Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 7 czerwca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 153(6128) 7 czerwca 2021r.

7 CZERWCA-SWIATOWY DZIEN POCALUNKU
Z tej okazji wszyscy, ktorzy obrabiaja mi dupe za plecami- moga mnie w nia
pocalowac:
Wojciech DABROWSKI
(Mnie zreszta tez: Gargamel)

Uwaga! Czas na propagande
Zapewne takich komentarzy nie unikne, piszac to, co wlasnie pisze. W koncu
kazdy, kto zacheca do szczepien, dla czesci – zwlaszcza tej internetowej i
anonimowej – spoleczenstwa, jest propagandzista. Trudno. Opowiem dzis
Panstwu o tym, jak bardzo zachwycilo mnie w ten dlugi czerwcowy weekend
moje miasto. Nie zielenia, ktorej w Szczecinie mamy calkiem sporo. Nie
pogoda, ktora notabene w koncu jest taka, jak na czerwiec przystalo. Nie.
Szczecin zachwycil mnie dzis zyciem.
I przyznam sie szczerze, ze nie myslalam kiedys, ze zatesknie za tlokiem na
bulwarach, wpadajacymi „pod nogi” dziecmi czy kolejka do budki, w ktorej
mlody student dorabia sobie, sprzedajac lody. Ale tak bylo. I chyba nie
zdawalam sobie sprawy, jak bardzo tesknilam, dopoki dzis nie przezylam tego
na nowo. Dobrze jest zobaczyc taki Szczecin. Dobrze jest zobaczyc kazde
takie miasto, ktore po wielu trudach wraca do zycia.
Nie wiem, ile z tych osob, ktore dzis spotkalam, jest zaszczepionych. Wiem,
ze w moim wojewodztwie to prawie 350 tys. osob, ktore sa w pelni
zaszczepione. W kraju ponad osiem milionow. Duzo. I malo. Rozumiem, ze sa
rozne obawy. Rozumiem, ze czasem pojawia sie niechec. Ale czy ktos z
Panstwa lub Panstwa mniej, czy bardziej bliskich zachorowal na polio?
Ostatni przypadek zakazenia dzikim wirusem polio w Polsce mial miejsce w
1984 r. Jednak to nie jest tak, ze wirus zniknal. Udalo sie go zatrzymac
dzieki szczepionce opracowanej w rekordowo krotkim czasie – czterech lat.
Wiem, wiem. Cztery lata! Ale to mialo miejsce w latach 50. XX wieku. Dzis
nauka i technika pozwalaja nam na znacznie wiecej.
„Nie uwierzyl mi jako lekarzowi specjaliscie i nie zaufal mi jako synowi” –
te slowa doktora Jacka Bujko kraza mi caly czas po glowie. Jego ojciec
zmarl w wyniku powiklan po przebyciu COVID-19. Wierzyl w internetowe
lancuszki dotyczace szczepien. Takie jak wpis Justyny Sochy, ktora
zamiescila zdjecie 18-latka z podpisem, ze zmarl we snie niedlugo po
zaszczepieniu. Nizej dorzucila nawet link do zbiorki na swoja
antyszczepionkowa organizacje. Nie powstrzymalo jej to, ze w komentarzu
odezwala sie matka chlopca, ktora grzecznie zazadala usuniecia
nieprawdziwej informacji.
A ja tylko zaapeluje: ufajmy specjalistom.
Alicja WIRWICKA

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Ceny paliw w Polsce: Pb95-5.26 PLN Diesel-5.19 PLN LPG-2.35 PLN

Pogoda w kraju
Pogodnie i cieplo, aczkolwiek lokalnie pojawia sie opady o slabym i
przelotnym charakterze. Na termometrach nawet 27 stopni.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
ZJADANIE CIASTECZKA
Wkurzaja mnie te NAIWNE teksty o cenach ryb nad morzem. Kolejni zszokowani
publikuja w necie paragony i placza, ze drogo, ze skandal. No rzeczywiscie,
kurwa, szok i niedowierzanie.
Jest taki cwany pomysl na zycie: zjesc ciastko i miec ciastko. To
oczywiscie niemozliwe, ale wiekszosc caly czas wierzy, ze tak sie da.
Oto dowody.
1. Jedziemy wypoczac na weekend i dziwimy sie ze wszystko takie drogie.
2. Tankujemy benzyne i z przerazeniem odkrywamy, ze zjadlo nam pol
portfela.
3. Idziemy do sklepu na zwykle zakupy i nagle wysysa nam z kieszeni dwa
razy tyle forsy, co jeszcze nie tak dawno.
Ale co sie dziwic skoro pod rzadami PiS jestesmy LIDERAMI INFLACJI w
Europie. Zjedlismy ciastko, a ono ku naszemu zaskoczeniu sie nie pojawilo.
Trzeba za drugie ciasteczko zaplacic wiecej niz za pierwsze. Proste.
Kase zjadl Sasin na wybory, Szumowski na respiratory, Rydzyk na swoje
interesy, Kurski na propagande i rzad na swoje pomysly w stylu elektrownia
w Ostrolece, czy kopanie rowu na Mierzei i sto innych, zupelnie
nieoplacalnych, przy ktorych jednak sporo zarobia rodziny i kumple.
Reszte kasy wyssala walka z wirusem i socjale dla patologii.
Ktos za to wszystko musi zaplacic. Na przyklad MY tankujac benzyne czy
kupujac rybe z frytkami na plazy. Dziekujemy Ci Jaroslawie! Tak za kazdym
razem powinnismy mowic, gdy placony rachunek powoduje wytrzeszcz oczu calej
rodziny. 🙂
Krzysztof SKIBA
(Nad.Tomasz Rosik)

Z cyklu: bajery, rowery”
HAMLETYZOWANIE TUSKA
„Dzisiaj Donald Tusk oglosi cos waznego” – to zdanie pojawia sie co jakis
czas na ustach politykow Platformy Obywatelskiej. Najczesciej wiaze sie z
nadzieja, ze byly premier powroci na bialym koniu do kraju i odbije Polske
z rak Kaczynskiego. Zastanawiam sie tylko, kiedy zwolennicy Tuska
zrozumieja, ze stalo sie to groteskowe.
Rozumiem nostalgie sympatykow PO zwiazana z rzadami Donalda Tuska. To on
przez wiele lat byl glownym rozgrywajacym na politycznej szachownicy. To on
potrafil seryjnie wygrywac z Jaroslawem Kaczynskim – poczawszy od slynnej
debaty na ktorej zagial lidera PiS-u pytaniami o cene kurczakow i
ziemniakow. Tylko zycie wspomnieniami nieustanne pokladanie nadziei w
polityku, ktory juz dawno z Polski wyjechal, nie sprawi, ze opozycja
zacznie wygrywac wybory.
Duzo w tym winy samego Tuska, ktory od lat podgrzewa atmosfere, daje
nadzieje swoim sympatykom, a na koncu zostawia ich z niczym. Poczatkowo
mozna bylo to odbierac, jako pewna gre polityczna, ale z czasem stalo sie
to irytujace. Platforma Obywatelska znalazla sie w takim miejscu, ze slynne
„przejezdzanie pretem po klatce” juz nie wystarczy.
Mateusz BACZYNSKI

Nadeszla kolejna fala pogardy
POLSKIE PANY GARDZA BIALORUSIA!
W ciagu doby ruszyla w Polsce fala pogardy i nienawisci wobec Bialorusinow.
Co sie stalo, ze akurat teraz? Ano nic. Na co dzien tlumimy nasza pogarde
wobec Wschodu. Czasami ta tama po prostu puszcza. Czasami trafia w Ukraine,
czasami w Rosje. Tym razem trafilo w Bialorus. Nie pierwszy i nie ostatni
raz.
Wszystko zaczelo sie od wpisu na Facebooku na temat Romana Protasiewicza,
bialoruskiego opozycjonisty i wspoltworcy kanalu Nexta, ktory relacjonowal
antylukaszenkowskie protesty. 23 maja Bialorus zatrzymala polski samolot
Ryanair i aresztowala Protasiewicza i jego dziewczyne. Od tamtej pory
Protasiewicz wystepuje w nagraniach, w ktorych mowi to, czego chce od niego
rezim. W ostatnim „wywiadzie” z czwartku Protasiewicz przyznal sie do
spiskowania przeciwko Bialorusi, wyrazil szacunek dla Lukaszenki,
krytykowal tez Polske i Litwe.
Jeszcze tego samego dnia Agnieszka Romaszewska, dyrektorka finansowanej
przez polskie panstwo telewizji Bielsat, napisala na Facebooku: „A
Protasiewicza najwyrazniej rozdeptali… Czesc zycia zlamali mu lukaszysci,
druga zlamal sam. Bialorusini przechodza przyspieszona szkole odwagi,
tchorzostwa, poswiecenia, egoizmu, solidarnosci, buntu, zdrady –
wszystkiego co wiaze sie z walka o wolnosc” (pisownia oryginalna – red).
Na jeden z komentarzy pod wpisem, ze w Donbasie Rosjanie tez nagrywali
podobne filmy z ukrainskimi jencami i w Ukrainie panuje niepisana zasada,
zeby mowic, co wymagaja, bo KGB potrafi zlamac kazdego, Romaszewska
odpowiedziala, ze „sypanie” tak czy owak jest zle, dodajac o Protasiewiczu:
„Wzywales tysiace ludzi zeby szli pod palki i do przerazajacych aresztow i
co? A Ty sam to jak?”.
Rychlo po Romaszewskiej z dobra rada pospieszyl na Facebooku Piotr
Skwiecienski, publicysta i dyrektor rzadowego Instytutu Polskiego w
Moskwie, przytaczajac zasade IRA z czasow wojny o niepodleglosc Irlandii:
„Kiedy ktos torturowany zalamie sie i wysypie, nie nalezy sie na niego
oburzac i zloscic, bo trudno maltretowanego za zalamanie potepiac. Nalezy
go spokojnie, bez gniewu i emocji zastrzelic”.
Wpis Piotra Skwiecinskiego uwazam za nawolywanie do nienawisci, a nawet
czegos gorszego. Trudno mi uwierzyc, ze dyrektor polskiego instytutu w
Rosji i dziennikarz, ktorzy przeciez niejednokrotnie przestrzegal przez
zgubnymi skutkami polskiej pogardy wobec Wschodu, napisal takie slowa.
Odrebnego wyjasnienia wymaga wpis Agnieszki Romaszewskiej. Byc moze cos z
jej zyciorysu mi umknelo, ale nigdzie nie trafilem na slad informacji, aby
przechodzila ciezkie stalinowskie sledztwo lub byla przetrzymywana, bita,
torturowana przez jakikolwiek rezim.
Ja sam nie bylem i dlatego wlasnie nie przyznaje sobie moralnego prawa do
oceny ludzi, ktorzy znalezli sie w podobnej sytuacji. Ale jedna z moich
dziennikarskich podrozy do Donbasu poswiecilem w stu procentach spotkaniom
z ludzmi torturowanymi przez rosyjskie i prorosyjskie sily w tym regionie.
Opowiadali mi o biciu do utraty nieprzytomnosci, lamaniu konczyn, pilowaniu
zebow, grozbach natychmiastowego gwaltu. Co ciekawe, zaden z nich nie
wykazal tak niezachwianej moralnej wyzszosci wobec tych, co pekaja, jak
Agnieszka Romaszewska.
– Ile wytrzymasz, kiedy przypalaja cie zarem z papierosa, albo piluja kosc
palca? – zapytal mnie bohater jednego z moich reportazow. – Podpisujesz, co
chca i jak chca.
Irina Dovgan, cudowna kobieta, ktora stala sie zywym dowodem rosyjskiego
bestialstwa w Donbasie (najemnicy postawili ja na srodku jednej z ulic w
Doniecku, owineli w ukrainska flage i namawiali przechodniow, aby bili ja i
opluwali) powiedziala mi, ze nie uwierzylbym, jak szybko czlowiek z
przystawiona do glowy lufa otwiera swoj sejf i przekazuje oprawcom cala
jego zawartosc, wraz z kluczami do wlasnego domu.
W przypadku Romana Protasiewicza sytuacja jest o tyle bardziej
skomplikowana, ze aresztowana zostala takze jego dziewczyna. Ile polscy
moralizatorzy wytrzymaliby w chwalebnym milczeniu, gdyby grozono im
pobiciem, gwaltem czy tez smiercia ich najblizszych? Jakie prawo do
pouczania ofiar brutalnych represji wschodnich rezimow maja ci, ktorzy
nigdy nawet nie zblizyli sie do podobnych doswiadczen?
Byc moze z perspektywy wygodnej kanapy w Warszawie widzi sie to wszystko
lepiej i wnikliwiej niz z perspektywy cuchnacej celi w Minsku.
Czescia tego samego zjawiska, lecz o zupelnie innych motywacjach byl wpis,
ktory niecala dobe po wpisie Romaszewskiej, popelnil na Twitterze Ryszard
Terlecki. Wicemarszalkowi Sejmu nie spodobalo sie, ze inna bialoruska
opozycjonistka Swietlana Cichanouska spotkala sie z Rafalem Trzaskowskim.
„Jezeli Cichanouska chce reklamowac antydemokratyczna opozycje w Polsce i
wystepowac na mityngu Trzaskowskiego, to niech szuka pomocy w Moskwie, a my
popierajmy taka bialoruska opozycje, ktora nie staje po stronie naszych
przeciwnikow” – napisal Terlecki.
Tu mamy do czynienia z zimnym politycznym szantazem: gadasz z naszymi
wrogami – won do Rosji! Na kolejne hejterskie komentarze anonimowych
zaniepokojonych obywateli nie trzeba bylo dlugo czekac.
Kilku politykow kojarzonych z linia rzadowa zaprotestowalo. W TVN24
Jaroslaw Gowin oswiadczyl, ze „kazdy polityk zagraniczny ma prawo spotykac
sie z politykami, jakimi chce. Rafal Trzaskowski nie jest przedstawicielem
antydemokratycznej opozycji, jest wybrany zgodnie z prawem”. Do odlozenia
na bok krajowych sporow, bo „w interesie Polski jest niepodlegla Bialorus”,
nawolywal tez na Twitterze Janusz Kowalski. Pamietajmy jednak, ze obaj ci
politycy naleza obecnie do marginesu wladzy, a nie jej glownego nurtu.
A w tym glownym nurcie narracje ustawiaja tacy gracze jak wspomniany
Ryszard Terlecki, a takze Michal Dworczyk, ktory rychlo wspomogl swojego
kolege, stwierdzajac na Twitterze, ze spotykanie sie z Cichanouska to ze
strony Trzaskowskiego „mieszanie przedstawicieli opozycji bialoruskiej do
wewnetrznego polskiego sporu” i jako takie jest „nieetyczne”.
Co takiego sie stalo w ciagu ostatnich kilkudziesieciu godzin, ze w strone
i tak ciezko doswiadczonej przez lukaszenkowski rezim bialoruskiej opozycji
wylala sie cala fala pogardy i nienawisci z Polski? Ano nic takiego. Ot,
znowu jeden pogardliwy wpis wobec Wschodu uruchomil fale podobnych.
Trafialo juz na Rosje (mafiozi, agresorzy, putinisci), trafialo na Ukraine
(banderowcy, faszysci, wolynscy rzeznicy), trafia tez na Bialorus (zdrajcy,
tchorze, mieczaki).
Wraca do nas, niczym w nieskonczonosc krecacy sie bumerang, nasza odwieczna
pogarda do Wschodu. Nie zapomne, jak bardzo byl wstrzasniety moj redakcyjny
kolega Witold Jurasz, kiedy opowiadal mi historie z czasow, kiedy byl
jeszcze charge d’affaires RP w Bialorusi. Otoz w polskiej ambasadzie w
Minsku spotkal sie pewnego dnia ze Stanislawem Szuszkiewiczem, pierwszym
przywodca niepodleglej Bialorusi i czlowiekiem, ktory podpisal sie pod
rozwiazujacymi ZSRR porozumieniami bialowieskimi. – Ten wybitny polityk co
pol roku przychodzil do polskiej ambasady z prosba o przedluzenie wizy,
poniewaz nikt nie raczyl bylej glowie panstwa przyznac piecioletniej wizy
do krajow strefy Schengen – mowil z oburzeniem Jurasz.
Coz, dzien jak co dzien w Polsce. Nie pierwsza to fala pogardy dla Wschodu
i nie ostatnia. Kolejna jest tylko kwestia czasu. Oczywiscie, poki co,
musimy poradzic sobie z obecna.
Marcin WYRWAL

MISIOWE MRUCZANKI
Mamy wiec na rocznice 4 czerwca pomnik „Solidarnosci” w Warszawie, w
eksponowanym miejscu. Nie bede ocenial jego walorow artystycznych, bo sie
nie znam; moge tylko powiedziec, ze mnie jako dzielo plastyczne sie nie
podoba. Jak zreszta wiekszosc stolecznych monumentow, doslownych i „z
anegdota” wylozona przesadnie lopatologicznie. Wymowa pomnika – ze niby
„Solidarnosc” przebija Mur Berlinski – tez mi sie zreszta wydaje mocno
naciagana. Niekoniecznie kolejnosc czasowa zdarzen jest tozsama z
kolejnoscia przyczynowo – skutkowa; warto pamietac. I nie wszystko na swiecie
stalo sie za przyczyna polskiej husarii. Ani nawet Matki Boskiej
Czestochowskiej.
Na dodatek bedzie wokol tego afera, dosc typowa zreszta. Pieniacka,
mianowicie. Otoz wodz dzisiejszej „S”, p. Piotr Duda czuje sie
wlascicielem „brandu” i oswiadcza, ze kierowana przez niego organizacja
„nie zezwolila”. Zeby to nie bylo zenujace, to byloby po prostu smieszne.
Jak i grozne miny pana przewodniczacego.
Z kolei portal braci Karnowskich wolalby zamiast jakiegos pomnika – ulice
imienia Lecha Kaczynskiego, co jak wiadomo jest zawsze prawe i sprawiedliwe.
Internety dzis dudnia od dyskusji o tweetach Terleckiego, ktoremu nie
spodobalo sie, ze pani Cichanouska spotkala sie z ludzmi, ktorych on
osobiscie nie lubi. Z opozycja mianowicie. Coz mozna dolozyc do beckow,
ktore pan wicemarszalek dostal? Chyba to tylko, ze dosc zabawne jest to, ze
pan wicemarszalek nie dostrzegl, ze sam zachowuje sie dokladnie tak, jak
Lukaszenka, zwalczany przez pania C. To jak ma sie ona rzucac na szyje, w
dodatku rezerwujac takie zachowania na wylacznosc?
Powiedzialem „dosc zabawne”. Ale przede wszystkim obrzydliwe.
Poza tym zaczynam sie przygotowywac do obejrzenia manta, jakie – mam
nadzieje – za pare dni spusci kandydat opozycji swoim przeciwnikom w
Rzeszowie. W sondazach ma ok. 47% poparcia, czyli jest o wlos od wygranej w
pierwszej turze. Druga jest kandydatka PiS, ktora dobiega polowy jego
wyniku. Na trzecim miejscu – co byloby znowu zabawne, gdyby nie bylo tym
razem grozne – jest nacjonalista i antysemita Braun. Okolo 10% rzeszowian,
chcacych na niego oddac glos, to liczba bez znaczenia, jesli idzie o
ostateczny rezultat, ale jednak dosc niepokojaca.
Bogdan MIS

„Jeden bledny ruch moze doprowadzic do tragedii”
JAK WYGLADA ZYCIE PEDOFILOW W WIEZIENIU
– Sa prowadzeni osobno na spacery, do lazni, na obiady czy posluge
religijna. W tym wszystkim nie chodzi o to, zeby ich napietnowac, tylko,
zeby zapewnic im bezpieczenstwo. Bo prawda jest taka, ze jesli pedofil
trafilby do celi z bandziorami, to rano juz by nie zyl. Dlatego ta izolacja
jest niezbedna – mowi w rozmowie z Onetem funkcjonariusz, ktory
przepracowal kilkanascie lat w jednym z najwiekszych zakladow karnych w
Polsce.
– Pedofile siedza najczesciej na tzw. ochronkach, czyli specjalnie
wyizolowanych oddzialach przeznaczonych dla ludzi skazanych za przestepstwa
seksualne oraz dla wiezniow wspolpracujacych z policja – tlumaczy dr Pawel
Moczydlowski.
– Zwykle jest to oddzielne skrzydlo w zakladzie karnym. Spacery i widzenia
sa organizowane w taki sposob, zeby nie mieli kontaktu z reszta
spolecznosci wieziennej – wyjasnia dr Moczydlowski.
– Jesli prowadzony jest pedofil, to caly ruch w wiezieniu zostaje
wstrzymany. Wszystkich wsadza sie do cel, telefony sa przerywane – opowiada
nam straznik wiezienny z kilkunastoletnim stazem.
– Oczywiscie leca wtedy wyzwiska, bo wiezniowie szybko sie orientuja, ze
jesli ruch w kryminale zostal wstrzymany, to klawisze nie prowadza
alimenciarza – dodaje.
W ostatnich dniach w mediach spolecznosciowych pojawilo sie nagranie z
Aresztu Sledczego w Myslowicach, gdzie trafil Tomasz M. podejrzany o
zabojstwo 11-letniego Sebastiana. Slychac na nim wyzwiska i grozby
wykrzyczane w jego strone przez innych wiezniow. Powszechnie wiadomo, ze
osadzeni sa bezlitosni dla osob podejrzanych i skazanych za zabojstwo
dziecka lub pedofilie.
O ich sytuacje w wiezieniu pytam funkcjonariusza, ktory przepracowal
kilkanascie lat w jednym z najwiekszych zakladow karnych w Polsce.
Przyznaje, ze w swojej karierze mial do czynienia z wieloma ludzmi o
ktorych najchetniej sam by zapomnial. Mordercy dzieci i gwalciciele, to
byla norma. – Mialem nawet jednego faceta, ktory mial dwojke dzieci z
wlasna corka. Szkoda gadac. To ze przezyli w wiezieniu, bylo wylacznie
zasluga straznikow – opowiada.
Moj rozmowca przez wiele lat pelnil role wychowawcy. Odpowiadal za
dobieranie poszczegolnych osadzonych do cel. To bardzo odpowiedzialna
robota, najmniejszy blad mogl doprowadzic do tragedii.
– Mialem na karku zycie 120 ludzi – czesto zaburzonych, narkomanow,
zabojcow i ludzi zrzeszonych w roznych gangach, miedzy ktorymi panowaly
rozmaite zatargi. Dlatego tak wazne bylo dobre rozeznanie, z kim ma sie do
czynienia. Na tej podstawie rozdzielalo sie ludzi po celach. Chodzilo o to,
by zminimalizowac ryzyko jakiejkolwiek awantury. Jeden bledny ruch mogl
doprowadzic do tego, ze ktos zostal pobity, zgwalcony albo sie powiesil.
Moge pochwalic sie tym, ze w czasach, gdy bylem wychowawca, zaden ze
zlodziei (tak w gwarze wieziennej okresla sie osadzonych – red.) nie
popelnil samobojstwa. Jestem z tego dumny – relacjonuje.
Pedofile stanowia w zakladzie karnym odrebna kategorie. Sa szczegolnie
chronieni i izolowani od reszty wiezniow. – Ale nie tylko oni – tlumaczy
funkcjonariusz – hieny cmentarne, konfidenci, mordercy dzieci, to sa w
kryminale ludzie wykluczeni i tworza tzw. grupy izolowane.
Skad wiezniowie wiedza, ze do ich zakladu karnego trafil pedofil? Takie
informacje najczesciej rozchodza sie poczta pantoflowa. Czesto pochodza od
ludzi, ktorzy znajduja sie na wolnosci. Wystarczy jeden gryps. A jesli
sprawa jest medialna, to potrafia caly dzien siedziec w oknach i wypatrywac
konwojow. – To jest obieg nieoficjalny. Sa ludzie na wolnosci, ktorzy
takich rzeczy pilnuja i oni tez przynosza informacje. Wystarczy, ze przyjda
pod kryminal i napisza na rekach: „na razie jest na dolku, ale chyba do was
przyjedzie”. No i za chwile wszyscy wiedza – tlumaczy funkcjonariusz.
To, ze osoby skazane za pedofilie sa wyjatkowo chronione w zakladach
karnych potwierdza tez w rozmowie z Onetem dr Pawel Moczydlowski, byly szef
Sluzby Wieziennej.
– Jezeli jednak wiezienie jest przeludnione, to sila rzeczy slabnie
kontrola i moze dojsc do sytuacji, kiedy pedofil trafi na wiezniow, ktorzy
beda wobec niego agresywni. Do tego dochodzi kwestia niedbalstwa. Jezeli
funkcjonariusz nie rozumie struktury wieziennej, a to wymaga jednak pewnej
pracy intelektualnej, to taki pedofil moze trafic w niewlasciwie miejsce –
przyznaje.
Dr Moczydlowski tlumaczy, ze czasami osoby skazane za pedofilie same chca
trafic do celi z grypsujacymi, czyli osadzonymi zajmujacymi najwyzsza
pozycje w hierarchii wieziennej, najczesciej skazanymi za powazne
przestepstwa.
– Mysla, ze w ten sposob uda im sie oszukac pozostalych wiezniow i zapewnic
sobie bezpieczenstwo. Pozuja na wielkich zbojow, zwlaszcza jesli maja na
koncie inne przestepstwa. Tylko takie postepowanie ma krotkie nogi.
Wiezniowie zawsze znajda sposob, zeby dowiedziec sie, za co faktycznie
siedzi ich kolega z celi – podkresla.
Mateusz BACZYNSKI

A TO POLSKA WLASNIE!
——–
– Obok dotychczasowych lekcji historii powstanie nowy, odrebny przedmiot
nauczania w szkolach srednich: historia Polski XX i XXI wieku. Przedmiot
pojawic by sie mial w roku szkolnym 2022/23. Wiceminister Tomasz Rzymkowski
tlumaczyl, ze taki przedmiot jest potrzebny, aby 'nie burzyc historii
powszechnej, w ktorej dzieje Polski i narodu polskiego sa niezwykle
istotne'. Rzymkowski zaznaczyl, ze powstanie nowego przedmiotu
historycznego to odpowiedz na postulaty „wielu przede wszystkim mlodych
ludzi, ktorzy czuja glod tej wiedzy”. Jaki mialby byc zakres tematyczny?
„Wejscie Polski do Unii Europejskiej, traktat lizbonski, funkcjonowanie
Polski w ramach Unii Europejskiej, ewolucja Unii Europejskiej z tworu
praworzadnego na twor niepraworzadny. Bo dzisiaj jest tworem
niepraworzadnym. Nie przestrzega wlasnych ram prawnych” – powiedzial
Przemyslaw Czarnek.
——–
– „Rozpoczynamy ustawowe konsultacje przepisow regulujacych prace zdalna” –
poinformowala wiceminister rozwoju, pracy i technologii Iwona Michalek.
Projekt przewiduje m.in. ekwiwalent pieniezny za koszty energii i dostepu
do sieci podczas pracy zdalnej. Wiekszosc zapisow projektu zostala
uzgodniona z pracodawcami i zwiazkami zawodowymi. „Chcielibysmy, aby
regulacje zaczely dzialac po trzech miesiacach od ustania stanu epidemii” –
przekazala wiceminister. Wykonywanie pracy zdalnej ma byc rowniez mozliwe
na wniosek pracownika – okazjonalnie, przez 12 dni w roku. Pracodawcy beda
rowniez zobligowani rozwazyc prace zdalna dla rodzicow dzieci
niepelnosprawnych lub dzieci do lat 3 (jesli pracodawca nie ma takich
mozliwosci, bedzie mogl odmowic). Projekt bedzie rowniez umozliwial
kontrole pracy zdalnej w zakresie przepisow BHP.
——–
– Jaroslaw Kaczynski jest niezadowolony z tego, jak idzie wyjasnianie
przyczyn katastrofy smolenskiej. „Odnosze sie do tej sytuacji ze smutkiem.
Chodzi tu o bardzo powazne sprawy. Tak, sa spory w zespole, ale trudno bylo
sadzic, ze takich sporow nie bedzie” – powiedzial prezes PiS w reakcji na
mozliwy audyt w podkomisji smolenskiej. „O prokuraturze nie bede sie
wypowiadal, bo uczciwie mowiac, nie widze zadnych efektow tej pracy” –
ucial Kaczynski.
——–
– Bartosz T. ps Suweren zaslynal z wejscia na teren torunskiego szpitala
bez maski i filmowania lezacych tam pacjentow. Obecnie, probuje dowodzic
grupa swoich fanow z aresztu, nie porzucajac swoich antycovidowych
pogladow. I choc grupa ta jest coraz mniejsza, a on sam moze spedzic za
kratkami jeszcze kilka lat, to zebral 23 tys PLN na swojego adwokata i
planuje dalszy „rozwoj”. „Odpalimy takie projekty dla ludzi, ze kopara
wielu opadnie! (…) Zrobimy biznesy – damy ludziom prace, narzedzia, a
nawet domy! Zobaczysz! Ja mam rozkmninione” – napisal 'Suweren' w liscie do
jednego ze swoich kolegow, ktory list ten odczytal fanom. „Robcie swoje.
wiecie najlepiej co robic. Tylko bez zadnej agresji. To jest walka
informacyjna (…) Macie sie polaczyc wszyscy! Dzialac razem! To jest
rozkaz” – pisal Bartosz T.
——–
– Z doniesien mediow wynika, ze kolejnym koalicjantem Prawa i
Sprawiedliwosci ma byc partia utworzona przez Adama Bielana, ktora ma sie
skladac z osob, ktore stanely po jego stronie w sporze z Jaroslawem
Gowinem. „Ludziom szczeki opadly. Sa wsciekli. Niektorzy uwazaja, ze miarka
sie przebrala. Jesli Bielan wejdzie do koalicji, my z niej wyjdziemy” –
mowi anonimowo polityk Porozumienia. Problem ma lezec takze w propozycjach
zawartych w Polskim Ladzie. Politycy Porozumienia twierdza, ze zostali
wprowadzeni w blad co do takich elementow programu jak m.in. wyzsza skladka
zdrowotna, na ktorej stracic maja osoby prowadzace jednoosobowa dzialalnosc
gospodarcza. Z nieoficjalnych doniesien wynika, ze niektorzy politycy
Porozumienia kontaktuja sie z Polska 2050 Szymona Holowni.
——–
– Lewica przedstawila nowy program „Recepta dla Polski”. Partia chce m.in.
likwidacji smieciowek, zwiekszenia pensji dla nauczycieli oraz reformy w
systemie ochrony zdrowia. Lewica chce tez przeznaczyc 850 mln euro na
budowe szpitali powiatowych, produkcje szczepionek, a takze zwiekszenie
wynagrodzenia dla pracownikow personelu medycznego. Partia proponuje
rowniez zapewnienie wsparcia dla osob z niepelnosprawnosciami, a takze
zapewnienia seniorom pulsoksymetru, cisnieniomierza oraz skrocenia kolejek
do sanatoriow. W planach jest rowniez wprowadzenie psychologa w kazdej
szkole, a takze m.in. zapewnienie uczniom cieplego i zdrowego posilku w
szkolnej stolowce, za ktory nie musieliby placic, zas nauczycielskie pensje
mialyby byc powiazane ze srednim wynagrodzeniem w Polsce. Lewica chcialaby
rowniez przeznaczyc 8 mld zl rocznie wiecej na odnawialne zrodla energii.
Partia chcialaby dazyc do osiagniecia neutralnosci klimatycznej do 2050
roku – jednym z krokow ma byc wymiana 3,5 mln piecow-kopciuchow oraz
obnizenie o 25% stawek za smieci oraz ustabilizowanie tych cen.
——–
– Na spotkaniu Komisji Wspolnej Rzadu i Samorzadu Terytorialnego padly
propozycje, by wyplata 500 plus byla tylko dla dzieci zaszczepionych
rodzicow, a 14. emerytura tylko dla zaszczepionych seniorow. Z propozycja
wyszli samorzadowcy. „To sa pieniadze dodatkowe (…) Zdaje sobie sprawe,
ze to kontrowercyjne rozwiazanie, ale nie widze powodu, by unikac tego
tematu, jezeli mamy skutecznie chronic sie przez Covid-19” – mowil
pelnomocnik zarzadu Zwiazku Miast Polskich Marek Wojcik. Inna propozycja
bylo przeprowadzenie bilansu covidowego u osob 60 plus. „Osoby starsze w
zwiazku z pandemia nie mogly sie leczyc tak, jak by chcialy” – argumentowal
pelnomocnik. Dodal rowniez, ze bilans pozwolilby na zapoznanie sie z
potrzebami zdrowotnymi seniorow po pandemii, a przy okazji poruszany bylby
temat szczepien. Kolejnym pomyslem bylo wprowadzenie kar za dezorganizacje
programu szczepien przez antyszczepionkowcow.
——–
Zebral dla Was:
Michal BIELINOWICZ

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Sousa:
NIEOBECNOSC MILIKA ZMIENILABY DYNAMIKE NASZEJ GRY
Wtorkowy towarzyski mecz Polska – Islandia w Poznaniu moze przesadzic, czy
Arkadiusz Milik zagra na mistrzostwach Europy.
Powodem niepewnosci jest stan kolana napastnika Olympique Marsylia. Milik w
meczu ostatniej kolejki ligi francuskiej uszkodzil lakotke. Wielu pilkarzy
z podobnym urazem moze grac, ale zdarza sie, ze kolano wymaga artroskopii.
A to oznacza kilka tygodni przerwy.
Milik w ubieglym tygodniu polecial do Barcelony, do doktora Ramona Cugata,
ktory zajmowal sie nim, kiedy dwukrotnie zrywal wiezadla krzyzowe. Hiszpan
potwierdzil plan leczenia zachowawczego i spokojnego powrotu do zdrowia,
zaordynowany przez lekarza reprezentacji.
Plan na dzis jest taki, ze Milik sprawdzi swoje kolano w boju. Paulo Sousa
podczas wtorkowego meczu z Islandczykami pozwoli mu zagrac przez
kilkanascie minut.
Sousa, zaczynajac prace w Polsce, zachwycal sie potencjalem polskiego
ataku. Zachwalal nie tylko Roberta Lewandowskiego, ale i jego kolegow.
Pierwsza wyrwe w ofensywnym planie spowodowal uraz Krzysztofa Piatka. Teraz
sytuacje skomplikowalo zdrowie Milika.
Napastnik pracuje na zgrupowaniu w Opalenicy, wzial nawet udzial w dwoch
sobotnich treningach z zespolem. Ten wysilek sprawil, ze dzien pozniej
trener wyslal go na odpoczynek. – Gdyby okazalo sie, ze ostatecznie nie
zagra na Euro, to mamy pomysly, jak sobie z tym poradzic, ale jeszcze ich
nie wdrazamy. Jego nieobecnosc zmienilaby dynamike naszej gry tak, jak
zmienia ja gra jednym albo dwoma napastnikami – mowi Sousa.
To oznacza, ze od zdrowia Milika zalezy taktyka Polakow na Euro. Slowa
selekcjonera brzmia tez jak wotum nieufnosci wobec Jakuba Swierczoka, ktory
wrocil do druzyny narodowej po trzech latach przerwy i strzelil gola
Rosjanom, ale najwyrazniej Sousy nie zachwycil.
Pilkarz Piasta Gliwice spedzil ostatni rok w polskiej lidze, ktorej
selekcjoner nie ceni. Portugalczyk kilkukrotnie narzekal na mala
intensywnosc gry w Ekstraklasie. Efekt jest taki, ze w 26-osobowej kadrze
na Euro zmiescil tylko czterech pilkarzy z polskiej ligi.
Sam Swierczok, znany z zuchwalosci, jest pewny swego. – Na pewno
odnalazlbym sie na murawie u boku Roberta Lewandowskiego, ale wszystko
zalezy od decyzji szkoleniowca – mowi.
Niewykluczone, ze obaj rozpoczna mecz z Islandia w podstawowym skladzie.
Kamil KOLSUT
——————
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *