Dzien dobry – tu Polska – sobota, 6 lipca 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 179 (5209) 6 lipca 2019 r.
W E E K E N D

Z cyklu: korespondencja Wielkich Ludzi
LIST GRATULACYJNY DO POSLA KRASNODEBSKIEGO
Wielce Szanowny Panie Posle!
Dla mnie, jak i dla wiekszosci Polakow, jest Pan zwyciezca wczorajszej
kleski. To ze poparla pana znikoma liczba poslow PE w staraniach o bycie
wiceszefem tej instytucji swiadczy o tym, ze Pan wygral. Przeciez jak
zwyciezac mamy pokazala nam Beata Szydlo, ktora wygrala 1:27 oraz Mateusz
Morawiecki, ktory wygral poprzez nieumieszczenie zadnego Polaka w
strukturach UE. Te wiekopomne zwyciestwa dlugo fetowane z kwiatami i lzami
stanowia wzorzec pod dalsze sukcesy. Nie wspomne tutaj innych przewag,
ktore miedzyczasie uzyskano, gdy zdolalismy przeprowadzic konferencje
pokojowa, po ktorej sklocilismy sie jednoczesnie z Iranem i Izraelem! Tak
panie posle! Ta sztuczka z wkurzeniem na nas dwoch od lat ze soba
walczacych wrogow w ramach organizowania spotkania, ktore mialo ich
pogodzic, tylko nam sie w historii dyplomacji udala.
A pomysl, aby zlikwidowac nasz przemysl zbrojeniowy poprzez skierowanie
zamowien wylacznie do USA? Super! Uzyskamy za to prawo do wjazdu bez wiz,
ktore cala Europa ma za darmo.
Pasmo sukcesow naszej dyplomacji ostatnich czterech lat jest imponujace.
Wkurzylismy wszystkich, z ktorymi mielismy kontakt poza Rosjanami, ktorym
sie wyslugujemy juz zupelnie otwarcie. Agentura GRU gdyby obsadzila rzad w
Polsce nie uzyskalaby tyle od niego, co dzialania PiS. To tez swiadczy o
naszym sukcesie, gdyz jest totalna kleska.
Zreszta znaczenie polityki zagranicznej jest przesadzone, szczegolnie w
kontekscie globusu, ktory stoi w gabinecie prezesa. Czyz najlepszym naszym
zwyciestwem nie jest wlasnie ta zmiana mentalnosci u Polakow, ktora
doprowadzila do tego, ze jestesmy mentalnie sami na globie? A rzeczywistosc
zewnetrzna istnieje tak samo jak San Escobar.
Roman GIERTYCH
PS Podobnych asow dyplomacji mielismy w 1939. Tez zostalismy sami. Ale za
to „silni, zwarci, gotowi” cala sila nadetej, hurrapatriotycznej
propagandy. Oby konsekwencje nie byly podobne.
—————–
Przechwycil: Lech R. Lyczywek. ktoremu serdecznie dziekuje- Wasz:
Gargamel Wdziecznie Usmiechniety

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 6.200,80 zl (szesc
tysiecy dwiescie zl i 80 gr). Wplaty w ostatnim tygodniu to 5840 zl., a
wydatek – zaplata wiedenskiej klinice pozostalej raty za konsultacje i
badania Moniki ze Slaska po przeszczepie watroby i pluc. W kolejce mamy
oplacenie transzy za operacje Ewelinki. W lipcu bedzie na badaniach
kontrolnych w Brukseli Kuba Krzysztofik, ktoremu uratowalismy zycie. Mama
relacjonuje, ze przyniosl bardzo dobre swiadectwo.
Pozdrawiam:
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow
„Rownolegle” trwa dzialalnosc Sklepiku Zawyzonych Cen, ktory w minionym
tygodniu przyniosl imponujacy dochod 6 tysiecy zl- po tysiac zlotych
dziennie i zakonczyl sie pieknym gestem: polski marynarz wylozyl dwa
tysiace zlotych na leczenie ukrainskiego dziecka! Rownoczesnie naplywaja
oferty nowego „towaru” do sklepiku. M.in. Znany Zespol Papa Dance
daje zestaw wszystkich trzech swoich CD PAPA DANCE z lat 80-tych, w
komplecie z dwuosobowym zaproszeniem na koncert Papa D. z okazji 35-lecia w
Warszawie – Palladium 10.11.2019 r, a Ksiadz pralat prof.dr Henryk M,(
ktory, na marginesie, twierdzi, ze nic co zle w Kosciele nie jest go juz w
stanie zaskoczyc) ofiarowal Pamiatkowy Medal wybity z okazji 80 rocznicy
Wybuchu II Wojny Swiatowej. Dla hobbysty historyka eksponat jak znalazl.
Akcja trwa, Sklepik znow otwarty od poniedzialku.- Wasz:
Gargamel Straganiarz

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7689 PLN Euro: 4.2445 PLN Frank szw.: 3.8165 PLN Funt:
4.7319 PLN Gielda 5.07.2019 r. godz. 17.00 WiG 60628.11 (-0.43%)
WiG30 2692.67 (-0.53%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.67 PLN Euro: 4.18 PLN
Funt: 4.68 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.69 PLN
Euro: 4.15 PLN Funt: 4.68 PLN

Pogoda w kraju
Pogodnie jedynie na Slasku. W pozostalej czesci kraju zachmurzenie bedzie
sie zmieniac, mozliwe sa takze slabe opady przelotnego deszczu. Temperatura
maksymalnie od 19 stopni C na Suwalszczyznie do 28 st. C na Dolnym Slasku.

Czy Pani lubi Zaluckiego?
KUMOTERSTWA NIE MA…
Kumoterstwa nie ma
Jest to wlasciwie tajemnica
Dosc osobistej natury;
Mialem interes do ksiezyca…
By pelnia swiecil z gory!
O to mi szlo, azeby jasniej,
Bo gosc byl w pierwszej kwadrze wlasnie…

– Dla pana – mowie – to drobnostka,
Kosmiczna blahostka,
A dla mnie – nie bez znaczenia!
Poeta wszak sie – mowie – jest, nie?
Wiec ma sie – mowie – kilka westchnien
Pilnych do zalatwienia!
Ponadto pare wzlotow duszy
Odwalic dzis koniecznie musze…
I spotkac mam sie pod kapliczka
Z pewna przystojna lunatyczka –
W zwiazku z czym pelnie musze miec.
Wiec cala geba –
Prosze –
Swiec!

Pomimo argumentow tylu
I tylu slusznych przeciez zdan –
Ksiezyc wciaz swiecil mi z profilu…
No, nie dran?

– Mnie sie od pana,
Badzmy szczerzy,
Tez – mowie – jakis wzglad nalezy!
Drukuje przeciez w prasie
Recenzje z panskiej dzialalnosci,
To znaczy wiersze o milosci,
O snach, co to je ma sie…
Ponadto, drogi przyjacielu,
Wspolnych znajomkow mamy wielu
Z lirycznych zwlaszcza kol…
Od lat sa z panem za pan brat.
Niejeden nawet z pana spadl!
Ja sam –
Tak pol na pol…

Slusznie wiec na twe wzgledy licze –
Kontakty nie w kij dmuchal.
Pokaz, ksiezycu, swe oblicze!
Posluchaj!…

Nie posluchal.

Lecz koncze wiersz ten z mysla bloga,
Ze jego moral dla nikogo
Nie jest juz tajemnica:
Wbrew temu, co sie ciagle mniema,
Widzicie – kumoterstwa n i e m a!
(Na ksiezycu).
——————————————
Marian ZALUCKI

Smutne, ale,niestety, prawdziwe
PIEKNY KONIEC PSL-u ?
Niegdys na pytanie, kto wygra wybory, odpowiadano „koalicjant PSL-u”. Dzis
na tak samo postawione pytanie mozna odpowiedziec: „grabarz PSL-u”.
Tempo zmian dokonujacych sie na polskiej scenie politycznej jest doprawdy
zdumiewajace. Jeszcze kilka tygodni temu – kiedy Koalicja Europejska i jej
wyborcy wciaz wierzyli w zwyciestwo w wyborach do Parlamentu Europejskiego
– PSL bylo najwazniejszym, obok Platformy Obywatelskiej, podmiotem w KE.
Ludowcy mieli dac Koalicji to, czego nie mogla dac Platforma, czyli
poparcie na wsi. Owszem, wybory samorzadowe w 2018 roku nie byly dla partii
Kosiniaka-Kamysza tak dobre jak te cztery lata wczesniejsze, ale wciaz
ponad 12 procent poparcia na trudnym dla Platformy terenie to bylo wiano,
ktore czynilo z PSL-u atrakcyjnego partnera. Wyniki eurowyborow pokazaly,
ze PSL specjalnie atrakcyjne nie jest. Malo tego, pokazaly, ze partia
ludowa przestala byc wsi w ogole potrzebna.
Co zlego to nie my
Dzis Wladyslaw Kosiniak-Kamysz moze mowic, ze winny porazki PSL-u jest
nadmierny liberalizm obyczajowy Koalicji, za ktory rzekomo odpowiadali
politycy SLD i Nowoczesnej, ale to tlumaczenie niespecjalnie przekonujace.
Po pierwsze, jesli juz konserwatysci z PSL-u chcieliby winic kogokolwiek za
liberalne odchylenia, to w pierwszym rzedzie musialby to byc” jeden z
najpopularniejszych politykow Platformy Obywatelskiej! To Rafal Trzaskowski
– ktory ostatnio odniosl jeden z najwiekszych wyborczych sukcesow –
podpisal „Karte LGBT+”, co politycy Prawa i Sprawiedliwosci wykorzystali do
straszenia wyborcow „seksualizacja dzieci” i zenujacymi wizjami
masturbujacych sie czterolatkow. To prawda, ze PiS rzucilo sie rowniez na
slowa Pawla Rabieja z Nowoczesnej o mozliwej adopcji dzieci przez pary
homoseksualne, ale od tych slow koledzy i kolezanki Rabieja (a takze on
sam!) szybko sie odcieli. Poza tym, jeszcze w lutym to PSL, niepewne, czy
Platforma zdecyduje sie na budowe koalicji, zapowiadalo tworzenie Koalicji
Polskiej miedzy innymi wlasnie z Nowoczesna!
Drugim winowajca, ktorego ewentualnie mogloby wskazac PSL, powinni byc”
bracia Sekielscy. Wszak to ich film (dzis majacy 22 miliony odslon na
YouTubie) sklonil politykow Koalicji Europejskiej do krytycznych wypowiedzi
na temat stanu polskiego Kosciola, czy raczej problemu Kosciola z
pedofilami w swoich szeregach. Kosiniak-Kamysz moglby oczywiscie winic
kolegow koalicyjnych za to, ze temat w ogole podjeli. Warto jednak
przypomniec, jak sam mowil , ze PSL „bedzie bronic wartosci
chrzescijanskich w Polsce i Europie”, ale nie zgadza sie na „polityke w
Kosciele” i „przenoszenie Stolicy Apostolskiej z Rzymu do Torunia”.
Jesli wiec to rzekomy atak na Kosciol byl przyczyna slabego wyniku
ludowcow, Kosiniak-Kamysz moze miec pretensje takze do siebie. Ale szczerze
watpie, czy udawanie, ze filmu Sekielskich w ogole nie bylo, przysporzyloby
ludowcom wielu nowych glosow.
Zalozmy jednak, zyczliwie, ze wyborcow PSL-u faktycznie zniechecila
retoryka koalicjantow. Dlaczego w takim razie liderom ludowcow nie udalo
sie wytlumaczyc elektoratowi, ze ich partia pozostaje taka, jaka byla? Ze
udzial w Koalicji nie zmienil jej tozsamosci?
Odpowiedz jest prosta – bo PSL samo ma problem z podwazeniem popularnosci i
wiarygodnosci PiS-u na wsi. A wlasnie takie zadanie mial przed wyborami
europejskimi szef ludowcow.
I tego zadania nie wykonal.
Tej nie kocham, tej nie lubie” Tego pocaluje?
PSL ponioslo wiec w wyborach sromotna kleske. A Kosiniak-Kamysz, slusznie
obawiajac sie ataku z wewnatrz partii, natychmiast zaczal szukac winnego na
zewnatrz. Niestety dla siebie, poszedl o krok dalej. W imie walki z bledami
i wypaczeniami wezwal do tworzenia Koalicji Polskiej, wokol PSL-u,
wielkodusznie pozostawiajac otwarte drzwi dla Platformy Obywatelskiej.
Tak oto partia z trzyprocentowym poparciem wezwala najwieksza partie
opozycyjna do przystapienia do – jak na razie jednopartyjnej – koalicji.
Nie trzeba byc geniuszem polityki, aby zrozumiec, ze Grzegorz Schetyna na
taka propozycje mogl zareagowac tylko na dwa sposoby: albo z miejsca ja
odrzucic, albo – laskawie dla Kosiniaka-Kamysza – zignorowac. Wybral to
drugie, dajac tym samym liderowi PSL-u czas do namyslu.
Problem w tym, ze szef ludowcow nie ma dobrego wyjscia. Jesli zdecyduje sie
pojsc do wyborow samodzielnie, moze skonczyc poza Sejmem. I to nawet jesli
pod sztandar z koniczynka udaloby mu sie zaprosic Pawla Kukiza. Takze grupa
konserwatywnych, skonfliktowanych ze Schetyna bylych politykow Platformy
Obywatelskiej – jak Marek Biernacki i Bogdan Zdrojewski – raczej
mieszkancow wsi nie porwie.
Podobno toczyly sie tez rozmowy z Markiem Jurkiem, ale to znow mogloby
wychylic PSL za bardzo na prawo. Jak wytlumaczyc wyborcom, ze kilka tygodni
wczesniej szli do wyborow z partia, ktora chce przepisy aborcyjne
liberalizowac, a teraz ida z kims, dla kogo PiS jest w tej kwestii zbyt
liberalne?
Z dokooptowaniem zewnetrznych politykow wiaze sie tez inny problem – trzeba
sie z nimi dzielic miejscami na listach. A w sytuacji, gdy PSL nawet w
sprzyjajacych okolicznosciach moze zdobyc raptem kilkanascie mandatow,
kazdy posel z jego biurami i asystentami jest na wage zlota. Z tej
perspektywy lepiej byloby pojsc do wyborow z PO, bo przy dobrym ukladzie
list mozna by zdobyc kilka mandatow wiecej. Klopot w tym, ze, co skadinad
zrozumiale, Kosiniak nie chce roztopic sie w Platformie. A po ostatnim,
kiepskim wyniku oraz wewnetrznych tarciach w partii to mozliwe.
Czy zatem lepiej startowac calkowicie samodzielnie? W tej sytuacji
problemem mogloby byc zdobycie nawet 3 procent glosow potrzebnych do
otrzymania dotacji z budzetu. O elektorat wiejski moze w tych wyborach
zabiegac kilka partii, od PiS-u, przez nowo powstala Prawde szefa AGROunii
Michala Kolodziejczaka, az po Platforme, ktora chce odrabiac straty w
mniejszych miejscowosciach.
Ponadto samodzielny start PSL-u zwieksza szanse na sukces PiS-u, ktore od
dawna dazy do marginalizacji ludowcow. Trudno sobie wyobrazic, by nagle
partia Kaczynskiego o tym celu zapomniala.
Kolejne cztery lata z PiS-em u wladzy to dla PSL-u tragiczna wiadomosc. Ale
nawet jesli ludowcy wystartuja samodzielnie, a wladze jesienia przejmie
jakas przedwyborcza lub powyborcza koalicja PO z partiami lewicowymi, to i
w takiej ukladance dla PSL-u moze nie byc miejsca.
Albowiem – i to jest najwazniejsze – ugrupowanie ludowe moze w ogole
zniknac z parlamentu. Ludowcy, mowiac kolokwialnie, przekombinowali.
Prowadza polityke, ktora na piec minut przed wyborami grozi im utrata
zelaznego elektoratu i rozplynieciem sie w niebycie. Dzieje sie to,
paradoksalnie, w chwili, gdy PSL moze pochwalic sie jednym z najbardziej
lubianych i wyksztalconych politykow jako liderem!
Na zimno mozna byloby powiedziec, ze najlepszym rozwiazaniem dla
Kosiniaka-Kamysza bylby wiec start wspolnie z Platforma. Jest jednak duze
„ale”. Tak mogloby sie stac tylko wowczas, gdyby Kosiniak-Kamysz dostal
dosc duzo dobrych miejsc na listach. A tych w obecnej sytuacji Schetyna mu
nie da.
Kiedy wiec dzis lider ludowcow oglasza, ze nie ma miejsca na jednej liscie
dla Wiosny i PSL -u, to wbrew pozorom nie utrudnia zycia Schetynie, ale
przede wszystkim sobie. Pole manewru dla PSL-u wydaje sie kurczyc z kazdym
dniem.
Lukasz PAWLOWSKI

Holdys w „Newsweeku”
DOBA MA 24 GODZINY. TO CORAZ MNIEJ CZASU
Mam zgryzote. Slucham ludzi, z ktorymi mi po drodze, szanuje ich poglady,
rozumiem je doskonale, a jednoczesnie roznie sie z nimi czesto i boleje nad
tym, ze oni mnie nie sluchaja i nie kumaja. Nie staraja sie nawet. Jada
swoja waskotorowka, trzymaja sie za rece, by zaden nie odpadl na zakrecie,
i uwazaja, ze nie ma innej drogi. Dzis, bo jutro zapewne podziela moje
zdanie i powiedza „Kurde, trzeba bylo jednak…”.
Doba ma 24 godziny. To coraz mniej czasu. Kiedys mozna bylo pol dnia
przebablowac w lozku i nic sie nie dzialo. Dzis w ciagu doby spokojny kraj
zmienia sie w burzliwe spienione ludzkie morze, budowane sa barykady i
malowane tysiace transparentow. Zrywane sa traktaty i wypowiadane wojny.
Zla wiadomosc w ciagu doby jest w stanie uczynic spustoszenie, a bywa, ze
jest klamliwa.
Docieramy do sedna. Wszystko, co wiemy, wiemy z mediow. To jest nasze
informacyjne DNA. Po tej stronie plotu od wielu lat ci sami dziennikarze i
komentatorzy przepytuja w kolko tych samych politykow i fachowcow od spraw
krajowych i zagranicznych – to ich opinie sa dla nas zrodlem wiedzy. Zacny
profesor socjologii ponownie, jak 20 lat temu, przepowiada, co sie stanie.
Nigdy nie trafil. Pyta go ten sam dziennikarz co wtedy, jezyk tez ten sam,
choc w miedzyczasie zmienilo sie co najmniej jedno pokolenie. Kilkadziesiat
tych samych osob opisuje nam w kolko swiat po swojemu. O klimacie mowi
Cymanski, ktory wczoraj mowil o klapsie, przedwczoraj o zerowym PIT dla
mlodych. Potrzeba nagle 13-letniej dziewczynki, by dokonano wiekopomnego
odkrycia, ze ziemia tonie w plastiku i CO2, ze temperatura nas zabija, ze
mlodzi sie tego boja i to jest paliwem ich protestu. A wscieklosc mlodych
jest tym wieksza, ze telewizyjne gadajace glowy niczym przybysze z dalekich
planet miedla temat jakiejs obcej temu pokoleniu koalicji. Mlodzi sa tu i
teraz, maja inne problemy niz centroprawice i neoliberalizm. Wypatruja
nowych twarzy, a na ekranie dyzurny Cymanski peroruje o weglu.
10 lat temu Tusk zapytal mnie, jak dowiedziec sie, o czym mysla mlodzi.
Odpowiedzialem: „Niech pan poslucha hip-hopu. Tam jest wszystko – polityka,
leki, milosc, narkotyki, patriotyzm i emigracja. Kasa i ojciec alkoholik”.
Skrzywil sie. Nie lubil hip-hopu. (Obama lubil). Kilka dni temu pewien
polityk zaczepil mnie zdumiewajacymi slowami: muzycy zawsze wiedzieli
wczesniej, przepowiadali, co sie stanie. „Bo sa reprezentantami ludzi,
wsrod ktorych zyja” – odpowiadam. Cala polska rewolte 1989 roku wyspiewal
wczesniej polski punk. Wszystkie rebelie najpierw byly zwiastowane w
piosenkach. Dzis dostalem kilka prosb od wyg z opozycji, by pojsc w piatek
na spotkanie z Inga pod Sejm. Taki jest trend. Nie pojde. Moim trendem
byloby byc z nia wczesniej. Ten protest dorosli powinni czuc w swoich
zylach dawno. Wstyd by mi bylo teraz wspierac sie na jej dziewczecym
ramieniu i udawac, ze protestuje razem z nia. To dorosli podejmowali
decyzje o produkowaniu trylionow torebek plastiku, ktore beda dusic
wieloryby, nie myslac o ich skladowaniu i w jasnosci swych umyslow jakos
nie przewidzieli ani tego duszenia, ani zabojczej zmiany klimatu – teraz
apeluja o odwrot. Wstyd.
Dobry polityk musi przestac byc politykiem. Musi zaczac zyc jak czlowiek,
ktorym sie chce zajac. Nie wystarczy powiedziec: „Teraz bede walczyc o
prawa osob niepelnosprawnych” – trzeba sie z nimi spotykac, byc wsrod nich,
nie tylko na 24 godziny przed wyborami. Trzeba patrzec im w oczy, widziec
ich cierpienie i przejac sie ich losem. Wtedy slowa o walce w ich obronie
uloza sie same. Trzeba zrozumiec, a nie przeczytac formulki z gazet. By
stanac w obronie ludzi innych ras, roznych orientacji, odmiennych religii i
walczyc o roznorodnosc gloszonych idei, nie wystarczy mowic, ze sie chce o
to walczyc. Trzeba pedzic do czlowieka skrzywdzonego, bez kamer, po ludzku,
zapytac, co sie stalo, jak mu pomoc, czego potrzebuje. Zrozumiec. Stac z
nim ramie w ramie, nie tylko z okazji wyborow. Trzeba byc blisko. Zawsze.
Koalicja antypisowska rusza w teren, bedzie spotykac sie z ludzmi. Trzymam
za nia kciuki, choc nie slysze tego, co bym chcial. Zapewne oddam na nia
glos, bo mam dosc moralnej degrengolady i klamstwa, jakie spowily Polske w
ostatnich czterech latach. Ale Polski nie da sie zrozumiec w 24 godziny.
Nie da sie z nia usiasc przy piwie i wysluchac jej historii. 24 godziny
trwaja zawsze, teraz, w tej chwili tez.
Zbigniew HOLDYS

OKRUCHY HISTORII
Przez Ren i Dunaj do Polski
Wsrod delegacji oddajacych, tradycyjnie juz w Dniu Zwyciestwa, hold przed
Grobem Nieznanego Zolnierza w Warszawie wyroznia sie niezbyt liczna Grupa
kombatantow noszaca charakterystyczne czerwono-zielone furazerki i
granatowe krawaty. Spotkac ich tez mozna w stolecznym kosciele sw.
Andrzeja, pod tablica upamietniajaca francuskiego marszalka de Lattre de
Tassigny.
To weterani francuskiego ruchu oporu, zolnierze i oficerowie 19 i 29
Zgrupowania Polskiej Piechoty, ktorzy w szeregach I Armii Francuskiej,
dowodzonej wlasnie przez generala de Lattre de Tassigny, przeszli szlak
bojowy od poludniowej Francji przez Ren do Dunaju. Ich udzial w
decydujacej, koncowej fazie II wojny swiatowej na froncie zachodnim,
pozostaje nadal w cieniu dokonan dawnych polskich jednostek, walczacych u
boku zachodnich aliantow 2 Korpusu gen. Wladyslawa Andersa, czy I Dywizji
Pancernej gen. Stanislawa Maczka. Wydaje sie, ze wlasnie teraz w 74-ta
rocznice zwyciestwa nad hitlerowskim faszyzmem, powinno sie przytomniec,
moze nie tak spektakularny, ale istotny ich wklad w zwyciestwo.
Kleske wrzesniowa gleboko przezyli takze Polacy zyjacy we Francji. Dlatego
na wiesc o tworzeniu sie polskiej armii pod wodza gen. Wladyslawa
Sikorskiego z licznych srodowisk polonijnych (szczegolnie z polnocnej
Francji) chec wstapienia do niej zadeklarowalo blisko 100 tysiecy
ochotnikow. Nie wszyscy jednak dotarli do obozu w Coetquidan. Wiadomosci o
naborze nie docieraly do wszystkich skupisk emigracji polskiej. Francuzi,
nieswiadomi, ze juz wkrotce zostana pobici przez Hitlera, niechetnie
zwalniali z pracy polskich gornikow, ktorzy zglosili sie polskiej armii
(dotyczylo to blisko 40 tysiecy Polakow objetych poborem).
Operacji ladowania w poludniowej Francji pod kryptonimem „Anvil” od
poczatku przeciwny byl premier W. Churchill, ktory uwazal, ze drugie (po
Normandii) uderzenie powinno pojsc w kierunku Austrii. Polacy chcieli
walczyc, ale obawiali sie, ze pod dowodztwem francuskim straca polski
charakter. Do Polakow ze strony francuskiej padaly propozycje wstapienia
do Legii Cudzoziemskiej. Niektorzy dali sie skusic, ale ogromna wiekszosc
wybrala mozliwosc walki i powrotu po zwyciestwie do Polski. 19 i 29
Zgrupowania braly udzial w kampanii lotarynsko-alzackiej, forsowaly Ren,
przeszly Palatynat, Badenie i Wirtenbergie. Potem przez Schwarzwald dotarly
do zrodel Dunaju, kontynuowaly zwycieski marsz do Jeziora Bodenskiego, az
po granice Austrii.
Zakonczenie dzialan wojennych mobilizowalo dowodztwo Zgrupowan do
rozpoczecia staran o zyskanie zgody na wjazd do kraju w pelnym
umundurowaniu i z pelnym uzbrojeniem.
Ziscilo sie to jesienia 1945 roku, kiedy gromady warszawiakow i ginace w
wieczornym mroku ruiny witaly ich na ulicach Warszawy.
Dalsze losy zolnierzy polskich potoczyly sie roznymi drogami. Skierowano
ich do sluzby w Wojsku Polski, Urzedzie Bezpieczenstwa Publicznego, MO, do
dyplomacji, gospodarki narodowej, glownie w gornictwie. Warto wspomniec, ze
powrot obu Zgrupowan do Ojczyzny stanowil tez kres tulaczki dla powaznej
czesci Polonii zachodnioeuropejskiej, a zarazem poczatek masowych
przyjazdow do Polski emigrantow (glownie gornikow) z Francji i Belgii.
Kiedy nastala III RP, niektorzy politycy i historycy w rewanzu za
dziesiatki lat przemilczenia dokonan Polskich Sil Zbrojnych na Zachodzie i
Armii Krajowej postanowili wymazac ze zbiorowej pamieci Polakow to
„lubelskie” wojsko z Francji, ktore nie podporzadkowalo sie Londynowi i
zdyskredytowac jego wklad w ostateczne zwyciestwo nad hitleryzmem.
Wladyslaw SOBECKI

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
Kronika popkulturalna Kuby Wojewodzkiego.
* Rafal Zawierucha wyznal, ze Brad Pitt i Leonardo DiCaprio smiali sie z
jego zwyczaju dojezdzania na plan filmowy rowerem. Aktorzy zgodnie uznali,
ze to dobitnie swiadczy o jego polskim szalenstwie. Oczywiscie. Jedyna
rzecz, jaka ich laczy z rowerami, to jazda po sciezce.
* Mike Tyson wypowiedzial sie o powstaniu warszawskim: „Polakom stalo sie
gowno w porownaniu do tego, co spotyka czarnych w Ameryce. Nikt nie
przesladowal was przez pieprzonych 250 lat”. To prawda. My wiemy za to, co
to znaczy byc przesladowanym przez czarnych.
* Basia Kurdej-Szatan staje sie modelowym przypadkiem kariery w stylu
„dobrej zmiany”. Aktorka nie poprowadzi juz widowiska „Dance, Dance,
Dance”. Obecnie popularny jest taki dowcip: Co przynosi na pierwsza randke
chlopak pracujacy na Woronicza? Wstyd.
* To byla wiadomosc tygodnia. Media oszalaly. Aktorka Marta Wierzbicka
schudla. Przejeli sie wszyscy. Od „Wprost” po Na Temat. Marta znana byla
glownie z duzego biustu oraz roli w „Na Wspolnej”. Po takim newsie jej
bujne CV moze stracic na atrakcyjnosci.
* Mojzesz polskiego kabaretu Jan Pietrzak zlozyl publiczne zazalenie na
lokalne, niezalezne samorzady, ktore nie chca go zapraszac na wystepy, ale
za to chetnie goszcza manifestacje LGBT. Akurat te srodowiska i widownie
Pietrzaka cos laczy. Sa mniejszoscia.
* Edyta Gorniak pokazala na swoim Instagramie filmik, na ktorym nie ma
stanika. Fani zachwyceni. Podczas festiwalu w Opolu Edyta zaslabla i
odwolala wystep. Fani zachwyceni. Jesli nikt jej nie kaze spiewac, dobra
passa wokalistki moze potrwac jeszcze wiele lat.
* Piotr Fronczewski wystapil w reklamie serwisu pozyczkowego Wonga.
Kampania ma wspierac nowa oferte pozyczek i dogodniejszych warunkow splat.
Dobry wybor. Piotr zagral kiedys w filmie „Akademia pana Kleksa”, wiec wie,
ze bajka niejedno ma imie.
*W Kuchnia+ wystartowal 3. sezon programu „Widelcem po mapie”. Prowadza go
Damian Kordas oraz Jagna Niedzielska. Panstwo jezdza po Polsce i wyszukuja
najlepsze potrawy. Premiery w piatki, wiec macie troche czasu – Magda
Gessler pojawi sie tam dopiero w srode.
*Do kin trafia kolejny film o MMA pt. „Fighter”. Glowne role graja w nim
Piotr Stramowski i Mikolaj Roznerski. Mikolaj, kojarzony z komediami
romantycznymi, nie powinien miec klopotow w ringu. W obydwu przypadkach,
wczesniej czy pozniej, glowny bohater sie kladzie.
* Jarek Bieniuk prawdopodobnie zostanie oczyszczony z zarzutu gwaltu na
Sylwii Sz. Prokuratura ustalila, ze wspomniana pani wysylala mu filmy
erotyczne ze swoim udzialem. Czyli wkracza banal. Porno to jedyny film,
ktorego fabula nigdy nas nie zaskoczy.
* Tomasz Kot zagra genialnego wynalazce Nikole Tesle w filmie biograficznym
autorstwa tworcow obrazu „Dziewczyna z perla”. Wielkie gratulacje. Media w
Polsce juz spekuluja, ile zer pojawi sie w wyplacie Kota. Tradycyjnie. U
nas najchetniej docenia sie zera.
Kuba WOJEWODZKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

UWAGA!!!
Wniedziele nie bedzie SPORTOWEGO WEEKENDU. Reksio polecial sluzbowo na
Koree, a i w sporcie nic waznego sie niedzieje. Najwazniejsze informacje
podam w poniedzialek:
Gargamel
—————————————————————————————————————————————————————————————————
Magda Linette:
POTRAFIE POKAZAC TEMPERAMENT
– Petra (Kvitova) jest dla mnie inspiracja. Gdy wrocila po wypadku z
nozownikiem, w ogole o tym nie wspominala, nie uzalala sie nad soba, gra
znow fantastycznie – mowi przed trzecim meczem w tegorocznym Wimbledonie
Magda Linette.
Czy gra w drugiej rundzie z Anisimova, to byl pani najlepszy mecz na trawie?
-Nie wiem. Moglam troche lepiej serwowac pod koniec spotkania, byly nerwy,
ale zachowalam chlodna glowe i wygralam w dwoch setach, wiec narzekac nie
trzeba. Zagralam po prostu przyzwoity mecz.
Teraz Petra Kvitova. Jakie pierwsze mysli?
– Nie wiem, jak grala we wczesniejszych turniejach w tym roku, sprawdze to,
ale skoro wygrala Wimbledon dwa razy, wie jak tutaj grac. Nawierzchnia
bedzie jej sprzyjac, pewnie wolalabym gre z nia na maczce lub korcie
twardym. Trzy lata temu w Montrealu latwo ze mna wygrala, ale wiele od
tamtego meczu sie zmienilo. Bardzo sie poprawilam, moze byc tylko lepiej.
Wiem, ze jesli bede grac dobrze, madrze taktycznie, to trawa mi rowniez
pomoze.
Lubi ja pani?
– Petra jest dla mnie inspiracja. Gdy wrocila po wypadku z nozownikiem, w
ogole o tym nie wspominala, nie uzalala sie nad soba, gra znow
fantastycznie. Wiekszosc dziewczyn mowilaby o pechu, stresie, ona nigdy. Do
tego jest przesympatyczna, dla kazdego, dla mnie tez, trenowalysmy kilka
razy. Mam dla niej mnostwo szacunku, choc jak wyjdziemy na kort, oczywiscie
bede walczyc o zwyciestwo. Moge obiecac, ze bedzie to ciekawy mecz.
Mocna tenisowa lewa reka Petry robi pani roznice?
To jest roznica, zwlaszcza na trawie z Kvitova, ktora i tak ma niesamowita
sile razenia. Jej lewa reka jeszcze utrudnia sprawe. Gralam juz jednak
wiele meczow z leworecznymi i chyba bede potrafila odpowiedziec na to, co
sie bedzie dzialo. Uwazam, ze mam przynajmniej szanse powalczyc, bede duzo
biegac, grac kontry i zobaczymy, co to da.
Jak sie odbywa szukanie leworecznej partnerki do treningu?
-W praktyce to zazwyczaj moj trener chodzi i prosi. W Wielkim Szlemie
zapisujemy sie na korty treningowe, wtedy pada pytanie, czy chcemy kogos
leworecznego, czy praworecznego. Wybieram. Jesli zadna taka tenisistka sie
do mnie nie dopisze, organizatorzy dopisuja mi mojego sparingpartnera.
Wtedy moze to byc takze mezczyzna.
Mowi pani, osoba raczej delikatna i mila dla swiata, ze tenis na trawie to
ciagla agresja. Jak to pogodzic?
-Jestem mila do chwili, gdy ktos zajdzie mi za skore, jak zajdzie, to
potrafie byc bardzo uciazliwa. Mam te druga strone. Potrafie pokazac
temperament, jest pare takich filmikow na YouTube. Na korcie staram sie
ewoluowac, poprawilam mentalna strone rywalizacji, gram agresywnie, ale nie
trace juz nerwow, jak kiedys. Dlugo trwalo zanim to opanowalam i widze, ze
przynosi wyniki.
Czy przygotowanie do meczu polega takze na analizie wideo meczow wlasnych i
rywalek?
– Oczywiscie, patrzymy z trenerem Markiem Gellardem w zasadzie na wszystkie
moje mecze, czasami jest to bardzo bolesne doswiadczenie. Przede wszystkim
staramy sie budowac moja tenisowa swiadomosc, zebym wiedziala co sie dzieje
po kazdym punkcie, sama umiala oszacowac udzialy udanych i nieudanych
zagran i potrafila to modyfikowac. Chodzi tez o to, bym, nawet
przegrywajac, wciaz utrudniala gre przeciwniczce, byla mniej emocjonalna,
bardziej analityczna. Nawet jesli jestem inteligentna osoba, to emocje
powoduja podczas meczu, ze ta inteligencja czasem idzie w las.
Jeszcze nie znamy planu gier, ale moze byc, ze zagracie z Kvitova na korcie
centralnym. Ma pani na to ochote?
-To jest jedyny duzy kort, na ktorym w Wimbledonie jeszcze nie gralam,
najtrudniej sie tu dostac. Bardzo bym chciala to zrobic.
Jako dopiero czwarta Polka w erze open…
-Tym bardziej.
———————————————————-
w Londynie wysluchal:
Krzysztof Rawa

(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *