Dzien dobry – tu Polska – sobota, 27 lipca 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 199 (5229) 27 lipca 2019 r.
W E E K E N D

Pewnego razu na bezludnej wyspie wyladowaly trzy osoby: dwoch mezczyzn i
Krystyna Pawlowicz.
Panowie spojrzeli na Pawlowicz…
I TAK POWSTAL HOMOSEKSUALIZM!
– Nad. Kryd, ucieszyl sie – Wasz:
Gargamel Radosny

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portaliepomaga.pl
(odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty
wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 5.833,09 (piec
tysiecy osiemset trzydziesci trzy zl i dziewiec gr). Wplaty w ostatnim
tygodniu to 1.250 zl a wydatki czekaja na zrealizowanie. W planach mamy
oplacenie leczenie Bogdanka z Ukrainki oraz operacji Ewelinki. Kuba jest
na badaniach kontrolnych w Belgii i wkrotce otrzymamy za to faktury do
zaplacenia.
Pozdrawiam:
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow

Co Wam bede duzo wypisywal- przeczytajcie sami:
Kochani Wujkowie marynarze a przede wszystkim Ty drogi Gargamelu z calego
serca was pozdrawiamy ! Myslalam ze w tym roku nie bede wam zwracala glowy
o pomoc w zbiorce pieniedzy na turnus Liliany , Napisalam do fundacji TVN i
Polsatu . Niestety odpowiedzieli, ze z powodu duzej liczby podan -nasza
musza odrzucic . I tak zostalam bez pomocy . Turnus zaplanowany jest pod
koniec pazdziernika cena rehabilitacji to 5600 zl . Jesli i wy nie
bedziecie mogli mi pomoc, nie bede miala pretensji , zrozumiem to .
Pozdrawiamy i zyczymy duzo zdrowka:
Liliana i Ludwika Klepin .
Z Bogiem
—————
Gargamel:
Cytuje Wam ten liscik- zreszta jeden z wielu- zeby pokazac jak bardzo
jestesmy ludziom potrzebni. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie, to Wielka
Frajda…

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8296 PLN Euro: 4.2645 PLN Frank szw.: 3.8612 PLN Funt:
4.7637 PLN Gielda 26.07.2019 r. godz. 17.00 WiG 60147 (-0.17%)
WiG30 2633 (-0.28%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.76 PLN Euro: 4.19 PLN
Funt: 4.68 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.74 PLN
Euro: 4.17 PLN Funt: 4.70 PLN

Pogoda w kraju
W wielu regionach przelotnie popada deszcz, moze tez zagrzmiec. Temperatura
maksymalnie 29 stopni C.

W zwiazku z napadem na europoslanke Beate Kempe w Brukseli, przypominam
swoj wierszyk napisany 10 lat temu. Pozdrawiam. W.
TYTULOMANIA
Do wazeliny mamy slabosc,
Jak ucza dzieje, od zarania:
– Panie baronie! Panie hrabio!
Powszechna trwa tytulomania.

Jest w demokracji jeszcze gorzej!
Lubimy sie podlizac wzniosle:
– Panie Magistrze! Profesorze!
– Panie Prezesie! Panie Posle!

Lista tytulow jest dosc dluga,
Skromnoscia raczej nikt nie grzeszy,
Wiec byle kmiot wazniaka struga
I chce brylowac w swietle fleszy.

Kazdy jest lasy na zaszczyty,
Megalomanem jest z natury,
A im jest bardziej nieobyty,
Leczy kompleksy, patrzac z gory.

Nie wszystkim tytul sie nalezy,
Przyklady mamy co kawalek:
Wokolo sami sa premierzy,
Jak nie Minister to Marszalek.

Coz, niejednego proznosc lechce,
Wiec tak sie dowartosciowuje.
Z tytulu zrezygnowac nie chce
I choc jest zwyklym… Nie prostuje.

Jest samozwancow spora grupa,
Chocby prawniczka! Z jakiej racji?
Skoro to jest zwyczajna
Dyplomowana
Urzedniczka
Panstwowej
Administracji.
————–
Wojciech DABROWSKI

I rym cym, cym-to znowu Tym
S A M O W A R
W ponurej taktyce szachisty z Nowogrodzkiej okazywanie pogardy ludziom i
straszenie ich odmiennoscia rowna sie sukces wyborczy.
To nie byl moj ulubiony kubeczek, ale czulem do niego sympatie. Z fajansu
naszego politycznego zostal zrobiony. I wzorki mial. Mial, bo kubeczka juz
nie ma. Rozbil sie o betonowa pustynie polskiej codziennosci. Trzej jego
wlasciciele zbieraja teraz potluczone kawaleczki. Temu najwazniejszemu co
prawda ucho w reku zostalo, ale herbaty wspolnie juz nie zaparza. I znow
sie wzmocni ten czwarty, z samowarem na zapleczu.
Zarzadzajacy samowarem glowny nasz szachista (slynne jest jego otwarcie
dwiema wiezami naraz) zapowiada dalsze zwycieskie posuniecia, by przedluzyc
„ten dobry czas dla Polski”. Ma wspanialego koalicjanta – Kosciol
katolicki. Porozumiewaja sie bez slow. W Bialymstoku w ostatnia niedziele
odbyl sie pierwszy Marsz Rownosci. Legalny. Uczestnikow parady zaatakowali
zorganizowani kibole wspierani przez przyjaciol – posypaly sie homofobiczne
wyzwiska, rzucano kamieniami, lataly butelki i petardy. Paru osilkow pobilo
14-letniego chlopca, a modlitwa jednej z grup konczyla sie slowami „Pedaly
do gazu”. Ledwo marsz sie rozwiazal, a juz jeden z miejscowych proboszczow
podziekowal za „obrone” wartosci chrzescijanskich i zapobiezenie
„zaplanowanej deprawacji” miasta. Jak wiadomo, kamieniami sie swietnie
zapobiega, szczegolnie gdy obrzucani nimi sa Bogu ducha winni. Przemoc
poparl tez marszalek wojewodztwa Artur Kosicki. Sprawcami ekscesow w jego
oczach byly osoby LGBT oraz prezydent Bialegostoku Tadeusz Truskolaski.
Bezczelnosc pisowskiego urzedasa siegnela dna, gdy w radiu oglosil, ze
Truskolaski spotyka sie z Pawlem Rabiejem i Robertem Biedroniem, wiec „moze
jest cos, czego nie wiemy”. A ja na przyklad nie wiem, ile szarych komorek
ma mozg pana marszalka. Na pewno tyle, ile potrzeba, by razem ze swoimi
politycznymi mocodawcami zwalczac najwiekszego dzis wroga – wymyslonego
przez PiS – LGBT.
W ponurej taktyce szachisty z Nowogrodzkiej okazywanie pogardy ludziom i
straszenie ich odmiennoscia rowna sie sukces wyborczy. Juz to
przerabialismy w 2015 r. – gdy Jaroslaw Kaczynski uznal uchodzcow za
zagrozenie epidemiologiczne. Dlatego nie dziwi, ze „Gazeta Polska”, w
ktorej glowne udzialy ma „Srebrna”, zapowiada drukowanie kojarzacych sie z
haslami faszystowskimi naklejek „Strefa wolna od LGBT”. Ambasador USA
Mosbacher uznala, ze takie naklejki sa promowaniem nienawisci i
nietolerancji. Dla mnie to okropne, ze na oczach calego swiata staczamy sie
w moralny smrod. Ale rzecznik rzadu PiS byl innego zdania: Nie jest to
kwestia zwiazana z relacjami miedzy Ameryka a Polska, tylko niepotrzebna
wypowiedz. Zlotych mysli z pustostanow, atakujacych zdrowych umyslowo
obywateli, bylo w lipcu zatrzesienie. Naczelny „Do Rzeczy” pisal o
sprzecznych z natura, polska tozsamoscia i wrazliwoscia zwiazkach
jednoplciowych, a prezes Ordo Iuris (Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej!) o
tym, ze homoseksualisci popelniaja „grzech wolajacy o pomste do nieba”.
Zbigniew Ziobro zagrozil zas w wywiadzie: opozycja nie ucieknie od dyskusji
„o nachalnym promowaniu LGBT” i swojej walce z Kosciolem.
Niczym straszliwa ironia brzmia przytoczone juz przeze mnie slowa prezesa:
„To jest dobry czas dla Polski”. Dodal tez: „Niech trwa zatem jak
najdluzej”. Dodam wiec i ja: Niech PiS wprowadzi swoje uczciwe LGBT:
Lepiej, Gorzej – Byle Trwac.
Stanislaw TYM

Robota w sam raz dla Pani Beci
CHYBA JUZ TYLKO GOSPODYNI…
Europarlamentarzysci nowej kadencji spotkali sie w Brukseli inaugurujac
swoje dzialania w parlamencie Unii. Byli wsrod nich Polacy. Ci z partii
rzadzacej w Polsce, pokazali swe nietypowe, a moze wlasnie typowe dla
siebie parlamentarnie oblicze.
Nie jestem zszokowany takim zachowaniem naszych politykow. Ta grupa
„zawodowa” na calym swiecie wyroznia sie swymi dzialaniami od reszty
spoleczenstwa. To chyba element swoistej polityki odmiennosci i
wyrozniania sie z masy ludzkiej. Oryginalowie i ekstremisci lepiej
zapadaja w pamiec obywateli. To taki swoisty sposob promocji wlasnej osoby.
Bycie celebryta politycznym. Czyli wyroznianie sie szczegolnymi
umiejetnosciami badz kwalifikacjami. Niestety, ci od polityki wyrozniaja
sie brakiem extra kwalifikacji badz umiejetnosci. Ale dla politycznych
fruktow ci osobnicy sa gotowi na wiele. Byle tylko wyborcy ich zauwazyli i
dali swoj glos.
Od dawna obserwuje gwiazde politycznego szol prezesa Jaroslawa. Obecna
euro-poslanka, byla premier rzadu Prawa i Sprawiedliwosci, a pozniej
wice-premier o teoretycznie okreslonych kompetencjach, ale faktycznie
nieograniczonej bezczynnosci – Beata Szydlo pseudonim „Broszka”.
Polityczna poprawnosc nakazuje mi traktowac te pania powaznie. Prezes
Jaroslaw szanujac parytety plci, pokazal ze nie ma uprzedzen. Postawil ja
na czele polskiego rzadu po wyborach 2015 roku. Zapunktowal tym w
narodowych srodowiskach, udajac pelnie zaufania do kobiety na wysunietym
politycznie stanowisku. Zwyczajni ludzie takze byli pod wrazeniem. Mogl sam
rzadzic, a wybral na premiera kobiete. Kobiete z doswiadczeniem w
regionalnej administracji, prawdziwa katoliczke. Matke Polke. Matke, ktora
oddala polskiemu Kosciolowi katolickiemu swego syna na ksiedza.
Czy ta kobieta dorosla do funkcji, ktore ostatnio pelnila? Moim zdaniem –
nie. Ale w jej partii faktyczna wladza jest ukryta, na wygodnej,
nieodpowiedzialnej tylnej kanapie, zajmowanej przez kandydata na zbawce
narodu. Pani Beata okazala sie posluszna wykonawczynia otrzymywanych
polecen. Sama z siebie, nigdy nie wyskoczyla z czyms nieprzemyslanym. A ze
premierostwo ja przeroslo? W zrekonstruowanym rzadzie przekazala swoj fotel
synkowi Kornela Morawieckiego. Nie odeszla z rzadu. Przesiadla sie na fotel
wice-premiera, bez konkretnych zadan i wymagan. I udowodnila, ze umie
pobierac przynalezna pensje nie wykazujac sie zadnymi osiagnieciami.
Jako wicepremier nie wykazala sie zadna aktywnoscia ani empatia w relacjach
ze srodowiskiem osob niepelnosprawnych. Majac przy tym usta pelne frazesow
o milosci blizniego.
W rzadzie – najwiekszym jej osiagnieciem bylo wyeliminowanie ze swego
otoczenia unijnych symboli. I czyni to skutecznie nadal. W przywolanej
przez Tanake inauguracji parlamentu europejskiego, zachowala sie jak
wiekszosc jej polskiego srodowiska. Pokazala brak kindersztuby i pelna
nieznajomosc „Ody do wolnosci”. Moze i lepiej, bo gdyby zaspiewala te
piesn, jej glos moglby wystraszyc otoczenie.
My, obywatele znamy tembr jej glosu. Dla mnie moglaby konkurowac z niejakim
Kakofoniksem z bajki o Galach, o prymat w dzwiekowym porazaniu sluchaczy.
Coz, nie kazdy zostal obdarzony pieknym glosem i spiewaczymi
umiejetnosciami. W tym aspekcie pani Beata nie przerasta swego prezesa. I
dobrze.
Na slaskim podworku – na krotko – glosno sie zrobilo o unijnej fladze, jaka
na jej parlamentarnym stanowisku w Brukseli postawil gornoslaski posel
Lukasz Kohut. I zarejestrowal reakcje bylej premier na zdjeciach. Zgodnie
ze swymi dotychczasowymi zachowaniami, pani Beata szybko schowala unijny
proporczyk pod blacik. Oczywiscie, wlasnej narodowej flagi na swoim
stanowisku nie wylozyla. Byc moze uczyni to w przyszlosci, pokazujac wszem
i wobec swe przywiazanie do polskich barw, ktore obiecala promowac w tym
gniezdzie unijnej rozpusty.
Reakcje pani Szydlo licznie skomentowalo wielu Slazakow, ktorzy niezbyt
chyba kochaja byla premier. Nie ma co tutaj przywolywac ich tresci. Wiele z
nich zwracalo jednak uwage, ze te unijne barwy nie przeszkadzaja pani
Beacie w jednym przypadku – pobieraniu sowitej unijnej wyplaty w euro.
Duze wrazenie zrobila na mnie pierwsza europejska przegrana obecnej unijnej
poslanki. Bedac jedynym kandydatem do fotela przewodniczacej Komisji
Zatrudnienia i Spraw Socjalnych, pani Szydlo nie otrzymala wystarczajacej
ilosci glosow jej czlonkow, aby objac upragniona funkcje. Papuzka Mazurek
wszem i wobec oglosila, ze ow wynik, to efekt zemsty europoslow za
aktywnosc PiS na forum parlamentu brukselskiego. Mysle, ze gdyby to bylo
prawda, to podobny despekt powinien spotkac rowniez Witolda
Waszczykowskiego i Richarda Czarneckiego. Oni jednak zalapali sie na
komisyjne stolki, podobnie jak przegrany w pierwszej turze prof. Zdzislaw
Krasnodebski. Widac pan Bog cos nielaskawy dla eks premier znad Wisly.
Europejczycy, wyraznie maja dobra pamiec i nie cenia sobie jej osobistych
zalet, ktorymi oczarowala swych polskich wyborcow. Pisowskim elektorom
antyunijne nastawienie pani Szydlo nie przeszkadzalo wybrac jej do
Brukseli, na intratne stanowisko posla europejskiego. A wlasciwie w jednym
celu – po diety w euro.
Wydawaloby sie, ze negatywne glosowanie dalo do myslenia naszej bylej
premier. Niestety, jej wiara w swoje mozliwosci i wartosc partyjnego
wsparcia w Unii spowodowaly, ze Beata Szydlo ponownie wystartowala jako
jedyna kandydatka do tego samego fotela unijnej komisarz.
Tym razem baty byly wieksze, a otrzymane poparcie mniejsze, anizeli w
pierwszym podejsciu. Widac, ze euro-poslowie nie oddaja swych glosow na
slepo. I potwierdzili swa dezaprobate dla jej osoby i proby zmiany ich
pierwszej decyzji.
Zastanawiam sie, co teraz winna zrobic polska poslanka. Gdyby miala
odrobine honoru, to zrezygnowalaby z europejskiej funkcji i wrocila do
domu, oddajac brukselskie miejsce innemu kandydatowi ze swej listy.
Pokazalaby przynajmniej jakas klase, ratujac czesciowo twarz. Ale moim
zdaniem, akurat ten element jest jej obcy, a wysokie unijne diety warte
smiechow z jej osoby. Co najwyzej nie bedzie chodzila w towarzystwie
tlumacza, dzieki czemu nie zrozumie tresci dotyczacych jej komentarzy. A
czego rozum nie pojmie, tego sercu nie bedzie zal. Znajdzie pocieche w
europejskich wyplatach.
Mam wrazenie, ze dla pani Beaty unijne znaki na tych pieniadzach, nie maja
w sobie nic zlego. W koncu troche unijnych dotacji familia pani premier, a
konkretnie jej malzonek, zdazyli przytulic. W imie najbardziej znanego
hasla tej pani – NAM SIE TE PIENIADZE PO PROSTU NALEZALY.
Tak sobie mysle, ze najbardziej zasluzone i najlepiej do niej pasujace
stanowisko jeszcze jest przed nia. To stanowisko ksiezej gospodyni. Trzeba
tylko zaczekac, az jej syn dojdzie do funkcji proboszcza jednej z
malopolskich parafii. I to bedzie ta najbardziej odpowiadajaca jej
kwalifikacjom i wrazliwosci funkcja.
Na razie musimy przezyc europejska przygode politycznej przeciwniczki Unii
europejskiej.
TANAKA

REKRUTACJA OKAZALA SIE LEPSZA
Minister edukacji oglosil, powolujac sie na twarde dane, ze rekrutacja do
liceow i technikow okazala sie lepsza niz w zeszlym roku. I to az o 3 proc.
Rok temu na tym etapie dostalo sie do szkol srednich 86 proc., a obecnie 89
proc. uczniow
Nie wiem, co powiedziec. Widzialem wscieklosc rodzicow, patrzylem na
placzace dzieci, obserwowalem zazenowanie dyrekcji, gdy oglaszala, ze
otworzy o dwie klasy mniej dla absolwentow gimnazjow i o jedna mniej dla
dzieci po podstawowkach. Wszystko to jest sciema. Rekrutacja bowiem okazala
sie lepsza.
Nie wiem tez, co sadzic o obawach nauczycieli, ze w zwiazku z podwojnym
naborem zmniejszy sie dostepnosc do pracowni, sal gimnastycznych,
biblioteki, wydluzy sie czas pracy szkol, w wielu pojawi sie dwuzmianowosc,
ograniczona zostanie liczba zajec dodatkowych, trzeba bedzie zmierzyc sie z
ciasnota i jej skutkami: stresem, agresja, przemoca. Byc moze obawy sa
plonne, a warunki nauki w szkolach srednich okaza sie lepsze niz rok temu.
Minister oglosil sukces, wiec kurator tez oglosi sukces. Wladza otworzy
szampana, przyzna premie swoim ludziom. Nalezy sie. Dyrektorom nie
pozostanie nic innego, jak tlumaczyc nauczycielom, ze jest dobrze, a nawet
lepiej. Uczcijmy to gromkim hurra. Bardzo sie boje 1 wrzesnia. Nauczyciele
bowiem sa krytyczni i lubia czepiac sie drobiazgow. A przeciez czasy sa
takie, ze trzeba widziec postep nawet tam, gdzie jest regres.
Dariusz CHETKOWSKI

Ze skarbnicy historii
WPADKA W „WILCZYM SZANCU”
W lipcu 1944 roku wszystkie znaki na niebie, a zwlaszcza na Ziemi
wskazywaly na to, ze Tysiacletnia Hitlerowska III Rzesza zbliza sie do
kresu swojego istnienia. Swiadomosc ta dotarla do malego grona z
najblizszego otoczenia Hitlera. Wpadli na pomysl pozbycia sie go z
nadzieja, ze ich czyn uratuje Niemcy. Trudno sobie wyobrazic, ze Stalin
zgodzilby sie na podpisanie rozejmu, ktory uratowalby kraj. Historia jednak
potoczyla sie inaczej”
20 lipca 1944 roku do Kwatery Glownej Wermachtu w Wilczym Szancu plk Claus
von Stauffenberg przemycil dwie kilogramowe paczki plastiku. Zdazyl jednak
uzbroic tylko jeden ladunek z okolo 30 minutowym zapalnikiem, ktory
umiescil w teczce i ulokowal go obok grubej nogi debowego stolu.
Dodatkowo narada zostala przeniesiona z bunkra do mniejszego budynku, ktory
pozwolil na rozproszenie sie fali wybuchu. Eksplozja nie przyniosla
spodziewanych rezultatow-zginely 4 osoby, ale Hitler zostal tylko lekko
ranny, a zamachowiec ze swoimi wspoltowarzyszami zaplacili za to zyciem.
Po wybuchu Himmler twierdzil, ze ladunek zostal wmurowany w podloge przez
osobe wznoszaca zabudowania.
Von Stauffenberg zostal zdemaskowany, poniewaz w pospiechu opuszczal Wilczy
Szaniec. Z powodu sprzecznych informacji, co do smierci Hitlera,
przejmowanie wladzy przebiegalo z klopotami. O 21.00 juz stalo sie pewne,
ze Hitler zyje, gdyz wyglosil przemowienie przez radio. Krotko po wybuchu
Hitler oswiadczyl:
„Nigdy wczesniej nie czulem z taka moca, ze Opatrznosc czuwa nade mna. Cud
sprzed kilku godzin przekonal mnie, ze pisane mi sa jeszcze wieksze czyny i
ze poprowadze narod niemiecki do najwspanialszego zwyciestwa w jego
historii”.
Rezim hitlerowski zamordowal w odwecie 5 tysiecy osob. Rowniez Himmler
przegral to starcie o wladze i pozostalo mu jedynie pozacieranie sladow,
ktore wskazywalyby, ze nie przeciwdzialal zamachowi.
Ludzie Himmlera, ktorzy juz wczesniej znali zamachowcow, blyskawicznie i
precyzyjnie ich osaczyli.
Hitler zawsze byl podejrzliwy, ale po tym zamachu stal sie obsesyjnie
nieufny. Nie wierzyl juz nikomu, a dowodcow Wermachtu obwinial za
wszystko, co szlo nie po jego mysli. Gdy w polowie grudnia 1944 roku wezwal
na narade do swojej kwatery glownej dowodcow frontu zachodniego, najpierw
musieli zdac bron osobista i teczki. Nastepnie byli obwozeni po okolicy, by
stracic orientacje w terenie. Gdy w koncu usiedli przy stole z Hitlerem, za
kazdym z krzesel stal uzbrojony straznik. General, jeden z uczestnikow tego
spotkania powiedzial pozniej: „Nikt z nas nie wazyl sie nawet wyciagnac
chusteczki do nosa”.
Cofnijmy sie na moment az o 75 lat do tajnej kwatery Hitlera w „Wilczym
Szancu”, kiedy to Hitler dziekowal Opatrznosci, ze byla przy nim w
tragicznym momencie. Opatrznosc ta opuscila na zawsze Hitlera 30 kwietnia
1945 roku w Berlinie, kiedy targnal sie na zycie.
Wladyslaw SOBECKI

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
* Tadeusz Rydzyk jest bacznym widzem TVP i ostatnio na Jasnej Gorze
podzielil sie z wiernymi obrzydzeniem, jakie wywolaly w nim watki gejowskie
w filmie „Kogel Mogel 3” oraz w serialu „Stulecie Winnych”. Ja jestem za
gejami. Nie dosc, ze zostawiaja nam wiecej dziewczyn, to jeszcze podbieraja
im kolesi.
* Andrzej Grabowski poinformowal swoich fanow, ze od momentu, w ktorym
wcielil sie w postac Jaroslawa Kaczynskiego w filmie „Polityka”, jego
wystepy zaczely byc odwolywane. Mnie to nie zaskakuje. My w latach 2007 – 15
tez odwolywalismy Jarkowi wystepy.
* Od czasu slubu i wesela syna Zenona Martyniuka trwa medialna debata o
jego separacji i rozwodzie. I wreszcie stalo sie. Daniel Martyniuk oglosil
rozwod. Gdy slucha sie jego wypowiedzi, przychodzi na mysl osla lawka. I on
siedzacy zaraz za nia.
* Roman Giertych poinformowal, ze Dorota Doda Rabczewska przegrala sprawe
ze swym bylym narzeczonym Emilem Haidarem i musi zaplacic 5 tys. za grozby
karalne pod jego adresem. Najgorsza grozba karalna, jaka slyszalem, to: „I
nie opuszcze cie az do smierci”.
* Ruszyly zdjecia do nowego serialu pt. „Krol”. Jest on ekranizacja
glosnej powiesci Szczepana Twardocha. Glowna role zagra Michal Zurawski, a
dzisiejsza Lodz zagra przedwojenna Warszawe. Niestety, ostatnie miasto,
ktore moglo zagrac dzisiejsza Lodz, spalili wikingowie.
* Legia Warszawa w ramach Ligi Europy zremisowala na wyjezdzie z
wicemistrzem Gibraltaru, polamatorskim zespolem Europa FC. Powoli nasze
sukcesy sportowe w Europie zaczynaja doganiac europejskie sukcesy Beaty
Szydlo.
* Amerykanska wokalistka Miley Cyrus umiescila na swym Instagramie filmik,
w ktorym Edyta Gorniak tanczy do jej najnowszego przeboju. I w ten sposob
100 mln ludzi dowiedzialo sie, ze jest taka jedna diva, ktora najwieksze
sukcesy odnosi, nie spiewajac.
* 14-letnia wokalistka Roksana Wegiel idzie jak burza. Nastolatka planuje
wypuscic wlasna linie ubran dla rowiesnikow. Gratuluje inicjatywy. Jak
widac, biznes oparty na weglu to nasza narodowa specjalnosc.
* Juz wkrotce premiera polskiego filmu pt. „Nieznajomi”. Jest to remake
wloskiego hitu „Dobrze sie klamie w milym towarzystwie”. W rolach glownych
Tomasz Kot, Aleksandra Domanska i Kasia Smutniak. Jest to opowiesc o tym,
ze komorki plciowe tez czasem maja fatalny zasieg.
* Agnieszka Szulim-Starak nie poprowadzi nowej edycji programu
„AzjaExpress”. Jej miejsce ma zajac trenerka kulinarna i coach zdrowia
Daria Ladocha. Zdrowie to dobry wybor. Podczas ostatniej edycji kilku
widzow moglo poczuc sie gorzej.
* Krystyna Pawlowicz oglosila, ze jesienia odchodzi z polityki i
skoncentruje sie na radiu Tadeusza Rydzyka. Justyna Steczkowska napisala
nawet piosenke o tej wspolpracy – „Dziewczyna szamana”.
* Joanna Przetakiewicz poprowadzi nowy talk-show „Joanna Happy Hour”.
Rezyserem i wspolprowadzacym bedzie Rinke Rooyens. Program ma opowiadac o
milosci, relacjach oraz zwiazkach. To nie moj klimat. Ostatnio zapytalem
swoja dziewczyne, czy pamieta, jacy bylismy szczesliwi rok temu. Ona na to,
ze rok temu sie nie znalismy. No wlasnie.
* Z okazji premiery nowej wersji bajki „Krol Lew” siostry Przybysz,
Krzysztof Zalewski i Mela Koteluk zaspiewali polska wersje hitu Eltona
Johna „Milosc rosnie wokol nas”. Ma w sobie cos z bajki. Sluchajacy go
pragnie, zeby przynajmniej dobrze sie skonczyl.
*Katarzyna Bujakiewicz i Agnieszka Wiedlocha wystapily w reklamie zelu
nawilzajacego Garnier. Z filmu reklamowego nie wynika, czy krem jest z
filtrem, ale jednoznacznie odpowiada na pytanie, czy z filtrem byl operator.
* Do najblizszego numeru „Gazety Polskiej” ma zostac dolaczona nalepka z
napisem „Strefa wolna od LGBT”. Chetnie bym zrobil nalepke „Strefa wolna od
Tomasza Sakiewicza”, ale biorac pod uwage jego gabaryty, to coraz
trudniejsze.
* Bartlomiej Misiewicz domaga sie sadowego wstrzymania dystrybucji filmu
Patryka Vegi „Polityka” i kategorycznego usuniecia scen z nim zwiazanych.
Nareszcie. Nareszcie Bartek zrobil tez cos i dla innych.
Kuba WOJEWODZKI

Kolejna zadyma
FALSZYWE ALARMY
Szanowne Kolezanki I Koledzy
Kolejna �szadyma” ktora sie zajelismy, tym razem z �sShipowners P&I clubem”
jest ZMORA FALSZYWYCH ALARMOW.
Najwiecej na nasza ankiete odpowiedzialo nam �spokladowcow” – glownie C/o I
Kapitanow – 65%. I najwiecej z Gazowcow.
48% wszystkich bioracych udzial w sondazu potwierdzilo , ze ma do
czynienia ze zmora falszywych alarmow ktore rozpraszaja uwage I utrudniaja
prace.
Marynarze potwierdzili rowniez, ze alarmy nie sa zintegrowane I nie
pozwalaja na �sich gradacje �s.
Ta sytuacja frustruje 50% respondentow.
77% bioracych udzial w ankiecie twierdzilo, ze woleliby aby nie bylo tych
alarmow w ogole jesli maja byc falszywe gdyz zabieraja czas I srodki na
badanie, a ignorowane.
Marynarze przyznaja, ze falszywe alarmy powoduja zmeczenie jak rowniez
�sjazgot” z ktorego trudno czasami wylowic ten rzeczywiscie wazny I
niezmiernie potrzebny alarm.
Nasze wyniki zostaly przekazane do kompetentnych ludzi i instytucji..
Dyskusja na temat falszywych alarmow jest rowniez zaplanowana na
InterManagerowym Walnym Zgromadzeniu I corocznej konferencji 09.09.2019 w
Londynie.
A co Wy o tym sadzicie?
Brgds
Capt. Kuba Szymanski
Secretary General InterManager

Dzis debiut w reprezentacji
Z ZIEMI KUBANSKIEJ DO POLSKIEJ
Wilfredo Leon od srody jest w pelni Polakiem. Takim, ktory ma polska zone,
dowod osobisty i paszport z orlem w koronie oraz moze grac w reprezentacji.
Dluga bitwa o polskosc Leona zaczela sie mniej wiecej osiem – dziewiec lat
temu, gdy zobaczyl go w akcji Andrzej Grzyb – w drugiej polowie lat 80.
reprezentant Polski w siatkowce, nastepnie doktor nauk o sporcie z dyplomem
moskiewskiej uczelni i znany menedzer siatkarski.
Jest tez wersja romantyczna tej historii – kolega Wilfredo, rowniez
siatkarz, powiedzial mu, ze pewna dziewczyna z Polski, ktora pisze teksty o
siatkowce do portali internetowych, chcialaby zrobic z nim wywiad. Zna
hiszpanski, podala adres poczty elektronicznej, moze moglby jej
odpowiedziec.
Napisal wiec pierwszy e-mail z Santiago de Cuba do nieznanej Gosi z
Torunia, ona odpowiedziala, wywiad sie ukazal. Jak zaczeli korespondowac,
to nie przestali. W 2011 roku, gdy final Ligi Swiatowej z udzialem
reprezentacji Kuby odbywal sie w ERGO Arenie na granicy Sopotu i Gdanska,
po raz pierwszy na siebie spojrzeli. Iskra przeskoczyla. Teraz w wywiadach
Wilfredo Leon powtarza (po polsku): – To dla Gosi wyjechalem z Kuby, moja
glowna motywacja byla milosc.
Najpierw byla jednak milosc do siatkowki. Leon urodzil sie 31 lipca 1993
roku w Santiago de Cuba, drugim co do wielkosci miescie na wyspie. Jest
jedynakiem, co troche go trapilo, ale rodzice odpowiadali, zeby sie nie
martwil, bo wszystko, co robia, pojdzie dla niego.
Siatkarka byla mama – Alina Venero Boza. Witala sie kiedys z kubanska
kadra, mozna przyjac, ze to ona oraz wujek, tez niezly siatkarz, wybrali
sportowa przyszlosc dla chlopaka. Po tacie, Wilfredzie Leonie Hechavarríi,
w przeszlosci zapasniku i trenerze zapasow, Wilfredo junior odziedziczyl
sile, dynamike oraz zdolnosci jezykowe.
W kwestii uczenia sie siatkowki droga Leona byla prosta – mial siedem lat,
poszedl do szkoly sportowej, pierwsza trenerka byla mama Alina. Zaczal
szybko rosnac, wiec krajowy system przyjal go chetnie, tym bardziej ze
technika odbioru i zbijania pilki byla dla chlopca tak naturalna jak
chodzenie i oddychanie.
Uczyl sie na nauczyciela wychowania fizycznego w Narodowej Szkole
Kubanskiej Siatkowki i zostal zapisany do hawanskiego klubu Capitalinos,
tam trenowal, gral i zachwycal wszystkich niemal od razu. W reprezentacjach
pojawil sie tak wczesnie jak nikt przed nim. Skonczyl 13 lat, juz byl w
kubanskiej kadrze na mistrzostwa swiata juniorow, skonczyl 14 lat i 10
miesiecy, chcial go trener reprezentacji seniorskiej Orlando Samuels
Blackwood – 24 maja 2008 roku chlopak zadebiutowal w Lidze Swiatowej.
Talent mial niezaprzeczalny, w zasadzie potrafil sam wygrywac mecze, byle
tylko pilka znalazla sie w jego zasiegu. Atakowal, serwowal, odbieral
zagrywki, bronil, wszystko tak, ze zapieralo dech. Niemal w kazdym turnieju
dostawal nagrody indywidualne. Na siatkarskie mistrzostwa swiata we
Wloszech w 2010 roku pojechal jako niespelna 17-letni lider druzyny, Kuba
zdobyla drugie miejsce.
W rozgrywkach Ligi Swiatowej 2011 nastoletni Leon zostal kapitanem
reprezentacji. Zastapil Roberlandy’ego Simona Atiesa, wtedy najlepszego
srodkowego na swiecie. Rok 2012 byl jednak ostatnim, w ktorym Wilfredo
zagral dla Kuby. Zdobyl z reprezentacja braz Ligi Swiatowej, lecz
Kubanczycy odpadli w kwalifikacjach olimpijskich. Razem z innym
reprezentantem, Yoandrim Díazem, wyjechal z ojczyzny po nowe zycie do
Europy.
Wilfredo Leon wyjechal z Kuby wbrew wladzom, tyle dobrego, ze bez latki
zdrajcy. Wyladowal w Polsce, skuteczny menedzer zatrudnil go w swej agencji
w Rzeszowie, zalatwil karte pobytu, zaczal starania o przyznanie
obywatelstwa (prezydent podpisal dokumenty w 2015 roku). O zwiazek z pania
Malgorzata nie trzeba bylo sie martwic, zakonczyl sie pieknym slubem. Mala
Natalia Leon ma juz ponad dwa lata.
Cztery lata gry w Zenicie Kazan pokazaly Europie i swiatu moc
kubansko-polskiego siatkarza. Czterokrotnie wygral z rosyjskim zespolem
Lige Mistrzow, raz zdobyl klubowe mistrzostwo swiata. Od sezonu 2018/2019
blyszczy we Wloszech, w Sir Safety Perugia.
Kubanczycy pietrzyli trudnosci, w koncu sie ugieli, 24 lipca 2017 roku FIVB
wyrazila zgode na gre siatkarza w reprezentacji Polski. Po dwoch latach, na
tydzien przed 26. urodzinami, Wilfredo Leon Venero zyskal prawo by
reprezentowac Polske. Trener Vital Heynen powolal go na mecz towarzyski z
Holandia. Debiut juz dzis.
Krzysztof RAWA
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *