Dzien dobry – tu Polska – sobota, 5 stycznia 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 4 (5038) 5 stycznia 2019 r.
W E E K E N D

Z cyklu niecodzienne anonse:
UDUSZE ZONE, ALBO ODDAM W DOBRE RECE!
– deklaruje Piotr N.
– Dziekuje, kocham swoja- replikuje Wasz:
Gargamel Wierny, Az do bolu!

Z cyklu o kurwaz! :
Witam serdecznie. Moje 800 Pln-ow za kalendarz a w zasadzie na dzieciaczki .
Pozdrawiam:
Cheng May Oldendorff
Jerzy Sz.
———
Stali Czytelnicy wiedza, ze jak Gargamel pisze „o kurwaz!” (z
wykrzyknikiem), to znaczy, ze cos go zle lub dobrze poruszylo do tzw. cna.
Odkad oglosilem w gazetce aukcje „Pirackiego” Kalendarza 2019- bez
przesady: arcydziela kpt Ryszarda Kucika- ” kurwaz!” jest w uzyciu
codziennie, bo stawki – juz…osmiokrotne przebicie!- robia wrazenie, mam
nadzieje, ze nie tylko na mnie. A wiec oficjalnie:
„Piracki” Kalendarz 2019
– 800 zlotych po raz pierwszy!
KTO DA WIECEJ?
Gargamel Zachwycony

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 3.955,84 zl (trzy
tysiace dziewiecset piecdziesiat piec zl osiemdziesiat cztery gr). Wplaty w
ostatnim tygodniu, to 2.340 zl, wydatkow nie bylo. Dostalismy faktury za
ostatnia, listopadowa wizyte kontrolna i badania Kuby Krzysztofika w
Brukseli na kwote prawie 2200 EUR (okolo 9400 zl). Jesli saldo pozwoli to
oplacimy koszt w najblizszym czasie. Tymczasem Kuba bardzo garnie sie do
aktywnosci fizycznej, ostatnio upodobal sobie deskorolke, na ktorej
umiejetnie jezdzi powoli zapominajac o przeszczepie watroby sprzed dwoch
lat.
pozdrawiam
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow

Tymczasem Rysiek Kucik- Postac wszystkim nam znana z jak najlepszej strony-
przyslal mi wczoraj tekst nastepujacy:
NIE POZWOL, ZEBY JEGO USMIECH ZNIKNAL, A BLYSK W OCZACH ZGASL NA ZAWSZE…
TO NIE CZAS NA UMIERANIE❗
MUSIMY SIE SPIESZYC…
KAZDY DZIEN MOZE BYC DLA KONRADA OSTATNIM�z��
O Konrada walczy rodzina i przyjaciele…
Ty tez zawalcz…
Konrad z Mysliborza swoje osiemnaste urodziny spedzi na oddziale onkologii�z�A
Choroba Konrada postepuje w blyskawicznym tempie zaczelo sie od zwyklego
przeziebienia ktore przerodzilo sie w angine. Chlopak trafil do szpitala w
momencie kiedy spuchly mu twarz i szyja. Nikt nie pomyslal ze moze to byc
poczatek piekla… Lekarze dlugo nie mogli stwierdzic co mu tak naprawde
dolega odsylali go do roznych szpitali az trafil do Szczecinskiego szpitala
w ktorym obecnie przebywa i tam dowiedzial sie ze to ostry stan BIALACZKI.
Konrad ma mlodszego braciszka Oskarka, ktory kocha go calym swoim malutkim
serduszkiem i starszy brat jest dla niego autorytetem.
Rodzice Konrada nie sa w stanie finansowo podolac tak kosztownemu leczeniu.
Pieniadze od Was potrzebne beda na nierefundowane leki, opatrunki,
specjalna chemie (kosmetyki),srodki do dezynfekcji oraz prywatne wizyty u
lekarzy, rehabilitacje i dojazdy do roznych klinik.
JEZELI KAZDY Z WAS WPLACI 5 LUB 10 ZL
BEDZIE TO OGROMNA POMOC DLA KONRADA.
—————————————————
Nie bede sie rozpisywal. Natychmiast zlecilem Slawkowi w Livrze, by z konta
Marynarskiego Pogotowia, czyli od Ludzi Morza pilnie przekazal na ratunek
Konradowi 1.500 zl -z nadzieja (i perspektywa), ze w przyszlosci starczy
nam rowniez na „kontynuacje” -Wasz:
Gargamel Przy Nadziei

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7720 PLN Euro: 4.3018 PLN Frank szw.: 3.8213 PLN Funt:
4.7803 PLN Gielda 4.01.2019 r. godz. 17.00 WiG 57947.51 (+1.32%)
WiG30 2695.36 (+1.49%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.70 PLN Euro: 4.22 PLN
Funt: 4.71PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.66 PLN
Euro: 4.19 PLN Funt: 4.76 PLN

Pogoda w kraju
Porywisty wiatr, w gorach moze rozpedzic sie do 80 kilometrow na godzine.
Na wschodzie i poludniu pada snieg. Temperatura maksymalnie 6 stopni C..

GLU – POL
(GLUpiec POLski)
Glupcow nikt nie sieje, bo sie sami rodza,
To znak oczywisty, ze z ludu pochodza.
W Polsce wyjatkowy klimat glupcom sprzyja,
Wiec sie rozwijaja, jak wonna lilija.
Wierni swej glupocie, w uczuciach don stali,
Idac zwarta masa sejm zdominowali.
Teraz dzierza wladze, kraj nam zniewalaja,
Krzycza, ze w imieniu Polakow dzialaja.
Glupiec nie skazony rozumnosci wada,
Nagradzany bywa rzadowa posada.
Stad ogromny chaos; gdy go nie wstrzymamy,
Rozbitego kraju juz nie poskladamy.
Patrzac na rzad PiS-i, niejedno mam pytanie;
Madry rodak uzna te odpowiedz na nie:
Kto nam niszczy demokracje i wprowadza autokracje?
Glupiec polski!
Kto opinie Polsce psuje, z sasiadami konfliktuje,
Praworzadnosc dewastuje, Konstytucje profanuje?
Kto histore zaklamuje, zacnych ludzi przesladuje?
Glupiec polski!
A kto w Hymnie bredzi cos o „Ziemi Wolskiej”?
To on – bez watpienia – Mozg Glupoty Polskiej.
BeeM
Pozdrawiam zimowo

Holdys w Newsweeku
P R Z E P O W I E D N I E
Losy swiata biegna nieprzewidywalna trajektoria. Nawet uniwersalne
przepowiednie Malachiasza i Nostradamusa, gdzie wlasciwie kazdego dnia
wszystko sie zgadza, zawodza od wiekow.
Za 50 lat kobieta bedzie miala srednio 183 cm wzrostu i bedzie nosila buty
w rozmiarze 43. Jej ramiona beda szersze, a rece umiesnione jak u kierowcy
ciezarowki. Damskie rekawiczki beda o kilka rozmiarow wieksze. Bedzie
uczestniczyc we wszystkich rodzajach sportow, w niektorych bezposrednio
konkurujac z mezczyznami (np. w pilce noznej, baseballu, tenisie i
zapasach). Bedzie w stanie wykonywac wiekszosc meskich zawodow, a jej
codzienny stroj zostanie dostosowany do nowej roli. Za dnia beda to luzne
spodnie z licznymi kieszeniami i schowkami, w ktorych poukrywane beda
kapsulki z preparatami zastepujacymi zwykle posilki (kanapki, mieso i
ziemniaki). Wlosy bedzie miala obciete na krotko, aby jej nie przeszkadzaly
w pracy. I tylko wieczorami pozwoli sobie na bardziej frywolny ubior”.
Powyzszy fragment pochodzi z przepowiedni, jaka z koncem 1950 roku
opublikowala agencja prasowa Associated Press. Proroctwo obejmowalo wiele
dziedzin, w tym medycyne, polityke, technike i rolnictwo, i bylo
przygotowane przez wybitnych fachowcow – antropologow, fizykow, filozofow,
politologow. Mialo sie spelnic w 2000 roku.
Losy swiata biegna nieprzewidywalna trajektoria. Nawet uniwersalne
przepowiednie Malachiasza i Nostradamusa, gdzie wlasciwie kazdego dnia
wszystko sie zgadza, zawodza od wiekow. Koniec swiata mial nastapic juz
kilka razy, zaraz po czarnym papiezu, ktory mial przyjsc tuz po papiezu ze
Wschodu – i owszem, Wojtyla byl, ale juz Ratzinger nie byl czarnoskory i
swiat nadal trwa.
Wizje miewa kazdy. Mnie sie cos w tej dziedzinie udalo. W 1984 roku, swiezo
po powrocie z Berlina Zachodniego, gdzie zobaczylem przeznaczone dla
zniewolonych Niemcow z NRD zakamuflowane anteny telewizji satelitarnej w
formie skrzynek na kwiaty, zapowiedzialem Walterowi Chelstowskiemu, siedzac
u niego ze szklanka bimbru w dloni, ze komunizm niebawem upadnie. Dowod
zapewne istnieje, bo bimber sprawil, ze Walter wlaczyl kasetowca, by moja
pelna fantazji opowiesc nagrac. Nie mialem jedynie pojecia, jak i kiedy do
tego dojdzie. A kiedy juz sie stalo – bylem jak wszyscy zaskoczony.
Kobiety z proroctwa agencji AP zostaly wydrukowane i na skan tego wydruku
wlasnie natrafilem. Antropolodzy z 1950 r. chybili ze wzrostem i rozmiarem
buta, choc trzeba przyznac, ze na oko dziewczyny sa wyzsze niz kiedys
(intryguje mnie pytanie, czy to zasluga doboru genow, czy moze witamin i
zdrowego odzywiania). Spodnie to dzis zjawisko czeste, choc nie w pracy i
nie luzne – raczej obcisle dzinsy i legginsy. Przepowiednie konczylo
szokujaco smiale stwierdzenie: „Byc moze kobieta bedzie prezydentem USA”.
Ani w 1950, ani w przepowiadanym 2000 roku nie mialo szans na spelnienie –
dzis absolutnie ma. Swiat doswiadczyl juz silnych rzadow Indiry Gandhi w
Indiach, Goldy Meir w Izraelu, Margaret Thatcher w Wielkiej Brytanii czy
Angeli Merkel w Niemczech. Stany Zjednoczone przezyly w ostatnich latach
wstrzas kulturowy, kobiety islamu znalazly sie w Kongresie, Trump jest jak
butla gazowa w plonacym domu – dzis w blokach startowych moglyby z
powodzeniem stanac Oprah Winfrey czy Michelle Obama (mowie o szansach w
wyborach, nie politycznych kompetencjach).
Wizjonerzy z AP omskneli sie w paru miejscach. Nie przewidzieli zimnej
wojny (byla tuz-tuz!), powstania muru berlinskiego i jego upadku, lotu na
Ksiezyc i rozpadu imperium sowieckiego oraz powstania Unii Europejskiej. W
tym ostatnim przypadku chybili nieznacznie: zapowiadali powstanie globalnej
federacji panstw, ktorej sercem mialy byc USA (teraz, gdy Trump zrywa
wszystkie sojusze i chce stawiac mur wzdluz granic swego kraju, brzmi to
nieco surrealistycznie.) Napomkneli jednak o mozliwosci odrodzenia sie
faszyzmu, a to juz absurdem nie jest.
Przepowiedziano orbitujaca stacje kosmiczna rozmiarow malej planety, co sie
ziscilo w czesci – jest wielkosci samolotu. Przewidziano bron rakietowa
dalekiego zasiegu i zwiazane z tym zagrozenie terrorystyczne (slusznie).
Medycy uznali (tez slusznie), ze srednio zycie ludzkie wydluzy sie do ponad
80 lat, technicy zas uwazali (nieslusznie), ze radio calkiem zniknie. Miala
powstac 4-wymiarowa telewizja (ekran wokol glowy i na suficie – nici z
tego). Prorokowano, ze wakacje beda dluzsze (cztery miesiace) i ze pojawi
sie walkie-talkie z ekranem telewizyjnym – pojawilo sie jako smartfon w
2007 r. W sumie wiec niezle.
Termin przepowiedni minal 18 lat temu i jedyny problem w tym, ze nie wiemy,
co z nami bedzie jutro.
Zbigniew HOLDYS

I rym, cym, cym- to znowu TYM
NOWY ROK- BARANI SKOK
W – We srode wczorajsza, to znaczy w zeszlym tygodniu. Wracalem z Paryza.
T – Sluzbowo?
W – Tez.
T – Zna pan francuski?
W – Zona zna. Z widzenia. Dwie starsze panie, obie Francuzki. Klaniaja sie
sobie vice versa.
T – Nieporozumienie. Myslalem, ze pan zna jezyk francuski.
W – Jak to znam? Przeciez to obcy jezyk.
T – Wiem, ze obcy, ale mogl sie pan nauczyc.
W – Ja? Po co? Znam jezyk polski, bo czuje sie do niego historycznie
przywiazany przez nasze dzieje.
T – W tych naszych dziejach byl pan tez czlonkiem PZPR.
W – Przelotnie, 12 lat. I tylko dlatego, ze miala w nazwie slowo „Polska”.
T – Co pan negocjowal teraz z Francuzami?
W – Nic, przed rozpoczeciem negocjacji wyjechalem. Spedzilem tam tylko, jak
mowi premier, poltorej dnia. Francja to chory czlowiek Europy, ktory
ciagnie Stary Kontynent na dno, co pieknie ujal minister Czaputowicz.
Postanowilem stamtad szybko wiac. Wie pan, „Titanic” widzialem. A tu w
Polsce okazuje sie – awans. Milo jest wracac do kraju, gdzie wszystko sie
rozwija.
T – Jaki odcinek panu powierzono?
W – Trudny. To znaczy trudno powiedziec. No, gabinet bede mial dwa razy
wiekszy, pieniadze cztery. Premii nie licze, bo jest wyznaniowa.
T – Panie wicepremierze, ale ma pan jakis swoj powazny projekt do
realizacji?
W – Powiem panu w zaufaniu, bo to tajemnica. Chcialbym przewiercic kule
ziemska na wylot. Zaczniemy w Radomiu, by nasze samoloty mogly latac na
druga polkule na skroty. Jak by to Niemiec powiedzial, „na durch”.
Wlatujemy w dziure w Polsce i za dwie godziny jestesmy w Argentynie. I to
bez silnikow, bo ciagnie nas grawitacja. Warto! A w dodatku zdobyte
doswiadczenie wykorzystamy przy przekopie Mierzei Wislanej.
T – Rozmawial pan juz o tym z premierem?
W – Na razie nie zawracam mu glowy, bo on ma swoje halucynacje.
T – Jak to halucynacje?
W – No takie wizje przyszlosci na przyszlosc. Przeciez jak zrobil ten
milion samochodow elektrycznych, to niektorym szczeka opadla. No po prostu
wejscie smoka.
T – Nie zrobil, tylko mowil, ze chcialby.
W – U nas w PiS obowiazuje zelazna zasada: mowisz, co bys chcial zrobic i
to juz jest zrobione. Aby nie bylo watpliwosci, po robocie dostajesz premie.
T – Pan za to przewiercenie Ziemi tez
W – Oczywiscie, przeciez mi sie nalezalo.
T – Narod mowi, ze prad trzepnal rzad.
W – Jest rok wyborczy i nie mamy wyboru. Premier Morawiecki rozmawial juz z
Matka Boska Nieustajacej Pomocy i prosil ja, zeby prad nie zdrozal. Nie
mogla mu odmowic.
T – Dlaczego nie mogla?
W – To juz tajemnica wiary. Dodatkowo Andrzej Duda mial objawienie sw.
Barbary, ktora zapewnila go, ze w niebie tak jak w Polsce pali sie weglem i
nikt tam od tego nie umarl. Ale poza tym prezydent lekko nie ma.
T – No tak, co dzien podpisywac nowa ustawe o tym, ze wczoraj podpisalo sie
zla.
W – Nie, to bedzie szybko zalatwione. Andrzej Duda po prostu pozwie TSUE do
TSUE.
T – Przeciez to ta sama instytucja.
W – Na tym polega pulapka. Musza wziac sprawe na wokande i jesli wygraja,
to przegraja.
T – No to Unia sie rozpadnie?
W – Oczywiscie. A wtedy rzadzic bedziemy my. I wlasnie o to chodzi, ze ja
mieszkam pod Wolominem. I wymyslilem, zeby prezydent zaproponowal nowa
nazwe dla zawodow narciarskich – Narciarskie Skoki Wolomin. Miasto stanie
sie znane z milosci do sportow zimowych i w swoim herbie moze miec twarz
senatora Biereckiego.
T – Ma pan swojego politycznego idola?
W – Dwoch. Chcialbym byc jednym i drugim. Wymieniam alfabetycznie:
Cymanski, Duda. Tak przemawiac i tak machac” O Boze!
Stanislaw TYM

Polityczne slowa roku 2018.
WYGRALA „KONSTYTUCJA”, WYROZNIONO TEZ SZUMIDLO
„Konstytucja”, a za nia „niepodleglosc” i „dane RODO”, oto slowa, ktore
zdaniem kapituly jezykoznawcow konkursu Slowa na Czasie byly najwazniejsze
w minionym, 2018 roku. Wyrozniono tez „szumidlo”.
Chociaz „Konstytucja” ani razu nie zostala slowem miesiaca w minionym roku,
to jednak ona, pojawiajaca sie chociazby na koszulce Lecha Walesy, okazala
sie wyrazem najlepiej opisujacym rok 2018. Zadecydowali o tym internauci,
ktorzy z wielkim zaangazowaniem glosowali na „konstytucje” w plebiscycie.
Ale zgadzaja sie z nimi takze jezykoznawcy.
Slowo roku jest bowiem wybierane sposrod Slow Miesiaca w dwoch glosowaniach
– internautow oraz kapituly jezykoznawcow. W tym roku sytuacja jest o tyle
nietypowa, ze „konstytucja”, ktora zostala Slowem Roku w obu glosowaniach,
nie pojawila sie wsrod dwunastu slow miesiaca. Internauci bioracy udzial w
plebiscycie moga zglaszac do glosowania takze wlasne propozycje i jeden z
uczestnikow glosowania wprowadzil do puli wybieranych slow wlasnie
„konstytucje”. – Slowo to tak szybko zyskalo tak wiele glosow, ze zostalo
dolaczone do listy wyboru. Choc „konstytucja” nie bylo slowem zadnego z
kolejnych miesiecy, jednak dane z obserwacji tego wyrazu w ciagu ostatniego
roku (serwis �zfrazeo.pl�z) przekonuja, ze byl to wyraz stale i z duza
aktywnoscia obecny w dyskursie publicznym – mowila na piatkowym briefingu
prasowym prof. Katarzyna Klosinska z kapituly konkursu.
Prof. Jerzy Bralczyk czlonek kapituly jezykoznawcow tak tlumaczyl werdykt:
– Konstytucja to slowo, ktore jednoczy. Slowa moga byc umieszczane w
roznych kontekstach – pozytywnych, ale i negatywnych, moga uruchamiac
myslenie o czyms niedobrym. Tak bylo w przypadku Slowa Roku 2017 „puszcza”.
Kochamy puszcze i dlatego obawiamy sie, ze moze jej nie byc. Konstytucje
kochamy, ale nie bylaby ona tak wazna dla uczestnikow plebiscytu, gdyby nie
znalazla sie w sytuacji zagrozenia (…). Samo slowo stalo sie w tym
wypadku deklaracja tych, ktorzy wybierali, moze nie ideowa, ale obywatelska.
Inne popularne wyrazy tego roku to chocby „RODO” i „niepodleglosc”, ktore
zajely kolejno drugie i trzecie miejsce w plebiscycie internetowym.
Jezykoznawcy w swoim rankingu wyroznili za to na drugim miejscu slowo
„szumidlo” – rzeczownik nowy (choc w innym znaczeniu uzywany juz dawniej),
rzadki i zwiazany z konkretnym kontekstem politycznym. Uzyl go byly szef
KNF Marek Chrzanowski w nagranej rozmowie, majac na mysli sprzet
zagluszajacy uniemozliwiajacy nagrywanie rozmow zamontowany w jego
gabinecie. W przypadku dyktafonu bankiera Leszka Czarneckiego szumidlo
Chrzanowskiego nie zadzialalo i tak slowo stalo sie znane. – „Szumidlo”
jest bardzo dobrze zbudowanym slowem, tak jak „kropidlo” jest od
„kropienia”, „bydlo” od „bycia” tak „szumidlo” – od „szumienia”. A slowo
„szumiec” ma bardzo rozne odniesienia, takze metaforyczne – mowil prof.
Jerzy Bralczyk podkreslajac, ze kiedys „szumiec” znaczylo takze
„przeszkadzac”.
Trzecie miejsce w rankingu profesjonalistow zajal rzeczownik „smog”, ktory
rok temu byl drugi (a trzeci w glosowaniu internautow).
W roku 2017 Slowem Roku okazal sie „rezydent”, rok wczesniej „500+”.

5 POMYSLOW PREZENTOW NA DZIEN BABCI I DZIADKA
Juz na poczatku roku przydarza sie najlepsza okazja, by docenic
najstarszych czlonkow rodziny, ktorzy w zyciu wielu z nas uczestnicza
bardzo czynnie juz od samych narodzin. W wielu przypadkach to wlasnie
babcia i dziadek od samego poczatku wpajaja najwazniejsze wartosci i
ksztaltuja zycie swoich wnukow, gdy rodzice – ich dzieci, sa zmuszeni
wrocic do pracy.
Kazdy, kto mial taka mozliwosc, z perspektywy czasu na pewno potrafi
docenic to, jak wiele dziadkowie przez caly okres dojrzewania dali od
siebie. Okazji, by robic to otwarcie, nie brakuje, ale to wlasnie w
styczniu powszechnie obchodzony jest Dzien Babci i Dzien Dziadka. 21 i 22
stycznia to daty, ktore w Polsce na stale zapisaly sie w kalendarzu jako
swieto tych dwojga. Co roku, w szkolach i przedszkolach organizowane sa
specjalne przyjecia na ich czesc, a dodatkowa przyjemnosc stanowia
podarunki przygotowane specjalnie dla nich. Wraz z dorastaniem zmieniaja
sie priorytety, jednak nigdy nie powinno sie zapominac o waznych w naszym
zyciu osobach jak wlasnie babcia i dziadek, ktorych raz na jakis czas
wypada rozpiescic, spedzajac wiecej czasu niz na co dzien lub prezentujac
cos wyjatkowego.
Cos, co sie przyda
Kazdy dziadek lub babcia posiada wlasne preferencje, co do spedzania
wolnego czasu. Niektorzy caly ten czas, potrafia spedzic w ogrodku,
podziwiajac pielegnowany przez siebie ogrod lub dalej w nim dzialajac.
Innych najwieksza przyjemnosc sprawia czas spedzony w kuchni podczas
wypiekania lubianych przez wnukow ciast oraz przygotowywania sloikow z
zaprawami. Dlatego w ramach prezentu dobrze podarowac jakas rzecz lub
gadzet, ktory dodatkowo urozmaici wykonywane czynnosci, a poza tym ulatwi
ich wykonywanie. Nowe, wzorzyste rekawiczki ogrodowe lub kwiatek
doniczkowy, ktory podczas zimowych dni wniesie do wnetrza domu troche
wspomnienia wiosny i lata sprawdza sie doskonale. Z kolei, dla wielbicieli
kuchennych eksperymentow mozna sprawic ksiazke z nowymi przepisami lub
wybierajac z wyzszej polki cenowej zdecydowac sie na urzadzenie
wielofunkcyjne, ktore wyreczy dziadkow w wykonywaniu niektorych czynnosci.
Inspiracji na praktyczny prezent dla babci lub dziadka warto szukac na
Allegro, gdzie pojawia sie wiele ciekawych propozycji.
Pelnia zdrowia
Wiek babc i dziadkow niestety dosc czesto idzie w parze z roznorodnymi
dolegliwosciami oraz chorobami, ktorych nie da sie juz calkowicie wyleczyc.
Wraz z wiekiem zmniejsza sie tez odpornosc, co daje zwiekszone ryzyko
zachorowan na grype, a kazda kolejna przebyta choroba oslabia organizm
coraz mocniej. By zapewnic swoim dziadkom ochrone przed tego typu
sytuacjami, w prezencie mozna podarowac skomponowane specjalnie z mysla o
nich suplementy bogate w witaminy niezbedne do odpowiedniego funkcjonowania
organizmu jak zelazo, witamina B6 oraz B12 i kwas foliowy. Po takiej dawce
witamin w formie tabletek lub syropu zyskaja sily potrzebne do zabawy z
ukochanymi wnukami.
Prosto z serca
Najwieksza wartosc posiadaja prezenty stworzone wlasnorecznie lub
wymagajace, choc minimalnego wkladu w ich wykonanie. W ten sposob mozna
przygotowac laurke, ale tez samodzielnie upiec ciasto lub przygotowac obiad
albo przyniesc bukiet pieknych kwiatow. Tak samo wiele radosci kazdemu z
dziadkow da prezent odnoszacy sie do wspomnien, ktore laczy z wychowywaniem
ukochanych wnukow. Wspolne zdjecie z dziadkami stanowiace wspomnienie
dawnych lat lub z ostatnich wakacji albo swiat na pewno stanie sie
wyjatkowa ozdoba pokoju. Takim sposobem mozna przygotowac caly album, ktory
dzieki specjalnym uslugom wystarczy przygotowac w wersji multimedialnej, a
juz po kilku dniach bedzie juz gotowy.
Wiele lez wzruszenia na twarzy dziadkow moze wywolac oparty na takim samym
pomysle film, dodatkowo wzbogacony zyczeniami w wersji video od kazdego z
wnukow. Takiego typu prezent doskonale sprawdzi sie takze jako prezent dla
babci czy dziadka od niemowlaka. Na wybranym nosniku wystarczy zapisac
utrwalony dzien z zycia najmlodszego wnuka lub wspolnych zabaw z dziadkami.
Wzruszajacy akcent stanowi takze odcisk raczki lub stopki malego wnuczka.
Dzien Babci i Dziadka 2019 coraz blizej wiec najwyzsza pora, by pomyslec o
wyjatkowym prezencie, ktory nie bedzie kolejnym nieprzydatnym upominkiem, a
milym

Smutna prawda o serialowych Polkach
KOIETA KUCHENNA
Analiza seriali telewizji publicznej pod katem rol spolecznych przypisanych
postaciom pokazuje, ze kobiet nie ma tam, gdzie toczy sie zycie zawodowe,
gdzie podejmowane sa wazne decyzje i gdzie zarabia sie pieniadze.
Telewizja ma ciagle wielki wplyw na styl zycia, postawy, zachowania i
przekonania odbiorcow. Stacje telewizyjne maja swiadomosc sily
oddzialywania na widownie, a zwlaszcza prezentowanych w nich wyobrazen rol
spolecznych. Odnoszac sie do opinii Barbary Pietkiewicz, wyrazonej w
ksiazce „Portrety kobiet i mezczyzn”, ze „spoleczenstwo tak postrzega
kobiety, jak portretuje je telewizja” – zadajmy pytanie o to, kim jest
serialowa Polka.
Niestety, serialowa etykieta kobiecosci przyczynia sie do poglebiania
stereotypow dotyczacych plci osob ogladajacych seriale. A z badan wynika,
ze polskie seriale ogladaja nie tylko kobiety: cztery z 10 osob
ogladajacych „M jak milosc” to mezczyzni. Z drugiej strony „kobiecosc”
serialu to dzisiaj juz nie tylko kwestia sposobu odbioru, ale przede
wszystkim uwiklanie w stereotyp kobiecosci, z ktorego polskie produkcje
telewizyjne nie wychodza, wiecej nawet, utrwalaja go w kolejnych
serialowych wydaniach.
Polski serial stanowi pod tym wzgledem rezerwuar mitow, wytworzonych i
reprodukowanych przez rodzima kulture, nadajaca kobiecie od stuleci
szczegolna, centralna role matki i zony. Nie bez znaczenia jest tu silny w
Polsce wplyw katechizmu, ksztaltujacego od wiekow ideal macierzynstwa jako
jedynej w gruncie rzeczy roli, ktora nadaje zyciu kobiety znaczenie,
generuje dla niej szacunek, spoleczny podziw i uznanie.
Mitologiczny, czyli tworzacy sens, jest nadal takze zbior wyobrazen
uksztaltowanych przez kulture sarmacka, z centralnym w niej miejscem domu –
dworu oraz rola rodziny, przywiazanej do tradycji, ziemi i jezyka. Takze
tutaj glowna, archetypiczna role odgrywa matka. Jest to swoisty paradoks
naszej kultury, uwazanej przeciez za patriarchalna. Tak czy inaczej,
archetyp ten, kreujacy model rodziny koniecznie z dwojka dzieci, gdzie
pracuje mezczyzna, a kobieta przebywa w domu lub pracuje z nudow, zderza
sie dzisiaj z rzeczywistoscia, w ktorej 70 proc. kobiet pracuje z powodu
koniecznosci zarobkowej, ale takze aby realizowac swoje ambicje. Jezeli sa,
to zawsze interesuja sie tylko swoimi sprawami osobistymi. Pod tym wzgledem
niemal wzorcowy jest serial „M jak milosc”, przyklad polskiej telesagi
rodzinnej. Centralna postacia jest matka – nestorka rodu, prababcia,
babcia, matka i zona. Ma silny charakter i reprezentuje okreslony,
niezmienny system wartosci. Zajmuje sie domem, w ktorym kazdy i o kazdej
porze dostanie cos dobrego do zjedzenia, widzimy ja glownie w kuchni lub
pielegnujaca ogrod, rzadko poza domem. Jej cala energia i uwaga skupia sie
na dzieciach oraz ich perypetiach. Dorosle i niezalezne corki znajduja sie
ciagle pod jej silnym wplywem, a burzliwe zycie osobiste oraz brak
zdecydowania, bycie „ani nowoczesna, ani tradycyjna”, powoduja, ze nie
potrafia one okreslic sie w rzeczywistosci.
Barbara GIZA

HANNAWALD I STOCH CZEKAJA NA KOBAYSCHIEGO
Wczoraj w Innsbrucku liczyl sie wylacznie Ryoyu Kobayashi. Japonczyk z duza
przewaga wygral kolejny, trzeci konkurs 67. TCS. Z Polakow trzyma sie Kamil
Stoch, w konkursie piaty, w turnieju czwarty
Z japonskiego punktu widzenia 67. Turniej Czterech Skoczni przebiega
idealnie. Ryoyu Kobayashi nic sobie nie robi z cisnienia wyniku, oczekiwan
rodakow i prob rywali. Wygral na Bergisel jak chcial, wyprzedziwszy Stefana
Krafta i Andreasa Stjernena, ogromnie powiekszyl przewage nad Markusem
Eisenbichlerem w glownej klasyfikacji. Mozna smialo mowic, ze Japonczyk
pewnie zmierza do klubu niezwyciezonych, jaki stworzyli w TSC Sven
Hannawald (wygral cztery konkursy w 2002 roku) i Kamil Stoch (2018).
Polskie skoki na Bergisel przyniosly w piatek wrazenie mieszane. Najpierw w
serii KO niezle skakali Kamil Stoch (pewnie wygral z Clemensem Aignerem) i
Dawid Kubacki (pokonal Roka Justina), obaj zajeli obiecujace miejsca w
pierwszej dziesiatce. Dolaczyl do nich Stefan Hula, pierwszy raz awansowal
w turnieju do finalu po zwyciestwie nad Finem Anttim Aalto. Odpadli Jakub
Wolny (porazka z Wladymirem Zografskim) i zupelnie zgaszony Piotr Zyla,
ktorego zwyciezyl Timi Zajc.
Decydujaca seria dla reprezentantow Polski oznaczala najpierw slaby skok
Huli, Polak byl w grupie finalowej ostatni. Potem Kubacki spadl z 10. na
18. miejsce, za ta strata poszedl spadek z trzeciego na siodme miejsce w
TCS.
Tylko Kamila Stocha ambicja i umiejetnosci poniosly daleko, az na 131. metr
zeskoku. Tam czekala mala pulapka, zachwiane ladowanie, ale mistrz dal
rade, w nagrode awansowal z osmego na piate miejsce w konkursie i czwarte w
turnieju. Do trzeciego Stjernena traci 15,3 pkt., do drugiego Eisenbichlera
prawie 20. Rywale za plecami sa znacznie blizej.
Po raz drugi swietnie pokazal sie w turnieju Stefan Kraft. Mozna tylko
zalowac, ze po wygranych kwalifikacjach i udanym konkursie w Oberstdrfie
mial potezna wpadke w Ga-Pa. Rosnaca forme Krafta odzwierciedla jednak
klasyfikacja PS, tam Austriak jest juz siodmy.
Zdobywca Zlotego Orla w 67. TCS niemal na pewno zostanie Ryoyu Kobayashi.
Przed skokami w Bischofshofen ma 45,5 pkt przewagi nad Markusem
Eisenbichlerem (przed skokami na Bergisel mial 2,3 pkt). Niemiec w piatek
byl 13. i choc skakal niezle, to na pewno nie zrobil wrazenia, ze atakuje
pozycje lidera. Raczej musi sie obawiac Stjernena, ktory traci tylko 4,2
pkt.
Niewiele czasu zostalo do poznania mistrzow 67. TCS. Finalowy konkurs w
Bischofshofen zacznie sie w niedziele o 17.
Krzysztof RAWA

PZPN BUDZI SIE W SPRAWIE WISLY KRAKOW
Sytuacja Wisly Krakow jest tragiczna, ale jedno w tej sprawie jest
pocieszajace. Wisla tonie z wiekszym hukiem niz np. Polonia Warszawa przed
laty. Oznacza to, ze akceptacja dla patologii maleje, a fantastyczna praca
reportera TVN Szymona Jadczaka nie poszla na marne.
Obudzil sie nawet – szkoda, ze tak pozno – prezes Polskiego Zwiazku Pilki
Noznej Zbigniew Boniek. Juz kilka dni temu powiedzial, ze Wisla zostanie w
ekstraklasie i choc trudno zrozumiec na czym opiera te nadzieje, to dobry
sygnal. Teraz prezes twierdzi, ze z Krakowa, juz po fiasku transakcji z
Vanna Ly, plyna same klamstwa i dosc tego.
PZPN nie powinien miec czystego sumienia, nie zrobil wiele, by zapobiec
upadkowi Wisly, zaslaniajac sie bezsilnoscia i autonomia klubu. Dopiero,
gdy opiniotworcze media pokazaly w pelni skale krakowskiej patologii,
prezes zdecydowal sie zabrac glos. Powinien byl to zrobic znacznie
wczesniej, nie jako straznik interesow PZPN, lecz calego polskiego futbolu,
dla ktorego degradacja Wisly bylaby mocnym ciosem. Formalnoprawne
ograniczenia nie sprawiaja, ze czlowiek o takim autorytecie i wladzy jak
Zbigniew Boniek ma milczec, tak jak nie milczy, chocby na twitterze, w
sprawach o wiele mniejszej wagi.
Szymon Jadczak zarzuca Bonkowi, ze nie skomentowal zarzutow z jego
reportazu w TVN i wolal stanac po stronie bylej juz prezes Wisly Marzeny
Sarapaty. Inny z prominentnych dzialaczy PZPN, prezes Malopolskiego Zwiazku
Pilki Noznej Ryszard Niemiec mial wysmiewac reportaz Jadczaka i bronic
Vanny Ly. To oznacza, ze rzady bandytow w Wisle to nie jedyny problem grodu
pod Wawelem, a pomrocznosc jasna ogarnela nawet przyzwoitych ludzi, ktorym
futbolowka (wierze, ze nie interesownosc) odebraly rozum.
Krakow ma problem, Ekstraklasa SA ma problem, PZPN ma problem i osobiscie
Zbigniew Boniek tez, jesli jego serce nie bije tylko dla Widzewa i
reprezentacji, na ktorej zwiazek zarabia wielkie pieniadze.
Moze w zrozumieniu tego kolektywnego wstydu jest jakas nadzieja dla Wisly,
moze w piatek, po konferencji prasowej wladz (nie wladz?) klubu, Boniek
jeszcze ostrzej powie „dosc” i powstrzymana zostanie spirala beznadziei i
absurdu.
Miroslaw ZUKOWSKI
( Teksty powyzsze sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *