Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 8 marca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 63 (6044) 8 marca2021r.

SMERF KAPITAN, A OSMY MARCA
Witaj Gargamelu
8-my Marca na ladzie kolejny dzien gdy od rana radio marudzi zeby nie
zapomniec o samiczkach i dac im tego kwiata, W temacie kwiata najlepsza
wypowiedz mial obywatel stenduper Giza Adelard. Kto nie zna niech sobie
poszuka. W kazdym razie domyslam sie ze dzisiaj kolejki w kwiaciarniach
male nie beda. Znaczy dzisiejszy punkt dystrybucji wirusa- kwiaciarnia,
jestem w szoku ze rzad tego nie wylapal i nie zamknal kwiaciarni
prewencyjnie. Ale co tam, moze powiedza cos rano jak sie obudza z
weekendowego snu. Oczywiscie jak ktos ma w domu KOBIETE to na pewno warto
zainwestowac w kwiatka, tylko czy za kobiete mozna uznac kilkuletnie
dziewczynki? Kobieta ma pewne atrybuty kobiecosci i zwiazane z tym
pozyteczne umiejetnosci/zdolnosci. Ale to moje wlasne poglady jak na
dziadersa przystalo. A na zewnatrz Bog sie zlitowal i przykryl brud i
balagan warstwa sniegu. Niestety wartwa ta przykryla tez moje panele i
jestem az ciekaw czy sloneczko przebije sie na tyle by cos produkowaly ,
czy tez dzien jest ekologicznie stracony. Bo wole nie wnikac ile ciepla,
wody i innej energii poszlo na wyhodowanie tych wszystkich kwiatow co to
dzis zostana wreczone. Postuluje przeniesienie dnia kobiet naa jakis lipiec
gdy kwiaty sa naturalnym zjawiskiem. W lipcu nikt nie bedzie pamietal o
nauczycielkach i rodzice zaoszczedza na kolejnym wydatku szkolnym. A
kobiety beda sie musialy bardziej postarac, by znalazl sie samec ktory je
doceni tym wyczekiwwanym bukietem, i starczy na dzis. Pozdrawiam serdecznie
kolegow, ktorzy nie musza latac do kwiaciarn bo sa na statkach
Smerf KAPITAN

Najnowszy sondaz.
POLACY SUROWO OCENIAJA DRUGA KADENCJE ANDRZEJA DUDY
Nie mamy dobrych wiadomosci dla prezydenta Andrzeja Dudy. Z najnowszego
sondazu United Surveys przeprowadzonego dla WP wynika, ze Polacy w
wiekszosci nie sa zadowoleni ze sposobu, w jaki sprawuje II kadencje.
Dzialania glowy panstwa nie podobaja sie wyjatkowo mocno osobom przed 30
rokiem zycia i niewierzacym.
Najnowszy sondaz. Pozytywnie II kadencje Andrzeja Dudy ocenia niecale 30
proc. Polakow
„Zdecydowanie dobrze” ocenia ja 6,7 proc. badanych – „Raczej dobrze”
ocenilo urzedujaca glowe panstwa 23,2 proc. osob.
Ankietowanych, ktorym obecna kadencja prezydenta sie nie podoba, jest
znacznie wiecej. „Raczej zle” ocenia Dude obecnie 20,4 proc. osob. Az 40,2
proc. badanych ma „bardzo zla” opinie o dzialaniach prezydenta.
Nie jest zaskakujace, ze pozytywna ocene prezydentowi wystawiaja glownie
osoby identyfikujace sie ze Zjednoczona Prawica (lacznie 88 proc. sposrod
nich), a negatywna – badani wspierajacy opozycje (lacznie 94 proc.).
Druga kadencja Dudy nie podoba sie szczegolnie najmlodszym badanym w
przedziale wiekowym 18-29 lat. W tej grupie lacznie 77 proc. osob dzialania
prezydenta ocenia zle i bardzo zle.
Negatywnie (61 proc.) o pracy prezydenta wypowiedzieli sie rowniez
mieszkancy wsi oraz metropolii powyzej 500 tys. mieszkancow (71 proc.).
Sposrod badanych, ktorzy zadeklarowali, ze swoja glowna wiedze o Polsce i
swiecie czerpia z „Wiadomosci” TVP, 50 proc. ocenilo Dude pozytywnie, a 44
proc. negatywnie. Jesli chodzi o widzow ogladajacych glownie „Fakty” TVN,
prezydenta postrzega dobrze 14 proc. a zle – 71 proc.
Roznica miedzy ocena drugiej kadencji Dudy jest widoczna rowniez w
kontekscie podejscia do wiary. 50 proc. sposrod osob wierzacych i
regularnie praktykujacych ocenia Dude pozytywnie. Wsrod osob niewierzacych
i niepraktykujacych ten odsetek wynosi jedynie 1 proc.
Sondaz przeprowadzono 5 marca wsrod 1000 osob metoda CATI.
Magdalena NALECZ

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Ceny paliw w Polsce: Pb95-4.94 PLN Diesel-4.92 PLN LPG-2.45 PLN

K I S I E L O W I
7 marca: 110 lat temu (1911) w Warszawie urodzil sie Stefan Kisielewski
(ps. Kisiel, Teodor Klon, Tomasz Stalinski), prozaik, publicysta, krytyk
muzyczny, kompozytor, felietonista, autor powiesci politycznych i ksiazek o
muzyce (zmarl 27 wrzesnia 1991, Warszawa)
——————
Panie Stefanie!
Bylo zurnalistow wielu…
Ale ktoz by sie z Toba smial rownac, Kisielu?
Jestes dla nas przykladem, mistrzem felietonu,
Wzorem wytwornych manier i znawca bon tonu.
Uchodzisz za rzecznika piekna i estete,
Stales sie przewodnikiem i autorytetem,
Nowatorem w muzyce, wirtuozem slowa!
Ziarno, ktore posiales, zaczyna kielkowac…

Panie Stefanie!
Zawsze miales wlasne zdanie
I walczyles z glupota, falszem, zaklamaniem.
Uzywales w tej walce niezawodnej broni:
Celnych ripost, polemik i gorzkiej ironii.
Hojnie cie obdarzyla natura talentem:
Dala ci lekkosc piora, wyostrzyla pointe.
Pietnowales oblude i chwiejnosc pogladow
I zdolales zachowac niezaleznosc sadow.

Panie Stefanie!
Budzisz respekt i uznanie!
Wymieraja ostatni, jak Ty, Mohikanie.
Lecz dzieki Tobie mysli kolacza sie w glowie:
Co to wlasciwie znaczy: przyzwoity czlowiek?
Albo: czlowiek porzadny, madry, sprawiedliwy?
Czlowiek prawy, szlachetny, po prostu uczciwy.
Takich nie ma? Nieprawda! Nie wszystko stracone!
Jeszcze zalsni swym blaskiem to, co zakurzone!

Panie Stefanie!
Trudno dzis o powolanie…
Nikt nie chce byc kamieniem rzucanym na szaniec.
Kazdy pyta, czy warto? Czy to sie oplaca?
Brak Judymow. W pogardzie organiczna praca.
A jednak! Jeszcze nieraz nadejdzie pokusa,
Zeby stare idee wygrzebac z lamusa.
I nim swiat sie pograzy w coraz wiekszy zamet,
Przyjdzie czas, zeby przodkow wypelnic testament.

Panie Stefanie!
Powiedz: Co sie z Polska stanie?
Jak dlugo jeszcze bedzie trwac chocholi taniec?
Dzisiaj gra sie inaczej i wszystko sie zmienia,
Lecz coraz trudniej ludzkie poruszyc sumienia!
Kto sie w koncu rozprawi z wieczna niemoznoscia
I stawi czola wszelkim nieprawidlowosciom?
Pytamy cie jak medrca, a zarazem kpiarza:
Co robic? Nic dwa razy przeciez sie nie zdarza!

Panie Stefanie!
Jeszcze ostatnie pytanie:
Co z naszym pokoleniem? Co po nas zostanie?
Co przeminie bez sladu, a co sie odrodzi?
Jaki swiat zostawimy po sobie, my, mlodzi?
Doradz! Pomoz! I czynom patronuj, Kisielu!
Wskaz nam droge wlasciwa i prowadz do celu!
A jak isc, zeby w drodze nie stanac w polowie?
Sami znalezc musimy wlasciwa odpowiedz.
—————–
Wojciech DABROWSKI

Lisim tropem
ROK KOBIET, CZYLI KONIEC PEWNEGO SWIATA
Minal rok, ktory byl od dziesiecioleci najtrudniejszym rokiem dla kobiet.
Spadl na nie caly ciezar covidowego dramatu. Byl to jednak takze rok od
dziesiecioleci dla kobiet najlepszy. Odzyskaly glos, pokazaly sile i
determinacje zmiany swiata, w ktorym zyja, ktory w najtrudniejszym dla nich
roku zademonstrowal im swoja ostentacyjna wrogosc.
Slowo pandemia jest rodzaju zenskiego. Ale dla polskich kobiet byl to w
sporej czesci pan-demia. Nawiasem mowiac, slowa rodzaju meskiego
symbolizuja dzis glownie problemy – wirus, covid, lockdown. Rodzaj zenski
sygnalizuje rozwiazania – maseczka, kwarantanna, szczepionka. Nie chodzi tu
o jezykowe zabawy. Raczej o obserwacje, ze swiat buraczanego, natretnego
patriarchalizmu okazal sie dla Polek rownie wielkim wrogiem jak swiat
pandemii. A czesto bardziej bezwzglednym i perfidnym.
Jak zawsze w czasach trudnych najwiecej spadlo na barki kobiet. Nie
wiadomo, czy – jak to sie mowi – Bog znowu dal kazdemu taki krzyz, jaki ten
potrafi uniesc, czy moze dlatego, ze wlasnie taka dystrybucja ciezarow
wynika z podzialu rol spolecznych i uswieconych czesto wielowiekowa
tradycja stereotypow. Najtrudniejszym testom pandemia poddala sluzbe
zdrowia i edukacje, ktore bez kobiet nie istnieja. Najbardziej oberwaly
hotelarstwo i gastronomia, ktore tez stoja kobietami. To na kobiety spadl
ciezar zarzadzania przedsiebiorstwem zwanym rodzina i symultanicznego
przemieszczania sie miedzy zakladem pracy przy komputerze, pokojem, w
ktorym ucza sie zdalnie dzieci, i kuchnia.
To kobiety ratowaly kraj. W rewanzu panstwo zafundowalo im bezwzgledny
pokaz sily, bezdusznosci i braku empatii.
W protestach Strajku Kobiet nie szlo tylko o aborcje. Byla detonatorem
protestow, ale szlo o charakter panstwa, jego filozofie i stosunek do
obywateli. Protest zaczal sie na ulicy, miedzy budynkiem, w ktorym
Przylebska smazyla Kaczynskiemu kotlety, a przybytkiem udajacym Trybunal
Konstytucyjny, w ktorym serwowala Kaczynskiemu zgodne z jego zyczeniami
werdykty. To swoista metafora, ale i przypomnienie, jak wielka role w
wojnie wypowiedzianej Polkom odegraly kobiety – funkcjonariuszki panstwa
PiS. Robily to z ostentacyjnie fanatyczna gorliwoscia. Gdy Kaczynski
naciskal guzik, oznaczajacy kolejne przykrecenie sruby kobietom, do stolicy
za kazdym razem jechaly kawalkady policyjnych pojazdow. Wladza, ktora
zamieniala swoje obywatelki w poddane, zamieniala tez strozow prawa i
porzadku w egzekutorow jej woli. Policja i prokuratura okazaly sie
partyjnymi instytucjami, ktorym powierzono walke z czescia narodu.
Symboliczne bylo to, ze kobiety demonstrowaly w miejscu, w ktorym piec lat
wczesniej rozpoczela sie walka obywateli o ocalenie Trybunalu
Konstytucyjnego. Powinno to wzmacniac swiadomosc, ze bez praworzadnosci
prawa kobiet nie beda respektowane, a panstwo bedzie im wrogie. Wstepem do
jakiejkolwiek realnej zmiany musi wiec byc pokonanie PiS takze silami
polskich kobiet. Jest charakterystyczne, ze protestujace sklonily do
korekty w sprawie aborcji glowna partie opozycyjna, a wladza na ich
postulaty pozostala absolutnie glucha. Nic nowego. Krolowa Polski jest
kobieta, ale w tym krolestwie kobiety czesto odgrywaja role niewolnic,
nowoczesnej klasy panszczyznianej. Pamietajac o tej prawdzie, nie nalezy
sie dziwic radykalnym pomyslom i haslom protestujacych. Dosc powszechnie
pozostajemy jednak wiezniami zlowrogiej tradycji. Powszechny byl tez szok z
powodu banalnego i oczywistego w swej istocie pomyslu, by o swoich cialach
decydowaly kobiety. Jak to? Nawet o swoim ciele maja decydowac, a nie tylko
o kolacyjnym menu, kolorze obrusu i kroju ubranek dzieci. Nawet
przyslugujace kobietom prawo do wlasnego ciala w swietle buraczanego
patriarchalizmu moze szokowac.
Polskie panstwo klania sie kobiecie i caluje w raczke, po czym sie od niej
odwraca, w najlepszym razie ja ignorujac, a czesto przeciw niej wystepujac.
Dla zredukowania dysonansu wyglasza mile kobiecym uszom komunaly, a
przynajmniej komunaly, ktore samo uwaza za mile. Owszem, to panstwo
potrafilo premierem uczynic kobiete, ale bylo to tylko tanie
przedstawienie. Owa kobieta uwielbiala nosic broszki, ale panstwo z niej
samej uczynilo broszke, fundujac na finiszu chyba najbardziej upokarzajace
show ostatnich dekad w polskiej polityce.
Od lat przy roznych okazjach powtarza sie u nas haslo „Polska jest
kobieta”. Jest ono jednak prawdziwe wylacznie w kontekscie ciezarow i
obowiazkow. Czy mozna sie dziwic, ze Polka, ktora panstwo sprowadza do roli
piastunki i podtrzymywania paleniska w domowej izbie, w koncu uderza
piescia w stol, domagajac sie, by haslo to stalo sie rzeczywistoscia, a nie
pustym sloganem?
Tomasz LIS

Holdys w „Newsweeku”
PIOSENKA JAMESA BROWNA
To sie zaczelo dokladnie 34 lata temu. Robilismy remont mieszkania, Gusia
siedziala z przyjaciolka i obgadywaly rozne sytuacje. Ja, gapiac sie w
telewizor, robilem za towarzystwo dla meza przyjaciolki, ktory wstawial nam
drzwi w nowe sciany. I nie wiem, jak to sie stalo, ze nagle dostrzeglem
pewien dysonans poznawczy.
To, o czym mowily dziewczyny, sposob, w jaki mowily, ich punkt widzenia na
rozne sprawy pozostawal w jawnym zgrzycie z tym, co widzialem na ekranie
telewizora. Tam akurat gadali faceci. A potem byl film z facetami w rolach
glownych, bili sie i strzelali, a pozniej wiadomosci tez czytal facet i
byly o facetach. Z glupia frant zapytalem: „Zauwazylyscie, ze caly swiat
sie kreci wokol mezczyzn?”. Spojrzaly zdziwione. „Ze jest przez nas
zorganizowany? Wszystkie wiadomosci, scenariusze, filmy, sport, to wszystko
jest robione przez facetow, mowione meskim jezykiem”. I zaspiewalem kawalek
piesni „This is The Men’s World” Jamesa Browna. „To jest meski swiat”. Byl
rok 1987. Marta Lempart miala osiem latek.
Jak zyjesz w jakims systemie spolecznym od urodzenia, w kulturze przykrytej
niczym drozdze w kubku, to sobie nie wyobrazasz, ze moze istniec swiat
inny. Koreanczycy pod Kim Dzong Unem jedza trawniki i nie wyobrazaja sobie,
ze moze byc inaczej. Arabowie trzymaja kobiety pod kluczem – 90 proc. pan
to akceptuje. Nie znaja innych swiatow. Poki nie wyjedziesz z zamknietego
kregu – najbardziej nawet bzdurne prawa swojego systemu akceptujesz jako
naturalne, bo nie znasz innych.
Nasza rodzina skladala sie z pieciu facetow (wliczajac jamniki) i jednej
dziewczyny – Gusi, mojej zony. Od samego poczatku mowilem chlopakom, zeby
uwazali. Lubia warknac, jak to dzieci, wiec niech pamietaja, ze ich matka
to jednak moja dziewczyna. Dotarlo w sekunde. Pewnego dnia powiedzialem
jej, ze broni jakiejs swojej racji niczym Rejtan. „Rejtanka” – poprawila
mnie natychmiast. W tej jednej chwili znaczna czesc mojego jezyka polskiego
wyparowala niczym kamfora. Wczesniej koncowki zenskie traktowalem wylacznie
jako zabieg gramatyczny, techniczny, organizacyjny, ot, czas przeszly,
dokonany, rodzaj zenski, zeby bylo wiadomo, kto, gdzie, kiedy. I nagle z
tym jednym slowem zjawil sie przede mna caly nowy swiat. Zaintrygowal mnie.
Zaczalem go rozkminiac, przygladac sie mu, wsluchiwac wen – i ten
fascynujacy proces trwa juz kilkadziesiat lat.
W mlodosci dziewczyny nie mialy z nami lekko. Szlismy na gorzale,
dziewczyny z nami, my na impreze – one z nami, my na mecz – one tez.
Gdziekolwiek sie udawalismy, towarzyszyl nam stuk ich szpilek. Nie umiem
sobie przypomniec zadnej znaczacej sytuacji, kiedy to my, faceci, szlismy
za nimi, poza incydentami typu czyjes imieniny, wyjscie do kina, do
galerii, bo ktoras poprosila. Niektore byly aktorkami w teatrach, ktorymi
rzadzili faceci. Pisaly wiersze i pokazywaly nam do oceny, bo byli wsrod
nas uznani poeci. Po kinie, wystawie czy spektaklu sunelismy do wodopoju
meskiego – i one z nami. Powiem szczerze: wydawalo sie, ze byly szczesliwe.
Gwarantowalismy jakas akcje, organizowalismy zycie. One nosily mini, robily
sobie afro, bylismy pewni, ze dla nas. Mowilo sie, ze nami rzadza, ale
gdzie tam. Jedyne kryzysy dotyczyly zerwan – nas to spotykalo czesciej.
Przy Gusi zaczalem sie oswajac. Jej swiat byl inny niz moj. Niektore rzeczy
byly zaskakujaco proste. Kobieta wydaje mnostwo kasy na higiene osobista,
bo musi – my nie. Zarabia mniej. Gusi emerytura jest mniejsza od mojej,
choc pracowala dluzej i ciezej. Raz zobaczylem lzy w jej oczach. „Wiem, ze
baba musi zarabiac mniej, ale az o tyle?” – powiedziala. Zbieralem na ulicy
podpisy za Partia Kobiet. Wyklocalem sie o parytet 50/50 w polityce, by
mogly sie poderwac, co ciekawe, glownie z kobietami, ktore uwazaly, ze jest
niepotrzebny.
Wszystkie babskie rytualy w wykonaniu Gusi pokochalem z punktu, niektore
staralem sie zrozumiec. Fryzjerka raz w tygodniu to cos wiecej niz
czesanie. Meblowanie mieszkania – ustapilem we wszystkim. Zaczalem slyszec
zenskie koncowki. „Zrobilam, bylam, poszlam”. Byly to slowa piekne,
delikatne, inne niz moje z meskim „em” na koncu. Dziewczynskie. W tym malym
„am” mieszka zupelnie inny swiat. Tkwi w nim kobieta z calym jej zyciem,
strachami, nadziejami, obyczajowymi barierami. Pojawienie sie feminatywow
zaintrygowalo mnie i teraz wymyslam wlasne. Regularnie mowie do Gusi
„sluchaj, dziewczynko”, ona do mnie „co tam, chlopczyku?” i tym sposobem
otwieramy drzwi do swoich swiatow, tworzac wspolnie jeszcze jeden, nowy,
najpiekniejszy.
Zbigniew HOLDYS

Do czego sie posuna?
POLOWANIE NA GIERTYCHA
Wczoraj media obiegla informacja podana przez wp.pl, ze pan prokurator
Jerzy Ziarkiewicz – sam szef Prokuratury Regionalnej w Lublinie, a
jednoczesnie szef miedzyregionalnego zespolu ds. Giertycha oferowal
podejrzanym o przestepstwa watowskie z Gdanska nadzwyczajne zlagodzenie
kary w ramach art. 60 kk (tzw. maly swiadek koronny) w zamian za informacje
o moich zagranicznych spolkach. Informacjom mediow prokuratura nie
zaprzeczyla, tym samym przyznajac zupelnie oficjalnie, ze na mnie urzadzone
jest polowanie. I nawet oczko w glowie obecnej wladzy, czyli sciganie
przestepstw watowskich moze poczekac, byle dopasc przeciwnika wladzy. Coz
tam miliony z VAT-u, gdyby sie cos dalo Giertychowi przypisac? Niestety, az
mi wstyd, ze tak prokurature zawiodlem, ale zadnych spolek poza Polska nie
mialem i nie mam.
Pare dni temu pojawila sie w mediach informacja, ze w pazdzierniku 2020
roku, po zatrzymaniu, planowano na 48 h umiescic mnie z dwoma recydywistami
w celi. W tej sprawie moi pelnomocnicy zadali publiczne pytanie do
prokuratury, czy jest to prawda i czy cos tym recydywistom obiecywano w
zwiazku z niedoszlym, wspolnym pobytem ze mna w celi. Brak jakiegokolwiek
zaprzeczenia jest oczywistym znakiem, ze informacje medialne sa prawdziwe.
Do czego sie dalej posuniecie panowie z PiS? Porwan dzieci, oskarzen
najblizszych, otrucia mnie polonem? Czyz wsadzanie osoby niewinnej (a sad
juz powiedzial dobitnie co mysli o waszych oskarzeniach) do celi z
recydywistami to rzecz lepsza, czy gorsza niz otrucie kogos i pozbawienie
zdrowia? Nie wiadomo, gdyz to zalezy od rezultatu takiego pobytu. Kto
wymysla takie dzialania wobec oponentow politycznych ten jest zbrodniarzem.
Kto je realizuje, ten popelnia zbrodnie. Dla mnie nie roznicie sie niczym
do Putina. I ci ktorzy was politycznie popieraja maja w tym swoj
wspoludzial.
Jestem przekonany, ze Rzeczpospolita Polska juz niedlugo, te wasze
wszystkie zbrodnie i przestepstwa rozliczy.
Roman GIERTYCH
Nad. Tomasz Rosik

Robi sie coraz ciemniej
POLSKA W TUNELU
Jestesmy w tunelu, bo robi sie coraz ciemniej. Nie tylko za sprawa faszysty
w IPN, czy decyzji ministra Czarnka, ktory szkolna dziatwe przygniata
czarodziejami z Ordo Mulisz. Jestesmy w tunelu, bo rzad walczy z pandemia
jak Najman na ringu, czyli odstawiajac same cyrki.
Musi byc slabo z notowaniami partii rzadzacej, skoro sam Jaroslaw wychylil
nosa ze swej nory na Zoliborzu i razem z premierem, wzial udzial w nadaniu
imienia chinskiej maszynie, ktora bedzie kopac tunel w Swinoujsciu.
Przy tej okazji Prezes Polski, wyglosil belkotliwe przemowienie, o tym, ze
ten tunel sprawi, ze Polska dopiero teraz bedzie razem. On i jego partia,
75 lat po wojnie tym tunelem polaczy Swinoujscie z Polska. I jeszcze dal
aluzyjnie do zrozumienia, ze tunel jest na zlosc Niemcom. Ciekawe ktorym
Niemcom? Pewnie mial na mysli tych, ktorzy przyjezdzaja tam masowo na
wakacje. 🙂
Ani slowa o tym, ze 85 proc kosztow tunelu zaplaci UE, a 15 proc miasto.
Posel Slawomir Nitras pytal zlosliwie przy tej okazji czy chociaz wstegi do
przeciecia Morawiecki z Jaroslawem mieli wlasne?
Przy kopaniu tunelu musi byc jednak jakies drugie dno, bo nie wierze, aby w
czasach covida, Jaroslaw bedacy w grupie ryzyka narazal sie tylko dla
propagandowego teatrzyku. Od takich szopek, to on ma Morawieckiego i Dude.
Chodzi wiec o wielkie pieniadze, ktore trzeba wessac jak odkurzacz. Przy
okazji wielkich inwestycji zawsze zarobia swoi i mozna sporo kasy dla
Partii przytulic.
Zachodniopomorskie to nie jest bastion PiS. To region, w ktorym od lat
rzadzi konkurencja. Po co wiec tyle zachodu dla straconego dla Partii
elektoratu? W tym regionie PiS ma tak wielki elektorat negatywny, ze wizyty
prezydenta Dudy utrzymywano zawsze w tajemnicy, aby mieszkancy nie przyszli
i nie wygwizdali.
To wiec zaslona dymna dla wazniejszych biznesow niz poprawa wizerunku i
bebny propagandy. Partia zeby nami rzadzic potrzebuje pieniedzy jak tlenu.
A moze jednak chodzi o zwykla proznosc Kaczelnika Panstwa? Z ktorej
przeciez slynie ten Pan Mlaskacz w brudnych butach. Juz sie mowi w mediach
rzadowych, o wielkich zaslugach Lecha Kaczynskiego dla tunelu w
Swinoujsciu, ktory z pewnoscia bedzie nosil jego imie. A kto wie, czy nie
imie samego Jaroslawa, ktory nad wielka koparka tak pieknie przeciez w
piatek przemawial.
W Swinoujsciu, niestety, Pinokio zszedl na drugi plan, bo caly show skradl
mu niezawodny Jaro, ze swymi wiecznymi, antyniemieckimi obsesjami.
Tymczasem kilka godzin pozniej we Wrzesni, Premier byl zdecydowanie na
pierwszym planie i mogl smialo sobie poklamac (co przeciez uwielbia) ale
krotko, bo musial uciekac przed rolnikami z Agro Unii, ktorzy chcieli
Mateuszowi zadac kilka trudnych pytan, a takich nie lubi.
Patrzac na to, co sie w Polsce wyprawia podejrzewam, ze my wszyscy niedlugo
bedziemy musieli wykopac sobie tunel i to taki jak Steve Mc Queen w slynnym
filmie „Wielka Ucieczka”? 🙂
Krzysztof SKIBA
Nad. Tomasz Rosik
——————–
Drogi Gargamelu. Zycie plata figle i choc urodzilem.sie w Szczecinie i
jestem z tego dumny bedac rownoczesnie obywatelem Polski to dzisiaj
dowiedzialem sie, ze moj region zostal przylaczony do Polski. W Swinoujsciu
odbyla sie przesmieszna uroczystosc a la propaganda Gierka co potwierdzil
Naczelnik Panstwa-” Polske Zbaw Jaroslaw” w trakcie uruchomienia przekopu
laczacego obie czesci Swinoujscia.Nie trzeba chyba tlumaczyc, ze ta
inwestycja miala swoj poczatek za rzadow poprzednikow i zostala
sfinansowana ze srodkow Unii Europejskiej i lokalnych podatkow. Aby bylo
smieszniej klakierem w tej imprezie byl Joachim Brudzinski ciagnacy kase z
tej wstretnej Unii.Powyzsze tak dla wiadomosci czytelnikow gazetki bo
inteligentni mieszkancy naszego regionu i tak wiedza o co chodzi w tej
propagandzie a glosuja zdecydowanie przeciw ,, dobrej zmianie,,, ”
mam.nadzieje, ze tak pozostanie.
Patriota Szczecinski Lech LYCZYWEK
(przekonany, ze wiosna bedzie nasza, bo skoro przezylismy komunistow to i
przezyjemy pislamistow.)

Przecherna Materna
GOSPODARKA MA SIE DOBRZE
Sluzba zdrowia caly czas jest na granicy wytrzymalosci. Szykuje sie strajk
lekarzy rezydentow, szaleje epidemia, za pieniadze publiczne wolimy bawic
sie na Sylwestrach Marzen, niz skrocic kolejki do lekarzy. Pomijajac
wirusa, normalne choroby i dolegliwosci nas nie opuszczaja. Zwlaszcza ludzi
takich jak ja – mowie o dojrzalym wieku i naturalnym schylku dzialania
roznych wewnetrznych organow. Na szczescie istnieje przemysl
farmaceutyczny, ktory rozwija sie i proponuje, sadzac z ilosci reklam
nadawanych we wszystkich mediach, coraz to nowsze preparaty, ktore pomagaja
w utrzymaniu zdrowia. Mozemy zbic goraczke, zwiekszac odpornosc, pomagac
sobie pastylkami przy zasypianiu, leczyc zgage, jelito, zmniejszac bol,
stany zapalne, wygaszac aktywne hemoroidy, walczyc o utrzymanie moczu,
pomagac nerkom, watrobie i sercu.Kazdy z nas ma wlasne klopoty ze zdrowiem,
kazdy leczy cos innego. Od pewnego momentu w zyciu czlowieka nastepuje
okres walki o dni bez bolu, bez roznych dolegliwosci. Sa szczesliwcy,
ktorym dokucza jednoczesnie kregoslup i hemoroidy. Sa tacy, ktorzy czyszcza
watrobe i biora leki na nadcisnienie. Sa tez grupy walczace o udana
potencje i zwalczajace bezsennosc. Jezeli wyliczymy sobie trzy dolegliwosci
i wszystkie trzy wspomagamy zakupionymi lekami, mozna powiedziec, ze
jestesmy szczesliwcami, poniewaz nasze wydatki na leki dochodza do 200 zl
miesiecznie. Ale co maja powiedziec ci, ktorzy nie sa w stanie pozbyc sie
bolu kregoslupa, nadcisnienie powoduje nieustanny stan zagrozenia udarem, a
na skutek bezsennosci ani o hemoroidach, ani o utrzymaniu moczu nie mozna
zapomniec? Ten zestaw chorob, a mozna przeciez do niego dolozyc jeszcze
inne, i nie mowie tu o luksusach typu witaminy i suplementy diety, obliczam
na ponad 1200 zl miesiecznie. Gratuluje przemyslowi farmaceutycznemu
wynalazkow. Wspolczuje niezamoznym, ktorzy musza sobie uswiadomic, ze na
utrzymanie zdrowia ich nie bedzie stac. Na szczescie gospodarka ma sie
dobrze, a w wielu dziedzinach przodujemy w Europie. I tak trzymac.
Krzysztof MATERNA

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Halowe mistrzostwa Europy:
POLSKIE GWIAZDY POKAZALY KLASE
Halowe mistrzostwa Europy potwierdzily, ze Polacy sa na kontynencie potega.
Sensacja zakonczyl sie bieg mezczyzn na 800 metrow.
(Korespondencja z Torunia)
Mistrzem po brawurowym ataku zostal plotkarz Patryk Dobek, a drugi byl
Mateusz Borkowski. Bez medalu zostal najstarszy z polskich finalistow,
czyli Adam Kszczot.
Borkowski juz dzien wczesniej w polfinale wyprzedzil faworytow: Brytyjczyka
Jamie Webba oraz Szweda Andreasa Kramera. Sedziowie uznali, ze walczac z
tym ostatnim, zagral nieczysto, i go zdyskwalifikowali. Polak awansowal do
finalu dopiero po skutecznym protescie.
Luki w hali sa ciasne i podczas przepychanek w ruch czesto ida lokcie.
Protesty opoznily dekoracje obu biegow na 1500 metrow. Trzy razy doszlo do
sytuacji, w ktorej sedziowie dyskwalifikowali zawodnikow za faule, a
pozniej ich decyzje cofala Komisja Odwolawcza. Zupelnie jakby ci pierwsi
trzymali sie sztywno przepisow, a drudzy szukali miedzy wierszami ducha
sportu.
Zawody odbyly sie bez kibicow. Sportowcow dopingowali tylko trenerzy i
koledzy z reprezentacji, a puste miejsca na trybunach wypelnilo 1500
kartonowych awatarow. Kadrowiczow straszylo widmo koronawirusa – choroba
wykluczyla ze startu sprinterke Ewe Swobode oraz meska sztafete 4×400
metrow – i obowiazkowe maseczki. – Trudno w nich zlapac oddech od razu po
biegu – zalila sie Justyna Swiety-Ersetic.
Jedna z liderek polskiej reprezentacji pokazala klase i w finale biegu na
400 metrow zdobyla srebro. Szybsza od niej byla tylko Holenderka Femke Bol,
ktorej eksperci zloto przyznali juz przed startem. 21-latka w polfinale
piaty raz w ciagu kilku tygodni pobila rekord kraju.
Holendrzy przezyli w Toruniu wielkie dni, bo ich bieganie odmienil Laurent
Meuwly. 44-latek najpierw stworzyl szwajcarska szkole sprintu, a teraz
buduje mechaniczna pomarancze. – Mamy swietny zespol, w ktorym sie
napedzamy – wyjasnia Bol w rozmowie z „Rz”. – Meuwly wiele zmienil, ale
niektorzy zapominaja, ze wielka prace wykonuje z nami Bram Peters – dodaje
jej kolezanka Lieke Klaver.
Bol to przedstawicielka pokolenia 2000, ktore przypuscilo szturm na dwor
krolowej sportu. Tej zimy w halach blyszczeli takze 18-letnia Wloszka
Larissa Iapichino (skok w dal), 19-letnia Ukrainka Jaroslawa Machuczych
(skok wzwyz) oraz 20-letni Norweg Jakob Ingebrigtsen (1500, 3000 metrow).
My tez mamy diamenty warte szlifowania. Pia Skrzyszowska (rocznik 2001) nie
zdobyla jeszcze medalu, ale podczas polfinalu pobiegla na 60 metrow przez
plotki tak, jak zadna Polka od 41 lat, czyli od halowego rekordu kraju
Zofii Bielczyk (7,88). Kornelia Lesiewicz (2003) przebojem wdarla sie zas
do skladu kobiecej sztafety 4×400 metrow i niewykluczone, ze za kilka
miesiecy poleci ze starszymi kolezankami na igrzyska olimpijskie do Tokio.
Sensacja byl takze wystep Pawla Wiesiolka. Polak zdobyl braz w siedmioboju,
czyli rywalizacji lekkoatletycznych gladiatorow, ktora rozgrywa sie
zazwyczaj na uboczu wielkich imprez. 30-latek przez dwa dni dawal popis
wszechstronnosci, a po konczacym zawody biegu na 1000 metrow zlapal sie za
glowe i oszalal ze szczescia.
– Czekalem na ten medal od 12 lat, to najlepszy dzien w moim sportowym
zyciu – nie kryje nasz wieloboista.
Po podium siegneli polscy faworyci: tyczkarz Piotr Lisek i kulomiot Michal
Haratyk. Joanna Jozwik pierwsza wielka impreze od czterech lat ozdobila
srebrem w biegu na 800 metrow, za nia mete minela Angelika Cichocka.
Mistrzostwa w Toruniu to kolejna impreza, ktora polscy lekkoatleci ozdobili
sukcesami. Swietna passa trwa od czterech lat – zdobylismy w tym czasie
ponad 50 medali oraz druzynowe mistrzostwo Europy – ale halowe zawody sa
jedynie przystankiem na drodze do igrzysk.
Kilka gwiazd zrezygnowalo z odwiedzenia Polski, innych wykluczyly urazy, a
Rosjan do startu nie dopuscila swiatowa federacja World Athletics. Polacy w
Tokio zderza sie tez z amerykanskimi miotaczami oraz biegaczami z Afryki.
Dopiero igrzyska zweryfikuja, czy doczekalismy pokolenia, ktore mozna
ochrzcic „nowym Wunderteamem”.
Kamil KOLSUT
—————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *