Dzien dobry – tu Polska – sobota, 10 listopada 2018

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 297 (4989) 10 listopada 2018 r.
W E E K E N D

„RADOSC Z ODZYSKANEGO SMIETNIKA”
-pisarz Juliusz Kaden Bandrowski o obchodach odzyskania Niepodleglosci.
-Czytalem i zapamietalem, a co roku rzeczywistosc nie pozwala mi
zapomniec-Wasz:
Gargamel Entuzjasta

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargmela wynosi 3.732,46 zl (trzy
tysiace trzysta dwa zl czterdziesci szesc gr). Wplaty w ostatnim tygodniu
to 1300 zl, a zbieramy na definitywne rozliczenie sie z klinika w
Brukseli za transplantacje watroby 10 letniego Kuby, ktory w czwartek,
na wizycie kontrolnej zaskoczyl tamtejszych lekarzy bardzo dobrymi wynikami
i kolejna wizyte ma dopiero w lipcu 2019 r. Teraz moze ze spokojem cieszyc
sie zblizajaca sie gwiazdka.
Pozdrawiam:
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow
Gargamel: a propos zblizajacej sie gwiazdki. Od Wujkow Marynarzy, prezent
Kuba juz dostal- najpiekniejszy, bo…zycie .Ech, Kochani-warto bylo!

Flying Wave- Latajaca Fala
CZYTELNICY DO BOJU!
Ogloszona w gazetce kolejna aukcja, tym razem „gwiazdkowa”, obrazu
jachtu „Latajaca Fala” namalowanego przez kpt. Ryszarda Kucika na mapie
nawigacyjnej, przyniosla zaskakujaca reakcje. Cena wyjsciowa byla 100 euro,
a tu”
Stajemy do boju o kolejny piekny obraz kpt Kucika.
Dajemy 200 euro
C/E HAFNIA ASIA
Mam jednakowoz nadzieje, ze ten „boj” dopiero sie zaczyna, a walecznosci
Czytelnikom nie zabraknie…
—–
„Latajaca Fala”- 200 euro po raz drugi:
KTO DA WIECEJ?

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7838 PLN Euro: 4.2901 PLN Frank szw.: 3.7535 PLN Funt:
4.9221 PLN Gielda 9.11.2018 r. godz. 17.00 WiG 56924.39 (-1.27%)
WiG30 2530.73 (-1.53%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.71 PLN Euro: 4.21 PLN
Funt: 4.82 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.67 PLN
Euro: 4.18 PLN Funt: 4.85 PLN

Pogoda w kraju
Na razie gesta mgla i duze zachmurzenie , ale pojawia sie przejasnienia.
Temperatura maksymalnie 15 stopni C.

Juz jutro – 100 rocznica i Marsz Niepodleglosci. Bedzie powtorka?
MY CHCEMY BOGA
My chcemy Boga! Wzniosle slowa,
Moglyby swiadczyc o jednosci,
Lecz Polska nie jest dzis gotowa

Czcic razem Dzien Niepodleglosci.
Bog za poboznosc chcial Polakom,
Dziekowac, schodzac z piedestalu,
Nagle uslyszal: Smierc lewakom!

Jebac uchodzcow! Bic pedalow!
My chcemy Boga, panno swieta.
O, uslysz naszych wolan glos”
A byle cpun po kilku skretach,
Wyzywa, lzy, zadaje cios.

My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodzicow, dziatek snach”
Ty siadaj, Kulson, bo wpier”
Polska f�zr Polen! Reszta w piach!

My chcemy Boga w naszym kraju”
Rozmowa w marszu bedzie trudna.
Wrzeszcza pijani lub na haju:
Europa biala lub bezludna!

Cena za wolnosc jest wysoka.
Zobaczcie tylko, ilu z nas
O nowy modli sie holokaust!
Sieg Heil! – znow gloszac czystosc ras.

My chcemy Boga! Milcz, bluznierco!
Bog nie wytrzymal, zmarszczyl brew.
Patriotyzm obcy waszym sercom!
Dziwnie falszywie brzmi wasz spiew.

Skad nagle macie tylu wrogow?
Musze milczenie w koncu przerwac.
Zamiast mnie sluchac, sluzyc Bogu,
Rzad dusz sprawuja rozne scierwa.

Hanba! Dzis rasizm budzi sprzeciw!
Na faszyzm nie ma przyzwolenia!
Czy sa w was jeszcze Boze dzieci?
Milosc blizniego bez znaczenia?

Tak was uczylem? Wszystko na nic!
Spiewacie, zyjac ponad stan:
My chcemy Boga, my poddani”
On naszym krolem, on nasz Pan!

Co za obluda! Zwykle zule!
Czy moj dekalog jest wam znany?
Nie chce byc dluzej waszym krolem.
I nie chce takich miec poddanych!

Quo vadis, Polsko? Bylas wzorem,
Teraz sie stajesz byle jaka.
Nie idz ta droga. Zawroc w pore.
Bog sie zasmucil. I zaplakal.
———————-
Wojciech DABROWSK

Rzad dogadal sie z narodowcami
BEDZIE WSPOLNY MARSZ NIEPODLEGLOSCI
Jest porozumienie Stowarzyszenia Marsz Niepodleglosci ze strona rzadowa w
sprawie wspolnego Marszu na setna rocznice odzyskania niepodleglosci.
Informacje potwierdza Ministerstwo Obrony Narodowej.
„Strona rzadowa i Stowarzyszenie „Marsz Niepodleglosci” porozumialy sie, by
godnie swietowac Dzien Niepodleglosci! Skonczylo sie spotkanie w KPRM.
Wygrala Polska. 11 listopada odbedzie sie wielki, wspolnotowy marsz, ktory
uczci setna rocznice odzyskania Niepodleglosci!”- poinformowal na Twitterze
szef Kancelarii Premiera Michal Dworczyk.
O porozumieniu w sprawie wspolnej imprezy napisal tez na Twitterze Robert
Bakiewicz, prezes stowarzyszenia Marsz Niepodleglosci.
„Spotykamy sie o godz. 14.00 na Rondzie Dmowskiego. O godz. 15.00 po
przemowieniu Andrzeja Dudy wymarsz w strone Stadionu Narodowego” – glosi
komunikat.
11 listopada br. (niedziela) o godz. 15.00 rozpocznie sie wspolny
Bialo-Czerwony Marsz pod haslem „Dla Ciebie Polsko”, organizowany pod
patronatem narodowym Prezydenta RP Andrzeja Dudy z okazji 100. rocznicy
odzyskania przez Polske niepodleglosci. „Zapraszamy wszystkich, by wspolnie
i uroczyscie oddac hold naszym przodkom, patriotom, zolnierzom, ktorzy
poswiecili zycie, by Polska byla Niepodlegla” – czytamy w oficjalnym
komunikacie na stronie rzadowej.
O porozumieniu napisal takze wiceprezes stowarzyszenia Marsz
Niepodleglosci, czlonek Zarzadu Glownego Ruchu Narodowego, Witold
Tumanowicz: „Wyjatkowa swiateczna formula swietowania stulecia
niepodleglosci wymaga bysmy powstrzymali spory polityczne przynajmniej do
12 listopada. Spotykamy sie o 14 na rondzie Dmowskiego! Idziemy we wspolnym
Marszu kierowanym wspolnie przez Straz Marszu i Zandarmerie.
#BogHonorOjczyzna”.
Poczatkowo marsz rzadowy mial ruszyc o 15 z Ronda Dmowskiego. Marsz
organizowany przez narodowcow zaplanowany byl godzine wczesniej. Trwaly
jednak negocjacje miedzy organizatorami obu imprez.
W srode prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz zakazala organizacji
Marszu Prezydent wymienila kilka powodow, dla ktorych wydala zakaz, to m.in.
policjanci na zwolnieniach L4, bezpieczenstwo mieszkancow stolicy, a takze
fakt, ze przez rok nie sporzadzono aktu oskarzenia wobec uczestnikow
zeszlorocznego Marszu Niepodleglosci, ktorzy niesli rasistowskie hasa i
nawolywali do przemocy.
Po tej decyzji Andrzej Duda i Mateusz Morawiecki ustalili, ze 11 listopada
w Warszawie zostanie zorganizowany „wspolny bialo-czerwony marsz”.
———————————————————-
Gargamel: nie zebym sie napalal, ale to, ze rzad dogadal sie z narodowcami,
wcale nie oznacza, ze Marsz bedzie spokojny, bo- jak znam zycie- narodowcy
nie wytrzymaja, wymkna sie spod kontroli swoich szefow- sygnatariuszy
porozumienia i dojdzie do lomotu. Wszak swoj przyjazd do Warszawy i
uczestnictwo w planowanych rozrobach zapowiedzialy cale watahy
faszystowskie z zagranicy i od kilku dni Agencja Bezpieczenstwa
Wewnetrznego miala pelne rece roboty z ustalaniem kto sie do nas wybiera i
w jakiej „sile”. Ten trud i koszty milych naszym narodowcom gosci nie moze
pojsc na marne. W kazdym razie rezerwuje sobie czas na jutrzejsze
popoludnie by wpijac wzrok w ekran telewizora. Obym sie zawiodl!
——————————————
Suplement:
Dzis w Warszawie uroczyste odsloniecie 6- metrowego (wyzszego niz
stojacego obok Pilsudskiego) pomnika Lecha Kaczynskiego.
Bylem w Phenianie i widzialem: wypisz, wymaluj Kim Ir Sen. Jak zywy!
Bedzie po latach co obalac…

I rym cym, cym- to znowu Tym
PROBA WODY
Na ulicy Ksiazecej w Warszawie wpadlem na Jana Himilsbacha. – Czy ty wiesz
– zaczal – ze jeden nasz sportowiec pojechal gdzies z reprezentacja i tam
mlotem, a moze dyskiem tak przyrabal, ze zajal jedenaste miejsce? Zasmialem
sie: – Jasiu, przyrabal? Jedenaste? Co to za sukces? – Zaden – odpowiedzial
– ale napic sie mozemy. Poza tym jutro koncze piec dych. Masz, zobacz. I
wyciagnal dowod osobisty z wpisana data urodzenia: 31 listopada 1931 r.
Przypomnialem sobie to spotkanie, bo w kalendarzu sejmowym na 2018 r.,
wydanym przez marszalka Kuchcinskiego i jego kancelarie, tez jest 31
listopada, ale za to grudzien konczy sie na 30. Nie ma sylwestra. Moze
bedzie na Trzech Kroli, a Objawienie Panskie przeniesie sie na Wielkanoc.
Pod panowaniem PiS nawet stulecie niepodleglosci da sie obchodzic co dzien
przez kilka lat. Co to za fatyga wpasc w poludnie na pl. Pilsudskiego (moze
zmienia nazwe), odspiewac pierwsza zwrotke i z panem Andrzejem przelamac
sie konstytucja?
Jedno jest pewne. Po wyborach samorzadowych z matematycznych obliczen
wykluwa sie wniosek, ze partia Kaczynskiego i jej przystawki dostali
lupnia, jakiego sie nie spodziewali. Chociaz” Zajrzalem na chwile do TVP
Info, ciekaw komentarza ludzi Kurskiego. O zadnym lupniu nie bylo mowy,
panowal raczej ostrozny optymizm i przekonanie, ze PiS jest wciaz twarza
wiekszosci Polakow i bez watpienia moralnym zwyciezca tych zawodow.
Dlaczego? Bo glosowala na niego prowincja, a to ona jest sola tej ziemi i
esencja wiary. Co dalej robic z tak pieknie wywalczonym zwyciestwem? Moja
rada – kontynuowac. Niech prezes czesciej plecie duby smalone, ze dzieki
PiS osiagniemy poziom niemiecki, a nawet pokusimy sie o luksemburski. I ze
Polska prowadzi ofensywe gospodarcza na swiatowych rynkach. Na szczescie
swiatowe rynki nic o tym nie wiedza i to nam daje przewage. Kiedys beda
musialy polknac gorzka pigulke prawdy, ze sa slabsze.
Wielka szansa otwiera sie i przed premierem Morawieckim. Nic mu nie grozi,
zadne sprostowania w mediach. Przeciez to on przez cala kampanie
samorzadowa powtarzal, ze Polacy zbojkotowali wybory 4 czerwca, a po 1989
r. wszystko oddalismy w rece postkomunistow lub sprzedalismy Zachodowi za
bezdurno. Niech lze dalej, tylko smielej. Chocby tak: Solidarnosc zalozyl
przebrany za robotnika wnuczek Brezniewa. Polskich ksiezy i biskupow i tak
nie przeskoczy.
Proboszcz Chojnic Janusz Chyla naucza na przyklad, ze „czlowiek bez
odniesienia do Boga zostaje zredukowany do poziomu zwierzecia” i ze nie
mozna sie modlic nad jeziorem ani w lesie, tylko w kosciele. A ks. Marek
Dziewiecki, doktor psychologii, doradca Ministerstwa Edukacji ds.
Wychowania do Zycia w Rodzinie, oglasza podczas mszy: „Jesli nie wierzysz w
Boga, nie masz zadnych – nawet intelektualnych – mozliwosci, by wierzyc w
milosc, bo skad by sie wziela milosc”. Az trudno skomentowac te okrutne
wypowiedzi duchownych wspierajacego PiS Kosciola. Pani Zalewska po prostu
wstydu nie ma. Po takich slowach powinna swojego „eksperta” wylac na zbity
pysk, tymczasem wciaz mu placi.
Niektorzy nowo wybrani radni PiS z Podkarpacia, a zwlaszcza jeden z nich –
Jacek Kotula, maja juz program samorzadowy na cztery lata. Chca oglosic
wojewodztwo „strefa zycia”, wiec beda walczyc z „gender, eutanazja,
aborcja, in vitro, seksedukacja i generalnie demoralizacja dzieci”. Panowie
radni, jak sredniowiecze, to sredniowiecze. Przede wszystkim czarownice i
proba wody. Jesli utonie, znaczy, ze byla niewinna, a jesli plywa, to z
pomoca diabla, wiec palimy ja na stosie.
Stanislaw TYM

O czym tu pisac na paryskim bruku…
ROCZNICOWO
Powstale pod koniec 1918 r. panstwo nie przetrwalo nawet 21 lat. To tak,
jakby III Rzeczpospolita skonczyla sie w 2010 r.
Jakub Bojko, najwazniejszy obok Witosa polski polityk chlopski pierwszej
polowy XX w., przejezdzal 11 listopada 1918 r. przez Tarnow. Zapisal:
„Wojska wracaja do domow. Rabunek w okolicy i kraju”. Powtarzano pogloske,
na razie niepotwierdzona, ze w Rethondes podpisali Niemcy kapitulacyjny
rozejm z aliantami, zwany jeszcze eufemistycznie zawieszeniem broni. Nie
bylo jednak czasu, zeby sie cieszyc. „Obchod wolnosci – odnotowuje Bojko –
zapowiedziany na siedemnastego listopada, kazalem odwolac, bo co za
wesolosc, jak lud zabiera sie do kradziezy i mordow? A Rusini bija naszych,
a nasi… Boze! (…) Nadeszla wiesc, ze w Zabnie na jarmarku banda rzucila
sie na sklepy zydowskie i szalala. Byly i strzaly. Gospodarze i gospodynie
ciagnely po cudze dobro. Ot, katoliki”.
Fakt, ze tego samego dnia Rada Regencyjna przekazala Jozefowi Pilsudskiemu
naczelne dowodztwo nad tworzaca sie armia polska, przeszedl prawie bez
echa. Niemal kazdy dzien przynosil przeciez przelomowe wydarzenia. 6
listopada powstal w Lublinie Tymczasowy Rzad Ludowy Republiki Polskiej
Daszynskiego, 9 rozpoczelo sie rozbrajanie Niemcow w Warszawie, 10
zwolniony z twierdzy magdeburskiej przyjechal Pilsudski do stolicy… Gdyby
miano wtedy wybierac, lewica uznalaby za swieto Odrodzenia Rzeczypospolitej
6 listopada, prawica zapewne 15, kiedy endecja pokazala swoja sile,
organizujac potezna manifestacje przeciw lewicy (powtorzona 17 listopada).
Ostatecznie znacznie pozniej wykorzystali swary Pilsudczycy i postawili na
swoim. Nie to jest jednak tak wazne, jak dwa inne aspekty jubileuszu.
Pamietajmy otoz, iz w 1918 r. Polska powstala wylacznie dzieki tak
sprzyjajacym, ze wydawaloby sie wrecz nieprawdopodobnym, warunkom
politycznym. Jak pisze Norman Davies: „Swego poczecia nie zawdzieczala
nikomu, nawet samym Polakom, ktorzy – wyrozniajac sie w walkach toczonych
przez wszystkie scierajace sie ze soba armie – z koniecznosci zmierzali do
wzajemnej neutralizacji wlasnych sil politycznych”. Nastepujace pozniej
powstania wielkopolskie i slaskie, wojny z Ukraincami i bolszewikami,
napasc na Litwe byly decydujace dla ustalenia granic. Sama panstwowosc
wynikla z procesu, ktory – raz jeszcze Davies: „teolodzy mogliby nazwac
protogeneza. Stworzyla sie sama w prozni, jaka pozostala po upadku trzech
mocarstw rozbiorowych”. Listopadowa rocznica napelniac wiec moze radoscia,
ale nie duma narodowa, bo do niej akurat nie stwarza szczegolnych podstaw.
Z radoscia tez jednak nie nalezy przesadzac. Powstale pod koniec 1918 r.
panstwo nie przetrwalo przeciez nawet 21 lat. To tak, jakby III
Rzeczpospolita skonczyla sie w 2010 r. Juz po niecalych osmiu latach
wstrzasnal krajem kosztujacy kilkuset zabitych wojskowy zamach stanu. Potem
nastapila polaryzujaca spoleczenstwo ewolucja ku coraz bardziej
autorytarnym formom rzadow. Przez te 20 lat nie udalo sie nawiazac dobrych
stosunkow z ktorymkolwiek sasiadow, z wyjatkiem moze sztucznie dopietej do
granic polskich Lotwy. Pomimo niewatpliwych osiagniec nie jest to radosny
bilans. Zeby przykrych rzeczy nie pamietac, bo przeciez my Polacy wspaniali
jestesmy, spuscimy wiec na nie zaslone dymna marszow narodowych, akademii,
podnioslych przemowien i fajerwerkow z dodatkowym dniem wolnym wlacznie.
Nasiadowki, ordery i toasty!
Jakub Bojko tak opisuje uroczystosci pierwszej rocznicy odrodzenia Polski
(11 listopada 1919 r.): „Na 22 godzine, tj. na 10 wieczor, zapowiedziany
byl raut u naczelnika Pilsudskiego. Wiem, ze nie wszyscy wiedza co to za
zwierz ten raut, to musze opisac. Otoz raut to jest zebranie zaproszonych
gosci. Zbierze sie tego do tysiaca i wyzej. Zaczawszy od biskupow, rabinow,
jeneralow i roznych dygnitarzy, masz tam roje bab ze swymi corami i zwykle
robi sie taki tlok, ze niech Pan Bog uchowa. Kazdego zapraszajacy wita i na
tym konczy sie jego rola. Zbiegowisko to placze sie po salach bezladnie i
prowadzi gware ze znajomymi. Na dany znak rzuca sie ten tlum na zastawione
slodycze i miesiwa w jednej sali, jakby nigdy nic nie jadl, a czym lepiej
umie czytac, tym sie bezwstydniej pcha do koryta, bo to taki juz zwyczaj.
My, analfabetyczne chamy, stojac z dala, podziwiamy zwyczaje uczonych
ludzi, ale to sie nam zupelnie nie podoba. Na raucie byl tu i biskup
prawoslawny ze swoim podbiskupem w swych brzydkich strojach. Stojac pod
sciana pewnie z bolem patrzeli na tych ludzi, ktorzy niedawno musieli
warowac przed moskiewska wladza i co oni sobie teraz mysleli, to latwo
sobie wyobrazic…”.
Niewiele sie od tamtych czasow zmienilo, to chyba, ze nie zaprasza sie juz
popow. A i gaduly mniej wiecej te same. O Miedzymorzu, forcie Trump,
Rzeczpospolitej, ktora sie Europie postawi. Nie pisze wiec tego dla
historycznych porownan, bo tu po staremu, tylko tak sobie – pro memoria po
jak sliskiej linie idziemy.
Ludwik STOMMA

Wpadki Dwudziestolatki
POLSKIE LISTOPADY
Motto
„Listopad to dla Polski niebezpieczna pora?””
/Stanislaw Wyspianski „Noc listopadowa”/
Pytanie postawione przez poete, nie pozbawione bylo glebszego sensu.
Okazuje sie bowiem, ze w naszej ponad tysiacletniej historii zdarzaly sie
nieraz feralne, dla ogolu, badz jednostek, listopady. Dla potwierdzenia tej
diagnozy przypomnijmy kilka waznych wybranych przykladow.
1 listopada 1893 roku w Krakowie umiera wybitny malarz Jan Matejko.
28 listopada 1907 roku w Krakowie umiera Stanislaw Wyspianski – poeta,
malarz, dramaturg, autor slynnej, przytoczonej powyzej maksymy o
listopadzie.
Tak sie zlozylo, ze w tej niebezpiecznej dla Polakow porze, w listopadzie
1918 odzyskalismy Niepodleglosc po ponad 100 latach zaborczej niewoli
triumfalny powrot komendanta Jozefa Pilsudskiego z Magdeburga oddawal mu
pelnie wladzy nad odrodzona Polska, ale pozniej juz tak rozowo nie bylo. W
1920 roku W.I. Lenin oskarzyl Polske o to, ze nie mogla pogodzic sie z tym,
ze przestala byc wielkim mocarstwem, bowiem chciala opanowac nie tylko
Litwe i Bialorus, ale tez i Ukraine.
6 listopada 1923 roku po wybuchu krwawych rozruchow w Krakowie wprowadzono
stan wyjatkowy.
15 listopada 1925 roku , przebywajacego w Sulejowku na „emigracji
wewnetrznej” Jozefa Pilsudskiego odwiedzili jego wierni oficerowie,
oferujac mu „zwycieskie szable”. Gen. Wladyslaw Sikorski potepil te akcje i
ukaral surowo jej autorow.
Rok pozniej 19 listopada we Lwowie zastrzelony zostal przez bojowkarza
ukrainskiego UPA – kurator szkolny S. Sobanski. Ale tak naprawde
„niebezpieczne listopady” byly jeszcze przed nami
Wladyslaw SOBECKI

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
* Wojciech Medynski, aktor podejrzany o handel srodkami odurzajacymi,
wyszedl z aresztu i od razu poprowadzil otwarcie centrum handlowego na
Targowku. Czyli, mozna powiedziec, impreze branzowa.
* Pawel Kukiz blysnal w wymianie nocnych pogladow na Twitterze ze swym
klubowym kolega Markiem Jakubiakiem. Estetyka literacka gdzies pomiedzy
hip-hopem a wpisami na scianie wychodka. Nazwe Kukiz’15 powoli mozemy
zaczac pisac jako Kukiz 1,5.
* Maciej Malenczuk w natarciu. „Kiedys obowiazkiem idola mlodziezy bylo
to, by byc kontrowersyjnym i walecznym. A teraz mamy Korteza, ktory jest
nudny, i Podsiadle, ktory jest nudny”. Cenie Macka. Nikt tak jak on przy
pomocy innych nie mowi tak pieknie o sobie.
* Gruchnela plotka, ze rzad za pomoca jednej ze spolek Skarbu Panstwa
bedzie chcial zakupic Radio Zet. Pojawila sie tez opcja zakupu przez SKOK.
Ostatnio modne jest pytanie: Jaka chcialbys miec totalna supermoc?
Odpowiedz jest jedna. Taka jak ich zalozyciel.
* Tomasz Kammel wydal kolejna ksiazke – „Moc w gebie”. Publikacja ma byc
poradnikiem tego „jak gadac, aby sie dogadac”. Z rozmawianiem jest jak z
kupowaniem alkomatu, aby upewnic sie, ze jest sie trzezwym. Lepiej kupic
pol litra i nie miec watpliwosci.
„Chlopaki chojraki” to nowa ksiazka Marcina Prokopa, w ktorej autor
opowiada o nieznanych losach takich postaci, jak Robert Kubica, Zbigniew
Religa czy Adam Malysz. Ksiazka jest dla najmlodszych, wiec Marcin nie mogl
sie wyluzowac w temacie jak Ronaldo w Las Vegas.
* WP przygotowala serial „Pod wlos” z Katarzyna Kwiatkowska i Rafalem
Mohrem. Akcja toczy sie w zakladzie fryzjerskim i jest reklama leku
Biotebal. Kiedys pani w aptece poprosila przy mnie o Stoperan do uszu. Tu
spodziewam sie podobnego efektu.
* TVP szykuje serial pt. „Oporni”, opowiadajacy o losach podziemnej
Solidarnosci w latach 1981 – 89. W filmie takie nazwiska, jak Walesa czy
Frasyniuk, maja byc tylko tlem dla prawdziwych bohaterow. Prawdziwy
bohater, nawet jesli nie zagra, to z pewnoscia poprzebywa.
* Grazyna Torbicka ruszyla w TVN Fabula z nowym programem „Grazyna Torbicka
zaprasza”. Beda to rozmowy z ludzmi mediow o kulisach ich pracy tworczej.
Ja bym zaprosil Jacka Kurskiego. Nikt nie zrobil tak wiele dla innych
telewizji jak on.
* Zakonczono zdjecia do filmu „Klecha”, opowiadajacego o powstalej w 1973
r. Grupie D, ktora odpowiadala w MSW za walke z Kosciolem. W filmie
wystepuje Artur Zmijewski, a wspolproducentem jest Kuria Diecezji
Radomskiej. Tuz przed premiera msze znow beda zawieraly lokowanie produktu.
* Wojciech Cejrowski zdiagnozowal, ze akcja Teczowy Piatek to atak
pedofilski i szkolenie uczniow do zboczonych czynnosci seksualnych.
Wszyscy, ktorzy znaja Wojtka, wiedza, co to znaczy. Kwieciste koszule w
jego sklepie znowu przestaly sie sprzedawac.
* Kolejny wielki sukces polskiego aktora. Maciek Musial zagra w ekranizacji
„Wiedzmina” realizowanej przez platforme Netflix. Gratulacje. Co prawda
calosc krecona jest na Wegrzech, ale lepiej miec wypadek w Radomiu, niz
zlapac gume w Sosnowcu.
* Wielki sukces nowego kanalu Polsat Rodzina. Oglada go srednio 2,9 tys.
widzow. Najwiekszym hitem sa przygody Pszczolki Mai, ktora byla
zdeklarowanym singlem. Mozna zatem zaryzykowac stwierdzenie, ze widownia,
cytujac klasyka, „gdzies jest, lecz nie wiadomo gdzie”.
* Od 2 listopada kanal Travel Channel rozpoczal emisje drugiego sezonu
programu „Niezwykle Stany Prokopa”, bedacego zapisem spontanicznej podrozy
dziennikarza po USA. Gratuluje dostania wizy. Jedynym Polakiem, ktorego tam
chca bez wizy, jest Roman Polanski.
* Marta Kaczynska tym razem o Halloween: „Pozornie niewinne zabawy stanowia
otwarcie na dzialanie zlych mocy”. W tym samym czasie jej corka zamieszcza
w sieci zdjecie w stosownej stylizacji. Jak widac, podzialy na prawicy sa
glebsze, niz sie nam wydaje.
Kuba WOJEWODZKI

Dramat mistrza.
SZURKOWSKI: SLYSZALEM SZCZEK ROWEROW, KRZYK I SYGNAL KARETKI
Legendarny polski kolarz Ryszard Szurkowski jest od blisko pieciu miesiecy
sparalizowany. 10 czerwca ulegl wypadkowi podczas wyscigu weteranow w
Kolonii. Srodowisko chce mu pomoc, organizujac zbiorke pieniedzy na
leczenie w osrodku w Kamieniu Pomorskim.
Wypadek Szurkowskiego byl dla wielu tajemnica poliszynela. Koledzy z
peletonu, znajomi, lekarze, dziennikarze zachowali solidarnosc, nie
informujac o dramacie opinii publicznej, o co prosila rodzina i sam
Szurkowski. Zmienil on jednak zdanie po wizycie w szpitalu w Konstancinie
Szurkowski doskonale zapamietal krakse., bo o dziwo, nie stracil ani na
moment przytomnosci
– To bylo kilka kilometrow przed meta. Szeroka ulica i niesamowite tempo.
Okolo 40 km/godz. Zblizalismy sie do wysepki. Wiekszosc kolarzy jechala
prawa strona, ale dwoch przede mna chcialo prawdopodobnie ominac wysepke z
lewej. Sczepili sie kierownicami i w ulamku sekundy lezeli obydwaj. Kraksa.
Niby nic specjalnego, ale nie mialem szans. Fiknalem nad kierownica
uderzajac twarza w asfalt. Najpierw wpadlo na mnie dwoch kolarzy, a potem
kilkunastu, a moze i kilkudziesieciu. Slyszalem szczek rowerow, krzyk i
sygnal karetki – opowiadal Szurkowski
Mistrz swiata z 1973 roku mial uszkodzony rdzen kregowy i czterokonczynowe
porazenie. A ponadto uszkodzona czaszke, polamana w kilku miejscach
szczeke, zdeformowany nos, zmiazdzona warge.
– Czulem jak rozcinaja mi koszulke i spodenki. Jedziemy na blok operacyjny,
najpierw pierwsza operacja kregoslupa, nastepnego dnia druga, a po tygodniu
rekonstrukcja twarzy. Pani chirurg zartowala, ze musi mi zrobic nowa twarz.
Dzis widze, ze egzamin zdala celujaco – wspominal Szurkowski.
W Niemczech pozostal prawie dwa miesiace, a od trzech miesiecy kontynuuje
rehabilitacje w Konstancinie. Gdy okazalo sie, ze jej koszty przekraczaja
mozliwosci rodziny, zdecydowal sie za namowa kolegow upublicznic informacje
o wypadku. Jest nadzieja, ze w osrodku w Kamieniu Pomorskim, dzieki
najnowoczesniejszych urzadzeniom, jak egzoszkielet i lokomat, Szurkowski
ponownie stanie na nogi.
Ryszard Szurkowski to najlepszy polski kolarz w historii, mistrz swiata z
1973 roku, dwukrotny srebrny medalista olimpijski i czterokrotny zwyciezca
Wyscigu Pokoju.
Urodzil sie 12 stycznia 1946 roku w Swiebodowie na Dolnym Slasku. Pierwszy
sukces odniosl wiosna 1968 roku, gdy jako nieznany nikomu zawodnik
zwyciezyl w mistrzostwach Polski w przelajach. Kilka miesiecy pozniej byl
drugi w mistrzostwach gorskich i czwarty w szosowych, a w nastepnym sezonie
zostal powolany do kadry narodowej i zadebiutowal w najwiekszej wowczas
imprezie na swiecie dla amatorow – Wyscigu Pokoju, zajmujac drugie miejsce.
W kronikach polskiego kolarstwa szczegolne miejsce zajmuje Wyscig Pokoju z
1970 roku, stojacy pod znakiem niespotykanej wczesniej dominacji jednego
zespolu. Peletonem rzadzili podopieczni trenera Henryka Lasaka, ktorzy
wygrywali jak chcieli. Triumfowali druzynowo z ogromna przewaga, a
indywidualnie najlepszym okazal sie Szurkowski.
Wygrywal Wyscig Pokoju jeszcze w 1971, 1973 i 1975 roku, odnoszac w sumie
13 zwyciestw etapowych. Powszechnie uwazano go za najlepszego
kolarza-amatora na swiecie, teczowa koszulke indywidualnie zdobyl raz – w
1973 roku w Barcelonie. Rok pozniej w Montrealu musial zadowolic sie drugim
miejscem, bo wyprzedzil go Janusz Kowalski. Razem z kolegami wywalczyl w
wyscigu druzynowym na 100 km dwa zlote medale mistrzostw swiata (1973,
1975) oraz dwa srebrne na igrzyskach w Monachium (1972) i w Montrealu
(1976).
Interesowaly sie nim najlepsze grupy zawodowe, m.in. belgijska Molteni, w
ktorej wystepowal slynny Eddy Merckx, ale w tamtych czasach kolarze z bloku
panstw socjalistycznych nie mieli mozliwosci przejsc na zawodowstwo.
Po zakonczeniu kariery Szurkowski z sukcesami prowadzil kadre narodowa
(1984-1988). W 1985 roku jego podopieczny Lech Piasecki wygral Wyscig
Pokoju i zostal mistrzem swiata, a trzy lata pozniej na igrzyskach
olimpijskich w Seulu Polacy siegneli po srebro w wyscigu druzynowym.
Szurkowski byl tworca pierwszej w Polsce kolarskiej grupy zawodowej Exbud
(1988-89), dyrektorem polskiej czesci Wyscigu Pokoju, a takze prezesem
Polskiego Zwiazku Kolarskiego (2010-2011). Ostatnio prowadzil sklep
rowerowy na warszawskiej Woli.
W plebiscycie na najlepszego sportowca Polski XX wieku zajal drugie
miejsce, za Irena Szewinska. Ma najwyzsze odznaczenia panstwowe, w tym
Krzyz Komandorski z Gwiazda Orderu Odrodzenia Polski.
(Nad. Andrzej Lewandowski)

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Legia przegrala w Szczecinie
Wczoraj, w meczu 15 kolejki ekstraklasy Legia Warszawa przegrala na
wyjezdzie z Pogonia Szczecin 1:2.
Pogon wyszla na prowadzenie juz w 12. minucie spotkania. Rzut rozny
wykonywal Radoslaw Majewski, a bramkarza Legii pokonal Kamil Grygas.
Bramka gospodarzy byla w pelni zasluzona. Portowcy prowadzili gre i nie
dopuszczali Legii do stwarzania sytuacji bramkowych.
W drugiej polowie wynik podwyzszyl Zvonimir Kozulj. Bosniak byl pilnowany w
srodku pola przez rywali, ale zdolal mocno uderzyc w strone bramki
Radoslawa Majeckiego.
Legia odpowiedziala trafieniem Andre Martinsa w doliczonym czasie gry.
Pogon jest w tabeli szosta. Legia zajmuje trzecie miejsce.
(pmal)

-Kubica moze wrocic do wyscigow. Williams sklada oferte
Od przyszlego sezonu Robert Kubica moze wrocic do wyscigow Formuly 1. Polak
otrzymal oferte od zespolu Williamsa. Decyzja nie zostala podjeta, poniewaz
w swoim zespole widzi Kubice takze Ferrari.
Jak informuje portal Autosport, Robert Kubica znajduje sie na szczycie
listy zespolu Williamsa. Polak mialby byc partnerem George’a Russella.
To nie jedyna propozycja, ktora otrzymal Kubica. W swojej stajni widzi
Polaka takze Ferrari. Wlosi chcieliby, by zostal on kierowca symulatora.
Kubica ma podjac decyzje w ciagu kilku najblizszych dni. Zapowiedzial, ze
nastapi to po Grand Prix Brazylii.
– Mysle, ze jestem bardzo blisko tej decyzji. W ciagu kilku dni zdecyduje
co chce robic i co jest dla mnie najlepsze. Jestem w komfortowej sytuacji i
mowie o tym od kilku tygodni – powiedzial Kubica.
(pmal)
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *