Dzien dobry – tu Polska – sobota, 29 sierpnia 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 228 (5486) 29 sierpnia 2020 r.
W E E K E N D

Koronawirus w Polsce- stan na dzis:
65.480 ZAKAZONYCH, 2.018 ZMARLYCH, 44.785 WYLECZONYCH
——————————————-

Z cyklu: poranne odkrycia:
————-
Wstalem rano:
-kaszlu brak
-kataru brak
-zero goraczki
-nic mnie nie boli
-normalnie oddycham
Tak sobie mysle:
Przeciez to typowe objawy
BEZOBJAWOWEGO KORONAWIRUSA!
(Kryd))

A w Warszawie, na Kercelaku…
W piatek wieczorem na rondzie Kercelak zatrzymano tramwaj numer 27, ktorym
miala jechac pasazerka zakazona koronawirusem. Kobieta „dzwonila do roznych
sluzb”, zadajac im pytania o swoj stan zdrowia, co uslyszal motorniczy.
Drzwi pojazdu zamknieto i czekano na przyjazd sanepidu. Pozostali
pasazerowie rzucili sie jednak do ucieczki, nim na miejscu zjawily sie
sluzby.

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Witam
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 32,02
(trzydziesci dwa zl i dwa gr). Wplaty w ostatnim tygodniu to 75 zl, a
wydatki dotyczyly wsparcia adoptowanego Piotrusia Steciaka w rehabilitacji
i leczeniu oraz oplacenie lekow dla Mikolaja, marynarskiego dziecka. W
perspektywie mamy zaplate za kontrole watroby Kuby Krzysztofika po
przeszczepie w Klinice Saint Luc w Belgii, ktory odwiedzil szpital w lipcu.
pozdrawiam
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
——————-
-„Zwalniaja? Znaczy beda przyjmowac”- mawial Niezapomniany Lejzorek
Rojtszwanc z opowiadan Erenburga
-Spadlo nam saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia- znaczy Marynarze
przysla nowe pieniadze:- mawia bez cienia watpliwosciWasz Gargamel.
A wiecie skad ta pewnosc? Bo znam Was od blisko 20 lat i nieraz juz tak
bywalo, ale zawsze wychodzilismy ” na swoje”. Dla mnie najwazniejsze jest
nie to ile pieniedzy wydalismy, lecz to ile wydalismy na ratunek Chorych
Dzieci i czy dla wszystkich aktualnie potrzebujacych starczylo. A ten
ciezko chory niemowlak Piotrus, to adoptowany synek Panstwa Steciakow. Nie
chcieli go biologiczni rodzice, nie chcialo 8 adopcyjnych par, wlasnie ze
wzgledu na chorobe ( ma m.in. Downa), go nie chcialo, a Steciakowie wzieli
i goraco pokochali. Dostal wspaniala rodzine. Milosci tam nie brakuje, ale
pieniedzy na leczenie- czesto – niestety- TAK!
Kto jesli nie my?
Kiedy, jesli nie teraz?
Pomozmy Steciakom ratowac Piotrusia !
Gargamel

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.6983 PLN Euro: 4.4043 PLN Frank szw.: 4.0945 PLN Funt:
4.9117 PLN
Gielda 28.08.2020 r. godz. 17.00 WiG 52237 (-55%) WiG30 2096
(-0.53%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.65 PLN Euro: 4.33 PLN Funt: 4.86
PLNKantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.58 PLN Euro: 4.28 PLN
Funt: 4.86 PLN

Pogoda w kraju
Pogodnie jedynie na Pomorzu Zachodnim. W pozostalej czesci Polski
przelotny deszczu. Na Podkarpaciu niewykluczone sa burze, lokalnie z
gradem. Termometry pokaza maksymalnie od 21 stopni Celsjusza na
Suwalszczyznie do 30 st. C na Podkarpaciu.

Wesoly Wirus
TRAFIONY – ZATOPIONY
——————-
Na Nowogrodzkiej znow goraco.
Jak uratowac lodz tonaca?
Wuc rzekl: zrobilo sie nerwowo,
Musimy sprytnie dzialac z glowa.

Mamy juz banki, media, sady,
Bierzemy sie za samorzady,
By zaspokoic swe ambicje
Trzeba zatopic opozycje.

Przed wyborami rosla w sile,
Wiec perspektywy sa niemile,
W dodatku przyklad Bialorusi,
Moze nas tez do ustepstw zmusic.

Mam, towarzysze, pomysl nowy,
By raz na zawsze miec ja z glowy.
Zeby zostala w pyl rozbita.
Musimy sklocic ja. I kwita.

Damy podwyzke i to spora,
Ministrom, poslom, senatorom.
Do tego dozywotnia renta
Dla zony pana prezydenta.

Jesli dochody im podwoje,
Zdolamy przykryc swe machloje.
Mamonie zaden sie nie oprze.
I opozycja wniosek poprze.

Wszystko na jedna stawiam karte.
To opozycja? Smiechu warte.
Przyjma uchwale na swa zgube.
Za szmal dla siebie – morda w kubel.

Jak teraz ludziom spojrza w oczy?
Zaden juz wiecej nie podskoczy!
Tak pokonani wlasna bronia,
Caly potencjal swoj roztrwonia.

W przyszlych wyborach juz na starcie
Na pewno spadnie im poparcie.
Raz dajac plame, straca glosy,
Wszyscy ich beda mieli dosyc.

Odraze budza ich motywy,
Moment najgorszy jest z mozliwych.
W czasie pandemii i kryzysu
Jeden do zera jest dla PiSu!

Ludzie sie wkurza. Zgasnie zapal.
Wizerunkowa czeka klapa.
I mimo swych najszczerszych checi,
Senat juz tego nie odkreci.

Odetchnal z ulga, zatarl rece.
Niczego mi nie trzeba wiecej.
Slyszycie skowyt z tamtej strony?
Bingo! Trafiony – zatopiony!
—————
Wojciech DABROWSKI

SLOWO NA SOBOTE
O co naprawde chodzi w sprawie Jana Kanthaka
CHCE SIE DOWIEDZIEC, CZY JEST HIPOKRYTA
Nie chodzi o to, czy prawicowy polityk, Jan Kathak jest gejem czy nie.
Chodzi o to, czy prawicowy polityk Jan Kathak, ktory agresywnie publicznie
poniza i atakuje ludzi za ich odmienna od heteroseksualnej orientacje jest
hipokryta i oklamuje swoich wyborcow. Bo gdyby tak bylo, gdyby okazalo sie,
ze jest czlowiekiem, ktory wszedl do polityki i uzyskal glosy ludzi, czyli,
krotko mowiac dostal prace, dzieki temu ze klamal na temat swojego stylu
zycia i wyznawanych przez siebie wartosci, to oznaczaloby, ze powinien
zniknac z zycia publicznego. Dlatego, tak naprawde sprawa Kanthaka, tak
zywo komentowana przez internautow, nie jest wcale sprawa Kanthaka, ale
punktem wyjscia do dyskusji o granicach klamstwa i hipokryzji w zyciu
publicznym. I o tym, gdzie konczy sie zwykla w polityce gra o wlasny
interes, a zaczyna nieakceptowalne wykorzystywanie ludzi. Przypomnijmy o co
chodzi w tzw. Sprawie Kanthaka. Po serii agresywnych, napastliwych,
pogardliwych i wykluczajacych wypowiedzi tego mlodego polityka PiS o
ludziach LGB, znany krakowski lewicowy dzialacz spoleczny, Michal
Kowalowka, napisal na Twitterze, ze Kanthak proponowal mu kilka lat temu w
gejowskim klubie seks oralny. Wyjasnil, ze ujawnia ten fakt wlasnie
dlatego, ze mierzi go hipokryzja Kanthaka – jego atakowanie gejow, podczas
gdy sam ma homoseksualne sklonnosci. Kanthak nie odniosl sie do tego na
konferencji prasowej, nie wyjasnil sytuacji, nie powiedzial „nie, nie
jestem gejem”. Zapowiedzial jedynie, ze zlozy zawiadomienie do prokuratury
o popelnieniu przestepstwa z artykulu 212 kodeksu karnego, co jest fatalna
reakcja, z kilku powodow. Po pierwsze – bo powinien w tej sytuacji wyjsc
przed kamery, przed ktorymi przeciez chetnie staje, zeby pogardliwie
rozprawiac o seksualnosci innych ludzi, (dlaczego wiec nie o swojej
wlasnej?), i powiedziec: to nieprawda, nie jestem gejem. Nie bylem nigdy w
tym klubie, taka sytuacja nie miala miejsca. Po drugie – pozew w takiej
sprawie powinien byc zdecydowanie w trybie cywilnym. Kanthak jednak, nie
dosc, ze zdecydowal sie na zlozenie doniesienia do prokuratury, co jest
fatalnym ruchem. Prokuratura jest skrajnie upolityczniona, a jej szefem
jest zwierzchnik i kolega Kanthaka, minister Zbigniew Ziobro, co oznacza,
ze Kanthak bedzie de facto sedzia we wlasnej sprawie i mozna podejrzewac,
ze prokurator bedzie podlegal naciskom. W dodatku Kanthak zapowiedzial
zlozenie doniesienia z artykulu 212 kk. Artykul ten zas, slusznie okryty
zla slawa, jest reliktem prawnym z czasow PRL i zostal wprowadzony po to,
zeby zamykac usta ludziom krytykujacym wladze – grozi kara wiezienia za
„znieslawienie” i jest typowym dla niedemokratycznych rezimow kagancem dla
wolnosci slowa. Taki sposob obrony, nawet jesli Kanthak zostal niewinnie
pomowiony dowodzi wiec braku odwagi cywilnej i nie trzyma standardow
postepowania politykow w podobnych przypadkach w demokratycznych krajach.
Zwazywszy zas na to, ze sam Kanthak nie waha sie agresywnie i w
niedopuszczalny sposob atakowac i ponizac ludzi, dowodzi przewrazliwienia
na swoim punkcie i checi stawiania sie w uprzywilejowanej pozycji.
To sa jednak uwagi na marginesie, bo pisze ten tekst z innego powodu. Otoz
kiedy wybuchla ta sprawa, pojawilo sie sporo glosow, takze ze strony
politykow opozycji, ze nie beda rozmawiac o tej sytuacji, „bo nie obchodzi
ich niczyje zycie prywatne”. Otoz chcialam panstwu powiedziec, ze pomylily
sie panstwu sytuacje. Istota tej sprawy nie jest zagladanie nikomu pod
koldre, tylko hipokryzja i jej granice w zyciu politycznym oraz odpowiedz
na pytanie, czy politykowi wolno robic kariere na kompletnym klamstwie i
oszukiwaniu wyborcow. Bo jesli Kanthak jest gejem, jest obrzydliwym
hipokryta, ale co wazniejsze, hipokryta, ktory nigdy nie dostalby od swoich
konserwatywnych wyborcow mandatu i zaufania, gdyby powiedzial im prawde o
sobie. Gdyby byl gejem, bylby czlowiekiem, ktory wulgarnie obraza innych,
poniza ich i niszczy (bo takie slowa niszcza), zeby ukryc prawde o sobie,
ktorej sie wstydzi. Dlatego chce poznac final tej sprawy, nie z ciekawosci
czy Kanthak skladal niemoralne propozycje, ale zeby sie dowiedziec, czy
jest hipokryta, dla ktorego nie powinno byc miejsca w zyciu publicznym. I
mam nadzieje, ze ta sprawa zostanie wyjasniona do samego spodu, choc
rownoczesnie jestem pewna, ze nie zrobi tego upolityczniona przez PiS
prokuratura. Kazdy przypadek takiego klamstwa polityka, zwlaszcza dotyczacy
spraw, za ktore on nie waha sie ponizac i niszczyc innych ludzi powinien
byc moim zdaniem naglasniany i pietnowany, w imie wyzszej jakosci zycia
publicznego. Nie chodzi o ciekawosc, chodzi o standardy.
Eliza MICHALIK

Pierwsza podroz Zbigniewa Raua.
KOGO NIEMCY CHCA NAM WTRYNIC NA AMBASADORA
Swiezo mianowany szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau ma rozmawiac w
Berlinie ze swoim niemieckim odpowiednikiem o kandydaturze Arndta Freytaga
von Loringhovena na ambasadora w naszym kraju. Polskie MSZ od trzech
miesiecy wstrzymuje sie z wydaniem zgody na objecie przez dyplomate
placowki w Warszawie.
Z poczatkiem lipca dobiegla konca kadencja niemieckiego ambasadora w
Warszawie Rolfa Nikela. Nowy kandydat wciaz nie otrzymal polskiej zgody na
przyjazd
Obiekcje politykow PiS ma budzic przeszlosc ojca von Loringhovena, ktory
wiosna 1945 r. jako adiutant przygotowywal raporty dla Adolfa Hitlera
– Nie jest tajemnica, ze pozycja poprzedniego ministra Jacka Czaputowicza
byla slaba. Mozliwe, ze w jakiejs polprywatnej rozmowie przekazal Niemcom,
ze nie ma zastrzezen do tego kandydata – mowi polityk PiS zajmujacy sie
sprawami zagranicznymi
Zbigniew Rau w czwartek udal sie w swoja pierwsza podroz zagraniczna na
nowym stanowisku. Powolany dzien wczesniej minister przez dwa dni gosci w
Berlinie na nieformalnym spotkaniu unijnych szefow dyplomacji. Wizyta u
naszego zachodniego sasiada ma byc okazja do przedyskutowania sprawy Arndta
Freytaga von Loringhovena, ktora od kilku dni rozgrzewa media po obu
stronach Odry –
Berlin zglosil kandydature von Loringhovena jeszcze w maju, jednak Polska
do tej pory nie udzielila mu tzw. agreement, czyli zgody kraju
przyjmujacego na przyjazd ambasadora. Choc wydanie agreement jest suwerenna
decyzja kazdego panstwa, tak dluga zwloka jest w swiecie dyplomacji niemal
niespotykana praktyka, szczegolnie pomiedzy krajami posiadajacymi tak
bliskie relacje jak Polska i Niemcy.
Dotychczasowy przedstawiciel Berlina w Warszawie Rolf Nikel zakonczyl swoja
kadencje z poczatkiem lipca. Oznacza to, ze od niemal dwoch miesiecy
Niemcy nie maja w naszym kraju ambasadora.
Ojciec w bunkrze Hitlera
W tym tygodniu tematem zajely sie niemieckie media. W poniedzialek
„Suddeutsche Zeitung” pisal o „narastajacym zdumieniu” MSZ w
Berlinie.Wedlug dziennika polska dyplomacja miala od tygodni zapewniac
Niemcow, ze problemu z von Loringhovenem nie ma, a zgoda na przyjazd
powinna nadejsc lada chwila.
We wtorek „Rzeczpospolita” potwierdzila wczesniejsze doniesienia, ze
problem dla polskich politykow jednak istnieje, a jest nim rodzina
niemieckiego nominata. Ojciec dyplomaty, Bernd von Freytag-Loringhoven,
sluzyl w Wehrmachcie w czasie II wojny swiatowej, a pod jej koniec byl
adiutantem kolejnych szefow sztabu generalnego III Rzeszy. W kwietniu 1945
r. osobiscie przygotowywal raporty dla zamknietego w berlinskim bunkrze
Adolfa Hitlera i byl jedna z ostatnich osob, ktore spotykaly sie z
nazistowskim dyktatorem. Wedlug „Rz” sam prezes PiS Jaroslaw Kaczynski mial
uznac, ze taka rodzinna przeszlosc Arndta Freytaga von Loringhovena budzi
powazne zastrzezenia.
Bernd von Freytag-Loringhoven po wojnie nie zostal uznany za zbrodniarza
wojennego i przez lata sluzyl w zachodnioniemieckiej Bundeswehrze, zajmujac
m.in. wysokie stanowiska oficerskie w ramach struktur NATO.
Ostrzegawcza lampka
– Na pewno sprawy udzielania zgody na przyjazd ambasadorow nie przechodza
normalnie przez prezesa – mowi polityk PiS zajmujacy sie sprawami
zagranicznymi. – Prezes mocno interesuje sie tym, co dzieje sie na swiecie,
ale o ile jest w stanie recznie sterowac polityka krajowa, to tematami
zagranicznymi nie chce sie zajmowac. Oczywiscie nie angazuje sie w te
sprawy do czasu, gdy ktos do niego z takim tematem nie przyjdzie. Byc moze
w sprawie niemieckiego ambasadora na Nowogrodzkiej pojawilo sie jakies
srodowisko i uderzylo w tony, ktore moga pobudzic prezesa do okreslonego
dzialania – zastanawia sie nasz rozmowca.
Polityk obozu rzadzacego dodaje, ze watpliwosci mogla wzbudzic rowniez
dotychczasowa kariera Arndta Freytaga von Loringhovena. Kandydat na
ambasadora w Warszawie w latach 2007-2010 byl wiceszefem niemieckiego
wywiadu BND. – Przeszlosc w sluzbach sama w sobie nie jest
dyskwalifikujaca, ale sprawia, ze zapala sie ostrzegawcza lampka –
podkresla. Po pracy w BND von Loringhoven byl jeszcze m.in. ambasadorem w
Czechach i szefem wywiadu NATO.
Otwartym pytaniem pozostaje, czy rzad w Berlinie zdawal sobie sprawe z
kontrowersji, jakie nad Wisla moze wywolac ich kandydat i czy wczesniej
nieformalnie sondowal polskie nastroje w MSZ
Zdzislaw Krasnodebski: dziwi mnie ta kandydatura
O sprawe von Loringhovena spytalismy tez Zdzislawa Krasnodebskiego,
europosla PiS, od lat zajmujacego sie stosunkami polsko-niemieckimi.
Polityk zaznacza, ze nie zna przyczyn wstrzymania agrement i sugeruje
„biurokratyczna opieszalosc”. – Wiem jednak, ze w czesci polskiej opinii
publicznej osoba pana Arndta Freytaga von Loringhoven wywoluje kontrowersj
– mowi Krasnodebski w rozmowie z Onetem.
– Sprawy II wojny swiatowej sa wciaz w Polsce bolesnie odczuwane. Mysle, ze
strona niemiecka powinna brac to pod uwage i respektowac polska wrazliwosc.
Polacy maja do niej prawa, a wladze niemieckie powinny ja uwzgledniac i
szanowac. Trudno wiec nie pytac, czy dobra decyzja bylo wysylanie kogos, o
kim z gory wiadomo, ze z powodu rodzinnej przeszlosci oraz pracy w BND
wywola negatywna reakcje w Polsce – uwaza europosel PiS.
– Niemcy z pewnoscia maja wielu innych znakomitych dyplomatow, sposrod
ktorych mogli wybrac na ambasadora w Warszawie osobe niebudzaca takich
obiekcji. Dlatego osobiscie dziwi mnie wlasnie ta kandydatura – dodaje
Krasnodebski.
Marcin TERLIK

Nastepna taka okazja za trzy i pol miesiaa.
SIECI ZBROJA SIE NA HANDLOWA NIEDZIELE
Niedziela pod znakiem wyprawek i walki o 4 miliardy zlotych. Sklepy szykuja
sie na najazd rodzicow z dziecmi i dluga przerwe od niedzielnego handlu.
Nastepna taka okazja przytrafi sie dopiero w grudniu, za prawie 3,5
miesiaca.
30 sierpnia to ostatnia niedziela handlowa przed grudniem.
W tym roku mamy lacznie 7 niedziel handlowych – najblizsza z nich przypada
na 30 sierpnia. A potem czeka nas najdluzszy okres z zakazem handlu, bo
kolejne dwie niedziele handlowe beda dopiero w grudniu – 13 i 20.
– Branza handlowa ostrzy sobie zeby na te niedziele. Mysle, ze glownym
motorem napedowym beda rodzice szukajacy rzeczy dla swoich dzieci, w koncu
za moment zaczyna sie szkola. Mamy w Polsce bodaj 4,5 miliona uczniow i
kazdy z nich potrzebuje zeszytow, przyborow, ale i ubran – mowi Bartosz
Slupski, ekspert ds. handlu.1
To fakt – niemal kazda siec handlowa promuje obecnie tzw. wyprawki.
Biedronka, Carrefour, Lidl, nawet Rossmann. Tegoroczne zakupy przed
poczatkiem roku szkolnego beda kosztowac nawet 4 miliardy zlotych, wiec nic
dziwnego, ze kazda siec probuje uszczknac cos dla siebie.
– Przedstawiciele polskiego handlu probuja podniesc sie po miesiacach
zamrozenia gospodarki a handlowe niedziele to palaca potrzeba, ktora
uzasadnia koniecznosc nadrabiania gigantycznych strat. Wciaz mierzymy sie
ze skutkami pandemii, ktore sektor handlowy odczul nadzwyczaj dotkliwie.
Wydluzenie tygodnia handlowego o jeden dzien to szansa na wsparcie procesu
rekonwalescencji branzy. Przed nami ostatnia handlowa niedziela wakacji a
potem az do grudnia handel bedzie w te dni zamrozony. To kilkanascie dni, w
sumie dwa tygodnie, podczas ktorych nie mozemy odrabiac strat – komentuje
Artur Kazienko, prezes marki Kazar, czlonek Zwiazku Polskich Pracodawcow
Handlu i Uslug.
Z badan Providenta wynika, ze na planowanie zakupow bardzo duzy wplyw ma
wiek rodzicow. Az 56 proc. opiekunow w wieku 45-54 lata poswieca na to cale
wakacje. Jest to zdecydowanie najbardziej systematyczna grupa. Mlodsi
rodzice lubia odlozyc to zadanie na ostatnia chwile – niemal 16 proc. osob
z grupy 25-34 lata robi zakupy dzien przed rozpoczeciem roku szkolnego, a
11,4 proc. badanych w wieku 35-44 lata niektore rzeczy kupuje juz we
wrzesniu.
– Prawie 40 procent rodzicow robi zakupy niemal na ostatnia chwile. Mozna
miec takie wrazenie, ze jak sie kupuje na „wyprawkowych promocjach”, to
placi sie mniej. Ale szybkie zakupy to na ogol zakupy drozsze, mniej
przemyslane, zle zaplanowane – tlumaczy Slupski.
A sieci odziezowe w weekend beda mialy sporo pracy. Co 4. rodzic wskazal
takze, ze jego portfel uszczupli sie znaczaco za sprawa nowych ubran, a co
dziesiaty – nowego plecaka. Tyle samo osob wskazuje, ze najwiecej wydadza w
tym roku na sprzet elektroniczny pomagajacy ich pociechom w nauce.
Niezle do zakupowej niedzieli przygotowaly sie za to sieci sportowe.
Decathlon i GoSport juz od kilku dni atakuja rodzicow reklamami ubran na
WF. Zreszta te i podobne sieci sklepow od lat uznawane sa za najlepsze
miejsca do tego typu zakupow – wiele szkol do dzis wymaga od uczniow np.
granatowych spodenek i bialych koszulek.
Po wyprawke do sieci?
Rok 2020 jest wyjatkowo nietypowy pod wieloma wzgledami – tradycyjne sklepy
narzekaja na slaby ruch, za to internetowe sa zasypywane zamowieniami. I
wielu rodzicow skompletowalo juz – przynajmniej czesciowo – wyprawki w
e-sklepach. Na przyklad na platformie Shoper liczba sklepow internetowych
sprzedajacych akcesoria szkolne zwiekszyla sie w porownaniu z lipcem o 56
proc., a przychody z ich sprzedazy wzrosly ponad dwukrotnie.
Na uczniach zarabiaja rozne branze
– Tej statystyki nie tworza wylacznie nowe sklepy. Mamy tu raczej dowod na
elastycznosc internetowego handlu, ktory potrafi bardzo szybko wprowadzic
do sprzedazy produkty, na ktore rosnie zapotrzebowanie – zauwaza Oliwia
Tomalik, Marketing Manager Shoper.
– W handlu tradycyjnym ta sztuka udaje sie tylko dyskontom, gdzie nikogo
juz nie dziwi sprzet AGD obok warzyw i owocow. W sieci to tez dziala, bo
niewielu kupujacych wchodzi do e-sklepu przez �sglowne wejscie”, a czesciej
przez wyszukiwarke, media spolecznosciowe czy reklamy online. Czesc
sprzedawcow nauczyla sie wiec wylapywac nagle trendy i przewidziala, ze
popyt na zeszyty oraz inne szkolne akcesoria wroci w wakacje – dodaje
Tomalik.
Konrad BAGINSKI

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
Kronika popkulturalna Kuby Wojewodzkiego.
* Coraz glosniejsze staja sie plotki, ze Agnieszka Szulim zastapi w
porannym programie „Dzien dobry TVN” swoja kolezanke Kinge Rusin. Takiego
szoku nie przezylem od momentu, gdy Ministerstwo Cyfryzacji zapowiedzialo
zmiane cyfr arabskich na rzymskie.
* Jest medialny bohater tygodnia. To Adam Slomka. Adam w TVP Info stoczyl
boj z prowadzacymi, bo mial komentowac bicie bolszewikow, a musial
komentowac bicie gejow. Adam podobnie jak trener Brzeczek, nie chcac, by
przeciwnicy rozpracowali jego taktyke – nie zastosowal zadnej.
* Bracia Tomasz i Marek Sekielscy ida za ciosem. Zakladaja studio
producenckie oraz szykuja sie do zdjec do filmu o tym, jak Jan Pawel II
walczyl z pedofilia wsrod duchownych. Tomek Sekielski ma w sobie cos z
Jamesa Deana. On tez zrobil tylko trzy filmy.
*”Puls Biznesu” dotarl do ciekawych faktow dotyczacych produkcji filmowej
sygnowanej przez Dode i jej malzonka Emila Stepnia. Para przekazala majatek
firmy kobiecie poszukiwanej przez prokurature, a inwestorzy nic o tym nie
wiedza. Wielkie hallo. Bonnie i Clyde tez nie informowali o swoich planach.
* Ivan Komarenko, lider grupy Ivan i Delfin oraz milosnik Konfederacji,
wzywa do bojkotowania koronawirusa oraz odwolania pandemii. Jestem za.
Niestety nie wiemy, co na to wszystko Delfin.
* Nowymi jurorami programu TVP2 pt. „The Voice Senior 2″ zostali Izabela
Trojanowska i Witold Paszt. Format skierowany jest do osob powyzej 60. roku
zycia. W finale wystapia ci, ktorzy przejda eliminacje i beda pamietali,
zeby wrocic.
* Amerykanski chirurg plastyczny odniosl sie do, uwaga, zabiegu poprawiania
powiek u Katarzyny Warnke. Jego komentarz do zdjecia aktorki byl prosty:
Oto, jak tego nie robic. Autorem nowych powiek jest Krzysztof Gojdz.
Gratulacje. Kasia pewnie przymknelaby oko na te afere. Gdyby tylko mogla.
* Anita Werner wraz ze swoim partnerem Michalem Kolodziejczykiem napisali
ksiazke o” futbolu. Ale nie tylko. Rzecz nosi tytul „Mecz to tylko
pretekst. Futbol, wojna, polityka”. Przez szesc miesiecy zwiedzali szesc
krajow i sprawdzali, jak pilka nozna dziala na ludzi zyjacych w konflikcie.
A wystarczylo pojechac do Lodzi.
* „Nie bylo lawiny ofert pracy. Byc moze uruchomie podcast” – tymi slowami
Marek Niedzwiecki podsumowal swoj aktualny status. Szkoda. Za kilka lat
nikt nie bedzie pamietal piatki Kaczynskiego, a wszyscy beda wspominac
Trojke Niedzwieckiego.
* Agata Zalecka wyszla za maz za rzecznika PZPN Jakuba Kwiatkowskiego.
Ceremonia odbyla sie na wyspie Rodos i byla transmitowana przez panne mloda
na Instagramie. Dzieki niej moglismy sie przekonac, ze rzecznik jest
szczesliwy jak po meczu z Kolumbia.
* Po 15 latach pracy z TVP Kultura zostala zwolniona Agnieszka Szydlowska.
Wszystko odbylo sie zgodnie z normami, czyli przez telefon. W TVP Kultura
ewidentnie obcieli dotacje na kulture.
* Juz we wrzesniu ukaze sie autobiografia Izabeli Trojanowskiej, kobiety,
ktora zmienila lata 80. oraz nasze owczesne wyobrazenie o gwiezdzie
estrady. Polecam szczegolnie fragment o romansie z Bryanem Ferrym. Info dla
wszystkich urodzonych po roku 2000: on nie gral w Budce Suflera.
* Kuba Strzyczkowski zostal odwolany ze stanowiska dyrektora Programu
Trzeciego Polskiego Radia. Chcialoby sie powiedziec: ostatni gasi swiatlo.
Gdyby nie fakt, ze oni tam od dluzszego czasu siedza w ciemnosciach.
* Legenda Polsatu Mateusz Borek bedzie komentowal lige niemiecka w Canal+.
Doskonaly transfer. Mateusz slynie z tego, ze potrafi z pamieci wymienic
wszystkie nazwiska zawodnikow 2. Bundesligi oraz pozycje strzeleckie ich
pradziadkow.
* TVP2 szykuje nowy program zatytulowany „Anything goes. Ale jazda!”.
Formula widowiska polega na tym, ze zaproszeni goscie wystepuja na mocno
pochylonej scenie. To nie bedzie zaskoczenie dla widzow. Ta telewizja od
dawna nie trzyma poziomu.
* Od wrzesnia TTV rusza z nowym reality show pt. „It’s my life! To moje
zycie”. Piatka mlodych ludzi zamieszka razem w wynajmowanym mieszkaniu w
Krakowie. Odpadnie ten, ktory pierwszy otworzy okno.
* Idzie nowe, a stare lezy. Autorski podcast „Raport o stanie swiata”
Dariusza Rosiaka, bylego pracownika Trojki, zaraz przekroczy 2 mln
odsluchan. Brawo. Chcialem napisac cos smiesznego o Trojce, ale dzis
latwiej podrapac weza pod pachami.
Kuba WOJEWODZKI

Brytania juz nie rzadzi
R U S Z A T O U R D E F R A N C E
Wyscig startuje w sobote, a kolarze zaczynaja go nieprzygotowani. Faworytem
jest Kolumbijczyk Egan Bernal, ktoremu ma pomoc Michal Kwiatkowski.
Na razie najwiecej mowi sie o nieobecnych. Dave Brailsford, szef grupy
Ineos, ma w talii cztery asy, ale na Tour de France postanowil wylozyc
tylko dwa – ubieglorocznego triumfatora Bernala oraz zwyciezce ostatniego
Giro d’Italia Ekwadorczyka Richarda Carapaza. Wyscig w telewizji obejrza
Brytyjczycy Chris Froome (czterokrotny zwyciezca) i Geraint Thomas
(triumfator z roku 2018).
Froome przed ubieglorocznym Tourem mial wypadek. Polamal kosc udowa, lokiec
i zebra, treningi wznowil dopiero na poczatku tego roku. Oznajmil wowczas,
ze motywacja w walce o powrot jest dla niego Tour de France, ale kwestia
jego wystepu w Wielkiej Petli tak naprawde stala sie jasna juz wowczas, gdy
oglosil, ze po zakonczeniu sezonu zmienia zespol, a niedlugo pozniej
dotoczyl sie do mety Criterium du Dauphine na poczatku osmej dziesiatki.
KONIEC DYKTATU
Brailsford role lidera zawsze powierza najlepszemu. 23-letni Bernal rok
temu byl sensacja wyscigu i w bezposredniej walce pokonal na trasie Thomasa
– tak samo jak Thomas pokonal kiedys Froome’a, a Froome Bradley’a Wigginsa.
To praktycznie oznacza koniec sztafety brytyjskich sukcesow w Wielkiej
Petli (27 zwyciestw etapowych i 6 triumfow w klasyfikacji generalnej w
latach 2012 – 2019).
Dzis sytuacja w peletonie jest otwarta, skonczyl sie dyktat jednej druzyny.
Rok temu na podium trzech wielkich tourow stalo osmiu zawodnikow z pieciu
ekip, na liscie powtorzylo sie tylko nazwisko bylego skoczka narciarskiego
Primoza Roglicia. Sloweniec z grupy Jumbo-Visma takze w tym roku nalezy do
faworytow – obok Bernala i kolegi z zespolu Toma Dumoulina. Holenderska
ekipa miala grac podczas Tour de France na trzech fortepianach, ale
kontuzja zatrzymala Stevena Kruijswijka.
Tegoroczny wyscig moze byc taktyczna rozgrywka dwoch druzyn. Kluczowa role
w Ineosie powinien odegrac Michal Kwiatkowski. Polak znowu bedzie chronil
lidera na odcinkach plaskich oraz wylewal siodme poty na podjazdach,
nadajac grupie tempo zgubne dla rywali. Brytyjski zespol charakteryzuje
twarda dyscyplina i Kwiatkowski raczej nie dostanie szansy na indywidualny
popis.
Innych Polakow na liscie startowej nie ma, choc CCC Team to teoretycznie
polska druzyna. W wysokich gorach bedzie jej przewodzil Rosjanin Ilnur
Zakarin, a zwyciestw etapowych poszuka Belg Greg van Avermaet.
Rafal Majka drugi rok z rzedu obejrzy wyscig w telewizji, bo jego cel to
Giro d’Italia. Liderem grupy Bora Hansgrohe na Wielka Petle bedzie Niemiec
Emanuel Buchmann, ktory rok temu byl czwarty.
Tour de France tylko czterokrotnie, jeszcze przez druga wojna swiatowa,
dojezdzal do sierpnia, a tegoroczny start jest najpozniejszy w historii.
Kolarze zazwyczaj przystepowali do rywalizacji, majac w nogach kilka
tysiecy wyscigowych kilometrow. Dzis sytuacja jest inna. Zawodnikom brakuje
startow, co w ostatnich tygodniach doprowadzilo do glosnych kraks, bo
kolarstwo, jak kazda profesja, wymaga praktyki, a jej brak oslabia pewnosc
na trasie oraz automatyzm reakcji w sytuacjach ekstremalnych.
Wielka Petla w calosci rozegra sie na terenie Francji, przed kolarzami 3470
km jazdy na 21 etapach. Najtrudniejsze wyzwania czekaja ich w Pirenejach,
gdzie organizatorzy zaplanowali miedzy innymi 17-kilometrowa wspinaczke pod
Grand Colombier (srednie nachylenie 7,1 proc.) oraz morderczy podjazd pod
Col de la Loze, ktorego szczyt unosi sie 2304 metry nad poziomem morza.
Przebieg rywalizacji w dobie koronawirusa porzadkuje 18-stronicowy
dokument. Najwazniejszy punkt stanowi, ze wyscig sie nie zatrzyma, jesli
koronawirus dopadnie peleton. Uczestnicy trzy dni przed startem rozpoczeli
izolacje wewnatrz zespolow. Wszyscy zostali przebadani, kolejne testy
czekaja ich 7 i 14 wrzesnia. To beda dni sadu, bo dwa przypadki choroby w
jednym zespole oznaczaja wykluczenie calej druzyny.
Pozytywny wynik testu na koronawirusa to nie wszystko, bo – teoretycznie –
wystarcza „mocno podejrzane objawy”, aby organizatorzy skrocili liste
uczestnikow. Lekarze po zakonczeniu kazdego etapu maja obowiazek uzupelniac
ankiety zdrowotne i przekazywac je obsludze medycznej wyscigu.
Pierwszy raz w najnowszej historii Tour de France zwyciezcy etapow oraz
zdobywcy koszulek nie beda mogli liczyc na calusy od hostess. To akurat
efekt nie tylko covidowych restrykcji, ale przede wszystkim korekty
swiatopogladowej, bo od teraz najlepszym na podium beda towarzyszyc
jednoczesnie pan i pani.
Pandemiczne obostrzenia ogranicza liczbe uczestnikow oraz osob
obslugujacych wyscig z pieciu do trzech tysiecy. Maseczki kolarze beda
mogli zdjac tylko na trasie, obowiazkowe beda nawet w samochodach i
autobusach. Nosic powinni je takze kibice, ale tych z pewnoscia bardziej
zmartwi inna restrykcja ogloszona przez dyrektora Prudhomme’a: zakaz
zbierania autografow oraz robienia selfie. Te ostatnie w przeszlosci
wielokrotnie prowadzily do kraks, wiec nikt w peletonie za nimi nie
zateskni.
Kamil KOLHUT
—–
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)
—————————————-
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *