Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 29 kwietnia 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 114 (5143) 29 kwietnia 2019 r.

Uroczyste oswiadczenie
Uroczyscie niniejszym oswiadczam, ze moim osobistym, aczkolwiek doglebnie
przemyslanym zdaniem, polscy nauczyciele, ze wzgledu na zadawniona i nadal
eksploatowana glupote, nie nadaja sie do strajkowania i zadnego strajku
nie sa w stanie wygrac. A kazda z w przyszlosci podejmowanych prob,
zakonczy sie dalszym spadkiem autorytetu tej grupy zawodowej, a wiec i
spolecznego poparcia. Biada wiec biadaz Polskiej Mlodziezy!- Wasz:
Gargamel Zdeterminowany

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Polsce ubywa Madrych Ludzi
NIE ZYJE PROF. KAROL MODZELEWSKI
Zmarl jeden z najwazniejszych dysydentow w PRL, wiezien polityczny,
mediewista, wybitny polityk i mysliciel.
Karol Modzelewski byl profesorem nauk humanistycznych, jednym z liderow
opozycji demokratycznej w czasach PRL. Wielokrotnie wieziony. W pierwszych
wolnych wyborach w 1989 r. uzyskal mandat senatora. Byl czlonkiem Polskiej
Akademii Nauk i kawalerem Orderu Orla Bialego.
Urodzil sie w 1937 r. w Moskwie jako Cyryl Budniewicz w rodzinie polskich
dzialaczy komunistycznych. Jego ojciec zostal aresztowany i skazany na
wieloletnie zeslanie do lagru w czasie wielkiej czystki. Modzelewski
przyjal nazwisko ojczyma Zygmunta Modzelewskiego, ministra spraw
zagranicznych PRL. W 1945 r. cala rodzina wrocila do Polski.
Modzelewski studiowal historie na Uniwersytecie Warszawskim. W 1964 r.
razem z Jackiem Kuroniem zostal usuniety z PZPR w reakcji na to, co
napisali w krytycznym „Liscie otwartym do partii”. Rowniez za ten list
Modzelewski zostal usuniety z uczelni i skazany na 3,5 roku wiezienia.
Warunkowo wyszedl na wolnosc po ponad dwoch latach, ale ponownie trafil do
wiezienia za udzial w wydarzeniach Marca 1968. W 1971 r. wyszedl na wolnosc
i rozpoczal prace w Polskiej Akademii Nauk we Wroclawiu. W 1980 r. wstapil
do NSZZ „Solidarnosc”. Byl pomyslodawca przyjecia przez zwiazek nazwy
„Solidarnosc”, zostal takze jego pierwszym rzecznikiem prasowym i zasiadal
we wladzach jego dolnoslaskich struktur.
Prof. Modzelewski nie studiowal dziejow Polski Ludowej, a mial o niej
wiedze imponujaca. Po pierwsze, od kiedy prof. Modzelewski zaczal
politycznie rozumowac i odczuwac, aktywnie dzialal, myslal, poszukiwal. I
to w bezposrednim kontakcie z rzeczywistoscia, miedzy wladza a
spoleczenstwem, jednak blizej ludzi. Po drugie dlatego, ze ten rodzaj
energii i aktywnosci bez przerwy usadawial Modzelewskiego w centrum
wydarzen, niejako w oku cyklonu.
Nawet jesli tego nie chcial, nawet gdy czyms innym sie zajal, chocby
uprawianiem nauki, gdy przychodzilo co do czego – nagle bral udzial,
reprezentowal, pisal epistoly i odezwy, przemawial i politykowal. Relacje
Modzelewskiego ze sfery polityki budza zaufanie i z tego powodu, ze
dysponowal on fantastyczna pamiecia. Ale tez tej pamieci pomagal w ten
mianowicie sposob, ze swoja aktywnosc polityczna przeniosl do III RP, nie
tylko jako senator, ale i uczestnik wielu debat, oryginalny mysliciel,
ktory mial m.in. bardzo krytyczny stosunek do tzw. reform
balcerowiczowskich. Mozna zatem narysowac linie continuum miedzy
Modzelewskim w 1956 r. a wspolczesnym, choc sam mial krytyczny stosunek do
siebie w roznych wydaniach i odslonach.

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

„STARA MAPA” zyje i… rosnie
Przewidywalem, ze aukcja „Starej Mapy”- obrazu kpt. Ryszarda Kucika
wyczerpie „potencjal” uczestnikow i zakonczy sie wraz z Wielkanoca,
tymczasem Swieta minely, aukcja trwa, a cena „Starej Mapy”, z dnia na
dzien rosnie . Sobotnie notowania: 777 dolarow. A wiec
Oficjalnie:
„Stara Mapa”- obraz kpt. Ryszarda Kucika:
777 dolarow po raz drugi!
KTO DA WIECEJ?
Gargamel

Ceny paliw w Polsce: Pb95- 5.18 PLN Diesel-5.14 PLN LPG-2.18 PLN

Pogoda w kraju
Duze zachmurzenie z przejasnieniami na polnocy i w centrumi. Na polnocnym
wschodzie i polnocy bez opadow. Na pozostalych obszarach okresami deszczu.
W gorach snieg z deszczem. Temperartura maksymalnie od 13 st. C w
Malopolsce i na Gornym Slasku, przez 17 st. C w centrum, po 21 st. C w
Wielkopolsce i na Kujawach.

Na dobry dnia poczatek
Co to jest ?
Kiedy sie nie uzywa to wisi.
Kiedy jest potrzebny to stoi.
A pozniej z niego kapie.
——————————
PARASOL oczywiscie
Ale podoba mi sie wasz tok myslenia
Lech R. Lyczywek

CZESI IDA PO KAMRATOW
Czescy ratownicy ruszyli po ciala dziewieciu polskich gornikow, pozostajace
800 m pod ziemia od 20 grudnia 2018 r. w kopalni CSM w Stonawie. Po ciala i
dusze.
Tego popoludnia wybuch metanu zbudzil wsciekla fale ognia i zabil 13
gornikow, w tym 12 Polakow. Po tragedii udalo sie odnalezc zwloki czterech
gornikow. Dojscie do pozostalych uniemozliwial szalejacy wciaz pozar.
Temperatura takich plomieni moze tuz po eksplozji siegac w skrajnych
przypadkach nawet 1000 st. C.
Jedyne, co mozna zrobic, to probowac odizolowac – zatamowac obszar pozaru.
Chodzi o to, zeby w zamknietym srodku zdusic ogien i umozliwic wejscie
ratownikow. Szczelnymi tamami odcieto w CSM prawie 5 km chodnikow od reszty
kopalni, ktorej tydzien po tragedii udalo sie wznowic wydobycie. CSM ma byc
do 2023 r. zlikwidowana jako ostatnia w czeskim gornictwie wegla kamiennego.
Ratownikami kieruje inna motywacja, kiedy czuja, ze jest nadzieja, ze ida
po zywych – a na poczatku akcji, bez wzgledu na charakter katastrofy, bez
wzgledu na swoje doswiadczenia i zdrowy rozsadek, zawsze ida po zywych.
Zawsze.
Kiedy wiadomo, ze stalo sie to, co stac sie musialo, ze ida juz tylko po
ciala, motywacje poddaja sie emocjom. Niektorzy zaczynaja dzialac z jeszcze
wieksza, jeszcze bardziej rozpaczliwa determinacja. Poszukiwanie kamrata
staje sie misja, wierna obowiazujacej odwiecznie regule, ze gornik musi
wyjechac na powierzchnie. Jego trud musi byc uszanowany, a on sam z
godnoscia oddany ziemi, pod ktora w pocie czola fedrowal. Musi wrocic do
rodziny.+
Ci, ktorzy mieli szczescie i nadal beda zjezdzac na zwykle szychty, nie
moga miec w tyle glowy przeswiadczenia, ze byc moze gdzies niedaleko, w
podziemnych czelusciach, pozostali ich kamraci. Bladza ich dusze.
Wedlug informacji z CSM Stonawa ratownicy maja nadzieje odnalezc piec cial
w odleglosci 200 m od pierwszej tamy, a po ich wywiezieniu i rozebraniu
kolejnej tamy do ostatniej czworki beda mieli ok. 500 m. Prawdopodobnie w
zarze prazacego sie ciagle wegla. Te odleglosci szacowane sa wedlug
„rozkladu pracy” w momencie wybuchu.
W gotowosci do akcji czeka okolo pol tysiaca czeskich ratownikow; z Polski
tez plyna deklaracje wszelkiej pomocy.
Ale tu i owdzie pojawiaja sie glosy zwatpienia. Czy warto ponosic tak
niewyobrazalny trud, rowniez w wymiarze finansowym?
Moze przyjdzie czas, kiedy wzorem cmentarzy morskich tam pod ziemia pojawia
sie swiete miejsca, w ktorych spia ci, do ktorych nie mozna dotrzec?
Mowiono mi, ze tak dzialo sie i dzieje w niektorych kopalniach na swiecie.
Czy bedzie nas kiedys stac na taka odwage?
Wychowany w naszej cywilizacji, w kulturze szacunku dla majestatu smierci –
sam nie wiem, co mam o tym myslec. Mam nadzieje, ze ci, co zostaja pod
ziemia, spia spokojnie. A ich dusze tancza na wierchu pomiedzy promieniami
slonca. Mam nadzieje…
Czeskim ratownikom – Szczesc Boze.
Jan DZIADUL

P A R A F I A D A
– czyli jak plywac i nie zwariowac.
Rodziny marynarskie.
Czesto wracam do tego tematu, poniewaz stanowi on swego rodzaju kompleks u
marynarzy.
Dawniejszy stereotyp podpowiadal, ze rodziny marynarskie nie sa trwale, a
powodow tej nietrwalosci nalezy szukac zarowno po stronie meza, jak i zony.
Wiec skoro ja bylem dzieckiem marynarza, to zapewne moja Matka miala
dejmana, a moj Ojciec w kazdym porcie na swiecie mial jakas panne.
Ale czasy tego stereotypu dawno juz minely i teraz o takich glupotach sie
nie mowi.
Czy marynarze tworza trwale zwiazki malzenskie/partnerskie?
Nalezaloby sie odniesc do jakichs innych grup zawodowych, ktore stanowilyby
punkt odniesienia dla orzeczenia o trwalosci marynarskich rodzin.
Dokladnie przejrzalem rozne dostepne zrodla ( lepsze lub gorsze ), aby
zorientowac sie w tej kwestii.
Roczniki statystyczne mowia o coraz wiekszej ilosci rozwodow w Polsce (
niektore zrodla podaja, ze co drugie malzenstwo sie rozpada. Z innego
wyliczenia wynika, ze na 165 tys. zawartych malzenstw w 2017, bylo 65
tysiecy rozwodow ).
Czestym powodem dla ktorego tak sie dzieje jest coraz wieksza niezaleznosc
finansowa kobiet ( tu marynarze moga byc spokojni, bo to oni najczesciej
wnosza finanse, chyba, ze marynarzem jest zona:)) oraz przyspieszone tryby
orzekan rozwodowych przez sady.
Tu nasunela mi sie pewna refleksja; mianowicie w czyim interesie jest aby
doprowadzic do rozwodu?
Czy interes ma prawnik? a moze Sad? Bo przeciez rozwod kosztuje kilka
tysiecy zlotych i ktos te pieniadze bierze!!
No ale bez zlosliwosci:)
Postanowilem takze sprawdzic, czy rodziny marynarskie nadazaja za tym
tempem rozwodowym, ktore ma miejsce w Kraju.
Badania sa niedokladne, poniewaz w statystykach nie ujmuje zawodow
rozwodzacych sie par.
Ale po przejrzeniu roznych, dostepnych zrodel widac, ze w rodzinach
marynarskich rozwod jest jednak rzadkoscia.
Rozne jakies internetowe statystyki ( niepewne oczywiscie ) nie wymieniaja
grupy zawodowej marynarzy, jako tej w ktorej wystepuja tendencje do zdrad (
tu marynarzy w ogole sie nie wymienia ).
Wynikaloby z tych danych, ze rodziny marynarskie sa trwalsze, niz inne ( tu
oczywiscie z wyjatkami ).
Pytanie, czy rozlaka cementuje zwiazek, czy moze go niszczy, daje w
wiekszosci przypadkow odpowiedz, ze jednak cementuje!
Fakt nieogladania wspolmalzonka na co dzien zwieksza tesknote oraz jego/jej
atrakcyjnosc i skutkuje utrzymywaniem wysokiej atrakcyjnosci przez dlugie
lata ( w mysl zasady, ze obiekt ktorego nie mamy jest zawsze bardziej
atrakcyjny od tego, ktory jest na co dzien).
Jedno jest pewne, ze marynarze i ich rodziny tesknia za soba i duzo o sobie
mysla.
Ta tesknota za wspolmalzonkiem jest katalizatorem ich milosci.
Mozna by zadac pytanie: w ktorych grupach zawodowych wspolmalzonkowie
tesknia za soba najbardziej?
Tu odpowiedz bylaby oczywista, ze najpewniej w grupie zawodowej marynarzy,
bo przeciez najdluzej sie nie widza!
Przeciez ludzie, ktorzy za soba tesknia- kochaja sie! ( z tej dedukcji
wynika, ze ci ktorzy nie tesknia za soba, nie kochaja sie)
Wychodzi zatem z tego rozumowania, ze aby miec trwaly zwiazek i kochajaca
zone- nalezy wybrac zawod marynarza oraz marynarza na meza �z��
Pozdrawiam serdecznie,
Karol
——————————————–
Dr Karol PARAFIAN psycholog MARYNARZ

Kwadratura okraglego stolu o zmianach w oswiacie
NA PRAWDZIWA DEBATE JUZ ZA POZNO
Nie wiadomo, czemu – poza rzadowym dobrym samopoczuciem – miala sluzyc
dziwna impreza na Stadionie Narodowym. Na prawdziwa debate juz jest za
pozno.
Premier Mateusz Morawiecki zaczal obrady tzw. okraglego stolu ds. edukacji
od rozwazan na temat jego ksztaltu: stol okazal sie bowiem „kwadratowy, a
nawet prostokatny” – spostrzegl szef rzadu. Skonczyl natomiast konstatacja,
ze w wypowiedziach kolejnych mowcow „pojawilo sie wiele wspolnych
mianownikow”. I to wszystko, co moglo zaskoczyc w przebiegu tego spotkania.
Rzad poczul sie dobrze
Nie udalo sie co prawda calkowicie wykasowac krytycznych glosow pod adresem
wladz. Wsrod uczestnikow znalazl sie przedstawiciel samorzadow apelujacy o
zwiekszenie budzetowych nakladow na edukacje. Algorytm, ktory – wedlug
zapewnien premiera – „obiektywnie losowal” przedstawicieli rodzicow,
dopuscil do okraglego stolu matke ucznia ze specjalnymi potrzebami
edukacyjnymi, rozzalona wykluczaniem jej dziecka ze szkolnej spolecznosci.
Trafil sie tez nauczyciel pytajacy, jak ma sie wlaczyc w zycie szkoly,
jesli jest w niej cztery godziny tygodniowo, bo kompletuje etat w kilku
placowkach.
Poza tym przewazaly jednak podziekowania rzadowi za zorganizowanie
spotkania i udane przeprowadzenie egzaminow gimnazjalnych, osmoklasisty, a
nawet matur, choc te dopiero sie odbeda. Rezygnacja z udzialu w rozmowach
wladz Zwiazku Nauczycielstwa Polskiego i Forum Zwiazkow Zawodowych
konczacych wlasnie strajk pozwolila czlonkom rzadu po raz kolejny poczuc
sie dobrze. Trudno sie dziwic, ze zwiazkowcy nie byli w stanie siadac do
nowej tury pozorowanych rozmow po emocjonalnej „sciezce zdrowia” urzadzonej
im przez wladze – po wielotygodniowej antynauczycielskiej propagandzie w
publicznych mediach, klamstwach, manipulacjach i obelgach.
Ale po co?
Wciaz nie wiadomo tez, czemu – poza rzadowym dobrym samopoczuciem – ma
sluzyc rozmowa o zmianie w oswiacie tuz po zlikwidowaniu gimnazjow, co bylo
najwieksza zmiana od 20 lat. Wladza co prawda sformulowala juz przekaz, ze
chodzi o „kolejny etap reformy”, ale jeszcze dwa tygodnie temu
przedstawiano owa reforme jako udana, kompletna i przeprowadzona
bezproblemowo. O sequelach nie bylo mowy.
Morawiecki zorientowany w problemach szkoly jest slabo i najwidoczniej nie
bardzo tez wie, co z wlasnym pomyslem rozmow, rzuconym w reakcji na strajk
nauczycieli, dalej robic. Zwiazkowcy strajk zawiesili, rozmawiac chca w
innej formule, ale wycofac sie premierowi nie wypada. Morawiecki najpierw
zapowiadal kontynuacje rozmow w czterech podstolikach, nazwanych: uczen,
nauczyciel, jakosc edukacji, nowoczesna szkola, potem przyznal, ze
przydalby sie jeszcze jeden podstolik omawiajacy role rodzicow w zyciu
szkoly.
Piatkowe spotkanie zwolal na PGE Narodowym, ale miejsce przewidzial tylko
dla kilkudziesieciu osob (choc podobno zainteresowanie uczestnictwem
zglosilo tysiac). Organizatorzy odmowili udzialu przedstawicielom RPO, jak
doniosly media, wlasnie ze wzgledu na zbyt malo miejsca. Zmiescil sie za to
niekwestionowany znawca problemow oswiaty Janusz Korwin-Mikke.
Za malo, za pozno
I dalszy rozwoj zdarzen trudno sobie jakos praktycznie wyobrazic. Czy
uczestnicy rozmow w podstolikach beda spotykac sie w czasie wakacji? W
trakcie kolejnych kampanii? Po wyborach, jesli PiS je przegra? Jak
zrealizuja podstolikowe ustalenia minister edukacji Anna Zalewska i
wicepremier Beata Szydlo, ktore lada chwila wyjezdzaja do Brukseli?
Gdyby rzad trzy lata temu zaczal zmiane systemu oswiaty od podobnego
spotkania (niezaleznie od wszystkich jego wad), i szkoly, i nauczyciele, i
uczniowie mogliby byc dzis w zupelnie innym miejscu. Powiedzenie „lepiej
pozno niz wcale” nie zawsze jest prawdziwe. W pewnych sytuacjach zbyt pozno
podjeta proba rozmowy traci jakikolwiek sens.
Joanna CIESLA

„Na wszelki wypadek”?
PiS I TAK PRZEGLOSOWAL ZMIANY W MATURACH
Mimo zawieszenia strajku nauczycieli Sejm uchwalil nowelizacje ustawy
oswiatowej. PiS po raz kolejny stosuje przemoc prawna, zamiast rozwiazac
problem.
Nie moze byc tak, ze prawo krepuje wladze w robieniu tego, co uwaza za
sluszne – mowi pisowska zasada przelamywania imposybilizmu prawnego. Tym
razem partia zmienila prawo, by spacyfikowac strajk nauczycieli. Robimy to
w imie „dobra naszych dzieci”. „Dzieciom” moze to co prawda w zyciu niezle
namieszac, ale PiS patrzy na to w perspektywie miesiaca, jaki zostal do
wyborow do Parlamentu Europejskiego.
Z pradem bylo to samo
Podobnie bylo przed wyborami samorzadowymi, gdy okazalo sie, ze na skutek
proweglowej polityki rzadu dramatycznie zdrozeje prad. Wtedy PiS uchwalil
ustawe zamrazajaca ceny. Dostawcom energii mial doplacac z panstwowej kasy.
Na razie nie placi, bo nie wydal rozporzadzenia.
Ludziom wprawdzie rachunki nie podskoczyly, bo doplacaja firmy
energetyczne, czekajac na refundacje. Ale np. szpitale kupuja agregaty na
rope, bo nie maja na zawyzone rachunki. Powietrze jeszcze bardziej zatrute,
szpitale – zadluzone. „Efekt motyla” wystapil w wielu innych dziedzinach
zycia, ale ten pozar przed wyborami PiS ugasil.
Ustawa na strajk
Teraz kolejne wybory i kolejny problem: strajk nauczycieli. I mamy
uchwalona ekspresowo zmiane ustawy oswiatowej. Przelamie ona zasade, ze aby
przystapic do matury czy innego egzaminu konczacego szkole, uczen musi byc
sklasyfikowany i dopuszczony do egzaminu przez rade pedagogiczna.
Skoro rada strajkuje, to klasyfikowac maja dyrektorzy szkol lub wyznaczeni
przez nich nauczyciele. A jak i oni nie zechca – nauczycieli ma wyznaczyc
organ nadzorujacy szkole (najczesciej samorzad terytorialny). A wiec bedzie
jak przy egzaminach szosto- i osmoklasistow – nauczycieli danej szkoly
zastapia emerytowani nauczyciele lub inne osoby z wyksztalceniem
pedagogicznym.
Tyle ze co innego nadzorowac, czy uczniowie nie sciagaja, a co innego
wystawiac oceny. Oczywiscie sa dzienniki szkolne i oceny czastkowe, ale
przeciez nigdy wystawianie oceny koncowej nie bylo prosta matematyczna
srednia. Nie mowiac juz o odebraniu mozliwosci poprawienia stopnia przez
ucznia, np. dzieki napisaniu dodatkowej pracy czy odpytaniu.
Giertych juz raz probowal
Gdyby PiS naprawde dzialal w interesie uczniow, juz pol roku temu podjalby
autentyczne rozmowy z nauczycielskimi zwiazkami, doszedl do kompromisu i
zapewnil uczniom ich prawa. Ale robi to co zawsze: siega po przemoc prawna.
Bez konsultacji, bez ogladania sie na rzeczywistosc i interes jakikolwiek
procz wlasnego. Bez pytania np. wyzszych uczelni, czy beda respektowac
przeprowadzony taka droga egzamin maturalny, bez normalnej klasyfikacji. W
sytuacji gdy uczniom de facto odebrano ich ustawowe i konstytucyjne prawo
do odwolania sie od decyzji, ktora przesadzi o ich dalszym losie.
PiS prawdopodobnie sadzi, ze wszyscy uczniowie zostana dopuszczeni do
matury, wiec beda zadowoleni i nie beda sie zalic. Ale po pierwsze, z
pewnoscia nie wszyscy, a po drugie – oceny na swiadectwach tez sa wazne dla
dalszej kariery edukacyjnej, wiec odwolania moga byc.
Juz to cwiczylismy za poprzednich rzadow PiS, gdy minister edukacji Roman
Giertych, aby poprawic dolujaca wtedy zdawalnosc matury, obnizyl wymagania:
mozna juz bylo nie zdac z jednego przedmiotu. Wyzsze uczelnie odpowiedzialy
na to innym ustawieniem limitow punktowych, tak by „amnestie maturalna”
wyrownywac, nie dopuszczajac do obnizenia poziomu przyjmowanych studentow.
Robily tak, dopoki zglaszali sie „amnestionowani” kandydaci na studia (po
roku, w wyniku wyroku Trybunalu Konstytucyjnego, rozporzadzenie Giertycha
zmieniono).
Maturzysci PiS nie obchodza
Teraz z kolei mozna sie spodziewac, ze uczelnie beda sie bronic przed
przyjeciem kandydatow klasyfikowanych przez przypadkowych, zewnetrznych
pedagogow, obawiajac sie zakwestionowania ich decyzji. Moga np. preferowac
kandydatow zeszlorocznych czy takich, ktorzy mature zdali kilka lat
wczesniej. Moga wyznaczyc dwa terminy egzaminow – dla tegorocznych i
dawniejszych maturzystow – liczac na to, ze sytuacja z tegorocznymi wyjasni
sie np. do wrzesnia. Tylko ze w tym czasie miejsca na najpopularniejszych
kierunkach i na lepszych uczelniach juz moga zostac zajete. Ale problemy
maturzystow nie sa problemami PiS.
Podobnie bylo z sadami. PiS chcial przejac kadrowo sadownictwo, to
wprowadzil przepisy faworyzujace swoich ludzi, kompletnie nie przejmujac
sie tym, co bylo nieuchronne: spadkiem sprawnosci orzekania, upadkiem
autorytetu miedzynarodowego polskich sadow z Trybunalem Konstytucyjnym na
czele czy zawieszeniem Krajowej Rady Sadownictwa w prawach czlonka
Europejskiej Sieci KRS.
Efekt zrujnowania polskich stadnin koni rozlewa sie na kolejne dziedziny
zycia. Tyle ze mniej widowiskowo: konie okazaly sie najmniej odporne i
padly od razu.
„Mis” na miare naszych mozliwosci
Przy okazji PiS ostatecznie zrujnowal idee dialogu spolecznego. Sejm
uchwala ustawe, ktora dzien wczesniej przyjal rzad. Bez konsultacji z
kimkolwiek, co jest zreszta znakiem rozpoznawczym tego rzadu.
Wczesniej PiS uruchomil akcje zohydzania strajkujacych nauczycieli, zamiast
z nimi rozmawiac. I zastosowal metode podstawiania lamistrajkow z uzyciem
wasalnego NSZZ „Solidarnosc”. Nie po raz pierwszy – bylo tak tez przy
strajku pracownikow sadow i prokuratury czy osob z niepelnosprawnosciami w
Sejmie, gdzie PiS porozumial sie z wlasnym cialem konsultacyjnym zamiast z
protestujacymi.
Teraz PiS robi cyrk nazwany „okraglym stolem dla oswiaty”. To taki „Mis” na
miare naszych mozliwosci. Dogadal sie juz z wyborcami, dostal od nich
wladze zmieniania prawa – i wystarczy
Ewa SIEDLECKA

Bum!
OKRAGLYEM STOLEM W OSWIATE
Niezla jazda! Premier Mateusz Morawiecki, gospodarz „okraglego stolu”,
oznajmil, iz finansowanie oswiaty to jak dolewanie paliwa do dziurawego
baku. Uwaga, kierowcy! Przytrafilo mi sie cos takiego, gdy jezdzilem lada.
Gdy odkrylem dziure, nie tylko nie dolewalem paliwa, ale natychmiast
wstrzymalem jazde i kazalem wylac z baku to, co w nim jest. Do ostatniej
kropli. Samochod – choc lza sie w oku krecila – poszedl na zlom. Czy
podobny wyrok PiS wydal na polska oswiate?
Zanim jednak odeslemy na zlom oswiatowego rzecha, polska edukacje,
radzilbym sprawdzic, czy mechanik zna sie na rzeczy. Trafilem w Lodzi
kiedys na takiego typa, ze nie dalbym mu nawet taczek do naprawy, a co
dopiero samochod. Omijam ten warsztat szerokim lukiem. Obawiam sie, ze
premier ma podobne kwalifikacje. Gada o dziurze w baku, a nawet nie zajrzal
pod woz.
Porownanie oswiaty do dziurawego baku jest bardzo obrazowe. Trafia do
kazdego, kto jezdzil rzechem, czyli do mnie, do ciebie i jeszcze do ciebie
– do polowy Polakow. Wole jednak szczere wyzwiska Janusza Korwin-Mikkego
(uczestniczy w obradach okraglego stolu) od kulturalnej jadowitosci
Mateusza Morawieckiego. Mierzi mnie, ze premier szuka wyrafinowanych
porownan, gdy chce przywalic nauczycielom.
Zamiast sie nadymac barwnym slownictwem, powiedz, premierze, otwarcie, ze
chocby polska oswiata byla niezla bryka z napedem na cztery kola, i tak
wyslecie ja na zlom, bo taka jest wola PiS. Zreszta jaka jest oswiata,
niech okresli przeglad i badanie okresowe, a nie gadanie premiera, ktory
przy okraglym stole doznal nagle objawienia i zobaczyl dziure. A co Anna
Zalewska na to, pierwszy mechanik polskiej oswiaty?
Dariusz CHETKOWSKI

LIST Z MORZA
Witam Gargamela i Czytelnikow gazetki.
Mialem nie pisac, siedziec po prostu cicho, ale niestety nie zdzierzylem…
Kilka dni temu pisalem, ze nauczyciele to „mietkie faje” i ze strajkiem
sobie normalnie nie poradza. Nie chce tu napisac „a nie mowilem”,
tylko chce powiedziec, ze nie trzeba bylo byc prorokiem zeby przewidziec
jak sie ten caly strajk potoczy.
Jak juz informowalem, moja zona jest nauczycielem z ponad 25 letnim
stazem (nawet byla 2 kadencje prezesem ZNP u siebie w szkole), i jak
mi powiedziala, po kilku dniach strajku nauczycielki zaczely wymiekac,
majac niejako pretensje do mojej zony o jej „twarda” postawe, mowiac
„Ty to mozesz sobie strajkowac bo masz meza kapitana” to ja po prostu
„chuj strzelil na miejscu”. Final takiego strajku juz wtedy, po kilku
dniach byl oczywisty. Nawet policjanci, u ktorych srednia wyksztalcenia
(i teoretycznie madrosci) jest jakies kilka podyplomowek mniejsza, na
dzien dzisiejszy wywalczyli sobie swoim protestem wiecej i zarabiaja
wiecej niz nauczyciele. Nie wspomne o tym, ze w wieku 40 paru lat
odchodza na emerytury i tak, jak moi znajomi policjanci, jezdza teraz
na TIR-ach, bo w odpowiednim momencie porobili sobie prawa jazdy na
samochody ciezarowe na koszt MSW. Nauczyciel kupuje krede i papier do
ksero i nosi do szkoly, wspomagajac tym samym MEN. BRAWO, bardzo mi
nauczyciele zaimponowali swoja postawa.
P.S Na szczescie moja zona nie czyta „Gargamela”, i nie wie co jej
maz „wypisuje”. Mam nadzieje, ze nikt mnie do Niej nie „zakapuje”…
Pozdrawiam,
Michal Pawlowski
Master m/s Bjoernoe

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Skala rzekomej seksafery na Podkarpaciu ma byc ogromna. Wedlug
nieoficjalnych informacji istnieje 4 tys nagran, na ktorych utrwalono
wizyty w agencjach towarzyskich politykow, wiceministra obronny narodowej,
arcybiskupa i szefa jednej z komend policji. Tasmy mialy zostac zdeponowane
na Ukrainie. Byly oficer CBA – na ktorego powolalo sie Radio Zet –
twierdzi, ze na jednej z tasm jest zarejetrowany wplywowy polityk PiS z
Podkarpacia z nieletnia Ukrainka. „Rzeczpospolita”, ktora rozmawiala z
mecenasem bylego agenta CBA, podaje, ze wiekszosc nagran powstala w latach
2013-2015, tasmy przekazal informator (OZI). W 2016r – czyli juz po
przejeciu wladzy przez PiS – ABW dokonalo nalotu na agencje towarzyskie, w
ktorych powstaly nagrania. Zatrzymano dwoch naczelnikow CBS, ktorzy mieli
stac za calym procederem nagrywania VIP-ow. Jeden z nich, S., dostal
zarzuty zagrozone kara 10 lat wiezienia, ale szybko wyszedl z aresztu.
Obecnie jest prywatnym detektywem w agencji licencjonowanej przez MSWiA.
——–
– Strajk nauczycieli odbija sie glosna czkawka partii rzadzacej. Nie dziwi
wiec, ze gotowosc do strajku wyrazaja pracownicy innych zawodow. Caly czas
nierozwiazana jest sytuacja rolnikow i Agro Unii, ktorzy co jakis czas
przypominaja o sobie wychodzac na ulice Warszawy. Bez odpowiedzi pozostaja
tez postulaty taksowkarzy, ktorzy domagaja sie zmian w ustawodastwie
dotyczacych innych przewoznikow takich jak Uber (np. w Argentynie Uber jest
zakazany). Po raz kolejny o swoje prawa i prawa pacjentow upomna sie tez
lekarze. Sa rozczarowani postawa rzadu, ktory w ubieglym roku obiecal im
podwyzki – jak dotad ich nie otrzymali. Domagali sie tez zwiekszenia
nakladow budzetowych na ochrone zdrowia. Caly czas protestuja pracownicy
sadow, a do grona protestujacych maja dolaczyc niedlugo pracownicy
socjalni. – chodzi o tragiczne warunki placowe w tym zawodzie oraz o zmiany
w systemie udzielania pomocy. Fizjoterapeuci zapowiadaja swoja akcje
protestacyjna na maj – domagaja sie podwyzki o 1600zl brutto do pensji
zasadniczej. W mediach mowi sie rowniez o protescie pracownikow Poczty
Polskiej, ktorzy domagaja sie nie tylko podwyzek, ale takze zmian w pionach
kierowniczych. Zapowiada sie wiec obfitujacy w strajki i protesty rok…
——–
– Jak pokazal Krzysztof Brejza, Antoni Macierewicz wystapil do MSZ o
zaalarmowanie miedzynarodowych instytucji o rzekomych eksplozjach
prezydenckiego tupolewa pod Smolenskiem. „MSZ tak sie wstydzilo, ze raport
AM odeslali… MON. Ostateczna kompromitacja ‚zamachowych’ teorii PiS. PiS
przerzuca teoria spiskowa pomiedzy ministerstwami jak goracym kartoflem” –
skomentowal Brejza.
——–
– „Moje wpisy na TT wyrazaja wylacznie moje prywatne zdanie i w zaden
sposob nie moga byc laczone ze stanowiskiem rzadu ani PiS, ktorego nie
jestem czlonkiem. Jesli Prawo i Sprawiedliwosc odnioslo szkody z powodu
tresci moich wpisow, to jest mi przykro i przepraszam za taki ich skutek” –
napisala na Twitterze Krystyna Pawlowicz. Z koleji Beata Mazurek napisala,
ze „Wpisy Krystyny Pawlowicz sa wylacznie jej opiniami. Nie jest to w
jakimkolwiek stopniu stanowisko PiS ani naszego rzadu”. Tweety z odcieciem
aktywnosci Krystyny Pawlowicz w mediach spolecznosciowych od partii to
poklosie m.in odpowiedzi Pawlowicz na tweet ambasador USA w Polsce, ktora w
Wielkanoc zlozyla zyczenia takze Zydom obchodzacym w tym czasie Pesach.
Pawlowicz napisala o prowokacji, uznajac wpis z zyceniami pani Mosbacher za
argument, by Fort Trump w Polsce nie powstal i aby prezydent USA jesienia
do Warszawy sie nie wybieral.
——–
– Jaroslaw Kaczynski byl jednym z gosci na konferencji „Byc Polakiem – duma
i powinnosc” w Muzeum Diecezjalnym we Wloclawku. Prezes PiS wykorzystal
sale konferencyjna koscielnego muzeum aby wyglosic przekonanie, ze w
najblizszych wyborach parlamentarnych jego partia wygra. Stwierdzil, ze
jesli nic sie nie zmieni, to Polska za 20 lat pod wzgledem gospodarczym
dogoni… Niemcy. Wloclawski ordynariusz nie posiadal sie z radosci, ze w
murach diecezjalnego muzeum gosci samego prezesa partii radzacej. „Bardzo
bym chcial, panie premierze, zeby czul sie pan tu, miedzy nami, czlowiekiem
nie tylko akceptowanym, ale podziwianym. Jestesmy wdzieczni za wszystko, co
pan robi i robil dla Polski – razem ze swoim bratem prof. Lechem
Kaczynskim. Panskie sukcesy sa naszymi sukcesami” – mowil bp Mering. Sam
biskup nie widzi nic niewlasciwego w swojej politycznej deklaracji: „Jest
czyms zupelnie naturalnym wspieranie Jaroslawa Kaczynskiego w wysilkach,
ktore maja na celu zrealizowanie wizji panstwa i Ojczyzny tak bliskiej obu
braciom”. Biskup Mering przed laty kojarzony byl raczej ze srodowiskiem
„Tygodnika Powszechnego”, ale to sie zmienilo gdy w 2008r w archiwach IPN
odnaleziono jego teczke wspolpracy z SB. Jako TW Lucjan byl wielokrotnie
nagradzany finansowo oraz luksusowymi alkoholami i zagranicznymi
wycieczkami. Od 2008 r stal sie stalym gosciem Radia Maryja i TV Trwam i
nie kryje swojego poparcia dla PiS.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *