Dzien dobry – tu Polska – sobota, 13 marca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVInr 68 (6049)13 marca 2021r.
W E E K E N D

Mistrz Lyczywek na sobote:
1/ Nauczycielka do uczniow : Niech wstana ci, co uwazaja sie za glupich
.Przez dluzsza chwile nikt w klasie sie nie podniosl, az nagle wstaje
Jasiu.Nauczycielka z niedowierzaniem : -Niemozliwe ? Ty Jasiu uwazasz, ze
jestes glupi ?
-.Nie, ale zrobilo mi sie przykro, ze tylko Pani stoi.
—————-
2/ Siostra z Londynu dzwoni do brata .
Czesc Michal, co tam u Was w Polsce slychac ?
Mam 2 wiadomosci : dobra i zla. Zaczne od zlej.
Mama chora na koronawirusa, jestesmy wszyscy na kwarantannie, dom zajal
komornik, moj zaklad upadl,babcia zmarla w szpitalu, bo zabraklo dla niej
respiratora, sasiad sie powiesil po stracie pracy, Ania nie chodzi do
szkoly,Wojtkowi odmowili chemioterapii a wiec szykuje sie drugi pogrzeb.
A dobre wiadomosci ?
NA SZCZESCIE NASI U WLADZY.!
——————–
3/ W liceum na lekcji jezyka polskiego uczniowie pisza wypracowanie, ktore
ma zawierac watki religijny, historyczny, milosny i sensacyjny. Wszyscy
uczniowie pisza pracowicie przez pol godziny, tylko jeden Karolek rozsiadl
sie wygodnie i patrzy w sufit.
-Karolek, czemu nie piszesz ? pyta nauczycielka.
-Ja juz napisalem – odpowiada Karolek.
-To jest niemozliwe – dziwi sie nauczycielka-przeczytaj wszystkim na glos.
Moj Boze/watek religijny/-rzekla hrabini/watek historyczny/,jestem w
ciazy/watek milosny/, ale nie wiem z kim/watek sensacyjny
—————
4/ Kiedys czlonkowie zorganizowanych grup przestepczych zwracali sie do
siebie uzywajac prymitywnych pseudonimow „Masa ,Pershing,Dziad,Kielbasa”.
Teraz uzywaja bardziej wyszukanych form jak : Panie premierze, ministrze,
posle, europosle….
————-
d z i e k u j e m y!
Gargamel.

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 2.012,72 zl (dwa
tysiace dwanascie zl siedemdziesiat dwa). Wplaty w ostatnim tygodniu
wyniosly 1400 zl. Doplacilismy w tym tygodniu do turnusu rehabilitacyjnego
Lilianki Klepin. Mamy pod opieka Antosie Denicka, dziewczynke z atrezja
drog zolciowych, ktora prawdopodobnie czeka transplantacja watroby. Z
powodu ciaglych zapalen drog zolciowych, serii antybiotykow i dodatkowych
lekow polscy lekarze nie sa w stanie zapobiegnac komplikacjom, nie mowiac o
wyleczeniu. Dziewczynke czeka w najblizszym czasie ponowna konsultacja w
Brukseli, przy czym niedawno dostalismy fakture na okolo 500 euro za
poprzednia wizyte. Czy byloby mozliwe pomoc rodzicom w uzyskaniu zaplaty za
leczenie Antosi ? Antosia mieszka w Pomorskiem.
W akcji „Na Romana” mamy 8259,53 zl.
pozdrawiam
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow
————
Gargamel:
Z ta Antosia i jej watrobka nie bedziemy sie obcyndalac. Mamy przychowane
pare tysiecy PLN z dotacji niemieckiego Armatora, wiec powiedz ile trzeba
dla Antosi.Tytul hymnu sowieckich wojsk rakietowych brzmi: „Skolko nada-
stolko jest!”-” ile trzeba tyle jest”. Ruskich rakiet na skladzie nie
mamy, ale serc dla chorych dzieci- nawet w nadmiarze…

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach Wybrzeza.
Dolar: PLN Euro: 3.8521PLN Frank szw.: 4.5805 PLN Funt: PLN
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.77 PLN Euro: 4.51 PLN Funt: 5.27
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.73 PLN Euro: 4.48 PLN
Funt: 5.28 PLN

Pogoda w kraju
Wszedzie przelotny deszcz, a na Suwalszczyznie deszcz ze sniegiem.
Temperatura maksymalnie od 5 stopni Celsjusza na Suwalszczyznie do 12 st. C
na Podkarpaciu

O-k-R-u-C-h-Y
——————
Wstep wzbroniony
ZUCHWALY PLAN FRANCUSKIEGO MINISTRA
Wstep wzbroniony, entrée interdit – tak rzad polski odpowiedzial na plan
francuskiego ministra do spraw europejskich Clementa Beaune, aby w czasie
jego trwajacej obecnie wizyty w Polsce odwiedzic jedna ze „stref wolnych od
ideologii LGBT” (Krasnik).
W odpowiedzi na ten zuchwaly plan francuskiego ministra wladze polskie z
godnoscia powiedzialy „nie”. Pan minister nie bylby dobrze przyjety ze
wzgledu na „trudna sytuacje zdrowotna”. Beaune powiedzial dziennikarzom, ze
potepia taka odpowiedz. W zaistnialej sytuacji mial trzy mozliwosci: wizyte
odwolac, odlozyc (co w dyplomacji jest waznym sygnalem) lub ja zrealizowac
zgodnie z planem.
Wybral ostatni wariant – zrealizowac wizyte, poniewaz w Polsce „pojawila
sie nie mniej wazna sprawa dostepu kobiet do aborcji. ” Nie chcialbym,
zeby ludzie mowili, ze walcze przeciwko strefom LGBT, poniewaz jestem gejem
i robie to dla siebie” – powiedzial. Strona polska wpadla z deszczu pod
rynne, jak nie geje, to aborcja.
W planie wizyty pozostalo spotkanie z organizacjami pozarzadowymi, ktore
zajmuja sie LGBT, oraz wizyta u prezydenta Warszawy Rafala Trzaskowskiego,
ktory w wyborach zgromadzil 10 mln glosow, ale nie zdolal ich utrzymac.
Odmawiajac prosbie ministra Beaunego, wladze polskie wstydliwie ukrywaja
fakt, ze rzad i prezydent Duda chetnie widzieliby cala Polske jako strefe
wolna od „ideologii” LGBT. Wszak kiedy niektore „strefy” stracily z powodu
swojej ideologii finansowanie z Unii Europejskiej, polskie Ministerstwo
Sprawiedliwosci pospieszylo wyrownac poniesione straty. Oczywiscie nie z
kieszeni p. Ziobry, tylko z funduszu przeznaczonego na ofiary
przestepczosci.
Europosel Patryk Jaki zaprzeczyl, jakoby w Polsce istnialy strefy wolne od
ideologii LGBT. Strefy? Jakie strefy? Ideologia? Jaka ideologia. „Nie ma w
Polsce miejsc, do ktorych homoseksualisci nie maja dostepu” – powiedzial.
Zapomnial dodac, ze nie dotyczy to gejow francuskich.
Na koniec pytanie: jak pogodzic prosbe ministra Beaunego, zeby mogl
pojechac do Krasnika, z tym, ze w Polsce nie ma stref LGBT, ba, nie ma
nawet Krasnika? Proponujemy: zbudujemy drugi Krasnik. (Oczywiscie za
pieniadze unijne). Jak przyjedzie francuski minister, to podziekujemy za
to, ze znana z brutalnosci francuska policja stanowi dla naszej niedoscigly
wzor. Ilekroc zlamie komus reke, zawsze mowi „pardon”.
Daniel PASSENT

Co Lesio zepsul- Grzesio naprawil
G D YB Y N I E K O L OD K O…
W „Magazynie GW” 30.01 br. ukazalo sie sazniste dzielo W.Gadomskiego „Gdyby
nie Balcerowicz”.(…)Refleksje o zjawiskach dawnych sa tu gruntownie
wymieszane z impresjami na tematy wspolczesne,nawet z domniemaniami
dot.przyszlosci,a fakty pomieszane z fikcjami i mitami.W istocie jednak
rzecz dalaby sie(….)sprowadzic do rzeczowego porownania gospodarczych
losow Polski i Rosji w ciagu ostatnich 3 dekad.(…) Otoz,sugeruje autor
,”gdyby nie Balcrowicz”,skonczylibysmy marnie ,jak nasi wschodni
sasiedzi”.Nie odmawiam L Balcerowiczowi jednej niewatpliwej zaslugi.W
obiektywnie trudnej sytuacji podjal sie zadania,ktorego nie mialy
odwagi(lub sily)realizowac osoby kompetentne,rozwazne i odpowiedzialne.Na
tym – moim zdaniem -jego zaslugi sie koncza.
Program gospodarczy(’terapia szokowa”) przez niego wykoncypowany i wdrazany
od poczatku 1990 r. byl istna katastrofa – porownywalna z katastrofa, jaka
spowodowalo wdrozenie analogicznego programu(autorstwa J Gajdara) w
Rosji.Za pierwszego wicepremierowania Balcerowicza(1990-91)PKB Polski spadl
prawie o 10%.Tej nieslychanej recesji towarzyszyly: sprowokowana programen
hiperinflacja,szybkie nabrzmiewanie deficytu budzetowego,bezrobocie(od 0,3%
w styczniu 90 do 14% na pocz 92)Absurdalna polityka stop procentowych
(ponad 400% w skali roku),stosowana takze do dawnych zadluzen kredytowych,
i ciezarow fiskalnych z premedytacja narzucanych przedsiebiorstwom
panstwowym(tzw popiwek) pomogla wykonczyc mase potencjalnie
najproduktywniejszych firm krajowych.Ich majatek albo zostal
zezlomowanay,rozkradziony,albo za psi grosz odstapiony komu popadlo.(….)Z
matni,w ktora wpedzila nas „terapia szokowa” kraj wybrnal na dobre dopiero
po 1994r. – podczas pierwszego wicepremierowania G Kolodki(1994-97).
Jednym ze swiadectw skutecznosci jego polityki („terapia bez szoku”) byl
skumulowany wzrost PKB o 21,7%(1995-97). Co „Lesio” zmarnowal,”Grzesio”
odzyskal. Niestety,powrot L Balcerowicza(…)nie przyniosl niczego
dobrego.W latach 1998-2000 udalo mu sie przeforsowac „cztery fundamentalne
reformy”.Z ich fatalnymi konsekwencjami(system emerytalny,reforma zdrowia)
borykamy sie do dzisiaj.Jego polityka fiskalna zmierzala do redukcji
podatkow obciazajacych osoby dobrze sytuowane oraz – rownolegle-do redukcji
wydatkow socjalnych(w pierwszym rzedzie poprawiajacych polozenie materialne
osob gorzej sytuowanych). W rezultacie „mimo woli” Balcerowicz ponownie
wygenerowal masywne deficyty budzetowe. Po czym z godnoscia porzucil rzad,
przeszedl na stanowisko prezesa NBP.(…) Poklosiem urzedowania L
Balcerowicza bylo radykalne spowolnienie wzrostu gospodarczego(do 1,2% w
2001) i podwojenie stopy bezrobocia (…)do 20% na poczatku 2002 r.(…)
Leon PODKAMINER
Nad. Bojarcz
Prof L Podkaminer jest emerytowanym pracownikiem Wiedenskiego Instytutu
Miedzynarodowych Porownan Gospodarczych.W latach 2005-2009 doradzal w
Parlamencie Europejskim
—————-
Powyzszy tekst wiaze sie z moim plywaniem.Mianowicie mialem kredyt na
budowe domku i aby zdobyc troche grosza pojechalem na kontrakt(zreszta
bandycki u Niemca, ktory kosztowal mnie i zdrowie fizyczne – zlamany nos –
i psychiczne). Mama, dbajaca o moje finanse powiadomila mnie, ze ludzie
wyprzedaja obroczki i inne dobra, aby splacic kredyty, bo „mowia,ze
przyjdzie jakis Balcerowicz”.Ja machnalem na to reka, co kosztowalo mnie
spore pieniadze, bo po powrocie kredyt wzrosl do niebotycznych rozmiarow. A
jak pozniej popatrzylem na rozkradanie majatku narodowego, tragedie PGR-ow,
to moje zdanie o „zbawcy narodu” bylo jednoznaczne.
Pozdrawiam zyczac zdrowka,zdrowka i jeszcze raz zdrowka.
BOJARCZ

NARODOWE SWIETO KROWY, CZY JAKIE LICHO?
Czy moze mi ktos wytlumaczyc, czym sie rozni odchodzacy z pracy gornik
(niekoniecznie dolowy) od wyrzucanego na bruk hutnika, stoczniowca czy
innego ciezko pracujacego Polaka?
Ok. 160 000 zl brutto z kieszeni polskiego podatnika, z kieszeni
pielegniarki, kierowcy, sprzedawczyni z pielucha na kasie w markecie.
Czy ktos to rozumie?
Temat nie nowy, trudny, budzacy kontrowersje. Ruszyc gornika to na 100%
awantura. No ale coz. Ja juz kilkukrotnie ruszylem i …
przyjechala do mnie do Nowej Soli delegacja gorniczych zwiazkowcow, zrobili
pikiete pod urzedem miasta. W prezencie wreczyli mi gorniczy mlotek
przewiazany czerwona wstazka z dedykacja „zebym sie walnal w leb”. Eksponat
stoi do dzis na mojej polce z dziesiatkami pamiatek, nagrod, medali i
odznaczen (choc przyznaje, ze pare razy uzylem go do wbijania gwozdzi).
Niczego nikomu nie zazdroszcze, nie mam zamiaru zjezdzac pod ziemie, bo mam
inne zajecia (za kazdym razem przy dyskusji o gornikach strasza mnie
zjazdem pod ziemie), ale wciaz zadaje sobie pytanie czym sie ci ludzie
roznia np. od ciezko pracujacych przy piecach odlewnikow? W Nowosolskim
DoZaMecie pracowalo w latach szczytu w przemysle ciezkim blisko 5000 osob.
Kiedy panstwowa fabryka padala, tysiace ludzi trafilo na bruk, bez 1 grosza
wsparcia. Pies z kulawa noga sie nimi nie zainteresowal. Gornicy nie
przyjechali wtedy do Nowej Soli , zeby bronic hutnikow.
Klucz tkwi w silnych zwiazkach zawodowych i suto oplacanych zwiazkowcach,
ktorzy potrafia walczyc o „swoje” (czy raczej cudze?).
Kobiety wyszly na ulice w obronie swoich praw do decydowania o sobie.
Dostaly gazem po oczach i pala po plecach.
A gornicy? W kaskach i z kilofami moga wywojowac wiecej. Sila tkwi w
kilofie czy w kartce wyborczej?
Nie zazdroszcze gornikom ich pensji za ciezka i ryzykowna prace, nie
zazdroszcze 13, 14 pensji, deputatow i przydzialow, nie zazdroszcze
wczesniejszego wieku emerytalnego… niech im sie zyje jak najlepiej, pod
jednym warunkiem: ze zarabiaja sami na siebie.
Wiec jeszcze raz: dlaczego jeden ciezko pracujacy Polak wyrzucany z pracy
dostaje na pozegnanie kopa na odchodne, a inny 160 000 zl z kieszeni
polskiego podatnika?
P.S. Wiem wiem, poleja sie na mnie wiadra pomyj, wyzwa mnie od „ciuli”, to
juz bylo, ale taka moja rola, zeby zadawac trudne pytania.
P.S. Gornik dolowy moze tak, ale reszta? I jeszcze jedno: starzy gornicy
moze tak, ale ci co kilka lat temu zatrudnili sie w kopalni, to wiedzieli,
ze branza bedzie wygaszana i tez z kieszeni Polakow dostana po 120 000 zl
na reke?
Wadim TYSZKIEWICZ
Nad. Tomasz Rosik

C A L Y R O K B E Z P O D W Y Z E K
Dobra wiadomosc dla wszystkich, ktorzy zle zycza nauczycielom. Nie bedzie
zadnych podwyzek wynagrodzen w oswiacie w roku 2021. To znaczy moze beda
podwyzki w ministerstwie, ale na pewno nie w szkolach. Trzeba sie bedzie
zadowolic tym, co jest.
To nie koniec dobrych wiadomosci. Nie dosc, ze nie bedzie podwyzek, to
jeszcze moze zabraknac pieniedzy na wynagrodzenia. Budzety szkol sa tak
skrojone, ze ostatnie miesiace roku sa palcem na wodzie pisane. W moim
liceum, jak zapowiadala jakis czas temu szefowa, na grudzien nie ma ani
grosza. Trzeba sie cieszyc, bo brakuje tylko na jeden miesiac, a moglo byc
znacznie gorzej.
Wszystko drozeje, wiec trzeba madrze zarzadzac swoimi finansami. Zreszta
rozni fachowcy sluza pomoca. W Radiu 357 sluchalem audycji, jak zrobic na
balkonie ogrodek i hodowac warzywa. Malymi srodkami mozna osiagnac wiele.
Mnie najbardziej zalezy na pomidorach (malinowe po 20 zl za kg), ale chyba
mierze za wysoko.
Redaktor radzi zaczac od szczypiorku. Jak sie uda, mozna pojsc w uprawe
rzodkiewek. Dla mnie powazne wyzwanie. Mam balkon na poludnie, a rzodkiewki
podobno nie lubia ciepla. W ostatecznosci posadze ziemniaki. Te podobno sa
– niech sie nauczyciele wzoruja – najmniej wymagajace.
Dariusz CHEtkowski

S Z P E T N I P E C D Z I E S I E C I O L E T NI
Nie ma litosci dla tych ludzi posrodku zywota, ktorzy pozegnali sie juz
trzy razy z mlodoscia.
Jacek Zakowski mawia czasem, ze ktos ma tyle lat, co wszyscy. Czyli jest w
srednim wieku. Srednim, wiec nijakim. Wszystko jedno, czy ma 48, czy 63
lata. Przychodzi bowiem taki czas w zyciu, gdy stajesz sie przezroczysty
dla innych. Nie masz wieku ani znaczenia – i to dokladnie z tego samego
powodu, ktory sprawia, ze masz najwiecej do powiedzenia. Zajmujesz
najwyzsze dostepne ci w ciagu twego zywota stanowiska, masz wiecej
pieniedzy niz kiedykolwiek, a nawet ktos juz mowi do ciebie „dziadku”.
Skoro jednak tak ci dobrze, to nie trzeba sie toba przejmowac ani zbytnio
zwracac na ciebie uwagi. Anis ty zachowal kolory mlodosci, anis ty jeszcze
bielmem zaszly. Ani ty mlody i wdzieczny, ani z ciebie czcigodny starzec
czy tam inna piekna stara dama. Wzrok ludzki przenika cie na wylot i wypada
z drugiej strony. Nie pociagasz nikogo. Nikt ci nie wspolczuje, bo jeszcze
sie nie sypiesz. Nikt o ciebie nie dba, bo nie ma takiej potrzeby. Twoje
dzieci sa juz dorosle, lecz na tyle mlode, ze zajete tylko soba. Dopiero
zaczynaja zyc i nie beda sie ogladac na nieszczesliwych, niemogacych sie
juz zniesc, lecz wciaz sprawnych rodzicow. Zreszta nazbieralo im sie.
Owszem, niektorzy z nas maja zawaly i wylewy, a nawet nowotwory. I
niektorzy z tych niektorych moga sie wtenczas przekonac, ze ktos sie o nich
martwi. Albo odwrotnie – nie martwi sie wcale. Ktozby chcial to sprawdzac
empirycznie? Najczesciej jednak nic sie jeszcze nie dzieje. Starosc
podchodzi cie podstepnie. Zobaczysz ja w lustrze jako ostatni. Dzis nie
wiedziec czemu wzbraniasz sie zobaczyc to, co widza inni. Zwiedla,
wyliniala, aczkolwiek jeszcze zywotna i jakos niestosownie, smiesznie
mlodawa wciaz istote, ktorej z racji tego posredniego i posledniego statusu
nie naleza sie zadne przywileje i rozkosze mlodosci ani czulosc i czesc,
przeznaczone dla tych niepojetych pomarszczonych istot stojacych juz nad
wlasnymi grobami. Nawet starosc ma w sobie cos wznioslego. Za to sredniosc
ani-ani. Jest tylko miernoscia, mediocritas. Nie narzekaj, mowi ci swiat.
Wstyd, mlody-niemlody czlowieku tak narzekac i nad soba sie rozczulac. Czyz
nie miales byc wlasnie dojrzaly? No to badz dojrzaly i nie marudz. Dawaj
oparcie, pokis niestary i nie domagaj sie uwagi, bo dzis nie twoja kolej.
Poczekaj, az dorosniesz – do starosci.
Nie ma litosci dla tych ludzi posrodku zywota, ktorzy pozegnali sie juz
trzy razy z mlodoscia, samotnie placac za swe niemadre wybory i niecne
postepki. Jak sie zdarzy, owszem, odbieraja nalezne nagrody, lecz nigdy nie
towarzyszy temu radosc i entuzjazm, z jakim podziwia sie mlodych, ani
szacunek i podziw, ktore naleza sie starym. Sredniacy sa karykaturami
mlodosci, swiecac niepewnie platami niepomarszczonej skory i nieposiwialych
wlosow, a jednoczesnie przebierancami udajacymi starcow, gdyz cos im sie tu
i tam marszczy, lysieje lub siwieje. Nigdy wszak nie na tyle, aby na kims
robilo to wrazenie. To raczej troche smutne i troche smieszne.
Nie ma znizek dla sredniakow. Nie ma akcji afirmatywnych, programow
wsparcia ani litosci dla szpetnych piecdziesiecioletnich. Na ich barkach
spoczywa caly swiat. Starzy rodzice i urzadzajace sie dzieci. Rzady i
zarzady. Na wszystko musza znalezc czas, sile i pieniadze, a choc sa
sprawni, to jednak to juz nie to samo, co wtedy, gdy sie mialo (jak
niedawno!) czterdziesci lat. Tak chyba sie czuje niewolnik. Wszystko musi
robic, nie liczac na wdziecznosc. W koncu jest wlasnie od roboty. My tez
jestesmy od roboty. Nasze wysilki sa oczywiste. Laski nie robimy. Nie czas
jeszcze na troske zmartwionej naszym odchodzeniem progenitury. Dajemy rade
i gramy w zielone. Snia nam sie jeszcze krynice i edeny, lecz na jawie
musimy za wszystko placic gotowka.
Epoki milosci juz za nami, choc starosc to wciaz terra incognita. Przez
kilkanascie lat zawieszenia czekamy na starcza odsiadke. Dobrze, ze wyrok
jest odroczony, lecz nie ludzmy sie, ze cos sie jeszcze wydarzy. Raczej sie
popsuje. Tak jak popsuly sie juz i umarly rozne nasze przyjaznie i romanse.
Ci, co mieli byc na zawsze, juz sie jakos rozlezli do swoich zajec i
rodzin, a nowi maja wciaz zbyt wiele na glowie. Zreszta czy jeden poldziad
albo jedna polstarka moze byc radoscia i otucha dla drugiego lub drugiej?
Moga co najwyzej pospolu sobie ponarzekac na swoj glupi i piesni niegodny
los istot polowicznych, zawieszonych miedzy wielkimi epokami zycia, jak
niedomarla duszyczka pokutujaca u swego grobu.
Piesni niegodni. Milosci niegodni. Szacunku niegodni. W koncu ktos musi
poniesc koszty tego, ze wszystkim innym nalezy sie troska i szacunek. Bo
mlodzi, bo starzy, bo biedni, bo inni, bo wykluczeni. A my, wiadomo,
uprzywilejowani – nawet jesli gonimy w pietke i boli nas serce.
Paradoksalne to nasze uprzywilejowanie. Swiat widzi nas rzadzacymi, a my
widzimy siebie nierozumianymi i opuszczonymi. Do kogoz bardziej pasuje
wezwanie „Radz sobie sam!” albo „Umiesz liczyc – licz na siebie!”. Takim
tonem przemawia do nas swiat. Nie pozostaje przeto nic innego, jak polubic
swoj los. Wiec stan, ty, ktory masz „tyle lat, co wszyscy”, mistrzu
nijakosci, i spojrz odwaznie w lustro. Jesli sam nie pozwolisz sobie na
przyjazn z soba, to przylaczysz sie do obozu wroga. Skoro masz liczyc tylko
na siebie, to licz! Skoro nie wolno ci narzekac, to daj sobie chociaz
rozgrzeszenie. Pewnie nic nie mogles, nie moglas zrobic lepiej. W koncu
zycie to nie teatr – nie ma prob przed wejsciem na scene. Bylo, co bylo.
Bedzie, co ma byc. Swoje sie przezylo i wielu rzeczy juz sie nie musi.
Dajmy wiec pokoj tym narzekaniom. I tak mamy szczescie, boc niejeden kolega
juz w grobie lezy.
Jan HARTMAN

W I A D O M O S C I C E L N E, A C Z K O L W I E K B E Z C Z E L N E
Kronika kulturalna Kuby Wojewodzkiego.
* Wielki sukces polskiego kina. Nasz film „365 dni” zostal nominowany do
Zlotych Malin i to w jakich kategoriach! Najgorszy film, rezyser, aktorka,
aktor, duet aktorski, scenariusz oraz remake. Gratuluje wszystkim. To sie
nazywa cwiczenia gatunkowe z braku talentow.
* Daniel Obajtek, czyli jak to sie oznacza na Instagramie – produkt, usluga
– w dwugodzinnej rozmowie telefonicznej uzyl slowa kurwa 253 razy. Czyli
kolejny wielki sukces Napoleona prawicy. Tamten tez sam sie koronowal.
* Marzena Rogalska ujawnila kulisy przyjazni ze swym bylym partnerem
telewizyjnym Tomaszem Kammelem. Otoz przyjazni nie bylo. Nie bylo tez
pozegnania ani slow wsparcia. Gratulacje. Tomasz podobno uczy wystapien
publicznych. I to jest dopiero zabawna pointa.
* Michal Rachon dostal nowy program pt. „Rock Rachon” w PolandIN,
anglojezycznym kanale Telewizji Polskiej. Rozmawia tam po angielsku. Reszta
jak zawsze. Jak to mowi angielskie przyslowie – Piora w dupie nie czynia z
ciebie kury.
* Ponad milion internautow ubylo serwisowi WP Gwiazdy. Trudno sie dziwic.
Wirtualna Polska to specyficzny Tinder dziennikarski Zbyszka Ziobry. Z ta
roznica, ze na Tinderze glos maja dwie strony.
* Pilkarz Jakub Rzezniczak pozwal matke swojej corki, ktora sie urodzila –
corka, nie matka – w momencie, gdy zawodnik byl ze swoja zona, obecnie
nieaktualna, bo teraz jest z inna kobieta, z ktora bedzie mial dziecko, ale
chlopca. Czyli dzien jak co dzien w polskim futbolu.
* Marcin Najman nie zdal egzaminu na prawo jazdy. „Jakis idiota ukladal te
pytania” – uznal zawodnik. Czyli, nawiazujac do jego ostatnich
piesciarskich dokonan, Marcin znowu polozyl sprawe.
* Przywrocilismy „Punkt widzenia” na prosbe widzow, ktorzy tesknili za
wyrazistym dziennikarstwem Grzegorza Jankowskiego. Oglosil Polsat News.
Jankowski przez 11 lat rzadzil brukowcem „Fakt”, budujac model biznesowy na
zagladaniu innym w majtki. Wyrazistosc w stylu Procto hemoran control.
* Aktor Redbad Klynstra-Komarnicki zadebiutowal w Trojce z audycja „Trzy
gramy Redbada”. Ma w niej goscic artystow, ktorzy opowiedza o swoich
porazkach. Redbad zagral brawurowo w filmie „Smolensk”, wiec nie zostal
wybrany przypadkowo.
* W internetowej rozglosni RadioSpacja pojawil sie program wokalisty Papa
Dance Pawla Stasiaka. Autor bedzie zdradzal tajemnice show-biznesu. Stasiak
to taki wokalny Daniel Obajtek. Tez go kiedys ktos wymyslil, a potem sie to
wymknelo spod kontroli.
* „Sa takie sytuacje, kiedy bez telewizji niektorzy nie sa w stanie sobie
poradzic, a telewizja bez nich doskonale”. To Jacek Kurski o odejsciu
Marzeny Rogalskiej. Warto zapamietac. Tak samo bedziemy mowic po jego
odejsciu.
* Piotr Adamczyk dolaczyl do obsady amerykanskiego serialu „For All
Mankind”. Fabula opowiada o alternatywnej wersji historii wyscigu zbrojen
pomiedzy ZSRR a USA. Piotr wciela sie w Sergieja Korolewa. Jeden z
tamtejszych recenzentow ladnie opisal role Piotra: kosmiczny kaszel Chopina.
* Program Wojciecha Cejrowskiego „Boso przez swiat” po 10 latach przerwy
wraca do TVP2. Dobry ruch. Malo jest osob, ktore nawet na bezludnej wyspie
znajda lewaka robiacego zakupy w niedziele.
* Przemyslaw Wojcieszek zorganizowal spektakl performatywnego czytania
literatury tasm Daniela Obajtka. „Wojt Pcimia ze zrecznoscia bohaterow
tragedii Szekspira prowadzi intryge, ktorej celem jest zniszczenie firmy
znienawidzonego wuja” – wyznaje tworca. Jest cos szekspirowskiego w calym
PiS. Aktorzy kolejno wchodza i znikaja”
* Nergal rozpoczal zbiorke pieniedzy na walke z fundamentalistami
religijnymi i katolicka opresja. Akcja „Ordo Blasfemia” ma na celu
usuniecie z polskiego prawa artykulu o obrazie uczuc religijnych. Trzymam
kciuki. Sam jestem tak daleko od Kosciola, ze juz dawno powinienem przejsc
na islam.
Kuba WOJEWODZKI

Sztafeta 4×400 metrow.
RAZEM SA SILNIEJSZE
Polska sztafeta 4×400 metrow od czterech lat zdobywa medale na wszystkich
wielkich imprezach, ale po przelozeniu igrzysk wyrosl jej bardzo grozny
rywal.
Druzyna prowadzona przez Aleksandra Matusinskiego nie zna zycia poza
podium. Ostatni raz polskie biegaczki wrocily bez medalu z igrzysk
olimpijskich w Rio de Janeiro, kolejne lata byly pasmem sukcesow. Sztafeta
zdobyla siedem krazkow, a perla w koronie osiagniec okazalo sie
wicemistrzostwo swiata z Dauhy naznaczone rekordem Polski.
Tamten wynik i brazowy medal mistrzostw Europy w Toruniu dzieli poltora
roku, a laczy tylko jedna zawodniczka – Malgorzata Holub-Kowalik. Srebro z
Kataru przywiozly weteranki: Justyna Swiety-Ersetic, Iga Baumgart-Witan,
Patrycja Wyciszkiewicz-Zawadzka oraz biegajaca w eliminacjach Anna
Kielbasinska. Teraz zastapily je Natalia Kaczmarek, Kornelia Lesiewicz i
Aleksandra Gaworska.
MENEDZER MATUSINSKI
Gwiazdy nie oddaly paleczki, ze startu wykruszyly sie przez problemy
zdrowotne. Srednia wieku sztafety spadla ponizej 24 lat, a i tak wystep w
Toruniu przyniosl miejsce na podium. To dowod na glebie skladu. Siedem
medali w cztery lata wypracowalo dziesiec zawodniczek.
17-letnia Lesiewicz, czyli najmlodsza twarz zespolu, podobno podczas
indywidualnego startu Swiety-Ersetic dopytywala, kiedy powinna zaczac
krzyczec i dopingowac. – Spokojnie, my ja juz wszystkiego nauczymy –
zapewniaja kolezanki.
Startem w Toruniu kibicom przypomniala sie Gaworska. Brazowa medalistka MS
z Londynu (2017) miala powazne problemy ze zdrowiem, a kiedy na poczatku
roku wygasl jej kontrakt z Orlenem, myslala nawet o zakonczeniu kariery.
– Wystep w finale byl dla mnie szokiem – nie kryje Gaworska w rozmowie z
„Rz”. – Poczulam paraliz, ale nie bylo czasu na rozpacz. Rezerwowa musi byc
gotowa, a sztafeta ma taka cudowna moc, ze zawsze zdobywa medale, wiec
uwierzylam w siebie.
Lepsze od Polek byly jedynie Holenderki i Brytyjki. – Ten braz ma wartosc
zlota – przekonuje Holub-Kowalik. – Bylam w tym skladzie „starowinka” i
musialam mlodsze kolezanki uspokoic. Wiedzialam, ze stac nas na medal. Nie
opuscilam zadnej sztafety od 2013 roku, to moj wielki sukces. Jestem stara,
ale jara. Teraz przed nami igrzyska, na ktore szykujemy kilka petard.
Szeroka lawka i wspolne dazenie do celu to od lat atuty sztafety. Kiedy
Polki rywalizuja indywidualnie podczas mistrzostw kraju, atmosfere mozna
kroic nozem. Wszystkie znaja jednak wartosc kolektywu i wiedza, ze
indywidualnie nigdy nie osiagna takich sukcesow, jak w druzynie.
Matusinski na co dzien trenuje tylko Swiety-Ersetic. Pozostalymi zarzadza
jak selekcjoner, ktory wybiera i ustawia na boisku zawodnikow
przygotowanych przez trenerow w klubach. Jego decyzje czasem wygladaja na
instynktowne, ale zawsze sa efektem chlodnej kalkulacji.
Kiedy podczas mistrzostw swiata w Katarze odpowiadal z Markiem Rozejem za
sztafete mieszana, kazal Swiety-Ersetic scigac sie z mezczyznami, bo
panowie policzyli, ze tylko zagrywka va banque i zlamanie klasycznego
ustawienia z paniami na drugiej i trzeciej zmianie da szanse na medal. Bylo
blisko, do srebra zabraklo niespelna pol sekundy.
– To trener, ktory nieustannie chce sie rozwijac, ciagle sie uczy – mowi
Kielbasinska. – Jest swietnym menedzerem. Zna nas i umie zarzadzac jak
pracownikami. Nie ma dla niego stalych nazwisk, jego decyzje sa
sprawiedliwe, a wyniki pokazuja, ze przy zestawieniu sztafety nigdy sie nie
pomylil.
Matusinski, podajac sklad, zawsze uzasadnia wybor. – Czasem zawodniczki sa
niezadowolone, ale nigdy zadna nie protestowala. Zdarzaja sie za to
rozmowy. Raz nawet dziewczyny przekonaly mnie do swojego pomyslu, ale to
przede wszystkim ja mam w glowie plan, a one mi ufaja.
DZWONIA NAWET W NOCY
Egzamin dojrzalosci Polki zdaly wielokrotnie, ale wszystkie drogi i tak
prowadza do igrzysk. Przelozenie imprezy w Tokio sprawilo, ze w walce o
podium pojawily sie nowe przeciwniczki.
Grono tradycyjnych faworytek – to Amerykanki, Jamajki i Brytyjki –
uzupelnily Holenderki. Odmienil je Laurent Meuwly. To 44-letni wnuk
rzezbiarza i malarza, ktory zrobil trenerska licencje jeszcze przed
ukonczeniem 20. roku zycia, a ostatnio z sukcesami budowal szwajcarska
szkole biegow. Teraz jest mozgiem holenderskiego projektu „Close the Gap” i
pracuje z tamtejsza kadra sprinterska.
– Dba o nasze przygotowanie sportowe oraz mentalne. Jest tak oddany, ze
gdybym zadzwonila do niego z jakims problemem o trzeciej nad ranem, to na
pewno odbierze – chwali nowego trenera Femke Bol, ktora tej zimy piec razy
bila rekord kraju i zostala w Toruniu podwojna mistrzynia Europy.
Jej slowa potwierdza Lieke Klaver. – Odmienil nasz trening, ale bylabym
glupia, zapominajac o naszym drugim szkoleniowcu Bramie Petersie –
podkresla biegaczka.
Holenderki w sztafecie pobily rekord mistrzostw Europy, zloto zdobyli tez
ich koledzy. Pomaranczowi wygrali w Toruniu klasyfikacje medalowa – to
dowod, ze w roku olimpijskim na kontynencie pojawila sie nowa sila, ktora
moze zagrozic takze Polkom.
Matusinski zachowuje jednak spokoj. – Widac, ze Holenderki zyskaly na
przelozeniu igrzysk, ale Swiety-Ersetic na pewno tez, skoro tej zimy pobila
rekord kraju – wyjasnia. Jego sztafeta testy na drodze do igrzysk bedzie
miala jeszcze dwa: zawody IAAF World Relays oraz druzynowe mistrzostwa
Europy. Trener zabierze do Tokio szesc zawodniczek, wiec rywalizacja trwa.
Kamil KOLSUT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)
—————————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,”Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *