Dzien dobry – tu Polska – sobota, 11 maja 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 126 (5155) 11 maja 2019 r.
W E E K E N D

Z cyklu idiotyzm tygodnia:
„KTO PODNOSI REKE NA KOSCIOL, TEN PODNOSI REKE NA POLSKE!”
-Jaroslaw Naczynski w przemowieniu. Nie wierze, ze nie byl na bani-Wasz:
Gargamel Zdumiony

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Witam
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 1.994,68 (tysiac
dziewiecset dziewiecdziesiat cztery zl 68 gr). Wplaty w ostatnim tygodniu
wyniosly 6.327,80, co pozwolilo na zaplacenia rehabilitacji Mikolaja
Solinskiego. Teraz gromadzimy pieniadze (3 tys.) na druga transze wplaty za
operacje Ewelinki a nastepne 3 tys. przeznaczymy na rehabilitacje Karolka
Michalskiego.
pozdrawiam
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow
———————————————————————–
A nie mowilem, ze damy rade? Dzieki Waszej szczodrosci , a przede wszystkim
aukcji „Starej Mapy” kpt. Ryszarda Kucika „przejasnilo sie nam na
horyzoncie” i mozemy spokojnie planowac wydatki. Dzieki bardzo!
Gargamel

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.8242 PLN Euro: 4.2955 PLN Frank szw.: 3.7734 PLN Funt:
4.9745 PLN Gielda 10.05.2019 r. godz. 17.00 WiG 56913.26 (+0.49%)
WiG30 2529.42 (+0.53%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.76 PLN Euro: 4.22 PLN
Funt: 4.90 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.72 PLN
Euro: 4.19 PLN Funt: 4.92 PLN

Pogoda w kraju
Zachmurzenie umiarkowane i duze. W pasie od Wybrzeza i Pomorza, przez
Kujawy, Wielkopolske, Ziemie Lodzka, po Jure Krakowsko-Czestochowska na
ogol bez opadow. W pozostalych regionach przelotny deszcz. Od 16 stopni C
na Pomorzu, przez 19 st. C w centrum kraju, do 20 st. C w Malopolsce.

ANGLICY WYNALEZLI SPOSOB NA TERRORYZM
Nie zapomnij, zaznacz w kalendarzu dzisiejsza sobote !!!
N A G I D Z I E N
Jak wiadomo , dla muzulmanina zobaczenie nagiej kobiety
innej niz jego zona jest grzechem. Ortodoksyjny muzulmanin, jesli zobaczy
naga obca kobiete powinien popelnic samobojstwo. Tak wiec w dzsiejsza
sobote, w jedno popoludnie, jezeli wszystkie Brytyjki wyjda z domow zupelnie
nagie, pomoga w ten sposob pozbyc sie wszystkich terrorystow w okolicy.
Dla tej akcji antyterrorystycznej zalecasie jednogodzinny spacer w
okolicyswojego domu . Wszyscy swiadomi
mezczyzni powinni w tym czasie wyjsc na ulice aby zademonstrowac wsparcie
dla swoich kobiet. Wskazanym jest aby siasc przed domami na skladanych
krzeselkach i – majac na uwadze, zeislam zabrania picia alkoholu –
zaopatrzyc sie co najmniej w 6 butelek piwa aby zademonstrowac swoj
patriotyzm.
Brytyjski rzad doceni Wasze wysilki w celu wyeliminowania
terroryzmu i wynagrodzi za udzial w oklaskiwaniu tej dzialalnosci
antyterrorystycznej.
Niech Bog blogoslawi UK !!
(KRYD)

Wsrod nich kapelan Walesy
KSIEZA PRYZNAJA SIE DO PEDOFILII
Film braci Tomasza i Marka Sekielskich bedzie powaznym problemem
katolickich hierarchow. Bo to juz nie publicystyka – kamera zarejestrowala
jak ksieza, w tym kapelan prezydenta Lecha Walesy, przyznaja sie do
wykorzystywania dzieci. A co wiecej – tlumacza sie przy tym namietnoscia,
diablem i… humorem. „Tylko nie mow nikomu” to dokument, ktory nie pozwala
ignorowac problemu pedofilii duchownych.
Jako dziennikarze stykamy sie na co dzien z makabrycznymi obrazami i
doniesieniami. Jestesmy jak filtry – wsysamy wszystko i nawet jesli
wypuszczamy dalej tylko ulamek rzeczywistosci – osadza sie na nas cale
mnostwo codziennego brudu. Dlatego czasem bywamy nieczuli i nawet
najbardziej wstrzasajace rzeczy potrafimy przyjac na zimno. Podczas pokazu
prasowego filmu Tomasza Sekielskiego „Tylko nie mow nikomu” rozgladalam sie
po sali pelnej dziennikarzy. Widze placz, chowanie twarzy w dloniach,
odwracanie wzroku, slysze ciezkie westchnienia, ktos za mna kilkakrotnie
rzuca „Jezu!”.
Robie notatki, po filmie licze, ze zapisalam 23 strony. Cytatow, nazwisk,
faktow i wlasnych hasel. O Annie Misiewicz, pierwszej ofierze pedofilii,
ktora ukazuje film, pisze kapitalikami „BOHATERKA”. Ofiara, jedna z wielu
ofiar ks. Jana A., dawnego proboszcza parafii ze swietokrzyskiej Topoli
miala odwage skonfrontowac sie ze swoim oprawca, dzis juz bardzo leciwym
mieszkancem Domu Ksiezy Emerytow w Kielcach. Gdy pyta, czy pamieta, co jej
zrobil, ksiadz dopytuje, czy chodzi o to lapanie za kolano i pocalunki.
Chodzi o znacznie wiecej. Nie zaprzecza, tlumaczy, ze to byla „glupia
namietnosc”, ze „diabel zbieral zniwo”, a w koncu, ze to „objaw milosci
ojcowskiej” i zapewnia, ze nawrocil sie, gdy trafil do szpitala. W ramach
przeprosin probuje calowac Misiewicz w reke. Mimo trzymanej w sobie przez
ponad 30 lat krzywdy, mimo zniszczonego zycia, kobieta jest nadzwyczaj
spokojna. Dopiero proba calowania sprawia, ze nie wytrzymuje. Konczy wizyte
i od wyjscia z pokoju ukryta kamera rejestruje tylko przeszywajacy szloch.
Wtedy wlasnie placze pol sali.
Kolejne historie sa niemniej wstrzasajace. Mezczyzny, ktory do przyjscia na
plebanie, gdzie „stracil poczucie godnosci”, zostal namowiony w
konfesjonale, a po latach gwaltow probowal sie zabic. Drugiego mezczyzny,
ofiary tego samego ksiedza, ktoremu ten zabronil mowic o molestowaniu
mamie, bo „urwie mu pisiolka”. Ich oprawca byl przenoszony z plebanii do
plebanii co najmniej kilka razy, wiadomo, ze skrzywdzil co najmniej 10
dzieci, a jedno z nich popelnilo samobojstwo. Po 30 latach zostal wydalony
ze stanu kaplanskiego, ale nie uznaje tej decyzji i mowi, ze to Bog bedzie
go sadzil. – Hamulcow nie mial, a biskupi go trzymali – mowi w filmie
mieszkaniec wsi, w ktorej rezydowal ks. Andrzej S.
Jest ksiadz Dariusz O., ktory za przestepstwa pedofilskie siedzial w
wiezieniu i mial dozywotni zakaz pracy z dziecmi. Na filmie widac jednak
rekolekcje – O. otoczony grupa dzieci zali sie na zla opinie jaka maja dzis
duchowni i ze ludzie chcieliby ich „rozstrzelac”. Od przelozonego ksiedza
Sekielscy slysza, ze sa „hienami” i „czepiaja sie ksiedza”. Jest ksiadz
Pawel K., ktorego przenoszono do kolejnych miast, ale do jednej z ofiar
wracal, by w koncu, ku uciesze rodzicow, zabrac go za granice i tam gwalcic
kilka razy dziennie przez siedem dni.
W koncu jest tez sprawa dotad zupelnie nieznana – ksiedza Franciszka
Cybuli, kapelana prezydenta Lecha Walesy. Ksiadz zmarl w lutym tego roku,
ale jego ofiara zdazyla sie z nim skonfrontowac. Przypomniano mu, jak
zaczelo sie molestowanie. Cybula zawolal swojego ministranta: „Choc,
zobacz, cos sie stalo”. Stal ze zsunietymi spodniami i penisem w stanie
erekcji. „Nie chce opasc”. Po latach ksiadz mowi, ze zrobil to „troche dla
humoru” i ze to „nie szlo w zlym kierunku”, a nastoletni chlopiec przeciez
„mial apetyt” i „rownorzednie sie tym darzyli”. Probowal tez za swoje
grzechy zaplacic, ale ofiara nie przyjela pieniedzy.
To tylko czesc historii, tylko ich krotkie streszczenie, to, co zostalo we
mnie i mimo uplywu godzin nie pozwala wziac glebokiego oddechu. W polowie
filmu wibruje mi telefon – powiadomienie o waznej informacji. „Papiez:
osoby duchowne wszystkich szczebli maja obowiazek zglaszania pedofilii” –
czytam i az mna wzdryga. Nowy dokument Watykanu naklada na duchownych
obowiazek informowania swoich przelozonych o przypadkach molestowania
seksualnego. Oczywiscie nie naklada obowiazku zglaszania przestepstw
organom scigania. Wszystko zostaje wewnatrz Kosciola.
Bracia Sekielscy prosili wielu hierarchow o rozmowe do filmu. Odmowili
prymas Polak i arcybiskup Gadecki. Nie odpowiedzieli kardynal Nycz i
arcybiskup Glodz. Konferencja Episkopatu Polski odpisala zas, ze dochodza
ja sluchy o „braku rzetelnosci filmu” i dlatego nie beda udzielac
komentarzy. Wbrew temu, co zapewne beda po premierze mowili hierarchowie,
to nie jest film antyklerykalny czy antykatolicki. To film, ktory oddaje
glos ofiarom, pozwala im opowiedziec o swojej ogromnej krzywdzie – a do
tego przeciez zobowiazuje hierarchow instrukcja z Watykanu, o czym podczas
slynnej konferencji na temat pedofilii mowil abp. Gadecki. Moze byloby to
lepiej zapamietane, gdyby jednoczesnie nie opowiadal, ze przyczyna
pedofilii jest seksualizacja dzieci przez edukacje seksualna, gdyby nie
rozmywal przestepstw duchownych w historiach o turystyce seksualnej czy
handlu organami i w koncu – gdyby nie nazywal pedofilii „marginalnym
problemem”.
Film „Tylko nie mow nikomu” ma premiere w sobote o 14:30 na kanale
youtube.com/sekielski. Powstal dzieki wplatom internautow i bedzie dostepny
za darmo.
Wiktoria BECZEK

Holdys w „Newsweeku”
MOJE DWIE GITARY
Muzyka grana na gitarach ma w sobie cos z permanentnej rewolucji.
Jedna jest w kolorze wisni, ma nawet nazwe Cherry Wine. Majestatyczna, z
licznymi sladami przebytych wojen, ale tez z ukrytymi miedzy slojami
najpiekniejszymi wspomnieniami. Gram na niej od 1976 roku, lecz jest sporo
starsza – urodzila sie w okolicy 1960 roku. To w swiecie instrumentow tej
klasy znaczy tyle co Ford Mustang z poczatkow produkcji. Bezcenna. Brzmi
cudownie.
Byla przeze mnie modyfikowana. Chwile po zakupie gmeral w niej serwis
slynnego amerykanskiego zespolu Styx, dzieki czemu ma w sobie wiecej
przetwornikow, galek, prztyczkow i dodatkowego sprzetu – teraz to jest
naprawde powazna bron. Anegdota: wzialem ja ze soba, gdy szedlem robic
wywiad z Jaruzelskim. Wyjalem z futeralu, podalem mu ja, chwycil w dlonie z
trudem, bo byl juz starcem, a jest dosc ciezka (wazy ponad 7 kg),
powiedzialem: „Tak wyglada moja bron. Niech pan sobie bzdriangnie”.
Bzdriangnal. Zapytal: „To kosztowna rzecz?”. „Jakies 5-7 karabinkow AK 47”.
Uniosl glowe i lekko sie usmiechnal. Nie wiem, czy ironia do niego dotarla.
Nikt nie wie, kto naprawde skomponowal slynna piesn wolnosci „We Shall
Overcome” (Zwyciezymy). Na pewno czarni potomkowie niewolnikow
amerykanskich. Przez lata zmieniala melodie, przybywalo i ubywalo jej
zwrotek, pojawialy sie calkiem nowe wersje, az w koncu wszystko do kupy
zebral legendarny bard Pete Seeger i tak powstal hymn niepokonanych.
Spiewali go wszyscy – studenci przeciw wojnie w Wietnamie, strajkujacy
gornicy kopalni wegla i rebacze kamieniolomow, zbieracze tytoniu i bawelny,
wyzyskiwani czarnoskorzy robotnicy fabryk. W latach 60. ubieglego wieku
spiewali te piesn najwieksi artysci folkowi z Joan Baez i Bobem Dylanem, a
rownolegle z nimi aktywisci Czarnych Panter i biali studenci protestujacy
na uczelniach San Francisco. Nie znajac rangi tej piesni, i ja spiewalem ja
z kumplami hipisami na warszawskiej Starowce w 1967 roku. Gitara, kilka
akordow, powtarzany w kolko tekst – i gotowe. Jaka jest jej sila,
przekonalem sie niedawno, ogladajac zbiegowisko uczniow pewnej
amerykanskiej szkoly w Michigan, ktorzy pod masztem z flaga przed drzwiami
glownymi odspiewali ja pieknie na glosy po tym, jak grupa bialych uczniow
pobila ich czarnoskorego rowiesnika. Po chwili dolaczyl do nich dyrektor
szkoly i spiewal z nimi.
Muzyka grana na gitarach ma w sobie cos z permanentnej rewolucji. Siegaja
po nia ludzie zadziorni, bo jest sexy, ale tez mozna z nia w dloniach
zmienic swiat.
Wojne z piesniami toczy sie od wiekow. Dawny ulubieniec Michala Kaminskiego
i Tomasza Wolka, general Augusto Pinochet, polecil odrabac palce
chilijskiemu gitarzyscie i poecie Víctorowi Jarze – tak znienawidzil jego
rewolucyjne piesni. Na koniec cialo Jary znaleziono podziurawione kulami. A
nie byl to partyzant z kalachem w reku – jedynie gral i spiewal.
W studio mozliwosci Cherry Wine podziwiaja wszyscy. To na niej nagralem
najwazniejsze songi: od „Co sie stalo z Magda K.?”, „Autobiografii”,
„Chcemy byc soba”, przez plyty „I Ching” i „Swinie”, az po „Kube”.
Towarzyszyla mi w tysiacach koncertow. W transporcie jej nie oszczedzano.
Gdy na moich oczach lotniskowi ladowacze wyrzucali ja z lukow boeinga na
pas lotniska, osunalem sie z bolu na ziemie. W ciezarowkach w drodze na
koncerty zwalaly sie na nia wielkie kolumny glosnikowe, rozwalajac
drewniany futeral na drzazgi, przez co wyglada on dzis tak, jakby tuz obok
wybuchla mina przeciwpancerna. Powinienem go zmienic, tak mi wszyscy radza,
ale to jest jeden wspolny organizm i troche mi zal. Zwlaszcza namalowanego
wlasnorecznie dawno temu napisu „Why don’t you fuck off?” (Czemu sie nie
odpieprzycie?).
Elektryczna gitara rockera musi nosic slady przebytych wojen. Tu stuknieta,
tam odlupany lakier, jakies pekniecie, rysa. Cos dorysowane flamastrem. To
swiadczy, ze widziala niejedno. Niektorzy nowa gitare pozbawiaja
dziewiczego wygladu, wrzucajac ja bez futeralu do samochodowego bagaznika
wraz z narzedziami, lancuchami, hantlami i kluczami od opon luzem – jezdza
z nia po wertepach, az nabierze fasonu.
Druga moja gitara jest idealna, piekna, czarna z delikatnym przeswitem
przez lakier, ze widac strukture drewna. Elementy metalowe ma zlocone.
Nazywa sie Black Beauty – slusznie. Ma lat 30. Zadnej przerobki, zero rys,
pozostaje taka, jak ja lutnik stworzyl. Jest moim wyjsciem awaryjnym. Obie
leza w futeralach gotowe do wyjazdu na koncert. Grac bede na Cherry, Black
bedzie czatowac na wypadek, gdy w pierwszej peknie struna.
Zbigniew HOLDYS

Inteligencja, zwlaszcza jej elita, nie garnie sie do Prawa i
Sprawiedliwosci.
MORDY HORDY
„Lewicowo-feministyczne hordy maja coraz wiekszy wplyw na stan umyslu
Amerykanow i zachodnich Europejczykow” – alarmuje Pawel Lisicki w „Do
Rzeczy”. Lewica skutecznie podbija opinie publiczna Zachodu. Prawdziwy
uczony, prof. Ryszard Legutko, mial wyglosic wyklad w koledzu amerykanskim,
ale lewicowa studenteria nie dopuscila do imprezy i profesora trzeba bylo
przeprowadzic tylnym wejsciem do miejsca, w ktorym mniejsze grono – w
konspiracji – wysluchalo polskiego filozofa i polityka. „Na uniwersytetach
zachodnich rzadzi coraz potezniej komuna” – twierdzi Lisicki.
A u nas, w Polsce? Na okladce tygodnika widzimy wielki napis: CHOROBA
WSCIEKLYCH PROFESOROW, a obok ogladamy wsciekle mordy hordy: Pawel Spiewak,
Monika Platek, Leszek Balcerowicz, Andrzej Rzeplinski, Wojciech Sadurski,
Magdalena Sroda, Marcin Matczak i Jan Hartman. Kwiat polskiej profesury,
elita umyslowa, jest tu potraktowana „z buta” tylko dlatego, poniewaz
pozostaje w opozycji do rzadu. Gdyby byli „za” – byliby „autorytetami”. Ale
sa przeciw. Wybryk „Do Rzeczy” to nic innego jak krzyk rozpaczy i bezsilnej
wscieklosci. Inteligencja, zwlaszcza jej elita, nie garnie sie do Prawa i
Sprawiedliwosci. Nie lgnie do wladzy. Dlatego trzeba ja usuwac, a na jej
miejsce mianowac swoich. Na Krakowskim Przedmiesciu, w Palacu Staszica, na
wyzszych uczelniach, wplywy prawicy rosna, ale elita profesorska, postaci
symboliczne dla nauki polskiej, trzymaja sie od niej na bezpieczny dystans.
Panowie Duda czy Szczerski, absolwenci UJ, nie osiagneli pozycji rownej
Zollom czy Sadurskim. Prawo i Sprawiedliwosc reprezentuje w mediach
zaledwie paru profesorow: Andrzej Nowak, ceniony historyk konserwatywny,
ostry w pogladach politycznych, ale o niekwestionowanym dorobku naukowym,
oraz PP. Szczerski, Zybertowicz, Pawlowicz, Legutko, Karski czy
Krasnodebski, moze jeszcze kilku, ktorych mozna wymienic na palcach rak i
nog.
Druga strona ma ich natomiast tylu, ze wladza nie moze tego przelknac. Nie
chca zapisac sie do nas, to my pokazemy, ze sa horda szubrawcow. Dokladnie
te sama metode zastosowano wobec elity artystycznej – Krystyna Janda,
Agnieszka Holland, Daniel Olbrychski, Maciej Stuhr – sa nieustannie nekani
przez media rzadowe, za postawe opozycyjna. Nie udalo sie Prawu i
Sprawiedliwosci tych ludzi pozyskac ani zadeptac. Bezsilnosc i wscieklosc
wladzy kieruje sie przeciwko elicie intelektualnej, ktora nalezy opluc i
zdyskredytowac. Sedziowie kradna, nauczyciele leniuchuja, profesura jezdzi
na kongresy do Nicei za pieniadze swoich mocodawcow. Ilez oni by dali za
wiadomosc, ze Monika Platek ukradla w sklepie rajstopy!
Rzeplinski? Glosi publicznie, ze w Polsce nie ma demokracji. Bedac prezesem
Trybunalu Konstytucyjnego, „poszedl na rympal”. Powiedzial, ze demokracja w
Polsce skonczyla sie w dniu pierwszego posiedzenia Sejmu VIII kadencji.
Nienawidzacy obecnej wladzy, wygaduje „horrendalne i kompromitujace
brednie”. Andrzej Zoll? Swoimi wezwaniami do impeachmentu prezydenta Dudy
(za rzekomo niezgodne z prawem ulaskawienie Mariusza Kaminskiego)
„osmieszyl sie”. Radoslaw Markowski? Osmielil sie powiedziec, ze „te rzady
narzucila nam wies”, co przeciez nie jest zadna herezja. Swiadcza o tym
chocby wyniki wyborow w Pruchniku na Podkarpaciu (znanym z rozprawy z
Judaszem), gdzie PiS zdobyl dziesieciokrotnie wiecej glosow niz Platforma.
(Na Platforme glosowal tylko Judasz).
Sadurski? „Prawo ma w glebokim powazaniu”. Nie ma dnia, by nie grzmial w
dwoch jezykach na „polska koltunska glupote”. W sukurs przychodzi mu Marcin
Matczak, jeden z „dyzurnych ekspertow TVN 24”, ktory snuje plany o „prawnym
Blitzkriegu” po odzyskaniu wladzy. Marzy mu sie powolanie dyscyplinarnego
ciala zlozonego z bylych sedziow Trybunalu Konstytucyjnego. Czerpie dochody
nie tylko ze zlecen miedzynarodowych koncernow, ale i kontrolowanych przez
PO samorzadow.
Hartman? Czuje sie osaczony na kazdym kroku przez brutalny fanatyzm
religijny polaczony z antysemityzmem. Do strajkujacych nauczycieli
apelowal: Nie dajcie d” Dopiszcie nowe postulaty jak w latach 80.! Wolnosc
slowa, prawda na lekcjach historii, swieckosc szkolnej przestrzeni,
wychowanie seksualne i antydyskryminacyjne, wartosci konstytucyjne i
europejskie w programach nauczania!
Szczegolnie pyskate i agresywne sa feministki. Monika Platek chyba
potracila zmysly, gdyz uwaza, ze „w zwiazkach homoseksualnych przychodzi na
swiat tyle samo dzieci co w heteroseksualnych, albo i wiecej”. Oszalala ta
niewiasta jest zdania, ze „sluchajac politykow, ktorzy mowia o tym, ze
dziecko uczone jest masturbacji w wieku 0 – 4 lat, najwyrazniej nie rozumiemy
tego, ze jako ludzie jestesmy bardzo ciekawymi zwierzetami”. Choroba
wscieklych profesorow jest dziedziczna. Fryderyk Zoll, syn Andrzeja,
poprowadzil w Krakowie parade „wulgarnych i prymitywnych antypisowskich
karykatur, w czesci zreszta przywiezionych z Niemiec”.
Konczac, Rafal Ziemkiewicz uwaza, ze ci ludzie zachowuja sie w sposob
odbierajacy im prawo do publicznego szacunku, a nawet gorzej – do
traktowania profesury serio.
Wzorem dobrej profesor jest dla „Do Rzeczy” Krystyna Pawlowicz, ktora w
swoich opiniach (choc trudno to sobie wyobrazic) jest jeszcze bardziej
dosadna niz Ziemkiewicz. Rozroznia ona „palkarzy, bojowkarzy ideologii
lewackiej” (Hartman, Sroda, Platek, Fuszara), a takze anarchistow
prawniczych (Gersdorf, Zajadlo, Popiolek, Letowska). Pawlowicz uwaza, ze od
profesora nalezy oczekiwac nie tylko tytulu, ale i kultury osobistej (z
ktorej ona sama jest znana).
„W Polsce – mowi Pawlowicz – powinna nastapic jakas weryfikacja etyczna i
merytoryczna srodowiska akademickiego, ale mysle, ze samo srodowisko nie
jest w stanie tego dokonac, gdyz dzis w wiekszosci ma podobne poglady. Na
panstwowych uczelniach wciaz pracuje mnostwo pseudonaukowcow o
komunistycznych rodowodach””. To jest grozna zapowiedz. Dokladnie tak samo
PiS atakuje srodowisko sedziowskie. Teraz zbliza sie weryfikacja hordy.
Daniel PASSENT

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
* Specjalistka od trudnych relacji damsko-meskich Katarzyna Grochola
napisala swoj pierwszy kryminal, o jakze aktualnym tytule „Zranic
marionetke”. Zaczyna sie tradycyjnie, od znalezienia ciala biznesmena.
Potem, jak to u Grocholi, ciala zaczynaja robic cos zupelnie innego.
* Serwis plotkarsko-mobbingowy Plotek wyprzedzil w ostatnim czasie swego
najwiekszego konkurenta, czyli serwis Pudelek. Odwiedzilo go 5,63 mln
uzytkownikow. Przypomina mi sie autentyczny szyld reklamowy: Masarnia
Stolec – zawsze swieze wyroby.
* Srednio 138 tys. widzow oglada poranny program w TVP Info zatytulowany
optymistycznie „Wstaje dzien”. To epickie dzielo prowadzi Anna Popek.
Propaganda PiS tak sciemnila obraz rzeczywistosci, ze 138 tys. musi
uslyszec, ze juz nowy dzien, aby uwierzyc.
* Po 15 latach wrocil program „Europa da sie lubic”. Prowadzi go Monika
Richardson-Zamachowska. Do grona Europejczykow na pokaz dolaczyl Adam
Drzewicki, tworca kanalu „Matura to bzdura”. Gratuluje. Egzamin dojrzalosci
z postaw kolaboracyjnych zdany na 5.
* Marcin Prokop wystapil w spotach „Rozne smaki zycia”, bedacych kampania
reklamowa napojow gazowanych Schweppes. W 6 filmach Marcin rozmawia
ironicznie sam ze soba. Znakomity odkrywczy pomysl. 8 lat temu odkrylem go
w kampanii Play.
* Nareszcie. Danuta Holecka zostala szefowa „Wiadomosci”. Rewolucja umyslow
wchodzi w nowa faze. Dla mnie Danuta powinna zostac Czlowiekiem wolnosci
tygodnika „Sieci”. Ona najlepiej wie, co wolno, a czego nie.
* Ta afera zyly media od tygodni. Jaroslaw Bieniuk zostal zatrzymany przez
policje pod zarzutem gwaltu oraz posiadania narkotykow. Sprawa smierdzi na
kilometr i spodziewam sie zwrotu akcji o 180 stopni. A kto zna Sopot noca,
to nawet o 360.
* Stalo sie. Poetka, eseistka i skandalistka Isabel Marcinkiewicz zlozyla w
prokuraturze wniosek o sciganie Kazimierza Marcinkiewicza. Kwota, jaka jej
wisi premier, to podobno 110 tys. zl. Jak mawiali nasi ojcowie: Kto mieczem
wojuje, ten placi alimenty.
* Na rynku pojawila sie debiutancka ksiazka muzyka Tomasza Organka pt.
„Teoria opanowywania trwogi”. Jest to humorystyczne polaczenie thrillera i
powiesci drogi. Polecam wylacznie tym, ktorzy wiedza, ze ksiazka „O psie,
ktory jezdzil koleja” nie jest opowiescia o policjancie.
* „Domowe rozgrywki” to nowy miniserial Polsatu. Calosc bedzie liczyc piec
szesciominutowych odcinkow, a partnerem jest Santander Bank Polska. Aktor
Lukasz Nowicki zagra w nim znanego aktora. W tej materii bedzie to jego
absolutny debiut.
* Pod koniec maja ukazac sie ma trzecia powiesc Blanki Lipinskiej
zatytulowana konsekwentnie „365 dni”. W tomie pierwszym autorka
„kaszubskiego porno” 167 razy uzyla slowa k”as. Sienkiewicz pisal ku
pokrzepieniu serc. Ona ku pokrzepieniu pozostalych organow.
• Krzysztof Zalewski zostal ojcem. Matka potomka jest prawdopodobnie Olga
Tuszewska, menedzerka Moniki Brodki. Pisze prawdopodobnie, bo zasada jest
taka, ze artysci, ktorzy duzo wiedza, nie informuja o swoim zyciu swiata, a
dziennikarze, ktorzy nic nie wiedza – bardzo chetnie.
* Zespol Bayer Full wystapil na pikniku patriotycznym w Pultusku jako
support takich wykonawcow, jak Beata Szydlo i Jaroslaw Kaczynski. Ich
najwiekszym przebojem jest numer „Wszyscy Polacy to jedna rodzina”.
Ciekawe. Na co dzien Kaczynski spiewa calkowicie inaczej.
* Wojciech Cejrowski, podroznik po prawicy i egzotyce, zostal wyrzucony z
TVP. Sam napisal, ze zostal wywalony i nikt z nim nie rozmawial. Prawice i
egzotyke duzo laczy. I tu, i tam obowiazuje prawo dzungli.
Kuba WOJEWODZKI

ANFIELD DAJE SILE
Prostokatna czerwona tablica z napisem THIS IS ANFIELD, umieszczona nad
schodami, prowadzacymi z szatni na boisko ma rzeczywiscie magiczna moc.
Dotykaja jej, jak talizmanu, pokolenia graczy Liverpoolu, patrza z
szacunkiem ich przeciwnicy.
Ona naprawde daje sile swoim i odbiera wiare przybyszom. Przekonala sie o
tym we wtorek Barcelona. Takze legendarna trybuna The Kop za bramka i caly
stadion, spiewajacy „You’ll Never Walk Alone” dodaja futbolowi uroku i
umacniaja tradycje.
Ale mecze wygrywaja i przegrywaja pilkarze. Co moglo siedziec w glowach
zawodnikow Barcelony, ktorzy w pierwszym meczu pokonali Anglikow 3:0, a
przed wyjazdem na rewanz dowiedzieli sie, ze w Liverpoolu nie wystapia ci,
ktorych nalezaloby obawiac sie najbardziej: Mohamed Salah i Roberto
Firmino? Wiadomo co. To samo, co siedzialo w glowach milionow kibicow na
calym swiecie: Barcelona ma awans do finalu w kieszeni.
Tez tak myslalem, nastawiajac sie na final Barcelona – Ajax, z duchem
Johana Cruyffa, blogoslawiacego z niebios obydwu klubom. Ale Juergen Klopp
pomyslal inaczej. To samo, co jego wielcy poprzednicy na trenerskich
lawkach, kierujacy sie zasadami, ktore weszly do slownika futbolu. „Dopoki
pilka w grze wszystko jest mozliwe” – mowil Sepp Herberger, trener
reprezentacji Niemiec, skazywanej na porazke w finale mistrzostw swiata
1954 z Wegrami, a jednak zwycieskiej.
Powtarzal te maksyme Kazimierz Gorski, ktory nie zalamal rak na wiesc o
kontuzji Wlodzimierza Lubanskiego, wykluczajacej jego udzial w
mistrzostwach swiata. Ludzie nie wyobrazali sobie reprezentacji bez Wlodka.
Trener tak. I znalazl takiego nastepce, ze Polacy zajeli trzecie miejsce na
swiecie. „Kibic moze watpic, trener – nigdy” – mawial Gorski.
Nie mozna nie wspomniec o Rafaelu Benitezie, ktory tez juz, wydawalo sie,
przegral final Ligi Mistrzow, ale powtarzal zawodnikom: jeszcze zyjemy. Po
45 minutach. Liverpool przegrywal z AC Milan 0:3. Wyrownal, pokonal Wlochow
w rzutach karnych, a Jerzy Dudek zostal bohaterem i legenda. Gral przez
kilkanascie lat, a przeszedl do historii w ciagu kilkunastu minut.
Klopp dobrze wie jak sie zarzadza zespolem i wiedzial jak grac, zeby
odebrac Barcelonie atuty. Leo Messi i Luis Suarez zostali pozbawieni wplywu
na gre, nie dopuszczano ich do strzalu. Liverpoolczycy wiecej i szybciej
biegali, walczyli, nie dawali rywalom czasu na przyjecie pilki i podjecie
decyzji. A przy tym nie faulowali. To byl wyjatkowo czysty mecz, jak na
stawke, o jaka walczono.
Kazda kolejna minuta odbierala barcelonczykom wiare, ale ostatnia bramka to
juz byl cios, zadany mizerykordia. Trent Alexander-Arnold mial wykonywac
rzut rozny, ale zrobil trzy kroki w strone srodka, jakby odchodzil. Obroncy
Barcy uznali, ze maja trzy sekundy oddechu i odwrocili sie tylem do bramki.
Ale Alexander-Arnold szybko wrocil, jeszcze szybciej kopnal pilke po ziemi
do stojacego w polu karnym Divocka Origiego, ktorego nikt nie pilnowal,
wiec mogl spokojnie strzelic.
Takie sytuacje zdarzaja sie na podworkach, ale nie w polfinale Ligi
Mistrzow. Na podworku przegrani chlopcy, ktorych cwansi zaskoczyli placza,
a lepsi sie z nich smieja. Tutaj smiechu nie ma. Bo z kogo? Z mistrzow
swiata, ktorych ograli chlopcy z Liverpoolu? Nie wypada.
Jednakowo lubie Barcelone i Liverpool, uwielbiam Messiego i tiki take,
ktora juz odchodzi do przeszlosci, bo pojawiaja sie tacy trenerzy jak
Klopp. Ale Barcelona nie umarla. Nie umarla tez dewiza Herbergera,
Gorskiego, Beniteza, przybrala tylko forme hasla na T-shircie wspierajacego
kolegow Mohameda Salaha: „Never give up” – nigdy sie nie poddawaj.
Futbol jest cudowny dla zwyciezcow, okrutny dla przegranych, a dla
wszystkich fascynujacy.
Stefan SZCZEPLEK

– Arka w koncowce pokonuje Zaglebie
Arka Gdynia dopiero po bramkach w koncowce spotkania pokonala zdegradowane
juz Zaglebie Sosnowiec w meczu 35. kolejki pilkarskiej ekstraklasy. Na
dodatek goscie przez wieksza czesc drugiej polowy grali w oslabieniu.
Arka byla bliska objecia prowadzenia juz w pierwszej polowie, gdy w jej
koncowce w slupek przymierzyl Luka Zarandia. Na poczatku drugiej tez bylo
goraco. Piotr Polczak z Zaglebia trafil w nogi rywala podczas wyprowadzenia
pilki, przeciwnik urwal sie z kontra, ale obronca gosci powalil go na linii
pola karnego, za co otrzymal czerwona kartke. Dodatkowej kary nie bylo – z
rzutu karnego Damian Zbozien trafil w slupek.
Choc gospodarze naciskali, znakomicie miedzy slupkami radzil sobie golkiper
Dawid Kudla. W 68. minucie kolejny raz pomoglo mu obramowanie bramki, gdy
Zbozien przymierzyl dla odmiany w poprzeczke. Skapitulowal dopiero na 5
minut przed koncem regulaminowego czasu gry. Po dosrodkowaniu pilka trafila
do Macieja Jankowskiego, ktory z bliska trafil do siatki.
Druga i ostatnia bramka padla juz w doliczonym czasie, po akcji Zarandii.
Dzieki zwyciestwu Arka oddalila sie od strefy spadkowej – ma teraz juz 4
punkty przewagi nad 15. w tabeli Slaskiem Wroclaw. Ostatnie Zaglebie
Sosnowiec juz wczesniej zostalo zdegradowane.
Arka Gdynia – Zaglebie Sosnowiec 2:0 (0:0)
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *