Dzien dobry – tu Polska – sobota, 20 kwietnia 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 106 (5135) 20-22 kwietnia 2019 r.
W I E L K A N O C

Gdyby Chrystus byl Polakiem…
PAN JEZUS NA KRZYZU TEZ MIAL CIEZKO, ALE NIE KWEKAL!
– Czego Wam zycze w ten Wielkanocny Czas
-Wasz:
Gargamel

Wielkanocny!
KACIK KAPITANA SMERFA
Witaj Gargamelu
Uwielbiam swieta wielkanocne na statku. Omija mnie szalenstwo w kosciolach.
Poranne rezurekcje, smigusy dyngusy Wielki Tydzien. Calowanie krzyza, czy
inne dziwne obrzedy. W zasadzie jedynym sensownym obrzedem jest post.
Czlowiek odpoczywa od ciezkiego, pelnego miesa zarcia. No ale przychodzi
swiateczna sobotnia uczta I sie zaczyna: jajka w majonezie szyneczka,
obowiazkowa biala, a tu ktos przyniosl salatke. Kiedys czlowiek z
przyjemnoscia pochlanial te rarytasy, a teraz : koszmar oczy by jadly a
zoladek sie buntuje. Nawet jesli symbolicznie zje sie jajko plus biala I
lyzke salatki, to juz nie ma miejsca na nic wiecej. A tu nadchodzi obiad,
Kobiety sie postaraly I niejedzenie tych smakolykow traktuja jak jakies
przestepstwo. Przezywszy zurek tez z biala kielbasa, schabowego z kapusta,
czlowiek mysli intensywnie o tych wszystkich ciastach, co niby nie powinno
sie odmawiac, No- po prostu zgroza! A przeciez swieta to nie tylko micha I
obrzedy koscielne. Sa jeszcze obrzedy domowe. Mycie okien, trzepanie
dywanow, mycie podlog, kiedy pracujacy czlowiek ma to robic? Czasy gdy
zatrudnialo sie zaprzyjaznione baby dawno minely , firmy sprzatajace tez
tanie nie sa. Czyli Wielkanoc jawi mi sie jako jeden nieustajacy koszmar.
Bo przecie jest za zimno zeby, jak na przyklad w Boze Cialo skoczyc na ryby
czy ukryc sie na letnisku. Kwiecien, to wciaz wozi sie kurtke w samochodzie
zeby moc sie okryc jak sloneczko namowi czlowieka na zatrzymanie sie w
plenerze I spacer. Bo cieplo jest w aucie a na zewnatrz wciaz chlodne
wiatry z polnocy. Dlatego ciesze sie ze spedzam wielkanoc na statku I nie
mam zamiaru napuszczac kucharza na zbytnie kulinarne ekstrawagancje. Bo nie
maja sensu. Te wielkie swiateczne zarcie jest z czasow gdy ludzie
zasadniczo glodowali I swieta byly symbolem przetrwania kolejnej zimy. Ale
oczywiscie milych pogodnych (bez polityki) swiat wszystkim zycze
Smerf KAPITAN
p.s. I odpada bol glowy co kupic milusinskim bo niby nie ma choinki a
jednak mlodzi bezczelnie dopominaja sie jakiegos zajaczka

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 3.447,58 (trzy
tysiace czterysta czterdziesci siedem zl 58 gr). Wplaty w ostatnim tygodniu
wyniosly 200 zl, a wydatki oczekuja na zrealizowanie. Gdy bedziemy miec 5
tys. zl przekazemy je na operacje fibrotomii u Ewelinki Sypianskiej.
Ostatnio zaplanowany termin, niestety zdezaktualizowal sie, poniewaz
Ewelinka zachorowala na zapalenie pluc. Kolejny termin bedzie znany
niebawem ale potrzeba jeszcze troche czasu, aby organizm sie wzmocnil i
ostatecznie byl na tyle silny, aby zminimalizowac ryzyko komplikacji.
Zaliczke jednak trzeba oplacic w ciagu kilku tygodni.
Z okazji Swiat Wielkiej w imieniu Stowarzyszenia Liver skladam zyczenia
Zdrowia i Rodzinnej atmosfery, Radosci i Milosci, Spokoju i Odpoczynku.
Duzo Dobrego i Smacznego Usmiech Emotikon
pozdrawiam
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow
——————————————
Slawek (oby zyl wiecznie i nigdy nam sie nie przeziebial!) nie wzial pod
uwage aktualnego stanu Aukcji „Starej Mapy” (patrz nizej). Razem- tak, jak
przewidzialem w ubiegla sobote- chcialem sie nawet zalozyc-mamy juz tyle,
ile potrzeba na zaliczke operacji Ewelinki Sypianskiej, a nawet pare
zlotych wiecej.
Wujek Marynarz nigdy nie zawodzi, Dziadek Gargamel- tez!
Nie slysze watpliwosci:
Gargamel

„STARA MAPA” – Malzenstwo na prowadzeniu!
On- znany Czytelnikom z gazetki Starszy Wajchowy, Ona- rowniez gazetkowa
Autorka („Co Pani na to, Pani Malgorzato?”) Psycholog Seksuolog. Razem:
Malzenstwo Jacek i Malgosia Oktawcowie. Wczoraj, tuz przed Wielkanoca
dostalem od Malgosi deklaracje:
” Licytuje za Jacka i siebie 450. Pozdrawiam”
A wiec objeli prowadzenie w aukcji „Starej Mapy”- obrazu kpt. Kucika, z
ktorej dochod zasili Marynarskie Pogotowie Gargamela.
Oficjalnie:
” Stara Mapa” – 450 dolarow
Po raz pierwszy
KTO DA WIECEJ?
Gargamel

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8051 PLN Euro: 4.2802 PLN Frank szw.: 3.7557 PLN Funt:
4.9479 PLN Gielda 19.04.2019 r – w Wielki Piatek tradycyjnie nie
pracowala.
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.73 PLN Euro: 4.20 PLN
Funt: 4.86 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.70 PLN
Euro: 4.18 PLN Funt: 4.88 PLN

Pogoda w kraju
Duzo,duzo slonca. I cieplo- od 15 stopni C na Suwalszczyznie do 21 stopni
na Dolnym Slasku i Ziemi Lubuskiej.
STRAJK PiS-owi JUZ NIE STRASZNY
Coraz wiecej znakow na niebie i ziemi zaczyna wskazywac, ze skutki protestu
nauczycieli moga byc zupelnie inne, niz oczekiwaly tego zwiazki zawodowe i
wspierajaca je opozycja.
Pomysl wydawal sie prosty: spoleczne protesty mialy szkodzic partii
rzadzacej, dlatego tak ochoczo miala je popierac opozycja. Ale strajk
nauczycieli pokazal, ze jest inaczej. Polacy wygladaja na coraz bardziej
zirytowanych strajkiem, spoleczna sympatia zdecydowanie odwraca sie od
pedagogow, a ryzyko nieprzeprowadzenia matur zaczyna byc odbierane jako
anarchizacja panstwa.
W dodatku protestujacy stracili cos, co w tak waznym strajku wydaje sie
kluczowe – powage. Swego rodzaju ciezar gatunkowy, ktory sprawia, ze
traktuje sie ich serio. Dziesiatki absurdalnych happeningow, filmikow,
pioseneczek ochoczo wrzucanych przez nauczycieli do internetu sprawiaja, ze
spoleczenstwo przestaje ich brac powaznie. I dlatego w sondazach widac, ze
PiS trzyma sie mocno, a opozycja ma pewne problemy.
Ten mechanizm znamy zreszta bardzo dobrze. Gdy dwa lata temu PO zaczela
okupacje sali plenarnej w Sejmie, poczatkowo wydawalo sie, ze moze wygrac
to starcie. Ale zabraklo jej wlasnie powagi – pamietacie panstwo idiotyczne
filmiki wrzucane przez poslow spiewajacych na mownicy? Nie wspominajac juz
o podrozy owczesnego lidera jednej z partii opozycyjnych na Madere w samym
srodku protestow. Brak powagi opozycji sprawil, ze efekt okupacji Sejmu byl
dla PiS korzystny – w sondazach zarobil w ciagu miesiaca piec punktow
procentowych poparcia.
Kampania wyborcza opozycji zdaje sie buksowac. Koalicja Europejska nie
potrafi ani narzucac tematow, ani tez – na co zwracaja uwage komentatorzy
zagladajacy glebiej w sondaze – zmobilizowac swojego elektoratu. Jesli
opozycja liczyla, ze wystarczy jej premia za zjednoczenie, a wyborcy sami
do niej przyjda oburzeni strajkiem nauczycieli, to popelnila kolosalny
blad. Tym wiekszy, ze PiS tez popelnia mnostwo bledow. Dalsze rozwadnianie
„piatki Kaczynskiego”, zapowiedz wzrostu stawek i sciagalnosci roznych
skladek, a przede wszystkim demontaz OFE w innych warunkach bylyby tym, co
zniecheciloby umiarkowana klase srednia do rzadzacych. Jesli KE nie wymysli
kampanii wyborczej na nowo, moze juz sie moscic w lawach opozycyjnych na
cztery kolejne lata…
A nastepny kryzys w negocjacjach rzadu z nauczycielami z Wielkiego Czwartku
oraz zapowiedz kontynuacji strajku rowniez po swietach moze sie okazac,
paradoksalnie, calkiem niezla wiadomoscia dla PiS.
Michal SZULDRZYNSKI

I rym, cym, cym- to znowu Tym
CHCIALBYM ZEBY NAUCZYCIELE WYTRZYMALI
Chcialbym, zeby nauczyciele wytrzymali, zeby sie nie dali zmanipulowac
ministerialnym kanciarzom, ktorzy wlasnie zwijaja manatki z nadzieja na
Bruksele.
Sytuacja w Polsce jest teraz wyjatkowo normalna. Nadszedl Wielki Tydzien i
przez siedem dni sobie stoi, a my czekaMY na wielkanocny stol z rzezuszka,
barankiem i kraszankami. W zgodzie narodowej, podzieleni jednym jajkiem,
wycalujemy sie, spiewajac „Wesoly nam dzis dzien nastal”. Nastepnego ranka
dyngusowym smichom-chichom nie bedzie konca. Hej, swieta, swieta, Alleluja.
Nie upadlem na glowe, tylko opisalem Wielkanoc, jaka rozwiesil nam przed
oczami premier, zanim w ostatnia niedziele odlecial do Brukseli. Trzeba
tylko, by nauczyciele przerwali strajk. Chocby na jakis czas, przeciez
„zaraz po swietach chcemy ruszyc z inicjatywa okraglego stolu” – powiedzial
Mateusz Morawiecki. Teraz najwazniejsze jest dobro polskich dzieci; my,
dorosli, odlozmy wiec spory na bok – zaproponowal. Oczywiscie ma racje. Gdy
te spory beda lezaly na boku, to na drugim boku zaczniemy sobie spokojnie
opowiadac, jak bardzo jestesmy silni gospodarczo, bo na szczescie mamy
zlotowke, a nie slabnace euro. Klamstwem i straszeniem, ze opozycja za
chwile wprowadzi obca walute, a ceny niebotycznie podskocza – wiadomo – PiS
chce zagluszyc strajk w edukacji. Podobnie jak KNF, Srebrna, Puszcze
Bialowieska i wyroki Trybunalu Sprawiedliwosci UE. Dla pewnosci partia
rzadzaca nie wspomina o pewnym drobiazgu – do wprowadzenia euro trzeba
byloby zmienic polska konstytucje. I po co to dlugie gledzenie o czyms,
czego i tak na razie nikomu zrobic sie nie da?
Przypomne jeszcze, ze gdy pol roku temu, przed 11 listopada, policjanci
masowo zaczeli chorowac, zadnego stolu u stolarza nie zamawiano. Rach-ciach
dano porzadne podwyzki i nastepnego dnia wszyscy wyzdrowieli. Z
nauczycielami bedzie znacznie trudniej, bo oni strajkuja nie tylko z
powodow finansowych. Trojka partaczy – Kaczynski, Szydlo, Zalewska – dwa
lata temu w oblakanym pospiechu rozpoczela demontaz systemu oswiaty. Efekty
przeszly najbardziej czarne przewidywania. Nikt wtedy nie mowil o dobru
dzieci, bo te zmiany z definicji mialy byc wspaniale. Teraz partacze
wskazuja winnych nauczycielskiego strajku, bo w PiS rzadzi zasada: jesli
ktos zostal pobity na ulicy, to trzeba ukarac pobitego. Nazywa sie wiec
przewodniczacego ZNP Slawomira Broniarza podnozkiem Schetyny, oglasza
uspionym szpiegiem postkomuny, przedstawia jako terroryste z karabinem,
ktory chce wysadzic w powietrze polska szkole i wykorzystuje do tego
dzieci. Wspomne tylko, ze wsrod autorow tych brudow jest dwoch profesorow
Uniwersytetu Jagiellonskiego i jeden wiceminister kultury.
Rozumiem, ze protestujacy sa w tragicznej sytuacji. Z jednej strony wiedza,
jak zakonczyl sie strajk okupacyjny matek i opiekunow niepelnosprawnych
doroslych w Sejmie. Z drugiej – wbrew temu, co szczekaja funkcjonariusze
PiS – czuja odpowiedzialnosc za mlodziez i jej przyszlosc. Walcza rowniez o
szacunek dla siebie, swojego zawodu i o to, by do szkol przychodzili uczyc
najlepsi.
Chcialbym, zeby nauczyciele wytrzymali, zeby sie nie dali zmanipulowac
ministerialnym kanciarzom, ktorzy wlasnie zwijaja manatki z nadzieja na
Bruksele. Co sie stanie, jesli w maju nie dojdzie do egzaminow maturalnych?
Stanie sie zle. Ale jesli strajk zakonczy sie triumfem PiS, to bedzie
jeszcze gorzej. Nie zazdroscilbym naszej partii rzadzacej takiej wygranej.
Przed oczami wciaz mam te tysiace kwiatow, wiwatow i gratulacji, gdy Beata
Szydlo wracala zwyciesko z wyborow szefa Rady Europejskiej z rezultatem
1:27.
Stanislaw TYM

Holdys w „Newsweeku”
AFRYKANSKIE SELFIE
Swiat obieglo niedawno niezwykle zdjecie: gromadka wesolych afrykanskich
dzieci na spekanej ziemi, robiacych sobie selfie gumowym klapkiem.
Na czele sfotografowanej grupki stoi kilkuletni chlopiec, wlasnie zdjal
klapek z nogi i trzyma go nad glowa tak, jak trzyma sie smartfona przy
robieniu selfie. Tuz za nim kilka dziewczynek i chlopcow, pozujacych do
„robionego klapkiem” selfie z usmiechem, robi slodkie miny i dziubki.
Dziecieca wyobraznia nie zna limitu. Gdy w 1961 roku przywodca
komunistycznych Niemiec Walter Ulbricht polecil zbudowac mur odcinajacy
zachodnia czesc Berlina od komunistycznej reszty swiata, dzieci z
pobliskich podworek bawily sie, stawiajac swoje wlasne murki z cegiel. Te
po komunistycznej stronie wybieraly potem sposrod siebie „wrogow ludu” i
„zdrajcow”, ustawialy ich pod murkami i „strzelaly” do nich z patykow
imitujacych karabiny. Te po zachodniej – burzyly murki siarczystymi
kopniakami zaraz po zbudowaniu.
Hektolitry agresji, nienawisci i pogardy wlane w ostatnich latach w polskie
glowy beda w nich bulgotac jeszcze przez pokolenia.
To, ze dzieci nasladuja doroslych, wiadomo powszechnie. Ze dokladaja do
tego swoje imaginacje i tworza w ten sposob wlasny swiat – tez. Wierze
Biereckiemu, ze nie mial na mysli fizycznej eksterminacji ludzi w komorach
gazowych, kiedy mowil „nie ustaniemy, az doprowadzimy do pelnego
oczyszczenia Polski z ludzi, ktorzy nie sa godni nalezec do naszej
wspolnoty narodowej”. Rzecz w tym, ze on nadal nie rozumie, iz to, co
powiedzial, jest straszne. Ze owo zdanie ma w sobie bakcyla eksterminacji,
czy mu sie to podoba, czy nie. I ta tresc w Biereckim mieszka, podobnie jak
„odszczurzanie z ludzi” mieszka w Kuchcinskim. Niech sobie obaj wyobraza,
ze z przeciwnej strony pada zdanie „nie ustaniemy, az doprowadzimy do
pelnego oczyszczenia Polski z Biereckich, Mazurkow czy Kuchcinskich, ktorzy
nie sa godni nalezec do naszej wspolnoty narodowej”, to moze im to cos
powie. Niech sobie wyobraza, ze uslyszalyby to miliony Polakow, w tym male
polskie dzieci, w tym takze ich wlasne wnuki.
Przed laty stalem w kolejce w domu towarowym Junior. Przede mna sunela
30-letnia kobieta z malym chlopczykiem na rekach. Zniecierpliwiony dzieciak
powiedzial nagle na glos „Kurrrrwa!”. Matka zbladla. „Cicho badz!” –
warknela. Na to maluch powtorzyl „kurwe” kilkakrotnie i to jeszcze
donosniej, wyraznie bawiac sie swiezo nabyta umiejetnoscia prawidlowego
wymawiania gloski „r”. Matka spalona ze wstydu odwrocila sie do mnie i
przepraszajaco wyznala: „Nie wiem, co mu jest, nie wiem, skad to wzial,
przepraszam”. Nie musiala. Dzieciak nie byl winien.
Hektolitry agresji, nienawisci i pogardy wlane w ostatnich latach w polskie
glowy beda w nich bulgotac jeszcze przez pokolenia. Nawet jesli niektorzy
dorosli postaraja sie zapomniec, dzisiejsze dzieci zaserwuja nabyte w tych
latach tresci innym ludziom w przyszlosci. Tak po prostu jest. Nie jestesmy
idealnym gatunkiem. Poruszamy sie na smyczy otaczajacych nas obyczajow,
jezyka i tresci plynacych z ust innych. Niektorzy ludzie rzucaja oszczercze
oceny, jakby voodoo je im podeslalo. Inni ludzie kula sie wtedy z bolu,
choc chca dobrze. Oszczerstwa serwuje sie cynicznie, z lekkoscia puchu, az
do calkowitego przenicowania swiata, w ktorym prawda nazywana jest
klamstwem, a klamstwo prawda. Trzeba miec naprawde watle IQ, by ufac, ze
tej procedury nie widac, panie Sasin.
Pare dni temu pewna dziewczyna zadala pytanie Barackowi Obamie: „Wszyscy
chcemy, zeby swiat byl lepszy. Jaki on moze byc, jak juz bedzie lepszy?”.
Obama po chwili zastanowienia odpowiedzial: „A moze zawsze jest najlepszym
z mozliwych?”. I dodal: „Swiat jest, jaki jest. Teorie nie maja znaczenia,
bo pewne rzeczy dzieja sie tuz obok i to jest swiat. Jako ludzie jestesmy
dosc prymitywnymi istotami, znamy raptem 100 moze 150 osob i to jest caly
swiat wedlug nas. Gdzies obok chlopak szuka pracy, matka nie ma na leki,
dziewczyna jest w depresji. Staram sie naprawiac te male rzeczy, a nie
naprawiac caly swiat”.
W Polsce polityk sieje pogarde wobec nauczycieli, co widza uczniowie. Mowi
o sedziach i lekarzach „zlodzieje”, co slyszy mlodziez. Mowi o
eksterminacji konkurentow. Nienawistne slowa plyna z ekranow bezustannie.
Nie ma tu afrykanskiego selfie. Takie cos nie znika i byc moze mlodzi
odwina to w przyszlosci z nawiazka. Zetknalem sie kiedys z dzieckiem, ktore
w szkole okladalo bezustannie inne dzieci. Gdy zwrocilem na to uwage jego
matki, odpowiedziala: „Nie wiem juz co robic, ojciec mu spuszcza wpierdol
codziennie i nic nie pomaga”. N
Zbigniew HOLDYS

Ze skarbnicy historii
Z BOZEJ LASKI, KROL POLSKI
„Milosciwie nam panujacy””
Mikolaj II byl niewatpliwie negatywnym bohaterem naszej narodowej historii
lat 1895 – 1917. Okres ten zostal juz dosc obszernie, choc czasem dosc
skrotowo opisany w podrecznikach historii. Przypomnijmy wiec tylko niektore
fakty, wydarzenia, opinie, skladajace sie na obraz wszechwladnego monarchy,
taki jaki zachowal sie w swiadomosci podwladnych. Mikolaj II nie cieszyl
sie pochlebnymi opiniami wspolczesnych politykow. Wystawiono mu tez
nienajlepsze swiadectwo moralnosci, ujawniajac np. pikantne szczegoly z
zycia, kiedy byl jeszcze nastepca tronu. Znajdowal sie w tym czasie pod
przemoznym wplywem wielkiego ksiecia Sergiusza Aleksandrowicza, ktory
najwyrazniej demoralizowal przyszlego cara, pokazujac mu wszystkie spelunki
petersburskie, zaznajamiajac z „wysoko dostojnymi” kobietami lekkich
obyczajow.
Na przelomie sierpnia i wrzesnia 1897 roku, juz po dymisji Apuchtina,
oslawionego kuratora warszawskiej oswiaty, Mikolaj II wraz z rodzina
raczyli przybyc do Warszawy. Przebieg wizyty szczegolowo relacjonowal m.in.
„Kurjer Warszawski”. W numerze z 31 sierpnia 1897 roku czytamy np. w
artykule wstepnym „” Wraz z tym holdem czci wiernopoddanczej serc polakow
(pisownia oryginalna – W.S.) plynie do podnoza Tronu ciche echo goracych
pragnien i trwalej otuchy””. Opublikowano takze informacje o tym, ze ” we
wszystkich kosciolach warszawskich odprawiane beda w dniu 1 wrzesnia
nabozenstwa dziekczynne z powodu szczesliwego przybycia Ich Cesarskich
Mosci Najjasniejszych Panstwa”.
Margrabia Zygmunt Wielkopolski, wyglosil plomienna mowe zakonczona takimi
oto slowami”” W Twojem wspanialomyslnym samowladztwie ” narod polski
caly promienista widzi przyszlosc i chce ” wiernie, niezachwianie sluzyc
Tobie, ukochanemu swemu Monarsze”.
Na ulicach Warszawy od dworca wilenskiego, az do Belwederu zostaly
wzniesione liczne bramy tryumfalne. Ludnosc entuzjastycznie witala Cesarza,
Cesarzowa i dwie ich corki. Entuzjazm ludnosci nie trwal dlugo, bo Cesarz w
gruncie rzeczy nic nie obiecal i nic nie dal. A po wyjezdzie Mikolaja II
wylano kubel zimnej wody na rozpalone nadziejami glowy Polakow. Wkrotce
ukazalo sie rozporzadzenie gubernatora o zakazie uzywania jezyka polskiego,
nie tylko w urzedach pomiedzy urzednikami, ale w stosunku do osob
prywatnych.
22 lipca 1918 roku „Kurjer Warszawski” powolujac sie na berlinska
„Tageblatt”, podal informacje o zamordowaniu Mikolaja II w czerwonej
stolicy Republiki Uralskiej – Ekaterenburgu.
Wracajac do naszej swiadomosci, w 101 lat po swojej smierci car
Wszechrosji i krol Polski ozywi zapewne nadal drzemiace w „prawej
narodowej nawie”” antyradzieckie fobie. Powroca znow oskarzenia sprawcow
zbrodni, bedzie tez mowa o odpowiedzialnosci za nia bolszewikow i ich
kontynuatorow z polskimi , wspolczesnymi postkomunistami wlacznie. Oby
tylko te dorazne sady i glosy potepienia nie przyslonily calkiem prawdy o
krwawych krzywdach, jakich doznali Polacy „z laski milosciwie im panujacego
Mikolaja II”.
Wladyslaw SOBECKI

P A R A F I A D A
– czyli poradnik jak plywac i nie zwariowac
18 lat temu, wyslany z firmy SMT w Gdyni, wcielilem sie na statku w role
mlodszego stewarda ( YSTWD ) i robilem skromne badania ” na co narzekaja
marynarze”
Chcialem sprawdzic; czego nie lubia, jakie maja zabobony, co ich irytuje,
zwyczaje… tysiace rzeczy.
Sam pochodze z rodziny marynarskiej, wiec niby duzo wiem, ale zawsze lepiej
na zywym organizmie.
Samolotem do Nowego Jorku ( Newark ) lecial ze mna mlody chlopak- III Off.
Na burcie Fitter z AB wkrecili trzeciego, ze na pewno zona go zdradza.
Mieli ubaw stare wygi ( po 50-ce ) i rzeli jak idioci, widzac zmartwienie
trzeciego, po nieodebranym przez jego zone telefonie.
Mlody chlopak przejal sie mocno. Wydzwanial do zony i martwil sie kazdym,
nieodebranym przez nia telefonem, co upewnialo go o racji idiotow, ktorzy
go w to wkrecali.
Podpowiadalem mu, zeby ich olal, ale trzeci sie martwil, a rozmyslanie o
tym, co zasugerowali mu ci kretyni, tylko umacnialo go w poczuciu
niewiernosci zony.
Po latach spotkalem go w Akademii Morskiej w Gdyni, na jakims kursie, byl
juz Kapitanem.
Zdziwil sie, ze mlodszy steward ( czyli ja ) jest psychologiem marynarskim
i opowiesciom nie bylo konca.
Przypomnialem mu historie ze statku i zapytalem o zone.
Odpowiedzial, ze wszystko w porzadku, ale ze zaraz po powrocie z rejsu
doszukiwal sie objawow jej niewiernosci, ktorych zreszta nie znalazl.
Rodziny marynarskie sa trwale, a zony marynarskie bardziej wierne, niz te z
ladu.
Rodzina, to dla marynarza najwieksza wartosc, bo zostawia on rodzine na
miesiace i teskni za nia.
Z okazji Swiat Wielkiej Nocy ( rodzinnego swieta ), zycze Wam wszystkim
spokoju i jak najszybszego spotkania z najblizszymi.
Pozdrawiam,
Karol
————————-
Dr Karol Parafian, Psycholog, MARYNARZ

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
* Margaret, Rafal Maserak i Maciej Malenczuk ponownie wystapili w kampanii
Warki Radler Zero. Tym razem jest to konwencja filmu grozy. W punkt. Kazdy,
kto zna Macka, wie, ze dla niego napoj bez alkoholu to prawdziwy horror.
* Andrzej Grabowski, czlowiek, ktory twierdzi, ze nie potrafi spiewac, a
jak juz spiewa, to charczy, wlasnie wydal swoja trzecia plyte pt. „Pechy i
peszki”. Gratuluje. Piosenkarze dziela sie na tych, ktorzy spiewaja, i na
tych, ktorzy spiewaja, ale to jest tylko ich zdanie na ten temat.
* Dorota Rabczewska zostala oskarzona przez swego bylego partnera Emila
Haidara o to, ze szantazowala go sekstasmami z akcesoriami erotycznymi
uzytymi w roznych miejscach – i na Seszelach. Coraz mniej rozumiem
szolbiznes. No i ewidentnie za malo wyjezdzam.
* W podobnym nastroju utrzymana byla opowiesc wydawcy „Wprost” Michala
Lisieckiego po wyjsciu z aresztu za kaucja. Michal wyznal, ze zostal
zgwalcony przez prawo. Przypomina mi sie powiedzenie: Glupi kryminalisci
lamia prawo, madrzy kryminalisci tworza prawo.
* O tym, ze „Szansa na sukces” byla programem kultowym, najlepiej
swiadczyla obecnosc tam Donalda Tuska czy piszacego te slowa. Pierwszy
odcinek nowej „Szansy”” ogladalo 1,76 mln widzow. Prezes Jacek wpadl w
zachwyt. Uspokajam euforie. Za brexitem glosowalo 17 mln ludzi.
* Rekomendowany zgrabnie przez premiera Mateusza Robert Kubica wystapil w
nowej kampanii koncernu Orlen. Teraz bedzie mozna kupic wszystko z
wizerunkiem Roberta. Nawet choinki zapachowe. To dobrze. Bo cos tu
ewidentnie smierdzi.
* Joanna Kulig dolaczyla do obsady serialu „The Eddy” w rezyserii Damiena
Chazelle’a, tworcy m.in. „La La Land”. Gratuluje sukcesu. Jesli
statystyczny Polak jest szczesliwy tylko wtedy, kiedy jest nieszczesliwy,
to na szczescie ma kolejny powod.
* Pawel Krolikowski wystapil w kampanii radiowej Jedynki. „Zeby wiedziec,
trzeba sluchac” – brzmi haslo. To prawda. Z Jedynki sie dowiedzialem, ze
film „Kler”, tylko w trzy dni, zbojkotowalo 37 mln Polakow.
* Ivan Komarenko, zwany Ivanem i Delfinem, szykuje sie do wydania kolejnej
plyty, wiec z wdziekiem poinformowal, ze jego brat mieszkajacy w Rosji ma
klopoty z heroina. Ciekawy patent promocyjny. Heroine i piosenki Ivana cos
laczy. Sennosc i bloga apatia.
* Maja Frykowska wyznala, ze rozumie palenie „Harry’ego Pottera” przez
ksiezy, gdyz zdiagnozowala, ze narod nie uswiadamia sobie zagrozen, jakimi
sa magia i czary. Zgadzam sie. Kiedys wrozka powiedziala mi: „Dodaj do
swego wieku 5 lat. Tyle bedziesz miec za 5 lat”. Szok i czary.
* Wreszcie cos do czytania. Wydawnictwo Bauer wypuscilo miesiecznik „Opieka
nad Seniorem”. Gratuluje pomyslu. Chetnie napisze tez felieton. Np. o tym,
ze wnuki daja druga mlodosc. Wnuczki tez. Szczegolnie czyjes.
* Polska powoli staje sie krajem, w ktorym nie mozna nie zrobic kariery.
Ostatnio media rozpisywaly sie o Taco Hemingwayu dlatego, ze pozbyl sie
wasow. Co bystrzejsi publicysci stwierdzili, ze zmiana jest zauwazalna na
pierwszy rzut oka. I to byl chyba jedyny ich organ zaangazowany przy tym
odkryciu.
* Dyrektor Muzeum Polin nie zostanie pociagniety do odpowiedzialnosci w
zwiazku z pozwami pani Ogorek i pana Ziemkiewicza. Chodzilo o ich wpisy z
Twittera, ktore znalazly sie na wystawie o antysemityzmie. Zgoda. Muzeum to
znakomite miejsce dla takich okazow.
* Ruszyly zdjecia do nowego serialu Canal+ pt. „Zmijowisko”. Fabula
opowiada o ojcu szukajacym zaginionej corki. W glowna role wcielil sie
Pawel Domagala. Gratuluje. I wez tu czlowieku nie pytaj, czy oplaca sie
zameczac Polske jednym przebojem.
* Dziennikarz TVP Jacek Leski blysnal tweetem o Anji Rubik wspierajacej
strajk nauczycieli: „Niby o gustach sie nie dyskutuje, ale ona jakas tak
troche brzydka jak na modelke”. Poczytalem Jacka wiecej. Wyjatkowo pieknie
kompetentny, jak na pracownika szczujni.
* W Och-Teatrze po raz kolejny wystapil Szymon Majewski, tym razem w
monodramie na temat swojej mamy pt. „MaminSzymek”. Jest to opowiesc o
nadpobudliwym dziecku i nadopiekunczej matce. Z tresci wynika, ze Szymon
absolutnie zasluzyl na to, jaki jest dzisiaj.
Kuba WOJEWODZKI

CZLOWIEK, KTORY WYGRAL ZYCIE W AUSCHWITZ
(102 lata temu, 8 kwietnia 1917 roku urodzil sie Tadeusz Pietrzykowski)
W marcu 1941 roku w Auschwitz mialy miejsce wydarzenia, ktore powinny byc
znane kazdemu bokserowi.
Wowczas w obozie pojawil sie (jako funkcjonariusz SS) zawodowy mistrz boksu
w kategorii sredniej – Walter Duenning. Byl czlowiekiem, ktory
wykorzystujac swoje umiejetnosci bil wiezniow do tego stopnia, ze pekaly im
kosci. Duenningowi sprawialo przyjemnosc bicie wiezniow ale brakowalo mu
tego „czegos”. Mimo, ze byl funkcjonariuszem to byl jednak rowniez bokserem
i chcial walczyc. Nikt jednak na glodowych racjach zywnosciowych nie chcial
podjac wyzwania, poza tym kazdy bal sie konsekwencji.
Duenning oglosil, ze za „odwage” wiezien, ktory przyjmie wyzwanie dostanie
pol bochenka chleba i kostke margaryny.
Wtedy tez znalazl sie Tadeusz Pietrzykowski – wiezien nr 77 – wicemistrz
Polski w kategorii koguciej (jego owczesna waga to 45 kg – Duenninga 70kg).
Byl uczniem Feliksa Stamma, ktorego nazwisko jest raczej znane wszystkim,
ktorzy interesuja sie boksem.
Walka polegala na tym, ze z jednej strony byla calkiem niezla technika ale
przede wszystkim sila Niemca a z drugiej doskonala technika Polaka jednak
bez specjalnej sily (co mozna sobie wyobrazic).
Zreszta nikt nie dawal nawet cienia szansy Pietrzykowskiemu.
Ten jednak zdolal te walke wygrac wyprowadzajac kombinacje: lewy prosty,
prawy sierp i (okaleczajacy warge Niemca) lewy sierp. Niemiec nie dosc, ze
nie ukaral Polaka to wrecz zapytal go przy wszystkch – przy czym chce
pracowac w obozie.
Od tego czasu walki z udzialem nie tylko Pietrzykowskiego byly na porzadku
dziennym, a zainteresowanie tak wielkie, ze Rudolf Hess (szef obozu)
sciagnal prawdziwy ring do Auschwitz!
Pietrzykowski rosl w sile bo na zyczenie pracowal przy karmieniu krow.
Zdobyl 10 bochenkow chleba!
Gdyby nie kierownik Obozu Nuengamme – Hans Luetkemeyer – Pietrzykowski
zostalby stracony bo Niemcom, ktorzy nie mogli go pokonac zaczelo sie to
nie podobac.
Hans byl znajomym polskiego mistrza jeszcze z turniejow sprzed wojny, gdzie
Luetkemeyer byl sedzia.
Nuengamme szybko przeniosl Pietrzykowskiego do swojego obozu.
Tutaj zreszta tez byl ring i byly walki.
Tutaj tez Pietrzykowski, ktory stoczyl 40 walk w Auschitz (bez przegranej!)
stoczyl pojedynek z Niemcem o nazwisku – Hottenbach, ktory walczyl przed
wojna w USA. Ponoc byl to wielki chlop, ktory mial ksywe „mlot”. Mozna sie
domyslac dlaczego.
Walka przypominala walke Floyda M. Szybkie ciosy i ucieczka po calym ringu.
Te walke Pietrzykowski tez wygral jedna kombinacja: sierp na szczeke Niemca
i prawy prosty co sprawilo, ze Mlot juz sie nie podniosl.
Tadeusz Pietrzykowski stoczyl okolo 70 walk jako wiezien!
Byl po wojnie swiadkiem w procesie Rudolfa Hessa, ktorego powieszono w
obecnosci wiezniow na terenie bylego juz obozu.
Zmarl 18 kwietnia 1991r.
Andrzej LEWANDOWSKI

(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *