Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 31 maja 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 146 (6123) 31 maja 2021r.

PRL UPADLA DLATEGO, ZE KOMUNISCI WYKSZTALCILI SPOLECZENSTWO. PiS DO TEGO
BLEDU NIE DOPUSCI…
(Nad. Lech R. Lyczywek)

Przestalem wierzyc w madrosc Polakow!
Przestalem wierzyc w Polske. Wygrala wiara w cuda. Wygrala buta i
arogancja. Rozum i ekonomia przegraly z bezczelnym oszukiwaniem Polakow i
wmawianiem im, ze pieniadze produkuje rzad. Ponad 40 % Polakow nie wie o
tym, ze rzad nie ma zadnych swoich pieniedzy. Ma tylko nasze, nam zabrane.
Moze je madrze wydac inwestujac w przyszlosc, moze tez je roztrwonic nie
martwiac sie o to, co bedzie jutro. Za pozorny dobrobyt dzisiaj przyjdzie
nam zaplacic jutro. Jak za Gierka.
Kiedy sie Polacy ockna z tego oczarowania i swoistego letargu, to niestety
juz wtedy bedzie za pozno. Wtedy juz bedzie bolalo. A zaboli nie od razu,
tylko za jakis czas, za rok, za dwa. I znow trzeba bedzie odrabiac straty.
Polska to dziwny kraj, moze juz nie dla takich ludzi jak ja, dla ktorych
zdrowy rozsadek, ekonomia, wiedza,doswiadczenie, uczciwosc, pracowitosc …
sa przewodnikiem.
Kaczynski wycelowal w bezmyslny elektorat, ktory ma w nosie demokracje,
ekonomie … nawet ma w nosie uczciwosc i prawdomownosc(Morawiecki), ma w
nosie wszystko, co go bezposrednio nie dotyczy, poza 500+ i innymi plusami
wyplacanymi do reki.Skad? Niewazne. To juz ten elektorat nie interesuje.
Wazne, ze jest piwo i kielbasa na grilla. Zainteresuja sie tym dopiero
wtedy, kiedy zacznie juz bolec a zacznie. Tylko wtedy bedzie juz za pozno.,
ale
PS Trzeba sie bedzie otrzasnac z tego wstydu za Polske i walczyc dalej.
Zycie jest tylko jedno i nie wolno go pozwolic zmarnowac miernotom, dla
ktorych wladza jest celem samym w sobie a nie narzedziem do osiagniecia
celu, jakim powinna byc silna, stabilna i bezpieczna Polska.
Wadim TYSZKIEWICZ
Senator
Te piekne, ale i gorzkie slowa obejrzalo na FB ponad 1,5 mln odbiorcow,
choc do tych z ” dobrej zmiany” na pewno nic nie dotarlo.
(Nad. Lech R. Lyczywek

– Wnosiles kiedys fortepian na czwarte pietro?
– Nie, tylko na nim gram.
– To co ty mozesz wiedziec o muzyce?!
(Nad. Piotr Nowalany)

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Ceny paliw w Polsce: Pb95- 5.26 PLN Diesel- 5.19 PLN LPG- 2.36 PLN

Pogoda w kraju
W niektorych regionach moze slabe, przelotne opady. W najcieplejszym
momencie dnia termometry pokaza 21 stopni.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
JAK PIERDYKNIE!
Mielismy niegdys na niezapomnianym Studium Wojskowym UW podoficera, ktory
bral udzial jeszcze w bitwie pod Lenino. Biorac pod uwage jego nieprzesadny
stopien wojskowy – sami rozumiecie, ze musial nie byc specjalnie lotny, bo
ci co bystrzejsi weterani to juz byli w okolicach pulkownika. Co najmniej.
Moze i na jego brak awansu zlozylo sie takze zamilowanie do niezbyt
wyszukanych trunkow, ale to nam akurat pasowalo. Bo nasz plutonowy jak mu
sie postawilo cwiare, to opowiadal o rzeczonej bitwie i swoich przygodach.
A opowiesc byla taka:
– No to, chlopaki, stoimy w tej mgle i czekamy na sygnal. A tu nagle jak
nie pizdnie! Buch – i jasno! Lubudu – i ciemno! A my, kurwa, do ataku! I
znowu: lup, lup! Jasno, ciemno! Patrze, kurwa, reki nie mam! Ale ide! I
doszli my, i te bitwe my wygrali!
Zeby bylo ciekawiej, pan plutonowy mial obie rece calkowicie w porzadku.
Po co od tego zaczalem? Zebyscie sie troche usmiechneli. Bo takie czasy
nastaly, ze nie ma sie z czego smiac juz zupelnie. Trzeba siegac w odlegla
przeszlosc, bo z dnia dzisiejszego mozna juz tylko szydzic.
No bo tak:
PO w idiotyczny sposob przegrywa w Senacie wazne glosowanie, bo jeden
senator nie dojechal, a drugi sie pomylil. Smiac sie z tego nie mozna; a
nawet nie wypada. Wcale mnie to nie cieszy – choc nigdy nie bylem ich
wyborca, ale paru inteligentow w swoich szeregach maja – chociaz nie ulega
watpliwosci, ze to ugrupowanie pikuje. I wcale nie jestem pewien, czy to
jest lot kontrolowany”
Lewicowe damulki z kolei tak sie zapiekly w swej parafialnej
rewolucyjnosci, ze jak zobaczyly niespecjalnie ukryty dobry biust dzielnej
i pieknej Bialorusinki – to sie zapluly ze zgorszenia” Rownie dobrze mogly
zmienic imiona na Katastrofa.
Kolejny kwiatek, dla mnie lamiacy. Teoretycznie porzadny tygodnik Newsweek
wykonuje numer, od ktorego sie slabo robi. Otoz wala wywiad z pania prof.
Staniszkis, w ktorym – co jest dla niewtajemniczonych pewna sensacja – pani
profesor po prostu bredzi i demonstruje poglady dosc dokladnie
przeciwstawne” swoim wlasnym oswiadczeniom z nieco dawniejszych czasow.
Sensacja, czytadlo, cytowanie” Sprzedaje sie.
A tu ukazuje sie list corki pani profesor, ktora informuje, ze matka ma od
dluzszego czasu ciezka demencje. Ze w ogole nie kojarzy tego wywiadu, ze
nie umie powiedziec, czy go autoryzowala. Po prostu – nie wie, nie pamieta.
I otoz corka w tej sytuacji prosila redakcje, by tego wywiadu nie
publikowac.
Opublikowali. Bo pani profesor nie jest ubezwlasnowolniona sadownie, wiec
formalnie wszystko w porzadku. Podpisala autoryzacje, publikujemy. Naklad
wzrosnie.
To nie jest dziennikarstwo, prosze panstwa. I to jest najlagodniejsza
mozliwa ocena, na jaka mnie stac. Myslalem dotad, ze takie numery sa
specjalnoscia kurwizji „na wylacznosc”. Okazuje sie, ze nie.
Zaraza sie rozprzestrzenia. Zaraza roboty na odpieprz, bez mysli o
nieuniknionych konsekwencjach. Mysla, ze straca to i owo, ale bitwe
przeciez wygraja?
To nie Lenino, panie i panowie. Tu jak pierdyknie, to reki nie bedzie
naprawde. Nogi tez. Bo glowy to juz dawno nie ma.
Bogdan MIS

Lisim tropem
M O R A L NOSC, G L U P C Z E!
Nie jest milo wstydzic sie za wlasne panstwo, ale czasem to odruch zdrowy i
nieunikniony. Tak jak ostatnio, gdy czlowiek wstydzi sie za to panstwo z
milosci i szacunku dla kraju.
W dniu, w ktorym okazalo sie, ze Polska nie miala dosc rozumu i serca, by
zagwarantowac azyl Bialorusinowi walczacemu o wolnosc, polski prezydent
obsciskiwal sie w Stambule z czlowiekiem, ktory na dlugie lata zamyka w
wiezieniu ludzi walczacych o wolnosc w swoim kraju.
Panstwa moga prowadzic polityke moralna lub pragmatyczna (czasem to sie nie
wyklucza, ale czasem jednak tak). Obecna wladza w Polsce jest zbyt amoralna
do tej pierwszej i zbyt nieudolna do drugiej.
31 sierpnia zeszlego roku Raman Pratasiewicz wystepowal przed brama Stoczni
Gdanskiej w czasie obchodow rocznicy Porozumien Sierpniowych. To najlepsze
miejsce, by manifestowac solidarnosc, ktora w polskim spojrzeniu na swiat i
na nas samych musi miec znaczenie fundamentalne. Absolutna solidarnosc z
Bialorusinami i wszelka pomoc dla nich to dla nas nakaz polityczny i
moralny. Podobnie jest ze wsparciem dla represjonowanych w Turcji i
gdziekolwiek indziej. Ow moralny nakaz najpiekniej ujal Antoni Slonimski w
wierszu „Ten jest z ojczyzny mojej” – „Ten, co o wlasnym kraju zapomina. Na
wiesc jak krwia oplywa narod czeski, Bratem sie czuje Jugoslowianina,
Norwegiem, kiedy cierpi lud norweski ” Ten, ktory wszystkim serce swe
otwiera, Francuzem jest, gdy Francja cierpi, Grekiem – gdy narod grecki z
glodu obumiera. Ten jest z ojczyzny mojej, jest czlowiekiem”.
Porzadny Polak dzis musi sie czuc po czesci Bialorusinem. Tak jak w 2004 i
w 2014 roku musial czuc sie Ukraincem, w listopadzie ’56 Wegrem, a w
sierpniu ’68 Czechem. Parafrazujac Romana Dmowskiego, ktory stworzyl credo
Polaka-nacjonalisty: „Jestem Polakiem i mam obowiazki polskie”, prawdziwy
demokrata i obywatel powinien sobie powiedziec: „Jestem Polakiem, wiec mam
obowiazki wobec wolnosci – wlasnej, naszej oraz innych, ktorzy jej pragna i
o nia walcza. Obowiazkiem Polski jest zawsze pamietac o stanowisku moralnym
i nigdy nie ulegac nihilizmowi. Obowiazkiem Polski jest byc latarnia morska
dla wszystkich walczacych o wolnosc”.
Kocham Stambul – jest cos pobudzajacego wyobraznie i romantyzm, gdy siedzi
sie w restauracji w europejskiej czesci miasta i patrzy przez Bosfor na
czesc azjatycka. Ale dzis, myslac o Stambule, przyzwoitosc kaze myslec o
tysiacach represjonowanych, przesladowanych i uwiezionych. I nie pozwala
nazywac dzisiejszego tureckiego panstwa, jak to zrobil rzecznik Andrzeja
Dudy, naszym „najblizszym” sojusznikiem.
Takie mysli naszly mnie kilka dni temu w Gdansku, miescie wolnosci i
solidarnosci. Oczywiscie, myslenie w kategoriach moralnych wcale nie
wyklucza myslenia pragmatycznego. „Zadna sila, zadna burza, nie odbierze
Gdanaska nam” – spiewali marynarze w latach 30. Minelo kilka lat i
odebrala, co kaze zawsze pamietac o realpolitic. Ale myslenie o niej nie
moze byc licencja na zapominanie o kategoriach moralnych. W 1981 roku w
gdanskiej hali Olivia delegaci zjazdu Solidarnosci przyjeli „Poslanie do
ludzi pracy Europy Wschodniej”. Krotkofalowo moglo byc uznane za blad,
uruchamialo przeciez wszystkie dzwonki alarmowe na Kremlu. A jednak stalo
sie waznym dziedzictwem polskiego myslenia politycznego, ktore nigdy nie
ignoruje kategorii wspolnoty, wolnosci i solidarnosci.
Jakas dekade temu mielismy w Polsce powazny spor, czy nasza polityka
zagraniczna powinna byc z ducha i z praktyki bardziej jagiellonska, czy
piastowska. Dzis nie jest piastowska, ale pisowska, czyli moralnie
watpliwa, a merytorycznie zadna. Za sprawa PiS Polska skarlala. Napiete
muskuly i nacjonalistyczne zaklecia to jeszcze nie patriotyzm. Czesto to
tylko maskarada sluzaca ukryciu kompleksow i slabosci. Dzis krajem
wspierajacym wolnosc innych bardziej niz Polska jest Litwa. Potencjal ma
moze mniejszy, ale serce znacznie wieksze. Rozum tez, bo aktywnosc tam,
gdzie panstwo polskie abdykowalo, daje Litwie przewage moralna i korzysci
polityczne. Stanie po dobrej stronie to inwestycja bezcenna, zwlaszcza gdy
prezydentem USA znowu jest demokrata, nie w sensie partyjnej
przynaleznosci, ale wyznania wiary.
Polska, ktora nie szanuje praw czlowieka, ktora nie wspiera walczacych o
wolnosc, jest smutna, a moze i zalosna wariacja kraju, ktorym bylismy,
moglibysmy i powinnismy byc. Taka Polska przeczy swemu dziedzictwu i
tozsamosci. Karleje moralnie i politycznie. Przynosi wstyd.
Panstwo PiS z kretesem oblewa egzamin z przyzwoitosci. Odwrocenie tej
sytuacji jest jednym z naszych naczelnych zadan. Polska musi odzyskac
moralna sile i prawo dumy z tego, ze zawsze jest po wlasciwej stronie,
nawet jesli przyzwoitosc krotkoterminowo nie do konca sie oplaca. To nasz
obowiazek. To nasze DNA.
Tomasz LIS

Bitwa o rzecznika
TO JESZCZE NIE KONIEC SERIALU
Polska klasa polityczna od ponad 8 miesiecy nie potrafi wybrac rzecznika
praw obywatelskich. Rzadzacy uparli sie, ze Adama Bodnara musi zastapic
polityk.
Pat trwa od wrzesnia 2020 r. To wtedy skonczyla sie kadencja
dotychczasowego RPO Adama Bodnara. Paradoks polega na tym, ze niektorzy
przedstawiciele PiS marzyli, by usunac go ze stanowiska jeszcze w czasie
trwania kadencji. To im sie nie udalo, a dzis wiekszosc parlamentarna nie
jest zdolna, by wybrac jego nastepce. W efekcie oboz wladzy przyczynil sie
nie do skrocenia, a do spektakularnego wydluzenia pobytu Bodnara na
stanowisku.
Nowy RPO przyjsc jednak musi. To nie jest tak, ze w gronie dotychczasowych
kandydatow nie bylo ludzi, ktorzy nadawali sie na te funkcje. Chocby
Zuzanne Rudzinska-Bluszcz popieralo wiele organizacji pozarzadowych, a jej
CV bylo w pelni wystarczajace, by zajmowac sie sprawami osob
pokrzywdzonych. W dodatku, co istotne z punktu widzenia sprawowania funkcji
rzecznika praw obywatelskich, nigdy nie byla politykiem. Zaufania u
politykow PiS nie zdobyla ze wzgledu na swiatopoglad.
Poza tym partia rzadzaca uparla sie, ze rzecznikiem musi zostac polityk.
Albo calkowicie podporzadkowany wladzy – jak Piotr Wawrzyk czy Bartlomiej
Wroblewski – albo chociaz taki, ktorego potencjalnie daloby sie
podporzadkowac (obecna kandydatka Lidia Staron). Wiele to mowi o podejsciu
calego obozu wladzy do funkcji RPO.
Z kolei w TVP moglismy nawet uslyszec, ze wlasciwie stanowisko rzecznika
praw obywatelskich nie jest w naszym ustroju konieczne.
Jest koncowka maja, o poparcie parlamentu walczyc beda teraz wspomniana
Lidia Staron oraz Marcin Wiacek. Ale to ciagle raczej nie jest koncowka
tego serialu.
Janusz SCHWERTNER

BelferBlog
DNIA DZIECKA W SZKOLACH NIE BEDZIE
W poprzednich latach obchodzilibymy Dzien Dziecka bardzo hucznie. Cala
spolecznosc szkoly – uczniowie i pracownicy, czasem tez rodzice – brala
udzial w imprezie, zwanej od imienia patrona placowki Prusejada. W zeszlym
roku nie bylo nic (lockdown), w tym roku tego dnia mamy inwentaryzacje. 1
czerwca obejdziemy sie bez dzieci. Tradycja upada.
Uczen, uczennica, jesli chce, moze do szkoly przyjsc. Choc nie wiadomo, w
jakim celu. Nauczyciele beda zajeci inwentaryzacja. Nie bedzie zadnej
imprezy, nawet namiastki nie bedzie. Moglyby byc lekcje, ale uznalismy, ze
nie wypada. Wybralismy nic. Niczego dla dzieci nie mamy. Jesli jakies
zdesperowane dziecko przyjdzie, najwyzej pomoze w inwentaryzacji. Jest z
tym kupa roboty. Nauczyciele beda wsciekli jak jasna cholera.
Podobnie jest w innych szkolach. Dla uczniow albo nie ma nic, albo prawie
nic, albo sa pozorowane dzialania. Fikcja. Urzadzenie Dnia Dziecka spada
wiec na barki rodzicow. Jesli myslicie, iz szkola was wyreczy, mylicie sie.
Boimy sie, ze nie zapanujemy nad uczniami, ze nie bedzie przestrzegania
dystansu, wiec kazemy im zostac w domu i cieszyc sie tym, co przygotuja
rodzice. Podobno pogoda tez ma byc do niczego.
Dariusz CHETKOWSKI

Kopernik by na to nie poszedl
UCZENI SA WROGAMI KAZDEJ WLADZY…
Dlatego najwazniejsze dzielo astronoma z Torunia bylo na indeksie ponad 200
lat.
Trudno wyobrazic sobie mniej stosownego patrona do pomyslu rozmontowania
Polskiej Akademii Nauk niz Mikolaj Kopernik. Ten naukowiec i
intelektualista, niepokorny kanonik bez wyzszych swiecen kaplanskich,
niedochowujacy celibatu ani nieustajacy w dazeniu do prawdy wbrew
Kosciolowi, raczej nie bylby podatny na argumenty ministra Przemyslawa
Czarnka. Ani tez – jako naukowiec – zapewne by sie go nie przestraszyl. Nie
bez powodu jego glowne dzielo „O obrotach sfer niebieskich” na koscielnym
indeksie bylo obecne az do 1822 r. I nie bez powodu po smierci Kopernika w
jego ksiegozbiorze wsrod dziel naukowych znaleziono pozycje na owe czasy
dosc ryzykowna: traktat Pico della Mirandoli pt. „Mowa o godnosci
czlowieka”. Byl to manifest humanizmu, ktory przenikal rozmaite dziedziny
nauki i sztuki. „Autor zawarl w nim renesansowa koncepcje czlowieka jako
osoby wolnej, tworczej, wszechstronnej, a takze pojecie historii rozumianej
jako badanie procesow przemian, czyli takze postepu” [cyt. za prof.
Andrzejem Radziminskim UMK, Zapiski Historyczne]. Mam nieodparte wrazenie,
ze to dzielo nie zostaloby dopuszczone do uzytku przez szkolna dziatwe
przez obecnego ministra edukacji i nauki.
Musi wiec chodzic o przymiotnik „narodowy”, czyli zeby nam Niemcy tego
obywatela Prus Krolewskich nie ukradli. Coz, ze matka z domu byla
Watzenrode, zupelnie tak samo jak wplywowy wuj, pomagajacy zdolnemu
duchownemu w robieniu kariery. A moze to jednak polskie nazwisko? I teraz,
dzieki studiom historycznym w Miedzynarodowej Akademii Kopernikanskiej, uda
nam sie to wreszcie udowodnic? Tylko dlaczego Akademia ma byc
miedzynarodowa, skoro program ma byc narodowy? Niewazne. Istotne jest to,
ze 50 uczonych Miedzynarodowej Akademii bedzie powolywanych przez premiera,
ktory obsadzi takze, na wniosek Prezydium Akademii, stanowisko sekretarza
generalnego tej uczelni.
I w tym punkcie cala sprawa sie wyjasnia: nalezy bowiem uczyc sie na
bledach przeszlosci i nie stosowac slusznie minionej cenzury, czy to
koscielnej, czy panstwowej. Wystarczy, by wladza decydowala, kto moze
liczyc na obfite dofinansowanie, kto ma miec dostep do grantow, projektow i
programow. Wtedy tresc dziela sama z siebie dostosuje sie do oczekiwan
mecenasow. A naukowcy tak juz uloza egzaminy dla 100 studentow rocznie
zdajacych do owych Grandes Écoles, by nigdy nie watpili oni w polskosc
Kopernika i nieomylnosc ministra. Tym bardziej ze zostanie tez ustanowiony
specjalny Fundusz Akademii Kopernikanskiej. Zrzuca sie nan, w imie licencji
na nauke, oczywiscie spolki Skarbu Panstwa. W kasie ma sie znalezc ponad 60
mln zl.
Do rozstrzygniecia pozostaje kwestia stolowki w Polskiej Akademii Nauk, tej
na ostatnim pietrze z widokiem na pomnik Kopernika. Zadne bowiem
ministerialne miliony nie pomoga w stworzeniu innego miejsca, w ktorym
pierogi smakuja aksjologia.
Zuzanna DABROWSKA

En passant
S O L W O K U
W sprawie Czech. Jak to sie dzieje, ze najpierw panowal blogi spokoj, jakis
drugorzedny konflikt, a potem, kiedy Trybunal Sprawiedliwosci (na wniosek
bratnich Czech) nakazal zawiesic wydobycie wegla do czasu rozpatrzenia
skargi, rozleglo sie nasze „nie oddamy ani guzika”, chodzi o nasze
bezpieczenstwo energetyczne, 7 proc. wytwarzanej w Polsce energii
elektrycznej, ale wszystko zalatwi Morawiecki z Babiszem (premierem Czech)
w Brukseli?
Widocznie nie zalatwili, bo premier Morawiecki pojawil sie na miejscu i
trwaly jakies negocjacje, potem oglosil DUZYMI LITERAMI, iz osiagnieto
porozumienie, w wyniku ktorego Czesi zgodzili sie wycofac skarge (to
powiedzial najpierw), a ciszej dodal, ze Polska zaangazuje 45 mln euro we
wspolne przedsiewziecia, takie jak budowa kanalizacji w kilku gminach itp.
Negocjacje? Jakie negocjacje? „Niczego z premierem Morawieckim nie
negocjowalem”, nawet nie zamierzalem o tym rozmawiac, to on nalegal,
powiedzial Andrej Babisz. (Nagle sprawa stala sie dla nas pilna i to Babisz
prezy muskuly, bo w Czechach zblizaja sie wybory). Skargi nie wycofamy –
mowi. W tzw. miedzyczasie na miejsce przybyl legendarny Jacek Sasin,
wicepremier, minister zasobow i aktywow (przyznal, ze po raz pierwszy jest
w tym miejscu, co swiadczy o znaczeniu, jakie Polska przywiazywala do
sprawy), oraz jego zastepca minister Sobon, ktory prowadzi negocjacje,
bedace juz na ukonczeniu.
Od tego czasu panuje cisza, wiemy tylko, ze dalismy ciala na 45 mln euro,
jesli dobrze (?) pojdzie, bo moze okazac sie wiecej. Zapewne byloby mniej,
gdybysmy nie byli „na musiku”, bo skarga czeka. Ale co to dla nas 70 mln zl
na wybory, 200 mln zl na Turow, ojczyzna zaplaci.
Druga sprawa – niedawno prof. Adam Bodnar wystapil po raz ostatni w tym
Sejmie. Skladal obszerne sprawozdanie z dzialalnosci RPO w ubieglym roku. I
chociaz zainteresowanie dzialalnoscia RPO i wyborem jego nastepcy jest
znaczne, rzad i poslowie Zjednoczonej Prawicy zbojkotowali wystapienie
Bodnara. Lawy poselskie prawicy i lawy rzadowe (!), pol sali plenarnej
Sejmu swiecilo pustkami. Rzad nie przyslal nawet jednego przedstawiciela.
Jak to nazwac? Rozumiem, ze rzecznik Bodnar jest sola w oku wladzy,
ostatnia instytucja niezalezna od rzadzacej autokracji, ale odrobina
myslenia panstwowego i szczypta kultury by sie przydala. Bodnar zniosl to i
inne afronty z klasa, ale patrzec na to bylo przykro.
Daniel PASSENT

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Kryzys powolan w Kosciele jest faktem. Z roku na rok coraz mniej mlodych
mezczyzn chce sprawowac posluge kaplanska, seminaria duchowe ksztalca coraz
mniejsza liczbe klerykow. Choc przyczyn jest wiele, hierarchowie koscielni
zdaja sie jednak nie dostrzegac tych najbardziej oczywistych i szukac winy
np. w… Netflixie. Innymi zjawiskami majacymi wplyw na kryzys powolan sa,
wedlug metropolity poznanskiego Stanislawa Gadeckiego, wolne zwiazki,
kryzys ojcostwa, matki samotnie wychowujace swoje dzieci, alkoholizm i
bezrobocie. W efekcie w zeszlym roku w gnieznienskim seminarium przyjeto
raptem jednego alumna. W ciagu 16 lat liczba klerykow w Polsce spadla juz
poziomu 7465 do 2556. W samej diecezji poznanskiej 20 lat temu pracowalo
tysiac kaplanow, obecnie ich liczba wynosi raptem 635 ksiezy. Latwo jest
jednak pomstowac na niedojrzalosc mlodych ludzi, 'promocje homoseksualizmu'
czy Netflixa, zamiast zauwazyc bledy z wlasnego postepowania i wyciagac
wnioski. Niektorzy duchowni bowiem wybieraja celowo seminaria poza Polska,
bo rodzima wizja kaplanstwa i Kosciola jest dla nich nie do zaakceptowania.
Polski Kosciol Katolicki jawi sie dzisiaj jako skostniala, feudalna
instytucja, ale takze jako awangarda sil probujacych zmusic mlodych ludzi
do zycia w sprzecznosci z ich przekonaniami. Zauwazaja rowniez rozdzwiek
miedzy gloszonymi przez duchownych haslami a rzeczywistoscia. „Miluj
blizniego swego jak siebie samego”? W naszym kraju Kosciol jawi sie raczej
jako surowa instytucja sfiksowana na punkcie prokreacji, kojarzaca sie z
wykluczeniem, agresja i bardzo jasno okreslona czescia sceny politycznej.
Dodatkowym obciazeniem dla Kosciola jest milczenie, albo wrecz otwarta
aprobata, wzgledem kontrowersyjnych inicjatyw swieckich, takich jak
polityczny lobbing Ordo Iuris, antyaborcyjna krucjata Kai Godek czy biznesy
Tadeusza Rydzyka. Nic dziwnego, ze bycie ksiedzem staje sie coraz mniej
szanowana rola spoleczna. Wedlug badan CBOS z 2019 r. ponizej duchownych w
rankingu uplasowali sie jedynie politycy oraz… maklerzy gieldowi.
Niestety, nie bez powodu mowi sie, ze „nikt nie obrzydza ludziom Kosciola
Katolickiego tak, jak on sam”.
——–
– W wpisach na Twitterze i Facebooku Zbigniew Ziobro odniosl sie do smierci
3-letniej Zuzi z Poznania. Jej zabojstwo wstrzasnelo miastem i bylo o nim
glosno w calej Polsce. „Matka wybrala bardzo ostry noz i powoli zabijala
mala Zuzie, uderzajac ja kilkukrotnie ostrzem w okolice serca i w plecy.
Potem udusila ja rekoma, gdy ta plakala i blagala, by mama przestala” –
napisal Ziobro. Wielu internautom nie spodobalo sie ujawnianie takich
szczegolow. „Co to jest?! Takie okolicznosci podaje sie w sali sadowej z
wylaczeniem jawnosci”, „Jakim prawem opowiada pan o szczegolach zbrodni?”,
„Pan ma obowiazek pozostac bezstronny! No chyba, ze nie rozumie pan
znaczenia tego terminu. W takim razie czas na dymisje”, „Przeciez minister
sprawiedliwosci nigdy czegos takiego by nie napisal? Och, wait… Chyba, ze
w Polsce” – czytamy w komentarzach pod wpisem ministra sprawiedliwosci. „To
brzmi jak lead najgorszego artykulu z tabloidu: epatowanie okrucienstwem,
przesadzanie o winie… Czy jest granica, ktorej Ziobro nie przekroczy dla
przyciagniecia uwagi i poklasku dla siebie udajacego 'Szeryfa'?” – pyta
Kamila Gasiuk-Pihowicz.
——–
– Zbigniew Girzynski, zawieszony w prawach czlonka PiS, zdradza, jak zwykli
parlamentarzysci sa traktowani przez wladze partii. „Kierownictwo partii
PiS i Klubu Parlamentarnego tkwia w zludnym przekonaniu, ze poslowie i
senatorowie bedacy czlonkami partii, beda przy niej trwali zawsze bez
wzgledu na to, jak sie ich traktuje” – ocenil gorzko Girzynski. „Nie chodzi
o to, ze ludzie potrzebuja za wszelka cene stanowisk i apanazy (…) Mysle
o tych, dla ktorych wazniejsza rzecza jest elementarna dystrybucja szacunku
spolecznego. Szacunku, ktorego im nie zapewniono. I PiS bedzie na tym
bardzo tracic” – dodal posel. „W Zjednoczonej Prawicy bajeczka o carze i
bojarach
(car dobry, bojarzy zli) nie odnajduje odzwierciedlenia. Wszelkie decyzje
podejmuje prezes, Jaroslaw Kaczynski. I to on ponosi odpowiedzialnosc
zarowno za rzeczy dobre, jak i te zle” – kwituje Girzynski.
——–
– Andrzej Sosnierz, obecnie czlonek kola poselskiego Polskie Sprawy i wciaz
posel Porozumienia, uwaza, ze postulaty przedstawione w Polskim Ladzie sa
„grozne dla Polski”, poniewaz program PiS „wzbudza nadzieje”, ktore nie
zostana spelnione. „Bardzo dobrze sie ich slucha, poniewaz polegaja na tym,
zeby zabrac tym, ktorzy maja wiecej i dac tym, ktorzy maja mniej, nie
wiadomo tylko skad maja to wiecej caly czas brac” – mowil polityk. Wedlug
niego propozycje maja „zajechac bardzo slaba polska klase srednia” i
uderzyc w drobnych przedsiebiorcow. „Proba nasladowania zycia na wyzszym
poziomie bez wskazania skad wziac pieniadze, to droga do nikad” –
podkreslil Sosnierz. „To polityka destrukcyjna. Na Zachodzie dobrobyt
pochodzil z pracy i silnej gospodarki. U nas bedzie pochodzil z kredytow i
ograbienia zamozniejszych” – podkreslil byly szef NFZ.
——–
– TVP regularnie uderza w Rafala Trzaskowskiego od czasow jego kandydatury
na prezydenta Warszawy. Niejednokrotnie przekroczyla juz w tym granice
absurdu – tak sie stalo rowniez i teraz. „Trzaskowski chce zamknac kopalnie
Turow” – ogloszono wielkimi literami. Decyzja TSUE, do czasu
rozstrzygniecia sporu miedzy Polska a Czechami, w kopalni w Turowie nie
moze byc wydobywany wegiel kamienny. Co ma z tym wspolnego Trzaskowski?
„Jest orzeczenie sadowe i rzadzacy musza sie do niego zastosowac,
niezaleznie od tego, jak ono jest bolesne, jak trudne” – powiedzial
prezydent Warszawy i wlasnie te jego slowa cytowala TVP w swoim materiale.
„Ten Trzaskowski to jednak ma moc” – skomentowal Jacek Harlukowicz z
„Gazety Wyborczej”.
——–
Zebral dla Was:
Michal BIELINOWICZ

Przecherny Materna
ZAKAZAC SZCZEPIEN
Przyszedl taki czas, ze trzeba spojrzec na Europe szerzej i nie mydlic
sobie oczu. Chyba wszyscy wiemy, z jakimi nieudacznikami mamy do czynienia.
Udowodnila to grupa magistrow pracujacych w pocie czola dla ministra
sprawiedliwosci. Nie chodzi tu o to, zeby ich wymieniac z nazwiska, chodzi
o samo meritum. Nie trzeba byc doktorem prawa, profesorem, zeby wiedziec,
jak niesprawiedliwe i niekompetentne sa osady europejskich organow, ktore
„niby to” przygladaja sie naszej reformie sprawiedliwosci
Skad sie biora takie grona jak Komisja Wenecka czy Trybunal Sprawiedliwosci
w Strasburgu? Smialo moge powiedziec, ze sa to prawni nieudacznicy, ktorzy
musieli uciekac ze swoich krajow jako ludzie niekompetentni, niemajacy
zadnych naukowych podstaw do tego, zeby interpretowac prawo i nie daj Boze
jeszcze sadzic. Madrza sie za nasze skladkowe pieniadze, przebieraja w
togi, siedza sobie w pieknych wnetrzach w Wenecjach czy innych Strasburgach
i chca naszym magistrom popsuc tak dlugo oczekiwana reforme. Nie smialbym
tego jednego i drugiego grona obrazac. Trudno mi stwierdzic, czy sa to sami
idioci, czy moze lagodniej mowiac, debile, ale niestety swoimi
pseudowyrokami co rusz sie kompromituja. Na szczescie potrafimy powiedziec
im stanowczo: „Wara od naszego prawa! Wara od naszych sprawiedliwych
dzialan! Niech zyje i dalej dziala nasza KRS, nasz Trybunal Konstytucyjny i
Ministerstwo Sprawiedliwosci!”.
PS Poniewaz chcialbym wejsc na wyzsza polke polskiej publicystyki, bardzo
prosze redakcje „Newsweeka”, azeby przeslala to, co napisalem do tej pory,
powaznym periodykom prawicowym. Byc moze otrzymam szanse jeszcze przed
wprowadzeniem nowego ladu na przedruki w wydawnictwach Orlenu i pare
zlotych dodatkowo. Na nowo kreowane wydawnictwa sa dla mnie zawodowa szansa.
Chcialbym tez podrzucic ministrowi Dworczykowi pomysl, zeby pozbawic
antyszczepionkowcow mozliwosci szczepienia. Znajac polska mentalnosc,
mozemy uratowac w ten sposob odpornosc zbiorowa.
Krzysztof MATERNA

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Cisneli do konca!
POLACY NAJLEPSI W RAJDZIE PORTUGALII
Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak wygrali Rajd Portugalii. Polacy
awansowali na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej mistrzostw swiata
WRC3.
Kajetanowicz i Szczepaniak ukonczyli wiekszosc odcinkow specjalnych na
podium, wygrali siedem z nich. To ich czwarte wspolne zwyciestwo w WRC3.
– Mielismy bardzo dobre tempo od samego poczatku. Szczerze mowiac – nie
spodziewalem sie tego. Podchodzilem do tego rajdu z wielka pokora, a jednak
wygrywalismy odcinki specjalne i cisnelismy do samego konca. Nie
ustrzeglismy sie bledow, w sobote stracilismy pozycje lidera, ale udalo sie
ja odzyskac – mowi Kajetanowicz.
Polakow za tydzien czeka juz kolejna runda mistrzostw swiata, czyli Rajd
Sardynii. Rok temu Kajetanowicz i Szczepaniak zajeli w nim drugie miejsce.
(KamKol)
—————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *