Dzien dobry – tu Polska – sobota, 19 września 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 249 (5504) 19 wrzesnia 2020 r.
W E E K E N D

Koronawirus w Polsce- stan na dzis:
77.328 ZAINFEKOWANYCH, 2.270 ZMARLYCH, 63.312 WYLECZONYCH
————————————————————————————————-

RODZINA NA NASZYM
„Rodzina, rodzina nie cieszy gdy jest, a kiedy jej nie ma samotnys jak
pies” spiewano dawno temu w kabarecie Starszych Panow. Rodzina jest wazna
i kazdy o tym wie. Wladza stale brzeczy o rodzinie, ciagle sie troszczy o
rodzine i w kolko miedli te rodzinne banaly.
Z rodziny zrobiono niemalze orez propagandowy. Kazdy przekret, naginanie
prawa, kazde swinstwo, kazda podwyzka, kazda kretynska decyzja tlumaczona
jest „dobrem polskiej rodziny”.
Tymczasem po latach rzadow Dojnej Zmiany wiemy juz o jakie rodziny
konkretnie chodzi. Dokladnie chodzi o ich rodziny.
Najpierw skasowano konkursy na posady wymagajace wiedzy, kompetencji i
doswiadczenia, a potem rozpoczal sie rozboj w bialy dzien czyli swoiscie
rozumiana „polityka prorodzinna”. W spolkach skarbu panstwa i na intratnych
posadach zaleznych od wladzy pozatrudniano czlonkow WLASNYCH rodzin.
Dawno temu byl taki program spoleczny Rodzina Na Swoim. Obecnej wladzy
udalo sie go zrealizowac w stu procentach, ale w wymiarze RODZINA NA
NASZYM. Panstwie.
Grzeja poslady na cieplych posadach kuzyn Kaczynskiego, ojciec Dudy, stryj
Dudy, corka Dudy, syn Kaminskiego, corka Piotrowicza, zona Ziobry, brat
Ziobry, synowa Sobeckiej, siostra Morawieckiego, ojciec Jakiego, syn
Przylebskiej, syn Czarneckiego, polowa rodziny Sasina i setki innych.
I pomyslec, ze w 2005 roku profesor Zyte Gilowska poslanke PO wyrzucono z
Platformy Obywatelskiej, bo wyszlo na jaw, ze zatrudnila w swym biurze
poselskim synowa, a synowi zlecala platne ekspertyzy. Dzis standardy
obnizono ponizej poziomu najglebszej kopalni.
W Arabii Saudyjskiej cala elita wladzy tojedna rodzina. Nie jest to jednak
wzor do ktorego powinnismy dazyc.
Krzysztof SKIBA
( NAD. Tomasz Rosik)
Milej niedzieli…z rodzina zyczy- Wasz:
Gargamel Familijny

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowi Gargamela wynosi 2040,02 (dwa
tysiace czterdziesci zl i dwa gr). Wplaty w ostatnim tygodniu wynosza 1550.
Wydatki nie byly realizowane a czekaja nas dwa potezne zadania:
sfinansowanie operacji fibrotomii u Oliwki , oraz zaplata za leczenie
(biopsje watroby) Kuby w Brukseli. To w tym momencie priorytety:
sumarycznie okolo 26 tys. w najblizszym kwartale.
pozdrawiam:
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow
————————
Od siebie dodam, ze te dwa zadania sa z gatunku �sofert nie do odrzucenia”,
gdyz w przypadku Oliwki operacja decyduje o zyciu Dziecka, a w przypadku
Kuby- o funkcjonowaniu watroby, ktorej przeszczep sfinansowalismy w ramach
Marynarskiego Pogotowia. Ustalilismy wczoraj ze Slawkiem, ze spuszczamy
szlaban na wszystkie inne wydatki az do momentu zgromadzenia Waszych
pieniedzy dla Oliwki i Kuby.Kiedy to nastapi- Od Was zalezy. Zreszta
przeczytajcie, co �ssam z siebie” na ten temat ponizej pisze Karol, w swojej
Parafiadzie.
Zdrowka wszystkim zycze:
Gargamel Zdecydowany
————
P A R A F I A D A,
– czyli jak plywac i nie zwariowac.
W sprawie chorej Oliwii.
Kiedy chcemy okreslic, ktory czlowiek jest silny psychicznie, a ktory slaby
( choc pojecie sily psychicznej jest w psychologii slabo zdefiniowane ),
zaczynamy doszukiwac sie cech, ktore odroznia jednych od drugich.
W potocznym mniemaniu- silny, to taki, ktory jest niezalezny, dumny, lepszy
od innych. Silny, to taki, ktory nie potrzebuje od innych pomocy ( boi sie
poniekad, ze ktos pomysli, iz on sam sobie radzi i czegos potrzebuje od
innych ).
Silny to rowniez taki, ktory jest arogancki, nieczuly i niezalezny.
Silny nie placze, nie boi sie niczego ( albo udaje, ze sie nie boi ) i nie
rozczula sie nad innymi.
Slaby wg wiekszosci spoleczenstwa ( w szczegolnosci wg silnych ) to taki,
ktory jest wrazliwy, potrzebuje pomocy, wspiera innych oraz, taki, ktory
jest wyczulony na krzywde innych.
Oczywiscie powyzsze wnioskowanie jest mylne i powoduje sporo nieporozumien.
Tendencja do pomagania innym, w szczegolnosci slabszym i bezbronnym jest
jednak sila. Daje duzo satysfakcji i przynosi radosc jednym, a nadzieje
drugim.
Wszyscy, ktorzy zechca wesprzec Mame Malej Oliwki zasluguja na szacunek i
milosc.
Nagrode otrzymaja niespodziewanie i nie wiemy kiedy, ale jest ona pewna.
Pozdrawiam serdecznie,
Karol
———–
Dr Karol Parafian. Psycholog, MARYNARZ
————
PS. I jeszcze List z Morza- czesciowo �sw tym temacie”

LIST Z MORZA
(Od Gargamelowego Ziomka ze Szczedrzyka*)
Drogi Gargamelu.
Czytam ci ja codzienna porcje wiadomosci, duzo tych politycznych z kraju i
jak to mowia: strach sie bac. Donosi rzad na opozycje, opozycja na
rzad…..i tak w kolko. A pozytku z tego zadnego, wrecz przeciwnie.
I tak tonie powoli statek zwany Polska. Jedno slowo pasuje mi wyjatkowo do
tej naszej politycznej aktywnosci. SAMODESTRUKCJA. Mialem niedawno na
statku Chiefa Mechanika, donosil na wszystkich do armatora. Nie, o dziwo
nie byl naszym rodakiem.
Biuro zapytalo ktoregos dnia: co sie dzieje na twoim statku, czy wszystko
jest pod kontrola? Bylem zaskoczony….o co chodzi…..dociekalem kto jest
owa pseudo zyczliwa osoba. Musialem w koncu wyjasnic, ze problemem jest
donosiciel, a nie ci, na ktorych donosi. I wtedy Chief Mechanik, zeby
zachowac swoja twarz, lapal sie wszystkiego, jak tonacy brzytwy.
Nabazgrolil ohydny donos na swojego zastepce, w konsekwencji 2gi Mechanik
zjechal do domu. Atmosfera na statku zmienila sie na bardzo gesta. Ludzie
przestali sobie ufac, zamkneli sie w sobie….ale najtrudniej mial
donosiciel. Juz wiedzielismy kto jest whistblower. Z dnia na dzien zostal
sam jak palec, wszyscy omijali go szerokim lukiem, tonacja jego glosu
zmienila sie na placzaca, widac bylo, ze cierpi.
Taka swoista SAMODESTRUKCJA.
Mialem momenty slabosci, bylo mi go zal, ale przypomnialem sobie artykul
Karola Parafiana, w ktorym pisal, ze madrosc przegrywa z glupota, gdyz w
pewnym momencie ignoruje zle zachowania glupich.
Nawiazan i analogii do powyzszego w polskiej polityce cale mnostwo.
Idac tropem Karola, postanowilem byc konsekwentny i powiedzialem sobie
NIECH SIE TA GNIDA MECZY!
Sam sie wykonczy.
I wracam do polskiej polityki, niech oni sie sami pewnego dnia wykoncza.
Badzmy tylko konsekwentni w naszych prawdziwych opiniach o nich, o tych z
lewej i prawej strony.
I ta optymistyczna mysla wkraczam w kolejny weekend na statku. A zeby sobie
wzmocnic radosc, przelalem 400 zl na nasze dzieci. Bardzo ujela mnie
Oliwka, o ktorej Gargamel pisal 14go wrzesnia.
Slabo nam ida przelewy ostatnimi czasy.
Mowie wam, dobrym uczynkiem mozna sobie poprawic humor!
Od dwoch tygodni jestem w Karachi, Pakistan.
Patrze na totalna biede wokolo i mysle, ze urodzilismy sie pod szczesliwa
gwiazda.
Gdyby jeszcze te wszystkie mendy odeszly z polskiej polityki.
Pozdrawiam.
Kapitan Janusz BOROWSKI
* Szczedrzyk- duza wies w poblizu Opola, z ktorego i Gargamel sie wywodzi.
Wspolni znajomi, wspolne wspomnienia. A poglady na zycie tez:
�sMy som chopcy, co sie nie bojemy”!
(Tytul piosenki Powstancow Slaskich)
Gargamel

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7585 PLN Euro: 4.4574 PLN Frank szw.: 4.1378 PLN Funt
4.8811: PLN
Gielda 18.09. 2020 r. godz. 17.00 WiG 49826 (-0.24%) WiG30 1989
(-0.83%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.70 PLN Euro: 4.38 PLN Funt: 4.78
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 4.81 PLN Euro: 4.85 PLN
Funt: 4.81 PLN

Pogoda w kraju
Slonecznie. chociaz miejscami chlodno, a na termometrach od 17 stopni
Celsjusza na Suwalszczyznie do 22 st. C na Dolnym Slasku.

WESOLY WIRUS
(Dostawca Michal Bielinowicz)
—————
Ziobro: Jesli Jaroslaw Kaczynski nie cofnie swoich slow to wypierdalam!
Gowin: A co powiedzial?
Ziobro: Zebym wypierdalal.
——–
– Chcialabym nabyc u was taki dluzszy sweterek, tak za pupe…
– Pani wybaczy, ale u nas wszystko za pieniadze.
——–
– Halo straz pozarna?
– Tak, slucham?
– Jestem dyrektorem przychodni zdrowia, nasza przychodnia sie pali!
– Prosze dokladnie opisac plomienie, ich kolor i rozmiar. Na tej podstawie
udzielimy Panu teleporady w jaki sposob pan i pana koledzy lekarze mozecie
ugasic pozar.
——–
– Prosze 50 prezerwatyw! – krzyczy maly Jas w aptece.
– Chlopczyku, po pierwsze, o takie rzeczy prosi sie dyskretnie, polglosem, a
nie tak ze wszyscy slysza – poucza aptekarka. – Po drugie, tata powinien
przyjsc sam, a po trzecie, jaki ma byc rozmiar?
– Po pierwsze, w przedszkolu kaza nam mowic glosno i wyraznie. Po drugie, to
nie dla taty tylko dla mamy. I po trzecie, mama jedzie do sanatorium i
potrzebuje rozne rozmiary.

Maciej Zembaty:
GDZIE JEST DZIADEK?
( tekst piosenki)
To wydarzylo sie w Rembertowie.
Byl sobie domek jednorodzinny,
a w domku pewna rodzinka,
rodzice, dziadzio, dziatwa niewinna
mozna powiedziec – idylla.
Wlasnie za stolem siadla rodzinka
obiad byl postny – filecik.
Az tu najmlodsza krzyknie dziecinka:
gdzie dziadzio? (teraz duecik)
Gdzie jest dziadek?
czemu nie przyszedl na obiadek?
Gdzie jest dziadek?
dlaczego nagle znikl?
gdzie jest dziadek?
czemu sie spoznil na dorade?
gdzie jest dziadek?
na razie nie wie nikt.
Szukali dziadka po calym domku
ze wyszedl – nikt nie wierzyl
az wreszcie w jakims cichym zakatku
znalezli – dziadzio juz nie zyl.
Smutna historia.
Odziano dziadka w czarny garnitur
i pochowano.
Garnitur nalezal do wnuczka, ktory wlasnie
odbywal sluzbe wojskowa.
Po powrocie z wojska wnuk zapytal (tercecik prosze)
Gdzie jest dziadek?
czemu nie przyszedl na obiadek?
Gdzie jest dziadek?
dlaczego nagle znikl?
Gdzie jest dziadek?
Chcialbym zamienic z nim slow pare,
gdzie jest dziadek?
jeszcze nie wiedzial nic.
Gdy sie dowiedzial zaklal potwornie,
bo wieksza sume pieniedzy
zaszyl w garnitur czarny wytworny
w tej chwili trudno dostepny.

Wyslal pisemko, gdy pozwolenie na ekshumacje przybylo
zaczeli kopac i zaskoczenie:
dziadunia w grobie nie bylo!
(kwarteciku tez nie bedzie)
gdzie jest dziadek?
chyba nie wyszedl na obiadek?
gdzie jest dziadek?
dlaczego nagle znikl?
Gdzie jest dziadek?
niesamowity wprost wypadek
gdzie jest dziadek?
na razie nie wie nikt.

Intrygujaca byla zagadka
poszli do chatki grabarza.
W chatce znalezli garnitur dziadka
trudno – i to sie zdarza.
Ubranko wisialo wsrod innych licznych garniturkow.
Garniturki nalezaly do dziadkow.
Ze wszystkich piersi wyrwal sie
nastepujacy okrzyk:
Gdzie jest dziadek?!
to bardzo podejrzana sprawa.
Gdzie jest dziadek?
to wszystko raczej smutne.
gdzie jest dziadek?
ktory nie przyszedl na obiadek?
Gdzie jest dziadek?
——————
a MOZE GRABARZ HODOWAL NUTRIE?

SLOWO NA SOBOTE
(Wynajduje i redaguje Michal Bielinowicz)
�sBEZKARNOSC PLUS” NIE JEST PROBLEMEM”
Debata publiczna w Polsce juz nagminnie przypomina sadzanie naprzeciw siebie
ofiary gwaltu i gwalciciela, oraz obludne zachecanie, zeby sobie
„podyskutowali”
o gwalcie. Na litosc boska! W ten sposob podgrzewa sie tylko emocje, czyli
doklada cegielke do rozchwianej, niezrownowazonej rzeczywistosci, jaka
buduje nam PiS i gwarantuje, ze obywatele nigdy nie uslysza, o co naprawde w
danej sprawie chodzi, nie dotkna jej istoty. Wszyscy mamy emocje, lubimy je
czuc i okazywac, sa jedna z najwazniejszych ludzkich spraw, ale prawda jest
tez, ze uleganie im nie sluzy nigdy znalezieniu najrozsadniejszego wyjscia z
sytuacji, spokojnemu rozwazeniu wszystkich „za”i „przeciw” i podjeciu madrej
decyzji. W zyciu prywatnym, nawet w kryzysowych sytuacjach wiekszosc z nas
ma swiadomosc, ze nerwy nie pomagaja, tylko szkodza i ze im trudniejszy i
zlozony jest problem, tym wiekszego opanowania wymaga. Ujscie emocjom mozna
dac, gdy zostanie rozwiazany. Dlaczego wiec nie stosujemy tej madrej zasady
w publicznej debacie, ktora ksztaltuje obywatelskie postawy i wybory?
Dlaczego ulegamy, i opozycja, i media, populistom, ktorzy maja interes w
tym, zebysmy nie mysleli, tylko na siebie krzyczeli? Zebysmy z madrych,
spokojnych ludzi, szukajacych rozwiazan, zamienili sie w histerykow
miotanych skrajnymi uczuciami? Oczywiscie taki sposob debatowania nigdy nie
dotyka, bo i nie moze, sedna sprawy. Jak przy okazji debaty o projekcie
nazywanym ustawa „bezkarnosc plus” , gdy zamiast zastanowic sie szerzej, jak
to wlasciwie jest, jak do tego doszlo, ze dzis w Polsce PiS stoi calkowicie
ponad prawem i ze zadne przepisy ani wyroki sadow czlonkow tej partii po
prostu nie dotycza? Ze nikt tych ludzi nie rozlicza i nie karze za lamanie
prawa? Ze wolno im wiecej niz innym obywatelom, choc Konstytucja mowi o
zasadzie rownosci wszystkich wobec prawa? I roztrzasac to tak dlugo,
dokladnie i konsekwentnie, az nie dojdziemy do konkretnych konstruktywnych
wnioskow – my rozmawialismy duzo i kwieciscie, tonem pelnym oburzenia, a
czasem szewskiej pasji o kazdym przepisie i domniemaniach, co do kolejnych
akapitow ustawy. Odmienialismy przez wszystkie przypadki slowo „bezkarnosc”,
nie zatrzymujac sie przy nim na dluzej, nie konstatujac, ze PiS bezkarny
jest od dawna, a teraz chce sobie dac po prostu licencje na zabijanie.
‘Dyskusja” wyglada w takich razach tak, ze walkujemy w nieskonczonosc
pojedyncze pomysly, debatujac zazarcie czy zlamia przepisy
Konstytucji,obejda, czy tylko nieco narusza, a jesli „nieco”, to ile to jest
to nieco – troche czy bardzo? I – dokladnie tak, jak w sytuacji dyskusji
ofiary gwaltu z gwalcicielem o gwalcie, powolujemy sie na ekspertyzy i
opinie ekspertow,zrownujac przy okazji w debatach telewizyjnych znakomitych
prawnikow, z uznanym, czesto miedzynarodowym dorobkiem i autorytetem,
utytulowanych i doswiadczonych, z nieopierzonymi dzialaczami partyjnymi
zaraz po studiach, bez kompetencji, autorytetu, o podstawowej chocby
ogladzie nawet nie wspominajac. I babrzemy sie w tych pozorowanych
„rozmowach” az calkiem umknie nam to, co najwazniejsze, a wiec wlasnie
kwestia: czy pogodzilismy sie z tym, ze w Polsce istnieje wybrana kasta –
partia PiS – ktorej czlonkowie maja glejt nietykalnosci, bez wzgledu na to,
co zrobia? Ustawa, potocznie nazywana ustawa „bezkarnosc plus” nie byla
przeciez niczym innym, jak jedna z wielu ustaw, majacych usankcjonowac w
Polsce stan calkowitego i jawnego bezprawia i zapewnic czlonkom PiS pelna
swobode w nieograniczonym lamaniu prawa. I to nie ona jest problemem, tylko
ten fakt – ze czlonkowie PiS od dawna stoja ponad prawem. I temu, ze
jestesmy w takim punkcie historii naszego kraju, nie jest winien tylko PiS.
Odpowiedzialny jest za to kazdy, kto kierujac sie falszywym obiektywizmem
zrownuje madrego z glupim, agresywnego ze spokojnym i merytorycznym,
wyksztalconego i doswiadczonego z manipulatorem bez osiagniec i dorobku w
dziedzinie, o ktorej sie wypowiada. A zeby z tego wyjsc,potrzeba spokoju,
wyciszenia emocji i zawsze szukania sedna sprawy – przedzierajac sie przez
populistyczne zmylki i wrzutki
Eliza MICHALIK

I rym, cym, cym-Stanislaw Tym
SERDUSZKO DLA ZWIERZATEK
W 2017 r. milosc Kaczynskiego do braci mniejszych znow nabrala wysokich
lotow.
Obudzilem sie nagle w srodku nocy. Ktos siedzial na brzegu mojego lozka. To
byl Jaroslaw Kaczynski. – Spij, Stasiu, spokojnie. Ja czuwam – powiedzial.
– Co pan tu robi? – spytalem polprzytomny. Usmiechnal sie: – Chcialbym z
panem porozmawiac o ochronie zwierzat. Podobno pan tez jest dobrym
czlowiekiem i tez je kocha. Jakby mnie kulisty piorun strzelil. Zerwalem
sie z lozka. Niespodziewanie przede mna wyrosl dryblas w masce
antyterrorysty. – Panie prezesie – szepnal – z Trybunalu telefonuje w
pilnej sprawie odkrycie towarzyskie. Usain Bolt chcialby umiec tak
wystartowac jak szef PiS. Wybieglem za nim na korytarz i bylbym sie prawie
zabil, bo poslizgnalem sie na jakiejs scierce. Uslyszalem grozne: – Zostaw!
Nie podnos! To moje! – Ta scierka panu wypadla? – zapytalem glosem idioty.
– Zajmij sie zwierzetami. To jest Ministerstwo Sprawiedliwosci. Trzymam je
zawsze przy sobie, ale czasem probuje mi zwiac. Schowal scierke do kieszeni
i tyle ich widzialem.
Wrocilem do swojego pokoiku. Siadlem na brzegu lozka, zdejmujac kapcie, a
tu dwie kobiety w lowickich strojach wniosly kwiaty. – Panie prezesie, to
od hodowcow z partyjnego skrzydla przyjaciol zwierzat. – To nie ja, prezes
juz wyszedl – mruknalem. Wybiegly, podnoszac po drodze zatluszczona
papierowa torebke. – Znowu zgubil Ministerstwo Rolnictwa – szepnela wyzsza.
Wydarzenia tej nocy opisalem wiernie i bez upiekszen. Z mojej rzetelnosci
dumny bylby z pewnoscia rzecznik praw dziecka Mikolaj Pawlak.
Oto Kaczynski kolejny raz stanal z otwarta przylbica do walki o prawa
zwierzat. I to wszystkich, bo jest szlachetnym demokrata. Jak zobaczy
zwierzaka, to juz by mu los poprawial, tak czule ma serce. Dal sie zreszta
poznac od tej strony piec lat temu, gdy rozwalil swiatowej slawy stadnine
koni w Janowie Podlaskim. Przy okazji PiS pokazal nam, juz na poczatku
swoich rzadow, co ma zamiar zrobic z Polska. Do dzis rozni zaufani nominaci
odbieraja klucz do gabinetu prezesa stadniny, a po dwoch miesiacach
przychodzi nowy, ktory tez wysmienicie zna sie na nieparzystokopytnych, bo
ma osiem klaserow znaczkow z konmi z calego swiata.
W 2017 r. milosc Kaczynskiego do braci mniejszych znow nabrala wysokich
lotow. Mowil nawet, ze hodowla zwierzat futerkowych powinna byc zakazana,
aby Polska nie byla krajem drugiej kategorii i stala sie prawdziwa Europa.
Krzysztof Czabanski zlozyl wtedy w Sejmie propozycje nowelizacji ustawy o
ochronie praw zwierzat. Na drodze stanal im Kosciol: ci, ktorzy bronia
zwierzat, nie sa ludzmi, sa przeciwnikami chrzescijanstwa – krzyczeli na
cala Polske ksieza z ambon. Oczywiscie Kaczynski sie ugial, mial to
wkalkulowane, chodzilo mu tylko o to, by pokazac sie jako czlowiek czuly,
wrazliwy na krzywde. Zblizaly sie wybory.
Ten mechanizm powtarza sie w tym roku. Kaczynski oglasza sie przyjacielem
zwierzat, chce zakazac ich hodowli. Wtedy wlasciciele farm futerkowych
pojawiaja sie w Radiu Maryja ze wsparciem dla biznesow ojca Rydzyka
(ktoremu – jak mowi prezes PiS – trzeba sie w pas klaniac). Jeden z
potezniejszych, Szczepan Wojcik, sponsorowal dwa filmy w torunskiej szkole
medialnej o szkodliwosci „ideologii gender”. Co bedzie dalej – wiadomo.
Ustawa nie przejdzie, a Kaczynski pogodzi sie z demokratycznym werdyktem
Sejmu.
Po co mu zatem ta cala zabawa? Polska jest zadluzona jak nigdy. Rosna
podatki. Lezy edukacja i sluzba zdrowia. Zamieszanie przy korycie, przy
ktorym pasie sie Zjednoczona Prawica, nazywa sie rekonstrukcja rzadu. Czyz
nie jest to idealny moment, zeby pokazac dobre serduszko dla zwierzakow?
Kuba WOJEWODZKI

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
Kronika popkulturalna Kuby Wojewodzkiego.
* Wielka afera z wielkim brzuchem. Anna Lewandowska wstawila na Instagram
zdjecie, na ktorym jest przebrana za grubaske, i wywolala wojne. Naprzeciw
siebie staneli prawnicy, feministki, tiktokowi filozofowie, zapomniane
gwiazdy oraz facebookowi medrcy. Zaweza sie lista tematow, o ktorych mozna
ironizowac. Na szczescie pozostana ci wyzej wymienieni.
*Marcin Daniec blysnal podczas festiwalu opolskiego dobrym samopoczuciem
oraz fachowa analiza rynku: „Szanowni panstwo, w Polsce mamy ponad 300
kabaretow, a rezyser wybral wlasnie mnie”. Zgadzam sie. W ten sam sposob w
TVP Info wybrali Jarka Jakimowicza.
*Skoro juz jestesmy przy kabarecie. Tygodnik „Wprost” szuka redaktora
naczelnego, a dodac warto, ze poprzeczka zawieszona jest wysoko. Miedzy
innymi przez pelniacego te funkcje Sylwestra Latkowskiego. Kandydacie.
Kariera stoi przed toba otworem. Obys ty nie musial stanac otworem przed
kariera.
* Magda Molek potwierdzila oficjalnie rozbrat z grupa TVN. Po 16 latach
aktywnej wspolpracy. Dziwne, bo dotychczas stacja miala opinie takiej, od
ktorej sie nie odchodzi. Kamila Durczoka nie licze, bo on nie tyle odszedl,
co odlecial.
* W Opolu tradycyjnie najwieksze wrazenie zrobili konferansjerzy. Albo
krzyczeli, albo wymieniali zlote mysli i trudno jednoglosnie uznac, co bylo
gorsze. W rankingu samozadowolenia brylowal Mateusz Szymkowiak. Coz.
Czasami wypadkiem w pracy nie jest praca, tylko pracownik.
* „TVP nigdy nie faworyzowala zadnego z kandydatow na prezydenta RP” –
obwiescil swiatu Jacek Kurski. Znakomicie. Wlasnie dzieki takim
wypowiedziom nie trzeba bylo w tym roku organizowac opolskiego kabaretonu.
* Pisarze Jakub Zulczyk i Juliusz Strachota stworzyli podcast „Co cpac po
odwyku”. W dostepnych na Storytel odcinkach rozprawiaja sie z wlasna
przeszloscia i uzaleznieniami. Polecam. Moj kolega czasem mawia: nie moge
wyjsc z uzaleznienia od wodki. Chyba tam dosypuja jakichs narkotykow.
* Natalia Kukulska wyrazila zgode na wyprodukowanie filmu i serialu o Annie
Jantar. Piosenkarka twardo jednak stwierdzila, ze kandydatura Malgosi Sochy
nie jest trafiona. A mnie sie podoba. Na bank w otoczeniu Anny Jantar byl
ktos do niej podobny.
* Najgoretsze nazwisko ostatnich miesiecy, czyli Daniel Martyniuk, ujawnil
publicznie, ze zona oczekuje od niego alimentow w wysokosci 3 tys. zl, ale
on nie zaplaci. Gdyby syn sluchal piosenek ojca, to na bank by zaplacil. A
gdyby je sobie wzial gleboko do serca, to by sie nie urodzil.
* Rafal Zawierucha wraz ze swoim bratem Grzegorzem poprowadza program w TVN
Fabula pt. „Zawieruchy przepis na kino”. Autorzy beda razem ogladac filmy,
a nastepnie przygotowywac potrawy nimi inspirowane. Czekam na „Milczenie
owiec”, „Narkomanow” i „Czlowieka z blizna”.
* Joanna Moro wyznala fachowo: „Nie rozumiem paniki zwiazanej z
koronawirusem. Jestem totalnie out of koronawirus”. Poczytalem filmowe CV
aktorki. Nie dziwie sie, ze poszla na medycyne.
* Nadszedl koniec. Serwis popkulturowy Plejada wyprzedzil pod wzgledem
liczby uzytkownikow slynacego z alergii na wszystkich Pudelka. Szanowni
redaktorzy. Zycie jest piekne. Trzeba tylko brac odpowiednie leki.
* W ramach Sceny alternatywnej w Opolu wystapili m.in. Armia, Luxtorpeda,
Abradab, Grubson, Pablopavo czy Eldo. Ja mam tylko jedno pytanie. Dla kogo
jestescie alternatywa? Dla waszych kolegow, do ktorych nalezal i tamten
rok, i pare zwyczajnych, ludzkich zasad?
* Jacek Nowak, wspoltworca sukcesow RMF czy TVN, zostal prezesem spolki
RadioSpacja.pl, projektu internetowego radia Pawla Sity. Dobry ruch.
Alternatywa to czasami fajna rzecz, tylko slabo zmienia aktywa rzeczowe na
prawny srodek platniczy.
* Brzuchgate, czyli afera z Ania Lewandowska na czele, weszla w sfere
rozwazan o kryzysie wizerunkowym, tarapatach i koncu kariery. W „Makbecie”,
w akcie I, scenie III pojawia sie zwrot „dupiasta pokraka”. Ja bym pisal do
autora, zeby przeprosil.
* Blogerka modowa Julia Kuczynska, znana blizej jako Maffashion,
potwierdzila w „Dzien Dobry TVN” swoja ciaze z Sebastianem Fabijanskim.
Dziwne czasy nastaly. Jak moja babcia potwierdzala ciaze z moim dziadkiem,
to sie starali, zeby nikt sie nie dowiedzial.
Michal WOJEWODZKI

SPORTU BLASKI, SPORTU TROSKI
a wiec Boski Lewandowski
NOGA PODAJE…?
Piekne dzieki, Panie Michale! To na adres Tour de France, a scislej-
podziekowanie dla Michala Kwiatkowskiego, slawnego w swiecie Torunianina.
Wygrywajac etap nie tylko sprawil mi frajde, lecz tez zniosl czesc znaku
zapytania- tego z tytulu. Uzywam wdziecznego slangu kolarskiego, ktorym nas
w Eurosporcie urokliwie racza panowie- Tomek i Darek. Noga podaje, czy nie
podaje” Trzymamy kolo kiedys zlapane, czy puscilismy kolo”? Bo noga jakos
nie podaje” A podawala”
Pytanie, juz wirtualne dotyczylo nie osoby, ( choc takze), lecz takze oceny
miedzynarodowej naszego kolarstwa w roku, ktory mial byc olimpijskim a nie
jest. Bo wirus zaklocil takze kalendarzowy porzadek.
Niby zle nie bylo, bo pan Rafal Majka stanal na podium wieloetapowki
swietnie obsadzonej, a pani Kasia Niewiadoma dokumentuje w damskim Giro, ze
nasze panie i tu sa za rownouprawnieniem, ale”
Ale Tour de France, to Tour de France- jestes TAM, juz zlapales szanse,
pokazesz sie w walce- wiadomo, ze wciaz jestes KIMS. Wygrac nie musisz, bo
triumfator jest jeden, ale slawe mnozy kazda koszulka, kazda przelecz,
wygrana etapowa, czasem nawet przegrana ucieczka, bo odwazna, czesto sam
obraz finiszowania – poza granica bezpieczenstwa osobistego, z predkoscia
80 km na godzine”
Slowem- co widac, i co w statystykach, annalach, pamieci. Istnieje jednak
jeszcze drugi plan- partnerstwo pieczetowane umowa o prace, niezaleznie od
kolezenstwa. Strategia, taktyka, dyscyplina- moze nawet wieksza niz w
grach. To jest, sredni kibic tego nie widzi, dla niego wazne sa- obraz i
miejsca w tabelach. Nie, co ulubiony kolarz wykonal dla lidera swego
zespolu, jak go chronil i wyprowadzal, jak dzialaly hamulce osobistych
aspiracji oraz ochoty wiekszej agresywnosci w „rozdawaniu kart”. Byc
cieniem, to tez zadanie trudne. Na szosie kiedys takich nazywano nawet, i
niesprawiedliwie woziwodami”
Ten przydlugi wywod jest nawiazaniem do „Kwiato”. Eksmistrz swiata nie
zostal faworytem grupy, lecz pomocnikiem. Tyral w pocie czola, pewnie
wykonal tytaniczna prace, ale” Kto TO przy telewizorem widzial! Z naszego
fotela kibica widzi sie tego, ktory atakuje, a nie tego, ktory ma bronic” I
stad wlasnie kwestia odbioru: Jesli mistrz swiata nie bierze sie do
atakowania, to tylko podzial zadan w kontrakcie, czy przypadkiem nie ”
odpuscil kola”, bo „noga nie podaje”?
Wygrana etapowa ( na dobra sprawe wygrali obaj uciekajacy smialkowie,
dzielac zaszczyty na trasie etapu)- problem oceny zalatwia pozytywnie. Noga
podaje, kolarstwo sie nam wciaz trzyma czolowki, choc z udzialem w
dyktowaniu tempa nie jestesmy jak Slowak Sagan przez pare ostatnich lat ( 3
razy mistrz swiata), czy rewelacyjni Slowency obecnie” A i „Kwiato”
dowiodl, ze jesli przyjdzie mu realizowac plan z gory ofensywny, to”
Wkrotce mistrzostwa swiata”
A jaki- tak w ogole jest ten Tour?
X 21 etapow, 3484, 2 km;
X Trasa piekielnie trudna, szczyty, przelecze, przeogromny wysilek. Gdy
widze schodzacego z roweru mlodzienca po z gora 4 godzinach jazdy, to
przypomina mi sie opowiesc starego pilota, ktory na pytanie o wrazenia z
lotow rozpoznawczych nie skarzyl sie na reflektory, zenitowki, nocnych
mysliwcow, lecz rzekl: ” Ale dupa bolala, tyle godzin na spadaku”” A
rowerowe siodelko, jakie waziutkie”
X Tyle przeszkod naturalnych, taka selekcja, a roznice malenkie- pewnie
dopiero indywidualna czasowka da pieczec. Tacy sa silni, i tylu tam
mocarzy.
W rywalizacji- kilka warstw. Dyktujacy warunki, czyli peleton. On wie,
komu pozwolic uciec, a komu- nie. On albo przystapi do kontrataku, albo”
przymknie oczy i oszczedzi sily na finiszowy boj swoich liderow. Warstwa
odwaznych, atakujacych, choc z gory wiedzacych, jakie to ryzyko i jak mala
szansa powodzenia. Ale ta chec pokazania sie, wkurzenia wyzej
klasyfikowanych, swego rodzaju prowokacja, to
COS, co warto podkreslic. Ze- znow uzyje zargonu komentatorow: ” nie sama
eliminacja od tylu””
X Na koniec- kto wygra, to sie okaze w Paryzu, ale sasiedzi z poludnia JUZ
wygrali. SKODA jest gwiazda kolejnego Tour de France. Podziw i zazdrosc”
Lubie to!
Andrzej LEWANDOWSKI
—————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *