Dzien dobry – tu Polska – sobota, 2 marca 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 59 (5090) 2 marca 2019 r.
W E E K E N D

Z cyklu dosadne przypomnienia:
CHOCBYS SIEDZIAL NA NAJWYZSZYM TRONIE-TO I TAK SIEDZISZ NA WLASNEJ DUPIE!
-Jozef Hen w ostatnio wydanej ksiazce „Deprawator”. Przeczytal i
rozpowszechnia- Wasz:
Gargamel Zachwycosny

Dawid Kubacki mistrzem swiata, Kamil Stoch wicemistrzem! -szczegoly w
niedziele u Reksia

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 578,82 (piecset
siedemdziesiat osiem zl osiemdziesiat dwa gr). Wplaty od ostatniego piatku,
to 790 zl a wydatki – oplacenie resztowych faktur Kuby za jego leczenie w
Klinice Saint Luc w Brukseli. W planach jest duzy wydatek w postaci
dofinansowania operacji fibrotomii Ewelinki oraz oplacenie depozytu za
wizyte Moniki Kruszynskiej Marona w AKH w Wiedniu, ktora bedzie juz w
poniedzialek.
Chcialbym podzielic sie z szanownymi Marynarzami i zacnym Gargamelem mila
wiadomoscia. Otoz od poniedzialku do czwartku Stowarzyszenie goscilo
uczestnikow narciarskiego obozu zimowego w Wierchomli Malej. Dzieci i
Mlodziez po transplantacji watroby uczyli sie tutaj jezdzic na nartach.
Wsrod uczestniczek obozu byla nasza znajoma Emilia Siedlinska wraz ze swym
chlopakiem oraz Monika z mezem. W ktoryms momencie Monika powiedziala ze
lzami w oczach, ze udalo jej sie zrealizowac kolejne marzenie. Pomyslalem o
tych chwilach, gdy zbieralismy dla Moniki pieniadze na samolot do Wiednia
na transplantacje pluc, o drogich lekach, ktore jej finansowalismy, o
oplacanych badaniach kontrolnych w Wiedniu i poczulem satysfakcje, ze
moglem byc czescia tego cudu: uratowania jej zycia. Cudu, ktory trwa z
kazda chwila gdy ja widze i gdy sie spotykamy. Podziwialem ja, jak sie
uczyla jezdzic na nartach, szusowala na gorce i strach mnie oblecial co bu
bylo gdyby Was nie bylo. Gdyby zabraklo Marynarzy i Gargamela ? Nie byloby
Moniki i Emilii…
pozdrawiam
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow
Gargamel: I co tu, kurwaz, dodawac? Co by bylo?… Ale jestesmy i nie do
zdarcia- dzialamy i ratujemy chora Dzieciarnie, jak mozemy. I tak do konca
swiata, bo kto nam, kurwaz, zabroni?

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7920 PLN Euro: 4.3079 PLN Frank szw.: 3.7908 PLN Funt:
5.0213 PLN Gielda 1.03.2019 r. godz. 17.00 WiG 60076.61 (+0.29%)
WiG30 2684.58 (+0.28%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.71 PLN Euro: 4.23 PLN
Funt: 4.92 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.68 PLN
Euro: 4.20 PLN Funt: 4.95 PLN

Pogoda w kraju
W niektorych regionach deszcz i snieg. . Temperatura do siedmiu stopni
Celsjusza.

LIMERYKI
Poczal prezes wieze podniebnej proporcji.
Nie szczedzil im rozglosu, nie skapil promocji,
Lecz poczecie w lozu nieprawym,
Znaczaco zmienilo bieg sprawy;
Bez chwili wahania dokonal aborcji.
Zacny prezesie, masz w oczach trwoge.
Idz na L-4, wyleczysz noge.
Choc jestes bez skazy,
Pros szpital o azyl,
Bo jesli nie, to – ja cie nie moge!
BeeM
Luty 2019
(Nad.K.L)

A TO POLSKA WLASNIE
Dzisiejszy „odcinek” bedzie inny. To wygrzebane z archiwum
przyklady hejtu, z jakim spotykal sie Jurek Owsiak na
przestrzeni lat. Sa to tylko oficjalne wypowiedzi i
artykuly. Pomine Krystyne Pawlowicz i Piotra
Wielkguckiego. Anonimowego i internetowego hejtu sie w to
nie wlicza…
——–
– Kilka lat temu publicysta „Naszego Dziennika” Stanislaw
Michalkiewicz nazwal Owsiaka „kiepska edycja Jozefa
Stalina” po czym dodal „nie mozna narzekac, nie mozna
grymasic – mamy kryzys, wiec Stalin sie na kamieniu nie
rodzi. Mamy takiego Stalina jakiego mamy, wiec trudno
musimy sie z tym pogodzic”
——–
– W 2015r na antenie TV Republika Ewa Stankiewicz mowila,
iz Owsiak „lansuje prorzadowych i antykoscielnych
politykow, wielki sprzedawca ideologii „robta co chceta””.
Wtorowal jej Tomasz Sakiewicz „To dobroczynca czy cyniczny
showman, ktory nie liczy sie z ludzkimi uczuciami?”
——–
– Po rezygnacji Owsiaka Michalkiewicz porownal WOSP do
Narodowosocjalistycznej Ludowej Opieki Spolecznej pod egida
NSDAP dodajac iz „sa oczywiscie roznice, bo, o ile mi
wiadomo, w odroznieniu od Magdy Goebbels, pan Owsiak jakies
honoraria, jesli mozna to tak nazwac, pobiera”.
——–
– W 2004r Ojciec Rydzyk na antenie
Radia Maryja nazwal Owsiaka diablem. Z koleji w TV Trwam wyemitowano film
dokumentalny „Przystanek Woodstock – przemilczana prawda”,
w ktorym byla mowa o satanistach, upadku moralnym i handlu
narkotykami na festiwalu. Do tego doszla seria artykulow w
„Naszym Dzienniku”, ktore dyskredytowaly impreze
„Najlatwiejszy sposob na rozbawienie mlodziezy to dac
tlumowi alkohol, narkotyki, papierosy i muzyke”. Z koleji
bp Stanislaw Stefanek powiedzial o Owsiaku iz jest to
„organizator kryminalnych, wielkich spedow demoralizujacych
mlodziez”. Sprawa skonczyla sie w sadzie – w 2006 r sad
orzekl, ze Fundacja Lux Veritas, wlasciciel Telewizji
Trwam, musi przeprosic funcacje Jurka Owsiaka za emisje
filmu. Sprawa skonczyla sie na Sadzie Najwyzszym, ktory
podtrzymal wyrok. Owsiak do dzis nie uslyszal przeprosin
(!).
——–
– W 2010r Radio Maryja zarzucilo Owsiakowi, ze nie rozlicza
sie z fundacji „Calkiem niezle sie zarabia na tej
charytatywnej dzialalnosci” podsumowal prowadzacy audycje
o.Andrukiewicz. Z koleji dr Hanna Karp, z Rydzykowej Szkoly
Wyzszej w Toruniu napisala w „Przegladzie” iz Owsiak
prezentuje postawe luzactwa, nihilizmu i zachwytu nad
swiatem chaosu.
——–
– W 2006 .r Rydzyk mobilizowal bliskich mu politykow by
zablokowali WOSP mozliwosc uczenia dzieci pierwszej pomocy
w szkolach. „(Owsiak) jak dotad zrobil wiecej szkody niz
pozytku w procesie wychowania mlodego pokolenia (…) niech
to robi poza szkola. Niesprawdzonych osob nie powinno sie
zapraszac do szkoly (…) moze to przyniesc wiecej zlego
niz dobrego” – mowila wtedy Maria Nowak z PiS. Wtorowal jej
partyjny kolega Marian Pilka „Do szkol powinny byc
wpuszczane organizacje, ktore nie budza kontrowersji”.
——–
– Rok temu Marcin Wolski w felietonie dla „Gazety Polskiej”
napisal, iz „jest szansa na pozbycie sie dokuczliwych
Owsiakow i innych glist ludzkich”.
——–
– W 2012r w „Wyborczej” czytamy, iz „Ziemkiewicz posunal
sie do tego, ze akcje Jurka Owsiaka porownuje do
niemieckiej pomocy zimowej prowadzonej przez podlegla
NSDAP Narodowosocjalistyczna Ludowa Opieke Spoleczna –
jedyna uznana przez Hitlera agencje dobroczynna w III
Rzeszy”.
——–
– W 2011r media O. Rydzyka zmienily metode walki z
Owsiakiem i WOSP nie poswiecajac 19. Finalowi ani slowa.
Te taktyke z powodzeniem stosuje obecnie TVP.
——–
– W 2017r Ewa Stankiewicz, ktora bronila Pawlowicz przed
Owsiakiem, napisala „Odpowiem na poziomie takim, zeby
zrozumial: Owsiak seks z glutem z ropy bylby przyjemniejszy
niz dotykanie takiego oblesnego karla jak ty”.
——–
– W 2012 r Robert Winnicki, prezes Mlodziezy Wszechpolskiej
mowi: „Jerzy Owsiak przyczynil sie do propagowania wielu
negatywnych zachowan i wzorcow, poczawszy od slynnego
„robta co chceta”, przez obecnosc sekt na jego festiwalu,
po promowanie ideologii lewicowej rewolty, ktora dewastuje
Zachod od 1968r”.
——–
– Tomasz Terlikowski pisal o Owsiaku „Wielkie zlo przybiera
czasem maske wielkiego dobra. Jerzy Owsiak jest tym
bardziej niebezpieczny, im wiecej realnego dobra przynosi
jego akcja”. Owsiak na antenie TVN zapytal w 2013 r
Terlikowskiego „Dlaczego mnie pan tak nienawidzi?”.
Terlikowski pisal tez, ze „wspierajac Owsiaka wspierasz
aborcje i eutanazje”.
——–
– Po morderstwie Adamowicza Ewa Stankiewicz pisze na
Facebooku o Owsiaku: „Jeden dewiant chcial zabic, wzial
noz i zaatakowal, drugi kretyn chcial przyoszczedzic na
ochronie albo nie chcial zdac sobie sprawy z
odpowiedzialnosci i ulatwil sprawe. To morderstwo wydaje
sie byc makabrycznym ukoronowaniem chorej ideologii „robta
co chceta”. Prosze”
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

HOLDYS W „NEWSWEEKU”
Nie mozna wyrazic zgody na wlasne narodziny, to jest niemozliwe.
PYTANIE ZYCIA
Przed paroma tygodniami odbyl sie w Polsce proces o to, czy 9-letnie
dziecko rozwiedzionych rodzicow ma obowiazek chodzenia na lekcje religii
(jak chce matka), czy nie (jak chce ojciec). Matka jest katoliczka i
regularnie zapisuje dziecko na lekcje religii, ojciec je wypisuje (dziecko
mieszka z nim). Dziewczynka wyznala, ze leciala samolotem i wie, ze nieba
nie ma i w zadnego Boga nie wierzy. Sedzia ma oglosic wyrok w marcu, ale do
tego czasu dziecko otrzymalo nakaz uczeszczania na szkolne lekcje
katechezy. Wedlug ojca po nich czuje sie zle, rozpacza i nic nie rozumie.
My postapilismy inaczej. Uznalismy, ze wiara Tytusa powinna byc jego
swiadoma decyzja, w to miejsce poswiecalismy cale godziny na rozmowy o
roznych wyznaniach, o ich korzeniach, czytalismy madre ksiegi, on sluchal,
dopytywal, wyszukiwal roznice. Gdyby w szkole byl przedmiot religioznawstwo
– chodzilby na pewno. Ale na lekcje gloszace jedyna sluszna doktryne – nie.
Przyczyna byla prosta: nie czulismy w sobie prawa do decydowania o jego
losie w zakresie tak intymnym. Wiara nie jest do dziedziczenia, moze byc
jedynie owocem wlasnych przekonan osoby wierzacej na podstawie zdobytej
wiedzy lub niewierzacej w nic. Dziwie sie sedzi, rozumiem, ze gdyby
malzenstwo rezydowalo w Arabii Saudyjskiej, nakazalaby katolickiej po matce
dziewczynce biegac do czasu wyroku na lekcje islamu, jedyne, jakie tam sa.
Ostatnio sprawy szacunku dla dzieci zaszly dalej. To, co teraz opisze, to
epizod i dla mediow jedynie lakomy kasek, jednak dajacy sporo do myslenia.
Na ekranie 27-letni mezczyzna z doklejona pseudobroda (czyms
przypominajacym plachte z baraniego futra – to image, nie maska) opowiada
swoja filozofie zycia i niezycia. Sluchaja go dziennikarze BBC i innych
swiatowych stacji telewizyjnych, dopytuja, czy naprawde chce pozwac przed
sad swoich wlasnych rodzicow o to, ze poczeli go bez jego zgody.
„Nikt mnie nie zapytal, czy chce zyc, podjeto te decyzje bez konsultacji ze
mna i wbrew mojej woli, to jest nie w porzadku” – wyjasnia. Dodaje, ze
akurat on na zycie nie narzeka, powodzi mu sie znakomicie, ale wolalby nie
zyc i sypie argumentami. Jest hinduskim przedsiebiorca, jego rodzice sa
zamoznymi prawnikami, nic zlego sie w ich rodzinie nie dzieje – Raphael
Samuel zadaje jedynie filozoficzne pytania, ktore maja sens znacznie
powazniejszy, niz na pierwszy rzut oka moze sie wydawac.
Antynatalisci – tak sie nazywa gwaltownie rozwijajacy sie wsrod buddystow i
chrzescijan ruch filozoficzny – to ludzie, ktorzy uwazaja, ze podejmujac
decyzje o poczeciu dziecka, rodzice kieruja sie wylacznie wlasna
przyjemnoscia. Chca miec dziecko jako cos na ksztalt zabawki, ktora im
rozjasni zycie, zwienczy ich milosc, nie biorac pod uwage traumy, jaka
zycie niesie, jak chocby faktu, ze konczy sie smiercia. I z ta trauma
dziecko musi zyc.
Obejrzalem w ostatnich dniach sporo filmow na temat antynatalizmu i
przeczytalem sporo wypowiedzi ludzi za i przeciw, wybuchajacych smiechem i
wpadajacych w zamyslenie. Wszyscy zdaja sobie sprawe z tego, ze nie sposob
zapytac dziecko przed narodzeniem o to, czy sobie zyczy zyc, czy nie. Nawet
rodzice Raphaela (przypomne: prawnicy) nie oburzaja sie na niego o
zapowiadany proces, jedynie mowia: „Niech wyjasni przed sadem, jak
mielibysmy go o to zapytac, przeciez to technicznie niemozliwe.” Ale sa
pewne okolicznosci, ktore kaza powazniej sie zastanowic nad
odpowiedzialnoscia rodzicow w tej sprawie.
Czy rodzice, zanim dojdzie do poczecia, biora pod uwage to, ze w pewnych
okolicznosciach zycie poczetego dziecka moze przybrac straszny obrot? Czy
poniosa za to odpowiedzialnosc? W wielu kulturach dziecko z zalozenia ma
pelnic role ciezko pracujacego niewolnika, dzieciecej prostytutki, albo –
co dzis jest oczywistoscia – dawcy potrzebnych narzadow. Zycie to nie tylko
radosc, ale i szykany, z ktorymi czasem ciezko zyc. Nasze dziecko rowniez
moze krzywdzic, moze zyc w nedzy, w hitleryzmie, w samotnosci. Mozemy mu
przekazac geny, ktore spowoduja ciezkie schorzenie, fizyczna niezdolnosc do
normalnego funkcjonowania, rozne odmiany raka, takze smiertelne.
„Jakim prawem wiedzac, ze bede uposledzony, urodziliscie mnie? Skazaliscie
mnie na cierpienie bez mojej zgody. To wasza wina” – moze powiedziec.
Nie mozna wyrazic zgody na wlasne narodziny, to jest niemozliwe. Ale
walczyc z naciskami kulturowymi na posiadanie dzieci, a zwlaszcza o to, by
przyszle zycie dzieci nie bylo udreka – nalezy.
Zbigniew HOLDYS

Rozwod za seks oralny.
JAK WYGLADALO ZYCIE SEKSUALNE W PRL
Polacy nie mieli pojecia o absolutnie najprostszych sprawach. Polowa
pacjentow, ktorzy przychodzili do mojego gabinetu, nie wiedziala, co to
orgazm – o zmaganiach z seksem i seksualnoscia w PRL opowiada prof.
Zbigniew Lew-Starowicz.
Na Zachodzie trwa lato milosci, a pan w Warszawie zaczyna praktyke w
poradni przedmalzenskiej Towarzystwa Rozwoju Rodziny. Co Polacy wiedzieli o
seksie?
– Dochodzily echa tego, co dzieje sie na Zachodzie, wyczuwalo sie chec
zmiany w podejsciu do seksu. Ale panowal absolutny analfabetyzm, jesli
chodzi o wiedze o ars amandi, ktora sprowadzala sie do tego, ze czlonek
wchodzi do pochwy. To byly czasy, kiedy mozna bylo dostac rozwod z
orzeczeniem winy meza, kiedy kobieta skarzyla sie, ze ten naklania ja do
seksu oralnego. Sad uznawal takie zachowanie za dewiacje seksualna.
Dlaczego seks byl tematem tabu?
– Bo wladze nad ludzmi sprawowaly partia i Kosciol. Ksiazke Mikolaja
Kozakiewicza „O milosci prawie wszystko” w 1963 roku wycofano z ksiegarn,
uznajac za pornograficzna.
Ludzie nie chcieli wiedziec wiecej?
– Chcieli i tego nie dalo sie juz zatrzymac. Polacy nie mieli pojecia o
absolutnie najprostszych sprawach. Polowa pacjentow, ktorzy przychodzili do
mojego gabinetu, nie wiedziala, co to orgazm, gdzie sa strefy erogenne
kobiety poza piersiami, co to jest gra wstepna, gdzie jest lechtaczka. Nie
mowiac juz o tym, jak ja pobudzac.
Tam wolna milosc, a u nas elementarz?
– Ponad polowa pacjentow miala problemy wynikajace z nieznajomosci
podstawowych zasad. To bylo ABC: gdzie produkowane jest nasienie, co to sa
sfery erogenne, antykoncepcja, seks oralny, jak sie traci dziewictwo.
Uzywano w polszczyznie slowa „orgazm”, ale panie pytaly, na czym to polega,
jak mozna to osiagnac, czy sa lekarstwa. Drugi segment pytan dotyczyl
zaburzen seksualnych. Moj pierwszy w zyciu pacjent skarzyl sie na
przedwczesny wytrysk. W tamtych czasach tego typu zaburzenia leczono
metodami treningowymi i lekami znieczulajacymi zoladz czlonka. Kolejny
mezczyzna cierpial na zaburzenia erekcji.
Ludzie chcieli wiedziec, jak sie kochac?
– Przeciez nie wiedzieli jak, skad brac wzorce? Nie bylo pism erotycznych,
starsi koledzy i kolezanki tez nie wiedzieli, filmy nie dostarczaly zadnych
inspiracji. Glod wiedzy byl tak wielki, ze Towarzystwo Rozwoju Rodziny
zaczelo wydawac specjalne broszury poswiecone tylko pozycjom seksualnym
Niewiedza powodowala ogromne leki?
– Wielu mezczyzn bylo przekonanych, ze masturbacja jest patologia, uwazali,
ze skutkuje impotencja, zaburzeniami erekcji. Mnostwo pacjentow, ktorzy
przychodzili do gabinetu, mialo zwiazane z tym nerwice. Kobiety baly sie
ciazy, bo nie wiedzialy,jak dziala ich organizm, kiedy sadni plodne, a
kiedy nie. Byly przekonane, ze moga codziennie zajsc w ciaze.
Jak Polacy radzili sobie wtedy z antykoncepcja?
– Najpopularniejsza metoda antykoncepcyjna w latach 60. byl stosunek
przerywany. Prezerwatywa byla uznawana za cos podejrzanego, obcego,
mezczyzni jej nie znosili. Byla wlasciwie zarezerwowana dla stosunkow z
prostytutkami, jako sposob na unikniecie chorob wenerycznych. Ale w
zwiazkach to nie przechodzilo.
Dlaczego?
– Zakladanie prezerwatywy w obecnosci partnerki powinno wiazac sie z jakas
swoboda, zaufaniem. A dla wielu to byl totalny wstyd. Poza tym cos
sztucznego, zmniejszajacego doznania. Wielu mezczyzn po prostu odmawialo
jej uzywania. Dlatego kobiety nie mialy wyboru, jak nie chcialy zachodzic w
ciaze, obowiazek antykoncepcji musialy brac na siebie i chwytaly sie innych
metod.
Bardzo popularne byly kapturki dopochwowe, rodzaj wielorazowych kubeczkow,
ktore kobiety wkladaly do pochwy przed stosunkiem. Ich skutecznosc byla
nawet spora, bo byly dobierane przez lekarzy w zaleznosci od budowy
anatomicznej kobiety. Za to niewygodne, bo trzeba bylo po stosunku
wyjmowac, myc i zakladac przed seksem… Mezczyzni tezna nie narzekali, bo
wyczuwali je czlonkami w pochwie.
Na Zachodzie synonimem rewolucji seksualnej byla tabletka antykoncepcyjna,
ktora uwolnila kobiety od leku o ciaze. W Polsce zostala dopuszczona do
sprzedazy w 1967 roku, tyle ze u nas sprzedawano 140 tysiecy opakowan
rocznie, kiedy w podobnej liczebnie Hiszpanii – dwa miliony. Dlaczego
polskie kobiety wolaly niewygodne kapturki?
– W Polsce tabletka miala bardzo zla opinie. Kobiety, ktore ja stosowaly,
byly uznawane za rozwiazle, puszczalskie. Tabletka miala prowadzic do
rozpadu zwiazku. Prasa religijna i ksieza straszyli efektami ubocznymi:
rakiem, zakrzepica. Regularnie trafialy do mnie nastolatki, ktore
zamierzaly rozpoczac zycie seksualne, panowal wielki lek przed inicjacja.
Kobiety baly sie bolu, krwawienia. Tlumaczylem, ze obfite zdarza sie bardzo
rzadko, moze tez go nie byc w ogole. Tyle ze to dla kobiety oznaczalo
klopoty.
Dlaczego?
– Bo dla mezczyzny bylo dowodem, ze kobieta nie jest dziewica. Panowala
podwojna moralnosc: mezczyzni mogli prowadzic bogate zycie seksualne
przedmalzenskie z prostytutkami, kolezankami, a kiedy decydowali sie na
malzenstwo, najchetniej wybierali dziewice. Przychodzily do mnie kobiety,
ktore podczas inicjacji nie krwawily i zalily sie, ze musza wysluchiwac
niekonczacych sie wymowek, ze stracily dziewictwo z kims innym, dochodzilo
do rozwodow na tym tle.
Jak rozmawiano w gabinecie o seksie?
– W kulturze staropolskiej terminologia erotyczna byla bardzo bogata, ale
XIX wiek i zabory zepchnely te tematyke jako nieistotna w porownaniu z
walka o ojczyzne. Efekt byl taki,ze w II polowie XX wieku czesto
przychodzili do poradni ludzie, ale nie byli w stanie powiedziec, o co im
chodzi. Dukali, sapali, na penisa mowili „maciek”, na narzady kobiece
„gniazdko”. Albo ogolniakami: „tam na dole”, „nie moge”. Kiedy pacjent
mowil: „nie mam potencji”, to nie wiadomo bylo, o co chodzi: czy nie ma
pociagu, czy nie ma erekcji. Ale takich slow nie znano. Musialem wiec
zadawac podczas kazdej wizyty duzo pytan, swiadomie stosujac medyczna
terminologie: penis, pochwa, macica…
Ludzie wstydzili sie poruszac ten temat?
– Ze wstydem musialem walczyc od pierwszego dnia mojej pracy. Bywalo, ze w
gabinecie ludzie po raz pierwszy rozmawiali o seksie. Kiedy prosilem
mezczyzne, zeby rozebral sie do badania, widzialem w oczach strach. Jak to?
Ostatni raz jego narzady plciowe widzial pewnie pediatra. Z kobietami bylo
latwiej, bo regularnie odwiedzaja ginekologa.
W latach 60. ciasnota mieszkan dawala sie we znaki. Na jedna izbe
przecietnie przypadaly dwie osoby. W mieszkaniach czesto stloczone byly
trzypokoleniowe rodziny. Jaki mialo to wplyw na seks?
– Jak dwoje ludzi czuje do siebie pociag, to znajdzie sposobnosc do milosci
w kazdych warunkach. Ludzie radzili sobie w rozny sposob. Istnial zwyczaj
udostepniania mieszkan na randki. Pary, ktore nie mialy warunkow u siebie,
pozyczaly klucze od kogos, kto wyjezdza, idzie do pracy, szkoly i zostawia
wolna chate. Przychodzily tam na seks. To byla norma.
Zarty o mlodych szukajacych schronienia w parkowych zaroslach stanowily
dyzurny temat dla owczesnych satyrykow. I nie bez powodu. Jak robilo sie
cieplo, pary uciekaly na lono natury. W zatloczonych mieszkaniach kochano
sie po cichu, po kryjomu, szybko, bo ktos uslyszy, dzieci wroca ze spaceru,
tesciowie z pracy. Zadnej gry wstepnej, budowania atmosfery, malo
romantyzmu…
Michalina Wislocka w ktorejs z ksiazek dawala rady, jak urozmaicic zycie
erotyczne w takich warunkach: kiedy w pokoju spia dzieci i tesciowie, w
lazience mozna rozlozyc kocyk, zapalic swieczke i zrobic tam dodatkowy
pokoj na randki.
– Wspolzycie w lazience bylo norma: pacjentki opowiadaly o seksie na
sedesie, brzegu wanny, co bardziej wysublimowane pary kochaly sie podczas
kapieli, bo przeciez prysznicow nie bylo. Stad pytania, czy podczas seksu w
wodzie mozna w ogole zajsc w ciaze… To nie byly warunki do uprawiania
sztuki milosci. Moze na swiecie trwala rewolucja seksualna, ale w 1968 roku
polski seks byl przasny i szybki. Ale z drugiej strony Polacy wtedy kochali
sie czesciej niz teraz.
Dlaczego?
– Bo mieli mniej pracy i wiecej czasu. Nie bylo tyle rozrywek zabierajacych
uwage. Seks byl jedna z podstawowych form spedzania wolnego czasu.
A jednak ludzie wtedy mieli mniej czasu na szukanie partnera i swobodne
zycie erotyczne.
– Mowiono, ze kobieta pierwsze dziecko musi urodzic do 25. roku zycia, po
drodze powinna wyjsc za maz. A wiec zycie „panienskie”, „kawalerskie”
trwalo zaledwie kilka lat. Tak naprawde jakas swoboda obyczajowa panowala
wylacznie w okresie studenckim, w akademikach. Po studiach gdzie mozna bylo
znalezc partnera? Na dancing szlo sie juz w parach… Stad wielki strach,
kiedy konczyly sie studia i nie mialo sie meza czy zony.
Zostawaly wakacje na slynnym Funduszu Wczasow Pracowniczych, o ktorych
spiewal tak prawdziwie Wojciech Mlynarski. To dlatego wieczorki zapoznawcze
odbywaly sie juz pierwszego dnia, zeby szybciej mozna bylo laczyc sie w
pary.
Kobiety seks traktowaly jak obowiazek?
– W malzenstwie absolutnie. Prowadzone wowczas badania nie pozostawiaja
watpliwosci – 40 procent deklarowalo, ze uprawia seks z poczucia
malzenskiego obowiazku (dzisiaj to 5 procent). Ale tak wygladala polska
obyczajowosc, podtrzymywana zreszta przez Kosciol. Pacjentki, ktore
trafialy do mnie i opowiadaly, ze seks z mezem nie przynosi im
przyjemnosci, wiaze siez bolem, napieciem, skarzyly sie, ze kiedy zwierzaly
sie z tego ksiedzu na spowiedzi, dostawaly od nich jasny komunikat: trzeba
to robic dla meza.
A pan co mowil?
– Prosilem, zeby przyprowadzily partnera. Kiedy napotykalem opor,
edukowalem, jak sie masturbowac, zeby przygotowac sie do stosunku, pobudzic
wyobraznie. Zeby ten obowiazek zamienic jednak na cos przyjemniejszego.
Wiecej nie moglem pomoc
————————–
Prof. ZBIGNIEW LEW-STAROWICZ.
Seksuolog, psychiatra i psychoterapeuta, wieloletni edukator. Napisal
kilkadziesiat ksiazek, m.in. „Seks partnerski”, „Seks dla kazdego” i „Lew w
sypialni”.
Rozmawial: Jacek TOMCZUK

P A R A F I A D A
-czyli jak plywac i nie zwariowac.
Niska Reaktywnosc vs Wysoka Reaktywnosc ( jesli sie powtarzam- przepraszam
).
Ja jestem typ wysoko reaktywny i to wcale nie jest za dobrze!
Wysoko reaktywni reaguja na male bodzce srodowiskowe. Mowiac prosciej,
niewielkie wydarzenia zewnetrzne powoduja, ze zwracam na nie uwage. Czyli
sporo rzeczy moze mnie denerwowac.
Tacy ludzie jak ja sa sensoryczni i wrazliwi na male nawet sygnaly z
zewnatrz. Traca tym samym energie i uwage na czesto niepotrzebne rzeczy.
Wysoko reaktywni, w sytuacji, kiedy trzeba wykonac jakies powazne ( glowne
) zadanie, wykonuja rzeczy mniej wazne, aby osiagnac stymulacje. Robia
rzeczy poboczne, ktore w niewielkim stopniu wplywaja na wykonanie zadania
glownego. Np. zamiast od razu zabrac sie za pisanie artykulu dla Gargamela
, zrobia sobie kawe, jeszcze pojda na papierosa, zadzwonia do kogos
itd.Niewielkie wydarzenia potrafia ich stresowac i sa czasem wobec nich
bezradni.
Nisko reaktywni nie zwracaja uwagi na rzeczy malej wagi. Moga czytac
ksiazke w halasie i wsrod zamieszania ( czego nie sa w stanie zrobic wysoko
reaktywni, bo ich uwaga jest rozproszona ). Nisko reaktywni zabieraja sie
od razu za wykonanie glownego zadania, i tak jak je rozpoczeli, potrafia
zakonczyc, bez rozpraszania swojej uwagi i bez marnowania czasu na mniej
wazne rzeczy.
W stresie lepiej radza sobie nisko reaktywni, ktorzy w miare spokojnie
kontroluja sytuacje ( wysoko reaktywni szaleja ).
Ale z kolei bardzo dramatyczne wydarzenia zewnetrzne ( katastrofy, wypadki
) powoduja , ze wysoko reaktywni uspokajaja sie i nie panikuja, niewiele
zreszta pomagajac sytuacji i niewiele szkodzac.
Porada do wszystkich wysoko reaktywnych, to sport i w szczegolnosci
bieganie ( co poprze zapewne Kap. Rysiek Kucik ), gdyz bieganie dostarcza
im niezbednej stymulacji, po ktorej uspokajaja sie i wyrownuje sie ich
zapotrzebowanie na rownowage.
Warto znac swoje cechy dla wlasnego dobra dobra i dla dobra organizacji,
ktora nas zatrudnia
Pozdrawiam serdecznie,
Karol- Wysoko reaktywny.
————–
Dr Karol PARAFIAN psycholog MARYNARZ

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
* Prezes Jacek Kurski tradycyjnie w swoim swiecie ciemnego ludu: „Krzysztof
Ziemiec bedzie takim nowym Orlosiem – wyznal w wywiadzie. – Ma luz i
sympatie”. To taka sama prawda jak informacja, ze szczepione dziecko
pogryzlo prezydencka limuzyne.
* Komicy kojarzeni ze scena stand-upowa, Ola Petrus i Karol Modzelewski,
wystapili w nowej kampanii sieci Ikea. Opowiadaja skecze inspirowane
prawdziwymi historiami klientow z sypialni. Z zartem jest jak z meblem z
Ikei. Nie wiadomo, co wyjdzie na koniec.
* Jonasz Rewinski, syn Janusza vel „Siara i wszystko jasne”, poprowadzi
program w TVP Polonia „Focus on Poland”. Magazyn skierowany jest do Polakow
mieszkajacych za granica. Znajac poczucie humoru i poglady Siary juniora,
zalew powrotow nam raczej nie grozi.
* Radoslaw Majdan doszedl do porozumienia z firma Chanel. Jego firma wycofa
z rynku zapach Vabun for Lady No. 5. Dziwny ruch. Obawa, ze ktos pomyli
oryginalny No. 5 z Majdanem, to jak obawa, ze ktos pomyli Szpaka ze
Szpakowskim.
* Krolowa ludzkich serc Malgorzata Rozenek-Majdan pojawila sie na ostatnim
Balu Dziennikarza w kreacji, ktora zachwycila wszystkich. Dzien pozniej
okazalo sie, ze to plagiat sukni niejakiej Ciary. Lubie te pare. Sa tacy
oryginalni.
* Kazdy tydzien dzialalnosci internetowych serwisow o popkulturze to
kolejny kamien milowy w dziennikarstwie. Po Balu Dziennikarza napisano:
Ania Wendzikowska wygladala jak ksiezniczka z bajki. Popatrzylem na
zdjecia. No, rozne sa bajki.
* Najslynniejsze krajowe siostry – czyli siostry Godlewskie – wiedza, jak
utrzymac sie na topie. Ostatnio pobily sie na pokladzie samolotu z Warszawy
do Amsterdamu. Podoba mi sie ten duet. Jedna nie umie nic. A druga sie od
niej uczy.
* Najzdolniejszy krajowy satyryk ostatniej dekady Robert Gorski zostal
ojcem coreczki o imieniu Malina. Gratulacje. Fajnie byc ojcem w mlodym
wieku. Jest szansa, ze corka zdazy cie zapytac: kim zechcesz zostac, kiedy
dorosniesz?
* Magda Gessler otworzyla w Londynie bistro o nazwie White Goose. Ceny
wysokie. Tatar – 10 funtow. Pstrag – 13 funtow. Schabowy – 14 funtow.
Wkur”ny Brytyjczyk – bezcenne.
* Siec sklepow z bielizna Esotiq&Henderson, ktorej wspolwlascicielka i
dyrektorem kreatywnym jest Joanna Krupa, moze sie pochwavlic 25-proc.
wzrostem sprzedazy. Z badan wynika, ze kobiety noszace seksowna bielizne
maja mniejsza liczbe partnerow niz te, ktore nie nosza jej w ogole.
*Slawomir Zapala, lepiej znany jako Slawomir, wystapil w reklamie
porownywarki kredytow i pozyczek Bancovo. Gratuluje. Ja bym kredyt porownal
do malzenstwa. Placisz za to, ze nie masz pieniedzy.
* Paulina Sykut-Jezyna poprowadzi nowy program o disco polo „Moje disco,
moje wszystko”. Kariera bywa jak sztuka. Z kiepskim 3. aktem.
* A jednak liczby sa bezlitosne. Liczyli i liczyli, i wyszlo, ze nowa
odzyskana „Jaka to melodia” z Norbim, nowym prowadzacym, stracila blisko
500 tys. widzow. W zyciu artysty szykuje sie grecka tragedia. Bedzie musial
wrocic do dotychczasowej kariery.
*Uwaga, dobra wiadomosc. A to nieczeste. Radio Zet zostalo zakupione przez
Agore oraz czeski fundusz o dziwnej nieczeskiej nazwie. Uff. Energetyczne
monstrum braci Karnowskich bedzie pochlaniac nasza swiadomosc w
dotychczasowym wymiarze.
* Nasz wyjatkowy towar eksportowy (wszystkie feministki przepraszam za
slowo towar): Sandra Kubicka wystapila na okladce francuskiej edycji
magazynu „Maxim”. Podobno wszyscy nosza tam ostatnio zolte kamizelki.
Sandra przeczy doniesieniom o noszeniu czegokolwiek.
* Jest. Znowu sukces. Naszym reprezentantem na Eurowizje w Izraelu bedzie
ludowy zespol Tulia. Ciekawy wybor. W sieci hejt i lawina agresji. Gdyby
liczyc sie ze zdaniem internautow, do Tel Awiwu nalezaloby wyslac 17.
Brygade Zmechanizowana.
Kuba WOJEWODZKI

SPORT
Zastanawialem sie czy dac w wydaniu weekendowym sport czy …seks
(ostatecznie na jedno wychodzi). Zwyciezyl seks. Jezeli nie mialem racji
-dajcie znac. Chetnie wydrukuje

(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *