Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 18 listopada 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 309 (5238)18 listopada 2019 r.

Usrala sie bida…
Od trzech dni prawicowe media zyja wpisem szczecinskiej profesor z US na
Facebooku.
Pani profesor, prywatnie zagorzala zwolenniczka PiS, napisala, ze jak
umierala jej mama, a bylo to 21 lat temu, „to trzeba bylo dac 500 dolarow
za operacje”. Pani profesor nie pisze, komu „trzeba bylo dac”, nie pisze,
kto sie domagal. ani komu 500 dolarow dala. I czy w ogole dala? Pisze tylko
„Masakra. Pan profesor Grodzki kandydatem na Marszalka Senatu”.
To wystarczylo. Prawicowe portale krzycza: „Mama umierala, a on chcial 500
dolarow. Mocny zarzut wobec T. Grodzkiego”. „Wiadomosci” TVP donosza o
„powaznych zarzutach” i przeswietlaja majatek marszalka Senatu (jezdzi
jaguarem!) zestawiajac go z majatkiem marszalek Sejmu (znacznie
skromniejszym). Internetowe trolle rozpalaja klawiatury do czerwonosci a
dyzurni hejterzy bryluja przed kamerami w roli autorytetow.
Machina ruszyla. Wystarczyl jeden wpis, za ktorym od trzech dni nic nie ma.
(GW Szczecin)
Tak jak miedzy wielkoscia, a smiesznoscia jest tylko szpara, tak Pani
Profesor z PiSu pokazuje swoim przykladem, ze miedzy wsciekloscia, a
…zaloscia nie ma nawet szczeliny. Po prostu �susrala sie bida i placze”-
jak mawiali Starzy Ludzie w mojej wsi. Tylko nie wiem czy jej lez wystarzy,
bo PiS-owi zaczyna byc coraz gorzej �sw temacie” rzadzenia i coraz trudniej
w nadazaniu za inteligencja i popularnoscia ludzi z opozycji. Slupki w
sondazach spadaja, Proesora Grodzkiego ludzie zaczynaj lubic. Ja zreszta
tez. -Wasz:
Gargamel Lubiezny

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Ceny paliw w Polsce: Pb 95 -4.92 PLN Diesel- 4.93 PLN LPG-1.99 PLN

Pogoda w kraju
W Wielkopolsce, na Slasku, Ziemi Lubuskiej i Nizinie Szczecinskiej
przelotny deszcz. Temperatura od 10 stopni C na Suwalszczyznie do 17 st.
C na Podkarpaciu

O-k-R-u-C-h-Y
——————
Zamiast kazania”
PiS, to sekta polityczna.Kaczynski razem z O. Rydzykiem wykorzystuja u
ludzi brak samodzielnego myslenia. Maja jeden cel: jak oskubac wszystkich
biednych Polakow wierzacych w Boga. .Ale Bog dla Kaczynskiego i Rydzyka nie
ma zadnego znaczenia; oni sie tylko Nim posluguja dla swoich osobistych,
materialnych celow
Ksiadz Kazimierz SOWA
(Nad. Lech R. Lyczywek)

Czytajcie-dlugie, ale fajne!
�sW Y P A L O N A R E W O L U C J A”
PiS juz nie taki. Zjednoczona Prawica nie taka. Rzad nie taki. Cala
rewolucja nie taka. Wieszcz by pewnie powiedzial: „Bez serc, bez ducha, to
szkieletow ludy”.
Po dziewictwie nie ma sladu. W calym obozie wladzy rewolucyjny zapal
demonstruje juz tylko Antoni Macierewicz. Probowal tez Zbigniew Ziobro
zaraz po wyborach, ale koledzy z PiS podcieli Solidarnej Polsce skrzydla i
moze tez pecinki. W sali sejmowej Ziobro siedzial jak eksponat w galerii
Madame Tussaud.
A Niagara samochwalstwa zaprezentowana przez premiera Mateusza
Morawieckiego zirytowala nawet pania marszalek Elzbiete Witek.
Niby wladza ta sama, partia ta sama, ludzie prawie ci sami i program ten
sam – a para zeszla.
W normalnej sytuacji to jest oczywiste. Kazda formacja po czterech latach
rzadzenia ma problem ze swiezoscia. Ale w przypadku wladzy rewolucyjnej,
ktora poslugujac sie populistyczna emocja rewanzu na starych elitach,
stawia wszystko na glowie, problem jest powazniejszy.
Bo rzeczywistosc, jak kazde boskie stworzenie, woli stac na nogach. Chwila
nieuwagi – i juz sie odwraca. A wtedy smutek ogarnia rewolucjonistow i
wscieklosc, rozpacz lub przynajmniej zlosc.
Az szkoda wicemarszalka Karczewskiego
Podzial obozu wladzy na smutnych i wscieklych widac golym okiem. Antoni
Macierewicz jest ewidentnie wsciekly. Pokazal to w sejmie. Prezes Kaczynski
w dniu wyborow byl podobno wsciekly, ale teraz jest juz najwyrazniej
smutny. Podobnie jak pani marszalek Witek i wicemarszalek Stanislaw
Karczewski.
Smutek najlepiej demonstruje zreszta wlasnie on. Wystarczy porownac jego
mine 12 listopada rano i wieczorem. Rano marszalek Karczewski az tryskal
filuterna energia. Wieczorem wicemarszalek Karczewski najwyzej kasliwie
prychal. Wraz z majestatem trzeciej osoby w panstwie, limuzyna, sluzbowa
willa etc. wyparowala charyzma. Az szkoda bylo chlopa. I jego licznych
kolegow.
Na ten smutek nie ma ukojenia. A przynajmniej nie ma go na razie. Bo wielki
skok na wladze sie zasadniczo skonczyl – wraz z kasa w budzecie, wiara we
wlasne sily i bezwzgledna milosc suwerena, stu tysiacami posad do rozdania,
fascynacja blichtrem zdobytych urzedow i przekonaniem, ze to wszystko ma
sie w kieszeni na zawsze.
Zaczely sie bardzo dlugie, moze czteroletnie schody, po ktorych PiS bedzie
sie musial wspinac do nastepnych wyborow, by je z ogromnym
prawdopodobienstwem przegrac. Liderzy PiS juz to czuja. Przedsmak przyszlej
porazki zatruwa Nowogrodzkiej smak dzisiejszej wladzy.
Przez cztery lata PiS mial z gorki na pazurki. Teraz to sie skonczylo.
Wyczerpala sie faza wznoszaca, a zaczal sie nieuchronny, choc powolny,
schylek.
Gdybym mial znalezc jakies porownanie, ktore czesci z Panstwa cos moze
przypomni, to powiedzialbym, ze jesien 2019 dla wladzy PiS jest z grubsza
tym, czym dla peerelowskiej wladzy byla jesien 1986. Niby wszystko jest
jeszcze pod kontrola, niby wladza ma niemal wszystkie narzedzia rzadzenia,
ale wiatr dziejow zaczyna juz wiac w zagle opozycji.
Gowin bryknal, Piotrowicz zniknal (z sejmu)
Taki na przyklad drobiazg, jak to, ze ludzie Nowogrodzkiej mimo duzych
wysilkow i roznych argumentow, nie zdolali przeciagnac na swoja strone
nikogo z opozycji w senacie.
Albo wczesniej fakt, ze wyborcy PiS brutalnie odrzucili takie pisowskie
gwiazdy, jak Anna Sobecka czy Stanislaw Piotrowicz. Albo sondaze, ktore
coraz dobitniej pokazuja, ze nawet wiekszosc elektoratu prawicy odrzuca
niszczenie przez prawicowy rzad wolnych mediow i sadow. Albo brykanie
Jaroslawa Gowina.
Nowogrodzka czuje te zmiane wiatrow lepiej, niz ktokolwiek, bo jej to
najbardziej dotyczy. Reakcja jest na razie standardowa – podobna do reakcji
wladzy w latach 80. Prezydent i Antoni Macierewicz ustawili w sejmie
klasyczna figure „dobry glina – zly glina”.
Komunikat: „pokochajcie Dude, bo jak nie, to zajmie sie wami Macierewicz”,
byl az nadto czytelny. Tak w schylkowej PRL ustawiali sie Rakowski i
Olszowski. A miedzy nimi – jak kiedys Jaruzelski – ustawil sie sam Prezes,
mowiac, ze dobra atmosfera tak, ale tozsamosc PiS jest niezmienna (u
Jaruzelskiego brzmialo to: „socjalizmu bedziemy bronili, jak
niepodleglosci”).
Prezes (podobnie jak Jaruzelski) musial to powiedziec, bo zmienne wiatry –
nawet tak delikatne, jak teraz – tworza zagrozenie, iz rewolucyjna flota
rozsypie sie po oceanie i nie da sie jej zebrac przed kolejnymi bitwami.
Gdy ludzie traca pewnosc wspolnego kierunku, kazdy zaczyna plynac w swoja
strone.
Ta nieoczekiwana interwencja podczas inauguracyjnego posiedzenia sejmu duzo
mowi o slusznych obawach prezesa Kaczynskiego. A wlasciwie trudno jest
mowic o obawach, gdy sie widzi proces rowni pochylej, na ktorej zmeczeni
rewolucjonisci juz siedza i po ktorej beda jechali z jednostajnie rosnaca
predkoscia.
Ten proces zaczal sie juz rok temu, gdy PiS nie zdolal odbic samorzadow w
najwazniejszych miastach, przyspieszyl, kiedy wybory europejskie skonczyly
sie remisem i zaczal nabierac predkosci, kiedy sie okazalo, ze opozycja,
ktora dopiero zaczyna sie ogarniac po klesce 2015 r., odzyskala senat.
Szereg dziwnych ruchow
Utrata senatu to dla Zjednoczonej Prawicy szok, ktory nowego znaczenia
nadaje dominujacym motywom ostatnich miesiecy – zwlaszcza aferze prezesa
Banasia z kompromitacja tajnych sluzb w tle, aferze Kuchcinskiego, znikaniu
dowodow w sprawie wypadku Szydlo. PiS nie byl na to gotowy. I w szoku
zaczal robic blad za bledem.
Poczawszy od absurdalnych protestow wyborczych, przez groteskowe
kandydatury do Trybunalu Konstytucyjnego, po prowokacyjny wybor
Macierewicza na marszalka seniora i bezproduktywne eskalowanie napiecia
przy wyborze wicemarszalkow sejmu.
Od kiedy ogloszono rozczarowujace Jaroslawa Kaczynskiego wyniki wyborow,
trudno wskazac dzien, w ktorym PiS nie popelnil jakiegos wizerunkowego
bledu wymuszonego przez wewnatrzpartyjny stres instytucjonalny.
Typowym przykladem jest pelna oburzenia reakcja marszalka Karczewskiego na
zapowiedz wezwania Mariana Banasia przez senat. Wiadomo przeciez, ze Banas
jest nie do uratowania. Ma za uszami tyle, ze co kilka dni opinia publiczna
poznaje jakies nowe oburzajace fakty w jego sprawie. Im predzej zniknie,
tym dla PiS lepiej. Kazdy dzien jego trwania to dla PiS jakas strata.
Gdyby Stanislaw Karczewski pomyslal, pewnie by powiedzial, ze sam ma do
Banasia kilka trudnych pytan, wiec chetnie go przepyta w senacie itp. A tak
wychodzi na obronce przyjaciela gangsterow, czyli de facto na stronnika
gangsterow, mafii vatowskiej, szemranych interesikow itd. To nie jest mu do
niczego potrzebne. Gdyby trzezwo przez minute pomyslal, sam by do tego
doszedl. Ale zwyciezyly zabojcze (samobojcze) emocje blokujace myslenie.
Nie tylko marszalka Karczewskiego emocje wioda na zla droge. W obliczu
dziury w budzecie PiS zlozyl w sejmie ustawe likwidujaca tzw. 30-krotnosc.
To oczywiscie rozsierdzilo zwlaszcza klase srednia, ktora PiS zdobywal
przez ostatnie lata. Samo zlozenie projektu bedzie PiS kosztowalo
przynajmniej 200 tys. glosow. Prezes pewnie liczy, ze (dzieki Gowinowi)
sejm lub opozycyjny senat ten projekt odrzuci i wtedy rzad bedzie mial
pretekst dla niewywiazania sie z roznych zobowiazan wyborczych. A jesli
glosami lewicy (i moze PSL) sejm i senat ten projekt jednak przyjma? Wtedy
bedzie klopot.
„Wszystko” wisi na reelekcji
No, jest jeszcze prezydent. Ale jesli zawetuje zniesienie 30-krotnosci, to
stanie leb w leb z PO, a przeciw niedoszlym beneficjentom niezrealizowanych
obietnic i przegra licytacje socjalna z lewica, lub przynajmniej
zdemobilizuje socjalna czesc swojego elektoratu.
A jak nie zawetuje – zniecheci do siebie biznes, klase srednia itp., czyli
straci te cwierc miliona glosow, ktore moga decydowac o jego reelekcji.
Czyli taka wrzutka, tak czy inaczej, oznacza przynajmniej powazne ryzyko w
sytuacji, gdy „wszystko” wisi na reelekcji.
Zmeczenie i stres nie pomagaja wygrywac wyborow. Wyborcy nie chca
postekujacych ani rozdygotanych liderow. Sila PiS byla witalnosc, pewnosc
siebie, skutecznosc, swiezosc (czesto odlotowych) idei. To wszystko diabli
wzieli raczej bezpowrotnie. Przynajmniej na tym okrazeniu. Prezes juz
rozumie, ze zanim jego partia znow wygra jakies wybory, najprawdopodobniej
bedzie musiala przegrac. I to pewnie nie raz. Tak kreci sie kolo fortuny.
Ale zanim do tej porazki dojdzie, beda jeszcze wybory prezydenckie. Andrzej
Duda jest silny w sondazach i emocjonalnie bardzo pobudzony. Coraz lepiej
widoczne zmeczenie kolegow i ich mnozace sie w stresie nerwowe posuniecia z
pewnoscia mu jednak nie pomoga. A nie widac, zeby Nowogrodzka miala zamiar
jakos istotnie mu pomoc.
Na zdrowy rozum reelekcja Dudy jest „byc albo nie byc” Prawa i
Sprawiedliwosci. Ale – przynajmniej na razie – Prezes inwestuje raczej w
premiera Morawieckiego niz w prezydenta Dude.
Partia zmeczona czteroletnimi rzadami nie ma dosc energii, zeby rownie
mocno trzymac wszystkie sznurki. Prezes wyraznie postawil na popularnosc
rzadu i na spoistosc partii. Prezydenture traktuje uzytkowo. To pokazuje
np. sprawa Stanislawa Piotrowicza.
Oczywiscie Jaroslaw Kaczynski nie chce porzucic go po przegranych wyborach.
Ale mogl mu dac posade w rzadzie albo w NIK, a wystawil go do Trybunalu
Konstytucyjnego, ktory juz nie ma znaczenia. Problem w tym, ze
zaprzysiezenia Piotrowicza jako sedziego TK bedzie musial dokonac
prezydent, co przypomni miedzy innymi o tym, kogo nie zaprzysiagl, lamiac
konstytucje.
To bedzie kolejny balast na drodze do reelekcji. Czyli rachunek za grzechy
Piotrowicza (takze za grzechy pani Pawlowicz) zaplaci Andrzej Duda, a nie
Mateusz Morawiecki.
Dla wszystkich partii dotychczas sprawujacych wladze (Unia Wolnosci, SLD i
PO – to najlepsze przyklady) podobne zmeczenie mialo smiertelne skutki. Nic
nie wskazuje, by przypadek PiS mial byc inny.
Ale dotad nigdy nie byla to smierc jak grom z jasnego nieba. Polskie
wielkie partie umieraja latami. Czasem wiele kadencji. Czasem odradzaja sie
w jakiejs nowej formule (UW w PO, SLD w Lewicy i PO w KO). Z PiS bedzie
pewnie podobnie.
Przynajmniej do nastepnych wyborow bedzie stekal, potykal sie, przewracal i
podnosil, az wreszcie ktoregos dnia po wyborach obudzi sie gdzies w
krzakach. Ten proces sie zaczal. I bedzie teraz bezlitosnie na naszych
oczach kroczyl.
Jacek ZAKOWSKI
(Nad.Kryd)

K O S C I O L: B L A S K P R A W D Y I O D W R O T N I E
„Kosciol nie mial lagrow” – wesola mysla zagail Adam Michnik. I uzupelnil
jeszcze weselej: Polak co niedziele dowiaduje sie w kosciele co jest dobre,
a co zle.
„Wielu biskupow doskonale zna sytuacje, ale nie ma jezyka”. „Nasi biskupi
szukaja formy, nie potrafia wypowiedziec tego, na co czekamy” – wyrazil sie
foremnie ksiadz Ludwik Wisniewski.
„Gownem jestes i gowno wiesz!” – wypowiedzial to, na co czekamy, arcybiskup
Glodz. „O kurwa!” – wstawil przecinek, zeby bylo dobrze. „O kurwa!” –
dorzucil, bo znowu zabraklo mu przecinka.
„Teraz wszystko jasne” – skomentowal glos zza kulis.
„Seks jest darem od Boga. Edukacja seksualna musi byc w szkolach” – rzucil
mysl papiez Franciszek i i dostal rumiencow. „Ksieza znaja sie na
malzenstwie tyle, co wilk na gwiazdach” – wyjasnil szczegoly ksiadz Waclaw
Oszajca.
„Nie pierdol!” wyjasnil cala sytuacje arcybiskup Glodz. „Badz moim
actimelkiem!” – uzupelnil z czuloscia.
Jak „nie pierdol”, to co to za seks? – zdziwil sie glos zza kulis.
„To od kiedy ten seks jest darem od Boga?” – kontynuowal zdziwiony glos –
„bo przez ostatnie dwa tysiace lat byl wynalazkiem szatana, ktory jest
bytem osobowym, jak poucza Wojtyla”.
„Jestesmy odpowiedzialni za zbawienie mlodego pokolenia” – z sali plenarnej
dalo sie uslyszec choralne spiewanie Zwiazku Zawodowego „Solidarnosc”.
„Pan Jezus juz sie zbliza” – oswiadczyl katechizm kosciola katolickiego i
zwinal sie w trabe jerychonska.
„Widzialam Jezusa” – potwierdzila smialo dziewczyna spod Rzeszowa. I sie
zwinela.
„Spierdalaj mi kurwa stad!” – podsumowal arcybiskup Glodz.
W Polsce rosnie liczba rozwodow. „Pochylimy sie nad problemem” – oswiadczyl
Kongres Nowej Ewangelizacji – i sie przewrocil.
„Rodzina stanowi podstawowa komorke spoleczenstwa”. „Zlozona z
biologicznego mezczyzny i biologicznej kobiety” – dodal z podlogi biskup
Polak, wyjasniajac kompetentnie sprawy rodzinne.
Dzieci z in vitro maja na czolach bruzdy dotykowe! – uzupelnil problematyke
rodzinna ekspert dotykowy episkopatu nie dotykajac w ogole rozumu.
„Informowalem biskupa Kasyne. Rozmawialem z biskupem Zielinskim. Z biskupem
Szlachetka i kardynalem Nyczem”. „O sprawie informowani byli trzej
nuncjusze”. ” Koledzy rozmawiali z kardynalem Krajewskim. Polecil im ufnosc
Kosciolowi i modlitwe. I tyle” – powiedzial jeden z szesnastu ksiezy w
sprawie arcybiskupa Glodzia. I zrzucil sutanne.
„Oskarzenia o mobbing zostana kompetentnie zbadane”. ” Porusza mnie ich
swiadectwo, natomiast nie znam ich nazwisk” – wyrazil sie dowcipnie biskup
Polak. „Naprawde, tych biskupow ktorych znam, a znam w zasadzie wszystkich,
to bardzo cenie” – ugruntowal humorystyczna sytuacje biskup Milewski.
„Kosciol do dobrego namawia, nie do zlego!” – poinformowal zyczliwie
czlowiek z kosa przytroczona do roweru i wrzasnal na babe: „spierdalaj do
chalupy!”. „Co to?” – zapytala baba, chcac chytrze przedluzyc swoj pobyt na
swiezym powietrzu. „Pan Jezus w kaluzy!” – fachowo ocenil katolik z kosa.
2 procent czlonkow kleru katolickiego to pedofile – przyznal papiez
Franciszek. Jakis promil – oswiadczyl rzeczoznawca arcybiskup Jedraszewski.
Siedem procent – orzekla niezalezna od Kosciola kat. krolewska komisja w
Australii. Nie mniej niz kilkanascie procent – wskazuje wiedza
psychologiczna i kryminalistyczna.
Pedofilii kleru winna jest rewolucja seksualna 1968 roku – precyzyjnie
zdiagnozowal problem papiez Ratzinger i zostal papiezem-dublerem.
LGBT seksualizuje dzieci i robi pedofilow! – podzielili sie swoja rzetelna
wiedza biskupi ktorzy zawsze mowia prawde i daja swiadectwo.
TANAKA
——————-
Gargamel: nie martwcie sie: bede drukowal jeszcze. Az do wyczerpania
zapasu…

K I D A W A K O N T R A B L O N S K A ?
Hiobowa wiesc przyniosl Andrzej Stankiewicz , znany i ceniony publicysta
Onetu. Platforma nie ma kandydatow do prawyborow. Poza Malgorzata
Kidawa-Blonska nie zglosil sie nikt, a to oznacza kompromitacje samej idei
prawyborow w PO, do ktorej bardzo przekonany byl przewodniczacy Schetyna,
ktory teraz namawia kandydatow. Sama MK-B nie bedzie scigac sie ze soba.
Podobno bliski decyzji jest Radoslaw Sikorski (ja juz wiele lat temu
pisalem, ze nosi bulawe marszalkowska w plecaku), ale to bylo dawno i
musialby ostro zaatakowac Kidawe, zeby ja pokonac, a to nie zaskarbi mu
poparcia.
Marszalek Senatu prof. Grodzki bylby dobrym kandydatem, gdyby nie obowiazki
w Senacie, ktore niedawno podjal i nie moze sie osmieszac. Moglby zglosic
sie sam ” Schetyna, ale on jest niewybieralny. Wybor Tomasza Grodzkiego
(choc minimalna wiekszoscia), to sukces , dzieki ktoremu Schetyna moze
przetrwac do maja, a nawet nieco dluzej, ale wtedy bylby juz syndykiem masy
upadlosci Platformy, ktora bedzie odbudowywac nowe pokolenie – Budka,
Nitras i inni. Wyglada wiec na to, ze Stankiewicz ma dobre rozeznanie.
Prawybory sa pod znakiem zapytania.
Co robic? Uciekac do przodu. Jak najszybciej eksponowac Kidawe-Blonska,
wyposazyc ja (drobiazg!) w prosty, dobry program oraz przeprowadzic
kampanie z prawdziwego zdarzenia. Jedno i drugie jest malo prawdopodobne,
ale innej szansy nie ma. Wbrew obiegowym opiniom, Andrzej Duda , choc ma
duzo za uszami, nie jest latwy do pokonania. Choc w zadnym razie nie nadaje
sie na glowe panstwa, ma atuty – doswiadczenie wyborcze, pieniadze, media
publiczne, machine PiS, Kosciol. W II turze moze wygrac, jego szanse
oceniam – niestety – najwyzej. Niestety, bo to juz ostatnia szansa
powstrzymania niedobrej zmiany.
Daniel PASSENT

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– Marszalek Senatu Tomasz Grodzki postanowil wyglosic oredzie z okazji
obejmowania swojej funkcji. Poprzednicy tego nie robili, ale takie prawo
przysluguje trzeciej osobie w Panstwie. Na kilka godzin przed emisja
Jacek Nizinkiewicz („Rzeczpospolita”) zapytal na Twitterze „Czy juz
wiadomo, kto z Wiadomosci TVP przygotowuje na dzisiaj material majacy
uderzyc w nowego marszalka Senatu?”. Jak sie okazalo, tuz przed oredziem
'Wiadomosci' TVP wyemitowaly obszerny material, w ktorym nawet nie
zajaknieto sie o oredziu. Byly za to insunuacje na temat oswiadczenia
majatkowego i zarzuty, jakoby polityk 21 lat temu domagal sie 500
dolarow przed przeprowadzeniem opercji od umierajacej kobiety. „Apeluje,
zgodnie z wymowa mojego wczorajszego oredzia, o opamietanie. Tym
niemniej, choc z natury jestem czlowiekiem lagodnym, w przypadku
dalszego oczerniania mojej osoby bede zmuszony wystapic na droge sadowa
w obronie mojego dobrego imienia” – skomentowal sprawe Grodzki.
Nizinkiewicz zaznacza, ze TVP puscila material tuz przez oredziem, by
widzowie nie zapomnieli o przytaczanych tresciach, choc po materiale
Danuta Holecka nawet nie zajaknela sie o tym, ze za chwile bedzie
transmitowane oredzie Marszalka. W materiale „przyblizajacym sylwetke
marszalka” zupelnie pominieto jego udokumentowane dokonania i dzialalnosc
spoleczna. W tym sosie dezinformacji, knucia i przypuszczen wypowiadali
sie karierowicze bez dorobku. Ale podczas gdy PiS probowal przeciagnac
senatora-elekta Grodzkiego na swoja strone, przedstawiali go w mediach
publicznych w samych superlatywach.
——–
– Tadeusz Koscinski zna sie z Mateuszem Morawieckim od lat, jeszcze z
czasow gdy obecny premier byl dyrektorem, a potem prezesem BZ WBK.
Odszedl razem z nim do polityki w 2015 r. gdy 'dobra zmiana' wzywala.
Najpierw byl wiceministrem rozwoju, potem przedsiebiorczosci i
technologii, a od lipca 2019 r. wiceministrem finansow. W nowym rzadzie
ukoronowaniem jego kariery bedzie objecie juz calego Ministerstwa
Finansow. Niezle jak na osobe ze srednim wyksztalceniem, prawda?
——–
– „I PiS zostal z tym sportem jak Himilsbach z angielskim. Wszyscy
kandydaci wiedza, ze ten resort mial sluzyc do politycznej korupcji.
Zrobili wydmuszke bez pieniedzy. Zabrali turystyke. Trwa lapanka wsrod
sportowcow. Kto umowi sie z Prezesem na tenisa? A moze puszczanie kaczek?”
– drwil na Twitterze Michal Szczerba (PO). Chetnych na objecie teki
ministerstwa sportu (bez turystyki) brakuje, choc kuszono nawet senatorow
opozycji. Tymczasowym ministrem zostal wiec… Mateusz Morawiecki, podczas
gdy PiS szuka ministra. „Spekulacje medialne, ze bedzie to kobieta-
sportowiec, sa bliskie rzeczywistosci” – mowil w Polsacie Piotr Muller.
Juz myslalem, ze Kryske P. wkreca, no ale powiedzieli ze bedzie
sportowiec…
——–
– Apropos Krysi… Osrodek Monitorowania Zachowan Rasistowskich i
Homofobicznych zlozyl prywatny akt oskarzenia przeciwko Krystynie
Pawlowicz. „Przedmiotem oskarzenia jest wielokrotne zniewazanie lesbijek
i gejow na antenie Radia Maryja” – czytamy w poscie na Facebooku.
Pracownicy Osrodka cytuja wypowiedzi kandydatki na sedziego TK. O osobach
LGBT miala mowic, ze sa „zaburzeni seksualnie, chorzy, ktorzy powinni sie
leczyc” albo ze „nawoluja do karalnych patologicznych zachowan
seksualnych”. Broniac „teczowej zarazy” Jedraszewskiego przekonywala:
„Ksiadz arcybiskup nie mowil, ze zaraza jest pani Spurek, pan Biedron i
cale to towarzystwo, ktore wulgarnie wlada ulicami miasta, tylko
powiedzial ze marksizm koloru czerwonego zmienil barwe na teczowa”.
——–
– „W 2002 r. moj rzad obnizyl akcyze na alkohol o 30% w sytuacji, w ktorej
wplywy z niej malaly kazdego roku. Po obnizce zaczely rosnac. W pierwszym
roku o prawie 500mln zl. Bylo to zwiazane z radykalnym zmniejszeniem
szarej strefy. Dedykuje ten przyklad premierowi Morawieckiemu” – tak na
Twitterze Leszek Miller odniosl sie do pomyslu podniesienia akcyzy na
alkohol i papierosy. „To przeciez my wszyscy ponosimy koszt leczenia osob
uzaleznionychm koszt rozbitych rodzin, spraw rozwodowych, wypadkow
samochodowych. Nie chodzi nam o dodatkowe wplywy do budzetu” – zapewnial
Mateusz 'Pinokio' Morawiecki na lamach „Super Expressu”. Przypomnijmy, ze
dzieki podniesionej akcyzie (a to juz ok. 40 danina/podatek wprowadzony
przez PiS !), rzad uzyska 1,7 mld rocznie. A samochodow elektrycznych jak
nie bylo, tak nie ma…
——–
– Najnowszy material „Superwizjera” TVN pokazuje byla premier Beate Szydlo
i Antoniego Macierewicza w bardzo zlym swietle. A w jeszcze gorszym –
polskie sluzby specjalne. Bo to one powinny ostrzec politykow, zeby
wiedzieli komu podaja reke i z kim pozuja do zdjec. Wyglada na to, ze oboje
prominentni politycy PiS spotkali sie z czlonkami grupy przestepczej, m.in
Olgierdem L., ktorego grupa zajmuje sie wymuszeniami, sutenerstwem i
handlem narkotykami (sam Olgierd ma zreszta na swoim koncie odsiadke). Na
zdjeciach i nagraniach wideo widac, jak Beata i Antoni witaja sie z
czlonkami grupy, rozmwiaja, wymieniaja usmiechy i usciski rak. Internauci
pytaja, czy to panstwo istnieje tylko teoretycznie, a moze istnieje
zwiazek miedzy wladza a mafia? Pada przy tym przyklad Mariana Banasia. Jak
Szydlo z Macierewiczem wytlumacza te spotkania „troska o Polske”?
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

Przecherna Materna
K A S Z P I R O W S K I P O L S K I E J P O L I T Y K I
Po tylu latach z TVP mowi do mnie ktos, kogo rozumiem, kto jest mi
przyjazny, a na dodatek odpowiedzialny i madry.
Dowiedzialem sie z radia, ze nowo mianowany marszalek Senatu profesor
Tomasz Grodzki wyglosi oredzie w kanale pierwszym telewizji zaraz po
programie, ktory nazywany jest „Wiadomosciami”. Przeczuwalem, ze nie bedzie
to dla mnie latwe, ale zrezygnowalem ze wszystkich zajec i rozpoczalem
przygotowania. Najpierw sprawdzilem w internecie, na ktorym kanale nadaje
TVP, bo przyznaje szczerze, ze nie pamietalem. Tak dawno mimo wymuszonej
ode mnie zaplaty nie ogladalem tej telewizji, ze wszystko moglo mi sie
pomylic, a nie chcialem uronic ani slowa. Przetarlem specjalnym plynem
mojego pilota, bo numerek, na ktorym mam ten kanal, byl z lekka zardzewialy.
Po kilku probach udalo sie i zobaczylem jakas zdenerwowana pania prowadzaca
wspomniane przeze mnie „Wiadomosci”. Zorientowalem sie szybko, ze jestem na
wlasciwym kanale, bo stala czyms przepasana na tle bialo-czerwonej flagi,
co oznaczalo, ze ta telewizja jest polska i narodowa. Nerwowo pozegnala
telewidzow i wyswietlil nam sie napis zapowiadajacy oredzie marszalka
Senatu. Do pustego pokoju wszedl czlowiek, ktory mial mila powierzchownosc,
byl pogodny, ale jednoczesnie powazny. Zaczal do mnie mowic.
Mowil bez zacietrzewienia, nie usmiechal sie szyderczo, operowal piekna
polszczyzna, a ja myslalem, ze snie. Po tylu latach z TVP mowi do mnie
ktos, kogo rozumiem, kto jest mi przyjazny, a na dodatek odpowiedzialny i
madry. Przebijala przez niego godnosc piastowanego urzedu,
odpowiedzialnosc, a jednoczesnie nie tworzyl sie miedzy nami zaden dystans.
Nie byl arogancki, nie mowil „my wladza” ani „totalna opozycja”, a w
kulminacyjnym punkcie zrozumialem, ze brzydzi sie klamstwem, obluda, a to,
co bedzie robil, to dla wszystkich Polakow. Bylem tak steskniony za kims
takim, ze zaczalem marzyc o tym, zeby nie konczyl i byl moim marszalkiem
Senatu, a najlepiej jednoczesnie marszalkiem Sejmu, premierem i
prezydentem. Dowiedzialem sie tez, ze przysiegal na Hipokratesa, ze
zrozumial moja chorobe i ze mnie od razu uzdrowil. Zapamietam ten wieczor.
Oby powtarzal sie jak najczesciej.
Krzysztof MATERNA

Specjalnie dla Kucika!
W I E S C I B I E G O W E
Ciag dalszy biegow poswieconych uczczeniu niepodleglosci: w samym 11.
listopada 2019 odbylo sie ich ponad 90. w duzych miastach: Krakowie,
Poznaniu, Wroclawiu, Warszawie, w mniejszych: Bialymstoku, Gdyni, Radomiu,
Bydgoszczy ale rowniez w malych miejscowosciach jak: Zdzieszowice,
Komprachcice, Dobrodzien, Gora Kalwaria, Rytro, Skawina.
17.11.2019 wystartowal AmberExpo Polmaratan Gdansk im. Pawla Adamowicza.
Ponad 3 tys. biegaczy wystartowalo spod Hali Amber Expo i scigalo sie na
ulicach Gdanska. Dodatkowo zorganizowane byly biegi na dystansie 10 km
(Nocna Dycha) i 5 km (Bieg na 5 km). Na 10 km wygral Pawel Czyzkowski
(33:18) a wsrod Pan Marta Szenk (39:22). Piatke wygrali Patryk Sowinski
(15:12) oraz Diana Dawidziuk-Gosk (17:43). Polowke maratonu zdominowali
zagraniczni biegacze: wygral Kenijczyk Hammington Cherop (1:06:31), wsrod
kobiet pierwsza przekroczyla mete Olga Ochal (1:17:18). Wsrod Polakow
najszybszy byl Lukasz Wozniak (1:08:26).
W Zabrzu 17 listopada odbyl sie II Kanclerz Zabrze Polmaraton. Trasa
prowadzila na dwoch petlach (po 10,55 km) po asfalcie i terenach lesnych.
Start i meta zlokalizowane byly przed CH M1. Wygral Bartosz Kwestorowski
(1:17:37) a wsrod Pan Anna Szostak (1:44:17).
W tym samym miescie po raz pierwszy w historii mial miejsce Ekstremalny
Bieg pod ziemia w Zabytkowej Kopalni Wegla Kamiennego Giudo. Dystans to 4,5
km a bieg mial charakter treningowy. Trasa biegla w kopalni na glebokosci
320 – 350 m. i prowadzila w trudnych warunkach. Biegacze musieli pokonac
podziemne korytarze ze stromymi podbiegami i upadami, przeciskac sie
waskimi chodnikami, walczyc z blotem i zapyleniem.
Spod ParkHotelu Lyson w Inwaldzie 17 listopada zawodnicy rozpoczeli bieg na
dystansie 21 km (PHL Iwald Polmaraton). Bieg wchodzi w sklad serii trzech
dystansow uprawniajacych do tytulu zdobywcy Beskidzkiej Trojki ( dodatkowe
to Wadowickie Biegi Gorskie, Bieg Wadowicki). Trasa biegla przez gminy
Andrychow, Wieprz oraz Frydrychowice. Polmaratan wygral Adam Czerwinski
(1:16:40) a wsrod kobiet Magdalena Lachowska (1:33:09).
W Ustroniu kolo Wisly 15-16 listopada 2019 r. rozegrala sie jesienna edycja
Piekla Czantorii, trzech biegow gorskich w Beskidzie Slaskim na roznym
dystansie: 71 km z przewyzszeniami 5850 m(Przepieron), 47 km (Pieron) z
przewyzszeniami 4000 m oraz 24 km (Bestyja) z przewyzszeniami 2210 m. Start
trasy zostal zlokalizowany na dolnej stacji Kolei Linowej Czantoria a meta
na gornej stacji KL. Jak zapewniaja organizatorzy, to jeden z
najtrudniejszych biegow gorskich w Polsce. Przepieron sklada sie z trzech
petli (ok 23 km) i 1,2 km odcinka do mety, Pieron to dwie petle plus 1,2 km
a Bestyja to jedna petla i 1,2 km.
Przepieron, najdluzszy dystans wygral Marcin Durkowski (10:48:57), wsrod
Pan Agata Toporowicz (11:45:22). Pieron czyli dystans 47 km najszybciej
pokonal Bartosz Misiak (5:58:17) oraz wsrod kobiet Joanna Majewska
(8:15:41). Na najkrotszym odcinku (24,3 km), Bestyji, zwyciezca zostali
Karol Urbanczyk (2:48:35) oraz Iwona Turosz (3:24:35).
Slawek JANUS
——————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *