Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 27 kwietnia 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 117 (5370) 27 kwietnia2020 r.

Koronawirus w Polsce- stan na dzis:
11. 617 ZAKAZONYCH, 535 ZMARLYCH
—————————————————–

Wyznanie skolowanego Polaka
To, ze zhanbia Konstytucje, ze przejma TVP, wojsko, policje, sady-
wiedzialem juz w dniu, w ktorym dorwali sie do wladzy. Ale tego, ze z ZENKA
MARTYNIUKA zrobia Artyste Wszechczasow- tego, kurwa, nie przewidzialem. Za
glupi jestem do polityki…
-zwierza sie Krzysztof Lewanowicz ze Szczecina
Nie on jeden zreszta, bo ja tez- Wasz:
Gargamel Podlamany

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

OGIEN NA TLOKI- PARA W TURBINE!
Czolem Gargamelu,
Bez zbytniego obcyndalania sie melduje, ze dokonalem wplaty 635 zl na nasze
pogotowie bysmy mogli kupic wozek dla Patryka.
Z racji weekendu, pieniadze wplyna w poniedzialek pierwsza sesja.
Serdecznosci,
————-
I w ten oto sposob moge oglosic wszystkim Czytelnikom, ze Prawdziwym
Mezczyzna, ktory wie jak KONCZYC, jest Seamaniac konczacy kilkutygodniowa
zbiorke 5.200 PLN na wsparcie zakupu wozka inwalidzkiego dla Patryka Tomy
(stwardnienie rozsiane), ktory wyrosl z dotychczasowego i nie moze sie
samodzielnie poruszac nawet po rodzinnym mieszkaniu. Zgodnie z zapowiedzia
z minionej soboty natychmias zawiadomilem mame Patryka p. Joanne i nie
wyobrazacie sobie Jej wzruszenia i radosci. Seamaniacu-naprawde warto
bylo! Stokrotne dzieki za radosc, ktora i mnie sprawiles. Akurat…w dniu
moich imienin. Zawsze chcialbym dostawac takie prezenty
Gargamel

Ceny paliw w Polsce: Pb 95 -3.99 PLN Diesel-4.11 PLN LPG-179 PLN

Pogoda w kraju
Pogodnie i bardzo cieplo. Maksymalnie nawet 23 stopnie C.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
26 kwietnia: 45 lat temu (1975)
CHCE ISTNIEC”
(zonie Ewie w dzien slubu)
Chce istniec dla swiata jak innych miliardy,
Chce isc z milionami, by mnozyc ich czyny,
Chce sluzyc tysiacom, sto mysli miec hardych,
Lecz pragne dla Ciebie byc jednym, jedynym.

ONLY YOU
(Melodia z filmu Rock Around the Clock z repertuaru grupy wokalnej The
Platters, muzyka: Buck Ram i Ande Rand, 1955)

Only you, nie trzeba innych slow,
Only you, chce ci to wyznac znow.
Only you, kazdego dnia, gdy zegnasz mnie: Badz zdrow
I witasz w drzwiach, powtarzam: Only you!

Tylko ty odwiedzasz moje sny,
Tylko ty pocieszasz w chwilach zlych,
Tylko ty potrafisz mnie zrozumiec i osuszasz lzy,
Wiec kazdego dnia powtarzam: Tylko ty!

Only you, dziewczyno z mego snu,
Only you, wybralem cie ze stu.
Only you, kazdego dnia, szczesliwy wracam tu.
Gdy stajesz w drzwiach, powtarzam: Only you!

Tylko ty odmieniasz szary byt.
Tylko ty przyblizasz szczescia szczyt.
Tylko ty! Za wszystko ci dziekuje! To nie zaden wstyd,
Ze kazdego dnia powtarzam: Tylko ty!
———————–
Wojciech DABROWSKI
Ewo, Wojtku! 45 lat razem i zadnych objawow �srozkladu malzenstwa” Nie
wszyscy tak potrafia.Ogromny Naboj Serdecznosci:
Gargamel i Marynarze

T R A F N I E P O W I E D Z I A N E!
(Polska �sscena polityczna” oczyma Wybitnego Inteligenta)
Kiedy zartowalem sobie z rzadu, ktory uroczyscie oglasza, ze w nieodleglym
terminie poinformuje o terminie, w ktorym poinformuje o tym, kiedy
poinformuje, etc., to tylko tak sobie zartowalem, nie myslalem, ze minister
Szumowski i premier maja czas na czytanie glupot, ktore jakis tam literat
klepie na fejsie.
Zarty zartami, ale serio, to mijaja kolejne tygodnie, w ktorych miliony
ludzi nie wiedza kiedy beda mogli wrocic do pracy, a co za tym idzie coraz
czesciej nie wiedza, za co jutro kupia jedzenie alb zaplaca za mieszkanie.
Nie moga zaplanowac niczego. Nie moga wziac kredytu na przetrwanie, bo nie
wiadomo ile trzeba bedzie przetrwac. Jeszcze miesiac, trzy, a moze rok? Co
zas panstwo polskie ma im do zaoferowania, tym, ktorzy z dnia na dzien
stracili srodki do zycia, drobnym przedsiebiorcom, restauratorom,
wlascicielom silowni, pracownikom tychze, kelnerom, aktorom, fryzjerom…?
Panstwo polskie ma im do zaoferowania kolejne konferencje prasowe i wybory
korespondencyjne. To znaczy po prostu, ze Polska w potrzebie zostawia
swoich obywateli samym sobie. Nie maja chleba? Niech jedza karty wyborcze.
Co ma obywatelom do zaoferowania opozycja? Kandydatke, ktora nie potrafi
samodzielnie przeczytac przemowienia z kartki, najpierw zapowiada bojkot
wyborow, potem zmienia zdanie, plecie o swoich przodkach i wydaje sie
gorsza kopia jowialnego Komorowskiego. Do tego jeszcze dwoch pajacow
znanych z tego, ze sa znani, ktorzy chyba nagle zrozumieli, ze bycie
„fajnym” i usmiech na zawolanie to wlasciwosci moze i przydatne, ale na
pewno nie wystarczajace w polityce?
Jaroslaw Kaczynski, ktory chcial zostac „emerytowanym zbawca narodu” mialby
teraz ku temu okazje. Co zas robi? Zdaje sie calkowicie nie dopuszczac do
siebie skali gospodarczego trzesienia ziemi, wychodzac w sejmie na mownice
plecie jakies bzdury o Trybunale Konstytucyjnym z 2015 roku, ktore nie
interesuja juz zupelnie nikogo poza nim, cala swoja wole angazuje w
partyjne rozgrywki, przeciaganie poslow, grozenie, przekupowanie. Jakby
rzeczywistosc go nie dotyczyla. Po smierci matki i brata calkowicie
samotny, zatopiony w pragnieniu zemsty, schorowany, pogardzajacy
wszystkimi, z ktorymi musi pracowac, bo tez prawie wszyscy kiedys go
zdradzili. Bylaby to nawet postac tragiczna, nad ktora moglbym sie pochylic
z zawodowym zainteresowaniem storytellera, gdyby obsesje tej postaci nie
pograzaly z kazdym dniem coraz glebiej kraju, w ktorym przyszlo mi mieszkac
i placic podatki.
Przy tym nic nie wskazuje, by chcial siegnac po dyktatorska wladze w
Polsce. Mogl to zrobic miesiac temu, okazja byla znakomita, wystarczylo
usunac Morawieckiego, stanac samemu na czele rzadu i oglosic stan wyjatkowy
i juz nigdy nie oddac uzyskanych tak prerogatyw. Kto moglby mu je wtedy
odebrac? Biedron? Ale po co dyktatorska wladza komus, kogo racja istnienia
jest gra partyjna, intryga, spisek?
Teraz taki ruch wydaje sie juz raczej niemozliwy, serce Napoleona albo
Pilsudskiego nie bije tez w bankierskiej piersi premiera, bo i on mogl
dzieki pandemii wybic sie na polityczna suwerennosc, odsunac Kaczynskiego,
jednak kogos o takim charakterologicznym potencjale Kaczynski zapewne nie
uczynilby premierem.
Nie mam pojecia jak i czy w ogole rozwiazany zostanie konstytucyjny kryzys,
w jakim znalazlo sie polskie panstwo, jednak wydaje mi sie, ze to nie jest
najwieksze z niebezpieczenstw, jakie nadchodza. Bo co dalej, co bedzie
potem, gdy kryzys zmiecie te kielkujaca polska klase srednia, ktorej przez
ostatnia dekade wydawalo sie, ze od Kulczykow tego swiata dzieli ja tyle co
nic? W koncu jakas tam firma, albo stanowisko, w leasingu drogi samochod o
ktorym dziesiec lat temu nawet im sie nie snilo, zagraniczne wakacje, domy
i mieszkania na kredyt… Wszystko to zmiecie kryzys gospodarczy, ktorego
byc moze nie widac jeszcze w calej jego grozie, ale ktory juz tu jest.
Nagle spauperyzowana klasa srednia straci nie tylko srodki do zycia, ale
przede wszystkim zawali sie jej system samoidentyfikacji i poczucia wlasnej
wartosci, bo znajdzie sie w sytuacji niewiele rozniacej sie od sytuacji
zepchnietej na granice egzystencji klasy ludowej. Co stanie sie kiedy jakos
kolektywnie zrozumie, ze jej interesy nigdy nie byly tozsame z interesami
klasy wyzszej, dla ktorej kryzys oznacza najwyzej nieco mniejszy jacht, kto
wtedy zagospodaruje jej gniew? Jakos nie spodziewam sie, aby mial to byc
skadinad sympatyczny Adrian Zandberg. Jaki kolor bedzie miala fala, ktora
zmiecie aktorow dzisiejszej sceny politycznej?
Nad tym mozna sie zastanawiac. Bo co do tego, ze taka fala juz nadchodzi,
jak wywolane trzesieniem ziemi tsunami, tego jestem pewien i chyba niczego
wiecej, bo ustalone normy swiata drza i zdarzyc moze sie wszystko. Na
dzisiejsze spory tych nieudolnych, zadowolonych z siebie misiow bedziemy
jeszcze patrzec z rozrzewnieniem.
Szczepan TWARDOCH
(Wybitny polski literat sredniego pokolenia, autor glosnej powiesci �sKrol”,
adaptowanej w formie dramatu do potrzeb Teatru Polskiego w Warszawie i
granej tam z ogromnym powodzeniem od kilku miesiecy)
Nad. Lech R. Lyczywek

Szumowski o rozmowie z prezesem PiS ws. wyborow prezydenckich:
�sZADAWAL OCZYWISTE PYTANIA”
– W pelni bezpieczne, tradycyjne wybory, jakie znamy, moga odbyc sie za dwa
lata. Opozycja odrzuca te rekomendacje. A w takiej sytuacji bezpieczniejsza
forma wyborow jest forma korespondencyjna i mysle, ze trudno z tym
dyskutowac – stwierdzil w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” minister
zdrowia Lukasz Szumowski. Polityk przyznal, ze rozmawial na temat wyborow
prezydenckich z prezesem PiS Jaroslawem Kaczynskim.
– Prezes pytal, jak wygladaja przebiegi krzywych, ilu mamy chorych, ile
jest zajetych lozek w szpitalach, jakie mamy zasoby personelu medycznego,
jakie sa prognozy i kiedy moze sie to skonczyc. Oczywiste pytania –
powiedzial Szumowski. Podkreslil, ze ze strony prezesa nie padla prosba, by
wybory odbyly sie w maju.
– Przedstawilem swoje rekomendacje. I nic wiecej. Nie czuje zadnej presji w
tym wzgledzie. Czym innym jest presja medialna. Jest tu oczekiwanie, zebym
kategorycznie przesadzil w kwestii wyborow. A ja trzymam sie danych
naukowych i o nich mowie – zaznaczyl Szumowski.

Wybory prezydenckie.
P R Z Y U Z Y C I U . …D R A B I N!
Dwa tygodnie liczenia glosow, w uzyciu drabiny i komisje na stadionie? Tak
moga wygladac wybory
– W wiekszych osrodkach miejskich, gdzie uprawnionych do glosowania jest
kilkaset tysiecy osob, sam spis wyborcow musi liczyc kilkadziesiat tysiecy
stron. I to ma ogarnac 45 osob – mowi Onetowi komisarz wyborczy z miasta we
wschodniej Polsce. Tak moga wygladac wybory korespondencyjne na podstawie
przepisow, ktore przygotowal PiS.
– Dostajemy sygnaly, ze sytuacja z przygotowaniem ewentualnych wyborow
korespondencyjnych robi sie coraz bardziej kuriozalna – mowi Onetowi Zofia
Lutkiewicz z Fundacji Odpowiedzialna Polityka
Nawet jesli obserwatorzy wyborow beda mogli pracowac, to i tak pewnie w
bardzo ograniczonym zakresie. Obecne przepisy pozwalaja kazdej organizacji
na delegowanie jednej osoby do obwodowej komisji. W tradycyjnych wyborach
nie jest to problem. Jednak przygladanie sie prawidlowosci dzialan 45 osob
naraz jest praktycznie niemozliwe
Wciaz nie wiadomo, jak dokladnie beda wygladac wybory listowne. Szczegoly
ma ustalic w rozporzadzeniach minister Jacek Sasin. Nie ma jednak ustawy o
glosowaniu korespondencyjnym, nie ma wiec rozporzadzen
Drabina i stadion
– W jednym z miast od osoby regularnie zwiazanej z organizacja wyborow
uslyszelismy, ze na potrzeby dzialania gminnej komisji trzeba bedzie
wynajac miejski stadion. Po przeliczeniu wielkosci komisji w stosunku do
mozliwej liczby glosow, latwo mozna stwierdzic, ze praca gminnych
obwodowych komisji wyborczych w skrajnych przypadkach bedzie trwala nawet
kilkanascie dni – dodaje Lutkiewicz.
Podobne sygnaly docieraja tez do redakcji Onetu. Jedna z naszych
czytelniczek (imie i nazwisko do wiadomosci redakcji) napisala niedawno
list: „Dwa razy bylam w obwodowej komisji wyborczej w Warszawie na
Targowku. Uprawnionych do glosowania jest ok. 96 tys. osob, byly 44 komisje
po 11-13 osob, w sumie ok. 480 osob. Teraz ma byc 1 komisja liczaca 45
osob! Nie wyobrazam sobie ile czasu potrwa liczenie takiej ilosci glosow.
Praca w rekawiczkach, w ktorych rece poca sie po 30 minutach, z maseczka na
twarzy i w tak duzej grupie ludzi przy szalejacym wirusie?”.
Pragnacy zachowac anonimowosc komisarz wyborczy z miasta we wschodniej
Polsce: – W wiekszych osrodkach miejskich, gdzie uprawnionych do glosowania
jest kilkaset tysiecy osob, sam spis wyborcow musi liczyc kilkadziesiat
tysiecy stron. Gdyby ulozyc taki spis pionowo na ziemi, potrzebna bylaby
drabina – mowi Onetowi.
Szczegoly ma ustalic w rozporzadzeniach minister aktywow panstwowych Jacek
Sasin. Nie ma jednak ustawy o glosowaniu korespondencyjnym, nie ma wiec
rozporzadzen. Wedlug przepisow, ktore czekaja na decyzje Senatu,
wygladaloby to tak: karty do glosowania dostarcza do naszych skrzynek
listonosze, a my w dniu wyborow wrzucimy je do specjalnych skrzynek
wyborczych (maja to byc jednak w praktyce po prostu urny).
Stamtad koperty beda przewozone do siedzib gminnych komisji wyborczych (ma
byc jedna na gmine), ktore ustala wyniki glosowania.
Oto przyklad: skrzynka wyborcza trafia do gminnej komisji w duzym miescie.
W skrzynce sa koperty. W kazdej takiej kopercie jest jeszcze jedna koperta
z karta do glosowania i osobno oswiadczenie zawierajace numer PESEL oraz
podpis wyborcy. Jego dane trzeba sprawdzic w liczacym dziesiatki tysiecy
stron spisie.
Jesli juz uda sie znalezc dane glosujacego, koperte z oddanym glosem wrzuca
sie do urny. Po zakonczeniu glosowania kazdy z kilkuset tysiecy glosow
trzeba wydobyc z koperty. A potem ustalic wynik glosowania.
Komisja ma tylko 45 czlonkow i jest jedna na cale miasto.
Czy bedzie mozliwe rzetelne kontrolowanie takiej komisji? To swiatowy
standard, bez ktorego nie ma wyborow. Niezalezni obserwatorzy i mezowie
zaufania maja pelne prawo przygladac sie pracom obwodowych komisji
wyborczych.
Nasz Kodeks wyborczy pozwala im na obecnosc podczas wszystkich czynnosci
komisji: przy przekazywaniu protokolow przez obwodowe i okregowe komisje,
sprawdzaniu pod wzgledem arytmetycznej poprawnosci ustalenia wynikow
glosowania przez pelnomocnikow, oraz kontroli prawidlowosci ustalenia tych
wynikow i wprowadzania danych do sieci elektronicznego przesylania danych.
Mezowie zaufania maja jeszcze wieksze uprawnienia niz spoleczni
obserwatorzy, polegajace dodatkowo na wnoszeniu uwag do protokolu wraz ze
wskazaniem konkretnych zarzutow.
Moga nawet uczestniczyc w przewozeniu i przekazywaniu protokolu glosowania
do wlasciwej komisji wyborczej wyzszego stopnia.
Wszystko gra, kiedy wybory odbywaja sie w lokalach i sa obslugiwane przez
kilku-kilkunastoosobowe komisje, a wyborcy swoje glosy wrzucaja do urn
fizycznie w tym samym miejscu, w ktorym potem ustalane sa wyniki dla danego
obwodu. Czyli np. w jednej z sal szkoly, czy przedszkola.
W opinii dla Senatu Helsinska Fundacja Praw Czlowieka ten model uznaje za
optymalny: „Taki standard liczebnosci komisji sprzyjal odpowiedniemu
rozlozeniu obciazen zadaniami, ulatwial nadzor przewodniczacego, mezow
zaufania i obserwatorow spolecznych nad praca poszczegolnych czlonkow
komisji” – czytamy w dokumencie.
Jednak w sytuacji, gdy wrzucanie glosow odbywa sie w innym miejscu niz ich
liczenie, moze stanowic nie lada problem dla obserwatorow. Zreszta pierwsze
przeszkody dotycza samego umocowania w przepisach wyborczych gminnych
komisji, ktore maja zliczac glosy w wyborach korespondencyjnych.
Nie sa one wymienione w Kodeksie wyborczym, a wiec, poki co, nie maja do
nich zastosowania przepisy regulujace prace obserwatorow spolecznych i
mezow zaufania.
– Konsultujemy sie z roznymi organizacjami obserwujacymi wybory z calego
swiata, ktore maja doswiadczenie w monitoringu wyborow korespondencyjnych –
mowi Zofia Lutkiewicz z „Odpowiedzialnej Polityki”.
– Jesli nie zostaniemy wpuszczeni do gminnych komisji, to bedziemy
obserwowac prace komisji okregowych. Chcemy tez sprawdzac sytuacje wokol
urn pocztowych. Choc tu tez jest wiele niewiadomych – slyszymy.
Nawet jesli obserwatorzy beda mogli pracowac, to i tak pewnie w bardzo
ograniczonym zakresie. Obecne przepisy pozwalaja kazdej organizacji na
delegowanie jednej osoby. W tradycyjnych wyborach nie jest to problem.
Jednak przygladanie sie prawidlowosci dzialan 45 osob naraz jest
praktycznie niemozliwe.
Fundacja Odpowiedzialna Polityka wyslala Senatowi swoja opinie na temat
uchwalonej przez Sejm ustawy o wyborach kopertowych. Organizacja chce tez
brac udzial w pracach izby wyzszej parlamentu w charakterze spolecznego
eksperta.
– Obecna sytuacja wokol wyborow w Polsce daleko odbiega od standardow
miedzynarodowych, zarowno jesli chodzi o tryb wprowadzania zmian w prawie
wyborczym, jak i takie kwestie jak powszechnosc, tajnosc i bezposredniosc
planowanego glosowania korespondencyjnego – mowi Onetowi Zofia Lutkiewicz.
Kamil DZIUBKA

En passant
WIRUS SLUZY AUTOKRATOM
Epidemia to dobry pretekst, zeby nie wdawac sie w dyskusje i spory, takze
prawnicze, nie dzielic wlosa na czworo, tylko robic swoje. Warto przeczytac
obszerny artykul „Protection racket” w najnowszym numerze tygodnika „The
Economist”. Glowna teza: pandemia sluzy zamordystom. Premier Orb�An dostal
bezterminowe prawo do rzadzenia przy pomocy dekretow. Tylko parlament moze
to odwolac. „Orb�An zostal dyktatorem w sercu Europy” – pisze „The
Economist”.
Covid-19, pod pretekstem ochrony zdrowia, sprzyja autokratom. Tyle sie
dzieje na swiecie, ze to, czy jakis kacyk w dalekim kraju wzmacnia swoja
wladze, nikogo nie wzruszy. Prezydent Serbii rzadzi jednoosobowo, Chiny
aresztuja dzialaczy opozycji w Hongkongu. Rzad Kambodzy otrzymal (na trzy
miesiace z mozliwoscia przedluzenia) upowaznienie do podejmowania
„wszelkich mozliwych srodkow” w walce z choroba. Ktokolwiek to kwestionuje,
moze zostac pozbawiony wolnosci na 3 – 10 lat.
W Algierii zakazano manifestacji ulicznych, ktore trwaja od roku. Walka z
wirusem wymaga ustalenia, gdzie i z kim spotykala sie osoba „dodatnia”.
Organizacja Reporterzy bez Granic alarmuje, ze wolne media sa zagrozone. W
Turcji aresztowano osmioro dziennikarzy za „sianie dezinformacji”.
Prezydent Boliwii ostrzega, ze dezinformacja lub powodowanie niepewnosci
podlega karze wiezienia. Na Wyspach Fidzi w zwiazku z epidemia aresztowano
wiecej osob, niz przeprowadzono testow! Prezydent Indonezji Rodrigo Duterte
pozwolil policji strzelac do awanturnikow (troublemakers).
Wybory w Boliwii zostaly odlozone przez sad. „Niektorzy przywodcy trwaja
przy kalendarzu wyborczym, wiedzac, ze opozycja bedzie ledwo w stanie
prowadzic kampanie, podczas gdy rzadzacy wyglada w telewizji jak maz stanu.
” Z tego powodu partia rzadzaca w Polsce zmierza do wyborow, choc moga
byc odlozone”.
Co prawda Polska jest tylko raz wymieniona w artykule, ale przychodzi na
mysl czesciej. Co prawda do Indonezji daleko, ale na Wegry blisko.
Daniel PASSENT

A TO POLSKA WLASNIE!
——–
– Ciag dalszy Festiwalu Glupoty. Amerykanski Prezydent Donald Trump
zasugerowal, ze wstrzykiwanie zakazonym srodkow dezynfekcji pomaga zwalczyc
wirusa. Media, lekarze, naukowcy a nawet producenci ostrzegali, ze takie
zastrzyki nie tylko nie pomoga zakazonym SARS-CoV-19 ale i sa smiertelnie
grozne, ale mimo tego 100 Amerykanow trafilo do szpitala. Z kolei polski
prezydent i partia rzadzaca chca zorganizowac wybory prezydenckie w czasie
pandemii. To juz bym wolal, zeby do tego wstrzykiwania namawiali – wydaje
sie bardziej bezpieczne, bo mniej ludzi sie nabierze…
——–
– Mariusz Blaszczak, szef MON, odwolal ze stanowiska dyrektora Szpitala
Marynarki Wojennej w Gdansku. Powodem miala byc decyzja dyrektora Dariusza
Juszczaka, ktory nie chcial przyjac do placowki osob zakazonych
koronawirusem przeniesionych z Domu Pomocy Spolecznej. Juszczak twierdzil,
ze pacjenci nie wymagali natychmiastowej pomocy – zakazonych przewieziono
wiec do innej placowki. W rozmowe z dziennikarzami zdymisjowany dyrektor
przyznal, ze kontaktowal sie z dyrektorem DPS-u, ktory zapewnil go, ze
zadna z zakazonych osob nie ma goraczki ani duszosci. „Podopieczni wymagaja
opieki DPS, a nie szpitalnego leczenia (…) kierowanie pensjonariuszy do
szpitala bez wskazan do hospitalizacji naraza ich np. na zakazenia
szpitalne i w ogole niepotrzebne procedury medyczne” – powiedzial Juszczak.
——–
– Prezes PiS jest przekonany, ze malo ktory z poslow Porozumienia sprzeciwi
sie planom wyborow prezydenckich w srodku pandemii – liczy tez na brak
mobilizacji w szeregach opozycji. Ale ma tez Plan B. Poslowie PiS po cichu
ostrzegaja przedstawicieli opozycji, iz Kaczynski rozwaza wprowadzenie
stanu wyjatkowego, jesli opozycji uda sie zablokowac majowy termin wyborow
(nie mylic ze stanem kleski zywiolowej!). Uzasadnienie tej decyzji
brzmialoby nastepujaco: opozycja doprowadzila do kryzysu konstytucyjnego,
uniemozliwila przeprowadzenie wyborow w terminie, a skoro jest kryzys
konstytucyjny, to trzeba wprowadzic stan wyjatkowy. Stan wyjatkowy oglasza
prezydent na wniosek rzadu. Rozporzadzenie to po 48 godzinach musi
zatwierdzic Sejm. A nawet jesli poslowie go w tym czasie nie zatwierdza, to
wiele moze sie zmienic w ciagu tych dwoch dob…
——–
– Szymon Holownia sklada skarge do Sadu Najwyzszego na postanowienie PKW
ws. przekazywania spisow wyborcow Poczcie Polskiej. „Skarga wstrzymuje
wykonanie uchwaly PKW. To zgroza, a nie wybory” – mowi Holownia.
——–
– Szef PKW Sylwester Marciniak wyslal pismo do lokalnych komisarzy
wyborczych. Polecil w nim poinformowanie wojtow, burmistrzow i prezydentow
miast, ze sa zobowiazani wydawac dane osobowe, jesli zwroci sie o to
pracownik Poczty Polskiej. Prawnicy zauwazyli jednak pewien szkopul. „Szef
PKW stwierdzil, ze to PKW wyjasnia, a nie szef PKW wyjasnia. PKW moze
dzialac wylacznie na podstawie uchwal. Jezeli ten dokument nie zawiera
stanowiska PKW, to znaczy, ze szef PKW go sfalszowal” – napisal na
Twitterze Roman Giertych. „Podpisanie przez szefa PKW wyjasnienia dla
samorzadow bez uprzedniej uchwaly PKW mozna porownac do podpisania
rozporzadzenia Rady Ministrow przez premiera bez wczesniejszej uchwaly
rzadu lub ustawy przez Marszalka Sejmu bez glosowania izby” – wyjasnil w
kolejnym wpisie. „Jesli takiej uchwaly nie bylo, mamy do czynienia
przynajmniej z formalnym niedociagnieciem, chyba ze pismo PKW mialo
charakter odpowiedzi Przewodniczacego PKW na indywidualne zapytanie” –
zaznaczyl sedzia Wojciech Hermelinski, byly szef PKW.
——–
– Polacy sa najwieksza grupa pracownikow transgranicznych w calej Unii
Europejskiej. Codziennie dojezdzaja do pracy glownie w Niemczech i
Czechach. Decyzja o zamnieciu granic z powodu pandemii dla wielu z 125 tys.
pracownikow oznaczala dramatyczne w skutkach decyzje. Wiekszosc z nich
miala wybor: zostac w Polsce bez pracy, lub znalezc lokum za granica i zyc
w oddaleniu od swoich rodzin. Rzad tym samym nie zastosowal sie do zalecen
Komisji Europejskiej ktora 30 marca radzila wprowadzenie zasad samoizolacji
i zachowania higieny osobistej. W Polsce wszyscy przekraczajacy granice
musza udac sie na przymusowa, 14-dniowa kwarantanne.
——–
– Prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotow w Warszawie Ewa Wrzosek
to osoba, ktora prowadzila najkrotsze, bo 3-godzinne sledztwo po
doniesieniu osoby prywatnej w sprawie przeprowadzenia wyborow prezydenckich
w czasach pandemii. Wyznala, ze miala zamiar przesluchac Jacka Sasina, a
byc moze takze Mateusza Morawieckiego, Ewe Witek czy Jaroslawa
Kaczynskiego. Wobec prokurator wszczeto postepowanie dyscyplinarne uznajac,
ze wszczela ona sledztwo w sposob nieuzasadniony, nie przeprowadzila w
sposob prawidlowy czynnosci sprawdzajacych, a takze wypowiadala sie bez
zgody przelozonego.
——–
– Marszalek Senatu Tomasz Grodzki mial o godzinie 20.00 wyglosic oredzie.
Kiedy na TVN24 bylo juz dawno po oredziu, stacji TVP z pomoca przyszedl
jednak Andrzej Duda. Zaraz po „Wiadomosciach” nie pojawil sie tam bowiem
marszalek izby wyzszej, a prezydent, z ktorym rozmawiala Danuta Holecka. Po
wymianie kurtuazji prezydent zaczal monolog zachwalajacy tarcze
antykryzysowa. Mowil i mowil i mowil, chociaz zazwyczaj po kilku zdaniach
rozmowa przenoszona jest z TVP do TVP Info. Teraz sie tak jednak nie stalo,
gdyz w ten sposob odwlekano w czasie oredzie marszalka Senatu.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

KACIK KAPITANA SMERFA
Witaj Gargamelu
Osmiele sie odpowiedziec mojemu czytelnikowi, Panu Grzegorzowi. Wiem ze
latwo sie narzeka I wiem ze nie rozumiem naszego rolnictwa.
Jako mieszczuch moj kontakt ze wsia to letnie miesiace gdy siedze na daczy,
ktora sam remontuje bo brak chetnych zeby mi pomoc.(za pieniadze oczywiscie)
Wies taka produkcyjna to znam z prasy gdzie mozna przeczytac jak to rolnicy
laduja w pasze antybiotyki wiadrami a randapem susza zboze trujac nas
wszystkich
Czytam jak kupuje sie chore cielaki, ubija zdychajace krowy. Ale wiem
jednoczesnie ze to nie do konca jest ich wina. My mieszkancy miasta
Lubimy Tania zywnosc. Wiec ceny skupu sa jakims zartem I zadna uczciwa
hodowla czy uprawa nie znajdzie chetnych do zakupu porzadnych
Zdrowych produktow. Prawo popytu I podazy dziala jak dziala. Wolimy gorsze
ale tanie nie patrzac ile zaplacimy za ratowanie zatrutego organizmu potem.
Co do pomyslow typu namiot dziesiatka I hufce pracy. Ja po prostu wskazuje
ze skoro sa ludzie bez srodkow do zycia to mozna a nawet trzeba tym ludziom
dac
Szanse by na siebie zarobili. Ktorys swiety powiedzial ze jak nie chca
pracowac to I jesc nie musza. Proste jak budowa cepa.
Oczywiscie nie uwazam ze to rola naszego beznadziejnego rzadu zeby cokolwiek
organizowac, bo jak oni cokolwiek robia to zwykle jest to
Za drogo I daje zwykle mierne wyniki. Rzad ma po prostu nie przeszkadzac, A
przeszkadzaniem jest np slynne 500plus. To znaczy ja nie mam nic przeciw
temu by
Promowac dzietnosc I to nawet finansowo. Ale takie 500 zlotych to powinna
byc ulga w podatku a nie kasa z budzgetu. To ma nagradzac pracowitych tym
Ze nie musza byc goleni przy skorze przez fiskusa . Obecna metoda to jest
wspieranie patologii, nie wspominajac o kosztach, bo domyslam sie
Znajac sprawnosc naszej administracji ze przekazanie matce 500zlotych
kosztuje dodatkowe 100 albo i 200zlotych. Nikt tak nie marnuje kasy jak
Rzad i wojsko, posiadajac olbrzymie budgety nie potrafia nimi gospodarowac.
No ale skoro oddalismy wladze partyjniackim szumowinom to dlaczego
Oczekujemy od nich gospodarnosci. Niziolek nr 1 cale zycie na panstwowym
garnuszku, nie slyszalem zeby wlasnymi rekami skalal sie praca to skad
Ma miec pojecie. Co do zbioru truskawek to po prostu nie wiem. Ja bym
wykorzystal wiezniow. Sa filmy SF ktore pokazuja sluszne metody.
OBROZA byla niezla. Poza tym za ciezka i wydajna prace powinno sie skracac
wyrok. Kiedys poswiecilem chwile i bylem zszokowany widzac ile kosztue
Nas system wieziennictwa. Bardzo rozrzutni jetesmy. Ja rozumiem ze poslowie
wiedzac najlepiej ile maja za uszami dbaja by w razie czego miec
Spokojna starosc w pudle. Ale mnie to wkurwia. Mniej wiecej tak jak ci
wszyscy policjanci odkladajacy bron bo bandyta wzial zakladnika. Wedlug mnie
procedura
W tej sytuacji powinna byc prosta. Kazdy bandzior bioracy zakladnika
powinien byc odstrzelony na miejscu i problema z glowy. Gdyby wiedzieli ze
taki
Jest koniec kazdego kto to zrobi to nikt by sie nie odwazyl. Proste. A jak
mlodzi wreszcie rusza dupy i zawalcza o swoja przyszlosc to i tak udekoruja
kaczystami
latarnie a nie beda ich w zadnych wiezieniach zamykac,No i starczy na
dzisiaj, a ty Gargamelu podejmij decyzje czy chcesz to drukowac czy nie.
Smerf kapitan z Richards Bay gdzie zima o 9tej rano bylo 24C, coz za piekny
kraj!
Wybacz chaos w duzych literach ale autokorekta mi co chwila sie wtraca do
maila i szaleje jak zajac w kapuscie.
Kapitan SMERF

Przecherna Materna
T E S T Y D L A I D I O T O W
Wsrod reklam zdobiacych programy telewizyjne wybija sie reklama leku na
odpornosc. Odpornosc jest pojeciem bardzo szerokim, bo cos, czego
najbardziej nam brakuje dzisiaj, to odpornosc psychiczna, a nie wiemy, czy
wspomniany lek w tej sferze rowniez dziala.
Staram sie jak moge odsuwac czarnowidztwo. Wyszukuje fantastyczne przyklady
spolecznej solidarnosci, inicjatyw charytatywnych, dzialan wolontariuszy,
ludzi dobrej woli czy pomocnych sasiadow. Pomagaja mi plakaty w oknach i
murale w Warszawie z haslem „Bedzie dobrze!”. Zauwazylem tez inicjatywe
lekarza rodzinnego z okolic Cieszyna, ktory majac karty pacjentow, odwiedza
tych najstarszych zamknietych w swoich domach, co w paru przypadkach
pozwolilo uratowac im zycie.
Wszystkie te pomoce psychiczne nie zwalniaja mnie jednak z obserwacji
dzialalnosci idiotow. Slysze od nich, ze koronawirus i cala ta pandemia to
wymysl bogatych przeciwko ludzkosci. Pojawiaja sie glosy, ze nie ma zadnego
wirusa, a umieralnosc jest taka, jak zawsze, tyle ze eksponowana. Do tego
myslenia dokladamy tych, ktorzy nie widza zmian klimatycznych, lekcewaza
susze, sa przeciwni szczepieniom i wierza, ze Polska energetyka ma sukcesy,
bo opiera sie na weglu.
Grupe, ktora dazy do majowych wyborow, zamiast zajmowac sie pomoca dla
wszystkich pokrzywdzonych przez pandemie, moge porownac do idiotow, ktorzy
mimo zakazow, kar i nakazow tradycyjnie wypalaja trawe.
Okres pandemii to nie tylko testy dla zarazonych koronawirusem, to rowniez
bardzo wyrazny test na to, kto w naszym spoleczenstwie nie do konca
zidiocial. Mowi sie obiegowo, ze nasi przedstawiciele w tzw. wladzy
ustawodawczej i wykonawczej reprezentuja taki poziom jak ich wyborcy. Z
tego co dzisiaj obserwujemy, to poziom wyborcow, ktorzy w okresie
najwiekszej suszy wypalaja trawe. Tych na szczescie jest mniej.
Krzysztof MATERNA
——————
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *