Dzien dobry – tu Polska – sobota, 7 listopada 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 295 (5550) 7 listopada 2020 r.

Padl rekord zgonow
KORONAWIRUS W POLSCE- STAN NA DZIS:
Ministerstwo Zdrowia poinformowalo dzis o kolejnych 27 tys. 86 przypadkach
zakazen koronawirusem. Jest to niewiele mniej niz wczoraj, gdy bylo to
rekordowe 27 tys. 143. Zmarlo 445 osob. Jest to rekordowy wynik zgonow od
poczatku pandemii.
Na kwarantannie przebywaja 433 tys. 524 osoby, a nadzorem
sanitarno-epidemiologicznym objete sa 42 tys. 562 osoby.
Resort podal, ze wyzdrowialo 188 tys. 675 osob.

Zadanie dnia:
OTWIERAJCIE KNAJPY, ZAMYKAJCIE KOSCIOLY. BOG JEST WSZEDZIE -DOBRE ZARCIE
NIE..!
(Nad.KRYD)

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Witam!
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 95,40 zl
(dziewiecdziesiat piec zl czterdziesci gr). Wplaty w ostatnim tygodniu
wyniosly 1.250 zl. Wplacilismy 2.400 PLN na operacje Oliwii Gawrych.-
pozostala na ten cel resztowka -600 PLN i od przyszlego tygodnia zaczniemy
splacac 3.000 PLN Klinice w Brukseli za konsultacje i pooperacyjne
ldeczenie przeszczepionej watroby Kuby Krzysztofika
Pozdrawiam:
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom „Liver”
Krakow
————-
Tych 1250 PLN ubieglotygodniowych wplywow, to glownie dochod z Galerii
Obrazow kpt. Zdzislawa Komperdy, ktoremu Czesc i Chwala za pomysl i
realizacje.W Galerii zostalo juz tylko kilka eksponatow , konkurujacych
miedzy soba pieknem tematu i barwna kolorystyka, a wszystkie moga byc
ozdoba kazdej sciany w mieszkaniu. . Sto PLN za legendarny obraz (z
certyfikatem!) powstaly na rozkolysanym morzu (jest o czym opowiadac
gosciom), to naprawde nieduzo. Takich okazji sie nie przepuszcza,”
Gargamel

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.8194 PLN Euro: 4.5277 PLN Frank szw.: 4.2368 PLN
Funt: 5.0196 PLN
Gielda 6.11.2020 r. godz. 17.00 WiG 48962 (+.1.38%) WiG20 1697 (+
1.96%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.77 PLN Euro: 4.45 PLN Funt: 4.93
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.69 PLN Euro: 4.40 PLN Funt:
4.93 PLN

Pogoda w kraju
Na ogol pochmurno, jednak w centralnej czesci mozliwe sa przejasnienia, a
na poludniu nawet rozpogodzenia. Na termometrach maksymalnie od 11 stopni
Celsjusza na Podlasiu do 15 stopni Celsjusza na Dolnym Slasku.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
WIENCE I DO BUDY!
Gdy Agafia Danilowna obudzila sie pewnego rana z niespokojnych snow,
stwierdzila, ze na glowie ma twardy pancerz. Zamiast starej przepoconej
szlafmycy – czapka narodowa. Siegnawszy reka, by wylaczyc budzik na
wyswietlaczu, powitala ja aplikacja narodowa, a na dloni narodowe tatuaze w
orzelki.
Radyjko narodowe nadawalo narodowe msze, czajnik bulgotal w takt „Mazurka
Dabrowskiego”, a maz od rana z zelazkiem.
Prasujesz maseczki narodowe?
Nie, flage narodowa.
A w jakiej temperaturze?
Wysokiej.
Gdy logistyka oraz planowanie walki z pandemia w partii nie wyszlo i
zaczelo sie Wielkie Wymieranie Niepodleglej, to partia stawia na
militaryzacje oraz patriotyczne uniesienie. Narodowa kwarantanna, za oknem
pogoda narodowa, a wodzowie umundurowani. Wodz Kaczynski odpowiedzialny za
resorty silowe wysyla patriotyczna mlodziez do bicia Polek i Polakow,
siedzac za biurkiem w umundurowaniu z kotwica powstania warszawskiego, a
premier Mateusz Morawiecki w wojskowej kurtce z flaga polska na ramieniu
przypomina o swej harcerskiej naturze w narodowym spocie promujacym pomoc
dla seniorow. Czekam, az wojsko w przedszkolu bedzie lozek do lezakowania
pilnowac.
W odroznieniu od premiera nie przebywam w izolacji na dzialce zakupionej po
taniosci od kosciola, tylko walcze w terenie. Nie mam w domu telewizji,
wiec o spocie telewizyjnym dowiedzialam sie od szatniarza w bibliotece.
„Widziala pani Morawieckiego z siatkami? Ukradl staruszce spod drzwi na
drugim pietrze i uciekl na trzecie. Niech pani uwaza na swoje zakupy”. „No
wiem, ale pan jest seniorem pracujacym, a niektorzy od miesiecy w domu
zamknieci sa i nawet Morawieckiemu by otworzyli”. „A wie pani, ze od
poniedzialku biblioteka zamknieta? Morawiecki wszystkich zamyka, a sam do
Grecji jedzie”. „Naprawde? W sumie dobry pomysl, na wyspach jest zdrowiej,
a cos ustal przekaz o Polsce jako zielonej wyspie”. „No, przeciez Szumowski
mowil najpierw, ze wakacji nie bedzie, a sam na Kanary polecial plywac
lodka””. W bibliotece to zawsze czlowiek wiedzy nabedzie.
Prezydent Andrzej Duda mowi, ze „rozumie kobiety”. A ja rozumiem
antycovidowcow. Bo z nimi rozmawiam i polecam takie rozmowy ministrowi
zdrowia, epidemiologom oraz specom od partyjnej propagandy. Zamiast
straszyc prawami kobiet, lepiej uspokajajcie obywateli. Nie widze, by
Ministerstwo Zdrowia dodawalo nam otuchy lub probowalo robic konsekwentna
kampanie informacyjna na temat pandemii i tego, jak ja zdrowo przezyc.
Tymczasem dzis uslyszalam od znajomego taki wywod: „A wiesz, ze te karetki,
co slyszysz na miescie, to jezdza puste? Dostali taki nakaz. Zeby napiecie
budowac i dalej nas zastraszac”.
Czekam na plomienne wystapienie prezydenta Dudy 11.11 o wspolnocie
prawdziwej narodowej, a nie wyimaginowanej europejskiej, patriotyczne
kleczenie i skladanie wiencow wszedzie, gdzie sie da (byle nie pod Ignacym
Daszynskim). Kleczenie to naprawde jedyne, co mu wychodzi, i tylko dlatego
jeszcze nas nie zamkneli do konca w domach. Jak Duda posklada wience, to
wtedy my wszyscy do budy.
Lockdowny w Niepodleglej kreca sie wokol kalendarza koscielnego. Teraz
swiat katolickich akurat nie ma, czyli mozna nas pozamykac. Do budy albo do
trumny. Premier ukaze sie potem na Jasnej Gorze i otworzy wszystko cudownie
4 grudnia, zeby wszyscy mieli czas kupic tony jedzenia, hektolitry wodki do
sledzia, przedmiotow, choinek i by wraz z babciami, wujkami i ciociami
zasiasc do wdychania wirusa w zamknietym szczelnie domu.
Po paradzie na Trzech Kroli – parada to nie protest motlochu, tluszczy i
kurewek, tylko radosny zdrowy spacer z wielbladami, sloniami i piatka dla
zwierzat – znow sie nas zamknie, a na Wielkanoc otworzy. No chyba, ze
gorale z ciupagami i slynny trener narciarstwa wymusza jakis punkt mowiacy
o tym, ze gory sa zdrowe. W koncu jedyny prawdziwy papiez lubil Tatry,
prawda? Ci, ktorzy uwazaja, ze polska strategia walki z wirusem to
„loteria” i jest przypadkowa, chyba zaprawde nie zauwazyli, ze rzadzi nami
od lat jedna i ta sama instytucja.
Agata PASSENT

Dranstwa Ksiedza Kardynala
I KTO BY POMYSLAL, ZE GULBINOWICZ…
Archidiecezja wroclawska odniosla sie do komunikatu Nuncjatury Apostolskiej
o konsekwencjach wobec kardynala Henryka Gulbinowicza. „Surowosc sankcji,
zastosowanych wobec ksiedza kardynala, wskazuje, ze dochodzenie
potwierdzilo prawdziwosc zarzutow (…)” – poinformowal rzecznik
archidiecezji.
„Komunikat Nuncjatury Apostolskiej w sprawie ksiedza kardynala Henryka
Gulbinowicza jest dla nas, jako Kosciola wroclawskiego, o tyle bolesny, ze
pokazuje, iz w przeszlosci pewne osoby zostaly powaznie skrzywdzone przez
duchownego, ktory przewodzil naszej diecezji. Tym ludziom nalezy sie slowo:
‚przepraszam’ i im ten wyrok sie nalezal. Wyrazamy szacunek wobec nich i
deklarujemy gotowosc wsparcia i pomocy – czytamy w komunikacie ks. Rafala
Kowalskiego, rzecznika archidiecezji wroclawskiej.
W czwartek Nuncjatura Apostolska w Polsce poinformowala o zakazie
uczestnictwa w jakichkolwiek celebracjach lub spotkaniach publicznych oraz
uzywania insygniow biskupich przez kard. Henryka Gulbinowicza. Duchowny
zostal takze pozbawiony prawa do nabozenstwa pogrzebowego w katedrze i
pochowku w katedrze. Ma tez wplacic darowizne na dzialalnosc Fundacji
swietego Jozefa, powolanej przez Konferencje Episkopatu Polski w celu
wspierania dzialan Kosciola na rzecz ofiar naduzyc seksualnych, pomocy
psychologicznej oraz prewencji i ksztalcenia osob odpowiedzialnych za
ochrone nieletnich.
Kardynal Henryk Gulbinowicz jest oskarzany o molestowanie seksualne
nastolatka. Ofiara duchownego mial pasc Przemyslaw Kowalczyk, znany rowniez
jako poeta Karol Chum, gdy mial 16 lat i uczeszczal do Nizszego Seminarium
Duchownym w Legnicy.
„Fakt, iz sprawa zostala podjeta, wyjasniona i doprowadzona do konca
potwierdza, ze w Kosciele nie ma jakiejkolwiek taryfy ulgowej dla tego
rodzaju przestepstw oraz ze nigdy nie bedzie zgody na ich tolerowanie.
Pomimo tego, ze rozmawiamy o czynach, ktore mialy miejsce kilkadziesiat lat
temu, w Kosciele nigdy nie zostana one uznane za przedawnione. To takze
pozwala ufac, ze Kosciol z cala stanowczoscia reaguje i nie pozwala na to,
aby takie sytuacje sie powtorzyly dzis oraz w przyszlosci” – czytamy w
komunikacie Kurii

TWORZENIE PRZEZ…NISZCZENIE
Witam!,
Na podstawie publikacji w Angorze pragne zasygnalizowac problem, ktory-
myslalem,ze jest latwo rozwiazywalny w czasie pandemii.
Otoz od wielu dni w rozmowach z przyjaciolmi mowillismy o latwym sposobie
poradzeniu sobie z brakiem szpitali.. Np. o prostym poleceniu jednostkom
wojskowym rozwiniecia szpitali polowych. Przeciez kazda wieksza jednostka
majac takie
cos powinna w godzinie „W” zamiast cwiczen przeprowadzic prawdziwe
dzialania. No i co sie dzieje?Czemu nie mozna tego
zrobic? Oto,to troche danych z publikacji M Fiszera w Angorze::
W czasach minionych kazda dywizja miala wlasny rozwiniety batalion
medyczny(a dywizji bylo 13) liczacy 155 osob,w tym 27
lekarzy(glownie chirurgow).W czasie pokoju pracowali oni w przychodniach
wojskowych. Ponadto w dywizji Wojsk Ladowychbyly rozne pulki, a w nich
rozwinieta kompania medyczna wystawiajaca w kazdym garnizonie tzw izbe
chorych(w czasie pokoju
6 lekarzy,w tym stomatolog). Ile bylo takich pulkow? W kazdej dywizji 6
czyli w sumie prawie 80.Takie pulki byly tez w innych brygadach
(rakietowe,artylerii..).Liczac wszystko bylo PONAD 100 kompanii i 13
batalionow medycznych.Do tego wszystkiego nalezalo
doliczyc inne formacje:lotnictwo,WOPK,flota….Last but not least to te
szpitale stacjonarne na najwyzszym poziomie.Byly mocno rozbudowane(taki w
Walczu, to kilkanascie budynkow z anestezjologia i OIOM-em). Kuznia kadr
wojskowych lekarzy byl WAM , ktory w latach 1957-2003 stanowil takze
wazny osrodek badawczo-rozwojowym. Lekarze z tej uczelni to byli
rownoczesnie profesjonalni zolnierze,bo przechodzilipelne przeszkolenie
rekruckie,strzeleckie,a nastepnie taktyczne.
Kilka la temu zaczelo sie jednak bezmyslne niszczenie .W 2002 podjeto
decyzje o likwidacji WAM i rok pozniej ja zrealizowano, a likwidacja
szpitali wojskowych
juz poszla jak lawina.Jest co prawda jeszcze 13 szpitali
wojskowych,ale….W lutym 2007 rozwiazano pozostale bataliony medyczne,nie
dajac nic w zamian.Tak wlasnie pozbawiono wojsko szpitali polowych na
wypadek wojny.Pozostale w brygadach kompanie medyczne przeformowano w
zredukowane GrupyZabezpieczenie Medycznego, a w 2013 i je zlikwidowano. Tym
razem za rzadow PO.Dzisiaj NIE MA juz zabezpieczenia medycznego wojska. Cos
z tym sprzetem jednak jest, bo np niedawno ogloszono rozwiniecie szpitala
polowego we Wroclawiu, jako przeznaczonego do kwarantanny.Czemu nie do
leczenia???
Tak oto uzyskalem odpowiedz na pytanie czemu nie ma szpitali polowych, ale
dalej nie mam odpowiedzi na pytanie co to za zaidiotyczny sposob na
tworzenie czegos przez zniszczenie poprzedniego. I to nie jedna partia tak
robila….
Oby normalnosc wrocila,choc mysle,ze juz jej sie nie doczekam, bo to
jeszcze ze 100 lat, a moze i wiecej…
Pozdrawiam
BOJARCZ

P A R A F I A D A
– czyli jak plywac i nie zwariowac.
Prawie nigdy nie pisze o polityce, bo sie na niej nie znam, nie lubie jej,
a hipokryzja politykow zniecheca mnie do nich ( z wyjatkami ).
Chce jednak z perspektywy psychologa cos przedstawic. ( psycholodzy nie
musza byc madrzejsi od innych, maja jednak specyficzna umiejetnosc
obserwowania zachowan ).
Badania wykazaly ponad wszelka watpliwosc, ze ludzka emocja ma bezposredni
wplyw na sposob funkcjonowania komorek. W latach 90 XX wieku naukowcy
wspolpracujacy z armia amerykanska badali czy sila naszych uczuc ma nadal
wplyw na zywe komorki, szczegolnie DNA, mimo ze owe komorki nie sa juz
czescia ciala ( wyizolowano wiec ludzkie dna i umieszczono w specjalnej
rurze ). Innymi slowy, czy emocja ma nadal pozytywny lub negatywny wplyw na
probki tkanek, ktore zostaly oddzielone od ciala. Wiedza konwencjonalna
uznalaby, ze nie. Podazajac za tym sposobem myslenia z chwila, gdy tkanka,
skora, organy czy kosci zostana usuniete z ciala zadne polaczenie z nimi
nie powinno juz istniec. Jednakze opisany ponizej eksperyment pokazuje nam,
ze dzieje sie zupelnie cos innego.
W raporcie badan z 1993 roku, przedstawionym w czasopismie Advances, armia
opisala eksperymenty, ktore przeprowadzono, aby precyzyjnie ustalic, czy
polaczenie emocji i DNA nadal trwa pomimo separacji, a jesli tak, to na
jakie odleglosci.
Okazalo sie, ze emocje maja silny wplyw na ludzkie dna, bez wzgledu na
odleglosc oraz bez wzgledu na czas.
Ludzka emocja ma bezposredni wplyw na dna. Moge to powtarzac bez konca…
Okazuje sie, ( wg badan ), ze umysl emocjonalny ma o wiele wiecej do
powiedzenia, niz umysl racjonalny ( przekonacie sie o tym kochajac kogos ),
w szczegolnosci kiedy chodzi o zdrowie i dobrostan psychiczny jednostki.
Okazuje sie ( znowu wg badan ), ze ludzkie dna jest bardzo czula molekula
reagujaca charakterystycznie do wydarzen behawioralnych ( srodowiskowych ).
Poszczegolne slowa wywoluja adekwatne do nich emocje oraz adekwatna reakcje
dna i komorki ( dr Masaru Emoto ).
Zauwazono takze, ze wszelkie slowa nacechowane nienawiscia kurcza helise
dna, a slowa pelne milosci i dobroci- powiekszaja ja.
Udowodniono takze bezspornie, ze srodowisko pelne retoryki nienawisci
wplywa bardzo szkodliwie na zdrowie jednostki i jej zachowania.
Dzisiaj obserwujemy juz u naszych dzieci wzrost agresji, rywalizacji,
nienawisci spiecia, charakterystycznego dla doroslych!!!
Czy w obecnej sytuacji jestescie w stanie uslyszec cos madrego i
pozytywnego od politykow? Zarowno od prawicy jak i lewicy!
Czy ci ludzie dzialaja dla wspolnego dobra? Czy raczej wszelkimi metodami
zwalczaja siebie nawzajem, a chwyty, ktorych uzywaja sa zarazliwe dla
spoleczenstwa ( zreszta spoleczenstwo nawet nie zauwazylo, ze podaza za
swoimi „idolami ” zwalczajac sie tak jak oni ).
Ludzie przestali sie lubic i jedni boja sie drugich. O milosci do innych
nie ma juz mowy.
Caly ten pierdolony podzial na zwolennikow PiS i Opozycji sklocil Polakow
gorzej, niz niejedna wojna.
Nerwice, depresje, leki, zachowania dwubiegunowe, impotencje i inne, to
wynik wplywu srodowiska na jednostke.
Gratuluje „madrosci” wladzy i ich metod dzialania ( zwalczania innych )!
To politycy, zwlaszcza rzadzacy, sa odpowiedzialni za za nasze choroby, za
nasze samopoczucie oraz za wzrost nienawisci spoleczenstwa.
Pozdrawiam serdecznie,
Karol
————-
Dr Karol PARAFIAN-psycholog, MARYNARZ

I rym, cym, cym-Stanislaw Tym
F A L A K T O R A O B A L A
Panie premierze, zapytam, najpierw zatwierdziliscie program tortur dla
kobiet, a teraz leje pan krokodyle lzy?
O slodkie Radio Maryja! Dzieki ci za otwarcie nam oczu. Nam, zaslepionym
jakimis niewaznymi marzeniami o wolnosci, praworzadnosci, godnosci i madrej
przyszlosci dla mlodych i starszych Polakow. Jak to dobrze, ze to wlasnie
wy, w Toruniu, najczystsi i najbardziej prawi, istny szkaplerz ojczyzny,
dokonaliscie waznego odkrycia. Sila waszego ducha pokonala brud materii i
oto stalo sie. Najpierw na niebie ukazal sie znak prawdy, a potem odezwal
sie bulgocacy ryk wrzacej smoly. 30 pazdziernika po stolecznym bruku
rozpelzly sie wielkie czarne ropuchy grzechow. Po ulicach spacerowali nie
ludzie, lecz sto tysiecy wyslannikow szatana, a oni – jak wiadomo – moga
przybrac kazda postac. Oblesne pyski w mgnieniu oka zmienialy sie wiec w
mlode, niewinnie wygladajace kobiety, no i towarzyszacych im mezczyzn.
Gdzieniegdzie spod sukni jeszcze wysuwal sie ogon, a zamiast bucika slychac
bylo stukot diabelskiego kopyta. Czarcia falanga zalala Warszawe, zionac
piekielnym ogniem.
Tak z grubsza wygladala relacja wytrawnych dziennikarzy i specjalistow ks.
Rydzyka z protestow w stolicy. Ale zostawmy natchnione radio. Przejdzmy do
faktow. Ostatni czwartek i piatek to byly prawdziwe dni pozegnania z
resztkami rozumu – nie tylko Kosciola, takze rzadu i politykow Zjednoczonej
Prawicy. Oto na scene wszedl, wypchniety przez nieomylnego wspoltworce
wszechswiata z Nowogrodzkiej, premier Morawiecki i przemowil zamaszyscie:
To „nasze panie” sa najbardziej poszkodowane w czasie pandemii, bo na nie
„spada caly ciezar obslugi domu i dzieci”. Panie premierze, zapytam,
najpierw zatwierdziliscie program tortur dla kobiet, a teraz leje pan
krokodyle lzy? Niech sie pan zatrzyma w tej rozpaczy, jakie „nasze panie”?
Skad ten protekcjonalizm? To sa kobiety, nie wasza wlasnosc. A tak
podkreslany przez pana „ciezar obslugi” powinien wziac na siebie takze maz
czy partner w rodzinie, nawet jesli nalezy do PiS.
Zupelnie niespodziewanie dla samego siebie ocknal sie z glebokiego letargu
Andrzej Duda. Zapowiedzial salomonowe rozstrzygniecie, liczac na „szeroki
konsensus”, bo to ladnie brzmi i nic nie znaczy. Ma to byc „popraweczka” do
wyroku wydanego przez Trybunal Julii Przylebskiej. Wynika z niej tyle:
jesli sa obiektywne przeslanki, pozwalajace w pewnym stopniu, oczywiscie
pod warunkiem, ze istnieje pewnosc, choc z drugiej strony wiadomo, ze nigdy
jej nie ma do konca, to oczywiscie nalezy sie nimi kierowac, choc
ostateczna decyzja powinna byc podjeta po wnikliwym rozpatrzeniu przez
konsylium, ktorego czlonkowie maja oczywiscie prawo do indywidualnej oceny
sytuacji, rzucajacej swiatlo na pewne aspekty. Mowiac krotko: kobieta nadal
nie ma nic do powiedzenia.
Na glowe pobil wszystkich as w talii Kaczynskiego Przemyslaw Czarnek,
minister edukacji o bolszewickiej mentalnosci. Ustalil on, ze tak tlumny
udzial uczniow i studentow w protestach to „smiertelne zagrozenie dla
calego spoleczenstwa”. Postraszyl, ze wobec nauczycieli i wladz uczelni,
ktore nie potepily „chuliganerii, wandalizmu, chamstwa i brutalnosci”, beda
wyciagane surowe konsekwencje – z pozbawianiem stanowisk i ograniczaniem
dofinansowania wlacznie. Czarnek, tak obiecuje, naprawi wszystkie bledy
oswiaty w ostatnim trzydziestoleciu. Mam nadzieje, ze nie zdazy, ze go ta
fala inteligentnych mlodych ludzi obali – podobnie jak Kaczynskiego, Ziobre
i Gowina. O Morawieckim nie wspominam, bo zostanie wciagniety nosem przy
okazji. Niech nam z tego Strajku Kobiet wolnosc wyrosnie.
Stan islaw TYM

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
(Kronika popkulturalna Kuby Wojewodzkiego).
* Jest. Kolejny wielki sukces zespolu De Mono. Po 12 latach Sad Apelacyjny
w Warszawie zabronil Markowi Koscikiewiczowi, zalozycielowi grupy De Mono,
uzywania nazwy De Mono. Gratulacje. Czlowiek, ktory wywolal temat „Kochac
inaczej”, nie zasluguje na sprawiedliwosc.
* Jest nowa pozycja ksiazkowa od Zbigniewa Bonka. To „Mecze mojego zycia”,
w ktorej legendarny pilkarz opowiada o 10 najwazniejszych spotkaniach w
swej karierze. Niestety, nic nie ma o spotkaniu ze Zdzislawem Krecina.
Czlowiekiem, ktory przez lata decydowal, kto strzeli, a kto bedzie
asystowal na trzezwo.
* Do wszystkich, ktorzy maja matematyczny problem z tym, ile jest naprawde
Gesslerow: na mapie swiata doszedl kolejny. Corka Magdy Lara urodzila
corke. Gratulacje. Po szybkim obliczeniu wynika, ze aktualnie jest ich 35.
Netto.
* Wojciech Cejrowski skomentowal marsze protestacyjne kobiet, odbywajace
sie na terenie calego kraju. „Pieklo wyje i bluzga. Szatan szczeka pyskami
swoich slug. Normalni ludzie, nawet wsciekli, nie posluguja sie takim
jezykiem”. Na miejscu Krystyny Pawlowicz czulbym sie pominiety.
*Kolejna ksiazka bylego pilkarza to autobiograficzna spowiedz Tomasza Hajty
pt. „Ostatnie rozdanie”. Jest grubo. O korupcji, przemycie papierosow,
uzaleznieniu od hazardu i smiertelnym wypadku. Hajto kiedys powiedzial, ze
80 proc. umiejetnosci Grzegorza Krychowiaka to umiejetnosc biegania. Tu
jest podobnie.
* W kanale Active Family wystartowal codzienny late night show pt. „Moon
talk”. Gospodynia jest Magdalena Kasperowicz, a goscmi polscy artysci.
Zycze powodzenia. Stacja jednak ma promowac zdrowy tryb zycia. Czyli, jak
wynika z moich doswiadczen, 70 proc. artystow odpada.
* Zaneta Rosinska, pogodynka TVP Poznan, po czterech latach rzucila prace w
tej instytucji i poparla strajk kobiet. Albo poparla strajk i rzucila
prace. Bez wzgledu na kolejnosc, gratuluje. Nie trzeba byc pogodynka, zeby
stwierdzic, ze widocznosc przy gruncie jest znikoma. Co bylo zauwazalne w
slowach prezesa
* Do kin wszedl wlasnie film z Malgorzata Kozuchowska pt. „Czysciec”.
Opowiada o kobiecie, ktora doznaje objawienia i odkrywa niezwykla wiedze na
temat nieba, czyscca i piekla. Zeby tego doswiadczyc, nie trzeba jednak isc
do kina. Teraz wystarczy wyjsc na ulice.
* Jaroslaw Jakimowicz, publicysta wszechstronny TVP Info, skrytykowal
udzial Michala Zebrowskiego, swojego kolegi po fachu (to zart taki), w
reklamie sieci McDonald’s. Przylaczam sie. Jarek byl przynajmniej twarza
skupu katalizatorow. A one maja z nim cos wspolnego. Zuzyte poddaje sie
recyklingowi.
* Marcin Horala, intelektualne zaplecze PiS oraz dyrektor Centralnego Portu
Komunikacyjnego, zdiagnozowal, ze protestujacy na ulicach to mlodziez
wychowana przez Netflixa i TikToka. Jak widac, wiedza Marcina o swiecie
jest jak ten port. Glownie na papierze..
* Kolejna edycje programu „Taniec z gwiazdami” wygrala Edyta Zajac, byla
zona pilkarza Jakuba Rzezniczaka, ktorego niewiernoscia zyla cala Polska.
Jak twierdza znawcy tematu, program zwykle wygrywaja uczestniczki porzucone
lub zdradzane. Panowie, chcecie komus pomoc w wygranej? Wkrotce nowa edycja.
* Cezary Kucharski, byly agent Roberta Lewandowskiego, zostal zatrzymany
przez policje. Mial on szantazowac zawodnika i kierowac wobec niego grozby
karalne. To dziwne. Kazdy, kto choc raz byl w Polsce na meczu na trybunach,
wie, ze to bardzo popularne reakcje.
* Piesciarz, ktory nie wygrywa nigdy, czyli Marcin Najman, dostal sygnal,
ze lewacy, geje oraz entuzjasci aborcji demoluja Jasna Gore. Nie czekajac
na innych, dzielny zawodnik ruszyl z odsiecza. Niestety, czekalo go tam
rozczarowanie. Nikogo nie bylo, tym samym, wyjatkowo, nikt go nie pobil.
* Lider kabaretu Ani Mru-Mru Marcin Wojcik opublikowal pismo, ktore wyslal
do zarzadu TVP. Informuje w nim, ze rezygnuje z pracy w tej instytucji.
„Bezwstydna propaganda nie wpisuje sie w moj system wartosci”, oznajmil
satyryk. Ciekawe. Jak TVP zmienia sie w kabaret, to kabaret zmienia sie w
publicystow.
Kuba WOJEWODZKI

M A M P I E K N E Z Y C I E..!
Najlepsza polska kolarka Katarzyna Niewiadoma o problemach kobiecego
peletonu, igrzyskach, dominacji Holenderek oraz zalozeniu rodziny.
Dlaczego wyscigi kobiet sa ciekawsze niz mezczyzn?
-Pokonujemy krotszy dystans, dzieki czemu musimy jechac aktywnie od samego
poczatku. Nikt sie nie chowa, czekajac na koncowke, bo w kazdym momencie
moze sie wydarzyc cos istotnego. Jest wiele dziewczyn, ktore sa w stanie
wygrac, a zwyciestwo mozna odniesc na rozne sposoby.
Ale kobieta to wciaz kolarz drugiej kategorii…
-Idziemy do przodu. Wiadomo, ze daleko nam do mezczyzn, ale zainteresowanie
naszymi wyscigami z roku na rok rosnie. Jezdze w niemieckiej ekipie, gdzie
wszystko jest swietnie zorganizowane. Slyszalam, ze zdarzaja sie zespoly, w
ktorych sa na przyklad klopoty z dostarczeniem rowerow, ale ja nigdy tego
nie doswiadczylam. Nie mam na co narzekac.
Powiedziala pani kiedys, ze w peletonie kazda chce byc chuda. Brytyjka Mara
Abbott przez wiele lat zmagala sie z anoreksja.
-Wydaje mi sie, ze kazda z nas ma problem z jedzeniem. Zawsze mysle o tym,
co wkladam do ust, i czuje, ze musze sie kontrolowac. To nie jest zdrowe,
ale wszystkie mamy takie mysli zakodowane w glowie. Cos slodkiego? Jasne,
ale to znaczy, ze kolejnego dnia trzeba przejechac wiecej kilometrow, zeby
to spalic. Niektore dziewczyny wygladaja koszmarnie, ale na szczescie
zespoly reaguja i wycofuja je z wyscigow.
Trener Zbigniew Klek kilka lat temu nazwal pania Rafalem Majka w spodnicy.
To etykietka, ktora stala sie ciezarem?
-Nie zwracam uwagi na takie sprawy. Oczekiwania powstaja, kiedy czlowiek
osiaga wyniki. Ludzie zawsze chca wtedy wiecej i nikt nie powie:
„Spokojnie, tym razem nie musisz byc pierwsza”. Kiedy w glowie kolarza
pojawia sie mysl, ze musi wygrac, cala przyjemnosc ze scigania ucieka.
Mialam z tym problem. Za duzo myslalam podczas wyscigu, ciagle analizowalam
sytuacje. Zastanawialam sie: „Kto co zrobi? Kto pierwszy zaatakuje? A co,
jesli ktos zacznie jechac tak, ze nie utrzymam kola?”. Kiedy takie mysli
pojawiaja sie w glowie, gra jest skonczona.
Podobno w tym roku pierwszy raz przystapila pani do startow bez presji.
Wczesniej byl to problem?
-Jako liderka zespolu chcialam wygrywac wszystko i zadowalac innych. Bardzo
sie przez to stresowalam. Wiosenny lockdown uswiadomil mi, co jest w zyciu
wazne. Mam dzis inne podejscie do kolarstwa. Mam piekne zycie i widze, jak
wiele istotnych rzeczy dzieje sie dokola mnie.
Zlapla pani dystans?
-Pierwszy raz, odkad sie scigam, moglam odpoczac i zyc swoim zyciem bez
stresu zwiazanego z tym, co czeka mnie kolejnego dnia. Okazuje sie, ze
bardzo mi tego brakowalo. Nie musialam sie skupiac na kolarstwie, dzieki
czemu uswiadomilam sobie, jak bardzo za nim tesknie. Nie chce mowic, ze w
pewnym momencie stracilam pasje, ale bylam zagubiona, miewalam watpliwosci.
To pani wlasne refleksje czy efekt pracy ze specjalista?
Doszlam do tego sama. Probowalam wspolpracy z kilkoma psychologami, ale bez
efektu. Teraz, po zwyciestwie Igi Swiatek w Roland Garros, czytalam jej
wywiady. Wspominala, ze wlasnie dzieki pani psycholog czuje sie bardziej
stabilna i moze wygrywac turnieje. Zastanawialam sie nawet, czy nie
zadzwonic do osoby, z ktora Iga wspolpracuje, ale perspektywa otworzenia
sie przed kims obcym jest dla mnie stresujaca. Latwiej mi o to w kontakcie
z ludzmi, ktorych kocham.
Drugie miejsce w Giro Rosa, czyli najbardziej prestizowym kobiecym wyscigu,
wystarczy, aby powiedziec, ze za pania udany sezon?
-To swietna sprawa, ale czuje niedosyt, bo po raz pierwszy w profesjonalnej
karierze niczego nie wygralam. Pandemia koronawirusa sprawila, ze to byl
bardzo dziwny rok. Odwolywano wyscigi i nie wiedzialysmy, czy w ogole
bedziemy startowac. Przez te niepewnosc nie trenowalam na 100 procent.
Mozliwe, ze pod koniec sezonu zabraklo swiezosci. Po Giro Rosa bylam
wykonczona i podczas mistrzostw swiata nie czulam sie najlepiej. Mialam
wrazenie, ze organizm nie chce sie regenerowac – zupelnie, jakbym uderzyla
o dno i nie mogla sie podniesc.
Siodme miejsce w mistrzostwach swiata to zadra w sercu?
-Trasa byla bardzo fajna. Moze nie powalczylabym o zwyciestwo, bo Anna van
den Breggen jest bardzo mocna, ale moglam zdobyc medal. Tymczasem mialam
wrazenie, jakbym nie byla w stanie sie zmeczyc. Organizm byl tak
wyczerpany, ze nie moglam poczuc zakwasow w miesniach, cos mnie blokowalo.

Duzo nauczyly pania igrzyska olimpijskie w Rio?
-Bylam wowczas bardzo mocno skupiona na kolarstwie, zachowywalam sie
egoistycznie. Liczyl sie tylko sukces, nie istnialo dla mnie nic poza
treningami i regeneracja. To sprawilo, ze podczas igrzysk bylam mentalnym
wrakiem. Nie wiedzialam, czego chce. Ludzie mowili, ze na pewno zdobede
medal, i sama w to uwierzylam. Nie wyobrazalam sobie innego scenariusza,
wiec szoste miejsce bylo olbrzymim rozczarowaniem. Zaczelam szukac w zyciu
balansu. Nie mam juz obsesji zwyciezania.
A jednak w przyszlym roku znow wszystko podporzadkuje pani igrzyskom?
-To jedno z najwazniejszych wydarzen w kobiecym kolarstwie. Jesli komus
powiem, ze bylam na podium Strade Bianche, to raczej nie zrobi na nim
wrazenia, ale medal igrzysk jest czyms zupelnie innym. Chce byc w Tokio w
najlepszej formie. Teraz skupiam sie na pracy nad waga. Musze tez poswiecic
wiecej czasu treningom silowym i wzmocnic cale cialo, bo czasem podczas
sezonu mam problemy z plecami.
Podtrzymuje pani, ze po medalu igrzysk zastanowi sie nad zakonczeniem
kariery?
-Mam 26 lat i nie wiem, czy chcialabym kontynuowac kariere po trzydziestce.
Wiem, ze sa dziewczyny, ktore jezdza znacznie dluzej, ale ja poswiecam sie
kolarstwu od 15. roku zycia. Chce miec czas dla siebie, zajac sie czyms
innym. Podrozowac, zwiedzac swiat, zalozyc rodzine. Nie mam konkretnego
planu, ale widze dla siebie kilka wyjsc. Nie boje sie konca kariery i to
mnie uspokaja. Dojrzalam do tego, ze rodzina jest wazniejsza niz sport.
Rozmawial:
Kamil KOLSUT
———————-
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)
—————
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *