Dzien dobry – tu Polska – sobota, 1 sierpnia 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 200 (5460) 1 sierpnia 2020 r.
W E E K E N D

Koronawirus w Polsce- stan na dzis:
45.668 ZAKAZONYCH, 1.716 ZMARLYCH, 33.987 WYLECZONYCH
——————————————————————————————

POLSKA W DRUGIEJ FAZIE PANDEMII. CZY JEST Z NAMI KIEROWCA?
Sluzbie zdrowia grozi realna grozba katastrofy w drugiej fazie koronawirusa
– alarmuje ekspert z zakresu profilaktyki i terapii zakazen dr Pawel
Grzesiowski. Wedlug specjalisty jestesmy nieprzygotowani na jesien w wielu
sferach, a wszystko wskazuje na to, ze w polaczeniu z grypa koronawirus
stanie sie znacznie bardziej niebezpieczny.
Dr Grzesiowski uwaza, ze nie powinnismy liczyc na calkowity powrot dzieci
do szkol jesienia
W szpitalach moze pojawic sie dodatkowo nawet 20 tys. pacjentow kazdego
dnia. Sluzba zdrowia jest na to kompletnie nieprzygotowana
Lekarze boja sie wzrostu smiertelnosci, bo koronawirus i grypa moga
wystepowac razem i w rozny sposob atakowac te same narzady, glownie pluca i
serce
Rzad przerzuca odpowiedzialnosc na szpitale w zakresie zaopatrzenia w
srodki ochrony osobistej. A ceny tych srodkow wzrosly wielokrotnie
Ministerstwo Zdrowia nie otworzylo sie szeroko na wiedze niezaleznych
ekspertow. A w trakcie epidemii minister Lukasz Szumowski jest nie tyle
kierowca, co „kierownikiem fabryki”
Dr Pawel Grzesiowski: Nie mowmy o drugiej fali, bo tak naprawde wciaz nie
przeszla ta pierwsza. Fala epidemiczna oznacza duza liczbe zachorowan
wywolanych nowym wirusem wsrod nieuodpornionych ludzi.
Podczas dotychczasowych epidemii wygladalo to tak, ze w pierwszej fali
zarazalo sie okolo 20-30 proc. populacji, a potem wirus tracil impet, bo
nie bylo mu juz tak latwo znalezc kolejnych niezarazonych ludzi, jednak
mniej wiecej po 6-12 miesiacach wybuchala druga fala, ktora z reguly byla
bardziej dotkliwa od pierwszej, bo zaczynala sie szerzyc w mniej dostepnych
populacjach z gorszym dostepem do opieki medycznej, jak male miasta czy
wsie.
Tym razem przebieg epidemii jest inny, bo kiedy w styczniu pojawil sie
nowy wirus, to wzorem Chin w wiekszosci krajow szybko ogloszono lockdowny i
ta fala w Polsce zostala wstrzymana na poziomie kilku procent zarazonych.
Jednak po odwolaniu lockdownow ta wstrzymana fala rusza znowu i w
zaleznosci od skali dzialan prewencyjnych, liczba zachorowan idzie albo
ostro, albo wolniej, ale zawsze w gore.-pisze Kamil Turecki w Onecie
———
Tym razem nie jest mi do smiechu, co chyba widac, slychac i czuc.- Wasz:
Gargamel Niezwyczaj Powazny

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na Marynarskim Pogotowiu Gargamela wynosi 3 285,00 (slownie: trzy
tysiace dwiescie osiemdziesiat piec zlotych i 00/100). Wydatkow w tym
tygodniu nie bylo, ale szykuja sie nowe wyzwania”
Karolina Murzyn
-Stowarzyszenie Liver
Krakow

JESZCZE JEDNA DO…KOCHANIA
Witam zwracam sie z goraca prosba o pomoc finansowa dla mojej corki.
Wychowuje Oliwke sama, niestety srodki, ktorymi dysponuje nie starczaja na
wszystko co mogloby pomoc w rozwoju mojego dziecka. Zbieramy na zrobienie
fibrotomii w Krakowie gdzie koszt tego zabiegu to 12 tys zl.
Corka urodzila sie 23 sierpnia 2008 r. z powazna wada genetyczna aberracja
strukturalna chromosomow pary 4 i 21. Trudniejsze w tym wszystkim jest to,
ze jest jednym z kilkorga dzieci z ta choroba w Europie. Niestety to nie
wszystko. Towarzysza jej takze inne choroby tj.: wzmozone napiecie
miesniowe, niskoroslosc (przez ktora musi miec stale podawany hormon
wzrostu), wada serca ASDII fossae ovalis, wada wzroku nadwzrocznosc i
astygmatyzm obu oczu, atopowe zapalenie skory wywolane silna alergia
pokarmowa. Niestety, jest niewiele produktow, ktore moze spozywac, a te
dostepne sa bardzo drogie.
Jest objeta opieka wielu specjalistow, m.in. genetyka, neurologa,
endokrynologa, kardiologa oraz okulisty. Wizyta u kazdego z nich wiaze sie
z dlugimi oczekiwaniami i wydatkami.
Pozdrawiam serdecznie
Hanna Linkiewicz(mama Oliwii Gawrych)
———————-
Takie teksty powoduja wzrost najlepszych uczuc nawet u srednio wrazliwych,
acz Porzadnych Ludzi. Porozumialem sie z Mama Oliwki: obiecalem, ze
postaramy sie sfinasowac te fibrotomie i do stycznia 2021 r. przekazemy
dla dziewczynki wymagana kwote 11.800 PLN. Bede Wam o tym przypominal-Wasz:
Gargamel Zaangazowany

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7166 PLN Euro: 4.4072 PLN Frank szw.: 4.0946 PLN Funt:
4.8790 PLN
Gielda 31.07.2020 r. godz. 17.00 WiG 50468 (+0.89%) WiG30 2027
(+0.20%)
Kantor Conti Gdansk SKUP- Dolar: 3.70 PLN Euro: 4.33 PLN Funt: 4.81
PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.64 PLN Euro: 4.31 PLN Funt:
4.84 PLN

Pogoda w kraju
Na ogol slonecznie. Odczujemy komfort termiczny i cieplo, a na termometrach
zobaczymy do 28 stopni Celsjusza.

SLOWO NA SOBOTE
(Wynajduje, redaguje, dostarcza: Michal Bielinowicz)
Konwencja Stambulska, czyli
WSZYSCY TALIBOWIE W RZADZIE PIS
Nie ma znaczenia, czy przekaz serwowany przez Z. Ziobre i jego akolitow w
sprawie konwencji stambulskiej jest wojenka w marionetkowym rzadzie
Jaroslawa Kaczynskiego, ani to, czy politycy Solidarnej Polski naprawde
nie rozumieja pisanego tekstu, czy dla partyjnych korzysci tylko udaja.
Przeciwdzialanie przemocy domowej, obrona slabszych oraz rownosc kobiet i
mezczyzn to nie tylko jeden z fundamentow demokratycznego panstwa, ale tez
realny problem w Polsce i na swiecie, wiec nie mozna oddac przestrzeni
publicznej kilku facetom, ktorzy maja wrazliwosc troglodyty i wiedze
pantofelka (lac. Paramecium caudatum). Zaczne od dygresji, z pozoru tylko
odbiegajacej od tematu. Gdy studiowalam filologie polska na Uniwersytecie
Jagiellonskim, wielokrotnie dyskutowalismy z prowadzacymi wyklady i
cwiczenia o tym, ze w lekturach epoki starozytnej, sredniowiecza,
renesansu, baroku, czy oswiecenia nie ma kobiet autorek, w romantyzmie
pojawila sie jedna, w pozytywizmie kilka, pozniej troche wiecej, ale nawet
w epoce wspolczesnej mezczyzni stanowili przytlaczajaca wiekszosc autorow,
ktorych szacowne uniwersytety uznaly za na tyle wybitnych, ze student-
humanista powinien ich dziela przeczytac. Ciekawe, jak ten fakt tlumacza
poslowie Zjednoczonej Prawicy? Tym, ze mezczyzni maja wiekszy mozg, sa
zdolniejsi, lepsi? Skoro twierdza, ze nie istnieje cos takiego jak plec
spoleczno-kulturowa, to wyzszosc intelektualna mezczyzn nad kobietami moze
byc jedynym wyjasnieniem tego zjawiska. Tymczasem fakt, ze mamy wielkich
pisarzy, wielkich malarzy, wielkich naukowcow, ktorych wynalazki na
przestrzeni wiekow posuwaly swiat do przodu, i niemal wszyscy oni sa
mezczyznami, to sprawka nie wielkosci mozgu, ale wlasnie plci spoleczno-
kulturowej. Wedlug Konwencji oznacza ona „spolecznie skonstruowane role,
zachowania, dzialania i atrybuty, ktore dane spoleczenstwo uznaje za
odpowiednie dla kobiet lub mezczyzn”. A moze politycy ZP po prostu nie
wiedza, ze Platon nie przyjmowal kobiet do Akademii? Nie wiedza, ze przez
setki lat pozniej, takze w swiecie nowozytnym, kobiety nie mogly
studiowac? Dzisiaj moga, ale gdy do tego rodza dzieci, a spolecznie
utrwalone jest przekonanie, ze przede wszystkim do ich obowiazkow nalezy
je wychowywac, gotowac i sprzatac, ba, pilnowac, by ognisko domowe plonelo
rownym i cieplym plomieniem, to jest im duzo, duzo trudniej. I o tym
przede wszystkim jest Konwencja! O tym, ze rola panstwa jest ksztaltowanie
takich postaw, zeby kobieta, gdy te utrwalona przez stulecia role – matki
wychowujacej dzieci i niepracujacej zony – przyjmie, nie stawala sie
obiektem przemocy, ani ekonomicznej, ani psychicznej, ani wreszcie
fizycznej, bo przeciez gdy zrezygnuje z pracy zawodowej staje sie w 100%
zalezna od meza, czy partnera. Jej pozycja staje sie wtedy duzo slabsza,
bo to mezczyzna, jak tysiace lat temu, przynosi do domu mamuta. I wlasnie
tu potrzebne jest panstwo! Panstwo musi(!) prowadzic taka edukacje, ktora
sprawi, ze mali chlopcy i male dziewczynki uslysza juz w pierwszych latach
szkoly, ze kobieta rodzi dziecko, ale po urodzeniu wszystkie obowiazki, z
wyjatkiem karmienia piersia, spoczywaja na obojgu rodzicach i oboje moga
je wykonywac rownie dobrze. Dzieci musza uslyszec w szkole, ze rezygnacja
z pracy jednego z rodzicow w najwczesniejszym okresie zycia dziecka jest
wspolnym wyborem. To dlatego najdluzszy platny urlop w Europie, jaki
wprowadzila Platforma Obywatelska, nazwano urlopem rodzicielskim, nie
macierzynskim! To byla realizacja rownosciowej idei Konwencji, bo rownosc
kobiet i mezczyzn w dzisiejszej Polsce nie ma nic wspolnego z ideologia,
jest tylko – i az – realizacja konstytucyjnej wartosci! Czasy, gdy to
mezczyzna upolowal i przynosil „do domu” mamuta dawno minely, ale kobiety,
choc dzisiaj „poluja na mamuta” rownie skutecznie, wciaz dostaja za to
mniej pieniedzy. To jawna dyskryminacja wspierana przez panstwo, ktora
takze przeklada sie na relacje maz-zona (mezczyzna-kobieta) w domu.
Kobieta mniej zarabia, wiec zostaje z dzieckiem w domu. Jednak, aby
zrownac wynagrodzenie kobiet i mezczyzn za te sama prace, nie wystarczy
ustawa, ktora latwo bedzie obejsc, potrzeba madrej wieloletniej edukacji z
zakresu praw czlowieka. Zdania typu: „co ty tam wiesz, w domu siedzisz”,
„jak sobie zarobisz, to sobie kupisz”, czy w wersji hard „bo zupa byla za
slona” trudno bedzie calkowicie wyeliminowac z zycia rodzin, ale panstwo
musi podjac ten trud. To nie jest zadna ideologia, ani walka z rodzina. To
nie jest takze walka z tradycyjnym modelem rodziny, jesli ten oparty jest
na szacunku i wolnej woli obojga partnerow. To walka z upokarzaniem
kobiet, z psychiczna przemoca wobec nich, z ktorej czasem silniejszy
ekonomicznie partner nawet nie zdaje sobie sprawy, bo tak byl przeciez
wychowany. Bo jego ojciec ciezko pracowal i zarabial, wracal bardzo
zmeczony, wiec „mial prawo” pokrzyczec na zone i dzieci, rozdac pare
klapsow, czy moze ciosow, gdy cos go rozzloscilo. Z taka „tradycja” walczy
Konwencja. Wiec pytam: czy tej tradycji chca bronic Ziobro i jego partyjni
koledzy, Dworczyk i inni najwazniejsi(!) politycy w naszym kraju? I na
koniec: to, czym chwali sie minister Ziobro, czyli zmiany w prawie
chroniace kobiety przed przemoca (swoja droga nieslusznie, bo
najwazniejsze rozwiazania wprowadzila PO), to walka ze skutkami
„uprzedzen, zwyczajow, tradycji oraz innych praktyk opartych na idei
nizszosci kobiet lub na stereotypowym modelu roli kobiet i mezczyzn”. A
tymczasem Konwencja odsyla nas do przyczyn tej przemocy. Niestety
konferencja prasowa M. Morawieckiego pokazala, ze Premier kompletnie nie
rozumie, o czym mowi albo klamie, jak zwykle, zeby ratowac sie przed
szarza Ziobry. Skierowanie Konwencji do Trybunalu Konstytucyjnego
kierowanego przez bezwolna partyjna nominatke Przylebska jest dla
wszystkich kobiet, ktore doznaja przemocy domowej, jak cios wymierzony im
za to, ze „zupa byla za slona”.
Izabela LESZCZYNA

Wolne/o/Sady
I KROTKA OPOWIESC O KLAMSTWIE.
To bedzie krotka opowiesc o klamstwie. Opowiesc bez szczesliwego
zakonczenia. Bo wladza z klamstwa uczynila orez. A ten nigdy nie byl w
pogardzie.
Nie wiem co moze byc ich koncem, skoro nic ich nie kladzie. Ani lgarstwa,
ani goebbelsowska propaganda zawlaszczonych mediow, ani skandale,
gigantyczne zarobki, milionowe odprawy, ani wreszcie korupcja we wlasnych
szeregach. 10 milionow obywateli nie rusza dyktat jednego, owladnietego
obsesjami czlowieka. Nie rusza partyjna prokuratura, gotowa wsadzac
kazdego, tylko nie swoich. 10 milionow ma za nic deptanie konstytucji,
niszczenie panstwa, prawa i zawlaszczanie sadow.
10 milionom podoba sie ludowa sprawiedliwosc, „oko za oko”. Czesc nie
mialaby pewnie nic przeciw karze smierci, a moze i publicznym egzekucjom.
Polowa glosujacych Polakow godzi sie ze szczuciem, nienawiscia i
odmawianiem polskosci tym, co mysla, czuja i kochaja inaczej. Zydzi do
gazu, pedaly won.
Tej wladzy nie zmiecie fala oburzenia. Kaczynski jest niesiony
rewolucyjnym, jakobinskim uniesieniem. Sam je wzniecil. Jest ogniomistrzem
fobii i kompleksow. Nieudacznikow i leni podnosi do rangi ofiar, kiboli
nazywa patriotami. Rozpala zlo i rozsadza wszystko, co z takim trudem,
przez lata, probowano zlaczyc. Nie ma podzialu, ktorego by nie rozkopal.
Nie ma blizn, ktorych by nie rozszarpal. I nie ma klamstwa, do ktorego by
sie nie posunal, widzac godny cel. Przeinacza historie, wymazuje bohaterow,
ustanawia nowych. Jak wspolczesny Kaligula wprowadza na arene kreatury z
przeszlosci. Za nic ma oburzenie i gniew. On mianuje, on wynosi, on straca.
Dlaczego to robi, pozostaje jego tajemnica. My mozemy tylko patrzec. Nam
przyznano w tym swiecie status obserwatorow. Pytanie brzmi: dlaczego 10
milionow ludzi patrzy na to z zachwytem, aplauzem, akceptacja a w
najlepszym razie z obojetnoscia. Dlaczego milionom nie przeszkadza
szyderstwo i kpina z nich samych. Klamstwo w zywe oczy jest przeciez
obelga. Dlaczego miliony pozwalaja z siebie szydzic, a kiedy przychodzi do
decydowania, oddaja glos na ten masochistyczny spektakl, pozwalajac sie
ponizac przez kolejna kadencje.
Byc moze ten wspanialy narod, tak chetnie przyznajacy sie do Jana Pawla II,
do bohaterskich zolnierzy, do zrywow splywajacych krwia, jest w swej
ogromnej czesci ulepiony z poddanstwa i uleglosci. Moze w ogromnej czesci z
nas tkwi mentalnosc niewolnika? Moze miska ryzu i 500 plus to cena, za jaka
da sie kupic 10 milionow Polakow? A oni, pokornie i usluznie, dadza sie
policzkowac ludziom pokroju Morawieckiego, wysylajacym staruszkow do urn,
bo „wirusa juz sie nie trzeba bac. Bo on jest w odwrocie. Bo trzeba pojsc
na wybory. Tlumnie. Bo nic sie nie stalo teraz i nic sie nie stanie 12
lipca”.
Klamstwo ma sie swietnie. Skoro nic klamcy nie grozi, to dlaczego go nie
uzywac. Skoro klamia przywodcy, klammy i my. Skoro Macierewicz moze
prezentowac swoje szalencze teorie oparte na klamstwie i manipulacji, to
znaczy, ze kazdy moze. Obrzydliwe praktyki staja sie codziennoscia.
Namaszczone klamstwo schodzi z salonow pod strzechy.
Bezkarnosci klamstwa idzie w sukurs pamiec. Krotka, jednodniowa. W natloku
nowych lgarstw, te wczorajsze szybko gina. Wsparte owa bezkarnoscia ulatuja
w niebyt, nie przynoszac autorom ani potepienia, ani infamii. Sa jak fast
foody. Nie chcemy wiedziec, jak nas truja. Pamietamy za to blogosc
konsumpcji. Bo klamstwa ulatwiaja zycie. W przeciwienstwie do prawdy,
bolesnej i trudnej.
Epoka klamstwa dopiero sie rozkreca. Fejk newsy nabieraja rozpedu. Wkrotce
prawda zejdzie ze sceny. A wobec wszechobecnego zaklamania zacznie sie era
emocji. To one, podsycane i napedzane falszem, zaczna nami rzadzic. Stad
juz krok do wyparcia rozumu. Po co on, skoro nienawisc albo uwielbienie
wystarcza, by rzadzic swiatem.
Kamil DURCZOK
(Nad. Tomasz R.)

I rym, cym, cym-Stanislaw TYM
B A L O N I K
Pewnie jeszcze nie raz uslyszymy od pana Morawieckiego, ze rzad wygral
walke z koronawirusem.
Czuje sie niczym przekluty balonik. Mozna by powiedziec, ze to moja
prywatna sprawa. Zwierzam sie jednak z tego, bo przeciez wiem, ze pisze do
takich samych jak ja. Nagle sflaczalych. I wez teraz znow sie nadmij.
Pomysl calkiem niezly, tylko fizyka nie pozwala. Nie udalo nam sie pojsc
szeroka aleja, wiec trzeba isc w przyszlosc wezszymi uliczkami. Tam, gdzie
szewc, piekarz i kierowca tira. Do Konskich tez. Warto byc odwaznym, ale
trzeba tez byc uwaznym.
Od pieciu lat PiS jezdzi po nas i wszystko wskazuje na to, ze bedzie
jezdzil dalej. W dodatku w wielu przypadkach pod reke z Kosciolem. I Ordo
Iuris, ktorego ekspert Blazej Kmieciak zostal wlasnie wybrany przez Sejm na
szefa komisji ds. pedofilii. Prawnik ow znany jest z – delikatnie mowiac –
lekcewazacego stosunku do tego problemu wsrod ksiezy.
Kolejna sprawa. Pewnie jeszcze nie raz uslyszymy od pana Morawieckiego, ze
rzad wygral walke z koronawirusem. A gdy liczba zachorowan zacznie sie piac
na K2, dowiemy sie, ze w dalszym ciagu zwyciezamy, bo w innych krajach jest
jeszcze gorzej. A do tego o ilez latwiej jest oszukiwac, kiedy covid sie
wzmacnia. Mozna sobie wprowadzic kolejne tarcze antykryzysowe i pod
pretekstem ulatwiania zycia spoleczenstwu tylnymi drzwiami wpuszczac chocby
zmiany w Kodeksie karnym. Na przyklad niespodziewanie zaostrzyc kary dla
lekarzy za nieumyslne bledy medyczne. Albo nakazac przedsiebiorcom, ktorym
prewencyjnie skonfiskowano majatek, udowadnianie swojej niewinnosci. Obled,
po prostu obled. W dodatku oprawiony w rameczki demokracji parlamentarnej.
Magister Ziobro oglosil tez, ze wypowiada konwencje antyprzemocowa, tzw.
stambulska, bo uznaje ja za niepotrzebna w Polsce. Jego zdaniem przemycana
tam jest „przebiegle” szkodliwa ideologia plci kulturowej, a to oznacza
niszczenie prawdziwej katolickiej rodziny. Jak sie ja wzmacnia, pokazal nam
ostatnio Jacek Kurski w Lagiewnikach i na Wawelu. Tu pozwole sobie dorzucic
slowko wyjasnienia autorstwa prof. Moniki Platek. Otoz w konwencji
stambulskiej nie ma ani slowa o orientacji seksualnej ani o malzenstwach
tej samej plci. Nie jest napisane, ze religia katolicka odpowiada za
przemoc w rodzinie. To tylko tendencyjna interpretacja obecnych politrukow.
Demonstrowanie, ze wszystko moga. I oczywiscie wdziecznosc dla KK za
wsparcie w wyborach tego, ktory sie nie szczepi, bo nie.
Po zdemolowaniu gimnazjow wydawalo sie, ze PiS jest usatysfakcjonowany.
Tymczasem ma zamiar miazdzyc dalej – wywracajac do gory nogami program
nauczania. Ryszard Terlecki, profesor humanistyki z Uniwersytetu
Jagiellonskiego, a przy okazji dyrektor pralni mlodych mozgow, utyskiwal
ostatnio, ze reforma edukacji zatrzymala sie w pol kroku. Trzeba odwaznie
dalej isc ze zmianami, posypujac wszystko katechizmem i falszujac historie.
Wzorce sa gotowe, tylko po nie siegnac. Mam w domu encyklopedie Panstwowego
Wydawnictwa Naukowego z 1986 r. W tabelce noblistow pod haslem Pokojowa
Nagroda Nobla w 1983 r. widnieje nazwisko Lecha Walesy, opatrzone dwiema
gwiazdkami odnosnika. A ten brzmi nastepujaco: „Przyznanie nagrody mialo
polityczny charakter i bylo proba zaklocenia normalizacji w Polsce”. Jak
wspaniale moga sie przydac takie stare bolszewickie metody w nowoczesnych
pisowskich czasach. Madrosc partii byla w Peerelu madroscia narodu, wiec po
co zmieniac ten wysluzony dogmat.
A teraz kazdy z nas powinien wyciac z gumowej rekawiczki malenka latke i
przykleic na dziurke w baloniku. Chwile poczekac, az wyschnie. I” spokojnie
znow go nadmuchac.
Stanislaw TYM

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
(Kronika popkulturalna Kuby Wojewodzkiego.)
* To jest news miesiaca. W reklamie sieci McDonald’s wystapili mlody
artysta hiphopowy Jan Rapowanie oraz stary artysta rockowy Wojciech Mann.
Panowie szukaja nowych komplementow na temat starych kanapek. Dziwne.
Wlasnie przez takie proby Wojciech Mann opuscil Trojke.
* Piotr Zyla ostatnio jest znany glownie z tego, ze jego byla zona bardzo
chce byc znana. Skoczek zaapelowal do niej o nieupublicznianie ich
konfliktow. Justyna Zyla z reporterskim zacieciem zdaje relacje ze
wszystkiego. Jeszcze nie Kapuscinski, ale juz Latkowski.
* „Sylwia Bomba zrzucila ponad 30 kg. Teraz pokazuje cialo w bikini i
apeluje do fanow”. To Gazeta.pl. Ten news jest tak zly jak ich wyniki
finansowe za ostatni kwartal.
*Robert Lewandowski finalizuje swoja nowa inwestycje na Mazurach. To
projekt restauracji na wodzie w Gizycku wart 71 mln zl. Calosc ma nazywac
sie Wodny Swiat. To sprawdzona nazwa. Po filmie pod tym samym tytulem Kevin
Costner o malo nie poszedl na dno.
* Dla wielu starych punkowcow to byl szok. Muniek Staszczyk, legenda, lider
zespolu T.Love, pojawil sie w reklamie „Taste the Beat” firmy Pepsi. Nie
dziwie sie powszechnemu zdziwieniu. Mnie tez trudno uwierzyc, ze Mundek
pije cos innego.
* Jeden z najwiekszych katolikow XXI w. Jacek Kurski wzial slub koscielny.
Prawdopodobnie nie ostatni, ale i nie pierwszy. Do historycznego wydarzenia
doszlo w sanktuarium w Lagiewnikach. To doskonale miejsce na cuda.
* Skoro juz jestesmy przy cudach. Tomasz Oswiecinski wyznal, ze zakonczyl
wspolprace z Patrykiem Vega, gdyz – uwaga, cytat – postanowil rozwijac
swoja kariere. Zycie pisze rozne scenariusze. W przeciwienstwie do Patryka.
* Ta wiadomosc nie zaszokuje juz nikogo. Kolejna zona Michala Wisniewskiego
jest w ciazy. Gratuluje. Nie chce z tego drwic. Bo jak sie kiedys dzieci
wokalisty do mnie wybiora, to jedyna szansa w tym, ze sie wszyscy nie
zmieszcza do autobusu.
* To jest akt odwagi i determinacji. Kamil Durczok, co jakis czas nazywany
Kamilem D., planuje uruchomic swoj kolejny autorski projekt medialny. Start
1 wrzesnia. To dobra data. Na szkole nigdy nie jest za pozno.
* Sa juz pierwsze konsekwencje afery finansowej, w ktora wplatala sie
Marcelina Zawadzka. Modelka nie poprowadzi programu „The Voice of Poland” w
TVP. Idac tym kluczem, na pewno w najblizszym czasie tego programu nie
poprowadzi tez Slawomir Nowak.
*Tak wyglada upadek dziennikarstwa. Radio Zet, powolujac sie na brukowy
serwis Pudelek, informuje, ze Mikolaj Roznerski ma zostac nowym prowadzacym
„Pytanie na sniadanie” w TVP. Bo jest przystojny i lubiany. Nie wiem, jakie
cechy mial redaktor tego newsa, ale na bank jest przystojny.
*Pawel i Joanna Orleanscy w cyklu wideo „Rozwazny i romantyczna” reklamuja
auta marki Mini. Malzenstwo przedstawia najwazniejsze cechy roznych modeli.
Brakuje wsrod nich jednej. Dobrego budzetu na gwiazdy.
* Jest kolejny miedzynarodowy sukces. Film „Zenek”, opowiadajacy biografie
Zenona Martyniuka, jest hitem w serwisie Netflix. W Polsce przegral tylko z
serialem „Przekleta”, opowiadajacym o klatwach, ciemnym ludzie i czarnej
magii. Czyli tematyka podobna.
* Trwaja spekulacje, czy na podstawie ksiazki „Moj dlug” Slawomira Sikory,
jednego z bohaterow filmu „Dlug” Krzysztofa Krauzego, powstanie jego druga
czesc. Podobno maja zagrac w niej Piotr Stramowski, Olga Boladz i
Aleksander Kwasniewski. To swietny pomysl. Niech rodacy przypomna sobie,
jak wyglada prezydent.
* Ilona Lepkowska ciekawie o pani Rozenek-Majdan. „Robienie z dziecka slupa
ogloszeniowego, reklamowego nie jest fajne. Zastanawiam sie, na co oni maja
jeszcze czas. Tych zdjec jest taka ilosc””. Jest takie powiedzenie: Gdyby
kozka nie skakala, to cierpialaby z innego powodu.
*Jest. Nareszcie. Okazuje sie, ze istnieja po prawej stronie medialnej
Polski ludzie dowcipni. To Ksenia Kodymowska, wspolpracowniczka niejakiego
Rachonia w TVP Info. Jej sondy terenowe sa zabawne i kasliwe. Przy niej
zarty Ziemkiewicza czy Feusette powinny byc wydawane wylacznie na pendrivie.
*Coraz weselej w Polskim Radiu. Pani prezes Agnieszka Kaminska wydala
zarzadzenie, ze pracownicy maja zakaz wypowiadania sie w mediach bez zgody
zarzadu, bez ustalenia tematu rozmowy oraz pytan. Najlepiej w Konskich.

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020
M I A L O B Y C PI E K N I E I M O Z E B E D Z I E
Igrzyska, ktore powinny zaczac sie teydzien temu, w piatek, mialy byc dla
Polakow lepsze niz te w Rio, ale pandemia wszystko zmienila.
Impreza zostala przelozona i rozpocznie sie dokladnie za rok. Polski
Komitet Olimpijski (PKOl) wysle do Tokio ok. 250 sportowcow z nadzieja na
kilkanascie krazkow.
Jeden z serwisow przewidujacych medalistow olimpijskich wrozyl niedawno
Bialo-Czerwonym nawet 25 miejsc na podium, ale to raczej wynik
problematycznej metodologii opartej na wynikach mistrzostw swiata, Europy i
Pucharow Swiata w danej dyscyplinie niz realnej sily polskiej
reprezentacji. Cel minimum to poprawienie wyniku sprzed czterech lat, wiec
poprzeczka nie jest zawieszona wysoko.
Polacy trzy ostatnie igrzyska – Pekin (2008), Londyn (2012) i Rio (2016) –
konczyli z 11 medalami, za kazdym razem byly one jednak z coraz
marniejszego kruszcu.
Cztery lata temu zlota olimpijskiego doczekalismy sie jedynie w dwoch
konkurencjach – zdobyly je wioslarki Magdalena Fularczyk-Kozlowska i
Natalia Madaj oraz mlociarka Anita Wlodarczyk – czyli najmniej od 1988
roku. Wtedy na najwyzszym podium stali judoka Waldemar Legien i zapasnik
Andrzej Wronski, ale krazkow mielismy w sumie 16.
Polski zjazd olimpijski trwa od lat, a wspaniale wyniki z igrzysk w
Atlancie (1996) to odlegle wspomnienie. Tam wywalczylismy az 17 miejsc na
podium, w tym siedem na najwyzszym stopniu, a jak krolowie do kraju wracali
judocy (zloto i srebro) oraz zapasnicy (trzy zlota, srebro i braz).
Wlasnie te dyscypliny to dzis, obok boksu, najwiekszy wyrzut sumienia
polskiego sportu. Zdobylismy w nich podczas igrzysk 77 medali, ale tylko
trzy (Monika Michalik, Damian Janikowski, Agnieszka Wieszczek) po Atlancie,
czyli w XXI wieku. To zarowno efekt kryzysu infrastrukturalnego i
szkoleniowego, jak i finansowego, ktory po upadku komunizmu dopadl polski
sport. W czasach PRL-u kariera sportowa byla sciezka na spoleczny szczyt,
dawala wyjazdy, diety w dolarach, etaty w zakladach pracy. Pozniej zabraklo
koncepcji, dziki kapitalizm zostawil atletow na bocznym torze i polski
sport zawodowy dlugo szukal pomyslu na siebie.
Nie zdefiniowalismy dyscyplin wartych szczegolnego wsparcia, zaniedbalismy
te przynoszace sukcesy. Zabraklo pomyslu na sponsoring, podpiecie
olimpijczykom takiej kroplowki, jaka po klesce w Atlancie pojawila sie na
Wyspach Brytyjskich, gdzie czesc zyskow z National Lottery zaczela trafiac
do rzadowej agencji, ktora postawila na wybitnych naukowcow oraz
zagraniczny know-how i zbudowala sport na nowo.
Dzis nadrabiamy straty. 250 sportowcow ma kontrakty wojskowe, 83 zyje na
przyzwoitym poziomie dzieki umowom ze spolkami Skarbu Panstwa, a ponad 250
zawodnikow aspirujacych do wielkosci dostaje 40 tys. zl rocznego stypendium
z programu „Team 100”.
To projekty, ktorym dal zycie poprzedni minister sportu Witold Banka, a
kontynuuje to jego nastepczyni Danuta Dmowska-Andrzejuk. Obecna szefowa
resortu zapowiada tez wzmocnienie wspolpracy z wojskiem i srodowiskami
naukowymi oraz audyt polskiego sportu, ktory pomoze zdefiniowac dyscypliny
dajace medalowe nadzieje i wymagajace dodatkowego wsparcia.
Kurczacy sie dorobek medalowy to oczywiscie nie tylko efekt polskich
grzechow. W Seulu (1988) na podium igrzysk stawali zawodnicy z 52 krajow.
Minely trzy dekady i medale swietowano juz w 88 panstwach, a liczba
olimpijskich reprezentacji dobila do 245, wielki postep zrobila Afryka.
Rywalizacja sportowa zawsze byla tez sposobem zdobywania „miekkiej wladzy”.
Po latach izolacjonizmu i nieobecnosci na igrzyskach – az do 1984 roku –
docenili to Chinczycy, ktorzy dzis o pierwsze miejsce w klasyfikacji
medalowej rywalizuja z Amerykanami.
Wyniki Polakow nie sa godne 38-milionowego kraju, wiec seria rozsadnych
reform oraz rozkwit nowego pokolenia talentow mialy w Tokio pomoc naszej
reprezentacji odbic sie od rozczarowujacej granicy 11 medali. Witold Banka
powtarzal, ze liczy na 15 krazkow, Danuta Dmowska-Andrzejuk o konkretnych
liczbach mowic juz nie chce. Pandemia koronawirusa takie przewidywania
rzeczywiscie bardzo utrudnila.
Polska reprezentacja olimpijska powinna byc bogata w doswiadczone gwiazdy,
takie jak 37-letni dyskobol Piotr Malachowski, 32-letnia kajakarka Marta
Walczykiewicz, 34-letni zeglarz Piotr Myszka czy 33-letni biegacz Marcin
Lewandowski, ktorzy po przelozeniu igrzysk raczej nie otwierali szampana.
Z drugiej strony rekordzistka swiata w rzucie mlotem Anita Wlodarczyk
dostala dodatkowy czas na leczenie, do pelni zdrowia wroci Aleksandra
Kowalczuk, ktora zima zerwala wiezadla krzyzowe, a do Tokio ma leciec jako
nadzieja na pierwszy medal polskiego taekwondo, a torowiec Mateusz Rudyk
sprobuje odrobic straty do Holendrow.
Medali poszukamy na biezni oraz sprobujemy wylowic z wody. – Szans na pewno
bedzie mniej, ale licze, ze cztery wykorzystamy. Patrzac po tegorocznych
wynikach, obawiam sie Amerykanow i mysle, ze moga zdominowac impreze – mowi
wiceprezes Polskiego Zwiazku Lekkiej Atletyki (PZLA) Tomasz Majewski.
– Gdyby igrzyska odbyly sie w terminie, zdobylibysmy cztery medale, ale nic
straconego. Nie odpuscilismy z treningiem, a za chwile ruszamy z cyklem
mistrzostw Polski. To byl dla nas rok doswiadczen, nie rok zmarnowany –
dodaje w rozmowie z „Rz” szef Polskiego Zwiazku Kajakowego Tadeusz
Wroblewski.
Regularnie z wielkich imprez z medalami wracaja wioslarze, na podium w
Pucharach Swiata staja szpadzistki, Tomasz Bartnik w strzelaniu z karabinu
w trzech pozycjach nalezy do najlepszych na swiecie, a uwage kibicow
ogniskowac beda mecze siatkarzy. Zwlaszcza ze selekcjoner mistrzow swiata
Vital Heynen obiecuje: – Za rok bedziemy jeszcze silniejsi.
Oby tylko czarne koronawirusowe chmury wciaz wiszace nad Tokio definitywnie
rozwialo.
Kamil KOLSUT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)
—————————-
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *