Dzien dobry – tu Polska – sobota, 12 września 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 242 (5498)12 wrzesnia 2020 r.
W E E K E N D

Koronawirus w Polsce- stan na dzis:
73.047 ZAKAZONYCH, 2.169 ZMARLYCH, 58.849 WYLECZONYCH
——————————————————————————————-

Z cyklu: koszalki moralki
Historia z konsekwencjami
K.Komar opowiada, o strajku uczniow liceum Nowodworskiego w Krakowie po
wydarzeniach 3-majowych w 1946 r. i o tym jak chcieli skonczyc strajk, ale:
„Niestety, jeden z kolegow zaparl sie kopytami i oswiadczyl, ze on to
p”..li- no, co w
sytuacjach dramatycznych mowia mezczyzni gotowi do czynow bohaterskich.
Zostalem
wydelegowany przez klase, by przeprowadzic negocjacje. Moj przyjaciel
Jedrek, antykomunista zaciekly, radykalny, mieszkal u swego wuja, profesora
Wydzialu Rolnego UJ. Wyposazony w pelnomocnictwa zlozylem mu wizyte.
Siedzial na podlodze, montowal jakas zabawke, chyba kolejke, i warczal, ze
nie i nie. Okropnie uparty. Rozmowa byla dluga i trudna. W koncu dal sie
przekonac. Przyszedl na spotkanie z klasa i dostalismy swiadectwa. Tak wiec
powinienem byc zadowolony, ze doprowadzilem sprawe do szczesliwego
finalu”.Rzecz jest bardziej skomplikowana. Otoz Jedrek Kurz,
najinteligentniejszy, najzdolniejszy uczen w naszej klasie,swietny
druzynowy harcerski, sportowiec, popadl w jednej skrajnosci w druga, zostal
przewodniczacym szkolnej organizacji ZMP, zaczal szybko wspinac sie po
szczeblachhierarchii partyjnej, byl I sekretarzem Komitetu Miejskiego PZPR
w Krakowie, az wyladowal w Warszawie z widokami na wielka kariere, jako
osobisty sekretarz Romana Zambrowskiego, czlonka Biura Politycznego KC.
Wtedy po raz pierwszy doszedlem do wniosku, ze ludziom trzeba pozostawic
swobode
bladzenia”.Nie powinnismy ich naginac, zmuszac, lamac, nawet jesli jestesmy
przekonani, ze racja jest po naszej stronie”.A zreszta w polowie lat
szescdziesiatych Zambrowski popadl wostry konflikt z Gomulka, utracil
pozycje w Biurze Politycznym. W zwiazku z tym mego przyjaciela Andrzeja
Kurza przeniesiono na boczny tor. Zostal szefem Wydawnictwa Literackiego,
dodam, ze z korzyscia dla polskiej kultury
(KRYD)
Toast: wypijmy za zmiennosc ludzkich losow i…swobode bladzenia!- Wasz:
Gargamel Przyjemnie Zblakany

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 490,02
(czterysta dziewiecdziesiat zl 2 gr) . Wplaty w ostatnim tygodniu to 950
PLN a wydatki to zakup ssaka dla Aronka ze Slaska, chlopca po przeszczepie
watroby. Zreszta wiele schorzen sie do niego „uczepilo” m. in. zespol
krotkiego jelita, zakazenia bakteriami (Klebsiella, E. Colo, Ps.
Aeruginosa) prowadzace do czestych infekcji przewodu pokarmowego i zapalen
pluc. Ma zalozona tracheostomie (rurka ulatwiajaca oddychanie)- powiklanie
po transplantacji oraz jest opozniony pod wzgledem psychoruchowym. Mama
chcialalaby, aby uczeszczal do przedszkola i potrzebuje w tym celu ssaka.
Na domiar zlego w ostatnim czasie rodzice sie rozeszli i mamie Aronka jest
trudno pod wzgledem finansowym. Sama jest rencistka a ze wzgledu na stan
zdrowia Aronka podjecie pracy nie jest mozliwe.
W perspektywie mamy tez zaplate faktury za badania i biopsje watroby
Kuby Krzysztofika – 2700 EUR czyli okolo 12 tys. zl. podczas leczenia w
Brukseli, gdzie byl w lipcu tego roku
pozdrawiam
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow
———–
Co Wam bede mowil- sami widzicie…Wasz:
Gargamel..Pelen Wiary

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar:3.7534 PLN Euro: 4.4504 PLN Frank szw.: 4.7983 PLN Funt:
4.1309 PLN
Gielda 11.09.2020 r. godz. 17.00 WiG 50738 (+0.35%) WiG30 2034 (+.035%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.94 PLN Euro: 4.37 PLN Funt:
4.72 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.65 PLN Euro: 4.34 PLN
Funt: 4.75 PLN

Pogoda w kraju
Slonecznie, tylko w polnocnych regonach nieco wiecej chmur klebiastych.
Temperatura maksymalna od 21 stopni Celsjusza na Suwalszczyznie, przez 25
st. C w centrum, po 27 st. C na Dolnym Slasku.

Z cyklu suchary z internetu (wersja rymowana)
———————————————————-
DOBRA RADA
Jutro klasowka! Jest na to sposob!
Szybko skontaktuj sie z SAN-EPID -em
I zglos, ze w szkole jest kilka osob,
Ktore zarazac moga covid-em.

KTO SPAL Z MOJA ZONA?
Gosc wpadl do baru. Dosc poblazania!
Kto spal z ma zona? Zastrzele drania!
Barman dosc szybko go uspokoil:
Nie masz, kolego, tylu naboi!

W APTECE
Raz do apteki kolo Juraty
Wpadl gosc, rozglada sie, cos mamrocze.
– Zapewne szuka pan prezerwatyw?
– Za pozno! – mowi. – Potrzebny smoczek.

PANI SLODZI?
Dziewcze chcial poderwac mlodzik,
Cukier podal jej do kawy.
Gdy zapytal: Pani slodzi?
Zaprzeczyla: Nie, z Warszawy.
———————–
Wojciech DABROWSKI

Slowo na sobote
(Wyszukuje, wycina, redaguje i przysyla Michal Bielinowicz)
PiS CHCE ZMIENIC KODEKS WYBORCZY
PiS napisze od nowa kodeks wyborczy – nie ma jeszcze gotowego projektu, ale
nad nim pracuje i na podstawie dotychczasowego zachowania tej partii
stawiam teze, ze nowe prawo bedzie korzystne wylacznie dla niej. Oznacza
to, ze opozycja, ktora postawila glownie na walke ze soba, zamiast z PiS,
bedzie musiala pogodzic sie z faktem, ze, takze dzieki jej biernosci i
niezbornosci system sie domknie i kolejne wybory w Polsce byc moze trudno
juz bedzie nazwac wolnymi. Czy kogos to wzrusza? Obywateli z pewnoscia duzo
bardziej niz opozycje, choc masowo nie protestuja. Niemniej, z
kronikarskiego obowiazku odnotowuje, co ponizej. Pomysly PiS, o ktorych,
powolujac sie na sprawdzone zrodla, pisze prasa obejmuja: Po pierwsze,
przekazanie powszechnych spisow wyborcow z rak samorzadow w rece Panstwowej
Komisji Wyborczej, ktora juz w 80 procentach nalezy do PiS – bo zostala
obsadzona nominatami tej partii. Co, oprocz utraty kolejnego kawalka
waznych kompetencji przez samorzad, a zatem oslabienia jego roli i
znaczenia, bedzie takze oznaczac brak mozliwosci zablokowania bezprawnych i
niezgodnych z Konstytucja dzialan rzadu. Pamietacie sytuacje przed majowymi
wyborami prezydenckimi, ktore nie doszly do skutku, bo samorzadowcy
odmowili Poczcie Polskiej wydania spisow wyborcow tlumaczac, ze instytucja
ta nie ma odpowiednich uprawnien? Kiedy PiS napisze od nowa kodeks wyborczy
taka sytuacja nie bedzie mogla miec miejsca, a samorzady beda bezradne
wobec absurdalnych, a nawet niekonstytucyjnych zadan politykow szczebla
centralnego. Kolejny pomysl Prawa i Sprawiedliwosci „konsultowany” teraz
ponoc ze Zjednoczona Prawica zaklada natomiast, ze przedwyborcze sondaze
beda mogly publikowac wylacznie „certyfikowane” przez rzad osrodki
badawcze. Oficjalnie ma to uniemozliwic publikowanie sondazy i potencjalne
wplywanie na wyniki wyborow przez „powolywane ad hoc” sondazownie. Ale –
umowmy sie – ile znacie powolywanych piec minut przed wyborami osrodkow
badawczych realnie wplywajacych w ostatniej chwili na wyniki wyborow?
Zadnego? No wlasnie. Osobiscie sadze, ze zapis ten uniemozliwi wplywanie na
wyniki wyborow komukolwiek poza PiS – bo nie mam najmniejszych watpliwosci,
ze jesli wejdzie w zycie „certyfikat”, uzyskaja go wylacznie sondazownie
zalezne od PiS, nawet jesli nie formalnie, to faktycznie. To bylaby cenzura
i koniec wolnych wyborow, ktory zwiastuje zreszta przebieg niedawnych,
prezydenckich, majacych zdecydowanie nieprawidlowy przebieg, chocby, a nie
jest to jedyny powod – ze wzgledu na olbrzymia propagandowa role TVP w
szkalowaniu kontrkandydatow Andrzeja Dudy, a zwlaszcza Rafala
Trzaskowskiego. Ale coz – kto wszechmogacemu dzis PiS zabroni? Dalej mamy
likwidacje obecnego wymogu zbierania podpisow dla partii, ktore juz sa w
Sejmie, co uniemozliwi symboliczna weryfikacje ich poparcia u zrodla, czyli
u wyborcow (samo w sobie jest swoistym probierzem spolecznych nastrojow) i
ograniczy kompetencje obywateli, ktorzy i tak juz maja do powiedzenia coraz
mniej i mniej. Kolejnym pomyslem ma byc zwiekszenie (co najmniej dwukrotne)
limitow wydatkow kampanijnych – niespodzianka, prawda? Jeszcze wiecej kasy
dla partii politycznych z naszych podatkow, w dobie ogromnego kryzysu i
pandemii. Jednym sensownym pomyslem w pakiecie wydaje sie byc propozycja
zniesienia ciszy wyborczej, ktora faktycznie nie ma zadnego uzasadnienia, a
w dobie internetu jest po prostu smieszna i sztuczna – tu rzeczywiscie
przydaloby sie zdecydowane ciecie. Nie moge sie jednak oprzec wrazeniu, ze
PiS wprowadza zle dla demokracji zmiany stara metoda, to znaczy proponuje
jedna dobra rzecz, ktora mozna naglasniac pijarowo, zeby pod jej
plaszczykiem przeforsowac kilka bardzo zlych. Tak bylo w przypadku
przepisow „covidowych”, zwalniajacych urzednikow od odpowiedzialnosci za
niektore przestepstwa, co cofa nas do poczatku lat 90. i tworzy podwaliny
pod zzerane korupcja panstwo mafijne, tak bylo w przypadku tarcz
antykryzysowych i zmian w Sadzie Najwyzszym, tak jest zawsze – bo to modus
operandi dzialania PiS. Dlaczego tym razem mialoby byc inaczej?
Eliza MICHALIK

Gdy rodza sie potwory
PELNIA KSIEZYCA
Przy pelni ksiezyca rodza sie potwory. Glownie w mozgu. Podczas polowania w
okolicy Zareby na Dolnym Slasku mysliwy zastrzelil konia, bo wzial go za
dzika. Byla pelnia ksiezyca, a wiadomo, ze przy takiej mrocznej
scenografii, to rozne rzeczy sie dzieja. W Polsce dzielni mysliwi potrafia
zastrzelic i krowe, i rowerzyste, a czasem to i kolege z polowania jak za
duzo zubrowki jest w manierce. Nie dziwi pomylenie konia z dzikiem, w kraju
w ktorym wielu pomylilo Andrzeja Nude z prezydentem. A to przeciez sluzacy
Jaroslawa.
Szkoda zwierzaka, ale trudno zdarzaja sie wieksze tragedie. Jak na przyklad
ta gdy miliony Polakow glosowaly na Adriana, bo wziely go za dobrego wujka,
co wszystko zalatwi.
I zalatwil. Posade wlasnemu stryjowi Adamowi Dudzie w radzie nadzorczej
PKP. W ostatnich wyborach stryj mimo nazwiska Duda (a moze wlasnie dlatego)
nie zdobyl mandatu poselskiego z ramienia PiS, bo glosowala na niego tylko
rodzina i kumple z osiedla, ktorym daje na piwo. Nareszcie teraz przy pelni
ksiezyca zdobyl ciepla posade w PKP. Zarzuty, ze nie zna sie na kolei sa
calkowicie bezzasadne. Problemy kolejnictwa sa mu znane, bo dawno temu jak
zlamal noge, to zalozyli mu szyny.
W Polsce pelnia ksiezyca zdarza sie takze w dzien. Zbigniew Boniek tuz po
wyborach zadrwil z elektoratu, co wybiera sobie prezydenta na uwiezi i juz
wiadomo bylo ze PiS przygotuje na niego druzgocacy trzewia material. Gazeta
Polska wystawila do biegu podniecajacego sie podsluchami i obeznanego w
aferach tasmowych dziennikarza Piotra Nisztora, ktory w swych licznych
publikacjach zaczal sugerowac, ze Boniek powiazany byl z ludzmi z SB oraz
agentami wokol Jana Pawla II. To przeciez dla wszystkich oczywiste, ze
Boniek kopiac pilke w Juventusie sam prawdopodobnie kapowal na Wojtyle,
ktory tez byl na wloskim kontrakcie i to w extra lidze.
Nic dziwnego, ze Boniek sie wkurzyl po takich „rewelacjach” i na drodze
prawnej wywalczyl dla Nisztora piekny zakaz publikowania bzdur na swoj
temat. Teraz Sakiewicz i cala ekipa opluwaczy swiecie jest oburzona, ze nie
moga zmyslac dalej. Prawo do plucia i pomawiania jest dla prawicowca jak
oddychanie. Bez tego sie udusi. Pelnia ksiezyca.
W czasie pelni ksiezyca wyja nie tylko wilki i wilkolaki, ale takze
narodowcy, ktorzy postanowili uporzadkowac sprawe spodni. Okazuje sie, ze w
Polsce jest za malo problemow i obok wielu konfliktow jest nam potrzebna
jeszcze walka odziezowa.
Narodowcy wywiesili w Warszawie billboardy z cytatem z biblii „Kobieta nie
bedzie nosila ubioru mezczyzny, ani mezczyzna ubioru kobiety, gdyz kazdy
kto tak czyni obrzydly jest dla Pana Boga swego”. Wychodzi na to, ze
kobity nie powinny chodzic, ani w spodniach, ani w marynarkach. Ciekawe kto
bedzie z nich te spodnie sciagal? Pewnie specjalne patrole napalonych
narodowcow. Bylo wielkie narodowe czytanie Balladyny, bedzie wielkie
sciaganie peleryny. A co z kobietami w wojsku, ktore nosza mundury? A co z
dziewczynami z WOT? One tam przeciez na apelach Antoniego Aviatora
wszystkie w meskich drelichach polowych.
Takie zapedy odziezowe narodowcow moga sie zle skonczyc, bo skoro faceci
nie moga ubierac sie jak kobiety, to co robic z sukienkami biskupow?
Ta pelnia ksiezyca miesza ludziom w glowach, ale nie tym z rzadu. Ta ekipa
twardo zapowiada wzrost zachorowan covidem na jesien i robi wszystko, aby
tak bylo. Zapowiada tez masowe dorwanie sie do naszych pieniedzy w postaci
wzrostu podatkow, bo lepiej im sie wydaje cudze niz swoje. Podatnikom
pozostaje napicie sie ksiezycowki przy pelni ksiezyca, by o tym wszystkim
zapomniec.
Krzysztof SKIBA
(Nad.Tomasz R)

I rym cym, cym-Stanislaw Tym
A N I B E , A N I M E
Czajka to nic. Nad naszym krajem wisi niebezpieczenstwo terroryzmu rodem z
LGBT.
Trudno sobie nawet wyobrazic, jak straszny ryk i potepienczy jek unioslby
sie w niebo nad naszym krajem, gdyby glupota bolala. Na szczescie nie boli,
a nawet przeciwnie – ci, ktorzy sie nia posluguja, odczuwaja przyjemnosc i
satysfakcje. Tak mniej wiecej (bo cytuje z pamieci) pisalem w jakims
felietonie chyba ze 20 lat temu.
Mam wrazenie, ze dzis, dla partii rzadzacej sie naszymi pieniedzmi,
szerzenie glupoty takze stalo sie obowiazkowe. Oto nad Wisla w Warszawie,
na swiezym powietrzu konferencji prasowej, pojawili sie dwaj panowie –
jeden w randze wiceministra MSWiA, a drugi wicerzecznika PiS. Pozwole sobie
uhonorowac ich obecnosc wymienieniem nazwisk: Blazej Pobozy i Radoslaw
Fogiel. Po twarzach widac, ze maja jakas mila wiadomosc. I rzeczywiscie –
zalozyli strone internetowa, na ktorej na biezaco jest wyswietlany licznik
wskazujacy galopujaca ilosc sciekow wpadajacych do Wisly. Z powodu awarii
Czajki oczywiscie. Z min obu panow widac, jak bardzo ich cieszy, ze
prezydent stolicy ma potezny klopot, i to w dodatku w dniu, kiedy mial
uroczyscie zakladac nowe stowarzyszenie. Swoja strone nazwali szyderczo
ruchtrzaskowskiego.pl. Wiecej nic dla niego zrobic nie moga. Gdyby w
wyborach z Rafalem Trzaskowskim wygral Patryk Jaki, zadna rura przeciez by
nie pekla. Wiecej – wiele rur by sie wzmocnilo.
Jednak Czajka to nic. Nad naszym krajem wisi niebezpieczenstwo terroryzmu
rodem z LGBT. Wykryl je (przy okazji bomb na pokladzie) tytan bredni Antoni
Macierewicz. Przez bojowki, wieszczy on, zniszczone zostana:
czlowieczenstwo, rodzina, narod i panstwo. Chyba mial widzenie ksiecia
Piotra Dudy.
Jest jeszcze drugi, ktory tez mial widzenie – rzecznik praw dziecka Mikolaj
Pawlak. Dzieci ida do szkoly, a tam, w kazdej z nich, czekaja na nie
edukatorzy seksualni. Sa doskonale wyuczeni w swoim antypolskim procederze.
Od pierwszego rzutu oka wychwytuja „rozchwiany i zaniedbany” obiekt
operacyjny, a nastepnie podaja mu tabletki na zmiane plci – oswiadczyl w
TVN24. Potem tlumaczyl, ze uzyl skrotu myslowego. Najwyrazniej rzecznik
dlugo myslec nie moze, bo go to meczy, czasami az dostaje zawrotu glowy.
Rzad oraz prezydent Duda zapewniaja nas, ze zadne nowe podatki w Polsce nie
zostana wprowadzone. I rzeczywiscie. Zastapia je „oplaty”, jak np. ta
cukrowa. Ten slodki wynalazek, mowi wiceminister finansow, nie wplywa do
budzetu, ale do NFZ. Dlatego „My ja oczywiscie widzimy w sektorze finansow
publicznych, ale w budzecie jest ona niewidzialna pozycja. Nie jest to wiec
podatek”. Glupota tego tlumaczenia jest obezwladniajaca. Mnie na szczescie
nie obezwladnila, wiec krotko wytlumacze, o co chodzi. To jest tak jak w
przypadku malorolnego z czasow PRL, ktory jedna reka trzymal sie sztachety,
a druga krzyczal niestety, niestety. Duda podpisal juz ustawe wprowadzajaca
„oplate” i ma wolne, a rzad, zeby wycisnac z suwerena jak najwiecej kasy,
oblozyl „oplata” rowniez produkty ze slodzikami, czyli bez cukru. W ten
sposob chorzy na cukrzyce rowniez przydadza sie panstwu.
Swiadome szerzenie glupoty jest perfidnym zabiegiem. Podloscia, ktora
przynosi profity. Zawsze znajda sie bowiem tacy, ktorzy uwierza w prostacka
propagande – z niewiedzy, naiwnosci, dla wygody lub po niedzielnym kazaniu
ksiedza. PiS robi ja po mistrzowsku. A Platforma i cala Koalicja
Obywatelska stoi, patrzy i ani be, ani me, ani kukuryku. Ruszcie sie
wreszcie. Leja was az wstyd.
Stanislaw TYM

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
Kronika popkulturalna Kuby Wojewodzkiego.
* „Pierwszy raz ktos spiewa utwory Chopina. To wymaga odwagi” – krzyczy o
nowej plycie Natalii Kukulskiej na pierwszej stronie portalu Gazeta.pl
wybitny publicysta serwisu Plotek. Nie wiem, co na to zespol Novi Singers,
ale ja sie ucieszylem. Bo pomimo duzej konkurencji w ignorancji to Plotek
wciaz na topie.
* Tomasz Karolak zagra glowna role w filmie „The End”, komedii o ciemnej
stronie polskiego show-biznesu. A propos. Widzialem kiedys dokument o tym,
jak Christian Bale zmienia sie do rol. Chudnie, tyje, glodzi sie, pracuje
nad muskulatura, zmienia fryzure i uzebienie. U nas aktor zmienia plan.
* Wreszcie ujawniaja sie jasne strony pandemii. W ciagu ostatnich miesiecy
liczba polskich uzytkownikow serwisow pornograficznych zwiekszyla sie o 30
proc. Szczegolnie w malych miejscowosciach. Seks. Jedyne co sie oplaca
uprawiac na wsi.
* Jest nowy duet prowadzacych „Dzien Dobry TVN”. To Ewa Drzyzga i Agnieszka
Szulim. Jedna jest znana z milosci do ludzi, druga jest znana z „”””””””.
(tu wpisz sobie, czytelniku, co tam chcesz). Ciekawe polaczenie. Jesli
kobieta ma zawsze racje, to co bedzie, jak sie spotkaja dwie kobiety.
* „Zmiany w Trojce ida w bardzo dobrym kierunku. To jest szansa na
odrodzenie sie tego programu”. Tako rzecze Krzysztof Czabanski, szef Rady
Mediow Narodowych. Widzialem kiedys taka reklame na plocie: Wykoncz sie z
nami. Uslugi ogolnobudowlane.
* Rafal Collins zaapelowal do Daniela Martyniuka czulymi slowami: „Nie
zrobiles w muzyce nic. Nie zrobiles w hotelarstwie nic. Generalnie w zyciu
nie zrobiles nic”. Ladna analiza. Trzy zdania i autobiografia gotowa.
* Oto ciekawy przyklad ewolucji. Prezenter TVN24 Donald Arleth przeszedl do
TVP Info. Gratuluje. To tylko potwierdza szeroko panujaca teorie, ze w PiS
bez Donalda to ani rusz.
* Krzysztof R., znany na co dzien jako detektyw Rutkowski, stanie przed
sadem za prowadzenie dzialalnosci detektywistycznej bez stosownej licencji.
Jestem za. Czlowiek, ktory szuka pytona tygrysiego w Toruniu, musi
wiedziec, co robi.
* Kasia Cichopek zostala nowa prowadzaca w „Pytaniu na sniadanie” TVP2.
Doskonaly wybor. Tez uwazam, ze jak nie moze byc lepiej, to powinno byc
smieszniej.
* Kobieta od zadan specjalnych i pokazywania palcem, czyli Joanna Lichocka,
poinformowala, ze Jedrzej Kodymowski, nowy prowadzacy w Trojce, cytuje:
„wymiata”. Posluchalem. Tak pracuje wymiatajacy umysl w trybie offline.
* Ciekawostka. Obsluga komunikacyjna firmy IKEA zajmuje sie Agencja R4S, w
ktorej pracuje jastrzab prawicy, byly naczelny „SE” Slawek Jastrzebowski.
Pamietam go z telewizji. Z tak drewniana osobowoscia prace mozna dostac
tylko w meblach.
* Gratka dla fanow krajowego hip-hopu. Wlasnie miala miejsce premiera
dokumentalnego filmu „Quebonafide: Romantic Psycho”. Polecam wszystkim
bezlitosnym, wydziaranym, bezkompromisowym hiphopowym ultrasom. Mozecie
pojsc cala klasa.
* „Dyrdymarki” to nowa ksiazka najpopularniejszego ostatnio bezrobotnego,
czyli Marka Niedzwieckiego. Z lektury dowiadujemy sie, ze redaktor Marek
lubil rozpijac polska wodka zagranicznych artystow. Od Madonny do Lionela
Richiego. Ciekawe. Bo generalnie wyglada na faceta, ktoremu Billie Jean sie
myli z Jim Beam.
* Dorota Maslowska wystapila w reklamie koszulek, ktore maja leczyc pustke,
wypalenie i niepokoj. Krytycy zarzucili pisarce wysmiewanie sie z depresji.
Lubie takie sytuacje. Na coming out poprawnej politycznej bezmyslnosci
zawsze jest dobry moment.
* Pojawily sie plotki, ze Lukasz Ciechanski, znany z anteny Antyradia i
Rock Radia, ma przejsc do radiowej Trojki. To ja bym juz wolal spotkanie z
edukatorem seksualnym, ktory zmieni mi plec. I to bez tabletki.
Kuba WOJEWODZKI

Moj dom jest w Opolu…
JERZY SZCZAKIEL- PIERWSZY POLSKI MISTRZ SWIATA NA ZUZLU
1 wrzesnia br, dzien przed 47 rocznica zdobycia tytulu indywidualnego
mistrza swiata zmarl Jerzy Szczakiel. Mial 71 lat. Stefan Szczeplek
rozmawial z nim w roku 2017.
Podobno w Opolu i okolicach nie placi pan mandatow.
– Nigdy nie zaplacilem, bo jezdze zgodnie z przepisami. Nie szaleje, bo mam
wyobraznie.
Nie watpie, chodzilo mi bardziej o to, ze jak ktos ma w Opolu rondo swojego
imienia, to przez policje jest traktowany inaczej. Malo ktory sportowiec za
zycia zostal uhonorowany w podobny sposob. W Wisle Adam Malysz jest
patronem skoczni, Kazimierz Gorski przecinal wstege na stadionie w Plocku,
przy tablicy ze swoim nazwiskiem. Dobre towarzystwo.
-To rzeczywiscie bylo bardzo mile. Na tym rondzie stoi nawet motocykl
zuzlowy. Wprawdzie nie taki, na jakim startowalem, ale zawsze cos
przypomina. Ja zreszta czuje, ze miasto, w ktorym spedzilem cale zycie o
mnie pamieta. Nie jestem zarozumialy, nie lubie sie wywyzszac, ale to
przyjemne uczucie, kiedy przychodzi sie w jakiejs sprawie do ratusza, a
kolejni prezydenci Opola wiedza kim jestem. Moje Grudzice, niegdys wies,
teraz jest dzielnica miasta.
Ja tez nie zapominam, bo 2 wrzesnia 1973 roku zrobil mi pan prezent
imieninowy. Siedzialem przed telewizorem, cieszylem sie, ze Polak wygrywa
final mistrzostw swiata na zuzlu,
– Mialem 24 lata, mlodszy ode mnie byl tylko Zenek Plech. Edek Jancarz,
Pawel Waloszek i Janek Mucha wydawali sie mocniejsi. W dodatku ja dwa
miesiace wczesniej pochowalem mame, przezywalem jeszcze zdana mature.
Wszystko to nie stawialo mnie w roli faworyta. Tyle, ze ja juz mialem w
dorobku tytul mistrza swiata w jezdzie parami, zdobyty dwa lata wczesniej w
Rybniku z Andrzejem Wyglenda. A juz wtedy wszyscy powinni wiedziec, ze
Szczakiel nie peka. Odpornosc psychiczna byla zawsze moim atutem.
Szanowalem kazdego przeciwnika, ale zadnego sie nie balem. Wtedy, w roku
1973 mialem za soba siedem lat treningow i startow. To juz byl spory
kapital wiedzy i doswiadczen, chociaz uczylem sie do konca kariery.
Przypomnijmy, ze o tytule mistrza swiata na Stadionie Slaskim decydowal
dodatkowy bieg miedzy panem a Nowozelandczykiem Ivanem Maugerem. On byl
wtedy kims takim dla zuzla jak dzis Leo Messi dla pilki. Jakos tak dziwnie
wystartowaliscie, on sie potem przewrocil i dzieki temu pan wygral
-Troche pan to uproscil i to niesprawiedliwie. Przed decydujacym biegiem
losowalismy tory. Dalem Maugerowi pierwszenstwo i on wybral tor pierwszy.
Ja wzialem trzeci. Wystartowalismy jednoczesnie, ja prowadzilem, on mnie
atakowal, musial zaryzykowac, uderzyl w moje tylne kolo, stracil rownowage
i nie utrzymal motocykla. Co mialem robic? Musialem jechac do konca sam.
Mauger nie mial do mnie zadnych pretensji, bo to byla jego wina. W roku
1967 mialem podobne zdarzenie w meczu miedzypanstwowym ze Zwiazkiem
Radzieckim w Opolu. Wjechal we mnie Wiktor Trofimow, az pekla rama w moim
motocyklu. Nikt biegu nie zatrzymywal.
Pan byl zawodowcem czy amatorem?
-Przez cala kariere startowalem w barwach Kolejarza Opole. Klub byl
finansowany przez potezne panstwowe przedsiebiorstwo, – Zaklady Naprawcze
Taboru Kolejowego, zatrudniajace na Opolszczyznie okolo czterech tysiecy
ludzi. Jako poczatkujacy zawodnik chodzilem do pracy w stolarni, a po
zdobyciu Srebrnego Kasku juz tylko na godzine – dwie. To byl rok 1969,
mialem wtedy 20 lat. Zarabialem poczatkowo 2 200 zlotych miesiecznie, a
potem podniesli mi do 3 300. Za zdobycie tytulu mistrza swiata otrzymalem
36 300 zlotych. Mozna powiedziec, ze to byla rownowartosc rocznego zarobku
w ZNTK. Do nagrod pienieznych za dobre wyniki w zawodach dochodzily
rzeczowe, wiec nie mozna bylo narzekac.
Pan nalezy do tych sportowcow, ktorzy nie moga o sobie powiedziec: „w domu
sie nie przelewalo, wiec mialem motywacje”.
– Rzeczywiscie, moja rodzina jest liczna, ale biedy nie doswiadczylismy. W
domu bylo szesc siostr i brat, ktory mial talent do kolarstwa. Scigal sie
nawet ze Stanislawem Krolakiem i Boguslawem Fornalczykiem, slawami lat
piecdziesiatych. Mielismy trzy krowy, obora blyszczala, na podlodze nie
mozna bylo znalezc jednej niepotrzebnej slomki. Ojciec produkowal lody,
ktore sprzedawal w Opolu i okolicach. Ludzie przychodzili do niego z prosba
o pozyczki, bo wszyscy w Grudzicach wiedzieli, ze „Szczakiel ma to
Szczakiel da”. Ojciec pozyczal, ale nikt mu nie oddawal. Ja nie bylem
chytry, tylko oszczedny. Jak mialem do wyboru: kupic oranzade czy napic sie
wody z sokiem to wybieralem wode.
Czyli kupienie dla pana motocykla nie stanowilo dla ojca problemu.
-Moze i nie, ale nie bylo o tym mowy. Pierwszy motocykl zawdzieczam
siostrze, ktora byla listonoszka. Robila dziennie rowerem po kilkadziesiat
kilometrow. Miala taka wprawe, ze wygrywala lokalne wyscigi kolarskie, w
ktorych nagroda byly motocykle WFM. Wygrala je trzykrotnie. Dwa
sprzedalismy, a jeden zostal. Kiedy w niedziele rano ojciec wyjezdzal z
domu z lodami, ja wsiadalem na motor. Pierwszy raz zdarzylo mi sie to kiedy
mialem szesc lat. Nauczylem sie prowadzic, ale nie dosiegalem nogami do
ziemi i kiedy trzeba bylo zejsc przewracalem sie razem z motorem. Im
glosniej ojciec na mnie krzyczal, tym bardziej mnie to ciagnelo.
-Pamietam, jak w latach szescdziesiatych i siedemdziesiatych mowilo sie, ze
polscy zuzlowcy nie schodziliby z podium mistrzostw swiata, gdyby mieli
lepsze motocykle.
-Jest w tym wiele prawdy. Wtedy najlepsze motocykle do zuzla produkowala
czeska Jawa. My, zawodnicy, nie mielismy wplywu na ich dobor. Przychodzily
do Warszawy i ktos tam je po uwazaniu miedzy klubami rozdzielal. Mialem
poczucie, ze slaskie kluby byly przy tym podziale na szarym koncu. Czesi
Polakow do swojej fabryki w Divisovie w ogole nie wpuszczali. Ivan Mauger
mieszkal w Anglii, w Divisovie czul sie jak u siebie, wiedzial czego chce i
to mu robiono. Mowil, ze nie sa mu potrzebne motocykle 60-konne. Wystarczy
30 koni, byle mialy szybkosc. Barry Briggs i Ole Olsen tez jezdzili na
Jawach, produkowanych specjalnie dla nich. My takich mozliwosci nie
mielismy.
Ogladam filmowe zapisy z zawodow w latach szescdziesiatych czy
siedemdziesiatych i mam wrazenie, ze wtedy jezdzilo sie wolniej.
Tamte motocykle byly nieco wolniejsze, dopoki nie weszly czterozaworowe.
Ale tory, bandy, opony tez byly inne. Wtedy korzystalismy z Barumow, teraz
sa Dunlopy. W roku 2011, z okazji 40. rocznicy zdobycia tytulu mistrza
swiata w jezdzie parami, zorganizowano w Rybniku turniej, na ktorym bylem
gosciem honorowym. Nieoczekiwanie wsadzili mnie na wspolczesny motocykl,
uprzedzajac, ze on sam jedzie. Tak rzeczywiscie bylo, ale przydaje sie
doswiadczenie. Kiedy juz sie do niego przyzwyczailem, zal mi bylo zejsc.
Czy po zdobyciu mistrzostwa mogl pan jezdzic w barwach zagranicznego-
klubu?
-Teoretycznie tak. Polubil mnie potentat w branzy piwnej pan Moretti, ktory
mial swoj stadion w Udine. Otrzymywalem propozycje z Niemiec, moglem
przeniesc sie do Gdanska. Nie chcialem. Z tesknoty bym nie wytrzymal.
Najlepiej czuje sie w swoim domu.
Zakonczyl pan kariere, majac 31 lat. Wczesnie jak na zuzlowca.
Mialem wypadek na treningu. Uszkodzilem piaty kreg. Doktor Herbert Gluch
zalozyl mi w Piekarach gorset. Ufalem mu, ale odszedl ze szpitala,
pomyslalem sobie, ze moze wystarczy tego dobrego. Zdrowie najwazniejsze.
Mam dzis 68 lat i jestem zdrowym czlowiekiem. Mam duza posiadlosc, pracuje
w ogrodzie, czyszcze staw i, jak sie pan zorientowal, nie korzystam z
telefonu komorkowego. Mam swiety spokoj. Jak ktos mnie chce znalezc, to
znajdzie.
Rozmawial Stefan SZCZEPLEK
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)
————————————————————————
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,”Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *