Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 4 marca 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 60 (5091) 4 marca 2019 r.

Ech, zycie, zycie…
-Byles u tego terapeuty, ktorego ci polecilem?
-Bylem i jestem ci bardzo wdzieczny
-Juz sie nie moczysz?
-Mocze, ale jestem z tego bardzo dumny
———————————-
I niech Wam ten, na poly filozoficzny, kawalek zastapi dzis wstepniaka, bo
waznych materalow wiele, a gazetka nie z gumy. Jutro bedzie lepiej
(?)-Wasz: Gargamel Bajerant

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Ceny paliw w Polsce: Pb95- 4.71 PLN Diesel:4.97 PLN LPG: 2.12 PLN

Pogoda w kraju
Pochmurne, ale z przejasnieniami. Na polnocy i zachodzie deszcz .
Temperatura maksymalnie od 10 stopni C na Suwalszczyznie, przez 15 st. C w
centrum kraju, do 18 st. C w Malopolsce.

Na dobry dnia poczatek
Ksiadz do ksiedza:
-Slyszales, ze beda 13-ki dla emerytow?
-Wole mlodsze, ale jak daja. to trzeba brac
(Nad. K. Lewanowicz)

Lisim tropem.
KAC NIEMORALNY
Akcje spolki Moralnosc na rynku zwanym naszym zyciem publicznym stoja
marnie. Za kilka miesiecy pojda w gore albo zamienia sie w gore smieci.
Trudno sie dziwic niskiej wycenie akcji spolki Moralnosc, skoro amoralnosc
zapewnia bardzo dobre notowania spolki Wladza. Bo fakt, ze wladza
autorytarna i nieudolna jest tez amoralna, to czesc problemu. Problemem
moze wiekszym jest to, ze milionom Polakow w ogole to nie przeszkadza.
Chyba nawet przeciwnie.
Gdy slyszy sie o wiezach Kaczynskiego, dwojce Glapinskiego, posiadlosci
wynajmowanej przez NBP w Davos i dworku prezesa Orlenu remontowanym z
pieniedzy podatnika, trudno byc moze przypomniec sobie, ze PiS doszlo do
wladzy na fali oczekiwania, ze w zyciu publicznym wlasciwa ranga zostanie
przywrocona normom moralnym. Reakcja na Rywinland bylo moralne wzmozenie. W
wersji pierwszego PiS objawilo sie ze szczegolna moca w sprawie Barbary
Blidy i doktora G., a jej symbolem byl dyktafon jako gwozdz do trumny w
posiadaniu ministra Ziobry. Za drugiego PiS lamanie zasad nabralo cech
systemowych. Nihilizm nie jest juz bowiem domena wystepkow tej czy innej
jednostki. Jest cecha charakterystyczna obecnej wladzy.
Za podlosc, nieudolnosc, arogancje i klamstwa funkcjonariuszy panstwa PiS
kar to panstwo nie przewiduje. Sa za nie nagrody – premie, apanaze i
awanse. Klamstwa i podlosc nie sa w tym panstwie problemem, jak dlugo sluza
amoralnej wladzy. Lojalnosc absolutna ma absolutna moc wywabiania plam w
zyciorysach i tzw. zyciu zawodowym. Amoralnosc nie jest tylko cecha
charakterystyczna tej wladzy. Jest ona poniekad jej fundamentem. Im
bardziej amoralny jest funkcjonariusz wladzy, tym bardziej jest umoczony.
Im bardziej jest umoczony, tym bardziej jest dyspozycyjny. Im bardziej jest
dyspozycyjny, tym bardziej jest uzyteczny. Zlamany kregoslup moralny moze
powodowac dyskomfort, ale wladza przewiduje dla posiadaczy takich
kregoslupow odpowiednie rekompensaty. Za nieudolnosc i dokonanie zniszczen
nie lamie ona karier. Przeciwnie, czesto dostaja one przyspieszenia. A
jesli nawet sa zwolnienia, to z solidna wkladka gotowkowa w pakiecie.
Spojrzmy na liste kandydatow PiS w eurowyborach. Pani Anna Zalewska nie
wylatuje z hukiem z pracy za zdemolowanie systemu edukacji. Dostaje za to
bonus – mniej wiecej dziesieciokrotnosc nauczycielskiej pensji. Minister
Kempa dostanie nagrode za kpiny z pomagania uchodzcom. Minister Szydlo nie
bedzie skarcona za antyunijne filipiki, przyznawanie sobie premii, za
„namsienalezyzm” i poltoraroczny relaks w gabinecie wicepremier ds.
spolecznych. Tu tez bedzie premia. Podobnie jak dla pana Waszczykowskiego
za zniszczenie polskiej dyplomacji, Jurgiela za stadniny, a dla Jakiego za
ustawe o IPN. W PiS nie placi sie za kompetencje i kregoslup moralny, ale
za oddanie i poswiecenie w wytezonej pracy dla partii i jej lidera. Za
grzechy nie idzie sie tu do Canossy, ale jedzie na piecioletni turnus do
Brukseli.
Jest intrygujace, ze wielu dziennikarzy tych list kandydatow PiS do
europarlamentu nie nazywa listami ludzi w duzej czesci skompromitowanymi,
ale listami bardzo mocnymi, poniewaz „sa to osoby dobrze kojarzone przez
elektorat PiS”. Poparcie elektoratu najwyrazniej sens ocen moralnych
przekresla. Coz, okazuje sie, ze za cwaniactwo, oblude, nieudolnosc,
cynizm, bezwstyd i bezczelnosc w zyciu publicznym mozna w dzisiejszej
Polsce liczyc na potezna premie, a nawet uznanie.
Podstawa rzadow PiS jest zerwanie zwiazku miedzy czynem a
odpowiedzialnoscia za czyn, jesli tylko czyn moze sluzyc wladzy. Jesli nie
ma premii, to jest przynajmniej bezkarnosc. Falenta znika, Berczynski
znika, tajemniczy byly ksiadz Sawicz tez znika. Partia docenia wiernosc i
lojalnosc. Za prawie dziewiec lat forsowania smolenskiego klamstwa nikt
nigdy nie przeprosil. Za te klamstwa sa milionowe przelewy na partyjne
biuletyny w postaci reklam spolek skarbu panstwa. Za niszczenie oponentow
wladzy jest miliardowa dotacja dla naczelnego telewizyjnego organu partii.
Partia ocenia, docenia i wycenia.
Mamy do czynienia z niespotykana w Polsce, na pewno od czasow PRL,
instytucjonalizacja moralnej korupcji. Wyeliminowanie jej skutkow moze byc
nawet trudniejsze niz odbudowa zrujnowanych przez PiS instytucji i calych
dziedzin zycia czy oddawanie sprawiedliwosci pokrzywdzonym, ktorzy mieli
czelnosc tej wladzy przeszkadzac.
Narod, ktory ma szacunek dla siebie i dla panstwa, nie powinien wybierac
kolejny raz grupy ludzi, ktorzy nie maja elementarnego szacunku dla
podstawowych zasad moralnych. Nie powinien, ale moze to uczynic. Wszystko
zalezy od tego, jak wielu jest Polakow, ktorzy wola swoich ludzi niz nie
swoje zasady.
Tomasz LIS

Dobrze czy zle?
JAK PiS CHCE ZAPEWNIC PANSTWU BEZPIECZENSTWO
Dlaczego podczas ostatniej konwencji PiS pominieto sprawy polityki
zagranicznej, nie mowiac o kwestiach bezpieczenstwa? Jak to swego czasu
zapytal pan premier: to dobrze czy zle?
Spojrzmy na dotychczasowa dzialalnosc PiS na polu obronnosci. A za jakis
czas znow rozliczymy rzadzacych (ktokolwiek bedzie rzadzil) z tego, co
faktycznie zostalo zrobione. Obysmy tylko zdazyli, zanim rozliczy ich z
tego historia – na wypadek obcej agresji na nasz kraj.
Wojna nam nie zagraza?
A moze zwyczajnie nic nam nie zagraza? Tak jeszcze do niedawna myslelismy.
Wojna, zbrojna agresja? Nie w XXI w. Tyle ze Rosja nic sobie z takiego
myslenia nie robi. W 2008 r. napadla na Gruzje, a w 2014 r. na Ukraine.
Nikt nie jest w stanie zagwarantowac, ze nie spotka nas to samo. Moze nie
dzis i nie jutro, ale budowanie zdolnosci obronnych tez nie nastepuje z
dnia na dzien. Na dostawy nowego sprzetu czeka sie dlugo, a pozniej trzeba
wyszkolic zolnierzy. Nowy karabin doswiadczony zolnierz opanuje w miesiac.
Nowy samolot wymaga dwoch lat. A kto wie, co bedzie za lat piec – siedem? Od
Rosji silniejsi nie bedziemy, ale jesli bedziemy w stanie groznie kasac,
agresja jej sie nie oplaci. Tymczasem na pochyle drzewo to nawet koza…
Utworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej – dobrze czy zle?
Wyszlo marnie. Sama idea wojsk obrony terytorialnej nie jest zla,
przydalaby sie formacja porzadkowa ochraniajaca zaplecze walczacych wojsk.
Ale tworzenie takiej ilosci jednostek przy tak okrojonym szkoleniu to
marnowanie pieniedzy. Szkode przynosi tez wydrenowanie z wojsk operacyjnych
dobrze wyszkolonych oficerow, przeniesionych do WOT, a takze zludne i
bezpodstawne poczucie wzmocnienia naszej obronnosci.
Zakup systemu Patriot w ramach programu Wisla – dobrze czy zle?
Dobrze! Ale… kupujemy najbardziej wyposazona wersje z mozliwych. Za
dwubateryjny dywizjon z czterema radarami kierowania ogniem i 16
wyrzutniami placimy ponad 16 mld zl. Takim dywizjonem mozemy bronic
Warszawy przed atakami lotniczymi i rakietowymi. To bardzo wazne, ale jest
jeszcze co najmniej kilka krytycznych obiektow do obrony. Moze trzeba bylo
zakupic nieco starsza, ale tansza wersje systemu, moze warto bylo
zrezygnowac z kosztownego amerykanskiego systemu dowodzenia, a sprobowac
dostosowac nasz wlasny system Dunaj II do wspolpracy z patriotami? Na
opracowanie Dunaja i wdrozenie go do wojsk swego czasu wydalismy tez
niemale pieniadze. Warto tez rozejrzec sie za uzywanymi patriotami nieco
starszej generacji do uzupelnienia obrony powietrznej. Okaza sie
zdecydowanie lepsze od posiadanych, malo obecnie wartosciowych
postradzieckich (choc zmodernizowanych) S-125M Newa-SC. Mimo tych
zastrzezen sam zakup patriotow trzeba zaliczyc do pozytywow.
Przeniesienie czolgow Leopard 2A5 z elitarnej 11. Dywizji Kawalerii
Pancernej z Zagania do 1. Warszawskiej Brygady Pancernej w Wesolej – dobrze
czy zle?
Fatalnie. Rozkompletowano elitarna 11. DKP, calkowicie wyposazona w
najlepsze w Europie czolgi Leopard 2. Ponad sto czolgow skierowano do
brygady, w ktorej wykorzystuje sie tylko polowe z nich – w jedynym jej
rozwinietym batalionie czolgow. Drugi jest skadrowany, czyli istnieje na
papierze – ma byc zapelniony rezerwistami na wypadek wojny. Tylko skad tych
rezerwistow wziac, jesli nie mamy zasadniczej sluzby wojskowej? I jak maja
oni opanowac obsluge czolgu Leopard 2? A istniejacy batalion – jak ma sie
szkolic, skoro osrodek z kilkoma calkiem przyzwoitymi symulatorami czolgow
zostal w Swietoszowie kolo Zagania? Raz na tydzien wozic warszawskich
czolgistow 500 km autobusami? Z Zagania do Swietoszowa jest 30 km. Nie
mowiac o tym, ze 16. Dywizja Zmechanizowana, w sklad ktorej wchodzi brygada
z Wesolej, ma teraz trzy rozne typy czolgow. Rzecz bardzo niewygodna z
punktu widzenia szkolenia i dowodzenia w walce, a koszmarna z punktu
widzenia logistyki.
Zakup systemu HIMARS w ramach programu Homar – dobrze czy zle?
Dobrze, ale… Znow – system HIMARS jest grozna i skuteczna bronia, ale
kupilismy nieco zbyt malo rakiet. Miejmy nadzieje, ze w przyszlosci
dokupimy wiecej. Trzeba tez powiazac mozliwosc zadawania precyzyjnych
ciosow z mozliwoscia precyzyjnego lokalizowania celow. Dla rakiet o zasiegu
do 70 km mamy rozwiazanie – kilka miesiecy temu zakupilismy osiem zestawow
rozpoznawczych aparatow bezpilotowych PGZ-19R (razem 40 dronow) w ramach
programu Orlik. Moga one wskazywac cele dla rakiet o tym zasiegu. Ale co z
rakietami o zasiegu 300 km? Prowadzone sa programy: Gryf – bezpilotowcow
rozpoznawczo-uderzeniowych dla dywizji i Zefir – duzych uzbrojonych dronow
dla Sil Powietrznych. Ale zaden nie doczekal sie wyboru dostawcy, nie
mowiac juz o kontrakcie. Czekamy.
Tworzenie czwartej, 18. Dywizji Zmechanizowanej – dobrze czy zle?
I znow skucha. Rozwiazanie czwartej dywizji Wojsk Ladowych przez PO bylo
bledem. Co prawda w istniejacej formie dywizja miala ograniczona wartosc
bojowa, ale trzeba bylo myslec o modernizacji jej sprzetu, a nie zamieceniu
problemu pod dywan. Z kolei dzialania PiS przypominaja wymiecenie problemu
spod dywanu. Nowa dywizja ma bowiem powstac przez wyjecie 1. Brygady
Pancernej z 16. Dywizji Zmechanizowanej (gdzie czwarta brygada jest czyms w
rodzaju piatego kola u wozu), dolaczenie samodzielnej 21. Brygady Strzelcow
Podhalanskich z Rzeszowa i odtworzenie 3. Brygady Zmechanizowanej z
Lublina. Czyli de facto tworzymy tylko jedna brygade, ale ma ona otrzymac
ten sam muzealny sprzet, jaki miala przed rozwiazaniem. Ktorego watpliwa
wartosc bojowa lezala u podstaw rozwiazania tej brygady. Bez sensu.
Program Harpia, zakup nowych samolotow bojowych – to dobrze czy zle?
Nowe samoloty bojowe sa nam potrzebne. Dobrze, ze zwrocono sie do
producentow, by udzielili nam informacji o samolotach. Tyle ze firmy
zaoferowaly wszystko, co maja aktualnie do sprzedazy. Od malenkiego Gripena
po wielki jak autobus F-15X Super Eagle. To co my w koncu chcemy kupic?
Czyzbysmy nawet w przyblizeniu nie wiedzieli, jaki samolot jest nam
potrzebny?
Dlugo mozna by wyliczac. Na plus mozna PiS zaliczyc reforme systemu
dowodzenia wojskiem (choc jest ona dosc kosmetyczna), dokupienie czterech
kolejnych samolotow szkolnych, a takze niesmiale proby zakupu smiglowcow
dla wojska, na razie symbolicznie czterech. Na minus – polityke kadrowa,
zly nadzor nad przemyslem obronnym, ociaganie sie z zakupami aparatow
bezpilotowych, smiglowcow szturmowych i wielu innych potrzebnych rzeczy.
O sile wojska decyduje najslabsze ogniwo
Jak to wszystko zbilansowac, podsumowac? Doskonala diagnoze postawil
ceniony przeze mnie gen. Rozanski. Rozwoj wojska jest zupelnie
niezrownowazony. Mamy wyspy nowoczesnosci – stwierdzil general. Ale o sile
wojska, jak o wytrzymalosci lancucha, decyduje najslabsze ogniwo, a nie
najsilniejsze. General trafil w sedno. Brakuje dlugofalowego planu,
przemyslanych priorytetow wynikajacych z przewidywanych scenariuszy
zagrozen dla naszego militarnego bezpieczenstwa. Kupujemy raz to, a raz
tamto. I chwalimy sie tym. To tak jakbysmy w naszym samochodzie mieli
kosztowne, najlepsze na swiecie opony, doskonale klocki hamulcowe i sliczna
tapicerke, a z silnika lalby sie olej na wszystkie mozliwe strony.
Michal FISZER

Na oczach dzieci i wnukow ofiar bandytow…
SUKCES POLICJI, CZYLI KLESKA PANSTWA
W sobote 23 lutego przez Hajnowke przeszedl kolejny pochod narodowcow
czczacych Romualda Rajsa „Burego”, tzw. zolnierza wykletego.
Marsz nacjonalistow slawiacych imie ludobojcy, na oczach dzieci i wnukow
jego ofiar, ochraniala policja.
To byl juz czwarty taki marsz. Nacjonalisci skrzykiwali sie od wielu dni.
Oglosili mobilizacje, bo chcieli sie policzyc. No i wyszlo im slabo –
blisko 250 uczestnikow wygladalo i zachowywalo sie, jakby brali udzial w
jakiejs operetkowej inscenizacji. Ci milosnicy wielkiej Polski narodowej,
bialej sily i radykalnych rozwiazan, z wroclawskim palaczem kukly Zyda
Piotrem Rybakiem na czele, deptali buciorami ulice Hajnowki, wrzeszczac
swoje „czesc i chwala bohaterom” i „Bury naszym bohaterem”. Byloby to dosc
zabawne, gdyby nie fakt, ze w tym miescie wciaz trwa pamiec o krwawym
szlaku Burego i jego 79 cywilnych ofiarach, dzieciach, kobietach i
mezczyznach – Polakach narodowosci bialoruskiej.
Prowokacja wobec mieszkancow Hajnowki
Marsze organizowane m.in. przez ONR to – jak oceniaja lokalni politycy –
prowokacyjne naigrawanie sie z miejscowej ludnosci pochodzenia
bialoruskiego. Burmistrz Hajnowki Jerzy Sirak (to juz jego trzecia
kadencja) zakazal tego marszu. Organizatorzy odwolali sie do sadu i ten
przyznal im racje, orzekajac, ze zgodnie z ustawa o zgromadzeniach kazdemu
wolno maszerowac. – Ta ustawa umozliwia najgorszemu zlu wychodzic na ulice
i nawolywac do nienawisci – mowi nam jeden z hajnowskich radnych. A
burmistrz Sirak dodaje: – Wystapilem do politykow PiS o zmiane tej ustawy,
ale nawet mi nie odpowiedzieli.
Nacjonalisci krocza bezkarnie
Pod parawanem ustawy nacjonalisci krocza bezkarnie, a prawo, wedlug
policji, lamia ci, ktorzy im sie sprzeciwiaja. Od trzech lat na drodze
czcicieli Burego staja uczestnicy ruchu Obywatele RP. Przyjezdzaja z
Warszawy, Lodzi, Wroclawia, Kalisza, Bialegostoku, aby protestowac
przeciwko marszowi brunatnej hordy. W tym roku przyjechalo ich blisko
setka. Dolaczylo tez grono sympatykow z roznych miast i kilkunastu
mieszkancow Hajnowki i okolic. Staneli w poprzek ulicy Batorego, polozyli
na asfalcie 79 bialych roz symbolizujacych ofiary Burego i rozwineli duzy
baner z napisem: „Bury nie jest bohaterem”. Potem usiedli na jezdni i w
milczeniu czekali az nadejda narodowcy. Ale w sukurs marszowi spod znaku
Falangi przyszly zwarte sily policyjne. Obywateli RP sila zniesiono z
jezdni i zatrzymano w policyjnym kotle. Przeprowadzona sprawnie akcja
udroznila ulice i Piotr Rybak z triumfujaca mina mogl poprowadzic swoich
zwolennikow obok pozbawionych chwilowo wolnosci osob symbolicznie
manifestujacych swoj sprzeciw.
Policja ze zleceniem na Obywateli RP
Policja nie spodziewala sie, ze uczestnicy ruchu ORP w ogole dojada do
Hajnowki, bo wczesnym rankiem funkcjonariusze uniemozliwili wyjazd z
Warszawy wynajetego przez aktywistow autobusu. Ze swoich
nasluchow/podsluchow wiedzieli, gdzie autobus ma byc podstawiony i w jakim
celu. W autobusie przeprowadzono niezwykle dokladna kontrole techniczna,
ktora wykryla niesprawnosc jednego (sic!) pasa bezpieczenstwa. Nic wiecej,
ale to policji wystarczylo, aby pojazd unieruchomic. Ale jezeli podwladni
ministra Brudzinskiego liczyli, ze w ten prosty sposob uniemozliwia wyjazd
przeciwnikom faszyzujacych nacjonalistow, przeliczyli sie. Obywatele RP
ruszyli bowiem do Hajnowki prywatnymi autami i zdazyli na czas.
Policja i nacjonalisci ku chwale ludobojcy
Policja odniosla dorazny sukces, ale w gruncie rzeczy panstwo, ktoremu ta
formacja mundurowa sluzy, ponioslo kolejna kleske. Pozwolilo na przemarsz
przez Hajnowke srodowisk jawnie wyznajacych kult ideologii totalitarnej.
Prokurator IPN uznal kiedys czyny dokonane przez Burego za zbrodnie
ludobojstwa. Dzisiaj przy pomocy panstwowej policji imie ludobojcy
wyslawiane jest przez nacjonalistow, a wszystko odbywa sie na oczach dzieci
i wnukow jego ofiar.
Piotr PYTLAKOWSKI

KACIK KAPITANA SMERFA
Witaj Gargamelu
Z rozbawieniem przeczytalem felieton o wizycie Autorki w Sztumie I
wspolczesnym rodzicielstwie. I niestety, co do rodzicielstwa w pelni sie
zgadzam. Wymagania, jakie stawia sie rodzicom sa po prostu nie realne.
Szczegolnie dla mlodych ludzi, ktorzy sami jeszcze niedawno byli holubieni
jako dzieci w bezstresowym systemie wychowawczym i nagle laduja na pozycji
rodzica. A to jest przechlapana pozycja. Dzieci wymagaja stalej opieki,
nawet klaps jest traktowany jak wykroczenie. Wiec nie dziwmy sie ze jesli
ktos ma mozliwosc zastanowienia sie, to od rodzicielstwa ucieka z krzykiem.
Rodzic stal sie niewolnikiem wlasnych dzieci I jesli mysli, ze z oseskiem
ma przechlapane, to potem robi sie tylko gorzej. Zaczyna sie przedszkole I
szkola. Oba miejsca, to wylegarnia zarazkow I chorob, jak by bylo malo-
jakies zajecia pozalekcyjne odwozenie i odbieranie dzieciorow do 3 ciej
klasy wlacznie. A kiedy ci rodzice niby maja pracowac.? Konsekwencje sa
takie, ze rodzic sila rzeczy nie moze byc dobrym pracownikiem, bo nie
wyrabia na zakretach. Wiec omijaja go premie i nagrody, o awansie nie
wspominajac I cieszy sie jak chociaz uda mu sie zachowac prace, Tak wiec,
dazac w tym kierunku, faktycznie muzulmanie nas wypra za jakies 3 pokolenia
. Taki pedal moze jest i swietnym pracownikiem ale nie przedluza bytu
narodu.
Smerf KAPITAN
pesymistyczny
Ps. Podejscie autorki do wspolpracy bylych I obecnych partnerow jest godne
pozazdroszczenia, jednak moje doswiadczenia w tej dziedzinie sa wysoce
negatywne. Moje samiczki za cholere nie chca z soba wspolpracowac. Moze
lanie kobiet celem uzyskania posluszenstwa jednak nie jest taka glupia
metoda, skoro sprawdzalo sie przez wieki?
I zeby bylo do konca jasne: Smerf Kapitan nie brudzi sobie lapek biciem
swoich samiczek

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Prezydent Warszawy Rafal Trzaskowski (PO) oglosil na Twitterze
rozstrzygniecie
przetargu na 213 nowych tramwajow dla Warszawy. Szpilke
probowal mu wbic Lukasz Schreiber, bydgoski posel PiS,
piszac iz „Pan Prezydent Trzaskowski cieszy sie z
przetargu. Byloby pieknie, gdyby dostawca tramwajow okazala
sie polska firma – taka, jak np. PESA z mojej Bydgoszczy. A
tak, no coz…”. Pierwsza zareagowala Dominika Dlugosz
piszac „Przetarg. Moze Pan posel nie wie jak to dziala, ale
raczej nie nalezy ustawiac go pod konkretna firme”.
Schreiber nie usunal jednak swojego tweeta, a do „dyskusji”
wlaczyl sie Marcin Kierwinski (PO) „Przykro sie czyta wpis,
w ktorym posel rzadzacej partii publicznie domaga sie
ustawienia przetargu. Afera „Srebrnej” nic ich nie
nauczyla…”
——–
– Robert Choma do listopada u.r. byl prezydentem Przemysla
poczatkowo z ramienia PiS – zostal wykluczony z partii po
tym, jak wyznal ze w 1983r podpisal zobowiazanie do
wspolpracy ze Sluzba Bezpieczenstwa jednoczesnie
zaprzeczajac, jakoby byl tajnym wspolpracownikiem. W 2009r
sad lustracyjny uznal jego oswiadczenie za prawdziwe.
Partia rzadzaca jednak o nim nie zapomniala – niedawno
zostal prezesem Rady Nadzorczej spolki energetycznej PGE
Obrot S.A.
——–
– Wydzial spraw wewnetrznych Prokuratury Krajowej wszczal
sledzwo w sprawie propagowania faszyzmu wobec prokuratora
Krzysztofa Lisieckiego, ktory na scianie swojego biura mial
zawieszony fotomontaz z Jaroslawem Kaczynskim wklejonym na
jeden z plakatow nazistowskiej propagandy. Swastyka na
sztandarze i opasce zostala zastapiona logo PiS, a
ponizej napis „Ein Volk, ein PiS, ein Katschor”. Na razie
Lisiecki jest zawieszony w wykoywaniu obowiazkow.
Komentujacy zauwazaja, ze na fotomontazu nie ma zadnych
symboli faszystowskich, a jego celem byla krytyka dzialan
partii. Zwrocono uwage ze prokuratorzy wydzialu spraw
wewnetrznych przekroczyli uprawnienia, gdyz na razie nie ma
w prawie polskim przepisow dajacych szczegolna ochrone
Jaroslawowi Kaczynskiemu. Mozna by uznac fotomontaz za
znieslawienie, ale to przestepstwo scigane z oskarzenia
prywatnego, a proces musialby wytoczyc sam Kaczynski.
——–
– Ustawa o jawnosci zycia publicznego miala ukrocic
wszelkie niejasnosci i zwiekszyc transparentnosc zycia
publicznego w Polsce. Prace nad ustawa zostaly jednak
wstrzymane w 2018r. Projekt ustawy w wersji z 23.10.2017r
zakladal, ze poslowie nie beda mogli pelnic funkcji w
jakichkolwiek spolkach prawa handlowego. Przewidywal tez
zakaz zarzadzania taka dzialalnoscia, a nawet zakaz bycia
przedstawicielem czy pelnomocnikiem. W kolejnej wersji – z
12 grudnia – obostrzenia nie obejmowaly juz
parlamentarzystow. Jak juz teraz wiemy, w tym samym czasie
toczyly sie rozmowy Kaczynskiego z Birgfellnerem na temat
budowy wiezowcow przy ul.Srebrnej. Zapisy nowej ustawy
moglyby jednak przeszkodzic prezesowi PiS w osiagnieciu
zamierzonego celu, bowiem obecne przepisy pozwalaja na
reprezentowanie przez posla szefa rady nadzorczej (takie
pelnomocnictwo od Pani Basi mial wlasnie Kaczynski).
——–
– Gdy Jaroslaw Kaczynski po raz pierwszy zabral glos po
ujawnieniu jego tasm w tygodniku „Sieci” powiedzial, ze
chcialby zeby Instytut Lecha Kaczynskiego stal sie powazna
konkurencja dla Fundacji Batorego. Chcial w ten sposob
zbudowac zaplecze polskeigo patriotyzmu i mysli panstwowej.
JEGO mysli panstwowej? Fundacja Batorego, ktora ma wyrazny
profil liberalno-demokratyczny, od 1988r wspomaga
spoleczenstwo obywatelskie i zaprasza ludzi ze wszystkich
kregow do wspolnej dyskusji (np. Forum Idei). W 2007r
prowadzila dzialania profrekwencyjne zachecajac ludzi do
udzialu w wyborach. Kaczynski obwinia ich za swoja porazke
– mimo iz w wyborach zdobyl podobna liczbe glosow co w
2005r, to dzieki wysokiej frekwencji przegral wybory, gdyz
– jak widac – ludzie ktorzy poszli dodatkowo do wyborow nie
glosowali na PiS. Wspomniane Forum Idei jest think-tankiem –
centrum refleksji nad sprawami politycznymi. Obecnie
zastanawiaja sie nad „the day after” – czyli jak przywrocic
funkcjonowanie panstwa po ewentualnym wygraniu wyborow
przez opozycje. Po to wlasnie Kaczynskiemu byly wiezowce –
by konkurowac z Fundacja Batorego, nowym przeciwnikiem PiS.
——–
– Krzysztof Brejza stal sie interpelacyjnym postrachem
ministrow rzadu Zjednoczonej Prawicy. Tym razem zapytal
ministra Ardanowskiego, czy jego resort wiedzial o sytuacji
finansowej stadniny w Janowie Podlaskim i czy wspieralo ja
finansowo. Poprosil tez o wyniki finansowe z lat 2015-2018.
Wedlug ministerstwa, zyski stadniny polecialy na leb na
szuje z powodu…. suszy. W ciagu 3 lat rzadow PiS stadnina
w Janowie Podlaskim poniosla olbrzymie straty finansowe.
Jeszcze w roku 2015 wypracowala ponad 3mln zl zysku, a w
2018 odnotowala ponad 1,6mln zl straty…
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

Mizerski na bis
AUSTRIACKIE GADANIE
Zniewazanie krystalicznie uczciwych osob stalo sie prawdziwa plaga.
Niedawno przed siedziba TVP grupa osob zniewazyla prezenterke tej stacji
Magdalene Ogorek kartkami z napisem „Sprzedajna klamczucha”, zas austriacki
biznesmen zniewazyl prezesa PiS Jaroslawa Kaczynskiego stwierdzeniem, ze
ten go rzekomo oszukal. Jedyne, co cieszy, to fakt, ze w obu przypadkach
prokuratura z urzedu podjela energiczne czynnosci.
W sprawie Ogorek prokuratura na razie nikomu nie przedstawila zarzutow, bo
nie ustalila, kto konkretnie jest sprawca. W sprawie Kaczynskiego wiadomo,
ze sprawca to austriacki biznesmen, a dowodem jest zniewazajace prezesa PiS
doniesienie o tym, ze prezes go oszukal. W toku przesluchan Austriak
dodatkowo pograzyl sie oskarzeniem Jaroslawa Kaczynskiego, ze ten naklanial
go do wreczenia 50 tys. zl lapowki osobie duchownej, co okazalo sie
nieprawda, bo osoba ta nie byla juz wtedy ksiedzem, a poza tym posel
Bielan, ktory Jaroslawa Kaczynskiego doskonale zna, zapewnil w telewizji,
ze rozmawial z Kaczynskim i on wszystkiemu zaprzecza.
Przy okazji pojawila sie watpliwosc, czy prowadzaca przesluchanie
prokurator Spiewak zrobila slusznie, sugerujac Austriakowi skorygowanie
zeznan w takim kierunku, zeby usunac z nich nazwisko Kaczynskiego.
Osobiscie uwazam, ze tak, zwlaszcza ze Spiewak nie zrobila tego dla
wlasnego widzimisie, tylko w szeroko pojetym interesie spolecznym Jaroslawa
Kaczynskiego, ktorego musiala bronic przed agresywnymi oskarzeniami.
Jednoczesnie bronila tez Austriaka przed nim samym, gdyz jako prokurator
doskonale wiedziala, czym moze sie dla niego skonczyc zniewazanie
Kaczynskiego. Niestety, jej dobra wola nie zostala doceniona przez
adwokatow Austriaka, ktorzy zazadali zmiany prokuratora z powodu „proby
zapisania zeznan, ktore nie zostaly wypowiedziane przez swiadka, i proby
utrwalenia w protokole tak zapisanych zeznan pomimo sprzeciwu swiadka i
jego pelnomocnikow”.
Mozna zapytac: no i co takiego strasznego, ze nie zostaly wypowiedziane?
Gdyby prokuratura miala sie opierac wylacznie na zeznaniach, ktore zostaly
przez przesluchiwanych wypowiedziane, wiele spraw do dzis nie ruszyloby z
miejsca i nie doczekalo sie wyroku. Moim zdaniem dla Austriaka byloby
lepiej, gdyby zaproponowane mu przez prokurature zeznania zaakceptowal, bo
w ten sposob moglby uniknac pomowienia Jaroslawa Kaczynskiego. Pozwoliloby
to takze uniknac przesluchania Kaczynskiego, podczas ktorego pytania
zadawalby mu mecenas Giertych. Wierze, ze prokuratura, stojac konsekwentnie
na strazy waznego interesu spolecznego, jakim jest interes Jaroslawa
Kaczynskiego, zrobi wszystko, zeby do takiej zniewagi prezesa nie dopuscic.
Slawomir MIZERSKI

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

– Na hustawce ze Stefanem
Po niepowodzeniu na duzej skoczni, w pytaniu o przyszlosc Stefana
Horngachera wiecej bylo irytacji, ze trener wciaz nas zwodzi, niz nadziei
na to, ze zostanie z polska kadra. Sukces Dawida Kubackiego duzo zmienil.
Horngacher z czlowieka, ktorego prawie wszyscy – lacznie z Adamem Malyszem
i Apoloniuszem Tajnerem – wskazywali jako tego, ktory swoim wahaniem
(czytaj: brakiem szczerosci) sprowadzil na kadre niepotrzebne napiecie i
popsul atmosfere, po niesamowitym konkursie na tzw. skoczni normalnej znow
stal sie prawie Swietym Stefanem i musimy go za wszelka cene zatrzymac u
siebie.
Jedno nie ulega watpliwosci: obie strony zachowuja sie w tej sprawie wysoce
nieprofesjonalnie. Zamiast negocjowac w ciszy, jak to jest przyjete w
powaznym biznesie, i oglosic porozumienie lub jego brak w momencie, gdy
wszystko bedzie jasne, opowiadaja mediom o swoich dylematach. A slow
wypowiedzianych miedzy rozczarowaniem na duzej skoczni i podarunkiem od
losu w piatek cofnac sie nie da. Jesli Horngacher odejdzie, nie bedzie to
mialo wielkiego znaczenia, jesli zostanie, blogostan ostatnich lat moze sie
zmienic w malzenstwo z rozsadku podszyte chlodem.
Trudno powiedziec, jakie rozwiazanie byloby lepsze dla Polskiego Zwiazku
Narciarskiego. W smutnych dniach po konkursie na wielkiej skoczni
Apoloniusz Tajner zasugerowal nawet, ze potencjalnym nastepca Horngachera
moglby byc Adam Malysz, ktorego rola w kadrze juz dzis wykracza daleko poza
formalne obowiazki dyrektora.
Jesli Horngacher ma odejsc, to lepiej, by odszedl teraz, tuz po igrzyskach
w Pjongczangu, a na dlugo przed igrzyskami w Pekinie; jesli zostanie,
powinien podpisac kontrakt az do igrzysk 2022, abysmy za rok znow nie
przezywali tego co teraz.
Gdy kariere skonczyl Adam Malysz, obawialismy sie, ze rownie piekne dni
szybko nie wroca. Wrocily, i to jeszcze piekniejsze, za sprawa Kamila
Stocha i druzyny mistrzow swiata. Teraz nalezy zadbac, by ta sztafeta nie
zostala przerwana, z Horngacherem lub bez niego.
Malysz odmienil polskie skoki sportowo i biznesowo, Stoch je umocnil i
dzieki temu powinnismy dyktowac warunki, a nie bujac sie na hustawce ze
Stefanem.
Miroslaw ZUKOWSKI
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *