Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 20 stycznia 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 19 (5294) 20 stycznia 2020 r.

Jeden zakrecony w prawo i jeden kochajacy inaczej…
W miniony weekend bylo w Polsce jak zawsze, tylko pogoda, jak na styczen,
za ciepla. Za to klocono sie i przepychano zgodnie z tradycja, co
zaowocowalo zwiekszeniem trzodki .kandydatow na prezydenta w najblizszych
wyborach. Jako, ze u nas nic nie moze byc normalnie, dwoch �snowoprzybylych”
i z gory wiedzacych, ze NIE zostana wybrani, zasluguje na miano
osobliwosci. Jednego Cechuje to, ze jest zakrecony w prawo, az w poblize
faszyzmu, a drugiego- ze kocha inaczej i trwa dyskusja, jak nazywac jego
partnera, gdyby wygral wybory? Na razie funkcjonuje jako �sPartner”, ale co
do przyszlosci, to goruje �sopcja” (to modne teraz slowo, na rowni z
�sprojektem”): �sPierwszy Maz”. Ale, ze stosownie do �sokolicznosci” ma
rowniez rodowe nazwisko �sSmiszek”, to moze byc. Zwariowany kraj i
zwiariowany tekst wstepniaka, bo jakze to opisywac inaczej? -Wasz:
Gargamel Zawiesisty

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Ceny paliw w Polsce: Pb95 -4.98 PLN Diesel-5.19 PLN LPG-2.37 PLN

Pogoda w kraju
Zmienne zachmurzenie. Tempratura od 3 stopni Celsjusza na Suwalszczyznie do
7 st. C na Ziemi Lubuskiej i Dolnym Slasku.

O-k-R-u-C-h-Y
—————–
GDZIE SA CHLOPCY Z TAMTYCH LAT?
(Chichotki z przeszlosci”)
TAJEMNICZY PAN STEFAN- ku pamieci”
Zadzwonil- jak czesto- Stefan Grzegorczyk. Opowiadal o spotkaniu Rodziny
Olimpijskiej. Czasem telefon budzi wyobraznie”
Tajemniczy pan Stefan, jak to pisano podczas meksykanskich igrzysk, gdy
Mistrz Tomaszewski czesto bral Stefana przed mikrofon i wspieral sie jego
wiedza. Per ” Pan Stefan” jakos chyba bez podawania nazwiska konsultanta”
Mamy- ze Stefanem {Sportowiec, Pilka Nozna, prezesowanie piecioboistom
nowoczesnym) – pare nitek wspolnych przezyc. Powaznych i zabawnych,
Pocytuje fragment stefanowych wspomnien z ksiazki
„Grzeszni-niezlustrowani”. Autorami- dawni studenci „dziennikarki”
„.” Slynny Studencki Teatr Satyrykow jeszcze nie byl nawet w powijakach,
gdy student G. i grupa uzdolnionych- jak sie mowilo- artystycznie spiewali
” Szla dzieweczka do laseczka” oraz inne piekne piosenki ludowe i
recytowali wiersze odpowiadajace decydentom politycznym. Janek B, (
Budkiewicz- AL.) spiewal ladnym barytonem ” Wieczorem, wieczorem, gdy wezme
harmonie, Hanka S. ( wtedy Stolarczyk, potem i po dzis Grzegorczyk- przyp.
AL.) recytowala plomiennie, ” Grenada, Grenada, Grenada maja ” Zbyszek S. (
Smarzewski- A po studniach TVP i pierwsza w Polsce transmisja zawodow
sportowych- boks)) zwany Fabrycym del Dongo, bo rok studiowal w szkole
artystycznej i nosil obszerna, granatowa peleryne wyglaszal kwestie
dramatyczne. Andrzej L. (ja) zamienial sie w dowcipnego konferansjera”
” Gwozdziem programu byl zawsze wystep Jerzego D. ( Dabrowski, potem
arcymistrz Muzyki i Aktualnosci” – AL.) Stefana G. i Andrzeja L- wiadomo, i
Zbigniewa Mejera ( potem Przeglad Sportowy) zorganizowanych zgrabnie w chor
rewelersow.. W tej czworce Jurek”po prostu naprawde potrafil spiewac.
Czystym tenorem ciagnal solowki, a pozostali mu wtorowali „umfa,
umfa,umfa””. Gdy Jurek ciagnal w gore „Kalinke”. To szyby w oknach drzaly.”
” ” Podczas wystepow w Makowie po wykonaniu swoich numerow i odspiewaniu ”
Jarmark dzisiaj jest w Makowie, wszystkim mocno szumi w glowie, bo takiego
jak dzis swieta nikt w Makowie nie pamieta, nie pamieta nikt”” dostali
takie brawa, ze musieli bisowac. ” Zaprezentowali nowy punkt programu,
niezatwierdzony wczesniej gdzie trzeba. Rytmiczna piosenka „Jestem rad,
jestem rad i z piosenka ide sobie prosto w swiat”… rzucila widownie na
kolana, Za kulisami jednak czekala z marsowa mina towarzyszka S, gorujaca
nad rewelersami wiekiem i kregoslupem politycznym, opiekunka z zarzadu
wydzialowego. „Kto wam pozwolil na te zachodnie rytmy, warknela”
” Kariera rewelersow zalamala sie na jakiejs waznej uroczystosci w Domu
Dziennikarza” Po raz pierwszy dostali akompaniament w w postaci pianisty”
Zaczal o ton za wysoko i glosu starczylo tylko Jurkowi””
Takie sobie czytadelko niedzielne. Sredniopowazny fragment bardzo powaznych
stefanowych wspomnien. Na niedziele”
Andrzej Lewandowski.
Tyle Andrzej, a od siebie-jako ze tez mialem zaszczyt tam byc-dodam
jeszcze do kategorii�schlopcow z tamtych lat”, takie postaci, jak : Prezes
PZPN i zarazem Dyrektor Biura Kryminalnego KG MO Zbyszek Jablonski,
rezyserzy filmowi Janek Budkiewicz i Wojtek Solarz, polityk i dyplomata
Krystyn Dabrowa, o ktorym oficjalnie historycy pisza, ze �szmanipulowal VIII
Zjazd PZPR i doprowadzil do naglego, aczkolwiek powszechnie oczekiwanego i
pozadanego w narodzie, konca kariery politycznej premiera Piotra
Jaroszewicza”. A na dodatek i nade wszystko Poetessa Agnieszka Osiecka.
Oto �ssklad osobowy” (oczywiscie niepelny, bo bylo nas 160 z kawalkiem))
rocznika 1956 na Wydziale Dziennikarskim Uniwerystetu Warszawskiego. My
wydalismy o sobie trzytomowe wspomnienia �sGrzeszni Niezlustrowani”, a
Agnieszka napisala o nas (i automatycznie o sobie tez) ksiazke pod wiele
mowiacym tytulem �sSzpetni Czterdziestoletni”, podkreslajac w niej, ze nas
wszystkich jednako…nienawidzi! Agnieszce zreszta roznie sie o sobie
pisalo. Np na str 411 kolejnego tomu swoich �sDziennikow” dokonala
oryginalngo odkrycia- cytuje dokladnie, po literkach: �sgdybym miala ciut
wiekszy temperament, to bylaby ze mnie nie lada kurwa”
Agnieszki juz dawno nie ma, a my? Coz , �s a chachary zyja i gorzale pija,
z gory spogladaja- wszystkich w dupie maja”
A wsrod nich i ja:
Marek Szymanski
czyli
Wasz Gargamel

Lisim tropem
Z A N I M B E D Z I E Z A P O Z N O
Wladza nieustannie zarzuca opozycji zdrade Polski.
Za zdrade uwaza dyskutowanie na forum europejskim o tym, co robi wladza.
Wiemy juz wiec, czym jest zdrada. Rozszyfrowanie pojecia „zdrada Polski”
wymaga jednak odpowiedzi na drugie pytanie, pozornie tylko bezsensowne –
czym jest Polska.
Obecna wladza, jak kazda wladza autorytarna, czy to w Rosji, w Turcji, czy
na Wegrzech, uwaza, ze krajem, ojczyzna, jej symbolem i ucielesnieniem jest
ona sama. Ludzie wladzy, u nas ludzie PiS, zapewne calkowicie nieswiadomie
parafrazuja wiec Ludwika XIV, ktory mawial, ze panstwo to on. Co bylo
jednak prawda w monarchii, nie musi nia byc w republice formalnie
demokratycznej, w ktorej chwile temu w wolnych wyborach wladza uzyskala
mniej niz polowe oddanych glosow. Znaku rownosci miedzy Polska a wladza PiS
nie uzasadnia wiec ani matematyka, ani logika, ani estetyka. Musielibysmy
bowiem uznac, ze Polska sa panstwo Kaczynski, Duda, Szydlo i Morawiecki, a
wszyscy, ktorzy ich nie popieraja, uwazaja ich za dramat Polski i
zwalczaja, Polska nie sa. Z cala pewnoscia te miliony Polakow maja zupelnie
inne wyobrazenie o wladzy i Polsce, niz wladza ma na temat siebie i Polski.
Ci ludzie uwazaja, ze Polska to demokracja i praworzadnosc, czesc Europy i
Unii Europejskiej. Z cala pewnoscia uwazaja tez, ze nikt, a na pewno nie ta
wladza, nie ma prawa mowic, kto jest Polakiem, czym jest Polska, czym jest
zdrada i kto jest zdrajca. Ich zdaniem, ktore jest mi bliskie, zdrajca sa
ci, ktorzy niszcza panstwo prawa i depcza konstytucje, ktorzy zaprowadzaja
w Polsce porzadki raczej wschodnie i antyeuropejskie niz zachodnie i unijne.
Oczywiscie, zwolennicy obecnej wladzy, w przeciwienstwie do niej samej,
maja pelne prawo, by definiowac polskosc, patriotyzm i zdrade, jak chca,
takze dokladnie przeciwnie do przeciwnikow wladzy. Na tym etapie nalezy
wiec z wielka powsciagliwoscia podchodzic do wszelkich oskarzen o zdrade,
pachna one bowiem uzurpacja, insynuacja, oszczerstwem i wykluczeniem innych
z narodowej wspolnoty.
Dlaczego na tym etapie? Poniewaz mniej wiecej za 120 dni wezmiemy udzial w
glosowaniu, ktore formalnie bedac wyborami prezydenckimi, bedzie wielkim i
rozstrzygajacym referendum, w ktorym wszyscy zdefiniujemy nasze wyobrazenia
o Polsce, patriotyzmie i zdradzie. W drugiej turze wyborow na kartce
wyborczej wedlug wszelkiego prawdopodobienstwa obok nazwiska kandydata z
opozycji bedzie nazwisko obecnego prezydenta, ale obywatele beda doskonale
rozumieli, ze to tylko substytut. Prawdziwym kandydatem wladzy jest
Jaroslaw Kaczynski, a pytanie w referendum bedzie proste – czy chcesz, by w
Polsce pelna wladze mieli Kaczynski i PiS. Jesli kandydat opozycji ma miec
szanse na wygrana, a jestem gleboko przekonany, ze moze on (ona) wygrac,
musi z sukcesem dokonac sklejenia Dudy z Kaczynskim i z PiS. Operacja jest
o tyle prostsza, ze od lat prowadza ja sami panowie Duda i Kaczynski.
Pierwszy, nie probujac nawet wybic sie na niezaleznosc. Drugi, nie
pozostawiajac watpliwosci, ze smycz, na ktorej trzyma prezydenta,
poluzowana nie bedzie.
Andrzej Duda nigdy nie podjal nawet wysilku, by utrudnic Kaczynskiemu i PiS
dzielenie Polakow na rozne kategorie, rodzaje i sorty. Przeciwnie, w dziele
tym, wbrew przedwyborczym i inauguracyjnym zapewnieniom, aktywnie
uczestniczyl.
Kandydat opozycji znacznie zwiekszy swoje szanse, gdy przekona narod, ze
Andrzej Duda popelnil rzecz straszna, uczestniczac w procederze dzielenia
Polakow i ze on sam (ona sama) nigdy tego grzechu nie popelni. I musi to
powiedziec wszystkim, takze zwolennikom obecnej wladzy i obecnego
prezydenta, bo tylko wtedy taka deklaracja bedzie miala jakakolwiek wartosc.
Arytmetyka wyborcza jest prosta i nieublagana. Jesli chce sie dodawac, nie
mozna dzielic, zamiast dzielenia zas lepiej poszukac laczacego Polakow
„najmniejszego wspolnego mianownika”. Moze on brzmiec tak – nikt nie ma
prawa dzielic Polakow na zdrajcow i patriotow. Samo takie dzielenie jest
bowiem nie tylko naduzyciem, ale i forma narodowej zdrady. Sklocona Polska
i podzieleni Polacy to prezent dla wszystkich naszych wrogow. Nie raz i nie
dwa z takich prezentow oni korzystali. Wladza, ktora dzieli narod, popelnia
harakiri i traci wszelkie moralne prawo, by wladza pozostawac. Majowe
referendum bedzie dla nas wielka okazja. Rzadko w historii Polacy mieli
realna szanse, by zapobiec katastrofie. A majac po temu okazje, czesto ja
marnowalismy. Musimy pamietac, ze szansa bedzie wyjatkowa. Nie wiadomo
bowiem, kiedy i czy w ogole bedzie nastepna.
Tomasz LIS

C Z Y D U D A B O I S I E B O S A K A?
To juz jezyk faszystowski. ,,Oczyszczenie polskiego domu’’, egzorcyzmowanie
,,obcych jezykow’’, apel do gornikow, by wsparli obecna wladze przeciwko
sedziom walczacym o niezaleznosc od rzadzacych politykow. Gdzie my
jestesmy? Marcowa Polska Gomulki, Rumunia Ceausescu?
Slusznie napisal Donald Tusk, ze kazdy ma prawo glosowac na tych, co
,,wyprowadzaja Polske z UE, niszcza sedziow, by mogli bezkarnie krasc,
szczuja jednych Polakow przeciw drugim’’, ale nikt nie ma prawa udawac, ze
tego wszystkiego nie widzi, bo widzi – dodaje szef Europejskiej Partii
Ludowej .
Sa dwa powody tych porazajacych mow wiecowych Dudy na Mazowszu i na Slasku.
Strach o odplyw elektoratu – wskutek dopychania kolanem ustawy kagancowej i
wskutek dogadania sie skrajnej prawicy w sprawie wspolnego kandydata na
prezydenta, ,,konfederaty’’ Bosaka. Wprawdzie z sondazy wynika, ze byly
celebryta (i podopieczny dawnego Romana Giertycha), ktoremu ponoc wyszlo
przed dwoma laty, ze ma poglady najblizsze faszystowskim, nie jest
zagrozeniem dla Dudy i ze skrajna prawica nie jest zagrozeniem dla PiS-u.
Ale prawda moze byc inna. Notowania moga byc lepsze, a Bosak moze byc
atrakcyjny dla mlodych i glupich o wiele bardziej niz Duda, a tym bardziej
Kaczynski jako jego mentor i promotor. Wiec sztaby PiS-u spanikowaly, a
liderzy ,,zjednoczonej prawicy’’ zaostrzaja jezyk swych wystapien
publicznych, zeby mlodych i starszych prawoskretnych zatrzymac przy
,,dobrej zmianie’’.
Drugi powod to oczywiscie ustawa kagancowa. Do ludzi zaczyna docierac –
miedzy innymi dzieki krytycznym opiniom gremiow europejskich – ze cos tu
cuchnie. Profesor Staniszkis prorokuje nawet w rozmowie z ,,Faktem’’, ze
Kaczynski wycofa sie z ustawy kagancowej, bo jest inteligentny – zna go
przeciez od wielu lat – i dostrzega, ze niszczenie trojpodzialu wladz zle
sie skonczy.
Oby Staniszkis miala racje. Ustawa represyjna wyszykowana do walki z
sedziami stawiajacymi opor ,,deformie’’ polskiego sadownictwa jest gruba
czerwona linia, po przekroczeniu ktorej Polska pod rzadami Kaczynskiego
ostatecznie potwierdzi, ze nie chce mowic ,,obcym jezykiem’’
demokratycznego panstwa prawa. Nowa Komisja Europejska pani von der Leyen
nie chce, ale musi cos z tym zrobic.
Sytuacja jest wiec kryzysowa. Ratowanie sie retoryka faszystowska, grozenie
piescia opozycji, obrazanie gremiow europejskich tylko pograza obecna
wladze w oczach europejskiej opinii publicznej. A w obywatelach polskich
nie glosujacych na PiS, ani na skrajna prawice, budzi jak najgorsze
skojarzenia i obawy.
Adam SZOSTKIEWICZ

En Passant
B I J A N A S Z Y C H!
Polska – Wenecja. Szpica poteznej Komisji Weneckiej, mimo zaciemnienia
wprowadzonego przez wladze na lotnisku w Warszawie, wyladowala szczesliwie.
Wsrod witajacych zabraklo prezesa z kwiatami i premiera bez kwiatow. Nie
bylo nikogo z obozu wladzy. Rzad (?) postanowil potraktowac wizyte jako
niebyla, nieoficjalna, cos w rodzaju wycieczki krajoznawczej. Program
wycieczki rzad chcial uzupelnic o wizyte w Muzeum Zolnierzy Wykletych,
ktore podobno nie jest jeszcze otwarte, ale czego sie nie robi dla
przyjaciol”
Wenecjanie nie skorzystali z oferty. Zignorowali rowniez wszystkie
aroganckie i nieprzystojne komentarze, dajace do zrozumienia, iz sa non
grata i im szybciej wyjada z naszej wyspy wolnosci – tym lepiej. Na pewno
wplynie to zle na wizerunek Polski w swiecie, ktory jest jednym z
priorytetow wladz. Dorzuci sie jeszcze milion na Polska Fundacje Narodowa i
szkody (jakie szkody?) zostana naprawione.
Prawnicy z Wenecji (a wlasciwie z roznych panstw) spedzili dwa pracowite
dni w Warszawie, po czym w cierpkich slowach opisali i ocenili to, co w
Polsce zastali. Ich grzech polega na tym, ze przybyli na zaproszenie
marszalka Senatu Tomasza Grodzkiego. Poniewaz Ziobro and Co ciagle mowia,
ze rozwiazania przyjete w „poselskim” projekcie ustawy sa wzorowane na
Francji, Niemczech i innych krajach, „Wenecjanie” byli gotowi opowiedziec
Ziobrze, jak jest w Europie, ale kogo obchodzi Europa? Wynik: 0:1 dla
Polski.
Polska – Bruksela. Parlament Europejski przyjal rezolucje krytyczna wobec
sytuacji w dziedzinie praworzadnosci na Wegrzech i w Polsce. Komisja
Europejska podziela ten poglad i niewykluczone, ze wystapi do TSUE, by
zwrocil sie o „zamrozenie” Izby Dyscyplinarnej SN do czasu ostatecznego
wyroku (cos à la wstrzymanie wyrebu Puszczy Bialowieskiej).
W czasie goracej debaty, transmitowanej przez TVN, wzburzona premier (byla)
Szydlo grzmiala („panie Sikorski, pan nie jest godzien”, okrzyki „klamca,
klamca”). Ona oraz deputowany Patryk Jaki dali popis gry foul. Krzyczeli,
ale parlament i tak pozostal gluchy. Jaki przepytywal Czechow, jak oni
wybieraja sedziow, na co byly minister sprawiedliwosci tego kraju
powiedzial, iz nie tak jak w Polsce, po czym rzucil kilka slow, ktore
trudno uznac za komplementy. Pobudzony Jaki oskarzyl poprzednie rzady w
Polsce, iz „trzymaly sie niemieckiej nogawki”. Slowa te z zainteresowaniem
przyjeto w Berlinie. Jaki strzelil nam samoboja. Wynik: 0:2 dla Polski.
Polska – Izrael. Od pewnego czasu stosunki ulegly ochlodzeniu. Gleboka
analiza przyczyn pogorszenia stosunkow wymagalaby traktatu. Za czasow
prezydentury Lecha Kaczynskiego i Aleksandra Kwasniewskiego oficjalne
stosunki byly dobre. Za punkt zwrotny uwaza sie nowele ustawy o IPN, (made
by Ziobro and his boys), w tym penalizacje wypowiedzi krytycznych wobec
roli Polakow w czasie II wojny swiatowej, „polskich” obozow
koncentracyjnych etc.
Byl to skutek polityki historycznej PiS, wstawania z kolan, reakcji na
antypolskie wypowiedzi, rewizje ustalen historykow (minister Zalewska, dzis
europoslanka, miala problemy z tym, kto mordowal w czasie pogromu
kieleckiego). Zdaniem wladz Polske usiluje sie przedstawiac jako sprawce, a
nie jako ofiare. Izrael z kolei z niepokojem patrzy na dopisywanie sie
innych do ofiar Holokaustu, ktory byl jeden jedyny.
Pozornie wydawalo sie, ze sprawa zostala wyjasniona w porozumieniu
premierow Netanjahu-Morawiecki (mowi sie w nim o antysemityzmie i
antypolonizmie), ale nie na dlugo. Obecnie Izrael i Rosja organizuja w
Jerozolimie miedzynarodowe obchody 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz z
udzialem kanclerz Merkel, prezydenta Macrona, ministra z USA i innych.
Najwazniejszym gosciem i mowca ma byc Putin. Dla polskiego prezydenta, mimo
nalegan, nie przewidziano mownicy.
Obchody rosyjsko-izraelskie i to w czasie, gdy Putin prowadzi potezna
ofensywe historyczna przeciw Polsce, nie moga byc w Warszawie odebrane z
zadowoleniem. Obchody, ktore powinny odbyc sie przede wszystkim i jako
pierwsze w Polsce, w Auschwitz, zaczna sie w Izraelu, gdzie sciagna uwage
swiatowych mediow i odwroca ja od obchodow polskich kilka dni pozniej.
Nieobecnosc prezydenta Polski, choc usprawiedliwiona okolicznosciami, nie
jest naszym sukcesem. Raczej porazka polskiej dyplomacji. Wynik: 0:3 dla
Polski.
Daniel PASSENT

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– „Ja, Lech Walesa prosze wszystkich ludzi walczacych i budujacych w 1980 r
Solidarnosc : musimy zrobic wszystko, by jak najszybciej odstawic obecnie
urzadujacych w obrebie wladz. To co wyprawiaja i jak to wyprawiaja. To jest
niszczenie naszych osiagniec i przeciw interesowi Ojczyzny” – napisal na
Twitterze byly prezydent. „Chca przejac sady, by nie dac sie rozliczyc za
naduzycia. To co glosi prezydent Duda, premier Morawiecki to perfidna
manipulacja i klamstwa. Mam nadzieje, ze rodacy nie nabiora sie i kartka
wyborcza to zalatwimy i o to Was prosze, jesli nie to spotkamy sie na
kryterium ulicznym” – kontynoowal laureat Pokojowej Nagrody Nobla. Radoslaw
Fogiel, wicerzecznik PiS, swierdzil, ze wezwanie do obalenia dekomratycznie
wybranego rzadu w ulicznych zamieszkach jest oburzajace i nie do przyjecia.
„Walesa chcialby, aby rzad, ktory mu sie nie podoba m.in. z powodu
prowadzonej polityki historycznej i rozliczen z czasami komunizmu, obalic w
ulicznych zamieszkach. Mozna jedynie wziac poprawke na to, ze nikt juz
Lecha Walesy nie traktuje powaznie” – cytuje wicerzecznika PiS Onet.
——–
– Jan Wierzbicki, ksiadz proboszcz parafii sw. Wojciecha w Bialymstoku,
postanowil wiernym zaprezentowac cos na ksztalt intstrukcji obslugi ksiedza
podczas bozonarodzeniowej wizyty duszpasterskiej. „O ile jest to mozliwe,
niech beda obecni w domu wszyscy domownicy – oczywiscie w stroju wizytowym
i w obuwiu, a nie w kapciach. Jesli domownicy przyjmuja „na boso” kaplana –
jest to wyraz najwyzszej pogardy” – czytamy m.in. w instrukcji. Ale to nie
instrukcja budzi najwieksze oburzenie wrod parafian. „Za pismo na
pozwolenie o chrzest w innym kosciele zazyczyl sobie 150 zl. Powiedzial, ze
nie przylozy reki na nieslubne dziecko” – pisze o probszczu parafianka. Do
skrzynek pocztowych mieszkancow trafialy tez wezwania do zaplaty
„dobrowolnej” ofiary na kosciol, naliczane sa tez… zalegle skladki!
„Utrzymanie kosciola parafialnego jest obowiazkiem kazdej rodziny” –
podkreslal gruba kreska przedstawiciel rady parafialnej. Wezwania dostali
ci, ktorzy na utrzymanie kosciola podczas koledy nie dali przynajmniej
100zl. „Jak nie przyjmiesz ksiedza po koledzie trzy razy, zostajesz
wypisany z ksiegi parafialnej” – czytamy na „Spotted: Bialystok”. Inni
parafianie potwierdzaja – trzykrotne niewpuszczenie ksiedza, to problem z
pozniejszym slubem, chrztem czy pogrzebem. Parafia lojalnie o tym uprzedza
– od tego zaczyna sie „koledowa instrykcja obslugi”.
——–
– „Nie beda nam w obcych jezykach narzucali, jaki ustroj mamy miec w Polsce
i jak maja byc prowadzone polskie sprawy” – grzmial w trakcie polgodzinnego
wystapienia w Zwoleniu na Mazowszu Andrzej Duda odnoszac sie m.in. do
opinii Komisji Weneckiej ws. tzw. Ustawy Kagancowej. Prezydent podkreslal,
ze „my Polacy mamy prawo sami decydowac o sobie i swoich sprawah”. „Probuja
nam dzisiaj to nasze prawo do posiadania uczciwego, dobrego wymiaru
sprawiedliwosci, do jego naprawy, na wszystkie sposoby odebrac. Nie
pozwolmy na to, aby inni decydowali za nas. Po to walczylismy za
demokracje” – krzyczal Duda. Slaby z niego prawnik, skoro ludzie „w obcych
jezykach” wytykaja nam niezgodnosc ustawy z nasza wlasna Konstytucja, nie
mowiac juz o tych co po polsku wytykaja – Biuro Analiz Sejmowych, byli
sedziowie TK, rady najwazniejszych wydzialow prawa, eksperci i
konstytucjonalisci…
——–
– W Kudowie-Zdroju 15-letni Mikolaj przyszedl na lekcje religii z
serduszkiem WOSP na bluzie. Katecheta, ktory prowadzil zajecia, zagrozil
nastolatkowi, ze jesli ten dobrowolnie nie zdejmie naklejki ze swojej
piersi, to sam mu ja zedrze. Ponadto nauczyciel powiedzial, ze na WOSP
powinno sie nie wplacac pieniedzy, za to na Caritas – jak najbardziej.
Padly argumenty typu „Owsiak to zlodziej”. Dyrektor placowki Jerzy Lukasik
powiedzial, ze stanowisko nie jest ani oficjalnym stanowiskiem Kosciola
Katolickiego ani tymbardziej szkoly, i ze katecheta naduzyl swoich
kompetencji. Nauczyciel ma przeprosic rodzicow i uczniow za swoje
zachowanie – nie jest jeszcze pewne czy nie beda wyciagniete dalsze
konsekwencje…
——–
– „Wyprowadzaja Polske z Unii, niszcza sady, by bezkarnie krasc, szczuja
jednych Polakow przeciw drugim. Glosujesz na nich? Masz prawo. Ale nie masz
prawa dluzej udawac, ze tego nie widzisz. Bo widzisz” – czytamy we wpisie
Donalda Tuska. Beata Mazurek, jak na prawdziwa katoliczke przystalo, bardzo
szybko zareagowala na wpis Tuska. „Zalozne konwulsje lipnego moralisty i
politycznego obludnika. Klamac, ktory jak sie pomyli, to moze powie prawda.
Tusk pisze o szczuciu, dzieleniu, zlodziejstwie – powinien spojrzec w
lustro, to zobaczy idealnego adresata. Na szczescie jego polityczne
znaczenie, to juz tylko prymitywne wpisy” – napisala europoslanka PiS na
Twitterze. „Pani Beato ten politycznie nieznaczacy moralista ma wiecej
retweetow niz pani kiedykolwiek bedzie miala lajkow” – odpowiedzial jeden z
internautow. Skoro polityczne znaczenie Tuska jest zadne, to skad wzmozenie
po prawej stronie, setki komentarzy i dziesiatki trolli pod postem Tuska?
Wpis Mazurek nie spodobal sie nawet prorzadowemu „Do Rzeczy, w ktorym
Lukasz Warzecha napisal o jej wpisie „Jakbym czytal Niesiolowskiego. Razy
dwa”.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

Przecherna Materna
F A J N E T R Z Y D N I
W tamta niedziele bylo cudnie! Orkiestra grala po raz 28. Wszedzie bylo
kolorowo, Polacy byli zyczliwi i usmiechnieci.
Wspolnie bilismy kolejny rekord, mimo ze – jak podkreslal Jurek Owsiak –
nie byla to najwazniejsza sprawa. Pomyslalem sobie w poniedzialek, oby
atmosfera tej Orkiestry przeniosla sie na kolejne dni. I stalo sie!
Cieszylismy sie w wielu domach z oscarowej nominacji dla swietnego,
uniwersalnego dziela filmowego Janka Komasy. Obecnosc filmu „Boze Cialo” w
najlepszej piatce, co wcale nie musi sie skonczyc zdobyciem Oscara, jest i
tak znakomita wiadomoscia i kolejnym sukcesem polskiego kina.
Wtorek tez nie byl zly. Nagrody „Polityki” dla mlodych, najbardziej
utalentowanych w roznych dziedzinach. Grono nominowanych znakomite, trudno
bylo w kazdej kategorii wytypowac zwyciezce. Pomijajac osiagniecia
nominowanych i laureatow oraz sluchajac ich podziekowan, trudno bylo nie
odniesc wrazania, ze mlodzi tak sa zajeci swoja tworczoscia, ze nie stac
ich bylo na komentarz do biezacej sytuacji w Polsce. Moze gdyby wiedzial o
tym minister kultury, przybylby na gale, a tymczasem owacyjnie publicznosc
przywitala Olge Tokarczuk.
Wielka owacja towarzyszyla tez marszalkowi Senatu, profesorowi Tomaszowi
Grodzkiemu i obecnej w kulturze od zawsze Malgorzacie Kidawie-Blonskiej.
Niecaly wtorek byl jednak taki dobry. Odezwala sie z Brukseli pani Kempa.
Nie ukrywam, ze wystapienia pani Kempy staralem sie ogladac bez dzwieku.
Jednak rynsztok, jaki zaprezentowala, potwierdza tylko moje szczescie, ze
tak rzadko obecna jest w kraju. Wybila sie tez senatorka PiS, oburzona, ze
marszalek Grodzki w Polsce mowi po angielsku do miedzynarodowego
zgromadzenia. Tak bywa, ze zazdrosc blokuje mozg, i stad zalosne wypowiedzi.
Dwa misyjne wydarzenia – Orkiestre i Paszporty „Polityki” – transmitowal
komercyjny TVN zamiast telewizji publicznej. Widocznie nie sa to
wydarzenia, o ktorych marza Polacy.
Krzysztof MATERNA

Specjalnie dla Kucika!
W I E S C I B I E G O W E
* 18 stycznia 2020 r. po raz 4. odbyl sie Zimowy Maraton Swietokrzyski.
Organizatorem jest Swietokrzyski Oddzial PTTK, ktory przewidzial
uczestnictwo w wydarzeniu dla maksymalnie 500 zawodnikow. Zapisy na impreze
skonczyly sie w ciagu 3 minut. Start i meta zlokalizowane byly przy
Europejskim Centrum Edukacji Geologicznej Uniwersytetu Warszawskiego w
Korzecku u podnoza Gory Rzepka. Pierwszym etapem bylo zdobycie tej gory,
skad zawodnicy kierowali sie w strone Grzyw Korzeczkowskich. Ze szlaku
zielonego grzbietem Grzyw uczestnicy skrecali do miejscowosci Jedlnica.
Nastepnie Grzabami Bolminskimi do Gory Czubatka, zielonym szklakiem do Gory
Milechowskiej i Bolminskiej az do Rezerwatu Miedzianka i z powrotem w
kierunku Bolmina. Z punktu kontrolnego w Polichnie trasa wiodla do
kamieniolomu Stokowka w Galezicach i stad w poblize Jaskini Pieklo. Dalej
trzeba bylo biec u podnoza Gory Zakowa, Wsiowa, Zelejowa i poprzez Rynek w
Checinach zdobyc ostatnie wzniesienie: Gore Zamkowa (na szczycie jej stoi
Zamek Krolewski w Checinach). Z Gory Zamkowej do mety bylo juz kilkaset
metrow. Trasa miala 48,5 km z suma podejsc na 1230 m. Zwyciezca zostal
Daniel Kokot (3:59) oraz Marlena Pieta (5:55).
* 18 stycznia 2020 r. o godzinie 9:00 spod Centrum Edukacyjno-Szkoleniowego
Parku Narodowego Gor Stolowych (wczesniej Hotel Karlow) w Kudowie Zdroj
wystartowalo prawie 500 zawodnikow w ramach 6. Zimowego Polmaratonu Gor
Stolowych. Meta zlokalizowana byla w Schronisku PTKK na Szczelincu. Trasa o
dlugosci 21 km oraz z przewyzszeniami +1080/-950 wiodla szlakami
turystycznymi polskich Gor Stolowych. W zawodach wygral Czech Pavel Brydl
(1:42:35), wsrod Polakow najszybszy byl Bartosz Misiak (1:42:41). Wsrod Pan
wygrala Natalia Tomasiak (2:06:11)
18 stycznia 2020 mial miejsce ostatni bieg w ramach Torunskich Biegow
Wolnosci 2019/2020 (poprzednie biegi to: 16.03.2019, 23.08.2019,
9.11.2019). Bieg upamietnial wyzwolenie miasta spod zaboru pruskiego i
powrot miasta do Polski. Miasteczko biegowe, start i meta zlokalizowane
byly na terenie Przystani Sportow Wodnych (ul. Popieluszki) w Toruniu.
Trasa biegla bulwarami wislanymi wzdluz rzeki. Oprocz dystansu na 5 km
zorganizowano bieg sztafetowy oraz bieg dla dzieci. Bieg glowny wygral
Mikolaj Zieba (17:00), wsrod kobiet Anna Zuchowska (19:22).
* 19 stycznia rozpoczal sie cykl biegow pod nazwa Nowa Huta w Czterech
Smakach, obejmujacy 4 biegi na poczatku kazdej pory roku po okolicach Nowej
Huty w Krakowie. Wydanie zimowe to dwa dystanse: 5 km i 10 km. Po pokonaniu
kazdego odcinka zawodnicy otrzymuja medale, ktore pasuja do siebie jak
puzle i skladaja sie na calosc. Edycje zimowa na dystansie 10 km wygrali
Urszula Paprocka (41:28) oraz Jarek Czuba (34:09), na 5 km najszybsi
zawodnicy to Joanna Jachym-Drewniak 21:20) oraz Michal Targosz (18:08).
19 stycznia 2020 r. na warszawskich Bielanach odbyl 37. Bieg Chomiczowki i
jednoczesnie 15. Bieg o Puchar Bielan. Bieg Chomiczowki to dystans 15 km po
ulicach Bielan (dwa okrazenia po 4,5 km), ze startem na ul. Conrada i meta
na ul. Pabla Nerudy. Nazwa biegu nawiazuje do osiedla Chomiczowka na
Bielanach a poczatki biegu to styczen 1984 r. Przez lata utarla sie zasada,
ze bieg musi sie odbyc w 3 niedziele stycznia kazdego roku. Dystans 15 km
najszybciej pokonal Kamil Jastrzebski z czasem 45:15. Najszybsza wsrod Pan
byla Dominika Stelmach (52:49).Bieg o Puchar Bielan (dystans 5 km) wygral
Arkadiusz Gardzielewski (14:34), wsrod kobiet zwyciezyla Ewa Jagielska
(17:14)
Slawek JANUS
——————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *