Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 9 grudnia 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 329(5259) 9 grudnia 2019 r.

Tokarczuk wycieta z TVP
Polska liberalna i ta madrzejsza sluchala w sobote noblowskiej mowy Olgi
Tokarczuk. Zgodnie z najlepszymi tradycjami z czasow PRL, Telewizja Polska
nie pokazala jej na zywo., na szczescie mamy internet, ale odebranie
Polakom mozliwsci odbioru �sna zywo” tego co miala im do powiedzenia ich
Noblistka, przysporzylo PiS-owi kolejnego kwiatka do zalobnego wienca z
napisem na szarfie: �sPoszli won!- Rodacy”. Bo Prawo i Sprawiedliwosc
NAPRAWDE nie jest -jak mniema prezes i spolka- wlascicielem Polski, jest co
najwyzej wlascicielem siebie i kotow prezesa. Jeszcze Polska nie zginela,
kiedy ma takich Noblistow, jak Olga Tokarczuk. To co sie w �stym konteksie”
w niedziele dzialo w kraju (przeczytajcie w dzisiejszej gazetce) swiadczy
o tym, ze juz NIEDLUGO”-Wasz:
Gargamel Mile Usposobiony

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Ceny paliw w Polsce: Pb95-4.96 PLN Diesel- 5.05 PLN LPG-2.29 PLN

Pogoda w kraju
Deszcz na Pomorzu Zachodnim. W pozostalych regionach pogodnie. Temperatura
od 6 stopni C na Suwalszczyznie do 9 st. C na Dolnym Slasku.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
(Dostawca: Kasia Rausch, Wieden)

Wywiad z baca
-Baco, jak wyglada wasz dzien pracy?
-Rano wyprowadzam owce na hale, wyciagam flaszke i pije”
-Baco, ten wywiad beda czyac dzieci. Zamiast �sflaszka” mowcie �skiazka”
-Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciagam ksiazke i czytam. W poludnie
przychodzi Jedrek ze swoja ksizka i razem czytamy jego ksiazke. Po poludniu
idziemy do ksiegarni i kupujemy dwie ksiazki, ktore czytamy do wieczora.
Wieczorem idziemy do Franka i czytnamy jego rekopisy.

-I co, idziemy do ciebie?
-U mnie jest maz w domu.
-Nie pij juz, ja jestem Twoim mezem

-Maciej, musimy porozmawaic.
-Mam na imie Marcin
-No wlasnie, co bym nie powiedziala, zawsze cos Ci nie pasuje

Olga Tokarczuk:
C O S Z E S W I A T E M J E S T N I E T A K
Cos jest ze swiatem nie tak. To poczucie, zarezerwowane kiedys tylko dla
neurotycznych poetow, dzis staje sie epidemia nieokreslonosci, saczacym sie
zewszad niepokojem – mowila Olga Tokarczuk w wykladzie noblowskim, ktory
tradycyjnie odbywa sie w sztokholmskiej siedzibie Akademii Szwedzkiej.
– Literatura jest jedna z niewielu dziedzin, ktore probuja nas przytrzymac
przy konkrecie swiata, poniewaz ze swej natury jest zawsze psychologiczna.
(…) Tylko literatura jest w stanie pozwolic nam wejsc gleboko w zycie
drugiej istoty, rozumiec jej racje, dzielic jej uczucia, przezyc jej los –
mowila pisarka.
W tym miejscu Tokarczuk powrocila do obrazu matki, ktorym rozpoczela
wyklad. Mama czytala jej basnie Andersena, takze te o imbryku, ktory trafil
na smietnik, gdy tylko urwalo mu sie ucho. Dla malej Olgi rozpacz imbryka
byla zrozumiala – jako dziecko wierzyla, ze nawet przedmioty maja uczucia,
podobnie jak zwierzeta i zjawiska przyrody. Jak mowila noblistka,
dorastanie oznacza utrate tego naturalnego przekonania, ze swiat tworzy
myslaca i odczuwajaca calosc. Zaczynamy odbierac go jako zbior
niepowiazanych ze soba, martwych elementow. Dlatego wlasnie tracimy z oczu
obraz calosci i spraw najwazniejszych.
– Swiat umiera, a my nawet tego nie zauwazamy. (…) Stajemy sie wyznawcami
prostych sil – fizycznych, spolecznych, ekonomicznych, ktore poruszaja
nami, jakbysmy byli zombie. I w takim swiecie rzeczywiscie jestesmy zombie.
Dlatego tesknie do tamtego swiata od imbryka – mowila noblistka.
Tokarczuk przywolala wyprawe Kolumba, podczas ktorej odkryl on Nowy Swiat,
co pociagnelo za soba smierc blisko 60 mln Indian i dewastacje ogromnych
obszarow upraw, na ktore wtargnela dzungla. Roslinnosc, regenerujac sie,
pochlonela ogromne ilosci dwutlenku wegla, przez co oslabl efekt
cieplarniany, co spowodowalo nastanie tzw. malej epoki lodowej w Europie,
ktora pod koniec XVI w. przyniosla dlugotrwale ochlodzenie klimatu.
Mala epoka lodowa odmienila gospodarke Europy. Tradycyjne formy rolnictwa
juz nie wystarczaly, nastapily fale glodu, wojen. Ta historia pokazuje, jak
pojedyncze zdarzenie – wyprawa Kolumba – zmienilo na zawsze caly swiat.
– Mamy coraz wiecej dowodow na istnienie spektakularnych i czasem bardzo
zaskakujacych zaleznosci w skali calego globu.(…). Mikro – i makroskala
ukazuje nieskonczony system podobienstw. Nasza mowa, myslenie, tworczosc
nie sa czyms abstrakcyjnym i oderwanym od swiata, ale kontynuacja na innym
poziomie jego nieustannych procesow przemiany – mowila pisarka.
– Czy mozliwe jest w dzisiejszych czasach stworzenie opowiesci
uniwersalnej, nietracacej z oczu faktu, ze swiat jest caloscia, wychodzacej
poza charakterystyczna dla naszej epoki narracje pierwszoosobowa? – pytala
Tokarczuk, dodajac, ze marzy jej sie „nowy rodzaj narratora –
czwartoosobowego”, ktory potrafi zawrzec w sobie zarowno perspektywe kazdej
z postaci, jak wyjsc poza horyzont kazdej z nich, widzac wiecej i szerzej.
Taki narrator istnieje, a znajdujemy go m.in. w Biblii.
Narrator, ktory wie, co sadzil Bog, prezentuje perspektywe, z ktorej widzi
sie wszystko, takze powiazania wszystkiego, co istnieje. – Widziec wszystko
oznacza tez zupelnie inny rodzaj odpowiedzialnosci za swiat, poniewaz staje
sie oczywiste, ze kazdy gest „tu” jest powiazany z gestem „tam”, ze decyzja
podjeta w jednej czesci swiata poskutkuje efektem w innej jego czesci, ze
rozroznienie na „moje” i „twoje” zaczyna byc dyskusyjne – mowila Tokarczuk.
Jej zdaniem literatura ma taka moc, choc musialaby sie oderwac od podzialu
na gatunki literackie, i „literatury narodowe”. – Zapewne wkrotce pojawi
sie jakis geniusz, ktory bedzie mogl skonstruowac zupelnie inna,
niewyobrazalna dzis jeszcze narracje, w ktorej zmiesci sie wszystko co
istotne. Taki sposob opowiadania z pewnoscia nas zmieni, porzucimy stare
krepujace perspektywy i otworzymy sie na nowe, ktore przeciez istnialy
gdzies tu zawsze, ale bylismy na nie slepi – dodala noblistka.”
Olga Tokarczuk w wykladzie noblowskim przedstawila wizje swiata pograzonego
w chaosie roznorodnych narracji, tracacego z oczu rzeczy najwazniejsze. To
czulosc – mowila noblistka – pozwala nam zobaczyc i opisac swiat jako
„zyjacy, powiazany ze soba, wspolpracujacy i od siebie wspolzalezny”.
Tokarczuk mowila: „pisze fikcje, ale nigdy nie jest to cos wyssanego z
palca. Kiedy pisze, musze wszystko czuc wewnatrz mnie samej. (…) Do tego
wlasnie sluzy mi czulosc, ktora personalizuje wszystko, do czego sie
odnosi”.
– Czulosc jest ta najskromniejsza odmiana milosci, jest spontaniczna i
bezinteresowna, nie prowadzi do zbrodni ani zazdrosci – podkreslila
noblistka.
Jej zdaniem czulosc jest „tym trybem patrzenia, ktore ukazuje swiat jako
zywy, zyjacy, powiazany ze soba, wspolpracujacy, i od siebie wspolzalezny”.
Tokarczuk wyjasnila, ze literatura jest wlasnie zbudowana na czulosci wobec
kazdego innego od nas bytu.
– Kryzys klimatyczny i polityczny, w ktorym dzisiaj probujemy sie odnalezc,
i ktoremu pragniemy sie przeciwstawic, ratujac swiat, nie wzial sie znikad.
(…) Chciwosc, brak szacunku do natury, egoizm, brak wyobrazni,
niekonczace sie wspolzawodnictwo, brak odpowiedzialnosci sprowadzily swiat
do statusu przedmiotu, ktory mozna ciac na kawalki, uzywac i niszczyc –
podkreslila noblistka.
– Dlatego wierze, ze musze opowiadac tak, jakby swiat byl zywa, nieustannie
stawajaca sie na naszych oczach jednoscia, a my jego – jednoczesnie mala i
potezna – czescia – tak noblistka zakonczyla swoj wyklad.
————————-
K O M E N T A R Z
Dlaczego zasmucila mnie telewizja, ktorej nie ogladam?
Kto wie czy wtorek 10 grudnia nie bedzie najsmutniejszym dniem we
wspolczesnej historii Polski. Niezwykle smutnym, choc bardzo wielu z nas
bedzie odczuwac dume, wzruszenie i ogromna radosc. Olga Tokarczuk,
wspaniala pisarka i niezwykly czlowiek, odbierze Nagrode Nobla. Czyz dla
dumnego narodu, dume swa odczuwajacego bardzo intensywnie, moze byc chwila
wspanialsza?
A jednak dzien ten bedac tak radosnym bedzie strasznie smutny. Olga
Tokarczuk urodzila sie w Sulechowie, 20 kilometrow od Zielonej Gory.
Dziecinstwo zas spedzila w malej miescinie Klenica w wojewodztwie lubuskim.
Jest wielce prawdopodobne, ze ogromna wiekszosc mieszkancow Klenicy ma w
domu tylko telewizje naziemna, chcac wiec dowiedziec sie co sie zdarzylo na
swiecie, sa oni w duzym stopniu skazani na sygnal TVP. TVP, to –
przypomnijmy – Telewizja Polska. Tak sie w kazdym razie nazywa. Jesli wiec
w Klenicy jest dzis jakas mala, nowa Olga Tokarczuk, albo jest ona w jakies
jednej z tysiecy Klenic, z ktorych sklada sie Polska, to dziecko to nie
majac takze komputera i internetu, we wtorkowe popoludnie nie bedzie mialo
szansy, by obejrzec relacje z wreczenia Polce Nagrody Nobla. Zostanie wiec
odciete od obrazu, ktory co najmniej wzrusza, a potencjalnie inspiruje. Do
czego? Zapewne do czegos dobrego i szlachetnego.
To wyobrazenie dziecka z polskiej prowincji, odcietego od wydarzenia, ktore
jest znaczace dla polskiej literatury, szerzej kultury, szerzej dla calej
Polski, jest swiadectwem olbrzymiej kleski Polski i Polakow. Tak, dzien,
kiedy miliony beda odczuwac radosc z tryumfu Polki, bedzie jednoczesnie
dniem kleski Polski. Bo czymze jest kraj, w ktorym publiczna telewizja,
zwana narodowa przez jej wysokich funkcjonariuszy i funkcjonariuszy wladzy,
ktorzy sa jej politycznymi patronami, calkowicie ignoruje wydarzenie dla
narodu niezwykle? Bo najblizszy wtorek bedzie wydarzeniem narodowym
wlasnie. Kim jestesmy my Polacy, ze wybralismy, i to dwa razy z rzedu,
wladze, ktora potrafi wymierzyc tak siarczysty policzek narodowi, polskiej
kulturze, wspanialej laureatce, poczuciu smaku i przyzwoitosci, a przede
wszystkim zwyklym Polakom, do ktorych sie odwoluje, na ktorych sie
powoluje, ktorym- jak twierdzi sluzy, choc w istocie ta sluzba moze byc
nazwana sluzba tylko gdybysmy uznali, ze jest nia tych ludzi oklamywanie,
oglupianie i szczucie ich na siebie.
Powtarzam, kim jestesmy, skoro jako narod dwa razy zdecydowalismy sie
powierzyc swoj los ludziom, ktorzy nasze panstwo, nasz narod, nasza
wspolnote i nasza narodowa kulture degraduja, niszcza, paskudza?
Zalozmy na chwile, bo niczym poza pewna frustracja przyjecie tego zalozenia
nie grozi, ze zyjemy w kraju normalnym. W kraju normalnym rzadza ludzie w
miare madrzy, dobrzy i odpowiedzialni. W takim kraju szefem publicznej
telewizji nie jest bezczelny klamca i cyniczny oszust, ale ktos godny i
budzacy szacunek. Ow ktos doskonale wiedzialby jak doniosla chwile
przyniesie najblizszy wtorek. Wiedzialby tez, ze to co zrobi i to jak
zachowa sie telewizja, ktora kieruje, zdefiniuje jego jako czlowieka, a
telewizje, ktora kieruje jako instytucje.
Poniewaz czlowiek ten wszystko to by wiedzial, a przede wszystkim czul,
mielibysmy na antenie telewizji naprawde polskiej, wielkie narodowe swieto.
Bylaby w tym swiecie i wielka radosc i opowiesc o naszym narodzie i jakis
moralitet o naszym losie, opowiadanym Sienkiewiczem, Reymontem, Miloszem,
Szymborska i Tokarczuk. Opowiadanym takze Curie – Sklodowska i Walesa, tak
niesamowicie roznymi, a tak bardzo zjednoczonymi we wspoltworzeniu naszego
losu i naszych wyobrazen o nas samych. Slyszelibysmy o naszej literaturze,
o naszej historii, o Nagrodzie Nobla, o wielkich ludziach, wcale nie tylko
Polakach, ale takze Polakach. Czy mozna sobie wyobrazic lepszy dzien do
snucia takiej opowiesci? Kto wie kiedy nadejdzie podobny. Moze mina
dziesiatki lat.
Moze dziesiatki lat mina, gdy bedziemy miec w Polsce podobna szanse na
popularyzowanie w szerokich spolecznych kregach wiedzy o naszej
literaturze, a wiec na wielka promocje czytelnictwa, ktore ma sie u nas
zdecydowanie gorzej niz ogladanie gwiazd disco polo, boksu czy MMA. Niech
spiewaja i walcza na ringach oraz w klatkach, prosze bardzo, ale czy raz na
365 dni, a moze na kilkanascie tysiecy dni, nie mogloby byc niekoniecznie
glosno, ale madrze?
No ale w zasadzie skad ten smutek. Smutek zaklada pewnie jakies niemile
zdziwienie, zdarzylo sie cos, czego mozna bylo uniknac albo nie zdarzylo
sie cos, co powinno bylo miec miejsce. Zaklada wiec jednak pewne zludzenia.
Czy powinno sie miec jakiekolwiek zludzenia co do TVP w kraju rzadzonym
przez partie, ktora sie nazywa PIS? Czy powinno dziwic, ze transmisji z
wreczenia Nagrody Nobla Polce, nie chce przeprowadzic telewizja, ktora
kazdego roku transmituje msze w rocznice smierci matki szefa rzadzacej
partii? Ktora miesiac w miesiac, latami transmitowala seanse nienawisci
zwane miesiecznicami? Ktora kazdego dnia czestuje widzow oszczerstwami i
insynuacjami o najwybitniejszych Polakach? Ktora jest krolestwem
manipulacji i klamstwa, bedacego, jak powiedziala w swym noblowskim
wykladzie Olga Tokarczuk, „wielka bronia masowego razenia”? No wiec skad te
chyba niemadre zludzenia? Sam nie wiem. Moze z mysli, ze szef tej telewizji
wolalby uniknac skojarzen z telewizja lat 80- tych, ktora stanela na
glowie, by zignorowac wreczenie Polakowi pokojowej Nagrody Nobla. Moze z
mysli, ze wladza, ktora tyle mowi o narodowej godnosci, tozsamosci i dumie,
chcialaby sie podpiac pod wielki sukces nawet nielubianej autorki, skoro
Polka ona jest i jako Polce swiat jej daje kwiaty i sklada holdy.
Wiem, naiwne. Zyjemy przeciez w szczegolnym kraju. Wstal on z kolan. I
powierzyl swe losy poslowi, ktory wychodzi z sejmowej sali, gdy parlament
oddaje czesc zmarlemu wielkiemu rezyserowi, gigantowi polskiej kultury.
Ktory uczynil prezydentem czlowieka, ktory noblistce nie wyslal nawet
depeszy gratulacyjnej, choc lepi sie do kazdego sportowca, ktory osiagnal
jakis sukces, chcac uszczknac cos z entuzjazmu, z ktorym ludzie sie do
sportowca tego odnosza. Ktory premierem uczynil patologicznego klamce,
ministrem kultury zas zawistnego aroganta, otwarcie przyznajacego w
telewizji, ze zadnej ksiazki noblistki od poczatku do konca nie przeczytal.
To my sprawilismy, ze tak wyglada nasz kraj i tacy w nim rzadza ludzie.
Sami sie nie wybrali. Jesli na nich nawet nie glosowalismy, to
pozwolilismy, by nami rzadzili. Mysl o tym budzi nawet nie moja zlosc, ale
smutek, wstyd i zazenowanie. Co sie z nami stalo, ze na taka degradacje
Polski pozwolilismy i codziennie pozwalamy? Choroba duszy? Umyslu?
We wtorek bede ogladal w innej niz telewizja zwana polska, transmisje z
uroczystosci w Sztokholmie. Bede odczuwal dume. Pewnie bede ocieral lzy
wzruszenia. Patrzac na ten obraz bede myslal o jakiejs mlodej Oldze
Tokarczuk z jakiejs polskiej Klenicy, ktora nie bedzie robila w tym
momencie dokladnie tego, co akurat w tym momencie robic powinna – nie
bedzie ogladala telewizji i tej relacji. Bardzo wiele straci. A wine za to
ponosimy wszyscy. Taka uczynilismy nasza Polske, w takiej Polsce takie
rzeczy sa niestety mozliwe. W takiej Polsce staly sie one norma. Tonu
bowiem nie nadaje jej, ze uzyje sformulowania z noblowskiego wykladu Olgi
Tokarczuk – czuly narrator. Wrecz przeciwnie.
Tomasz LIS

Komu i jak odbierze wyborcow?
HOLOWNIA STARTUJE NA PREZYDENTA
„System sie zawiesil. A zeby sie odwiesil, musimy w maju 2020 r. zamontowac
w nim niepartyjny bezpiecznik – oswiadczyl w Gdanskim Teatrze
Szekspirowskim Szymon Holownia, ktory w niedziele oficjalnie zapowiedzial
swoj start w wyborach prezydenckich.
Spotkanie z nim mialo raczej charakter telewizyjnego show, na widowni bylo
moze 200 osob. Nie bylo konfetti, ani wystepow Reni Jusis, nie bylo tez
politykow.
. Holownia staral sie pokazac, ze ludzie sa rozni, ale mimo roznic wiele
rzeczy ich laczy i na tym powinni sie skupiac. Nie powiedzial jednak wiele.
Mowil o „przyjaznym rozdziale kosciola od panstwa” i zmianach klimatu
(podkreslal, ze chce Polski, w ktorej kazdy akt prawny ogladany jest pod
katem skutku dla srodowiska). Podkreslal, ze jako prezydent bylby gwarantem
tego, ze w kraju bedzie miejsce dla wyborcy kazdej partii. Wezwal przy tym
do zmiany pokoleniowej w polityce. Podkreslal, ze we wszystkich partiach
dzialaja juz politycy, ktorzy nie mysla w kategoriach sporow z lat 90.,
tylko zyja w XXI wieku. Wymienil Wladyslawa Kosiniaka-Kamysza, Adriana
Zandberga, Jadwige Emilewicz i Aleksandre Dulkiewicz.
Kandydat nie mowil o gospodarce, podatkach, spawach zagranicznych czy
obronnosci. Wiecej dowiedzielismy sie o jego dzialalnosci charytatywnej,
sytuacji rodzinnej, a nawet – w dziennikarskim wywiadzie prowadzonym na
scenie Teatru Szekspirowskiego – o tym, ile ma wzrostu (188 cm).
Gospodarzem wydarzenia byl byly redaktor naczelny Newsweek Polska i Wprost,
Michal Kobosko, ktory ma byc szefem sztabu w kampanii. Poza tym w kuluarach
mozna bylo zobaczyc innych sztabowcow. W wydarzeniu uczestniczyl tez m.in.
Lukasz Krason, niepelnosprawny trener rozwoju osobistego, ktory kandydowal
do Sejmu z list PO w Warszawie, a teraz chce pomagac Holowni. Byly
prezenter TVN zapewnial, ze w kampanii pomagaja mu juz teraz setki
wolontariuszy, a wokol siebie zgromadzil grono ekspertow. Z imienia i
nazwiska nie przedstawil jednak zadnego z nich.
Niewiele tez mowil o finansowaniu – podkreslal, ze obecna prekampania
finansowana jest z jego oszczednosci, choc z innych zrodel slyszymy o
„nieformalnym crowdfundingu”. Holownia zapewnil jednak, ze jego start nie
bedzie finansowany przez wielki biznes.
Holownia pokazal sie jako sprawny mowca, dobrze czujacy sie na scenie,
lubiacy mowic do ludzi. Bardziej jednak jako znany szerokiej publicznosci
prezenter i autor ksiazek niz jako kandydat o tak zwanym formacie
prezydenckim. I to jest z pewnoscia cos nad czym powinien pracowac, jesli
chce w tej kampanii przekonac do siebie szersze grupy wyborcow.
Czy Holownia ma szanse na dobry wynik? Po niedzielnym wydarzeniu trudno to
rozstrzygnac. Na razie poparcie dla niego zbadal tylko jeden powazny sondaz
– IBRiS w listopadzie dal mu 3,7 proc. poparcia. Sztabowcy zapewniaja, ze
wewnetrzne badania daja mu 8 proc., ale bardziej wiarygodne dane poznamy
dopiero w najblizszych tygodniach. Trudno jest bowiem skutecznie badac
notowania kandydata, ktory nie oglosil startu.
„My naprawde idziemy wygrac te wybory” – zapewnil kandydat. Do tego jednak
droga jest daleka. Holownia, zeby myslec o drugiej turze musialby zbudowac
wizerunek powaznego politycznego gracza. Bycie kandydatem spoza swiata
polityki ma swoje atuty, ale startujac musi jednak do tego swiata w pewien
sposob dolaczyc, by Polakom mogl sie skojarzyc z prezydentura. A poza tym
musialby przeprowadzic rewelacyjna kampanie. Na razie zapowiada powazna
walke i nawet jesli dwucyfrowy wynik okaze sie poza jego zasiegiem, z
pewnoscia odbierze czesc wyborcow kandydatom PO i PSL, a moze nawet i
Andrzejowi Dudzie.
Joanna SAWICKA

W Y S C I G N U D Z I A R Z Y P O D Z Y R A N D O L E…
Jesli ktokolwiek myslal, ze prawybory prezydenckie maja Platformie pomoc
odbic sie od dna, to po wczorajszej debacie Malgorzaty Kidawy-Blonskiej i
Jacka Jaskowiaka powinien pozbyc sie zludzen
Kidawa pokazala, czemu partia nie wystawila jej w ani jednej debacie przed
wyborami parlamentarnymi – nawet w cieplarnianych warunkach dyskusji
wewnatrz wlasnej partii nie pokazala ani charyzmy, ani pomyslu na wygrana z
Andrzejem Duda, ani prezydenckiego formatu.
Ja zapamietam najbardziej to, ze chce zaciesniac kontakty z Afryka. Rownie
rozczarowujacy byl prezydent Poznania – ten z kolei chce blizej z Rosja.
Poniewaz to Kidawa jest faworytka partyjnych bossow, mozna bylo sie
spodziewac, ze Jaskowiak wlasnie w debacie bedzie chcial pokazac swa
wyzszosc. Pokazal rowny Kidawie banal.
Rozumiem, ze Grzegorz Schetyna napisal scenariusz i wyrezyserowal ten marny
spektakl po to tylko, zeby odwrocic uwage publicznosci i zachowac fotel
dyrektora teatru zwanego Platforma. Tyle, ze pokazal przy okazji, jak marna
ma obsade.
Andrzej STANKIEWICZ

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Senacka komisja spraw zagranicznych i Unii Europejskiej podczas omawiala
skutki wyroku TSUE z 19 listopada. Juz na poczatku przewodniczacy Bogdan
Klich powiedzial, ze posiedzenie bedzie poswiecone „sprawie, ktora z punktu
widzenia wymiaru sprawiedliwosci w Polsce ma fundamentalne znaczenie, ale
takze opisuje miejsce Polski w Unii Europejskiej”. Po wypowiedziach I
Prezes SN Malgorzaty Gersdorf i sedziego SN Krzysztofa Raczki i zastepcy
RPO Macieja Taborowskiego, wiceminister sprawiedliwosci Sebastian Kaleta
probowal wejsc w slowo Klichowi. Klich powiedzial, ze „od wyborow
zapanowaly tutaj inne zwyczaje: nie przerywamy sobie nawzajem”. „Ja bede
tego przestregal na tej komisji, a moi koledzy i kolezanki beda
przestrzegali na innych. Prosze poczekac, az oddam panu glos” – strofowal
Klich Kalete. „Ja tu jestem gospodarzem, a pan gosciem. Ja mowie, a Pan
slucha” – ciagnal Klich. Kaleta zwracal uwage, iz minuta, ktora dostal na
wypowiedz to zbyt malo na ustosunkowanie sie do trwajacych lacznie poltorej
godziny wystapien. „Minuta. Demokracja i Wolnosc. Rozumiem” – ripostowal
ironicznie Kaleta. Po tym Klich podwoil mu czas na wypowiedz.
——–
– Noblowski wyklad Olgi Tokarczuk zrobil furore nie tylko w Polsce. Mowila
o roli literatury, Bogu, fizyce, zmianach klimatycznych i generalnie –
naturze wspolczesnego swiata. „Pisarce udalo sie wyjasnic, dlaczego
literatura jest wazna w czasach cyfrowej kakofonii” – opisal szwedzki
dziennik „Svenska Dagbladet”. Wsrod ekip telewizyjnych z calego swiata nie
znalazlo sie TVP. „Waznych slow Olgi Tokarczuk nie uslysza tysiace Polakow,
ktorym telewizja tzw. publiczna tego odmowila. Odmowila w zbiorowym
przezyciu dumy. Przez ’89 rokiem wladza tez udawala, ze nasi Noblisci nie
istnieja. Ale oni nie znikna. Sa trwalsi niz wladza” – skomentowala Joanna
Mucha (PO). Relacja na zywo byla prowadzona w internecie, ale nic nie stalo
na przeszkodzie, by pokazac fragmenty w programach informacyjnych. Przeciez
lud ma byc ciemny…
——–
– Edmund Janniger zostal w 2015 r. dorawca Antoniego Macierewicza,
owczesnego szefa MON. Wybor 20-latka budzil wiele kontrowersji. Okazalo
sie, ze Macierewicz byl bliskim znajomym jego rodziny. Teraz okazuje sie,
ze Janniger byl zapraszany i goszczony w USA na koszt podatnika. „Za
przelot do USA i zakwaterowanie Jannigera Polska Fundacja Narodowa
zaplacila w maju 6 tys. 284 USD, czyli niemal 25 tys. zl. Hotel kosztowal
ponad 1000 USD (niemal 4 tys. zl), a bilet lotniczy 5 tys. 280 USD (ponad
20 tys. zl)” – czytamy w artykule Onetu. Dziennikarze zapytali Jannigera,
dlaczego ceny za przelot i hotel byly tak wysokie, ale odpowiedzial im…
jego prawnik. „Z panem Janigerem skontaktowala sie [powolana w latach 90
m.in. przez Zbigniewa Brzezinskiego] Fundacja Pamieci Ofiar Komunizmu,
ktora byla zainteresowana zabraniem glosu przez ministra Macierewicza na
konferencji odbywajacej sie w Chicago. Macierewicz poprosil naszego klienta
[Jannigera], aby towarzyszyl mu w podrozy do Chicago i podczas tego
wydarzenia, co pan Janiger zrobil w ramach swoich obowiazkow sluzbowych.” –
tlumaczyl prawnik. Konferencja organizowana byla przez White House Writers
Group, oplacana przez PFN. Problem w tym ze sytuacja miala miejsce w maju
tego roku, a Macierewicz nie byl juz wtedy ministrem. Nie wiadomo tez na
jakiej podstawie zabral na koszt PFN osobe towarzyszaca. Byly szef MON nie
odpowiedzial na pytania Onetu. Sama konferencja trwala… 90 minut, a na
jedzenie i picie wydano ponad 9 tys USD. Poza Macierewiczem przemawial
emerytowany oficer amerykanckiej armii i biograf Ronalda Regana. Lacznie w
ciagu dwoch lat PFN zaplacil WHWG niemal 7 milionow dolarow, czyli 26 mln
zl. A dla emerytow nie ma…
——–
– Sedzia Jaroslaw Wyrembak to dawny czlonek PiS, ktory trafil do Trybunalu
Konstytucyjnego w styczniu 2018 r. w miejsce zmarlego sedziego-dublera
Henryka Ciocha. Otwarcie sprzeciwia sie „rzadom” Julii Przylebskiej.
Stwierdzil, ze podejmuje ona dzialania, „dla ktorych nie znajduje zadnej
legitymacji prawnej” i ktore „razaco naruszaja one elementarne reguly
praworzadnosci”. Za swoj bezpardonowy atak sedzia Wyrembak znalazl sie na
celowniku TVP. Senat opublikowal wlasnie na swojej stronie internetowej
pismo wystosowane przez Wyrembaka do Komisji Praw Czlowieka zatytulowane
„Kilka informacji i refleksji w zwiazku z publikacjami Pana Samuela
Pereiry”. Sedzia TK szczegolowo analizuje publikacje pracownika TVP i szefa
portalu TVP.Info. „Cytowane wywody pana Samuela Pereiry zdaja sie wyraznie
swiadczyc o tym, ze nie ma juz takiego absurdu, ktorego moglby sie jeszcze
wstydzic dziennikarz telewizji publicznej – i nie ma juz takiego klamstwa,
przez ktorym bylby sklonny sie zatrzymac. I do takiego klamstwa nic nie
usprawiedliwia” – podsumowuje sedzia. I dodaje, ze „polemika z wywodami
dziennikarza zajmujacego sie zawodem na poziomie proponowanym przez Pana
Samuela Pereire nie ma wiekszego sensu”. „Pozwalam sobie tylko wyrazic
nadzieje, ze wczesniej czy pozniej zaistnieja w Polsce warunki, by zbadac w
trybie prawnym, czy dzialania Pani Prezes Julii Przylebskiej (…) nie
stanowia szykany za brak posluszenstwa” – pisze w pismie Wyrembak.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

UWAGA! ZE WZGLEDU NA NAWAL WYDARZEN POLITYCZNY CH W GAZETCE- �sWIADOMOSCI
BIEGOWE” WYDRUKUJE JUTRO

SPORTU BLASKI, SPORTU TROSKI
-a wiec Boski Lewandowski
HABEMUS”
Sport ma ministra, a my wreszcie mamy za soba spektakl szkolnego teatrzyku.
Z administracja Panstwa- jako scenografa, rezysera oraz aktorzenia. Co
naturalne i normalne ( nominacja wraz ze zmiana rzadu) przerobione na
spektakl.
Przedstawionko jakby posrednio nawiazujace do nastroju ceremonii zupelnie
innej, z „habemus papam ” i dymkiem wlacznie. I z uwzglednieniem normy
teatralnej, ze jesli na scianie powieszono strzelbe, to kiedys musi
wystrzelic. A wisiala i wisiala, tylko nazwiska przy spuscie sie zmienialy”
I jeszcze to sztuczne ciepelko, gdy byly minister publicznie wrecza
nastepcy klucze do gabinetu” Zapomnial zdac z dymisja? BO JA I KAMERA….
Jeszcze w tym wszystkim budowanie napiecia, ze jak dlugo nie powolamy
ministra -bedzie rzadzil premier. Jakby nie bylo dlan nic wazniejszego do
roboty, i jakby sie „na tym ‘ znal. A pamiec podpowiada dowody: Pare
sniadanek dla pijaru; jakies miliony zlotych dla mistrzow siatkowki- bez
ustalenia wczesniej normy prawnej ( w koncu – dostali?); nasobaczenie ( do
podsluchu) na automobiliste, by potem- gdy sie wydalo- zaklajstrowac zle
wrazenie zalatwieniem takiej umowy sponsorskiej, ze milosc ( na pokaz)
zaslonila zapis z podsluchu” Wszystko razem jakby mocniejsze w formie,
tresci od historycznego „Borubara”
Pokpilem, posmialem sie, bo sztucznosc razi. Sport jest czyms jednak
naturalnym i wymaga tez naturalnego traktowania. Wygral, przegral
zremisowal; wspolzawodniczyl, walczyl” I chwala, ze po przedbiegach,
eliminacjach, pogaduchach oraz wrozeniu z fusow- sprawa przebila sie do
finalu… A grono meskich decydentow ozdobila soba Osoba Plci Nadobnej;
mloda ( dla mnie nawet bardzo, bo pokolenia roznicy; przystojna, elegancka,
wyksztalcona ( dwa fakultety!), sportowo doswiadczona – bo z medalami na
szpadzie” Armia znow przejela wladze nad sportowa administracja. Jak za
Komendanta- tyle, ze on wyznaczal wysokich ranga, a tu- dama podoficer. Ze
PP jeszcze nie pomyslal o awansie na oficera- czyj to przywilej? A jakby
ladnie bylo: DANUTA DMOWSKA-ANDRZEJUK, oficer, minister”
Witam z nadzieja i ja. Jak zawsze i prawie kazdego ( z naciskiem na PRAWIE,
bo jako czlek doswiadczony to i owo z przestrzelonych polityka nominacjach
pamietam), dodajac- po czynach mnie poznacie i po stylu ministrowania.
Dyskusji o tym, czy w ogole sportowi niezbedna jest ministerialna czapka
tez z gory nie zamykam. Zwlaszcza w polaczeniu z turystyka, ktora ma za
zadanie wzbogacania skarbca, zas sportowa czesc budzetu to nie zyski
bezposrednie, lecz inwestowanie” Pare pior juz stepilem pytajac czy to
malzenstwo z uczucia, czy tez z zimnej analizy, ambicji i ambicyjek bede
nadal pytal”
Bylo o Pani Danucie, finiszuje zdaniem o Panu Robercie. Messi dostal szosta
” Zlota Pilke”, kapitana naszej reprezentacji sklasyfikowano w firmowym
plebiscycie na osmym miejscu. Jedni doceniaja, inni maja za zle. Ja
oportunistycznie pytam: To przegrana i krzywda byc na osmym miejscu w
swiatowej klasyfikacji dokonan?
Andrzej LEWANDOWSKI
—————————————-
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *