Dzien dobry – tu Polska – sobota, 25 kwietnia 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 115 (5378) 25 kwietnia 2020 r.
W E E K E N D

Koronawirus w Polsce- stan na dzis:
10.892 ZAKAZONYCH, 494 ZMARLYCH
( Wsrod nich zmarly wczoraj 18 latek-najmlodsza, jak dotad, ofiara pandemii
w Polsce)
———————————————————————————————————-

SZKOLY, ZLOBKI I PRZEDSZKOLA ZAMKNIETE DO 24 MAJA
Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski poinformowal, ze placowki
edukacyjne zostana zamkniete co najmniej do 24 maja. Decyzja ta dotyczy
szkol, zlobkow i przedszkoli
poniewaz sytuacja epidemiczna nie pozwala na wczesniejszy termin.
Dariusz Piontkowski oglosil takze nowe terminy tegorocznych egzaminow. Oto
one:
8 – 29 czerca – matury
16 – 18 czerwca – egzamin osmoklasisty
22 czerwca – 9 lipca – egzamin potwierdzajacy kwalifikacje w zawodzie
17 – 28 sierpnia – egzamin zawodowy.
Szef MEN poinformowal, ze tegoroczne matury odbeda sie bez czesci ustnej
egzaminu. Minister zdrowia Lukasz Szumowski dodal, ze wszystkie tegoroczne
egzaminy odbeda sie z uwzglednieniem rezimu sanitarnego i zasad dotyczacych
m.in. zachowania odpowiedniego dystansu miedzy zdajacymi.
Dariusz Piontkowski wyjasnil, ze MEN podjal decyzje o tym, aby nie
odwolywac tegorocznych egzaminow maturalnych m.in. ze wzgledu na to, ze
wnioskowaly o to szkoly wyzsze, ktore uwazaja, ze to matury gwarantuja
obiektywna rekrutacje na studia. Minister nauki i szkolnictwa wyzszego
powiedzial, ze obecnie nie ma planow opoznienia rozpoczecia kolejnego roku
akademickiego.
———————————————-
I to by bylo dzis na tyle �sw temacie” meldunkow pandemicznych.- Wasz:
Gargamel Informator

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 4.565,76 (cztery
tysiace piecset szescdziesiat piec zl i 76 gr). Wplaty w ostatnim tygodniu
wyniosly 2145 zl. Wydatkow nie bylo. W najblizszym planie mamy
dofinansowanie nowego wozka dla Patryka. Pozdrawiam:
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow
—————————-
�sSkolko nada- tolko jest!” -” Ile trzeba- tyle jest” -Ten tytul hymnu wojsk
rakietowych ZSRR, pasuje jak ulal to naszej zbiorki 5.200 PLN na
dofinansowanie wozka dla malego Patryka Tomy, ktory… wyrosl z
poprzedniego i nie moze sie poruszac samodzielnie nawet po mieszkaniu.
Obiecany termin dostawy wozka w maju, a nam 5 dni przed 1 maja brakuje
jeszcze tylko 634.24 PLN i nie mam najmniejszych watpliwosci, ze sie uda.
Ciekawi mnie natomiast kto bedzie tym razem Prawdziwym Mezczyzna, ktory
wie jak SKONCZYC (zbiorke, oczywiscie) Nie omieszkam Was poinformowac
natych miast, gdy to nastapi. Juz sie ciesze!
Gargamel

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 4.2142 PLN Euro: 4.5330 PLN Frank szw.: 3.1165 PLN Funt:
5.1898 PLN
Gielda 24.04.2020 r. godz. 17.00 WiG 44884 (-.1.25%) WiG30 1853 (-1.51%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 4.13 PLN Euro: 4.46 PLN Funt: 5.10 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 4.08 PLN Euro: 4.42 PLN Funt:
5.12 PLN

Pogoda w kraju
W niektorych regionach przelotny deszcz. Miejscami burze. Na termometrach
maksymalnie 16 stopni C.

O-k-R-u-C-h-Y
——————–
Wiadomosci z pierwszej reki i drugiej nogi
POLSKA PLONIE
Od kilku dni trwaja pozary na terenie Biebrzanskiego Parku Narodowego, a
pozar pochlonal juz kilka tysiecy hektarow lasow. Strazacy walcza ofiarnie,
ale nie maja odpowiedniego sprzetu. Gina tysiace ptakow, saren, dzikow i
jeleni. Zagrozone sa wsie i miasta. Panstwo nie ma jednak pieniedzy na
samoloty i gaszenie pozaru z powietrza. W tych trudnych warunkach gaszenie
z powietrza byloby skutecznym rozwiazaniem. Ale nie ma na to szans. Biebrza
i okolice to biedne tereny i biedni ludzie. Gdyby pozar byl blizej
Warszawy, to moze wyslano by lepszy sprzet.
A ja pamietam, ze jeszcze nie tak dawno byly pieniadze na wozenie samolotem
co weekend premier Szydlo z Warszawy do Brzeszcz, by mezowi w niedziele
zrobila kotlety. Byla tez forsa na transport wygodnej dupy marszalka
Kuchcinskiego, ktory latal po kraju panstwowa flota powietrzna niczym
taksowkami. Na rodzinne wycieczki wladzy samoloty wojskowe natychmiast sie
znajdowaly. Biebrza niech plonie. To tylko puszcza i bagna. Ratujcie sie
tam na miejscu rodacy starymi sikawkami. Panstwo z papieru toaletowego w
rozkwicie. W Polsce wladza nigdy nie zaplonie. Nawet ze wstydu.
INTERES STULECIA
Prasa odkryla, ze maski z Chin ktore tak uroczyscie powital na lotnisku
premier Morawiecki nie maja zadnych certyfikatow. Gang Olsena za pieniadze
KGHM kupil je w ciemno od Chinczykow nie majac zadnych gwarancji ich
przydatnosci i jakosci. Jak donosza media nie jest pewne czy te sprowadzone
za gruby szmal maski w ogole chronia. Brawo! Nastepnym razem kupia
okazyjnie w Chinach dziurawe kajaki i wiadra.
I ZNOWU SUKCES
W rankingu wolnosci prasy prowadzonym przez zasluzona miedzynarodowa
organizacje Dziennikarze Bez Granic, Polska spadla o kolejne oczka w dol.
Przed rzadami PiSu bylismy na 18 miejscu na swiecie Teraz jestesmy na 62.
To najnizsze nasze notowanie w historii. Spoko. Damy rade. Jaroslaw ma
ambicje abysmy byli poza pierwsza setka. Trzeba uczciwie przyznac, ze po
organizowanych przez poczte i Sasina pseudowyborach w maju jest na to spora
szansa.
CYRK NASZ POWSZEDNI
Poczta Polska wysyla do samorzadow tajemnicze anonimy z zadaniem
przekazania spisu wyborcow. Zdaniem samorzadowcow tego rodzaju praktyki nie
maja podstaw prawnych. Cyrk, chaos, balagan. Moim zdaniem caly ten
organizacyjny proces wyborczy powinien byc zabrany nieudolnej Poczcie i
przekazany w rece Kosciola. Ze spisem parafian nie byloby problemow, a
wynik glosowania pewny jak testy na wirusa w DPSach.
—————-
Krzysztof SKIBA
(Nad. Tomasz R.)

SLOWO NA SOBOTE
Dzis wszyscy jestesmy pasazerami tupolewa. A rzad PiS jest szalonym pilotem.
(Wynajduje, redaguje, przysyla: Michal Bielinowicz)
Pilotem, ktory nie patrzac na warunki pogodowe, wskazania maszyn na
pokladzie, procedury i zdrowy rozsadek, kieruje samolot ku ziemi. Albo, co
gorsza, nie leci z nami zaden pilot. Pewne jest jedno – jesli nie zmienimy
kursu, zginiemy.
Plan przeprowadzenia wyborow 10 maja to niebezpieczne szalenstwo. I, co
duzo gorsze, kompletne bezprawie. Nie zgadza tu sie doslownie nic.
Zgodnie z prawem nie mozna zmieniac Kodeksu wyborczego juz na rok
przedwyborami – a zmieniono go niedawno, co czyni wprowadzone zmiany
nielegalnymi. Karty do glosowania drukuje sie na podstawie ustawy, ktora
nie jest jeszcze uchwalona, jest zaledwie procedowana w Sejmie. W trybie
korespondencyjnym nie mozna w zaden sposob zapewnic wymaganych przez
Konstytucje bezposredniosci, powszechnosci, rownosci i tajnosci wyborow.
Wylaczone sa takze wszystkie bezpieczniki zabezpieczajace przed ich
sfalszowaniem (czerwony alert!). Unia Europejska sygnalizuje, ze
przeprowadzone w ten sposob wybory nie beda zgodne z europejskim prawem i
niezbednymi procedurami i wymogami prawa miedzynarodowego i ze nie bedzie
mozna uznac ich za legalne. Tworza takze zagrozenie epidemiologiczne, co
sprawia, ze organizatorzy zagrozeni sa kara wiezienia.
Odwazna pani prokurator z Warszawy, Ewa Wrzosek, wszczyna sledztwo w
sprawie organizacji wyborow w stanie zagrozenia pandemicznego, ale ktos je
umarza w rekordowym czasie trzech godzin, co jest ewidentnym dowodem
bezradnosci organow wymiaru sprawiedliwosci wobec bezprawnie postepujacej
wladzy.
Pani prokurator nie wie, kto umorzyl sledztwo i na jakiej podstawie, bo
przeciez, jak zauwaza zszokowana, „nie zostaly nawet jeszcze wykonane zadne
czynnosci procesowe”.
Zwiazek Miast Polskich nie chce wydac (i slusznie) Poczcie Polskiej urn do
glosowania, a samorzady odmawiaja jej udostepnienia list wyborcow, czyli
imion i nazwisk mieszkancow, wraz z ich numerami PESEL i adresami
zamieszkania. Sami mieszkancy protestuja i masowo skladaja do urzedow
oswiadczenia, ze nie zezwalaja na przekazywanie poczcie, ani nikomu innemu
swoich danych osobowych.
Jest do wyborow mnostwo zastrzezen nie tylko formalnych ale takze po prostu
zdroworozsadkowych. Nie ma podstawy prawnej, na podstawie ktorej mozna by
zabrac prawo wyborcze Polakom mieszkajacym za granica, a juz wiadomo, ze
oni nie beda mieli mozliwosci oddac glosu. Buntuja sie samorzady. Nie ma
chetnych do zasiadania w komisjach wyborczych. Jest olbrzymi problem z
Polakami ( a jest takich sporo) ktorzy nie mieszkaja w miejscu zameldowania.
Zreszta, juz w ogole nie ma w Polsce obowiazku meldunkowego – powstaje
zatem pytanie – co z ludzmi, do ktorych po prostu nie dotra ich „pakiety
wyborcze?”.
Nie mamy, my obywatele, gwarancji anonimowosci naszego glosu, ani tego, ze
ktos go nie podmieni, nie mamy gwarancji, ze bedziemy mieli mozliwosc
wybrac swojego prezydenta uczciwie, nie mamy gwarancji, ze ten sposob
przeprowadzenia glosowania nie pozbawi nasz zdrowia i zycia.
Tak, zdecydowanie nie bylismy jeszcze w Polsce po 89 roku w takim
miejscu.Jestesmy pasazerami tupolewa. Uzywam, jak wszyscy, slowa „wybory”,
choc to, co odbedzie sie w maju, nimi nie bedzie. A karty, ktore niektorzy
z nas zastana w swojej skrzynce pocztowej, nie beda zadnymi „kartami do
glosowania”, tylko zwyklymi swistkami papieru, pozbawionymi znaczenia i
jakiejkolwiek mocy prawnej. Kazdy moglby sobie takie wydrukowac na drukarce
bez zadnego trybu.
Wybory bowiem, to nie tylko akt skreslenia glosu, ale o wiele wiecej – to
caly szereg demokratycznych przepisow, procedur i wymogow, ktore musza
zostac spelnione, zebysmy mogli wybrac swoich przedstawicieli na najwyzsze
urzedy panstwowe. Teraz nie zostal spelniony ani jeden z nich.
Internauci nazwali juz zreszta sprawy po imieniu piszac, ze „nie wybieramy
prezydenta, tylko Andrzeja Dude”. Powszechne odczucie, zreszta prawdziwe i
sluszne jest takie, ze wybory sa ustawione pod jednego kandydata.
Nie wiem, co moge w tej sytuacji Panstwu powiedziec, bo naprawde nie jest
dobrze. A nawet, szczerze mowiac jest bardzo zle – tak zle, jak nie bylo
jeszcze nigdy od wyborow w 89 roku.
Mamy w tej chwili w Polsce calkowite bezholowie i bezprawie, a
opozycja,ktora jako jedyna moglaby sie temu przeciwstawic, gdyby stworzyla
mocny, jednolity, zwarty front, zachowuje sie skrajnie dziecinnie i
niedojrzale, pograzajac w wewnetrznych klotniach o pietruszke. I grzeznie w
szczegolach, zamiast zajac sie sprawa najwazniejsza – tworzeniem wlasnego
wyrazistego przekazu pokazujacego prawde: ze rzad nie radzi sobie z
epidemia ani kryzysem gospodarczym, zadluza nas na potege, nie informujac o
tym opinii publicznej i lamie prawo. I ze trzeba z tym skonczyc.
Eliza MICHALIK

I rym,cym,cym- Stanislaw Tym
Z L O T Y T R O N
Dba o nas ojciec narodu i zrobi wszystko, by nim pozostac przez kolejne
piec lat.
Nerwowo snulem sie po pokoju i w ogole cos mna trzeslo niczym stara pralka,
ktora przy wirowaniu zawsze wychodzi z lazienki. I nagle – jak reka odjal.
Luz bluz, mawial zwykle moj sasiad, bo on myslal, ze to chodzi o bluzy, ze
sa takie luzne.
Moj luz wzial sie z telewizora. Ten glos tak mily, tak znajomy, niemal
rodzinny. Juz mu chcialem herbaty nalewac. Spojrzalem – mina trudno
dostepna, bo maseczka przykryta. Czolo spokojne, ale tam, pod spodem, musi
niezle buzowac. Ruchy rak symetryczne, tak by jedna drugiej nie klamala. I
te oczy plonace jak u Rejtana: Wara wam, zdrajcy… Wyobraznia mnie ciut
poniosla, bo okazalo sie, ze to tylko nasz prezydent wlasnie zaczal
przemowienie. Bedzie rozkrecal kampanie wyborcza. Juz sie cieszy, ze
wracamy do normalnosci, bo rzad odmraza gospodarke. Po to wlasnie premier
sprowadzil maseczki z Chin samolotem za 12 mln i uroczyscie przywital swoje
zakupy na lotnisku. Teraz nam je sprzeda przez Poczte Polska i ks. Rydzyka,
by handel znow nabral rozpedu. Ten panstwowy oczywiscie, a kto wie, moze po
pandemii sie okaze, ze prywatny byl niepotrzebny. Cena za sztuke nie jest
jeszcze ustalona, ale – zapewnial Andrzej Duda – nie zrobi dziury w
domowych budzetach.
Dba o nas ten ojciec narodu i zrobi wszystko, by nim pozostac przez kolejne
piec lat. Dlatego tez pewnie jednym podpisem zlikwidowal Panstwowa Komisje
Wyborcza trzy tygodnie przed wyborami. Na szyderstwo zakrawa, ze zapis ten
znalazl sie w ustawie zapewniajacej pomoc przedsiebiorcom w czasie
epidemii. PKW nie moze juz organizowac wyborow, zastapi ja firma Jacek
Sasin, wicepremier i logistyk. Komisji Wyborczej pozostalo jedynie liczenie
glosow oraz stawianie pieczatki. Na razie, bo kto zareczy, ze i to nie
zostanie jej odebrane. My, elektorat, zostalismy przy tym pozbawieni
mozliwosci glosowania poza miejscem zamieszkania i przez pelnomocnikow.
Duszenie praw obywatelskich odbywa sie planowo. Ile jeszcze wytrzymamy?
Nie ja jeden pamietam bolszewickie miazdzenie lekarza ze szpitala MSW w
Warszawie przez Zbigniewa Ziobre. Skuty kajdankami kardiochirurg byl
wciskany do policyjnej suki, a owczesny i obecny minister sprawiedliwosci
triumfowal: „Juz nikt nigdy przez tego pana zycia pozbawiony nie bedzie”.
Ziobrze marzyl sie wtedy zloty tron. Do dzis mu sie marzy. Nagrody nie
bylo, wiec wciaz musi szczekac na lancuchu u szeregowego posla. Moze
dlatego nienawidzi lekarzy i zapowiada wszczynanie sledztw przeciwko tym,
ktorzy odmowili pojscia bez ochrony, niemal z golymi rekami, do zakazonych
pacjentow. Nie slyszalem, by Ziobro upominal sie o godne warunki pracy dla
personelu medycznego. W Sejmie tez glosowal przeciwko cotygodniowym testom
prewencyjnym na koronawirusa. To zly czlowiek po prostu. Jesli
pokiereszowana Polska wyjdzie spod tej wladzy, Korea Polnocna juz nam ZZ
nie odda.
W trawie piszczy, ze Sasin z korespondencyjnymi wyborami nie zdazy. A ja
przypuszczam, ze moglby zdazyc, tylko trzeba je uproscic. Niech pan
organizator zamiast kart do glosowania przed 10 maja wysle wszystkim
uprawnionym list nastepujacej tresci: „Szanowny Panie (Szanowna Pani)
Poczta Polska sklada serdeczne podziekowania za udzial w wyborach i
wzmocnienie demokracji. Jednoczesnie z przykroscia musimy zawiadomic, ze
Pana (Pani) glos niestety gdzies sie zapodzial. Stajemy na glowie, aby sie
odnalazl. Z wielka przyjemnoscia poinformujemy o tym w odrebnej
korespondencji. Liczymy na dalsza wspolprace w kolejnych wyborach. Przy
okazji: prezydentem zostal pan Andrzej Duda z Krakowa”.
Stanislaw TYM

Holdys w �sNewsweeku”
P O M I D O R
W nocy obudzil mnie loskot. Zbieglem na dol, tuz za mna zona, ona sadzila,
ze to ja, ja, ze to ona, nic z tych rzeczy. Huknelo, stuknelo, zaszuralo i
zniklo.
Dom, w ktorym straszy. Wrocilismy. Godzine pozniej zona zeszla po butelke
wody i wtedy uslyszalem jej krzyk. Najszybsza winda swiata nie pokonuje
pieter w takim tempie, w jakim zbieglem na parter. Pod sufitem, na linii
kuchnia-salon, fruwalo czarne ptaszysko, zona gwaltownie otwierala
wszystkie zaluzje i drzwi. Kawka wpadla przez komin i wyleciala z zeliwnej
kozy w salonie. Szamotala sie, skrzydlami zwalala mlynki do kawy i pieprzu,
solniczki, robila demolke. Zrobilismy jej pare zdjec, zanim opuscila nasz
dom.
Wracajac na gore, siegnalem po lezacego w misce pomidora. Na poddaszu
ugryzlem go i zaniemowilem. Mial smak z bajki. Przyjrzalem mu sie w swietle
lampy. Wygladal jak te sprzed 60 lat, gdy jeszcze nie bylo w Polsce
pomidorow z Izraela ani ze szklarni zapelnionych trzmielami ze sztucznych
wylegarni, napedzanych sterydami i GMO. Nawet legendarny malinowy nie
mialby startu. Smak slodki, jak te przed laty, dojrzewajace w wiejskim
sloncu z pomoca natury. Zajadalismy sie nimi w przerwach miedzy zabawa w
wojne a meczami pilki noznej, siedzac na trzepaku, posypane cukrem lub
sola, ze szczypiorkiem ucietym z doniczek albo z kromka chleba z maslem i
cebula. Raper Dominik z ZDS, ktorego nie bylo na swiecie w tamtych czasach,
zapytal, na czym polega roznica smakow. Odpowiedzialem: „Cytryna i
pomarancza”. „Aha”, wystukal i zamilkl. Pewnie teraz kombinuje, gdzie
takiego pomidora zdobyc. A ja kupilem ich kilogram w naszym wiejskim
sklepie za kilka zlotych. Tyle. A teraz wykonam skret.
To byl w miare dokladny opis sytuacji, w jakiej zdjecie nadgryzionego
pomidora wrzucilem na Facebooka. Trzeba pamietac, ze jako zagrozony na
wszystkie mozliwe sposoby jestem na pelnej kwarantannie – moim jedynym
kontaktem ze swiatem jest internet. Wiec wrzucam fotke pomidora na fejsa,
pisze krotkie „mniam, mniam” i natychmiast, czyli o 4 rano, zjawiaja sie
pierwsze komentarze. „W nocy jesc nie wolno!”; „Przeciez masz cukrzyce!”;
„Niezdrowo, pomidor ma duzo potasu!” oraz rodzynek: „Na pewno nawieziony
nawozem Kaczynskiego”. Nie, ze ktos dopytuje o ten boski smak i mi
zazdrosci albo ze chce grac w pomidora. Nic z tych rzeczy. Kolejny wpis
brzmi: „Tez jestes czerwony”. Wrzucam zart, ze zjadlem do niego golonke,
dwa schabowe i pieczonego prosiaka – nic nie wskoral. Negatywne komentarze
(„Teraz takie szybko gnija”) zdominowaly dyskusje i usunalem je wszystkie w
cholere. Wtedy postanowilem, ze opisze, co naprawde zrobil z mozgami
Polakow owze Kaczynski.
Zauwazylem to dawno. W sklepie sprzedawczyni mowi na powitanie: „Czy oni
oszaleli?”. Pisze w internecie, ze swietny jest mafijny serial „Zero Zero
Zero” – komentarz: „To o Ziobro?”. Wrzucam nagranie Joe Cockera z
Woodstock, gdzie jest w pochlapanej teczowej koszulce – czytam: „Nie mialby
zycia w Polsce”. Wklejam akcje Henryka Kasperczaka z 1974 roku z meczu z
Brazylia, nasz pilkarz brutalnie chwyta wpol pedzacego Brazylijczyka –
„Szkolony przez Brudzinskiego”. Linkuje msze ks. Wojtka z Lasku
Bielanskiego z udzialem fenomenalnego spiewaka gregorianskiego – „Wszyscy
ksieza to pedofile”. Czegokolwiek dotkniesz – zle i z PiS w tle. Fotka Poli
Raksy? „Godek to to nie jest”. Jak u psa Pawlowa. I to sa najstraszniejsze
owoce Kaczynskiego – masowo zdewastowana psychika.
Nie jestem lepszy. Na ekranie Morawiecki na tle wielkiego rosyjskiego
odrzutowca opowiada bajki o tym, jak ten najwiekszy na swiecie samolot,
nieomal przez niego wymyslony, dzieki jego geniuszowi, przytargal do Polski
maseczki w ilosciach niemal takich jak te Dominiki Kulczyk i Jurka Owsiaka,
ktore przylecialy zwyklymi boeingami. Klik! W filmie „Wspomnienia z
przyszlosci” Ericha von Dänikena z 1970 roku jest taka scena: w czasie II
wojny swiatowej na jednej z wysp Pacyfiku laduja amerykanskie samoloty.
Wydaje sie, ze wyspa jest bezludna. Po wojnie okazalo sie, ze w okolicznych
lasach zyli jednak tubylcy i gdy ostatni Amerykanie odlecieli, pierwotni
ludzie zbudowali z galezi i trzciny samolot i modlili sie do niego. Uznali
to latajace cos za Boga. Wieczorami rozpalali ogniska, czekajac na jego
powrot. Tak powstala religia „kult cargo”. I to sie teraz dzieje w Polsce.
Zbigniew HOLDYS

P A R A F I A D A
-czyli jak plywac i nie zwariowac
( po raz drugi)
Juz cala ta sciema z coronawirusem zaczyna mnie mocno wkurzac. I nie tylko
mnie.
Golym okiem widac, ze to bardziej jakas ustawka i rezyseria, niz
przypadkowe nieszczescie.
Nie wierzgaj nogami, jak cie nie nie pierdola- mowi znane psychologiczne (
zyciowe ) powiedzenie.
Smiertelnosc na poziomie niecalych 5% i to smiertelnosc, gdzie bardziej
winne sa inne choroby, ktore i tak, predzej, czy pozniej spowoduja smierc,
spowodowala ogloszenie pandemii, nadajac jej tym samym wyolbrzymione
znaczenie.
Moja kolezanka, psycholog z psychiatryka z poludnia Polski, dzwoni do mnie
i mowi, ze ludziom sie glowy psuja od tego zamieszania i to nie tylko
pacjentom, ale takze lekarzom i psychologom.
Ludzie uciekaja, jedni przed drugimi i chowaja sie na widok czlowieka.
Jesli ta pierdolona retoryka potrwa jeszcze troche, a madrale z rzadu
zabronia kontaktow miedzyludzkich, to mamy bombe psychologiczna, polegajaca
na psychozie, nerwicy natrectw oraz wytworzeniu kilku nowych schorzen
psychiatrycznych ( fobia spoleczna..), ktore na stale utrwala sie w zyciu
spoleczenstwa.
Moze jeszcze wymysla na to lekarstwa ( przeczulony czlowiek, kiedy boi sie
wszy, zaczyna sie drapac na samo wspomnienie o wszawicy ).
Czlowiek jest istota spoleczna i potrzebuje drugiego czlowieka do przezycia
i dla zdrowia psychicznego. Strach przed drugim czlowiekiem spowoduje
upadek spoleczenstwa.
Nie trzeba byc zadnym psychologiem, aby to zrozumiec. Wystarczy troche
zdrowego rozsadku.
Pozdrawiam serdecznie i prosze przede mna nie uciekac na ulicy,
Karol
————
Dr. Karol Parafian psycholog MARYNARZ

W I A D O M O S C I C E L N E A L E Z A T O B E Z C Z E L N E
Kronika popkulturalna Kuby Wojewodzkiego.
* Genialny portret TVN namalowaly „Wiadomosci” TVP pedzlem Marcina
Tulickiego. Wyszlo na jaw, ze Edward Miszczak zakladal PZPR, matka Justyny
Pochanke rzadzila FOZZ, a sama telewizja to ubecka melina. Kamien spadl mi
z serca. Wreszcie wiem, ze dobrze trafilem.
* Walczcie z wirusem, nie z kobietami. Tym jednym zdaniem Dawid Podsiadlo
znow przeszedl do historii. To dobry ruch wizerunkowy, bo sa uzasadnione
obawy, ze to on przyczynil sie do rozwoju zarazy, wyspiewujac niedawno
tekst: „Zamieszkac w kamienicy, nie myc rak”.
* Dziennikarz katowickiego „Sportu” Robert Mucha skrytykowal Roberta
Lewandowskiego za obnoszenie sie nowym porsche w czasach pandemii. To
obrzydliwe – grzmi Mucha. – Ludzie traca podstawy swej egzystencji. Zgadzam
sie. Nie powinnismy chodzic przy inwalidach, rozmawiac przy gluchoniemych
oraz zyc przy martwych.
* Wrocila Kaja Godek, jedna z najpopularniejszych Polek wsrod Polek. Kaja
znana jest z tego, ze kocha zycie, ale zupelnie inaczej niz my. Ostatnio
zaslynela takze stwierdzeniem, ze nie wie, kim jest Anja Rubik, a nastepnie
checia pozwania jej do sadu. Ilekroc patrze na Kaje, to jestem szczesliwy,
ze zdazylem sie urodzic, bo dzis tobym juz nie chcial.
* Danuta Martyniuk jak lwica broni uciekajacego z kwarantanny syna Daniela.
Do komentujacych jego zachowanie na Facebooku wystosowala apel:
„Pozamykajcie te mordy”. Ladne. W myslach czesto tak samo odnosilem sie do
artystow disco polo. I tez nieskutecznie.
* Ilona Felicjanska wlasnorecznie i dobrowolnie zglosila sie na odwyk do
szpitala psychiatrycznego. Oto, do czego prowadzi przedawkowanie alkoholu,
mediow i malzenstwa. W proporcjach: trzy czesci alkoholu, szczypta
malzenstwa i cwiartka mediow.
* TVP oraz miasto Opole zdecydowaly sie przeniesc tegoroczny Krajowy
Festiwal Piosenki Polskiej na poczatek wrzesnia. To doskonala data. W
naszej krajowej tradycji poczatek wrzesnia kojarzy sie z tragediami.
* Ta wiadomosc na kilka minut wygrala z koronawirusem, Kaja Godek, a nawet
Malgorzata Rozenek. Dyrektor programowy TVN Edward Miszczak spotyka sie z
aktorka Ania Cieslak. Gratuluje. Edward to spec od ogladalnosci, wiec
powinno im sie udac. Bo milosc na wiek sie nie oglada.
* Znany komik Abelard Giza napisal list do Jaroslawa Kaczynskiego. „Panie
Jarku, pozwalam sobie na ten familijny ton, bo widuje pana ostatnio
czesciej niz wlasnych rodzicow. Naczelniku brzmialoby jakos oschle, a Panie
Boze zajete jeszcze”. Zarty zartami, ale Giza zblizyl sie do tematu. Co
najmniej na odleglosc aureoli.
* To byl tydzien pisania listow do Jaroslawa Kaczynskiego. Najslynniejszy
byl ten Ilony Lepkowskiej, ktory stal sie najdluzej komentowanym hitem
Facebooka w kwietniu. Zostal nawet zekranizowany przez „Wiadomosci” TVP. Z
pania Ilona tak juz bywa, ze cokolwiek napisze, to wychodzi serial.
Kuba WOJEWODZKI

MICHAL JURECKI: Z TESKNOTY ZA RODZINA
Medalista mistrzostw swiata z reprezentacja Polski, zwyciezca Ligi Mistrzow
z VIVE Kielce Michal Jurecki o powrocie do kraju i problemach pilki recznej.
Dlaczego po roku w Niemczech zdecydowal sie pan na powrot do PGNiG
Superligi?
-Powodow bylo kilka. Jednym z glownych na pewno to, ze bylem w Niemczech
bez rodziny. Rozlaka zle wplynela na moje dzieci i zone. Ciesze sie, ze
kiedy postanowilem wrocic, to odzew byl naprawde spory, a zainteresowanych,
oprocz Azotow Pulawy, takze kilka innych klubow. Odbieralem rozne telefony,
ale teraz ciesze sie, ze bede gral w Pulawach.
Poprzednio wytrzymal pan za granica trzy lata.
-Wtedy bylem z zona i z dzieckiem, moja starsza corka urodzila sie w
Niemczech. Teraz rozlaka byla jednym z glownych powodow powrotu. Oczywiscie
byly tez przyczyny typowo sportowe.
Czemu wybral pan Pulawy?
-To klub, w ktorym od wielu lat panuja stabilne, dobre warunki. Nie ma
wiekszych problemow organizacyjnych, wiec zawodnicy moga sie skupic na
grze. Wazne tez dla mnie bylo, ze w Pulawach bedzie pracowal Lars Walther.
To trener znany w Polsce, ktory zdobyl mistrzostwo Polski z Orlen Wisla
Plock. Moge sie od niego czegos nauczyc.
Z Azotami mozna tez walczyc o medale, chociaz o zloto jest ciezko, bo
rzadzi duet Kielce – Plock.
-Pulawy co roku walcza przynajmniej o miejsce w polfinale. Trzeba pamietac,
ze Vive Kielce i Wisle Plock ciezko jest ograc w serii play-off, ale
przynajmniej jeden mecz z nimi mozna wygrac. Wydaje mi sie, ze takie
druzyny jak Gwardia Opole, NMC Zabrze czy Azoty Pulawy wzmacniaja sie, zeby
ten duet rozbic. Nie chce jednak skladac deklaracji pod tytulem „zdobede
medal”. Chce sie skupiac na kazdym kolejnym meczu.
Czy dominacja Kielc i Plocka to zle dla ligi? Prezes VIVE chcialby, zeby
wiecej druzyn walczylo o mistrzostwo.
– Bertus Servaas sprowadzil Bogdana Wente i powoli budowal zespol, ktory w
2016 roku wygral Lige Mistrzow. Pozniej tym samym tropem ruszyla Wisla
Orlen Plock i dwa razy z rzedu awansowala do najlepszej szesnastki. Teraz
trzeba, zeby inne kluby poszly dobra droga. Wtedy bedziemy miec piec druzyn
stanowiacych o sile ligi. Tak jest w Niemczech.
Ale teraz kibice w calej Polsce wiedza, ze jak przyjedzie VIVE lub Wisla,
to nalezy sie liczyc z porazka.
-Jak jezdzilem z VIVE po calej Polsce, do Piotrkowa, Glogowa, Zabrza czy
Gdanska, to nasza druzyna zawsze przyciagala kibicow na trybuny. Szkoda, ze
takich meczow bylo malo w sezonie. Trzeba zrobic wszystko, zeby nasza liga
byla wyrownana. Kiedy kibice zobacza, ze chocby o srebro mozna powalczyc,
to beda przychodzic na trybuny. Za wynikami pojda sponsorzy.
Bedzie pan liderem druzyny, gdzie jest kilku mlodych graczy. Pomaganie im
to tez pana zadanie?
-Wydaje mi sie, ze zawsze, chocby wtedy, kiedy gralem w Kielcach czy w
kadrze, to cos mlodym podpowiadalem. W Pulawach tez tak bede robil.
-Ze szkoleniem mlodziezy jest chyba problem, niewielu Polakow trafia do
czolowych europejskich klubow…
-To pytanie do osob, ktore tym szkoleniem sie zajmuja. Kiedys rzeczywiscie
wiecej nas gralo poza Polska. W latach 2007 – 2012 tylko czterech zawodnikow
w kadrze bylo z Polski, a reszta przyjezdzala na zgrupowania z zagranicy.
Dlatego tez jakosc naszej gry byla inna. Zawsze mowilem, ze jesli ktos ma
okazje, to niech wyjedzie. Rozwijalismy sie dzieki wystepom w innych ligach.
Pan wtedy skoczyl na gleboka wode.
-Wyjezdzalem za granice, majac 23 lata, zeby podnosic poziom sportowy. W
Bundeslidze po pol roku zmienilem klub, bo w HSV Hamburg prawie nie gralem.
Poszedlem do TuS N-Lubbecke, ktory byl wtedy na dole tabeli, i gralem po 50
minut w meczu. Nie chodzilo o zarabianie, tylko o granie. Za lepsza gra
przyjda wieksze pieniadze. Potem wrocilem do Kielc, ale nie dlatego, ze
musialem, bo rownolegle mialem propozycje Rhein Neckar Lowen, SC Magdeburg
czy Fuchse Berlin. Chcialem byc czescia wielkiego projektu, widzialem wizje
budowania zespolu, dlatego zdecydowalem sie na VIVE.
A przepis o dwoch Polakach na boisku, co pan o tym sadzi?
-Wiekszosc druzyn nie bedzie miala z tym klopotow. Jesli w klubie jest
trzech, czterech obcokrajowcow, to zawsze przynajmniej dwoch Polakow bedzie
na parkiecie, i to niekoniecznie mlodych. Kielce i Plock tez maja Polakow w
swoich szeregach, chociaz nie az tylu, ilu bysmy sobie zyczyli. Skoro
najlepsi polscy mlodzi pilkarze nie tylko nie maja zagranicznych ofert, ale
nawet w naszych czolowych druzynach nie ma zbyt wielu takich, ktorzy
stanowiliby o ich sile, to znaczy, ze jest problem. W Kielcach kiedys bylo
duzo Polakow, ktorzy stamtad trafiali do reprezentacji i zapewniali jej
jakosc.
Wasze pokolenie juz dawno temu ostrzegalo, ze moga byc problemy. Jak pan
patrzy na obecna reprezentacje?
-Nasze slowa sie potwierdzaja. Zagralismy trzy mecze w mistrzostwach Europy
i trzeba bylo wrocic do domu, ale tego mozna sie bylo spodziewac, patrzac
na rywali, czyli Szwecje, Slowenie i Szwajcarie. Cieszy to, ze kilku
zawodnikow pokazalo sie z dobrej strony. Dla kazdego to jest nauka,
doswiadczenie, jak wielka impreza wyglada od srodka. Mieszka sie z innymi
druzynami w jednym hotelu, spotyka sie tych zawodnikow na korytarzach, na
sniadaniach, obiadach. Dobrze, ze chlopcy to przezyli. Trzymam kciuki, zeby
dostali sie na kolejne mistrzostwa.
Rozmawial:
Lukasz MAJCHRZYK
————————-
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)
————————————————————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *