Dzien dobry – tu Polska – sobota, 26 czerwca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 173 (6146) 26 czerwca 2021r.
W E E K E N D

Papiez nie wierzy polskim biskupom!
WATYKAN BIERZE SIE ZA DZIWISZA
Sprawa kard. Stanislawa Dziwisza zostanie wyjasniona przez Watykan. Papiez
powolal specjalna komisje, ktorej przewodzi kard. Angelo Bagnasco. Komisja
zbada m.in zarzuty tuszowania pedofilii.
Wedlug informacji Onetu polski Kosciol nie zostal poinformowany o
rozpoczeciu prac komisji. Jej czlonkowie przesluchali juz kilka osob, a w
przyszlosci maja sie spotkac z ofiarami ksiezy pedofili.
Na czele komisji stoi kard. Angelo Bagnasco. Duchowny w latach 2007 – 2017
byl przewodniczacym Konferencji Episkopatu Wloch. Od 2020 r. jest
arcybiskupem seniorem diecezji Genui.
„Watykan prowadzi wlasne sledztwo. Niedawno ws. pewnego polskiego biskupa
skladalem zeznania przed komisja z Watykanu, zlozona z obcokrajowcow,
ktorzy specjalnie przyjechali do Polski, aby zbadac sprawe. To oznacza, ze
papiez Franciszek traci chyba zaufanie dla wladz polskiego episkopatu. A
blokowanie przekazania akt koscielnych dla komisji panstwowej tylko go w
tym utwierdza” – napisal w mediach spolecznosciowych ks. Tadeusz
Isakowicz-Zaleski.
W marcu 2021 r. Komisja do spraw pedofilii skierowala zawiadomienie i
wniosek o przeprowadzenie postepowania w sprawie podejrzenia popelnienia
przestepstwa przez czterech koscielnych hierarchow, w tym kardynala
Stanislawa Dziwisza. Pismo, ktore potwierdza dzialania komisji w tej
sprawie, przedstawil Janusz Szymik, ofiara ksiedza pedofila, ktory od lat
walczy o sprawiedliwosc.
Pod koniec ubieglego roku telewizja TVN24 wyemitowala reportaz pt. „Don
Stanislao”. Wedlug autora kardynal Stanislaw Dziwisz mial wiedziec o
zarzutach wobec pedofila, zalozyciela Legionu Chrystusa Marciala Maciela
Degollado oraz zarzutach tego samego typu wobec amerykanskiego kardynala
Theodore’a McCarricka
—————-
A poki co, Papiez ukaral dwoch kolejnych polskich biskupow, o czym rowniez
w dzisiejszej gazetce

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Witam
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 336,12 (trzysta
trzydziesci szesc zl dwanascie gr) . Wplaty w ostatnim tygodniu to 50 zl. W
planach mamy dofinansowanie leczenia Antosi Denickiej w Klinice Saint Luc w
Brukseli, w stopniu na ile bedzie to mozliwe ze strony salda.
Pozdrawiam
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom Liver
Krakow
—————–
Nie mam nic do powiedzenia. Jest mi poprostu wstyd. (Oczywiscie tym razem
nie za siebie)
Gargamel

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.7749 PLN Euro: 4.5085 PLN Frank szw.: 4.1175 PLN Funt:
5.16 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.70 PLN Euro: 4.44 PLN Funt: 5.16
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.67 PLN Euro: 4.41 PLN
Funt: 5.18 PLN

Pogoda w kraju
Dzien pod znakiem przelotnych deszczow i burz. . Na termometrach
maksymalnie 29 stopni Celsjusza.

SLODKIE FIOLKI
(W nadzwyczajnych wyborach, bezpartyjny Konrad Fijolek zostal nowym
Prezydentem Rzeszowa, wygrywajac z rekomendowana przez PiS Ewa Leniart
56.51: 23.62)
Slodkie fiolki, slodsze niz wszystkie roze,
Zmiany na gorze od stop do glow
Zamienia kraj w slodki bukiecik,
Ach, ach!
Na wstepie wam powiem, co stalo sie dzis,
Gdy trwala w Rzeszowie batalia o stolki,
W skloconym narodzie zrodzila sie mysl,
Ze trzeba w ogrodzie posadzic fiolki.
A wroble cwierkaja, ze w miastach i wsiach,
Juz tylko zostaja wspomnienia po chwastach,
I uwierz mi, uwierz, ja na tym sie znam,
Kraj zmieni sie wkrotce, przekonasz sie sam.
Viola silvestris, slodsze niz wszystkie roze,
Zmiany na gorze konieczne sa,
By zmienic kraj w slodki bukiecik,
Ach! ach!
Nie wzdychaj najdrozszy, za miesiac lub trzy,
Zakwitna fiolki w domowym ogrodku,
A wtedy, zobaczysz, ze spelnia sie sny,
Lecz musisz uwierzyc i walczyc do skutku.
Niebawem poznacie, ze budzi sie juz
Ze snu Podkarpacie, Tarnowiec, Dobrzany”
Juz sa pierwsze zmiany! Od Bugu po San.
Fiolki w ogrodzie, to symbol tych zmian.
Slodkie fiolki, slodsze niz wszystkie roze,
Zmiany na gorze potrzebne sa,
Nie czekaj juz dluzej”
Wszedzie fiolki, moze to was zaskoczy,
Lecz prosto w oczy wam powiem, ze
Musimy sie tylko” zjednoczyc!
Tak! Tak! Tak! Tak! O, tak!
Wojciech DABROWSKI
(Parafraza piosenki z repertuaru Slawy Przybylskiej,
oryginalny tekst: Boguslaw Choinski, Marek Dagnan, 1966.
Amerykanska melodia ludowa Sweet violets)

Franciszek sie nie obcyndala
KOLEJNI DWAJ POLSCY BISKUPI UKARANI PRZEZ WATYKAN
Biskupi Stefan Regmunt i Stanislaw Napierala zostali ukarani przez Stolice
Apostolska za zaniedbania ws. naduzyc seksualnych dokonywanych przez ksiezy
z diecezji, ktorymi kierowali. Decyzje w tej sprawie opublikowala na swoich
stronach internetowych Konferencja Episkopatu Polski.
Stolica Apostolska badala sprawe sygnalizowanych zaniedban biskupa Stefana
Regmunta dotyczacych wykorzystywania dzieci przez ksiezy z diecezji
zielonogorsko-gorzowskiej. Na hierarche nalozono zakaz uczestniczenia w
jakichkolwiek celebracjach lub spotkaniach publicznych na terenie diecezji
zielonogorsko-gorzowskiej. Zakazano mu takze udzialu w gremiach Konferencji
Episkopatu Polski. Biskup ma z prywatnych srodkow wspolfinansowac wydatki
diecezji zielonogorsko-gorzowskiej zwiazane z przeciwdzialaniem
wykorzystaniu seksualnemu maloletnich.
W przypadku biskupa Stanislawa Napieraly rowniez badano sygnalizowane
zaniedbania dot. wykorzystywania seksualnego dzieci. Molestowania mialo sie
dopuscic dwoch ksiezy z diecezji kaliskiej. Watykan uznal, ze hierarcha
tylko w jednym przypadku dopuscil sie „niezamierzonego zaniedbania”. W
zwiazku z tym Watykan nakazal zasugerowac mu niepojawianie sie na
publicznych celebracjach i wydarzeniach oraz wplacenie kwoty na rzecz
Fundacji Swietego Jozefa, o ktorej wysokosci ma sam zdecydowac.

Szyper, to brzmialo dumnie”
Zycie na wodzie zmienialo sie z biegiem lat. Poczatkowo ludzie pracowali i
mieszkali na barkach. Wspolczesnie plywanie to wielka atrakcja turystyczna.
„Drewniane berlinki byly domami szyprow na Brdzie i Wisle” W XIX i XX wieku
nabrzeza polskich rzek tetnily zyciem. Wiele rodzinnych firm utrzymywalo
sie z transportu i handlu. Wlascicielami barek bez napedu byli szyprowie, a
zaloge jednostki stanowily najczesciej ich rodziny. Berlinki byly domem,
miejscem pracy i sposobem na zycie. Jak Cyganie zyli na wozach, tak
„wodniacy” mieszkali na wodzie.
Rodzili sie i umierali na barkach
– Moj ojciec, Lucjan, zaczal plywac na barkach ze starszym bratem. Mial
wowczas czternascie lat. W 1930 roku, tuz po slubie z moja mama, przyjechal
do Bydgoszczy i kupil pierwsza barke. Byla to stara, bardzo sfatygowana,
drewniana berlinka. Wsiadl na nia i zaczal od zrobienia stolu, ktory mam do
dzis – opowiada Edward Wysokinski.
Ludzie rodzili sie i umierali na barkach. Ich zycie bylo wypelnione
niezwykle ciezka i niebezpieczna praca. Tylko czlowiek o silnej woli,
zdolny do wielu wyrzeczen potrafil przetrwac. Zachwyt nad zywiolem byl
rownie wielki jak szacunek do niego.
– Urodzilem sie w kwietniu 1939 roku na barce stojacej w Warszawie na
Pradze. Gdybym dwa tygodnie pozniej opuscil lono matki, to bylbym
torunianinem – mowi Edward Wysokinski.
Z pokladu barki do bidula
To byl inny swiat. Gdy w sezonie barki plywaly po Polsce, starsze dzieci
pomagaly rodzicom. Zima, kiedy rzeki skuwal lod, jednostki gromadzily sie
w portach, zimowaly, a dzieci nadrabialy zaleglosci w nauce.
Do szkoly chodzilem od grudnia do marca. Tak skonczylem trzy klasy. Jednak
problem narastal, bowiem wiele dzieci barkarzy nie chodzilo do szkol, lub
bardzo czesto je zmienialy. Rozwiazaniem bylo umieszczenie nas w domach
dziecka. Ja trafilem do Gdanska, gdzie ukonczylem szkole podstawowa –
wspomina Edward Wysokinski. – Mieszkalem w bardzo dobrych warunkach, moglem
skupic sie na nauce. W wakacje wracalem na barke. Dla mojego ojca
wyksztalcenie synow bylo wazne. Poszedlem wiec do liceum ogolnoksztalcacego
z internatem w Pucku. To Zegluga Bydgoska stwarzala nam, wodniakom takie
mozliwosci.
Lepiej niz na ladzie
Dom na wodzie niewiele roznil sie od domu na ladzie. Pani Barbara Wisniewka
z Torunia plywala z mezem na statku parowym „Swiatowid” po Wisle.
– Na poklad weszlam tuz po urodzeniu synka, kiedy mial trzy tygodnie.
Zrobilam to dla rodziny i z milosci do meza. Kajuta byla wieksza od naszego
mieszkania na ladzie, miala okolo dziesieciu metrow kwadratowych
powierzchni. Warunki byly przyzwoite. Staly meble, mialam kuchnie. Bardzo
dbalam o nasze przytulisko. Na pokladzie suszylo sie pranie i pieluszki.
Zaloga byla jak rodzina. Bywalo, ze marynarze zajmowali sie moim synkiem.
Kiedy dziecko musialo isc do przedszkola wrocilam na lad i od tego czasu
plywalam juz tylko w wakacje, na krotkie rejsy – wspomina Barbara
Wisniewska.
Na Zachodzie kochaja wode
Rowniez wspolczesnie ludzie mieszkaja na barkach. W Holandii domy-barki
maja swoje numery. Jednostki podlaczone sa do miejskiej instalacji
wodno-sanitarnej. Bez problemu podlaczaja sie do pradu. W oknach wisza
firanki, a na pokladzie mieszkancy pielegnuja wlasne ogrodki. Barka, to
rowniez doskonaly sposob na spedzanie wakacji. Istnieja firmy, ktore
czarteruja jednostki. Cena jest uzalezniona od standardu i okresu w
sezonie, kiedy sie plywa.
„Na wodzie zyly nie tylko cale pokolenia szyprowskich rodzin, ale i zywy
inwetnarz. –
Od pietnastu lat plywam na barkach turystycznych. Droga wodna zwiedzilem
Niemcy, Holandie i Francje. Szczegolnie zakochalem sie w Meklemburgii. To
przepiekny akwen, podobny troche do naszych jezior mazurskich, z ta
roznica, ze na zachodzie jest lepiej rozwinieta infrastruktura. Tam
plywanie jest bardzo popularne. Miasta inwestuja w mariny. Dostepne sa
prywatne, ekskluzywne, jak i bardzo prymitywne, gdzie obowiazuja
przystepne oplaty. Moim zdaniem, taki bezposredni kontakt z przyroda,
plywanie pozwala ja kontemplowac. To inny swiat, widziany od innej strony.
Polska tez jest ciekawa z wody, tylko trzeba ja chciec zobaczyc – ocenia
Radoslaw Wieloslawski z Bydgoszczy, ktory od wielu lat spedza wakacje na
barkach.
U nas na razie imprezy
W tym roku rozpoczyna sie dziesiaty sezon, kiedy bydgoszczanie moga
„posiedziec na Brdzie”. Kluby barki na stale wpisaly sie w krajobraz
Bydgoszczy.
– Poczatkowo dzierzawilismy barki od Zeglugi Bydgoskiej. Po dwoch sezonach
zainwestowalismy w pierwsza jednostke. Sprowadzilismy ja z Tczewa. Byla to
barka hotelowa, po spaleniu, a my kupilismy ja w cenie zlomu. Sami, pod
nadzorem Polskiego Rejestru Statkow, ja wyremontowalismy – wspomina
wspolwlasciciel, bosman dyzurujacy.
– W Holandii mieszka na barkach wielu ludzi. Niestety w naszym kraju, w
centrum miasta to nie jest mozliwe. Taki dom pozostawiony bez opieki
zostalby zdewastowany, okradziony.
Tomasz SZAFIRSKI

k o r e s p o n d e n c j a
SOPOCKI NAUCZYCIEL DO PREMIERA MORAWIECKIEGO
Sopocki nauczyciel Pawel Lecki za posrednictwem swojego Facebooka
udostepnil list otwarty skierowany do premiera naszego. Mateusza. List ten
w niecale dwie godziny zebral ponad tysiac reakcji internautow!
„Szanowny Panie Mateuszu Morawiecki. Ja w sprawie tkanek. Z radoscia
zapoznalem sie z panskimi podziekowaniami dla Przemyslawa Czarnka. Ja
rowniez jestem mu wdzieczny za samo istnienie, gdyz jest to ten typ
czlowieka, ktorego nawet jak nie ma, to jest” – rozpoczal Lecki.
„Ciesze sie, ze ma Pan w osobie pana ministra Czarnka bliskiego
wspolpracownika, ktory odwaznie rekonstruuje programy, aby dbac o polska
tkanke narodowa, polska kulture, polska tradycje. Najbardziej ciesze sie,
ze do rekonstrukcji wybral cos w rodzaju sredniowiecza, a juz najbardziej
tej jego najostrzejszej wersji.
Tkanka rowniez mnie raduje, gdyz Przemyslaw Czarnek jest nie tylko
biologiem, znawca zycia seksualnego dzikow, ale i osoba prawie duchowna.
Dba nie tylko o rozwoj fizyczny, ale rowniez wewnetrzny czlowieka, a to
wszystko przy pomocy dziel Jana Pawla II. Tam rowniez znajdziemy cenne
lekcje, jak zostac przedsiebiorca. Pan to musial naczytac sie tych dziel,
gdyz – to tak miedzy nami – do najubozszych to Pan nie nalezy. Z pewnoscia
razem z Panem Przemyslawem Czarnkiem jestescie ubodzy duchem, a to sie
chwali.
Podobnie jak Pan, ja rowniez ciesze sie z tego, ze Przemyslaw Czarnek swoje
prace prowadzi w kierunku nasycenia programow szkolnych odpowiednimi
komponentami, szczegolnie takimi, ktore nasze dzieci i mlodziez dobrze
przygotuja do rynku pracy, trzeciej, czwartej dekady XXI wieku, do walk na
tym coraz trudniejszym polu konkurencji miedzynarodowej. Moim zdaniem takie
komponenty, jak wychowanie do zycia w rodzinie, familiologia, biblistyka,
Zolnierze Wykleci i Papiez Polak to elementarne sprawy, gdy mysli sie o
przyszlosci. Zadna tam informatyka, jakies niezrozumiale nauki scisle
lub-nie daj Boze- literatura wspolczesna. Jeszcze by ktos wpadl na pomysl,
zeby przeczytac takiego Zulczyka. Fuj!
Czym bylibysmy bez tego wszystkiego na arenie miedzynarodowej? Czy Andrzej
Duda bylby tak samo twardy, jak teraz? Czy potrafilibysmy tak twardo
stawiac sie Unii Europejskiej? Tak odwazna prowadzic polityke dyplomatyczna
z Czechami? Czy zaslugiwalibysmy na przyjazn Viktora Orbana, ktory zakazuje
wlasnie promocji homoseksualizmu? Czy bylibysmy w stanie zatrzymac koniec
cywilizacji chrzescijanskiej? Powstrzymac mroczne sily, ktore nam
zagrazaja? Nie sadze.
To dobrze, ze Przemyslaw Czarnek stawia sprawy we wlasciwym swietle. Pan
Marek Jedraszewski powiedzial przeciez, ze spowiedz swieta jest w zasadzie
lepsza od psychologii. Mam nadzieje, ze Minister Edukacji i Nauki wprowadzi
to w zycie i bedzie trzeba sie przed kazdym rozpoczeciem lekcji spowiadac”
– czytamy.
„Ma Pan racje, gdy mowi, ze Przemyslaw Czarnek tworzy program, ktory bedzie
mozliwy do zaabsorbowania dla dzieci i mlodziezy, ktory dobrze przygotuje
je do rynku pracy. Mlodziez, musze Panu przyznac, absorbuje to wszystko z
zachwytem. Powstaja juz piesni pochwalne o tej absorbcji, a wszyscy
szczegolnie ciesza sie z tego, ze juz niedlugo kuratorem oswiaty w kazdym
wojewodztwie bedzie Barbara Nowak. Skoncza sie te wolnosciowe zapedy
dyrektorow, gdyz wszystkie decyzje w duchu Bojazni Bozej podejmie Barbara
Nowak. Nie bedzie tez jakichs glupot o konstytucji, gdyz to skandaliczne,
zeby mlodzi ludzie uczyli sie o takich sprawach.
Rynek pracy dla mlodych ludzi po szkole Pana Czarnka stanie otworem. Naucza
sie, jak wydac 70 milionow zlotych na wybory, ktore sie nie odbeda, albo
jak zbudowac elektrownie w Ostrolece, zeby ja za chwile wyburzyc. Beda
mogli zrobic praktyki w Centralnym Porcie Komunikacyjnym, ktorego nie ma,
ale zarzad pobiera wysokie uposazenia. Od Daniela Obajtka lub od Pana
naucza sie, jak kolekcjonowac nieruchomosci, ewentualnie posiada wiedze,
jak zbudowac prom, ktory nie istnieje. Antoni Macierewicz podpowie, jak
badac katastrofy lotnicze. Ryszard Terlecki nauczy piekna jezyka i kultury
osobistej. Beata Kempa wreczy kazdemu uczniowi pamiatkowy plecak.
Mam nadzieje, ze Pan Przemyslaw Czarnek nie zatrzyma sie w tych zmianach i
pojdzie dalej, na liscie lektur w zasadzie wystarczy Biblia, gdyz w niej
jest wszystko, nie wiem, dlaczego mamy sobie zaprzatac glowe czyms innym,
skoro zyjemy w czasach ostatecznych.
Moze takie ustalenia Panowie poczynia, gdyz w przyszlym tygodniu jest Pan
umowiony z Panem Przemyslawem Czarnkiem na bardzo poglebiona dyskusje w
sprawie szkoly. Zartobliwe powiem, ze moze tak poglebiona, jak przekop
Mierzei Wislanej. W koncu smiech to zdrowie” – zakonczyl Pawel LECKI
(Nad.Lech R. Lyczywek)

Calkiem smaczny, calkiem nowy
POLSKI BIGOS TYGODNIOWY
– Sprawa ochrony Kaczynskiego, w pilnowania jego domu przez tabuny
policjantow budzi u pisiorskich funkow wyjatkowe emocje. Na krytyke ze
strony posla Lewicy Tomasza Treli wyrazona podczas posiedzenia komisji
sejmowej, bardzo agresywnie zareagowal Wasik Kaminskiego. Rowniez
ponadprzecietnie denerwowal sie niejaki Szynkowski vel Sek (czyz tego typu
laczone nazwiska z „vel” po srodku nie kojarza sie z historiami ze swiata
przestepczego?) w telewizyjnej rozmowie z innym poslem Lewicy Andrzejem
Szejna. Vel Sek tak byl zdenerwowany, ze az pial falsetem, choc zwykle mowi
grubo.
————
-Bardzo reprezentatywny funk PiS-u Jedraszewski pochwalil Zakopane za
konsekwentne praktykowanie zasady, ze „jesli sie baby nie bije, to jej
watroba gnije”. Gorale sa zadowoleni, goralki mniej. Ten sam Jedraszewski
oswiadczyl tez, ze Kaczynscy to dla Polakow dar od boga. Cokolwiek
Jedraszewski powie, to jest to w pyte fajne. „Ten pan postradal rozum juz
dawno” – skomentowal te slowa Wlodzimierz Czarzasty. O ile kiedykolwiek
posiadal rozum
—————
-Wolfgang, maz Przylebskiej, kucharki Kaczora, niezmiennie toczy blazenska
walke z Niemcami, krajem, w ktorym PiS usadowil go na stanowisku
ambasadora. Ostatnio publicznie wsciekal sie na niemieckich korespondentow
w Polsce, ktorzy psuja jego krajowi wizerunek, tak jakby to nie wladza PiS
byla winna, ale dziennikarze. Mowil tez, ze to „najlepszy polski rzad od 30
lat”. Skoro tak nie lubi Niemiec, to niech poprosi Ga”, pardon, Dumonia,
zeby mu zmienil placowke z Berlina na Ulan Bator. Tam nie bedzie sie
denerwowal i blaznil, bo tam nie dochodzi do aktow antypolskich.
———–
-Angela Merkel odmowila spotkania z Matouszem M. Trudno sie dziwic, ze
pragmatyczna i merytoryczna kanclerz Niemiec nie ma juz ochoty na kolejne
spotkania z nalogowym klamczuchem i fantasta. W psychologii klinicznej i
psychiatrii, ktora Bigos przed laty studiowal, istnieje okreslenie
„pseudologia fantastica”. Odnosi sie ono do osobnikow popychanych popedem
do fantazjowania i zmyslania.
————-
-W Opolu Lubelskim wzniesiono pomnik Kaczynskiego Lecha. Slowo wzniesiono
jest to moze nie najtrafniejsze, bo to pomnik posadowiony bezposrednio na
chodniku, a nie na cokole, jak ten warszawski. Natomiast zaprojektowano go
w stylu realizmu narodowo-socjalistycznego. Podobny pomnik ma tez powstac w
Lublinie, ale szczesliwie podobno nie w centrum miasta, lecz na jakims
zadupnym skwerze za dworcem, na peryferiach. Oczywiscie Lublin jest tu
tylko przykladem, bo cala powierzchnia kraju (312 tys km.kwadratowych)
pokrywana jest pomnikami Brata Lecha jak niektore dupy krostami.
————
-„Ataki prawicy na LGBT szkodza wizerunkowi Polski. My, ludzie prawicy,
musimy uzywac precyzyjnego jezyka, zeby w naszych wypowiedziach obrona
wartosci nie mieszala sie z atakiem na ludzi o odmiennych pogladach czy
orientacji” – powiedzial Jaroslaw Gowin przy okazji sobotniej Parady
Rownosci. Ta wypowiedz, to kolejny akt przyszlosciowego politycznego
pozycjonowania sie szefa Porozumienia. Prawie wszyscy podkpiwaja sobie z
Jaroslawa Dostojnego, ale, jakby nie bylo, gra on na przyszle nowe
rozdanie. Przygotowuje grunt.
————-
-Rozne sa hipotezy co do zrodel tzw. „cyberataku” na Dworczyka et
consortes. Bigos sklonny jest obstawic hipoteze, ale tylko hipoteze,
„wewnetrzna” czyli zamiar przytarcia nosa temu ambitnemu harcerzykowi,
ktory ostatnio za bardzo urosl, jak na wytrzymalosc niektorych srodowisk w
PiS. W kazdym razie, jak na nos Bigosu, raczej chodzi o polityczne
rozgrywki wewnetrzne anizeli czynniki „zagraniczne”
————-
Powiadaja, ze sklocona z wszystkimi sasiadami Polska PiS nie jest sklocona
tylko z Baltykiem. Ale i to sie moze zmienic. Pawlowicz, pseudo „Salatka”,
zazadala od Szwedow, aby oddali, co zagrabili podczas „Potopu”, tak barwnie
opisanego przez Henryka Sienkiewicza, pradziada Bartlomieja. A ze Szwedami
mamy przeciez granice na Baltyku.
—————–
Stefan ZELAZOWSKI („Trybuna”)
Nad. KRYD

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
Kronika kulturalna Kuby Wojewodzkiego.
* Zalosnym hitem TVP podczas Euro byly komentarze prezenterki Sylwii
Dekiert po zaslabnieciu dunskiego zawodnika Christiana Eriksena. Pani
szybko weszla w tryb zalobny, a pozostali komentatorzy w nastroj TV Trwam.
Z oburzeniem trzeba stwierdzic, ze pilkarz nie uszanowal tej atmosfery i
przezyl.
* Antysystemowy Pawel Kukiz zostal koalicjantem Jaroslawa Kaczynskiego i
PiS. Brawo. Muzyk wykonywal kiedys utwor „Caluj mnie”. Teraz sprecyzowal
kogo i gdzie.
* Cudowne dziecko jednej piosenki Iwan Komarenko, lider foliarzy i
antyszczepionkowcow, zostal wyrzucony z Facebooka. Za szerzenie herezji
oraz tradycyjnej glupoty. Teraz bedzie nadawal przez rosyjski serwis
VKontakte.
* Gazeta.pl przynosi pierwsze recenzje filmu „Dziewczyny z Dubaju” Dody i
jej meza. „Arcydzielo” – komentuje mama wokalistki. „Wielkie WOW” – dodaje
makijazystka z planu. Ostatnio zle sie dzieje w Agorze, a Adam Michnik
grozil odejsciem. Makijazystka oglosila, ze zostaje.
* 7,5 mln widzow ogladalo pierwszy mecz naszej reprezentacji na
mistrzostwach Euro. Polska zmierzyla sie ze Slowacja. Ci, co ogladali, to
wiedza, ci, co nie ogladali, na bank slyszeli tych, co ogladali. Bo nie
tylko Krychowiak jest na k.
* Wreszcie jakies dobre informacje odnosnie do polskiej reprezentacji
narodowej. Arkadiusz Milik ma nowa partnerke. To znana sportowa
influencerka Agata Sieramska. Gratulacje. Wszystko wskazuje na to, ze
zawodnik wreszcie trafil.
* Klopoty finansowe w Radiu Nowy Swiat. Stacja traci patronow i miesieczne
finansowe wsparcie. Zarowno oni, jak i Radio 357 powstaly na gruzach starej
Trojki i utrzymuja sie z wplat sluchaczy. Czyli abonamentu. Mlodemu
czytelnikowi przypominam: abonament to najbardziej leniwa forma talentu.
* Byly dyrektor upadajacej Trojki Wiktor Swietlik mial doradzac premierowi
Mateuszowi Morawieckiemu. Dla mnie bomba. Premiera i Trojke ewidentnie cos
laczy. Malo kto chce tego sluchac.
* Doktor Lubicz z serialu „Klan”, znany rzadziej jako Tomasz Stockinger,
znow jest zakochany. Jak donosza media, 66-letni Tomek pojawil sie na
kortach tenisowych z nowa partnerka. Tenis to dobra metafora zwiazku. Jak
nie wychodzi w deblu, to zawsze mozna wrocic do singla.
* Jarek Jakimowicz, cudowne dziecko programow informacyjnych TVP oraz
goracy fan Antoniego Macierewicza, wyznal na Instagramie, ze nigdy nie
glosowal na PiS. To prawdziwa bomba. Jaki rodzaj? A o to to musi zapytac
swego mentora.
*Anja Rubik wystapila w reklamie lodow Magnum. Film zatytulowany „Odkryj
nowy wymiar przyjemnosci” uczy nas zarzadzania wymiarem. Jak bedziemy
dojezdzali metrem do pracy, to kupimy sobie wieksze mieszkanie.
* Znana z programu „Krolowe Zycia” Dagmara Kazmierska planuje uruchomic
biznes turystyczny w Egipcie. Gwiazda TTV kupila lodz i bedzie organizowac
rejsy po Nilu. Lodz to jest zawsze dobry pomysl. Sam widzialem takie
graffiti: Jak sie powiesic, to tylko na Balutach.
* Wielki sukces Rafala Brzozowskiego. Program „Jaka to melodia?” ogladalo
srednio 1,53 mln osob, a TVP1 w czasie emisji cyklu byla liderem rynku.
Szkoda tylko, ze Rafal nie ma pojecia, jaka to melodia, bo gdyby mial, toby
nigdy nie pojechal z nia na Eurowizje.
* Jest ranking najbardziej wplywowych osob w polskim internecie. Na 1.
miejscu Robert Lewandowski, na 2. Weronika Sowa (Wersow), na 3. Karol
Wisniewski (Friz). Kim jest influencer? Wyobrazcie sobie pierwsze dziecko z
grypa, ktore pojawia sie w szkole i zaraza inne.
*Aktor, instruktor wspinaczki, byly zolnierz armii Kazachstanu, zdobywca
Korony Himalajow i Karakorum – Denis Urubko wystapi w „Tancu z Gwiazdami”.
Dobry ruch. Cale zycie w gore, to teraz dla odmiany wyprawa ponizej poziomu.
Kuba WOJEWODZKI

Nasza gra na Euro dawala nadzieje
CHCIALEM OGLADAC INNA REPREZENTACJE…
Prezes PZPN Zbigniew Boniek o odpadnieciu Polski z Euro i szansie, jaka
daje praca Paulo Sousy.
Wie pan, jaka reakcje slyszalem po panskiej konferencji? Ten Boniek to
przyzwoity szef, bo wzial na siebie odpowiedzialnosc za przegrana. Lzej
panu z taka opinia?
-Ani troche. Odpowiadam za wszystko jako prezes zwiazku. Nie wypinam klapy
po ordery ani nie uciekam po porazce. I nie lubie opowiadac o sprawach,
ktorych nie widac, a ktore maja wplyw na wyniki. Nie zamierzam opowiadac,
dlaczego w roku 2002 sam zrezygnowalem z posady selekcjonera. Nie powiem
wiec wszystkiego, co dotyczy zamiany Jurka Brzeczka na Paulo Souse.
Brzeczek zrobil cos nie tak, o czym nie wiemy?
-On nie, ale wokol niego to juz roznie bywalo. Jurka lubie i szanuje, moze
gdyby zostal, rozmawialibysmy dzis inaczej. Reprezentacja wygrywalaby po
1:0, grajac brzydko, ale liczylyby sie punkty, a wiec ocena bylaby inna. A
ja chcialem ogladac inna reprezentacje. Taka, ktora chce grac, a nie biega
za pilka.
Kazdy by chcial, a tymczasem nie doczekalismy sie ani ladnej gry, ani
zwyciestw. Z dwoch celow Paulo Sousa jednego juz nie zrealizowal. Jaka jest
pewnosc, ze uda mu sie spelnic drugi: awansowac na mundial?
-W Polsce przyjelo sie, ze jak sie przegrywa, to musi byc winowajca. Sportu
ta zasada nie powinna dotyczyc. Mozna przegrac bez winy, bo przeciwnik
okazal sie lepszy. Tak wlasnie bylo tym razem. Statystyki swiadczyly na
nasza korzysc. O rezultatach zadecydowaly niuanse, wiec mozna mowic o
niedosycie. Oczywiscie, jak sie zdobywa jeden punkt w trzech meczach, to
teoretycznie brakuje argumentow na obrone. Tym bardziej ze teorie
dobudowuje sie do wyniku.
To jakie niuanse zadecydowaly o porazkach?
-W meczu ze Slowacja 62. minuta i czerwona kartka dla Krychowiaka. Otrzymal
zle podanie i musial ratowac sie faulem. Gdyby nie to, ten mecz bysmy
wygrali. Jeszcze w dziesiatke kilkakrotnie napedzilismy Slowakom stracha.
Serce mnie boli, kiedy to sobie przypomne, bo bylo to niesprawiedliwe i od
poczatku ustawilo nas w trudnej sytuacji.
Spotkanie z Hiszpania to z kolei przyjemne zaskoczenie?
-Pokazalo, ze mimo porazki nikt sie nie zalamal, cala grupa pracowala
dobrze. Gdyby udal sie nam mecz ze Szwecja, to o tym z Hiszpania mowiloby
sie jak o zwycieskim remisie na Wembley.
Kiedy po Hiszpanii kibice odzyskali wiare, ze Szwecja znow sie nie udalo…
-Pamieta pan pozegnanie z mundialem w Rosji? Wygralismy z Japonia 1:0, ale
nikt sie nie cieszyl, bo towarzyszyly temu wstydliwe okolicznosci, a
zwyciestwo nie zmienialo naszej sytuacji. Tym razem nastroje byly inne.
Mimo ciosu juz w drugiej minucie, co nie powinno sie zdarzyc, dazylismy do
odrobienia straty tej bramki, a potem nawet dwoch.
Ale wiekszosc dosrodkowan nie docierala do celu…
-To bez watpienia blad wynikajacy z wyszkolenia. Doprowadzilismy jednak do
remisu. Zanim Szwedzi wbili nam trzeciego gola, my tez moglismy to zrobic.
Ludzie opuszczali trybuny rozczarowani, ale nie zalamani jak w Rosji. Bo
taka gra daje nadzieje, ze moze byc lepiej.
Szkoda tylko, ze wciaz mozna liczyc wylacznie na Roberta Lewandowskiego.
-Nie bedzie pewnie miedzy nami sporu, jesli powiem, ze to byl w jego
wykonaniu najlepszy duzy turniej z czterech, w jakich bral udzial. A wie
pan dlaczego? Bo lepiej grala cala druzyna. Lewandowski jest typem
napastnika, ktory musi dostac pilke. Wykorzystal to trzykrotnie, pokazal
klase. Jakos wczesniej to sie nie udawalo, bo reprezentacja grala tak, jak
sie u nas gra: strzelamy i sie cofamy. Jakas kontra wyjdzie, to dobrze, nie
– to trudno. Remis tez dobry. To nie jest zadna gra. I wlasnie Sousa stara
sie taka mentalnosc zmienic. Niezaleznie od trzech bramek Lewandowskiego,
stworzylismy sporo sytuacji, poniewaz nie balismy sie podjac ryzyka.
Jestesmy inna druzyna niz jeszcze kilkanascie miesiecy temu.
Co panu powiedzial Paulo Sousa po meczu ze Szwecja?
-Bylo mu bardzo przykro, bo wierzyl w to, co robi, a o porazce zadecydowaly
detale. Do tego dochodzi moj zal, prywatny i jako prezesa. Przeciez to nie
jest tylko porazka pilkarzy, trenera i moja, ale przykrosc dla dziesiatek
osob pracujacych na rzecz reprezentacji. Kiedy w roku 2012 wygralem wybory
na prezesa, z reprezentacja i jej zawodnikami byly rozmaite problemy,
nazwijmy je organizacyjnymi. Od dawna wszystko w zwiazku jest jej
podporzadkowane. Kiedy przegrywa, kibicom jest przykro, ale ci, ktorzy sa
blizej, przezywaja to podwojnie. Oczywiscie, odpowiedzialnosc zawsze
ponosza pilkarze. Kazda druzyna wychodzaca na boisko ma swoj plan. San
Marino tez. Potrzeba tylko zawodnikow, na tyle dobrych technicznie,
kreatywnych i odpowiednio przygotowanych, zeby ten plan zrealizowac. Trzeba
takich szukac.
Rozmawial:
Stefan SZCZEPLEK
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)
——————
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *