Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 23 grudnia 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 343 (5270) 23 grudnia 2019 r.

Kochany Morski Ludu, czyli Czytelnctwo Nadobne!!
Przed nami tydzien swiateczny, pelen wydarzen niecodziennych w formie i
tresci, a razem tworzacych tak �sdeficytowa” teraz w Polsce atmosfere
zyczliwosci, zgody, a przede wszystkim- SPOKOJU. Co na ladzie i w kraju, to
i na morzu i w gazetce. Postanwilem przeto zmodyfikowac na ten tydzien
dostarczane Wam gazetkowe tresci- mniej informacji i konfliktow- wiecej
publicystyki i refleksji, ktore -jak przed wojna �spigulki reformackie
-�sczyszcza lagodnie nie przerywajac snu” Bedzie wiec przewaga tekstow moze
przydlugich, ale za to interesujacych, na tematy blizsze zwyczajnym
(�snormalnym”) ludziom. I jeszcze jedna rzecz, ktora mnie cieszy
szczegolnie: sporo materialow w gazetce tego wyjatkowego tygodnia napisali
lub dostarczyli Czytelnicy-Wasi Koledzy, co stanowi dorobek, ktorego
zazdroszcza mi koledzy redaktorzy nawet znanych gazet. Miec taka �sAutorska
Stajnie” to np. tak, jak dyrektor Tetatru Narodowego Jan Englert dumny
jest, majac w Zespole Autorskim Janusza Gajosa, ja, ze mam na gazetkowej
burcie Starszego Wajchowego, obydwu: Ojca i Syna ,Ryska i Grzeska- Kucikow,
Parafiana, Janusza Szczepanskiego, Egona Olsena, vel Michala Bielinowicza,
Dzidka Komperde, Smerf KAPITANA, Krzycha Lewanowicza , Lecha Lyczywka,
Piotrka Nowalanego i tych innych, ktorych przez przeoczenie nie
wymienilem, za co goraco przepraszam. I pomyslec, ze przed 16 laty, gdy
gazetka startowala, byli wsrod Was tacy, ktorzy mnie uprzedzali zebym �sna
Borchadtow nie liczyl, bo juz dawno wymarli.” A tu okazalo sie, ze oni -jak
te chachary z biesiadnej piosenki- zyja, dobrze sie maja i coraz pelniej
wspotlworza codzienne dzielko, ktore nas laczy, a rzadko kiedy
dzieli.DZIEKUJE I PROSZE O JESZCZE. „Z WAMI BYC I NIE UMIERAC, MOSCI
PANOWIE!!” MAM 84 LATA i BARDZO BYM NIE CHCIAL, ZEBY TEN ROK NADCHODZACY
BYL DLA MNIE OSTATNI- Wasz:
Gargamel Wesolutki

WHITE CHRISTMAS

Swiateczna wersja dla przyjaciol na morzu z serdecznymi zyczeniami pod
choinke
Wojciech Dabrowski do melodi z filmu Holiday Inn, muzyka: Irving Berlin
(1942)
1
Dzien, najpiekniejszy dzien w roku,
Czas wigilijny nakryc stol,
W dloniach ojca i matki, biale oplatki,
Los dziela twoj na pol.

Snieg splywa z bialych oblokow
I wlosy drzewom srebrzy szron,
W nocnej ciszy anielski dzwon
Boza chwale glosi ze wszech stron.
2
Siadz razem z nami o zmroku,
Przy blasku zapalonych swiec.
Niech sie przy nas ogrzeje cale Betlejem,
By Majestatu strzec.

Lza ze wzruszenia w twym oku
Jak Betlejemska gwiazda lsni,
Niech w swiateczne szczesliwe dni
To sie spelni, o czym kazdy sni.
3
Noc, najpiekniejsza noc w roku,
Gdy Bog sie w nas odrodzil znow,
Po wieczornej pasterce lepsze masz serce
I wiecej cieplych slow.
Niech los przyniesie nam spokoj,
W niebezpieczenstwie bedzie strzegl,
Niech zapewni szczesliwy bieg
Naszym dniom XXI wiek.

Na Swieta za pozno, na nowy Rok bedzie w sam raz!
POL LITRA DLA MALUCHA -100 zl ZA FLASZKE!
K T O D A W I E C E J ???
Nasz Niezawodny Starszy Wajchowy zadeklarowal mi przed chwila dwie
pollitrowe butelki swych slawnych na cale Wybrzeze, nalewek. Okryty
tajemnica Wytworcy sklad ingrediencji, odziedziczona po Przodkach receptura
i mistrzowska jej realizacja, ze Wajchowego powoduja, ze Aroniowka i
Mochito z pigwy nie maja sobie rownych.na nalewkowym rynku.
Do swego wspanialego Daru,Nadawca dolaczyl dyspozycje: �sZrob z tym co
uznasz za najlepsze” A ja uwazam za �snajlepsze” ogloszenie Aukcji �sPol
litra dla Malucha”: kto zaoferuje �sna wyjsciu” wiecej niz 100 PLN za
flaszke tego specjalu , wygra licytacje i wplaci pieniadze na konto
Marynarskiego Pogotowia w krakowskim Livrze- ten bedzie mogl czyms
specjalnym wzniesc noworoczny toast.
Wiem, ze co poniektorym Czytelnikom -jak to mowia -„dolna warga juz wisi”,
bo domagali sie tej aukcji od dawna, z kolei ja namawiam innych
potencjalnych oferentow swoich nalewkowych arcydziel, zeby sie nie
obcyndawali i deklarowali je na tzw Szczytny Cel.
Co nam szkodzi sie pobawic?
Pamietajcie: 100 zlotych za flaszke!
KTO DA WIECEJ???

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Pogoda w kraju
Poranek na ogol mglisty. Pozniej deszcz lub mzawka. Temperatura
maksymalnie 7 stopni C.

O-k-R-u-C-h-Y
——————————-
�sZolnierz mafii” broni… niezaleznosci sedziow
W srode 18 grudnia Piotr Mudyn pojawil sie na zorganizowanym w Gdyni
protescie przeciwko tzw. ustawie kagancowej proponowanej przez poslow PiS.
W rozmowie z Wirtualna Polska podkreslil, ze nalezy bronic niezaleznosci
sedziow. – Kiedys, stajac przed sedziami jako oskarzony, zawsze szedlem w
zaparte, patrzylem im w oczy i traktowalem jako wrogow. Dzis uwazam, ze
nalezy bronic ich niezaleznosci. Co zostanie z naszego wymiaru
sprawiedliwosci, jesli sedzia bedzie odbieral instrukcje mailem, a polityk
bedzie mogl go zwolnic za ich niewykonanie? – zastanawial sie. Byly czlonek
mafii przyznal, ze podobala mu sie stanowczosc, spokoj oraz odwaga sedziow,
ktorzy wystepowali w obronie swojego prawa do niezaleznosci.
Piotr Mudyn dodal, ze slyszal od wielu osadzonych o szacunku do sedziow. –
W wiezieniu wiele osob nie zgadzalo sie z wysokoscia kary, ale w rozmowach
przyznawali, ze sedzia byl za***isty, bo dazyl do prawdy. Potrafil zadawac
dociekliwe pytania nie tylko oskarzonemu, ale rowniez policjantom, ktorym
zdarza sie przeciez manipulowac faktami. Taki sedzia zyskiwal szacunek
wlasnie za odwage i niezaleznosc – opowiadal dodajac, ze nigdy nie mial
watpliwosci, ze sedzia, ktory go skazal, zrobil to w sposob bezstronny i
bez strachu o konsekwencje podjetej pzez siebie decyzji.
Kim jest Piotr Mudyn?
Piotr Mudyn jest przez wielu okreslany mianem bylego zolnierza jednego
warszawskich gangow. Podejmowal sie wielu pobic oraz porwan na zlecenie.
Jego brat w 2002 roku zginal w trakcie gangsterskich porachunkow w jednym z
centrow handlowych w stolicy. 15 lat temu zostal skazany na kare 5 lat
pozbawienia wolnosci za porwanie kuriera, ktory przewozil znaczne ilosci
kokainy. Lacznie w wiezieniu spedzil 10 lat.

Oplatek, wigilijna kolacja, pasterka.
W SWIETA NAWET ATEISTA NIE CHCE MAMIE ROBIC PRZYKROSCI
Dla Szymona wyjazd na swieta to „odwalanie panszczyzny”. Zeby kiedys nie
uslyszec: „Do mamusi na swieta nie przyjechales, a teraz nad trumna to
chcesz chapnac ten hektar pod lasem”. Hania czuje motyle w brzuchu, kiedy
pociag, ktorym jedzie na rodzinna wigilie, zbliza sie do stacji Zielona
Gora Glowna. – Moje kolezanki uciekaly ze swoich domow do mojego – mowi.
Studenci do domow wracaja czesciej. Jeszcze zyja „zyciem pol na pol”: swoim
i tym dla rodziny. Ale juz zapracowani 30-, 40-latkowie, ktorzy zdazyli
osiagnac zawodowa stabilnosc, to ludzie wyrwani z rodzinnych miast i wsi z
korzeniami. Zapuszczaja je od nowa, coraz czesciej setki kilometrow od
rodzinnego domu.
Zjawisko migracji za edukacja i praca dotyczy dzis kazdego wiekszego
miasta. W nie tak przeciez duzym Toruniu – liczy 180 tysiecy mieszkancow –
ponad 20 tysiecy to studenci. Wielu z nich zostaje w miescie na stale,
spora czesc wiaze zycie z niedaleka Bydgoszcza. Nawet nie mysla o powrocie
do rodzinnych miejscowosci na stale.
Kiedy zbliza sie Wigilia, wsiadaja do samochodow, pociagow i autobusow i
ruszaja w podroz do rodzinnych domow
21, 22 i 23 grudnia torunskie dworce zaludniaja sie studentami ciagnacymi
za soba ciezkie walizy. Wsrod czekajacych na pociag bedzie Hania*. Studiuje
prawo, pochodzi z Zielonej Gory, do domu nie wraca czesto. Ale jak juz
wroci, to z usmiechem na ustach. Nalezy do szczesciarzy, dla ktorych
rodzinne swieta nie sa przykrym obowiazkiem do odhaczenia, ale
przyjemnoscia.
– Moja mama ma dziesiecioro rodzenstwa – mowi, a wiatr porywa jej szalik,
bo kiedy rozmawiamy na kampusie torunskiego uniwersytetu, wieje akurat
niemilosiernie. – W Wigilie w naszym domu spotyka sie prawie 50 osob. 50! I
jest to najblizsza rodzina, najblizsi kuzyni. Mozesz sobie wyobrazic, ze
jest wesolo.
Do wyjazdu nie musi sie mentalnie nastrajac. Kiedy pociag zbliza sie do
stacji Zielona Gora Glowna, Hania nie czuje w brzuchu scisku, napiecia –
Hania czuje motylki. – Wszyscy wiemy, co sie u kogo dzieje, wiec nie musimy
sie za bardzo wypytywac – mowi. – My sie po prostu dobrze znamy. Nie ma
„stu pytan do”, ale nie ma tez krepujacej ciszy przy stole. Jest za to duzo
gotowania. Potem cala ekipa spotyka sie na sylwestra.
Hania tlumaczy, ze bylo tak zawsze. – Moje kolezanki uciekaly ze swoich
domow do mojego – mowi. – Teraz ja po nieudanej randce dzwonie wlasnie do
mamy.
***
Pawel w drodze jest niemal caly rok. Pilotuje zagraniczne wycieczki.
Mieszka w Toruniu, ale zanim wroci tu na Boze Narodzenie, wstepuje do domu
rodzinnego, 120 kilometrow dalej, i tam spedza noc. – W swieta odkladam
telefon na biurko i przez te kilka dni o niczym staram sie nie myslec –
mowi. – Kiedy spelnie pewne obowiazki, wynikajace z wieloletniej tradycji –
ubiore z bratem choinke, troche posprzatam, odwiedze wszystkich znajomych –
moge sie po prostu pocieszyc z pobytu w rodzinnym domu. Tam zawsze czuje
sie bezpieczniej.
Kiedys wszedzie pedzil – byle wczesniej, byle szybciej. – Ktoregos razu
zerwalem sie z pracy, zeby jechac na swieta, i po drodze mialem wypadek –
mowi. – Od tamtej pory juz sie nie spiesze.
„Boomerzy” kontra „doomerzy” i „zoomerzy”
– Dla mnie powroty do domu na swieta Bozego Narodzenia to festiwal
sztucznosci pod presja, czesto narzucona samemu sobie, by miec spokoj do
Wielkanocy – uwaza Szymon z Lublina. -Takie odwalanie panszczyzny, zeby nie
miec problemow przy podziale spadku. Zeby potem nie uslyszec: „Do mamusi na
swieta nie przyjechales, a teraz nad trumna to chcesz chapnac ten hektar
pod lasem”.
Szymon obrazowo wyjasnia, ze przez caly rok, poza swietami, trzy generacje,
okreslane w mediach spolecznosciowych i licznych memach jako „boomer”,
„doomer” i „zoomer”, zyja w oddzielnych swiatach i niewiele maja ze soba
wspolnego.
„Doomer” to w internetowym zargonie ktos, kto urodzil sie w latach 90.
Uczestniczy w wyscigu szczurow, duzo pracuje i samoocene buduje na tym, co
kupi (na kredyt lub za gotowke). „Zoomer” przyszedl na swiat po 2000 roku.
Niezbyt dobrze radzi sobie w spoleczenstwie, nie potrafi znalezc przyjaciol
ani milosci, frustruje go szkola, Internet sluzy mu do poprawiania
samopoczucia, podgladania „lepszych od siebie” na Instagramie i grania w
gre Fortnite. „Boomer” to przelozony albo rodzic „zoomera” i „doomera”,
ktory ich swiata nie rozumie.
– Spotykanie sie z rodzicami-boomerami raz na pol roku jest dziwne – mowi
Szymon. – Kazdy zyje swoim zyciem, a tu trzeba „szczere i od serca”
zyczenia nad oplatkiem skladac. Juz sledzik w pracy lub gronie znajomych
jest bardziej na luzie, bo z tymi ludzmi zyjesz na co dzien i zazwyczaj sa
z twojego pokolenia, rozumiecie sie. A boomerzy, czyli po prostu wapniaki,
to jeszcze przeliczaja pieniadze na stare zlote, nigdy nie kupili samochodu
z klimatyzacja, bo po co, skoro w 1988 roku ojciec zrobil trase Warszawa
-Bukareszt maluchem w lipcu i przezyl. Nadal nazywaja firme „zakladem
pracy”, niby maja smartfona, ale umiejetnosci podstawowe – telefon, SMS,
foto, czasem Skype. Nie ufaja technologii, bo „wiesz, synek, te karty to
zaraz wyczyszcza, a gotowka to gotowka”.
Michal ma 31 lat i w domu bywa raz na dwa, trzy miesiace. Pracuje w
marketingu w duzej firmie w Bydgoszczy. Przyznaje: w dziecinstwie rodzice
trzymali go pod kloszem. Swiat przedstawiali jako jedno wielkie zagrozenie.
Kiedy sie wyrwal, najpierw odzyl, a potem powoli staczal sie w depresje. Bo
organizm, nieodporny na stresy i odpowiedzialnosc doroslego zycia, w koncu
nie wytrzymal. Teraz jest juz lepiej, ale swieta to ciagle okres, kiedy
ciezar na plecach wydaje sie Michalowi wiekszy. Wszystko musi byc na
tip-top, dopiete na ostatni guzik. Opony w samochodzie wymienione?
Wymienione (bo tata zapyta). Nowa koszula, marynarka, czyste buty (na
Wigilie i pasterke). Sprawy pozalatwiane, zeby przy stole nie zagladac do
komorki (co babcia na to powie?). Zyczenia zlozone bliskim i dalszym
krewnym (bo przeciez czekaja).
Ale najwazniejsze przygotowania dotycza kalendarza: przyjazd ma byc
zaplanowany tak, by w domu byc dzien przed Wigilia, pokrzatac sie. Potem
Wigilia spedzona z rodzicami, dopiero pozniej mozna skoczyc na godzinke do
narzeczonej. Pelne dwa dni spedzone przy stole. Rano obowiazkowo kosciol,
bo mama chce sie pochwalic synem sasiadom. Kiedy wiec Michal wraca do domu
28 grudnia, umawia sie z kumplem na duza wodke. Dopiero na drugi dzien na
kacu czuje sie soba.

Modla sie pod figura”(2)
ZYCIE RELIGIJNE POLITYKOW
Politycy, zwlaszcza prawicowi, czesto traktuja religijnosc jako bardzo
wazny element swojego publicznego i politycznego wizerunku. Na Boza pomoc w
sprawowaniu poselskiego mandatu liczy 362 poslow IX kadencji Sejmu, co
zgodnie zadeklarowali, dodajac do poselskiego slubowania „tak mi dopomoz
Bog”. Pod boska opieke ucieka sie kazdy posel PiS i Konfederacji, wiekszosc
z PO oraz PSL i nikt z Lewicy. Pierwszy raz na Boga slubowal w Sejmie w
1991 r. posel wybrany z list Porozumienia Centrum i nie byl to Jaroslaw
Kaczynski. Prezes PiS zrobil to 6 lat pozniej, kiedy formalnie taka
mozliwosc wpisano do konstytucji. W partii obowiazuje niepisana zasada,
zeby sie na Boga podczas slubowania powolywac, aby pozniej nie czytac w
tabloidach, ze ktos sie wylamal. – Nawet Mariusz Kaminski, szef MSWiA i
koordynator sluzb, prosil Boga o pomoc, i to dwa razy. Najpierw w Sejmie, a
potem kiedy odbieral nominacje na ministra. A nic mi nie wiadomo, aby sie
nawrocil, to przeciez zadeklarowany ateista – mowi jego partyjny kolega.
Jaroslaw Kaczynski mowil we wrzesniu, ze „Kosciol jest wazny dla Polakow i
polskich patriotow. Niezaleznie od tego, czy jest ktos wierzacy, jest
agnostykiem czy niewierzacym”. Mariusz Kaminski doskonale rozumie slowa
prezesa. Osiem lat temu w swojej ksiazce „Polska naszych marzen” Kaczynski
wspominal, ze pierwszy raz o tym, zeby „Polske budowac w oparciu o system
wartosci gloszonych przez Kosciol, bo alternatywy nie ma”, powiedzial w
1991 r. w kampanii wyborczej w Domu Katolickim w Sosnowcu. „Nawet ludzie
niewierzacy (bo PC byla partia otwarta i byli w niej wysoko postawieni
niewierzacy), jezeli tylko nie sa osobistymi wrogami Pana Boga, powinni
Kosciol akceptowac, przynajmniej w sensie instytucji” – pisal w ksiazce
prezes PiS.
Brak tej akceptacji, w sposob w jaki rozumie ja prezes, moze wiele
kosztowac. Przekonal sie o tym Lech Czapla, ktorego owczesny marszalek
Marek Kuchcinski odwolal z funkcji szefa Kancelarii Sejmu. Kierowal
Kancelaria od 2010 r. i byl ceniony za apolitycznosc, doskonala znajomosc
regulaminu, za pamiec instytucjonalna, bo pracowal przy Wiejskiej od 1980
r. – Wiesc niesie, ze podpadl prezesowi, bo na powitanie papieza Franciszka
w Polsce nie ukleknal przed nim i nie pocalowal w reke. Juz na drugi dzien
po tym zdarzeniu zostal poinformowany o dymisji – opowiada duchowny z
politycznej orbity. Dodaje, ze jego zdaniem Czapla zachowal sie jak
profesjonalny urzednik panstwowy, bo przeciez protokol nie przewiduje ani
calowania w reke, ani klekania przed glowa innego panstwa. – Sam papiez
Franciszek juz dal wyraz temu, ze nie czuje sie komfortowo z tym calowaniem
po rekach. Ale widac Czapla nie zdal u wladz PiS egzaminu lojalnosci –
stwierdza nasz rozmowca.Trzeba lawirowac
W Sejmie nowej kadencji juz zdazyly sie zawiazac parlamentarne zespoly,
jeden do spraw Dziedzictwa Swietego Jana Pawla II oraz Zespol na rzecz
Katolickiej Nauki Spolecznej. Ten ostatni wsrod regulaminowych celow
ustalil: „stala troska o zgodnosc prawa z KNS”, „stala lacznosc poslow i
senatorow z hierarchami Kosciola katolickiego i duchowienstwem” i
„studiowanie i propagowanie Pisma Swietego oraz udzial we wspolnej
modlitwie”. Jednak tej wspolnej modlitwy poslowie sami pozbawili siebie
przed swietami Bozego Narodzenia, bo oto pierwszy raz, od lat, nie odbyly
sie adwentowe rekolekcje dla parlamentarzystow. Zawsze organizowal je
duszpasterz przydzielony do poslugi przy Wiejskiej, od szesciu lat to ks.
dr Piotr Burgonski, politolog zwiazany z Uniwersytetem Kardynala Stefana
Wyszynskiego. Jeden z poslow opozycji tlumaczy, ze PiS kombinowal z
kalendarzem posiedzen Sejmu, oglosil termin w ostatniej chwili, i dlatego
ciezko bylo zorganizowac rekolekcje. Senator Jan Filip Libicki (klub PSL)
byl tym zmartwiony. – Pierwszy raz, odkad jestem w parlamencie, te
rekolekcje sie nie odbeda. Zaluje, bo jestem osoba wierzaca i stanowily dla
mnie wazne przygotowanie do swiat – mowi.
Libicki odszedl z Platformy, bo wyznaje zasade, ze w partii jest tak dlugo,
dopoki ktos nie bedzie wymagal od niego glosowania wbrew sobie w kwestiach
swiatopogladowych. – W tych sprawach ponosze odpowiedzialnosc przed Panem
Bogiem, nie przed liderami partyjnymi – mowi Libicki. Zaprotestowal na znak
solidarnosci z poslami Joanna Fabisiak, Markiem Biernackim i Jackiem
Tomczakiem, ktorzy zostali wykluczeni z PO, kiedy rok temu zaglosowali za
odrzuceniem w pierwszym czytaniu obywatelskiego projektu liberalizujacego
przepisy aborcyjne. Tomczak i Biernacki z Libickim dzis sa w klubie PSL, a
Fabisiak wrocila do klubu PO.
– Nam z jednej strony zalezalo na wyrzuceniu tego projektu aborcyjnego do
kosza, ale z drugiej na dotrzymaniu obietnicy, ze nie bedziemy
obywatelskich projektow juz w pierwszym czytaniu odrzucac – tlumaczy
polityczno-swiatopogladowa logike posel PiS. – Policzylismy sie i czesc
poslow, z prezesem na czele, zaglosowala za dalszymi pracami, ale wiekszosc
klubu byla przeciw. Tak udalo sie nam szybko pozbyc projektu z Sejmu.
Czasami trzeba lawirowac.
Anna DABROWSKA
(cdn)

Terapeuta:
UWAZAM, ZE MALPKI POWINNY BYC ZAKAZANE
Uwazam, ze malpki powinny byc zlikwidowane, a ich sprzedaz zakazana. Ten
radykalizm nie wynika z negatywnego podejscia do alkoholu, tylko z
doswiadczen klinicznych – mowi dr Adam Klodecki, psychoterapeuta, biegly
sadowy w zakresie uzaleznien, wykladowca Szkoly Wyzszej Psychologii
Spolecznej.
Rzad chce obciazyc sprzedaz malpek dodatkowymi oplatami, tymczasem moda na
wodke sprzedawana w malych buteleczkach i roznych smakach rosnie
dwucyfrowo. A ja chcialabym zapytac, jak wygladaja malpki z perspektywy
gabinetu terapeuty, ktory specjalizuje sie w leczeniu uzaleznien?
– Uwazam, ze malpki powinny byc zlikwidowane, a ich sprzedaz zakazana. Ten
radykalizm nie wynika z negatywnego podejscia do alkoholu, tylko z
doswiadczen klinicznych. Alkohol kupowany w mniejszych butelkach jest
atrakcyjna perspektywa bezpiecznego picia. To iluzja. Malpki kusza, ze sa
maja smak owocow, ze sa w malych pojemnosciach, z mniejsza iloscia alkoholu
niz czysta wodka, ze wypicie jej nie spowoduje widocznej golym okiem zmiany
w zachowaniu. W odroznieniu od piwa, nie ma tez zapachu. Oferta malpek
wciaga wiec osoby, ktore moga sadzic, ze mala ilosc alkoholu doda im
odwagi. To widac juz wyraznie w statystykach, szczyty sprzedazy sa rano, do
godziny osmej i po wyjsciu z pracy. Na ulicach i w parkach widac puste
buteleczki.
A co pan obserwuje w gabinecie?
– W gabinecie mam codzienne przyklady kontaktu z malpkami. Coraz wieksza
uwage przykladam do zapytania, czy moj klient po nie siegal. Otoz, 98 proc.
moich pacjentow mial doswiadczenie z malpkami. Tak latwiej jest wejsc w
uzaleznienie. Siegniecie po jedna setke sprawia, ze ona dziala przez jakis
czas. Gdy ktos wtedy zauwazy pozytywne dzialanie, tym chetniej siegnie w
ciagu dnia po kolejna malpke. Tak zaczyna sie sciezka do uzaleznienia.
Widze wiec, jak wyraznie ta malpka wpisana jest w przebieg choroby.
Pacjentowi latwiej jest usprawiedliwiac picie, ze pije mniej alkoholu – bo
to, ze ktos wypije 10 malych buteleczek, jest mniej widoczne, niz gdy siega
po duza butelke.
Dlaczego nazywa pan malpki iluzja bezpiecznego picia?
-Picie malpek zaczyna byc jednym z charakterystycznych objawow
towarzyszacych uzaleznieniu, bo przedluza przeswiadczenie czlowieka, ze
pije bezpiecznie, bo sie nie upija. Malpki swietnie sie tez nadaja do
likwidowania kaca – sa dostepne i latwe w uzyciu.
Jakie historie opowiadaja pana pacjenci?
– Niedawno pacjentka dokladnie mi wyjasnila, jak kombinowala podczas
zakupow alkoholu. Wstydzila sie kupic pol litra wodki czy whisky, zmieniala
sklepy, by nie utrwalil sie u sprzedawcow obraz, ze ona kupuje alkohol.
Kupowala wiec malpki krazac po kilku sklepach, bo sadzila, ze to mniejszy
wstyd. A gdy kupowala wieksza butelke alkoholu, to wybierala drozszy
alkohol, by sprzedawcy nie postrzegali jej jako alkoholiczke – bo przeciez
nie kupuje najtanszego.
Jaki przekaz ma kupowanie duzych butelek?
-Te wieksze porcje alkoholu kojarza sie z „polskim modelem”. Antoni
Kepinski, niezyjacy juz psychiatra z Krakowa, mowil, ze Polacy pija w stylu
samobojczym, ze jak kupuja duza butelke, to wypija ja do konca.
Kobiety kupuja malpki w kilku sklepach ze wstydu, mezczyzni tez sie wstydza?
-Tu wychodzi praktyczny aspekt. Mezczyzni sie nie wstydza, oni kupuja
malpki z pragmatyzmu, by wypic przed praca ukradkiem, bo tak jest latwiej,
niz nalewac do szklanki lub pic z duzej butelki. Tych kombinacji jest
mnostwo, pacjenci wykazuja sie godna pozazdroszczenia pomyslowoscia w
ukrywaniu alkoholu, zwlaszcza, gdy rodzina sie juz buntuje. Przelewaja
alkohol do butelek Coca-coli, chowaja w garazu, smietniku, w szafie.
Spacery z psem pojawiaja sie coraz czesciej w kontekscie malpek. Kazda
sytuacja jest dobra.
Czy sa momenty kluczowe, w ktorych bardziej jestesmy narazeni na otwarcie
furtki dla nalogu?
-Tu liczy sie w zasadzie wszystko, co jest zwiazane z aktywnoscia zawodowa
– awans, brak awansu, stres. Jesli pracujemy w wymagajacych firmach,
alkohol moze byc postrzegany jako lek na stres. Z tym ze wiekszosc osob,
ktorzy maja stresujaca prace, siegaja po alkohol po pracy, zeby sie
wyluzowac. To takze niebezpieczna metoda, bo likwiduje pomysly, by
wykorzystac cialo do relaksacji sportem. Nastepnego dnia ida do pracy, a
pracownik z kacem jest poddany wiekszemu stresowi, bo boli glowa i
samopoczucie jest zle.
A oprocz stresu w pracy?
-Wyjazd do innego miasta, nowa praca, utrata pracy, ukonczenie szkoly,
kazda taka sytuacja laczy sie z lekiem, co sie wydarzy, niepewnoscia, czy
zmiana sie powiedzie. Dla wielu osob skutecznym lekarstwem jest alkohol,
wtedy niepewna perspektywa przestaje bolec.
Kto jest narazony?
-Bardziej narazeni na nalog sa wrazliwcy, osoby niesmiale, niepewne, ktore
znajduja w tym alkoholu lekarstwo na zmiane, gdy on dodaje im pewnosci
siebie. Picie alkoholu moze doraznie poprawiac nastroj, ale lekarstwo moze
zmienic sie w substancje destrukcyjna. Sa tez osoby podatne na
uzaleznienia, jesli czuja, ze to picie ma dla nich wymiar spolecznej
spojnosci z grupa, ze dopiero picie alkoholu tworzy atmosfere.
Mowi pan o stresie, czy alkoholizm to choroba osob na szczycie firmowej
piramidy?
Nie, to jest demokratyczna choroba, dotyka wszystkich. Choroba
charakterystyczna dla prezesow sa zawaly czy wrzody zoladka, gdy silne
emocje naruszaja cialo.
Co czeka nas po odstawieniu alkoholu?
-Nie u wszystkich odstawienie alkoholu powoduje fantastyczna poprawe
nastroju. Wiekszosc ludzi mocno pijacych, gdy przestana pic, nie odczuwa
ulgi. Dla wielu osob brak alkoholu jest trudny, powoduje brak emocjonalny,
czasem trzeba zmienic towarzystwo, bo osoba, ktora przestaje pic, bywa malo
komfortowa dla pozostalych pijacych osob, ktore czuja sie kontrolowane lub
oceniane.
Rozmawiala:
Aleksandra PTAK- IGLEWSKA
Dr Adam Klodecki, psychoterapeuta, biegly sadowy w zakresie uzaleznien,
wykladowca Szkoly Wyzszej Psychologii Spolecznej.

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Do samego konca nie wiadomo bylo, czego bedzie dotyczylo oredzie
marszalka Senatu Tomasza Grodzkiego. Jak sie okazalo, Grodzki mowil nie
tylko o sadach i ustawie kagancowej, a jego slowa dlugo beda komentowane na
Nowogrodzkiej. Marszalek zapewnil widzow TVP, ze „nad ustawami sadowymi
Senat bedzie pracowac najstaranniej jak to jest mozliwe” zachowujac zasade
trojpodzialu wladzy i w poszanowaniu Konstytucji. Z okazji zblizajacych sie
swiat, Grodzki zachecil tez Polakow do pojednania. „Warto sobie zadac
fundamentralne pytanie: czy podzialy w naszym narodzie, ktorych
doswiadczamy obecnie, czemus czy komus sluza, czy przynosza cos dobrego
krajowi czy komukolwiek z nas? Odpowiedz brzmi jednoznacznie: nie. Czy moze
sa przez kogos inspirowane? Odpowiedz jest juz mniej jednoznaczna, mozemy
jedynie snuc przypuszczenia” – stwierdzil Grodzki. Dodal tez, ze podzialy
przynosza wiele szkod i oslabiaja panstwo, a tak podzielony kraj jest
latwym celem dla tych, ktorzy zle zycza Polsce. Wystapienie Grodzkiego bylo
poprzedzone calodziennym atakiem mediow publicznych na jego osobe – edia
dotarly do osob, ktore rzekomo oskarzyly marszalka o przyjecie lapowek. Co
ciekawe, prof. Grodzki jest senatoem od 2015 r. i przez 4 dotychczasowe
lata nikt go nie oskarzal…
——–
– „Dzis to zdjecie szczegolnie trafne i slone od lez” – napisal na
Twitterze ks. Wojciech Lemanski, a wpis okrasil zdjeciem przelamanego
oplatka z napisem „Konstytucja”…
——–
– w calym kraju ludzie odczuja podwyzki za wywoz smieci. W niektorych
gminach wzrost jest „jedynie” o 100%, w innych nawet o 300%. „Za skale
podwyzek za odpady, z ktorymi mierza sie teraz miasta i gminy w calym
kraju, odpowiada wylacznie PiS” – podsumowal prezydent Warszawy Rafal
Trzaskowski. Z koleji PiS krzyczy, ze to wina samorzadow, a jeden burmistrz
powiazal nawet podwyzki z Donaldem Tuskiem i nawet oficjalnie poinformowal
o tym mieszkancow! „Trudno znalezc miasta w Polsce, w ktorych nie
zaplanowano na przyszly rok podwyzek oplat za smieci” – podsumowuje 'Puls
Biznesu'. Podwyzki to efekt nowelizacji Ustawy o utrzymaniu czystosci i
porzadku w gminach, ktora Sejm RP wprowadzil w lipcu 2019 r. Zmiany od
poczatku wzbudzaly kontrowersje, gdyz dawaly gminom tylko rok na
wprowadzenie niezbednych zmian. „Podwyzki sa elementem wielu skladowych, z
czego najwieksza odpowiedzialnosci ponosi wladza centralna w postaci
ustawodawcy” – podsumowuje dr Marek Golen z Katedry Ekonomiki Finansow
Samorzadu Terytorialnego SGH. Zwiazek Miast Polskich skomentowal, iz od lat
apeluje o stworzenie przez panstwo kompleksowego systemy zagospodarowania
odpadow komunalnych, ktory bedzie m.in. wiekszal odpowiedzialnosc
producentow opakowan. Najwiekszym problemem jest koszt skladowania odpadow
i koszt pracy. „Rzad podnosi place minimalna, branza boryka sie z
problemami w rekrutacji pracownikow” – slyszymy w komentarzach.
——–
– Andrzej Duda udzielil swiatecznego wywiadu dla TVP Info. mimo tego, ze
swieta powinny sprzyjac wyciszeniu emocji, prezydent w ostrych slowach
ocenil reakcje prezez Sadu Najwyzszego Malgorzatt Gersdorf na tzw ustawe
represyjna. „pani prezes Gersdorf opowiada – w szczegolnosci za granica – o
Polsce takie rzeczy, ze powiem tak: wstyd mnie ogarnia, kiedy slysze, ze
ktos, kto mieni sie I prezesem SN, moze o polskim panstwie poza granicami
kraju opowiadac takie rzeczy” – mowil wzburzony Duda. „Nawet jesli to sie
dzieje tylko w srodowisku sedziowskim – po prostu wstyd. Wstyd za to, kto w
ogole zostal na urzad tego I prezesa Sadu Najwyzszego wybrany” –
kontynuowal prezydent „wszystkich Polakow”. Duda powiedzial tez, ze „Polska
ma prawo regulowac swoj wewnetrzny porzadek prawny jako kraj UE. To nam
gwarantuja traktaty. Prosze adwokatow z innych krajow, zeby sie nie
wtracali w nasze sprawy”. Na jego slowa zareagowal Laurent Pech, francuski
prawnik, profesor prawa na Uniwersytecie Middlesex w Londynie. „Polski
prezydent do 'zagranicznych prawnikow': pozwolcie nam klamac w spokoju na
temat francuskiego, niemieckiego i/albo unijnego prawa podczas gdy my
bedziemy zajmowac sie lamaniem polskiej konstytucji na masowa skale, w celu
odtworzenia panstwa jednopartyjnego” – napisal Pech na Twitterze. Wczesniej
profesor sprostowal tez Sebastiana Kalete, poswiadczajac, iz prawo
francuskie nie dopuszcza zadnych sankcji wbec sedziego, ktory stara sie
stosowac prawo UE zgodnie z wykladnia orzecznictwa TSUE. Malgorzata
Kidawa-Blonska skomentowala krotko wypowiedz prezydenta: „Wstyd to pojecie
obce dla prezydentury Andrzeja Dudy. Jej symbolem bedzie wielokrotne
lamanie konstytucji, przyjecie slubowania od Piotrowicza i Pawlowicz,
skandaliczne ataki na sedziow. I te slowa, ze nie jest Prezydentem
wszystkich Polakow. Wstyd!” – napisala na Twitterze.
——–
– Jednym z priorytetow Ministerstwa Kultury na najblizsze lata jest
dekoncentracja mediow. Szef resortu prof. Piotr Glinski zwrocil uwage, ze
projekt w tej sprawie jest gotowy od dawna, czeka tylko na decyzje PiS. Do
zapowiedzi Glinskiego odniosl sie Andrzej Halicki z PO. „Dzis sedziowie,
jutro media? Musimy wszyscy sie zjednoczyc. PISkomunie stop!” – napisal na
Twitterze.
——–
Zebral dla Was: EGON OLSEN
——————
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *