Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 19 sierpnia 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 222 (5152) 19 sierpnia 2019 r.

Pod znakiem czego?
Zazwyczaj w poniedzialowej gazetce zaczynam od wygodnego zwrotu „miniony
weekend stal pod znakiem (tu wpisywalem czego) i „ciagnalem watek”. Tym
razem jednak znalazlem sie w tzw. kropce, bo to byl weekend jak… w
normalnym kraju, a nie w Polsce, ktora normalnym krajem nie jest. No bo czy
uznac,za „znak” weekendu, ze poszczegolne partie pokazywaly wyborcom listy
swoich kandydatow do sukcesow wyborczych? A ni by co mialy pokazywac, gdy
nie stac je na realne,rzetelne i atrakcyjne programy? W tej sytuacji
wykpie sie „sensacyjna” informacja, ze minionej nocy w Krakowie pani Becia
Szydlo za kierownica automobila, moze z przyzwyczajenia gdy byla premierem,
zlekcewazyla znak „ustap pierszenstwa”, wyjechala z podporzadkowanej i dala
sobie- przepraszam za dwuznacznosc- wjechac w tyl panu, ktory nie
przewidzial (bo niby skad?), ze trafi mu sie Nieudacznica na trasie.
Obydwoje byli trzezwi, wiec policja nie musiala przymykac oka i falszowac
fakty. No i to by bylo na tyle „w temacie weekendowych wydarzen”.
Przepraszam za glupote tego tekstu- Wasz:
Gargamel Otepialy
PS. byl upal i moze to mnie tlumaczy…

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Ceny paliw w Polsce: Pb95 – 5.11 PLN Diesel -5.03 PLN LPG 1.99 PLN

Pogoda w kraju
Pogodnie na Podkarpaciu, Roztoczu, Pomorzu i czesciowo na Ziemi Lubuskiej
oraz w Wielkopolsce. W pozostalych regionach mozliwy przelotny deszcz, moze
tez zagrzmiec. Temperatura maksymalna od 25 stopni Celsjusza na Nizinie
Szczecinskiej do 32 st. C na Podkarpaciu.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
I znow jestem mlody…
– w niedziele sklepy zamkniete
– jedna partia rzadzi
-Milicja inwigiluje
-TVP klamie
A na Zachodzie jest…IMPERIALIZM
(Lech R. Lyczywek)

R O D Z I N A – to malenki kraj, w ktorym:
TATA jest prezydentem
MAMA -to minister Finansow, minister Kultury, Zdrowia i minister Stanow
Wyjatkowch.
PIES -minister Obrony
DZIECI- to narod, ktory stale czegos zada, burzy sie i urzadxa strajki
KOT- to rzad, ktory zre za cudze, zyje za cudze, a czym sie zajmuje, to nie
wie nikt.
(Kasia Rausch z Wiednia)

Szczyt Bezczelnosci:
Zadzwonic do Kuchcinskiego i zapytac „jak leci?”
(Krzysztof Lewanowicz)

Lisim tropem
SZTUKA WIARY W SUKCES
Sama mysl o nieuchronnosci porazki nalezy odganiac, bo ma charakter
zakazny. Podczas gdy po stronie PiS najbardziej deficytowymi towarami sa
„pokora, skromnosc i umiar”, po stronie opozycyjnej najbardziej brakuje
nadziei.
Nie dziwie sie w sumie, skoro wiekszosc panstwa publicystow juz prawie trzy
miesiace, w chorze z PiS-owskimi trollami, wieszczy kleske. Defetyzm ma,
niestety, te ceche, ze choc czesto wywodzi sie z calkowicie falszywych
przeslanek, bywa skuteczny i zarazliwy. Szczegolnie w kraju malkontentow.
Defetyzm ma rozne oblicza. W wersji soft wrozy zwykla przegrana, hardcorowy
– straszliwa kleske. Oba opieraja sie glownie na przeczuciach. Przewidywane
porazki sa racjonalizowane. Wedlug jednych przegrana bedzie dobra, bo caly
ten nieuchronny krach nieudolnych PiS-owskich rzadow samym PiS-owcom zwali
sie na leb. Wedlug innych, jak juz sie wszystko lacznie z ukladem
politycznym zawali, to powstanie cos nowego i oczywiscie lepszego. Coz, w
ostatnim czteroleciu nowe i lepsze nazywalo sie Kukiz, Petru i Biedron. I
na tym w sprawie lepszego nowego poprzestane.
Frakcja przewidujaca, ze opozycja wygra, jest oczywiscie najmniejsza.
Przekonanie o nadchodzacej porazce jest bowiem tak samo rozpowszechnione
jak jeszcze cztery miesiace temu przekonanie, ze Donald Tusk za chwile
wroci, uratuje opozycje i wystartuje w wyborach prezydenckich, a trzy
miesiace temu – ze za chwile opozycja wygra eurowybory. Holubiony w
marzeniach wielu powrot Tuska pogrzebano w jakies dwa tygodnie, bo
stabilnosc uczuc i nastrojow nie jest u nas cecha dominujaca.
Nie twierdze, ze opozycja wybory wygra. Ale absolutnie nie powiem, ze je
przegra. Po pierwsze dlatego, ze szansa na zwyciestwo jest. Po drugie
dlatego, ze mam glebokie przekonanie, iz nie ma zadnej szansy na wygrana,
gdy sie w zwyciestwo nie wierzy. Sama mysl o nieuchronnosci porazki nalezy
odganiac, bo ma charakter zakazny. Stad miedzy innymi nigdy nie obstawiam w
zakladach zwyciestwa druzyny, ktorej nie kibicuje, nawet jesli jej wygrana
jest bardziej prawdopodobna. Nie mozna byc beneficjentem kleski swych
nadziei. A jest sie takim beneficjentem takze wtedy, gdy po porazce mozna
powiedziec: „mowilem, ze przegramy”. Nawiasem mowiac, specjalistow od
mowienia, ze przegramy, jest niestety zwykle zdecydowanie wiecej od tych,
ktorzy wola myslec o tym, co zrobic, by wygrac.
Nie twierdze, ze defetysci nie maja w kwestii wyniku wyborow zadnych
argumentow. Maja, sa nimi i atuty po stronie wladzy, i slabosci po stronie
opozycji. Niestety, nawet sluszne argumenty prowadza ich jednak do
calkowicie bezproduktywnego zawodzenia i trucia – opozycja przegra,
opozycja juz sie poddala, opozycja juz sie ulozyla z PiS, ktore to brednie
i nonsensy slysza panstwo od ugarsonkowionych pan i ugarniturowanych panow
w telewizji i w radiu.
Pamietam to trucie i zawodzenie 12 lat temu, bo przekonanie o tym, ze PiS
utrzyma wladze, bylo niemal tak samo powszechne jak dzis. Zreszta – tak jak
i dzis – obawy mialy swoje podstawy. Dwa tygodnie przed wyborami w sondazu
PBS PiS prowadzilo z Platforma czterema punktami procentowymi, a w sondazu
Pentoru prowadzilo z nia w stosunku 41-32. Przypomne, ze dokladnie w takim
samym stosunku” przegralo.
Byc moze dzis sytuacja jest jeszcze trudniejsza, ale nie histeryzujmy. Po
wprowadzeniu w zycie najwiekszego programu socjalnego w polskiej historii
partia wladzy wcale nie musi wygrac. A przeciez partia Erdo�zana i partia
Orb�Ana reelekcje po czterech latach mialy w kieszeni. PiS jej nie ma. Czy
ktos chce mi powiedziec, ze zdobycie przez KO 33 proc. glosow, przez Lewice
– 12 proc., a przez PSL z Kukizem – 6 proc. jest niemozliwe? Bo ja uwazam,
ze jest absolutnie mozliwe. Pewne? Oczywiscie, ze nie.
Pragne tu przypomniec, ze najwieksze sukcesy w polskiej polityce czy w
sporcie zawsze byly niespodziankami. Sierpien 1980 i czerwiec 1989 roku
(jesli idzie o skale zwyciestwa), olimpijskie wygrane Komara czy Wszoly.
Same sensacje. Nie mowie, ze sensacja jest norma. W jej naturze jest
wyjatkowosc. A takze to, ze malo kto w nia wierzy, oprocz tego, kto ja
sprawia. Dzis sensacja nie jest nawet potrzebna. Niespodzianka wystarczy.
Wygrywanie to pewna umiejetnosc. Wymaga ono czegos jeszcze – talentu do
pielegnowania w sobie nadziei i zdolnosci do wizualizowania sobie wlasnego
triumfu. I naprawde nie jest to umiejetnosc banalna czy powszechna. Talent
do szukania alibi dla swych przyszlych porazek i tlumaczen dla porazek juz
poniesionych jest zdecydowanie bardziej powszechny. Widzimy to w sporcie, w
polityce, w zyciu.
Dyzurni racjonalisci moga w tym momencie zauwazyc, ze rozsadne jest
myslenie o mozliwych skutkach przegranej. Prawda. Tyle ze myslenie o nich
wzmaga tylko moje przekonanie o potrzebie zrobienia wszystkiego, by wygrac.
Maja juz panstwo wokol niejednego kandydata na lidera. Ja na ochotnika
zglaszam sie na cheerleadera. W gore serca i nie mazac mi sie!
Tomasz LIS

Przed wyborami
SONDAZE NIE WYLAPUJA EMOCJI
Mimo oczekiwan merytorycznej kampanii, o sukcesie w wyborach zadecyduje
rozkolysana spoleczna emocja. Konfrontacja swiatopogladowa wlasnie temu
sluzy.
Gdyby potraktowac calkiem serio wyniki sondazu IBRiS o preferencjach
tematycznych w kampanii wyborczej, bylibysmy najpowazniejsza i
najdojrzalsza demokracja swiata, a politologowie az klaskaliby z
zadowolenia. Otoz wiec dla respondentow w kampanii najbardziej licza sie
propozycje zwiazane z trudna sytuacja w sluzbie zdrowia (niemal 80 proc.
wskazan), klimatem i ochrona srodowiska (powyzej 60 proc.), drozejaca
zywnoscia i edukacja (powyzej polowy wskazan). Jednoczesnie zaledwie jedna
trzecia deklaruje zainteresowanie propozycjami zwiazanymi z tematami
swiatopogladowymi (LGBT, in vitro, aborcja), a dla wiecej niz polowy
respondentow temat jest wazny wylacznie w grupie wiekowej 25 – 29 lat, wsrod
prowadzacych gospodarstwa domowe i bezrobotnych (zbawienny wplyw TVP). Dla
calej reszty (pomijam zdeklarowana lewice) to kwestia – rzekomo –
marginalna.
Jestesmy wiec na pozor racjonalni i do szpiku kosci merytoryczni. Skoro
tak, to czemu mamy poczucie pograzania sie w konflikcie swiatopogladowym, a
zdaniem niektorych w wojnie religijnej?
Mysle, ze rozwiazanie tej zagadki jest prostsze, niz nam sie wydaje.
Formula sondazu na potrzeby badan IBRiS, czy innych pracowni, polega na
siegnieciu w glab ludzkiej racjonalnosci. W istocie, kiedy sie pyta
respondentow o ich poglady, przedstawiajac liste tematow, mamy do czynienia
z faktycznym, choc krotkim (sic!) procesem myslowym. Przepytywani odrywaja
sie na chwile od swoich emocji i dokonuja w jakims stopniu przemyslanego
wyboru. A wiec refleksja przed emocjami. Jednak tylko na krotka chwile, bo
tak naprawde rzadza nami te ostatnie. To one sa kolem zamachowym polityki i
starzy wyjadacze, jak Jaroslaw Kaczynski, swietnie to wiedza. Na dodatek
maja swiadomosc, ze silniejsze sa emocje negatywne. A wiec uruchamiaja je
nie w formie ofensywnej, lecz odwrotnie, obwiniaja o ich sprawstwo
przeciwnika. Tak wiec konfrontacja wokol tematow migranckich przed czterema
laty miala nie byc wywolana przez PiS i jego stronnikow. Wrecz odwrotnie,
to Tusk z Merkel chcieli sciagnac do Polski zagrazajacych bytowi narodowemu
muzulmanskich terrorystow, a PiS jedynie biednego narodu bronil.
W tym roku sytuacja sie powtarza w zwiazku z „teczowa zaraza”. To nie PiS
atakuje srodowiska LGBT, ale broni nas przed ich ekspansywna ideologia
promowana przez politykow opozycji. Kto jest winny? Oni. Gdzie negatywna
emocja? Po stronie tych, ktorym wmowiono jakies istotne zagrozenie.
Nie wiem, czy dzieki temu PiS wygra wybory, ale absolutnie wbrew wynikom
sondazu IBRiS jestem przekonany, ze ta gra na emocjach sie nie skonczy, co
wiecej, im glebiej w kampanie, tym bedzie intensywniejsza. Czy to zwalnia
politykow z merytorycznosci? Wcale, niemniej nie powinni, przedstawiajac
programy, zapominac o emocjach. Statystycznie to wlasnie one odpowiadaja za
zwyciestwo.
Boguslaw CHRABOTA

CZY MOZNA OBRAZIC POLITYKA?
Politycy obrazaja nas na kazdym kroku, obrazaja nasze poczucie
sprawiedliwosci, kiedy inkasuja milionowe kwoty w spolkach skarbu panstwa,
przepisuja majatek na swoja malzonke, zeby samemu wygladac skromniej,
obrazaja nasze poczucie prawdy, kiedy klamia w zywe oczy na temat historii
Polski, czy tez – jak to czynila Beata Szydlo – w Parlamencie Europejskim.
Bez klamstwa nie ma polityki.
Ale czy mozna bezkarnie nazwac polityka zlodziejem i klamca? Mam na mysli
posla Kuchcinskiego. Klamal? Jeszcze jak! Czy mozna wiec nazwac go klamca?
Jeszcze jak! Zeby chociaz wydukal slowo „przepraszam”. Nie byl w stanie. I
dostal za to nagrode od Kaczynskiego: pierwsze miejsce na liscie kandydatow
prawicy do Sejmu ze swojego okregu! Trzeba nie miec wstydu, zeby takie
wyroznienie przyjac.
Kuchcinski obraza nasze poczucie wstydu, podobnie jak ten, ktory go na
liscie umiescil, podobnie jak tamten, ktory ulaskawil partyjnego kolege
przed wyrokiem sadu i jeszcze sie pysznil, ze chcial uwolnic sad od tej
sprawy!
Jezeli kilka ordynarnych oszustw wystarczy, zeby zostac kandydatem
najwiekszej partii do Sejmu, to ile musialby naklamac zwykly przyzwoity
czlowiek, zeby trafil na liste PiS?
A teraz o kradziezy. „Polska psuje sie od HEADA” – jak napisal pewien widz
TVN 24. Loty nieslawnego marszalka kosztowaly ok. 4 mln zl. Czy mozna
utrzymywac, ze marszalek PiS te pieniadze ukradl? Chyba nie. Zatem czy
zlodziej? Chyba nie. Roztrwonil? Chyba tak. A wiec utracjusz. Ale
„utracjusz” to za malo jak na to, co marszalek zrobil. Utracjusz trwoni
swoje, Kuchcinski trwonil nasze – wiec jak mamy go nazwac?
Wiem jedno: Kuchcinski dostal jedynke, zeby nadal mial immunitet. Bo w
kazdym normalnym kraju” itd.
A teraz jego nastepczyni – marszalkini Witek Elzbieta. W jednym z
pierwszych wystapien, w duchu bardzo pojednawczym (taka jest teraz linia
partii), powiedziala, ze wszyscy poslowie sa dla niej rowni, bla, bla, bla,
ale nie obiecala, ze ujawni nazwiska protektorow czlonkow KRS. Zamiast tego
powiedziala, ze obrazic ja moze tylko ktos, kogo szanuje, z czyim zdaniem
sie liczy.
Jezeli tak mowi marszalek Sejmu, to kogo ma na mysli jako pozostalych –
drugi sort, zdradzieckie mordy, gdzie oni wszyscy sie podziali?
No i wreszcie moj ulubieniec, pierwszy wicepremier, minister kultury itd.,
prof. doktor itd., Piotr Glinski. Na wiesc o tym, ze Olga Tokarczuk dostala
najwyzsza (poza Noblem”) Miedzynarodowa Nagrode Bookera, nasz cud-minister
powiedzial: „To dobrze, ze Polka otrzymuje prestizowa nagrode. Dobrze by
bylo – czytajcie, czytajcie! (Pass.) – zeby byla rozsadna polska pisarka,
ktora by zrozumiala polskie spoleczenstwo i polska wspolnote”.
Hear! Hear! Wracaja czasy, kiedy ministrowie pouczali pisarzy, jak maja
pisac. Jak mowil Anatolij Lunaczarski, komisarz do spraw oswiaty, czlowiek
skadinad bardzo inteligentny – zadaniem sztuki cyrkowej jest pokazywac
piekno czlowieka sowieckiego. Zrozumiale, towarzyszko Tokarczuk?
Daniel PASSENT

NIECH OPOZYCJA SIE ZAZIELENI
A co jesli zbliza sie ekologiczny koniec naszego swiata? Czy nie o tym
powinna grzmiec od rana do wieczora wszelka opozycja?
W Polsce mamy polityke ochrony przemyslu, trujacego nas ponad podzialami i
niszczacego wspolna przyrode, zamiast walki z ociepleniem globalnego
klimatu. Politycy rzadzacy oczywiscie deklaruja, ze sprawe traktuja
powaznie, a nawet ze Polska jest liderem w tej walce.
Kalkulacja wladzy wydaje sie taka: skoro seria skandali nie popsula nam
sondazy, to akurat globalnym ociepleniem nie musimy sie przejmowac i mozemy
robic swoje, czyli dzialac w perspektywie jednej, dwu kadencji. Katastrofa
ma przyjsc w polowie XXI w., wiec co nas to obchodzi?
Tymczasem z badan wynika, ze powinno obchodzic. Tolerancja dla prywaty
panoszacej sie w kregach rzadzacych wcale nie oznacza, ze nasze
spoleczenstwo toleruje ich bezczynnosc w sprawie zmiany klimatu. I tu
otwiera sie pole do dzialania dla opozycji.
Na przyklad kwietniowy sondaz IPSOS pokazuje, ze zdecydowana wiekszosc
pytanych oczekuje energicznej walki z zanieczyszczeniem powierza i
globalnym ociepleniem. Polska nie rozni sie tu od innych krajow
europejskich. Az 82 proc. obywateli uwaza, ze nalezy walczyc z
zanieczyszczeniem srodowiska, a 71 proc. – ze zmianami klimatu.
Te wyniki oznaczaja, ze w sprawie polityki klimatycznej nasze spoleczenstwo
nie dowierza deklaracjom politykow, ze traktuja te sprawe tak powaznie, jak
powinni.
Wyglada na to, ze to na tematach takich jak sluzba zdrowia, oswiata,
rosnaca drozyzna, czyste powietrze opozycja moze zwojowac wyborczo wiecej
niz na scisle politycznych i ustrojowych. I opozycja to dostrzega. Wybory
wygrywa sie na tematach, ktore sa spolecznie nosne i na ktore przeciwnik
nie ma przekonujacej odpowiedzi.
Adam SZOSTKIEWICZ

BelferBlog
PODWOJNY NABOR, A WYCHOWANIE FIZYCZNE
O pewnych sprawach nie myslano podczas podwojnej rekrutacji. Na przyklad,
gdzie beda sie odbywac lekcje wychowania fizycznego. Sala gimnastyczna nie
wystarczy dla wszystkich.
Jezyk polski moze sie odbywac nawet w pokoju nauczycielskim (zdarzalo sie w
latach 90.). A gdzie uczniowie maja cwiczyc, gdy sala gimnastyczna jest
zajeta przez inna klase? Polska szkola ma tradycje wykorzystywania bardzo
nietypowych miejsc na cele sportowe. Cos sie wymysli.
Na razie osoby ukladajace plan glowia sie, jak maksymalnie wykorzystac
miejsca nadajace sie do celow sportowych. Podpowiem, ze w sali
gimnastycznej nie musi cwiczyc tylko jedna grupa uczniow. Nawet dwie grupy
to za malo. Sala jest na tyle wielka, ze naraz moga sie odbywac lekcje tylu
grup, ilu jest nauczycieli wychowania fizycznego. Kwestia organizacji.
Potrzebny jest pomysl. Niech szkola blysnie innowacyjnym mysleniem. Trzy
godziny wf-u gdzies trzeba wcisnac. W ostatecznosci – co sie tez zdarzalo –
jedna godzine w tygodniu mozna poswiecic na teorie sportowa i lekcje
prowadzic w zwyklej sali. O ile sie jakas wolna znajdzie.
Dariusz CHETKOWSKI

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Protest tej grupy odbija sie szerokim echem w calej Polsce. W Warszawie
protestuja bowiem… Polskie Babcie. 500tys wyswietlen filmu nakreconego
telefonem, 14tys udostepnien, 8tys polubien, 1.5tys komentarzy. Polskie
Babcie
protestuja przeciwko nienawisci. Nie zgadzaja sie na dyskryminacje, na bicie
ludzi, na ponizanie ich, na faszyzm i zlo. Mowia NIE awanturom. Przypiely
sobie
do klap teczowe znaczki i po prostu stoja usmiechajac sie do ludzi. A Ci
reaguja zyczliwoscia. Babcie skrzyknely sie na… Facebooku po tym, jak
zobaczyly jak podczas ubieglorocznego Marszu Niepodleglosci przedstawiciele
rzadu szli ramie w ramie z faszyzujacymi uczestnikami marszu. Spotykaja sie
w
kazdy czwartek o 16.30 przy rondzie de Gaulle’a. W dloniach trzymaja miotly
i
szpadle z transparentami. „Urodzilam sie podczas II wojny swiatowej. Nie
chce
zobaczyc wojny domowej”, „STOP dzieleniu Polakow”, „Sila bezsilnych. Polskie
Babcie krzycza: FASZYZM STOP”, „Walczymy o Jutro Wnukow”, „Cel narodowcow:
POLEXIT. Katastrofa dla Polski. Prezent dla Putina” – to tylko niektore z
hasel. Babc z poczatku bylo 23 ale dolaczaja kolejne – w grupie na FB jest
juz
500 Babc z calej Polski.
——–
– Glowne uroczystosci panstwowe zwiazane ze Swietem Wojska Polskiego odbyly
sie
w Katowicach. W mszy swietej w kosciele garnizonowym wzieli udzial prezydent
Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki i marszalkowie Sejmu i Senatu.
Uwage
wielu przyklul jednak pewien obrazek, ktory mozna odebrac jako ilustracje
dzisiejszej pozycji Kosciola w Polsce. Twittera obieglo krotkie nagranie, na
ktorym widzimy duchownego, ktory idzie z kropidlem. Za ksiedzem poslusznie
drepcze zolnierz Wojska Polskiego, ktory niesie… wiaderko z woda swiecona.
Zachowujac kulture jezykowa – slabo to wyglada, oj slabo.
——–
– W programie „Minela 8” w TVP Info miala miejsce scenka, ktora pokazuje jak
bardzo tradycyjne myslenie moze okazac sie niewystarczajace do objecia
rzeczywistosci, ktora okazuje sie bardziej skomplikowana niz myslimy.
Bohaterami rozmowy sa byly dziennikarz stacji Adrian Klarenbach i Maciej
Konieczny z Partii Razem. „Pary jednoplciowe wychowuja dzieci” – zauwazyl
Konieczny. „Ale zaraz?! Jak pary jednoplciowe wychowuja dzieci? Skad te
dzieci
wychowuja sie w w parach jednoplciowych?” – dopytywal sie wyraznie
zaskoczony
Klarenbach. Konieczny tylko sie usmiechnal i wyjasnil w najprostrzy mozliwy
sposob, ze wychowywane sa przez mame i babcie. Zauwazyl tez, ze zdarza sie,
iz
rozpada sie zwiazek rodzicow dziecka i potem jedno z nich wchodzi w zwiazek
z
osoba tej samej plci. „W jaki zwiazek? Seksualny? Czy, ze razem prowadza
gospodarstwo domowe? – Klarenbach znow nie kryl zdziwienia pomieszanego z
udawanym oburzeniem. Konieczny odpowiedzial, ze tacy ludzie sie kochaja, sa
rodzina, razem wychowuja dziecko, a problemem jest tylko to, ze polskie
panstwo
ich nie uznaje. A dziecko zagrozone jest natomiast dlatego, ze gdy ktorys z
opiekunow umrze, to moze zostac sierota.
——–
– W Warszawie odbyl sie Swiateczny Piknik Antyfaszystowski. Jeden z
policjantow
spisujacych uczestnika tego wydarzenia mial wpiety w kamizelke Mieczyk
Chrobrego – symbol uzywany przez polskich narodowcow i nacjonalistow
(czasami
tez przez ONR). Sprawa wywolala poruszenie, bo przeciez policja w Polsce ma
byc
apolityczna… Rzecznik stolecznej policji wstrzymal sie od komentarza, ale
poprosil o przeslanie zdjec.
——–
– W czwartek Andrzej Duda zadeklarowal, ze nigdy nie podpisze ustawy, ktora
obnizalaby emerytury wojskowym. Co wiecej, nazwal pogloski na temat emerytur
„horrendalnymi plotkami” i „wstretna nieprawda”. Jak sie okazuje – projekt
ustawy o obnizaniu swiadczen emerytalnych juz zostal skierowany do
pierwszego
czytania w Sejmie.
——–
– Najpierw Teresa Czerwinska, teraz Marian Banas. Dlaczego w ciagu 6
tygodni z
rzadu odchodzi dwoch ministrow finansow? Odpowiedz kryje sie w Wieloletnim
Planie Finansowym Panstwa na lata 2019-2022, ktory czarno na bialym juz w
przyszlym roku przewid1uje spadek PKB i konsumpcji, wzrost inflacji i coraz
wyzsze podatki wdrazane szybko po wyborach (dokument mozna przeczytac na
stronie Ministerstwa Finansow). Resort nawet juz nie kryje, ze panstwo
bedzie
coraz wiecej wydawc na emerytury i coraz mniej na edukacje i sluzbe
zdrowia. W
roku 2039 na opieke zdrowotna przeznaczy jedynie 4.5% PKB, mimo iz w 2018r
rzad
PiS zobowiazal sie do minimim 6% w 2024r. Po wyborach rzad wprowadzi kolejne
nowe podatki, lacznie z dodatkowym opodatkowaniem sprzedazy w internecie. O
wiekszosci pomyslow slyszy sie od dawna, jednak w roku, w ktorym sa 2
kampanie
wyborcze raczej glosno sie o nich nie mowi. Na razie rzadzacy skutecznie
odwracaja uwage Polakow straszac ich LGBT i teczowa zaraza. Po wyborach bez
zadnych skrupulow zaczna siegac gleboko do naszych kieszeni. Czy mozna
uniknac
tego scenariusza? Sondaze nie daja specjalnych zludzen. Polak jak to
wiadomo,
najmadrzejszy bywa juz po szkodzie.
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

Przecherny Materna
WYJEDZ, BO WSTYD !
Moj serdeczny przyjaciel opowiedzial mi, ze pewna paryska piekarnia
specjalizujaca sie w wypieku bagietek jest oblezona od samego rana.
Ustawiaja sie do niej kilometrowe kolejki, bo kazdy chce choc raz w zyciu
zjesc pieczywo wlasnie z tego miejsca. Okazuje sie, ze nie jest to sprawa
jakiejs specjalnej subtelnosci tego pieczywa, a o kolejkach decyduje fakt,
ze wlasnie ta piekarnia wygrala przetarg na dostarczanie bagietek
prezydentowi Macronowi do jego palacu. Wyobrazilem sobie, ze jakas
piekarnia w Warszawie wygra przetarg na bagietki czy inne bulki dla
kancelarii naszego Sejmu. Bardzo jestem ciekawy, czy z tego tytulu nastapi
wzrost sprzedazy jej wyrobow. Byc moze jestesmy istotami, ktore w
podswiadomosci maja ochote na skosztowanie tego, co trawia jelita
prezydenta Francji czy np. legendarnego juz bylego marszalka Kuchcinskiego.
Pewna pani w sklepie zapytala mnie, czy tak po ludzku zal mi pana
Kuchcinskiego, bo przeciez teraz on biedny bedzie musial jezdzic do
Rzeszowa np. pociagiem.
Odpowiadam tej pani i wielu innym czytelniczkom i czytelnikom. Prosze mnie
dobrze zrozumiec i zareczam, ze nie chodzi mi o to, czy pan Kuchcinski mial
prawo wozic zone samolotem, czy tez nie. Nie zal mi bylego marszalka, bo
byl tepawym slugusem. Beznamietnym, cynicznym wykonawca woli partyjniakow.
Nigdy nie interesowal go zaden czlowiek ani jego los. Nie odznaczal sie ani
inteligencja, ani sprawnoscia intelektualna. Byl cyborgiem czytajacym z
kartki komunikaty sekretarzy. Zabetonowal Sejm. Bal sie wszystkiego, co
mogloby uwypuklic, jak malym jest czlowiekiem. Stosunek do
niepelnosprawnych, do bohaterki Powstania Warszawskiego, do wielkich
spolecznikow, wreszcie do poslanek i poslow z jednej strony dawal nam obraz
beznamietnego cyborga, z drugiej pokazywal upadek polskiego parlamentaryzmu
w jego wielka rocznice. Lec pan, panie Kuchcinski, tam, gdzie pan latales,
i nie pokazuj sie jak najdluzej, bo wstyd.
Krzysztof MATERNA

Specjalnie dla Kucika
WIESCI BIEGOWE
Jubileuszowy XXV ORLEN Maraton „Solidarnosci” mial miejsce 15 sierpnia.
Start byl w Gdyni pod Pomnikiem Pamieci Ofiar Grudnia 70, nastepnie trasa
biegla przez Sopot al. Niepodelglosci i meta na starowce w Gdansku.
Pierwsze miejsce wsrod mezczyzn zajal Kenijczyk Isaac Kimutai Ngeno
(2:20:31), wsrod kobiet wygrala Kenijka Gladys Jepkurui Biwot. Najszybsza
Polka byla Lidia Czarnecka, ktora przebiegla maraton z czasem 2:55:18.
Maratonczycy mogli pobiec rowniez w VII Maratonie Wigry w okolicach Suwalk
, glownie wokol Jeziora Wigry. Trasa w wiekszosci to lesne sciezki i drogi
gruntowe, bieg ma charakter przelajowy. Na mete pierwszy przybiegl Bartek
Olszewski (2:37:11).
4. Flexistav Bieg Ultra Grania Tatr wystartowal w sobote o 4 nad ranem na
dystansie 71 km. Trasa biegnie szlakami turystycznymi polskich Tatr
Zachodnich i Wysokich. Trasa jest trudna, przewyzszenia okolo 5000m/-4950,
duzo skal, luzne kamienie. Limit czasu to 17 godz. 30 min. Zwyciezca zostal
Robert Faron z czasem 9h9 min. 20 s. Wsrod kobiet najszybciej na mecie
pojawila sie Katarzyna Solinska (10h:32 min:26 s)
W sobote nieco dalej na wschod w Podkarpackiem mial miejsce V Ultramaraton
Magurski. Biegacze mieli do wyboru trase ultramaratonow na 65 km i 100 km.
Dodatkowo mozna bylo wybrac 22 km (Magurun) i 12 km (Bieg na Wysokie).
Na100 km wygral Rafal Kot (9:26:18), wsrod kobiet Anna Maczka 12:32:44, na
65 km najszybszy byl Tomasz Koczwara (5:05:55) a wsrod kobiet Sabina Zieba
6:29:37, na 22 km: Maciej Jura 1:44:36 i Justyna Jaslowska
18.08.2019 odbyl XX Toyota Polmaraton Walbrzych. Bieg jest jednym z 10
polmaratonow uprawniajacych do otrzymania Korony Polmaratonow Polskich
(KPP). To odznaka, ktora mozna otrzymac po przebiegnieciu co najmniej 5 z
10 polowek z listy. Imprezy odbywaja sie w calej Polsce: cykl rozpoczyna
sie w Gdyni w marcu, pozniej jest Warszawa i Poznan, Bialystok, Wroclaw,
Pila, Gniezno, na koncu jest Krakow. Zazwyczaj miasta powtarzaja sie
kazdego roku. W porownaniu z zeszlym rokiem zamiast Grodziska i Polmaratonu
Slowaka, organizator- Polskie Stowarzyszenie Biegow zaproponowalo
Polmaraton Slezanski w Sobotce. Polmaraton w Walbrzychu wygral Kenijczyk
Silas Mwetich, najszybsza kobieta byla Katsiaryna Ptashuk z Bialorusi.
W polmaratonie biegacze mogli rowniez uczestniczyc podczas 9. Polmaratonu
im. Janusza Kusocinskiego (start w Bloniach, meta w Borzecinie Duzym).
Trasa przebiegala przez cztery gminy Powiatu Warszawskiego Zachodniego,
zaledwie 12 km od Warszawy. Najszybciej na mecie wsrod kobiet pojawila sie
Valentyna Kiliarska (1:27:01) a zwyciezyl Andrzej Starzinskij (1:10:42).
Ciekawastka bylo to, ze na drugim miejscu wsrod kobiet stanela 13 latka
Eliza Galinska (1:29:15). Organizatorzy poinformowali, ze dziewczyna wziela
udzial za pisemna zgoda rodzicow a podczas biegu asystowal jej trener na
rowerze.
Slawek JANUS

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Powazny czlowiek z Wroclawia
(Szczeplek chwali Lawicke )
Slask Wroclaw ma po pieciu kolejkach najlepszy bilans w ekstraklasie. A
jeszcze w maju bronil sie przed spadkiem.
Kibice zastanawiaja sie nad fenomenem czeskiego trenera Vitezslava Lavicki,
nie szczedza mu komplementow i zapominajac czasami, co mowili o nim wiosna.
Wtedy Slask gral nieskutecznie, walczyl o kazdy punkt i zajal 12. miejsce.
Zwrocono jednak uwage, ze mniej goli stracily tylko cztery druzyny: Piast,
Legia, Lechia i Cracovia.
Trener niewatpliwie wie, jak sie prowadzi druzyne, w ktorej ciagle trzeba
latac dziury. Nie chodzi do mediow, nie narzeka, zachowuje sie przy lawce
godnie, jak na powaznego czlowieka przystalo. Jest we Wroclawiu szanowany,
nazywany pieszczotliwie „Laweczka”. Moze rowniez cechy charakteru wplynely
na pozostawienie go na stanowisku i Slask dobrze na tym wychodzi.
W druzynie nie widac braku Marcina Robaka, Arkadiusza Piecha, dobrego
bramkarza Jakuba Slowika. Nie ma ich, a Slask radzi sobie bardzo dobrze. To
jeszcze jeden dowod, ze warto dac trenerowi szanse na dluzsza prace.
Przekonaly sie o tym chocby Gornik Zabrze (Marcin Brosz co pol roku traci
czolowych graczy i znajduje nastepcow), Pogon, w ktorej Kosta Runjaic moze
spokojnie realizowac swoje plany, czy Cracovia Michala Probierza. Jeden
nieudany mecz o niczym nie swiadczy, a zawsze warto brac pod uwage warunki,
w jakich sie przegrywa lub odnosi zwyciestwa.
Kazimierz Moskal ma bardzo dobre pomysly, jego LKS gra ladnie, ale 90
procent zawodnikow rozgrywa dopiero pierwsze mecze na poziomie ekstraklasy.
Sytuacja Marka Papszuna jest podobna, w dodatku Rakow wywalczyl ekstraklase
dla Czestochowy, a mecze musi rozgrywac w Belchatowie. Dajmy im czas.
Wydarzeniem kolejki stal sie powrot po kontuzji Jakuba Blaszczykowskiego.
To jedyny zawodnik ekstraklasy, ktory w tym roku wystapil w reprezentacji
Polski. Kuba trzy razy dosrodkowal w pole karne tak, jak sie w polskiej
lidze rzadko widuje. Po dwoch z tych podan padly bramki dla Wisly. Druga
strzelil Pawel Brozek, ktory w ubieglym roku juz niemal zakonczyl kariere.
Brozek ma lat 36, a Blaszczykowski 33. Niech graja jak najdluzej, zeby
mlodzi mieli od kogo sie uczyc.
Stefan SZCZEPLEK
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *