Dzien dobry – tu Polska – sobota, 24 sierpnia 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 227 (5157) 24 sierpnia 2019 r.
W E E K E N D

Nie on winien…
” Minister sprawiedliwosci Zbigniew Ziobro zwrocil sie w piatek do Krajowej
Rady Sadownictwa o przygotowanie kodeksu etyki regulujacego zachowanie
sedziow w mediach spolecznosciowych – poinformowal resort sprawiedliwosci.
Wedlug ministerstwa, „inicjatywa ta ma na celu oczyszczenie srodowiska
sedziowskiego z zachowan niegodnych przedstawicieli wymiaru
sprawiedliwosci”.
-NIE ON WINIEN, ONA WINNA, BO MU DAWAC NIE POWINNA
– Kto pamieta to powiedzonko?
– pyta Andrzej Lewandowski
-Ja pamietam i czesto podspiewuje (do muzyki wlasnej)- Wasz:
Gargamel Rozspiewany

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Witam
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 10. 257,22
(dziesiec tysiecy dwiescie piecdziesiat siedem zl 22 gr). Wplaty w ostatnim
tygodniu to 525 zl a wydatki – pomoc dla Bogdanka z Ukrainy (leki i srodki
pomocnicze). Gromadzimy dalej na pomoc dla Bogdanka, Igorka oraz dla Kuby
(zaplata za faktury w Brukseli).
Kiedys pomoglismy Klaudii w zakupie drogich witamin, ktore sa jej niezbedne
w leczeniu po przeszczepie pluc. Witaminy wciaz jej sa potrzebne. Czy kwota
kilkuset zlotych dla mlodej dziewczyny z Torunia znalazlaby sie w
Pogotowiu, zeby ja wspomoc ?
pozdrawiam
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow
Gargamel: Kokiet i Pieszczoch z tego Slawka Janusa: „Czy kwota kilkuset
zlotych dla mlodej dziewczyny z Torunia znazlaby sie w Pogotowiu?” -pyta
jakby z gory nie znal odpowiedzi. Kup te witaminy i pozdrow Klaudie od
Wujkow Marynarzy, a i o Dziadku Gargamelu nie zapomnij.
A Wy nie zapominajcie o Sklepiku Dowolnych Cen i Galerii Wujka Dzidka-
piekne obrazki czekaja (ceny dowolne!). W sam raz na sciany Waszych ubogich
marynarskich chatynek…

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.9371 PLN Euro: 4.3572 PLN Frank szw.: 3.9876 PLN Funt:
4.8050 PLN Gielda 23.08.2019 r. godz. 17.00 WiG 56047 (-0.13%)_
WiG30 2406 (-0.16%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.86 PLN Euro: 4.30 PLN
Funt: 4.73 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.83 PLN
Euro: 4.27 PLN Funt: 4.76 PLN

Pogoda w kraju
Na Podkarpaciu i w Malopolsce okresami moze sie chmurzyc. W Tatrach i
miejscami na Podhalu, w Orawie i Spiszu mozliwe sa burze. Temperatura od 25
stopni C na Suwalszczyznie do 30 st. C na Dolnym Slasku.

Czy Pani lubi Zaluckiego?
GASTRONOMICZNA UDREKA
Tak to bywa normalnie,
tak wyglada to co dzien:
Zanim czwarta wybije,
ja juz jestem w gospodzie,
Zanim znajde krzeselko,
juz sie dramat zaczyna.
Zanim kelner sie zjawi,
mija lekko godzina.
Zanim karte mi poda,
tez sie kwadrans uzbiera,
Zanim z karty wybiore,
dawno nie ma kelnera!
Zanim kelner powroci,
w kiszkach tirli-bum-hopsa,
Zanim klopsa zamowie,
w kuchni nie ma juz klopsa.
Zanim zmienie na flaczki,
kelner zmienia na zrazy,
Zanim poda mi zrazy,
mdleje z wdziekiem piec razy.
Zanim wody przyniosa
i przywroca mi zycie,
Ktos mi zraza jesc zacznie
tudziez gwizdnie nakrycie…
Zanim nowe podadza,
juz wystyga moj zraz,
Zanim zraz mi zaszkodzi –
na kolacje juz czas!
I na nowo sie wszystko
regularnie zaczyna:
Zanim kelner sie zjawi,
mija lekko godzina.
Zanim z karty wybiore,
znowu nie ma kelnera,
Zanim tamto – to owo
i te de, et cetera…
I tak w kolko. Bez konca –
bo wciaz nic sie nie zmienia…
Jak w tym wierszu: jest wierszyk,
ale brak zakonczenia.
——————————-
Marian ZALUCKI

A co na to Jaroslaw K?
ZORGANIZOWANA GRUPA NEKAJACA SEDZIOW
W ministerstwie sprawiedliwosci dzialal zorganizowany system dreczenia i
niszczenia ludzi. I tak nalezy go nazywac, a nie „farma trolli” czy
„hejtem”, poniewaz uzywanie tych okreslen umniejsza range tego, co zrobiono
sedziom. To nie jest zaden „hejt”, tylko olbrzymia afera na szczytach
wladzy.
Pytanie, jak skutecznie i szeroko dzialal system. Czy wiedzial o nim, a
moze zlecil go minister sprawiedliwosci? Czy wiedzial o nim premier i szef
PiS, Jaroslaw Kaczynski? I najwazniejsze z pytan: czy to jednostkowy
przypadek, czy po prostu sposob w jaki PiS radzi sobie z krytykami i
przeciwnikami politycznymi?
Jedno jest pewn: bez wzgledu na to, czy Zbigniew Ziobro wiedzial o sprawie,
zlecil ja, a moze wszystko dzialo sie poza nim, powinien zostac
zdymisjonowany. Jest ministrem sprawiedliwosci i ma obowiazek wiedziec, co
dzieje sie w jego resorcie. Jesli nie wiedzial, jest niekompetentny i
nieudolny, jesli wiedzial, byc moze jest przestepca, a na pewno naduzyl
uprawnien ( o co zreszta byl juz w swojej karierze oskarzony). W obu
przypadkach dyscyplinarne zwolnienie go z pracy jest prosta koniecznoscia.
Dymisja Ziobry jest niezbedna takze z innej przyczyny: jego obecnosc w
ministerstwie blokuje mozliwosc rzetelnego wyjasnienia tej afery, poniewaz
jako prokurator generalny musialby nadzorowac sledztwo we wlasnej sprawie,
co w panstwie prawa jest zlamaniem wszelkich norm i jest kompletnie nie do
pomyslenia.
Jesli Ziobro pozostanie na stanowisku oznacza to, ze wymiar sprawiedliwosci
jest kompletna farsa. Grupa „Kasta” nekajaca sedziow krytykujacych
upolitycznienie sadow przez PiS i Ziobre, opisana przez portal Onet,
zostala zalozona dlugo przed ta sprawa, co rodzi szereg pytan. Jednym z
wazniejszych jest to, czy nekano lub zamierzano nekac jeszcze kogos? Czy na
celowniku byli niewygodni dziennikarze, profesorowie, prawnicy lub
przedstawiciele innych grup zawodowych i spolecznych krytykujacych
poczynania rzadu?
Przypominam, ze nekajacymi nie byli wylacznie szeregowi pracownicy
ministerstwa, ale takze, oprocz wiceministra sprawiedliwosci, sedzia Jakub
Iwaniec, rzecznicy dyscyplinarni, prezesi sadow i czlonkowie powolanej
przez PiS neo- KRS.
Szybkosc i nerwowosc reakcji na te sprawe najwyzszych wladz panstwowych,
brak dementi i blyskawiczna dymisja wiceministra sprawiedliwosci Lukasza
Piebiaka, ktora w ocenie premiera Morawieckiego „konczy sprawe” daje do
myslenia.
Bo kazdy rozsadny czlowiek rozumie, ze dymisja Piebiaka, przeprowadzona
zreszta w kuriozalny sposob (wyglosil aroganckie oswiadczenie z ktorego
wynika, ze nic zlego sie nie stalo, a on ustepuje, zeby nie szkodzic PiS –
owskim reformom) w normalnych warunkach nie powinna byc dla szefa rzadu
koncem, a przeciwnie – poczatkiem wyjasniania tej sprawy.
Do wyjasnienia jest bowiem cale mnostwo rzeczy, pytan, ktore musi postawic
sobie kazdy rzetelny sledczy i odpowiedzialny polityk. Polska opinia
publiczna musi dowiedziec sie, dla wlasnego bezpieczenstwa i spokoju, ilu
pracownikow ministerstwa bylo w grupie nekajacej sedziow? Kto ich do tego
zadania zwerbowal? Kto byl zleceniodawca, pomyslodawca i mozgiem tej
operacji? Komu przyniosla korzysc? Ile i kto im placil za oczernianie,
niszczenie, pomawianie i wysmiewane sedziow? Z czyich pieniedzy? Od kiedy?
Czy Piebiak i inni sedziowie winni nekania, powinni poniesc
odpowiedzialnosc karna? Czy dzialali samodzielnie, w oderwaniu od
przelozonych? Czy tez minister, premier lub prezes PiS, byli zamieszani w
te sprawe? Czy to jednostkowy przypadek, czy praktyki usankcjonowane przez
PiS? Systemowy i zorganizowany sposob na pozbywanie sie krytykow? Jaka
gwarancje maja obywatele, inne grupy spoleczne i zawodowe krytyczne wobec
wladzy ze nie spotka ich to samo? Jakie srodki rzad zamierza przedsiewziac,
po dokladnym wyjasnieniu tej afery, zeby podobne sytuacje sie nie
powtarzaly? Kto bedzie winny (przypominam, ze nekajacym ujawniono prywatne
adresy sedziow) jesli jakiemus sedziemu lub czlonkowi jego rodziny stanie
sie krzywda?
Jest tak wiele, tak bardzo waznych pytan w tej sprawie i tak wiele kwestii,
ktore musza zostac wyjasnione do konca i ujawnione opinii publicznej, ze
tylko ktos o bardzo zlej woli, lub ktos, kto ma cos do ukrycia, moze mowic,
ze dymisja Piebiaka konczy sprawe. A poniewaz tym kims jest premier i
poniewaz minister sprawiedliwosci, chocby z racji zajmowanego stanowiska
odpowiedzialny za te niewyobrazalna afere, pozostaje na stanowisku,
sytuacja jest coraz bardziej niepokojaca.
Zauwazcie tez panstwo, ze mimo burzy medialnej, glosu w sprawie nie zabral
Jaroslaw Kaczynski. Nie obchodzi go, ze jego ludzie, jego nominaci firmuja
dreczenie sedziow i niszczenie ludzi? A moze w gre wchodza inne powody?
Jest w tej sprawie zbyt wiele pytan, na ktore odpowiedzi wydaja sie nie
interesowac tych, ktorzy teoretycznie powinni byc nimi zainteresowani
najbardziej.
Eliza MICHALIK
(Dostarczyl z morza Egon Olsen)

7 tys. wakatow w calym kraju
NAUCZYCIELE PRZESTALI SIE MNOZYC
Rok szkolny 2019/2020 moze przejsc do historii jako rok najwiekszego ruchu
kadrowego. Jako rok naglych odejsc z pracy. Nikogo nie mozna byc pewnym:
ani mlodego, ani starego.
O nauczycielach mowilo sie, ze mnoza sie jak kroliki. Wszedzie ich pelno.
Zeby dostac prace w szkole, trzeba bylo miec mocne plecy. Na miejsce
czekalo sie latami. Az ktos odejdzie na emeryture, wezmie roczny urlop na
poratowanie zdrowia, powaznie zachoruje.
Pracy w szkole sie nie porzucalo. Nauczyciele wiedzieli, ze nowej moga juz
nie znalezc. Kiedy ktos nowy zaczynal pracowac, wszyscy wiedzieli, ze to
musi byc znajomy pani dyrektor. Albo kolega jej meza. I tak zwykle bylo. Z
ulicy nikt nie przychodzil. Nawet nie bylo sensu pytac, czy jest wolny
etat. Sekretarka uprzedzala, ze czlowiek z zewnatrz nie ma najmniejszych
szans. Bez polecenia?
Z politowaniem patrzylo sie na studentow, ktorzy wybierali przygotowanie
pedagogiczne i przychodzili do nas na praktyki. Po co to robia, przeciez
szkoly sa wypelnione nauczycielami? Wolnych miejsc nie ma. Jedna ze
studentek tak bardzo chciala uczyc, ze przez rok pracowala u nas za darmo.
W ramach wolontariatu prowadzila zajecia przygotowujace do egzaminu
maturalnego, kola zainteresowan dla klas mlodszych. Po wakacjach dostala
pol etatu i byla szczesliwa.
Reforma oswiaty podzialala jak zaraza
To wszystko sie skonczylo, gdy w MEN zasiadla Anna Zalewska. Pani minister
dokonala niemozliwego i w ciagu czterech lat urzedowania wybila polowe
krolikow. Nauczycieli zaczelo brakowac. Reforma oswiaty podzialala jak
zaraza, strajk dobil reszte. Najpierw przetrzebieni zostali nauczyciele
przedmiotow scislych. Kolega fizyk wczesniej zapieral sie nogami i rekami,
byle tylko nie przejsc na emeryture. Bal sie, ze z emerytury nie wyzyje, a
godzin w szkole nigdzie nie znajdzie. Dlatego blagal szefowa o kolejny rok,
potem o jeszcze jeden, az nagle odszedl z wlasnej nieprzymuszonej woli.
Zaraz tez przyszedl z wiadomoscia, ze nigdy nie zarabial takich pieniedzy
jak obecnie. Oprocz emerytury bierze wynagrodzenie z dwoch szkol. Nastaly
zlote czasy – brakuje fizykow.
Przyjaciel, ktory od kilku lat jezdzil z Lodzi do Warszawy, bo tylko tam
byla praca dla historyka, nagle moze przebierac w ofertach w Lodzi. – Mam
cztery etaty – mowi – ale wszystkich nie wezme. Zgodzilem sie wszedzie,
gdyz nie wiedzialem, ze tak to sie potoczy. Nie wiem tylko, z czego
zrezygnowac. Wciaz sie boje, ze propozycje moga byc nieaktualne. Kolega
planuje we wszystkich czterech szkolach podpisac umowy, a zrezygnowac
dopiero wtedy, gdy bedzie mial w reku papier. Idealem byloby zostawic sobie
dwie szkoly, tak na wszelki wypadek.
Mnie tez nie chcialo sie wierzyc, gdy dowiedzialem sie, iz dyrektorka szuka
polonisty. Polonisty? Nie pamietam takiej sytuacji od 25 lat. Ja jestem
polonista i przyszedlem do tej pracy oczywiscie z polecenia. Plecy nie byly
na tyle mocne, abym od razu dostal caly etat. Dostalem czesc, a na reszte
musialem poczekac, az ktos odejdzie. Oj, dlugo czekalem. Nastepnego
poloniste przyjeto po kilkunastu latach. Pociotek, znajomek, diabli wiedza,
na pewno zaden obcy. I tak az do tego roku. Sami spowinowaceni i
skoligaceni nauczyciele. Nagle szok, pani dyrektor szuka polonisty. Znaczy
sie z rodziny, ze znajomkow nikt nie chce przyjsc. Podobno z obcymi tez
jest problem. Kroliki przestaly sie mnozyc.
Korepetycje – szansa, by dorobic
Starzy masowo odchodza na emeryture. Juz sie nie boja, gdyz wiedza, ze do
emerytury bez problemu dorobia. Jesli chca, dostana godziny w szkole, jesli
nie, moga udzielac korepetycji. Chetnych – cudowny skutek reformy oswiaty –
w brod. Trzeba byc idiota, aby z tego nie skorzystac. Jedna z kolezanek,
emerytka, powiedziala, ze pieniadze z korepetycji odklada na skrzypce dla
wnuczki. Kosztuja jak pol kawalerki, ale wierzy, ze da rade. W dwa lata
powinna sie wyrobic.
Odchodza tez mlodzi, a wlasciwie „niestarzy”, gdyz mlodych nauczycieli nie
ma. Jeden z polonistow – dlatego dyrekcja szuka nowego – oswiadczyl, ze ma
dosc pensji, za ktora nie moze utrzymac rodziny. Jesli nie dostanie tysiac
zlotych podwyzki, odchodzi. I odszedl. Na poczatku na bezplatny urlop,
troche z dusza na ramieniu, bo przeciez kto chcialby zatrudnic bylego
nauczyciela na godziwych warunkach? Nagle okazalo sie, ze rynek chlonie
nawet gotowych do przekwalifikowania sie humanistow. I tysiac wiecej kolega
dostal, o czym nas szybko poinformowal, bez problemu. Oby to nie wywolalo
efektu kuli sniegowej.
Praca w szkole przestala byc atrakcyjna
W calym kraju brakuje tysiecy nauczycieli. Wedlug sondazu „Dziennika Gazety
Prawnej” w osmiu wojewodztwach (lodzkim, mazowieckim, malopolskim,
zachodniopomorskim, lubelskim, opolskim, wielkopolskim i swietokrzyskim)
brakuje ponad 7 tys.
Nie wierzylbym w te doniesienia, gdybym na wlasne oczy nie widzial, co sie
dzieje. Mlody nauczyciel jezyka francuskiego, stazysta, z dnia na dzien
odszedl ze szkoly, gdzie uczy sie moje dziecko. A wlasciwie porzucil ja w
trakcie roku szkolnego. Takie rzeczy mialy sie nigdy nie zdarzac. Nie
wytrzymal dwoch miesiecy do konca stazu. Na pozegnanie przyslal informacje,
ile zarabia w nowej pracy. Przyslal dzieciom, bo kolezanek i kolegow nie
chcial draznic.
Matematyk, gdy go chwala, ze zna sie na swoim przedmiocie, odpowiada, ze
gdyby sie naprawde znal, nie pracowalby w szkole. Nie ludzmy sie, dobrych
fachowcow w szkole nie ma – mowi i szokuje uczniow. Widac, ze jedna noga
jest juz w innym miejscu. Jeszcze sie waha, w koncu spedzil pod tablica
kilkadziesiat lat. Jednak odejdzie, na pewno odejdzie. Historyk na pytanie
uczniow, co jest jego marzeniem, odpowiedzial, ze w dwa lata sie stad
zwinac. – To wlasciwie nie jest marzenie, to realny plan – powiedzial. Inny
historyk, ktory po likwidacji gimnazjum trafil do podstawowki, mowi, ze
musi byc glupi, iz tu pracuje. Po wakacjach idzie jednak po rozum do glowy.
Nie dzwonia znajomi, ktorzy zawsze w okresie wakacyjnym dzwonili, aby
prosic o pomoc w znalezieniu pracy w szkole. Czy moglbym polecic ich pani
dyrektor? Czy mogliby powolac sie na znajomosc ze mna, czy moglbym
wczesniej zadzwonic do tej konkretnie osoby i rekomendowac przyjaciela?
Zaden nauczyciel juz do mnie nie dzwoni. Nikt nie prosi o zalatwienie
pracy. Za to zagaduja dyrektorzy. Jedni niesmialo, jakby sie wstydzili, ze
na to im przyszlo, iz do ich renomowanej placowki nie ma chetnych do pracy.
Nie wala drzwiami i oknami, nie zabiegaja, nie powoluja sie na znajomosci.
Potrzeba belfrow od wszystkiego
Inni dyrektorzy zagaduja smielej, ale widac, ze nie maja wprawy w
pozyskiwaniu pracownikow. Zaczynaja od przedstawienia wymagan, chwala sie
renoma szkoly, zdolnymi uczniami, a zapominaja powiedziec, co sami oferuja.
Czasy sie jednak zmienily. Czy znam – pyta pani dyrektor – kogos, kto ma
prawo uczyc kilku przedmiotow? Przydalby mi sie taki na wszelki wypadek.
Nie wiem bowiem, kto odejdzie. Moze anglista, moze matematyk, moze biolog.
Moze ja, moze ty. Wiec jakbys znal kogos takiego, to przyslij go do mnie.
Chcialabym go sprawdzic.
Najbardziej poszukiwany specjalista na rynku oswiatowym nazywa sie „serwis
universal” – belfer od wszystkiego. Rok szkolny 2019/2020 moze przejsc do
historii jako rok najwiekszego ruchu kadrowego. Jako rok naglych odejsc z
pracy. Nikogo nie mozna byc pewnym, ani mlodego, ani starego, wiec jak
chcemy utrzymac poziom, musimy miec pod reka multispecjaliste. Trzeba by go
jednak zatrudnic na specjalnych warunkach – z pominieciem Karty
Nauczyciela. Przeciez za 2 tys. zl na reke nie przyjdzie nawet taki, ktory
ma prawo uczyc jednego przedmiotu.
Dariusz CHETKOWSKI

I rym,cym,cym- to znowu Tym!
SIERPIEN I MLOTEK
Pogrzeb trzeciej wladzy odbedzie sie 13 pazdziernika.
To krociutkie opowiadanko czytaja Panstwo na wlasne ryzyko, poniewaz kracze
ono o naszej najblizszej przyszlosci. Glownie o tym, jak zapytal kota pies:
Co tam, bracie, z neoKRS?
Pod koniec sierpnia na polskim niebie pojawila sie chmurka brzeczacych
chrabaszczy. Tak, przynajmniej na pierwszy rzut oka i ucha, sie wydawalo.
Ale na drugi rzut okazalo sie, ze to wszystkie nasze samoloty lecialy na
wysokosci 2019 m (precyzyjnie, dla uhonorowania roku wyborczego) w
szyderczym szyku „Rozpacz szpiega”, by zademonstrowac opozycji, zdrajcom,
komunistom oraz „pomylce antropologicznej” LGBT, ze ich weszenia i knowania
sa rownowarte.
Samoloty zrzucaly tony ulotek. Oto ich tresc: „Do polskich patriotow, do
ciebie, narodzie katolicki, piszemy te slowa prawdy o KRS. Otoz wszyscy jej
czlonkowie, czyli my, autorzy tej ulotki, otrzymalismy podpisy poparcia od
elit polskiego sadownictwa. Nazwisk nie podajemy ani naszych, ani elit,
gdyz UE wymyslila RODO. My, prawnicy, musimy tych zasad unijnych strzec.
Liczni sa bowiem wciaz polscy obywatele zainfekowani
marksistowsko-bolszewicka bakteria (cholerismus stalinismus), ktorzy chca
nam przeszkodzic w tym cudownym rejsie na wyspe wolnosci. Uwierzcie nam:
Niechaj od Tatr az do morza/da nam szczescie laska Boza/Niech od Bugu az do
Odry/Plaszcz Maryjny gwiezdny modry/Prowadzi was bez trosk i lez/Wasz KRS”.
Ulotki zbierano, nalepiano gdzie sie da, a najwieksza frajde mieli rybacy,
ktorzy na jeziorach lowili je sieciami. Ale zanim zdazyly wyschnac, juz
nastepnego ranka – a byl to 1 wrzesnia – samoloty rozrzucily nowe: „Rodacy!
Wygralismy druga wojne, wygramy i te trzecia, z LGBT. Wy bedziecie tworzyc
jutro, na tej ziemi bedziecie o tym jutrze decydowac, nie oni tam gdzies w
Brukseli czy w innych stolicach. My, nizej niepodpisani (RODO), elita
polskiego sadownictwa przysiegamy, ze do KRS poparlismy najwybitniejszych.
Samych krysztalowych patriotow! Mowil nam o nich nasz patron marszalek
Kuchcinski, mowil, kim sa, bo listy poparcia podpisywalismy w ciemno, z
opaskami na oczach, aby nie bylo podejrzen, ze kogos faworyzujemy. Polska
KRS jest zaszczytem Europy, a dopiero za tym szczytem jest wyspa wolnosci.
To polska wyspa, nie potrzeba nam wiz. KRS i PiS”.
Ludnosc zbierala grzyby i ulotki, ktorych jednak z dnia na dzien
przybywalo. Liczne organizacje przylaczaly sie bowiem do obrony Krajowej
Rady Sadownictwa. Na wszystkich kartofliskach w Polsce, w bruzdach wsrod
ziemniaczanych lodyg, pojawili sie pelzajacy zolnierze. Ochraniala ich
spolecznosc lokalna terytorium, na ktorym sie znalezli – stad nazwa Wojska
Obrony Terytorialnej. Wymyslil to jeden geniusz wojny (RODO). Wszystkie
druzyny czolgaly sie teraz razem, wiedzione przez miejscowych proboszczow w
polowych sutannach. Z entuzjazmem wciskali w kartoflana nac ulotki z haslem
„KRS duma i chwala narodu”. Co jakis czas intonowano zaspiew: Wy tam w
Brukseli belgijskie frytki zrecie/A my w ziemi polskiej utytlani jak dzieci
krecie/Tak bedziemy pelzac do sil naszych kresu/dla chwaly Maryi, broniac
KRS-u. Poznym wieczorem w srebrzystym swietle ksiezyca zolnierze przekonali
sie, ze poeta Galczynski mial racje – ukazal im sie dzik z glowa Batorego i
przemowil: Polacy, nigdy sie nie dowiecie, co kryje sie na
nieopublikowanych listach poparcia do KRS. PiS nie uzna prawomocnego wyroku
sadu i zarznie nam wymiar sprawiedliwosci. A UE niech patrzy. Finis coronat
opus. Pogrzeb trzeciej wladzy odbedzie sie 13 pazdziernika.
Stanislaw TYM

P A R A F I A D A
– czyli jak plywac i nie zwariowac.
Prosze przeczytac 2 razy.
Relacje miedzyludzkie:
Relacja terapeuta- pacjent nalezy da najbardziej intymnych interakcji
miedzyludzkich. Relacja terapeuta- pacjentka, tym bardziej.
Relacja miedzy C/E a motorzysta nie ma z intymnoscia nic wspolnego ( chyba,
ze czasem ma ).
Chodzi do mojego gabinetu na terapie motorzysta, ktory byl mobbingowany
przez C/E.
C/E wyzywal go, obrazal i ponizal przy ludziach.Tak przynajmniej wynika z
relacji mojego pacjenta, ktory przyniosl takze orzeczenie od psychiatry,
stwierdzajace wystepowanie stresu pourazowego ( PSD), nerwicy, lekow i
innych.
Pacjent skarzy sie na wystepowanie nerwicy lekowej, leku niewiadomego
pochodzenia oraz bezsennosci, a takze paniki, ktora jest nastepstwem
wspomnienia epizodow mobbingu podczas rejsu. Terapia, ktora ma miejsce w
moim gabinecie, ma doprowadzic pacjenta do wyleczenia, jednak widac, ze
bardziej zalezy mu na opinii psychologa, stwierdzajacej wystepowanie u
niego stresu i jego nastepstw. Jesli pacjent stwierdza wystepowanie
depresji i paniki, to jak stwierdzic czy nie klamie ( prosze mi udowodnic,
ze ja wierze lub nie wierze w zycie pozagrobowe ). Jesli oznajmia ze nie
moze w nocy spac, to czy ja powinienem polozyc sie z nim do lozka zeby to
sprawdzic? Czy po prostu napisac w oswiadczeniu, ze pacjent cierpi na
bezsennosc spowodowana epizodem mobbingu na statku.Oczywiscie motorzysta
chce skarzyc kompanie za niemozliwosc wykonywania swojej pracy, wiec takie
oswiadczenie jest mu niezbedne.
Jesli faktycznie byl ponizany przez C/E i nastepstwem tego jest jego obecny
stan, to sprawa jest jasna i oczywista. Oczywiscie istnieje kilka sposobow,
aby zaobserwowac u pacjenta wystepowanie symptomow potwierdzajacych jego
relacje.
Tylko czy na pewno tak jest?
Tu chce Panstwu powiedziec o niezwyklej latwosci z jaka mozna dzisiaj
zrobic komukolwiek sprawe sadowa i jeszcze ja wygrac, pomawiajac o czyny,
ktore nie musza byc do konca prawdziwe!
Pojecie mobbingu, obrazania kogos lub nekania nie jest do konca okreslone i
wyraziste znaczeniowo, wiec naduzyc tych pojec moze byc bardzo wiele.
Przypomina mi sie sprawa prof. Glapika- seksuologa, ktory zostal oskarzony
przez swoje pacjentki, ze sprawdzal suchosc pochwy pacjentek palcem!
– A czym mialem sprawdzac suchosc pochwy?- dopytywal sie profesor!
Rzecz jasna, ze mobbing, obrazanie innych, straszenie podwladnych jest
pokazaniem braku sily psychicznej i ogolnie bardzo slabe. Dobry Kapitan nie
musi na nikim sie wyzywac i pokazywac na sile swojej sily, bo po prostu
jest silny i ma zupelnie inny sposob wspolpracy z podwladnym, czego
wszystkim Kapitanom zyczymy.
Pozdrawiam serdecznie,
Karol
————————————————
Dr Karol Parafian. Psycholog MARYNARZ

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
( Kronika popkulturalna Kuby Wojewodzkiego )
* Producentka programu „Pytanie na sniadanie” Katarzyna Adamiak-Sroczynska
po dwoch latach zostala zwolniona z pracy. Co ciekawe, podczas 8urlopu.
Szkoda. Jej pomysl na wizyte prezesa Kaczynskiego mial zostac zgloszony do
Oscara. W kategorii Najlepsza rezyseria dramatu.
* Wokalistka Margaret ujawnila w „Playboyu”, ze planuje dokonac aktu
apostazji. Czyli ze wychodzi z Kosciola na dobre. Powodem bylo cotygodniowe
spowiadanie sie z masturbacji. To okrutne zabrac tej instytucji taki
ciekawy temat. Przesladowanie Kosciola przyjmuje coraz brutalniejsze formy.
* Rafal Zawierucha rozkreca sie w Hollywood. Aktor zamiescil wlasnie na
Instagramie zdjecie z raperem Snoop Doggiem. Dobry kierunek. Snoop podobno
pali 80 jointow dziennie. Czyli nie klamal, jak wyznal, ze jego kariera
poszla z dymem.
* Zaledwie tydzien cieszyl sie Tomasz Lis z bycia felietonista dziennika
„Fakt”. Redaktor naczelna szybko zawiesila wspolprace z dziennikarzem. Mnie
to nie dziwi. „Fakt” nie ma trafiac do ludzi inteligentnych. „Fakt” ma
trafiac do wszystkich.
* Najbardziej medialnym slubem ostatnich dni byl slub Zosi Zborowskiej z
siatkarzem Andrzejem Wrona. Zobaczylismy w sieci wszystko. Od pierwszego
tanca przez druga suknie po ostatnie zwloki. Andrzej zna reguly wesel i
siatkowki. Zawsze przynajmniej trzy sety.
* Wsrod autorow serwisow plotkarskich poploch. Bo nie wiadomo, czy
krytykowac, czy ekskomunikowac. Magda Cielecka spotyka sie z Bartkiem
Gelnerem. Mlodszym o 16 lat i dwa miesiace. Roznica wieku ma znaczenie.
Wiekszosc poppublicystow tkwi jeszcze w wieku XIX.
* Detektyw Krzysztof Rutkowski po raz czwarty wzial slub. Tym razem jego
wybranka jest Maja Plich. Uroczystosc odbyla sie w Rozalinie i kosztowala
milion zlotych. Atrakcja byl wokalny wystep detektywa na scenie. Niestety,
za te pieniadze udalo sie namowic tylko jego.
* Miss Polonia 2017 Agata Biernat pojawila sie na okladce i rozkladowce
polskiego „Playboya”. Srednia sprzedaz pisma w kraju to 25 tys.
egzemplarzy. Podobno sukces zaczyna sie w glowie. A konczy tradycyjnie poza
nia.
* Malgorzata Rozenek wystapila na festiwalu w Sopocie w kreacji, ktora przy
znacznym milosierdziu mozna nazwac tandetna. W mediach zachwyt, omdlenia i
laudacja o ikonie i przycmieniu wszystkich na zawsze. Jeszcze nie Cyrk
Zalewski, ale juz TVP Info.
* Znana na swiecie polska modelka Monika Jagaciak zostala mama.
Gratulacje. Coreczka Mila urodzila sie w Nowym Jorku. Jej ojcem jest
urodzony w Chorwacji rezyser Branislav Jankic. W 2008 r. w Klagenfurcie tez
przegralismy z Chorwacja. I to w fazie grupowej.
* Michal Figurski starl sie medialnie ze swoja byla malzonka Odeta Moro o
alimenty dla ich 16-letniej corki. On prosil o ich obnizenie, a ona o ich
podwyzszenie. Alimenty. Przyjemnosc posiadania bylej zony. Rozlozona na
raty.
* Dobra wiadomosc dla milosci. Karol Strasburger wzial slub z mlodsza o 36
lat Malgorzata Waremczuk. Roznica wieku nie powinna stac na drodze do
szczescia. Nawet jesli najmniej szczesliwi sa dziennikarze.
* Michal Wojcik z kabaretu Ani Mru Mru ujawnil, iz jest ojcem czworki
dzieci i, co najwazniejsze, zadnego z nich nie ma ze swoja malzonka. To
naturalne. Miec malzonke i nie miec kolezanek to jak wejsc na stadion i nie
odpalic racy.
* Karol Strasburger, Anita Sokolowska i Antek Krolikowski zmierza sie z
trudnymi pytaniami dzieci w nowym programie TV4 pt. „Nasza klasa”. Czekamy.
Pamietam taki dialog mlodych chlopakow: Uprawiales seks przy pornosach?
Nie, ale ci z pornosow uprawiali przy mnie.
* Kancelaria Premiera udostepnila wykaz lotow Beaty Szydlo, kiedy byla
jeszcze premierem. Pani premier leciala dokladnie 253 razy. Tym samym
dolaczyla do scislej czolowki najbardziej zalatanych politykow.
* Edyta Gorniak podczas prob do festiwalu TVN w Sopocie poprosila
wszystkich o wyjscie z Opery Lesnej, a pozostalych o nienagrywanie wystepu.
Tajemnica byl jej nowy utwor. Podczas wieczornego koncertu pomylila sie
zaledwie kilka razy. Ewidentnie tajemnica byl takze dla niej.
Kuba WOJEWODZKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-WTA w Nowym Jorku:
Magda Linette w finale!
Magda Linette awansowala do wielkiego finalu turnieju WTA w Nowym Jorku. W
polfinalowym starciu, poznanianka pokonala Katerine Siniakova.
Polka zle rozpoczela mecz i dwa gemy z rzedu oddala Czeszce. Wygrala jednak
dwa kolejne i od momentu remisu gra byla dosc wyrownana. Na tyle, ze o
losach pierwszego seta zdecydowal tie-break, ktory ostatecznie wygrala
Polka.
Zniechecona Siniakova juz w pierwszym gemie drugiego seta pozwolila sie
przelamac Polce, i juz do konca drugiej partii Linette nie oddala
prowadzenia.
Ostatecznie pokonala Czeszke 7:6(7-3), 6:2.
W finale turnieju rozgrywanego w Nowym Jorku, rywalem naszej tenisistki
bedzie Chinka Qiang Wang lub Wloszka Camilla Giorgi

– Siatkowka
Mistrzostwa Europy. Pierwsze zwyciestwo siatkarek
Od wygranej 3:0 ze Slowenkami rozpoczely Polki rozgrywki w Mistrzostwach
Europy
Mecz, rozgrywany w lodzkiej Atlas Arenie, Polki wygraly gladko 3:0 (25:12,
25:22, 25:23).
Juz w pierwszym secie Polki szybko zyskaly wysoka przewage 8:3, ktora na
tyle zdeprymowala rywalki, ze zaczely popelniac mnostwo bledow. Pierwszy
set zakonczyl sie ich wysoka porazka 12:25.
W drugiej partii Slowenki opanowaly nerwy i gra stala sie bardziej
wyrownana. Dopiero pod koniec seta Polki zdolaly uzyskac trzypunktowa
przewage i wygraly 25:22.
W trzeciej partii Slowenki znow graly gorzej i Polki odskoczyly az do stanu
10:3. Rywalki jednak nie poddawaly sie i choc Polki prowadzily juz 24:18,
celne zagrywki Slowenek pozwolily im odrobic kilka punktow i set skonczyl
sie wynikiem 25:23, a caly mecz – 3:0.
Polska – Slowenia 3:0 (25:12, 25:22, 25:23)
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *