Dzien dobry – tu Polska – sobota, 6 czerwca 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 146 (5407) 6 czerwca 2020 r.
W E E K E N D

Podmiany, ach podmiany!
TO NIE JEST PATRIOTYCZNA WOJNA W OBRONIE OJCZYZNY
(ani cnoty Kochanki)
Wczoraj ukazal sie niezly skad inad artykul w The Time
https://time.com/5847917/merchant-ship-crews-stranded-coronavirus/
Spodoba sie Wam, nie watpie.
Powiem Wam jednak , ze jest to, niestety, sciema. Sciema dlatego, ze zwala
problem na rzady krajow i linie lotnicze, a wg mnie prawda jest taka, ze
Ci, ktorzy na prawde chca -potrafia podmieniac zalogi! Piszcie i mowcie co
chcecie, ale my (InterManager) 25 000 marynarzy podmienilismy od 23 Marca i
nie mamy czasu zarzucac innym, ze nic nie robia. Zbyt zajeci jestesmy
rozwiazywaniem problemow, ktore inni maja czas pouczac jak to powinnismy
robic. Czemu wiec tego nie robia sami???
Grzesiu – moj najdluzszy kontrakt : 12 miesiecy, moja najgorsza �swtopa” w
przeddzien zejscia po 4 miesiecznym kontrakcie, pozar na statku i 10
ofiar smiertelnych, co zaowocowalo 3 miesiecznym aresztem statku w
Singaporze. I nagle z �sjutro w domu” zrobilo sie 90 dni. Apelowales do
tych ktorzy maja jakies doswiadczenie – pomysl czy jak czytasz te moje
wspom nienia, to to co ? „Nagle zrobilo Ci sie lzej??? Gowno, prawda,
tylko Cie to bardziej podkurwilo. Nie namawiaj wiec do takich dzialan, bo
nie o to Ci chodzi. Ty chcesz abym ja , czy ktokolwiek inny wzial magiczna
rozdczke i zaczarowal nia swiat. Grzesiu – nie wierz takim
czarnoksieznikom. To sciema, nie ma takich ludzi. Nie ma takich rozwiazan.
Rozmawiajac z Gargamelem, jak rowniez odwolujac sie do moich wlasnych
doswiadczen, chcialbym bardzo kategorycznie stwierdzic, ze absolutnie NIE
POCHWALAM I NIE ZGADZAM sie z nawolywaniem kogokolwiek -pod haslem �sWicie
rozumicie”-do nadludzkich wysilkow. Gargamel, z wlasciwym sobie wdziekiem,
mowi dosadnie, ze przedluzone kontrakty na burcie, to nie patriotyczna
wojna w obronie Ojczyzny lub cnoty kochanki. Tu nie ma co �swiedziec, ani
rozumiec”-jest to element zwyczajnej pracy zawodowej marynarza, ktorego
(elementu nie marynarza) powinno nie byc i nie wolno wymagac od ludzi
takich ofiar Nigdy w zyciu nie powinnismy robic czegos ,co jest
�snadludzkie”. Stad tez nasze dzialania aby jak najszybciej przywrocic
NORMALNOSC w tej absolutnie NIENORMALNEJ sytuacji.
Co mozna teraz zrobic, to spokojnie uzbroic sie w cierpliwosc, zacisnac
zeby i spojrzec na te nielatwa sytuacje z pozytywnego punktu widzenia. Nie
jest to oznaka slabosci, lecz zimna i wyrachowana OCENA SYTUACJI. Przestac
sie nad soba uzalac, pomyslec o pozytywnych stronach tego co sie dzieje.
Wiem ze jestem kamikadze, bo probowac powiedziec Polakowi ze nie ma
najbardziej przerabane na swiecie !!! – no, ale pytasz wiec Ci podpowiadam.
Domyslam sie, ze jestes w sytuacji gdy marynarze na Ciebie patrza i
spodziewaja sie heroicznej postawy. No to sie na nia teraz zdobadz.
Bedziesz im podsylal zle wiesci, czy wolisz spokojna, �swytlumaczona”
prawde? Oczywiscie zawsze mozesz zwalic na mnie i mnie podobnych – stworz
ze mnie wroga numer 1 i napieprzajcie mnie dowoli – jesli to pomoze, to
przynajmniej raz sie do czegos przydalem. W internecie znajdziesz moje
zdjecie – przyklejcie w mesie i rozdajcie rzutki. Ulzylo? Zblizylo do domu?
16 czerwca mija termin ultimatum jakie ITF postawil armatorom. Ciekaw
jestem ilu z nas nalezy do jakichkolwiek zwiazkow zawodowych? Co sie stanie
tego 16 tego??? Zycie powie �ssprawdzam” I co w tedy??? Patrzmy i uczmy
sie.. Na pewno bedzie ciekawie, tym bardziej, ze z obserwatorow staniemy
sie glownymi aktorami.
Brgds
Capt. Kuba Szymanski
Secretary General
InterManager

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Witam
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 3.029,95 zl (trzy
tysiace dwadziescia dziewiec zl 95 gr). W ostatnim tygodniu wplynelo 3.100
zl a rownoczesnie kupilismy w Czeskim Cieszynie lek ratujacy zycie Jonasza
z Jasienicy pod Myslenicami. Jonasz jest w trakcie leczenia choroby
autoimmunizacyjnej, ktora zniszczyla mu watrobe i musial miec
transplantacje. Niestety zapalenie powrocilo i teraz skuteczna jest jedynie
Vankomocyna, ktora w Polsce jest niedostepna. Kupujemy ja w Czechach lub w
Niemczech
pozdrawiam
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow
————-
Jak widzicie, gdy chodzi o ratowanie Dziecka, to Marynarskie Pogotowie
Gargamela �snie zna granic ni kordonow” A kazdy taki, zakonczony
zwyciestwem, przypadek to nasza duma, radosc i satysfakcja. Prawda? To
wazne, bo �sna horyzoncie” kolejna SPRAWA: CIERPI Z BOLU MARYNARSKIE
DZIECKO!!!
———-
Drogi Gargamelu!
. W czerwcu Mateusz skonczy 14 lat i jest ciagle rehabilitowany, sa to
tysiace godzin ciezkiej pracy przez ostatnie lata. Mati ma duza spastyke i
dystonie lewostronna. Przez to w okresie intensywnego wzrostu po miomo,
gorsetu, rehabilitacji nie udalo nam sie zatrzymac postepujacej skoliozy. W
listopadzie 2019 r. Mateusz przeszedl bardzo trudna operacje stabilizacji
kregoslupa. Ma dwa tytanowe prety i 20 srub. Mielismy nadzieje, ze bedzie
juz tylko lepiej po tej operacji, jednak okazalo sie, ze biodro i cala
miednica tak sie ustawily, ze Mati nie moze siedziec, a zmiana pozycji i
przemieszczanie sie z balkonikiem powoduje ogromny bol biodra ( glowa
kosci udowej trze panewke powodujac ogromny bol). Mati musi przejsc
kolejna operacje, tym razem biodra. Musimy ja zrobic w prywatnej klinice.
Koszt operacji i pozniejszej rehabilitacji to ponad 40 tys zl. Na portalu
siepomaga.pl, zorganizowalismy zbiorke dla Matiego, powolutku udaje sie
zbierac pieniadze. Pozwolilam sobie do Ciebie Gargamelu napisac z prosba o
rozruszanie tej zbiorki ;). Moze „marynarska rodzina” do ktorej nalezy
Michal- Ojciec Mateusza, zechce wesprzec Matiego w kolejnej walce o zycie
bez bolu i o lepsza jego jakosc. Chlopak juz wiele sie wycierpial, walczy,
ale przyznam, ze w ostatnim czasie bylo jemu i nam bardzo ciezko. Mati ma
duzo marzen a to jedno to samodzielnosc o ktora walczy kazdego dnia. Kiedy
juz jest lepiej i prawie dogoni przyslowiowego kroliczka to nastepuje skok
wzrostu, burza hormonow, chwile zwatpienia….i goni marzenie o byciu
niezaleznym od nas doroslych.
Bede Ci wdzieczna za pomoc w rozruszaniu tej waznej zbiorki.
Ania , Michal i Mati
Urbaniakowie
——————
Mam rozruszac? No to rozruszam- Wasz:
Gargamel Rozrusznik

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.9217 PLN Euro: 4.4443 PLN Frank szw.: 4.0948 PLN Funt: 4.9563
PLN
Gielda 5.06.2020 r. godz. 17.00 WiG 51495 (+2.57?) WiG30 2131 (+2.93%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.90 PLN Euro: 4.36 PLN Funt: 4.89 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.82 PLN Euro: 4.33 PLN Funt:
4.92 PLN

Pogoda w kraju
Miejscami deszcz, ale w wiekszosci pogodnie. Temperatura maksymalnie od
25 stopni Celsjusza.

SYN GOWINA WZYWA DO REWOLUCJI
Uwaga,uwaga, ponizej tekst rapera,ktorym jest …syn Gowina ZIEMOWIT GAOWIN
To dlatego pan Terlecki,zwany psem lub Pawka Morozowem nazwal go swirem
Ten ostatni przydomek – ponoc-zarezerwowany dla Pana Antoniego M.
No,chyba,ze jest ich,tych swirow,znacznie wiecej.
————
Prosili krzyczeli pomoz Ziemowicie
Wyrymuje wam ten przekaz calkiem nieskrycie
Idea to sluszna, sprawa szlachetna
W czasach, gdy Polska jest totalnie szpetna

Panstwo z dykty? Chyba z totalnego gowna
Obywatele rzad – sprawa nierowna
Wirus za oknem, w domu na ulicy
A politycy coraz bardziej dzicy

Ustawami zabijaja nasze zycie
Przeciez nie chodzi o zwykle przezycie!
Wykurzycie?
Tych pajacow na gorze
Czas juz nadszedl na spoleczna burze

Rzadzi nami Zjednoczona Prawica
Mnie juz od tego strzela kurwica
Jak tak dalej pojdzie
Totalna kaplica
Wypierdole stad szybciej niz Kubica

Szybciej niz Kubica

Nie mozesz nawet na kawie wychillowac
Bo zaraz beda psy cie palowac
Lepiej sie juz schowac
Nie wychylac glowy
Wysluchac kolejnej Andrzejka przemowy

COVID-19 calkiem niebezpiecznie
Nie wmowisz mi jednak, ze tak bedzie wiecznie
Ogarnij sie zatem, nie sluchaj ich bajerow
Pogonmy razem pisowskich frajerow

TVPiS? Jak w Korei propaganda
Pogrywa sobie z nami Kaczynskiego banda
Strosza piora udajac piekne pawie
A w Polsce od dawna mamy bezprawie

Opozycja slaba wszyscy o tym wiemy
Nie oznacza to wcale, ze sie ugniemy
Polaczmy sie tedy, zbudujmy wielka sile
Postawmy PiSowcom polityczna mogile
Polityczna mogile!
———————
Nad. KRYD

En passant
K O N I E C A W A N T U R
Prezydent Duda nie ukrywal, ze to on wpadl na pomysl postawienia wniosku o
wotum zaufania dla rzadu w Sejmie. Co prawda rzad jeszcze sie trzyma i nie
potrzebuje ratunku w parlamencie, ale Duda ma problem w kampanii i
manifestacja sily bardzo by mu sie przydala.
W ostatnich tygodniach notowania prezydenta spadly z powodu bezbarwnej
kampanii oraz – przede wszystkim – pojawienia sie kandydatury Rafala
Trzaskowskiego, duzo bardziej niebezpiecznej niz upadla kandydatura
Malgorzaty Kidawy-Blonskiej. Prezydent Warszawy zabral sie ochoczo do
kampanii i korzysta z efektu nowosci. W sumie zainteresowanie przenioslo
sie na Trzaskowskiego, a prezydent zszedl na drugi plan.
Co prawda Trzaskowski czuje na plecach oddech Holowni i pierwsza tura
wyborow pozostaje otwarta, ale Duda nie mogl wysiedziec w cieniu, wiec
panowie ustalili, zeby przejac inicjatywe. Temu mial sluzyc wniosek o wotum
zaufania, ktore rzad bez trudu uzyskal (235 : 219). Ale co sie panowie
nagadali, ile sie wzajemnie nachwalili, tego nikt im nie odbierze.
Prezydent powroci na pierwsze strony i do TVP.
Wysluchalem z nabozenstwem przemowienia PAD, a takze premiera. PMM plynnie
zmienia tonacje, raz deklaruje wspolprace, nie chce opozycji totalnej, by
po chwili pytac: „jak oni maja czelnosc”. Raz powiada, ze pragnie
wspolpracy i wyciaga reke, by po chwili przycisnac Trzaskowskiego pytaniem,
ile zarabiaja dyrektorzy w warszawskim ratuszu (plus rozmaite synekury) i
jak to sie ma do plac ministrow. PMM jak zwykle chwalil sie bez umiaru,
poczawszy od wielkiego sukcesu w walce z koronawirusem.
Od pewnego czasu Morawiecki chetnie powoluje sie na prase zagraniczna, w
tym (zgrozo!) niemiecka, cytuje pochwaly pod adresem Polski w „Die Welt” i
w „FAZ” („najwiekszej gazecie w Europie”). Jeszcze niedawno media zachodnie
byly przez PMM pogardzane, dzisiaj powoluje sie na nie jako na wiarygodnych
swiadkow swoich „ogromnych sukcesow”.
Nie zabraklo troski o najmlodszych („wara od naszych dzieci”) i podziekowan
dla policji z Mariuszem Kaminskim na czele. Byly takze „tarcze, ktore
ratuja miejsca pracy”, i sukcesy w Unii Europejskiej, od ktorej udalo sie
bohatersko wyszarpac ogromne kwoty.
Nasze osiagniecia sa tak wielkie, ze ludzie pytaja: „skad jest ta wasza
skutecznosc?”- mowil premier. Gdy rzad PO/PSL zabieral Polakom fundusze
zgromadzone w OFE, rzad PMM prowadzi „madra polityke gospodarcza”, w
scislej wspolpracy z bardzo dobrym prezydentem Andrzejem Duda. Celem
wniosku o wotum zaufania bylo „przerwanie festiwalu awantur” i wykazanie
jednosci obozu rzadzacego. Moim zdaniem, choc PAD i PMM sa dobrymi mowcami
i moga tak godzinami, to totalna opozycja nie przestanie sie awanturowac (a
ma o co). Przynajmniej do 28 czerwca.
Daniel PASSENT

C H A M S K A H O L O T A
Kaczynski znow wniosl tworczy wklad do debaty sejmowej. Wprawdzie nie z
mownicy, ale z offu. Mial pecha, bo dzis w internecie nic nie ginie. No i
fraza posla od „mord zdradzieckich” przykryla cyrk z wotum zaufania dla
rzadu Morawieckiego, a w szczegolnosci do ministra Szumowskiego. Fajnie
miec w Sejmie wiekszosc i wnioskowac o jej poparcie ze z gory znanym
wynikiem.
Co za odwaga! Fajnie miec wiekszosc i ustawic sie tylkiem do poslanki
Barbary Nowackiej, gdy miala uzasadnic wniosek opozycji o odwolanie
ministra Szumowskiego. Fajnie jest byc wicepremierka Emilewicz i nie
doslyszec gomulkowskiej frazy Kaczynskiego o „holocie”, wykrzycznej kilka
metrow od niej. Fajnie byc u wladzy i dyndac sobie z opozycji, ktora i tak
przegra kazdy swoj wniosek. W ogole fajnie dzielic i rzadzic. Gdy ma sie
wiekszosc w Sejmie, spolegliwa prokurature, skolonizowane media, dawniej
publiczne, fabryke masowej propagandy i aureole narodowej swietosci
nalozona przez episkopat.
Ale „przemija postac swiata”. I oni to wiedza, stad ten cyrk w Sejmie, to
obrazanie poslanki, ktora stracila matke w katastrofie smolenskiej. I
ktorej marszalek Terlecki wylaczyl mikrofon, gdy mowila: „Wtedy, kiedy
[Kaczynski] wchodzil na ten cmentarz, na ktory ja wejsc nie moglam, bo
wtedy jego bol byl wiekszy od mojego. Na ten sam cmentarz, na ktorym lezy
moja matka, ofiara katastrofy smolenskiej, on wszedl skladac kwiaty swojej
matce i swojemu bratu, a inni nie mogli. I teraz dzisiaj smie mnie
wyzywac””.
Podziwiam Nowacka za klase i za jej genialny neologizm. Tak, oni wierza w
„lepsizm”. Wierza, ze sa lepsi od wiekszosci narodu, ktora zasluguje w ich
oczach jedynie na pogarde. Przejmuja najgorsze wzory peerelowskiej
propagandy. Ilekroc owczesna „sila przewodnia” napotykala na opor i
protest, zawsze grzmiala, ze Polacy maja dosc jatrzenia, chca spokojnie
zyc, pracowac i budowac socjalizm pod przewodem PZPR. Znieslawiala owczesna
opozycje demokratyczna jako agentow zachodniego imperializmu i syjonizmu.
Jak przerazajaco latwo dzisiejszym rzadzacym przychodzi sieganie po takie
klisze i chwyty, aby utrzymac sie u wladzy.
Ale nic nie trwa wiecznie. Do stoisk, gdzie zbierane sa podpisy z poparciem
dla kandydatury Rafala Trzaskowskiego na prezydenta Polski, ustawiaja sie
dlugie kolejki. Chciwosc i buta nowych elit mobilizuja rzesze. Kolo
ratunkowe rzucone Dudzie przez Kaczynskiego i Morawieckiego moze okazac sie
tak samo skuteczne jak chinska maseczka bez certyfikatu.
Nikt dzisiaj nie wie, jak potocza sie sprawy, jakie haki i sztuczki pojda w
ruch przeciwko Trzaskowskiemu. Oni wiedza, ze jesli wygra, operacja „PiS
zawsze u wladzy” zostanie przerwana. A fraze Kaczynskiego potraktujmy
strofka Galczynskiego: „Gdy wieje wiatr historii, / Ludziom jak pieknym
ptakom/ Rosna skrzydla,/ natomiast trzesa sie portki petakom”.
Adam SZOSTKIEWICZ
I rym, cym, cym- to znowu Tym
P I A C H .
Moj PESEL zaczyna sie od cyfry „3”, wiec chyba nie musze popisywac sie tym,
co widzialem i co pamietam. Powiem krotko – widzialem i pamietam wszystko.
To nie jest naduzycie, rzeklbym raczej, ze eufemizm. Spokojnie, drodzy
Panstwo. Nie bede wspominal wojny ani prawie pol wieku okupacji jedynie
slusznej partii, corki sowieckiej mamusi. Z tamtych czasow zostalo we mnie
cos, co mozna by nazwac pretensja do losu. Na szczescie 31 lat temu
przyszedl 4 czerwca. Wtedy, przypomne slynne slowa Joanny Szczepkowskiej,
skonczyl sie u nas komunizm. Tak, to byl poczatek jego konca.
Dzis wszystko wali sie szybciej. Nawet predkosc swiatla jest szesc razy
wieksza, niz byla za Gomulki, Gierka czy Jaruzelskiego. Tylko wiec patrzec,
jak runie ten trzypietrowy drapacz chmur pisowieckiej wladzy. Nity zelaznej
konstrukcji juz puszczaja, a prezes Kaczynski mysli, ze to brzecza majowe
chrzaszcze.
Ogladalem w telewizji, jak jego dwaj dzielni chlopcy na posylki bawili sie
w wielkiej piaskownicy. Specjalnie chyba nawet dla nich zbudowanej na
Mierzei Wislanej. Bezwstydne bardzo dobre samopoczucie rozpieralo Andrzeja
i Mateusza. Wiedzieli, ze patrzy na nich kilka milionow par oczu
szukajacych pokrzepienia i nadziei. Zaczal prezydent kandydat na
prezydenta. Opowiedzial, jak to stojacy obok niego premier dlugimi nocami
nieustepliwie negocjowal z Unia Europejska, by uzyskac najwieksze wsparcie
finansowe dla Polski. W tym momencie zgaslo co najmniej 130 tys.
telewizorow. To ci najbardziej nerwowi nie wytrzymali, bo przeciez wiadomo,
ze zadnych negocjacji jeszcze nie bylo. Ale Duda, nieswiadom tych wylaczen,
brnal dalej. Takie wielkie inwestycje – tu wskazal na kupe piachu – sa
kolem zamachowym gospodarki. Gdy uslyszal, co powiedzial, dostal zawrotu
glowy od sukcesu. Spojrzal w bok na zaspana koparke i oddal glos
premierowi. Polski narod i wladze sa ambitne. Szybko dogonimy zachodnia
Europe. Caly kraj bedzie wkrotce nowym, wielkim placem budowy – zagail
jakby od niechcenia szef rzadu, a w miastach i wsiach powoli ruszaly
karetki pogotowia wzywane do udarow i zawalow. Morawiecki ciagnal temat:
Wydawaloby sie, ze to po prostu kanal do przekopania. A to jest symbol
„skutecznosci, wiarygodnosci i tego, ze mozna w Polsce przelamac
niemoznosc”. Wielmozny panie, przelamujecie juz od pieciu lat.
Spoleczenstwo na pol przelamaliscie. A wasza skutecznosc i wiarygodnosc
maja swoje pomniki: milion samochodow elektrycznych, stocznia promowa w
Szczecinie, lodolamacz pokryty malowana tektura, trzy miliony panstwowych
mieszkan, nie mowiac juz o miliardzie drzew, ktorych pan nie zasadzil, bo
grubo pan przesadzil. No i jeszcze ten Centralny Port Komunikacyjny. Kiedy
oglaszacie, ze trzeba bedzie wybudowac tam lotnisko, kilometry drog i linii
kolejowych, mosty i tunele – to ja juz wiem, ze z tego nic nie bedzie. Ale
najpierw wywrocicie sie na panstwowym holdingu spozywczym – pisowskim
pomysle rodem z PRL, gdy KC PZPR ustalal ceny koperku i cebuli. Zostanie po
was tylko pusta forteca przy Woronicza z generalem Kurskim w stanie
spoczynku czekajacym na kolejny przewrot polityczny.
Premier widzi przyszlosc, jakby mial rentgen w oczach. Wyjdziemy z kryzysu
gospodarczego po koronawirusie – zapewnia. Ale do tak wielkiego programu
potrzebne jest „wsparcie wielkich przywodcow „. Takim wielkim przywodca
jest prezydent Andrzej Duda”. Nic dodac, ale mozna by cos ujac, zeby nie
palic sie ze wstydu, gdy sluchamy tych slow. A palac na Krakowskim
Przedmiesciu dlugo trzeba bedzie wietrzyc z ducha „dobrej zmiany”.
Stanislaw TYM

P A R A F I A D A
-czyli jak plywac i nie zwariowac.
(Wirusomania. c.d.)
Washington Times opublikowal analize, z ktorej jednoznacznie wynika, ze nie
mamy do czynienia z zadna pandemia, a jedynie ze sztucznie rozdmuchana,
medialna wrzawa. Wskazuja na to m.in. dane dotyczace zachorowalnosci,
liczby zgonow oraz dzialania podjete w walce z choroba.
” Do zeszlego wtorku z powodu COVID-19 mialo umrzec 56 749 Amerykanow.
Gazeta wskazuje, ze w porownywalnym okresie w latach 2017-2018 na grype
sezonowa zmarlo ponad 80 tys. osob”.
Dziennik przypomina takze, ze zaledwie kilka tygodni temu swiatowi eksperci
ostrzegali, iz na chorobe wywolywana przez koronawirusa umrze co najmniej
1,7 miliona Amerykanow. Potem zmieniono modele wyliczen i symulacje, i
ogloszono, ze umrze od 100 tys. do 240 tys. osob.
Obecnie glowny model, na ktorym opiera sie grupa zadaniowa Bialego Domu do
spraw zwalczania koronawirusa, przewiduje, ze do konca sierpnia umrze w USA
okolo 70 tys. osob.
„Washington Times” wskazuje, ze gdy koronawirus rozprzestrzenial sie w
Chinach, a nastepnie w Europie „amerykanskie media z zapartym tchem
informowaly niemal z zapartym tchem, kazda przerazajaca liczbe chorych i
zmarlych”. Tym samym skutecznie wystraszyli Amerykanow, z ktorych wielu
zdecydowalo sie pozostac w domu przez ostatnie 40 dni, wychodzac jedynie
sporadycznie po zakupy. Ostatnie badanie przeciwcial przeprowadzone na
Uniwersytecie Stanforda sugeruje, ze smiertelnosc spowodowana wirusem
wynosi prawdopodobnie od 0,1 do 0,2 proc. Swiatowa Organizacja Zdrowia
(WHO) oszacowala, ze smiertelnosc jest od 20 do 30 razy wyzsza i wezwala do
wprowadzenia polityki izolacji.
W Nowym Jorku, w amerykanskim epicentrum pandemii, smiertelnosc osob w
wieku od 18 do 45 lat wynosi 0,01 proc., co oznacza, ze umiera 10 na 100
tys. zarazonych. Jednak smiertelnosc osob w wieku 75 lat i starszych jest
80 razy wieksza. W przypadku dzieci ponizej 18 roku zycia wskaznik
smiertelnosci wynosi 0,0.Ponad polowa zgonow z powodu COVID-19 w Europie
miala miejsce w zakladach opieki dlugoterminowej lub w domach opieki
spolecznej. Do tej pory rowniez na tego typu osrodki przypada co najmniej
jedna piata zgonow zarejestrowanych w Stanach Zjednoczonych.
Daily Mail” informowal w ub. tygodniu, ze z powodu koronawirusa moze umrzec
70 razy mniej pacjentow niz sugeruja oficjalne dane na temat smierci w
Wielkiej Brytanii. Podobny wskaznik smiertelnosci – 0,19 proc. –
stwierdzono w badaniu mieszkancow w Helsinkach w Finlandii.
Dr Justin Silverman szacuje, ze w Stanach Zjednoczonych w okresie od 8
marca do 28 marca mialo miejsce 8,7 miliona zakazen koronawirusem. A od 17
kwietnia 10 proc. Amerykanow zostalo zarazonych, czyli okolo 33 milionow
osob.
„Washington Times” obwinia media za alarmistyczne doniesienia, ktore
zdolaly skutecznie przestraszyc obywateli do tego stopnia, ze dobrowolnie
zgodzili sie na zamkniecie calej gospodarki. Bedzie to mialo ogromne skutki
prawdopodobnie w ciagu najblizszej dekady, a moze i nastepnej.
W dobie internetu mamy do czynienia z sytuacja, ze falsz trafia do obiegu o
wiele szybciej, niz naukowa, obiektywna prawda. Niezaleznie od faktu jak sa
groteskowe albo niedorzeczne.
Najswiezszy fejk, to ze… koronawirusa transmituja anteny sieci komorkowej.
Polski pisarz Stanislaw Lem napisal kiedys, ze tego co wymysli jeden
idiota, nawet czterdziestu medrcow nie naprawi ( dokladnie tego cytatu nie
pamietam ).
I to by bylo na tyle.
Pozdrawiam serdecznie,
Karol
Dr Karol Parafian-psycholog, MARYNARZ
ps. Drogi Gargamelu. Capt.Janusz Szczepanski powinien dostac Nobla za
tlumaczenie ksiazek z angielskiego na nasz.
Sam dostalem od Janusza kilka ksiazek z jego dedykacjami i trzymam je jak
relikwie. Przy okazji: Janusz ma specyficzna inteligencje ( sam to
wymyslilem ), ktora powoduje, ze glupota swiata moze go wkurwiac, a ja
jestem fanem tej inteligencji, samemu niestety jej nie posiadajac.

W I A D O M O S C I C E L N E A C Z K O L W I E K B E Z C Z E L N E
Kronika popkulturalna Kuby Wojewodzkiego.
* Pisanie dzis o Trojce nie ma wiekszego sensu. Bo niespecjalnie jest o
kim. Nowym dyrektorem stacji zostal Kuba Strzyczkowski. Nie bede pisal o
jego fascynacjach politycznych, bo to tez nie ma sensu. Wazne jest to, ze
jego najwieksza fascynacja od lat jest on sam.
* PZPN uruchomil oficjalne konto na platformie spolecznosciowej TikTok.
Aplikacja ta cieszy sie najwieksza popularnoscia wsrod 13-letnich
dziewczynek, ktore udaja gwiazdy, a ogladajacy udaja, ze im sie to podoba.
Czyli jak w polskiej pilce.
* Edyta Gorniak poinformowala narod, ze nigdy sie nie zaszczepi oraz ze
woli umrzec. Nastepnie wezwala do publicznej debaty ministra Lukasza
Szumowskiego. Tych dwoje cos laczy. Maz Edyty tez przepisal jej majatek. Na
siebie.
*Afera wokol jednej z najpopularniejszych modowych influencerek Jessiki
Mercedes. Okazalo sie, ze jej ekskluzywne ubrania produkowane w Polsce pod
marka Veclaim to amerykanska bawelniana sieciowka. Od czasu, gdy Mercedes
kombinowal przy silnikach Diesla, nie ufam tej marce.
* Katarzyna Laniewska zwana babcia z „Plebanii”, a bardziej znana jako
babcia z PiS, wyznala, ze ma marna emeryture i nie ma za co zyc.
Wspolczuje. Za swoj najwiekszy sukces pani Kasia uwaza filmy „Kogel-mogel”
oraz „Smolensk”. „Kogel-mogel” i „Smolensk”. Polska w pigulce.
* Mamy juz katolicka odpowiedz na muzyczno-spoleczny fenomen ostatnich
tygodni, czyli #hot16challenge2. Pojawila sie Barka Challenge, czyli
nagrywanie piosenek z okazji setnej rocznicy urodzin JP2. Akcja pozbawiona
jest jednak aspektu charytatywnego. Dobrze wiedziec, ze prawdziwi
chrzescijanie jednak wola hip-hop.
* Intrygujaca debata w „Pytaniu na sniadanie” w TVP. Starli sie Wojtek
Brzozowski – surfer, oraz dr Michal Sutkowski – specjalista chorob
wewnetrznych. Okazalo sie, ze problem pandemii nie istnieje, bo rozdmuchali
go lekarze za kase. Surfing, jak wiadomo, to slizganie sie po powierzchni.
Co bylo slychac.
* 22-letnia modelka Karolina Pisarek opowiedziala o zwiazku ze starszym od
niej o 17 lat brazylijskim kierowca wyscigowym Jaimem Camara. „Zawsze
mialam kontakt ze starszymi ludzmi od siebie. W takim towarzystwie sie
wychowalam”. A propos starszych ludzi. W 1974 r. Lato strzelil Brazylii
gola.
* TVP zorganizowala w Teatrze Polskim koncert z okazji Dnia Matki. Co
ciekawe, odbyl sie z udzialem publicznosci oraz licznie zgromadzonych
artystow na scenie. Zagraly same klasyki: Zenek Martyniuk, Boys czy
Trubadurzy. Publicznosc siedziala bez masek. Dziwne. Przy takim skladzie.
* Paulina Mlynarska zaatakowala Szymona Holownie za stosowanie jezyka
pelnego pogardy dla tego, co zenskie. Chodzilo jej o zwroty: „ciocia
Malgosia” oraz „polityka to nie gimnazjum zenskie”. Ma racje. Sam
slyszalem, jak Szymon mowil o „wujku Andrzeju”, dajac tym samym dowody, ze
nienawidzi wszystkich pozostalych plci.
* Dominika Tajner, jedna z bylych zon Michala Wisniewskiego, tak bardzo
chciala sie pochwalic nowym partnerem, ze na wspolna randke obok niego
zaprosila tez fotografow. Celebryci nie maja ostatnio dobrego czasu.
Najgorsze jest to, ze koronawirus odejdzie, a oni zostana.
Kuba WOJEWODZKI

Jadwiga Jedrzejowska.
ZA SKROMNA NA POMNIKI
Jadwiga Jedrzejowska. Byla najbardziej swojska gwiazda polskiego
przedwojennego sportu. Bezpretensjonalna, ciepla, umiala znalezc sie w
kazdej sytuacji.
Dziennikarz amerykanskiego magazynu „Life” w 1937 roku napisal o niej: „Nie
majac znaczacych prywatnych srodkow, pracuje obecnie jako maszynistka i
chodzi wiele mil do swej pracy. Jest numerem 1 tenisa kobiecego w Polsce od
1929 roku. Wazy 154 funty i uderza pilke niemal tak samo mocno jak
mezczyzna. W swiecie tenisa Polke nazywaja czule »Yah-Yah«, gdyz jej
nazwisko jest niezwykle trudne do wymowienia. Jej bekhend jest rownie
wspanialy jak forhend, choc czasami zbytnio nim szaleje. Lubi zjesc befszyk
na sniadanie, mowi dobrze po angielsku, jest usmiechnieta i radosna”.
Jadzia, jak mowilo o niej pol przedwojennej Warszawy, nie tylko z
perspektywy przedwojennego Nowego Jorku taka wlasnie byla. Na sportowe
pomniki zdecydowanie za skromna, podbijala swiat forhendem, serwisem i
prostolinijnym urokiem, w ktorym najwiecej bylo, oprocz usmiechu,
otwartosci i szczerosci.
Do gry w wielkoszlemowych finalach w Paryzu, Londyni
i Nowym Jorku doprowadzil ja naturalny talent, szlifowany samodzielnie od
dziecka na kortach AZS Krakow. Zaczynala od podawania pilek tenisowym
damom, bo rodzina miala skromne dochody i kazdy grosz sie liczyl. Byla
okazja – sprobowala odbijac, najpierw rakieta wystrugana przez ojca –
najwazniejsza zabawka dziecinstwa. Damy nie bardzo chcialy grac z
dynamiczna dziewczyna, wiec walczyla z chlopakami, potem mowila, ze mocny
forhend wzial sie z ambicji dorownania silniejszej plci.
Pierwszy krajowy turniej wygrala w Katowicach w 1927 roku, mistrzynia
Polski zostala dwa lata pozniej. W 1932 roku pojechala do stolicy. Tam
miala prace, w miare pewne dochody w biurze firmy Dunlop oraz mozliwosc
wyjezdzania zima na Riwiere, na tzw. tenis hotelowy. Latem grala, ile
chciala, na kortach Legii.
W niespelna dekade podbila tenisowa Europe w sposob nieoczekiwany nawet dla
niej samej. Nie byla salonowa lwica, czesto oniesmielona zachodnim
blichtrem, odzyskiwala pewnosc siebie na korcie, bez zadnych watpliwosci
byla jedna z najlepszych rakiet swiata konca lat 30., czasami slyszala od
rywalek, ze najlepsza. Laureatka Panstwowej Nagrody Sportowej
w 1937 roku, dwa razy wygrywala takze przedwojenny plebiscyt „Przegladu
Sportowego” na najlepszego sportowca kraju.
Przegrala trzy singlowe finaly Wielkiego Szlema, od sukcesu w Wimbledonie
’37 dzielily ja dwie pilki. Moze zabraklo odrobiny pewnosci siebie, odwagi,
doswiadczenia. Wygrala raz – debel w Paryzu w 1938 roku. „Yah-Yah”, „Zaza”,
„Dza-dza”, „Dzed” wedrowala z rakieta po swiecie, poznajac
i nawiazujac przyjaznie niekiedy nielatwe do wyobrazenia: od Charliego
Chaplina po szwedzkiego krola Gustawa V.
Mogla byc tenisistka zawodowa, lecz po finale Wimbledonu odrzucila
propozycje gry w ekipie Billa Tildena. Nie zostala w Ameryce, choc mogla po
US Open w 1939 roku.
W czasie wojny, ktora odebrala jej najlepsze sportowe lata, nie skorzystala
z mozliwosci gry dla Niemiec, ani z szansy zamieszkania
w Szwecji, jaka dal jej dawny partner z rozgrywek na Riwerze, krol Gustaw.
Podczas okupacji pracowala
w stolicy w restauracji „Pod Kogutem” przy ul. Jasnej, potem w fabryce
obuwniczej. Przezyla powstanie warszawskie, wrociwszy do Warszawy po wojnie
odnalazla spalony dom, w zgliszczach wygrzebala srebrna plakietke za udzial
w finale Wimbledonu. Grala jeszcze w tenisa dlugo po wojnie, ostatni tytul
mistrzyni kraju zdobyla w latach 60.
Wyjechala do Katowic, jej ostatnim sportowym domem stal sie klub Baildon.
Po smierci w 1980 roku okazalo sie, ze w klubowym sejfie przechowywala
zlota bransoletke z piecioma szmaragdami od krola Gustawa i inne precjoza.
Korty przy ul. Astrow w Katowicach nosily imie Jadwigi Jedrzejowskiej od
1981 do 2013 roku. Potem zniknely. Ma jeszcze ulice w Tychach.
Krzysztof RAWA
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)
—————————
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweek” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *