Dzien dobry – tu Polska – sobota, 15 grudnia 2018

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 329 (5021) 15 grudnia 2018 r.
W E E K E N D

Z cyklu zlote mysli Moniki O.:
KOSCIOL, ZWYKLE GDY SA WAZNE SPRAWY, MILCZY I WOLI ZAGLADAC LUDZIOM POD
KOLDRY
Monika Olejnik w telewizyjnej „Kropce nad I”
Nadeslal Lech R. Lyczywek, podziela poglad Slawnej Kolezanki-Wasz
Gargamel Oczywisty

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na koncie Marynarskim Pogotowia Gargamela wynosi 3.890,84 zl ( trzy
tysiace osiemset dziewiecdziesiat zl 84 gr). Od ostatniego piatku
otrzymalismy wplaty 3.000 zl, a wydatkow nie bylo. W planie mamy pilne
dofinansowanie zakupu specjalistycznego fotelika dla Michalka
Wisniewskiego- chlopca po przeszczepie watroby, z niepelnosprawnoscia
ruchowa i intelektualna, spowodowana tuz po urodzeniu wysokim poziomem
amoniaku, ktory uszkodzil struktury mozgu dziecka. Lekarze zbyt pozno
zdiagnozowali chorobe i podjeli sie transplantacji watroby. Michalek nie
moze samodzielnie usiasc, nie chwyta raczkami, nie chodzi. Przed nim dluga,
ciezka droga,:rehabilitacja, leczenie. W rodzinie pracuje tylko ojciec,
matka musi caly czas sie opiekowac sie Michasiem. Dodatkowo jest dwoje
rodzenstwa: Julia i Maciek.
Niezbedny jest specjalistyczny fotelik do przewozu na badania kontrolne,
rehabilitacje etc. Koszt okolo 7-8 tys. Czesc zgodzila sie sfinansowac WOSP
Owsiaka ale pod warunkiem dolozenia przez rodzine 2,5 tys. zl. Czy moge w
tym liczyc na Wujkow Marynarzy?
Pozdrawiam:
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
30-611 Krakow
Gargamel: do glowy mi nie przyszlo, ze Marynarskie Pogotowie Gargamela
bedzie kiedykolwiek „kooperowac” w pomaganiu dzieciom z Wielka Orkiestra
Swiatecznej Pomocy. Nie ukrywam, ze bardzo mi to zaimponowalo i w tym
kontekscie pytanie Slawka ma charakter wylacznie retoryczny: oczywiscie
dolozymy. Zwlaszcza, ze mozemy, bo w ostatnich tygodniach, jak juz od lat
przed Gwiazdka, wyraznie wzrosla Wasza Marynarska Szczodrosc. Zawsze o tym,
z szacunkiem, wzruszeniem i pokrzepiony na duchu, mysle przy wigilijnym
stole…

ALLELUJA I DO PRZODU!
Witaj Gargamelu,
Pisze krotko.
Przelalem 400 zl na nasz fundusz.
Na pewno przyda sie na Swieta.
Mariusz z Parsifala
dzieki za gazetke!
Dzieki za wplate!
Gargamel z Warszawy

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8095 PLN Euro: 4.3021 PLN Frank szw.: 3.8202 PLN Funt:
4.7940 PLN Gielda 14.12.2018 r. godz. 17.00 WiG 58780.55 (-0.29%)
WiG30 2620.67 (-0.27%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.73 PLN Euro: 4.22 PLN
Funt: 4.70 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.69 PLN
Euro: 4.18 PLN Funt: 4.72 PLN

Pogoda w kraju
W wiekszosci kraju slabe opady sniegu. Temperatura maksymalnie 2 stopnie
C.

TO NIE MY!
Zebral kapitan cala zaloge.
– Jestesmy – rzekl – w swoim gronie.
Dluzej ukrywac tego nie moge:
Nasz statek wkrotce zatonie!

Jak to? – pytaja. – Jaka przyczyna?
Wybrancem bylismy Boga!
To – rzekl kapitan – nie nasza wina.
Winna poprzednia zaloga!

Mamy zaloge najlepsza w swiecie,
Gdzie chcemy, tam doplyniemy.
Gdy w nawigacji blad odnajdziecie,
Odpowiadajcie: To nie my!

Zbaczamy z kursu? Dzielo przypadku!
Jest przeciek: Idziemy na dno.
Ktos skradl zyroskop z naszego statku.
To nie my! Inni tez kradna.

Znow ktos, cholera, gmeral przy sterach!
Ktos zrobil dziure w pokladzie!
Ale to nie my! Drobna afera
Nam tez sie zdarza, lecz rzadziej!

To byla wpadka! Gora lodowa!
Widocznie ktos lody krecil,
Cos zdemolowal, cos rozmontowal.
To nie my! Jestesmy swieci!

Byc moze lajba jest przeciazona.
Kazdy tu chcial sie zalapac!
Corka, syn, szwagier, ziec, wuj i zona.
Zbyt wiele tego! Stad klapa!

Lecz towarzysze, po co panika?
Dlaczego nikt mnie nie slucha?
To wina innych, a nie sternika.
Nie traccie wiary i ducha!

Czy ktos lepszego zna kapitana?
Wciaz dzierze ster. Wasza wola!
Choc woda siega juz po kolana,
Jeszcze mozemy wstac z kolan.

Nie ma co czekac! Gdzie sa szalupy?
To nie my! Skonczmy ten temat.
Zanim dobiora sie nam do grupy,
Splywamy! Lecz szalup nie ma!

Ktos je podpieprzyl. Trzeba miec tupet!
Niech sie ratuje kto moze!
Nie wazne czyj byl Skok na szalupe.
I tak juz nic nie pomoze.
———————–
Wojciech DABROWSKI

Holdys w „Newsweeku”
K O N I E C I L U Z J I
Milosnicy czarow i sztuczek magicznych staneli na moralnym rozdrozu. Oto
kilka lat temu w amerykanskich telewizjach i na YouTube pojawil sie
czlowiek o pseudonimie Zamaskowany Magik i dokonal aktu zdrady najwyzszej.
Podczas licznych programow telewizyjnych ujawnil triki sztuczek
pokazywanych przez najwiekszych magikow swiata, zdemaskowal ich oszustwa,
zademonstrowal konstrukcje i urzadzenia, ktorymi iluzjonisci sie
poslugiwali i ktorymi „czarowali” bezkarnie miliony ludzi przez lata. Jak
to sie dzieje, ze szklanka mleka zamienia sie w bukiet kwiatow, czlowiek
wchodzi za parawan, blysk! czlowiek znika, a za parawanem stoi motocykl, w
jaki sposob David Copperfield przeniknal przez Mur Chinski, a metalowe,
kute obrecze nagle tworza lancuch, by za chwile znow byc zbiorem luznych,
niepolaczonych kol.
Internet to diabel. Miejsce, gdzie najskrytsze tajemnice czlowieka sa
wywlekane na swiatlo dzienne, tajne wynalazki sa rozbebeszane, plotki
rozwloczone po swiecie, niczym skutki zjawiska morskiego El Ni�ao. Rozwody,
rozstania i dramaty ludzkie staja sie zabami na plytkach w laboratorium
bezwstydu, preparatami badanymi przez mikroskopy, a jak trzeba – krojonymi
niczym zaby na lekcji biologii. Tajemnice przestaly istniec i tylko jedno
pozostaje nieodgadnione – co jest prawda, a co nie.
Zamaskowany Magik to w rzeczywistosci swietny iluzjonista Val Valentino.
Uznal, ze lepiej bedzie ujawnic sekrety profesji przed calym swiatem,
byleby ludzkosc zainteresowala sie iluzja. Byleby skutkiem tego sama
zaczela cwiczyc i wymyslac po domach wlasne triki, a przez to wyniosla cala
dziedzine na niebotyczne wyzyny. Bo jak juz wszystko bedzie wiadomo, to
nowi iluzjonisci beda musieli sie bardziej starac, by lepiej ukryc swoje
szalbierstwa. A wtedy moze zaczna pokazywac rzeczy wprowadzajace w
oslupienie najwiekszych fachowcow, a nie wyswiechtane bzdety.
I – ku zdumieniu wszystkich – dalo to niezwykle rezultaty. Pojawila sie
nowa generacja magikow, glownie Azjatow, ktorzy pokazuja rzeczy
niewytlumaczalne, nad ktorymi naprawde trzeba sie naglowic. 27-letni
amerykansko-kanadyjsko-singapurski wirtuoz fortepianu Shin Lim, ktorego
choroba wytracila ze swiata muzyki, przeniosl zwinnosc swoich palcow znad
klawiatury do swiata talii kart i wykonuje z nia takie cuda, ze mozna
popasc w oszolomienie. Karty znikaja, zamieniaja sie kolorami, serduszka na
nich wedruja, twarze figur zaczynaja sie usmiechac, a wszystko to dzieki
nieprawdopodobnej szybkosci palcow Shina – tu juz cudow nie ma. Ujawnienie
sekretu nic nie da, bo i tak tego nie wykonasz, nie masz tak zwinnych
dloni. Jest to tak pomyslowe, ze na mistrzostwach iluzjonistow nawet
najwieksi zawodowcy przyznaja, iz nie maja pojecia, co sie dzieje. Chlopak
zmiata caly swiat. Gigant czarow David Copperfield stal sie anachronizmem i
zostal zdetronizowany. Tymczasem Shim ma juz nastepcow – znajdzcie go w
internecie albo jeszcze nowszego krola kart o nazwisku Eric Chien.
Odpadniecie. Nie uwierzycie, ze to sie dzieje naprawde.
To wszystko, co powyzej, napisalem w formie metafory, choc ma miejsce
naprawde. Kazda profesja ma swoje sekrety, skrzetnie skrywane przed
wscibskimi oczami i uszami publiki. Jednakze w dzisiejszych czasach
szczelne pokrywki nie istnieja. Ludzie nagrywaja, podgladaja i sypia. Sejfy
maja szpary, przez ktore ukrywana prawda wycieka na swiatlo dzienne. Czasem
przerazajaca i wstretna – jak opowiesci o ksiedzu pralacie Henryku
Jankowskim. I tylko teraz nie wiadomo, co z nia zrobic, nie ma konsylium
czarodziejow, ktorzy by te prawde jakos skrzetnie mogli wyjasnic ku dobru
ogolu. Jedynie blady strach padl na ukrytych w sutannach pedofilow, ale czy
na dlugo?
Czy kiedykolwiek odkryta zostanie tajemnica znikniecia 15-letniej corki
pracownika Watykanu, pieknej Emanueli Orlandi, ktora prawdopodobnie
uprowadzila pedofilska mafia kaplanow, dzialajaca w samej Stolicy
Apostolskiej? Czy – jak sie domniemywa – padla ofiara zbrodni podczas
rytualnej orgii? Swiat czeka na Zamaskowanego Kaplana, ktory ujawni
tajemnice ukrywane za murami kosciolow, parafii i samego Watykanu. Czeka na
otwarcie ust przez jakiegos Zamaskowanego Polityka, ktory niczym legendarny
Joe Valachi („czlowiek, ktory sprzedal mafie”) opowie, co sie naprawde
dzieje za kulisami polityki, jak sie kradnie pieniadze i robi interesy na
poziomie, ktory sie nie snil ludziom cosa nostry. Takze w Polsce.
Zbigniew HOLDYS

Toczymy z soba wojny o wszystko
SZUMIDLA, MONIDLA, KADZIDLA (1)
Toczymy ze soba wojny o wszystko. Zwolennicy Biedronia uwazaja, ze inni, to
stechla konserwa, oponenci wysmiewaja sie z jego sklepiku z ciuszkami,
nazywajac go Biedronka. Przeciwnicy Schetyny kaza mu natychmiast odejsc, bo
nie ma charyzmy. SLD jest czerwone, a Nowoczesna to zjedzona przystawka.
Ryszard ma zal do Katarzyny, a Katarzyna zal do Kamili. PSL, jak zawsze,
jest w Opozycji, ale w opozycji do Opozycji, Razem ma sladowe poparcie, ale
to nie przeszkadza im twierdzic, ze to oni sa prawdziwa lewica. Platforma,
to wlasciwie PiS, a do tego zarlacz bialy, ktory tylko czyha na biedne,
male rybki. Niby wszyscy mamy jakis wspolny cel, ale kazdy wie lepiej, jak
do niego dojsc. Robert rozmawia o tym z Wlodkiem, Wlodek z Grzegorzem,
Grzegorz z Katarzyna, Katarzyna z Kamila, Kamila z Ryszardem, a Ryszard z
Wladkiem. Do tego na to wszystko patrzy z boku Pawel, wolajac: robmy
prawybory! Kazdy z kazdym rozmawia, ale dogadac sie nie moga, choc wszyscy
twierdza, ze wiedza, na czym polega pulapka D’Hondta” I tylko nieliczni
chwytaja sie za glowe, pytajac: jak to mozliwe, ze bedac tak blisko, mozna
byc jednoczesnie tak bardzo daleko?
Przeciez wiemy, jaki jest cel, prawda? Moze powtorze: celem jest zycie w
normalnej Polsce. Kazda trzezwo myslaca obywatelka i niemniej trzezwo
myslacy obywatel wie, ze nie ma normalnej, nowoczesnej Polski pod rzadami
zjednoczonej, socjalistycznej „prawicy”. Z kazdym kolejnym dniem
utwierdzamy sie w tym przekonaniu. Nie ma tygodnia, abysmy nie doswiadczali
jakiegos déjà vu, ktore przywoluje nam obrazy z dawno minionych lat lub z
panstw, ktore demokratyczne sa tylko z nazwy. W koncu Polska Rzeczpospolita
Ludowa tez byla demokratyczna. Rosja i Wegry takze sa. Wszystko to niby
wiemy, ale co z tego? Biedron buduje swoja partie, choc latami przekonywal
nas, ze chce byc jedynie samorzadowcem. Teraz mowi, ze chce byc europoslem,
ale jednoczesnie potwierdza, ze celem jest urzad premiera. Wlasciwie to
urzad premiera nie, bo wie, ze nie pokona Schetyny – wiec celem jest urzad
prezydenta, choc na razie udaje, ze ochrona zyrandola go nie interesuje.
Zadnej pewnosci nie ma, czy nie dokona jakies kolejnej wolty, ale jego
zwolennicy twierdza, ze ma logiczny i jasny przekaz dla wszystkich. Dla
mnie nie jest jasny, lecz przeciez wiadomo – ja jestem platformerskim
akolita, zapuszkowana, prawicowa konserwa i nie rozumiem wizjonerskiej
polityki Roberta.
Trzy lata temu powstawala z hukiem Nowoczesna. Miala byc alternatywa dla
Platformy. Na kazdym spotkaniu przekonywal o tym jej tworca i zalozyciel –
Ryszard Petru. On pierwszy wymyslil burze mozgow z wyborcami, nie zaden
Biedron. Ludzie, ktorzy wtedy poswiecili sie dla zbudowania tej partii,
dzisiaj z soba wlasciwie nie rozmawiaja. Mowia o sobie, ze kazdy tam
zdradzil kazdego. Trzy lata wystarczyly, aby do takiej sytuacji doszlo, a
ja mam uwierzyc, ze Ruch Biedronia bedzie jakas inna, wielka, zjednoczona
partia, ktora zmiecie z powierzchni ziemi te cholerna, znienawidzona
Platforme, bo za nic nie chce ona byc lewica! Przypomne, bo moze nie kazdy
to dzisiaj pamieta – Nowoczesna nie przyciagnela nowych wyborcow,
Nowoczesna zabrala wyborcow Platformie, dokladnie tak samo, jak Kukiz.
Wystarczy pobiezna analiza wynikow wyborow z 2015 roku, aby zobaczyc, jak
ubylo PO, a jak przybylo N i K’15. Przez trzy lata slysze zas, jak to
Nowoczesna i Kukiz mocno sie od Platformy roznia i jak bardzo sa to nowe,
objawione byty. Nie, nie sa. Czy sie to komus podoba, czy nie – Platforma
Obywatelska jest nadal najwieksza partia opozycyjna i taka bedzie jeszcze
przez dlugie lata. Zadne zaklecia nie pomoga i nie zaglusza prawdy, ze
wszystkie liberalne partie ostatnich lat zrodla swe tocza z PO. Zadne
zaklecia nie zaglusza tez prawdy, ze ta zla Platforma przetrwala wszystkie
kryzysy, choc slyszalem wiele glosow, ktore wieszczyly jej odejscie w
niebyt, a Petru oglaszal sie liderem Opozycji. Wszystkim politykom po
demokratyczno-liberalnej stronie podaje za przyklad Grzegorza Schetyne –
pamietam, jak byl marginalizowany w Platformie, ale mimo to zostal, nie
obrazil sie i nie poszedl budowac nowej Platformy Bis! Inni wiecznie
zabieraja ze soba swoje samochodziki i laleczki, i obrazeni, z misja na
ustach, buduja nam co trzy, cztery lata jakas super hiper nowoczesna,
liberalna partie! Wow!
Mozna miec wiele uzasadnionych pretensji do Platformy, gadac w kolko o tym,
ze jest leniwa, ze nie ma jej na prowincji, ze codziennie nie zaskakuje
jakimis wybuchowymi pomyslami, ze jest niewiarygodna, bo zawiodla w kilku
sprawach. Mozna to wszystko powtarzac w kolko i wiecznie zyc uluda, ze jest
gdzies jakas partia, ktora spelnia oczekiwania wszystkich, ale nie da sie
zaklamac prawdy, ze poki co, to Platforma jest jedyna sila, wokol ktorej
mozna budowac blok, zdolny pokonac PiS. Czy sie to komus podoba, czy nie. I
jeszcze jedno – jej czeste niezdecydowanie w niektorych sprawach jest tak
naprawde jej sila, bo wynika z faktu, iz skupia wewnatrz wiele roznych
nurtow. I jesli ktos nie rozumie, ze wartoscia dodana dla obrony demokracji
w Polsce jest dolaczanie do Platformy, aby ja zmieniac od srodka, zamiast
bez przerwy rozbijac, ten nie rozumie nic, kompletnie nic z tego, co sie
dzieje i za chwile stac sie moze. I nie chodzi o jakies tam kolejne cztery
lata rzadow PiS. Chodzi o przejecie wladzy na dekady, dokladnie tak, jak
sie to stalo na Wegrzech, gdzie juz nawet oszustwa wyborcze nie robia na
nikim wrazenia. Kazdy kto tego wszystkiego nie rozumie, doklada cegle do
budowy tego prawacko-rydzykowego domu, w ktorym tylko mamona wyciagana
garsciami z budzetu sie liczy. Zrozumienie tego nie jest agitka za Schetyna
(jego wladza w PO nie jest wieczna), to jest pragmatyzm. Dzisiaj – tylko
tyle i az tyle.
(Ciag dalszy w poniedzialek)
Jacek LIBERSKI
(Nad. Tomasz R.)

A TO POLSKA WLASNIE!
– Wbrew doniesieniom prasowym, producenci hitu jakim stal sie
film Wojciecha Smarzowskiego „Kler” zwrocili wlasnie dotacje,
jaka otrzymali od Panstwowego Instytutu Sztuki Filmowej (PISF).
Wedlug wyliczen, tylko w pierwszym rekordowym weekendzie otwarcia
film zarobil ponad 18mln 700tys PLN. Koszt produkcji wynosil
10mln PLN, wiec na jednym tylko weekendzie tworcy zarobili „na
czysto” ponad 8mln PLN. Kwota dotacji (3,5mln PLN) musiala
zostac zwrocona wedlug regulaminu dotacji PISF. Dodatkowo,
Instytutowi nalezy sie 1.5% od ceny kazdego sprzedanego biletu.
——–
– Walka z globalym ociepleniem w wydaniu Mateusza Morawieckiego
to nowy podatek dla kierowcow. Zdaniem premiera, regulacja
podatu akcyzowego ma uszczelnic wwozenie do Polski samochodow
wysokolitrazowych – rozwiazanie ma promowac produkcje „czystych”
samochodow. Podatek mialby dotyczyc aut o pojemnosci silnika
wiekszej niz 2-2.5 ltr.
——–
– Arkadiusz Mularczyk, zajmujacy sie od dawna sprawa reparacji
wojennych, zapowiedzial w RMF FM iz na poczatku przyszlego roku
ukaze sie raport dotyyczacy zniszczen w Polsce. Jak podkreslil,
raport ma byc solidny, rzetelny i ma byc przetlumaczony na jezyki
angielski i niemiecki. „Raport jest potrzebny, bo pokaze
skale zniszczenia materialnego i osobowego, takze jak Polska
moglaby wygladac, gdyby nie bylo II wojny swiatowej, oraz
ze zostalismy zepchnieci na zupelnie inna trajektorie rozwoju
gospodarczego i demograficznego. Pokaze rowniez, ze Niemcy nigdy
nie zaplacili Polsce zadnych odszkodowan” – dodal posel
Mularczyk. Wychodzi wiec na to, iz ludzie pracujacy nad raportem
nie mieli nic zbadac, a cos wykazac.
——–
– Przewodniczacy Rady Mediow Narodowych Krzysztof Czabanski
goscil w programie Roberta Mazurka w RMF FM i nie bedzie
chyba tego dobrze wspominal. Rozmowa odbywala sie w konwencji per
„panie przwwodniczacy” lub „panie posle” z jednej strony oraz
„panie redaktorze” z drugiej. W pewnym momencie Robert Mazurek
zmienil konwencje i zapytal wprost Czabanskiego: „Czy Tobie,
Krzysztofie, nie jest po prostu po ludzku wstyd, jak ogladasz
TVP Info?”. Czabanski wypalil od razu „Nie, nie jest mi wstyd
jak ogladam TVP Info. Rowniez dlatego, ze musimy dawac…”
Mazurek przerwal „Co Ty mi tu gadasz!?”. Czabanski probowal
wyjasnic, ze widzi „rozne bledy warsztatowe”, podkreslal przy
tym, ze dostrzega je „nie tylko po stronie telewizji publicznej.
„Przeciez to, co oni tam robia, to sie w glowie nie miesci”
wypalil Mazurek. „Dlaczego? Niektore rzeczy robia dobrze,
niektore zle…” – ciagnal Czabanski. Zrezygnowany Mazurek
wrocil do poprzedniej konwencji „Czy to jest dziennikarstwo,
pana zdaniem, panie przewodniczacy?”. I wtedy padlo… „Czasem
jest, czasem nie jest”. Jest to chyba najbardziej szczera
odpowiedz osob zwiazanych z PiS na temat tego co sie dzieje w
TVP. Przypomnijmy, ze Czabanski od lat 60. do wybuchu
„Solidarnosci” nalezal do PZPR. Jest tez tzw „resortowym
dzieckiem” – jego ojciec Tomasz w czasach Polski Ludowej nie
tylko pisal do „Dziennika Ludowego” lecz byl tez tajnym
wspopracownikiem UB.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

P A R A F I A D A,
– czyli jak plywac i nie zwariowac.
Niskie PWW.
To temat, ktory ostatnio jest czesto poruszany wsrod naszych studentow oraz
pacjentow.
Moze takze tych kilka porad przyda sie marynarzom.
Gdzies kolo piatego roku zycia pojawia sie zazdrosc. Dziecko w przedszkolu
dostrzega, ze inne dziecko ma cos lepszego, albo ze bawi sie z nim wiecej
dzieci. Ladniejsza kokarda, modniejsze spodnie, potrafia spowodowac czyjes
lepsze, lub gorsze samopoczucie. Wiec jesli mamy cos gorszego, to czasem
czujemy sie gorzej. Porownujemy siebie do innych osob i to porownanie raz
wychodzi na nasza korzysc- innym razem na niekorzysc!
Ten system powoli zostanie naszym sposobem, w wyniku ktorego bedziemy
okreslac swoja wartosc.
Wiec jesli zechcemy poczuc sie wartosciowi- znajdziemy osoby, ktore sa od
nas gorsze!
Jesli jednak w naszym otoczeniu pojawia sie osoby lepsze od nas- spowoduje
to spadek naszego PWW ( Poczucie wlasnej wartosci ).
Mlode dziewczyny, kiedy widza na instagramie jakies modelki, czy inne wzory
kobiecosci- czuja sie gorzej od tego wzoru i zamiast dowartosciowywac sie
swoimi walorami- doluja sie brakiem czegos, co maja inni.
Porada nr 1.
Stop z porownywaniem sie do innych. Nie masz absolutnie zadnego zysku
porownujac sie do kogos innego! Nie masz takze zysku z przygladania sie
temu, co robia inni!
Zamiast tego, sprobuj zwrocic swoja uwage na siebie i postaraj sie chociaz
minimalnie byc lepszym dzisiaj, niz byles wczoraj. To dopiero jest wzrost i
zysk!
Porada nr 2. Absolutny stop bycia perfekcyjnym!
Dazenie do bycia perfekcyjnym bardzo oslabia jednostke i powoduje jej
nieelastycznosc umyslowa. O innych dysfunkcjach nie wspomne!
Kazdy z nas jest wartosciowy sam w sobie. Lepiej rozwijac ta wartosc i
wzmacniac siebie, niz gonic innych, zapominajac o swoim rozwoju!
Proba bycia kims innym – wyklucza nas!
Pozdrawiam serdecznie,
Karol
———————-
Dr Karol Parafian Psycholog, MARYNARZ
PS. Hej Anonymous,
nic lepszego nie mogles napisac ( ja takze lubie wyrywki Olsena ).
Elastycznosc umyslu, odchodzenie od procedur ( albo madre rozumienie
procedur z wyjatkami ) .
Elastycznosc do bledow i zrozumienie innych ( nawet palaczy ).
To jest cos!
Pozdrawiam wszystkich i zycze palaczom palenia papierosow w spokoju i bez
nagonki.
Karol,
niepalacy, ale rozumiejacy palaczy:)

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
* Joachim Brudzinski w formie. Tym razem naczelny policjant wypowiedzial
sie na temat Rogera Watersa. Pozyteczny idiota Putina – tak nazwal muzyka
Pink Floyd. Ciesza mnie tak jasne mysli u czlowieka, ktory po polnocy ma
klopot, aby przeliterowac slowo anestezjolog.
* Andrzej Piaseczny robi wszystko, aby rozszerzyc grupe swych fanow.
Wokalista wyznal, ze przez blisko 10 lat upijal sie codziennie oraz bral
twarde narkotyki. Kazdy, kto widzial nowe zeby Andrzeja, wie, ze nie ma
teraz w jego slowniku pojecia twarde.
* Agnieszka Holland odniosla sie do fali krytyki rezyserowanego przez nia
serialu „1983”. „Wy sie, panowie i panie, chyba brandzlujecie tym hejtem” –
wyznala. Skandal i brak klasy. Ewidentnie powinno byc – panie i panowie.
* 9. edycje „The Voice of Poland” wygral Marcin Sojka z Siedlec,
podopieczny Patrycji Markowskiej. Malo tego, laureat otrzymal 5 tys. zl od
prezydenta miasta. Analizujac reakcje mieszkancow, mozna dowiedziec sie, ze
tym samym odwlecze sie remont ulicy Brzeskiej.
* Wojciech Cejrowski zostal wyrzucony z TVP za spalenie flagi Unii. Sam
zainteresowany twierdzi, ze za bezkompromisowa postawe wobec aborcji. Przy
kazdej takiej sytuacji zaluje, ze jego rodzice nie mieli bezkompromisowej
postawy wobec antykoncepcji.
* Juz wkrotce do kin trafi kolejna czesc filmu o przygodach Asterixa i
Obelixa – „Tajemnica magicznego wywaru”. Glosu glownym postaciom uzycza
Wiktor Zborowski, Wojciech Mencwaldowski oraz piszacy te slowa. Warto
zobaczyc. To historia jedynych Francuzow, ktorzy sie nigdy nie poddali.
* TVN szykuje format, w ktorym znane osoby publiczne zabieraja swoje matki
w ekstremalna podroz po swiecie. Tytul roboczy „50 sposobow, by zabic swoja
matke”. Chetnie bym wystapil. Niestety, wczesniej musialbym wystapic w
reality show „Odkop swoja matke”.
* Najbardziej zenujace love story dekady dobieglo konca. Jacek „wszystko na
sprzedaz” Borkowski zostal porzucony przez swa maloletnia wybranke. Podobno
glupota nie zna granic. Pod tym wzgledem Jacek od dawna jest w Schengen.
* Legenda Pomaranczowej Alternatywy, naczelny ideolog grupy Big Cyc,
Krzysztof Skiba napisal autobiografie pt. „Ciagle na wolnosci”. Calosc
najlepiej podsumowuja slowa matki wokalisty Albiny: – Gdyby moj syn
potrafil spiewac, bylby gwiazda swiatowego formatu.
* Zakonczyla sie 11. edycja programu „Mam talent” w TVN. Jej laureatami
zostali akrobaci z polsko-portugalskiego Duo Destiny. Gratulacje. Gonzalo
Roque czesto wisi glowa w dol, wiec sytuacja w Polsce powinna wydawac mu
sie normalna.
* Teleturniej „Jaka to melodia?” prowadzony przez Norbiego przyciaga
mniejsza publicznosc niz w czasach Roberta Janowskiego. Widownie stanowia
glownie osoby z grupy wiekowej 60+. Cos w tym jest. Mowienie o Norbim –
Gwiazda jednej piosenki, zawiera az dwa klamstwa.
* W kanale Active Family rusza program Justyny Zyly, bylej malzonki naszego
niebanalnego skoczka. Tytul widowiska – „Justyna Zyla. Pierzemy brudy do
czysta”. Jak widac, bedzie ono mialo charakter autobiograficzny.
Kuba WOJEWODZKI

SPORTU BLASKI, SPORTU TROSKI
-a wiec Boski Lewandowski
Sport w lustrze wspomnien i refleksji. Naskladalo sie dobrych przykladow,
naskladalo! Ze nie tylko medal, rekord i kasa, ale takze wielka scena z
wielkim spektaklem.
Red. Mirek Zukowski wyrozniony nagroda im. B.Tomaszewskiego.
Slusznie, bo: a) Moj faworyt; b) dziennikarz swietny- wiedza, temperament,
do tego jezyk wykwintny, jak podkreslil jeden z recenzentow; c) czlowiek
usmiechniety, sympatyczny” W ogole- jak nalezy. Znakomita wizytowka zawodu,
” starodawny” w starannosci publicystycznej, nowoczesny w metodzie przekazu”
Red. Stefan Szczeplek, z tejze „Rzepy” splodzil i wydal ksiazke. O „szkole
falenickiej”, Jeszcze nie czytalem ( czekam az biblioteka sprowadzi), ale
wiem, ze jest rewelacyjna. Tak ja zrecenzowal kolega Marek ( o pseudonimie
„Gargamel”), a on nie jest skory do pochwal na wynos, woli mowic dobrze o
sobie, wiec” o czym tu dyskutowac.
Kiedys byl przodownik pracy, chyba Wiktor Saja, ktory popularyzowal
zawolanie: ” Ja nie wypuszcze braku”” Panowie z „Rzepy”nie zapewniaja, ale
jakosc tworczosci gwarantuja. Gratuluje i wyrazam wdziecznosc. Drugie- za
obrone dziennikarstwa sportowego przed psieniem”
W chwaleniu- kroki kolejne. Raduje oko to, ze tylu ludzi sportu jednak daje
publiczne dowody pamieci i „dzieli sie soba”. Listy nie wyczerpie, ale
przykladami sluze.
Jadwiga Slawska – Szalewicz dala nam ksiazke o sobie i badmintonie, takze w
ogole o sporcie, ktory wciaz przezywa.
Pamietnik madry, uroczy, swietny, jako obraz czasow. Wiem- bo czytalem;
wiem- bo uczestniczylem w autorskim spotkaniu z Czytelnikami- rowiesnikami.
Jakze pieknie spotykali sie z autorka w swiecie swojej mlodosci i
wspomnien” Wyobrazam sobie, jak dzis Jadzia-honorowy prezes opisanego w
ksiazce zwiazku martwi sie atakiem dobrej zmiany na to, co wspoltworzyla,
Andrzej Pstrokonski, kiedys koszykarz wyborny dal sie przekonac rezyserowi
Jerzemu Antczakowi i mnie do zebrania w ksiazke wspomnien. Obaj z Panem
Jerzym zostalismy uwiecznieni na okladce, jako wspolwinowajcy.
Sport we wszelkich przekrojach, pamiec slonia o szczegolach dni przezytych.
Jako „dziecko wojny”, jako posredni swiadek zamachu na Kutschere- bo
mieszkal bliziutko, jako dzieciak w Powstaniu i tak dalej” No, i ta, jakze
jedrnie opisana przygoda ze sportem, Ktora- w odroznieniu od zamknietej
ksiazki- trwa po dzis. Miedzy innymi w Internecie. Wciaz jedrnie, jak np.
niedawno opis zawarcia znajomosci oficera-koszykarza z arcybiskupem” Na
zadanie- polowka przed poczatkiem oficjalki”
Jakze cenie- wlasnie za otwartosc i szczerosc internetowa strone Justyny
Kowalczyk. Humor, opis, refleksja, odwaga- bo i „alkowa” staje sie wiedza
publiczna.
Jest wywiad- rzeka z Andrzejem Strejlauem. Tym, ktory o pilce wie wszystko,
i pewnie jeszcze troche”
Swietny kiedys wypadl jakze barwny automobilista Andrzej Jaroszewicz” ON, a
moze jeszcze piekniej wypadla Pani stawiajaca pytania. Dociekliwe,
wymuszajace odpowiedz.
Sportowa mlodz tez coraz chetniej wpisuje sie w internetowe lustro. Czytam,
ze mlociarz Pawel Fajdek reklamuje swoja ksiazke wspomnieniowa ( a kariera
przeciez wciaz sie rozwija) panna Zosia- Sofia Ennaoui (ur. 30 sierpnia
1995!) , prosto i wdziecznie opisuje swoj kazdy sportowy tydzien.
Eksbiegacz Pawel Czapiewski chetnie i zadziornie recenzuje wydarzenia i
czasem fajnie wdaje sie w polemike”
Jeszcze jeden kroczek. Jedni przyozdabiaja lustro wspomnien slowami, inni-
obrazem. Np. Elek Grabowski, dawna legenda kolarstwa, mikry cialem, jakze
wielki duchem oraz urokiem osobistym! Siec przypomniala, ze z zawodu byl
tez fotografem. Codziennie, na Facebooku fotki z kolarstwa tamtych lat;
dzieki Elkowi historia zyje. A slawny Geniek Warminski, fotoreporter –
lodzianin z urodzenia, warszawiak z wiechowskiego jezyka i ukochania
Stolicy, mogila gdzies w Australii. A ” w lustrze” – setki, moze tysiace
zdjec z sportu w najlepszym wykonaniu. Wspaniale, ze ktos gdzies dogrzebal
sie do archiwum niebywalego bogactwa” Dzieki temu- Genek wciaz zyje, a
pomnik, ktory sportowi postawi; jeszcze sie w pamieci utrwala”
Zaczalem od slawienia kolegow po zawodzie, na finiszu do profesji wroce.
Ale juz z posturami. By tendencja publicznego lustra okazala sie jeszcze
bardziej zarazliwa.
Mam nazwiska- propozycje. Wlodzimierz Szaranowicz. Dariusz Szpakowski
Krzysztof Miklas… Tyle lat na sportowym topie- toz opowiesci same powinny
pchac sie na klawiature. Wiem, ze „telewizor” od zawsze oporni przed
piorem, ale moze wreszcie…Andrzej Person, Henryk Urbas- luksus ogladania
igrzysk olimpijskich z pozycji attache – mieszkasz razem z reprezentacja,
kuchnia i restauracja- te same, wiec „materialu” nie trzeba gonic, co
zostaje akredytowanym szaraczkom”
Da sie- Panowie ( wymienieni- jako przyklady tezy, i im podobni) cos
zrobic, pojsc tym sladem?
Andrzej LEWANDOWSKI
Gargamel: jezeli rzeczywiscie tak sie chwale, jak pisze Andrzej, to znaczy,
ze..mam czym. Moj, jakze Skromny Przyjaciel, moze byc dumny i cieszyc sie
posiadaniem takiego kumpla.
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *