Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 22 października 2018

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 278 (4969) 22 pazdziernika 2018 r.

* PiS – 32,3% * Platforma.Nowoczesna Koalicja Obywatelska 24,7% * PSL –
16,6% * KWW Kukiz’15 – 6,3% * bezpartyjni samorzadowcy – 6,3% *SLD – 5,7%
To sa wyniki sondazowe (z dokladnoscia do 3 proc) Natomiast juz wiadomo, ze
Prawo i Sprawiedliwosc przegralo we wszystkich duzych miastach.
Rozstrzygniecia w pierwszej turze zapadly w szesciu metropoliach. Druga
tura odbedzie sie w czterech wiekszych miastach.
———————————–
A JEDNAK PLEBISCYT!
Mimo, iz prezes Jaroslaw Kaczynski oglosil w wystapieniu powyborczym, ze
Prawo i Sprawiedliwosc wygralo czwarte z kolei wybory, sprawa nie
przedstawia sie wcale tak jednoznacznie.
Rowne prawo do wiwatow maja Grzegorz Schetyna, i Katarzyna Lubnauer, i
Wladyslaw Kosiniak Kamysz. Ten ostatni bodaj najwieksze, bo PSL mialo byc w
tych wyborach starte z powierzchni ziemi, wiec niemal 17-procentowe
poparcie to sukces i dowod, ze wies nie nalezy wylacznie do PiS-u.
Od poczatku tej kampanii bylo wiadomo, ze Platforma i Nowoczesna sa w
defensywie. Ich liderzy i wyborcy modlili sie, by rozpedzony walec PiS-u
nie zmiazdzyl ich w mateczniku, czyli w wielkich miastach. PiS mial zreszta
ku temu nieporownywalnie wieksze, niz wszyscy dotad srodki. Nikt przeciez
do tej pory w najnowszej historii wolnej Polski nie dysponowal takim
arsenalem. Prezydent, rzad, wiekszosc parlamentarna, spora czesc kosciola,
na koniec upartyjnione w stopniu dotad nie spotykanym media publiczne.
Wszystko to pracowalo na sukces partii Jaroslawa Kaczynskiego. Jesli dodac
do tego wigor kandydatow takich jak Patryk Jaki i pracowitosc „twarzy
kampanii”, czyli Mateusza Morawieckiego, Koalicja Obywatelska mogla
naprawde czuc sie zagrozona, a Grzegorz Schetyna mial pelna wiadomosc, ze
walczy o zycie.
Celem wiec minimum i prawdziwa stawka tych wyborow byly wielkie miasta.
Polska liberalna musiala je utrzymac, Polska solidarna odwojowac. I wlasnie
to tym ostatnim sie nie udalo. Sukces w pierwszej turze kandydatow Koalicji
Obywatelskiej w Warszawie, Poznaniu, Lodzi, Wroclawiu, Lublinie i
Bialymstoku, na dodatek potencjalna i prawdopodobna porazka kandydatow PiS
w Gdansku i Krakowie to sukces, ktory dla Schetyny i Lubnauer jeszcze dzis
rano byl szczytem marzen. Swoistym fenomenem jest wygrana Trzaskowskiego w
Warszawie i frekwencja, ktora jest dowodem wyjatkowej mobilizacji
liberalnego elektoratu w Warszawie. To zarazem fantastyczna zapowiedz dla
Koalicji Obywatelskiej przed seria kolejnych wyborow.
Do powyborczych problemow PiS trzeba zaliczyc takze kwestie mozliwosci
budowy wiekszosciowych koalicji w sejmikach wojewodzkich. Mimo, iz
nominalnie partia prezesa Kaczynskiego wygrala na Podlasiu, Mazowszu, czy
Dolnym Slasku, ze wzgledu na uklad sil trudno im tam bedzie przejac wladze.
Najwazniejsze zarowno dla PiS, jak i jego antagonistow pytanie brzmi:
dlaczego walec wyborczy nie zmiazdzyl nieruchawych i malo charyzmatycznych
przeciwnikow? Nie mam watpliwosci, ze bledem bylo straszenie wyborcow, iz
niewybranie wskazanych przez partie Prezesa kandydatow bedzie skutkowalo
brakiem wsparcia finansowego. To byl wyborczy szantaz, a te zwykle budza
opor. Swoje zrobilo kompletnie nietrafione w czasie pytanie ministra
Zbigniewa Ziobry do Trybunalu Konstytucyjnego i decyzja TSUE o zawieszeniu
przepisow ustawy o SN. Bardzo pomieszal PiS-owi szyki odswiezony kotlet
tasm od Sowy z premierem. I premiera pewnego filmu, ktory obejrzaly trzy
miliony wystraszonych ludzi. Ale najwazniejsza byla (to juz nie blad)
strategia Schetyny, ktory zrobil z wyborow plebiscyt. Ten plebiscyt wygral
tam gdzie bylo mozna. To dla PiS wazna lekcja przed kolejnymi wyborami.
Boguslaw CHRABOTA
———————
STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Ceny paliw w Polsce: Pb95- 5.11 PLN Diesel-5.19 PLN LPG- 2.47 PLN

Pogoda w kraju
Maksymalnie 15 stopni C. W niektorych regionach pochmurno i deszczowo.

Na dobry dnia poczatek
Kobieto! Jesli maz lezy na kanapie przez caly dzien – to znaczy, ze
planuje, jak zrobic z ciebie milionerke! Nie przeszkadzaj mu, bo nic z tego
nie bedzie!
(Nad. Piotr Nowalany)

PiS zaczelo przegrywac. Przestalo byc teflonowe.
T A P N I E C I E
Jest dzis tak jak zwykle raz na pare lat. Piatek, a tu trzeba napisac
komentarz powyborczy. Dzis o tym, czego – jak sadze – zaden wynik wyborow
nie wymaze.
Cos bardzo istotnego zdarzylo sie w ostatnich kilkunastu dniach kampanii.
Cos, co moze z nami zostac dlugo, rok z okladem na pewno. PiS zaczelo
przegrywac z PiS. Przestalo byc teflonowe, niezwyciezone i triumfujace. I
to w najmniej oczekiwanym momencie. Gdy mialo podkrecic tempo na finiszu –
dostalo zadyszki, zamiast dominowac – zostalo zepchniete do defensywy.
Sondazowe straty PiS po ujawnieniu nagran Morawieckiego sa wieksze niz te,
jakie zanotowala Platforma po ujawnieniu tasm z Sowy i Przyjaciol cztery
lata temu. Spadek nie musi byc trwaly. Ale to, co jest istota nagran z
Morawieckim, jest bardzo podobne do wydarzen sprzed czterech lat. Platforma
nie stracila wtedy wladzy, ale stracila w oczach bardzo wielu Polakow
moralny tytul do jej sprawowania. Podobnie jest z PiS. Moze nawet gorzej. W
przypadku politykow PO slyszelismy samozadowolenie i nonszalancje. Teraz,
gdy chodzilo o premiera z PiS, uslyszelismy pogarde dla ludzi i kompletny
brak empatii. Watpliwe, by Mateusz Morawiecki odkleil ze swego garnituru
przylepiony do niego ryz, a ze swego wizerunku radosc z kontuzji Roberta
Kubicy, ktora miliony Polakow przerazila i zasmucila. Wrocil bankster.
Trudno bedzie znow uwierzyc w jego szacunek dla zwyklych ludzi i prostych
regul. Niezaleznie od tego, jak czesto Jaroslaw Kaczynski bedzie mu
wystawial swiadectwo moralnosci.
Moralna degrengolada PiS to cos o wiele glebszego i szerszego niz nagrania
sprzed lat, gdy „Morawiecki musial tak mowic, bo byl w takim towarzystwie”.
Wladza, ktora zaczynala od niemal wykrzyczanego w exposé przez Beate Szydlo
„koniec z arogancja wladzy i koniec z buta”, staje sie szybko synonimem
arogancji i buty. A widac to lepiej, gdy wpada w tarapaty i w odruchu
paniki chwyta sie brzytwy. Te paskudne, ciagle klamstwa. To straszenie, ze
jak nie wybierzecie tych, co trzeba, to nie dostaniecie pieniedzy. Te
manewry, zeby jakos podstepnie utracic pania prezydent Lodzi. Ten
obrzydliwy, w swej istocie rasistowski, spot.
Od lat trwa spor o to, na czym PiS moze sie potknac. Wersja „na zamachu na
konstytucje” zderza sie z wersja „na gospodarce”. Ale kto wie, czy w
przypadku Polski haslo „gospodarka, glupcze” nie powinno byc zastapione
haslem „kwestia smaku, glupcze”. Na kwestiach etycznych i „smakowych”
wylozyl sie SLD, a potem PiS, wreszcie PO. Skala i rodzaj przewin byly
rozne. Ale mechanizm w gruncie rzeczy zawsze jest ten sam. Gdy ludzie
dochodza do wniosku, ze ci obecni „mieli byc inni, a nie sa”, zaczyna sie
zjazd. Charakterystyczne, ze poprzednie trzy ekipy padly, gdy sytuacja
gospodarcza byla bardzo dobra. Koniunkture w gospodarce mozna miec dobra, a
polityczna – wrecz przeciwnie. Gdy nagle okazuje sie, ze to, co mowili o
wladzy jej oponenci, nie bylo propaganda, ale opisem, zaczynaja sie schody.
Przychodzi bowiem moment, gdy ludzie pytaja samych siebie – czy Polska jest
taka jak w opowiesci wladzy, czy wladza jest na miare aspiracji
spoleczenstwa, czy to sa ludzie, ktorzy powinni nami rzadzic?
W obozie wladzy nastapia wkrotce turbulencje. Ich skale i efekt trudno
przewidziec. Tym bardziej ze zasoby kadrowe partii rzadzacej sa wyjatkowo
marne, jej dar uwodzicielski wyparowal, a najwazniejsze karty sa zgrane lub
coraz bardziej zuzyte. Przypomnijmy tylko, bo dzis wydaje sie to az
smieszne, ze twarzami umiaru i lacznikami PiS z politycznym centrum mieli
byc Andrzej Duda i Mateusz Morawiecki. Prezydenta nie bierze powaznie juz
nikt, a premier zdaje sie dzis politycznie towarem nieodwracalnie
uszkodzonym. Poza wszystkim, na kogo mialby Jaroslaw Kaczynski wymienic
Morawieckiego? Tym bardziej ze prezes wydaje sie swoim faworytem
autentycznie zauroczony. Zdaje sie to wymykac kalkulacjom czysto
politycznym, ale jest politycznie faktem znaczacym.
Jest calkiem prawdopodobne, ze niedziela przyniesie przeslanie, iz ta
wladza jest do pokonania. Ale aktualne pozostanie pytanie, czy jest ktos,
kto zdola ja pokonac. Czy opozycja, w jej obecnym ksztalcie, jest w stanie
wykorzystac kolejne powazne bledy PiS, uruchomic fale sprzeciwu wobec
wladzy, wskoczyc na nia i pozeglowac do zwyciestwa. Klopoty PiS to dla
opozycji dobra wiadomosc. Ale nie jest to jeszcze recepta na deficyty
opozycji.
Na razie wyglada to tak, ze wygra nie ten, kto bedzie najsilniejszy, ale
ten, kto bedzie „najmniej slaby”. Kto przewidzi przyszlosc juz teraz, da
tylko dowod, ze nie wie nic. Za duzo jest zmiennych, by cokolwiek
przewidywac. Za duzo pytan, na ktore odpowiedzi nie znamy, i pytan
fundamentalnych, ktore dopiero sie pojawia. Na razie – i to jest akurat
teraz najwazniejsze – pilka jest w grze. Za rok mozliwe jest absolutnie
wszystko.
Tomasz LIS

To juz wspomnienia…
WYSCIG ZOLWI I SLIMAKOW, CZYULI NASZA PIEKNA KAMPANIA
Alfabet kampanii z tego nie wyjdzie, to raczej luzne spostrzezenia
spisywane na szybko przed cisza wyborcza (instytucja anachroniczna, ktora
sobie z egoistycznych pobudek nieslychanie cenie).
Zolwie i slimaki. Polityk prawicy starcie PiS z Koalicja Obywatelska nazwal
wyscigiem zolwi. Kampania PiS pod koniec wyglada naprawde dziwnie, znikad
pojawil sie (i rownie szybko zaniknal) obrzydliwy spot straszacy, ze jak
opozycja wezmie samorzad, to nastanie terroryzm islamski i przemoc
seksualna. Jesli PiS chcial w ten sposob zmobilizowac wyborcow PO i
Nowoczesnej, to cel osiagnal.
Koalicja Obywatelska na odwrot – finiszowala calkiem udanie, za to
wczesniej byla jak pijane dzieci we mgle; liderzy sprawiali wrazenie, jakby
nie mieli pojecia, jakie jest (jesli jest) stanowisko KO w tej czy innej
sprawie. Skadinad Koalicja naprawde imponuje, prac do wyborow bez programu
wyborczego, bo ta garsc ogolnikow podlana antypisowskim sosem na miano
programu na pewno nie zasluguje.
Zolwie mialyby problem, tyle ze scigaja sie z nimi slimaki. Ani SLD, ani
Kukiz ’15 nie blyszcza w tej kampanii. PSL, owszem walczy zazarcie, ale
straty w porownaniu z dziwnymi wyborami 2014 r. beda tak wielkie, ze
wrazenie kleski jest nieuniknione.
Zalamanie kampanii Jakiego. Pieknie zarlo, ale zdechlo. Szans Patryka
Jakiego na prezydenture od poczatku nalezalo szukac pod mikroskopem – i to
jakims profesjonalnym – ale dluzszy czas zanosilo sie na wyrownana walke w
I turze. A teraz nawet w TVP Info (bez nerwow, o telewizji publicznej
jeszcze bedzie) z pewnym zadziwieniem informuja o wyraznej przewadze Rafala
Trzaskowskiego, choc eksperci o nieznanych nazwiskach uspokajaja, ze Jaki
dopiero sie rozpedza i wygra w II turze. No ale chyba nie wygra, a sukcesem
bedzie poprawienie wyniku Jacka Sasina (41 proc. w II rundzie).
W ostatnim tygodniu cos sie zaczelo w kampanii rozlazic, sprinter zaczal
wpadac na plotki zamiast je przeskakiwac. Jaki przestal byc ambitnym
chlopakiem z sasiedztwa i poszedl w przekaz „rzad da pieniadze, jak ja bede
prezydentem”. No tak sie stolicy nie uwodzi. A Trzaskowski? W ostatnich
dniach jakby sobie przypomnial, ze w kampanie to on umie.
Sejmiki poza radarem. Nie liczylem tego oczywiscie, ale sledze programy
informacyjne i odnosze wrazenie, ze o Jakim, Trzaskowskim i gromadzie
innych potencjalnych prezydentow w pozostalych duzych miastach jest duzo
wiecej niz o znacznie wazniejszych wyborach do sejmikow. W metropoliach
mieszka kilkanascie proc. Polakow, prawdziwa sile partii pokaze glosowanie
sejmikowe. A jego wynik jest w gruncie rzeczy kompletnie nieprzewidywalny,
poza takimi oczywistosciami, ze PiS wygra z poparciem w widelkach 30-40
proc., druga bedzie KO z wynikiem 20-30 proc., a trzecie PSL. I ze
zdecydowana wiekszosc sejmikow pozostanie w rekach PO-PSL z epizodycznym
udzialem innych graczy. Cel PiS, o ktorym mowil Jaroslaw Kaczynski –
samodzielna wiekszosc w 4-5 sejmikach – mocno sie oddalil w koncowce
kampanii.
Sondaze sa niedoskonale, wielu wyborcow jest niezdecydowanych, realna
popularnosc PSL na poziomie lokalnym – niezglebiona. Ostatnie badania
przyniosly zwyzke notowan Bezpartyjnych Samorzadowcow, ale czy to sie
przelozy na mandaty radnych? Jesli tak, to PiS zyskuje potencjalnego
koalicjanta (i to nie tylko w sejmikach).
Ziobro i kij w szprychy PiS. Jesli oboz wladzy bedzie musial szukac winnego
niepowodzen, to Zbigniew Ziobro wskaze na Mateusza Morawieckiego (bo
nagrania), a Morawiecki – na Ziobre. Minister sprawiedliwosci, narzekaja w
PiS, nie tylko nie pomagal w kampanii, lecz i na koniec jej zaszkodzil
wnioskiem do Trybunalu Konstytucyjnego o zbadanie konstytucyjnosci jednego
z przepisow traktatu o funkcjonowaniu Unii. Opozycja mogla dzieki temu
mowic o Polexicie, mobilizujac swoich zwolennikow. Po 4 listopada przyjdzie
czas rozliczen. Wiele wskazuje, ze kampanii nie bedzie dobrze wspominal
szef sztabu Tomasz Poreba. No i ciekawe, czy w spodziewanej rekonstrukcji
rzadu Morawiecki bedzie meblujacym czy meblowanym. Dymisja premiera wydaje
sie dzis malo prawdopodobna, ale z kampanii wychodzi mocno poobijany.
TVP. Wszelkie rozwazania o telewizji publicznej sa utrudnione, bo unikam
wulgaryzmow. Ale takiego zbydlecenia jak przy okazji tej kampanii jeszcze
nie bylo. Symbolem jest dla mnie pasek „Wiadomosci”: „Hitlerowskie chwyty
Platformy Obywatelskiej”, symbolem jest material p. Weza o slowach
Grzegorza Schetyny ilustrowany zdjeciami cial pomordowanych Tutsi,
symboliczne jest oddawanie glosu wylacznie ludziom zakochanym we wladzy i
gardzacym opozycja.
Swiatelkiem w tunelu jest rozmowa z poslem PiS.
– Jak sie panu podoba TVP?
– Odpowiem tak. Duzo jezdze po Polsce, spie w roznych hotelach. Dwa lata
temu klocilem sie z innymi goscmi, zeby wylaczyc TVN 24 i wlaczyc TVP Info.
Dzis sam zmieniam na TVN 24.
Wojciech SZACKI

WSTYD NA CALA EUROPE!
„Po co naszemu krajowi taki wstyd?” – mowi w rozmowie z Onetem prof.
Malgorzata Gersdorf, I (nie dla wszystkich) prezes Sadu Najwyzszego.
Trybunal Sprawiedliwosci Unii Europejskiej zobowiazal Polske do
„natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisow krajowych dotyczacych
obnizenia wieku przejscia w stan spoczynku sedziow Sadu Najwyzszego” z moca
wsteczna w odniesieniu do sedziow, ktorych ta sprawa dotyczy.
W obszernym komunikacie prasowym czytamy m.in., ze „Polska naruszyla prawo
Unii”, i w oczekiwaniu na wyrok ostateczny Trybunalu nasz kraj ma „zawiesic
stosowanie prawa krajowego w sprawie obnizenia wieku ” sedziow SN;
przywrocic sedziow na funkcje na tym samym stanowisku, z tymi samymi
uprawnieniami jak przed wejsciem w zycie Ustawy o SN; powstrzymac sie od
powolania sedziow SN na stanowiska zwolnione, a takze wyznaczenia nowego I
Prezesa SN lub osoby wskazanej na czas przejsciowy; powiadamiania TSUE raz
w miesiacu o wszelkich srodkach podjetych celem zastosowania sie do
postanowienia Trybunalu”. Wiceprzewodniczaca TSUE Rosario Silva de Lapuerta
poinformowala, ze Trybunal uznal sprawe za „pilna”, a wymog niezawislosci
sedziow to gwarancja ochrony wszystkich praw, ktore jednostki wywodza z
prawa Unii.
Znaczy to, ze sedziowie przeniesieni w stan spoczynku w trybie nowej ustawy
o Sadzie Najwyzszym zostaja przywroceni na dawne stanowiska (a byc moze ci,
ktorzy zostali na chybcika powolani, zostana odwolani). Wszystko to dotyczy
skargi Komisji Europejskiej i oznacza zamrozenie do czasu ostatecznego
orzeczenia TSUE.
Teraz czarno na bialym widac, dlaczego wladze polskie tak sie spieszyly z
przeniesieniem sedziow SN na „emeryture”, domknieciem KRS i mianowaniem
swoich. „Dobra zmiana” otrzymala potezny cios z Luksemburga ze strony
najwyzszego trybunalu Unii. Oczywiscie mozna przewidziec, ze po
otrzasnieciu sie z pierwszego szoku prezydent Duda, minister Ziobro,
premier Morawiecki, najwazniejszy prezes Kaczynski oraz ich zolnierze
wytocza znane argumenty: to jest wiadomosc medialna, wymiar sprawiedliwosci
nalezy do kompetencji kazdego z panstw czlonkowskich, to kolejny krok
przeciwko naszej suwerennosci, mozemy decyzji i Trybunalu nie wykonywac,
nie wszystkie kraje wykonuja wszystkie zalecenia itd. itp.
Nie zmienia do jednak faktu, ze od czasu „27:1” to najwieksza porazka
naszego kraju na forum unijnym. Decyzja zostala ogloszona w niefortunnym
dla rzadu momencie, kiedy „dobra zmiana” budzi gleboki niepokoj w Unii. Ten
wstyd i powazny uszczerbek prestizu naszego kraju, szeroko juz opisywany w
europejskich mediach, zawdzieczamy dzisiejszym sternikom nawy panstwowej.
Pozostaje nie zalamywac sie, nie opuszczac rak i robic swoje.
Daniel PASSENT

P A R A F I A D A
– czyli poradnik jak plywac i nie zwariowac.
Na prosbe Grzegorza.
Dazenie do doskonalosci w zasadzie jest skazane na porazke, w
szczegolnosci, kiedy chce sie to osiagnac na sile!!!
Dazenie do bycia coraz lepszym jest osiagalne pod warunkiem, ze dazac do
bycia coraz lepszym uwzgledniamy mozliwosc wystapienia pomylek i bledow.
Okazuje sie, ze bycie bardzo dobrym pracownikiem, albo ojcem lub mezem czy
dobrym czlowiekiem nie wyklucza faktu mozliwosci popelnienia bledu.
W szczegolnosci takiego bledu, ktory miesci w ramach wykonywanych czynnosci.
Czyli jesli jestem Kapitanem, to istnieje mozliwosc popelnienia bledu w tym
zakresie, bo ja nie bedac Kapitanem nigdy nie popelniam bledu np. podczas
manewrow. Czyli jestem bezbledny, bo nie wykonuje zadnej czynnosci.
Kapitan z kolei, jesli nie przyjmuje pacjentow gabinecie psychologicznym-
nie popelni tam zadnego bledu.
Gratuluje bezblednosci Kapitanowi i mnie!
Ta niechec do popelniania bledow oraz wnioskowanie, ze osobnik popelniajacy
bledy jest kims nieprzydatnym- jest niepsychologiczna, niezyciowa i glupia,
a ludzie propagujacy bezblednosc sa ignorantami.
Propagowanie bezblednosci w organizacjach powoduje lek pracownika przed
popelnieniem bledu oraz jego niekreatywnosc, nieelastycznosc, strach przed
bledami oraz strach przed przelozonym.
Przelozeni, ktorych boja sie pracownicy sa z reguly slabsi psychicznie i
cechuje ich nieumiejetnosc kierowania podwladnymi oraz, tak na prawde, to
oni boja sie swoich podwladnych.
Popelnienie bledu moze sie okazac drogocenne oraz bardzo pouczajace jesli
nauczymy podwladnego wyciagac wnioski z popelnionego bledu i nauczyc sie
czegos.
Czasem w procesie socjalizacji dziecka, prowokuje sie dziecko do
popelnienia pomylki, aby to wykorzystac jako nauke na przyszlosc.
Poza tym ludzie bezbledni i radykalni wykazuja sztywnosc pogladow i
przekonan. Sa nieelastyczni i niebezpieczni.
Nigdy nie chcemy przebywac w ich towarzystwie, ani pic z nimi wodki, bo sa
agresywni, sztywni i przemadrzali.
Okazuje sie takze, ze normalny czlowiek, rowniez taki, ktory jest omylny-
jest czesto lepszym pracownikiem oraz lepszym kolega i lubimy z nim
pracowac.
To, ze jest zdrowszy psychicznie- jest oczywiste.
Pozdrawiam Cie, Grzegorz serdecznie,
Karol
—————-
Dr Karol Parafian psycholog MARYNARZ

Widziane z burty
ALEZ SIE, KUBA CZEPIASZ PIERDOL!
Gargamel jaki jest i jak pracuje kazdy widzi.
Redaktor Naczelny, Dochodzeniowy, Gospodarczy, Ekonomiczny, Korekta, List
do Redakcji… omnibus – „All In one”.
Gdyby musial jeszcze na dodatek sam sprawdzac (dokladnie!!!!) wszystkie
materialy ktore nam wysyla to pewnie publikowalby z rocznym opoznieniem!
Gargamel po prostu trafil na tekst ktory pokrywa sie z jego osobistymi
doswiadczeniami i odczuciami doznawanymi kazdego dnia w czasie
najprostszych zakupow . Wiec nie dziwie sie, ze go gazetkowo przeszlifowal
i wstawil.
Oczywiscie, wielorakosc pelnionych funkcji nie zwalnia go z obowiazku
uprawiania dobrego dziennikarstwa. Ale wszakze z podstawowa prawda sie nie
rozminal – ceny rosna no i jakby ostatnimi czasy mocno w tym wzroscie
przspieszyly. Jesli juz ja mialbym cos Gargamelowi wytykac to to, ze faktom
wszem i wobec znanym (wzrost cen) poswieca tyle miejca, miast skupic sie
chociazby na typowo polskim problemie oceny przyczyn tego zjawiska. Dla
jednych bedzie to efekt dzialania wrazych
sil(zydowsko-niemiecko-rosyjsko-komunistyczych), totalnej opozycji, tych
gorszego sortu oraz niejakiego Donalda. Dla innych nieuchronna cena jak
placimy za „Dobra zmiane”.
Swoja droga, przymus „poprawnosci” we wszystkim i wobec wszystkich, ktory
pewnie lezy takze u podstaw twych Kuba do Gargamela pretensji, jest swoista
przypadloscia niemocy charakterystycznej dla jednej ze stron tego naszego
polsko-polskiego konfliktu.
Druga strona ma bycie „korekt” gleboko w 4-rech literach. No i na wskutek
tego gdy ci „poprawni” wykonaja jeden, dokladnie sprawdzony i wymierzony
krok, ci drodzy zapierdalaja o 10 do przodu.
A jesli chodzi o ceny paliw??? Na poczatku wakacji mozna bylo jeszcze
trafic litr za okolo 4,70. Kilka dni temu, kiedy ostatni raz przed wyjazdem
na statek podjechalem w Gdyni pod pompe ta nieublagalnie wskazywala 5,19.
10% w 3 miesiace!
I to jest dobra zmiana no nie?
Starszy WAJCHOWY

RZECZNA STRAZ WWF
Fundacja WWF Polska rekrutuje do ogolnopolskiego programu „Straznicy rzek
WWF”. Docelowo armia straznikow wolontariuszy ma monitorowac 150 tys. km
polskich rzek. Zwlaszcza tych srednich i malych.
Kazdy, kto uprawia w naszym kraju turystyke wodna, np. kajakarstwo,
doskonale wie, jak piekne, dziewicze i niepowtarzalne sa male i srednie
rzeki.
Fundacja zainaugurowala te akcje z okazji Swiatowego Dnia Rzek, ktory
przypada na 23 wrzesnia. Trzeba pamietac, ze srednie i male rzeki stanowia
ponad 95 proc. wszystkich polskich rzek. Czyli WWF zamierza zrealizowac
akcje na ogolnokrajowa skale. Kazdy moze zostac straznikiem rzecznym, musi
tylko zglosic swoj akces przez strone straznicy.wwf.pl.
Po co polskim rzekom straznicy?
Straznik przede wszystkim bedzie musial obserwowac rzeke na swoim terenie,
a takze interweniowac w sytuacji, gdy dzieja sie na niej niepokojace
rzeczy; gdy dochodzi do niszczenia jej, np. zanieczyszczania, ale tez gdy
maja miejsce rozmaite budowy, regulacje, przekopy, umacnianie brzegow,
obwalowywania czy inne tzw. prace utrzymaniowe. Zdaniem aktywistow i
specjalistow z WWF wiele takich dzialan szkodzi naturze rzek, wplywa na ich
degradacje oraz wywoluje niekorzystne zmiany w srodowiskach wokol rzek.
Dotyczy to zwlaszcza rzek malych, przy ktorych prace i dzialania porzadkowe
bardzo czesto sa przeprowadzane nieformalnie, bez zgody odpowiednich wladz,
po cichu i zwykle z duza szkoda dla srodowiska. Zaburzeniu czesto ulega
ekosystem samej rzeki – cierpi na tym rzeczna fauna i flora – oraz terenow,
przez ktore rzeka plynie, gdzie m.in. dochodzi do nadmiernego osuszania
terenow. To, zdaniem WWF, zjawisko powszechne i dzieje sie tak od lat, wiec
obecnie tylko 20 proc. polskich rzek pozostalo w stanie niezmienionym. Stad
akcja „Straznicy rzek WWF”.
Piekno malych i srednich rzek
Oczywiscie kazdy, kto uprawia w naszym kraju turystyke wodna, np.
kajakarstwo, doskonale wie, jak piekne, dziewicze i niepowtarzalne sa male
i srednie rzeki, zwlaszcza niemal wszystkie w calej polnocnej czesci kraju,
a wiec te urocze i dzikie Rospudy, Pasleki, Slupie czy Drawy. To prawdziwe
klejnoty przyrody, jakich w innych, zwlaszcza silnie uprzemyslowionych i
zurbanizowanych, krajach Europy juz dawno nie ma. To prawda. Przyciagaja
milosnikow natury nie tylko rodzimych, ale tez niemal z calej Europy.
Trzeba o nie za wszelka cene dbac i walczyc o ich dobro, jesli istotnie
jest ono zagrozone. Dotyczy to bezwzglednie wszystkich rzek w parkach
narodowych – to sie rozumie samo przez sie – ale tez tych, ktore plyna
granicami tych parkow albo przez parki krajobrazowe, rezerwaty przyrody
oraz tereny objete ochrona programu Natura 2000. Tu watpliwosci zadnych nie
ma. Ale czy taka ochrona, jaka przewiduje WWF, powinny byc objete
absolutnie wszystkie male i srednie cieki wodne w calym kraju?
Czy kazdy ciek wodny wymaga ochrony?
Nie sadze – komentuje znany hydrolog prof. Artur Magnuszewski z
Uniwersytetu Warszawskiego. – I bylbym sklonny przyklasnac inicjatywie WWF,
jednak tylko w sytuacjach, gdy mamy do czynienia z rzekami plynacymi przez
tereny cenne przyrodniczo lub krajobrazowo. Natomiast, gdy mamy do
czynienia z rowem wodnym plynacym przez lake, wykopanym jeszcze przed
wojna, i gdy trzeba ten row utwardzic lub nawet czesciowo uregulowac – juz
bym sie zastanawial. Pewne prace na ciekach mniej cennych przyrodniczo sa
do zaakceptowania. Zreszta wielu takich prac nie da sie po prostu
powstrzymac. Zalecalbym wiec w podejsciu do tego zagadnienia ostroznosc, a
takze by jednak rozrozniac rzeki szczegolnie cenne od tych mniej waznych
przyrodniczo. Obawiam sie, ze WWF proponuje cos w rodzaju pospolitego
ruszenia rzecznego, ktore ma sie zakonczyc tym, ze w kazdej wsi, przez
ktora plynie rzeka, bedzie stal straznik. To chyba az w takiej skali nie
jest potrzebne.
Prawda jest, jak twierdzi WWF, ze na wielu malych polskich rzekach mamy
bardzo czesto do czynienia z samowolami inwestycyjnymi, gdy ingeruje sie w
nurt lub strukture brzegow bez pozwolenia odpowiednich regionalnych
zarzadow gospodarki wodnej. Trzeba przekopac brod albo przesunac nieco
koryto z jakis lokalnych powodow, ktore czesto moga byc zupelnie
nieuzasadnione. Z pewnoscia zbyt czesto dochodzi do takich samowoli, jednak
takie organizacje jak WWF powinny raczej skupiac swoja uwage na rzekach
waznych przyrodniczo. I wtedy, gdy rzeka podlega dewastacji, jak
najbardziej interweniowac.
Przemek BERG

SPORT
-Lokomotywy na bocznym torze
W Singapurze zaczal sie Final WTA Tour, w ktorym bierze udzial osiem
czolowych zawodniczek swiatowego rankingu.
Agnieszka Radwanska uczestniczyla w tym turnieju osiem razy, od roku 2008
do 2016, z przerwa tylko na 2010. Trzy lata temu wygrala i jest to
najwiekszy sukces w karierze Polki. Trudno przyzwyczaic sie do mysli, ze
wszystko co dobre juz bylo.
W poniedzialek Japonka Naomi Osaka (3) spotka sie z Amerykanka Sloane
Stephens (5), a Andzelika Kerber (Niemcy, 1) z Holenderka Kiki Bertens (8)..
W turnieju z powodu kontuzji kregoslupa nie uczestniczy liderka swiatowego
rankingu Simona Halep, ale mimo to nie straci przodownictwa i moze juz byc
pewna, ze zakonczy rok jako nr 1. Przewaga Rumunki nad Kerber jest zbyt
duza, by ta mogla ja przescignac, nawet jesli wygra w finale. Niemka ma w
grupie zawodniczki, ktore jeszcze nigdy nie uczestniczyly w konczacym sezon
elitarnym turnieju.
W Singapurze nie graja dwie komercyjne i sportowe lokomotywy kobiecego
tenisa – Serena Williams (17 WTA) i Maria Szarapowa (30). Organizatorzy
obawiali sie w zwiazku z tym o frekwencje, ale w pierwszym dniu sala byla
pelna. Jednak nie ma co udawac: kobiecemu tenisowi brakuje gwiazd
porywajacych widownie gra i osobowoscia. Nie brakuje natomiast pieniedzy.
Zwyciezczyni dostanie 1,75 mln dolarow.
Mezczyzni final ATP Tour rozegraja w Londynie 11 – 18 listopada. Piec miejsc
jest juz zajetych (Rafael Nadal, Novak Djokovic, Juan Martin Del Potro,
Roger Federer, Alexander Zverev), o pozostale trzy toczy sie walka. Udzial
Del Potro w turnieju jest niepewny z powodu kontuzji, natomiast bez
watpienia w deblu zagraja Lukasz Kubot i Marcelo Melo.
Na razie jednak przynajmniej dwaj gwiazdorzy maja niesportowy problem.
Nadal i Djokovic zgodzili sie wystapic w lukratywnej pokazowce w Arabii
Saudyjskiej, na zaproszenie wladcy tego kraju. Teraz, gdy okazalo sie, ze w
saudyjskim konsulacie w Turcji okrutnie zamordowano dziennikarza Jamala
Khashoggiego, to zaproszenie stalo sie dosc klopotliwe. Nie brakuje glosow,
ze Nadal i Djokovic do Arabii Saudyjskiej jechac nie powinni.
Miroslaw Zukowski
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *