Dzien dobry – tu Polska – sobota, 21 marca 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 80 (5345) 21 marca 2020 r.
W E E K E N D

439 zarazonych, 5 osob zmarlych
NO TO MAMY JUZ W POLSCE STAN EPIDEMII
Najnowsze dane mowia, ze w kraju potwierdzono dotad 439 chorych osob, piec
zmarlo.
Te fakty spowodowaly ze wczoraj wieczorem, z uwagi na pandemie
koronowirusa, wladze oglosily w kraju STAN EPIDEMII. Co to oznacza w
szczegolach i w praktyce- postaram sie poinformowac Was w poniedzialkowej
gazetce. Dzis poinformuje Was tylko, ze
-” Jestem przekonany, ze w tej chwili nie ma przeslanek, aby wprowadzic
teraz stan kleski zywiolowej �s- powiedzial przed chwila prezes PiS w RMF
FM. Jaroslaw Kaczynski i dodal, ze Polska – na tle innych krajow
europejskich – dobrze radzi sobie z epidemia. Obiecalem sobie, kiedy sie to
z koronawirusem zaczynalo, ze nie bede slal Czytelnikom na morze tzw.
hiobowych wiesci. Ale przeciez nie wolno mi klamac i musze pisac prawde:
Kochani -STRACH ZYC POD WLADZA TAKIEGO SKURWYSYNA!- Wasz:
Gargamel Desperata

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na Marynarskim Pogotowiu Gargamela wynosi 2075,92 (dwa tysiace
siedemdziesiat piec zl dziewiecdziesiat dwa gr). Wplaty w ostatnim tygodniu
to 818,83 a wydatkow nie zrealizowalismy. Czeka nas wsparcie Tomka
Mielcarskiego oraz zaplata za wizyte Moniki Kruszynskiej w Wiedniu.
pozdrawiam
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow
Gargamel: No to jestesmy na biezaco. Na diagnostyke- 1 kwietnia, 6 tys.
PLN- Tomka Mielcarskiego brakuje nam jeszcze 1.000 PLN, ale mamy ponad
tydzien �sw zapasie”.Damy rade!

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 4.2400 PLN Euro: 4.5459 PLN Frank szw.: 4.3124 PLN Funt:4.9856
PLN
Gielda 20.03.2020 r. godz. 17.00 WiG 41153 (+.0.27%) WiG30 1717 (+0.30%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 4.16 PLN Euro: 4.45 PLN Funt: 4.85 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 4.11 PLN Euro: 4.41 PLN Funt:
4.85 PLN

Pogoda w kraju
Wiosenny…nawrot zimy! Temperatura w najcieplejszym momencie dnia
miejscami wyniesie zaledwie 2 stopnie Celsjusza. W wielu regionach
slonecznie, ale pojawia sie tez opady sniegu.

20 marca 2020, godz. 4.50. Poczatek astronomicznej wiosny
WIOSNA! WIOSNA!
Przyszla wiosna. Lzej na duszy!
Czlowiek chcialby… poswintuszyc.
Pachna bzy i kwitna grusze.
Chetnie z Pania poswintusze.

Kiedy Amor strzela z kuszy,
Dobrze razem poswintuszyc!
Czy prawiczek czy komuszek,
Kazdy taki sam swintuszek.

Gdzies za miastem, w lesnej gluszy
Milo bedzie poswintuszyc.
Tu motylek, tam roj muszek…
Ja tez musze, gdy sie wzrusze.

Wieczorami, gdy mnie suszy,
Tez mozemy poswintuszyc.
Ja sie skusze na wianuszek!
Moze Pani zdjac ten ciuszek?

Pani ma czerwone uszy.
Lubi Pani poswintuszyc?
Co za wdziek, ten biust, ta nozka…
Hop do lozka! Oj, swintuszka!

Nikt nie widzi! Dosc katuszy!
Jak sintuszyc, to swintuszyc!
Przyszla wiosna. Drzwi otworzmy!
Nim zabronia – poswintuszmy!
—————-
Wojciech DABROWSKI

Korona virus a marynarze
�sKONKRETNIE I BEZ ZADYMY”
Drogie Kolezanki i Koledzy!
Ciekawe i moze znamienne byly reakcje po moim ostatnim gazetkowym
materiale na temat Koronawirusa. Dostalo mi sie po uszach od kolegow i
kolezanek z biur, dostalem tez raczej mile komentarze od 20+ kapitanow I
jednego 2/o ze statkow. Wszyscy prosili o informacje, ale �skonkretnie i
bez zadnej zadymy”.
Oto one, prosze bardzo:
Sytuacja jest dynamiczna i jak najbardziej macie prawo sie martwic oraz
zadawac trudne pytania. Zbieralismy je przez tydzien- sprobuje teraz
odpowiedziec
1. Brak podmian – wiekszosc firm juz sie z Wami skontaktowalo, proszac o
wyrozumialosc i cierpliwosc. Mowia w wiekszosci przypadkow o 30 dniach.
Nie jest to zla wola firmy I na pewno nie ma w tym ukrytego planu
�szarobienia na Was”- prosze wiec: nie nakrecajcie sie. Prawda jest duzo
bardziej prozaiczna: – duze ograniczenia w lotach, bo linie lotnicze duzo
mniej lataja, a rozne panstwa wprowadzaja rozne obostrzenia na lotniskach,
jak rowniez w portach ( nagminna jest 14 dniowa kwarantanna)
Wasz kraj docelowy – w naszym przypadku w wiekszosci Polska wprowadzila 14
dniowa kwarantanne (pamietajcie jednak , ze nie wszyscy Polacy mieszkaja w
Polsce – Hiszpania, czy UK inaczej podchodza do sprawy ale jednak
wprowadzily obostrzenia.
Indie kompletnie zawiesily loty do i z Indii !!!
Co do tych podmian, to odwaznie porusze temat, majac swiadomosc , ze czesc
z Was pomysli, ze mam na pewno jakis ukryty plan. Powiem jednak cos abyscie
to spokojnie przemysleli, a moze nawet podzielili sie z Waszymi zalogami
szeregowymi. Napieranie teraz na zejscie na prawde niesie sporo ryzyka ale
chyba najwaniejsze to „. Brak pewnosci, ze szybko wrocicie do roboty. Nie
uwierzycie jak wiele mamy telefonow maili od tych co „. Sa w domu i kasa
sie skonczyla. Oni chca Was zmienic !!! Oni juz nie moga sie doczekac aby
jechac. Problem w tym, ze i ich dotycza te punkty o ktorych pisalem
powyzej. Szczegolnie dotyczy to Filipinczykow. (I mojego dziecka ktory mial
za 8 dni wsiadac na statek a pojedzie pod koniec kwietnia)
Jesli chodzi o 14 dni kwarantanny i pensje platne w tym czasie- poruszone
w gazetce przez Kpt. Fryszkowskiego – jest to teraz dyskutowane i nie chce
wybiegac przed orkiestre, ale dokladnie tak rozumiemy MLC – ktore wymaga
Door to Door, ale uwaga – nie strzelmy sobie w stope, bo nie chcecie
przeciez zejsc ze staku i isc do hotelu w Nigerii na 2 tygodnie tylko po
to, aby nastepnie znow na 2 tygodnie byc zamknietymi w domu. A tak wyglada
to dzis ze wzgledu na przepisy lokalne. Poza tym nawet w Polsce chyba nie
chcecie byc gdzies na kwarantannie z innymi �skwarantannikami” – a wiec co
wydaje sie jako �sswietna idea” czasami wymaga ponownego przemyslenia.
2. Porty zachowuja sie nieodpowiedzialnie: nie pozwalaja na podmiany i
zejscia na lad
Sami przysylaja tlumy ludzi a od nas wymagaja Bog jeden raczy wiedziec czego
Zarzucaja nas biurokratycznymi wymaganiami
Nie pozwalaj na dostawy, jedzenia jak rowniez spare parts
Nie akceptuja faktu, ze niektore certyfikaty tak statku jak i zalogi sie
koncza i nie moga byc przedluzone bo”.port wlasnie nie dopuszcza do ich
odnowienia
3. Nie macie sprzetu – PPE czy srodkow higieny na statkach
To niestety jest problem ogolno swiatowy, wszedzie wystapily braki.
Niektore firmy dopiero sie budza I zaczynaj zalatwiac dostawy.Mimo, ze
wiadomo co jest teraz wymagane, organizacja dostaw jest utrudniona jako, ze
jest wielu posrednikow
Teraz sprobuje Was pocieszyc:
Po pierwsze – okazuje sie, ze marynarze maja szanse wyjsc na prawdziwych
bohaterow. Wiem, ze to moga sie wydawac PUSTE SLOWA, ale taka sytuacja
powaznie pomoze nam w wielu przypadkach.
Jesli narody zdadza spbie sprawe ze dzieki 1.4 mln dzielnych marynarzy maja
co jesc i pic, to nie beda panicznie reagowali na propozycje ktore dla
nich szykujemy.
Po drugie – swiat zaczyna zdawac sobie sprawe, ze WAS (NAS) potrzebuje, I
ze ma sie nie wpierdzielac ze swoimi, �sswietnymi pomyslami” tylko pozwolic
nam podpowiedziec co bedzie najlepsze dla wszystkich.
Po trzecie – w zeszlym tygodniu powstala International Shipping Corona
Virus Group – to cholernie wazne, bo w tej grupie sa 25 organizacje a
najwazniejsze ze jest z nami WHO – oczywiscie oprocz IMO I ILO i wszystkich
Inter”.. (Cargo, Tanko, Manager itp, itd + BIMCO I ICS, jak rowniez Mission
to Seafarers, Flying Angel etc”). Czemu jest to takie wazne? Otoz politycy
bardzo boja sie zrobic cokolwiek, co nie jest zgodne z wytycznymi WHO. A
WHO wspolpracuje, bardzo ladnie z nami i wypracowujemy wspolnie
ROZWIAZANIA ktore ida z WHO do rzadow krajow. Dziala to tez w druga strone
I tu bardzo chcialem podziekowac Kpt. Fryszkowskiemu I Smerf Kapitanowi..
Obaj – Bogus I Artur nie opierniczaja sie i pisza �sjak jest”, dajac mi
(nam) amunicje. Pozwalaja dzialac od razu.
Ta nasza International Group wspoldziala na prawde dobrze. Czlonkowie sami
zglaszaj sie z propozycjami w czym sa najlepsi i w 2-3 organizacje tworza
sub committees ktore znajduja rozwiazania, po zaaprobowaniu wysylane do
WHO a nastepnie do roznych krajow.
Co juz osiagnelismy:
– Australia pozwala na wymiane zalogi
– Inmarsat pozwala na darmowe dzwonienie do domu aby sprawdzic co u
najblizszych
Videotel/ Seagull wyprodukowal pierwszy odcinek filmu instruktazowego jak
sie zachowywac na statku w swiecie opanowanym przez Corona
https://www.microsite.videotel.com/coronavirus (beda nastepne odcinki,
pracujemy nad uspokojeniem Was, zapewnieniem, ze nie jestescie sami)
Secretary General of IMO issued circular letter to all Flag States to help
and not to play their own games
Zbieramy informacje na temat PORT RESTRICTIONS po to aby natychmiast naslac
na nich WHO (piszcie wiec, prosze gdzie was to spotyka) – przyznaje, ze
czasami (podkreslam CZASAMI) biuro potrafi uzyc tego jako wymowki aby sie
nie odbyla podmiana, ale sa to bardzo odosobnione przypadki.
Statki pasazerskie dostaly znow zatrudnienie , tym razem jako statki
kwarantannowe. Pytanie – czy lepiej miec prace czy jej nie miec? Rozumiem
od kolegow z Cruise Industry, ze lepiej miec nawet gdyby to mial byc statek
szpitalny
Strasznie sie rozpisalem a probuje tylko �sw punktach” bez wlasnych
komentarzy. Czekam na odzew – moze tylko, prosze, nie tracmy czasu na
demagogie.
Brgds
Capt. Kuba Szymanski
Secretary General
InterManager

Slowo na sobote
M O R A W I E C K I O D L E C I A L
(Wybiera, dobiera, redaguje i przysyla Michal BIELINOWICZ)
Wiem, ze ludzie wladzy potrafia odleciec bardzo daleko, ale w czasie swojej
konferencji prasowej premier Morawiecki i prezes NBP Adam Glapinski,
odlecieli w ekonomiczny i populistyczny kosmos bardzo wysoko, a na to
jednak teraz, w czasie epidemii, po prostu nie ma w Polsce miejsca.
Wiele szumnie zapowiadanych propozycji „pomocy” przedsiebiorcom nie jest
pomoca, a pozyczka, ktora bedzie trzeba splacic, a to zadne
rozwiazanie.Jestem, tak samo jak ponad 3 miliony innych osob, jednoosobowym
przedsiebiorca. I wiem na pewno: w obecnej sytuacji nie interesuja nas
trzymiesieczne odroczenia platnosci skladek na ZUS – a list powiadamiajacy
mnie o takiej mozliwosci dostalam wczoraj, jak wszyscy inni, od rzadu.
Odroczenie nic nam nie da, bo nadal oznacza bankructwo, tyle ze z odroczona
platnoscia. Prowadzona przeze mnie dzialalnosc, podobnie jak dzialalnosc
milionow ludzi w Polsce, jest tego rodzaju, ze wymaga bezposredniego
kontaktu z innymi ludzmi – to prowadzenie programow telewizyjnych, rozmowy,
szkolenia, konferencje, spotkania. Online mozna robic ulamek tych rzeczy,
uzyskujac ulamek dotychczasowych zarobkow.
Dzis w jednej z telewizji swietnie wyjasnial to wlasciciel malutkiej
rodzinnej restauracyjki: owszem, zaczal dostarczac jedzenie na wynos, ale
to ledwie promil zamowien, ktore mial kiedys w stacjonarnej restauracji.
Epidemia sprawi, ze wielu ludzi przestanie zarabiac na zycie na wiele
miesiecy, straca wiele mozliwosci, ze zlecen wycofa sie, juz wycofuje wielu
ich klientow, ktorzy sami maja klopoty i tna swoje budzety. Jedynym
ratunkiem dla malych firm, jak moja i dla ponad 3 milionow jednoosobowych
przedsiebiorcow, jest umorzenie ZUS i czesci podatkow. I tyle. Bo my nie
mamy pieniedzy na haracz dla panstwa -teraz i nie bedziemy mieli za trzy
miesiace, ani najprawdopodobniej za pol roku.
Oczywiscie premier mowil takze o doplatach dla ludzi samozatrudnionych i
pracujacych na umowach cywilnoprawnych, ale bez konkretow. W tej sprawie, w
przeciwienstwie do mozliwego odroczenia ZUS, listu nie bylo. W tej sytuacji
na razie traktuje to jak obietnice bez pokrycia.
Nie trzeba byc ekonomista ani bankowcem zeby wiedziec, ze pieniadze beda
przez co najmniej rok najwazniejszym ludzkim problemem. Bedzie liczylo sie
tylko, zeby zaplacic rachunki, podatki (no wlasnie drogi rzadzie – jakies
ulgi, umorzenia?), kredyty, raty, kupic to, co jest potrzebne, utrzymac
siebie i rodzine. Zyc, a raczej przezyc po prostu. Wszyscy bedziemy biedni
i jak zawsze w takich razach – grubi schudna, a biedni beda umierac. Rzad
to wie.
Dlatego panstwo nie moze nam niczego „pozyczac” ani tym bardziej
„odraczac”, nie moze mowic, ze bedzie fajnie, bo beda zamowienia publiczne,
bo wiekszosc z nas z nich po prostu nie skorzysta – w tej sytuacji politycy
powinni nam, ludziom utrzymujacym ten kraj, po prostu dac pieniadze. I
szczerze mowiac, to jest zadna laska. Bo to sa nasze, a nie ich pieniadze.
Uwazam tez, ze TVP powinna zwrocic 2 miliardy zlotych do budzetu, bo za
nie, jak wyliczyla Alicja Defratyka na swoim portalu ciekaweliczby.pl,
mozna kupic 20 tysiecy respiratorow, to jest dwa razy wiecej niz mamy teraz
w Polsce.
Pan premier i szef NBP na tej samej konferencji powiedzieli tez, a raczej
powtorzyli po raz kolejny, publicznie, ze Polska jest w czolowce krajow,
ktore swietnie radza sobie z koronawirusem, ba! – inne kraje Unii nas
nasladuja. My nikogo o nic nie prosimy, to inni przychodza do nas po
pieniadze. A moze by pan Glapinski ujawnil liste krajow, ktore przychodza
do Polski po pieniadze? Niemcy, Francja, Czechy? Chetnie ja poznam i
zweryfikuje jego prawdomownosc.
I jeszcze jedno: chetnie mowili o firmach, branzach, ktorym grozi
upadlosc.Ale w ciagu calej konferencji nie padlo slowo o ludziach, a sa ich
w Polsce rzesze, pracujacych na czarno, nawet nie na umowy o dzielo, ale po
prostu bez zadnej umowy. Co maja jesc ci ludzie? Za co sie leczyc? Umierac
na ulicach?Jest wiele pytan, na ktore odpowiedzi musza udzielic politycy i
na razie nie mam wrazenia, ze robia to dobrze. Ani, szczerze mowiac, ze w
ogole.
Eliza MICHALIK

I rym cym, cym-Stanislaw Tym
N A D E S C E
Wpadlem do Wladyslawa, sasiada mojego w nadwigierskiej wiosce. Bimber w
lodowce stoi, ale on mowi, ze sam pic nie bedzie, a ja mu na to, ze pic nie
moge, bo lekarstwa biore. I tak siedzimy o suchych pyskach. W koncu
szklanke wody zagryzlem czarnym, razowym chlebem, a Wladek po mistrzowsku
skleil skreta. – Jezioro tej zimy nie zamarzlo, pierwszy raz w moim zyciu.
To znak, ze nieszczescie bedzie – powiedzial przez chmure dymu. Spojrzalem
na niego: – Bedzie? Juz jest. Przeciez od tego, ze Duda wejdzie do szpitala
i zrobi sobie zdjecie w zielonym mundurku, wirus nie zniknie. Pamietasz,
jak arcybiskup Jedraszewski wymyslil sobie teczowa zaraze? A teraz, kiedy
przyszla prawdziwa, to jakos milczy. Rzad jednego dnia pociesza nas, ze nie
bedzie epidemii, a za chwile ja oglasza. Mam prawo, nawet obowiazek im nie
wierzyc. PiS uczy mnie tego od ponad czterech lat.
– Opowiem ci cos, Stasiulek. Dawno temu jechal ja furmanka do Suwalk z
kartoflami dla kuzyna. Popili my tam zdziebko, bo wdziecznosc chcial
okazac. Ruszylem do domu juz w szarowke. Chyba przysnalem, dopiero gruchot
mnie obudzil. Moja kobylka o samochod stojacy zawadzila. Kon bez klap, to
sie sploszyl. Ach, czlowieku, co ja tam przezyl, ze fanara zadnego nie
zapalilem, ze pijany, paragrafy mi odczytuja” A tu zaproszenie, obywatelu,
do kolegium – milicjant mowi. Dobrze, ze od kuzyna dwie butelki nalewki
wiozlem, to mnie puscili, choc straszyli, ze zabiora i furmanke, i konia.
Trzy tygodnie pozniej, wygolony, w marynarce, na motocyklu do tego
kolegiumu przyjechal. Ale wjazdu nie ma, nawet deska na panstwowe kolory
malowana zagradza. Kusi mnie diabel, zeby bokiem przejechac, ale Aniol
Stroz podpowiada: „Pojedz dookola, od tylu”. Trzeba bylo diabla sluchac, bo
od tylu rozkopana cala ulica, rowy glebokie, dzwigi jakies. Kanalizacje
klada, a wyglada jak na Syberii, kiedy rurociag Przyjazn montowali.
Eshaelke po dziadku ja odstawil i przy murze po desce przeciskac sie
zaczynam, a tu czlowiek z naprzeciwka idzie tez przy murze i teczke gruba
niesie. Za chwile obaj my stali przed soba i ani w te, ani w tamte.
„Obywatel dokad?” – pyta. No to ja jemu, ze do kolegium, bo kobylka”
„Wezwanie do kolegium obywatel ma?” – zapytal. Pokazalem mu papier, a on,
daje ci, Stasiu, slowo, nic nie zmyslam, mowi: „To obywatel po spozyciu
byl, no, bedzie zle. Ale ma pan szczescie, bo te sprawe ja dzis prowadze.
Dwiescie zlotych mi pan da, to anulowanie czynu na sali zarzadze”. Aniol
czuwa nade mna, pomyslalem, juz sie do portfela zabieram, ale cos mi tak te
jego wieprzowe oczka zablysly. Musi, ze to oszust jest chyba. Taki
przypadek? Na brzegu rowu, na desce stoimy, i wlasnie on bedzie mnie
osadzal? Portfel do kieszeni z powrotem wcisnalem i mowie: „Niech tam juz
bedzie po sprawiedliwosci”. A ten sie tylko kwasno usmiechnal. Zrozumial,
ze go przejrzalem.
Bieglem jak glupi, za trzy jedenasta bylem pod sala. No i prosza mnie
elegancko po nazwisku i numerze wezwania. Wchodze, a tam za wielkim stolem
ten z wieprzowymi oczkami siedzi. Ile mogl, tyle mi zasadzil. I jeszcze
kare za spoznienie dal. Furmanke na rok zabronil prowadzic, od weterynarza
zdrowie kobylki przedstawic kazal” Sodoma i gomora. I widzisz, tak to jest.
Gdybym mu te pieniadze dal” Po co ja durny honorowo sie postawil i o
oszustwo go posadzal. A on uczciwy czlowiek, prawde mowil jak na swietej
spowiedzi. Ludziom trzeba wierzyc, Stasiulek.
Dobrze, ze ze szklanki pilem wlasnie wode, bo bimbrem bym sie udusil. I
tego felietonu o uczciwosci PiS by nie bylo.
Stanislaw TYM

Przyszla era na Mellera
WYCHODZI NA TO, ZE CALE ZYCIE CZEKALEM NA KORONAWIRUSA
Gdy zamknieto szkoly i narod ruszyl do sklepow robic zakupy, moja rodzina
byla zasadniczo zabezpieczona na nieprzewidywalny czas przymusowej izolacji.
Najlepsza z zon dawno juz zdiagnozowala mnie jako trzecie pokolenie
Holokaustu, nie mogac wyjsc ze zdumienia, ile jedzenia kupuje i chomikuje w
domu. Makarony, kasze, ryze, soczewice suche i w puszkach, fasole,
ciecierzyce, przeciery pomidorowe, kostki rosolowe, przyprawy, oliwy,
oleje, czekolady, kawy, herbaty, no i przynajmniej kilka zgrzewek
Muszynianki. Kolekcja tej ostatniej budzi zawsze duza wesolosc moich
kumpli, niezmiennie pytajacych, czy sie szykuje na wojne.
Kiedy moj wewnetrzny algorytm zakupowy alarmuje, ze zostaly tylko trzy
puszki bobu albo cztery zgrzewki wody, robie sie nerwowy. I zadne kpiny nie
powstrzymaja mnie przed uzupelnieniem zapasow. No coz, kazdy ma jakies
swoje male mniej lub bardziej wstydliwe ekstrawagancje. Ta moja nerwica
natrectw sprawila, ze gdy zamknieto szkoly i narod ruszyl do sklepow robic
zakupy, moja rodzina byla zasadniczo zabezpieczona na nieprzewidywalny czas
przymusowej izolacji.
Ksiazki wylewaja nam sie z polek, wiec nawet jakby kindle padly, a internet
sie zawieszal, to strawy duchowej mamy na kilka lat. Poza tym zawsze z
dzika rozkosza moge poczytac po raz enty „Hrabiego Monte Christo”,
„Paragraf 22”, „Ciotke Julie i skrybe” czy calego Niziurskiego.
Jezeli epidemia potrwa dluzej, a mechanizmy panstwowe sie przegrzeja, to
mozemy byc swiadkami nieprzyjemnych zachowan spolecznych na spora skale,
ale na razie pozwole sobie cieszyc sie obserwowanymi przejawami
miedzyludzkiej zyczliwosci, sasiedzka pomoca, ofertami wsparcia.
No i jak to w sytuacjach kryzysowych doceniam wzmozenie poczucia humoru i
nieprawdopodobna eksplozje tworczosci komediowej. Nie nadazam ze
sluchaniem, ogladaniem i czytaniem tego, co podsylaja znajomi i nieznajomi,
dobrze mi to robi na psychike, kiedy martwie sie, co bedzie z moja praca,
jak ciezki czeka nas kryzys gospodarczy i jak bardzo dotknie moja rodzine i
bliskich. Bo ze dotknie to pewnik. I dziele sie co smaczniejszymi kaskami z
dziedziny czarnego poczucia humoru na moim instastory, zeby innym tez
poprawic psyche i odegnac choc na chwile wrednego stresa. Reakcje
zasadniczo potwierdzaja zasadnosc mej samozwanczej misji, ale zdarzaja sie
i takie komentarze: „Czy ktos wlamal sie Panu na konto? Bo az ciezko
uwierzyc w to, co widze. Ludzie umieraja, a Pan uwaza, ze to wspanialy
pretekst do zartow?”. Zniesmaczona autorka byla na tyle mila, ze mi wyslala
swoja opinie jako wiadomosc prywatna, nie umieszczajac jej na stronie.
Ale ja ja cytuje, bo temat mi bliski i nienowy. Najprosciej rzecz ujmujac,
powiedzialbym, ze smiech prawie zawsze jest pomoca. Kiedy bylem maly,
znalazlem na polkach u wujkow gruba ksiege o humorze czasow okupacji.
Pamietam moje zdziwienie, ze jakze to tak, Niemcy mordowali miliony
Polakow, a ludzie sobie zartowali? Potem sie nauczylem, ze im gorzej, tym
bardziej ludzie sie smieja, czego rezultatem jest dowcip z czasow
stalinowskich: „Kto zbudowal Bielomorkanal? Zartownisie. Prawy brzeg ci, co
opowiadali, lewy ci, ktorzy sluchali”. I poczytalem o kabaretach w
warszawskim getcie.
Pamietam moje zywe zaniepokojenie, gdy uslyszalem, ze lubiany przeze mnie
Roberto Benigni kreci komedie o Holokauscie. Brzmialo niedobrze, biorac pod
uwage tematyke i rodzaj poczucia humoru wloskiego komika. A jednak „Zycie
jest piekne” okazalo sie piekne, smieszne i poruszajace.
Czasem pytaja mnie czytelnicy, czy nie boje sie wplatac elementow z
zalozenia komicznych do opisow sytuacji tragicznych, na przyklad wojny? Czy
to nie ryzykowne, bo czym innym jest osobiste, subiektywne poczucie humoru,
rozmowa w kuchni u znajomych, a czym innym publiczne dzielenie sie
nieoczywistymi – tak to nazwijmy – skojarzeniami. Moglbym dlugo opowiadac o
moim specyficznym poczuciu humoru, ktore dostrzega wszedzie absurd i
nonsensy, ale wole sie skupic na wspomnianym „Paragrafie 22” Josepha
Hellera, jednej z najsmieszniejszych powiesci, jakie przeczytalem w zyciu,
i jednoczesnie jednej z najbrutalniejszych i najokrutniejszych opowiesci o
wojnie. Nie roszcze sobie pretensji do talentu ojca Yossariana, ale wzor i
busola sa.
Na koncu i tak zawsze pozostaje kwestia smaku, proporcji, kontekstu i
intencji. Ja swiata nie zbawie, ale jezeli paru ludziom poprawie
samopoczucie, to juz jest dobrze. Smiech jest jednym z narzedzi. Dla mnie
megawaznym. Amen.
Marcin MELLER

P A R A F I A D A
-, czyli jak plywac i nie zwariowac.
NA POCZATKU KAZDEJ CHOROBY JEST PSYCHIKA
Motto wspolczesnego hipochondryka powinno brzmiec nastepujaco: „Nie ma
ludzi zdrowych. Sa tylko zle zdiagnozowani”
Albo: hipochondria jest to choroba, ktora najlatwiej sie przenosi przez
kontakt z internetem.
Opisy symptomow nowych chorob, zespolow i syndromow kraza po internecie,
gdzie cale spolecznosci zawziecie dyskutuja na przyklad o ignorowanych
przez oficjalna medycyne objawach boreliozy. Boli kogos glowa, no to
wklepuje w przegladarke „bole glowy, przyczyny” i za chwile juz wie, ze to
moze byc: glejak, tetniak, SM, udar, wylew, ale tez toksoplazmoza lub –
naturalnie – borelioza.
W tej sytuacji hipochondryk, czyli – jak stanowi aktualna definicja
encyklopedyczna – czlowiek, ktory przesadnie koncentruje sie na swoim
zdrowiu, dopatruje u siebie symptomow roznych groznych schorzen, a potem
usiluje przekonac kolejnych lekarzy, jak bardzo jest chory, ma teraz
wyjatkowo sprzyjajace warunki do kreatywnej autodiagnostyki. Epidemii
hipochondrii sprzyja tez – paradoksalnie – wzrost przecietnego poziomu
swiadomosci na temat zagrozen zdrowotnych plynacych ze srodowiska. No bo
jak sie tu nie rozchorowac, skoro z kazdej polki w spozywczym czyha na
hipochondryka zabojczy cholesterol, mordercza sol i trujaca glukoza, na
polach rosnie – na jego zgube – roslinnosc modyfikowana genetycznie a do
wody dodawana jest szkodliwa „chemia”.
Tymczasem juz wiadomo, ze na poczatku kazdej choroby jest nasza psychika.
Za kazdym zachorowaniem kryje sie oslabienie naturalnego ukladu odpornosci.
Ten zas okazuje sie wyjatkowo wrazliwy na negatywne bodzce ze strony ukladu
nerwowego. Najlepszym przykladem tego sprzezenia jest zespol stresu
pourazowego, kiedy dramatyczne doswiadczenie natury psychicznej moze w
nastepstwie sprowokowac szereg powaznych zaburzen fizjologicznych.
Podrecznikowym przykladem dzialania tej zasady jest takze „syndrom
trzeciego roku”, kiedy to wiekszosc studentow medycyny odkrywa u siebie
objawy tych wszystkich chorob, o ktorych istnieniu dowiaduje sie z
podrecznikow diagnostyki.
Nie trzeba zreszta studiowac na AM. Wystarczy zajrzec do „Podrecznika
hipochondryka” (2009) autorstwa brytyjskiego dziennikarza Johna Naisha.
Zebrane tam relacje prasowe dotyczace najnowszych odkryc w dziedzinie
medycyny, z kazdego relatywnie zdrowego czytelnika sa w stanie uczynic
chorego z urojenia. O ile wczesniej nie umrze on z przerazenia czytajac,
jak to romantyczna kolacja przy swiecach moze sie skonczyc smiertelnym
zatruciem olowiem. Lekture moze tez zaklocic letalny atak smiechu. Bo
trudno zachowac powage dowiadujac sie o takich jednostkach chorobowych, jak
udar telefoniczny, demencja szczekowa lub nerwica roszczeniowa!
Albo zespol niespokojnej nogi!!!
STRACH PRZED CHOROBA ZABIJA CZESCIEJ NIZ SAMA CHOROBA
Zycze wszystkim zdrowia oraz zdrowego rozsadku i dbania o siebie.
Pozdrawiam serdecznie,
Karol
————-
Dr Karol PARAFIAN psycholog MARYNARZ

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
(Kronika popkulturalna Kuby Wojewodzkiego.)
* Justyna Zyla, byla partnerka Piotra Zyly, ma poprowadzic nowy program
randkowy na antenie Active Family, w ktorym mezczyzni z calej Polski beda
walczyc o jej serce. Czasami do szczescia trzeba tak niewiele. Wystarczy
zwykla desperacja.
* Techniczny knock-out w rozrywkowym formacie „Dance, dance, dance”. Nowa
jurorka Anna Mucha tak zmotywowala Kasie Stankiewicz do tanca, ze ta
wyznala, iz marzy o tym, aby z programu odejsc. To nowosc w TVP. Bo
wczesniej zwykle odchodzili ludzie utalentowani.Czlowiek, ktory spieprzyl
wszystko, teraz podzieli sie swoimi kwalifikacjami z innymi.
* Piesciarz Artur Szpilka przegral walke, ktora wygral. Albo odwrotnie.
Sedziowska kasta tradycyjnie nie zrozumiala rzeczywistosci.
* Sad Okregowy w Warszawie zabronil TVP pokazywania kolejnych odcinkow
programu „Jaka to melodia?” ze wzgledu na naruszenie praw autorskich
zwolnionego rezysera Marka Bika. TVP jednak program emituje. Z niektorymi
wyrokami jest jak z niektorymi melodiami. Trudno je zapamietac.
* Zwyciezczyni Eurowizji Junior 2019 Viki Gabor zostala ambasadorka marki
sportowej Puma. Gratulacje. Doroslosc w show-biznesie zaczyna sie wtedy,
gdy dzieci zaczynaja zarabiac wiecej od ciebie.
* Anna Gacek, dziennikarka Programu III Polskiego Radia, po 19 latach w
stacji stracila robote. Nikt poza prezes PR Agnieszka Kaminska nie zna
powodow tej decyzji. Prezes Agnieszka zaslynela reportazem pt. „Bylam
bolem”. Tylko ze wzgledu na kulture osobista nie zaryzykuje stwierdzenia, w
ktorej czesci ciala…
* Piosenkarka Doda ujawnila, ze nie maluje sie na co dzien od pieciu lat.
Wszystko podobno za sprawa iPhone’a, ktory przy pelnym makijazu artystki
nie chcial sie odblokowac, bo nie rozpoznawal jej twarzy.
* Mlody zespol popfolkowy Kwiat Jabloni poinformowal, ze rezygnuje z
wystepu na festiwalu opolskim TVP. „Udzial w tego typu wydarzeniach
przestal byc apolityczny” – wyznal duet. Gratuluje postawy. Muzycy to
dzieci znanego lekarza Kuby Sienkiewicza. Wiedza, co to kregoslup.
* Wystartowala kampania reklamowa firmy Wilkinson Sword z udzialem digital
influencerow Tomasza Gimpera Dzialowego, Patryka Rojo Rojewskiego oraz
profesjonalnych gamerow i e-sportowcow. I co, czytelniku POLITYKI? Nadal
twierdzisz, ze wiesz wszystko o swiecie?
* Wojtek Mann, legenda Trojki, odchodzi z radia. Bezposrednim powodem
decyzji bylo zwolnienie jego wspolpracowniczki Anny Gacek. Wedlug legendy
zyl kiedys czlowiek, ktory rozumial logike kadrowa PiS. Niestety, nie
podzielil sie z nikim swoja wiedza, bo umarl ze smiechu.
* Monika Zamachowska w przyplywie odwagi skomentowala odejscie à rebours
Jacka Kurskiego. „A moze by mu nie znajdowac zadnej pracy. Biedny prezes”.
Alez brawura. Ciekawe zjawisko na Woronicza. Pracujesz tam, nie masz czasu
na myslenie. Przestajesz. I jest tak samo.L
* TVP uruchamia nowy program pod humorystycznym tytulem „Ameryka da sie
lubic”. Ma on formula przypominac talk-show „Europa da sie lubic”.
Widowisko poprowadzi Ida Nowakowska. TVP ma w sobie cos z Ameryki. I tu, i
tam czarni maja pelne prawo glosu.
* Malgorzata Rozenek uroczyscie ujawnila w „Newsweeku” swoj wiek. W
ostatniej wersji urodzila sie w 1978 r. Gratuluje narodzin. W tym samym
roku otwarto Muzeum Karykatury w Warszawie. Przypadek? Nie sadze.
* Gaba Kulka, wokalistka, pianistka i autorka tekstow, corka skrzypka
Konstantego Kulki, zrezygnowala z pracy w Programie III. Gratuluje decyzji.
Ostatnio w Polskim Radiu popularny jest taki dowcip: Co to jest pani prezes
spoczywajaca w taczce? Marnowanie miejsca. Bo zmiescilby sie caly zarzad.
* Joanna Jedrzejczyk, trzykrotna mistrzyni swiata w boksie tajskim i
czolowa zawodniczka MMA, zostala ambasadorka marki Sonko, producenta ryzu,
pieczywa chrupkiego i zdrowych przekasek. Kazdy, kto widzial ostatnia walke
Joasi, wie, ze slowo chrupki i przekaska byly na miejscu.
* Sandra Hajduk dolaczyla do ekipy „Dzien Dobry TVN”, gdzie poprowadzi cykl
dotyczacy showbizu. Wczesniej pani pracowala w Pudelku, wylegarni
medialnych hejterow. Gratuluje polityki kadrowej. To tak, jakby „Ukryta
prawde” poprowadzil Marian Banas. Tez zna temat.
Kuba WOJEWODZKI
———————
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *