Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 29 marca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 83(6064) 29 marca2021r.

LUDZIE STRACILI CZUJNOSC
Sobota byla trzecim dniem pod rzad z dzienna liczba zakazen przekraczajaca
30 tys. osob. W wywiadzie sprzed trzech dni dla „Rzeczpospolitej” glowny
doradca Rady Medycznej przy premierze RP prof. Andrzej Horban powiedzial,
ze „trzy dni z rzedu po 30 tys. i system staje sie niewydolny”. Chodzilo mu
oczywiscie, o system ochrony zdrowia. Wczoraj w rozmowie z Piotrem Kraska w
TVN24 przyznal, ze system jest na granicy wydolnosci, ale wciaz dziala.
Pytanie: jak dlugo jeszcze?
Sobota byla jednoczesnie pierwszym dniem cieplej pogody, w ktorym tlumy
ludzi wylegly na ulice i deptaki. Jeszcze kilka dni temu podczas mojego
treningu biegowego na 10-kilometrowej trasie pod Warszawa mijalem 2-3
biegaczy. W sobote tylko na pierwszym kilometrze naliczylem ich siedmiu. Po
wbiegnieciu do lasu przestalem liczyc. Akurat biegaczami nie powinnismy sie
przejmowac. Zachowuja odleglosc, biegaja zwykle w pojedynke, a poprzez
aktywne uprawianie sportu buduja odpornosc, ktora jest tak wazna w walce z
koronawirusem.
Jednak tego samego dnia bulwary wislane w stolicy – wiem to z
udostepnianych w social mediach zdjec – wypelnialy tlumy spacerowiczow,
wielu z nich bez maseczek ochronnych. Podobne tlumy zgromadzonych przy
grillach ludzi widzialem, przebiegajac przy ogrodkach dzialkowych.
Ludzie stracili czujnosc i trudno ich za to winic, skoro rzadzacy daja im
najgorszy z mozliwych przykladow. Kiedy w lipcu trzeba bylo mobilizowac
elektorat, zeby zaglosowal na Andrzeja Dude w wyborach prezydenckich,
premier Mateusz Morawiecki jezdzil po Polsce i przekonywal ludzi, ze
„epidemia jest w odwrocie”. Kiedy miesiac pozniej rzad przekonywal ludzi,
aby nie wyjezdzali na wakacje, swiezo zdymisjonowany z funkcji ministra
zdrowia Lukasz Szumowski opalal sie w Hiszpanii. Kiedy w styczniu rzad
ponownie probowal powstrzymac Polakow przed wyjazdami na ferie, tym razem
zimowe, byla wicepremier Jadwiga Emilewicz szusowala z synami na nartach w
Tatrach.
Rzadzacy nie tylko daja nam jak najgorszy przyklad, ale od poczatku
pandemii nie zdolali wypracowac spojnej strategii walki z koronawirusem.
Chaotycznie poruszamy sie od jednego lockdownu do drugiego. Kazdy kolejny
jest w coraz wiekszym stopniu ignorowany przez Polakow.
Marcin WYRWAL

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Ceny paliw w Polsce:- Pb95-5.19 PLN Diesel- 5.19 PLN LPG-2.89 PLN

Pogoda w kraju
Pochmurno, z opadami deszczu lub mzawki Temperatura maksymalna od 8 stopni
Celsjusza na Podlasiu, przez 11 st. C w centrum kraju, do 14 st. C na
Dolnym Slasku i Ziemi Lubuskiej.

O-k-R-u-C-h-Y
——————
UCZMY SIE HISZPANSKIEGO
Podjalem dzis decyzje, zazdroszczac swym kolegom,
Bede na stare lata uczyc sie hiszpanskiego.
Hola! Buenos dias! Po prostu chodzi o to,
By lepiej swiat rozumiec i zostac poliglota.

Skad tyle mam zapalu? Wprost dziwie sie sam sobie.
Ucze sie z pewnym trudem, ale postepy robie.
Widocznie jeszcze ze mnie nie taki znow sklerotyk,
Przyswajam obce slowka, poznaje nowe zwroty.

Slaba plec – sexo debil. Stad mowia: pies na baby!
Sin duda – niewatpliwie, debil – oznacza slaby.
Kto za to mnie pochwali? Kto mej proznosci schlebi?
Czy jestem doskonaly, czy… sin duda es debil?
Wojciech DABROWSKI

COS SIE ZIOBRZE POKICKALO…
Na swej konferencji prasowej Zbigniew Ziobro powiedzial, ze jesli Marszalek
Grodzki chce dowiesc swojej niewinnosci powiniem stanac przed Sadem. Dla
przypomnienia: zasada prawa karnego jest to, ze nikt nie musi udawadniac
swojej niewinnosci tylko to jemu trzeba dowiesc wine. Zatem sa dwie
mozliwosci, albo Ziobro dowiodl dlaczego nie zdal na aplikacje
prokuratorska, albo zdradzil swoje plany zmiany prawa, a jesli tak to
czarna dupa sredniowiecza bylaby swiatloscia przy tym co nas czeka. Milego
dnia
Jacek DUBOIS- adwokat

ZALOGA MA FOCHY, A SKIPPER ODPOWIEDZIALNOSC
W zeglarstwie jest tak, ze jesli zaloga chce juz wyjsc z portu, a skipper w
prognozie widzi, ze zaraz bedzie wialo 60 wezlow i wie, ze czarterowy jacht
nie jest na taka pogode przygotowany, to skipper z portu nie wychodzi,
nawet jesli zaloga mialaby sie obrazic. Jesli podczas przelotu zalodze juz
sie nie podoba i chcialaby do mariny, bo zimno i wieje, a skipper widzi, ze
miedzy glowkami jest taki przyboj, ze wejscie byloby niebezpieczne, to
skipper do mariny nie wchodzi, nawet gdyby zaloga sie odgrazala, ze juz
nigdy z nim nie poplynie i mowila mu ze jest ostatnim chujem i oprawca i ze
go obsmaruje na fejsie. Jesli zas skipper ugnie sie pod presja i sprobuje
wejsc, na grzbiecie fali straci sterownosc i rozjebie jacht o falochron, to
bedzie to wylacznie jego wina, nie zalogi, nie wrednej fali na wyplyceniu,
nie jachtu ani nie falochronu. Na tym polega bycie skipperem. Zaloga moze
miec swoje fochy i oczekiwania, ale odpowiedzialnosc ponosi on.
To tak a propos Karczewskiego, ktory rano opowiadal o tym, ze rzad wpuscil
Polakow z UK na swieta, bo – serio – BAL SIE HEJTU, albo Horbana, ktory
mowi, ze kraj trzeba zamknac, ale ktoz sie na to odwazy, no ktoz, skoro
hotelarze sie beda buntowac? Czy Urzad Skarbowy w sprawie poboru podatkow
tez tylko ze smutkiem uprasza i apeluje do przyzwoitosci, zeby moze jednak
przelac cokolwiek, chociaz piataka, czy raczej egzekwuje? Na tym kurwa
polega panstwo i odpowiedzialnosc za nie. Czy ta mityczna, pisowska
„sprawczosc” (w opozycji do niewatpliwego peowskiego „niedasie”) ma polegac
na tym, ze premier tylko prosi i blaga biskupow, zeby ewentualnie moze
jednak sprobowali, a episkopat ponownie kompromituje sie moralnie
opowiadajac bajki o „przestrzeganiu zalecen” lub wrecz o „zrodle
uzdrowien”? Episkopat kompromituje sie owszem, co chyba niespecjalnie juz
kogokolwiek dziwi, ale odpowiedzialnosc za zarazanie sie w kosciolach
ponosi nie proboszcz z biskupem, tylko premier Morawiecki.
A przy okazji, co tez porabia w tym trudym okresie nasz wicepremier, szef
komitetu do spraw bezpieczenstwa…? Tak retorycznie bardziej pytam.
Szczepan TWARDOCH- znany pisarz
(Nad.Tomasz Rosik)

W SWIETLE PROPAGANDY PiS
Co wiemy dzisiaj w Polsce o koronawirusie w swietle propagandy PIS: – Maski
wcale nie pomagaja, ale nalezy je nosic.- Sklepy sa zamkniete, ale w razie
potrzeby sa otwierane. – Wirus jest zabojczy, ale w zasadzie to nic
strasznego. – Rekawiczki nie pomoga, ale sa potrzebne.- Wirus nie wplywa na
dzieci, ale pozamykano szkoly. – Nie ma odpowiedniego sprzetu, ale jest go
wystarczajaco duzo.- Istnieje wiele objawow wirusa, ale mozesz zachorowac
bezobjawowo. – Nie mozesz sam isc do starszych krewnych, ale mozesz zamowic
im dostawe kurierem, ktory bez masek i rekawiczek ma kontakt z setkami
ludzi dziennie. – Mandaty nie sa w zaden sposob prawnie uzasadnione, ale sa
wymierzane. – Nie ogloszono stanu wyjatkowego, ale wladze zachowuja sie
tak, jakby byl. – Nie ma aresztu domowego, ale nikt nie powinien wychodzic
z domu. – Dane osobowe sa chronione przez prawo, ale musisz udostepnic je
aplikacji kwarantannowej. Mamy panstwo z papieru, gdzie w kategoriach
politycznych chorobami wspolistniejacymi sa dla wirusa nieudolna, ale
bezwzgledna, cyniczna i zainteresowana wylacznie soba wladza
KrystianLEW

” W Warszawie, zeby oddac pacjenta do szpitala, czekamy, az inny umrze”
SYSTEM PADL OSTATECZNIE
Nigdzie nie ma miejsc, a pacjenci utkneli w karetkach. Nasza pacjentka po
odwiedzeniu pieciu roznych szpitali „kwitla” z nami pod Szpitalem
Czerniakowskim i mozna z cala szczeroscia powiedziec, ze czekalismy z nia
na moment, az ktos inny umrze – Michal Drozdz, ratownik medyczny z
Warszawy, relacjonuje przebieg dyzuru.
Opowiada o pacjentce z ostatniego dyzuru, ktora na przyjecie do szpitala
czekala… pietnascie godzin
– W trakcie ostatniego dyzuru juz wszystkie szpitale, do ktorych
jezdzilismy, odmawialy przyjecia lub kazaly nam czekac na „zwolnienie”
lozka. Gdy jezdzilismy po calym miescie z jedna pacjentka, to po trzech
godzinach juz konczyl nam sie tlen. Mielismy go jeszcze maksymalnie na
godzine… Generalnie jest bardzo zle – przyznaje.
– W koncu tlen nam sie skonczyl, wiec inna karetka dowiozla nam pelne
butle. Jednak za chwile moze zabraknac karetek dla mieszkancow Warszawy z
naglym zagrozeniem zycia. Bedzie wypadek w centrum i zadna karetka nie
przyjedzie przez godzine. To moim zdaniem nieuchronny scenariusz – mowi
Michal Drozdz.
– Wspomniana kobieta trafila w koncu do placowki w Kozienicach. Okolo godz.
9 rano zostala skierowana do szpitala. Po pietnastu godzinach oczekiwania w
karetce… I lacznie po okolo 20 godzinach od momentu wezwania pogotowia.
To jest obecna rzeczywistosc – tlumaczy.
„Chcesz miejsca dla pacjenta w szpitalu? To nie wiem, lej sie z lekarzem…”
Ratownik relacjonuje: – Dzis, jak dzwonisz do dyspozytora, to on mowi: „Nie
ma miejsca nigdzie. Radz sobie sam”. Jest wiec troche jak na wojnie. Chcesz
miejsca dla pacjenta w szpitalu? To nie wiem, lej sie z lekarzem…
Przepraszam, ale tylko w tak absurdalny sposob mozna ukazac obecny obraz
sytuacji. Lekarz oczywiscie ma pelne prawo powolac sie na przepisy i
pacjenta nie przyjac – dodaje ratownik.
Co dalej? – W tej chwili, gdy jest 30 tys. zakazen dziennie, to trudno
spodziewac sie unikniecia zachorowania. Raczej jest tak, ze albo juz
przechorowales, albo przechorujesz zaraz. Czesto jezdzimy do ludzi, ktorzy
twierdza, ze nigdzie nie wychodzili. Wystarczyly zakupy, ktore ktos im
przyniosl i doszlo do zarazenia – opowiada.
– Co mozemy robic jako ochrona zdrowia? Wszyscy chcielibysmy, zeby w koncu
stala sie on bardziej wydolna. Jednak nie ma wystarczajacych dzialan –
uwaza.
Restrykcje? – Zacznijmy dzialac logicznie i zastanowmy sie spokojnie, czy i
w jakiej formie jeszcze sa konieczne. Powinnismy chronic ludzi starszych,
nie zostawiac wielu ludzi samych bez opieki, z opieka „telemedyczna”, ktora
dla starszej, obciazonej osoby nie jest zadnym powaznym procesem medycznym.
Zadbajmy o podstawowe sprawy, a potem decydujmy o lockdownach.
Michal Drozdz przyznaje rowniez, ze nie rozumie, dlaczego zamkniete sa
obecnie centra fitness, a otwarte koscioly. – Czynnikiem bardzo powaznym
jest otylosc. Tymczasem my zamykamy silownie, gdzie chodza zdrowi i wydolni
ludzie, a otwieramy koscioly, gdzie czesto gromadza sie osoby starsze i
mniej wydolne niz osoby stale uprawiajace sport. Nie wiem, gdzie tu jest
logika – puentuje.
Janusz SCHWERTNER

Duda: „nie zostawimy naszych rodakow samych”
POLACY NEKALNI NA BIALORUSI
Ufam, ze polski rzad robi wszystko, aby uwolnic Angelike Borys, Irene
Biernacka, Marie Tiszkowa i Andrzeja Poczobuta, zatrzymanych pod
absurdalnymi zarzutami. Juz wiemy, ze sedzia, ktory skazal Angelike Borys
ma bezterminowy zakaz wjazdu do Polski. Nie on jest jednak przeciez mozgiem
calej minskiej operacji.
Prezydent Andrzej Duda zapewnia, ze „nie zostawimy naszych rodakow samych”.
– Bedziemy interweniowali w ich sprawie. Wszelkimi legalnymi metodami
bedziemy dazyli do tego, aby prawo miedzynarodowe, w tym prawo Polakow
mieszkajacych na Bialorusi, jako przedstawicieli mniejszosci narodowej,
bylo przestrzegane zgodnie z miedzynarodowymi standardami – oswiadczyl
prezydent.
Bartosz PATUREJ

KACIK KAPITANA SMERFA
Witaj Gargamelu
Sluchalem sobie radia i byla dyskusja o statku Evergreena, ktory zakorkowal
Kanal Suezki. Radosni operatorzy kanalu nie wstrzymali ruchu pomimo burzy
piaskowej i gdy widocznosc spadla do zera, hinduska zaloga stracila
kontrole nad statkiem w czasie porwistego podmuchu wiatru. Zawsze mowilem
ze mega kontenerowce, to jest pewna droga do katastrofy, bowiem pomimo
duzej mocy silnikow ich powierzchnia boczna jest na tyle duza, ze koncepcja
kontroli nad tymi statkami jest iluzoryczna. Kilka lat temu przechodzacy
orkan wepchnal w Hamburgu podobnego kolosa na mielizne i wszystkie
holowniki w okolicy nie daly rady tego powstrzymac. Mamy z jednej strony
brak szacunku do pogody a z drugiej konstrukcje ktore w warunkach
ekstremalnych sa nie do opanowania. Statek jest Evergeena ale w koreanskim
czarterze i czarterujacy zmienil zaloge na dzielnych Hindusow. Jestem
pewien, ze wszystkie raporty i risk assesmenty mieli doskonale wypelnione,
tylko dlaczego w takim razie doszlo do tego wypadku? Oczywiscie nie
twierdze ze nacja jadaca statkiem musiala miec wplyw na efekt koncowy.
Polski Kapitan rozslawil nasza nacje powodujac kolizje LNG w Singapurze i
nawet przez moment byla dyskusja czy Polacy sa na tyle odpowiedzialni zeby
dowodzic LNG. Tak to, niestety, dziala. Wielokrotnie rozmawialem z pilotami
w roznych portach i opowiadaja ciekawe historie. Aby manewrowac tymi
najwiekszymi kontenerowcami, biora 3-ch pilotow bo na obrotnicach maja
czesto tylko kilka metrow luzu, gdy dlugosc statku siega 400m. Chciwosc
czlowieka bedzie jego zguba. Takie statki moga przewozic towary jedynie
przez oceany, ale dotarlwszy do Europy powinny miec miejsce wyladunku i nie
petac sie po wodach przybrzeznych czy wchodzic do portow, jak Antwerpia.
Pamietam jak w wietrze 7b piloci probowali wprowadzic do sluzy 2
samochodowce, jeden sie poobijal o brzegi sluzy a drugi wogole nie dal rady
wejsc do sluzy tylko osiadl na brzegu. No ale piloci sa naciskani ze
niewazna pogoda, statki musza wejsc, bo inaczej sa straty finansowe. Biorac
pod uwage rosnace problemy z pogoda, tych wypadkow bedzie coraz wiecej. A
na razie mozna stawiac zaklady ile dni Kanal Suezki bedzie zablokowany.
Smerf KAPITAN
(z bezpiecznego ladu”)
PS. prowadzacy wkurwial mnie do zywego bredzac o tym ze przez Kanal Suezki
przechodzi rocznie 20 000 okretow, Zaczynal mowic statek i zmienial na
okret, Poziom wyksztalcenia dziennikarzy Polskiego Radia spada
radykalnie…A jak mysli ktos, ze kontenerowce to problem to ja czekam na
pierwsza katastrofe LNG, ktorych terminale czesto sa w miejscach w ktorych
ich nie powinno byc.

A TO POLSKA WLASNIE!
——–
– Kosciol Katolicki chetnie przyjmuje wszystkich do swojego grona, ale
utrudnia odejscie. „Zapisanym” mozna byc juz jako niemowle, za zgoda
rodzicow. Jednakze ta sama zgoda juz nie wystarcza do wypisania sie z
Kosciola (apostazji), gdyz moze dokonac tego tylko osoba pelnoletnia. „Moim
zdaniem stoi to w sprzecznosci z konstytucyjna zasada wolnosci sumienia i
wyznania oraz prawem rodzicow do wychowania dzieci” – mowi Krzysztof
Gwizdala, autor strony apostazja.eu, do ktorego zwracaja sie rodzice chcacy
wypisac swoje dzieci z Kosciola Katolickiego. „Artykul 53 Konstytucji
dotyczy wszystkich osob, a nie tylko tych powyzej 18 roku zycia. Podobnie
nie budzi watpliwosci artykul 48 (…) Rodzice maja prawo do wychowania
dziecka. Jesli maja prawo do ochrzczenia potomka i tym samym zapisania go
do wspolnoty Kosciola, powinni miec tez prawo do wypisania go z tej
wspolnoty” – dodaje Gwizdala. „Pisalem w tej sprawie do Konferencji
Episkopatu Polski. Dostalem od nich zdawkowa odpowiedz, w ktorej biskupi w
ogole nie odnosza sie do tematu wipisywania dzieci czy wystepowania
mlodziezy. Rzecznik Praw Dziecka, ktoremu opisalem problem, w ogole nie
zareagowal. Odpisal Rzecznik Praw Obywatelskich. Niestety, nie moze on
podjac skutecznych dzialan w tej sprawie, bo moze reagowac tylko wobec
organow wladzy publicznej” – wyjasnia autor strony apostazja.eu.
——–
– Konfederacja zamierza wnioskowac o przeprowadznie przez NIK wnikliwej
kontroli w Kancelarii Premiera Rady Ministrow i resorcie zdrowia przez
ostatnie dzialania rzadu zwiazane z pandemia koronawirusa. Robert Winnicki
przyznal, ze skupic sie maja na podstawach prawnych, na ktorych rzad
dokonuje kolejne lockdowny. Zdaniem Artura Dziambora czesc panstw „nie
zamknela sie tak jak my”. „Od roku apelujemy, zeby rzad skoncentrowal swoje
dzialania na systemie ochrony zdrowia. Dzisiaj ten system jest w
katastrofalnym stanie. Do zapasci, ktora byla przez epidemia, doszedl
lockdown systemu ochrony zdrowia, doszla najwyzsza smiertelnosc od II wojny
swiatowej. To jest tragedia” – przyznal Winnicki.
——–
– Juz 571 sedziow z calej Polski podpisalo list do Prokuratury Krajowej,
nielegalnej Izby Dyscyplinarnej i policji. Informuja w nim, ze sedzia Igor
Tuleya nie zostal zawieszony w prawach sedziego i silowe doprowadzenie go
do prokuratury bedzie bezprawne. Podpisy sa nadal zbierane. O zatrzymaniu i
silowym doprowadzeniu Tulei na przesluchanie do Prokuratury Krajowej
nielegalna Izba Dyscyplinarna bedzie decydowac 21 kwietnia 2021 roku.
——–
– Przedstawiciele prywatnych szpitali, ktorym premier Mateusz Morawiecki
zarzucil, ze nie wspieraja publicznego sektora w walce z pandemia, chca
sprostowania i przeprosin. „Po ludzku zrobilo mi sie potwornie przykro.
Czujemy sie wrecz obrazeni tym, co zostalo powiedziane” – mowi dyrektor
prywatnego szpitala we Wroclawiu. „Oddalismy wszystkie swoje lozka na
potrzeby walki z pandemia. Mamy 11 lozek intensywnych, respiratorowych z
pacjentami covidowymi i dodatkowych 45 lozek wylacznie dla pacjentow
covidowych. Oprocz tego na okraglo prowadzimy szczepienia, ponad 3780
szczepien wykonanych bo wiemy, ze taka jest potrzeba. Calkowicie
zatrzymalismy nasza dzialalnosc kardiochirurgiczna, by walczyc z pandemia”
– opowiada Anna Formas, dyrektor zarzadzajacy w Dolnoslaskim Centrum Chorob
Serca im. prof. Z.Religii – Medinet we Wroclawiu. Cala prywatna sluzba
zdrowia jest zdumiona, rozgoryczona i zawiedziona. W skali calego kraju
pacjentom covidowym w prywatnych szpitalach dedykowanych jest ponad 1000
lozek.
——–
– „Narodowa” fabryka maseczek w Stalowej Woli, ktorej otwarcie rzad oglosil
niemal rok temu, wciaz nie rozpoczela produkcji. Agencja Rozwoju Przemyslu
tlumaczy, ze to ze wzgledu na duza dostepnosc produktu na rynku. Niemal od
roku zakupione maszyny dzialaja tylko przy okazji testow. „Rynek zostal
nasycony (…) proces produkcji tego typu produktu jest bardzo zawily i
wymaga wielu przygotowan oraz zintensyfikownaych dzialan” – tlumaczono w
odpowiedzi na interpelacje senatora Krzysztofa Brejzy. To kolejny przyklad
na to jak rzad „radzi” sobie z pandemia.
——–
– „Drogi PiS, nie po to na was glosowalem, zeby za podstawowe zakupy
zaplacic 350zl! Wszyscy skupieni na covidzie, a w gospodarce odwalaja sie
takie rzeczy, ze i tak za chwile wszyscy padniemy, ale z glodu” – napisal
na Twitterze jeden z internautow zamieszczajac zdjecie koszyka z zakupami.
„Jak robie zakupy na miesiac, to tez tyle wydaje” – odpowiedzial mu posel
PiS Jan Mosinski. Jego slowa natychmiast wywolaly burze wsrod internautow.
„Mosinski kupuje jedzenie w tym samym sklepie, w ktorym Obajtek kupuje
mieszkania”, „Kolejny Obajtek, tym razem spozywczy”, „Macie jakies
specjalne sklepy dla PiS-u?” – to niektore z komentarzy.
——–
– Z czego wynika wysoki poziom smiertelnosci na Covid-19 w Polsce? Swoimi
przmysleniami na antenie TVP Info podzielil sie Michal Karnowski. Jego
zdaniem coraz gorsze statystyki maja wynikac z naszego „poziomu
cywilizacyjnego”. „To wynika z tego, ze jestesmy panstwem
postkomunistycznym, a takze z tego, jaki mamy styl zycia, czy palimy i w
jaki sposob sie odzywiamy” – oznajmil publicysta tygodnika „Sieci”.
——–
Zebral dla Was: Michal BIELINOWICZ

Kapitan Andrzej Lasota dla RMF FM:
52 LATA PRACY NA MORZU POMOGLY MI PRZETRWAC 19 MIESIECY W WIEZIENIU
Uniewinniony przed tygodniem przez meksykanski sad, polski kapitan Andrzej
Lasota wrocil do domu. Kapitan byl oskarzony o przemyt ponad 200 kg
kokainy, ktora jego zaloga znalazla na dnie ladowni podczas rozladunku
kruszywa w porcie w Altamirze. Dowodzacy statkiem Lasota natychmiast kazal
wtedy przerwac prace i powiadomil o sprawie meksykanskie sluzby. Tamtejsi
sledczy probowali udowodnic, ze nasz rodak odpowiada za przemyt. Batalia o
udowodnienie swojej niewinnosci zajela mu rok i osiem miesiecy.
-Postawilem sobie jedno zadanie. Do wiezienia nie moze isc niewinny
czlowiek -Andrzej Lasota w pierwszym udzielonym RMF FM wywiadzie po
powrocie do kraju.
Panie kapitanie, cumy na ladzie po pewnie najtrudniejszym w zyciu rejsie.
Jak sie Pan czuje?
-Jestem szczesliwy. Z zona, dziecmi, wnukami. Troche juz „odparowalem”
przez te pare dni oczekiwania na powrot do Polski. Napiecie spadlo,
zaczynam sie uczyc zycia od nowa. Te prawie dwa lata wyrwaly jednak bardzo
duzo zycia. Zona i corka mowia o czyms, a ja nie wiem o czym. Musze sie
dopytywac, orientowac. Tyle rzeczy sie zmienilo, ze zajmie mi to troche
czasu.
Dla kogos kto decyduje sie na prace marynarza, poczucie wolnosci jest, mam
wrazenie, niezmiernie wazne. Panu ja odebrano na rok i osiem miesiecy. Jak
Pan to przetrwal?
-Wie pan, paradoksalnie ludzie w pracy na morzu to ludzie w odosobnieniu.
To jest nawet cos podobnego do wiezienia, tylko nie ma takich rygorow.
Wyjezdzamy, odcinamy sie od wszystkiego, co na poczatku jest oczywiscie
bardzo trudne, ale ja mam za soba przeciez 52 lata pracy na morzu. To
bardzo mi pomoglo. Oprocz takich rygorow typowo wieziennych czyli np.
straznikow, ja sie nie czulem zle w zamknietym pomieszczeniu. Nie bylo
wygodnie, bo bylo bardzo ciasno. Mimo wszystko ja na co dzien w pracy tez
mam tylko okreslony teren gdzie sie moge poruszac.
W dniu ostatniej rozprawy, kiedy jechal Pan do sadu, co Pan myslal?
Wiedzial Pan, ze trzeba bedzie postawic sprawe na ostrzu noza?
-W tym dniu nie myslalem o tym specjalnie, staralem sie przygotowac do
rozprawy duzo wczesniej. Obroncy dali mi materialy do reki czyli m.in.
sprawozdania ekspertow. Moglem je opracowac i przygotowac dokladny
konspekt, plan, dopisac swoje komentarze. Przygotowalem wiec taki krotki
plan, ktory dalem adwokatom. Oni sie z nim zapoznali, bardzo im sie
podobal. Przygotowalem tez taki plan dla siebie. Na procesie czesto
patrzylem w te notatki, zeby niczego nie pominac, ale po prostu – krok po
kroku opowiedziec sie wydarzylo. To sa niby drobne szczegoly w calosci, ale
mnie pozwolily sie przygotowac, co bylo bardzo wazne. Czy wierzylem, ze
wyjde? Pewnie, ze wierzylem. Inaczej bym nie mogl przetrwac, psychika by
nie wytrzymala. Postawilem sobie proste zadanie – do wiezienia nie moze isc
niewinny czlowiek.
Pana powrot do Polski – jak wygladaly pierwsze chwile z rodzina? Zalezalo
Panstwu zeby to spotkanie bylo prywatne, rodzinne, bez fleszy, mikrofonow i
kamer.
-Bardzo fajnie, dzieci po mnie przyjechaly a zona czekala na mnie w domu.
Te cisze zalozylismy sobie przede wszystkim dlatego, ze dziewczyny przede
wszystkim (zona i corka – przyp. red.) sa tak zmeczone tym wszystkim, ze ja
dopiero po powrocie to zauwazylem. Wie Pan, rozmowa 10 minut przez telefon
tego nie oddawala, tym bardziej, ze moja zona, to jest mozna powiedziec,
madry polityk i ona nie mowila mi wszystkiego, zebym ja tam bron Boze nie
myslal, nie obciazal sie i nie martwil. One musza sie teraz pozbierac, a to
zapewne potrwa bardzo dlugo, ta chwila ciszy i chwila na bycie razem byla
wiec dla nas bardzo wazna.
No wlasnie, problem przemytu nie znika, skala rowniez. Jest cos co mozna
doradzic zalogom, przestrzec, wzmoc czujnosc?
-Wie Pan, mysmy sie nie zagapili. Nic sie takiego nie stalo, co
sugerowaloby, ze cos zostalo zaniedbane, niedopilnowane. Robili na pelnych
obrotach i niestety udalo sie przemytnikom przejsc nas, oszukac. Jako
zaloga mamy caly statek do ogarniecia czyli wszystkie operacje, procedury
bezpieczenstwa, a oni mysla tylko jak przemycic. Sa wiec w „lepszej”
pozycji. To oni nas obserwuja i udalo im sie wychwycic taki moment, ze nie
zauwazylismy. Ktos powie – osiem workow to duzo. Worek w porownaniu do
zawartosci jednego chwytaka to jest 0,46% zawartosci. Prosze sobie
wyobrazic – chwytak ma powierzchnie 3×4 metry i jest na metr wysoki, czyli
ma ok 12 metrow szesciennych objetosci. Skoro ladowano po jednym worku to
worek rzeczywiscie stanowi 0,46% zawartosci chwytaka. Wszystkie osiem
workow dawaloby 5%. Dzwig chodzi z czestotliwoscia co 30 sekund. Co pol
minuty jest uchwyt i wsypanie do ladowni towaru, w naszym przypadku
kruszywa. Wystarczy zagadac tego, ktory pilnuje ladowni. To sa ulamki
sekund.
Kiedy Filipinczycy z Pana zalogi zostali oczyszczeni z zarzutow, blisko dwa
miesiace spedzili jeszcze w osrodku imigracyjnym, Panu na szczescie udalo
sie tego uniknac, mogl Pan wracac do domu.
-Jestem przede wszystkim wdzieczy za to w szczegolnosci konsulowi, moim
prawnikom i wspolpracownikom z firmy. To oni mnie doslownie wyrwali w ten
sam dzien. Sedzia sie oczywiscie tez przylozyl do tego, bo napisal
polecenie, ze mam byc wkrotce deportowany do Polski i nie musze przechodzic
procedury emigracyjnej, a ten okres rzeczywiscie moglby siegac dwoch
miesiecy, a to strasznie dlugo, musialbym zapewne trafic znowu do
wiezienia. Dziekuje bardzo w szczegolnosci panu konsulowi RP w Meksyku –
Tomaszowi Mysliwcowi, ambasadzie, moim obroncom, Januszowi z firmy w ktorej
pracuje, ale ogromne podziekowania naleza sie tez panu kapitanowi Piotrowi
Rusinkowi, rowniez z mojej firmy, ktory dzialal bardzo sprawnie,
organizowal dla mnie pomoc, od poczatku do konca.
Rozmawial:
Mateusz CHLYSTUN

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

I CO PAN NA TO, PANIE STEFANKU?
Polska- Andora 3:0
N A D A L N I K T N I C N I E W I E
3:0 z Andora to byl obowiazek, ale patrzylo sie na ten mecz bez
przyjemnosci i ze zdziwieniem. To zrozumiale, ze nowy selekcjoner,
prowadzacy reprezentacje kraju, ktorego pilkarzy nie zna, musi ich poznawac
w tempie ekspresowym. W dwoch meczach wystawil juz 21 zawodnikow, czyli
niemal dwie jedenastki.
Czy jest madrzejszy? Mam nadzieje, chociaz ja za jego pomyslami nie
nadazam. Druzyna w Warszawie meczyla sie jak w Budapeszcie, tym razem
zmiany przeprowadzone w drugiej polowie nie poprawily gry. Wprost
przeciwnie. Przez 90 minut obserwowalismy balagan i chaos.
Wszystkie trzy gole padly w podobnych okolicznosciach: po dosrodkowaniach
ze skrzydel. Polacy nie przeprowadzili ani jednej groznej akcji,
wymieniajac podania po ziemi, a grala druzyna majaca ambicje odgrywac
wiodaca role w Europie z reprezentacja trzeciorzedna.
Wypadaloby pokazac cos wiecej niz zobaczylismy. Arkadiusz Milik
zdecydowanie odstawal od partnerow i byl chyba najslabszy w naszej
druzynie. Krzysztof Piatek irytowal brakiem skutecznosci. Piotr Zielinski
nie pokazal nawet jednego podania, z ktorego druzyna odnioslaby korzysc.
Ani z wolnych, ani z rogow, ani z gry.
Przy pierwszej bramce podawal Maciej Rybus, przy drugiej Kamil Jozwiak
(drugi dobry mecz z rzedu), przy trzeciej Kamil Grosicki.
Bylismy swiadkami autorskiego pomyslu Paulo Sousy, ktory wystawil Roberta
Lewandowskiego do linii pomocy. Moze bylo to zagranie z mysla o
obserwatorach z Anglii, ktorzy beda sie teraz zastanawiac czy polski
napastnik bedzie na Wembley pelnil taka role, jak Nandor Hidegkuti w
reprezentacji Wegier sto lat temu.
Nie ma co zartowac. Trudno powiedziec o co Sousie chodzilo. O to zeby
pokazac Lewandowskiemu, ze moze zagrac na kazdej pozycji? My to wiemy. Zeby
udowodnic Piatkowi i Milikowi, ze bez Lewandowskiego sa niewiele warci? Ale
po co narazac najlepszego napastnika swiata na bijatyki z obroncami Andory,
czy kazac mu wracac pod nasze pole karne w sytuacji, kiedy goscie rzadko
przekraczali linie srodkowa.
Zapewne Paulo Sousa widzial w tym jakis glebszy sens, ktorego ja nie
rozumiem. Na szczescie Lewandowski i tak zrobil swoje, bo jako jedyny w tym
balaganie potrafil sie odnalezc i strzelil dwa gole.
Przy Lazienkowskiej zobaczylismy trzech debiutantow (Kamil Piatkowski,
Karol Swiderski, Kacper Kozlowski), ktorych na tle slabego przeciwnika
trudno ocenic. Nie bylo wiec proby generalnej przed Wembley. Nie wiemy w
jakim skladzie zagramy w Londynie. Po dwoch meczach nowego selekcjonera w
ogole niewiele wiemy.
Stefan SZCZEPLEK

Grali rywale Polakow.
ANGLICY Z KOMPLETEM PUNKTOW
Po latwym zwyciestwie nad San Marino Anglia nie miala tez problemow z
Albania. W Tiranie wygrala 2:0.
Dwa mecze, siedem goli strzelonych i ani jednego straconego – faworyci
polskiej grupy bez duzego wysilku siegneli po szesc punktow i ze spokojem
czekaja na spotkanie z Polska.
Albania juz dawno nie jest chlopcem do bicia. Pojechala na Euro 2016 i o
malo nie wyszla z grupy. Jesienia awansowala do Dywizji B w Lidze Narodow.
Kilka lat temu pokonala na wyjezdzie Portugalie, ataki Anglikow odpierala
przez blisko 40 minut, ale na Harry’ego Kane’a nie ma mocnych. Chwila
nieuwagi albanskiej defensywy dala prowadzenie gosciom.
Napastnik Tottenhamu do bramki dolozyl w drugiej polowie asyste przy
trafieniu Masona Mounta. Wykonal zadanie i szykuje sie na srodowy pojedynek
z Robertem Lewandowskim na Wembley.
Wegrzy wygrali w San Marino 3:0, ale ich zwyciestwo moglo byc okazalsze,
gdyby rzutu karnego nie zmarnowal Roland Sallai. Bramkarz gospodarzy strzal
skrzydlowego Freiburga obronil, ale kilka minut wczesniej z 11 metrow
pokonal go inny pilkarz Bundesligi – Adam Szalai (Mainz), a w samej
koncowce – byly krol strzelcow Ekstraklasy w barwach Legii Nemanja Nikolic.
Tomasz WACLAWEK
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *