Dzien dobry – tu Polska – sobota, 1 grudnia 2018

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 316 (5008) 1 grudnia 2018 r.
W E E K E N D

Z cyklu zdecydowane definicje:
„ARKA PANY- LECHIA CHUJE”
-na murach kamienic w Gdyni odczytal i zapodal do gazetki:
Dr Karol Parafian- psycholog, MARYNARZ
A wykorzystal i rozpowszechnia – Wasz:
Gargamel Zachwycony

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

BAROMETR MARYNARSKIEJ SZCZODROSCI
Saldo na koncie Marynarskiego Pogotowia Gargamela wynosi 2.934,76 zl (dwa
tysiace dziewiecset trzydziesci cztery zl 76 gr). Wplaty w ostatnim
tygodniu wyniosly 5.178,54 zl ( tym 800 EUR za wylicytowany obraz).
Zaplacilismy za pobyt w hotelu przyszpitalnym Kuby Krzysztofika w Klinice
Saint Luc w Brukseli oraz pokrylismy nagly wydatek na specjalistycznych
preparatow witaminowych dla Hawiera Melnyka, chlopca z mukowiscydoza, po
przeszczepie watroby, ktoremu kiedys pomoglismy kupilismy inhalator. Teraz
na cito potrzebowal drogich witamin i nie mialem watpliwosci ze Marynarze
znowu pomoga. W poniedzialek Monika Kruszynska bedzie ponownie w Wiedniu
w szpitalu AKH na badaniu jak sie sprawuja jej nowe pluca i jak pracuje
przeszczepiona watroba. Koszt badan i kontroli to 1200 EUR pozdrawiam
Slawek Janus
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER
Krakow
—————————————————–
Nie wiem czy to tylko zbieg okolicznosci, czy Zrzadzenie Boskie: te nagle i
niespodziewane, a spore wydatki zbiegly sie z …przewidzianym dokladnie
naplywem gotowki z aukcji kolejnego „Kucika”- obrazu zaglowca na
nawigacyjnej mapie. Zwlaszcza, ze Zwyciezca Stan i pieknie przegrany C/E z
Hafni zdazyli juz przeslac pieniadze do Livru i Slawek mial sie czym
porzadzic. Teraz zaplacimy za badania Moniki w Wiedniu (mam nadzieje, ze
wyniki beda jak zwykle dobre), a co do naplywu pieniedzy, tez jestem
dobrej mysli. Od lat juz bowiem, Morskie Orly zlatuja sie na Swieta do
domowch gniazd, przywoza dary od siebie i od kolegow (niekiedy calych
zalog) pozostajacych w Swieta w morzu. To juz taka fajna „swiecka tradycja”
nam sie utrwalila. I tego sie trzymajmy!
Gargamel Pokrzepiony.

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.
Dolar: 3.7731 PLN Euro: 4.2904 PLN Frank szw.: 3.7873 PLN Funt: 4.8161
PLN Gielda 1.12.2018 r. godz. 17.00 WiG 58203.39 (-0 36 %)
WiG30 2599.79 (-0.29%)
Kantor Baltyk-Bis Gdynia SKUP- Dolar: 3.71 PLN Euro: 4.21 PLN
Funt: 4.75 PLN
Kantor JUPITER As Szczecin SKUP- Dolar: 3.68 PLN
Euro: 4.18 PLN Funt: 4.78 PLN

Pogoda w kraju
Od Pomorza Gdanskiego, przez Kujawy i centrum, po Slask – snieg, deszcz ze
sniegiem i deszcz. Temperatura maksymalnie od -4 stopni Celsjusza na
Suwalszczyznie do 5 stopni na Ziemi Lubuskiej.

O RADNYM W ZORACH
(Z cyklu: ballady dziadowskie)
Pewnego razu w miasteczku Zory,
Radny z sejmiku wygral wybory,
Teraz ma z tego klopoty duze:
Pial sie do gory, wdepnal w kaluze.

Nie przeczuwajac, ze wpadl w pulapke,
Ujrzal w kaluzy powabna zabke,
Ona sie wdzieczy: Tys moj krolewicz!
Zabierz mnie z soba i mnie rozdziewicz!

Uwodzi, kusi: Pocaluj, prosze,
Przy mnie przezyjesz wszelkie rozkosze,
A gdy sie stane twoja krolewna,
Bedziesz na pewno szczesliwy ze mna!

Ja ci zapewnie liczne zaszczyty,
Zonie dam spolke, splacisz kredyty.
Nic wiec dziwnego, ze w tej kaluzy,
Chlop wpadl po uszy, w zabie zadurzyl.

Choc, jak zapewnial, byl nowoczesny,
Wkrotce upadek poczul bolesny,
Oddal sie zabie w gescie rozpaczy.
– Raz sie skur”em, zona wybaczy!

Ale to byla zaby podpucha.
Wyszla z krolewny wredna ropucha.
Gosc co przez chwile poczul sie krolem,
Dzis stwierdza z bolem: Zostalem ciulem.

Koniec love story! Na moral pora:
Strzez sie kaluzy, nie tylko w Zorach.
Gdy sie zeszmacisz, ludzie sie wkurza,
Zostaniesz, dziadu, metna kaluza.
—————————————————-
Wojciech DABROWSKI

KLAWO JAK CHOLERA,
-czyli Egon Olsen poleca
Jesienia 2015 roku Polska byla w ruinie i najwyrazniej na kleczkach, skoro
dopiero miala wstawac z kolan. Kleczala razem z pierwszym prezydentem
Parlamentu Europejskiego zza dawnej zelaznej kurtyny – Jerzym Buzkiem, z
przewodniczacym Rady – Donaldem Tuskiem, z rekordowymi funduszami UE, z
Trojkatem Weimarskim oraz naszymi inicjatywami, ktore staly sie programem
calej Unii (Partnerstwo Wschodnie i Unia Energetyczna). Nadeszla „dobra
zmiana”. Oto wstepny bilans wstawania z kolan:
1. Polska PiS jest pierwszym krajem objetym procedura z art.7, ktory
dotyczy krajow naruszajacych wartosci UE.
2. Parlament Europejski wielokrotnie zajmowal sie naduzyciami wladzy w
Polsce, gdy dotad w podobnym duchu wypowiadal sie o krajach spoza Europy.
3. R. Czarnecki, posel PiS jest pierwszym odwolanym wiceprezydentem PE, z
uwagi na zachowanie niegodne tej funkcji.
4. J. Wojciechowski trafil z nominacji PiS do Europejskiego Trybunalu
Obrachunkowego, czuwajacego nad czystoscia finansow pomimo negatywnej
opinii Parlamentu Europejskiego.
5. Unikalna w dziejach UE intryga polskiego rzadu, wymierzona w D.Tuska
zakonczyla sie rezultatem 1:27.
6. Zreformowana Krajowa Rada Sadownictwa zostala wykluczona z Europejskiej
Sieci Krajowych Rad Sadownictwa.
7. Wstrzymano ekstradycje do Polski z uwagi na watpliwosci co do
niezawislosci naszego systemu sadownictwa.
8. Pierwsza skarga Komisji Europejskiej do Europejskiego Trybunalu
Sprawiedliwosci w tak fundamentalnej sprawie, jak status sedziow Sadu
Najwyzszego.
9. Powazna redukcja polskiej koperty spojnosci na wstepie do batalii
budzetowej na lata 2021-27 ( o 19.5 mld euro mniej w propozycji Komisji
Europejskiej w stosunku do funduszy 2014-20) i nie mniej dotkliwe straty w
polityce rolnej.
10. Sprowokowana przez naduzycia wladzy w Polsce i na Wegrzech „warunkowosc
prawna” umozliwia zawieszenie funduszy dla krajow, ktore naruszaja rzady
prawa.
11. Zupelny brak Polakow w nominacjach na placowki dyplomatyczne UE.
Wystarczy? Warto zapytac prezesa, jaka korzysc z takiego „wstawania z
kolan” plynie dla Polek i Polakow? Przeciez widac same straty! Nie tylko
wizerunkowe. Koszty „dobrej zmiany” staja sie namacalne w pieniadzu, w
postaci mniejszych funduszy UE na modernizacje kraju i lepsza jakosc zycia.
Niestety, trzeba zakladac, ze PiS nie powiedzial jeszcze ostatniego slowa…
Janusz LEWANDOWSKI

Holdys w „Newsweeku”
R U S Z Y L I!
Drgneli. Napieli muskuly i wyrwali z blokow. Uslyszeli strzal startera,
ktory wprawdzie nie padl, ale poglos poszedl, moze ktos machnal
choragiewka, niewazne – ruszyli po zwyciestwo. Do konca nie wiedza w jakiej
konkurencji, ale na razie chca zaistniec. Zdazyc. Przez moment snic o
triumfie. W wyborach.
Kiedy Kaczynski powiedzial przed laty, ze jego marzeniem jest, by zostac
„emerytowanym zbawca narodu”, wielu zarechotalo, wielu popukalo sie w
czolo, ale wielu tez popadlo w przerazenie, bo zabrzmialo to jak jakis
upiorny sen szalenca. Teraz mamy ten sen na co dzien – zdewastowane
moralnie spoleczenstwo i pieklo na ziemi. A wystarczyloby, gdyby ktos
wowczas zbadal go wariografem w kwestii „co szanowny pan ma na mysli” – i a
nuz by sie zaswiecil wielki czerwony alarmowy led z napisem „uwaga –
grozne!”.
Teraz stoimy przed nieuchronna decyzja w kwestii „co dalej?”. Menu mamy,
jakie mamy, wybor taki, jaki w nim zostanie napisany, kolejne dania dosc
beztrosko same sie zglaszaja do konsumpcji. Pisze to poniekad wbrew sobie,
bo od lat modle sie o to, by pojawilo sie jak najwiecej nowych ludzi w
polityce i bysmy mieli w czym wybierac, no ale slowo „nowych” jest tu
kluczowe. Alexandrii Ocasio-Cortez, amerykanskiej 29-letniej rebeliantki z
Bronxu, ktora zjawila sie znikad i podbila cale Stany, porywajac za soba
dziesiatki nieznanych wczesniej ludzi o niezwyklym dorobku i kolorycie –
Indian, muzulmanow, gejow i czarnoskorych imigrantow – na polskim
horyzoncie nie widac. Nie widac nowych twarzy i pogladow z XXI wieku. Tu
jest posel Gryglas, telewizyjny gwiazdor z kategorii politycznych
swingersow, „Czlowiek z kaluzy”, bez zadnej szczegolnej wiedzy, choc na
kazdy temat, co mu zapewni reelekcje, no bo jak inaczej. Kampania wyborcza
trwa okragle cztery lata i telewizja jest jej najwiekszym billboardem, co
wie kazdy serialowy aktor.
Dwa lata temu powiedzialem w programie Jarka Kuzniara, ze wielka nadzieja
polskiej polityki jest Robert Biedron. Na tle bulgoczacej sejmowej lawy
wydawal sie sprezyna, ktora jakims cudem da rade odskoczyc i porwac za soba
nowe pokolenie. On sam wtedy gwaltownie zaprzeczyl, zeby mial jakiekolwiek
zamiary odnosnie polityki krajowej, i sugerowal, ze to raczej Barbara
Nowacka bedzie bialym koniem, na ktorego by postawil. Juz wtedy
zaniepokoila mnie nieszczerosc tej wypowiedzi. Dzis, kiedy obdarowal
Nowacka seria cierpkich slow („pobiegla do Koalicji Obywatelskiej po
stolek, bo nic jej w zyciu nie wyszlo”) i kiedy leci retoryka PiS,
powtarzajac w kolko „PO miala osiem lat”, straszac Tuskiem i mowiac
„wszelka opozycja to wielkie oszustwo”, budzi raczej moj niepokoj niz
nadzieje.
Ocasio-Cortez ani razu w swojej kampanii nie zaatakowala Trumpa i
pozostalych przeciwnikow – mowila o swoim programie (liczyl 10 punktow) i
to porwalo ludzi. Ale Polacy to narod idealny do latwego uwiedzenia.
Wystarczy mu naprawde niewiele, rzucic haslo „jeszcze bedzie przepieknie,
jeszcze bedzie normalnie”, a sobie reszte sam dopowie. Wiec teraz Biedron
jawi mi sie jako drugi Kukiz, ktory gromadzi rozmarzony tlum. Ten tez
zapowiadal normalnosc, tyle ze nikt wowczas nie zapytal o konkrety.
Pamietam tlum z pierwszego marszu KOD. Ogromny, wielotysieczny, barwny.
Wszyscy w nim chcieli zmiany na lepsze, chcieli, by wreszcie „bylo
przepieknie” – dzis niewiele z tego zostalo. Wkrotce eksplodowal niczym
fajerwerk, rozpadajac sie na tysiac drobnych czasteczek, z setka skloconych
przywodcow, nieufajacych sobie, czesto wrogich. Bo tlum ma to do siebie, ze
ocieraja sie w nim o siebie wierzacy i niewierzacy, zwolennicy i
przeciwnicy aborcji, ludzie radosni i wsciekli, jedni chca wysokich
podatkow, inni – niskich, sa zwolennicy wojny z calym swiatem i pacyfisci,
wielkie ego stoi obok malego. Kazdy z nich chce zmiany i kazdy widzi chec
zmiany inaczej. Jedyna selekcja bylby konkret, jakim bylo chocby haslo
strajku kobiet – to byl tlum jednolity, w konkretnej sprawie, poglady
zjednoczyly tysiace myslacych tak samo.
Biedron nie jedzie na konkrecie, jedzie na popularnosci, jak Michal
Wisniewski przed laty, ktory ludziom sie podobal do czasu, az sie
wyswietlil dokladniej. Gromadzi wokol siebie ludzi pelnych nadziei. Pyta,
czego by chcieli, a oni mu odpowiadaja. Wspaniale. Tyle ze powinno byc
odwrotnie – on sam powinien mowic konkretami, co zrobi. Szasta niepokojaca
nonszalancja i pewnoscia siebie. Troche jak zbawca narodu. Zajrzyjcie do
szklanej kuli i zobaczcie, co z tego moze byc.
Zbigniew HOLDYS

Warto bylo byc!
SUPER SPOTKANIE W ORGANIZACJI MARYNARZY KONTRAKTOWYCH
W srode 28- go wzialem udzial w Super Seminarium dla Marynarzy
zorganizowanym w W Szczecinie przez Organizacje Marynarzy Kontraktowych.
„Solidarnosc” w Szczecinie
Przyszlo 45 zaproszonych marynarzy, byli rowniez przedstawiciele Zwiazkow
Zawodowych, Armatorow, Managerow I „Swietna Pani Radca Podatkowy.
Spotkanie trwalo 7 godzin I obfitowalo w bardzo sensowna dyskusje na temat
przyszlosci zaawodu marynarza kontraktowego. Zwiazkowcy wraz z Polskimi
przedstawicielami APMARU przedstawili super ciekawy projekt �sPolskiej
Bandery”.
Ktos moze zapytac co nas Marynarzy Kontraktowych obchodzi Polska Bandera
ale nic bardziej mylnego, Polska Bandera, to z grubsza mowiac, �shaslo”,
pod ktorym kryje sie bardzo ciekawa propozycja uszeregowania spraw
podatkowych I ubezpieczen spolecznych dla Polskich Marynarzy Kontraktowych.
Ja zostalem zaproszony aby przedstawic analize swiatowa systemow
stosowanych w panstwach z ktorych pochodzi gros marynarzy – czyli de facto-
konkurentow marynarzy polskich .
Popoludniowa sesja poswiecona byla natomiast nowo ratyfikowanej przez
Polske ustawie MLI (Multilateral Instrument to Modify Bilateral Tax
Treaties) ktora niezle namieszala w urzedach skarbowych obslugujacych
Polskich Marynarzy.
Pytaniom nie bylo konca – jakosc rozmowy przerosla moje najsmielsze
oczekiwania. Arcy rzeczowa wymiana informacji. Byloby wielka strata gdyby
czytelnicy gazetki, bez wzgledu na to czy sa czlonkami OMKa czy nie, nie
mogli zadac pytan Pani Joannie Czumaj. Umowilem sie wiec z Pania Joasia, ze
napisze dla nas do Gazetki streszczenie �so co chodzi” jak rowniez na co
mamy zwrocic uwage, kladac nacisk na rozwianie watpliwosci powstalych od
Lipca 2018
Tak na marginesie – dalej nie rozumiem, czemu ktos z Was nadal nie jest
czlonkiem OMK ? Prosze zreszta sami sprawdzcie https://www.omk.org.pl/ – ja
na prawde nie jestem ich marketingowcem, ale nie moge wyjsc z podziwu jak
bardzo dobra jest ich oferta dla Polskich Marynarzy – smiem twierdzic ze
NAJLEPSZA NA SWIECIE !! – a widze co oferuja inne zwiazki zawodowe na calym
swiecie. Jestem dumny, ze mamy taka perelke wlasnie w Polsce.
Brgds
Capt. Kuba Szymanski
Secretary General
InterManager
e-mail: kuba.szymanski@intermanager.org

Malgorzata, jak dla brata
UWAZNOSC DLA SIEBIE I PARTNERA
Gargamel: pamietacie?- Przed kilkoma laty ukazywaly sie w gazetce felietony
pod wspolnym tytulem „I co Pani na to, Pani Malgorzato?”. Pisala je
wyspecjalizowana w seksuologii Psycholog ( „Psycholozka”- brr-co za
straszne slowo, przysiegam, ze nigdy wiecej go nie uzyje), a rownoczesnie
zona Marynarza- znanego z gazetki autora cyklu „Widziane z burty”-
Starszego Wajchowego. Pisanie Malgorzaty podobalo sie ( i przydawalo!)
Czytelnikom, a niezmienne powodzenie i rosnacy rozglos „Parafiady” Karola
Parafiana swiadcza o tym, ze tematy psychologiczne bliskie sa Marynarskiemu
Srodowisku. Dlugo trwalo zanim polaczone sily: Maz -Wajchowy z jednej
strony, a Gargamel z drugiej, namowili zapracowana Malgosie- Zone, Matke
i…Babcie do wznowienia pomocy psychologiczno- seksuologicznej dla
Czytelniow gazetki. No i wreszcie sie udalo.
Voila- zaczynamy:
————–
„Rada malpa, gdy sie smieli, kiedy mogla udac czleka”- pewnie wielu z
Was pamieta i zapytacie dlaczego do tego symbolu nawiazuje , bo
mozna byc malpa w kazdej sytuacji w zyciu. Wystarczy tylko wysilic
umysl. Niestety, ta malpa moze byc i kobieta i mezczyzna. Brak
zastanowienia sie nad tym co i jak robimy jest dosc czesty. W
ukladach damsko – meskich, kiedy jestesmy taka przyslowiowa malpa ,
mozemy sobie napytac biedy, choc znajda sie amatorzy takiego
zachowania , ktorym to ujdzie na sucho. Do czasu, bo udawanie
czegokolwiek, jest na dluzsza mete niezbyt trafne i o ile uwaznosc i
skupienie sie na tym, co chcemy uzyskac dla siebie to priorytet , to
wazne jest tez zadowolenie tej drugiej strony. Duzo pisze sie o” slow
seksie ” , uwaznosci i patrzeniu na drugiego czlowieka , ale nie
uczy sie jak to uzyskac, jak byc rozumnym, wrazliwym, delikatnym i
wyczulonym na drugiego czlowieka ? O patrzeniu jej/jego oczami , nie
wspomne . Kiedy na sesji , ktorakolwiek ze stron to slyszy, to w
odpowiedzi mam komunikat – „ale ja sie nie zamienie, nie jestem ta
druga strona „. Nie ma takiej potrzeby, my jako osoba, znamy siebie
najlepiej( sa wyjatki, ktore potwierdzaja regule),wiec jest prosta
regula – zrob to tak, jakbys sam chcial i pragnal tego doznac z
zachowaniem wczesniejszego przyzwolenia. Staraj sie poznac partnera ,
nie popadaj w rutyne i wprowadzaj innowacje w lozku za przyzwoleniem
drugiej strony a przede wszystkim, to uwaznie i starannie ucz sie
siebie i partnera tak jakbys go poznawal na nowo.A w tym pomaga i
przeszkadza nam morze. Czlowiek zmienia sie nie tylko w czasie ,
zmienia sie jego fizycznosc , ulega wielu pokusom,i realizujac je
zatraca to. co jest jednak najwazniejsze,a jest nim poczucie
bliskosci i zaangazowanie ciala , ducha i umyslu .Na dodatek czas nam
przez przyslowiowe palce ucieka a my chcemy intensywni przezywac, byc
do” konca” sprawni i odczuwac w seksie wlasnie takie WOW . Aby tak
bylo musimy zadbac o mozg i oddech. cwiczenia oddechowe i skupienia
sa bardzo waznym elementem sukcesu.Czesto nie dlatego wchodzimy w
rutyne w seksie , bo jest nam wygodniej, ale boimy sie pytac siebie i
partnera – czego wlasciwie pragniesz? Nie bojmy sie pytac , nie
zwlekajmy z odpowiedzia i pozwolmy sobie na dobry seks,ktory zadowala
w 100% kazda strone w zwiazku W odwolaniu sie do zwiarzat to jestesmy
w zwiazku raczej psem i kotem niz przyslowiowa malpa ale o tym w
nastepnym odcinku. Pozdrawiam wszystkich czytajacych:
MALGORZATA
Psycholog- seksuolog

WIADOMOSCI CELNE, ACZKOLWIEK BEZCZELNE
* Najslynniejszy Mongol IV RP Bilguun Ariunbaatar popada w coraz wieksze
klopoty. Wlasnie komornik zaczal mu licytowac mieszkanie. Czasami ktos musi
nam pomoc w decyzji, aby zaczac wszystko od zera.
* Kolejne sensacje z zycia detektywa Rutkowskiego, ktory zostal skazany za
udawanie detektywa Rutkowskiego. Okazalo sie, ze detektyw mial romans z tak
zwana Wodzianka z programu w TVN. Z jej wypowiedzi wynika, ze ona tez
czesto udawala.
* Marta Kaczynska tym razem w felietonie uderzyla w mlodziez. Ze nie
identyfikuje sie z narodem, ulega kosmopolityzmowi i nie dba o interes
panstwa. Ja lubie sie identyfikowac z narodem, tylko mi w kominiarce duszno.
* Agnieszka Radwanska oglosila koniec kariery. Szkoda. Wygrala 20 turniejow
WTA i byla wiceliderka rankingow tej organizacji. Pozostanie legenda. Takze
dla mnie. Byla jedynym gosciem, ktory zazyczyl sobie sto tysiecy zlotych za
wizyte w programie.
* Koniec bajkowego romansu. Weronika Ksiazkiewicz nie spotyka sie juz z
Markiem Bukowskim. Tak zdecydowaly opiniotworcze media. Para wspolnie
wyrazila zdumienie sposobem myslenia autorow. Spokojnie. Zderzenie dwoch
komorek to jeszcze nie myslenie.
* Telewizja Polsat podobno przygotowuje swoj program poranno-sniadaniowy.
To dobry ruch. W przerwie reklamowej bedzie mozna wyspac sie, pojsc do
szkoly, poznac kogos, zalozyc rodzine i rankiem wrocic do ogladania.
* Wszystko wskazuje, ze „Miszmasz, czyli kogel-mogel 3” bedzie najwiekszym
wydarzeniem kulturalnym przyszlego roku. Film pokazuje, ze spoleczenstwo
sie zmienia, a do pewnych rzeczy sie dojrzewa – prawia tworcy. Wiadomo, ze
aby powstal kogel-mogel, to trzeba ostro krecic.
* TVN7 szykuje nowa edycje popularnego na poczatku wieku programu „Big
Brother”. Grupa zamknietych mieszkancow donosi na siebie i knuje, a Wielki
Brat to podglada. Znany jest juz odtworca tej roli. Do zdjec przystapi, jak
tylko zatuszuje afere syna pracujacego w Banku Swiatowym.
* Paul McCartney napisal list do Pawla Kukiza. Muzyk prosi o uczczenie
pamieci Isaaca Bashevisa Singera. Kukiz, kumpel tych, ktorzy prosili, by
„zdjac jarmulke i podpisac ustawe”, obiecal zajac sie tematem. Teraz Stevie
Wonder powinien poprosic Mlodziez Wszechpolska o wspolna modlitwe.
* Afera w „Ameryka Express”. Uczestnicy musieli pocalowac przypadkowych
mieszkancow Limy. Filip Chajzer sie zaangazowal, Agnieszka Szulim sie
odciela, a publicznosc zniesmaczyla. W Peru po slubie panstwo mlodzi
wymieniaja sie sandalami. Tez dziwnie.
* Robert Biedron napisal ksiazke pt. „Nowy rozdzial”. W miejsce „dobrej
zmiany” Robert proponuje „wieksza i glebsza zmiane”. Mnie sie podoba tak,
jak jest. Wczorajsze dowcipy staja sie dzisiejszymi ustawami.
* Mlody aktor jeszcze mlodszego pokolenia Adam Zdrojkowski otwiera wlasny
biznes. To lokal w stolicy, gdzie bedzie mozna wypic drinki, ktorych goscie
„nie znajda gdzie indziej”. Alkohol niszczy komorki nerwowe. Po jego
drinkach przetrwaja te najspokojniejsze.
* Kolejny biznesowy pomysl Ani Lewandowskiej to siec kawiarni Healthy
Store. Pierwszy lokal otworzyla wlasnie w Warszawie. Dobry ruch. Nasi
reprezentanci beda mieli gdzie sobie posiedziec ostatnie 20 minut kazdego
meczu.
* Wojciech Cejrowski spalil flage Unii Europejskiej w programie TVP Info.
Swiadkiem tego wydarzenia byl niejaki Michal Rachon, prowadzacy transmisje
z tej gali. Nie pierwszy to wyskok Wojtka. Potwierdza powszechnie znana
teze, ze za duzo pali.
* Ruszyl Puchar Swiata w skokach narciarskich. Nasi na razie dobrze, ale
nie rewelacyjnie. W Wisle Kamil Stoch byl czwarty. Szkoda. Po aferze z KNF
temat skokow powinien wrocic na pierwsze miejsce.
* To bedzie hit. Przynajmniej w swojej grupie docelowej. Program TVP1 o
emerytach i z emerytami pt. „Sanatorium milosci”. 12 osob w Ustroniu
Morskim ma przezyc historie swego zycia. Wygra ten, ktory przezyje.
* Edyta Gorniak rozstala sie ze swym kolejnym partnerem. Wokalistka
skasowala wszystkie jego zdjecia na Instagramie oraz przestala obserwowac
jego profil. Szok. Kiedys to sie nazywalo zerwanie. Teraz aktualizacja
danych.
Kuba WOJEWODZKI

Czeslaw Michniewicz:
MARZEN PRZYBYWA…
Trener mlodziezowej reprezentacji Polski o swojej druzynie, dronach i
rywalach w mistrzostwach Europy 2019.
Wlochy, Hiszpania i Belgia – tacy grupowi przeciwnicy przygnebiaja czy
motywuja?
– Przede wszystkim robia wrazenie, bo to regularni uczestnicy mlodziezowego
Euro. Nie widzialem ich jeszcze na zywo, ale wybierzemy sie na ich mecze
sparingowe, niebawem zaczniemy analize wideo.
Wlosi bija na alarm, ze przechodza kryzys, a mlodych z Serie A wypieraja
obcokrajowcy. Jaka jest prawda?.
-Sledze lige wloska, nie do konca tak jest, jak Wlosi to przedstawiaja.
Wielu mlodych gra w podstawowych skladach swoich druzyn. Bramkarz Emil
Audero z Sampdorii zagral w derbach Genui. W Milanie wystepuja dwaj
zawodnicy z tej druzyny. Moze nie jest to taki wysyp talentow jak kiedys,
ale biedy nie widze. Mlodziezowka pod wodza Luigiego Di Biaggio zagrala juz
15 sparingow z silnymi rywalami. Moise Kean? To ich kandydat na gwiazde.
Wlosi ciagle dyskutuja, w ktorej kadrze powinien grac, mysle, ze wystapi na
mistrzostwach swiata do lat 20 w Polsce.
Co trzeba wiedziec o rywalach?
-Chlopcy, jadac na ME beda wiedzieli wszystko, zbierzemy tyle informacji,
ile sie da. To wazne, bo trzeba pamietac, ze jest bardzo malo czasu na
treningi, ciezko wprowadzac nowe rozwiazania. Nawet tak dobra druzyna jak
Portugalia nie wymyslala ciagle czegos nowego, ale powtarzala sprawdzone
schematy z poczatku eliminacji. My tez mamy kilka wariantow, na rozne
okazje.
Nad czym glownie pracujecie na zgrupowaniach?
– Szlifujemy defensywe, przejscie z ataku do obrony i na odwrot, warianty
stalych fragmentow. To sa te elementy, ktore powtarzamy na kazdych
zajeciach. Poza tym szczegolowo analizujemy treningi, kazde zajecia
filmujemy z drona. Skoro nie mozemy pracowac na boisku tak duzo, jak bysmy
chcieli, to robimy sporo analiz. Ogladamy osrodki pod katem Euro i chlopcy
zartuja: najwazniejsze, zeby sala odpraw byla duza i klimatyzowana.
Drony staly sie pana znakiem rozpoznawczym…
– Staja sie coraz bardziej powszechne. To bardzo pomaga w analizie.
Niektorzy nagrywaja z poziomu trybun, ale nigdy kat patrzenia nie bedzie
idealny. Mozna tez budowac sztuczne platformy, ale to zajmuje czas. Nie
wszedzie jest prosto, na Stadionie Slaskim trzeba bylo miec pozwolenie na
uzycie sprzetu, bo nad obiektem jest strefa zamknieta, gdzie nie wolno
latac, dlatego wczesniej wystepujemy o zgode. Dzieki dronom mamy wiele
materialow do analizy, mozemy w kazdej chwili wrocic do dowolnego treningu.
We Wloszech na boiskach treningowych bedziemy mogli uzywac tego sprzetu.
Mamy tez do dyspozycji program Piero – kibice znaja go z transmisji
telewizyjnych, gdzie moga zobaczyc analizy akcji. Dzieki niemu mierzymy
odleglosci miedzy zawodnikami, formacjami, predkosci biegu. Mamy akcje z
meczu z Dania w Gdyni, gdzie Szymon Zurkowski przebiegl 180 m bez
zatrzymania, zeby odzyskac pilke. Wiemy, z jaka predkoscia biegl Philip
Billing, kiedy Dunczycy strzelili nam gola w Aalborgu i przez ile czasu po
stracie pilki biegl Konrad Michalak. To wszystko jest policzone. Pokazujemy
chlopakom, ze to ma sens.
Serie A, liga hiszpanska stawiaja wysokie wymagania. Rywale sa
przyzwyczajeni do intensywnosci, ktorej Polakom czasami brakuje?
– To jest problem. W rewanzu z Portugalia gralismy z ogromna
intensywnoscia. W przerwie zerknelismy na zapisy GPS i powiedzialem do
trenera przygotowania motorycznego, ze za szybko biegamy, i nie wytrzymamy
do konca meczu w takim tempie. To sie potwierdzilo: Kamila Pestke,
Sebastiana Szymanskiego lapaly skurcze. Dawid Kownacki prosil o zmiane.
Kownacki nie gra w Sampdorii duzo, a to podstawowy napastnik…
-Pewne miejsce w Sampdorii ma Fabio Quagliarella, a obok niego graja
Gianluca Caprari, Gregoire Defrel. Dobrze by bylo, zeby Dawid gral, ale
konkurencja jest potezna. Sampdoria walczy o puchary, wiec nie wiadomo, czy
sie zdecyduja na wypozyczenie, chociaz Dawid chcialby odejsc tam, gdzie
bedzie gral. Bede rozmawial z nim i wybiore sie do Sampdorii, zeby
porozmawiac o jego sytuacji.
Moise Kean na treningach goni za Cristiano Ronaldo, mlodzi Polacy takich
wyzwan nie maja?
– To, z kim trenujesz i w jakich okolicznosciach ma wplyw, jak szybko
robisz postepy. Nawet jesli mniej grasz, a trenujesz z gwiazdami, to
korzystasz. Na to jednak nie mamy wplywu. Chce, zeby moi zawodnicy jak
najwiecej grali i w zimie sie zastanowili, czy warto zmienic klub, albo
porozmawiac z trenerem klubowym. Mowimy o Wlochach, a co dopiero Hiszpanie
– tam wszyscy graja w Primera Division. Belg Dodi Lukebakio strzelil trzy
bramki Bayernowi Monachium.
Baraze z Portugalia wam pomogly, bo stworzyliscie wlasna legende?
– Powiedzialem, ze albo nas zapamietaja z remisu z Wyspami Owczymi albo
pokonania Portugalii. Przez ostatnie 30 minut przegranego meczu w Zabrzu
pokazalismy, ze mozemy z nimi grac, jak rowny z rownym, mozemy zepchnac
takiego rywala do defensywy i rozgrywac dlugie akcje na jego polowie. Po
ostatnim gwizdku powiedzialem, ze za nami dopiero polowa rywalizacji.
W rewanzu z Portugalia znow widzielismy wlasnie cos takiego?
– Portugalczycy atakowali bardzo wysoko. Podjeli takie ryzyko, jak my w
Zabrzu, bo przegrywali, nie mieli nic do stracenia, szybko strzelili bramke
i jeszcze przez jakis czas napierali. Wiedzielismy, ze trzeba sie wycofac
glebiej, bo sil ubywalo, a rywale mieli szybkich zawodnikow. Polscy
pilkarze bardzo rzadko bywaja w takich sytuacjach jak z Portugalia. W
polskiej lidze nie gra sie takim zorganizowanym, agresywnym pressingiem. U
nas robi to dwoch, trzech pilkarzy, rywalom latwo taka zapore minac.
Najlepszym sposobem obrony jest zamkniecie linii podania. W tej sytuacji
zostaje tylko podanie do bramkarza, a wtedy rywal podchodzi jeszcze wyzej.
Mielismy z tym problem i przekonalismy sie na wlasnej skorze, co to znaczy.
Ta reprezentacja lubi grac z druzynami, ktore sa czesciej przy pilce?
-Zartowalismy, ze czerpiemy przyjemnosc z grania bez pilki. To wymaga
jednak wysilku, biegania. Zurkowski w rewanzu z Portugalia przebiegl 13,7
km, a nie byl wyjatkiem. Staramy sie utrzymac przy pilce. Czasami jednak
przeciwnik szybko doskakuje do nas, a nam brakuje w takich sytuacjach
pewnosci siebie. Dlatego szukamy prostych rozwiazan, pozbywamy sie pilki.
Musimy stac sie zespolem, ktory posiadanie pilki bedzie mial zdecydowanie
powyzej 40 – 45 procent, wtedy nawet, grajac z kontry, mamy wieksze szanse.
Jesli tego nie poprawimy, to nie wytrzymamy turnieju. Mecze beda rozgrywane
w rytmie: niedziela, sroda, sobota i zmiany nam tego nie zrekompensuja.
Wiosna zaczynaja sie eliminacje do mistrzostw Europy i trener Jerzy
Brzeczek moze siegnac po kilku pana pilkarzy.
– Na ten temat bedziemy rozmawiac. Mecze sa dopiero w marcu, a do tego
czasu forma i zdrowie pilkarzy moga byc rozne. Jerzy Brzeczek moze wziac
kazdego pilkarza i to jest poza dyskusja. Ale nawet, jesli moi kadrowicze
wystapiliby w czerwcu w meczach pierwszej reprezentacji, to moga potem
pojechac z nami na turniej, bo nasze mistrzostwa zaczynaja sie kilka dni
pozniej.
Jak sie tworzyla ta reprezentacja? Po remisach z Wyspami Owczymi
czytaliscie o kompromitacji…
-Druzyna zaplakala, skonsolidowala sie. Po meczu na Wyspach chlopcy byli
wsciekli, ale nie zalamalismy sie. Powiedzielismy sobie, ze jeszcze jest
szansa na awans z pierwszego miejsca albo przez baraze. Teraz na losowaniu
turnieju finalowego podchodzili do mnie trenerzy roznych reprezentacji.
Nikt nie pytal o Wyspy Owcze, wszyscy gratulowali wystepow z Portugalia. Od
razu przekazalem to chlopcom, ze juz nikt nie pyta o wpadke. My musimy
pracowac w ciszy, zeby efekty robily halas. Nie chcemy pompowania
atmosfery. Marzylismy o Wloszech, teraz marzenia siegaja dalej.
Rozmawial:
Lukasz MAJCHRZYK
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *