Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 25 marca 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 80s (5110) 25 marca 2019 r.
Ech zycie, zycie…
Aborcja wyklucza z Kosciola, pedofilia nie wyklucza z Kaplanstwa

I ty mu wierzysz…?
Odkad powstala Koalicja Obywatelska, w ktorej rzadzi facet z Platformy
Obywatelskiej, a moj opolski ziomek, Grzesiek Schetyna, wbrew powszechnym
zachwytom opozycji i tych, co nie lubia PiS-u, osobiscie, niczym bohaterka
starenkiego filmu „Rosanna z siedmi ksiezycow” doznaje na codzien tzw.
rozdwojenia jazni. To znaczy naogol podobala mi sie lista kandydatow
Platformy (publikowalem w sobote) do Parlamentu Europejskiego, bo sa tam w
wiekszosci ludzie – nie wiem czy uczciwi, ale na pewno wyksztalceni i
powazni. W kazdym razie ani dupkow, ani nawet poldupkow w tym ensemblu nie
zobaczylem. Natomiast oprawa slowna Pana Grzeska prezentacji tego
towarzystwa na konwencji Platformy, naprowadzila mi na mozg arie Jontka
pytajacego ukochana, tytulowa Halke w operze Moniuszki „I ty mu (bogatemu
paniczowi, ktory machnal owej Halce dzidziusia) biedna dziewczyno?” Panu
Grzesiowi szlo na tej konwencji nadzwyczaj gladko- w mysl powiedzonka
„zjadl chlop swiece- wysral knot”. Nic, co (oszukanczo) dal ludziom PiS-
Platforma (uczciwie) nie odbierze, a nauczycielom natychmiast i juz od
poniedzialku da po tysiac PLN podwyzki, ktorej PiS odmawia. I tak dalej w
duchu! „szczescia zdrowia, pomyslnosci” oraz bezczelnie, nawet bez pol
slowa skad na to Platforma wezmie- z nieba jej spadnie i juz. To nawet PiS
owija swoje gowniane obietnice w gladkie hasla „wystarczy nie krasc”, a
gej Biedron fanzoli na okraglo, ze wszystko obliczyli jego mlodzi eksperci
wymieniani z nazwiska. U Schetyny tego nie ma: wol ryczy- obora slucha:
Bog mi swiadkiem: zle zycze PiS-owi i Kaczynskiemu, ale nie dam sie zrobic
w konia czy nawet mula, koalicji pod wodza Schetyny. „Moze w maju, moze w
grudniu, moze jutro po poludniu- dzis na razie nie” -spiewano w
przedwojennej piosence i tego bym sie trzymal, nie majac- niestety- zadnego
sensownego sposobu na polska demokracje. Poki co do polityki pchacja sie
sami fizyczni, a wiadomo: z fizycznym nie pogadasz! -Wasz:
Gargamel Picoodporny

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Ceny paliw w Polsce: Pb95-4.78 PLN Diesel-5.08 PLN LPG-2.15
PLN

Pogoda w kraju
Pochmurny i deszczowy poniedzialek. Temperatura maksymalnie 11 stopni C.

Na dobry poczatek dnia
WIOSNA W PARKU
Przystanela Zosia w parku przy sadzawce.
– Siade sobie i odpoczne na tej lawce.
Jest tak pieknie, lepiej siedziec tu, niz w szkole.
Wtem zlapala sie za glowe: Ja p”!

Szedl akurat ta alejka syn sasiada.
– Co za slowa! Pannie klac tak nie wypada!
Co sie stalo?
– Usiadz przy mnie, to ci powiem.
– K” m”! – zawolal juz po pierwszym slowie.

Oburzyla sie staruszka przy fontannie.
– Jak smiesz, chlopcze, takie rzeczy mowic pannie!
Siadla obok. On cos szepnal jej do ucha.
– Niech szlag trafi! – babcia w krzyk, choc byla glucha.

Podszedl dziadek. Mial maniery, jak nalezy.
– Jak ci nie wstyd! – rzekl do babci. – Przy mlodziezy?
– Siadaj, stary! Sam przeczytaj, gdy ja wstane.
– Jasny gwint! Cholera! Swiezo malowane.
Wojciech DABROWSKI

Lisim tropem…
NIE LEKAJCIE SIE
Wybory europejskie pokaza, ilu Polakow kupuje narracje PiS o seksualizacji
i masturbacji, czy co tam jeszcze panstwu z PiS chodzi po glowie, jako o
glownym problemie Polski i Europy. Nie balbym sie jednak tej konfrontacji.
Przeciwnie, doradzalbym skorzystanie z okazji.
PiS dalo Koalicji Europejskiej wielki prezent. Grzechem byloby go nie
przyjac. Jest ta koalicja naprawde imponujacym osiagnieciem politycznym,
ale tej ukladance partii i nazwisk wciaz brakuje duszy. I oto wladza
postanowila dojechac do wyborczej mety na plecach gejow. Nie bylaby
Koalicja Europejska autentyczna, zamieniajac flage bialo-czerwona na flage
teczowa, ale powinna te pierwsza wzniesc wysoko takze w imie praw gejow. Bo
wcale nie jest to kwestia spoza logiki i materii europejskiej. Przeciwnie.
Dotyka istoty wyboru, ktorego mamy dokonac. Skoro lider PiS uwaza, ze moze
wygrac wybory europejskie, uderzajac w prawa mniejszosci, to wlasnie tym
daje dowod, w jak glebokiej pogardzie ma europejskie wartosci. To jest
wlasnie element realnego polexitu – na potrzeby kampanii owijamy sie unijna
flaga, ale zamiast do Brukseli maszerujemy do Moskwy, bo taki stosunek do
gejow jak Kaczynski ma wlasnie Putin. I tak samo mobilizuje masy przeciw
„zepsuciu”, ktore niesie Zachod.
Kaczynski ma jednak pewien problem. Polska to nie Rosja. Na antysemityzmie,
rasizmie czy homofobii mozna uzbierac sporo glosow, ale niekoniecznie mozna
tymi kartami wygrywac wybory. W kazdym razie, jesli polityczny oponent nie
wystraszy sie i nie ucieknie, ale podniesie rekawice, wyjdzie na ring i
ruszy do walki.
W sprawie gejow nie idzie bowiem tylko o gejow. Tu chodzi o to samo, o co w
sprawie konstytucji i sadow, mediow publicznych i praw obywatelskich – o
to, czy kraj jest europejski, tolerancyjny i po porostu normalny, czy tez
wladze w nim sprawuje polityczna bandyterka, bazujaca na szczuciu,
pogardzie i nienawisci.
Mam wrazenie, ze po 2015 roku zapanowal w Polsce swego rodzaju fatalizm –
przekonanie, ze elektorat jest glupi, ze mozna go z latwoscia kupic albo
oszukac, wcisnac kazda bzdure i kazda demagogie. Otoz goraco namawialbym
ludzi opozycji, by temu nie ulegali i po prostu uwierzyli w narod. Rozum
przegrywa, gdy godzimy sie na polprawdy i male klamstewka. Ale moze wygrac,
gdy odwolamy sie do niego i do ludzkich serc, nie do strachu i kompleksow,
ale do ambicji i aspiracji. Ludzie chca byc lepsi i chca myslec o sobie
dobrze. Czyz nie na tym polega fenomen Owsiaka? Dlatego swoisty duch
owsiakizmu powinien przyswiecac demokratycznej opozycji. Kampanie powinna
ona prowadzic nie na przydechu, w jakims przykurczu czy przestrachu, ze PiS
zaraz na kogos poszczuje i znowu bedziemy w defensywie, ale w glebokim
poczuciu, ze ma po swojej stronie racje i polityczne, i moralne.
Wszyscy zastanawiaja sie, czy opozycja wygra te wybory i co powinna robic,
by je wygrac. A ja wole zapytac: w imie czego, w imie jakich wartosci, w
imie jakiej Europy i jakiej Polski ma ona te wybory wygrac? Otoz zwyciestwo
opozycji nie ma wielkiego sensu, jesli cena za nie mialby byc jakikolwiek
kompromis w kwestiach fundamentalnych. Bo wybor jest wlasnie fundamentalny
i dokladnie tak powinien byc opisany – Wschod czy Zachod, Europa czy Azja,
prawa czlowieka czy szczucie przeciw mniejszosciom, madra szkola czy
szkolenia z koltunerii, tolerancja czy resentymenty, duma z Polski czy tepy
nacjonalizm, polityczne centrum czy zascianek kontynentu, przyszlosc czy
przeszlosc. Tak, zgadza sie, tu nie ma jakiegos oryginalnego konceptu. To
zupelne podstawy. I wlasnie o to chodzi. To podstawy!
Niezaleznie od niezaprzeczalnego sukcesu, jakim jest stworzenie Koalicji
Europejskiej, od kilkunastu miesiecy realna batalia o kontrole narracji
toczy sie nie miedzy wladza a opozycja, lecz miedzy wladza a wolnymi
mediami. To media spychaly PiS do defensywy – nagrania Morawieckiego z Sowy
i Przyjaciol, KNF, Srebrna. Jednak wyborow media nie wygraja. Moga je
wygrac tylko politycy. I to oni, dokladnie teraz, musza narzucic narracje.
Chcecie, zeby Polska rozmawiala o gejach? OK, porozmawiajmy o gejach, ale
koniecznie w szerszym kontekscie tego, jakiej Polski tak naprawde chcemy.
Bo eurowybory warto wygrac nie po to, by miec w europarlamencie o jednego
czy dwoch deputowanych wiecej niz PiS, ale by byl to wstep do calkowitej
reorientacji polskiej polityki zagranicznej i fundamentalnej zmiany w
polityce wewnetrznej. I nie ma sie co bac Polakow. Skoro mamy, a mamy
referendum, to nalezy im przedstawic swoje argumenty, przekonac do swych
racji i zwyciezyc. Powinno to byc tym latwiejsze, ze w tej grze opozycja ma
wszystkie argumenty i prawdziwe atuty, a PiS ma tylko blotki.
Tomasz LIS

Polak jest wsrod zalogi wycieczkowca
KATASTROFA STATKU W NORWEGII
Na pokladzie „Viking Sky” jest mezczyzna polskiej narodowosci – informuje
rzeczniczka MSZ cytowana przez RMF. Na szczescie nic mu nie grozi, podobnie
jak reszcie uczestnikow rejsu. Statek ulegl awarii w sobote po poludniu.
Wycieczkowiec „Viking Sky” utknal na morzu na zachod od Norwegii. Przyczyna
awarii byly uszkodzone silniki. Na pokladzie znajdowalo sie blisko 1,5 tys.
pasazerow – glownie Amerykanow i Brytyjczykow. Po zgloszeniu zdarzenia
przez zaloge, do akcji ratunkowej wyruszyly smiglowce, ktore mialy
utrudnione zadanie. Wial silny wiatr, a statkiem kolysaly 8-metrowe fale. W
nocy warunki meteorologiczne ustabilizowaly sie, ratownicy podjeli decyzje
o ewakuacji.
Do niedzielnego przedpoludnia na lad udalo sie przetransportowac blisko pol
tysiaca osob. Z drobnymi urazami, do szpitala odwieziono 17 pasazerow
statku. Ich zyciu nie zagraza niebezpieczenstwo.
Zalodze finalnie udalo sie uruchomic trzy z czterech silnikow.
Wycieczkowiec „Viking Sky” zostal bezpiecznie sciagniety przez dwa
holowniki do norweskiego portu w Molde. Akcja trwala przez kilka godzin.

P A R A F I A D A,
– czyli jak plywac i nie zwariowac.
Determinizm a swiadomosc.
Kiedy probujemy zrozumiec otaczajacy nas swiat oraz to co wydarza sie w
naszym zyciu z poziomu umyslu- predzej, czy pozniej natrafiamy na mur!
Proba uswiadomienia sobie tych wszystkich mechanizmow, zaleznosci, przyczyn
powstawania czegos oraz sciezki, ktora prowadzi do jakichs wnioskow i
rozwiazan czegokolwiek- powoduje, ze zapetlasz sie jeszcze bardziej i
wpadasz w stan leku i beznadziei. Proba wyobrazenia sobie tego wszystkiego
oraz szukanie odpowiedzi – dlaczego?- moze doprowadzic do obledu, strachu,
depresji, braku zaufania itd.
Moze to nas wciagnac w nasza wewnetrzna walke z samym soba, poniewaz proba
zrozumienia otaczajacego nas swiata odbywa sie poprzez nasze wewnetrzne
zasoby wiedzy, doswiadczenia zgromadzone przez nas samych oraz przez takie
nasze doswiadczenia, ktorych kompletnie nie jestesmy swiadomi, a ktore sa!
Niemozliwe jest zapomnienie tego co wiesz!!!
Ta wewnetrzna walka ( skazana na porazke ) moze prowadzic do odwracania
wzroku ( ucieczki ) oraz do proby zycia w slodkiej nieswiadomosci, ktore
okazuje sie niemozliwe! Wowczas pojawia sie wyparcie, a wiec odczuwana
udreka bez konkretnego powodu, niepokoj, ewidentny brak harmonii, brak
szczescia, a odbiciem tego jest nasze zycie na zewnatrz, przepelnione
niezrozumialymi i niechcianymi zachowaniami, co jeszcze bardziej zamula i
zapetla cala sytuacje, az do chwili, gdzie stwierdzamy, ze widocznie tak
musi byc!!!
Czyli determinizm! Chocbys nie wiadomo co robil i tak wszystko bedzie mialo
swoj autonomiczny, niezalezny od ciebie bieg! Poszukiwanie rozpoznania i
ulgi wewnatrz umyslu jest skazane na porazke, gdyz nie ma tam tego czego
szukasz. Szukanie wewnatrz swojego umyslu drogi wyjscia musi sie skonczyc
wpadnieciem w pulapke wlasnego umyslu i doprowadzic do obledu i
klaustrofobii umyslowej. Sa tam jedynie jego wlasne wytwory, ktore
podchwyciwszy twoja uwage wciagaja cie jeszcze glebiej i glebiej w pulapke
umyslu! To tak jakby sie zatrzasnac w swoim umysle. Okropny stan, ktorego
nie zycze nikomu!
Czy jest na to ratunek?
Wyjscie z tej mentalnej pulapki jest mozliwe pod warunkiem zmiany
perspektywy, szerszym spojrzeniem, wejsciem na wyzsze pietro wiezy
obserwacyjnej, oddaleniem sie od swojego umyslu na kilometr, albo i tysiac
kilometrow!!! A kysz!!!
Polega to na spojrzeniu z wielkiej odleglosci na to, na czym zafiksowal
sie umysl i odpuszczenie tego w cholere ( czasem trzeba sie pozbyc swoich
przekonan, w ktore wierzylismy, bo zbieralismy je przez cale zycie i
traktowalismy je jak nasz najwiekszy skarb ).
Ale o tm jak to zrobic napisze w nastepnym odcinku.
Pozdrawiam serdecznie,
Karol
—————————-
Dr Karol PARAFIAN Psycholog, MARYNARZ

83 PROCENT TO MALO
Kiedy informowalem o wynikach referendum strajkowego w mojej szkole, bylem
pewien, ze rzadko kto nas przegoni. Okazalo sie, ze to jeden z gorszych
wynikow w Lodzi. Zamiast pochwaly dostalem reprymende: Co tak malo?
Kolega z pobliskiego liceum przyniosl 86 proc. i tez uslyszal, ze rewelacji
nie ma. Potem przychodzili ludzie z podstawowek i dawali nie mniej niz 90
proc. Natomiast 97 proc. dala jedna ze szkol zawodowych. U mnie – zaczalem
sie usprawiedliwiac – byloby wiecej, ale nie przyjmowalem glosowania na
odleglosc. Trzeba bylo przyjsc i osobiscie wypelnic ankiete (ich glos „za”
poprawilby wynik).
Nie wiem, ile osob naprawde zastrajkuje, ale raczej prawie wszyscy. Moze
nawet 100 proc. Ci, co byli przeciw, nie spodziewali sie az takiego
poparcia dla strajku. Moze sie okazac, ze nie wezma udzialu tylko
nauczyciele, ktorzy aktualnie nie swiadcza pracy (przebywaja na dlugich
zwolnieniach lekarskich, urlopach wychowawczych itd.). Jeden z przeciwnikow
nawet przyszedl zapytac, co ma w takiej sytuacji robic. No coz, drogi
przyjacielu, czlowiek nie swinia, poglady zminia.
Dariusz CHETKOWSKI

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Juz wiemy kto stal za projektem ustawy, w ktorym „jedno
pobicie to nie przemoc”. Podsekretarz stanu w Ministerstwie
Rodziny, Pracy i Polityki Spolecznej Marcin Zieleniecki
poinformowal, ze w 2016r w resorcie powolano grupe robocza,
pracujaca nad zmianami do ustawy o przeciwdzialaniu
przemocy w rodzinie. „W sklad grupy roboczej wchodzili
przedstawiciele resortow zajmujacych sie powyzsza tematyka,
srodowisk naukowych, samorzadow lokalnych oraz
przedstawicieli sektora pozarzadowego. Jednym z dziewieciu
czlonkow grupy roboczej byl przedstawiciel Fundacji
Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris” – czytamy w
oswiadczeniu. „Rzeczpospolita” na poczatku roku pisala, ze
szefem zespolu monitorujacego projekt byl Jerzy
Kwasniewski, prezes Ordo Iuris. W rozmowie z dziennikiem
wyjasnial, ze „zabraklo rzetelnej kampanii informacyjnej i
usystematyzowanych zasad konsultacji eksperckich”.
——–
– Mateusz Morawiecki nie kryl zadowolenia po konferencji
bliskowschodniej. „Boksujemy w wyzszej wadze. Oczywiscie
tam tez mozna zostac uderzonym, nie ma nic za darmo, bez
ryzyka” – twierdzil premier. Innego zdania sa niektorzy
politycy PiS i Jaroslaw Kaczynski. „Ta konferencja tuz przed
wyborami nie byla nam zupelnie potrzebna” – mial powiedziec
prezes PiS. Konferencja pogorszyla nasze stosunki z UE,
Iranem i Izraelem, a wcale nam nie jest blizej do USA.
——–
– Beata Szydlo w TVP Info wypowiedziala sie w sprawie
dolaczenia PSL do Koalicji Europejskiej: „Mysle, ze dla
wielu dzialaczy i wielu ludzi wspierajacych do tej pory PSL
to jest duzy szok, ze ich ugrupowanie dolacza do tak
egzotycznej koalicji. To pokazuje determinacje i chec za
wszelka cene uratowania, ja mam wrazenie, liderow PSL, a
szczegolnie szefa PSL, ktoremu wydaje sie, ze udzial w tej
koalicji pozwoli mu na przetrwanie”. Rzecznik PSL Jakuba
Stefaniaka szybko zareagowal: „Powiedziala chciwa osoba bez
kompetencji, ktora jako pierwsza w historii sama sobie
przyznala nagrode bedac premierem… a teraz przebiera
nozkami zeby doic w Euro” – skommentowal na Twitterze.
——–
– Nowe obietnice PiS beda bardzo kosztowne, wiec rzad musi
szukac rezerw, oszczednosci i zapewne bedzie szykowal nowe
podwyzki. Jedna z pierwszych rzeczy, ktore drozeja przy
duzych wydatkach panstwa jest paliwo. Janusz Piechocinski
postanowil przypomniec wyborcom, ile obecnie placi sie za
paliwo i jakie sa skladowe jego ceny. Z grafiki
opublikowanej na Twitterze dowiadujemy sie, iz koszt paliwa
nabywanego w rafinerii to jedynie 44% ceny paliwa. 50 %
stanowia podatki (31% akcyza i 19% VAT), dodatkowo oplata
paliwowa to kolejne 3%. Ostatnie 3% to marza.
——–
– Krzysztof Brejza wrocil do sprawdzania co slychac u
czlonkow podkomisji smolenskiej, ktora ostatni komunikat
wydala we wrzesniu 2018r. Posel listem poleconym wyslal
kilka pism na adres podkomisji, ale pisma wrocily –
listonosz nikogo nie zastal pod wskazanym adresem, a awiza
nikt nie odebral. „Tak ‚dziala’ organ (utrzymywany przez
podatnikow), ktory ma ‚wyjasnic’ katastrofe lotnicza” –
drwi na Twitterze Brejza. Ale przeciez chodzi o to, aby
wyjasniac, a nie zeby wyjasnic i skonczyc wyjasnianie…
——–
– Minister Michal Dworczyk swierdzil na antenie Polsat
News, ze… zaden polityk PiS nie nazwal flagi Unii
Europejskiej „szmata”. Na klamstwo Dworczyka dowodow w
sieci nie brakuje: „Unia Europejska jest dla mnie szmata.
SZ-M-A-T-A” – literowala poslanka Krystyna Pawlowicz w
rozmowie z Slawomirem Jastrzebowskim z Super Expressu.
„Kojarzy mi sie z czyms bardzo zlym, niedobrym, brudnym” –
dodala poslanka. Wspomiany wywiad byl w 2016r, krotko po
tym, jak Pawlowicz poczatkowo „szmata” nazwala tylko flage
Unii Europejskiej. Teraz takie opinie sa dla PiS klopotliwe,
gdyz partia rzadzaca w wyborach do PE wystawia swoich
najwazniejszych czlonkow.
——–
– „Mowienie o tym, ze kandydatura pana Zielinskiego, bylego
kuratora w Suwalkach, potem wiceministra edukacji, a obecnie
wiceszewa MSWiA jest rozwazana na ministra edukacji
pokazuje, ze nikt, kto ma naprawde jakis dorobek, kto ma
nazwisko i jest obdarzony szacunkiem, nie chce objac tego
stanowiska” – komentuje Slawomir Broniarz, szef ZNP.
„Dorobek pana ministra, pomijam to slynne konfetti i inne
wydarzenia, nie daje dzisiaj powodow ani podstaw do tego,
by mowic zgodnie z Ewangelia sw Jana, ze ‚to jest ten na
ktorego czekamy'” – dodaje Broniarz.
——–
– Sylwia Spurek, zastepczyni Rzecznika Praw Obywatelskich,
zlozyla rezygnacje z pelnionej funkcji. Nieoficjalnie mowi
sie, ze moze zaczac kariere w polityce i dolaczyc do Wiosny
Biedronia. „Dziekuje panu doktorowi Adamowi Bodnarowi – za
zaufanie, nieustajace wsparcie i nieustajace wyzwania. Mam
nadzieje, ze w przyszlosci spotkamy sie w innych rolach, w
innych dzialaniach, ale w tym samym celu” – powiedziala
Spurek.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

KACIK KAPITANA SMERFA
Widze ze ostatnio kazdy kto moze, probuje krytykowac polskich biskupow ze
niewlasciwie reaguja na oskarzenia I bronia wlasnych ksiezy zamiast martwic
sie ich ofiarami . Kiedys ogladalem serial o Borgiach i tam dowiedzialem
sie, ze oryginalnie biskupi to byla gwardia ksiezy ktora wlasna piersia
baronila papieza przed zamachowcami I dlatego nosili czerwone szaty aby nie
bylo widac krwi bohatersko utoczonej. Czasy sie zmienily, kosciol ma 2
tysiace lat i z tamtych czasow zostaly mu tylko czerwone lub purpurowe
sukienki, a biskupi to sa ksiazeta kosciola czyli po ludzku mowiac- tacy
celebryci. Tyllko reszta wciaz sie zgadza: dziwaczne stroje, pierscienie,
apanaze, wielbiciele. Zycie takiego gostka to prawie jak cesarza. Mieszka w
palacu, jak gdzies wychodzi, to glownie ogrod, moze kosciol . Odprawi msze,
pojedzie odwiedzic jakas parafie. Tam wszystko umyte, przemeczy sie
machajac kropidlem, to zaraz mu podaja suty posilek na plebanii.
Wierchuszka towarzyska wlazi mu w dupe I sie przymila. No- job jest
swietny. Droga moze trudna, ale jak juz sie siadze na laurach, to przeciez
marzenie. Zona I dzieci nie jecza nad glowa, wszystkie zachcianki
bezszelestnie spelniaja zakonnice czy inni braciszkowie I ksieza. Gospodyni
zrec da, na zakupy tez pojdzie, Z transportu publicznego nie korzysta, bo
ma limuzyne, znaki drogowe ignoruje bo mu nie podskoczy zaden kraweznik.
Wiec co taki oderwany od realiow zycia gostek moze wiedziec o prawdziwym
zyciu? Niewiele. Wiec nie oczekujmy od niego ludzkich odruchow. Chlopaki
juz sa tak oczadziale dobrobytem ze jeszcze kilka lat I ludzie zaczna
omijac koscioly jako miejsca opanowane przez dzume. A gdy tylko jedyna
sluszna partia sie polapie ze kosciol juz nie dostarcza jej glosow na
kolejnych wyborach, to szybko przeglosuje nacjonalizacje dobr koscielnych a
towarzystwo zapedzi do roboty. I tym oto, optymistycznym akcentem zakoncze
dzisiejszy wyklad.
Podrawiam:
Smerf KAPITAN

Prezydent legitymujacy sie tytulem doktora praw wcale nie musi byc prawnym
ekspertem.
KIM ONI SA?
Zastanawialem sie gleboko nad tym, skad sie biora wspolczesni politycy.
Mozna to oczywiscie zaobserwowac na tragicznie przerwanej karierze pana
Bartlomieja M., ktory przeszedl droge uslana rozami. Wspinal sie po
szczeblu asystenckim, potem byl dyrektorem gabinetu politycznego,
powiernikiem gabinetowych tajemnic, dublowal ministra w waznych
wydarzeniach, wyparl z budynku kontrwywiad NATO i przeszedl do spolek
skarbu panstwa. Kiedy uzyskal niekontrolowana samodzielnosc, zgubila go
chec zysku, co spowodowalo, ze wczesnie rano pojechal do aresztu.
Opisujac te droge, nie chce powiedziec, ze kazda droga polityka na szczyt
jest podobna. Mowi sie rowniez, ze do polityki ida ludzie, ktorym w roznych
zawodach sie nie powiodlo. Maja przeswiadczenie, ze w polityce najlatwiej
jest zrobic kariere, a byc moze w odpowiednim ukladzie zarobic pieniadze.
Obejrzalem oscarowy film „Vice”, ktory opisuje kariere wiceprezydenta
Stanow Zjednoczonych pana Cheneya. Nie mam bliskich porownan, jesli chodzi
o polskie kariery, dlatego wlasnie na przykladzie pana Cheneya, od ktorego
w momencie, kiedy byl prawa reka prezydenta George’a W. Busha, zalezalo
zycie wielu ludzi, uswiadomilem sobie, jak jest to wazne, komu my, wyborcy,
powierzamy wladze. Zazwyczaj glosujemy mechanicznie na tych, ktorych
lubimy. Niespecjalnie interesujemy sie, kim wlasciwie sa, jaka mieli
przeszlosc, jak w tej przeszlosci sie zachowywali, jaka byla ich droga do
decyzji, ze chca sluzyc spoleczenstwu.
Na przykladzie obecnej wladzy wiemy, ze posel czy nawet prezydent
legitymujacy sie tytulem doktora praw wcale nie musi byc prawnym ekspertem,
a za jego decyzje wstydza sie ci, ktorzy przyznawali mu naukowy tytul.
Praktycznie glosujemy w ciemno, dlatego apeluje przed wyborami.
Przygladajmy sie baczniej, kto jest kim i skad sie wzial. Czy to, ze daje
nam 500 zl czy tez dodatkowa emeryture, swiadczy o jego madrosci. Byc moze
jest tylko cwaniakiem, ktory chce zdobyc albo utrzymac wladze. A te 500
zlotych nasze dzieci beda oddawaly z nawiazka.
Krzysztof MATERNA

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

Polska- Lotwa 2:0
I co Pan na to, Panie Stefanku?
W Y M E C Z O N E Z W Y C I E S T WO
Polska wygrala drugi mecz w eliminacjach mistrzostw Europy. Wymeczylismy
zwyciestwo nad Lotwa 2:0, ale moga cieszyc tylko trzy punkty. 51 tysiecy
ludzi na PGE Narodowym denerwowalo sie przez 76 minut. Dopiero wtedy Robert
Lewandowski strzelil bramke glowa, w swoim starym stylu, jakiego dawno w
reprezentacji nie pokazywal. To jego pierwszy gol od czerwcowego meczu z
Litwa. Pozniej nie szlo juz ani jemu, ani reprezentacji.
Gdyby reprezentacja nie pokonala Lotwy, mozna by mowic o ogromnej sensacji.
Kilku lotewskich pilkarzy jest dobrze znanych z polskiej ligi, gdzie nie
graja pierwszych skrzypiec. Mimo to spisywali sie bardzo dobrze, nie tylko
umiejetnie sie bronili, ale stwarzali tez grozne sytuacje pod nasza bramka.
Mieli tez swietnego bramkarza Pavelsa Steinborsa, ktory na tym samym
stadionie przed dwoma laty wywalczyl dla Arki Puchar Polski.
O ile cztery dni wczesniej w Wiedniu trzeba bylo bic sie z silniejszym
przeciwnikiem, walczacym o zwyciestwo, teraz problemem stalo sie takie
przygotowanie akcji, aby przebrnac przez solidne lotewskie zasieki. A na to
Polacy nie mogli znalezc sposobu. Najbardziej widocznym zawodnikiem byl
Kamil Grosicki, imponujacy rajdami na bokach boiska. Robert Lewandowski i
grajacy obok niego od poczatku Krzysztof Piatek nie przeprowadzili przez 90
minut ani jednej wspolnej akcji. W Wiedniu szlo im nieco lepiej.
Srodkowi pomocnicy Grzegorz Krychowiak i Mateusz Klich przeciwko Austrii
wypadli slabo. Przeciw Lotwie – jeszcze gorzej. Na nich trudno bedzie
budowac reprezentacje. Tym razem slaby dzien mial tez Piotr Zielinski.
Irytowaly niecelne zagrania calej trojki (choc nie tylko ich), brak
pomyslow, bicie glowa w mur. W dodatku wiekszosc zawodnikow czesto
przewracala sie, jakby mieli zle buty, albo nie mogli utrzymac rownowagi na
trawie (tradycyjnie na PGE Narodowym – zlej).
Krotko mowiac: nic w druzynie nie dzialalo. Arkadiusz Reca, na ktorego
stawia Jerzy Brzeczek albo nie rozumial partnerow, albo koledzy nie
rozumieli jego. Jesli bedzie czesciej gral, powinno byc lepiej. Ale to
wlasnie z dokladnego dosrodkowania Recy Robert Lewandowski strzelil glowa
piekna bramke.
Jak bylo do przewidzenia po stracie gola Lotysze stracili tez rezon i po
kilku minutach Kamil Glik po rogu Jakuba Blaszczykowskiego podwyzszyl na
2:0. Ta bramka powinna pasc chwile wczesniej, ale Przemyslaw Frankowski,
ktory wszedl na boisko przed chwila, zrobil kiks, ktory przejdzie do
historii stadionu – nikt nie wie dlaczego nie trafil do bramki z trzech
metrow.
Po dwoch meczach Polska ma szesc punktow i zajmuje pierwsze miejsce w
grupie. Grac slabo i wygrac dwa mecze – to jest sztuka. Lepiej brzydko
wygrac niz ladnie przegrac. Moze dojdziemy do takiego poziomu, kiedy bedzie
nas cieszyc i wynik i gra. Kiedy zaczyna sie eliminacje od dwoch zwyciestw,
to mozna dalej pracowac bez presji.
Stefan SZCZEPLEK

-Michal Dolezal:
Jestem rzucony na gleboka wode
– Mysle, ze jestem przygotowany do objecia reprezentacji polskich skoczkow.
Wiem przede wszystkim, jaki sztab mam do dyspozycji, nie mowiac o
wspanialych skoczkach. Jestem przygotowany na to wyzwanie, choc wiem, ze
jestem rzucony na gleboka wode. W zyciu jednak trzeba podejmowac takie
wyzwania – powiedzial nowy trener Polakow Michal Dolezal.
Michal Dolezal zostal nowym trenerem kadry polskich skoczkow, po tym, jak
niemiecka reprezentacje przejal dotychczasowy szkoleniowiec
bialo-czerwonych Stefan Horngacher. – Stefan byl moim nauczycielem –
przyznal Dolezal
O mozliwosci przejecia polskiej reprezentacji Dolezal rozmawial juz od
dluzszego czasu. – Pierwsze ruchy byly przed mistrzostwami swiata w
narciarstwie klasycznym w Seefeld. Od tego momentu rozpoczely sie rozmowy.
Nie ukrywam, ze duzo myslalem nad ta propozycja. Nie trwalo to jednak dlugo
– opowiadal . – Na pewno jestem specjalista od sprzetu. Tym zajmowalem sie
przede wszystkim w polskiej kadrze. Potrafie tez jednak pracowac z
zawodnikami i umiem byc naprawde stanowczy – dodal
– Stefan swietnie prowadzil te reprezentacje. Byl znakomitym szefem.
Konsekwentnie pracowal. Wiemy wszyscy, w jaki sposob to robil i teraz
bedziemy sie konsekwentnie trzymac tej wyznaczonej drogi – zadeklarowal
Dolezal. Dodal, ze przy polskiej reprezentacji pozostaje doktor Harald
Pernitsch. – Musimy jednak dobrac jeszcze jednego asystenta, bo zwolnilo
sie miejsce po mnie – zauwazyl.
– Nie chce byc tylko trenerem kadry A, ale chce tez myslec o calym
systemie. Od samego dolu. Nie zwracam uwagi na to, ze to jedna z
najstarszych kadr. Kiedy pracowalem w Czechach, to mialem do czynienia z
jeszcze starszymi zawodnikami. Nie patrze w metryke. Dziele zawodnikow na
zlych albo dobrych – przekonywal nowy trener polskich skoczkow.
(qm)
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *