Dzien dobry – tu Polska – sobota, 10 sierpnia 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 213 (5143) 10 sierpnia 2019 r.
W E E K E N D

Z cyklu „Dawnych wspomnien czar”:
-ECH…ZALUJ WNUCZUS, ZE NIE MOGLAS POZNAC SWEGO DZIADKA. ELEGANCKI,
SZARMANCKI, PRZYSTOJNY. A I WYRUCHAC POTRAFIL JAK ZADEN INNY NA SWIECIE!
– zwierzenia Babci zacytowal Piotr Nowalany. A z radoscia drukuje- Wasz:
Gargamel Poruszony

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Witam
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 9.116,17 zl
(dziewiec tysiecy sto szesnascie zl i 17 gr). Wplaty w ostatnim tygodniu to
1.926 zl Zaplacilismy za lek dla Bogdanka z Ukrainy., gromadzimy
pieniadze na wspomozenie Bogdanka w leczeniu, pomoc dla Igorka Albeckiego
i zaplate za faktury zwiazane z wizyta kontrolna w Brukseli Kuby
Krzysztofika w zeszlym miesiacu.
pozdrawiam
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow
——————————————————-
Jak widzicie- dobrze nam idzie i jest sie z czego cieszyc. Oby tak dalej-
damy rade!
Gargamel w Nastroju

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.86 PLN Euro: 4.3225 PLN Frank szw.: 3.9632 PLN Funt:
4.6785 PLN Gielda 9.08.2019 r. godz. 17.00 WiG 56316 (-1.38%)
WiG30 2439 (-1.50%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.78 PLN Euro: 2.44 PLN
Funt: 4.61 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.76 PLN
Euro: 4.24 PLN Funt: 4.59 PLN

Pogoda w kraju
Zachmurzenie zmienne. W pasie od Pomorza, przez Kujawy, Ziemie Lodzka,
Swietokrzyska, Slask, Malopolske, po Podkarpacie pojawia sie przelotne
deszcze i burze. Temperatura maksymalnie od 24 stopni Celsjusza na
Suwalszczyznie do 32 st. C w Malopolsce

Czy Pani lubi Zaluckiego
W KRAINIE ZABAWEK
Niektorym wytworniom zabawek
mechanicznych automatycznie
poswiecam…
Wstapilem do sklepu. I mowie w tym sklepie,
Ze serce ojcowskie sie we mnie telepie –
Ze tyle jest we mnie tkliwego uczucia,
Iz musze natychmiast cos kupic dla Gucia!
Pojela me slowa panienka przy ladzie
I misiow pietnascie na ladzie juz kladzie…
– To takie, co skacza! – panienka zacheca
I misia za misiem nakretka nakreca.
Panienka nakreca – ja stoje i patrze:
Zabawka ma skakac –
Zabawka nie skacze!
– To moze by autko? – spytala i predko
Piec aut po kolei nakreca nakretka.
Panienka nakreca – spogladam wiec z boku:
Zabawka ma jechac –
Zabawka ni kroku!
To moze by lalke? – spytala przemyslnie. –
Laleczke, co placze, gdy ja sie pocisnie…
Panienka pociska – ja slucham, ja patrze:
Zabawka ma plakac –
Zabawka nie placze!
Nie placze…
– To dziwne!
– Blad jakis azali?
Spojrzelismy na sie zdumieni i chmurni,
Bo my bysmy przeciez bez przerwy plakali,
Gdyby nas w takiej zrobiono wytworni!
———————–
Marian ZALUCKI

Witek za Kuchcinskiego
NIE DALA RADY W RESORCIE, BEDZIE KIEROWAC SEJMEM
Nawet w PiS uwazaja, ze Elzbieta Witek nie radzila sobie jako minister
spraw wewnetrznych i administracji. Odwolanie Marka Kuchcinskiego stalo sie
doskonalym pretekstem do wymiany szefa waznego resortu.
Od 1997 r. jeszcze zaden z ministrow nie musial tak szybko zegnac sie z
resortem MSWiA. Elzbieta Witek przyszla tu, kiedy Joachim Brudzinski
zwolnil miejsce, bo dostal sie europarlamentu. Przyznawala z rozbrajajaca
szczeroscia, ze to dla niej „niespodzianka, dlatego przede wszystkim bede
sie tego resortu uczyc. Pan premier cos we mnie dostrzegl, co pomoze mi
wypelniac te misje”. Prezes Kaczynski jednak rownie szybko dostrzegl, ze
Witek zwyczajnie sobie nie radzi.
Przy Nowogrodzkiej zateskniono za Brudzinskim po Marszu Rownosci w
Bialymstoku. Witek z jednodniowym opoznieniem zapowiedziala pociagniecie
sprawcow atakow do odpowiedzialnosci. Zastanawiano sie nawet, czy dla
wzmocnienia partyjnego przekazu z Witek nie powinien wystapic Brudzinski.
Poslanka z drugiego szeregu
Po „Air Kuchcinski” prezes zdecydowal, ze Witek – nauczycielka z zawodu –
juz nie bedzie sie uczyc jednego z najwazniejszych resortow. Oficjalna
wersja jest taka, ze awansowala na marszalkinie, czyli na druga osobe w
panstwie. Nieoficjalna – ze to degradacja. Sejm zbierze sie do wyborow
jeszcze dwa razy, bedzie obradowal zaledwie przez cztery dni. Witek ma te
kadencje doprowadzic do szczesliwego konca.
Witek przez dlugi czas byla poslanka PiS z drugiego szeregu. Kiedy Beata
Szydlo zostala szefowa rzadu, pociagnela ja za soba. Witek zostala szefowa
gabinetu i rzeczniczka rzadu. Przez krotki czas byla tez rzeczniczka
partii. Po zmianie premiera na Mateusza Morawieckiego Witek przez krotki
czas pracowala i z nim. W tej kadencji tylko piec razy zabierala glos z
mownicy sejmowej.
Zapatrzona w prezesa Kaczynskiego
W mediach wspominala, ze zawsze chciala byc nauczycielka. Skonczyla
historie na Uniwersytecie Wroclawskim, a w partii przez wiele lat zajmowala
sie wlasnie oswiata. Zanim trafila do polityki, od poczatku lat 90. uczyla
w szkole podstawowej historii i wychowania obywatelskiego. Wspoltworzyla
oswiatowa „Solidarnosc” w Jaworze, w miejscu swojego urodzenia. Przez kilka
lat byla dyrektorka.
Do PiS zglosila sie, kiedy Jaroslaw Kaczynski tworzyl partie – w 2001 r.
Wystartowala w wyborach, ale nie dostala sie do Sejmu. Udalo sie w 2005 r.
(z okregu legnickiego). Od tego czasu nieprzerwanie jest poslanka. Nie
dyskutuje z prezesem. Kiedy tylko moze, to go chwali: „To jest szef partii,
strateg, konstruktor sukcesu Andrzeja Dudy. Jest demiurgiem, patronem i
jest najwazniejszy w PiS, bez niego PiS by nie bylo”.
Byc moze razem z Witek do Sejmu przeniesie sie szefowa jej gabinetu
politycznego w MSWiA Natalia Grzadziel. 33-latka – nazywana w PiS
makijazystka prezesa – najpierw razem z Witek awansowala do KPRM, a potem
zostala szefowa jej gabinetu w ministerstwie.
Bala sie latac
W 2012 r. tabloidy wypomnialy jej, ze razem z dwojka poslow przejechala 460
km na posiedzenie Sejmu taksowka, za co zaplacila Kancelaria Sejmu. Tak
tlumaczyla te podroz: „Pociag sie zepsul, nie bylo nawet miejsc siedzacych.
Nikt sie nami nie zainteresowal. Wzielismy wiec taksowke i przyjechalismy”.
Jeden z tabloidow okrzyknal ja „hrabianka”, bo chciala dla siebie calego
przedzialu. Chodzilo o to, ze na posiedzeniu komisji regulaminowej w
imieniu poslow dojezdzajacych wagonami sypialnymi zapytala, jakie sa zasady
rezerwacji biletow z puli poselskiej.
Wiele lat temu opowiadala „Gazecie Wyborczej”, ze po katastrofie
smolenskiej przestala latac na dwa lata. Teraz juz wsiada do samolotow, ale
zapewne nauczona doswiadczeniem Marka Kuchcinskiego nie bedzie przywileju
latania na koszt panstwa naduzywac.
Anna DABROWSKA

I rym,cym, cym -to znowu Tym!
Z L O
Likwidacja jednego szpitala dziennie jest ambitnym planem rzadu. Podobno ma
ich zniknac 150.
Polska rzadza ludzie zli. Rozmyslnie uzylem tego ostatniego slowa, jednego
z podstawowych pojec etycznych. Moglem napisac, ze rzadzi na przyklad mafia
albo gang. Oszusci albo zlodzieje publicznych pieniedzy. Bezkarni
niszczyciele prawa, edukacji, mediow, armii, ochrony zdrowia i srodowiska”
Wlasciwie wystarczylyby tu dwa slowa – wolnosci i demokracji. Zdecydowalem
sie jednak na ludzi zlych, bo mieszcza w sobie to, co powyzej i jeszcze
tysiac innych kwestii od B do Z, czyli od brudu do zarazy. A propos
Kosciola. Pomaga zlotej wladzy, jak moze, i w brawurowych slinotokach
udowadnia, ze Chrystus jednak nie mial racji. Ma ja natomiast abp
Jedraszewski, jeden z wodzow instytucji moralnie czystej niczym lza. W
dodatku brutalnie przesladowanej przez, jak sie wyrazil, agresywna teczowa
zaraze, ktora chce opanowac polskie serca, dusze i umysly. Nikczemne slowa
krakowskiego metropolity padly w kazaniu podczas uroczystej mszy w Bazylice
Mariackiej w 75. rocznice powstania warszawskiego – przed oltarzem Wita
Stwosza (Niemca zreszta, zmarl w Norymberdze). Zgromadzeni bili gromkie
brawa. Nikt nie krzyknal „hanba!”, nikt nie wyszedl. Nikt nie poczul
zagrozenia faszystowska retoryka.
Polska rzadza ludzie zli. Ministerstwo Zdrowia postanowilo pokazac
pacjentom, jak bardzo o nich dba. Z tradycyjnie pustej kasy wysuplalo
milion zlotych na kampanie edukacyjna promujaca zdrowie i profilaktyke
nowotworow dla” TV Trwam z archipelagu inwestycji o. Rydzyka. Telewizja ta
powinna zmienic nazwe na Ledwo Trwam – ma 0,36 proc. ogladalnosci.
Wyjatkowo udana inwestycja u bardzo zlego faceta. Tego samego dnia w
szpitalu w Chorzowie zamknieto oddzial dla dzieci chorych na raka. Mimo
swietnej aparatury byl nie do utrzymania. Zabraklo lekarzy. Likwidacja
jednego szpitala dziennie jest zreszta ambitnym planem rzadu. Podobno ma
ich zniknac 150. A srednia dlugosc zycia w Polsce spadla po raz pierwszy od
wielu lat – o poltora miesiaca.
Liderem listy zlych ludzi w Polsce jest oczywiscie Jego Nowogrodzkosc. To
on, wraz ze Zbigniewem Ziobra, powoli, ale z sukcesami kontynuuje demontaz
wymiaru sprawiedliwosci. Pomaga im, jak umie, kancelista z piorem w randze
prezydenta. Utworzyli juz „wlasciwa izbe” Sadu Najwyzszego, by mogli w niej
zasiasc politycy PiS. Pare dni temu ustalono, ze wlasnie oni beda decydowac
o waznosci lub niewaznosci najblizszych wyborow. To jest taka izba
asekuracyjna, gdyby PiS powinela sie noga, co jednak nawet teoretycznie
jest niemozliwe.
Listy poparcia dla czlonkow neoKRS wciaz pozostaja tajne, choc Naczelny Sad
Administracyjny ostatecznym wyrokiem nakazal Sejmowi ich publikacje.
Ciekawe, czy te listy w ogole istnieja. Sprawe skomentowal pewien znany
prawnik z Krakowa, ktory powiedzial, ze sedziowie nie sa nieomylni. Mam
wrazenie, ze w tym momencie prawa czlowieka przestaly u nas obowiazywac.
Polska oglosila swoja upadlosc. Krystaliczne zlo stalo sie cialem.
Oczywiscie jezdza tramwaje, sklepy sa otwarte, ludzie chodza do pracy i
wszystkie pociagi PKP opozniaja sie z tym samym wdziekiem. Codziennie latal
tez do Rzeszowa i z powrotem Marek Kuchcinski. Cztery miliony rocznie
kosztowalo nas to jego hobby. Byly minister spraw wewnetrznych Joachim
Brudzinski zwrocil sie z groteskowym apelem, by marszalek za to przeprosil.
Przeprosil? Za brak wspomnianej na poczatku moralnej etyki? Przeciez i tak,
jesli przeprosi, to sklamie. Jak wy wszyscy w tym Prawie i Sprawiedliwosci.
A na pytanie przyszlych pokolen, czy w Polsce nie bylo w 2019 r. zadnej
opozycji, odpowiadam juz dzis. Byla.
Stanislaw TYM

KACIK KAPITANA SMERFA
Witaj Gargamelu
Poniewaz zyje juz troche lat wiec dosc skutecznie uodpornilem sie na rozne
cuda, co to robia za newsy w mediach. Czy to wycieczki rodzinne marszalka
sejmu czy wyjazdy w 3 radiowozy do przymiaru sukienki. Ale wciaz mnie
trafia na bezczelnosc niektorych sytuacji. Gdy PiS oglosil ze kupuje f-35,
a tak naprawde niesmialo zadal pytanie czy DRODZY (I to doslownie)
Amerykanie sprzedali by nam takie samoloty, to Kuba w 3ce PR zadal pytanie
czy to dobrze czy zle ? Co ciekawe zglosilo sie kilku wojakow najczesciej w
stanie spoczynku I szczegolnie wypowiedzi jednego zapadly mi w pamieci.
Zolnierz moze nie miec komputerow satelitow lub innych bajerow I nadal
bedzie grozny, ale gdy zolnierzowi nie da sie butow, to z wojaczki nic nie
bedzie. A ponoc naszemu wojsku brakuje wlasnie takich elementow, Kupujemy
za miliardy rakiety I samoloty (ale bez czesci zapasowych I servisu) ale w
jednostkach, wojsku brakuje rzeczy naprawde podstawowych. Za to generalow
mamy tylu, ze cala Europe mozna by obdzielic, choc watpie czy ktokolwiek
ich zechce. Reformy sa potrzebne ale najbardziej to brakuje tam gospoarza z
prawdziwego zdarzenia. Dzieki potyczce slownej z ktoryms chengiem, wrocilem
do modelowania aby samemu moc popatrzec jak sie ma leo do twardego. Potem
poszlo z gorki. W kazdym razie jesli B1 kosztuje polowe tego co rosomak, to
gdzies tu jest jakis szwindel. Ostatnio znalazlem historie brazylijskiego
czolgu o parametrach porownywalnych do Abramsa. W Polsce miedzywojennej
szybko odkupilibysmy projekt I robili te czolgi uniezalezniajac sie od
wszystkich, skoro ich cena to bylo pol ceny twardego. No, ale rozumiem ze w
cenie twardego sa lapowki dla politykow podpisujacych kontrakty, wiec
dlatego cena jest jaka jest. Wlasnie rozgorzala dyskusja czy remontowac
t-72jki czy dalej udawac ze to sa czolgi I skrzetnie zapominac, ze one nie
sa w stanie z bazy wyjechac. Jak sie cos ma, to sie to utrzymuje w
gotowosci nie tylko do defilady ale I na godzine W. No chyba, ze ma sie to
w D I liczy tylko na apanaze, jakie daje rzadzenie krajem nad wisla. Az
dziw, ze my te 100lat niepodleglosci mamy na liczniku ( no ciekawe czemu
nie odliczaja czasow GG kiedy bylismy zajeci przez IIIRzesze, chyba ze
uznac ze rzad w Londynie byl namiastka wolnosci. Sily zbrojne byly, nawet
prywatne wiezienie dla nieposlusznych wzgledem wodza. To moze dlatego?
Smerf KAPITAN

Ze skarbnicy historii
HONOR WARSZAWY i PARYZA
Kiedy w Warszawie w sierpniu, Anno Domini 1944, rozpoczynal sie dziesiaty
dzien powstania, w Paryzu, okupowanym przez niemiecki garnizon gen.
Dietricha von Choltitza zastrajkowali kolejarze, paralizujac calkowicie
komunikacje w wezle paryskim. 14 sierpnia do strajku przylaczyla sie
policja, podlegla kolaborujacemu z Niemcami rzadowi w Vichy. Zajeto gmach
Prefektury Paryza i aresztowano wyzszych funkcjonariuszy policji.
Tego dnia, na rozkaz plk. H.G.Rol-Tanguya, komunisty, wojskowego dowodcy
powstania, polaczone oddzialy Francuskich Sil Wewnetrznych /FFI/ odciely
wszystkie drogi wiodace do miasta. Byla to swoista uwertura do powstania,
ktore wybuchlo 19 sierpnia.
Ten dzien rozpoczal sie, jak kazdy inny. Piekne slonce powoli wstawalo nad
Paryzem. Paryzanie byli przekonani, ze wkrotce zostana wyzwoleni przez
nacierajace z zachodu wojska sprzymierzone.
W odezwie do mieszkancow stolicy Francji pisano m.in. …”Walka trwa i
bedzie kontynuowana do momentu przepedzenia wroga z regionu paryskiego.
Wszyscy mieszkancy powinni wszelkimi sposobami utrudniac wrogowi poruszanie
sie po miescie. Scinajcie drzewa, kopcie rowy przeciwczolgowe, wznoscie
barykady. Aliantow powita zwycieski lud Paryza!”
W ten sierpniowy poranek rozpoczal sie tez w Paryzu 1503 dzien okupacji.
A w Warszawie, tego dnia, grupa bojowa gen. Hansa Reinhardta przystepuje do
generalnego natarcia na Stare Miasto.
W tym samym czasie sily bojowe gen. Guntera Rohra zaatakowaly teren
Politechniki, zmuszajac zdziesiatkowane oddzialy powstancze do wycofania
sie.
W powstanczym „Kurierze Stolecznym” mozna bylo miedzy innymi przeczytac:
„/”/ Na zgliszczach Warszawy rodzi sie nowe zycie. Ginie stary styl, stare
bledy, stare nawyki. Ci, co zostana beda inni. Plona w tej chwili tytuly
gospodarcze i materialne. Gina przywileje. Ginie cala skala rozpietosci i
niesprawiedliwosci spolecznych /”/ Bedziemy inni, bo dzis wszyscy jednakowo
cierpia i walcza. Wszyscy skladaja ofiary, wszyscy gloduja /”/ Oto owoce
dramatu.”
Dobiegaja konca przygotowania do szturmu na gmach PASTY. Nazajutrz, 20
sierpnia o godz.15.00 na szczycie gmachu pojawila sie bialo-czerwona flaga.
W Paryzu, 20 sierpnia dzieki mediacji konsula szwedzkiego Raoula
Nordlinga, obie walczace strony wyrazily zgode na zawieszenie broni, ktore
mialo umozliwic ewakuacje sil niemieckich. Ale uklad zostal zerwany za
sprawa plk. H.G. Rol-Tanguya, ktory nie chcial spokojnie przygladac sie
wymarszowi nieprzyjaciela. Po 6 dniach potyczek powstancy opanowuja miasto.
Tego dnia do Paryza weszli tez zolnierze frontowi z 2 dywizji pancernej,
dowodzonej przez gen. Ph. Fr.Leclerca.
Niemal od samego poczatku powstania panowala powszechna opinia, ze „Paryz
nie jest i nie bedzie druga Warszawa”. Kilka dni wczesniej Adolf Hitler
podyktowal gen. Alfredowi Jodlowi rozkaz, ktory zobowiazywal gen. D. von
Choltitza do obrocenia Paryza „w morze ruin”. Tak stolica Francji miala
podzielic apokaliptyczny los Warszawy.
Dietrich von Choltitz odmowil jednak wykonania tego rozkazu, nie chcac
ponosic tak wielkiej odpowiedzialnosci przed historia, choc wczesniej, bez
skrupulow wydawal rozkazy o bombardowaniu Rotterdamu i Sewastopola. Jak
wiemy , jego warszawski odpowiednik, „kolega po fachu”, nie mial podobnych
obiekcji. Pod koniec walk w Paryzu mial von Choltitz podobno do dyspozycji
4 czolgi, 17 samochodow pancernych i batalion o sile 300 zolnierzy, o
nieznanym stopniu zdyscyplinowania. Warto w tym miejscu przytoczyc tez
fragment pamietnika generala: „”” moze to sie wydawac dziwne, ale nie
stracilismy ani jednego czolgu, zaden z moich waznych punktow oporu nie
zostal groznie zaatakowany”.
Bilans strat francuskich: 584 zabitych i 2.000 rannych mieszkancow Paryza.
W dniu, w ktorym gen. D. von Choltitz w obecnosci plk. H. G.Rol- Tanguya i
gen. Ph. Fr.Leclerca podpisywal akt bezwarunkowej kapitulacji niemieckiego
garnizonu w Paryzu, w Warszawie nieprzerwanie trwaly ciezkie zmagania o
Stare Miasto. Podjeto decyzje o ewakuacji czlonkow Komendy Glownej AK i
kierownictwa cywilnego do nowej siedziby, w gmachu PKO przy ul. Jasnej.
Tego dnia w Londynie, na lamach organu Stronnictwa Narodowosciowego „Mysl
Polska” pisano m.in.: „/”/ Powstanie wywolane w czasie nie zwiazanym z
sytuacja miedzynarodowa, bez zapewnienia pomocy stalo sie tylko jedna
jeszcze olbrzymia i wspaniala, ale niezwykle krwawa i nadmiernie kosztowna
demonstracja polskiego dazenia do odzyskania pelnej niepodleglosci ” „”
Myslimy z zalem o potwornym rozmiarze strat i o dysproporcji, jaka stac
moze miedzy tymi stratami a politycznym zdyskontowaniem powstania
warszawskiego”.
Charyzmatyczny przywodca i nadzieja Francuzow w latach wojny i po jej
zakonczeniu, general Charles de Gaulle, zanotowal w swoich ” Pamietnikach
wojennych” taki oto krotki komentarz: /”/ Wynik walk w Paryzu jest nad
wyraz pomyslny. Nasze wojska odniosly calkowite zwyciestwo. Przy tym miasto
wcale nie zostalo zniszczone i ludnosc nie poniosla strat, jakich mozna sie
bylo obawiac”.
Nazajutrz po kapitulacji Niemcow, na Polach Elizejskich, wypelnionych
niezliczonymi rzeszami paryzan odbyla sie zwycieska defilada przed
generalami Ch. de Gaullem i Ph. Fr.Lecrec’em.
Wczesniej wyzwoliciel Paryza gen. Ph. Fr. Leclerc otrzymal niezwykly rozkaz
od amerykanskiego generala H. Gerowa, swiadczacy o specyficznej atmosferze
panujacej w szeregach aliantow wyzwalajacych w 1944 roku Francje.
/”/ Dzialajac pod moim bezposrednim dowodztwem nie powinien Pan przyjmowac
innych rozkazow pochodzacych z innych zrodel. O ile mi wiadomo otrzymal Pan
od generala de Gaulle’a polecenie, aby panskie wojska wziely udzial w
defiladzie dzis po poludniu o godz.14.00. Tego rozkazu Pan nie wykona /”/
Wojska znajdujace sie pod panskimi rozkazami nie wezma udzialu w defiladzie
ani dzis po poludniu ani w zadnym innym terminie, chyba, ze na rozkaz
podpisany przeze mnie osobiscie”.
Chyba tylko ten jeden amerykanski general wyobrazal sobie, ze w wyzwolonym
Paryzu na Polach Elizejskich nie pojawia sie jego wyzwoliciele – zolnierze
francuscy.
Tak konczy sie opowiesc o dwoch miastach walczacych o honor.
Przed czterema wiekami Henryk IV Nawarski wypowiedzial klasyczna juz dzis
sentencje: „Paryz wart jest mszy”.
Tak, chcialoby sie dodac, szczegolnie w intencji jego mieszkancow, ktorzy w
decydujacych dla miasta chwilach dziejowych, w czerwcu 1940 i sierpniu 1944
roku, dawali dowody racjonalistycznego myslenia i rozsadnego postepowania.
Tu nad Wisla bywalo z reguly nieco inaczej. Honor byl zawsze w najwyzszej
cenie – cenie zycia, ktora placilo zbyt czesto i zbyt wielu naszych rodakow.
Francuski dziennikarz Jean-Francois Steiner, w wydanej w polskim
przekladzie w 1984 roku, ksiazce „Warszawa 44-powstanie” przytacza
fragment listu jaki nasz poeta Cyprian Kamil Norwid wyslal w 1865 roku do
swojego przyjaciela M. Sokolowskiego:/”/ Powiedz ode mnie, komu chcesz, ze
fanfaron C/yprian/ N/orwid mowi, iz nic nie bedzie poczciwego w narodzie, w
ktorym energia jest 100, a inteligencja 3. Albowiem tam zawsze pierwsza
uprzedzi druga i wyskoczy, i zdradzi wszelki plan i uniemozebni go, i
bedzie tylko co kilkanascie lat rzez/sic/, rzez niewiniat jednego
pokolenia. I cala sprawa nie bedzie sprawa ogolu, ale sprawa zawsze jednego
pokolenia i bedzie zniszczenie i nicosc, tak bedzie!”.
Jak Paryz wart byl mszy, tak i ta symboliczna przestroga sprzed ponad 150
laty warta jest dzisiaj glebszej refleksji.
Wladyslaw SOBECKI

List z morza
KOLEJNA KAMPANIA I FANTASTYCZNY SUKCES
Druga strona medalu
Sprawy opisane kilka tygodni temu przez Michala sa zapewne prawda, ale
istnieje tez druga
strona medalu. Marynarze – zwlaszcza Ci „starej daty” czesto nie
dostosowuja sie do niektorych przepisow, nie traktuja ich powaznie. To
samo sie tyczy – niestety – kolegow z zaprzyjaznionego dzialu maszynowego
(choc i na pokladzie zdarzaja sie „kwiatki”). Dla nich wazne jest, zeby
robota byla zrobiona i silniki czy agregaty dzialaly. Kilka lat temu mamy
PSC w rumunskim porcie, a wczesniej w Varnie bylo brane paliwo w nocy.
Zaden z mechanikow nie mial wpisanych w tym czasie godzin pracy – paliwo
samo sie bralo? Rest Hours to byla tzw sztanca. Dostalismy deficiency. Moge
sie zalozyc, ze nikt managementu w maszynie sie nie przejal i dalej robili
po swojemu. Inny statek – nawalilo cos przy telegrafie, i mechanicy musieli
trzymac wachty w maszynie. 2 i 3 mechanik powiedzieli ze nie beda jechac
6/6, chief powiedzial ze nie bedzie mial wacht bo ostatnio trzymal je 20
lat temu i wrzucili na wachty… kadeta. Zreszta pozniej, jak juz
naprawiono telegral, to kadet (mieszkajacy w kabinie 4 mechanika) mial co 3
noc przelaczane alarmy na kabine. Na innym statku 2 i 3 mechanik pisali
sobie co noc nadgodziny miedzy 2330 a 0230 – bo wtedy mieli wiekszy zwrot
podatku z Niemiec za prace po nocach. Ale w koncu ktos sie dopatrzyl, ze co
noc ktos po 3h w maszynie pracuje i zrobil gownoburze w biurze.
Zmiana firmy przez Kapitana czy Chiefa z Maszyny powoduje, ze w ulamku
sekundy musi znac iles tam grubasnych manuali, biuletynow, cyrkularzy czy
przepisow obowiazujacych w nowej firmie – w koncu objal obowiazki i juz
jest za wszystko odpowiedzialny. A potem taki jeden pan z druga pania w
biurze pisza, ze taka lista zle wypelniona, ze cos tam nie podeslane, ze z
jakis obowiazkow ten czy inny pan sie nie wywiazal.
Kazdy plywajacy takich przykladow moze namnozyc. Zgadzam sie, ze tej
biurokracji na statkach jest coraz wiecej i ze nie wplywa to dobrze na
nasza prace. Zgadzam sie, ze coraz czesciej armatorzy uwazaja ze Safety
Manning to jest to co powinno byc na statku i nie chca dac dodatkowych par
rak do pracy. Ale nie dajmy sie zwariowac – ja nie zdejme marynarzy z
nocnych wacht tylko po to, zeby pomalowac kilka metrow kwadratowych
wiecej. Na moim statku polowa regularnego czasu pracy wszystkich marynarzy
jest poswiecona na wachty, prace w nadbudowce (brak stewarda) i opieke nad
ladunkiem (reefery). I wysylam ta informacje z kazdego statku, proszac o
dodatkowe pary rak bo nie ma kim robic maintenance’u.
DO KUBY: zrobcie kampanie na temat ILOSCI ZALOG na statkach. wyniki Was
zaskocza – ponad 90% odpowie ze zalogi za zbyt male do aktualnych potrzeb.
wymuscie w jakis sposob na armatorach przede wszystkim by zwiekszyc
liczebnosc zalog. Safety Manning ma byc tylko po to, zeby przeplynac z
portu A do portu B. Nie uwzglednia on wymagan maintenance’u, awarii,
wymagan linii na ktorej statek jest (czestotliwosc portow, manewrow,
ladunku, dodatkowych prac wykonywanych przez zaloge etc). Dokladanie
dodatkowych obowiazkow kapitanom czy chiefom (pokaldowym i maszynowym) w
postaci grubasnych manuali, biuletynow, cyrkularzy i checklist na pewno
nie doprowadzi do tego, ze bedzie bezpieczniej.
Egon OLSEN

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
( Czyli kronika popkulturalna Kuby Wojewodzkiego)
* To bylo wydarzenie rodzinne wysokich lotow. Okazalo sie znienacka, ze
marszalek Marek Kuchcinski latal sobie z rodzina rzadowymi samolotami bez
ograniczen. Zadajmy zatem pytanie: Ktore panstwo ma najtansze polaczenia
lotnicze? Panstwo Kuchcinscy.
* Zaraz po odlotowym marszalku naglowki medialnych doniesien opanowal Kamil
Durczok, ktory wykrecil rekordowy wynik na autostradzie. 2,6 promila przed
godzina 13. Kamil deklarowal ostatnio, ze nie pije. Strach pomyslec, ile by
mial promili, gdyby nie byl abstynentem.
* Przed nami kolejna pozegnalna walka Tomasza Adamka. Powodem jest chec
zarobienia na nowego mercedesa. Oby tylko samochod nie okazal sie mocno
bity. Jak przyszly wlasciciel.
* Superstacja pozbyla sie wszystkich myslacych dziennikarzy, a na jej czele
stanal byly redaktor naczelny „Faktu” Grzegorz Jankowski. Jankowski, obok
wynalazcy Pudelka Michala Branskiego, to ojciec chrzestny hejtu w mediach.
Dla niektorych nienawisc to nie uczucie. To sposob na zycie.
* Szok i niedowierzanie. Artysta Smolasty rozstal sie z piosenkarka
Honorata Skarbek. Dowodem na rozbrat pary jest to, iz Skarbek przestala go
obserwowac na Instagramie. Romantycznie. Romeo i Julia tez w jakims sensie
przestali sie obserwowac.
* Monika Miller, wnuczka premiera Leszka Millera, wystapi w najnowszej
edycji „Tanca z gwiazdami”. Nagroda w programie jest krysztalowa kula.
Narzedzie, z ktorego dziadek wrozy swoja kariere.
* Romuald Lipko wypowiedzial sie o Krzysztofie Cugowskim: „Nie pojednalismy
sie i nie pojednamy nigdy”. Stanowczo i serio. Panowie z Budki Suflera.
Pamietajcie. Kluczem do serca fanek jest smiech. No chyba ze smieja sie z
waszego wygladu.
* Wielka strata dla show-biznesu. Premier Kazimierz Marcinkiewicz
postanowil zakonczyc kariere celebryty i wycofac sie z zycia publicznego.
Wszystko, jak sam mowi, przez zone stalkerke. Stalking i malzenstwo cos
laczy. Element nieopuszczania az do smierci.
* Artysta sceniczny Michal Wisniewski odwolal swoj koncert w (uwaga!)
Lodygowicach. Powodem miala byc nieprzewidywalna pogoda. Jak widac globalne
ocieplenie moze miec i przyjemne skutki.
* Szymon Majewski udzielil wywiadu i sie zaczelo. Z wszystkich mediow
moglismy sie dowiedziec, ze satyryk walczy z depresja. On co prawda uzywal
czasu przeszlego, ale co tam. Nie ma dzis wiekszego nieszczescia dla
dziennikarzy niz czyjas nieaktualna tragedia.
* Aleksandra Szwed, Jerzy Mielewski i Lukasz Jurkowski to prowadzacy,
ktorzy pojawia sie w programie Polsatu „Ninja Warrior”. Uczestnicy maja w
nim pokonac niekonczacy sie tor przeszkod. Ninja dzialali w Japonii od
okresu Kamakura do okresu Edo. Z przerwami na bloki reklamowe.
* Niedawno Tymon Tymanski poinformowal publicznie malzonke, ze zyja w
otwartym zwiazku, a teraz okazalo sie to prawda. Malzonka Tymona pokazala
swiatu swego nowego kawalera. Coz, malzenstwo mozna uznac za skonsumowane
nawet wtedy, gdy ktos podjada z boku.
* Dawid Ogrodnik, Robert Wieckiewicz i Rafal Zawierucha wystapia w komedii
kryminalnej pt. „Najmro”. Opowiada ona o Zdzislawie Najmrodzkim, ktory
uciekal milicji az 29 razy. Dzis wolalbym komedie o ministrze Zielinskim,
ktorego kariera sypie sie jak konfetti z helikoptera.
* Podobno Piotr Adamczyk sie ozenil. Podobno jego wybranka jest o 19 lat
mlodsza Karolina Szymczak. Podobno wszystko odbylo sie w tajemnicy.
Niektore malzenstwa sa jak pieniadze z komunii. Podobno istnieja.
* Katarzyna Werner, dziennikarka TVN24, planuje porzucic prace w stacji i
otworzyc z mezem hotel na Zanzibarze. Gratuluje. Po pazdziernikowych
wyborach takich pomyslow moze byc wiecej. Tym bez hoteli wladza tez zapewni
stosowny pobyt czasowy.
Kuba WOJEWODZKI
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *