Dzien dobry – tu Polska – sobota, 3 kwietnia 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 88(6069) 3 kwietnia 2021r.
W I E L K A N O C

Czy to ostatnia wielka noc pandemii?
ZYCZENIA ZDROWIA I OPTYMIZMU
Jesli nadzieja umiera ostatnia, to ona powinna tez przyjsc jako pierwsza.
Zycze Panstwu zdrowia i optymizmu!
To juz druga covidova Wielkanoc. Przed poprzednimi swietami, ktore wypadly
12 kwietnia, mielismy w Polsce stwierdzone 6674 zakazenia koronawirusem i
232 zgony – lacznie od poczatku pandemii. Z dzisiejszej perspektywy
owczesny poziom leku wydaje sie kompletnie nieracjonalny, niewspolmierny
wobec realnej skali zagrozenia. Ale wtedy caly swiat ulegl panice, porazony
widokiem karawany trumien wywozonych z wloskiego Bergamo. Dzis w Polsce
mamy juz oficjalnie 2,3 mln zakazen i 52 tys. zgonow, a dzienne statystyki
zachorowan i smierci sa nawet stukrotnie wyzsze niz przed rokiem. Ale
emocjonalnie sytuacja sie odwrocila: teraz trzeba usilnie przekonywac, ze
nalezy sie bac. Nabralismy do covidu zrezygnowanego dystansu, jestesmy
oswojeni z nienormalnoscia, bardzo juz znieczuleni na kolejne rygory,
zwlaszcza ze – jak przekonuja wladze – juz za kilka, kilkanascie tygodni
szczepienia osiagna taka intensywnosc, ze powinny zatrzymac pandemiczne
liczniki. Ale Wielkanoc 2021 przychodzi do nas akurat w czasie covidowego
szczytu, kiedy Polska ustanawia wlasne i europejskie czarne rekordy
zakazen, hospitalizacji, smierci. Najgorsza jest w tym chyba swiadomosc, ze
tak nie musialo byc, ze te swieta mogly byc spokojniejsze, ze moglismy
doczekac zbiorowej odpornosci przy znacznie mniejszej liczbie ofiar.
Dzis juz wiemy, ze Wielkanoc 2021 padla ofiara Bozego Narodzenia 2020 –
milczacej zgody wladz na przyjazd do kraju (i to praktycznie bez sanitarnej
kontroli) ok. 100 tys. Polakow mieszkajacych w Wielkiej Brytanii. Wraz z
nimi przyjechala bardziej zakazna i grozna brytyjska mutacja koronawirusa,
odpowiadajaca juz za 80 proc. nowych zachorowan. Rzad podobno przestraszyl
sie spodziewanej fali hejtu, w przypadku zablokowania bozonarodzeniowych
odwiedzin, ale chyba jeszcze bardziej niechetnej reakcji Kosciola. To
przeciez dobrze widac i teraz, kiedy wbrew opiniom wiekszosci ekspertow nie
podjeto decyzji o zamknieciu przed wiernymi budynkow koscielnych
(poprzedniej Wielkanocy obowiazywal limit „pieciu wiernych w kosciele”).
Wiadomo, ze ani biskupi, ani proboszczowie nie zdolaja narzucic i
skontrolowac przestrzegania w te dni sanitarnych rezimow, ale mamy (ten sam
co w grudniu 2020 r.) – lek wladz przed „popsuciem swiat”. O ile w
ostatniej chwili rzad nie zmieni zdania, pozostaje apel, aby jednak tym
razem skorzystac z dyspensy i dla wspolnego bezpieczenstwa Wielkanoc
obchodzic raczej zdalnie. To juz chyba naprawde ostatnie pandemiczne swieta.
Mozna by rzadowi swiatecznie darowac wypominanie kunktatorstwa i
nieprzekonujacych decyzji, gdyby nie klasyczne juz dla tej ekipy
bezsensowne prowokacje i akty agresji. Wystapienie Mateusza Morawieckiego w
dniu, kiedy minister zdrowia oglaszal historyczny rekord zakazen, to jedno
z najbardziej odstreczajacych wydarzen politycznych tego roku. Premier bez
dania racji oskarzyl opozycje o to, ze przeszkadza (takze lekarzom!) w
walce ze smiertelna choroba; dolozyl prywatnej sluzbie zdrowia, ze niby
jest obojetna na los chorych na covid; mediom, ze krytykuja rzad; dostalo
sie nawet rzadowi Donalda Tuska za (nieistniejacy) plan komercjalizacji
szpitali. Bylo tam jeszcze wiecej insynuacji, tyle samo wartych, co
powtarzane przez premiera przez caly rok klechdy o tym, jak „caly swiat nas
podziwia” za skutecznosc w walce z pandemia. Niestety, megalomania i
mitomania premiera staje sie juz problemem racji stanu. W momencie szczytu
zachorowan, kiedy tak potrzebna jest – coraz trudniej osiagalna – spoleczna
dyscyplina, zaufanie do wladz i do sluzby zdrowia, polityczna wspolpraca
przy stanowieniu antycovidowych regulacji i systemow kontroli, a chocby i
zwykly spokoj – premier urzadza sobie jakies igrzyska smierci. Wskazywanie
winnych wlasnych bledow i niepowodzen jest stala strategia rzadzacej juz od
6 lat formacji, choc takie kompulsywne wycieranie wlasnego sumienia innymi
ludzmi jest nie tylko tchorzliwe, ale i – przepraszam za wielkanocny wtret
– bardzo niechrzescijanskie.
W te pandemicznie, ciezkie od strachu swieta byloby miejsce na laczacy,
tonizujacy nastroje, podnoszacy na duchu glos Kosciola, nawet jesli
niewypowiadany wprost z ambony. Pamietamy jeszcze z czasow PRL inny Kosciol
– sluchany i wart sluchania, otwarty takze na niewierzacych, odwazny
politycznie, pomocny, inteligentny; kosciol Wojtyly, Macharskiego,
Zycinskiego, Tischnera, Bonieckiego, Hellera („Kladka nad otchlania”) i
tylu innych wybitnych postaci. Dzis twarzami polskiego instytucjonalnego
Kosciola stali sie Rydzyk, Jedraszewski, Glodz, Dziwisz, Gadecki, Dydycz,
Janiak. Nie dziwi sojusz takiego oltarza z takim tronem. W Polsce A.D. 2021
wladza swiecka i „duchowa” ma glebokie powinowactwo: w przekonaniu o
wlasnej nieomylnosci i moralnej przewadze, w tropieniu rzekomych wrogow, w
poczuciu bezkarnosci, materialnym nieumiarkowaniu, pysze.
Wymuszony pandemia dystans wobec swiatecznej rutyny to moze byc lepsza niz
kiedykolwiek okazja do rekolekcji: nie mnie namawiac do tego, ale zawodowi
duchowni powinni zastanowic sie gleboko, co wspolnego ma ich dzisiejszy
narodowy Kosciol z przekazem ewangelicznym, chrzescijanska postawa wobec
zycia i bliznich. Przeciez widac, ze obecna wladza w swojej demonstracyjnej
bigoterii i politycznym cynizmie czyni z religii narzedzie sprawowania
wladzy i ze Kosciol hierarchiczny daje sie w te logike wpisac. Ten cyrograf
przynosi Kosciolowi benefity (jak ustawa antyaborcyjna, obfite dotacje na
„dziela koscielne” czy chocby owo pandemiczne otwarcie kosciolow), ale to
zatrute owoce. Cena bedzie postepujaca laicyzacja Polski, a wiec takze
upadek autorytetu instytucji, ktory czesto w naszej historii, zwlaszcza
wobec dramatycznych wydarzen, bywal potrzebny. Kosciol polski czeka na
swoja reformacje, odwalenie glazu, ktorym przytloczyla go pokusa ziemskiej
wladzy. O ile nie jest juz na to za pozno.
Trudne te swieta, w trudnym czasie, bez uroczystego nastroju. Pocieszajaca
jest tylko perspektywa, ze juz za kilka miesiecy skonczy sie trwajaca od
ponad roku wielka noc pandemii. Noc, ktora zawisla takze nad polska
polityka i nasza – niegdys – wspolnota, potrwa pewnie dluzej. Ale jesli sie
mowi, ze nadzieja umiera ostatnia, to ona powinna tez przyjsc jako
pierwsza.
Zycze Panstwu zdrowia i optymizmu!
Jerzy BACZYNSKI

SWIATECZNA FRASZKA ANTYCOWIDOWA
Jak walczyc z Covidem?
Oto zarys planu.
Jedz poswiecone jaja i duza porcje chrzanu
Alleluja!
Lech R. Lyczywek
———–
ZDROWIA I SPOKOJU!!!
Gargamel

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowiu Gargamela, to 3,67 zl (trzy zl 67
gr). Wplaty w ostatnim tygodniu to 475 zl, a wszystko co mielismy-
wydalismy na dofinansowania leczenia Antosi Denickiej w Klinice Saint Luc
w Brukseli. Antosia od 1 kwietnia jest ponownie na badaniach kontrolnych w
Belgii i w zaleznosci od wynikow lekarze zadecyduja, czy bedzie konieczna
transplantacja watroby. Seria zapalen drog zolciowych w zeszlym roku
nadwatlily mala watrobke ale nadzieje, ze bedzie dobrze -jest!
Oby nadzieja w czasie Swiat Wielkiej Nocy nie opuszczala nikogo i nigdzie
wsrod ludzi Dobrego Serca na ladach i morzach. Alleluja i Dobrego Czasu dla
Wszystkich.
pozdrawiam
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow
———————-
Marynarska Szczodrosc wiaze sie z nadzieja, ze bedzie skuteczna. I to sie
nam, dzieki Wam, spelnia”
Podziekowania ogromne!
Gargamel

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.8986 PLN Euro: 4.5933 PLN Frank szw.: 4.1428 PLN
Funt: 5.3986 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.86 PLN Euro: 4.55 PLN Funt: 5.35
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.80 PLN Euro: 4.49 PLN
Funt: 5.35 PLN

Pogoda w kraju
Pochmurno, choc mozna spodziewac sie wiekszych przejasnien. Przelotne opady
deszczu, deszczu ze sniegiem, a takze krupy snieznej, czyli malych ziarenek
lodu przypominajacych drobinki styropianu. W gorach spadnie do 5-10
centymetrow sniegu. Temperatura maksymalna od 5 stopni Celsjusza na
Suwalszczyznie, przez 7 st. C w centrum, do 9 st. C na Podkarpaciu.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
CZERWONY AUTOBUS
Pedzimy przez Polska dzicz,
Wertepy, chaszcze, blota.
Patrz w tyl, tam nie ma nic,
Zaloba i sromota.
Patrz w przod, tam raz po raz
Cel mgla niebieska kusi.
Tam chce byc kazdy z nas,
Kto nie chce chciec – ten musi!

W Czerwonym Autobusie
W Czerwonym Autobusie
W Czerwonym Autobusie mija czas!

Tu stoi mlody Zyd,
Nos zdradza – Zyd czy nie Zyd.
I jakby mu bylo wstyd,
Ze mimo wszystko przezyl.
A baba z koszem jaj
Juz szepce do czlowieka:
– Wie o tym caly kraj,
Ze Zydzi to bezpieka!

Wiec na co jeszcze czekasz!
Wiec na co jeszcze czekasz!
Wiec na co jeszcze czekasz! W morde daj!

Inteligentna twarz,
Co slucha zamiast mowic.
Tors otulony w plaszcz
Szyty na miare spluwy.
A kierowniczy uklad
Czerwony wiodac woz
Bezglowa dzierzy kukla –
Generalissimus!

Dzielem tych dwoch – marszruta!
Dzielem tych dwoch – marszruta!
Dzielem tych dwoch – marszruta! – Luz i mus!

Za robotnikiem ksiadz,
Za ksiedzem kosynierzy
I ktos sie modli klnac,
Ktos bluzni, ale wierzy.
Proletariacki herszt
Kapowac cos zaczyna,
Wiec prosty robi gest
I reke w lokciu zgina!

Nie ruszy go lawina!
Nie ruszy go lawina!
Nie ruszy go lawina! Mocny jest!

A z tylu stary dziad
W objecia wzial prawiczke.
Zlosliwy czyha czart
W nadziei na duszyczke.
Upiorow malych rzad
Zwieszony u poreczy
W zyly nam saczy trad;
Zatruje! I udreczy!

Za oknem Polska w teczy!
Za oknem Polska w teczy!
Za oknem Polska w teczy! Jedzmy stad!
———–
Jacek KACZMARSKI

KOSCIOLY STEFA WOLNA OD KORONAWIRUSA
Kardynal Nycz w szpitalu. Nie wiadomo, w jakim stanie i dlaczego, wiadomo,
ze zaslabl podczas czwartkowej mszy z udzialem wielu ksiezy. I ze to moze
miec zwiazek z lockdownowym wyjatkiem dla Kosciola, prezentem pisowskiej
wladzy dla episkopatu.
Koscioly beda otwarte, msze odprawiane, koszyczki swiecone. A przeciez
ksieza i biskupi tez choruja na koronawirusa, niektorzy umieraja. Duzo
liczniej choruja i umieraja wierni. Takze ci, ktorzy wirusem mogli sie
zakazic w kosciele. Zlozeni choroba kardynalowie i ateisci, kler i
antyklerykalowie zasluguja na zyczenia powrotu do zdrowia i pelni wladz
umyslowych. Tymczasem u niektorych ludzi, takze Kosciola, widzimy tu
deficyt.
Ale co tam! Przeciez ks. prof. Tadeusz Guz w TV Trwam juz rok temu
prorokowal, ze „Pan Bog zadnych wirusow nie rozprzestrzenia, bo jest
swiety”. A przyjecie komunii do ust z rak kaplana nie grozi zakazeniem. Bo
kaplan ma czyste rece, ktore nie moga zabijac. Czyste fizycznie dzieki
obmyciu i czyste na sposob mistyczny, bo kaplan dziala w stanie laski.
Rok temu slowa ks. Guza napotkaly na opor w Kosciele. Dominikanin Pawel
Guzynski postawil „teze robocza”, ze „Pan Bog zeslal nam pandemie po to,
aby skompromitowac ksiezy katolickich. Najwyrazniej chce w ten sposob
wytepic te zaraze w czarnych sutannach i roznokolorowych habitach”.
A smiertelnie chory na raka (zmarl w czerwcu) niepokorny wobec prawicy w
Kosciele i w polityce ks. Stanislaw Walczak napisal wtedy na FB: „W mediach
ojcow redemptorystow pojawil sie profesor obdarzony tym tytulem przez p.
Prezydenta A. Dude. To pozwolilo mu na opowiadanie niezwyklych bzdur,
umacniajac tym samym wiernych w pseudoreligijnej magii i w przesadach”.
Dodal, ze w normalnej sytuacji ks. Guz za takie wypowiedzi stracilby prawo
do nauczania (szczegolnie na temat pandemii). Tylko ze dzis sytuacja jest
chora, „biskupi chca rozciagnac wladze nad calym narodem, wiec taki ksiadz
Guz cieszy sie ich laskawoscia. Nawet jesli przyczynia sie do szerzenia
pandemii”. Mamy wiec interpretacje, skad to szalenstwo: z dazenia do
pokazania, kto ma rzad dusz.
Biskupi dziekowali ksiezom, czyli swemu aparatowi wykonawczemu, a
Mogliby przypomniec nauke Kosciola, ze laska nie niweluje natury – na tym
lez padole panuja prawa odkryte przez nauke: wirus moze zabic, rezim
sanitarny i masowe szczepienia moga uratowac ludzkie zycie
Adam SZOSTKIEWICZ

I rym,cym, cym- Stanislaw Tym
D E B E L
Podobno w najblizszym czasie Ziobro ma powolac Narodowy Sad Miedzynarodowy.
Jak zmieta stara szmatka wisialem na poreczy krzesla, gdy nagle mlodzienczy
hart ducha mi wrocil, a krew znowu poplynela wartkim strumykiem. Zawsze tak
sie dzieje, gdy widze Zbigniewa Ziobre. To moj antybiotyk, steryd i lek
przeciwbolowy. Polityk ten obdarzony jest najrzadszej klasy inteligencja
oraz wykwintnym poczuciem humoru. Pod zgrabnym snopem ciemnej grzywy rysuje
sie nad lewym okiem prawda, a nad prawym – dobro. Dziewczeco zarozowione,
dla zmylenia przeciwnika, policzki sugeruja mocne zaangazowanie w obrone
ojczyzny. Sylwetke ma tak zmienna, ze czasami sam siebie nie rozpoznaje i
klania sie sobie w lustrze. Sluszne muszle uszne dodaja mu zawodowego
wdzieku, gdyz dobrze wie, czemu sluza. Jest w pelni niezalezny, nie krepuja
go zadne prawnicze autorytety. Profesorskie tytuly i wieloletnie
doswiadczenie w sadach czy prokuraturach ma w dziupli u znajomej wiewiorki.
W swoich licznych i smialych wystapieniach subtelnie wazy slowa,
podkreslajac, ze kurczowe trzymanie sie UE zagraza polskiej tozsamosci i
dobrostanowi suwerena.
Podobno w najblizszym czasie Ziobro ma powolac Narodowy Sad Miedzynarodowy.
Bedzie on jednoosobowo orzekal (na poczatku tylko u nas), kogo mozna
wsadzic bez rozprawy w sadzie, a kto moze byc niewinny, bo zlozyl
oswiadczenie, ze taki jest. Przy okazji instytucja NSM bardzo wzmocni urzad
prezydenta, ktory niedawno zostal brzydko nazwany slowem czesto uzywanym na
kortach tenisowych. Nie ma co ukrywac, chodzi o debel. Mysle, ze epitety
rzeczywiscie sa niepotrzebne. Samo „Andrzej Duda” wystarczy.
Ostatnio minister sprawiedliwosci tak zasunal z telewizyjnego ekranu, ze
pol Polski sie zgielo, a pol wyprostowalo. W odwecie za ujawnienie trasy
finansowego slalomu giganta w wykonaniu Obajtka zasadzil sie na marszalka
Senatu Tomasza Grodzkiego. Niech zrezygnuje z immunitetu i udowodni przed
sadem, ze nie bral pieniedzy od pacjentow, zaproponowal ZZ. W praworzadnej
czesci swiata to sad musi oskarzonemu przedstawic dowody winy. Jednak
zmiany w polskim systemie sprawiedliwosci ida raczej z Azji i nawet Bug ich
nie zatrzyma.
Ale wrocmy na kort. Tu caly czas premier Morawiecki z ministrem
Niedzielskim pykaja sobie rozgrzewke przed czwarta fala. Nerwy ze stali,
szare komorki w wypozyczalni rowerow, a serce na dloni. Mateusz jako
wyrostek plywal z tuzinem rybakow po jeziorze Genazaret. Kiedys,
przypadkowo, pomogl on pewnemu samarytaninowi odnalezc w Alpach zaginiona
ciotke i tak skakal z radosci, ze wpadl w szczeline lodowca. Dopiero po
dwoch tysiacach lat zauwazyl go tam hiszpanski turysta Pablo Picasso. To
oczywiscie szczegol, ale jakze wazny w zyciu naszego narodu. Mogl go
namierzyc np. Pilsudski, a wtedy przegralibysmy Bitwe Warszawska i
Morawiecki bylby premierem w Republice Nadwislanskiej.
Ale jest tu i w wielkiej sali prowadzi przedswiateczna konferencje prasowa.
„Niektorzy politycy” i „niektore media” atakuja dzialania rzadu w walce z
epidemia. Jesli nie potraficie wspolpracowac, to przynajmniej nie
utrudniajcie – zagail w strone opozycji szef Rady Ministrow. A kto
utrudnia? Chcieliscie, to przywiezliscie na Boze Narodzenie dwa dreamlinery
nietestowanych Polakow i wypusciliscie ich na Okeciu. Powinnismy sprawdzic,
ale co to by dalo? – przychodzi w sukurs premierowi lekarz i byly marszalek
Karczewski. – Zerwalby sie straszliwy hejt na rzad. A i tak wczesniej czy
pozniej brytyjski wirus dotarlby do Polski.
Wszystkie tegoroczne jajeczka wielkanocne beda czesciowo nieswieze.
Dlatego, aby dac sobie szanse, jedzmy co drugie.
Stanislaw TYM

Skiby nigdy za wiele:
——————-
GARNITURY MORAWIECKIEGO
Minister Czarnek, policmajster od spraw edukacji, postuluje powrot do
tradycyjnych wartosci i probuje uczyc mlodziez zycia i seksu przy pomocy
pism Karola Wojtyly. Uznano, ze Jana Pawla II jest w programach szkolnych
za malo i ma byc go wiecej. Zanudza i zamecza mlodziez Papiezem tak, ze
ucieczki z lekcji religii beda jeszcze wieksze i bardziej masowe, niz
slynne biegi Gwarkow.
Specjalisci z zakurzonych polek, wesza w narodowej skarbnicy grafomanii,
szukajac poetyckich wypocin, ktorymi moznaby mlodziez wzmocnic
patriotycznie. Pojawil sie pomysl, aby mlodziez przygwozdzic frazami
Ursyna Niemcewicza, ktorego poezyje moga skutecznie zniechecic dziatwe do
czytania jakiejkolwiek literatury.
A przeciez jesli szukac klasycznych przykladow na polskosc, to wszystko
znajdziemy w „Zemscie” Aleksandra Fredry. Ta stara komedia mowi wiecej
prawdy o wspolczesnej Polsce, niz sto wydan Wiadomosci z Holecka i
paskami grozy TVP.
Zrobmy szybka, szkolna analize dramatu. Coz tam mamy? Dwa zwasnione
obozy, ktore sie nienawidza, reprezentowane przez Czesnika Raptusiewcza z
jednej strony i Rejenta Milczka z drugiej. Dworskich durniow i becwalow w
rodzaju Dyndalskiego. Napuszonych pseudobohaterow i mitomanow, tchorzy i
slugusow w stylu Papkina. Matrony robiace ciagle intrygi. Mlodziez, ktora
chce sie kochac mimo zakazow. Wynajetych murarzy stojacych z boku. No i
mur, ktory sami budujemy i ktory nas dzieli. Toz to Polska dzisiaj i od
zawsze.
Fredro jest zdecydowanie bardziej prawdziwy niz kiepskie miny i drogie
garnitury Morawieckiego. 🙂

BAL WAMPIROW
1. W starych horrorach wampiry grasuja tylko w nocy. Nadejscie dnia budzi
ich przerazenie i chowaja sie do trumny. Polskie wampiry pracuja dzien i
noc. Pod patronatem Zlajdaczonej Prawicy wysysaja kase z Polski przez cala
dobe. 24/h. Jak stacje Orlenu.
Trwa polski bal wampirow w czasie pandemii. Grabiez stala sie norma. To co
PiS robi z Polska, to jest jak wyrywanie torebki staruszce. Na chama. Nie
od dzis wiadomo, ze w czasie wojny, czy kryzysow najlepiej sie kradnie. Do
krwi ostatniej. Do ostatniej zlotowki. Bolszewia w rozkwicie.
2. Czyms jednak ten proceder trzeba zagluszyc. TVP kreci wiec denna afere
wokol portalu satyrycznego Sok z Buraka. Ja sie przyznaje. Wspolpracowalem
z Sokiem z Buraka zanim zaczelo, to byc modne. Umieszczalem tam swoje
satyryczne bajeczki i za to wyrzucili mnie z „W tyle wizji”. Zaluje tylko,
ze mnie bezpieka nie nagrala jak Giertycha 🙂
3. Do odwracania uwagi zawsze tez przydaje sie Tusk. Tym razem za wate do
zatkania dziury po aferach ludzi wladzy, posluzyl syn Donalda, Michal.
Mlody Tusk po wygraniu konkursu dostal prace w Zarzadzie Transportu
Miejskiego w Gdansku. Media rzadowe pisza o tym jakby zostal krolem
Bahrajnu. Afera, bo ujawniono, ze bedzie zarabial 75 tys. zl ROCZNIE. Tyle
to Obajtek zarabia w weekend.
4. Papiez Franciszek wreszcie przykladnie ukaral dwoch polskich zatechlych
biskupow, Glodzia i Janiaka, za aktywna ochrone zbokow w sutannach,
robiacych krzywde dzieciom. Odebral biskupom bilet miesieczny na Gubalowke,
czy zakazal chodzenia w klapkach Kubota na basen, albo cos podobnego.
Przypomnialy mi sie slowa pisarza Marka Twaina: gdyby Chrystus zyl w
naszych czasach, to nie chcialby byc chrzescijaninem.
5. Polska zamknieta na piec spustow, bo walczymy z wirusem, zamkneli nawet
zaklady fryzjerskie i markety budowlane, aby wirus sie nie przenosil przez
wlosy czy przez cegly, tymczasem TVP zorganizowal w Lublinie koncert
plenerowy w Wielki Piatek. Wirusa radosnie rozsiewali tacy wykonawcy, jak
Justyna Steczkowska, Viki Gabor, Piotr Cugowski i wielu innych. Podobno
centralnym punktem koncertu mial byc chrzest czwartego dziecka Jacka
Kurskiego, splodzonego przez druga zone z trzeciego rozdania partyjnego, po
osmej kadencji sejmu.
6. Sluzba zdrowia sie wali jak wysadzony most, w szpitalach tlok jak na
koncertach Big Cyca, Polacy jezdza po kilkaset kilometrow aby sie
zaszczepic, bo tak kieruje ich system, a tymczasem Naczelny Wampir Kraju
schowal sie pod pierzyne i czeka na rocznice smolenska, bo ma informacje,
ze tego dnia wirus bedzie mial urlop. Obiecal mu to minister zdrowia i pani
Jadzia, ktora czysci nocniki na Zoliborzu.
————————
Krzysztof SKIBA
Nad. Tomasz ROSIK

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
Kronika kulturalna Kuby Wojewodzkiego
* Monika Richardson, Malcolm, Zamachowska rozstala sie po 10 latach ze
swoim trzecim mezem Zbyszkiem Zamachowskim. Po pierwszym odziedziczyla
nazwisko, po drugim dzieci, po trzecim zasluzona slawe.
* Grzegorz Braun zamiescil w sieci zdjecie z autokaru pelnego szczesliwych
ludzi jadacych z Rzeszowa na protest antycovidowy do stolicy. Wszyscy bez
masek. Niestety, kondominium niemiecko-rosyjskie pod zydowsko-amerykanskim
zarzadem powierniczym nie zareagowalo.
* Rafal Ziemkiewicz ruszyl ze strona Ziemkiewicz.info. Jak zaznacza autor,
ma to byc jego rezerwa, gdyby padl ofiara cenzorskich zapedow YouTube. W
tym cos jest. YouTube wykorzystuje technologie HTML5. A to czytane po
hebrajsku od tylu mozna przetlumaczyc jako Michnik.
* Jakub Zulczyk zostal oskarzony o znieslawienie prezydenta Andrzeja Dudy.
Na Facebooku nazwal on glowe panstwa „debilem”. Ja spojrze na ten temat z
innej strony. Zulczyk jako polemista, dyskutant i komentator ustawicznie
sprawia wrazenie, jakby te ksiazki pisal mu ktos inny.
* Rafal Masny, jeden z filarow tria komediowego AbstrachujeTV, odchodzi z
tego popularnego kanalu. Zostaje tylko jako udzialowiec i menedzer. Szkoda.
Ale model biznesowy oparty na przebieraniu sie za kobiete moze byc trudny i
dla przebierajacego, i dla tej kobiety.
* Sto lat! 23 marca Leszek Mozdzer skonczyl 50 lat. Gratuluje. Tak tylko
przypominam, ze w jego wieku Fryderyk Chopin nie zyl juz od 11 lat.
* Artur Orzech odchodzi z TVP. Albo: Artur Orzech wyrzucony z TVP. Trudno
uznac, ktora wersja jest prawdziwa. Prezenter podobno nie przyszedl na
nagranie programu „Szansa na sukces”. „Boys i Pietrzaka nie dzwigne” –
napisal na FB. Mnie to nie dziwi. Na Pietrzaka ludzie juz dawno nie
przychodza.
* Borys Szyc zostal twarza kampanii reklamowej produktow roslinnych Alpro.
Wraz z Daria Ladocha promuja roslinna diete pod haslem „Dla ciebie pyszne,
dla planety dobre”. W przerwach Borys reklamuje McDonalda. Chcialoby sie
zawolac, nawiazujac do oferty burgerow: Maestro!
* Ukazala sie biografia lidera zespolu Illusion Tomka Lipnickiego, znanego
pod pseudonimem Lipa. „Jezozwierz” to ponad 500 stron nierzadko gorzkich
refleksji z zycia rockmana i tylko szesc zdan o mnie. Nie wroze sukcesu.
* Sasha Grey, jedna z najwiekszych swiatowych gwiazd porno, wypowiedziala
sie wreszcie o pomysle postawienia jej pomnika w Radomiu. Z radoscia. Taka
inicjatywe powolalo kilkanascie tysiecy polskich internautow. Juz wyobrazam
sobie te tytuly w prasie: W Radomiu stanal pomnik”
* Daniel Olbrychski i Adam Fidusiewicz zagraja te sama postac w serialu
„Jack Ryan” produkowanym przez Amazona. Adam zagra mlodego Daniela, a
Daniel zagra starego Adama. Daniel zagra w szesciu z osmiu odcinkow,
wszystko zatem wskazuje, ze mlody Daniel bedzie zyl krocej niz stary.
* Mariusz Pudzianowski, legenda strongmanow, obecnie na etacie w MMA,
zostal oskarzony o przywlaszczenie mienia. A dokladnie wyniesienie mebli z
hotelu w Andrychowie, ktorego byl wspolwlascicielem. Znajac Mariusza,
najpierw podcial nogi, a potem walczyl w parterze.
* Stacja Sky Sports precyzyjnie podliczyla zarobki pilkarzy. Robert
Lewandowski tylko w samym Bayernie Monachium zarabia rocznie 101 mln zl,
czyli 192 zl na minute. Z wyjatkiem tych chwil spedzonych w Palacu
Prezydenckim. Tu rachunek moze byc wyzszy.
* Ania Lewandowska zamiescila w sieci zdjecie swojej coreczki, ktora jedna
reke przyklada do oka. Viola Kolakowska dostrzegla w tym tajne znaki
masonskie, elity programujace umysly oraz mafie iluminatow. Skomentuje to
tez znakiem masonskim. Nr 112. Z kazdego miejsca w Europie.
*Kazimierz Marcinkiewicz, lat 61, bedzie walczyl na ringu MMA. W ramach
charytatywnej gali Braci Collins byly premier zmierzy sie z Rafalem
Collinsem. Wynik wcale nie jest przesadzony. Po zyciowym sparingu z Kazem
Isabel Marcinkiewicz dlugo leczyla kontuzje.
Kuba WOJEWODZKI

D R E S W T R O J K A C I E
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)
Komentatorzy sportowi to kwiat inteligencji, bez watpienia najmadrzejsi
ludzie w Polsce. Znaja sie na technice, wiedza, jak i kiedy powinien pilke
kopnac pudlujacy Milik. Strategie maja w malym palcu, wiec nie tylko
trenerzy, ale tez hetman Chodkiewicz, Napoleon i mistrz Yoda mogliby sie od
nich uczyc. Zawsze tez wiedza, czemu cos nie idzie tak, jak isc powinno. To
dzieki nim dowiedzialem sie, co to znaczy przetrenowanie.
Spojrzmy na gry zespolowe. Pilkarze biegaja jak konie, ale pilka im na
boisku przeszkadza? Aha, przetrenowali. Za duzo treningu silowego i brak im
swiezosci. Widocznie swiezosc rzodkiewki sprawdza sie po natce, a pilkarza
po nogach, ale coz nam o tym wiedziec. Jednak to przetrenowanie szerokie
kregi zatacza, wezmy politykow. Przez cale lata podobni do mojej osoby
pismacy labidzili, ze polscy politycy to amatorzy. Koszul nie maja
blekitnych, zamiast kolorowych krawatow maja kolorowe, bo w kolorze sliwki,
garnitury, ani manicure, ani makijazu, jeno lupiez, i tak przystrojeni,
plotac, co im slina na jezyk przyniesie, wykuwaja III RP. A oni w cichosci
trenowali. Jeden zalapal szybciej, schudl, kolor oczu soczewkami zmienil i
prezydentem zostal, innym zajelo to kilka lat wiecej.
Najszybciej opanowali dress code. Co prawda niektorzy wzieli to nazbyt
doslownie, stad pewien znany mazowiecki posel Platformy zyskal wsrod
kolegow miano „Dresiarza”, ale inni pojeli bezblednie. Na szkoleniach
nauczono ich, ze milczenie jest zlotem, a wtedy przemawia cialo i trzeba
cos zrobic z lapami, bo inaczej lataja jak u Nitrasa, a to niepowazne.
Prymusi spod jednej sztancy Ryszard Petru i Mateusz Morawiecki zamurowali
wiec sobie rozczapierzone paluchy, by zlozyc je w trojkat. Wtedy jest
dobrze, bezpiecznie, godnie.
Ale mozna tez pokazac, ze nie mamy nic do ukrycia. Nie, wcale nie trzeba
sie zgadzac na uchylenie immunitetu, mozna odpowiednio rozlozyc rece. „Nasz
Chrystus ze Swiebodzina”, jak o marszalku Grodzkim powiedzial swego czasu
partyjny zwierzchnik, opanowal to do perfekcji. Od swiebodzinskiego
oryginalu rozni sie zasiegiem ramion – marszalek rozklada rece szerzej –
oraz brakiem korony, ale i nad tym Senat pracuje.
Czasem jednak polityk musi sie odezwac. Jakiez to bylo przez lata
pazdzierzowe, te wymeczone i wytrenowane spontaniczne zarty, tak czerstwe,
ze uszy bolaly! Lecz i na to sposob znaleziono, nauczono ich mowic tak, by
narod sluchal. Cwiczyli, cwiczyli i przecwiczyli, widac przetrenowanie, bo
coz na przyklad zrobiono z takim Wlodzimierzem Czarzastym? Ten oczytany
ironista w mig pojal, ze wyszukanymi dowcipami i odwolywaniem sie do lektur
serc ludu nie podbije. Postanowil wiec sie odmlodzic i zaczal rzucac
miesem. To juz nie zadna cholera czy pieprzyc, tu mocne, tluste k…y
lataly na antenie rozlicznych rozglosni. Ot, w ferworze dyskusji sie
wymknelo, pomyslal sluchacz i z miejsca polubil spontanicznego goscia. O
sancta simplicitas, tu wszystko jest pod kontrola, szczwany lis niczego nie
puscilby na zywiol.
Mistrzem politycznego plastiku, wzorem niedosciglym jest Emmanuel Macron,
czlowiek, ktory udowodnil, ze w polityce wszystko mozna zaplanowac i z
zelazna konsekwencja przeprowadzic. Trzeba tylko nie bac sie obciachu i na
fali zenady surfowac swobodnie. Politycznym wehikulem przystojnego,
wymuskanego Macrona byl ruch En Marche!, gdzie zbieznosc partyjnego skrotu
z inicjalami tworcy byla calkowicie zamierzona. Coz znaczy „Naprzod!”? Ano
wszystko, co chcecie, by znaczylo. „Atutem Macrona jest to, ze jest malo
wyrazisty” – zachwycaly sie gazety, a on, czlowiek z paryskiej elity, gral
antysystemowa karta, majac dla kazdego cos milego.
Przypomina to panstwu kogos? Szymon Holownia ma pod gorke, bo choc
wytrenowany nie gorzej – ten czlowiek mowi, jakby czytal memy – to nazwy
partii z S i H nie ulepi, poszedl wiec w cyferki. Kazde wystapienie, kazda
lza, kazdy usmiech ma wystudiowany, bo wie, ze chce wygrac. Wszystko piekne
i gotowe na sukces. A ze swieze jak jesiotr u Bulhakowa? Sorry, nie mozna
miec wszystkiego – albo rybki, albo akwarium, albo Szymon, albo lupiez.
A jak ktos woli lupiez, tego Kaczora z rozmemlanymi butami czy Schetyne,
ktoremu nowe zeby pasuja jak swini sanki? A to przepraszam, sic transit
gloria mundi. I my tu dziadersow nie obslugujemy.
Robert MAZUREK
———–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *