Dzien dobry – tu Polska – sobota, 29 czerwca 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 172 (5202) 29 czerwca 2019 r.
W E E K E N D

Opowiastka na tematy aktualne:
PRZYSZEDL WOJTEK (wirtualnie, oczywiscie) DO SKLEPIKU ZAWYZONYCH CEN,
WYBRAL ZESTAW PLYT TELEWIZYJNYCH SERIALU „CZAS HONORU” (100 ZL) I ALBUM ZE
ZDJECIAMI POLSKICH SIATKARZY (100 zl) RAZEM WYSZLO 200 zl- ZAPLACIL…500!
POPRZEDNIEGO DNIA TOMEK KUPIL KOSZULKE SIATKARZA BIENKA ZA 100 zl-
ZAPLACIL 200 I ZAPYTAL „CZY WYSTARCZY?”
Oto jak Polscy Marynarze tworza „NOWA SWIECKA TRADYCJE” . Wypijmy za nich!
-Wasz:
Gargamel Poruszony.

DZIS W SKLEPIKU ZAWYZONYCH CEN:
-Album z m.in malarstwem Jerzego Dudy Gracza, limitowana edycja 2 tys.
egzemplarzy, jeden otrzymal papiez Franciszek- 100 ZL
-Talon do EMPIKU wartosci 100 pln. – 100 zl
-Zestaw dla konesera win wydany przez PGnIG: korkociag, termometr, trwale
zamkniecie otworzonej butelki ” ring” do serwetki ( bardzo ladny zestaw z
mahoniowym pudelku)- 100 zl.
-Plyta: HENRYK KUZNIAK – Z cyklu „Wielcy kompozytorzy filmowi” /Orkiestra
Radiowa pod dyr. Janusza Powolnego/ Z imienna dedykacja Autora dla Nabywcy-
100 zl
–Weekend w uzgodnionym terminie w luksusowym apartamencie w
Miedzyzdrojach- 300 ZL
————————————–
UWAGA: wszystkie ceny ZAWYZONE, gdyz zakupy w naszym sklepiku sa zabawa-
pretekstem do zebrania 8 tysiecy zl na zakup dwoch aparatow sluchowych dla
6 -letniego Bogdanka, ktory od urodzenia nie widzi, nie mowi i nie slyszy.
Jak zacznie slyszec, to moze i cos powie”

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 2.360,80 zl (dwa
tysiace trzysta szescdziesiat zl 80 gr). Wplaty od ostatniego meldunku
sprzed dwoch tygodni wyniosly 1.625 zl a wydatki czekaja na oplacenie
konsultacji, badan i leczenia Moniki Kruszynskiej w Wiedniu, wsparcie
operacji Ewelinki, obiecane oplacenie turnusu leczenia Karolkowi
Pozdrawiam
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow
————————————————————–
Gargamel
Nic to: Slawek szczesliwie wrocil z urlopu i…zobaczycie, ze zaraz nam
przybedzie na koncie, bo Janus ma szczesliwa reke do pieniedzy…

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7336 PLN Euro: 4.2520 PLN Frank szw.: 3.8322 PLN Funt:
4.7331 PLN Gielda 28.06.2019 r. godz. 17.00 WiG 60187.43 (- 0.18%)
WiG30 2675.56 (-0.37%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.67 PLN Euro: 4.18 PLN
Funt: 4.68 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.63 PLN
Euro: 4.14 PLN Funt: 4.68 PLN

Pogoda w kraju
Sobota w wielu regionach przynosi sloneczna aure. Na polnocnym wschodzie
mozliwe przelotne opady deszczu. Miejscami powroci upal, a na
termometrach maksymalnie 32 stopnie Celsjusza.

ZIEMIA PODDANA
Od prawiekow bobry, plywajace w Bobrze,
Czuly sie u siebie, bezpiecznie i dobrze.
Wznoszac swe zeremie, nawadnialy ziemie;
Historia dowodzi – bylo mniej powodzi.

Zubry zas, od wiekow kojarzone z puszcza,
Dzisiaj sie kojarza z pelna piwa puszka.
Jedne, jak i drugie, popadly w nielaske,
Juz sie nikt nie szczyci ich krolewskim blaskiem.

Nasz minister bowiem, – bez ogrodek powiem –
Nie jest milosierny, za to miesozerny!
Taka jego dusza – zje to, co sie rusza.
Bobry na patelni, afrodyzjak z kielni,

Mysliwych wyzywia – i meskosc ozywia!
Zubrow na befsztyki chyba nie wybija,
Holdujac tradycji, predzej je wypija.
A teraz przestroga dla Natury wroga:
Kto strzela do bobra, krowy, czy tez zubra,
Ten nie jest mysliwym – to zwykly lachudra!
——————————————————-
BeeM
(Nad K.Lewanowicz)

MORAWIECKI NA KOMINIE-WSTYD
Dla mlodych wyborcow kwestie klimatyczne sa najwazniejsze. Dlatego
wyjatkowo istotna jest konsekwentna i mobilizujaca narracja na ten temat.
Wielka akcja Greenpeace’u z wyswietleniem na kominie Elektrowni Belchatow
twarzy premiera Mateusza Morawieckiego jest tylez efekciarska, co swiadczy
o kompletnej bezradnosci ekologow wobec konserwujacego anachroniczny model
energetyczny panstwa.
Bo podczas gdy tematyka ochrony klimatu staje sie na swiatowej i
europejskiej agendzie coraz wazniejsza, polski rzad absolutnie bezkarnie i
– co gorsza – bez echa blokuje europejski plan neutralnosci klimatycznej
2050. Bez echa, bo nikt w tej sprawie nie wychodzi na ulice, nikt nie
protestuje, nikt nie mobilizuje opinii publicznej. Opozycja tematu niemal
nie zauwaza i nawet Robert Biedron, ktory w kampanii mial gebe pelna
frazesow o zielonej Polsce, przysypia sobie gdzies wygodnie w Brukseli. I
tylko niezlomny Greenpeace wydaje kilkadziesiat tysiecy zlotych na akcje z
kominem. Smieszne to i zalosne.
Akcje Greenpeace’u osmiele sie porownac do incydentu z pomalowaniem twarzy
gipsowego Lenina na czerwono w stanie wojennym. Swiat od tego aktu
bohaterstwa nie wstrzymal oddechu, historia nie zmienila biegu, ale
aktywisci mogli sobie zapisac w kajeciku udana akcje propagandowa. A sprawa
jest przeciez fundamentalnie wazna. Rzad PiS nie zrobil w ciagu czterech
lat nic, by wyrwac nas ze szponow energetyki weglowej. Co wiecej, w imie
absurdalnego strachu przed gorniczymi zwiazkami zawodowymi zgadza sie na
przepompowywanie grubych milionow dewiz na Ukraine i do Rosji, bo to one
wydobywaja wegiel, ktorym opalamy trujace nas elektrownie. OZE wciaz leza
rozlozone na lopatki, o energetyce jadrowej glownie sie gada, a stan
naszego klimatu oraz alerty smogowe wolaja o pomste do nieba. I nagle
Greenpeace wyskakuje jak krolik z kapelusza ze swoim belchatowskim
happeningiem.
Tylko na tyle nas stac? Tylko na tyle stac Greenpeace, ktory daje rzadowi
kolejny pretekst, by ten mogl opedzic sie frazesem, „ze nie moze tak byc,
zeby koszty zmian klimatycznych ponosili najbiedniejsi”. A gdzie edukacja?
Gdzie permanentne powtarzania prostym ludziom prostych prawd o zagrozeniu
klimatycznym? I gdzie opozycja, ktora rzekomo szuka tematow mobilizujacych
mlodych do glosowania. Tak, jest oczywiste, ze dla najmlodszych wyborcow
kwestie klimatyczne sa najwazniejsze. Tyle ze oni – dopoki ktos ich tego
nie nauczy – o tym nie wiedza! I bez konsekwentnej, mobilizujacej narracji
sie nie dowiedza. Zostajemy z tym prostym faktem u progu najwazniejszych
moze wyborow trzydziestolecia jak samotny belchatowski komin z zawstydzonym
obliczem Morawieckiego i stosownym podpisem ponizej. W istocie wstyd.
Boguslaw CHRABOTA

H U L A B U B U L A
Sola w oku polskich wladz sa wolne media. Wladza autorytarna nie cierpi
krytyki, stara sie wyciszyc dysydentow, faworyzujac pochlebcow, ktorym
przypina ordery, placi, deleguje za granice, sponsoruje przeklady i
publikacje bliskich sobie autorow. W ten sposob dowiedzielismy sie, ze
niektorzy publicysci zostali awansowani do rangi pisarzy, ktorzy
reprezentuja polska literature za granica. Wydzial Agitacji Propagandy KC
pracuje pelna para.
Piec lat temu, kiedy media opozycyjne zwalczaly Tuska i Komorowskiego –
wszystko bylo w porzadku. Nikomu nie przyszlo do glowy czepiac sie
(nieistniejacej juz) prawicowej gazety „Dziennik” dlatego, ze jej wydawca
nazywal sie Axel Springer, podobnie jak nikt nie ruszal z tego powodu
„Newsweeka Polska”, pod inna niz dzisiaj, bardziej prokaczynska redakcja”
W Polsce Kaczynskiego zasada fair play obowiazuje jednak w ograniczonym
zakresie. Znienawidzone media opozycyjne sa szykanowane na rozmaite
sposoby. Jednym z nich jest bojkot nieposlusznych tytulow, ktorym prezes
Kaczynski nigdy nie udziela wywiadow. Bez tego mozna jednak zyc. Trudno
jednak pelnic swoja misje bez pieniedzy. W Polsce Kaczynskiego obowiazuje
zelazna zasada, ze instytucje i spolki panstwowe nie reklamuja sie ani nie
oglaszaja w mediach niezaleznych, a zwlaszcza opozycyjnych. Te powinny
zdechnac z glodu. Oznacza to uszczuplenie dochodow wolnych mediow o miliony
zlotych. Do tego dochodza miliony z tytulu wspolnych wydawnictw
panstwowo-prywatnych, przedsiewziec typu „edukacja ekonomiczna i
historyczna” czytelnikow, platna przez panstwo, nawet absurdalne reklamy
panstwowego przemyslu zbrojeniowego, armat i czolgow, w czasopismach,
ktorych jedyna misja obronna jest obrona rzadu.
Mimo ze wladza dysponuje TVP – najwieksza i propagandowa telewizja
(zasilana milionami przez panstwo), Polskim Radiem, nie mniej
subordynowanym, niezliczonymi tytulami prasowymi, wladza jest wciaz
nienasycona. Najchetniej sprawowalaby monopol mediow, tak jak to bylo w
PRL, gdzie tylko nieliczne tytuly przykoscielne nie nalezaly do panstwa,
ale i tak podlegaly cenzurze prewencyjnej. Widmo Budapesztu krazy nad
Warszawa. Prezes Kaczynski spelnia swoja zapowiedz, ktora jeszcze kilka lat
temu brzmiala smiesznie. Niezalezne media nie od dzis psuja samopoczucie
kazdej wladzy (przyklady ponizej), ale nigdy wladza nie byla tak
zakompleksiona i malostkowa jak dzisiaj.
W wolnej od trzydziestu lat Polsce rozkwitlo niezwykle cenne w demokracji
dziennikarstwo sledcze, à la Watergate. Kilka przykladow, jakie w naszej
redakcyjnej pamieci przechowuje znakomity dzial dokumentacji. Rok 1998:
Piotr Pytlakowski (POLITYKA) otrzymuje nagrode Grand Press za artykul
„Ostatnia gonitwa”, przedstawiajacy kulisy prywatyzacji torow Wyscigow
Konnych. Rok 1999: „Zycie Warszawy” wykrylo afere finansowa w kregach ZChN,
w wyniku czego posel Henryk „Kobra” Goryszewski ustapil ze stanowiska
przewodniczacego sejmowej komisji finansow. „Niewazne, czy Polska bedzie
biedna czy bogata – wazne, zeby byla katolicka” – mowil.
Rok 2000: znany tandem autorski „Rzeczpospolitej” – Anna Marszalek i
Bertold Kittel (ten drugi jest dzis gwiazda sledcza TVN, niedawno zdobyl
kolejna nagrode) – ujawnil szereg afer. Tytuly „Sedzia do wynajecia” i
„Kasjer Ministerstwa Obrony” mowia same za siebie. Rok 2001: Tomasz Patora
(„Gazeta Wyborcza”) oraz Przemyslaw Witkowski (Radio Lodz) w tekscie „Lowcy
skor” ujawnili odrazajacy proceder handlu zwlokami w lodzkim pogotowiu
ratunkowym. Rok 2002: Anna Marszalek ujawnia „afere starachowicka” z
udzialem politykow SLD. Rok 2014: „Wprost” lamie kariere polityczna
ministra transportu Slawomira Nowaka. Rok 2016: „Nocny atak Macierewicza” –
Wojciech Czuchnowski („GW”, gwiazda dziennikarstwa sledczego ostatnich lat)
ujawnia, ze pod oslona nocy urzednicy ministra Antoniego Macierewicza
weszli z zandarmeria do centrum kontrwywiadu NATO. Dziennikarze opisuja
kariere Bartlomieja Misiewicza – ulubienca ministra obrony. Rok 2005:
Bianka Mikolajewska, dziennikarka POLITYKI, wytrwale obnaza system SKOK i
staje sie celem trwajacej latami zemsty sadowej. Rok 2018: „Wyborcza” i
„Financial Times” ujawniaja afere korupcyjna, szef KNF sklada propozycje
nie do odrzucenia (40 mln zlotych) wlascicielowi bankow Leszkowi
Czarneckiemu. Rok 2019: „Gazeta Wyborcza” ujawnia srebrne interesy PiS.
Nic dziwnego, ze niezalezne media dzialaja na wladze jak plachta na byka.
Czy ktos wierzy, ze sprawa smierci Igora Stachowiaka zostalaby wyciagnieta,
gdyby red. Wojciech Bojanowski byl z TVP, a nie z TVN? Nie mogac ugryzc
wszystkich mediow jednoczesnie, boby sie udlawil (vide: interwencje USA),
rzad Zjednoczonej Prawicy zaczyna od mediow, ktore sa wlasnoscia kapitalu
zagranicznego, zwanego obcym. Obcy kapital jest w Polsce mile widziany,
kiedy np. zaklada fabryki mercedesa lub VW albo po prostu daje pieniadze w
ramach funduszu norweskiego czy szwajcarskiego. Ale wara mu od mediow! Tam
obcy kapital – z pomoca polskich „pracownikow mediow” – saczy obce nam
wartosci, takie jak swieckie panstwo, trojpodzial wladz, niezalezna
prokuratura i sady.
Wicepremier Jaroslaw Gowin przypomnial, ze „repolonizacja” mediow nastapi
po wygranych wyborach. Radio RMF FM – mowil Kaczynski juz 10 lat temu –
jest w rekach wlascicieli, ktorym zalezy, „zeby Polska nie byla silna”.
Uzasadniajac po swojemu potrzebe repolonizacji, Gowin powiedzial, ze gdyby
jako Polak byl wlascicielem gazety we Francji, to w przypadku konfliktu
francusko-polskiego „jako polski patriota” zajalby stanowisko polskie. Czy
Polak moze byc dobrym obywatelem i wlascicielem we Francji i odwrotnie –
Francuz patriota polskim, Gowin nie wyjasnia.
Repolonizacja to tylko pierwszy krok. Co dalej – zapowiada poslanka i
czlonkini KRRiT Barbara Bubula (PiS, Radio Maryja). Jej zdaniem nalezy
odwrocic „nierownowage ideowa w mediach”, gdyz antypolskie moga byc takze
media, ktorych wlascicielami sa obywatele RP. Kto jest dobrym Polakiem,
zadecyduje pani Bubula.
Daniel PASSENT

I rym cym, cym- to znowu Tym
I L E W L E Z I E
Z niecierpliwoscia czekam na jakas piekna bajke szefa rzadu o sukcesach
polskiego recyklingu.
Na powitanie lata w Zielonej Gorze okaleczono rozlozysty dab. Powod? A
jakze, powazny – galezie drzewa zaslanialy reklame na billboardzie. Slup
mozna bylo oczywiscie przeniesc w inne miejsce, ale to kupa roboty. Rycie w
ziemi, przekladanie kabli elektrycznych. Latwiej wezwac rzeznika zieleni i
oberznac pol drzewa. Poza tym reklama to kasa dla miasta, a dab sobie
rosnie i grosza za to nikomu nie placi. Kaleka moze tej brutalnej operacji
nie wytrzymac, ale to juz jego sprawa. Ten szczegol z naszej codziennosci
wydaje mi sie symboliczny. Oto laka, piachy, lasy. Bezuzyteczne. Ale dobry
gospodarz zadba, by przynosily duze zyski. W ciagu trzech lat rzadow madame
Szydlo i monsieur Morawieckiego sprowadzono do Polski ponad milion ton
smieci, z rtecia i azbestem na czele. Co roku pada nowy rekord (2016 r. –
256 tys. ton, 2017 – 378, 2018 – 434). Zaloze sie, ze w 2019 r.
przekroczymy 500 tys. I niech to wszystko, prazone coraz silniejszym
sloncem, klebi sie w powietrzu, wsiaka w ziemie, zatruwa wody gruntowe. Dla
szczescia przyszlych pokolen, jak zapewne powiedzialby premier, ktory pare
dni temu „w interesie Polek i Polakow” zablokowal w Brukseli projekt o
neutralnosci klimatycznej UE w 2050 r. W tlumaczeniu na jezyk codzienny:
przez najblizsze 30 lat bedziemy truli samych siebie ile wlezie.
Z niecierpliwoscia czekam tylko na jakas piekna bajke szefa rzadu o
sukcesach polskiego recyklingu. Na razie sledze smutna prawde o
rzeczywistosci. Nasi inspektorzy przez kilka tygodni nie wpuszczali do
Polski pylu aluminiowego z Czech. Na transport czekal przedsiebiorca,
wlasciciel instalacji odzyskujacej z odpadu czyste aluminium. Przez ten
czas pyl zdazyl sie utlenic i stal sie bezwartosciowy. Facet stracil nie
tylko forse, ale i kontrahenta, bo Czesi wiedzieli jedno – Polacy nawalili.
Niedawny raport komisji UE ds. ochrony srodowiska nie zostawia na nas
suchej nitki. W ciagu ostatnich dwoch lat nie poprawilo sie nic. PiS wpycha
nas w coraz ciemniejsza dziure smogu i smrodu. A przeciez szedl po wladze,
gloszac odnowe we wszystkich dziedzinach zycia.
Jakby tego bylo malo, odwazni milosnicy przyrody – znaczy Polski Zwiazek
Lowiecki – wystapili o wpisanie swojego krwawego hobby na liste
niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. To wazny krok dla
wszystkich mysliwych, ktorzy kazdego dnia kultywuja i podtrzymuja te
wielowymiarowa kulture – zachwala PZL swoj wlasny wniosek. A ja wciaz mam
przed oczami zdjecia sprzed roku czy dwoch – widac na nich pokot zabitych
zwierzat i ksiedza odprawiajacego msze dziekczynna za udane podtrzymywanie
tradycji mysliwskich. Tej tradycji przygladaja sie tez dzieci. Ich ojcowie
zas walcza przed Trybunalem Konstytucyjnym o dopuszczenie maloletnich do
polowan. Oto argumenty: Nie uczymy dzieci zabijania dla przyjemnosci, ale
chcemy je wychowywac w umilowaniu przyrody, rozwijac w naturalnych
warunkach ich tezyzne fizyczna. I jeszcze ten koronny: Wspolne wyjscia na
polowania wzmacniaja wiezi rodzinne. Jasne, to oczywiste. Ogladanie z
tatusiem konajacego w konwulsjach dzika, a potem w domu wspolna kolacja i
opowiadanie matce: „Zaluj, ze nie widzialas, jak umieral”, z pewnoscia
podniesie temperature uczuc na calym pietrze. Czy oni, mysliwi znaczy,
naprawde w to wierza? Najpewniej tak, skoro zabijanie nazywaja
pozyskiwaniem, a krew farba. Dla mnie te zmienione slowa sa drwina z zywych
stworzen. Jak napisala przed laty filozofka Barbara Skarga: „Czlowiek to
nie jest piekne zwierze”.
Stanislaw TYM

Krzysztof Skiba przesluchany przez policje.
POSZLO O POMNIK JABOLA
– Tak jak za dawnych czasow w moim domu pojawili sie wczoraj panowie z
wiadomego resortu. W PRL-u byli to malo kulturalni panowie z SB, ktorzy
dokonywali rewizji w mieszkaniu, szukajac wrogich, antykomunistycznych
materialow i ulotek. Tym razem byli to dwaj kulturalni policjanci z
dzielnicowego komisariatu. Przybyli, aby mnie przesluchac – napisal
Krzysztof Skiba, lider zespolu Big Cyc, na Facebooku.
O co chodzi? Jak wyjasnia Krzysztof Skiba, o koncert w Ustrzykach Dolnych,
ktory odbyl sie w sierpniu ubieglego roku. Byl to urodzinowy koncert
zespolu KSU z niemal 10-tysieczna widownia. Czesc z uczestnikow zaczela
wznosic okrzyki „Je..c PiS!”. Muzyk zapewnia, ze nikt ze sceny nie
powtarzal tych nawolywan.
„Byla to spontaniczna reakcja publicznosci, ktora w demokratycznym panstwie
ma przeciez prawo krzyczec, co jej sie podoba. Ja na poczatku myslalem, ze
‚Je…c…PiS’ to jest tytul jakiejs nowej piosenki grupy KSU, ale jak sie
potem okazalo, zespol jeszcze takiej piosenki nie napisal” – ironizuje
Skiba.
„W nawiazaniu do slynnej piosenki KSU ‚Jabol punk’ zaproponowalem ze sceny
zbudowanie w Ustrzykach Pomnika Polskiego Jabola. Pomnik taki z pewnoscia
bylby wspaniala atrakcja turystyczna miasta. Propozycja miala charakter
humorystyczny i tak tez przyjal ja burmistrz miasta Bartosz Romowicz, ktory
zespolowi KSU na urodziny podarowal butelke kultowego wina” – czytamy we
wpisie.
Jak pisze dalej Skiba, wspomnianymi okrzykami oraz propozycja budowy
Pomnika Polskiego Jabola „poczul sie obrazony” jeden z mieszkancow miasta,
ktorego zona dziala w lokalnym PiS. Zglosil sprawe na policje, a ta
wszczela dochodzenie.
„Policja przesluchala juz na te okolicznosc organizatorow koncertu,
burmistrza oraz takze mnie. Sprawa toczy sie zgodnie z procedurami. Trwaja
przesluchania, sporzadza sie raporty i dokumenty, trwa analiza materialow
filmowych, dokonuje sie ogledzin miejsca, w ktorym krzyczano nieprawomyslne
hasla. Policja jak wiadomo, nie ma co robic, wiec pewnie z radoscia zajmuje
sie takimi rozkosznymi sprawami” – dziwi sie muzyk.
Skiba przypomnial policjantom, ze powinni scigac tych, ktorzy zabraniaja
obywatelom krzyczec hasla, bo „policja powinna stac na strazy
konstytucyjnego prawa do wolnosci wypowiedzi”.
„Mili panowie policjanci tylko sie smutno usmiechneli i to starczylo mi za
caly komentarz. Przeciez w tym kraju pod rzadami Kaczora uznano juz biala
roze i czarne parasolki za symbole nienawisci, swieczki pod sadami za
symbole zdrady, a okrzyk ‚Lech Walesa’ za okrzyk antypanstwowy” – komentuje
licer zespolu Big Cyc. Dziwi sie tez, ze zart z postawieniem pomnika
zglaszajacy uznal za obrazajacy jego „wyznanie”.
„Co ma jabol (tanie wino) do uczuc religijnych moze wyjasnic chyba tylko l
psychiatra badz Komisja Do Spraw Rozwiazywania Problemow Alkoholowych.
Rozumiem, ze jabol rani czyjs smak czy gust, ale wyznanie?” – dziwi sie
Krzysztof Skiba.
„Poziom absurdu zycia w Polsce pod rzadami PiS przekroczyl juz dawno poziom
klaunady i glupoty z filmu braci Marx ‚Kacza zupa’ – zakonczyl muzyk.
Beata CZUMA

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
( Kronika popkulturalna Kuby Wojewodzkiego )
* Oto strzal w dziesiatke. Krzysztof Piatek, najdrozszy polski pilkarz,
dolaczyl do gwiazd reklamujacych siec Play. Witamy w klubie. Siec komorkowa
i bramki Krzyska cos laczy. Liczy sie czestotliwosc.
* Wojciech Mann stanie przed Komisja Etyki Polskiego Radia za skojarzenie
utworu „Neandertalczyk” zespolu Hot Legs z manierami Mateusza
Morawieckiego. Pamietam taki tytul piosenki country: „Nie wiem, czy sie
zabic, czy isc na kregle”.
* Rafal Ziemkiewicz objawil swiatu prawde, ze ideologia LGBT ma w swoja
istote wpisana potrzebe zniszczenia prawicy. Podobnie jak bolszewizm,
faszyzm i nazizm. W punkt. Osoby transseksualne sa troche jak Lenin. Chca
zmienic jeden system na drugi.
* Piesciarz, komik, zawodnik MMA Marcin Najman po ostatniej tradycyjnie
przegranej walce oznajmil, ze definitywnie konczy ze sportem. Co za bzdura.
Wszyscy na wlasne oczy widzieli, ze to sport skonczyl z Najmanem.
* Mamy rozstanie roku. Pilkarz Jakub Rzezniczak rozstal sie ze swoja zona
Edyta Zajac. Szkoda. Piekna z nich byla para. Media sugeruja romans
zawodnika ze znana piosenkarka Candy Girl, dzieki czemu dowiedzielismy sie,
ze w ogole istnieje.
* Karolina Gilon z TVN Style przechodzi do Polsatu, gdzie zostanie
gospodynia widowiska „Love Island”. Z niektorymi ludzmi telewizji jest jak
z programami radiowymi. Jak zaczynaja przynudzac, to sie zmienia stacje.
* Oto wydawniczy akt rozpaczy. Nowa naczelna „Playboya” zostala 27-letnia
Anna Mierzejewska. Przeciwnicy egzotycznego feminizmu zyskali dodatkowe
argumenty. Od momentu, gdy zobaczylem transparent „Kobiety wszystkich plci,
laczcie sie”, stracilem orientacje. Podobnie jak wydawca.
* To bylo polityczne wydarzenie miesiaca. Patryk Vega pokazal fragment
swojego nowego filmu pt. „Polityka”. Jaroslaw Kaczynski stwierdzil, ze to
bedzie hejt na wladze oraz nieprawdziwy negatywny obraz sytuacji w kraju.
Ewidentnie ma swiadomosc, ze zostal scenarzysta.
* Kuba Blaszczykowski po raz trzeci zostal ojcem. I to z ta sama malzonka.
Syn ma na imie Fabian i urodzil sie 19 czerwca, a to data szczegolna. 19
czerwca 1974 r. pokonalismy na MS w Niemczech Haiti 7:0. Kuba. Takiego
wyniku wam zycze!
* Byly redaktor naczelny „Faktu”, czlowiek, ktory ma zasady wedle potrzeb,
Grzegorz Jankowski ma zostac redaktorem programowym Superstacji. Swietny
ruch. Jak mawiala moja babcia, malpa z ogonem ryby to wciaz nie syrena.
* Nie wierzylem wlasnym oczom. Tomek Lipinski, stary punkowiec,
antysystemowiec i wolnosciowiec zostal jurorem w konkursie Debiuty w Opolu.
U zarania ruchu punkowcy nosili obroze. Ale nigdy te zakladane przez Jacka
Kurskiego.
* Najbardziej kolorowy premier Polski od czasow Wincentego Witosa Mateusz
Morawiecki oznajmil, ze wszyscy jestesmy spadkobiercami starozytnych
Grekow. MM tradycyjnie pokazuje, ze jest mocny z mitologii.
* W wielkim stylu powrocil trubadur prawicy Krzysztof Feusette. Krzysztof
musial przeprosic ksiedza Adama Bonieckiego za pomylenie go” ze mna.
Krzysztof w ogole lubi mylic ludzi. Ostatnio pomylil Aleksandre Gajewska z
Kinga Gajewska. A jeszcze wczesniej siebie z dziennikarzem.
* Mamed Chalidow, mistrz MMA, zostal zatrzymany pod zarzutem paserstwa
luksusowych samochodow. Szybko okazalo sie, ze oskarzajacy go swiadek jest
malo wiarygodny. Uwaga, pointa bedzie artystyczna. Widocznie teraz kazdy
prokurator chce miec swego Arabskiego.
* TVP pozbylo sie wlasnie Basi Kurdej-Szatan. Aktorka nie poprowadzi juz
programow „The Voice of Poland” i „The Voice Kids”. Powodem mialy byc jej
zbyt liberalne poglady. Przypomina mi sie powiedzenie: W naszym hotelu nie
ma pchel. Pluskwy wszystkie zjadly.
* Kinga Rusin wystapila w rozbieranej sesji, odziana tylko w bukiet
kwiatow. A wszystko to w ramach promocji akcji ochrony srodowiska
naturalnego „Zielone serca”. Z oddychaniem w Polsce jest jak z marihuana u
Billa Clintona. Lepiej sie nie zaciagac.
* Robert Kubica wystapil w reklamie dezodorantow Rexona. W filmie kierowca
uprawia boks oraz pilke nozna, a wszystko z dala od bolidu Formuly 1. Co
tylko potwierdza plotki, ze w tym sezonie dlatego jezdzi tak wolno, zeby
wszyscy dobrze zobaczyli logo Orlenu.
Kuba WOJEWODZKI

POMOWMY O PANA PRZYSZLOSCI…
Marcin Gortat o swoim zdrowiu, pieniadzach za ktore moglby jeszcze zagrac w
NBA i o Zwiazku Koszykarzy, ktorego jest zalozycielem i prezesem
-Pomowmy o pana przyszlosci. W wywiadzie dla portalu sportowefakty.wp.pl
powiedzial pan jasno: za minimalny kontrakt dla weterana gral nie bede.
-Mysle, ze nie ma takiej potrzeby. Wazniejsze jest moje zdrowie. Prosze mi
wierzyc, ze juz nie jest tak latwo, boli wiele miejsc na moim ciele. Sa dla
mnie teraz istotniejsze rzeczy w zyciu i koszykowka schodzi na drugi plan.
Ale jezeli dostalbym odpowiednia role w zespole, to kto wie? Moze bym sie
skusil?
A jaka musialaby to byc druzyna?
-Nie ma to znaczenia. Moze byc propozycja z Lakers, Celtics, Warriors, ale
jesli bede mial byc drugim, a tym bardziej trzecim centrem, to mnie nie
interesuje.
Jest minimalna kwota, za jaka moglby pan zagrac w NBA?
-W glowie ja mam, ale nie zdradze (smiech). Nie jestem lapczywy na
pieniadze, ale jesli ktos mi zaproponuje grube miliony, to przeciez nie
uniose sie honorem i nie powiem: dziekuje, posiedze w domu. Pojde grac,
jeszcze troche paliwa w baku mam.
Odrzucenie dwoch milionow dolarow wielu ludziom wyda sie dziwne…
-Rozumiem i wiem, ze kazdy, ja tez, przezyje spokojnie za dwa miliony
dolarow i sa to bardzo godne pieniadze. Ta kwota jednak nie uratuje mi
zycia, nie poprawi mojego komfortu. Juz wystarczajaco duzo zarobilem i
odlozylem, zeby zyc na takim poziomie, na jakim chce. W NBA moje cialo
bedzie dostawalo straszne baty, a ja nie umiem grac i trenowac na 50
procent. Daje z siebie wszystko albo w ogole nie gram. Dlatego wole
skoncentrowac sie na innych sprawach.
Zostal pan prezesem Zwiazku Zawodowego Koszykarzy. Jakie sa cele tej
organizacji?
-Celow jest duzo, kazdy ma co robic. Hubert Radke bedzie sie zajmowal
strona prawna i organizacyjna. Ja biore na siebie PR, marketing oraz
eventy. Chcemy przygotowac mlodych koszykarzy do kariery, pokazac im, jak
zrobic cos dla siebie, dla rodzin, przygotowac sie na zycie po sporcie.
Chcemy zatroszczyc sie o to, zeby kluby nie kusily sumami z kosmosu,
takimi, ktore nie maja nic wspolnego z prawdziwymi wyplatami, albo
zostawialy zawodnikow kontuzjowanych bez rehabilitacji. Byly takie
przypadki w przeszlosci. Czy dzisiaj sa? Nie slyszalem o nich. Wiem, ze juz
dwoch, trzech prezesow klubow z ekstraklasy sie unioslo i zapytalo, co ten
Gortat rozpowiada. Drodzy prezesi: takie sytuacje byly kilka lat temu i
wole dmuchac na zimne.
W nowym sezonie nie bedzie przepisu o dwoch Polakach na boisku w kazdym
momencie meczu. Wchodzi formula o pieciu obcokrajowcach w skladzie –
szesciu dla klubow grajacych w europejskich pucharach. To dobre dla
polskiej koszykowki?
-Zalezy jak na to spojrzec. Szkoda, bo Polakow bedzie mniej na parkiecie,
ale tez nie bedzie sum z kosmosu, zeby zachecic ich do gry. Co z tego, ze
ktos ma w kontrakcie zapisane milion albo i dwa, jesli zobaczy z tego 10
procent? To jest skandal. Kluby maja procesy z koszykarzami i zastanawiaja
sie, „czemu zawodnicy robia taki brud”? Powiem tak: jesli podpisujesz
dokument, to nie dziw sie, ze potem ktos chce swoje wyegzekwowac. Ja na
szczescie nigdy nie bylem w takiej sytuacji. Moj klub w Niemczech stracil
plynnosc finansowa, gdy juz odszedlem. Jestem podwojnie w czepku urodzony:
przeskakiwalem kolejne poziomy sportowe i nigdy nie bylo wobec mnie
zaleglosci.
Reprezentacja Polski zdobyla brazowy medal mistrzostw swiata w koszykowce
3×3. To moze pomoc dyscyplinie?
-Jestem pelen podziwu dla zawodnikow. Wielkie brawa dla Przemka
Zamojskiego, ktory gra w ekstraklasie, a latem pojechal jeszcze na taki
turniej. Na Politechnice Gdanskiej powstaje centrum tej dyscypliny, sa
pierwsze medale, ale trzeba pracowac dalej. Moze kolejne osrodki powstana w
centrum i na poludniu Polski? Jest w tym potencjal i szansa dla zawodnikow,
ktorzy odchodza z normalnej koszykowki.
Rozmawaial:
Pawel T. FELIS
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *