Dzien dobry – tu Polska – sobota, 11 kwietnia 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 101 (5366) 11 kwietnia 2020 r.
W I E L K A N O C

Koronawirus w Polsce- stan na dzis:
5.955 ZAINFEKOWANYCH, 181 ZMARLYCH
————————————————————-
Uwaga: Nie mialbym sumienia gdybym w obecnej sytuacji zafundowal sobie
swiateczna przerwe, pozbawiajac Czytelnikow w morzu biezacych wiadomosci z
kraju przez dwie doby. Bedziecie wiec dostawac gazetke w niedziele i
poniedzialek. Wyznaje zreszta zasade, ze dla takiego Starego Pierdoly, jak
ja nie ma nic gorszego jak Swiety Spokoj.
Swiateczne wezwanie: TRZYMAJMY SIE KUPY!:-Wasz:
Gargamel Entuzjasta

URATUJE WIELU Z NAS!!!
Wiadomosc na miare…przelomu!
POLSKI TEST NA KORONAWIRUSA 100 PROCENTOWO SKUTECZNY!!!!
„To juz oficjalna informacja: Panstwowy Zaklad Higieny kowalidowal polski
test na koronawirusa jako 100-procentowo skuteczny” – oglosil na Twitterze
byly wicepremier Jaroslaw Gowin. Jak dodal, „w przyszlym tygodniu
wyprodukowanych zostanie pierwszych 150 tysiecy testow”.
Ten test uratuje zycie wielu z nas i pozwoli szybciej uruchomic polska
gospodarke” – dodal polityk.
Test zostal opracowany przez Instytut Chemii Bioorganicznej Polskiej
Akademii Nauk (ICHB PAN) w Poznaniu, bazuje na odczynnikach polskich
producentow, w tym wytworzonych w Instytucie. Test zostal tez wczesniej
zweryfikowany w Wojewodzkiej Stacj Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu.
„To wielki sukces mlodych badaczy, ktorzy w ramach wolontariatu przez
ostatnie trzy tygodnie pracowali w laboratorium dzien i noc” –
poinformowala w piatkowym komunikacie Polska Akademia Nauk.
Jak podkresla PAN, polski test „ma byc tanszy od zagranicznych
odpowiednikow”. Za produkcje testow maja odpowiadac radomskie zaklady
Medicofarma.
Projekt ten finansowany byl poczatkowo wylacznie ze srodkow wlasnych
Instytutu, jednak ambitne cele produkcji testow na ogromna skale wymagaly
wsparcia finansowego. Pierwsza dotacje (100 tys. zl) przekazal Wielkopolski
Urzad Marszalkowski, wkrotce po upublicznieniu inicjatywy Instytutu zaczely
zglaszac sie firmy i osoby prywatne pragnace wspomoc „Wirusowa Grupe
Wsparcia”. 9 kwietnia Minister Nauki i Szkolnictwa Wyzszego Jaroslaw Gowin
przyznal Instytutowi dofinansowanie na produkcje 100 tys. testow” – podaje
Instytut Chemii Bioorganicznej.

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 220,76 (dwiescie
dwadziescia siedemdziesiat szesc gr). Wplaty w ostatnim tygodniu wyniosly
700 zl. Zaplacilismy czesc rachunkow za wizyte i konsultacje Moniki
Kruszynskiej w Wiedniu oraz za leki dla Mikolaja, marynarskiego
dziecka.Duzo spokojnosci na nadchodzace Swieta Wielkiej Nocy. Oby zdrowie i
rodzina daly Wam sile i nadzieje w tych trudnych czasach. Wszystkiego
Dobrego !
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow
————–
Kochani. Sprezcie sie! Obiecalem splakanej Matce, ze w maju dofinansujemy
5.200 PLN do zakupu wozka inwalidzkiego dla Patryka Tomy, ktory wyrosl z
poprzedniego i nie ma jak sie poruszac po domu i swiecie. Wiem: pieniedzy
macie teraz mniej, wydatki coraz wieksze, ale jezeli bedzie
Was-Wplacajacych wiecej, to wplaty moga byc mniejsze. Caly czas widze
Patryka �soczami wyobrazni” i nie moge zaznac spokoju!
Gargamel Przy Nadziei.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 4.1566 PLN Euro: 4.5484 PLN Frank szw.: 4.3058 PLN Funt:5.1851
PLN
Gielda 10.04.2020 r. godz. 17.00 WiG 44499 (+2.1%) WiG30 1862 (+2.23%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 2.09 PLN Euro: 4.48 PLN Funt: 5.10 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 4.05 PLN Euro: 4.444 PLN Funt:
5.10 PLN

NAJNOWSZE DONIESIENIA O COVID19 W MARYNARSKIEJ SFERZE
Oto przyklad Joining Letter z linkiem do Wiadomosci z European Commission.
Mam pelna swiadomosc, ze ten komunikat nie dotarl jeszcze w wiele miejsc na
swiecie, badzcie wiec cierpliwi i nie udawadniajcie „wszystkim swietym” ze
macie racje, bo tego nikt nie lubi, szczegolnie gdy nosi mundur.
Wiedzcie jednak, ze caly swiat uznal, ze lepiej bedzie dla wszystkich gdy
marynarze beda wykonywali swoja robote, bo bez nas …swiat stanie, nie
bedzie paliwa, jedzenia, medykamentow itp itd.
Nie wdawajcie sie w jalowe dyskusje „czy musicie”, bo one nic nie zmienia i
nie przyniosa.
Wy po prostu MUSICIE i na dodatek wiekszosc- ta rozsadniejsza wiekszosc-
rozumie ze MUSICIE i jest nam wdzieczna, ze pracujemy.
Melduje rowniez, ze powoli coraz wiecej portow i lotnisk otwiera sie dla
Was – co nie oznacza, ze dla wszystkich. Nie dajcie sie wiec zmylic
informacjami ogolnie dostepnymi. My mamy oddzielny status ktory powoli jest
wdrazany. Mam ogromna nadzieje ze juz w przyszlym tygodniu Aby Dhabi i
Dubai sie otworza wraz z Emirates Airlines.
Qatar Airlines nadal lataja – jak rowniez KLM powoli wstaje z letargu.
Singapore pozwala na podmiany, Berlin przyjmuje, jak rowniez Minsk.
I tym, mam nadzieje, pozytywnym akcentem zycze wszystkim Spokojnych Swiat
Wielkanocnych.
Link do Joining letter: https://www.intermanager.org/resources/covid-19/
Ps. Bardzo dziekuje Capt. Smerforwi za doniesienia o smieciach: – mala
sprawa a „.przeoczylismy zupelnie !!!
Brgds
Capt. Kuba Szymanski
Secretary General
InterManager

Pogoda w kraju
Umiarkowane zachmurzenie. Temperatura maksymalna od 11 stopni C na
Suwalszczyznie do 18 st. C na Dolnym Slasku

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
ORWELL MIAL ZBYT SKROMNA WYOBRAZNIE, A HITCHCOCK REZYSEROWAL KOMEDIE…
Po tym, jak bylismy najprezniesza gospodarka na swiecie i dlatego wszyscy
nam azdroscili. Po tym, jak otworzylismy setki czy inne tysiace autostrad.
Po tym, jak bylismy tak technologicznie zaawansowani, ze Redom mial sie
stac Centrum Portow Morskich i Lotniczych. Po tym, jak nasze panstwo bylo
tak bogate, ze nie musialo wogole oszczedzac. Po tym, jak wyliczono, ze
niedobor lekarzy jest nadmiarem i nkt nie bedzie ich zatrzymywal w kraju.
Po tym, jak w styczniu z cla zwolniono maseczki,,ale tylko jedna firma o
tym wiedziala. Po tym, jak zorganizowano koncert czterech tenorow (Zenek i
spolka) muzyki tanecznej w Teatrze Wielkim, Po tym jak wymyslono,ze Poczta
Polska, ktora stala sie mezem zaufania przez doswiadczenie w sprzedazy
periodykow religijnych i ksiazek kuchareskich, przeprowadzi wybory. Po tym”.
Taka mysl mnie naszla byla, ze Orwell, to mial za skromna wyobraznie, Lem
-ciasny umysl, a Hitchcock, to wlasciwie rezyserowal komedie.
(Autor Nieznany)

P I E R W S Z A T A K A W I E L K A N O C
Swieta Wielkanocne to czas zatrzymany, wyjety z rozkladu jazdy, rodzinny.
Napelniony liturgia i tradycjami, do ktorych chetnie przylaczaja sie i
niewierzacy. Palmy. Swieconka. Odwiedziny przy Grobie Panskim. Droga
krzyzowa i procesja rezurekcyjna. Sniadanie wielkanocne. Kurczaczki,
baranki, pisanki. Lany poniedzialek. Jak bez tego? Samotnie? W pustce?
Jesli porownac czas swiat do ostatnich tygodni, zmieni sie niewiele. A
jesli rownac z zeszloroczna Wielkanoca, zmienia sie wszystko.
Czas wazniejszy
Czas swiat jest specyficzny. Dla ateistow, agnostykow, sceptykow,
realistow, optymistow, pesymistow swieta sa czasem zatrzymania sie, bo taka
jest ludzka natura. W kulturowym genotypie, a moze i glebiej, mamy zapisana
potrzebe Czasu Wielkiego, pisanego duzymi literami. Nawet te osoby, ktore z
wyboru spedzaja Wielkanoc samotnie, chocby i przed telewizorem, maja w
sobie tesknote za Troche Wazniejszym Czasem. Potrzebnym, by zrobic rachunek
zyskow i strat, zmienic optyke. Przypominajac sobie na chwile, ze „zycie to
tylko fragment dluzszej drogi”, „wartoscia jest milosc, czlowiek,
„codzienna ludzka szarpanina to jedynie zmiana ukladu czastek
elementarnych, ktore kiedys budowaly najstarsze generacje gwiazd” albo
jeszcze inaczej, w zaleznosci od swiatopogladu.
Te swieta beda szczegolne. Nie mielismy w historii powojennej czasu tak
naznaczonego lekiem. Uniwersytety w Bialymstoku, Poznaniu, Toruniu,
Warszawie analizuja dzis zycie w czasach zarazy – i ze wszystkich badan
wylania sie podobny obraz. Z danych Polskiej Akademii Nauk wynika, ze
nieustepujacy, niemozliwy do zagluszenia lek odczuwa wiecej niz dwie
trzecie Polakow. Obawiamy sie choroby kogos z bliskich i przepelnionej
sluzby zdrowia (to lek dotyczacy niemal wszystkich mieszkancow duzych
miast). Ponad 70 proc. Polakow boi sie kryzysu finansowego i bankructwa.
Ludzie boja sie tez paniki i nieracjonalnych zachowan innych ludzi. Wlasnej
choroby – tylko 59 proc. Polakow – najmniej, ale przeciez nie malo.
Boimy sie tez zmiany trybu zycia. Tego, ze dziwna, absurdalna sytuacja
przeciagnie sie nie wiadomo na jak dlugo. Tego, ze w sklepach zabraknie
produktow, w bankach pieniedzy itd. Co czwarty badany przyznal, ze sam jest
juz na granicy paniki. Obsesyjnie mysli o pandemii albo o jakiejs wielkiej
zmianie, ktora wlasnie dotyka swiat, o jego mozliwym koncu. Albo czuje, ze
stracil kontrole nad swoim zyciem.
Ci, ktorzy ugrzezli w ciasnych mieszkaniach z dziecmi, bez mozliwosci
wypuszczenia ich na hustawki czy do parku, beda w nich tkwili nadal. Dla
nich swieta nie beda czasem odmiany, odpoczynku, lapania chwili spokoju, z
nieodmiennym finalem – tesknota, zeby to sie juz skonczylo i zeby troche
odsapnac w biurze od rodziny.
Ci, ktorych zamkniecie granic zastalo poza domem, juz tam pozostana, nie
zasiada do wspolnego stolu. Kilku tysiacom Polakow nie udalo sie wrocic do
kraju, z roznych przyczyn czesc sie na to nie zdecydowala. Moze usiada do
stolu na Skypie.
Czas inny
Wiekszosc Polakow rezygnuje z zapraszania sie; na forach internetowych, pod
zwierzeniami osob, ktore rozwazaja te mozliwosc, zaraz ktos wkleja slynne
zdjecie z New Jersey, gdzie po rodzinnym obiedzie, spedzonym bez objawow
korony, zostalo ich o siedem osob mniej.
Ci, ktorzy przed Wielkanoca przeznaczali sily na szorowanie okien, w
ostatnich tygodniach szorowali je juz tyle razy, ze nie ma wiecej brudu,
ktory zajalby czas i skupil uwage. W dodatku na forach internetowych
sprzatajacy slysza od pozostalych, by sie stukneli w glowy. Ze sa rzeczy
wazne i wazniejsze, a mamy czas pandemii; gotowanie posilkow, ktorych nie
bedziemy w stanie zjesc, podczas gdy ktos obok umiera z glodu; gdy swiat
byc moze umiera, to absurd.
Co wiecej beda to swieta pod znakiem cienszej skory. Niepokoj, objawy
depresyjne, poczucie samotnosci, lek – rosna. Spada poczucie kontroli, co
powoduje zlosc. Narastajaca wscieklosc, ktora szuka wentyla, moze stac sie
wybuchowa, i juz po trosze sie staje. Ataki slowne na ratownikow medycznych
(absurdalny cel ludzkiej agresji), na sprzedawcow, kierowcow autobusow,
ilosc klaksonow pospieszajacych spoznialskich na swiatlach to wszystko
pochodne naszego wspolnego stanu psychicznego.
Ale emocje to jedno, a sposob, w jaki sobie z nimi radzimy, to drugie.
Pierwsze sa niezalezne od nas, drugie jest kwestia wyboru. Powszechne
mowienie o emocjach, potrzebach, relacjach, wyczula uwage na nie i na
mechanizmy, ktorym podlegamy. Nigdy nie cwiczylismy izolacji w takiej
skali, a skala wiele zmienia. Otwiera przestrzen dla procesow spolecznych,
ktore w innych warunkach nie moglyby sie wydarzyc.
Az jedna trzecia studentow czynnie zaangazowala sie teraz w pomoc seniorom,
niekoniecznie tym z wlasnej rodziny. Dziewieciu na dziesieciu stara sie
zabezpieczac przed zarazeniem – dla dobra innych, bo sami nie czuja sie
zagrozeni. Pomocowa Widzialna Reka – ze wszystkimi swoimi wariantami
narodowosciowymi czy tematycznymi – to fenomen na skale Wielkiej Orkiestry
Swiatecznej Pomocy. To stara psychologiczna zasada, ze bez wytracenia z
kolein nie ma realnej zmiany, a nigdy dotad Czas Wielki w takim stopniu nie
sprzyjal refleksyjnosci, nie zmienial masowo perspektywy bez mozliwosci
ucieczki. Problemy rozwiazuje sie na innym poziomie, niz powstaly – to
Einstein, ale tez jedno z podstawowych prawidel psychologii. W spojrzeniu
na wlasne zycie, wybory i system wartosci wlasnie zbiorowo weszlismy na
inny, nieosiagalny wczesniej dla nas poziom.
Czas wiary
Dla wielu Polakow swieta pod pandemia to czas powrotu do religijnosci.
Nawet studenci zaczeli sie modlic; 40 proc. przebadanych w Krakowie w ten
sposob radzi sobie z napieciem. Starszych nie badano, ale wskazniki zapewne
bylyby jeszcze wyzsze.
Dla niektorych wierzacych to szczegolnie trudne swieta.
Sam Kosciol, ktory dla wiernych ma byc ostoja i oparciem, okazuje sie pelen
lekow. Upatrujac bezpieczenstwa w tym, co czynilo go silnym przez ponad
tysiac lat, jeszcze mocniej podkresla znaczenie rytualu. Brak zmiany.
Wymysla rozne nawiazania do tradycji, wydawalo sie nienaruszalnej;
swiecenie potraw w samochodach, jak w Wolbmierzu, wystawianie ich na wlasny
stol o umowionej godzinie na „zdalne kropienie” w wielu innych miejscach.
Ale golym okiem widac juz, ze obowiazujace od setek lat zasady wcale nie sa
tak niezmienne, jak sie wydawalo. Kosciol kategorycznie sprzeciwia sie np.
spowiedzi przez telefon, nakazujac kontakt bezposredni. W praktyce
wychodzi, jak wychodzi.
Wiele osob mowi, ze to najdziwniejsze swieta za ich zycia. Ale tez, ze sa
one szczegolne, ze zarzucone z musu rytualy i narzucona izolacja oczyscily
te dni z bazarowego blichtru. Przywrocily tym swietom jakis pierwotny,
niekoniecznie religijny sens – otwartej konfrontacji z lekiem przed
smiercia i samotnoscia, poszukiwania wspolnoty i obecnosci innych, nadziei
na odnowe, odrodzenie, przetrwanie.
Martyna BUNDA

I rym, cym, cym- Stanislaw TYM
S K O R U P A
Ciekawe, czy ten rzad wie, ile jeszcze udzwigna lekarze, pielegniarki,
ratownicy i w ogole caly medyczny personel.
Wielkanoc tuz-tuz, a ja bym chcial, zeby jej nie bylo. Radosci raczej nie
uswiadczysz, bo codziennosc jest strachem podszyta. I samotnoscia. To juz
nie sa pojedyncze nieszczescia, to idzie tasma coraz szersza. Tymczasem
wciaz nieemerytowany zbawca narodu sciga sie z wirusem o pierwszenstwo w
demolowaniu Polski. Trudno sie zreszta bylo spodziewac, ze po prawie pieciu
latach okupowania stolkow przy korycie z forsa bezczelni wlasciciele
naszego kraju nagle zrozumieja ciezar tych dni. Klamia jak zawsze,
wypruwaja z nas nadzieje i wlasciwie jestesmy im zbedni. Alez to bedzie
dzierzynska radosc, gdy suwerena uda sie zagnac 10 maja do wyborczego
idiotyzmu.
Pierwsza tarcza antykryzysowa rzadu okazala sie smieciem, ktorego nawet
sklady odpadow nie chca przyjac. A przeciez wszyscy ministrowie, z
premierem na czele, przysiegali, ze dobro ojczyzny i pomyslnosc obywateli
beda dla nich najwyzszym celem. Wszyscy dodawali: tak mi dopomoz Bog. No,
ale pomoc z niebios nie nadeszla, wiec teraz drugi model znajdzie sie w
Sejmie na tapecie. Juz wiadomo, ze bedzie to kolejna kupa nieszczescia.
Rozmyslnie zaplanowana, owinieta w papierek i przewiazana bialo-czerwona
wstega, na ktorej widnieje napis: „Budzet wiecej nie wytrzyma. Ukochanym
rodakom – Rzad”. A do tego PS: uprzejmie informuje, ze od jutra Wasze listy
beda otwierane. Na razie urzedowe, a po wakacjach zobaczymy, co jeszcze da
sie zrobic.
Ciekawe, czy ten rzad wie, ile jeszcze udzwigna lekarze, pielegniarki,
ratownicy i w ogole caly medyczny personel. Zadaje to pytanie, bo znam
odpowiedz. Ona juz padla z ust ministra zdrowia: „My dostarczamy sprzet, a
on gdzies znika”. Pewnie powinien lezec na polkach w magazynie i czekac, az
sie przyda. Tymczasem wszyscy lapu-capu na twarze maski zakladaja i juz
incognito dobieraja sobie gogle, rekawice, a nawet kombinezony. Nie
zlapiesz takiego, bo wszyscy jednakowo wygladaja. Po calym dniu wszystko to
idzie do smieci. I minister chodzi zdziwiony. Zas jego zastepca Waldemar
Kraska wie dobrze, kto odpowiada za wzrost zakazen koronawirusem w
przychodniach i szpitalach. To „nonszalancki personel”, ktory „bagatelizuje
procedury” lub zupelnie ich nie zna. Krotko mowiac, robisz dla nich
wszystko, co mozna, i nawet jeszcze wiecej, a oni i tak wszyscy sie zaraza.
Przeciez, dowodzi wiceminister, dostepnosc srodkow ochrony jest w Polsce
modelowa. Trudno mi nie wyrazic zachwytu, ze stan mozgu pana Kraski tez
jest modelowy.
Aha, wyszperalem jeszcze deserek – wprost od mazowieckiego wojewody
Konstantego Radziwilla. Lekarza, jakby ktos mial watpliwosci, i bylego
ministra zdrowia. Rozczarowany zalil sie bardzo, ze pracownicy socjalni tez
zadaja odziezy ochronnej, by zmniejszyc ryzyko, kiedy zajmuja sie swoimi
podopiecznymi. Coz, ludzie nie rozumieja, ze kazdy urzednik z pieczatka PiS
zawsze ma racje. To znaczy – ma nas w dziupli.
Wielkanoc niech nas wspomoze jajkiem odwaznego myslenia. Gdy Krzysztofa
Kolumba zniechecano do ryzykownej zeglugi na zachod, by od kuchennych
schodow mogl dotrzec – jak myslal – do Indii, uslyszal: Nie doplyniesz! Tak
jak jajka nie postawisz pionowo na stole, bo zawsze przewroci sie na bok.
Zeglarz wyjal wtedy jedno z misy ugotowanych jaj i zgrabnie uderzyl
czubkiem o blat stolu. Lekko zgnieciona skorupka utrzymala jajko w pionie.
Kolumb popatrzyl na zebranych wokol stolu. Nie odezwal sie nikt, wszyscy
zrozumieli.
Niech w naszym zyciu szybko sie jakis Kolumb objawi – potlucze skorupe i
wskaze nam pion. Tego wszystkim z serca zycze.
Stanislaw TYM

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
Kronika popkulturalna Kuby Wojewodzkiego.
* Jestesmy w dobrych rekach. Korespondencyjny prezydent Andrzej Duda
zalozyl konto na TikToku. To taki serwis dla dzieci w wieku 13 lat, w
ktorym przebieraja sie i udaja kogos, kim nie sa. Czyli trafil we wlasciwe
srodowisko.
* Zmarl Krzysztof Penderecki. Jak to zwykle bywa w sytuacji smierci kogos
slawnego, szybko pojawilo sie zycie w social mediach tych nieslawnych.
Okazalo sie, ze tancerz Michal Pirog czy aktor Adam Fidusiewicz chyba nie
dadza sobie rady bez muzyki mistrza. Przynajmniej do nastepnego pogrzebu.
* Borys Szyc zostal ojcem. Gratuluje syna. Gdy ja sie urodzilem, moja mama
podobno mawiala: Ja wcale nie marze, aby spac jak niemowle. Marze o tym, by
spac jak moj maz.
* Dyzurni celebryci modelu ludowego, czyli Radoslaw Majdan i Malgorzata
Rozenek, w pismie „Viva!” opowiedzieli o wszystkim. Od USG po szlochajacego
ze wzruszenia lekarza. Z krajowymi gwiazdami jest troche jak ze
wspomnieniami Diego Maradony z Neapolu: Prosilem o ferrari, dostalem fiata.
* Lider pseudoelity Maciej Stuhr zaapelowal do rzadzacych, aby wybory
prezydenckie nie tyle odwolac, co wrecz przyspieszyc. Prosbe swa motywowal
tym, ze Andrzej Duda to kandydat marzen. Pamietam taki dialog: Marze, aby
byc uczciwym czlowiekiem, jak moj ojciec. Twoj ojciec jest uczciwy? Nie. On
tez marzy.
* Marcin Najman, bokser mimo woli, przegral swa kolejna walke, tym razem na
gali Fame MMA 6. Fame MMA to zawody, podczas ktorych bija sie celebryci.
Najlepszym podsumowaniem pojedynku Marcina sa slowa: Caly sport stoi, tylko
Najman lezy.
* Rozdano Weze, czyli nagrody za najgorsze polskie filmy roku. Zwyciezylo
„Futro z Misia” ze Slawomirem i Michalem Milowiczem. Najgorsza aktorka
zostala Malgosia Foremniak, a aktorem Mikolaj Roznerski. Parafrazujac
brzydko Kisiela: W kinie popularnym jestesmy w czarnej d…. Malo tego.
Drazymy ja.
* Pilkarze Juventusu zrezygnowali z pensji za okres od marca do czerwca.
Oznacza to, ze bramkarz Wojtek Szczesny bedzie stratny 10 mln zl. Media
pisza o pieknym gescie Polaka. Tez uwazam, ze to jest niezwykly gest nie
dostawac kasy za to, ze sie nie pracuje.
* Jakze inaczej na tym tle wyglada informacja, ze Jakub Blaszczykowski
przekazal na walke z COVID-19 kwote 400 tys. zl. A dodajmy, ze on gra w
Krakowie. Miescie, w ktorym oszczedzanie jest intensywniejsze niz smog.
* Aktorzy Maciej Musialowski i Jacek Koman zostali ambasadorami kolekcji
wiosna/lato 2020 marki modowej Bytom. To sie nazywa doskonale wyczucie
czasu. Spoznili sie na swoje 5 minut.
* Proponuje, abys zakonczyl boksowanie i hanbienie polskiego boksu – tymi
krzepiacymi slowami zwrocil sie do Artura Szpilki byly zawodnik wagi
ciezkiej Lukasz Janik. Szybko pojawily sie komentarze, ze Artur nie hanbi
polskiego boksu, poniewaz musialby go najpierw uprawiac.
Jest nowy album artysty hiphopowego ukrywajacego sie pod swojskim
pseudonimem Quebonafide. Po przewrotnej akcji marketingowej otrzymalismy
plyte, ktora jest listem milosnym do Natalii Szroeder, aktualnej partnerki
muzyka. Milosc jednak odbiera trzezwe myslenie. Modlmy sie, zeby to jednak
byly narkotyki.
* Anna Ibisz, druga zona Krzysztofa Ibisza, z czasow, gdy byl jeszcze
dojrzalym mezczyzna, ujawnila, ze powodem rozwodu byl prosty fakt, iz
Krzysztof posiadal inna kobiete, a nawet kobiety. Z tego wynika, ze
wiecznie mlody Krzys nie tylko nie liczy godzin i lat, ale i partnerek.
* Empik wyprodukowal serial audio pt. „Fucking Bornholm”, w ktorym
wystepuja m.in. Magda Rozczka, Leszek Lichota czy Michal Czernecki. Calosc
jest do pobrania w aplikacji Empik Go. Serial bez obrazu. Ze tez Patryk
Vega tego nie wymyslil.
* Satyryk i kabareciarz Grzegorz Halama ujawnil swiatu swa nowa milosc.
Pani nazywa sie Klaudia Synak i jest o 21 lat mlodsza od swego partnera.
Milosc to dziwna rzecz. Ilu z nas slyszalo: Musialby nastapic koniec
swiata, abym poszla z toba do lozka. Boje sie, ze teraz zaczna sie zglaszac.
* Robert Maklowicz w cyfrowej ofensywie. Mistrz kuchni uruchomil kanaly na
Instagramie i YouTube. Malo tego, na tym drugim oprocz sztuki kulinarnej
Robert zaprezentuje widzom swoja tworczosc literacka. Robert twierdzi, ze
dobry kucharz zrobi posilek z czegokolwiek w lodowce. W moim przypadku
musialby ze swiatla.
Kuba WOJEWODZKI

Opowiada Michal Listkiewicz:
NO PROSZE ! KACZYNSKI, ALE JAKIZ SYMPATYCZNY!
Opowiada Michal Listkiewicz – legenda polskiego sedziowania. Arbiter
liniowy Mistrzostw Swiata w 1990 roku. Byly szef polskiej pilki, za
kadencji ktorego dostalismy mistrzostwa Europy. To przez Lecha Kaczynskiego
mial lzy w oczach podczas przyjecia w Belwederze. To zmarlemu 10 lat temu w
Smolensku prezydentowi dziekuje za Euro 2012. A jego zonie Marii za cieplo,
klase i przepyszne zeberka na niemieckim stadionie.
———————
Jak gralismy w pilke reczna
Chodzilismy do tego samego liceum im. Joachima Lelewela w Warszawie. Lech
Kaczynski byl starszy. Gdy on konczyl, ja zaczynalem szkole. I w tym liceum
mielismy szal pilki recznej. Nauczyciel wf-u, pan Galezycha, byl trenerem
szczypiorniaka w Spojni Warszawa. No i zmuszal nas wszystkich w szkole,
zebysmy pilke rzucali, a nie kopali. Jak sie chcialo zaliczyc wf, to trzeba
bylo grac w reczna. Nie bylo wyjscia.
Gdy zaczynalem nauke, Lech Kaczynski juz w klasie maturalnej, byl
bramkarzem naszej szkolnej druzyny. Ja, mlody, wchodzilem do zespolu jako
prawoskrzydlowy. No i bronil czasem na treningach te moje rzuty. A czasem
nie.
Po latach wrocilismy do tego tematu. Chyba nawet chcialem mu sie troche
podlizac. Mowie: – Panie prezydencie, pamieta pan jak gral na bramce? Nawet
mielismy jakies tam sukcesy w mistrzostwach szkol warszawskich. Ale pan
prezydent mowi mi: – Panie Michale. Bylem, ale tylko rezerwowym.
No tak, faktycznie.
Jak szef FIFA zostal prezydentem… Polski
Prezydent odegral ogromna role w moim zyciu. Bylem prezesem PZPN, gdy
walczylismy o Euro 2012. Gdyby nie on, turniej nie odbylby sie w Polsce. Na
poczatku 2007 roku bylo duze napiecie miedzy rzadem i naszym zwiazkiem.
Uwzial sie na nas minister Tomasz Lipiec (zawiesil zarzad, wprowadzil
komisarza, chodzilo o korupcje w polskiej pilce. FIFA rozwazala zawieszenie
Polski – dop. WP). Na dodatek minister Lipiec traktowal szefa FIFA Josepha
Blattera z wyzszoscia, po prostu nieladnie. Doszlo do takiego zapetlenia
sytuacji, ze Blatter powiedzial, ze on do Polski nie przyjedzie.
Wtedy wkroczyl prezydent Kaczynski razem z profesorem Michalem Kleiberem,
swoim doradca. Odsunal ministerstwo od tej sprawy.
Zaprosil Blattera do siebie. Do prezydenta Polski to szef FIFA juz
przyjechal. Po rozmowach, ktore doprowadzily do przelomu, obaj wyszli do
dziennikarzy. To chyba prezydent Kaczynski pomylil sie i stanal przy
mownicy Blattera. Ten zauwazyl i zartowal: – No to ja teraz bede
prezydentem Polski.
A Kaczynski: – Na pare minut, to prosze bardzo.
I stanal Blatter przy mownicy, na ktorej bylo napisane: Prezydent
Rzeczypospolitej Polski.
Jak zaprosil lwowska kapele, a Kazimierz Gorski plakal
Kaczynski mial wielka klase. Nadrobil to, co zaniedbali jego poprzednicy.
Odznaczyl trenera Kazimierza Gorskiego Krzyzem Komandorskim Orderu
Odrodzenia Polski. To drugi najwazniejszy medal. Wyprawil przy tym w
Belwederze wspaniale przyjecie. Bez naszej wiedzy zaprosil kapele lwowska,
lwowiaka Zbigniewa Kurtycza, ktory byl przyjacielem pana Kazimierza i
spiewal lwowskie piosenki. Byla tez Kapela Czerniakowska i Stasiek
Wielanek. Byly potrawy lwowskie. Pan Kazimierz byl juz schorowanym
czlowiekiem, jezdzil na wozku inwalidzkim. Pamietam, ze mial lzy w oczach.
Alez to bylo wzruszajace.
Jak milicyjny klub tak pieknie gral
Kiedys podczas jakiejs uroczystosci przyznal sie, ze bardzo lubil chodzic
na mecze Gwardii Warszawa. A Gwardia – przypominam – klub milicyjny. To
byly te czasy, gdy gral tam Dariusz Dziekanowski, Jerzy Kraska, Ryszard
Szymczak, Zbigniew Pocialik. Ktos kiedys Kaczynskiemu zarzucil: – Alez
panie prezydencie, to byl klub milicyjny.
A on odpowiadal: – Nie szkodzi, ze milicyjny, ale jak pieknie grali.
Jak dziekowal pilkarzom. I jak Marcinkiewicz kazal ich opieprzyc
Reprezentacji Polski dziekowal zawsze. Na mistrzostwa swiata w Niemczech w
2006 roku przyjechalo dwoch politykow o dwoch zupelnie innym podejsciu do
sportu. Pierwszym byl owczesny premier Kazimierz Marcinkiewicz. Przed
meczem z Ekwadorem wpadl do szatni i wiadomo, urzadzil gadke w stylu
„Polska oczekuje, Polska na was liczy”. Takie bla bla bla. Nasi przegrali
0:2, po meczu zaproponowalem mu, zeby znowu przyszedl do pilkarzy, przeciez
walczyli, nie odpuszczali.
Odpowiedzial mi w opryskliwy sposob: – Teraz to niech ich pan sam opieprzy.
Ja nie ide.
I drugi polityk, Lech Kaczynski. Gdy nasi przegrali z Niemcami 0:1, pan
prezydent z zona Maria mowia mi: – Panie prezesie, prosze nas prowadzic do
szatni. Chlopcy pieknie grali, przegrali w ostatniej minucie i naleza im
sie podziekowania.
Zawodnicy byli skonsternowani, a prezydent im mowi: – Panowie, dziekujemy,
pieknie graliscie. To jest sport, w sporcie porazke tez trzeba przyjac.
Mozecie byc z siebie dumni.
Jak prezydentowa zaprosila do gryzienia zeberek
Wielka sila pana prezydenta byla jego zona Maria. Przeurocza, przecudowna
kobieta. Nigdy nie zapomne, jak w przerwie tego meczu Niemcy – Polska, w
lozy VIP przyniesli nam – jak to w Niemczech – takie ogromne zeberka. Byl
ze mna sekretarz generalny Zdzisiu Krecina. Siedzielismy sobie z boku, pani
prezydentowa przy swoim stole, pan prezydent z kims tam w kacie rozmawial.
I pani Maria nagle nas wola: – Panowie, prosze do mnie!
Podeszlismy, a ona do nas: – No przeciez ja sama nie zjem takiej ogromnej
porcji. Prosze sie czestowac.
Polamala je, wiec ze Zdzisiem i z prezydentowa gryzlismy sobie te zeberka.
———-

Jak dolem bronil wszystko
Po jednym z meczow reprezentacji Polski Lech Kaczynski poszedl do szatni
reprezentacji Polski, rozmawial z Arturem Borucem. Pan prezydent mowi do
Boruca: – Ja tez kiedys bylem bramkarzem, w pilce recznej.
– To chyba w te reke, to pod poprzeczke panu rzucali? – odpowiedzial
zawodnik.
Wszystkich wokol lekko scisnelo, a prezydent spokojnie: – Ale dolem
wszystko bronilem.

Te anegdote przytoczyl na Twitterze dziennikarz Pawel Wilkowicz (Sport.pl).
10 listopada 2017 roku – w dniu ostatniemu meczu Boruca w reprezentacji. I
dekomunizacji warszawskich ulic.
Jacek STANCZYK
——————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *