Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 7 września 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 209 (5468) 10 sierpnia 2020 r.

Koronawirus w Polsce- stan na dzis:
70.824 ZAKAZONYCH, 2.120 ZMARLYCH , 54.256 WYLECZO NYCH
——————————————————————————————-

Artysta Cierpiacy
W Polsce artysci dziela sie nie na dobrych i zlych. Dziela sie na tych,
ktorzy cierpia z powodu braku rozpoznawalnosci. I na tych ktorzy cierpia z
powodu nadmiaru rozpoznawalnosci.
Pierwsi ida w rozpaczy do TVP i sa nadal rozpoznawalni tylko w Polsce Ce. A
chcieliby w Polsce A lub chociazby w Polsce B. Bardzo cierpia z tego
powodu, bo dzis gdy pokazujesz sie w TVP, to dla wszystkich jest sygnal,
ze albo kariera ci sie konczy, albo masz cos z glowa.
Kiedys to byla nobilitacja, gdy kogos POKAZNO w telewizji. Teraz to
raczej degradacja. Pokazywanie sie w TVP zwykle konczy sie pokazywaniem na
ulicy palcami. Jak na wsi pokazuje sie kumplom wioskowego glupka.
Drudzy (ci z nadmiarem rozpoznawalnosci) to na przyklad Tomasz Karolak,
ktory bardzo cierpi z powodu wlasnej slawy. Niestety wszyscy go znaja i
codziennie czytaja na Pudelku szczegoly o jego spozyciu erotycznym.
Ostatnio, gdy ten wspanialy aktor, ktorego przerwa miedzy zebami jest
dluzsza niz obowiazkowy dystans spoleczny, wszedl do IKEI w masce, nikt go
nie poznal.
Karolak zdjal wiec maske, zostal od razu rozpoznany i natychmiast z IKEI go
wyrzucili. On przez ta rozpoznawalnosc nie moze nawet zapisac sie, jak
normalny mezczyzna, do anonimowych alkoholikow, bo od razu go rozpoznaja.
Trudno z takim obciazeniem byc w klubie anonimowych smakoszy, a nawet
skorzystac z promocji w Biedronce, bo zrobia zdjecie i wyszydza, ze
milioner, a kupil dwa pasztety w cenie jednego. I tak zle i tak niedobrze.
🙂
Krzysztof SKIBA
(Nad. Tomasz R.)
Dziekuje w imieniu Czytelnikow za Madrosc Wypowiedzi w pierwszy dzien
tygodnia. W Polsce to skarb!- Wasz:
Gargamel Przejety

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Ceny paliw w Polsce: Pb95-4.45 PLN Diesel-4.39 PLN LPG- 1.99 PLN

Pogoda w kraju
W niektorych regionach deszcz.. Miejscami dosc silny. Temperatura
maksymalnie 20 stopni Celsjusza.

O-k-R-u-C-h-Y
NIE NAZYWAM JAROSLAWA KACZYNSKIEGO PATRIOTA
ale tylko dlatego, ze ow zyczy sobie, by tak go nazywac.
Nie mam nic do tego, ze on sam tak o sobie mysli, ale nie widze powodu, by
przyjmowac te subiektywna optyke.
Kryteria, ktorymi definiuje patriotyzm, nie pozwalaja mi uznac tego
czlowieka za patriote.
Podobnie mam z panem Szutowiczem. ( Wedlug niego �sMargot) Nie wadzi mi ani
troche, ze od niedawna uwaza sie on za kobiete i ze przybral zenski nick.
Co wiecej, jestem gotow walczyc o to, by jego prawa do dowolnego
definiowania sie nie byly mu odbierane (a o prawa p. Kaczynskiego o
nazywanie sie patriota walczyc zamiaru nie mam).
Wszelako wedle moich kryteriow postrzegania plci nie moge pana Szutowicza
uznawac za kobiete. Nie dlatego, ze jestem wsteczny czy zlosliwy, tylko po
prostu pan Szutowicz w moim rozumieniu nie spelnia warunkow, bym kobiete w
nim dostrzegl.
Niech zatem jemu wolno bedzie uznawac sie za kobiete, a mnie uznawac go za
mezczyzne, ktory uznaje sie za kobiete.
Nie wszystko bowiem zalezy od woli i zyczenia. Mimo, ze czesto czuje sie
jak starzec, nie moge wymagac, by sprzedawano mi bilety dla seniorow. Mimo,
ze czesto czuje sie jak dziecko, nie moge wymagac, by wpuszczano bez
kolejki kogos, kto mnie bedzie trzymal na rekach, itd. itp.
Wiem, ze ten wpis, choc ani troche nie jest zlosliwy, wywola mase hejtu.
Przykro mi, dla swietego spokoju wolalbym sie w ogole w tej sprawie nie
wypowiadac, ale widze w ostatnich dniach i tygodniach tyle pogubienia, a
wraz z nim nietolerancji (srodowiska progresywne potrafia byc bardzo
nietolerancyjne, to nie jest tylko domena konserwatystow), ze milczenie
uwazam za oportunizm.
Jeszcze raz powtorze: pan Szutowicz ma pelne prawo uwazac sie za kobiete,
lub tez uwazac sie za mezczyzne, ktory gramatycznie woli sie definiowac
jako kobieta, a ja mam prawo definiowac go w sposob, wedle ktorego w
najlepszej wierze i bez jakichkolwiek checi przesladowania kogokolwiek
rozrozniam mezczyzn i kobiety. Nie znaczy to, ze chcialbym panu
Szutowiczowi narzucic jakakolwiek role spoleczna lub zmusic go do zycia
wedle moich o zyciu wyobrazen. Nie chcialbym jednak rownoczesnie, by pan
Szutowicz narzucal mi swoje pojmowanie swiata. Tak rozumiem wzajemny
szacunek.
Andrzej SARAMONOWICZ
(Nad.Tomasz R.)

Lisim tropem
W O J N A W R O D Z I N I E
Polska znowu upodabnia sie do Ameryki (i odwrotnie) i znowu nie jest to
dobra wiadomosc.
PiS wzmacnia poparcie w elektoracie za sprawa atakow na LGBT. Trump
roznieca plomien rasizmu, bo rozchwianie Ameryki, zamieszki na tle rasowym
w amerykanskich miastach, destabilizacja i mozliwosc straszenia ludzi
przemoca to byc moze dla niego ostatnia szansa na zachowanie prezydentury.
Musi dolewac benzyny do trwajacych zamieszek i zwiekszac i tak juz ogromne
napiecie, by przekonac bialych, szczegolnie zamieszkujacych przedmiescia,
ze alternatywa nie jest kandydat demokratow Biden, ale sa nia zamieszki,
rozruchy i przemoc.
Jeszcze dwa miesiace temu trwala u nas dyskusja, jak przerzucic mosty do
elektoratu Prawa i Sprawiedliwosci. Jak ich do siebie przekonywac, a
przynajmniej obnizyc poziom napiecia, ktory jakakolwiek dyskusje uczyni
mozliwa. Z braku sensownych pomyslow, w poczuciu niemocy doszlismy po
stronie demokratycznej do wniosku, ze skoro nie mozemy sie dogadac z druga
strona, to zawsze mozemy sie jeszcze pozrec ze soba.
Dyskusja o prawach LGBT nie jest dyskusja o kilku procentach glosow, ktore
w nastepnych wyborach popra opozycje albo nie. Nie jest to tez dyskusja o
politycznej taktyce. Jest to dyskusja strategiczna, bo dotyczy tego, jak
opozycja ma zdobyc i zachowac moral authority, sile moralna, bez ktorej
odzyskanie wplywow i wladzy trudno bedzie sobie wyobrazic.
W tego typu kwestiach zawsze w najtrudniejszej sytuacji sa politycy
centrum. Joe Biden musi balansowac miedzy skrzydlem partii postulujacym
pelne zaangazowanie i poparcie dla ruchu Black Lives Matter a skrzydlem
partii, ktore podkresla, ze prawa ludzi sa niezwykle wazne, ale tak samo
wazne jest przestrzeganie prawa. Bidenem kwestii LGBT w Polsce jest
oczywiscie Rafal Trzaskowski, do pasa zamoczony w tym, co wydobywa sie z
Czajki i z teczowa flaga zaciskajaca sie na szyi, ktora wedlug wielu
zwolennikow LGBT powinien wywiesic nad ratuszem, co w praktyce oznaczaloby
zapewne polityczne seppuku.
Niektorzy aktywisci LGBT otwarcie mowia, ze tacy jak prezydent Warszawy sa
nawet gorsi niz obecna wladza, co daje im, jak pokazuje Margot, licencje na
nazywanie go homofobem, transfobem i „kutasiarzem”. Trzaskowski zderza sie
z paragrafem 22. Jesli spelni postulaty aktywistow LGBT, wyleci z
mainstraemu i stanie sie politycznie nieistotny. Jesli je zignoruje, to na
dzien dobry bedzie kulawym liderem ruchu spolecznego, bo co to za lider,
ktory ignoruje najgoretszy spoleczno-ideologiczny spor naszego czasu.
Moralnie kwestia LGBT jest prosta. Trzeba stac obok upokarzanych,
poniewieranych i bitych. Ale politycznie sprawa jest niezwykle
skomplikowana i aktywisci nie powinni o tym zapominac. Jesli na trwale chca
cos zmienic, musza miec sojusznikow, by w ktoryms momencie dla swoich
postulatow miec wiekszosc. Dolewanie oliwy do ognia, ktore tak bardzo
podoba sie Margot, politycznie moze byc zgubne. W Ameryce nawet gwiazdy
sportu, jak LeBron James, popierajac Black Lives Matter, wykonuja konkretna
prace na rzecz Bidena i demokratow, bo wiedza, ze bez zmiany politycznej
nie bedzie prawdziwej zmiany spolecznej. Wielu demokratow rozumie, ze
fundamentem jest, jak powtarzal Martin Luther King, wyrzeczenie sie
wszelkiej przemocy i pamiec o tym, ze na sile fizyczna trzeba odpowiadac
sila duchowa.
King podkreslal, ze odwolywanie sie do jakiejkolwiek przemocy byloby
przeciwskuteczne i niemoralne. I wlasnie dlatego wygral, choc – jak widzimy
na ulicach amerykanskich miast – 60 lat pozniej walka trwa. Aspekty moralne
i polityczne kwestie LGBT trzeba pozenic, jesli ludzie tej orientacji
naprawde maja miec w Polsce lepsze – czytaj: normalne – zycie.
Odpowiedzialnosc za to ponosza i politycy opozycji, i aktywisci LGBT. Na
dzien dobry, zamiast dyktowac warunki i odsylac sie wzajemnie do kata,
dobrze byloby, by usiedli i spokojnie porozmawiali o tym, co trzeba i mozna
zrobic, kiedy to zrobic i jak to zrobic, by pojsc naprzod, a nie
marnotrawic wiekszosc energii na spor w rodzinie. Wyrzeczenie sie wszelkiej
przemocy wydaje sie miec fundamentalne znaczenie szczegolnie w momencie,
gdy wladza coraz latwiej i chetniej sie do niej odwoluje. Doktor King
podkreslal, ze zdania w tej kwestii nie zmieni nigdy. Ktos moglby
powiedziec – no i jak skonczyl. Jego ruch jednak zwyciezyl. I dokladnie
dzieki temu zwyciezyl tez inny wielki ruch spoleczny, ktory zwyklismy
nazywac Solidarnoscia. Warto skorzystac ze sciagi, ktora podsuwa historia
wlasnego spolecznego i politycznego triumfu. Lepszej nie znajdziemy.
Tomasz LIS

Najnowszy sondaz parlamentarny:
PiS NA CZELE. POROZUMIENIE I SOLIDARNA POLSKA DALEKO W TYLE
Instytut Badan Rynkowych i Spolecznych IBRiS przeprowadzil sondaz
parlamentarny na zlecenie Wirtualnej Polski. Wynika z niego, ze
niekwestionowanym liderem jest Prawo i Sprawiedliwosc. Na koncu zestawienia
znalezli sie koalicjanci PiS: Porozumienie oraz Solidarna Polska.
Od kilku tygodni politycznym tematem numer jeden jest rekonstrukcja rzadu.
Niemal pewne jest to, ze zmniejszy sie liczba ministerstw. A to z kolei
wiaze sie z renegocjacja umowy koalicyjnej Zjednoczonej Prawicy. Trwaja
rozmowy pomiedzy Prawem i Sprawiedliwoscia, Solidarna Polska oraz
Porozumieniem.
O naradach liderow Zjednoczonej Prawicy informowal w ubieglym tygodniu
reporter WP Michal Wroblewski.- Puzzle nie sa poukladane, malo kto cos wie,
poki co jest balagan – mowili wowczas politycy rzadzacej koalicji. Problem
w tym, ze Zbigniew Ziobro i Jaroslaw Gowin nie chca tracic ministerstw, a
to zaklada planowana rekonstrukcja. – Jestesmy ciekawi, jak prezes PiS ma
zamiar te sprawe rozwiazac. My nie odpuscimy – zgodnie twierdzili
„ziobrysci” i „gowinowcy”.
Instytut zadal pytanie Polakom, na kogo, by oddali swoj glos, gdyby wybory
parlamentarne odbyly sie teraz, a zamiast Zjednoczonej Prawicy osobno do
wyborow przystapilby PiS, Solidarna Polska oraz Porozumienie.
Prawo i Sprawiedliwosc zdobyloby 38,3 proc. glosow, Koalicja Obywatelska
moglaby liczyc na 28 proc. Na trzecim miejscu uplasowalaby sie Konfederacja
z wynikiem 8,4 proc.
Tuz za Konfederacja znalazlaby sie Lewica (6,7 proc.) oraz PSL (5,9 proc).
Zestawienie zamykaja dwie formacje: Porozumienie (1,7 proc.) oraz Solidarna
Polska (1,4 proc). 9,6 proc. ankietowanych nie wie, na kogo by oddalo swoj
glos.
Sondaz zostal przeprowadzony w dniach 04.-05.09 metoda CATI

Z KOGO SIE SMIEJECIE?
Przez Polske przemaszerowal czlowiek z pietnastokilogramowym krzyzem na
ramieniu
Smiejecie sie z faceta z krzyzem na plecach, ale to on wygrywa
Zadziwiajace bylo to lato. Wirus, ktory wiosna mial nas ukatrupic, w lipcu
okazal sie niegroznym przeziebionkiem, przynajmniej wedlug szefa rzadu. Nie
zabraklo jeszcze wody w kranach, upaly oszczedzily tym razem zwierzatka,
rolnikow i konsumentow. Zgryzot innego gatunku bylo jednak pod dostatkiem.
Kasaly komary, rozpoczely sie aresztowania, a kampania wyborcza pokazala
upadek klasy politycznej i spoleczenstwa wspolczesnej Polski.
Na uboczu tego calego szalenstwa, miala miejsce rzecz niezwykla. Przez
Polske przemaszerowal czlowiek z pietnastokilogramowym krzyzem na
ramieniu. Odziany w patnicza sutanne i apostolskie sandaly, ze studenckim
plecaczkiem, uzbrojony jedynie w smartfona i Slowo Boze, przemierzyl kraj z
polnocy na poludnie – od baltyckich wydm, po szczyt Giewontu. Podczas
wedrowki dzialy sie rzeczy niezwykle. Napotkana ludnosc darowala mu wode,
zywnosc i serdecznosc. „Ja sie cala trzese, tak przezywam” – mowila pani
Halina, wreczajac pielgrzymowi banknot. Gospodarze zapraszali na noclegi,
dzieci czestowaly malinami, kowale okuli w zelazo scierajaca sie koncowke
krzyza, a na ostatniej prostej krzyz pomogla mu niesc niewiasta.
Historia ta, laczaca biblijny patos, dziela filmowe Martina Scorsese, z
marquesowskim realizmem magicznym moze poruszyc nie tylko wierzacych.
Szczegolnie, jesli zapoznamy sie z przeslaniem z jakim ow pielgrzym kraj
nasz przekustykal . „Na ten krzyz zlozylem wszystkie grzechy narodu
polskiego i zlaczylem go z ofiara pana naszego Jezusa Chrystusa” – oglosil
27-latek. Przez cala droga raportowal w mediach spolecznosciowych swoj
bliski kontakt z Bogiem. Opowiadal o zepsuciu i zagubieniu rodakow,
ostrzegal przed rychlym gniewem Stworcy i powtorzeniem historii Sodomy i
Gomory; w modlitwach wskazywal na zagrozenia – zepsucie, pycha,
cudzolostwo, seksualnosc, homoseksualnosc, komunizm. „Uslysz Boze, wolanie
Twojego ludu. Spojrz na krew przelana w obronie wiary i tradycji w tym
narodzie, ktory powierzyl sie Matce Twojego Syna. Wspomnij na meczenstwo
ofiare tych, ktorzy poswiecili sie na oltarzu Ojczyzny, by bronic jej przed
czerwonym smokiem. Niech ich modlitwa przyczyni sie do oczyszczenia narodu
Polskiego”.
Tak wlasnie w Polsce fundamentalizm religijny znalazl sobie miejsce w
sferze zdrowego rozsadku. Niby minelo 30 lat jakiejs transformacji, ale
gdzies po drodze pogubily sie idealy oswiecenia i dzis budzimy sie w
obskuranckim bajorze, gdzie klechy, dewoci i przyczepieni do nich
karierowicze urzadzaja nam kraj i popychaja ku glupocie pogubionych w tej
matni ludzi. Najsmutniejsza w tym wszystkim nie jest osobista tragedia tego
biednego czlowieka, ktory po odstawieniu wody postanowil urzadzic na
poboczach drog seans masochizmu w klimacie biblijnym, a to, ze jego
performance nie jest niczym szczegolnie szokujacym.
Zdazylismy sie juz przyzwyczaic do obecnosci podobnych kuriozow w
przestrzeni publicznej, politycznej i medialnej. Mielismy dziecko z
krucyfiksem stojace na trasie marszu rownosci, babcie rozancowe spiewajace
„zakaz pedalowania”, po naszych miastach kraza samochody oklejone zdjeciami
pocwiartowanych plodow, na Podkarpaciu okladaja kijami kukle Zyda, we
Wroclawiu pala pejsate manekiny, samorzadowcy czyszcza ulice z brudu LGBT,
a parlamentarzysci modla sie o deszcz podczas suszy. To nie jest zaden
margines, to my jestesmy marginesem. Ten facet z krzyzem nie jest
osobliwoscia, tam gdzie jego obled, tam bije serce wspolczesnej Polski.
Piotr NOWAK

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Od dluzszego czasu mowi sie, ze wrzesien zdecydowanie nie bedzie
wesolym miesiacem dla pracownikow budzetowki. Wedlug niepotwierdzonych
szacunkow, okolo 20% z nich moze dotknac redukcja etatow przygotowywana
przez rzad PiS. Premier Morawiecki zapytany o planowane ciecia w
zatrudnieniu w administracji publicznej nie chcial podac konkretnych liczb
i powiedziec ilu urzednikow straci prace. Skupil sie za to na… pozytywnej
stronie tej sytuacji. „Chcemy doprowadzic do tego przede wszystkim, zeby
szeroko rozumiany rzad byl jak najlepiej zorganizowany, a pracownicy,
urzednicy wszystkich szczebli, zeby byli jak najlepiej zmotywowani” –
stwierdzil Morawiecki. „Oczywiscie chcialbym, zeby na skutek cyfryzacji
wykorzystac naturalne odejscia ludzi na emerytury, naturalne odejscia z
roznych przyczyn i zeby zmniejszyc liczbe urzednikow, poniewaz polskie
przedsiebiorstwa, polska gospodarka potrzebuje pracownikow i mysle, ze
pracownicy, ktorzy dzisiaj sa urzednikami, moga tez odegrac bardzo wazna
role w innych dzialach gospodarki” – przekonywal premier. W Polsce za
deficytowe – czyli takie, w ktorych brakuje ludzi do pracy – uznano 30
zawodow, w tym m.in. kucharzy, piekarzy, pielegniarki, fryzjerzy i
pracownicy branzy budowlanej. Czyzby Morawiecki zachecal do
przebranzowienia sie urzednikow panstwowych?
——–
– PiS rozwaza ponoc rozwiazanie Ministerstwa Insrastruktury. Jeden z
wariantow jego likwidacji zaklada, ze dzialke zwiazana z drogami i koleja
przejeloby Ministerstwo Aktywow Panstwowych, a wiec Jacek Sasin stanalby na
czele superresortu. Za tym rozwiazaniem przemawia chociazby budowa
Centralnego Portu Lotniczego, za ktora odpowiada wlasnie Sasin, ale nie
posiada nadzoru nad inwestycjami dodatkowymi jak doprowadzenie drog i linii
kolejowych do lotniska. Drugim wariantem mogloby byc polaczenie dzialki
infrastrukturalnej z Ministerstwem Gospodarki Morskiej. Resort, ktorym
kieruje Marek Grobarczyk, jest jednym z najmniejszych ministerstw, dlatego
wydaje sie byc idealnym kandydatem do fuzji. Nie wiadomo tylko, czy na
czele pozostalby Grobarczyk, czy dotychczasowy minister infrastruktury
Andrzej Adamczyk.
——–
– „Raport dotyczacy wysokosci odszkodowania dla Polski od Niemiec za
zniszczenia dokonane podczas II wojny swiatowej jest finalizowany. To
historyczne opracowanie, ktore obecnie jest tlumaczone na jezyk niemiecki i
jezyk angielski” – powiedzial Posel PiS Arkadiusz Mularczyk. Polityk w
poprzedniej kadencji Sejmu kierowal pracami Parlamentarnego Zespolu ds.
Oszacowania Wysokosci Odszkodowan Naleznych Polsce od Niemiec za Szkody
Wyrzadzone w Trakcie II Wojny Swiatowej (PZdsOWONPoNzSWwT2WS). Dosc
wymowne, ze temat reparacji wrocil przy okazji rocznicy wybuchu II wojny
swiatowej. Mularczyk podkresla jednak, ze publikacja raportu przygotowanego
przez PZdsOWONPoNzSWwT2WS zalezy od decyzji politycznej. „Mamy swiadomosc,
ze publikacja raportu jest konieczna i nieunikniona, a jednoczesnie niesie
ze soba duza wage natury miedzynarodowej i zobowiazanie Niemiec do
realizacji swoich historycznych i nie splaconych dlugow wobec Polski” –
poinformowal szef PZdsOWONPoNzSWwT2WS. Mularczyk dodal na koniec, ze
publikacja raportu nastapi jeszcze „w tej kadencji Sejmu”. Czyli w ciagu 3
lat.
——–
– Rzecznik Praw Dziecka zlozyl do prokuratury zawiadomienie w sprawie
„srodkow na zmiane plci”. Mikolaj Pawlak powolal sie na artykul „Zmien
sobie plec, dzieciaku” opublikowanym w sierpniowym wydaniu „Tygodnika
Solidarnosc”. W tekscie tym opisano, jak „na internetowych czatach dla
transaktywistow osoby maloletnie – np. 14-letnia dziewczynka – sa
informowane m.in. o nielegalnych sposobach zdobycia srodkow hormonalnych,
majacych wplywac na cechy plciowe”. Wedlug RPD artykul ten zawiera „wysoce
uprawdopodobnione informacje o przestepczym precederze z udzialem dzieci”.
Potepil proceder zazywania przez dzieci srodkow farmakologicznych
zmieniajacych plec poza kontrola lekarska i stwierdzil, ze musi spotkac sie
on z natychmiastowa reakcja organow scigania.
——–
– Mianowanie Nikodema Matusiaka, syna posla PiS, na prezesa spolki Inova z
grupy KGHM nie sposobalo sie Jackowi Sasinowi. „Nie bedziemy tolerowac
nepotyzmu” – stwierdzil minister aktywow panstwowych. „Ta decyzja bedzie
korygowana. To moge zadeklarowac” – powiedzial Sasin. No tak, kto mial sie
nachapac to sie juz nachapal…
——–
– Na Twitterze rozgorzala batalia pod postem posla Lewicy Macieja Gduli i
komentarzem do niego autorstwa Adama Andruszkiewicza. „Nie mieliscie kiedys
takich mysli, zeby rzucic to wszystko i zostac prezeska Fundacji Agencji
Rozwoju Przemyslu jak Kamila Andruszkiewicz?” – napisal Gdula w piatek rano
na Twitterze. Nie wiedzial jeszcze, ze po poludniu zona Adama
Andruszkiewicza zrezygnuje z funkcji prezesa. Mimo, ze juz bylo po wydaniu
przez nia oswiadczenia, Andruszkiewicz postanowil zripostowac sie Gduli. „A
nie myslales, zeby rzucic to wszystko, cofnac sie w czasie i zostac
sowieckim pacholkiem?” – napisal wiceminister cyfryzacji. Do burzy pod
wpisami dolaczyl sie dziennikarz TOK FM Jakub Mendek. „Pamietam Cie jako
idiote, ktory na Rynku Kosciuszki faflunil cos o tym, ze mniejszym
problemem sa Twoi ideowi pobratymcy, podpalajacy mieszkania uchodzcow niz
to, ze pisze o tym w Wyborczej. Lata leca, a Tobie rozumu nie przybylo. Za
to zrobil sie z Ciebie niezly lodziarz” – napisal dziennikarz.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

Grypsy z Wyspy Zoliborz
JESTEM POSLUSZNY WSKAZOWKOM MARII ANTONIMY: SKORO NIE MAM CHLEBA- JEM
CIASTECZKA
A skoro z roznych wzgledow nie wyszedl tradycyjny wyjazd wakacyjny do
Chorwacji, spedzam wrzesniowy urlop w Nowym Jorku, na obozie tenisowym.
Narzekac nie powinienem – wiadomo, Ameryka! – ale jednak bede. Sam na
wlasne nieogarniecie. Bo przeciez wolalbym pojechac do Paryza, gdzie tez
organizuja obozy tenisowe, tyle ze najblizszy zaczyna sie akurat w dniu,
gdy urlop koncze. Ale przeciez nikt mi nie bronil przelozyc tego urlopu,
sam te sprawe zaniedbalem, jak mnostwo innych.
Nie, zebym mial cos do Nowego Jorku. Poza jedna kwestia: nazywaja go
„miastem, ktore nigdy nie zasypia”. I rzeczywiscie: zajecia tenisowe
odbywaja sie w duzej mierze nocami, w zwiazku z tym nie w pelni moge w nich
brac udzial. Bo ja, w przeciwienstwie do Wielkiego Jablka, zasypiam z
przyjemnoscia i to dosc wczesnie – jesli zarwe noc, caly nastepny dzien
idzie na straty.
No i te samoloty z lotniska La Guardia, przelatujace co chwila nad kortami!
Mnie to akurat nie przeszkadza, Ale, choc obserwuje polskie sprawy z
nowojorskiego dystansu, widze, ze minister Ziobro – gdyby, nie daj Boze,
chcial kiedys wyemigrowac – w dzielnicy Queens zamieszkac by nie mogl. Bo
on akurat przelatujacych nad glowami samolotow wyjatkowo nie znosi. A
poniewaz jest powszechnie lubiany, polskie panstwo zadecydowalo, ze
aeroplany i inne maszyny latajace nie beda mogly przelatywac w promieniu
600 metrow od jego domostwa.
To ma swoj precedens: podobnie przeciez postepuja sady w przypadkach
przemocy domowej: zakazuja agresorom zblizania sie na okreslona odleglosc
do ofiary. W tym duchu zreszta tlumaczy te decyzje pan Kamil Bortniczuk,
jak czytam w Wikipedii – z zajecia urzednik. Spekuluje on, ze awersja
ministra do latajacych maszyn moze wynikac stad, ze spotkaly go ze strony
samolotow jakies akty agresji. A to przeciez nie zarty: agresywny samolot
moze wyrzadzic krzywdy nieporownanie wieksze nawet niz agresywny rowerzysta.
Moze nawet porownywalne ze spustoszeniem, jakie sieja edukatorzy seksualni?
Zdemaskowal ich Rzecznik Praw Dziecka, pan Mikolaj Pawlak, ktory oglosil,
ze owi edukatorzy potajemnie podaja dzieciom leki na zmiane plci. Wzbudzilo
to sensacje nawet w Nowym Jorku, nikt bowiem tu nie zrozumial, o co
wlasciwie chodzi. Ba, pojawily sie nawet – oczywiscie w okreslonych,
antypolskich kregach – niesmiale sugestie, ze rzecznik mogl, mimo jak
najlepszych intencji pomylic sie.
To jednak sprobuje wyjasnic, jak juz wroce do Polski. Tu, w Queens,
najgrozniejszym zwiastunem Genderowego zamieszania okazal sie tenisista z
Malagi, Alejandro Davidovich Fokina. Niby to jego na pol meskie, a na pol
zenskie nazwisko wzielo sie stad, ze jego rosyjscy rodzice postanowili po
emigracji do Hiszpanii wpisac nowo narodzone dziecko w obowiazujacy tam
schemat. Czyli pierwszy czlon nazwiska po ojcu, drugi – po matce. Ale moze
byc to przykrywka dla czegos znacznie grozniejszego: czy to bowiem
przypadek, ze udajacy Hiszpana Rosjanin o dwuznacznym seksualnie nazwisku
niespodziewanie wyrzucil z nowojorskiego turnieju US Open wlasnie Polaka,
Huberta Hurkacza? Niespodziewanie wprawdzie tylko dla tych, ktorzy po
pierwszym, zwycieskim meczu nie dostrzegli, w jak fatalnej formie jest nasz
najlepszy tenisista.A
Ja to niestety widzialem i zle przeczucia sie sprawdzily: w meskiej czesci
turnieju US Open do kibicowania pozostal mi juz tylko urodzony w Izraelu
Kanadyjczyk Denis Shapovalov. Czemu wlasnie on? Proste: on prawie z
Zoliborza. Wyszedl w duzym stopniu z mojego, osiadlego w Toronto
przyjaciela z podstawowki, ktory w kluczowym momencie pokierowal jego
kariera od strony finansowo-menadzerskiej.
Tak, swiat jest maly. Dlatego, gdy moj zwiewny duch bawi w Nowym Jorku,
cialo pozostaje na Zoliborzu, broniac sie przed koncem lata. Za punkt
honoru postawilem sobie, zeby wbrew chlodom, jak najdluzej nie zakladac
skarpetek. Na razie sie trzymam, choc troche kicham.
Piotr BRATKOWSKI

SPORTU BLASKI, SPORTU TROSKI
-a wiec Boski Lewandowski
GDYBY CIOCIA MIALA WASY- HOLANDIA-POLSKA 0:1.
Stracilismy punkty, co latwo bylo przewidziec. Jesli chodzi o obraz oraz
ocene stylu- przyznam racje tym, ktorzy mowia o najnizszym wymiarze kary.
Holendrzy byli po prostu lepsi. Pod kazdym wzgledem- pomyslu na mecz,
wykonywania planu, dokladnosci podan, zagran i tak dalej. Wszystkie
statystyki to wykazuja- liczba strzalow, suma czasow wladania pilka itd.
STRZALY- 16: 7; CELNE- 4: 1, ATAKI- 142:62,”‘PRZY PILCE” :65-35. Jedynie w
kartkach i faulach bylismy ciut lepsi”To zas nie zaszczyt,
Jest dyskusja- czy jednak z panem Robertem, ktory ” za przyzwoleniem
urzedowym” wypoczywa nie bylo by- wynikowo lepiej”? Uciekam od dociekan
oraz watpliwosci. Gdyby ciocia miala wasy, to bylby wujaszek” Moze wtedy
gospodarze by sie pozbyli warstwy pewnej nonszalancji, a grajac przez caly
czas serio tez daliby popalic”
Oceny sa rozne. Jest urzedowa radosc panow „B” – Bonka i Brzeczka, i jest
slowne lanie w wykonaniu wiekszosci kibicow. Optymizmu urzedowego nie
podziele, bo biore go za cos podobnego do
prezydencko-premierowsko-prezesowskiej opisu jak to mi sie coraz lepiej
zyje i zderzenia ICH ocen z wlasnym doswiadczeniem oraz portmonetka”
Kazda wladza ” ma podobnie”. Futbolowa- widac- tez. Ja to widzialem tak:
Ochota byla- umiejetnosci oraz suma zalet graczy szansy wygranej nie
tworzyly. Moze kiedys” ale w tej fazie miedzynarodowego wspolzawodnictwa
nie jestesmy na tej polce, na ktorej leza tez prawdziwie doskonale
druzyny.Tu i tam mozna kogos czasem ograc, wyrwac punkty, ale zeby regule
zmienic- trzeba wiecej”
W tej fazie LIGI i tak mamy szczescie.
Po pierwsze- ze mamy druzyne w rozgrywkach, ktore „daja zyc”. Nie udalo sie
to na boisku, UEFA zmiana regul szanse przywrocila. Nie jest to juz usmiech
fortuny.
Po drugie- kasa. ” Reprezentacja Polski w Lidze Narodow gra w jednej z grup
dywizji A z Holandia, Bosnia i Hercegowina oraz Wlochami. Juz za sam ten
fakt, UEFA wyplaci na konto naszego zwiazku 2,25 miliona euro.
Kolejne 2,25 miliona wplynie natomiast na konto triumfatora kazdej z grup w
dywizji A. Dodatkowe pieniadze otrzymaja rowniez zwyciezcy grup w nizszych
dywizjach. I tak wygranie grupy w dywizji B to 1,5 mln euro, w dywizji C
1,125 mln, a D 750 tysiecy.
Najwieksze wyplaty czekaja oczywiscie na najlepszych. UEFA wynagrodzi
finansowo cztery najlepsze druzyny w turnieju. Zwyciezca otrzyma 6 milionow
euro, przegrany w finale moze zas liczyc na 1,5 miliona mniej. Za trzecie
miejsce europejska federacja wyplaci ekstra 3,5 mln, zas za czwarte – 2,5.”
Te najwieksze, „finalowe” pieniadze nie nasza to raczej bajka, ale co JUZ
jest, to jest” Czy sie stoi, czy sie lezy, juz jest udzial w zamoznosci.
Czyli- Gramy ( graja) dalej” I czekamy, ze wreszcie beda nas prawdziwie
kontentowac. A dzisiejsze znaki zapytania, to nie biadolenie, lecz wyraz
pragnien oraz aspiracji. Niezadowolenie- ma napedzac rozwoj, premiowac
dobra sportowa zlosc; kredytowanie pochwalami nad prawdziwy obraz raczej
rozbraja niz uzbraja, wiec”
Na marginesie: Przeczytalem wlasnie wyznania Andrzeja Iwana, dawniej
pilkarza, z eksportowym tez doswiadczeniem, ” za Adama Nawalki” – dyrektora
reprezentacji.
Sumuje refleksje tak:
” Troche mi sie ulalo, ale nie moge tego zdzierzyc. W sa na takim poziomie
naszej lidze zarobki, ze moze niektorym nie oplaca sie starac i wyjezdzac.
Skoro u nas zarabiaja po 100 tysiecy zlotych miesiecznie. A gdy slysze, ze
teraz mlodziezowcy zarabiaja po kilkadziesiat tysiecy miesiecznie… Zatyka
mnie. Po wynikach w pucharach widac, ze nie przynosi to korzysci.
Pamietam swoje poczatki w Holandii. Zdobylismy z Roda wicemistrzostwo
kraju, tuz za mocnym Ajaksem – z Patrickiem Kluivertem, Edgarem Davidsem,
Frankiem Rijkaardem, Edwinem van der Sarem, bracmi de Boer. Bylem zajarany
sama gra w tej lidze. Traktowalem to jako forme szansy i wybicia sie.
Przyjechalem tam grac za malutkie pieniadze. Dostalem skromny kontrakt na
kilka tysiecy euro”
Cos innego niz cytowany fragment osobistego ( i przemawiajacego) wyznania
mnie frapuje. Bardziej szczegoly obrazu reprezentacji, ktory teraz
„namalowal ” pan Iwan. Niebywale zafascynowany pracowitoscia oraz
dociekliwoscia i poszukiwania ( wlacznie z udzialem w kontaktach
rodzinnych, sposobie odzywiania itd.) trenera Nawalki, widzial prawde o
JAKOSCI sportowej druzyny, ktora dlugo przez moich Kolegow po zawodzie
rekomendowana, jako prawie murowany kandydat do wyjscia z grupy w
mistrzostwach swiata,-.W rzeczywistosci juz wtedy miala przynajmniej tyle
dziur, ile opisywanych zalet. Ze sladami klubowo-rodzimego „niechlujstwa”,
jak okresla eksdyrektor- wlacznie. Gdzie wtedy byliscie Koledzy
Komentatorzy? pcha mi sie pytanie” Nie powielajmy juz bledow. To nie tylko
zadanie duetu prezes-trener. Nogami na ziemi, nie w chmurach…
moze przyjdzie czas lepszego grania”
Andrzej LEWANDOWSKI
——————————————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *