Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 28 września 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 257 (5512) 28 wrzesnia 2020 r.

Koronawirus w Polsce- stan na dzis:
87.330 ZAKAZONYCH, 2.432 ZMARLYCH, 67.904 WYLECZONYCH
—————————————————————-

Rocznica:
————
27 wrzesnia: 81 lat temu (1939) powolano w Warszawie….
BOHATEROWIE SZARYCH SZEREGOW
Oni byli tacy sami jak my
I kochali zycie tak samo,
Mieli plany, marzenia i sny,
A dziewczeta chcialy wyjsc za maz.
Ale wtedy ktos podpalil ich dom,
I czas nagle zatrzymal sie w biegu
I ruszyli do walki jak grom,
Bohaterowie z Szarych Szeregow.
2
My jestesmy tacy sami jak oni
I kochamy Polske tak samo,
Ale nikt nas nie wzywa do broni,
Zaden wrog juz nie czyha za brama.
Tylko czasem nad Wisla, druhowie,
Spotykamy sie w gronie kolegow,
Przy ognisku sie snuje opowiesc
O harcerzach z Szarych Szeregow.
————
Wojciech DABROWSKI

Korespondencja
——————–
Jakie dzieci powinny rodzic kobiety
Rozmarzylem sie po przeczytaniu wypowiedzi posla;” kobietom powinno byc
obojetnie, czy urodza dziecko zdrowe… i tak w koncu wszyscy umrzemy”
W chorej glowie docenta obudzila sie wyobraznia.
– przeciez ten madry posel powiedzial najwazniejsze zdanie swojego zycia.
Cudo intelektualne!!
– jak moglem to przegapic- pomyslal docent- jednak dobrze, ze sa poslowie.
– Narod wie co robi. Narod przemyslal i wybral najlepszego!
Uwielbienie dla posla roslo w sile w miare rozumienia jego przekazu przez
Docenta.
Baby sa glupie! Rodza dzieci, aby te umarly!
Kocham Cie posle Zalek. Bedziesz prezydentem. To tylko kwestia czasu.
Napisal:
docent doktor Wiktor Traktor z organizacji
” Czerwona Szminka i Purpurowy Pioropusz”
—————
Do druku podal:
Gargamel-Wielbiciel Doktora Wiktora- Traktora

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

�sMARYNARZ PLYWA-MARYNARZ MA!”
Czesc Gargamelu,
Ja w sprawie tych brakujacych 8800 zl na operacje Oliwki.
Mysle sobie – przeciez tu nie ma co sie obcyndalac!
Wplacilem 10% brakujacej kwoty i teraz bedzie potrzeba jeszcze tylko
dziewieciu kolejnych zdecydowanych chlopa ktorzy wplaca po 880 zl i mamy po
zbiorce.
Czesto w naszych kregach zartowalo sie: Marynarz plywa, marynarz ma.
Obecnie, bardzo czesto wydajemy w naszym codziennym zyciu na pierdoly,
rzeczy niepotrzebne lub zbedne, a tu mozemy uczestniczyc w ratowaniu zycia
dziecka.
Kazdego z nas stac na gest od serca, bo jestesmy ludzmi szczegolnymi.
Ja tak widze Marynarzy.
Koledzy po fachu, braci marynarska – jest misja do wykonania!
Pozdrawiam serdecznie,
Tomasz R. vel Seamaniac 🙂
——————-
Przczytalem Seamaniaka i…popadlem w marzenia:
Hollywood zadziwil swiat filmami �sParszywa Dwunastka” i �sSiedmiu
Wspanialych”
A jakze pieknie by bylo, gdyby Gazetka Gargamela dorobila sie na swoich
lamach �sWSPANIALEJ DZIESIATKI”?
Jeden juz jest- Dziewieciu tylko patrzec?
Tak powstaja LEGENDY!
Gargamel

Ceny paliw w Polsce: Pb95- 4.45 PLN Diesel-4.37 PLN LPG-1.99 PLN

Pogoda w kraju
W wiekszosci kraju pogodnie. Po poludniu na Slasku i w Malopolsce pojawia
sie deszcz. Termometry pokaza od 14 stopni Celsjusza na Dolnym Slasku do
20 st. C na Podkarpaciu.

O-k-R-u-C-h-Y
——————–
O KRASNIKU W LIMERYKU
Dzisiaj rano wyborcy w Krasniku
Obudzili sie z reka w nocniku,
Szkoda gadac. Zenada,
Wstyd, ze Rada sie sklada
Z samych dzbanow i nieudacznikow.
———–
Wojciech DABROWSKI

Nie chcecie odpowiadac na pytania? To do widzenia”.
POLITYCZNA TELENOWELA BEZ POINTY
W sobotej, przynajmniej pozornie, zakonczyla sie polityczna telenowela pt.
„Kryzys w Zjednoczonej Prawicy”. Najwazniejsi politycy w obozie rzadzacym
podpisali porozumienie, ale nie zdecydowali sie odpowiedziec na pytania
dziennikarzy. I to mnie irytuje najbardziej, bo w ten sposob wladza nie
lekcewazy tak naprawde dziennikarzy, tylko wszystkich obywateli.
Przez ostatnie dni czujnie sledzilismy niemal kazdy ruch na Nowogrodzkiej.
Kto przyjechal? Kto komu reke podal? Kto sie usmiechal? Politycy prawicy
brylowali w mediach, udzielali wywiadow, przerzucali sie odpowiedzialnoscia
za kryzys i zapewniali, ze w tym wszystkim nie chodzi o posady w spolkach
skarbu panstwa, tylko o dobro Polski. A jak chcielismy sie dowiedziec od
nich czegos konkretnego, to najczesciej slyszelismy, ze „decyzje zapadna w
stosownym czasie”.
Rozumiem, ze polityka jest wazna i budzi emocje, ale czasami nie moge
oprzec sie wrazeniu, ze oddajemy jej zbyt duzo pola. Jest to o tyle
dojmujace, ze sami politycy czesto zachowuja sie arogancko i media traktuja
jako zlo konieczne, choc bez mediow nie byliby w stanie przetrwac na
politycznej scenie. Dlatego marzy mi sie, zeby czasami powiedziec „dosc”.
To wy pracujecie dla nas, a nie my dla was. Nie chcecie odpowiadac na
pytania? To do widzenia. Mamy wazniejsze tematy. A wy bawcie sie sami.
Mateusz BACZYNSKI

Lisim tropem
C Y R K K A C Z Y N S K I E G O
Dotychczas mielismy w Polsce wszechwladze jednego czlowieka, ktory
formalnie za nic nie odpowiadal. Teraz bedziemy mieli wszechwladze jednego
czlowieka, ktory dalej za nic nie bedzie odpowiadal, ale bedzie udawal
podwladnego czlowieka, ktory byl, jest i pozostanie jego faktycznym
podwladnym. Jedna fikcja zostanie zastapiona przez inna wersje fikcji.
W PRL, w radiowej Trojce, w audycji „60 minut na godzine”, byl segment pt.
„Cyrk w budowie”. Szydzono w nim z nieudolnosci, z jaka wladza probowala
rozwiazac stworzone przez siebie problemy. Audycji juz nie ma, z Trojka
wladza PiS zrobila to, co ze stadnina w Janowie, czyli ja zarznela, ale
„cyrk w budowie” trwa.
Poniewaz pan Ziobro atakowal pana Morawieckiego, podwazal jego pozycje i
gral na nerwach panu Kaczynskiemu, ktorego kiedys chce zastapic, zreszta
podobnie jak Morawiecki, doszlo do kryzysu w obozie wladzy. Skutkiem byly
wielodniowe negocjacje w sprawie tego, jak caly ten cyrk uporzadkowac. I
zdecydowano. Przyjrzyjmy sie, o czym.
Kaczynski, ktory decydowal i bedzie decydowal w Polsce o wszystkim, w
godzinach pracy bedzie udawal zastepce Morawieckiego, ktory faktycznie
pozostanie jego podwladnym. Premier bedzie wiec pytal o zdanie
wicepremiera, a gdy premier bedzie cos mowil na posiedzeniach rzadu,
ministrowie beda patrzyli nie na niego, ale na jego podwladnego, bo wszyscy
beda wiedzieli, ktory z nich jest szefem. Gdy najwazniejsi ludzie wladzy
beda jechali na Nowogrodzka, bo najwazniejsze decyzje w panstwie nadal beda
zapadaly tam, wszystko wroci do normy. Kaczynski nadal bedzie szefem,
Morawiecki nadal bedzie jego podwladnym, ale przynajmniej nikt nie bedzie
musial udawac, ze jest inaczej. W praktyce wiec na Nowogrodzkiej bedzie
normalniej niz w Kancelarii Premiera w Alejach Ujazdowskich, co w sumie
bedzie dosc niespodziewanym skutkiem calego kryzysu.
Kaczynski, ktory od lat boi sie hakow, jakie zbiera na niego Ziobro, bedzie
formalnie podwladnym swego szefa i w tzw. Zjednoczonej Prawicy i w rzadzie.
Ziobro jednoczesnie dalej bedzie gromadzil haki na Kaczynskiego, tyle ze
teoretycznie Kaczynski bedzie mial w nie wglad.
Morawiecki w tej rozgrywce przegral. Swiat dowiedzial sie, ze sam nie jest
sobie w stanie poradzic z podwladnym i do pomocy musial wezwac wlasnego
szefa. Kaczynski, bedac mediatorem miedzy Morawieckim a Ziobra, de facto
degraduje premiera do roli zwyklego ministra.
Sam Kaczynski w praktyce bedzie udawal, ze kontroluje Ziobre, ale w
praktyce bedzie komisarzem politycznym premiera i rzadu. A jego
zmarszczenie brwi bedzie dla czlonkow rzadu wazniejsze niz slowa premiera.
Tu tez nic sie nie zmieni. Raczej urealni.
W praktyce bedziemy teraz mieli dwa rzady, dwoch premierow, dwie
prokuratury generalne i dwoch prokuratorow generalnych.
Poniewaz dotychczasowa struktura wladzy byla doskonale dysfunkcjonalna,
teraz pojawi sie struktura dysfunkcjonalna jeszcze bardziej. Jak bardzo
wiele musi sie zmienic, by nie zmienilo sie nic. Bo to, co najwazniejsze,
sie nie zmieni. Calym tym bajzlem dalej bedzie rzadzil Kaczynski. I dalej
bedzie sam tworzyl problemy, ktore potem w dramatycznych okolicznosciach
bedzie rozwiazywal. I tak pozostanie, dopoki w Polsce premier nie bedzie
premierem, premier nie bedzie mial zadnego przelozonego, czyli dopoki
Polska nie przestanie byc rzadzona przez jednego czlowieka, bedacego jej
wlascicielem. Ale to zmieni sie, dopiero gdy PiS straci wladze. Do tego
czasu bedzie trwal „Cyrk Kaczynskiego”, w ktorym Polacy, chcac nie chcac,
musza byc publicznoscia i placic za bilety.
Za nami osmiodniowe przedstawienie rozwiazywania problemow za pomoca
zakladania prawej nogi za lewe ucho. Przy okazji mistrzowie z PiS pokazali,
ze potrafia sie uderzyc w glowe wlasnym lokciem, co jest sporym sukcesem,
sami tego sprobujcie, by przekonac sie jak duzym. Cyrk Kaczynskiego trwa.
Ciag dalszy nastapi. Wkrotce
Tomasz LIS

Slowo na poniedzialek
…ALE NAJWAZNIEJSZE SA STOLKI
Krolestwo za szczerosc! – chcialoby sie rozpaczliwie zawolac, sluchajac
przekazow dnia. Tej codziennej politycznej papki, oblych zdan, zadajacych
klam
rzeczywistosci. I oto raptem – stalo sie! Polityczni aktorzy zaczeli mowic
wlasnym glosem. Na przyklad Joachim Brudzinski raczyl oznajmic wszem wobec,
ze
mlodzi od koalicjantow pasuja do swych posad jak wol do karety. Dokladnie
szlo
to tak, ze przyboczni ministra Ziobry i Gowina piastuja „czasami nad wyrost
bardzo wysokie stanowiska panstwowe”, ktore „niejednokrotnie przekraczaja
ich
kompetencje”. Dla postronnych obserwatorow to tajemnica poliszynela, ale
milo,
ze politykowi PiS w koncu ta powszechnie znana prawda przeszla przez usta.
Nawet jesli bylo to motywowane wylacznie checia dogryzienia dotychczasowym
wspolnikom w dziele dojenia Ojczyzny, to ma swoje brzemienne konsekwencje –
prawa reka prezesa wyznaje publicznie, jak wyglada polityka kadrowa
rzadzacych.
W skrocie to polaczenie nomenklatury z nepotyzmem. Najpierw rozdzialem
stanowisk w spolkach Skarbu Panstwa pomiedzy frakcje Zjednoczonej Prawicy
zajmuje sie Ministerstwo Aktywow Panstwowych. Gdy lup – np. Pekao, PZU,
Orlen
itd. – ma juz wlasciciela, wtedy rusza nan szturm „krewnych i znajomych
Krolika”: kuzyn Kaczynskiego, brat Ziobry, stryj Dudy, siostra
Morawieckiego,
syn Kaminskiego, zona Sobolewskiego, ojciec Jakiego. Lista nominatow jest
nieskonczona i zadaje tym samym klam powiedzeniu Alberta Einsteina, ze
nieskonczone sa tylko dwie rzeczy: wszechswiat i glupota ludzka.
Odkad w koalicji zaczelo trzeszczec, zapewne setki osob ma gorszy sen i
apetyt.
Ziobro i Gowin zdaja sobie sprawe, ilu nominatow jest pod nich
podwieszonych i
ze jakby to rozrysowac, to drzewo genealogiczne Radziwillow moze sie schowac
razem z korzeniami. A zatem to walka nie tylko o zakres wladzy w ramach
Zjednoczonej Prawicy i o schede po Jaroslawie Kaczynskim, ale przede
wszystkim
o dostep do koryta. Koryto oznacza gigantyczne pieniadze i spektakularne
awanse
dla ludzi, ktorzy w swej znakomitej wiekszosci w warunkach wolnej
konkurencji
nigdy by do tego nie doszli. Dlatego na pewno wywieraja ogromna presje na
liderow, by poszli na Nowogrodzka jak do Canossy.
Gdyby patrzec na czysty interes, Gowin i Ziobro juz nakladaliby na grzbiet
wor
pokutny. Ale polityka nie jest nauka scisla, czasami sytuacja wymyka sie
spod
kontroli i zyskuje wlasna dynamike lub zaczynaja rzadzic silne emocje. Tak
moze
byc i tym razem. Dla polityki kadrowej rezultat tych zmagan jest jednak bez
znaczenia. Jesli Zjednoczona Prawica sie rozpadnie, to najpierw ruszy
karuzela
zwolnien i odwolan, a potem bedzie po prostu jeszcze wiecej posad dla
krewnych
i znajomych Krolikow z PiS-u. Jesli koalicja przetrwa, benefity nadal trzeba
bedzie dzielic pomiedzy PiS, Solidarna Polske i Porozumienie. Dlatego warto
tutaj zwrocic uwage na trzy – wspolwystepujace z nomenklatura i nepotyzmem –
zjawiska, degenerujace do cna nasza sfere publiczna, a na ktore mamy
swiezutkie
przyklady. Po pierwsze: „naszyzm”, czyli nikt spoza sitwy nie ma szans. Nie
zalapie sie, chocby przez przypadek, zaden bezpartyjny fachowiec. Ostatnio
MSZ
zablokowal polskim dyplomatom mozliwosc ubiegania sie o stanowiska
ambasadorow
UE na swiecie. Oficjalnie z powodu „restrukturyzacji resortu”. A naprawde
dlatego, ze chetni nie byli „od nas”. A „naszych”, czyli pisowskich
kandydatow
nie bylo. Wyszedl zatem pies ogrodnika: sam nie wzial, bo nie ma kadr, ale
„obcemu” nie dal. Calosc godzi w polska racja stanu, bo w interesie kraju
jest
posiadanie jak najliczniejszych personalnych wplywow w strukturach Unii. Po
drugie: zlo popelnione w interesie partyjnym zostanie wynagrodzone.
Hunwejbinom
Kaczynskiego nigdy nie moze stac sie krzywda. Musza wyplynac na
powierzchnie,
bo to jasny komunikat dla wszystkich pozostalych: robcie, co trzeba, a
partia
bedzie jak matka – nigdy was nie zostawi. Przyklady? Lukasz Piebiak, byly
wiceminister sprawiedliwosci od szukania hakow na sedziow, po urlopie „dla
poratowania zdrowia”, odnalazl sie w Instytucie Wymiaru Sprawiedliwosci.
Jakub
Iwaniec, z tej samej brzydkiej bajki, zostal od wrzesnia delegowany do
Krajowej
Szkoly Sadownictwa i Prokuratury. Krzywda im sie nie dzieje, niedostatku nie
cierpia. Po trzecie: drenowanie instytucji. Z jednej strony mamy uderzenie w
korpus urzedniczy, co w dlugofalowej perspektywie pozbawia poszczegolne
resorty
pamieci instytucjonalnej i jest dysfunkcjonalne dla calego panstwa, ktorego
szkieletem jest wlasnie administracja publiczna. Ta administracja, ktora
rzad
wlasnie planuje dodatkowo przetrzebic masowymi zwolnieniami. Z drugiej
strony
ministerstwa pozbawiane sa podmiotowosci. Stawia sie na ich czele ludzi
poslusznych, ktorzy albo intelektualnie nie sa zdolni kreowac polityki, albo
tez wola sie nie wychylac i tylko karnie realizowac wytyczne z
Nowogrodzkiej.
Przykladem ostatnich lat jest MSZ pozbawiony jakiejkolwiek mocy sprawczej i
tworczego kierownictwa. Jesli czeka nas na dniach rzad mniejszosciowy, to
pewne
jest jedno – powyzsze patologie zostana wzmocnione, a dojenie Ojczyzny
nabierze
jeszcze wiekszego tempa. Brak wiekszosci w parlamencie zarysuje bowiem
perspektywe konca tej wladzy, a zatem kto zyw bedzie probowal sie
maksymalnie
dorobic w jak najkrotszym czasie. Na panstwowe stolki zalapia sie nawet
piate
wody po kisielu. Jesli pragnienie synekur przewazy, Ziobro z Gowinem posypia
glowy popiolem. A ich pretorianie beda tlumaczyc, ze to „dla dobra Polski”.
Jak
bowiem wiemy, kazdy polityk chce sie utrzymac na stolku tylko z
najszlachetniejszych pobudek. Cala reszta pozostanie bez zmian – zmierzamy
gladko ku oligarchii.
Karolina LEWICKA

�sTeraz glos niech zabiora fachowcy”
ULGA ABOLICYJNA DO LIKWIDACJI”.?
W ostatnim czasie Internet obiegla wiadomosc, ze Ministerstwo Finansow
pracuje nad planami likwidacji w podatku dochodowym od osob fizycznych tzw.
ulgi abolicyjnej, z ktorej korzysta duza czesc marynarzy i wszystkich osob
uzyskujacych dochody za granica. W slad za ta informacja kilka dni temu na
stronach internetowych Biuletynu Informacji Publicznej Rady Ministrow
pojawil sie projekt ustawy (oznaczony numerem UD126), ktora wprowadza
zapowiadane zmiany. Niniejszy artykul ma na celu przedstawienie
proponowanych rozwiazan i ich skutkow dla polskich marynarzy.
CZYM JEST ULGA ABOLICYJNA
Ulga, o ktorej mowa, nazywana jest potocznie „abolicyjna”, gdyz zostala
wprowadzona ustawa z 2008 roku (tzw. ustawa abolicyjna), ktora zapewniala
abolicje podatkowa wszystkim osobom, ktore nie rozliczyly w Polsce dochodow
zagranicznych. Warunkiem umorzenia zaleglosci podatkowych bylo ujawnienie
dochodow zagranicznych uzyskanych w latach 2002 – 2007.
Obok abolicji, o ktorej mowa wyzej, ustawa ta wprowadzila do przepisow o
podatku dochodowym od osob fizycznych ulge, ktora w tym samym ksztalcie
funkcjonuje do dzisiaj. Celem wprowadzenia ulgi bylo zrownanie sytuacji
podatnikow uzyskujacych dochody zagraniczne w roznych panstwach. W umowach
o unikaniu podwojnego opodatkowania zawartych przez Polske przewidziane sa
bowiem dwie rozne metody unikania podwojnego opodatkowania:
metoda wylaczenia z progresja, ktora zwalnia dochody zagraniczne z
opodatkowania w Polsce, z tym zastrzezeniem, ze moga one byc wykorzystane
do podwyzszenia stopy opodatkowania dochodow polskich,
metoda proporcjonalnego zaliczenia, ktora przewiduje opodatkowanie dochodow
zagranicznych w Polsce, z tym zastrzezeniem, ze mozliwe jest odliczenie
podatku zaplaconego za granica.
Poniewaz jednak podatek zagraniczny moze byc duzo nizszy od podatku
obliczonego w Polsce lub tez dochody uzyskiwane przez polskiego rezydenta
moga byc za granica w ogole zwolnione z opodatkowania (np. ze wzgledu na
przewidziane w przepisach wewnetrznych preferencje), faktyczne obciazenie
podatkowe osob rozliczajacych sie metoda proporcjonalnego zaliczenia jest
co do zasady duzo wyzsze niz osob rozliczajacych sie metoda wylaczenia z
progresja.
Aby wiec zrownac sytuacje jednej i drugiej grupy obywateli, wprowadzona
zostala ulga abolicyjna, ktora pozwala na zaplacenie przez te druga grupe
podatnikow podatku dokladnie w takiej wysokosci, jaka wynikalaby z
zastosowania metody wylaczenia z progresja. W praktyce zatem ulga pozwala
na niezaplacenie w Polsce podatku od dochodow zagranicznych, jesli
uzyskujaca je osoba nie posiada zadnych innych dochodow w Polsce.
PROJEKTOWANE ZMIANY OD 2021 R.
Planowane zmiany de facto nie likwiduja ulgi abolicyjnej, ale znaczaco
ograniczaja wysokosc kwoty do odliczenia w ramach ulgi. Nowe zasady beda
bowiem umozliwiac odliczenie w ramach ulgi kwoty nie wyzszej niz 1360 zl –
jest to kwota odpowiadajaca kwocie zmniejszajacej podatek przy najnizszych
zarobkach. W praktyce jednak jest to rownoznaczne z likwidacja ulgi dla
osob uzyskujacych dochody za granica, od ktorych to dochodow pracodawca nie
odprowadza podatku w panstwie zrodla, a takze dla osob, ktore zgodnie z
prawem wewnetrznym panstwa uzyskiwania dochodow maja mozliwosc ubiegac sie
o zwrot zaplaconego w ciagu roku podatku.
Ukazujac to na przykladzie: Przy zalozeniu, ze marynarz nie uzyskuje
dochodow w Polsce, a jego roczne zarobki uzyskane za granica siegaja kwoty
150 000 zl, podatek obliczony w Polsce wyniesie ok. 35 000 zl. Jesli za
granica podatek nie zostal zaplacony lub marynarz uzyskal zwrot zaplaconego
podatku, to brak jest kwoty do odliczenia od wyliczonego podatku. Do tej
pory ulga abolicyjna pozwalala w takiej sytuacji na odliczenie pelnej kwoty
35 000 zl, co w efekcie dawalo zerowe obciazenie podatkowe. Po
proponowanych przez Ministerstwo Finansow zmianach od kwoty 35 000 zl
bedzie mozna odliczyc maksymalnie 1360 zl, co spowoduje, ze marynarz bedzie
musial zaplacic podatek w wysokosci 33 640 zl.
WATPLIWOSCI LEGISLACYJNE
Analizujac planowane zmiany w zakresie ulgi abolicyjnej pojawia sie szereg
watpliwosci natury prawnej. Skoro bowiem celem wprowadzenia ulgi bylo
zrownanie sytuacji podatnikow zarabiajacych za granica, ktorych dochody
rozliczane sa roznymi metodami unikania podwojnego opodatkowania, to
ograniczenie ulgi do kwoty 1360 zl ponownie wprowadzi nierownosc miedzy
podatnikami, ktorzy pomimo wykonywania takiej samej pracy sa roznie
traktowani przez polskie prawo wylacznie ze wzgledu na zapis w umowie
miedzynarodowej. Trudno w tym momencie mowic o zgodnosci z Konstytucja RP,
ktora stwierdza, ze wszyscy maja prawo do rownego traktowania przez wladze
publiczne. Na ile jednak ten argument bedzie sie liczyl w dalszych pracach
nad projektem, czas pokaze.
Nalezy rowniez zwrocic uwage, ze konstrukcja projektowanych zmian polega na
wprowadzeniu do przepisu art. 27g ust. 2 ustawy o podatku dochodowym od
osob fizycznych zdania drugiego, ktore brzmi: „Odliczenie to nie moze
jednak przekroczyc wysokosci kwoty zmniejszajacej podatek, o ktorej mowa w
art. 27 ust. 1a pkt 1”. Taki zapis powoduje, iz nie bedzie mialo zadnego
znaczenia, czy pracodawca nie odprowadza podatku od wynagrodzenia marynarza
dlatego, ze wynagrodzenie to w danym panstwie w ogole nie podlega
opodatkowaniu, czy tez zgodnie z umowa miedzynarodowa jest tam
opodatkowane, ale na podstawie wewnetrznych przepisow danego kraju podlega
w nim preferencyjnemu opodatkowaniu lub zwolnieniu. Panstwa bowiem w celu
stymulowania gospodarki moga obejmowac okreslone branze, czy okreslone
dochody wybranymi preferencjami w zakresie opodatkowania. W efekcie
poszkodowani beda ci marynarze, ktorzy wprawdzie za granica podlegaja
opodatkowaniu, ale panstwo, w ktorym uzyskuja dochod stosuje wobec nich
preferencje podatkowa np. ze wzgledu na charakter ich zawodu.
Nie mozna tez nie zauwazyc zbieznosci planow likwidacji ulgi abolicyjnej z
niedawna ratyfikacja Konwencji MLI, ktora zmodyfikowala wiekszosc umow
miedzynarodowych zastepujac metode wylaczenia z progresja metoda
proporcjonalnego zaliczenia – czyli ta, ktorej wlasnie dotyczy ulga
abolicyjna. W efekcie wiekszosc podatnikow uzyskujacych dochody za granica
musiala ujawnic zrodla przychodow. Jeszcze w ubieglym roku Ministerstwo
Finansow uspokajalo, ze zmiana metody nie bedzie az tak duzym obciazeniem
dla podatnikow, poniewaz funkcjonuje ulga abolicyjna. Po czym w ciagu kilku
miesiecy przedstawiony zostaje projekt przewidujacy drastyczne ograniczenie
tej ulgi. Ciag zdarzen, o ktorym mowa wyzej, sprzyja wrazeniu, ze dzialania
Ministra Finansow w tym zakresie byly z gory zamierzone.
Koncowo nalezy jednak podkreslic, ze projekt zawierajacy opisane powyzej
zmiany zostal dopiero przekazany do Sejmu, gdzie pracowac nad nim beda
komisje sejmowe. Z pewnoscia wiec organizacje i zwiazki zawodowe beda
podejmowac dzialania lobbingujace zmierzajace do wplyniecia na dalszy
proces legislacyjny.
Joanna CZUMAJ
doradca podatkowy nr 11962
CT TAX Doradcy Podatkowi Czumaj & Trzybinska Sp. j.

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– „Przegralo miasto. Przedsiebiorcy, nauczyciele, z ktorymi rozmawialem, sa
rozczarowani” – wyznal Pawel Kurek, radny z Krasnika. To on wnioskowal o
odrzucenie uchwaly o LGBT, ktora rozslawila Krasnik na cala Europe i
spowodowala, ze miasto moze nie otrzymac 10 mln euro dotacji. „Jest
rozgoryczenie i frustracja, ze miasto moze stracic fundusze. Z przykroscia
widzimy, ze Krasnik kolejny raz jest w naglowkach gazet polskich, czy
europejskich. I niestety te informacje maja negatywny wydzwiek” – wyznal
Kurek. „Bogate miasto Krasnik wlasnie zaglosowalo za podtrzymaniem uchwaly
anty-LGBT. To najdorzsza uchwala w historii (…) Hanba wam, ludzie was
rozlicza” – napisal na Twitterze aktywista Bart Staszewski. Na 267
powiatowych
miast w Polsce Krasnik zajmuje trzecia pozycje pod wzgledem zamoznosci.
Trzecia od konca…
——–
– Polskie Radio pozbylo sie legendarnego dziennikarza. Po 25 latach pracy
Marek Brzezinski znika z anteny. Nikt tak nie potrafil relacjonowac wyscigow
Tour de France, nikt nie potrafil tak opowiadac o francuskiej kuchni. Ale i
jego w koncu dopadla ‚dobra zmiana’. Jak podaje ‚Presserwis’, Brzezinski
„otrzymal list, w ktorym podziekowano mu za wspolprace i poinformowano o jej
zakonczeniu”. Brzezinski wyznal, ze z informacja o zakonczeniu wspolpracy
zadzwonil do niego dyrektor Agencji Radiowej Pawel Piszczek. „Powiedzial, ze
maja czlowieka, ktory lepiej interpretuje teksty niz ja” – wyznal
dziennikarz.
——–
– Prawo i Sprawiedliwosc poprzez instytucje o nazwie Narodowy Instytut
Wolnosci przelewa miliony zlotych na konta organizacji pozarzadowych.
Wieloma
z nich kieruja lidzie bezposrednio zwiazani ze Zjednoczona Prawice. Na czele
NIW stoi Wojciech Kaczmarek, czlowiek Piotra Glinskiego, wicepremiera i
ministra kultury. I tak na przyklad Fundacja Wolnosc i Demokracja w ciagu
dwoch lat dostala prawie milion zlotych dofinansowania. Jej zalozycielem i
bylym prezesem jest Michal Dworczyk, szef Kancelarii Premiera. Srodki
trafialy
rowniez do Fundacji Centrum im. Wladyslawa Grabskiego, ktorej prezesem jest
Krzysztof Tenerowicz, dzialacz Solidarnej Polski. Fundacja ta dostala prawie
700 tys zl. Ponad milionowe dotacje dostalo Stowarzyszenie Muza Dei, ktorego
prezesem jest Andrzej Dubiel, byly posel i rzecznik prasowy Prawicy
Rzeczypospolitej Marka Jurka. 320 tys zl dostal Instytut Pracy i Edukacji
Petrosa Tovmasyana, bylego kandydata na radnego Porozumienia Jaroslawa
Gowina.
Takich przykladow jest mnostwo. Nawet nie kryto sie z tym, ze wspierano
organizacje od lat otwarcie popierajace PiS, takie jak Klub Ronina, Reduta
Dobrego Imienia czy Ruch Kontroli Wyborow. Czesc z tych organizacji
powstalo dopiero w latach 2018-2019, a wiec dokladnie
wtedy, kiedy NIW zaczal rozdawac pieniadze.
——–
– Pod sejmem pojawily sie 352 glowy kapusty. Jest to symboliczna
demonstracja
rolnikow, ktorzy krytykuja przeglosowanie „Piatki dla zwierzat”. Kapusciane
glowy maja symbolizowac „puste lby” czesci poslow (‚kapusta glowa pusta’). W
warzywa wbito plakietki z nazwiskami politykow glosujacych za ustawa – sa
wsrod nich m.in Marek Suski, Borys Budka czy Jaroslaw Kaczynski. Za akcje
odpowiada AGRO Unia Michala Kolodziejczaka.
——–
– Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziala
wprowadzenie
nowej strategii majacej wzmocnic prawa osob nalezacych do mniejszosci
seksualnych. „W UE nie ma miejsca na strefy wolne od LGBT” – zadeklarowala.
„Nie spoczne w wysilkach na rzecz budowy unii rownosci, gdzie wszyscy moga
byc
tym, kim naprawde sa – bez obawy przed oskarzeniami lub dyskryminacja, bo
bycie soba to nie jest ideologia. TO jest tozsamosc i nikt nie moze nikomu
tego zabrac” – oznajmila von der Leyen. „Chce postawic sprawe jasno: strefy
wolne od LGBT to strefy wolne od wartosci humanistycznych. Nie ma dla nich
miejsca w naszej Unii Europejskiej” – stwierdzila szefowa KE. „W ramach tego
bede rowniez dazyc do wzajemnego uznawania stosunkow rodzinnych w UE. Jesli
jestes rodzicem w jednym kraju, jestes rodzicem w kazdym kraju” – wyjasnila
von der Leyen.
——–
– Uniwersytet Warszawski oglosil, ze w nadchodzacym semestrze kontynuowane
bedzie nauczanie w trybie zdalnym. I choc to znaczaco wplywa na jakosc
zajec,
wysokosc oplat za studia pozostaje taka sama. Studenci domagaja sie obnizek
i
zapowiadaja pozew zbiorowy w tej sprawie. „Wielu studentow nie chce placic
prawie 10.000 rocznie za uslugi, ktore de facto mozna okreslic jako zwykly
e-
learning, zwlaszcza, ze wrazenia z dotychczasowych zajec zdalnych z
ostatnich
miesiecy nie moga napawac optymizmem” – czytamy we wpisie studentow na
Facebooku. Do grupy dolaczylo juz ponad 750 studentow.
——–
– Kolejny Polak w UE na eksponowanym stanowisku. Bartosz Arlukowicz zostal
wybrany przewodniczacym komisji specjalnej Parlamentu Europejskiego ds.
walki
z rakiem. Przez aklamacje. „To absolutny przelom w pracach Parlamentu
Europejskiego. Naszym celem jest wyrownanie szans miedzy Europa Wschodnia i
Zachodnia i zapewnienie pacjentom dostepu do nowoczesnych terapii i
standardow” – wskazal Arlukowicz. Komisja specjalna powstala z inicjatywy
polskiej delegacji w Grupie EPL.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

Przecherna Materna
F U T R O O D P A D A
Jestem juz w tym wieku, ze zaczalem myslec nad tym, zeby sie gdzies zapisac.
Mysle, ze dorosly czlowiek, emeryt, powinien brac pod uwage, do czego
zapisac jest najwygodniej. Nie chodzi tu o poglady, tylko o pewnosc, ze po
zapisaniu sie nie bedzie sie jeszcze bardziej denerwowal niz obecnie. Po
prostu zapisac sie i miec spokoj.
Z jednej strony mozna powiedziec, ze roznorodnosc jest wielka, z drugiej,
powstaja coraz to nowe organizacje nazywane wspolczesnie ruchami, o ktorych
niewiele wiadomo, a ktore podobno maja przyszlosc.
Najmniej wiem o ruchu Trzaskowskiego, bo jeszcze nie powstal, mimo ze po
wyborach prezydenckich wydawal sie opcja najbardziej usmiechnieta. Ciekawy
jest ruch Holowni, ale po tym, co Holownia robi ze swoimi zwolennikami,
zorientowalem sie, ze tam trzeba dzialac, pracowac, a to zabiera czas i nie
wiem, czy mi sie specjalnie chce. Jest ugrupowanie Razem, skupiajace
mlodych ludzi, idealistow i marzycieli. Ktos, kto marzy o lepszej
przyszlosci w naszym kraju, moze jest fajny, ale wiadomo, ze ma
niepoukladane do konca w glowie. Reszta odpada, bo obejmuje tylko jedna
pore roku.
Nie zastanawialem sie nad PO, bo do tej partii moga sie teraz zapisywac
wylacznie ludzie przegrani, a ja za takiego sie nie uwazam. Poglady
Solidarnej Polski sa tak denerwujace, ze na stare lata zaden rozsadny
czlowiek w to nie wejdzie, bo oprocz COVID musialby od razu zalozyc u
siebie wspolistniejace choroby. Porozumienie Jaroslawa Gowina stanowi
zlepek ludzi, ktorzy nie wiedza, czego chca. Raz chca wyborow, raz nie
chca, raz chca byc w rzadzie, raz nie chca. W ogole nie wiadomo, skad sie
wzieli. Konfederacja – nie ma mowy. Nie bede pisal, dlaczego, zeby nikogo
nie obrazic. Zostaje PiS. Gwarantuja bezkarnosc, bezpieczenstwo, spokoj
socjalny, wysokie stanowiska, prokuratura do ich czlonkow sie nie wtraca.
Same zalety. Ostatnio jednak urazil mnie ich prezes, bo myslalem, ze jest
porzadnym czlowiekiem, a tymczasem ujal sie za norkami. To co ja zrobie z
pieniedzmi, ktore przy ich pomocy bez pracy zdobede? Futro odpada, a
marzylem o nim cale zycie.
Krzysztof MATERNA
—————————-
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *