Dzien dobry – tu Polska – sobota, 22 maja 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 137 (6114) 22 maja 2021r.

Wykladnia ideowa Prezesa K:
„PLAN MAMY TAKI, ZE ZABIERAMY BOGATYM I OBIECUJEMY BIEDNYM”…

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 5.061,12 zl (piec
tysiecy szescdziesiat jeden zl i 12 gr). Wplaty w ostatnim tygodniu to 750
zl. W minionym tygodniu zaplacilismy za leki dla Mikolaja, marynarskiego
dziecka z Gdyni. Teraz dofinansujemy zakup wozka dla Dominiki i oplacimy
faktury za leczenie i pobyt Antosi Denickiej w Brukseli.
Dla Romana mamy 8459.53
pozdrawiam
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
————–
I znowu nad dziecieca dola zaswiecilo sloneczko! Dzieki!
Gargamel

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: 3.6778 PLN Euro: 4.4958 PLN Frank szw.: 4.0999 PLN Funt:
5.2249 PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.67 PLN Euro: 4.42 PLN Funt: 5.14
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.59 PLN Euro: 4.39 PLN
Funt: 5.17 PLN

Pogoda w kraju
Zmienne zachmurzenie z przelotnym deszczem. W zachodniej czesci burze,
Temperatura maksymalna od 15 stopni Celsjusza na Pomorzu do 18 st. C na
Podkarpaciu.

Z A N I M U Z N A C I E, Z E Z W A R I O W A L E M…
Walter Chelstowski, wspoltworca WOSP:
JESTEM NA SERIO NA KOLANACH PRZED PiS
Bo o co w sumie chodzi?
O wygranie wyborow.
Czyli o 30-40% glosujacych.
———
PiS to mistrzowie skutecznosci.
Dowodem sa wyniki kolejnych wyborow i codziennych sondazy poparcia.
Co mowia/obiecuja to realizuja.
(Rowniez wprowadzania dyktatury i niszczenie demokracji.
To realizuja z zelazna konsekwencja, bo wiedza ze ich elektorat nic z tego
nie rozumie i tym samym ma to gdzies.)
A opozycja to te iles % elektoratu, ktore slabo sie licza.
————
I nie do elektoratu opozycji PiS mowi.
Mowi „Polski Lad” do swojego elektoratu i do wahajacych sie.
————-
Wsparcie socjalne ( slynne 500+) zrealizowane.
To nieglupie wsparcie.
Obietnice (w szeroko pojetym wsparciu socjalnym) w „Polskim Ladzie” tez
nieglupie.
Jak sie je oddzieli na chlodno od likwidacji demokracji.
————-
W ramach zartu ale i dla prawdy przekop/kanal Mierzei Wislanej za chwile
bedzie. Obiecali i robia. I triumfalnie, przed kamerami otworza. Oprawiajac
w sosie patriotyzmu, wstawania z kolan itd. Ich elektorat to widzi.

Nie marudzcie, ze oklaski z tasmy ( to tylko my widzimy i odrozniamy) , ze
maja na to kase itd.
Opozycja tez ma kase, bo tak samo dostaje dotacje partyjne z budzetu
Panstwa.
Ich elektora zobaczyl „amerykanskie” przedstawienie.
I znow uwierzy
————–
Nie marudzcie ze „Polski Lad” to obietnice bez pokrycia itd.
Bo to kompletnie niewazne.
Pamietajcie ze ok.90% Polek/Polakow jest w I- szym progu podatkowym.
I co uslyszeli i zobaczyli?
Zawodowy show najwazniejszych w Panstwie, ktorzy im powiedzieli:
„Wasza pensja/emerytura bedzie bez podatku”.
To zrozumieli z radoscia.
A tam jakies bzdety ze skladka zdrowotna nie bedzie odliczana od podatki?
A kto to rozumie?
Uslyszeli tez ze „bogacze' zarabiajacy ok.7-8 tys. miesiecznie beda placic
wieksze podatki.
Wiedza, ze to slusznie.
Bogacze maja placic wiecej i juz.
————-
Calej reszty „Polskiego Ladu” elektorat PiS nie rozumie i nie zrozumie.
Tak jak tego ze podniesienie skladki zdrowotnej i ze nie bedzie odliczana
od podatku tez nie pojmuje.
Ale, szeroko pojete haslo „wstawania Polski z kolan”, rowniez w sensie tej
bezczelnej Unii, ktora „walczy z suwerennoscia Polski” do nich trafia.
———
A jakies oskarzenia „o nepotyzm, kolesiostwo, wstawianie rodzin wszedzie”
to bzdety.
Bo jak sie w Polsce szuka pracy dla dzieci czy znajomych?
Po znajomosciach.
Wiec tu PiS jest taki sam, jak ogromna wiekszosc z nas.
No i co na to opozycja?
Marudzi ze „przedsiebiorcy i samo zatrudnieni” beda placic wieksze podatki.
Elektorat PiS uwaza ze slusznie.
Ze podniesienie skladki zdrowotnej i wylaczenie jej z podstawy
opodatkowania realnie zwiekszy podatki?
Nic z tego nie kumaja.
To inaczej, zeby dalej nie marudzic.
————
Co opozycja ma do zaproponowania?
Wyscig z PiS, w sensie oferty socjalnej ( damy wiecej potrzebujacym,
zaopiekujemy sie tymi ktorzy tej opieki potrzebuja itd.). Czyli wyscig, kto
wiecej zaoferuje elektoratowi?
W tej walce PiS zawsze wygra.
Bo juz dal i jasno powiedzial ze bedzie dawal i wiedza ze daje.
————-
Mowienie, ze PiS to zagrozenie dla demokracji?
Dla elektoratu PiS mamy demokracje.
Nawet co kilka lat chodza i glosuja.
———–
Prawa kobiet, LGBTQ ?
Ale o co chodzi tym wscieklym „babom” i „p…..lom”?
No i PiS pokazuje na kazdym kroku zelazna jednosc.
A ze jest jednosc mafijna to tego ich elektorat nie widzi, nie pojmuje i
nigdy nie pojmie tej mafijnosci.
Mafijnosci wspolnikow dyktatury.
I jej udzialowcow.
———–
A opozycja zajmuje sie wylacznie wewnetrznymi walkami i tym ” Co kto komu
powiedzial lub kto odszedl z jakiej partii i dokad?”
To juz nie jest kliniczna schizofrenia.
To nie diagnoza.
To codzienna rzeczywistosc opozycji.
Plus mityczna dyskusja „O wspolnym froncie/zjednoczonej opozycji”.
Bajki to ogladam razem dziecmi.
————-
To co i jak opozycja ma robic?.
Zaczne od konca.
Wyobrazilem sobie taki show jak „Polski Lad”, tylko robiony przez opozycje.
Podobny w skali widowiska.
Z prawdziwa publicznoscia.
W ktorym liderzy opozycji mowia o „Polsce naszych marzen”.
Podobnie jak Obama, ktory wygral kolejne wybory z haslem „Yes. We Can”.
———-
Wyscigi w obietnicach sa o kant d,,,, potluc.
Dokladnie tak samo jest ciagle mowienie i przyklady „Jaki PiS jest zly i
paskudny”.
To dociera tylko do niewielkiej grupy inteligentow ale nie dociera do
„niepewnych” czy do elektoratu PiS.
Tu potrzeba mowienia o marzeniach, jakie kazdy z nas ma w sercu myslac
„Jestem Polka/Polakiem i chce w takim Kraju moich marzen zyc.”
———-
To nie jakikolwiek program „ekonomiczny”, bo z PiS-em w obietnicach nikt
nie wygra.
Nie ma tez zludzen, ze w takim programie zawsze bedzie odpowiedz na
pytanie: ” A konkrety”?
„Yes. We Can” ?
To mowienie o tym jak myslimy o Polsce od dzisiaj na jutro.
(w losowej kolejnosci dalej).
Od zmian klimatycznych przez prawa Kobiet, LGBTQ, imigracje, nauke,
innowacyjnosc, nasza Unie Europejska, demokracje, laicyzacje. I wszystko
inne, co kazdy z nas ma w glowie, glosujac na opozycje.
To po prostu wystapienie liderow mowiacych o Polsce ich marzen.
————
Bez partyjnego pie………., partyjnej nowo mowy i bez paralizujacego
strachu „co na to pokaza slupki poparcia mojej partii i wygram w niej
kolejne wybory na jej lidera- bo przeciez z tego zyje od lat „.
Bo albo jest sie liderem z jasnymi idealami, o ktorych umie sie opowiedziec
i porwac za soba ludzi albo jest sie gowniamy urzednikiem dowolnej
opozycyjnej parti.
I wlasnie dzisiaj, tu i teraz takie wyzwanie stoi przed kazda
Liderka/Liderem dowolnej partii opozycyjnej.
Albo jeszcze jest w Was cos z idealow i bedziecie umieli przekonac do nich
nas/ludzi albo sp………cie.
I nie gadajcie o jakis tam pierdolach, z tego co PiS codziennie paskudnie
robi.
Bo nie o to chodzi.
Patrzcie szerzej i dalej.
Bo inaczej…
Bedziemy wtedy mieli PiS na zawsze.
Paskudna i koszmarna nacjonalistyczn-religijna dykature.
Mafijnych cwaniakow.
Nie umiem napisac krocej.
Dluzej tez nie umiem.
Przepraszam”.
————–
Walter CHELSTOWSKI
——————————
Oswiadczam uroczyscie, ze od pierwszej do ostatniej literki ten tekst jest
dokladnie taki, jak kazda z moich mysli i ocen. Juz dawno chcialem to i
tak napisac. Ale czas lecial, a skoro Chelstowski zrobil to za
mnie…Chwala Mu za to!
Zanim uznacie, ze zwariowalem! -Wasz:
Gargamel

Slowo na sobote
———————
Nedza opozycji:
WALCZA MIEDZY SOBA, A PiS SZYKUJE SIE NA TRZECIA KADENCJE
Awantura o Fundusz Odbudowy uwidocznila z cala moca wszystkie slabosci
opozycji. Chyba najbardziej dojmujacy byl brak elementarnej zdolnosci do
realnego ujmowania przezen zjawisk politycznych. Mozna bylo odniesc
niepokojace wrazenie, ze opozycja tkwi w rzeczywistosci alternatywnej,
przez siebie wyobrazonej, ktora nijak ma sie do tego, co akurat widac za
oknem. Sluze przykladami. Czesc opozycji bierze za pewnik, ze rzady prezesa
Kaczynskiego skoncza sie definitywnie na jesieni 2023 roku, ze druga
kadencja PiS-u bedzie jednoczesnie ostatnia. Politycy lewicy i Polski 2050
uspokajali opinie publiczna, ze rzadzacy nie rozdadza unijnych srodkow
wsrod „swoich”, bo przeciez wiekszosc bedzie wydatkowana dopiero po 2023
roku. Zatem zalozono, ze wydawac je bedzie – sprawiedliwie i transparentnie
– jakis rzad dzisiejszej opozycji. Tymczasem wszelkie znaki na niebie i
ziemi wskazuja, ze owe miliardy euro akurat moga dac kolejna kadencje
PiS-owi. Zostana sklejone z planowanym programem wyborczym tej partii,
czyli Nowym Polskim Ladem, w ktorym tradycyjnie znajdzie sie wyborcza
kielbasa. Mamy zatem po stronie opozycji modelowe myslenie zyczeniowe.
Przyjecie bez zadnych podstaw optymistycznego zalozenia, ze PiS za dwa lata
przegra, bo wlasnie tego opozycja chce. Jak ulal pasuje tutaj termin ukuty
jeszcze przed wojna przez Melchiora Wankowicza – „chciejstwo”, czyli branie
za rzeczywistosc faktow istniejacych tylko w sferze jakichs marzen. Po
drugie, opozycja wciaz zachowuje sie tak, jakby zyla i dzialala w
normalnych czasach. Jest jak ta powoli gotowana zaba, za chwile bedzie ja
mozna podac na stol, ale wciaz nie modyfikuje nawykowych stylow dzialania.
Nie dostrzega, ze PiS tak zmienia sposob organizacji panstwa, ze juz za
chwile, choc beda organizowane wybory, to opozycja nie bedzie w stanie ich
wygrac. Sa wiec politycy opozycji jakby obok swiata realnego, w jakims
wlasnym, w ktorym to toczy sie normalna rywalizacja polityczna. Dodatkowo
charakteryzuje ich zadziwiajaca niezdolnosc do wyciagania poprawnych
wnioskow z dotychczasowych zdarzen. Np. kiedy polaczyli sily po opozycyjnej
stronie, to udalo im sie odniesc sukces i wyrwac Zjednoczonej Prawicy
Senat. Takze kiedy wystawili wspolnego kandydata na prezydenta Rzeszowa,
sondaze okazaly sie dla niego przychylne, Konrad Fijolek ma szanse na
wygrana w trudnym dla opozycji srodowisku. Mimo tego, zdolnosc do wspolnego
dzialania wcale nie rosnie, a raczej maleje. Choc sukces pojawia sie po
zjednoczeniu sil, to opozycja ciazy jednak ku separacji i wbijaniu sobie
szpilek. Nieracjonalna, albo – nie bojmy sie tego slowa – po prostu glupia
jest tez nieustanna rywalizacja opozycji o ten sam kawalek wyborczego
tortu. Jakby nikt nigdy po opozycyjnej stronie nie przeczytal zadnego
sondazu i nie dostrzegl, ze bez znaczenia dla ich politycznej egzystencji
jest to, czy Szymon Holownia oskubie z wyborcow PO, czy PO przejmie czesc
elektoratu lewicy. Walczac zaciekle o te sama pule wyborcow, opozycja
zupelnie zapomniala o tych, ktorzy sa przy PiS-ie. Albo byli i aktualnie
sie zniechecili, zdemobilizowali, jeszcze nie wiedza, czy wroca do
Kaczynskiego. Jesli oczekuja alternatywnej oferty, to sie nie doczekaja, bo
opozycja w ogolne nie bierze ich pod uwage. Bije sie o punkt albo dwa po
tej samej stronie barykady. W tych zmaganiach latwo dostrzec tez
freudowskie zjawisko zwane narcyzmem malych roznic. Mowi ono, ze im
bardziej jestesmy podobni, tym silniej podkreslamy odrebnosci, zatracajac
sie w tym procesie. Przeciez wszystkie partie opozycyjne maja ten sam
europejski i demokratyczny fundament, a jednak to programowe niuanse
urastaja do rangi spraw nie do przezwyciezenia. Dziwnym trafem tez, choc
wszedzie na swiecie najsilniej laczy wspolny wrog, a wrog mojego wroga jest
mym przyjacielem, to nie u nas. Np. lewica widzi wroga przede wszystkim w
liberalach. W Polsce wspolny wrog koncertowo opozycje podzielil. Bo ona
wciaz jeszcze sie nie zorientowala, ze w przyszlym panstwie PiS-u bedzie
tylko fasada lub nie bedzie jej wcale. Powyzej probowalam udowodnic, ze
dzialania opozycji swiadcza o jej glebokim odklejeniu od rzeczywistosci i
nieumiejetnosci uprawiania polityki. Takze o dyletanctwie, indolencji i
dzieciecej naiwnosci. Mozliwe jest jednak inne wytlumaczenie: ego. Moze
jest tak, ze ambicje opozycyjnych liderow sa tak wielkie, ze przeslaniaja
swiat realny i determinuja kolejne ruchy. Moze tez wcale nie chodzi im o
Polske i o odsuniecie PiS-u od wladzy. Moze chodzi im o to, zeby ich
ugrupowanie odbilo sie w sondazach, zeby byli liderami najmocniejszej
partii. Moze chodzi o kompleksy, o zadawnione urazy, o wrazenie wlasnej
wielkosci, o bulawe, ktora kazdy nosi w plecaku. Tak czy owak, PiS niszczy
nasz kraj, dzien po dniu, a oni targaja sie za kudly. I tylko Polski szkoda.
Karolina LEWICKA

I rym,cym, cym-Stanislaw Tym
N I E B O
Siedze pod drzewem, ktoremu glowa radosci pelna zielonych wiosennych lisci
sie chwieje. A ja gebe mam czerwona z wysilku, bo nad swoja wyobraznia nie
moge zapanowac. Za Zjednoczona Prawica, tak jak kiedys za Polska
Zjednoczona Partia Robotnicza, nie przepadam, ale Kaczynski niebo mi w
ostatnia sobote zapowiedzial. Moje i wszystkich rodakow aspiracje zostana
spelnione, to oczywiste, obiecal jednak cos wiecej: zrealizuje tez polskie
marzenia. Polskie marzenia? Skad prezes moze wiedziec, jakie one sa? Swoje
nam bedzie wciskal tak, ze oddychac sie nie da. Dobrze je znamy. Dalej
tworzyc parodie panstwa, w ktorym prawo nie obowiazuje, byle wujek moze
zostac glownym oligarcha, a 70 mln zl wsiaka w trawnik pod oknami Sasina.
Zyciowa szanse dostaja ludzie z umyslowych dolin, bo oni kazdy idiotyzm
rzadzacych przyjma z aplauzem. W Nadlesnictwie Czerniejewo podlegajacym
Dyrekcji Lasow Panstwowych w Poznaniu pare dni temu urzadzono – w okresie
legowym ptakow – wycinke drzew. Wraz z nimi zniszczono 26 gniazd czapli
siwej z piskletami. Watpie, czy ktos za te rzez pisklakow odpowie.
Raj zapowiedziany przez Kaczynskiego w Polskim Ladzie szczegolami nasaczyla
trojka entuzjastow: Morawiecki, Gowin i Ziobro. Wszyscy bardzo sobie
przychylni. Przepraszam, jest jeszcze czwarty, najbardziej przychylny –
Czarzasty. Katolicki PiS najwyrazniej wybaczyl grzechy bezboznej lewicy, do
piersi ja przycisnal i namowil, by poszla razem z nimi czynic dobrze
wszystkim nad Wisla. Bogatych troche sie wymloci podatkami (sami sobie
zasluzyli), a potem ich zlotym ziarnem sypnie sie wyborcom wiernym
Zjednoczonej Prawicy. To nie jest, bron Boze, wczesne szykowanie sie do
kampanii za trzy lata, zadne tam kupowanie glosow, tylko potrzeba pomocy
bliznim. Klasa srednia wreszcie przestanie zarywac noce, osiem godzin na
luziku kazdy sobie popracuje, by nie zaplacic skladki zdrowotnej wyzszej
np. o tysiac zlotych miesiecznie. Co zatem naprawde czeka przedsiebiorcow w
nowym ladzie? Wielki czerwony dywan, ze zacytuje Gowina. Oczywiscie ten
kolor ma sie nam kojarzyc z Hollywood, a nie z Kremlem. Ale to moze mnie
sie tak wydaje.
Tymczasem z zasniedzialych inteligentow zaczyna sie czyscic wyzsze
uczelnie. Kadra musi blyszczec jak rolka folii aluminiowej. Jakas mila
wyzsza sila ma zamiar usunac z krakowskiego Uniwersytetu Pedagogicznego
profesorow z dorobkiem naukowym. Pretekst? Wiek emerytalny. A przeciez w
Polskim Ladzie dla osob, ktore zechca pracowac po 60. i 65. roku zycia sa
nawet przewidziane specjalne ulgi podatkowe. No, ale dotyczy to jedynie
poslusznych piewcow obecnej wladzy.
Dla tak wyksztalconych kadr nauczycielskich jest juz zreszta na nowo pisana
historia Polski. Wreszcie uczciwie, bo w oderwaniu od – niezbyt waznych
przeciez – dziejow Europy i swiata. Wiadomo na przyklad, ze w bitwie pod
Grunwaldem krolewska choragiew Jagielly zbezczescil praprapradziad Donalda
Tuska. Ale wtedy przodek rodu Kaczynskich herbu Skrzydlo Aniola rumaka
spial i choragiew ocalil. Druga reka napastnika za szyje chwycil i mocnym
szarpnieciem glowe mu urwal. Obecnie trwaja poszukiwania XV-wiecznego opisu
tego wydarzenia. Wiadomo juz, ze w najblizszym czasie rekopis zostanie
odnaleziony i dolaczony jako aneks do Polskiego Ladu.
Slonce szlo ku zachodowi i podworko rumienilo sie czerwienia. Siedzialem
pod drzewem, coraz mocniej przyrastajac do lawki. Czekalem na swoj
wymarzony znak. Zielony lisc. Dlonie wyciagnalem do gory, jakby kuszac, by
ktorys spadl. Ten skromniutki lisc nadziei. Na prozno.
Stanislaw TYM

P A R A F I A D A
– czyli jak plywac i nie zwariowac.
Prawda lezy posrodku?
Nic bardziej mylnego. Prawda gdzies lezy, ale niekoniecznie posrodku!
Jezeli dwie osoby spieraja sie co do jakiejs kwestii, np. ciezaru jakiegos
obiektu i jedna twierdzi, ze obiekt wazy 10 kg, a druga, ze 15,, to
wystarczy obiekt zwazyc i wtedy wszystko bedzie jasne.
Co innego, kiedy przedmiotem sporu jest kwestia innego typu; np. co ktos
uwaza na jakis temat!
– Kowalska to dziwka!- sadzi jej sasiad z przeciwka.
– Nieprawda uwaza inny sasiad – to porzadna kobieta!
– Ale na pewno 2 razy spala z tym kolesiem, co mieszka pod nia!
– To niemozliwe- zbyt dobrze ja znam.
– No dobrze, nie klocmy sie. Prawda lezy posrodku!
Haslo „Ciagla racja to frustracja” pojawia sie miedzy innymi w ksiazce
amerykanskiego psychoterapeuty Richarda Carlsona „Nie zadreczaj sie
drobiazgami”. Ten ceniony autor poradnikow zaklada, ze w kazdym z nas
drzemie chec, aby oceniac innych: kolegow, szefa, innych kierowcow na
drodze. Malo tego, lubimy nie tylko ich oceniac, ale tez doradzac im, jak
maja sie zachowac, i korygowac ich dzialania. Powod jest prosty. Robimy to,
aby poczuc sie lepiej i dowartosciowac w ten sposob nasze ego. Czy jednak
nie wydaje wam sie to bronia obosieczna?
Psychologowie i trenerzy czasami radza swoim klientom, zeby ci dla proby
zrezygnowali ze swoich racji i przez tydzien czytali gazety reprezentujace
inny niz ich punkt widzenia. Liberalowie niech czytaja konserwatywne
teksty. I odwrotnie. Prawicowcy niech zajrza na lewicowe strony internetowe.
Mozna probowac potraktowac wszystkich ludzi, ktorych spotykamy, od
partnera, przez szefa i kolegow z pracy, az po tych, ktorych spotykamy na
drodze albo w banku, jako medrcow, ktorzy chca nas czegos nauczyc. Moze w
ten sposob kolezanka z biura, ktora upiera sie przy swojej wizji projektu –
mimo ze twoje doswiadczenie, twarde dane i intuicja sugeruja, ze ta wizja
powinna wygladac zupelnie inaczej – chce cie nauczyc wyrozumialosci i
cierpliwosci?
Jest jeszcze bardziej szalona wersja tej techniki! – Gdy czujemy, ze to my
mamy racje, mozemy sobie wyobrazic, ze wszyscy, ktorzy nas otaczaja, to
stuletni staruszkowie i bezradne niemowleta.
Z pomoca moze nam przyjsc mysl, ktorej autorem jest francuski poeta Jean
Cocteau. Wedlug niego fakt, ze mamy racje, to niewiele, bo nawet stary,
nieczynny zegar dwa razy na dobe tez ma racje”
Mam racje?
Kazdy z nas ma racje, nawet jesli jest glupi. Czy spieranie sie o to ma
gleboki sens?
Pozdrawiam serdecznie,
Karol
———-
Dr Karol Parafian psycholog MARYNARZ
————-
Polemika:
Karolu
A czy ja moge napisac swoj komentarz?
Otoz, czytajac powyzsze zgadzam sie jak najbardziej ale „..gdy mamy do
czynienia z POLAKAMI. (Myslalem nawet czy nie rozszerzyc na Slowian ale tak
jak my jeszcze zachowuja sie Chorwaci – moje doswiadczenie , jak
najbardziej subiektywne)
Zyjac i tak jak ja, pracujac w anglosaskiej kulturze, widze ze zwroceni tu
komus uwagi jest „.nie do pomyslenia !!! Nieproszony Angol nie bedzie
pouczal. Nawet poproszony bedzie bardzo uwazal aby nie urazic nikogo. Nas-
Polakow, to wkurza, no bo sie „taki czai” zamiast od razu powiedziec o co
mu chodzi.
Jest to jednak powazny problem w „druga strone”. Oto Polak jak najbardziej
ocenia i wali prosto z mostu: ” TU JEST BLAD”, albo „ZLE NAPISALES, ZLE
ZROBILES”. To jest „. potwarz dla wielu narodowsci, nawet niekoniecznie
anglosaskich.
Po pierwsze tak na prawde nikt nie zna do konca kontekstu, I czesto to, co
sie wydaje zle lub nie do konca dobre „takim NIE jest. Po drugie, gdy ktos
tak arbitralnie i jednoznacznie powie – „TO JEST ZLE” , to „..absolutnie
zamyka sobie droge wyjsciowa. i czesto sam sie nie moze przyznac do bledu,
wiec bedzie brnal az „.wszystkich do siebie zniecheci.
Uwielbiam wiec Karolu Twoje prowokujace teksty I dzis chcialbym powiedziec,
ze jest pewne ale w tym co piszesz. �z��.
Brgds
Capt. Kuba Szymanski
Secretary General
InterManager

Kacik Recenzenta
KRYMINAL Z TWARDYM PENISEM
Zycie w Polsce pisze najlepsze kryminaly, ale nie zaszkodzi czasem poczytac
tych wymyslonych opowiastek, zwanych literatura sensacyjna zwlaszcza, gdy
robi sie cieplej i wakacje na horyzoncie.
Autorow kryminalow jest dzis wiecej niz celebrytow czy szafiarek.
Dawno temu uwazano kryminal za nieco wstydliwy, gorszy gatunek literacki.
Wybitny tlumacz Maciej Slomczynski pisal kryminaly pod pseudonimem Joe
Alex. Powiesci kryminalne wysmiewal celnie Stanislaw Baranczak w swych
„Ksiazkach najgorszych” piszac, ze proza czolowego autora z czasow PRL
Jerzego Edigeja przypomina swa konsystencja „mamalyge zmieszana z dodatkiem
kleju stolarskiego”
Te czasy sa juz slusznie minione. Dzis wszyscy zaczytuja sie kryminalami, a
autorzy tacy jak Zygmunt Miloszewski, Wojciech Chmielarz, Grzegorz
Kalinowski, Remigiusz Mroz czy Katarzyna Bonda sa tak popularni jak herbata
popularna albo pilkarz Robert Lewandowski. Kryminaly zaczeli pisac nawet
wybitni pisarze i poeci tacy jak Olga Tokarczuk (Prowadz swoj plug przez
kosci umarlych) Jakub Zulczyk (Slepnac od swiatel) czy Marcin Swietlicki
(„Dwanascie”). Nic wiec dziwnego, ze liczba autorow powiesci sensacyjnych
zwieksza sie nad Wisla jak polski dlug.
Do grona „kryminalistow” postanowil dolaczyc ostatnio pewien inzynier i
bloger z Gdanska Jerzy Jaworski. W przerwach miedzy podrozami, gotowaniem i
prowadzeniem bloga popelnil dzielo pod tytulem „Kara za grzechy”. Bohaterem
jest byly zapasnik i komandos Formozy Igor Hert, ktory robi oszalamiajaca
kariere w biznesie, ale przez zlych ludzi wpada w klopoty. W zalozeniach
autora miala byc to zapewne powiesc o barwnych latach 90. gdy w oparach
przemian ustrojowych wykluwal sie polski, dziki kapitalizm, a nikomu
nieznani ludzie z blokow robili wielkie pieniadze, bo byli ambitni i
stawiali wszystko na jedna karte. Nie brak w powiesci pieknych kobiet,
czeczenskich gangsterow i watkow politycznych z kontrowersyjnym ministrem
sprawiedliwosci w tle.
Czytajac „Kare za grzechy” odnioslem jednak wrazenie, ze PRAWDZIWYM
bohaterem powiesci jest twardy penis glownego bohatera. Juz na pierwszych
czterdziestu stronach powiesci mamy opisy az trzech kopulacji z udzialem
twardego penisa. Do konca powiesci jest ich juz tyle, ze czytelnik
instynktownie czeka na jakas zmiane. Nic z tych rzeczy. Wszystkie
kopulacje bohatera odbywaja sie wedlug tego samego schematu. Kobiety zawsze
patrza na niego glodnym wzrokiem. On sztywnieje pod spodniami, a potem
wychodzi na powierzchnie i robi swoje.
Nie musze juz dodawac, ze kazda partnerka Igora Herta jest niebywale
piekna, porusza sie po swiecie w eleganckich i mega seksownych ciuchach,
(zwykle sa to krotkie i opiete spodniczki) i doznaje na skutek kontaktu z
twardym penisem kosmicznego orgazmu. W sztucznym swiecie wymyslonym przez
Jaworskiego nie ma kobiet w spodniach, podomkach czy w dresach i bez
makijazu. Nawet nobliwa matka bohatera opisana jest jak Miss Polonia na
spotkaniu ze sponsorem.
Ani jedna z bohaterek ochoczo w powiesci kopulujacych, nie odwazyla sie
chocby na zdanie w stylu „bylo dobrze, ale Stefan jest lepszy”, ani jedna
nie marudzila, ze boli ja glowa, ze ma pomalowane swiezo paznokcie, nowa
fryzure i teraz nie moze poklonic sie twardej pale. Wszystkie, absolutnie
wszystkie kobiety w powiesci pokazane sa tak schematycznie jak rozklad
jazdy PKP.
Zanurzajac sie liczne opisy goracego seksu glownego bohatera, Czytelnik
liczy, ze cos wreszcie sie wydarzy. Zadzwoni telefon od matki, zaskrzypi
stare lozko, piekna blondynka okaze sie transwestyta. Niestety nie ma na to
szans.
Wszystkie akty milosne drobiazgowo opisane sa perfekcyjne i nudne jak
prezentacja biznes planu firmy budowlanej spod Radomia. Gdy czytalem opisy
seksu analnego z dziewczyna z knajpy, seksu oralnego z nauczycielka w
szkole, czy seksu zbiorowego z duetem poderwanym na dyskotece w
konfiguracji matka i corka odkrylem, ze to sa po prostu skrywane MARZENIA
Autora przelane na papier. Istnieje obawa, ze podobnie sprawa ma sie z
glownym bohaterem powiesci czyli twardym penisem, ktory zawsze jest
niewyobrazalnie twardy, sztywny i wystaje z majtek niczym niemiecka
torpeda.
Cala intryga kryminalna, robienie wielkiej kasy, egzekucja od ktorej
zaczyna sie powiesc, ucieczka przed policyjnym poscigiem, to wszystko sa
tylko nieistotne dodatki do twardego pacana w spodniach, ktoremu autor
poswiecil swe dzielo.
Ksiazka jest debiutem inzyniera Jaworskiego, ktory studiowal budowe
okretow. Uzyje wiec metafory okretowej. W prawdziwym zyciu nie kazdy statek
plynie po wybranym kursie. Zdarza sie, ze rozbija sie o skaly jak Titanic,
czy wplywa na mielizny. Nie tylko myslowe.
Pomimo opisanych mankamentow Autor moim zdaniem rokuje na przyszlosc. Musi
tylko dodac do swych kryminalow dowcipniejsze dialogi, troche gleby
realnego zycia i cos co nazywamy tajemnicza poswiata, a co jest niezbednym
elementem prawdziwie wielkich powiesci sensacyjnych takich chociazby
autorow jak Raymond Chandler czy Elmore Leonard.
Chyba, ze Jaworskiemu chodzilo o to, aby byc meska Blanka Lipinska, ktora
jest polska kopia „Piecdziesieciu twarzy Greya” E.L. James. Panie Jacku!
Byc kopia kopii to nie jest przeciez wyzwanie dla faceta, ktory cwiczy Krav
mage!
I na koniec napisze jeszcze tak. Czytanie ZLYCH kryminalow moze byc czasem
swietna rozrywka nie tylko, gdy pada deszcz.
Krzysztof SKIBA
—————-
Jacek Jaworski „Kara za grzechy” Luanda 2020.
(Nad.Tomasz Rosik)

W I A D O M O S C I C E L N E, A L E Z A T O B E Z C Z E L N E
Kronika kulturalna Kuby Wojewodzkiego.
* Radoslaw Majdan, znany lepiej jako Radzio – maz swoich zon, skonczyl
wlasnie 49 lat. Gratulacje. Radzio zmienil sie nie do poznania. Kiedys
ubieral sie fatalnie. Teraz robi to podobnie, ale za wieksze pieniadze.
* Andrzej Piaseczny dokonal literackiego coming outu. Niby zadna
niespodzianka, ale media sie ucieszyly, bo homofobia sie niezle klika.
Wokalista po prostu nagral piosenke dla swojego partnera. Tez mi argument.
Seweryn Krajewski tez nagral kiedys piosenke dla Okruszka.
* Jest nowa powiesc Jakuba Zulczyka. „Informacja zwrotna” to antykryminal o
bylym rockmanie, ktory kogos zabil, tylko zapomnial szczegolow. Charles
Bukowski mawial: pisz po pijaku, redaguj na trzezwo. Niestety bohater
Zulczyka nie wzial sobie tego do serca.
* Michal Pirog nie bylby soba, gdyby nie podlaczyl sie pod coming out
Andrzeja Piasecznego. Pirog gratuluje wokaliscie „wyzwolenia z ciemnosci i
strachu”. Dodajmy z publicystycznego obowiazku, ze nosicielem ciemnosci i
strachu najczesciej byl on sam.
* Player.pl przygotowal atrakcje dla wszystkich milosnikow skrajnych
telewizyjnych osobowosci. Program „One Night Squad”, czyli uczestnicy od
„Ekipy z Warszawy” po „Hotel Paradise”. Troche jak „Parszywa dwunastka”.
Tylko ze bez ubran i w tym przypadku wygrywaja Niemcy.
* Serwis Plotek od kilku tygodni przeprasza Macieja Dejczera za to, ze
konfabulowal o znecaniu sie przez niego nad malzonka. Tak to jest, jak
specjalisci od wypryskow celebrytow bawia sie w dziennikarstwo. No coz.
Czasami da sie tylko tyle wycisnac.
* Artystycznym wydarzeniem tygodnia byl mural z Ania Przybylska namalowany
w Gdansku przez artyste Piotra Jaworskiego. Warto zapamietac to nazwisko,
bo malo kto potrafi tak pieknie oddac hold Danucie Holeckiej.
* „Pomagam mojemu szwagrowi, ktory jest ciesla. Pracuje fizycznie na
budowie. Nie jestem jakas obsrana gwiazda, ktora bedzie plakac, ze ma zle”.
Tyle wokalista De Mono Andrzej Krzywy. Ta wladza naprawde potrafi
reedukowac. Wczoraj „Kochac inaczej”, a dzis uczciwa praca.
* Kobieta mem Viola Kolakowska zarzucila Mackowi Stuhrowi bycie glupcem,
slepcem, idiota, udzial w depopulacji oraz ludobojstwie. Jak widac, nowy
sezon serialu „Szadz” budzi skrajne emocje.
* Po pierwszych probach przed finalem Eurowizji Rafal Brzozowski zostal
okrzykniety ulubiencem gospodyn domowych, uznano, ze jego numer brzmi jak
Dua Lipa z AliExpress, a bukmacherzy typuja ostatnie miejsce. Czyli
wreszcie reprezentant na miare naszych mozliwosci.
* TTV ruszyl z programem „To tylko kilka dni” z udzialem celebrytow oraz
osob niepelnosprawnych. Basia Kurdej-Szatan czy Michal Koterski na kilka
dni przejma opieke nad takimi osobami. Jeszcze przed premiera program
uznano za szkodliwy. Brak dystansu to tez jest jakas niepelnosprawnosc.
* Beata Kozidrak ma swoj dobry czas. Wlasnie zostala ambasadorka Coca-Coli
Zero Cukru. Gratuluje. W biografii Beaty sporo jest o piciu. Jak w tym
toascie: Sugeruje cos wypic, zanim pojdziemy sie napic.
* Program „Magia nagosci”, w ktorym pary dobieraja sie wylacznie na
podstawie nagich cial, zostal zawieszony przez ZOOM TV z powodu licznych
skarg do KRRiT. Ciekawe. Jednym z moich ulubionych fragmentow Biblii jest
ten o nagim i pijanym Noem. Ale widocznie u nas nie doczytali, bo byli
zajeci pisaniem.
Kuba WOJEWODZKI
—————-
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli News i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *