Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 26 listopada 2018

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 312 (5004) 26 listopada 2018 r.

Oto co w miniony weekend zafundowal swiatu Wowka Putin…
Blokada Morza Azowskiego dla ukrainskich jednostek jest po prostu kolejnym
etapem zawlaszczania przez Rosje terytorium Ukrainy, tym razem w wymiarze
morskim. Ten plytki, ale dosc rozlegly zbiornik – 1/10 calego Morza
Czarnego – byl najwazniejsza arteria transportowa ukrainskiego Donbasu. Po
zajeciu przez rosyjskich okupantow wschodnich terenow regionu zostal
utrzymany w rekach Ukraincow, przede wszystkim dzieki bohaterskiej obronie
Mariupola przez ochotnicze bataliony. Dzisiaj, wskutek przegapionej przez
spolecznosc miedzynarodowa strategicznej inwestycji Rosji, moze sie stac
zamknietym jeziorem, calkowicie kontrolowanym przez Putina.
Rosyjski statek transportowy ustawiony w przejsciu pod mostem Kerczenskim
zablokowal wejscie woda na Morze Azowskie z Morza Czarnego. To moze byc
wylacznie demonstracja sily czy „zdolnosci” do zablokowania kluczowego
kanalu, ale inne dzialania Rosji swiadcza o strategicznym celu –
wypchnieciu Ukrainy z Morza Azowskiego.
W powietrzu widac bowiem rosyjskie samoloty i smiglowce, patrolujace obszar
na polnoc nad mostem kerczenskim. Ukrainski dowodca marynarki wojennej mowi
o podwyzszonej gotowosci bojowej i przygotowaniu na rosyjski atak.
Jednostka strazy przybrzeznej Ukrainy miala zostac staranowana przez
rosyjski okret. Statkowi stojacemu pod mostem towarzyszy okret wojenny.
Wszystko w sumie to juz nie incydent – to kolejny akt wojny, mimo ze
Rosjanie twierdza oficjalnie iz przejscie przez Kercz zostalo zablokowane
przez tankowiec, ktory osiadl na mieliznie. Jezeli Rosjanie ustapia i
szybko odblokuja ciesnine, akt wojny moze zostac uznany wylacznie za
testowanie przeciwnika, ktorym w tym przypadku nie jest wylacznie Kijow,
ale caly demokratyczny swiat.
Jak powinna na to odpowiedziec spolecznosc miedzynarodowa – o ile jeszcze
taki byt istnieje? Panstwa sprzeciwiajace sie rosyjskiej agresji musza
zareagowac. Trzeba przyznac, ze Rosjanie wybrali swietny moment na blokade
– Europa zajeta jest Brexitem, a USA dopiero budza sie, co tu duzo mowic, z
kaca po Thanksgiving. Kanclerz Merkel odchodzi, prezydent Macron ma w domu
pozar a premier May – zajeta jest Brexitem. Powie ktos – zareagowac powinna
Warszawa, ale w chwili pisania tego tekstu w niedziele wieczorem – takiej
reakcji nie ma. Sa za to dyskusje z udzialem wiceministra spraw
zagranicznych o cmentarzu Orlat we Lwowie.
Padaja zarzuty, ze ktos klamie i obraza – natomiast reakcji na to co sie
dzieje nie ma. Nie widac tez slowa sprzeciwu MON, mimo ze sytuacja na Morzu
Azowskim ma ewidentne przelozenie na bezpieczenstwo militarne – owszem dosc
daleko od Polski, ale jednak w obszarze zainteresowania NATO.
A zatem znowu nadzieja w reakcji USA. Pelnomocnik ds. Ukrainy Kurt Volker
jeszcze nic nie napisal, ale zapewne odbiera zaniepokojone telefony.
Sekretarz stanu Mike Pompeo zaledwie tydzien temu przyjmowal ministra SZ
Ukrainy Pawlo Klimkina, wiec moze wie o co chodzi. Unia zapewne tez sie
obudzi i Federica Mogherini wyda stosowne oswiadczenie potepiajace
dzialania Rosjan, ale przeciez nie skieruje na Krym „europejskiej armii”.
Wszystko to jednak nie zmieni sytuacji, ze niemal piec lat po agresji
terytorialnej Rosji przeciw Ukrainie konflikt w Donbasie pozostaje
zamrozony a aneksja Krymu – zaakceptowana. Jesli Morze Azowskie sila faktow
ostatniego weekendu zostanie wlaczone do rosyjskiej domeny, wszyscy na
Zachodzie bedziemy mieli powod do wstydu- napisal w „Polityce” Marek
Swierczynski.
Do wstydu? Mysle, ze raczej do strachu, bo juz niejedno takie
przekomarzanie sie na wodzie stalo sie powodem i poczatkiem krwawej
awantury na ladzie i w powietrzu, a przede wszystkim w skali
swiatowej.-Wasz:
Gargamel Strachliwy
STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

„FlYING WAVE”- Stan przywalil, jak z haubicy!
Aukcja obrazu kpt. Ryszarda Kucika weszla juz w „faze rekordow” Takiej
stawki nie bylo rowniez we wszystkich poprzednich licytacjach „Kucikow”
Dzien dobry Marku,
Licytacja Flying Wave,
800 Euro
Pozdrawiam
Stan
———
„Latajaca Fala” -800 euro po raz pierwszy
KTO DA WIECEJ

Ceny paliw w Polsce: Pb95-5.04 PLN Diesel-5.27 PLN LPG-2.51 PLN

Pogoda w kraju
W niektorych regionach snieg, przejasnienia w innych. Na termometrach nie
wiecej niz 5 stopni C.

Na dobry dnia poczatek
Ruszyl nowy program rzadowy wsparcia rodzin PiS : Syn Plus.
Twarza projektu jest Adam Glapinski szef Narodowego Banku Polskiego.
(Nad. Lech R. Lyczywek

ZANIM ZAGRA U4
Jaroslaw Kaczynski zrobil blad, nie idac na wczesniejsze wybory w roku 2006
i idac na nie rok pozniej. Teraz popelni blad, jesli na przyspieszenie
wyborow sie nie zdecyduje.
Wiem, ze prezes PiS moze miec watpliwosci co do moich dobrych intencji, gdy
doradzam mu konkretne rozwiazanie, postaram sie jednak przedstawic
przemawiajace za nim racjonalne argumenty. Podstawowy jest jeden. Jedyne,
co moze przywrocic impet tej wladzy, to odnowiony mandat wyborczy. Jego
zdobycie w marcu bedzie zas o niebo bardziej prawdopodobne niz w
pazdzierniku.
Z partia rzadzaca dzieje sie cos zlego od 10 miesiecy. W grudniu, gdy
Mateusz Morawiecki zostal premierem, partia miala rozpoczac marsz do
centrum. Tymczasem zaczela marsz w dol. Od nieszczesnej historii z IPN jest
niemal bez przerwy w defensywie. Niewiele wskazuje na to, ze tendencje da
sie odwrocic. Lepiej wiec zalapac sie na moment kontrolowanego spadku
notowan, niz czekac na spadek gwaltowny.
Najgrozniejsze dla PiS jest to, ze ludzie przestali sie go bac. Wiecej –
nabieraja wiary w mozliwosc pogonienia rzadzacych.
Wybory samorzadowe PiS, owszem, wygralo, ale zwyciestwo dawaloby spokoj,
gdyby nastepne wybory mialy sie odbyc za dwa czy trzy lata. Odbeda sie
jednak juz wkrotce. Gdy potraktowac wybory samorzadowe jako pierwszy krok w
trojskoku, wygrana PiS okazuje sie pozorna. Bo PiS skraca krok, a opozycja
go wydluza. Sprawa IPN – odwrot na calej linii. Samorzady – wygrana bez
fajerwerkow. Media – bajanie o dekoncentracji, a te niezalezne niezmiennie
– od nagran Morawieckiego po sprawe KNF – zadaja wladzy mocne ciosy. Sad
Najwyzszy – porazka na calej linii. Trudno w tym czasie wskazac chocby
jeden sukces PiS, cokolwiek. Za miesiac i trzy bedzie jeszcze gorzej, za 11
miesiecy moze byc fatalnie. Najgrozniejsze dla PiS jest to, ze ludzie
przestali sie go bac. Wiecej – nabieraja wiary w mozliwosc pogonienia
rzadzacych. Niedlugo wiara moze sie zamienic w przekonanie.
Glosno mowi sie w okolicach PiS, ze partia powinna wykonac zwrot do
centrum. W praktyce jest to jednak niemozliwe. Autorytarne rezimy nigdy nie
ida do centrum. Zawsze sie radykalizuja. Umiaru, woli kompromisu, szacunku
dla regul nie ma w ich DNA. Jest w nim wola zniszczenia fundamentow,
uniewaznienia ograniczen i unicestwienia wroga, bo przeciez w swiecie
autorytaryzmu nie ma oponentow – sa tylko wrogowie. Zreszta niby kto ten
marsz w strone centrum mialby firmowac? Twarzami umiaru PiS mieli byc w
kolejnych wersjach Andrzej Duda i Mateusz Morawiecki, ale teraz naleza juz
do kategorii towarow uszkodzonych. Prezydenta powaznie nie bierze nikt.
Premier raczej juz nie odklei od siebie miski ryzu i tekstow o Robercie
Kubicy, nawet jesli wladza wlasnie zaplacila 100 milionow zlotych, bysmy o
nich zapomnieli. Innych kandydatow nie widac. Kadry sa, jakie sa – oto
skutki formatowania partii tak, by nie bylo w niej miejsca dla ludzi z
osobowoscia i charakterem.
W kilka miesiecy nie da sie isc do centrum, od ktorego odchodzilo sie przez
trzy lata, centrum na wszelkie sposoby niszczac. Da sie jednak zafundowac
wladzy nowy makijaz. Makijaz tez nie bedzie prosty. TVP Kurskiego mialaby
nagle zmienic retoryke i przestac okladac wrogow kijem baseballowym? Ciezka
sprawa, ale w koncu przez chwile moga poudawac.
Ta wladza ma charakter patologiczny. I swego charakteru zmienic nie moze.
Patologia, by przetrwac, musi jednak wejsc na jeszcze wieksze obroty, a
mozliwe bedzie to dopiero, gdy opozycja znowu przegra, co doprowadzi do jej
dekompozycji, a jednoczesnie rozpaczy w szeregach jej zwolennikow. Po
prawdopodobnie przegranych przez PiS wyborach europejskich psychologiczne
„momentum” byloby dla wladzy jeszcze mniej korzystne i fali nie da sie juz
pokonac. Inaczej grajaca przeciw wladzy grupa U4 (Unia, USA, urna, ulica)
tylko sie rozkreci. Unia jeszcze bardziej bedzie gardlowac w sprawie
praworzadnosci, USA – w sprawie wolnosci mediow, urna wyborcza jeszcze
bardziej bedzie straszyla PiS, a opozycji moze jeszcze pomoc ulica.
Czynnikow ryzyka jest zbyt wiele, a im dalej w las, tym beda one silniejsze.
Lepiej zlapac opozycje w momencie, gdy jeszcze sie nie dogadala, pompujac
jednoczesnie dalej tych, ktorzy bardziej zwalczaja opozycje niz wladze.
Jest oczywiscie lekcja 2007 roku, ale gorsze niz decyzja o przyspieszonych
wyborach byly bledy, jakie potem popelniono – sprawa Sawickiej plus zgoda
na debate z Tuskiem. Tym razem bledow trzeba po prostu unikac.
Wierze, ze prezes nie zrezygnuje z przyspieszonych wyborow tylko dlatego,
ze przedstawiam argumenty na ich sensownosc. Uczulalbym szefa PiS jedynie
na rzeczywiscie niezyczliwego wladzy mecenasa Giertycha. Nie wiadomo, jakie
ma on jeszcze nagrania i kiedy je odpali. Wiadomo tylko, ze jest msciwy.
Upieralbym sie jednak przy wiosnie.
Mozna oczywiscie poczekac do pazdziernika, liczac, ze na koncu ludzi tym
czy owym sie przekupi. Traktowanie Polakow jak zbiorowego Kaluzy moze byc
jednak samobojcze.
Tomasz LIS

Swietnie rozumie znaczenie kalendarza
TUSK WROCI W CZERWCU. JESLI WROCI
Byly premier moze sie bezposrednio zaangazowac w polska polityke, jesli
uzna, ze jego powrot przesadzi o odsunieciu PiS od wladzy.
Donald Tusk jest politykiem, ktory swietnie rozumie znaczenie kalendarza.
Dlatego zeby odpowiedziec na pytanie o to, kiedy powroci do polskiej
polityki, nalezy wlasnie spojrzec w kalendarz. Jakie daty sa kluczowe? Za
nami wybory samorzadowe, w ktorych opozycja zlapala kontakt z obozem
wladzy, oraz setna rocznica odzyskania niepodleglosci, ktora Tuskowi udalo
sie wykorzystac do przypomnienia wyborcom o swoim istnieniu.
Przed nami, 26 maja 2019 r., wybory europejskie, istotne dla unijnej
pozycji Donalda Tuska (do tego jeszcze wrocimy), oraz jesienne wybory do
Sejmu i Senatu (kluczowe dla Polski – zdecyduja o tym, czy PiS utrzyma, czy
straci wladze). Juz po wyborach parlamentarnych w Polsce, 30 listopada 2019
r., konczy sie kadencja Tuska w Brukseli jako przewodniczacego Rady
Europejskiej. Sezon polityczny w kraju zamkna wybory prezydenckie na wiosne
2020 r., w ktorych Tusk jest obsadzany w roli kandydata Platformy czy nawet
(prawie) calej opozycji.
Wybory prezydenckie za pozno
Kiedy Tusk moglby juz realnie wrocic do polskiej polityki? Spojrzmy na te
trzy nadchodzace kampanie, poczawszy od prezydenckiej.
Za tym terminem przemawiaja dwa silne argumenty. Po pierwsze, wspomniany
pomysl wystawienia przez PO kandydatury Tuska na prezydenta. Byly premier
mialby realne szanse na zwyciestwo, a stanowisko glowy panstwa mogloby byc
zwienczeniem jego kariery politycznej. Po drugie, to pierwsze wybory, w
ktorych Tusk moglby uczestniczyc po zakonczeniu kadencji w Europie. Byly
premier wielokrotnie sie wypowiadal, ze bardzo powaznie traktuje tego
rodzaju zobowiazania, dlatego nie bedzie pochopnie przerywal kadencji w
Brukseli.
Problem w tym, ze wybory prezydenckie tym razem nie sa kluczowe. Jesli
opozycja wygra wczesniej wybory parlamentarne sama, bez pomocy Tuska, to
nie musi juz go potrzebowac w prezydenckich. Jesli z kolei wygra PiS, to po
co Tuskowi prezydentura z pisowskim rzadem u boku przez co najmniej trzy
lata? Byly lider Platformy juz kiedys deklarowal, ze nie interesuje go
„siedzenie pod zyrandolem”. Chce grac o glowna stawke, czyli odebranie PiS
wladzy.
Byly premier zdaje sobie sprawe, ze druga kadencja rzadow PiS moze
spowodowac trudna do odwrocenia konsolidacje obozu wladzy. To tzw.
scenariusz wegierski, w ktorym partia rzadzaca tak silnie sie zespawala z
panstwem, ze jej odsuniecie jest prawie niemozliwe.
Wybory europejskie za wczesnie
Drugi z mozliwych terminow to kampania przed wyborami do Parlamentu
Europejskiego. Zeby w niej faktycznie uczestniczyc, Tusk musialby wracac do
Polski juz teraz. Czasu zostalo naprawde niewiele, kampania formalnie ma
sie zaczac w lutym (to za niewiele ponad dwa miesiace), a w zasadzie sie
rozpoczela.
Tymczasem Tusk w Brukseli, z racji swojej funkcji, znalazl sie w srodku
awantury brexitowej, ktora potrwa co najmniej do konca marca 2019 r. Szef
Rady Europejskiej zwyczajnie nie ma chwili na inne zajecia, a porzucanie
stanowiska w takim momencie byloby nie do pomyslenia.
Dlatego do maja byly premier nie bedzie mial czasu na polska polityke.
Zreszta sam to zasygnalizowal w lodzkim przemowieniu z 10 listopada, kiedy
zaprosil do tworzenia spolecznego komitetu obchodow rocznicy Konstytucji 3
Maja – bez czekania na to, czy ktos „przyjedzie na bialym koniu”.
Zostaje czerwiec 2019 r.
Pozostal wiec trzeci mozliwy termin, czyli kampania przed wyborami do Sejmu
i Senatu jesienia 2019 r. To kulminacyjny punkt polskiego sezonu
politycznego i najwazniejsze glosowanie, ktore przesadzi o tym, kto bedzie
tworzyl nastepny rzad. Jesli Tusk chce wrocic po to, zeby odebrac PiS
wladze, moze sie to zdarzyc tylko wtedy. Udzial bylego premiera moze okazac
sie kluczowy i przesadzic o wyniku wyborow
A co w takim razie ze stanowiskiem Tuska w Unii Europejskiej? Powrot do
Polski przed wyborami do Sejmu i Senatu oznaczalby koniecznosc zakonczenia
kadencji prawie pol roku przed terminem. Jednak, po pierwsze, po
zakonczeniu kwestii brexitowych Tusk nie bardzo bedzie mial cos do roboty w
Brukseli. A po drugie, po wyborach europejskich dojdzie w Unii do
przetasowania calej talii kluczowych stanowisk.
W czerwcu do obsadzenia beda fotele przewodniczacego Parlamentu
Europejskiego, szefa Komisji Europejskiej i jego zastepcy do spraw
zagranicznych (a takze, od listopada, prezesa Europejskiego Banku
Centralnego). Tusk, zwalniajac juz w czerwcu swoje miejsce, rozwiazalby
rece europejskim przywodcom i ulatwil rozmowy o znalezieniu nastepcy. Z
tych powodow nikt w Brukseli nie mialby pretensji do Polaka, gdyby odszedl
tuz po wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Z polskiego i europejskiego kalendarza politycznego wynika wiec, ze
najbardziej logiczny termin powrotu Tuska do krajowej polityki to czerwiec
przyszlego roku i poczatek kampanii przed wyborami parlamentarnymi.
To wszystko? Nie, sa jeszcze warunki
Oczywiscie na odpowiedzi czekaja jeszcze inne kluczowe pytania: czy Tusk w
ogole sie zdecyduje na powrot i co konkretnie ten powrot mialby oznaczac.
Nie bez powodu na razie zostawia sobie wszystkie opcje otwarte i niczego w
jasny sposob nie deklaruje. Pod jakimi warunkami Tusk moglby znow
bezposrednio sie zaangazowac w polska polityke? I w jakim charakterze?
Po pierwsze, o czym juz byla mowa, Tusk wroci tylko w wypadku, gdy bedzie
wiedzial, ze istnieja realne szanse na zwyciestwo nad PiS. Oznacza to
mozliwosc sformowania przed wyborami do Sejmu jednego – lub maksymalnie
dwoch – silnych blokow opozycji. Tusk bylby naturalnym liderem czy tez
patronem bloku opartego na obecnej Koalicji Obywatelskiej.
Po drugie, Tusk nie powroci do swojej dawnej partii. Z jednej strony trudno
byloby go sobie wyobrazic w innej pozycji niz przywodcza, a z drugiej –
rownie trudno wyobrazic sobie usuniecie w tym momencie z tej pozycji
Grzegorza Schetyny. Zlym pomyslem bylaby tez jakas nowa „partia Tuska” czy
„lista Tuska”. Nowych inicjatyw politycznych – od Roberta Biedronia po
Ryszarda Petru – mamy na scenie juz nadmiar, ugrupowanie bylego premiera
tylko poglebiloby chaos.
Lukasz LIPINSKI

„Straty sa przeogromne”.
SPLONELY POMOSTY NA PLAZY W TRZEBIEZY
Strazacy z Trzebiezy przez cala noc z soboty na niedziele gasili plonace
pomosty na plazy nad zalewem w Trzebiezy kolo Szczecina. Popularna wsrod
okolicznych mieszkancow promenada w zasadzie przestala istniec. Przyczyna
pozaru prawdopodobnie bylo podpalenie.
O trudnej akcji poinformowali na swoim profilu na Facebooku lokalni
strazacy. „24 listopada 2018 r. o godzinie 1:48 nasza jednostka zostala
zadysponowna do pozaru na plazy. Po przyjezdzie na miejsce zdarzenia
okazalo sie, ze plona pomosty na prawie calej dlugosci ulicy spacerowej!!
Jeszcze wczoraj piekne miejsca, w ktore moglismy zabrac z duma swoje
rodziny, spedzac niedzielne popoludnia… dzisiaj juz praktycznie nie
istnieja. Straty sa przeogromne” – czytamy we wpisie, ktory konczy sie
wezwaniem o przekazanie policji informacji na temat pozaru.
W akcji bralo udzial szesc zastepow strazy pozarnej. Utrudnialo ja to, ze
pomosty byly wykonane z tworzywa sztucznego. Jak powiedzial IAR starszy
kapitan Piotr Maciejczyk, zastepca komendanta powiatowego Panstwowej Strazy
Pozarnej w Policach, istnieje podejrzenie, ze pomosty zostaly podpalone,
gdyz pozar byl rozwiniety na calej dlugosci promenady. Strazacy pracowali
cala noc.
Jak podaje tvn24.pl, zatrzymano juz dwoch mezczyzn w wieku 21 i 19 lat,
ktorzy moga miec zwiazek z podpaleniem. Policja podkreslaja jednak, ze na
razie jest za wczesnie na oficjalne zarzuty, trwa zbieranie dowodow, trzeba
tez poczekac na opinie bieglego. Soltys Trzebiezy Malgorzata Siemianowska w
rozmowie z portalem GS24.pl oszacowala straty na 3 mln zl.
(GW)

Widziane z burty
ZWAPNIALE CIPY HISZPANEK
Kiedy zycie zaskakuje nas czyms niepojetym, intelekt niezmiennie domaga sie
logicznego wyjasnienia. Trudno nam uznac, ze pewne rzeczy po prostu sie
dzieja i nie mozna ich uzasadnic. Wtedy najlatwiej zrzucic wszystko na
ludzka glupote.
Ale czasami poza glupota jest jeszcze cos innego.
Wczoraj na Euronews ogladalem manifestacje hiszpanskich neofrankistow. Dla
mlodszych ktorzy nie kojarza – General Franko to byl taki hiszpanski Adolf.
W 1936, droga puczu i wojny domowej objal wladze i do 1976 Hiszpania byla
krajem faszystowskim. Jak wygladalo zycie w Hiszpanii Gen. Franco
najdobitniej swiadczy to, ze obywatelom gorszego sortu zabierano dzieci –
czesto tuz po odstawieniu od cyca – i przekazywano rodzinom prawowiernym,
by wychowywaly jak swoje. Hiszpania potrzebowala 3o lat aby podjac probe
zmierzenia sie z ta sprawa i wyszlo, ze dotyczylo to tysiecy dzieci.
To, ze dzis bandy skretynialych osilkow chca rewizji historii i powrotu
tego systemu nie dziwi – wszak zawsze znajda sie sadysci pragnacy panstwa
ktore pozwoli im zaspokajac swoje sklonnosci. To co mnie „powalilo” to fakt
iz w manifestacji tej dosc licznie uczestniczyly kobiety. Dla „normalnie”
myslacego, to niezrozumiale. Poza kwestja zabierania matkom dzieci –
hiszpanskie kobiety w tamtych czasach nie byly wolnymi obywatelami. Dosc
powiedziec, ze jeszcze w latach siedemdziesiatych, aby podjac prace kobieta
potrzebowala zgody meza. Jesli wiec teraz jakies baby, demonstrujac z
twarzami naznaczonymi emocjami domagaja sie powrotu do tamtych zasad, to
wedlug mnie maja nie tylko zadymiony umysl ale takze zwapniale cipy.
Z Hiszpania laczy mnie nutka sympati wiec ogladajac taka relacje powinno
zrobic mi sie smutno. Nie zrobilo – za sprawa 3 dziarskich Hiszpanek ktore
same, z golymi piersiami (doslownie) stanely naprzeciw faszystom. Bite,
poniewierane i kopane a na koniec zakute w kajdanki (wszak zaklocily
legalna demonstracje) z pewnoscia zebraly wiecej polubien, klikow i
sympatii niz caly ten marsz.
Jest wiele analogii miedzy ta hiszpanska demonstarcja a tym co znamy z
naszego Kraju jak chocby damscy bokserzy mocni w kupie. Rowniez sporo da
sie u nas uzasadnic glupota i zwapnialymi cipami.
Starszy WAJCHOWY

Dalsze glosy w dyskusji
CZY PRZESTRZENIE ZAMKNIETE MUSZA ZABIJAC?
Przypominam: kilka tygodni temu Sekretarz Generalny InterManagera kpt. Kuba
Szymanski zamiescil w gazetce nastepujacy apel:
Kolezanki, Koledzy
Czy moge Was zaprosic do wspolnej kampanii?
Czy moglibyscie przemyslec dlaczego ciagle umieramy w Przestrzeniach
Zamknietych?
Czy na prawde coraz to nowsze procedury, plakaty, szkolenia to jest droga
ktora powinnismy isc? Czy my czegos nie przeoczylismy?
Mamy juz przeciez Risk Assessmenty, Tool box meetings itp, itd a
….wlasnie znow 2 bardzo doswiadczonych ludzi zginelo 10 dni temu na
statku w przestrzeni zamknietej. Byli super wyszkoleni, plywali na statku z
ISO 9001, na scianach juz nie bylo miejsca na nowy plakat, a mimo wszystko
NIE WROCA juz do domu.
Milo napisac, ze po tym apelu Kuby posypaly sie uwagi, polemiki
oraz…dobre rady. Czesc z nich wydrukowalem, potem byla przerwa
spowodowana nawalem tekstow w gazetce na inne tematy (stulecie
Niepodleglosci, skandal w KNF), ale teraz wracam z pomyslami jeszcze
niepublikowanym, bo sprawa jest tak powazna i wazna dla srodowiska
marynarskiego, ze nie godzi sie pominac chocby jeden glos „w tym temacie”.
Dzis kolejna „transza-beda nastepne, az…do wyczerpania zapasow.
Czeslaw P:
Czasem natlok informacji (wytapetowane szoty od gory do dolu) bywa gorszy
od ich braku bo ludzie nie sa w stanie tego wszystkiego przetrawic i po
prostu to ignoruja. „Narybek marynarski” przychodzi coraz gorzej
wyszkolony. Kursy SEAGULL odpyka sie zeby tylko bylo zaliczone. Pytasz Kuba
co robic? Nic nowego chyba sie nie wymysli. Jakies nowe kursy? Chyba bez
sesu, i tak mamy ich nadmiar. Nowe checklisty? Kazdy powie ze tej
makulatury mamy az nadto. Powiem Ci Kuba co robic. Trzeba promowac Safety
Culture on board. Tak zeby czeklista nie byla wypelniana na mostku, czasem
po fakcie ale bezposrednio przed wejsciem np do zbiornika, zeby o czyms nie
zapomniec. Zeby ludzie byli wyszkoleni jak uzywac gas detectors. Cwiczyc na
drilach ratowanie ludzi z zamknietych pomieszczen. Pokazac jak wazny jest
rescue team. Cwiczenia, praktyka i jeszcze raz cwiczenia. I tu zaczyna sie
problem. Statki plywaja jak tramwaje, postoje w portach krotkie, mnostwo
papierow do wypelnienia. W rezultacie na cwiczenia brakuje czasu bo np
pomiedzy chinskimi portami czlowiek czesto sie zastanawia czy pojsc cos
zjesc , czy sie przespac. Zeby miec na to czas trzeba zdredukowac
biurokracje do niezbednego minimum. My marynarze nie mamy na to wplywu ale
na ladzie macie wieksze mozliwosci. Po co kazdy port wymaga wypelnienia
Crew Listy czy stosu innych papierow wedlug ich indywidualnych wzorow? Czy
nie mamy IMO forms? Zamiast uzywac znormalizowanych form musimy za kazdym
razem wypelniac nowe. Kuba, musicie te sprawy podnosic na forach. Troche
sie rozpisalem ale problem lezy w tym ze kaza nam sie skupiac na pierdolach
a brakuje czasu na zetelny marynarski trening.
Artur M
Jakie kursy? Ja rok temu u Naskreta robilem jakis egzamin na kompie.
Podszedl student i za 50zl zaoferowal 90%. Wyjal telefon. Znalazl
odpowiedzi i 90%bylo. Biuro napisalo ze jeszcze nikt tak nie zdal
Ostatnio na stoczni (nowy statek odbierany z Korei) uslyszalem od Marine
Managera ze nie jestesmy gotowi do vettingu. Bo nie bylo plakatow na
mostku. Pan z biura sie nie orientowac ze ECDIS nie dziala. Ze publikacje
nie sciagniete bo nie ma internetu. Brak safety posters oznacza vetting
failed. Na szczescie vettingowiec koreanski byl ok i praktyk wiec bylo
slicznie i jeden punkcik
Kuba Szymanski
Przykro mi ze masz takie doswiadczenia, ale to chyba samo zycie.
Trzeba patrzec i sie uczyc aby….takim samym „cynglem” kiedys nie zostac.
Tomek P.
Powiem tak : ilu, chifow superow i reszty ludzi wie jak dokladnie zmierzyc
atmosfere w tanku , ile czasu trwa pomiar , na jakich poziomach , jakie sa
gestosci gazow , ktory opada , ktory sie unosi , i co Wam dadza Ptw , RA i
inne ola bola?
Maciej W.
„Umbrella policy” oczywiscie dla kompanii. Co zrobic? Po prostu myslec,
nikt i nic, zadna check list nie zastapi myslenia. Nikt nikogo nie zwolni
od tego obowiazku, gdy sam pofolgujesz, „zostaniesz tam na zawsze”.

Z notesu Dariusza Cieplaka
W A T E R L O O
-Wiosna 1815 roku 100-tysieczna armia Napoleona Bonapartego szla od
zwyciestwa do zwyciestwa. Bez wystrzalu zdobyla Grenoble, Lyon, w koncu
Paryz. Tlumy wiwatowaly na czesc cesarza, ktory wrocil z wygnania. Armia
szla dalej i w polowie czerwca Bonapartemu zostalo raptem 15 km do
Brukseli. Ale miasto ocalily wojska brytyjskiego ksiecia Wellingtona i
niemieckiego feldmarszalka Bl�zchera, ktore 18 czerwca pokonaly cesarza pod
wioska Waterloo. Cztery dni pozniej Napoleon musial po raz drugi abdykowac,
a po czterech miesiacach trafil na zeslanie na Wyspe sw. Heleny.
– Nasz szeregowy cesarz tez szedl od zwyciestwa do zwyciestwa przy wtorze
tlumow wiwatujacych w sondazach opinii. Wzial Trybunal Konstytucyjny,
Krajowa Rade Sadownictwa, a Sad Najwyzszy mial juz na wyciagniecie reki.
Liczyl, ze Bruksela nie kiwnie palcem i w koncu uzna wyzszosc partyjnej
wladzy nad prawem. No i sie przeliczyl.
-Komisja Europejska pozwala Polske do Trybunalu Sprawiedliwosci UE, a ten w
ekspresowym tempie powiedzial „stop” zmianom w SN do czasu wyroku. I choc
samo postanowienie TSUE wystarczylo, by je cofnac, to PiS postanowilo swoja
kapitulacje naglosnic, uchwalajac kolejna, siodma juz nowelizacje ustawy o
SN. Najzabawniejsze, ze w uzasadnieniu projektu napisano wprost o
niekonstytucyjnosci poprzedniej ustawy.
-Najlepiej porazke PiS w starciu z unijnym trybunalem pokazuje dwuminutowa
rozmowa Justyny Dobrosz-Oracz z „Gazety Wyborczej” z poslem PiS Markiem
Astem. Nie sposob nie parsknac smiechem, kiedy patrzymy, jak posel sie
wije, probujac wyjasnic, czemu jeszcze 22 pazdziernika sie oburzal, ze
postanowienie TSUE narusza polska suwerennosc, a miesiac pozniej wystapil w
Sejmie jako sprawozdawca ustawy, ktora to postanowienie wdraza.
-Chociaz nie – jeszcze smieszniejsze bylo wicie sie prokuratora z PRL, dzis
posla PiS, Stanislawa Piotrowicza, ktory wybitnie pokretny wywod na temat
wolty w sprawie SN okrasil dowcipem: „My prawa przestrzegamy, przestrzegamy
konstytucji, przestrzegamy rowniez rozstrzygniec trybunalow”.

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Brzeczek o reprezentacji: Jestesmy w szpagacie
Gdyby nie to, ze mlodziezowka Czeslawa Michniewicza miala decydujace mecze
w eliminacjach do mistrzostw Europy, powolalbym kilku graczy do doroslej
kadry – mowi Jerzy Brzeczek, trener pilkarskiej reprezentacji Polski.
Ile prawdy jest w tym, ze natychmiast po powolaniu na stanowisko pojechal
pan do Monachium porozmawiac z Robertem Lewandowskim?
-Nie pojechalem, tylko spotkalem sie z nim w Warszawie, w hotelu Marriott.
Siedzial tu, gdzie pan teraz. Byl okres wakacyjny, Robert przebywal w
Polsce. Z Kamilem Glikiem rozmawialem na Slasku. Spotkalem sie tez z
innymi zawodnikami Piotrem Zielinskim, Arkiem Milikiem, a do tych, ktorzy
juz byli na zgrupowaniach – Lukasza Fabianskiego i Grzeska Krychowiaka
dzwonilem. Chcialem przekonac Lukasza Piszczka, zeby zmienil decyzje, ale
nie udalo sie. To normalne, ze trener rozmawia z zawodnikami, z ktorymi
bedzie pracowal. Ze mna tez trenerzy rozmawiali. A Lewandowski, jako
wybitny napastnik i kapitan druzyny jest na pierwszym miejscu.
I co mu pan powiedzial?
-Nie musialem duzo mowic, bo on wie jaka jest sytuacja. W reprezentacji
Adama Nawalki gralo czternastu – pietnastu zawodnikow, ktorzy osiagneli
apogeum. To sa, z wyjatkiem Piszczka, wciaz ci sami ambitni zawodnicy,
rozczarowani mundialem, w kilku przypadkach walczacy o pozycje w swoich
klubach. Tyle. Oni to rozumieja, a ja w nich wierze.
No to ja jestem czlowiekiem malej wiary. Nie tylko widze regres u
wiekszosci, ale jeszcze nie bardzo wiem gdzie szukac nastepcow. W
reprezentacjach mlodziezowych za duzo ich nie widac.
-Nie jest tak zle. Gdyby nie to, ze mlodziezowka Czeslawa Michniewicza
miala decydujace mecze w eliminacjach do mistrzostw Europy, powolalbym
kilku graczy do doroslej kadry. Uznalem, ze nie warto, bo i tak nie mieliby
jeszcze miejsca w pierwszej jedenastce, wiec lepiej zeby grali jak
najwiecej w swojej kategorii. Teraz, kiedy juz awansowali do finalow, czeka
ich nowe wyzwanie. Z punktu widzenia interesow pierwszej reprezentacji te
mistrzostwa beda dla nich dobra okazja do zdobycia doswiadczen. To samo
dotyczy druzyny, prowadzonej przez Jacka Magiere, ktora w przyszlym roku
wystapi w finalach mistrzostw swiata do lat 20.
Ale nim jedne i drugie mistrzostwa sie rozpoczna panska reprezentacja
bedzie juz po pierwszych meczach w eliminacjach do mistrzostw Europy. Moze
pan podac nazwiska pilkarzy najlepszej jedenastki Rzeczpospolitej?
-O nie, na to mnie pan nie wezmie.
Rozmawial:
Stefan SZCZEPLEK
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *