Dzien dobry – tu Polska – sobota, 5 czerwca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 151 (6126) 5 czerwca 2021r.
W E E K E N D

UWAGA !!!!
W zwiazku z zaostrzeniem rezimu sanitarnego ograniczamy max.liczbe gosci
mogacych przebywac na sali, do 1/3. Osoby niepotrafiace pic za trzech
proszone sa o pozostawienie miejsc PROFESJONALISTOM
(Ogloszenie na drzwiach restauracji)
(Nad.Lech R. Lyczywek)

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”
BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Witam
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 6.336,12 (szesc
tysiecy trzysta trzydziesci szesc zl dwanascie gr). Wplaty w ostatnim
tygodniu to 1.200 zl, wydatkow nie bylo. W planach mamy dofinansowanie
wozka dla Dominiki (4.800 zl) oraz biezaca zaplate za leczenie Antosi w
Brukseli.
Dla Romana mamy 4905,84.
pozdrawiam
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom Liver
Krakow
————-
Slowem: „spokoj na laczach”- jak nie mam powodow, to nie wszczynam alarmu,
a aktualnie jestesmy z wydatkami na biezaco.Serdecznosci wszystkim sle:
Gargamel

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 4.0838 PLN Euro: 4.4734 PLN Frank szw.: 4.0838 PLN Funt:
5.2174 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.62 PLN Euro: 4.40 PLN Funt: 5.13 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.56 PLN Euro: PLN 4.36 PLN
Funt: 5.14 PLN

Pogoda w kraju
Na Pomorzu, Ziemi Lubuskiej i w Wielkopolsce pogodnie. W pozostalej czesci
przelotny deszcz. Na wschodzie zagrzmi. Temperatura maksymalnie od 21
stopni Celsjusza na Suwalszczyznie do 26 st. C na Pomorzu Zachodnim.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
„KOCHAM TUWIMA
Stoi na stacji lokomotywa,
Bialo-Czerwona” Piekna, wrazliwa”
Stoi i czeka.
Czeka i slucha. Na maszyniste czeka”
Na zucha, ktory po torach ja poprowadzi.
Jak dotad zaden sobie nie radzil.

Ach – jak jej smutno!
Ach – moze jutro?!
Ach – to czekanie!
Ach – niech sie stanie!

Rozni sie do niej podoczepiali;
Czerwoni, Czarni, Rozowi, Biali”
Ci, co narodem od dawna gardza
I czym jest honor nie wiedza bardzo.
I rozne typy w kazdym wagonie
Po lewej siedza i prawej stronie.

W pierwszym wagonie same buraki:
Kempa, Tarczynski, Ziobro i Jaki.
W drugim ci z innej, przeciwnej kasty:
Biedron ze Smiszkiem, Zandberg, Czarzasty.
W trzecim ci, co to nie lubia Ruska.
W czwartym wrogowie Donalda Tuska.
W piatym faszysci, nacjonalisci,
Marza by wreszcie sen ich sie ziscil
O Polsce ‘’bialej” i dla Polakow,
Bez kolorowych, bez obcych smakow.
W szostym; ci co maja pociag do kasy,
Tluste, wesole, chciwe grubasy.
W siodmym – falszywi, czarni Bogowie.
Klamstwa z ich ambon czuc w kazdym slowie.
Od nieprawosci plona im kiecki.
Wsrod nich: Glodz, Janiak, Dziwisz, Gadecki!
Nie czuja hanby, nie czuja wstydu.
Tory sa krzywe?! – To wina Zydow!
W osmym zieloni i ekolodzy –
Ci w drugiej klasie, bo sa ubodzy.
W dziewiatym Gowin cwany ‘’harpagon”,
Ktory najchetniej zmienilby wagon.
W dziesiatym kibol, wandal wraz z szuja:
‘’Co by tu zepsuc”” – w przedziale knuja.
A tych wagonow jest ze czterdziesci !!!
W nich szarlatanow mnostwo sie miesci.

Lecz gdyby przyszlo tysiac atletow
I kazdy kupil tysiac biletow,
I chocby kazdy miesnie naprezal,
Dzis nie pojada. Zbyt wielki ciezar.

Nagle – buch!
Nagle – ruch!
Nagle – swist!
Nagle – pissssssst!!!

Najpierw
Nieszybko,
Niespieszno,
Powoli,
Szarpnela
Maszyna
By uciec
Z niewoli”
I kola zaczely sie krecic z mozolem.
W wagonach zas kreci sie handel pod stolem,
O wazne posady sie tocza rozmowy,
O wladze, o spolki” I zmowy, i zmowy”!

Kto kogo” Kto komu” I z kim kto ma grac.
Jak, kiedy i za co, i komu co dac.
A pociag przyspiesza, bo pociag tak ma.
Rozpedza sie ciagle, a w srodku trwa gra.
I tocza sie targi po cichu, na stronie,
O miejsca w tym jednym, przekletym wagonie”!
Bo wszyscy by chcieli do ‘’WARSU” – bo musza!
Wszak w ‘’WARSIE” golonka i trunki wciaz kusza.
Przez pola, przez laki, przez gory, dabrowy
Tak pedzi na oslep ten nasz „Narodowy”.

I tak to to, toczy sie zycie w wagonach.
A ona biedaczka, ta Bialo-Czerwona”
Juz tchu jej brakuje, lecz oddech wciaz lapie.
Wiec ciagnie” ciezary” i dyszy”, i sapie.

I chcialaby zwolnic”, i para wciaz bucha,
I czeka na Niego…, i slucha…, i slucha”
„I tak to to, tak to to, tak to to, tak to to”!””
—————
(MR)

Czy Tusk osiodla bialego konia?
TEN WYWIAD PRZEJDZIE DO HISTORII
Jeden wywiad w telewizji nie czyni w polityce wiosny. Ale gdy rozmowca jest
Donald Tusk, waga wywiadu rosnie. W rozmowie z Agata Adamek w TVN24 Tusk
wyslal wazny komunikat: opozycja na czele z PO potrzebuje „nowego ladu”, a
on nie chce dopuscic, by Platforma przeszla do historii, bo to w koncu
partia, ktora wspoltworzyl i z ktora odniosl sukces: dwie kadencje u
wladzy, a potem przewodniczenie Radzie Europejskiej.
Drugi konkret, procz tego, ze rozmawia z politykami opozycji o sytuacji
politycznej w kraju i mozliwosci przywrocenia ladu w polityce polskiej, to
ten, ze nie stawia na wewnetrzne konflikty w obozie obecnej wladzy. Nie
wiaze nadziei na zmiane polityczna z panami Banasiem, Ziobra czy Gowinem.
Madrze, ale ostatecznie Tusk po raz kolejny nie odpowiedzial, kiedy mialby
wrocic do polityki krajowej nie tylko jako nieustanny rozmowca i
komentator, a takze obiekt kampanii nienawisci ze strony prawicy i niecheci
ze strony lewicy, ale rowniez jako czynny aktor, lider, kandydat na wazne
funkcje panstwowe. Zaslonil sie „waznym powodem”, ktory kaze mu zachowac
dyskrecje.
Dyskrecja dyskrecja, ale nie moze trzymac w nieskonczonosc Platformy i
opozycji w niepewnosci. W ktoryms momencie zacznie to byc niepowazne, a u
polityka tego kalibru to blad. Do wyborow parlamentarnych coraz blizej.
Jednoznaczna deklaracja wzmocnilaby Platforme i poprawila nastroje w
opozycji. Byc moze Tusk chce trzymac w niepewnosci „zjednoczona prawice” i
jej aparat propagandowy, ale wcale nie ma pewnosci, czy to skuteczna
taktyka. Jasna deklaracja Tuska zmusilaby PO do zajecia stanowiska i
przegrupowania sil. W ramach tej akcji Platforma powinna nie tylko
przedstawic nowy plan polityczny (nie mylic z programem, ktory
przedstawila), lecz takze rozwiazac dwie kwestie:
jaka ma byc pozycja Trzaskowskiego po powrocie Tuska?
czy w gre wchodzi jakies porozumienie z Szymonem Holownia i czy w ogole
chce wspoltworzyc opozycyjny blok demokratyczny na wzor wegierski?
W sondazu IPSOS dla OKO.press z konca kwietnia Rafal Trzaskowski jest
najczesciej wskazywany jako premier po ewentualnym odsunieciu PiS od
wladzy. Holownia ma takich wskazan o 9 proc. mniej (az 21 proc. pytanych
uwaza, ze szefem rzadu powinien byc „ktos inny”). To oznacza, ze Platforma
dobrze by zrobila, ustalajac, nawet na razie w kuluarach, kogo chce
wystawic takze w wyborach prezydenckich.
W innym sondazu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” o podobnym charakterze pytani
typowali swoich kandydatow na nastepce Kaczynskiego w PiS. Wiekszosc (62
proc.) nie wiedziala, kogo wskazac, 18 proc. wybralo Morawieckiego, na
trzecim miejscu – Dworczyka (!), ale z wynikiem tylko nieco ponad 4 proc.
Na razie Kaczynski zapowiada, ze tronu nie zamierza opuscic i bedzie
kandydowal na prezesa na zjezdzie partii 3 lipca. Co ciekawe, jego
ewentualni nastepcy sa zgloszeni do prokuratury przez prezesa Banasia.
Gdyby cudem (czyli w wyniku rozgrywki Ziobry z Morawieckim) prokuratura
jednak wnioskiem Banasia sie zajela, Kaczynski mialby klopot wyborczy z
wstawieniem obecnego premiera i ministra Dworczyka na liste do Sejmu.
Opozycji rozgrywka Banasia z PiS stwarza dodatkowa mozliwosc presji na
wladze i odzyskiwania elektoratu.
Juz mozna sobie ostrzyc apetyt na ewentualne debaty wyborcze z udzialem
Tuska. Mialby w nich prawdopodobnie przewage pod wzgledem stylu i tresci.
Wciaz ma charyzme. Z Kaczynskim juz raz wygral spiewajaco przedwyborcza
debate w 2007 r. To byl Tusk w najlepszej formie, ale minelo od tamtego
zwyciestwa 14 lat, a Kaczynski ostatecznie przejal wladze osiem lat po
tamtej klesce i ma ja do dzisiaj. Powrot Tuska do czynnej polityki w Polsce
napotka na opor obecnej wladzy i czesci opozycji. Jednak Tusk, jesli chce
wzmocnic PO i poprowadzic ja do zwyciestwa, musi podjac ryzyko powrotu pod
zmasowany ogien swych przeciwnikow i rywali.
Adam SZOSTKIEWICZ
——————————-
k o m e n t a r z
Wczorajszy wywiad Donalda Tuska przejdzie do historii. Wygloszone spokojnym
tonem slowa doprowadzily PiS do szalu. Nawet najblizszy wspolpracownik
Kaczynskiego wicemarszalek Terlecki w nerwach zaliczyl najwieksza wpadke w
polityce zagranicznej atakujac spotkanie wiceprezesa PO z prezydent-elekt
Bialorusi.
Decyzja ogloszona przez bylego premiera o powrocie do polityki krajowej
jest brzemienna w skutkach.
Po pierwsze rodzi nadzieje na uporzadkowanie sytuacji w najwiekszej
parlamentarnej partii opozycji, czyli w PO.
Po drugie Tuskowi znacznie latwiej bedzie sie porozumiec z Holownia, niz
Budce i Trzaskowskiemu, gdyz nie ma obciazenia z wymiany kandydata w
wyborach prezydenckich, ktora dokonana za zgoda PiS wytracila szanse
Holowni. A porozumienie PO i Polski 2050 jest dzisiaj kluczem do
zwyciestwa. Rowniez z PSL Tuskowi latwiej bedzie rozmawiac niz Holowni i
Budce.
Po trzecie obecna sytuacja politycznego osamotnienia Polski jest tragiczna.
Jedynymi znanymi postaciami, ktore moga to osamotnienie przelamac po
obaleniu PiS jest tandem Tusk i Sikorski. Dlatego powrot Tuska do polityki
polskiej to najglebsza racja stanu.
Reakcje z PO zdaja sie wskazywac, ze doskonale to rozumieja. Nawet
Trzaskowski, ktory byl podejrzewany o tworzenie nowego projektu
politycznego zareagowal z entuzjazmem. To dobry znak.
Mam nadzieje, ze wspomniana przez Donalda Tuska rozmowa z Borysem Budka
przygotuje ramy powrotu bylego szefa PO do czynnej polityki partyjnej. Oby
stalo sie to jak najszybciej.
Roman GIERTYCH
(Nad.Tomasz Rosik)

Misiowe mruczanki
LUDZIE BYWAJA MUNDRE. ALE NIE WSZYSTKIE ·
W zwiazku z nie dosc panegiryczna (no dobra: krytyczna) wypowiedzia o
Polsce Olgi Tokarczuk w „obcej” prasie, nasza niezawodna prawica
zainicjowala akcje odsylania noblistce jej ksiazek. Jak wiekszosc inicjatyw
tej strony politycznej – jest to czyste wysublimowane kretynstwo: zeby cos
odeslac, trzeba to cos miec; a zeby miec nalezy na ogol kupic. Wtedy zas
nielubiana autorka zarobi procent od ceny. I jeszcze dostanie egzemplarz
swojego dziela, ktory bedzie mogla dac np. pobliskiej bibliotece i jeszcze
bardziej je upowszechnic.
Ludzie bywaja mundre. Ale nie wszystkie.
Jak pisze „Wprost”, Jaroslaw Kaczynski nie wiaze juz z szefem Porozumienia
zadnych planow. Dosc maja tez miec trwajacy przy nim politycy. Lecz jeszcze
w czerwcu Zjednoczona Prawica zyska innego koalicjanta, ktory pomoze
zachowac sejmowa wiekszosc.
Oczywiscie chodzi o Bielana i to, co on tam majdruje lapkami pod koldra.
Pewno doliczaja jeszcze glosy Kukiza, choc ten wypiera sie koalicji, a
belkoce cos o „porozumieniu”. Nie rokuje tym poczynaniom sukcesu i raczej w
irytacji prezesa upatruje szansy na rozpad tego towarzystwa. Oczywiscie,
nie zaraz – czeka nas okres niezlej bijatyki.
Moze byc ciekawie, a z pewnoscia bedzie dosc smiesznie. Juz widze zwlaszcza
jak pewna grupa mlodych wiceministrow bedzie z dnia na dzien zmieniala
zdanie i pokazywala w roznych telewizjach zaplute tym samym swietym
oburzeniem oblicze – we wtorek diametralnie odmienne od poniedzialkowego.
„Szklo kontaktowe” zdecydowanie zyska ogladalnosc i spory wybor smakowitych
kawalkow.
Pisze we wlasciwej sobie pelnej pojednawczosci i eleganckiej stylistyce
portal Karnowskich:
„rozpoczela sie wspolna inicjatywa Adama Bodnara, skrajnie upolitycznionego
stowarzyszenia sedziow „Iustitia” oraz „Strajku Kobiet” i kilku
pomniejszych, kanapowych instytucji. Tour de Konstytucja to oznaka jawnego
juz sojuszu lewackich srodowisk z sedziowska rebelia.
Wnikliwie chlopcy analizuja sprawe, trzeba przyznac. Zareagowali szybko;
widac, ze w brzuszkach burczy i spodnie groza przepelnieniem. Ja ten „Tour”
czytam przede wszystkim jako inauguracje obecnosci prof. Bodnara w zwyklej
polityce. To cenny nabytek; sam zas Bodnar, to swietny kandydat na
prezydenta. Kiedy to polacze z coraz bardziej prawdopodobnym wejsciem
smoka, czyli zaangazowaniem sie w krajowe sprawy Tuska – znajduje
potwierdzenie sformulowanego wyzej sadu, ze moze byc tego roku goraca
jesien.
Tymczasem 4 czerwca. Przepraszam, ze nie odnotowuje wiadomej rocznicy.
Szkoda slow.
Bogdan MIS

Poszedl do Biedronki. Sprawdzil etykiety.
WIELE OSOB NIEZLE SIE ZDZIWI…
Mlode ziemniaki z Grecji, marchewka z Hiszpanii, pietruszka z Wloch –
rolnicy przejrzeli etykiety w popularnym dyskoncie. „Sklepy powinny byc
przepelnione krajowymi nowalijkami” – pisze jeden z dzialaczy Agrounii.
Biedronka odpowiada, ze dostawy pierwszych nowalijek z Polski wlasnie
docieraja do jej sklepow.
Jak wynika z badan, Polacy chca kupowac krajowe produkty. Rolnicy z
Agrounii apeluja wiec, aby bacznie czytac etykiety. Jeden z dzialaczy
poszedl do popularnego dyskontu na warszawskiej Bialolece. Przyjrzal sie
tamtejszemu dzialowi z warzywami.
„Kiedy mamy przepelnienie krajowej natki pietruszki i szczypioru, sklep
oferuje odpowiednio wloski i hiszpanski. Czosnek? Egipt i Hiszpania. Mloda
marchew i ta stara juz tylko zagraniczna – Wlochy. Cukinia? Prosze bardzo.
Jest z Hiszpanii. Po co jeszcze chwile czekac za polska?” – czytamy w
opublikowanym na Facebooku poscie Agrounii.
Przykladow jest znacznie wiecej. „Kiedy w Polsce mlodych ziemniakow jest
pod dostatkiem, Biedronka oferuje wczesne ale… z Grecji. Tak kochani, tak
sie zbija cene krajowego produktu. Pozniej kupia go za pol ceny a
sprzedadza… w cenie greckiego” – czytamy.
Podobnie jest z kalafiorami i brokulami. Jak zauwazaja dzialacze, za kilka
dni beda polskie, ale na polkach musimy miec te z Francji i Hiszpanii.
Zdaniem Agrounii prawdziwym hitem sa pakowane warzywa w jedno pudelko i
sprzedawane hurtem jako: europejskie i pozaeuropejskie. „Robiac kiszone
ogorki, zrobisz je z dodatkiem warzyw z calego swiata” – komentuja rolnicy.
Poprosilismy Biedronke o komentarz do zarzutow rolnikow z Agrounii. Oto jej
stanowisko:
„Fundamentem Biedronki sa polscy dostawcy. Pomimo tego, ze niektorych
owocow i warzyw nie uprawia sie w naszym klimacie lub sa okresy czy
miesiace, gdy nie da sie ich uprawiac, to juz dzis zdecydowana wiekszosc
pochodzi z naszego kraju. Zgodnie z zalozeniami naszej strategii na koniec
2021 roku 90 proc. sprzedazy tych warzyw i owocow, ktore sa uprawiane w
Polsce, bedzie pochodzilo od krajowych producentow, przy zwiekszonym
udziale dostaw od malych rodzinnych gospodarstw rolnych.
Aby osiagnac ten wynik, postawilismy na bardzo konkretne dzialania, ktorych
celem jest dostarczanie polskim klientom tak duzej liczby polskich
produktow, jak to tylko mozliwe. Nasi kupcy lokalni odwiedzaja gospodarstwa
rolne w Polsce, by nawiazac z nimi wspolprace i dzieki temu jeszcze wiecej
warzyw i owocow z Polski trafi do oferty naszej sieci. Jesli chodzi o
nowalijki, to ich dostepnosc jest uzalezniona od warunkow pogodowych na
wiosne, gdy wzrastaja. W tej chwili pierwsze dostawy polskich nowalijek
docieraja do sklepow sieci Biedronka i z kazdym tygodniem ich dostepnosc
bedzie jeszcze powszechniejsza”.
(Money)

I rym, cym, cym- Stanislaw Tym
P I E K I E LN A P A T E L N I A
W dniu, gdy PiS oglaszal swoj Polski Lad, Platforma miala sto razy
wazniejszy temat do dyskusji: Czy Borys Budka powinien zrezygnowac, czy tez
PO powinna zrezygnowac z Budki.
Wlewaja nas do butelki lyzeczka przez lejek. Za chwile szczelnie ja
zakorkuja i tyle z nas zostanie. Coraz ciasniej sie robi. Jakies mordziaste
zjawy zeby do mnie szczerza, ze niby robi sie wreszcie milo i przyjaznie,
bo taka wspolnota w tym szkle spontanicznie powstaje. Tylko co rusz ktos
mnie w lysy leb traca: Panie Tym, gdzie pan sie tutaj do gory wierci. Na
dol, na dol, do osadu. Ale dlaczego? – pytam grzecznie, choc z lekka
pretensja. Nie wiem, kochany. Tak wiekszosc zdecydowala. Demokracja to
demokracja. Zreszta co panu zalezy, na dole mozna sobie spokojnie usiasc, a
tu ciagle trzeba plywac. Obejrzalem sie, kto do mnie mowi, ale akurat
zrobilo sie ciemno, bo Czesi wylaczyli nam swiatlo.
Z gory zaczely obficie sypac sie platki kwiatow. To katolicy, entuzjasci
ks. Tadeusza Guza, wykladowcy z KUL, ktory glosi: Dzis, pod kryptonimem
„Covid-19” serwuje sie swiatu pranie mozgow, jakiego nie bylo w III Rzeszy.
Nawet Stalin i jego bolszewicka ekipa nie mieli takich narzedzi jak
wspolczesne media, ktore moga porazac miliony. O co chodzi? Ksiadz Guz,
jezdzac po calej Polsce, glosi od oltarzy, ze szczepienia sa gorsze od
zbrodni nazistow, bo przygotowano je „z cial nienarodzonych braci i
siostr”. Rzad zas, dodaje wykladowca, wprowadzajac pandemiczne ograniczenia
w kosciolach, najwyrazniej wspolpracuje z diablem na piekielnej patelni. Az
strach pomyslec, ze z calej Rady Ministrow tylko jeden Piotr Glinski, pan
od kultury i dziedzictwa narodowego, wyratuje sie z kosmatych szponow
Belzebuba. Dal przeciez skromniutki datek (milion zlotych) organizacji
wspierajacej w internecie antyszczepionkowcow.
O! Wlaczyli swiatlo. Okazuje sie, ze to Niemcy. Niech sie nie ludza. I tak
beda musieli nam zaplacic setki miliardow dolarow za druga wojne swiatowa,
choc Jaroslaw Kaczynski pamieta takze „o rabunku z czasow pierwszej wojny
swiatowej”. Aha, jeszcze Palac Saski maja odbudowac. Chyba po to, by
upamietnic pusta pisowska gigantomanie i ich tandetna polityke historyczna.
Plac Pilsudskiego z Grobem Nieznanego Zolnierza jest juz przeciez bezcennym
symbolem pamieci. Nalezy to uszanowac.
Coraz drozsze garnitury pojawiaja sie w butelce. Ktos gryzie mnie w lydke i
syczy: Poglaszcz nas, pochowal. O wlos sie potknelismy w glosowaniu w
Senacie, a szum sie zrobil jak na Oceanie Indyjskim. To Marcin Kierwinski,
sekretarz generalny PO (wyjatki wywiadu z „Wyborczej” cytuje niedokladnie,
za to na wlasna odpowiedzialnosc). Zrobimy wszystko, by poprawic sondaze.
Gotowi nawet jestesmy pojechac do ludzi i przedstawic im nasza ciekawa
oferte programowa. Owszem, mamy pewne turbulencje, ale wiemy, ze to znak
zwyciestwa. Kazda partia, ktora wychodzi z duzych klopotow, wygrywa wybory,
a jej lider rzadzi i nie bladzi. Wlasnie powstaje nasz gabinet przyszlosci.
Zajmie sie on realna koncepcja panstwa za 10 – 15 lat.
Ze wszystkich grozb, przepraszam – obietnic – skladanych przez politykow ta
jest dla mnie wyjatkowo gorzka. Slowa, slowa, slowa (mowi Hamlet, ktory
udaje szalenca). W dniu, gdy PiS oglaszal swoj Polski Lad, Platforma miala
sto razy wazniejszy temat do dyskusji: Czy Borys Budka powinien
zrezygnowac, czy tez PO powinna zrezygnowac z Budki. Wypracowano najlepsze
rozwiazanie – obie strony postanowily nie rezygnowac. W ten sposob wielka
szanse, by zrezygnowac, dostali wyborcy, ktorzy czuja sie tak jak ja –
nabici w butelke.
Stanislaw TYM

JAK POMYSLOWY STROZ ROZPRAWIL SIE ZE ZLODZIEJAMI W KOLCHOZIE
(Nowalany w zastepstwie Wojewodzkiego, ktorego znow gdzies wcielo)
15.05. Przewodniczacy zaproponowal mi, zebym zostal strozem kolchozowych
upraw. Podumalem i sie zgodzilem.
16.05. Skontrolowalem powierzony teren. Ustalilem, gdzie co rosnie.
Niedaleko od upraw rzodkiewki i cebuli zostawilem kilka butelek wodki z
silnym srodkiem przeczyszczajacym.
18.05. Na terenie upraw pojawilo sie duzo nadprogramowego nawozu
organicznego.
20.05. Flaszek juz nikt nie rusza. Warzyw, poki co, tez nie.
21.05. Wydrukowalem i rozwiesilem obwieszczenia, ze rzodkiewki beda badane
na radioaktywnosc. Kilkanascie losowych pomalowalem fosforyzujaca farba.
23.05. W miejscowej knajpie rozkoszowalem sie sluchaniem, ze tu kiedys bylo
skladowisko odpadow nuklearnych. Wtracilem sie do rozmowy i dodalem, ze tu
sie tez widuje zle duchy.
25.05. Zaszedlem z flaszka do naszego batiuszki. Odniosl sie ze
zrozumieniem do moich postulatow i na kolejnej mszy obiecal poruszyc temat,
jak sie zachowac napotkawszy sile nieczysta.
28.05. Zakonczyl sie rok szkolny. Poszedlem do szkoly i pozyczylem
szkielet. Co ma sie kurzyc przez wakacje…
29.05. Szkielet z podpieta syrena zainstalowalem na naszym polu truskawek.
30.05. Ustrojstwo zadzialalo. Zlodziej zwial na trzydziestometrowe drzewo,
na ktore nikt przedtem nie dal rady wejsc. Kategorycznie odmawia zejscia.
03.06. Przyjechal przewodniczacy. Odmawia sciecia drzewa, bo jest najwyzsze
w okolicy. Kijami i kamieniami do zlodzieja nie daje rady dorzucic. Mysle,
co robic dalej.
06.06. Uprzedzilem zlodzieja, ze najblizszej nocy bedzie pelnia i wilkolaki
wyjda na polowanie. Nadal nie chce zlezc. Nu, nu…
06.06 (noc). Pomalowalem owczarka kaukaskiego sasiadow farba fosforyzujaca
i puscilem w truskawki kolo drzewa. Zlodziej powinien isc do druzyny
olimpijskiej. Nie widzialem jeszcze, zeby ktos trojskokiem zlazl z
30-metrowego drzewa.
13.06. Tydzien juz nie ma gosci. Staruszki idace na msze zarliwie sie
zegnaja, przechodzac kolo kolchozowych pol. Wpadl pop i dyrektor szkoly;
przy flaszce dlugo dyskutowalismy o pozytkach i szkodliwosci przesadow i
zabobonow.
16.06. Ktos podiwanil kapuste i marchew. Na gotowanie mu sie zebralo czy
jak?
17.06. W opuszczonym domu na koncu wsi osiedlili bezdomnych.
18.06. Nalozylem peruke i pozyczylem ciuchy od stracha na wroble. Pogadalem
z bezdomnymi. Opowiedzialem, ze tu jest niebezpiecznie, licho dziala,
ludzie przepadaja. Udalem, ze zasypiam, poczekalem, az pojda krasc,
zrzucilem peruke, dorzucilem troche kosci baranich i calosc zalalem trzema
litrami swiezej juchy prosto z rzezni.
19.06. Pogadalem z dzielnicowym. Mowil, ze wstapil rano do bezdomnych
sprawdzic ich papiery, ale ci na jego widok tak zwiewali, ze motocyklem nie
dal rady ich dogonic.
23.06. Pozyczylem z ciucholandu manekiny i rozwiesilem je miedzy wisniami a
morelami.
24.06. Staruszki na rynku twierdza, ze na polach dzialaja satanisci i
odprawiaja rytualne mordy. Nawiasem mowiac, nikt nie sprzedawal wisni i
moreli. Ciekawe dlaczego.
25.06. Kumpel z wojska przywiozl obiecana maske p-gaz. Na razie
wysmarowalem ja farba fosforyzujaca.
03.07. Patrolowalem noca teren w masce i w rogatym helmie. Miejscowi mowia,
ze na polach sam szatan grasuje.
08.07. Nie sadzilem, ze czlowiek moze wspiac sie na otynkowana, gladka
sciane na wysokosc drugiego pietra. Zdybalem podczas patrolu zlodzieja pod
samym moim domem.
12.07. Za wiadro bimbru pozyczylem od miejscowego kozopasa jego stadko.
Kolejne dwie godziny przykrecalem kozom pentagramy do rogow.
20.07. Jakies bydlaki przyjechaly ciezarowka krasc ogorki. Droge im
przebiegl ucharakteryzowany koziol-przewodnik. Jak wrzucili wsteczny, to
przyladowali w zgnila sliwe. Na piechote poszli do popa prosic o
egzorcyzmy. Ten kazal im sie wyspowiadac, a jako pokute zadal przyznanie
sie dzielnicowemu. Ja dostalem pare flaszek wodki jako premie, a zlodzieje
– wyroki w zawieszeniu. Oddalem stadko.
24.07. W osiemnascie dzipow zjechal do naszej wsi jakis Nowy Ruski z
kumplami i obstawa. Do tej pory nie wiem, kto zacz. Odgrodzili sie od ludzi
i odpoczywaja.
03.08. Do Nowego Ruskiego przyjechali kolejni kumple. Co dziwne, piramida
pustych flaszek wciaz rosnie, ale wrazenie mam takie, ze oni wcale nie
jedza. Za to moj pies ma brzuch wiekszy niz nogi.
04.08. Nowy Ruski odjechal. Za kierownica jednego z dzipow siedzial dog.
Biorac pod uwage stopien zamarynowania wlasciciela i jego kumpli, w tym
samochodzie z tym kierowca bylo najbezpieczniej.
12.08. Miejscowi zarzucili chwilowo zlodziejstwo i zyja z butelek po Nowym
Ruskim, ktore oddali do skupu.
13.08. Wycyganilem od popa kilka gromnic.
14.08. Caly wieczor instalowalem gromnice przy pomidorach. Razem z lontem
zapalajacym, bateryjka i wlacznikiem.
15.08. Widzialem w oddali kogos uciekajacego na slepo. A rano na bazarze
ludzie opowiadali, ze bratanka Pietrowny probowala porwac sila nieczysta.
Najpierw zwabila do pomidorow, a potem probowala okrazyc sciana ognia
piekielnego. Na rynku nikt nie sprzedaje pomidorow.
17.08. Przyszedl dyrektor szkoly. Zabral szkielet, napilismy sie.
20.08. Dogadalem sie z popem, zeby wyprawil sie z wiernymi na nasze pola
przegnac sile nieczysta. Kupilem troche fajerwerkow.
23.08. Pop poprowadzil lud zabobonny przez pola. Kiedy przechodzili kolo
gory kompostu, odpalilem lont. Staruszki rozbiegly sie z pierwsza
predkoscia dychawiczna.
29.08. Dogadalem sie z dowodca pobliskiego Specnazu, ze jego zolnierze moga
przeprowadzic cwiczenia na naszych polach.
31.08. Dwa dni zolnierze kopali i maskowali doly (przy okazji: kwestie
skladowania kompostu na kolejny sezon mamy rozwiazana). Warzyw i owocow
zjedli tyle, ile bylo ustalone i nawet za bardzo upraw nie podeptali. Kiedy
noca przyszli nieproszeni goscie, czekala ich niespodzianka. Zolnierze
mieli sporo slepakow, zatem brygada zlodziejska zostala powitana silnym
ogniem broni automatycznej. Jak biegli na oslep, to jeden w biegu wpadl na
zamaskowany czolg.
04.09. Wojskowi przyslali pismo z podziekowaniem i dodali, ze nigdy sie tak
dobrze nie bawili na cwiczeniach. Odpisalem, zaprosilem na pomoc przy
zbiorze ziemniakow.
15.09. Pulkownik odpowiedzial. Zgodzil sie pomoc za dziesiata czesc zbiorow.
24.09. Specnaz dyskretnie wyzbieral wszystkie ziemniaki. Dodatkowo
zolnierze postarali sie zamaskowac teren, ze niby nic tam sie nie dzialo.
Przestalem patrolowac teren.
30.09. Przewodniczacy zaproponowal podpisanie umowy na kolejny rok.
————
(Nad: Piotr NOWALANY)

„MUSIALAM ZABLOKOWAC NASZA PRZYJAZN”…
Iga Swiatek pokonala Slowenke Kaje Juvan
Iga Swiatek jest w drugiej rundzie po zwyciestwie nad Slowenka Kaja Juvan
6:0, 7:5. Pierwszy set to bylo tornado, ale w drugim do ostatniej pilki
drzelismy o wynik.
W kobiecym tenisie zwyciestwo 6:0 w secie pierwszym bywa zapowiedzia
klopotow. Iga Swiatek po wygranej 6:0, 6:0 w finale w Rzymie z Karolina
Pliskova powinna byc na te klatwe zaszczepiona, ale drugi set pokazal, ze
stuprocentowej odpornosci jeszcze nie nabyla. Oczywiscie zwyciezyla i
chwala jej za to, ale tie-break wisial w powietrzu.
A mialo byc jak na paradzie, Polka prowadzila 6:0, 3:1 i serwowala. Kaja
Juvan sprawiala wrazenie pogodzonej z losem, ale nagle dostala
niespodziewany prezent, choc to nie ona, lecz Iga, obchodzila w
poniedzialek 20. urodziny.
Obronczyni tytulu przegrala swoj serwis i zaczal sie zupelnie inny mecz.
Iga popelnila kilka niewymuszonych bledow, rywalce udalo sie kilka
efektownych skrotow i nagle jakby przypomniala sobie, ze po drugiej stronie
siatki nie biega gwiazda, tylko przyjaciolka, z ktora mozna powalczyc.
Przy stanie 5:5 Iga obronila dwa break pointy, ostatni gem tez byl bardzo
emocjonujacy, Polka zwyciezyla dopiero przy czwartym meczbolu.
W drugiej rundzie rywalka Swiatek bedzie w srode Rebecca Peterson (60 WTA),
ktora wygrala z Amerykanka Shelby Rogers 6:7 (3-7), 7:6 (10-8), 6:2. Polka
i Szwedka w cyklu WTA Tour jeszcze ze soba nie graly.
Podczas konferencji prasowej po zwyciestwie Iga Swiatek nawiazala do tego,
co widzielismy na korcie po ostatniej pilce. Tenisistki poprosily pania
arbiter o pozwolenie na chwile rozmowy (to smutny obowiazek w czasach
koronawirusowych obostrzen), a potem media spolecznosciowe obiegl filmik,
jak sciskaja sie w sali gimnastycznej.
„Staralam sie na dwie godziny zablokowac nasza przyjazn, by skupic sie na
grze. I sadze, ze udalo mi sie bardzo dobrze. Gdy jestes na korcie, nie
mozesz dopuszczac do siebie mysli, ktore spowoduja, ze twoja gra zmieknie”
– mowila triumfatorka. A na pytanie, czy czuje, ze tej wiosny na kortach
ziemnych gra coraz lepiej, odpowiedziala: „Tak, oczywiscie. Moi trenerzy
zaplanowali wszystko tak, by szczyt formy wypadl wlasnie teraz”.
Szkoda, ze tego samego nie moze o sobie powiedziec Hubert Hurkacz, ktory
odpadl juz w pierwszej rundzie. Trudno nie zauwazyc, ze najlepszy polski
tenisista stracil nie tyle forme, ile sily, i nie dostajemy w tej sprawie
zadnego wyjasnienia. Po kreczu w Rzymie ojciec polskiego tenisisty
zapewnial, ze Hubert wroci do Paryza jak nowo narodzony. Tak sie nie stalo
i wciaz musimy zgadywac dlaczego.
Wiosna jest juz dla Hurkacza stracona, to ze ceglana maczka nie jest jego
ulubiona nawierzchnia, widac bylo golym okiem. Moze zielen trawy go obudzi
lub uzdrowi (niepotrzebne skreslic wedlug uznania, ale raczej bardziej
potrzebne jest to drugie). Jedno nie ulega watpliwosci: ogladanie takiego
Hurkacza jak w Rzymie czy teraz w Paryzu moze tylko poglebic spleen i tak
juz gleboki tej chlodnej wiosny. Moze latem w Wimbledonie bedzie weselej.
Dzis swoj mecz pierwszej rundy rozegra w Paryzu Magda Linette (45 WTA). Jej
przeciwniczka bedzie 26-letnia Francuzka Chloe Paquet (251), ktora gra w
turnieju dzieki dzikiej karcie. Polka jest w dobrej formie, w ostatnim
tygodniu przed Roland Garros byla w polfinale turnieju w Strasburgu. W
poniedzialek po zamknieciu gazety Kamil Majchrzak gral z nadzieja
francuskiego tenisa, 18-letnim Arthurem Cazaux.
Miroslaw ZUKOWSKI
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela
—————————
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *