Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 8 czerwca 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 148 (5409) 8 czerwca 2020 r.

Koronawirus w Polsce- stan na 8 czerwca:
26.561 ZAKAZONYCH, 1.157 ZMARLYCH
——————————————————–

W Polske idziemy…
Zmeczeni izolacja, zakazami i restrykcjami zwiazanymi z epidemia Polacy
zachlystuja sie odzyskanymi swobodami. W glowie szumi wolnosc, wreszcie
mozna nadrobic towarzyskie zaleglosci, zadbac o cialo i ducha. Kto by sie
przejmowal maseczkami, rekawiczkami, zasadami bezpieczenstwa gdy trwa
narodowe swieto „nowej normalnosci”. Jakby koronawirusa nigdy nie bylo,
jakbysmy jako spoleczenstwo nie wyciagneli wnioskow z tygodni przymusowej
kwarantanny, jakby ostatnie dni nie przynosily statystyk o rekordowej
liczbie zakazonych. W oczy rzuca sie beztroska, ktora zastapila strach i
odpowiedzialnosc jakie cechowaly Polakow w pierwszych tygodniach epidemii.
Trudno sie jednak dziwic, wszak przyklad idzie z gory. Wystarczy popatrzec
na wyborcze wiece i spotkania, podczas ktorych nikt nawet nie probuje
zachowac pozorow przestrzegania zasad bezpieczenstwa epidemiologicznego.
Politycy nie bija juz na alarm drzac o zdrowie i zycie wyborcow. Po co
zawracac sobie glowe jakims koronawirusem skoro trwa polityczny festyn. Oby
tylko te wyborcze bachanalia nie zakonczyly sie poteznym kacem bo jak
ostrzegaja eksperci szczyt epidemii dopiero przed nami.
—————
Ten tekst Tomasza Sekielskiego – Czlowieka o uznanej publicznie
dziennikarskiej madrosci, doskonale obrazuje aktualna atmosfere w Kraju
Pieroga i Zalewajki, jakim byla, jest i bedzie nasza Polska Ukochana. Skad
sie to bierze? Ano np stad, ze pospolu z Gargamelowa przestalismy blisko
godzine w plenerowej kolejce pod dzielnicowym ratuszem, zeby podpisac sie
na liscie poparcia kandydatury Rafala Trzaskowskiego na Prezydenta w
najblizszych wyborach. Pogodna atmosfera, poczucie wspolnoty z setkami czy
nawet tysiacami przestepujacych z nogi na noge z dlugopisami w rekach,
by dac na pismie wyraz z jednej strony poparcia faceta, ktory nam
�sprzylubil” w ostatnich dniach swymi madrymi slowami wyksztalconego
czlowieka na wiecach i masowkach. A mnie np. urzekla mysl co sobie akurat
mysli taki Kaczynski, jak widzi te nieprzebrane tlumy Polakow
wypelniajacych place w Poznaniu, Wroclawiu, Gdansku, Krakowie- wszedzie
tam, gdzie �sAdriana” Ludzie””kochaja inaczej” i przyjmuja inaczej niz
Trzaskowskiego. Do historii juz przeszla mowa Dudy w Sulejowku- nawiasem
mowiac-rodzinnym miasteczku Gargmelowej nad …zasmieconymi do
niemozliwosci gliniankami do ktorych, �sdzieckiem bedac” Gargamelowej
zakazane bylo sie nawet zblizac- tak tam smierdzialo. I w tym oto miejscu,
z Premierem u boku, Prezydent Rzeczpospolitej, Perla PiS-u, ulubieniec
naszej sasiadki, z racji-jak sie zawsze zachwyca- poiadania �srozkosznych”
doleczkow na policzkach i brodzie- oglosil swoja kolejna, wyborcza
inicjatywe- obietnica: PRZY KAZDYM DOMU OCZKO WODNE. Tego tylko nam
brakowalo wsrod dziwnych pomyslow �sDobrej Zmiany”.Tej wiekopomonej, ale juz
wysmianej spolecznie mowy Dudy na gliniankach wysluchalo jednakze
stosunkowo malo ludzi (moze z powodu tego fetoru), wsrod ktorych
Gargamelowa rozpoznala domokrazna …fryzjerke i wiecznie pijanego
szklarza. W sam raz do inwestowania w oczka wodne przy swoich rezydencjach.
Zawsze mowilem, ze miedzy upragniona Wielkoscia, a osiagnieta Smiesznoscia
jest bardzo cienka granica.- Wasz:
Gargamel Oswiecony

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Ceny paliw w Polsce: Pb 95- 4.08 PLN Diesel-4.12 PLN LPG-1.90 PLN

OGIEN NA TLOKI, PARA W TURBINE!
M/V Western Fedora
Dzien dobry,
Drogi Gargamelu,
Dzis pojdzie przelew 500 pln na konto Liver. Zbiorka na operacje Mateusza.
Pozdrawiam serdecznie
Capt. Marek Babicz
————————-
Dzieki gorace, kto nastepny?
Nie pozwolmy zeby marynarskie dziecko cierpialo z bolu!
Gargamel

Pogoda w kraju
Nowy tydzien rozpoczyna sie umiarkowanym i duzym zachmurzeniem klebiastym z
opadami deszczu do 5-30 llitrow. Na wschodzie, poludniu i w centrum
pojawia sie burze. Termometry pokaza maksymalnie od 15 stopni Celsjusza w
rejonie Zatoki Gdanskiej, przez 20 st. C w centrum, do 27 st. C na Podlasiu.

CZY TE OCZKA MOGA KUSIC?
Tekst: Wojciech Dabrowski (parafraza tekstu Agnieszki Osieckiej)
Muzyka: Jan Pietrzak (piosenka Czy te oczy moga klamac z kabaretu Pod Egida)
1
A nuz sie uda po raz drugi,
Oszukac wyborcow, przekupic dosc tanio,
Sztaby sie mecza, mecza przez czas dlugi,
Co zrobic, co zrobic z ta kampania?

On sam sie widzial ponownie na szczycie,
Wszystkim juz mowil: wygralem!
A tymczasem zlamane ma zycie,
Bedzie musial sie zmierzyc z Rafalem.

On dobrze wie, juz zna te metode,
Ze lgac powinien na wiecach,
Ze z mozgu robi sie wode,
Ze wszystko trzeba obiecac.

Skoro dalej chce rzadzic, mowi: Dam ci, narodzie,
Wodne oczka plus w kazdej zagrodzie.

Czy te oczka moga skusic? Chyba nie!
Czy do tego mozna zmusic? Licho wie”
Ludzie nie sa w ciemie bici. To byl blad.
Wodne oczko? Czy to chwyci? Alez skad!

2
A moze jeszcze raz sie uda
Oszukac wyborcow, mamona przekupic,
Znow beda wolac: Duda! Duda!
I dadza i dadza sie oglupic.

Wodz przypomina: Masz wybrac Andrzeja!
Jeszcze w nim tli sie nadzieja:
Jesli znowu wybrany zostane,
Kreml to uczci rosyjskim szampanem.

Lecz on juz wie, juz ma taka pewnosc,
Ze sie suweren obudzil,

Pokazal twarz swoja gniewna,
Mamic juz nie da sie ludzi.
A gdy przyjdzie glosowac, ludzie pojda na calosc,
Oczko wodne, to jednak zbyt malo.

Czy te oczka moga skusic? Chyba nie!
Nikt do tego nas nie zmusi! Kazdy wie,
Gdy sie farsa zmienia w dramat, wzbiera zlosc!
Wodne oczka – raczej blamaz. Mamy dosc!
—————-
Wojciech DABROWSKI

Lisim tropem
ANDRZEJ DUDA ZACZYNA PRZEGRYWAC SAM Z SOBA
Rewersem polskiej prezydentury sa zawod i rozczarowanie. Notowania Andrzeja
Dudy topnieja pod ciezarem fatalnej prezydentury i kompatybilnej z nia,
slabiutkiej, wtornej kampanii. Ale to przeciez nic nowego. Notowania trzech
kolejnych prezydentow zalamywaly sie w przededniu kampanii, by w przededniu
wyborow ostro pikowac.
Warto sie zastanawiac, dlaczego pozycja trzech kolejnych prezydentow jest
cieniem tej ze srodka kadencji. Wszyscy na ostatniej prostej przypominaja
bardziej memy niz przywodcow. Duda niknie w „ostrym cieniu mgly”, poparcie
tonie w oczku wodnym. Lech Kaczynski nie byl w stanie wydobyc sie spod
ciezaru „Irasiada”, „Pereiro”, „Benhauera” i „Borubara”. Bronislaw
Komorowski zostal brutalnie zlinczowany, ale lincz poszedl szokujaco latwo,
biorac pod uwage, ze jego ofiara stal sie polityk w pewnym momencie
oceniany pozytywnie przez ponad 70 proc. obywateli.
W Polsce stosunkowo latwo jest zostac prezydentem, jeszcze latwiej wzniesc
sie na wysoki pulap poparcia, ale blisko finiszu zaczynaja sie klopoty. Jak
w maratonie, kiedy okolo 35. kilometra bezlitosnie daja o sobie znac
wszystkie slabosci i bledy treningowe.
Polacy latwo ofiarowuja prezydentom poparcie, jakby niewiele od nich
wymagali, ale juz pod koniec kadencji, jakby redukujac dysonans, ktory sami
stworzyli, wystawiaja slony rachunek. Jakby mowili: „pozwolilismy ci
mieszkac w palacu, skakac miedzy nim, Jurata a Wisla, mogles sie wyglupiac,
polowac albo bez konca szusowac, ale zarty sie koncza”. Za pierwsza
kadencje oplata jest zerowa. Ale wynajem palacu na kolejne lata sie nie
nalezy.
Polacy niewiele od prezydentow wymagaja, ale na pewno wymagaja od nich
wiernosci: „dalismy ci wszystko, bys sluzyl nam, a nie innym. Twoim szefem
byl i jest narod, a ty zachowywales sie, jakby twoim przelozonym byl
premier albo prezes”.
Pod koniec prezydentury Andrzeja Dudy ludzie nagle dostrzegli jego
smiesznosc i nieudolnosc. Uslyszeli jego wrzaski i w koncu zarejestrowali
glucha cisze, jaka zaserwowala im pierwsza dama. Lubiane przestaje byc
lubiane, sympatyczne przestaje byc akceptowane. Prezydentura w Polsce to
miejsce, gdzie dobrze widac, jak szybko zmieniaja sie mody, trendy i
spoleczne oczekiwania. To, co piec lat temu bylo ozywcze, aspirujace i
budzace nadzieje, staje sie obciachowe, zenujace, nudne i anachroniczne.
Ulubiona zabawka jest albo niszczona, albo wyrzucana na strych lub do
piwnicy.
Nadchodzi czas zmiany. Komorowski staje sie „bulem”, Duda jest juz
wylacznie „Adrianem” albo chlopcem na posylki Kaczynskiego. Nastepuje w
spolecznym odbiorze swoista amplifikacja wszystkiego, co zle, slabe i
wtorne. Ludzie odwracaja sie od prezydentow, tak jak teraz od Dudy, jakby w
poczuciu zazenowania, ze kogos takiego wybrali, dlugo znosili, a nawet
lubili. Glowa panstwa jest u nas swoistym lustrem, w ktorym przeglada sie
narod, a gdy narodowi nie podoba sie to, co widzi, lustro tlucze. Po jakims
czasie ludzie maja do glowy panstwa taki stosunek jak do samego panstwa,
uznajac, ze symbolizuje ona wszystkie jego defekty i niedomagania. Za
zyrandol, narciarski stok, smiglowce i limuzyny rachunek przychodzi po
latach. Tym wyzszy, im bardziej monarszym gestom nie odpowiadaly krolewskie
osiagniecia
Koniec kadencji poprawia wyborcom sluch i wyostrza wzrok. Wreszcie mowia
„dosc”, szczegolnie gdy sufluja im to atrakcyjni, nieopatrzeni rywale
prezydenta. Dochodza po prostu do wniosku, ze partner nie jest tak ciekawy,
a zwiazek tak udany, by nie skorzystac z szansy na odmiane. Ludzie nie do
konca wiedza, kogo wybieraja, a kogo naprawde wybrali, orientuja sie
dopiero po latach.
Po kampanii wyborczej, ktora jest poezja, przychodzi proza rzadow. Z
jakichs wzgledow, moze takze z powodu niedojrzalosci nas, wyborcow, i
slabosci mediow, kandydaci, ktorzy wydaja sie ozywczy i imponujacy w „fazie
ogluszania”, gdy szturmem zdobywa sie serce wybranki, wydaja jej sie
banalni, nudni i nieciekawi, gdy zwiazek jest juz skonsumowany. Dzis mozemy
sie z tego smiac, ale piec lat temu Andrzej Duda na serio wielu Polakom
wydawal sie polskim Kennedym, sygnalem jutra, uosobieniem aspiracji i
nadziei na lepsze panstwo i na przywodztwo, z ktorego beda mogli byc dumni.
Teraz zostalo po tym zawstydzenie, memy i szyderstwa. Z twarzy nowej Polski
mamy tylko ucho prezesa.
Dzis twarza aspiracji Polakow bedacych Europejczykami jest Rafal
Trzaskowski. W fazie ogluszania wydaje sie rewelacyjny, z latwoscia
rozmiekcza serca nie tylko piekniejszej plci. Przed nim jednak szalenie
dluga droga. Zakladajac nawet, ze wygra, juz dzis powinien pamietac, ze
gdzies w polowie 2025 roku Polacy beda zestawiac rzeczywistosc z czasem
nadziei i uniesien, ktore widzimy i odczuwamy dzis. W tym sensie moment
samego zaprzysiezenia jest nawet wtorny. Zaslubiny z Polska i Polakami
Rafal Trzaskowski bierze juz dzis, gdy miliony Polakow maja swiete
przekonanie, ze zwiazek z Andrzejem Duda byl wielkim bledem.
Tomasz LIS

„Newsweek” ujawnia kulisy kampanii Dudy
SZTAB I CENTRALA PRZY NOWOGRODZKIEJ W PANICE
„W sztabie panuje chaos. Wszyscy umywaja rece, tak jakby pogodzili sie z
tym, ze bedzie porazka i nikt nie chce podejmowac decyzji, zeby pozniej nie
byc za nie odpowiedzialnym” – uslyszala w otoczeniu Andrzeja Dudy
dziennikarka Renata Grochal. W najnowszym wydaniu tygodnika „Newsweek”
opisuje ona, jak prowadzona jest kampania walczacego o reelekcje prezydenta.
Rozmowcy Renaty Grochal oceniaja, ze „lipiec moze byc koncem jedynowladztwa
PiS”. I nie sa to slowa, ktore dziennikarka uslyszala od rozmarzonych
politykow opozycji. Na taki scenariusz przygotowuja sie ludzie z…
kierownictwa Prawa i Sprawiedliwosci. Informatorzy Grochal potwierdzaja
tez, ze sondaze zamawiane na wewnetrzny uzytek PiS wskazuja, iz Andrzej
Duda moze przegrac w drugiej turze wyborow prezydenckich z Rafalem
Trzaskowskim.
Duda przespal moment, kiedy nie odbyly sie wybory, a jego sztab jest tak
slaby, ze nikt nie potrafil zareagowac. Piec lat temu sila PiS bylo to, ze
w partii nikt nie wierzyl w Dude i nie wtracano sie w kampanie. Dlatego
Andrzej wygral z Komorowskim. Dzis role sie odwrocily. Sila Trzaskowskiego
jest to, ze kampanie robi mu jego otoczenie, a PO nie przeszkadza…
Jak czytamy w „Newsweeeku”, w obozie PiS nadzieje na partyjna mobilizacje
widziano w niedawnym show z wotum zaufania dla premiera Mateusza
Morawieckiego[. Potwierdza sie, ze politycy partii rzadzacej chcieli w ten
sposob przyslonic wizyte Rafala Trzaskowskiego w Gdansku, ale ostatecznie
zauwazyli, iz wystapienie szefa rzadu dalo tylko kolejna okazje do
wypunktowania bledow obecnej wladzy.
W otoczeniu prezydenta Dudy maja tez narzekac na – przypisywany poslowi
Przemyslawowi Czarnkowi – pomysl, by maksymalnie skrocic nowym kandydatom
czas na zbieranie podpisow poparcia. Miala byc to kloda rzucona pod nogi
Trzaskowskiego, a stala sie jedynie okazja do pokazania sily kandydata
Koalicji Obywatelskiej.
Pretensje pojawiaja sie takze do samego Andrzeja Dudy. Miedzy innymi za to,
ze momentami zachowuje sie niczym Bronislaw Komorowski w 2015 roku. Tak
bylo miedzy innymi w przypadku zmarnowania ciekawego postulatu na walke z
susza w Polsce, ktory Duda sprowadzil do kuriozalnie brzmiacej propozycji
budowy oczek wodnych przy kazdym domu.
Sztabowcow kandydata PiS i partyjna centrale martwic ma takze fakt, iz za
bardzo nie ma juz czym finansowo mobilizowac wyborcow. Tak miala zadzialac
13. emerytura, ale wielu seniorow juz zapomnialo, na co ja wydalo. Co
prawda w weekend Andrzej Duda obiecal wyplate bonu turystycznego, ale w
formie stanowiacej kpine z pierwotnej obietnicy. Najpierw mialo byc 1 tys.
zl na wakacje w kraju dla kazdego pracujacego Polaka, potem ograniczono
pomysl do posiadaczy umowy o prace, a teraz zostalo z tego jedynie 500 zl
wakacyjnej zapomogi na dziecko.
W obozie Dudy pewne szanse maja dostrzegac jeszcze w rozpetaniu miedzy
Polakami konfliktu swiatopogladowego. – Jedyna rzecz, ktora moze uratowac
Dude, to jest zderzenie cywilizacyjne: rodzina i tradycyjne wartosci kontra
nowoczesnosc. To jest os sporu, ktora grzeje. Inne rzeczy sa nieciekawe –
uslyszala dziennikarka „Newsweeka” od politykow PiS.
Jak relacjonuje w swoim materiale Renata Grochal, absolutnie ostatecznej
nadziei ludzie prezydenta upatruja w tym, ze Andrzejowi Dudzie uda sie
przed druga tura wyborow przeciagnac czesc elektoratu Szymona Holowni i
Krzysztofa Bosaka.
(Onet)

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Kancelaria 'Gotowicz, Kosmus, Kuczynski i Partnerzy', ktora niegdys
obslugiwala samego Jaroslawa Kaczynskiego, reprezentowala tez spolke
zarzadzajaca Zatoke Sztuki (pokazana w filmie „Nic sie nie stalo”), a jej
ludzie nazywani byli „adwokatami PiS”. „Ta kancelaria z jednej strony
obsluguje bardzo wazne spolki w panstwie, a z drugiej strony reprezentuje
podmiot kojarzony z prowadzenia miejsca, ktore przyczynilo sie do
straszliwej zbrodni pedofilii. Gdybym ja byl na miejscu prezesa
Kaczynskiego, to odcialbym sie teraz od tej kancelarii” – ocenil Jacek
Karnowski, prezydent Sopotu. Zaznaczyl przy tym, ze „to wprawdzie legalne,
bo kazdy ma prawo do prawnika, a prawnik powinien przyjac sprawe, jednak
pozostaje jakis niesmak”.
——–
– W polowie maja Mateusz Morawiecki przekonywal, ze sytuacja
epidemiologiczna na Slasku zostala „opanowana”. Slowa premiera brzmia teraz
conajmniej niedorzecznie, gdyz to Slask jest Polskim Bergamo z najwieksza
iloscia nowych zakazen. Czas pokazal, ze rzad jednak nie zdolal poradzic
sobie z epidemia w tym wojewodztwie.
——–
– Walczacy o reelekcje prezydent Duda postanowil wlozyc w usta papieza Jana
Pawla II… partyjne haslo PiS. „Tam jest napisane 'Nie lekajcie sie'.
Gdyby ojciec pozwolil, to ja bym jeszcze do tego dodal – bo on tego nie
powiedzial, ale mam nadzieje ze dzisiaj by powiedzial – 'Damy rade!'”. Moze
lepiej, zeby Duda sprawdzil, czy ma wazny paszport – moze sie przydac po
wyborach…
——–
– Sluchajac ostatnio Wladyslawa Kosiniaka-Kamysza mozna odniesc wazenie, ze
to nowy czlowiek reprezentujacy nowa sile. „Od nas w najblizszym czasie
bedzie zalezec, jaka Polska bedzie. Czy bedzie dalej Polska podzielona w
bratobojczej wojnie plemiennej, gdzie maczugami politycy dwoch zwasnionych
od pietnastu lat obozow okladaja sie po glowie?” – przemawial szef PSL na
Podkarpaciu. Pamiec postanowil odswiezyc mu w swoim stylu Donald Tusk.
„Drogi Wladku, masz pelne prawo do satysfakcji i dumy z naszych wspolnych
osmioletnich rzadow” – napisal szef EPL na Twitterze. Zapomnial wol jak
cieleciem byl, panie Tygrysie?
——–
– Polska liderem w Europie! Lecz nie ma z czego byc dumnym. W sobote w
Polsce bylo wiecej nowych zakazen (576) niz w Niemczech (253), Wloszech
(270) czy Hiszpanii (332). Gorzej w niz w Polsce jest jedynie we Francji
(579), na Bialorusi (883) i w Wielkiej Brytanii (1557). We wszystkich
innych panstw Europy zanotowano mniej zakazen niz nad Wisla. Mimo to
Morawiecki wciaz przekonuje, ze Polska poradzila sobie z pandemia lepiej od
panstw europejskich…
——–
– W sobote w Centrum Sztuki Wspolczesnej w Warszawie odbyl sie pierwszy od
zniesienia obostrzen koncert, ktorego gwiazda byl Jan Pietrzak, ulubieniec
TVP. Pod Zamkiem Ujazdowskim dziennikarka oko.press razem z kilkoma innymi
osobami protestowala przeciwko wystepowi „barda prawicy”. Do akcji
wkroczyli jego zwolennicy i doszlo nawet do przepychanek. „Zjezdzaj stad.
Hitler, LGBT, bolszewicy, zjezdzajcie stad” – krzyczeli oczekujacy na
koncert. Protestujacy mieli transparent „Spietrzaj Dziadu” oraz teczowa
flage LGBT. „Caly swiat z was sie smieje” krzyknal ktos z tlumu po czym
starszy mezczyzna podbiegl do dziennikarki Dominiki Sitnickiej chcac jej
wyrwac telefon z reki. Juz zapowiedz sobotniego wystepu Pietrzaka nie
spodobala sie wielu artystom. „Tak oto jedna z najlepszych galerii sztuki
staje sie centrum tepej, nacjonalistycznej propagandy i kabaterowego
rzepolenia na nute „zeby Polska bela Polsko' (…) Malo, ze oni nie maja
wstydu i ze sa fanatykami, oni to robia swiadomie, zeby osmieszyc nas
wszystkich, zeby nas upokorzyc, zeby calej tej 'bandzie artystycznych
darmozjadow' skopac tylki” – ocenil aktor Jacek Poniedzialek.
——–
– Okazalo sie ze z bonem turystycznym jest tak jak z wyborami 10 maja czy
doplatami do pradu. Najpierw planowano 1000 zl dla osob pracujacych. No ale
okazalo sie, ze nie ma kasy. To wymyslono, ze tylko dla pracownikow
etatowych. Ostatecznie stanelo na tym, ze to nie bedzie 1000zl, tylko 500zl
i bedzie uzaleznione od… liczby dzieci. Czyli takie 500++, 500+bis czy po
prostu Trzynastka 500+. O bonie, wyplacanym przeciez przez rzad,
poinformowal Andrzej Duda w Stalowej Woli (trudno sie dziwic, to jego
kampania przeciez). „Pieniadze beda tak emitowane, jak 500+. Rodziny beda
otrzymywaly bon turystyczny na dziecko, to bedzie 500zl na kazde dziecko w
rodzinie do wykorzystania na potrzeby wypoczynku turystycznego, wyjazdow,
kolonii, wczasow, wszystkiego tego, co z tym zwiazane” – oznajmil
urzedujacy prezydent. Sprytne posuniecie – biednego i tak nie bedzie stac
na wyslanie dziecka na wakacje, wiec z bonu nie skorzysta. A efekt
wizerunkowy pozostanie…
——–
– Bozena Przyluska to wiceprezeska stowarzyszenia Kogres Swieckosci,
aktywistka bioraca udzial w akcji „Baby Shoes Remember” przy kurii
metropolitarnej w Warszawie. Byl to protest przeciwko przestepczosci
seksualnej kleru wobec dzieci i braku reakcji hierarchow Kosciola na dramat
najmlodszych. Dezycja sadu musi zaplacic teraz grzywne. W wyroku czytamy,
ze „(…) zasmiecila miejsce dostepne dla publicznosci w ten sposob, ze
dopuscila sie pozostawienia w miejscu po zgromadzeniu zabawek pluszoywych
wetkietych w kraty ogrodzenia”. Zasmiecanie? Kiedys milicja tak samo
traktowala krzyz ze zniczy ukladany Popieluszce…
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

PODMIANY, ACH PODMIANY!
Kuba do Krzysztofa M.
(W odpowiedzi na list z ubieglego tygodnia)
Krzychu!
Dzieki , ze piszesz.
Najpierw odpowiadam na pytanie o ITF – moim zdaniem ….nic nie zrobia bo
maja baaaaaardzo malo czlonkow. Wsrod Polskich marynarzy nie ma tam chyba
nawet 1% czlonkow a inne nacje nie sa lepsze. To jest kolos na glinianych
nogach. My wszyscy zawsze do ITF jak jest trwoga ale tak poza tym to nic
nam do nich. Czyja to wina? Ano nasza Krzysiu, nasza – w dupie mamy zwiazki
zawodowe, wiec nie nalezy sie chyba dziwic, ze slabiutkie sa.
Nie jestem nawet pewien czy 10% wszystkich naszych kontraktow jest aby
ITFowskich. Przyjdzie 15 czerwca i jego najbardziej wlasnie obawia sie
….ITF, bo bedzie musial cos zrobic. Powiedzmy ze krzyknie STRAJK no I
co???? Kto zastrajkuje? A moze wlasnie powinnismy wszyscy wziac sprawy w
swoje rece i postawic sie na „zelazku” ,nawet tylko na 48 godzin. Wszyscy
jak jeden maz! Wtedy na pewno by nas zauwazono i zaczeto traktowac lepiej.
Ale to by oznaczalo WZIAC SPRAWY W SWOJE RECE, a nie pouczac innych jak to
zrobic.
Druga odpowiedz – czy mniej ludzie beda plywac? Absolutnie nie. Nawet Smerf
poodgraza sie poodgraza i za 4-5 miesiecy z przyslowiowym berecikiem bedzie
pukal do drzwi na Jana z Kolna w Gdyni. Czemu? Bo nigdzie tak dobrze nam
nie zaplaci na ladzie. Poza tym na ladzie teraz zrobi sie ogromna
konkurencja bo …..COVID wykosil sporo malych businessow.
Starsi na emeryture – wlasnie wierzyc mi sie nie chce jak wielu z naszych
placze, ze nie moga znalezc roboty po 55 roku zycia. Trzymaja sie posad i
cichutko, bardzo cichutko jada na najgorsze nawet „rzechy” bo sie jeszcze
nie „dorobili”. Mamy z Garagamelem kilku takich ktorym nawet nie placa, ale
im to nie przeszkadza. Lepiej w morzu nie placonym niz w domu…nie
placonym. Uwierzysz??? Mam nawet od nich pozwolenie na wydrukowanie swoich
przemyslen. Plakac sie chce – bo pomysl: trafic na takiego „Europejskiego”
Kapitana czy C/E ktorzy dla armatora zrobia wszystko.
Mlodsi – nie uwierzysz ile ja CODZIENNIE dostaje blagalnychch wiadomosci –
�sPanie Kapitanie bardzo prosze cokolwiek ale musze juz w morze”, albo:” nie
mam roboty juz 12 miesiecy, bardzo prosze o pomoc.”
Krzysiu – Cruise ships i Kontenerowce dolacza teraz do Off Shoru, to
oznacza jakies dobre kolejne 70 000 officerow „na zielona”trawke. A jak
kapitan z duzego kontenera ma pojsc plywac na gazowiec czy tankowiec???
No wiec …niewiele sie zmieni. Nadal bedzie nas za duzo i prawa
kapitalizmu, o ktorym tak marzylismy beda rzadzic. Dzis 90% marynarzy jest
na „hire and fire” czyli kontraktach na jedna podroz. Swiat nam sie
przyglada i w Stanach mowi sie, ze na tej zasadzie w 2030 tez bedzie
zatrudnionych 50% sily roboczej. My przynajmniej mam MLC – jako JEDYNI NA
SWIECIE. Smiejemy sie z tego, a jest to dla wielu spoza branzy „marzeniem
scietej glowy”. Pilotow na przyklad, czy kierowcow a nawet teraz coraz
czesciej lekarzy kontraktowych itp, itd.
Na lad tez niewielu bedzie chcialo schodzic, bo zarobki marne, a jeszcze
trzeba podatek placic i urlopu strasznie malo. Odwolam sie do moich
statystyk. Kiedys, moje pokolenie odplywywalo ok 16 lat za nim seszlo na
lad a teraz dzisiejsza „mlodziez” schodzi srednio na lad po 21-25 latach
plywania I glownie dlatego ze musi (cukrzyca, cisnienie, nadwaga = brak
swiadectwa zdrowia) a nie dla tego ze chce.
Czy to co pisze, to czarny scenariusz – absolutnie tak tego nie widze.
Nalezy pamietac jak strasznie pchalismy sie do szkol morskich. Za moich
czasow bylo nas 6 na jedno miejsce, a dzis pewnie jest 1.5 na jedno miejsce
czyli ciagle ….mamy wiecej ludzi niz stanowisk. Nie znam statku ktory nie
wyplynal w morze, bo nie bylo zalogi, a ….widze w UK na przyklad
olbrzymie ilosci ciezarowek na parkingach przewoznikow bo….nie ma
kierowcow. Daje ten przyklad aby pokazac, ze sa dziedziny gospodarki w
ktorych brak ludzi wymusza odpowiednie dzialania.
Nam to nie grozi jeszcze dosc dlugo. Patrz wiec, Krzysiu co sie bedzie
dzialo juz 15 czerwca jak rowniez co sie bedzie dzialo jak juz do domu
wrocicsz, pobedziesz 3 miesiace, kasa sie skonczy I jakie wtedy
przemyslenia bedziesz mial?
A moze po prostu zaczac doceniac to co sie ma? To co pozwolilo nam domy
pobudowac, dzieci na studia powysylac I docenic ze ta robota pozwala
spelniac nasze marzenia.
Brgds
Capt. Kuba Szymanski
Secretary General
InterManager

Omijam telewizje publiczna
BO NIE LUBIE PORNOGRAFII, NAWET W TYM KLASYCZNYM BAWARSKIM STYLU
Blogoslawiony niech bedzie Messenger. Wlasciwie to go nie lubie, bo wiele
osob uzywa tego komunikatora jak zsypu w PRL-owskim bloku – do wrzucania
rozmaitych glupot. Ale rekompensata jest potezna: rodzina przysyla filmiki
z naszymi wnukami w rolach glownych.
Dzieki temu jestesmy na biezaco. Wiemy, ze Magda, jedyna sposrod nich dama,
niestety choruje, za to mlodzi panowie lekko oszaleli. Czteroletni senior,
Dominik postanowil zostac morsem i kapie sie w mazurskim jeziorze. Za to
najmlodszy, polroczny Witold, gra na gitarze. Zona twierdzi, ze to intro do
„Personal Jesus” Depeche Mode”, ja widze, ze chlopak wypracowal oryginalny
styl: szarpie struny przy gryfie, przytrzymuje zas przy pudle rezonansowym.
U synow tez zapukala do drzwi normalnosc. Mlodszy juz od poczatku tygodnia,
zamiast pracowac zdalnie, jezdzi do firmy. Starszemu otworzyli jeden z
klubow fitness i od dzis – jak sie wyrazil – meczy klientow. Co ciekawe,
powrot zadeklarowali wszyscy, ktorych meczyl przed lockdownem: to chec
rozruszania rozleniwionych miesni, ale i – tak sadze – glod normalnosci.
Odczuwam go i ja, dlatego ogladam filmiki z wnukami i seriale.
No bo co mam ogladac? Nie lubie pornografii, nawet w tym klasycznym,
bawarskim stylu. Dlatego omijam telewizje publiczna; niestety nie do konca
skutecznie, ciagle cos skapuje na Facebooka czy Twittera. Dzieki temu wiem,
ze przedwyborcza narracja o swataniu przez Trzaskowskiego ludzi z kozami i
innymi zwierzetami nie byla jednorazowym wyskokiem nadgorliwego zagonczyka.
Ostatnio potwierdzil to jakis posel PiS. Coz, prawde mowiac, gdybym byl
kawalerem lub panna na wydaniu, wolalbym poslubic chrzaszcza lub nawet
seler czy cukinie niz idiote. Ale to moze dlatego, ze ze wzgledu na poglady
jestem czescia chamskiej holoty, poslugujacej sie obcym dla Polakow kodem
kulturowym.
Niektorych wciaz te kocopoly dziwia, a nawet oburzaja; mnie nie: doskonale
sie mieszcza wlasnie w kodzie kulturowym, obowiazujacym na salonach obecnej
wladzy. Troche sie tylko martwie, ze w tym szalenstwie jest metoda. Nie to
nawet, ze ludzie uwierza w te brednie. Tylko, ze zmuszaja one
kontrkandydatow Andrzeja Dudy do tego, by zamiast prowadzic wlasne
kampanie, jakos sie do tych obelzywych bzdur odnosic.!
Tyle o polityce. Z innych spraw: w Legnicy dzik zjadl dzieciom pierogi, w
zwiazku z tym – jak zwykle w takich sytuacjach – wezwano drogowke. W lidze
Piast wygral z Korona, zas Gornik zremisowal z Lechia. Wczoraj na
koronawirusa zmarlo w Polsce 20 osob, zas u ponad trzystu stwierdzono
zakazenie.
Normalka, dzien jak co dzien.
Piotr BRATKOWSKI

Przecherna Materna
SZKOLA KLAMSTWA
Poniewaz bylem juz zdradziecka morda, kolejne epitety wyrazane przez
slonecznego, uprzejmego inteligenta z Zoliborza nie robia na mnie zadnego
wrazenia.
W ciagu pieciu lat poznalem jego klase, troske o panstwo, obywateli,
najblizsza rodzine i nic nie jest w stanie mnie zaskoczyc. Z pelnym
podziwem patrze jednak i slucham perfekcyjnych klamstw, jakie wydobywaja z
siebie funkcjonariusze przywodcy panstwa PiS. Osoba najbardziej
wyspecjalizowana jest premier, ktory do swoich ciaglych klamstw dodaje
jeszcze podziekowania i entuzjazm, jak to mialo miejsce przy oglaszaniu
konca epidemii, ktorego to konca nie widac. Zauwazylem tez u premiera nowa,
swietnie skrojona marynarke, ktora zalozyl na te specjalna uroczystosc.
Ciesze sie, ze sie premierowi powodzi.
Po dosc prymitywnych klamstwach w wykonaniu pani Szydlo do grupy dolaczyla
funkcjonariuszka sejmowa, marszalek Witek. Ta z kolei specjalizuje sie w
klamstwach szybko wypowiadanych. To nie moze byc przypadek. To jest jakas
szkola, przez ktora zolnierki i zolnierze Jaroslawa Kaczynskiego przechodza
i doskonala sie nie tylko w kategorii, jak klamac najlepiej, ale rowniez w
perfekcyjnym omijaniu odpowiedzi na zadawane przez dziennikarzy pytania.
Gdyby wobec wszystkich wymienionych zastosowac urzadzenie zwane wykrywaczem
klamstw, aparaty te nie tylko pokazalyby prawde, ale ich elektroniczne
zwoje splonelyby zywym ogniem.
Na tym tle szczerosc i swiezosc Rafala Trzaskowskiego jest nie tylko
widoczna, ale niesie nadzieje, ze pojawia sie ktos, kto dominuje polityczna
szczeroscia, budzi zaufanie, wyroznia sie dodatkowo kultura osobista i
klasa, a pokoleniowo otwiera nam oczy na nowoczesny sposob myslenia o
panstwie i spoleczenstwie.
Z jaka przyjemnoscia uswiadomilem sobie, ze nie wspomnialem w tych paru
slowach o obecnej glowie panstwa. Bo tu szkoda slow.
Krzysztof MATERNA
———————
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *