Dzien dobry – tu Polska – sobota, 23 listopada 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 313 (5243) 23 listopada 2019 r.
W E E K E N D

Z cyklu obrazki rodzajowe
Idzie spacerowicz rano po weekendzie brzegiem Wisly. Widzi czlowieka
kleczacego i pijacego wode wprost z rzeki, wiec glosno krzyczy: czlowieku,
co ty robisz, nie pij tej wody, to odpadki, scieki, trucizna, chemikalia !!!
-Panie, nie slysze, mam potwornego kaca po nocnym pijanstwie z kolegami z
PiS-u…
-Krzycze zeby pan pil powoli, bo woda jest zimna- wyjasnia spacerowicz”
—————–
Dostalem z internetu i bardzo mi sie podobalo, wiec sie z Wami dziele-Wasz:
Gargamel Altruista

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 58,70 zl
(piecdziesiat osiem zl 70 gr). Wplaty w ostatnim tygodniu wyniosly 720 zl a
wydatki to dodatkowa transza za operacje Ewelinki oraz zakup aparatow
sluchowych dla Bogdana Denisiuka z Ukrainy.
Mamy tez pilny wydatek dla chlopca spod krakowskiej Lednicy, Kubusia Kani,
ktory urodzil sie jako wczesniak, jest po przeszczepie watroby i wciaz
przebywa w CZD w Warszawie. Od kwietnia jest w szpitalu, wyniki sa raz
lepsze, raz gorsze. Czasem lekarze dopuszczaja mozliwosc wyjazdu chlopczyka
do domu chocby na chwile jesli stan bylby stabilny ale koniecznie ze
sprzetem medycznym (ssakiem sciagajacym wydzieliny z tchawicy)
zapobiegajacym zakrztuszeniu oraz ulatwiajacym oddychanie. Koszt to okolo
1000 zl. Nie wiem czy by sie udalo sfinansowac ten zakup dzieki Pogotowiu
a jesli tak, to moze Kubus Swieta spedzilby w domu.
pozdrawiam
Slawek Janus
Krakow
—————————————————–
Gargamel: no wlasnie: tysiac zlotych nie majatek, a stawka duza- swiateczny
pobyt Maluszka w rodzinnym domu. Skoro Wujkowie Marynarze nie moga spedzic
Bozego Narodzenia z Najblizszymi , to moze chociaz zafunduja te rodzinna
frajde Kubusiowi? Ja w to wierze, zwlaszcza, ze”

Ostro i po bandzie:
KALENDARZ KUCIKA juz 500 PLN!
Aukcje oglosilem w gazetce wczoraj, a dzis rano zakwitla mi na laptopie
taka oto deklaracja:
bartosz.nozewski.25682@dualogcrew.net
za kalendarz Ryszarda Kucika oferuje 500 pln
Slowem: ostro i po bandzie-po marynarsku, bez obcyndalania.
Oficjalnie:
Kalendarz Kucika -500 PLN po raz pierwszy
KTO DA WIECEJ?
Aha:
Kto ma ochote i dostep do internetu moze zobaczyc Kalendarz Kucika w calej
krasie i okazalosci.Wystarczy kliknac:

gargamel daily


Jest na co popatrzec…

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8853 PLN Euro: 4.2975 PLN Frank szw.: 3.9102 PLN Funt:
5.0017 PLN
Gielda 22.11.2019 r. godz. 17.00 WiG 57863 (+0.42%) WiG30 2481 (+0.42%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.83 PLN Euro: 4.23 PLN Funt: 4.92 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.79 PLN Euro: 4.19 PLN Funt:
4.95 PLN

Pogoda w kraju
Na wschodzie deszcz, a na Suwalszczyznie i Podlasiu – deszcz ze sniegiem.
W pozostalych regionach na ogol pogodnie. Temperatura od -1 stopnia C na
Suwalszczyznie do 12 st. C na Dolnym Slasku

O-k-R-u-C-h-Y
Dlaczego lepiej byc ateista ?
przekonuje Krzysztof Lewanowicz
Modlitwa zabija zarazki, leczy z masturbacji i jest lepsza od antybiotykow.
5 koscielnych terapii zdrowotnych.
Szczepionki wytwarzane sa z martwych plodow, za choroby odpowiada szatan,
feng shui to balwochwalstwo. Kosciol ma odpowiedz na wszystko. Zanim udamy
sie do lekarza lub psychologa z jakims problemem, warto dowiedziec sie, w
jaki sposob moze nam pomoc wiara.
1. Znak krzyza na zarazki
Rosyjska uczona Angelina Malakhovskaya dokonala przelomowego odkrycia.
Przez dziesiec lat badala blogoslawienstwa koscielne, przeprowadzala
eksperymenty i wysnula wniosek, ze zwyczaj czynienia znaku krzyza nad
jedzeniem i piciem ma praktyczne zastosowanie. „Krzyz oczyszcza
zywnosc.Szczegolna moc ma miec modlitwa „Ojcze Nasz” i czynienie krzyza
prawoslawnego w celu wyeliminowania bakterii chorobotworczych. Grupa
naukowcow pod przewodnictwem Malakhovskayi pobrala probki ze studni, rzeki
i z jeziora, ktore zawieraly w sobie bakterie E.coli. „Ojcze Nasz” i
blogoslawienie takiej wody krucyfiksem powoduje zmniejszenie sie ilosci
drobnoustrojow nawet 1000 razy. Ten efekt dziala ponoc nawet na czlowieka.
Szczere blogoslawienstwo pomaga leczyc nadcisnienie. Modlitwa nie zadziala,
jesli wykonywana jest niedbale.
2. Milosc rowna sie plodnosc
Biskup rzymskokatolicki Tadeusz Pieronek powiedzial, ze metoda in vitro
jest przekresleniem zasady, ktora powinna rzadzic stosunkiem czlowieka do
zycia. „Dziecko w sposob naturalny rodzi sie dzieki milosci rodzicow.” –
powiedzial we wrzesniu w rozmowie z „Gazeta Krakowska”. Mozna pomyslec, ze
ludzie, ktorzy nie moga miec dzieci nie kochaja sie wystarczajaco. Biskup
Pieronek twierdzi, ze ci, ktorzy decyduja sie na in vitro kieruja sie tylko
checia kupna sobie laleczki, nazywa to fanaberia.
ystarczy w dni plodne.
3. Joga to balwochwalstwo i dzielo szatana
Jogi nie mozna pogodzic z chrzescijanstwem – twierdzi ksiadz Witold Gluszek
na portalu „Apostol”. – Czlowiek sam z siebie nic nie ma. Zrodlo mocy
uzdrawiajacej nie moze pochodzic od nieokreslonej energii, ale pochodzi od
Boga lub chwilowo i podstepnie od szatana – twierdzi. Oprocz popularnej
jogi zla jest homeopatia, bioenergoterapia, akupunktura, feng shui –
poniewaz to okultyzm czesto szkodliwy dla psychiki czlowieka. Antybiotyki
sa dopuszczalne tylko wtedy, gdy nie ma innego wyjscia. Najwazniejszymi
metodami leczenia sa leki ziolowe i modlitwa.
4. Rak przenoszony droga plciowa
Tomasz Terlikowski, dzialacz katolicki, ulubieniec mediow i osob gleboko
wierzacych stworzyl ciekawa teorie. Wedlug niego rak szyjki macicy
przenoszony jest droga plciowa. Na Facebooku napisal, ze ” najlepsza
ochrona przed nim jest ” moralne, zgodne z nauczaniem Kosciola, zycie
seksualne. Statystycznie rzecz biorac, jesli kobieta zyje w malzenstwie,
jej maz byl jej pierwszym i jedynym partnerem seksualnym, a ona byla jego
pierwsza i jedyna partnerka seksualna, to ryzyko raka szyjki macicy bliskie
jest zeru.”
5. Kilka sposobow na walke z nalogiem masturbacji
Poznanscy zakonnicy Leonard Bielecki i Franciszek Chodkowski sa pewni, ze
masturbacja jest grzechem i nalogiem, z ktorym trzeba jak najszybciej sie
uporac. Najpierw trzeba miec sile do walki, dlatego pierwszym etapem
leczenia powinien byc sen, zmeczony czlowiek jest podatny na dzialanie
szatana. Kolejnym rozwiazaniem moze byc rowniez sport. Uprawianie go pomaga
radzic sobie z emocjami. Nie wyleczymy sie z masturbacji bez pomocy
przyjaciol. Samotnosc jest wrogiem i pcha w objecia grzechu.
Kiedy to nie pomaga, trzeba uciec sie do ascezy. Wybierzmy sobie jeden
dzien, oprocz piatku, ktory jak kazdy wie jest dniem postnym i odmowmy
sobie wtedy jakiejs przyjemnosci. Moga to byc slodycze, telewizja, gra na
komputerze. Daje to nam umiejetnosc decydowania o sobie. Oczywiscie
podstawa leczenia jest modlitwa i spowiedz – „Chrystus zaslepia nasze
rysy”. Nalezy rowniez dbac o higiene widzenia (nie ogladac pornografii),
spokojne kierowanie mysli na inny tor, rozmowa z ksiedzem w czasie
spowiedzi. Po tych zabiegach czlowiek bedzie zdrow jak ryba!

SLOWO NA SOBOTE
W sumie: w czym problem?
(Wynajduje, skraca, redagje i przysyla Michal Bielinowicz)
„Morda” to w sumie zupelnie normalne slowo, „suka” tez – samica psa, i
„ryj” (swinski) i „gnoj” (nawoz) i „kutas” (w dawnej polszczyznie po
prostu ozdoba) i „gowno” (to tylko bardziej potoczna nazwa fekaliow, czyz
nie?). W sumie: w czym problem?
Pani, ktora uwaza, ze „morda” to zupelnie zwykle slowo, ktorym mozna
czestowac ludzi jak zwyklym „dzien dobry” to Krystyna Pawlowicz, wybrana
wczoraj w nocy (w nocy!) na nowa sedzie Trybunalu Konstytucyjnego. Sedzie,
ktora na przesluchaniu przed sejmowa komisja sprawiedliwosci i praw
czlowieka powiedziala, ze swoich slow „zamknijcie mordy” , skierowanych do
przedstawicieli opozycji sie nie wstydzi, bo nie sa niczym nadzwyczajnym.
Nie zaluje tez, ze nazwala kobiety biorace udzial w ogolnopolskim strajku
kobiet „ulicznicami” (czyli prostytutkami). Jej partyjny kolega, Stanislaw
Piotrowicz, takze od wczoraj sedzia TK, podczas tego samego przesluchania
byl
przedstawiany jako apolityczny prawnik (choc w stanie wojennym oskarzal
opozycjoniste Antoniego Pikula), a sam o sobie mowi, ze pomagal
przeciwnikom wladzy ludowej, kpiac w ten sposob w zywe oczy z ludzi,
ktorzy narazali zdrowie i zycie walczac z totalitarna opresja. Jeszcze
wczoraj dr Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich mowil, ze wybor
Piotrowicza i Pawlowicz na sedziow TK bedzie bezprawny, bo ci kandydaci
nie spelniaja ustawowych wymogow, chocby wymogu wieku ponizej 65 lat.
Zatem nie powinni byc wybrani – a jednak zostali, wbrew prawu i wbrew
przekonaniu RPO, ze „nie mozna na to pozwolic”. Ja jednak sadze, ze w
nominacjach Pawlowicz i Piotrowicza chodzi o cos wiecej niz o malpia
zlosliwosc (choc tego takze wykluczyc nie mozna), danie im nagrod
pocieszenia, czy pokazanie, ze sa dla PiS wazni, sadze, ze w ten sposob
Jaroslaw Kaczynski chce upokorzyc opozycje i te czesc spoleczenstwa,
ktora nie zgadza sie z PiS i na PiS nie glosuje. „Zobaczcie jacy jestesmy
wszechwladni. Wysuniemy na niegdys szanowane stanowiska ludzi uwazanych
przez was za zdegenerowane polityczne kreatury i co nam zrobicie? Nic!
Niczego nie mozecie, a my mozemy wszystko. Kto jest z nami dostanie
stanowiska i zaszczyty chocby byl niezrownowazony, najglupszy i
najpodlejszy. Warto z nami trzymac”. Jest to tez, jak sadze, w opinii
szefa PiS , akt demonstracji sily, tak ja pojmuja wiezniowie, bo PiS uznaje
tylko kulture wiezienna, w ktorej kultura, empatia i zyczliwosc oznaczaja
slabosc, a chamstwo i prawo
piesci – sile. „My tu rzadzimy i bedziemy robic, co chcemy, nawet
najglupsze i bezsensowne rzeczy, ktore szkodza panstwu. Ale robimy, bo
mozemy i nie zabronicie nam tego!”. Oczywiscie kazda z tych postaw jest
grozna w skutkach dziecinada. Jednak takie wlasnie „dzieci” wyposazone w
grozne narzedzia rzadza dzis Polska. Piotrowicz i Pawlowicz zostali
sedziami TK, co tak naprawde oznacza koniec tej instytucji. I nawet gdy
PiS straci wladze, nie bedzie juz w Trybunale czego naprawiac, bedzie
mozna tylko, jak postulowala niegdys Magda Ogorek, zwolnic wszystkich i
napisac prawo i stworzyc niektore instytucje od nowa.
Eliza MICHALIK

ZE SKARBNICY HISTORII
Noc Listopadowa
„ZA, ALE I PRZECIW”
W zamecie biezacych wydarzen i spraw minelo niepostrzezenie 189 lat od
wybuchu Powstania Listopadowego, jednego z wielu bohaterskich i przegranych
zrywow wolnosciowych w naszej historii.
Obraz tego powstania utrwalili w pamieci narodowej, w relacjach i
pamietnikach jego uczestnicy, historycy a takze pisarze i poeci w swoich
dzielach (np. Stanislaw Wyspianski w „Nocy listopadowej”). Z pozolklych
kart wylania sie wspolczesnemu czytelnikowi malowany roznymi emocjonalnymi
barwami przebieg tego powstania, na czele ktorego, obok walecznych
podchorazych, staneli generalowie i politycy. Nie popierali oni jednak idei
buntu zbrojnego i opowiadali sie raczej za ugoda z zaborca.
Od samego poczatku listopadowego zrywu spiskowcom, z ppor. Piotrem Wysockim
na czele, towarzyszyl pech. Nie udalo sie skutecznie podpalic browaru na
Solcu (sygnal wybuchu powstania), ani tez pozbawic zycia glownego lokatora
Belwederu, Wielkiego Ksiecia Konstantego. W szeregi zdezorientowanych
powstancow wkradl sie wkrotce chaos.
Oto jak patrzyl na wypadki owej pamietnej nocy 29 listopada 1830 roku znany
pisarz i polityk Julian Ursyn Niemcewicz: ” „Na ulicy slysze wystrzaly
broni, podchorazy jeden leci na koniu, krzyczac: Do broni, Polacy! Moskale
wyrzynaja naszych! ” Wtedy general Maurycy Hauke wypadl na koniu, by sie
dowiedziec co sie dzieje. Pytaja zolnierze, kto jedzie. Hauke nie
odpowiada, natychmiast kilka strzalow kladzie go bez duszy na ziemi.
Siemiatkowskiego tenze los spotkal” Stas Potocki, gdy chce burzacych
zolnierzy nawrocic do spokojnosci, ciezko raniony w kilka godzin zmarl”
Jozef Nowicki, gdy oswiadcza swoje imie, zapalency zamiast Nowicki slysza –
Lewicki (jest to general moskiewski) pada bez zycia, a tak pierwsze ofiary
rozhukanego zolnierstwa byli Polacy! ” Krzyk: „Moskale rzna Polakow”
podwaja odwage. ” Niedosyc, jakgdyby zapal potrzebowal byc powiekszonym,
napada lud prosty na szynkownie, zabiera z niej wodke” wkrotce
kilkadziesiat tysiecy pijanych. ” Okropna noc, ktoz moglby w niej zmruzyc
oko” rzucilem sie i ja na loze, rozmyslajac nad fatalnymi skutkami tak
porywczego dziela”.
A jak te same wydarzenia opisywal wspolczesny angielski historyk R. F.
Leslie, w wydanej w Londynie w 1956 r. ksiazce „Polish Politics and the
Revolution of 1830″?: ” „wielu popularnych wyzszych oficerow odmowilo
przylaczenia sie do powstania i zostalo zlinczowanych. Porzadni obywatele
pozostali w domach. Kiedy jednak robotnicy miejscy uslyszeli wystrzaly ”
wylegli na ulice i zaczeli wlamywac sie do sklepow i magazynow z alkoholem.
Wkrotce do nich dolaczyli zolnierze. Skutkiem tego byla istna orgia
destrukcji i anarchii, a wladze stracily kontrole nad miastem””.
Istnieje wsrod wielu historykow zgoda co do opinii, ze nad tym
patriotycznym zrywem zawislo fatum w postaci niekompetencji kolejnych jego
przywodcow i dowodcow wojskowych.
General Jozef Chlopicki, pierwszy dyktator (od 5 grudnia 1830) powstania,
nie kryl swego wrogiego stosunku do owej demonstracji sily. Uwazal, ze nie
trzeba walczyc, ale negocjowac z Rosjanami. Ostrzegal przeciwnikow tej
idei: ” „Wy, panowie, widzicie w wojnie narodziny polskiego narodu, ja
jedynie jego grob”. Krytykowal ostro rebeliantow: „Polglowki zrobily burde,
ktora wszyscy ciezko przeplacic moga ” marzyc o walce z Rosja, ktora
trzemakroc tysiacami wojska zalac nas moze” jest pomyslem glow, ktorym
piatej klepki brakuje””.
Dyktator sprawowal swoja wladze tylko do 17 stycznia 1831, po czym odszedl
w nieslawie, nie spelniajac nadziei powstancow, ktorzy chcieli w nim
widziec tego, ktory poprowadzi ich do zwyciestwa.
Wielu historykow uwaza, ze gdyby nie wybuchl bunt polskich spiskowcow,
Mikolaj ruszylby cala potega do zrewolucjonizowanej Francji. I wlasnie
stamtad, od samego poczatku powstania, oczekiwano pomocy. Tamtejsza opinia
publiczna, prasa i wielu politykow symbolicznie popieralo polskie
powstanie. Ale oficjalnie, wiosna 1831 roku, owczesny premier Francji,
Casimir Porier, oswiadczyl: „” Wojne mozna toczyc tylko w interesie
Francji” nie mozemy przyznac zadnemu narodowi prawa zmuszania nas do wojny.
Krew francuska nalezy do Francji” Powiedzmy sobie otwarcie, ze nic nie
mozemy zrobic dla Polski” Francja musi przyznac Rosji calkowita swobode
stlumienia niepokojow w Polsce”.
Epizodem malo znanym pozostaje nadal stosunek owczesnego papieza Grzegorza
XVI do Powstania Listopadowego.
Wiadomo, ze juz 15 lutego 1831 Grzegorz XVI, nie bez sugestii Rosji, w
specjalnym poslaniu upominal biskupow polskich, aby powstrzymali sie od
aktow „sprzecznych ze sprawowanym przez nich poslannictwem pokoju”. Ksieza
i hierarchowie powinni podporzadkowac sie wladzy i zachecac do tego samego
wiernych. Dopiero 9 czerwca 1832 w encyklice „Cum primum” papiez wyraznie
potepil stlumione przed 9 miesiacami, powstanie i napietnowal bioracych w
nim udzial duchownych.
Po upadku powstania nie ustaly spory wokol szukania winnych kleski
narodowej. Przeniosly sie one do srodowisk emigracyjnych w zachodniej
Europie. Kazda kolejna rocznica wybuchu powstania otwierala stare rany,
sklaniala do wzajemnego oskarzania sie. Najcelniej scharakteryzowal te
atmosfere Adam Mickiewicz w „Panu Tadeuszu”: ” Ze utraciwszy rozum w
mekach dlugich/Plwaja na siebie i zra jedni drugich!”.
Juz 25 grudnia 1831 r., w jednej z odezw Komitetu Narodowego Polskiego w
Paryzu pod prezesura Joachima Lelewela, zawarto stwierdzenie, ze przyczyna
kleski byly niedoleznosc i zdrada. Z kolei zdaniem kasztelana Ludwika
Platera z Towarzystwa Literackiego Polskiego: „Przegrana w roku 1831 byla
po prostu jeszcze jednym doswiadczeniem narodu polskiego przez Boga”. W
podobnym duchu argumentowal emigracyjny katolicki „Dziennik Narodowy”
uwazajac, ze „” obciazanie wina za kleske powstania wylacznie rzadu i
politykow jest nieporozumieniem. Po prostu z wyroku Opatrznosci narodowi
polskiemu nie minal jeszcze czas pokuty”.
W kraju najbardziej radykalnym krytykiem powstania okazal sie krakowski
konserwatysta Pawel Popiel, ktory w 1893 r. pisal m.in.: „” Powstanie
Listopadowe opromienione korona chwaly i zaslugi bylo, ze wyraze sie
lagodnie, ciezkim wzgledem Ojczyzny przestepstwem ” Ci, co podpalili na
znak ruchu szope na Solcu, nie wiedzieli, ze podpalali rownoczesnie byt
Krolestwa i wojska, uniwersytetow warszawskiego i wilenskiego” tu sie
pokazuje cale niebezpieczenstwo tajemnych organizacji ” Historia powstan
naszych nauczyc powinna, ze improwizowana polityka przez zapal i spisek
jest zgubna””.
Jeszcze ostrzej sformulowal swoj krytyczny sad Walerian Kalinka (w 1870
roku wyswiecony na ksiedza!), jeden z tworcow tzw. krakowskiej szkoly
historycznej w XIX w. Uwazal on np., ze to „liberum conspiro”, bedace
„rakiem” odziedziczonym po Rzeczypospolitej, doprowadzilo do zguby
Krolestwo Polskie.
Nadal, bez jednoznacznej odpowiedzi pozostaja pytania o sens tego
patriotycznego zrywu i zawiedzionych nadziei na poruszenie „sumieniem
swiata”.
Wladyslaw SOBECKI

P A R A F I A D A
– czyli jak plywac i nie zwariowac.
O WARTOSCI SLOWA �sKOCHAM”
Moja pacjentka jakis czas temu przyznala, ze uslyszala od swojej mamy
po raz pierwszy slowo ” kocham” kiedy miala 21 lat!
– nie moglam powiedziec ci tego slowa wczesniej, gdyz od swojej matki
nie uslyszalam tego slowa nigdy- przyznala matka mojej pacjentki.
Moja pacjentka wyznala takze, ze nie bedac nauczona tego slowa, takze
i ona nie powiedziala go nigdy, ani swojej matce, ani swojemu ojcu!
Malo tego, nie powiedziala tego slowa swoim dzieciom ( 7 i 6 lat jesli
dobrze pamietam ).
Pacjentka cierpi na depresje, ma mocno zanizona samoocene, jest
rozdrazniona, wybuchowa i ogolnie zyje jej sie zle.
Czy mozna wnioskowac, ze to brak slowa �skocham” od najblizszych wplynal na
stan mojej pacjentki?
Mozna!
To, co mowimy naszym dzieciom, ma ogromna moc
Cale zycie dzwigamy na grzbiecie plecak pelen wartosci i
wlasnych doswiadczen. W zaleznosci o tego, co wrzuca do niego na samym
poczatku naszego istnienia rodzice, bedzie on nam ciazyl lub nas
uskrzydlal. W duzej mierze, to od jego zawartosci zalezy , jacy
kiedys bedziemy. To, jacy jestesmy, zalezy rowniez od tego, co o sobie
slyszymy. Udowodniono juz, ze czesto powtarzane zdania i slowa
zapamietujemy i zaczynamy w nie wierzyc. Te najczesciej powtarzane
powoduja, ze zaczynamy myslec o sobie tak, jak o nas mowia. To, co o
sobie slyszymy, tworzy nasze wyobrazenie o sobie. Z dzieci, ktore
slysza o sobie zle rzeczy – np. jestes leniwy, jestes niezdara czy,
wydawaloby sie niegrozne: jestes niesmiala, wyrosna dorosli o takich
wlasnie przekonaniach na swoj temat.
Kocham Cie! – warto mowic zawsze. Slowa te zapadaja gleboko w
podswiadomosci kazdego czlowieka, a dziecka w szczegolnosci.
A teraz naukowy punkt widzenia.
Kiedy dziecko sie rodzi, w jego mozgu znajduje sie wiecej niz 100 mld
neuronow. Pomiedzy nimi tworza sie polaczenia, ktorych powstawaniu
sprzyjaja doswiadczenia o charakterze zmyslowym. Dlatego pozytywny
impuls, jak czule powiedzenie dziecku „kocham Cie” ma wplyw na
wytwarzanie sie takich obwodow pomiedzy komorkami mozgowymi. Co
wiecej, to wlasnie wielokrotne powtarzanie tych czynnosci temu
sprzyja. I tak, w wieku 3 lat, w mozgu dziecka moze znajdowac sie az
1000 trylionow polaczen pomiedzy neuronami. A co za tym idzie – ma to
pozytywny wplyw na zdolnosc Twojej pociechy do uczenia sie i
zapamietywania nowych informacji.
Dziecko, ktore czuje sie kochane przez swoich najblizszych, dorasta z
poczuciem bycia osoba wartosciowa. To zwieksza jego samoocene i
zmniejsza poczucie strachu czy niesmialosci. Odczuwanie milosci
rodzicielskiej jest dla dziecka niezwykle istotne. To procentuje w
przyszlosci odwaga i wieksza pewnoscia siebie, co ulatwia im
podejmowanie trudnych zyciowych wyzwan.
Dziecko wynosi przyklad z domu, w zaleznosci od tego, jakie panuja tam
stosunki, bedzie je powielac w relacjach z innymi ludzmi. Dlatego,
jesli rodzice obdarzaja swe pociechy czuloscia i szacunkiem, wplywa to
pozytywnie na ich relacje miedzyludzkie. Rodzice, ktorzy w szczery i
rozsadny sposob potrafia okazywac swoim dzieciom uczucia, ucza je
empatii i unikania postawy egoistycznej.
Pozdrawiam serdecznie,
Karol
———–
Dr Karol PARAFIAN psycholog, MARYNARZ

Mizerski na bis
D O L A B I S K U P A
Nasila sie krytyka polskich hierarchow; slychac glosy, ze zamiast byc
ewangelicznymi autorytetami, sa dzis najwiekszym obciazeniem dla Kosciola.
O to, jak wyglada prawda, spytalem grupke purpuratow przypadkowo spotkanych
na warszawskiej ulicy.
– Nie ukrywam, jestesmy sfrustrowani. Wykonujemy posluge trudna i
wyczerpujaca, tymczasem wierni mysla, ze bycie biskupem to sama
przyjemnosc: eleganckie stroje, drogie wina, atrakcyjna gosposia i
wycieczki do Rzymu – zali sie hierarcha z Malopolski.
– Nie mowie, ze biskupstwo sie w ogole nie kalkuluje, ale to juz nie to, co
kiedys – przyznaje biskup w ciemnych okularach – Mimo ze jestesmy
nastepcami apostolow, stalismy sie obiektami medialnej nagonki, straszy sie
nas prokuratorem. Jak chce sie napic z innymi biskupami, musze sie
pilnowac, bo gdy potem siadam za kolko, zaraz zjawia sie policja albo jakis
TVN. Dawniej cos takiego bylo nie do pomyslenia.
– Mnie sie czepiaja, ze kupcze koscielnymi stanowiskami za korzysci
majatkowe – narzeka biskup pomocniczy z diecezji w centralnej Polsce. – A
przeciez wziecie od ksiedza 40 tys. za atrakcyjnie polozone probostwo, to
zadna wielka korzysc. To normalna dola biskupa i uwazam, ze grzechem byloby
wziac mniej.
– Mnie oskarza sie o to, ze krzycze i rzucam k”mi na ksiezy i proboszczow.
Bzdura, po prostu staram sie byc dla nich jak Bog Ojciec, wiec czasem
jednemu z drugim spaslakowi mowie, ze jak jeszcze mi przytyje, to go wyp” z
diecezji. Praca u mnie to nie sa wczasy, trzeba zap”c. Inny znowu skarzy
sie mediom, ze go ponizam. A jak mam nie ponizac, skoro mnie po chamsku
przewala na kase i za udzielenie sakramentu bierzmowania daje 1000 zl,
chociaz dobrze wie, ile takie rzeczy kosztuja.
Szczegolna irytacje hierarchow wywoluja doniesienia o tym, ze wierni traca
do nich zaufanie.
– A moze ktos spyta nas, biskupow, czy ci wierni nie utracili przypadkiem
naszego zaufania – zdenerwowany biskup pomocniczy niespokojnie rozglada sie
na boki i na wszelki wypadek scisza glos. – Prawda jest taka, ze
moralno-polityczny poziom wiernych jest dzis skandalicznie niski i wielu z
nich do Kosciola takiego jak nasz, sie nie nadaje. Trzeba wreszcie zaczac o
tym glosno mowic, zamiast zamiatac sprawe pod dywan.
– Zarzuca mi sie, ze sie wywyzszam i zamykam przed wiernymi w mojej
luksusowej posiadlosci. Ale skad mam wiedziec, czy jak te holote wpuszcze,
nie rozkradna mi srebrnych sztuccow, nie potluka czegos z drogocennej
porcelany albo nie zaswinia dywanu? Przeciez to wszystko sa dobra Kosciola.
A dobro Kosciola jest najwazniejsze. Dlatego mowimy jasno: non possumus! –
deklaruje biskup w czarnych okularach, po czym, slyszac za soba grozne
pomruki przygladajacych sie nam przechodniow, szybko oddala sie z kolegami
w strone najblizszego kosciola.
Slawomir MIZERSKI

JEDENASTKA STULECIA(1)
wedlug Stefana Szczeplka
Pewnie kazdy kibic ja ma. PZPN powolal kapitule, ale ilu jurorow, tyle
zdan. Spieramy sie wiec, wazymy sukcesy i talent. Jak w kazdym konkursie, w
ktorym kryteria nie sa wymierne, o wyborze decyduja emocje i wspomnienia.
Kiedy w latach 60. Wlodzimierz Lubanski osiagnal juz status najwiekszej
polskiej gwiazdy i wymieniano go wsrod najlepszych pilkarzy Europy, kibice
pamietajacy miedzywojnie mowili: a gdzie mu tam do Ernesta Wilimowskiego. A
kiedy dzis Polacy podziwiaja Roberta Lewandowskiego, starzy kibice
Lubanskiego mowia: Lewandowski? A co on osiagnal poza tytulami klubowymi w
Polsce i Niemczech?
Kapitula PZPN, majac swiadomosc tego wszystkiego, wybrala stu pilkarzy, aby
przynajmniej w ten sposob uhonorowac wszystkich, ktorzy, choc ostatecznie w
jedenastce sie nie znalezli, zapadli w pamiec kibicow. Jest na tej liscie 9
bramkarzy, 26 obroncow, 33 pomocnikow i 32 napastnikow. Wyboru dokonaja
czlonkowie kapituly, a robia to juz kibice. Jedenastke stulecia poznamy
podczas gali 6 grudnia.
Moj glos jest jednym z tysiecy. To, co proponuje, wynika z faktu, ze od
okolo 60 lat ogladam pilke w miare swiadomie, a od blisko pol wieku
towarzysze jej jako dziennikarz. Wszystkich widzialem, prawie wszystkich
waznych znalem lub znam osobiscie, a z niektorymi gralem (tak mi sie
przynajmniej wydawalo). I podlegam tym wszystkim wypaczeniom lub
slabosciom, od ktorych zwykli kibice tez nie sa wolni. Biore pod uwage
talent, sukcesy kazdego kandydata, ale nie moge zapominac, jakim jest
czlowiekiem. A to juz prosta droga do braku obiektywizmu.
BRAMKARZE
Pierwszym, ktorego kojarzylem, byl Edward Szymkowiak, bo widowiskowo rzucal
sie pod nogi napastnikow. Byl najlepszym bramkarzem lat 50. i 60. W roku
1957 prawie zatrzymal Zwiazek Radziecki na Stadionie Slaskim. Cztery lata
pozniej Szymkowiak i tak stal sie bohaterem. Podczas towarzyskiego meczu ze
Zwiazkiem Radzieckim na Stadionie Dziesieciolecia zostal kopniety w glowe i
stracil przytomnosc. Szymkowiaka przywrocono do zycia, ale przez jakies 20
minut gral oszolomiony. Mimo to nie puscil bramki, a Polska, po rzucie
karnym strzelonym przez Ernesta Pola najlepszemu bramkarzowi swiata Lwu
Jaszynowi, wygrala 1:0.
Po Szymkowiaku byl Hubert Kostka: osmiokrotny mistrz Polski w druzynie
Gornika Zabrze, bohater legendarnych meczow pucharowych Gornika w
rozgrywkach o Puchar Zdobywcow Pucharow. To Kostka bronil polskiej bramki
podczas igrzysk olimpijskich w Monachium. Grajac w pilke, ukonczyl dwa
fakultety – zostal magistrem inzynierem gornictwa i magistrem wychowania
fizycznego. A jako trener stawial w Olimpii Poznan na mlodego pomocnika,
ktory nazywal sie Jerzy Brzeczek.
W swiadomosci kibicow lat 70. najlepszy mecz, jaki rozegral polski
bramkarz, odbyl sie na Wembley. 17 pazdziernika roku 1973 Jan Tomaszewski
bronil fenomenalnie, szczesliwie i z pomoca partnerow z obrony uratowal
remis, ktory dal Polsce pierwszy po wojnie awans do finalow mistrzostw
swiata. Obronil podczas nich dwa rzuty karne, czym ugruntowal swoja pozycje
wyjatkowego bramkarza, jednego z najlepszych na swiecie.I moze Tomaszewski
stalby sie polskim bramkarzem wszech czasow, gdyby nie to, ze zdarzalo mu
sie zawodzic w najwazniejszych meczach. Podczas finalu olimpijskiego w
Montrealu, z NRD, przepuscil dwa strzaly w pierwszym kwadransie i zeby nie
bylo gorzej, Kazimierz Gorski zdjal go z boiska juz po 20 minutach. Dwa
lata pozniej Tomaszewski jechal na mundial do Argentyny jako pierwszy
bramkarz, jednak juz w trakcie turnieju Jacek Gmoch musial go zastapic
Zygmuntem Kukla.
Kostka i Tomaszewski odniesli wymierne sukcesy. Jerzy Dudek i Artur Boruc,
bramkarze rownie dobrzy, bronili polskiej bramki podczas turniejow
przegranych. Dudek na mundialu w Korei, Boruc na mistrzostwach swiata w
Niemczech i Euro w Austrii. Bronil zreszta bardzo dobrze i to jemu
zawdzieczamy, ze porazki nie byly wyzsze.
W porownaniu z nimi wszystkimi tylko jeden bramkarz moze powiedziec, ze
wszedzie, gdzie gral, odnosil sukcesy. To Jozef Mlynarczyk. Zdobywal
mistrzostwa krajowe z Widzewem i FC Porto, Puchar Mistrzow, Superpuchar
Europy i Puchar Interkontynentalny (jako jedyny Polak) z FC Porto. Jednak
jego najwiekszym sukcesem jest gra na mistrzostwach swiata. W Hiszpanii
(1982) i Meksyku (1986) wystapil we wszystkich 11 meczach Polakow od
pierwszej do ostatniej minuty.
Byl niezastapiony. Dwa tygodnie po eliminacyjnym meczu z NRD, pieczetujacym
awans Polski na mundial w Hiszpanii, reprezentacja jechala do Buenos Aires
na mecz z Argentyna. Mlynarczyk mial chwile urlopu, wiec wyskoczyl na
Mazury lowic ryby. Tam calkiem sie rozluznil, mozna powiedziec, ze zlapal
sie na wlasny haczyk, bo na sliskim pomoscie doznal kontuzji reki. O meczu
z Argentyna mogl zapomniec i zapomnial. Ale inny bramkarz Piotr Mowlik
musial opuscic zgrupowanie po smierci ojca, a Jan Tomaszewski obrazil sie
na trenera Piechniczka i w ogole nie przyjechal.
Mlynarczyk zatarl po sobie slady, wiec wiceprezes PZPN, ktory byl zastepca
komendanta Milicji Obywatelskiej w Warszawie, wyslal na Mazury radiowozy,
zeby szukaly bramkarza. Kiedy juz znalazly i dowiozly go do stolicy,
Mlynarczyk pokazal spuchnieta reke, na dowod tego, ze nie moze bronic.
Pocieszono go, ze jedzie na wszelki wypadek, bo i tak gral bedzie
Tomaszewski, ktory w tym czasie wygrzewal sie w Alicante. Zabawa trwala do
czasu wyjscia na boisko. Mlynarczyk ledwie wcisnal rekawice, przez poltorej
godziny bronil fantastycznie, majac juz swiadomosc, ze na lawce nie siedzi
rezerwowy bramkarz.
Stefan SZCZEPLEK
(ciag dalszy w poniedzialek)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *