Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 16 marca 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVII nr 75 (5341) 16 marca 2020 r.

Wojna na dwa fronty…
Koronawirus zabija. Takze w Polsce. Zmarla juz trzecia osoba zarazona
wirusem, ktory przywedrowal do Europy z chinskiego Wuhan. To 66-letni
mezczyzna, ktory lezal w szpitalu w Lublinie. Przekroczona zostala
psychologiczna granica, bo zarazonych jest juz ponad 130 osob. Polscy
lekarze walcza o ich zdrowie i zycie. Ulice polskich miast swieca pustkami,
zdecydowana wiekszosc wiernych nie poszla wczoraj do kosciolow. Rzad
organizuje powroty Polakow, ktorzy utkneli za granica. Zamkniete sa galerie
handlowe, restauracje, bary, kina i teatry. Tak wyglada medyczno-spoleczny
front walki. Ale jest jeszcze jeden front – ten polityczny. I choc politycy
unikaja jak ognia przyznania, ze prowadza kampanie, ona sie toczy. Tym
bardziej, ze na razie – przynajmniej oficjalnie – nie ma mowy o
wprowadzeniu stanu wyjatkowego, ktory spowodowalby automatyczne
przesuniecie daty wyborow prezydenckich. Andrzej Duda jezdzi po kraju i
przekonuje, ze po prostu wypelnia obowiazki glowy panstwa. Wczoraj zwiedzal
szpital, dzis ma otworzyc linie produkcyjna plynu do dezynfekcji.
Przypadek? „Nie sadze” – mowia przedstawiciele opozycji, ktorzy coraz
wyrazniej domagaja sie zmiany terminu glosowania, w ktorym wybierzemy
kolejnego prezydenta. W ciagu najblizszych dni presja w tej sprawie ze
strony ugrupowan opozycyjnych z pewnoscia bedzie narastac. Jest oczywiste,
ze normalnej kampanii prowadzic sie nie da. A to zawsze sprzyja rzadzacym.
Czy ewentualna wygrana Andrzeja Dudy wedlug takich regul nie sprawi, ze
legitymacja jego wladzy bedzie podwazana? Wszyscy politycy maja o czym
myslec- informuje kompetentnie, trzeba przyznac- Kamil Dziubka z ONETU.
Koresponduje to bezposrednio z opisem niezaleznego senatora Wadima
Tyszkiewicza jak przebiegal jego
test na koronawirusa, ktory to opis drukuje w dzisiejszej gazetce, a Egon
Olsen uzypelnie w ramach rubryki �sA to Polska wlasnie”
A tak wogole,to- jak zwykle obliczu zagrozen- jestesmy teraz jako
spoleczenstwo �szwarci i gotowi” , a w tym nasza sila. Ciekawe na jak
dlugo wystarczy nam cierpliwosci?- Wasz:
Gargamel Stabilny

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepoma.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Ceny paliw w Polsce: Pb 95-4.76 PLN Diesel- 4.89 PLN LPG- 2,12 PLN

Pogoda w kraju
Male i umiarkowane zachmurzenie, na polnocnym zachodzie wzrastajace do
duzego. Na Pomorzu niewielki przelotny deszcz Temperatura od 7 stopni C
na Suwalszczyznie, przez 12 st. C w centrum kraju, do 14 st. C na Dolnym
Slasku.

O-k-R-u-C-h -Y
——————-
15 marca: 3 lata temu (2017) odszedl Wojciech Mlynarski.
Tym wierszem Go pozegnalem, skladajac hold wielkiemu artyscie i czczac Jego
pamiec.

JAK MLYNARSKI SZEDL DO NIEB
W niebie, w sektorze dla poetow
Grono wybrancow boskich mieszka,
Plejada mistrzow kabaretu:
Jeremi, Jonasz i Agnieszka.

Tylko najlepsi w swojej klasie
Moga dostapic tu zaszczytow.
Bog na poezji dobrze zna sie
I nie pozwala wciskac kitu.

Nowych piosenek slucha co dzien,
Do tworcow bosko sie usmiecha,
Az raz rzekl, glaszczac sie po brodzie:
Jeszcze mi tylko brak Wojciecha.

Wiem, ze na Ziemi, zwlaszcza teraz,
Nielatwo zyje sie poecie,
Wiec go zapraszam, niech wybiera,
Czy chce zyc tam, czy w lepszym swiecie?

Jest godzien zasiasc przy mym tronie,
– Rzekl Bog z podziwem o artyscie.
Czas by sie znalazl w naszym gronie,
Namowcie na to Wojtka w liscie.

Wiec pisza: Drogi nasz Wojciechu!
Bardzo tesknimy, brak nam ciebie.
W Polsce nikomu nie do smiechu,
A tutaj bedziesz zyl jak w niebie.

Tu swieci slonce, nie ma deszczu,
Mamy kabaret z nocnym barem,
Czasem tu wpadnie ktorys z wieszczow,

Albo spotkamy sie z Hemarem.

Tu bedziesz wiodl beztroskie zycie,
Cieszac sie slawa i uznaniem,
Wszak powinienes stac na szczycie
Za swoje wiersze i spiewanie.

W kraju marnujesz sie, niestety,
W walce z glupota nie dasz rady,
Dzis niszczy sie autorytety,
Liczy sie forsa i uklady.

Szlachetnosc? Rzadka to dewiza,
Ty zamiast zyskac, wolisz stracic
Nie umiesz wladzy sie podlizac,
Nigdy nie dales sie zeszmacic.

Probujesz swiat i ludzi zmieniac,
Wiesz co naprawde im dolega,
Widzac realne zagrozenia,
Ironizujesz, kpisz, ostrzegasz”

Wlasnie z szacunku dla czlowieka,
Poezja ma byc prawdomowna,
Nigdy nie chciales biernie czekac,
Az przyjdzie walec i wyrowna.

Lecz choc uznanie masz wsrod elit,
Przekaz gdzies ginie w szarym tlumie,
Twoje starania diabli wzieli,
Tlum twych aluzji nie rozumie.

Twoj glos wolaniem jest na puszczy,
Bez przerwy bijesz glowa w sciane,
Inni zdobyli poklask tluszczy,
Choc skutki tego oplakane.

Kroluje banal, disco polo,
Prawda niemila jest dla ucha,
Ludzie sie chlamem zadowola,
Madrych poetow nikt nie slucha.

Miernoty daja do wiwatu,
Wielkich przywodcow ani sladu,
Kraj przypomina dom wariatow,
Pora opuscic ziemski padol.

Ten list widocznie go przekonal.
I nie pomoze zal i lament.
Odszedl. Historia juz skonczona,
Ale zostawil nam testament.

Nie patrzmy w przyszlosc z niepokojem,
Jeszcze nie wszystko jest stracone!
Nic nas nie zlamie! Robmy swoje!
Poki mozemy grac w zielone.
——————————-
Wojciech DABROWSKI

Nie moge dluzej milczec!
OTO JAK PRZEBIEGL MOJ TEST NA KORONAWIRUSA
Mam dosc klamliwej propagandy i wykorzystywania tragedii do politycznej
gry, do prowadzenia kampanii prezydenta Dudy, ktory w obliczu zagrozenia
bezwstydnie sie lansuje.
Juz wiem jak dziala „kartonowe panstwo”.
Na dlugo zapamietam lekcewazaca postawe Glownego Inspektora Sanitarnego,
ktory wobec naszych apeli w Senacie, radzil, zeby nie panikowac, a dla
domagajacych sie dzialan i prawdy, zalecal zebysmy „wkladali sobie lod w
majtki”.
Teraz wiem tez co sie dzieje na styku epidemii z polityka.
Wczoraj sam sie przekonalem o tym, jak dziala panstwo.
Ostatnie kilkanascie dni mialem bardzo intensywne. Mnostwo spotkan i
tysiace przejechanych i przelecianych kilometrow.
W czwartek i piatek bylem we Wroclawiu na Walnym Zwiazku Miast Polskich. W
poniedzialek na konferencji samorzadowej w Lublinie. We wtorek konferencja
samorzadowa w Senacie w Warszawie. W srode mialem w planie wizyte w
Sczecinie, do ktorej sie przygotowywalem od tygodni.
Jednak juz rano zle sie poczulem. Objawy wydawaloby sie takie, jak przy
typowym przeziebieniu: bol glowy, goraczka, bol gardla, katar, bol stawow,
potworne pocenie sie” Bardzo zalezalo mi na obecnosci tego dnia w
Szczecinie. Ok. godz. 12 pojechalem na lotnisko. Objawy sie nasilily.
Wygladalo na zwykle przeziebienie. W obliczu zagrozenia koronawirusem na
lotnisku postanowilem zbadac temperature. Szukalem takiego punktu pomiaru,
o ktorym trabiono w telewizji. Nie znalazlem. Do odlotu niespelna pol
godziny. Udalem sie wiec do ambulatorium na lotnisku. Bylo zamkniete na
cztery spusty. W srodku nikogo. Skorzystalem z telefonu przed drzwiami.
Poinformowano mnie, ze za chwile ktos przyjdzie. Minelo ok. 10 minut. Nikt
sie nie pojawil. Zadzwonilem ponownie. Znow obietnica, ze ktos sie pojawi.
Kolejne 10 minut. Nikogo. Poszedlem wiec szukac kogos z personelu
medycznego na lotnisku. Nie znalazlem. Zblizal sie odlot samolotu.
Przeszedlem odprawe, wchodzilem juz na plycie lotniska do autobusu
wiozacego do samolotu i przy nasilajacych sie objawach choroby” uznalem, ze
w obliczu epidemii nie bede ryzykowal zdrowiem i zyciem swoim i innych,
cofnalem sie.
Wrocilem do senatu i udalem sie do lekarza. Lekarz mnie zbadal, stwierdzil
podwyzszona temperature i objawy przeziebienia, zapisal mi lekarstwo oraz
nakazal obserwacje. Noc jednak mialem ciezka z objawami choroby. Rano
zglosilem telefonicznie swoj stan Marszalkowi Grodzkiemu. Nakazal mi, abym
natychmiast sie udal do Szpitala Zakaznego na ul. Wolskiej w celu
przeprowadzenia testu na obecnosc koronawirusa.
W szpitalu bylem o godzinie 8. Zostalem przebadany przez lekarza,
zakwalifikowano mnie do testu i pobrano mi wymazy z gardla i nosa. Nakazano
mi powrot do pokoju, nie kontaktowanie sie z kimkolwiek i oczekiwanie na
kontakt kogos z Sanepidu. Wynik mial byc gotowy po 4-6 godzinach. Tak tez
zrobilem. Wrocilem do hotelu, zamknalem sie w pokoju i czekalem.
Zastanawialem sie jak wrocic do hotelu? Taksowka- tez zagrozenie kierowcy i
przyszlych pasazerow. Do szpitala pojechalem wiec tramwajem w maseczce,
chowajac sie w kacie i utrzymujac jak najwieksza odleglosc od ludzi,
minimum 2 metry. Zachowalem sie odpowiedzialnie, stosujac wszelkie mi
dostepne srodki ostroznosci.
Po powrocie do pokoju nikt jednak ze mna, ani ze szpitala, ani z Sanepidu,
sie nie skontaktowal. Nikt nie zadzwonil. Mijaly godziny.
Senat wstrzymywal obrady. Minely 4 godziny- nic, 6 godzin- nic.
Postanowilem ja zadzwonic. Numer wciaz zajety. Kilkanascie prob. W koncu
sie udalo. Wyniku brak.
Informowalem, ze od wyniku testu zalezy, czy Senat rozpocznie obrady.
Kolejny telefon za godzine. Wyniku brak. Operator poinformowal mnie, ze
mimo tego, ze tego dnia bylem jednym z pierwszych przebadanych, to nie
„zalapalem sie” do pierwszej badanej grupy probek i wynik bedzie ok. godz.
18. Dostalem obietnice, ze ktos oddzwoni. Nikt nie oddzwonil. Nikt mnie nie
poinformowal. Zostalem pozostawiony sam sobie.
Kolo godz. 19 znow zawislem na telefonie. Po bardzo wielu probach w koncu
sie dodzwonilem. Po blisko 11 godzinach (mialo byc maksymalnie 6) jest
wynik. Negatywny. Uffff.
11 godzin przesiedzialem w pokoju bez jedzenia i picia. Nie wychodzilem,
nie chcialem stwarzac zagrozenia, nie znajac wyniku testu.
W tym czasie w Senacie marszalek Karczewski i senatorowie PiS wykorzystali
moja nieobecnosc i nieobecnosc kilku senatorow Opozycji Demokratycznej
(senator Pociej wrocil z Paryza, zostal w domowej kwarantannie) i zerwali
kworum, blokujac debate nad projektem ustawy „antykoronawirusowej”.
Marszalek Karczewski domagal sie zerwania obrad Senatu. Sytuacja zostala
cynicznie wykorzystana przez politykow PiS.
I kiedy ogladam dzisiaj w TV ostentacyjne objezdzanie przez prezydenta Dude
miast i miasteczek, witanie sie sie z kazdym i konferencje za konferencja,
to zastanawiam sie nad tym, jak mozna tak bezczelnie wykorzystywac ta
trudna sytuacje do umacniania wladzy jedynie slusznej partii i lansowanie
sie prezydenta?
Wstyd.
Polacy czekaja na konkretne dzialania, na dostepne testy, maseczki, na
wyposazone szpitale, a nie na klamstwa i lans politykow, wykorzystujacych
dramatyczna sytuacje.
Mimo tego, ze moj wynik testu byl negatywny, wrocilem do domu, ograniczylem
kontakty do minimum i wykonuje zalecenia sluzb medycznych, jak wiekszosc
Polakow.
Nie mam pretensji do lekarzy i personelu medycznego za te 11 godzin
niepewnosci, ktorzy uwijali sie w szpitalu jak w ukropie, a nerwowosc
udzielala sie nam wszystkim. Dziekuje im za pomoc.
Mam pretensje do politykow i wladz, ktore oklamuja Polakow i na
konferencjach prasowych stwarzaja pozory profesjonalizmu.
Polacy sa zdani glownie na samych siebie i mam nadzieje, ze postepujac
odpowiedzialnie, wyjdziemy razem z tej tak trudnej sytuacji. Mozna zamknac
lotniska i dworce, mozna zamknac galerie handlowe i restauracje, ale nic
nie zastapi profesjonalnej i dobrze wyposazonej sluzby zdrowia i
odpowiedzialnosci swiadomych zagrozenia Polakow.”
Wadim TYSZKIEWICZ (senator niezalezny)
Nad. Tomasz R.

A TO POLSKA WLASNIE!
——–
– „Prawdziwymi BOHATERAMI w tej niezwykle trudnej sytuacji w jakiej sie
znajdujemy, sa lekarze, pielegniarki, ratownicy i technicy medyczni,
laboranci, salowe. WSZYSCY pracownicy sluzby zdrowia! Dziekujemy” – napisal
na Twitterze Joachim Brudzinski. Jego wpis szybko zyskal szeroki odzwiek w
sieci. „Dziekuje jako lekarz, ale jest mi przykro, ze zaczynacie traktowac
nas jak waznych ludzi, a nie chciwych konowalow, dopiero w trakcie
epidemii” – skomentowal te slowa Bartosz Fialek, reumatolog z Bydgoszczy.
Szybko przypomniano tez sonde uliczna w TVP o temacie „Czy lekarze w Polsce
klepia biede?” a takze material o tym, jakoby lekarzom w Polsce bylo tak
dobrze, ze jedza kawior a rezydenci spedzaja rajskie wakacje. Przywolano
tez slowa poslanki PiS Jozefy Hrynkiewicz, ktora podczas debaty o trudnej
sytuacji lekarzy rezydentow, ktorzy emigruja z tego powodu za granice,
krzyknela w Sejmie „NIECH JADA!”. Przypomne, ten protest mial miejsce w
pazdzierniku 2017 r. – lekarze rezydenci postulowali wtedy zwiekszenie
wydatkow na ochrone zdrowia do 6,8% PKB. No to rzad wlasnie stanal w
obliczu proby czy warto bylo rozdawac miliardy, zeby wygrac wybory, czy
lepiej bylo dofinansowac m.in. sluzbe zdrowia?
——–
– Po pieciu miesiacach procesu ksiaz Piotr M. z parafii w Ruszowie zotal
skazany za molestowanie niepelnosprawnych intelektualnie 9-letnich
dziewczynek. Spedzi 5 lat w wiezieniu i dostanie dozywotni zakaz pracy z
dziecmi. Wyrok nie jest prawomocny. We wsi mieszkancy nie moga wybaczyc, ze
matki dziewczynek zniszczyly dobre imie proboszcza, i calego Ruszowa.
Ksiedza nazwali „Swietym” a dzieci „malymi prostytutkami”…
——–
– Senatorowie PiS, ktorzy zerwali kworum uniemozliwiajace prace nad
specustawa dot. koronawirusa, tlumaczyli sie… koronawirusem. Zarzucili
marszalkowi Grodzkiemu, ze „straszy” ich kwarantanna, a tymczasem wydaje
sie, ze wieksza panike sial na Twitterze… Stanislaw Karczewski. „Mamy
kolejna godzine niepewnosci. Nie wiemy, czego senatorowie PO na czele z
marszalkiem Grodzkim chca. Chca podniesc emocje, wzbudzic niepokoj
obywateli” – pisal Karczewski zaraz po opuszczeniu sali. Po czym
kontynuowal. „Marszalek Grodzki od godzin porannych stwarza zagrozenie
epidemiologiczne dla ponad dwustu osob senatorow, dziennikarzy i
pracownikow. Straszy nas kwarantanna. Mial informacje o zagrozeniu
koronawirusem i nic z nia nie zrobi. To skrajna odpowiedzialnosc. – pisal
wicemarszalek Karczewski. „Nie ma zadnych watpliwosci, ze za zorganizowanie
pracy i bezpieczenstwo Senatu odpowiada marszalek Grodzki. Od rana nie jest
w stanie zapanowac nad sytuacja w Senacie” – ciagnal wicemarszalek. A
chodzilo o przypadek osoby przebywajacego w budynku Senatu,niezaleznego
senatora Wadima Tyszkiewicza ktory zasygnalizowal, ze zle sie czuje.
Uruchomiono wiec procedury bezpieczenstwa – senatorowie nie mogli opuszczac
budynku do czasu uzyskania wyniku testu na obecnosc u niej koronawirusa.
Jak sie okazalo, strach byl na wyrost a panike sial wlasnie Karczewski
swoimi „relacjami”…(czytajcie szczegoly powyzej)
——–
– Arcybiskup Andrzej Dziega wbrew zaleceniom epidemiologow naklania w swoim
liscie pasterskim do wiernych diecezji szczecinsko-kamienskiej do
korzystania z wody swieconej w kosciele. „Boi sie jej bowiem diabel” –
przekonuje arcybiskup. „Nie lekaj sie, Siostro i Bracie, jesli tylko
mozesz, przyjmowac Swietej Komunii na kolanach i do ust”, bo „Chrystus nie
roznosi zarazkow ani wirusow” – przekonywal duchowny. Przypomnijmy, ze
chory na Covid-19 ksiadz z Waszyngtonu mogl zakazic pol tysiaca osob
rozdawaniem oplatka. W Polsce zas, zakazony maz pierwszej ofiary
smiertelnej koronawirusa byl szafarzem w pobliskim kosciele…
——–
– „Mamy 13 ozdrowiencow” – taka wiadomosc dotyczaca koronawirusa przekazal
szef GIS Jaroslaw Pinkas na konferencji prasowej. Laicy pomysleli, ze
chodzi o ludzi wyleczonych z Covid-19, a rzadzacy nie zaprzeczali. Okazuje
sie jednak, ze termin „ozdrowieniec” ma scisla definicje i znaczy cos
zupelnie innego. Przypomnijmy tez, ze pierwszy przypadek koronawirusa w
Polsce zarejstrowano 4 marca, a leczenie zajmuje kilka tygodni.
Ozdrowieniec zas, to osoba, u ktorej ustaly objawy. Nadal moze byc
nosicielem koronawirusa. Wyzdrowienie nastepuje, gdy ozdrowieniec wykaze 2
ujemne testy na koronawirusa pobrane w odstepie 24h.
——–
– Lokal Cental Park Pulawy bedzie wspierac pracownikow sluzby zdrowia,
ktorzy walcza z koronawirusem. „Lekarze i personel szpitala w Polawach moga
u nas za darmo dostac pizze lub pierogi i zupe (na razie umowilismy sie na
10szt), tak zeby mogli sie szybko (i smacznie) posilic (…) jedzenie
bedzie gotowe i odbierane u nas przed lokalem” – czytamy we wpisie lokalu
gastronomicznego. Leszek Gorgol, wicestarosta pulawski z PiS popelnil taki
oto wpis: „To ruska prowokacja! To idzie z Moskwy! Prosze o sledzenie
informacji! Szpital ma juz wszystko ustalone. A korumpowanie pracownikow
moze zle sie konczyc dla korumpujacych” – grzmi wicestarosta. To chyba
pierwszy przypadek korumpowania pierogami. Oczywiscie ruskimi…
——–
Zebral dla Was: Egon OLSEN

Jakos to NIE bedzie!
PLUSY DODATNIE PANDEMII
Co dobrego z tej pandemii? Szukam plusow dodatnich, bo od tych hiobowych
wiesci mozna popasc w minorowy nastroj, a na co komu wiecej niz jeden Smerf
Maruda we wiosce. Pandemia? Przyjmuje ja z nieco wymuszona, ale
wdziecznoscia, nawet jesli to moj ostatni wpis.
Po pierwsze, media i blizni zainteresowali sie zgonami. Kiedys kazdy zgon
to byl maly zgon (czy widzieliscie juz „Maly Zgon”?). Ktos tam sobie
glosniej lub ciszej umieral, tu padlo pluco, tam ktos juz z goraczki sie
nie wybudzil, a niektore staruszki to przeciez po kilku dniach od zgonu
dopiero sasiedzi odkryli, wywalajac zamki od drzwi lomem.
A teraz jeden blizni kichnie i juz karetka z ratownikiem w kaftanie na
sygnale jedzie, a wraz z nia ze trzy wozy telewizyjne. O kazdym zgonie
informuja mnie wiadomosci, podajac nawet, w jakim wojewodztwie nastapil,
czy zgon mial zone w ciazy, czy zgon samotny raczej, a moze zgon dzieckiem
w kolebce, a moze imigrantem.
Przepelnione jak wysypiska Neapolu, zaniedbane, zacofane polskie oddzialy
geriatryczne latami wiedly niczym wanitatywne bukiety Jana Breughla, a
zadna kamera procz tej od Jurka Owsiaka tam nie zagladala. Jak WOSP
zbierala na geriatrie, to wrecz niektorzy marudzili, ze lepiej na dzieci
albo w ogole po co Owsiak sobie kradnie te pieniadze. Emerytom na wiosne
wreczyc miano jednorazowo kilka stow i takie to reformowanie geriatrii
bylo. Moze jak w czerwcu pandemia minie, to dla nielicznych zywych sluzba
zdrowia odmieni swe oblicze i paru zywych jeszcze lekarzy oraz rezydentow
oderwanych od latte zostanie wysluchanych.
Niecale dwa lata temu uczestniczylam w konferencji medycznej w Ustroniu,
pod sama Czantoria, gdzie jako akredytowana dziennikarka mojej stacji
dotelepalam sie z Warszawy, by sluchac referatow na temat rosnacej od
kilku lat liczbie zgonow wsrod ludzi starszych i wplywie smogu na ich
zdrowie oraz braku telemedycyny, ktora jest ratunkiem dla ludzi w grupie
ryzyka. Lekarze bili na alarm, proponujac finansowe i logistyczne
rozwiazanie..
Po drugie, na pandemii maja wreszcie szanse zarobic polskie rolniczki,
polscy hodowcy. Moze handel miesem nie stanie sie az tak niebezpieczna
spekulacja jak w czasach afery miesnej, ale teraz, teraz, teraz jest ten
czas, gdy ceny polskiego miesa, a nie tego zagranicznego, moga byc
windowane, a hodowca milionerem. Dostawy przez internet mialy juz w PRL
swoj prototyp, bo pamietam, ze do domow pukaly panie i panowie z koszami
miesa, a nawet swiezych rakow. Teraz rolnicy maja lepsze auta, smartfony,
apki i mozemy zamawiac polskie gruszki konferencje do domu.
Po trzecie, pandemia zmusila np. mnie do naniesienia szybkich zmian w
testamencie, do ktorego od pieciu lat nie zagladalam. Martwiac sie, ze przy
drugim porodzie moge umrzec, bo byla to ciaza geriatryczna, adjustowalam
testament, ale od tego czasu nie mialam glowy do niego zajrzec. Teraz mamy
wiecej czasu na poprawki w testamencie i na to, by pozalatwiac formalnosci
pogrzebowe, bo nie musimy siedziec w biurze.
Nad testamentem mozna popracowac mejlem z ulubiona notariuszka (mam dwie,
moge polecic, info na priv), a potem to kwestia podpisow – czyli randka we
dwoje, mozna siedziec w oddaleniu dwoch metrow. O promien razenia martwic
sie nie trzeba, bo notariusze zarabiaja bajecznie, kancelarie ich sa
przestronne, a przy duzej liczbie testamentow i aktow notarialnych kupna
(bedzie ruch w nieruchomosciach – jedni mieszkania opuszczaja, nowi sie
wprowadzaja) zarobia krocie.
Po czwarte, sprawa przyziemna. Od wielu lat mialam poczucie winy, mijajac
salony (onegdaj zaklady) fryzjerskie oraz salony kosmetyczne, bo niestety
nie mialam czasu na korzystanie z nich. Przerazaly mnie tez ceny u barberow
– ilez mozna kosmetykow wcierac w brode i czasu przed lustrem na meskich
plotkach i milosci wlasnej spedzac?
Teraz w obliczu zarazy uroda zeszla na drugi plan, siwizna bedzie czyms
powszechnym, srebrne przyproszenie na glowie u panow i pan bedzie oznaka,
ze czas mija. Po miesiacu, dwoch, trzech tej kwarantanny to zona bedzie
brzytwa mezowi wasa przycinac, starszy brat mlodszego strzygl, kochanek
kochankowi czy maz corce wlosy ladnie nozyczkami obcinal – pandemia zmieni
nasz imidz, a „Vogue” z korona na okladce na pewno nadazy za taka stylowa.
Agata PASSENT

KACIK KAPITANA SMERFA
Witaj Gargamelu
Podoba mi sie luzackie podejscie do wirusa naszego psychologa Karola. Nawet
wypowiedz profesora z PiS miala sens. To teraz wiadomo o co chodzi facetom w
sukienkach. Polaczmy sie w modlitwie, zarazmy sie wzajemnie i miejmy to za
soba. Kogo Bog powola ten pojdzie, powiedzmy ze do raju, truchlo do piachu
i po krzyku.
Ciekawe czy te rece beda tez podawac wiernym biskupi. Jak znam ,to juz
sie poukrywali u roznych siostrzyczek w klasztorach o surowej regule.. Co do
wirusa, to nie do konca rozumiem teorie ze 20 stopni C go zabija. Skoro w
Iranie
sieje spustoszenie, to tam maja jakis inny szczep czy to tylko gdzies w
gorach?. No ale mniejsza z tym. Najzabawniejsza byla boska odpowiedz na
modly o wysoka temperature. W odpowiedzi na modlitwe premiera spadl snieg.
No to teraz wszystko jasne. Ciekawe o co jeszcze sie nasz wodz modli. Efekty
widac sa oplakane. A jak chodzi o modly i inne obietnice. Wiodaca sila
obiecywala ze bedzie tak dobrze, jak w PRLu Iinagle spelnienie obietnic
pelne: puste polki w sklepach, zakaz zgromadzen, zamkniety ruch graniczny
dla samolotow I pociagow. Czysta powtorka z historii. Teraz brakuje jeszcze
informacjiz ze opozycja zostala internowana i wirus zalatwil reszte. No coz,
jedyna nadzieja, ze wirus nie bedzie dzialal tak wybiorczo i obok opozycji
zalatwi tez staruchow u wladzy. Moze jednak czas oddac kraj w rece mlodych.
I tak spelnilo sie chinskie przeklenstwo- zyjemy w ciekawych czasach.
Gdybysmy sie uczyli na bledach to mogli bysmy znow zaczac produkowac w
Polsce potrzebne nam rzeczy a nie byc, jak kolonia dostarczajaca na rynek
jedynie jablka zboze i wieprzowine
Smerf KAPITAN

Krzysztof Skiba:
WIADOMOSCI Z PIERWSZEJ REKI I DRUGIEJ NOGI
—————————————————————————-
Jestesmy uratowani!
Prezydent Andrzej „Adrian” Nuda glosno krzyczac do sciany w toalecie,
podpisal ustawe na mocy, ktorej koronawirus nie moze atakowac Polakow.
Wirus przestraszyl sie mocy podpisu Tego Ktory Nigdy Nie Odmawia i przestal
zadzierac glowe wtapiajac sie ze strachu w spoleczenstwo.
Beda maski
Naczelny Prezes Panstwa, Marszalek PiS, General Hejtu, Glowny Inspektor
Sanitarny Partii, Pierwszy Sekretarz Mgly Smolenskiej, Przywodca
Prawdziwych Polakow Jaroslaw Kaczynski przylaczyl sie do akcji „zostan w
domu pod koldra” i od trzech tygodni w piwnicy rudery na Zoliborzu wraz z
zaprzyjazniona hafciarka z Podkarpacia Jozefina Ociepka (ktora mu pierze
gatki i robi obiadki) lapie przy pomocy pulapek na myszy wirusy w
komputerze i szyje ozdobne maski dla kotow.
Wraca PRL
Kontrowersyjna szefowa sztabu wyborczego Notariusza Andrzeja – Jolanta
Turczynowicz-Kieryllo zrezygnowala ze swojej funkcji ze wzgledu na stan
zdrowia. Dawno nie slyszelismy tej wyswiechtanej formulki. W czasach PRL
stracani z cokolow partyjni bonzowie tacy jak Bierut, Gomulka czy Gierek
tracili swe posady zawsze „ze wzgledu na stan zdrowia”. Teraz gdy PiS robi
nam „wirusowy stan wyjatkowy” ten komunistyczny zwyczaj jak widac wraca.
Tylko czekac kiedy odetna Internet. Srajtasmy juz nie ma.
Nie kupia nas
Unia Europejska zapowiedziala, ze przekaze Polsce 32 mld na walke z
koronawirusem. Oczywiscie nie przyjmiemy tej jalmuzny. Nasz dzielny
przywodca, Pierwszy Prawnik i obronca Konstytucji Andrzej Duda powiedzial
przeciez podczas pamietnego spotkania z mieszkancami Lezajska na
Podkarpaciu zeby Unia sie od nas odczepila i dala nam spokoj. Zdaniem
prezydenta – UE to jakas „wyimaginowana wspolnota”. Lezajsk to dobre piwo
i musialo Adrianowi smakowac.
(Nad. Tomasz R.)

Specjalnie dla Kucika!
WIESCI BIEGOWE
Z uwagi na panujace warunki nie wydaje sie rozsadne przesylanie informacji
o biegach. Tym bardziej, ze wiekszosc ( a moze wszystkie) zostalo
odwolanych. Biegac mozna ale samemu, w strefie tlenu, powoli, z zachowaniem
ostroznosci. Do uslyszenia, mam nadzieje, ze najszybciej jak sie da!
Slawek JANUS

SPORT
(Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego �sRzeczpospolitej” dla
Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego Pogotowia
Gargamela)

Kluby traca miliony
PILKARSKIEGO EURO RACZEJ W TYM ROKU NIE BEDZIE
Kluby traca miliony przez koronawirusa. Lige Mistrzow, Lige Europy i
wszystkie wazne ligi krajowe zawieszono. Co z Euro 2020 UEFA ma zadecydowac
we wtorek.
Euro to obok igrzysk olimpijskich w Tokio najwazniejsze i najbardziej
medialne wydarzenie sportowe, jakie mialo sie odbyc w tym roku. Swieto
futbolu organizowane wyjatkowo nie w jednym czy w dwoch krajach, a w 12
miastach calej Europy. Generujace ogromne zyski z praw telewizyjnych,
marketingowych i biletow.
W lutym UEFA informowala, ze popyt na wejsciowki jest rekordowy. Otrzymala
28,3 mln zgloszen, dwukrotnie wiecej niz przed czterema laty. Do sprzedazy
trafilo 2,5 mln biletow. Wedlug prognoz, gdyby turniej odwolano, UEFA
moglaby stracic nawet pol miliarda euro. Nic dziwnego, ze nie mogla sobie
pozwolic na rozgrywanie mistrzostw przy pustych trybunach.
Jeszcze kilka dni temu, gdy przekladano kolejne imprezy sportowe, szefowie
UEFA bez cienia watpliwosci przekonywali, ze turniej odbedzie sie zgodnie z
planem, ze 12 czerwca pilkarze wyjda na mecz otwarcia w Rzymie, choc te
zapewnienia brzmialy irracjonalnie.
Tylko we Wloszech z powodu koronawirusa zmarlo juz ponad tysiac osob, a
liczba zakazonych i ofiar na calym kontynencie rosnie w blyskawicznym
tempie. Po tym, gdy okazalo sie, ze choroba dotyka nie tylko ludzi
starszych, odporni na nia nie sa nawet mlodzi, zdrowi i silni zawodnicy
(zarazeni zostali m.in. Daniele Rugani z Juventusu i Manolo Gabbiadini z
Sampdorii), UEFA musiala przestac chowac glowe w piasek i udawac, ze
problem nie istnieje.
Na wtorek zwolano wideokonferencje z udzialem przedstawicieli wszystkich 55
krajowych zwiazkow. Wedlug francuskiego dziennika „L’Equipe”, zapadnie
wowczas jedyna sluszna decyzja w obecnej sytuacji – o przesunieciu
mistrzostw na 2021 rok. Logiczna tym bardziej, ze nadal nie znamy czterech
ostatnich finalistow i watpliwe bysmy poznali ich juz pod koniec marca,
kiedy zaplanowano baraze.
To wymagac bedzie nastepnych zmian, bo na czerwiec przyszlego roku FIFA
szykowala pierwsze klubowe mistrzostwa swiata w powiekszonym formacie i z
wielka pula nagrod (115 mln dla zwyciezcy, czyli wiecej niz w Champions
League). Dzis trudno sobie wyobrazic, ze 24 najlepsze zespoly jada do Chin.
Jeszcze zanim tydzien temu Wlosi postanowili zawiesic lige, portal „Calcio
e Finanza” oszacowal, ile kluby Serie A stracilyby, podejmujac swoich
rywali do 3 kwietnia przy pustych trybunach. Wyszlo prawie 30 mln euro, w
zestawieniu przoduje rzecz jasna broniacy tytulu Juventus (12,3 mln).
Szlagier z Interem, ktory bez widzow rozegrac sie jeszcze udalo, kosztowal
go 4,17 mln przychodow z tzw. dnia meczowego (bilety, gadzety, pamiatki),
odwolany rewanz z Olympique Lyon w Lidze Mistrzow – 5,5 mln.
Czy to spotkanie odbedzie sie w innym terminie, na razie ciezko powiedziec.
Pilkarze Juventusu, w tym bramkarz reprezentacji Polski Wojciech Szczesny,
zostali poddani dwutygodniowej kwarantannie po tym, jak u wspomnianego
Ruganiego wykryto koronawirusa. Cristiano Ronaldo, ktory polecial do chorej
matki, pozostanie przez ten czas na Maderze.
Pod obserwacje trafili tez zawodnicy Interu, ktorzy mieli stycznosc z
Ruganim (przez 90 minut siedzial na lawce rezerwowych, ale kontaktu z nim
uniknac sie nie dalo).
Przykladow braku odpowiedzialnosci – zeby nie powiedziec zwyklej glupoty –
bylo az nadto. Do Liverpoolu wybralo sie prawie trzy tysiace kibicow
Atletico, przemaszerowali przez miasto, bez klopotu weszli na trybuny, mimo
ze wsrod nich moglo byc wielu potencjalnych nosicieli koronawirusa.
Przeciez Madryt to jedno z najwiekszych ognisk choroby w Europie.
W Paryzu, choc zakazano imprez masowych, pod stadionem zebraly sie tlumy,
by wspierac PSG w walce z Borussia Dortmund. A juz szczytem idiotyzmu bylo
zachowanie Layvina Kurzawy, ktory wyszedl na ulice i awans swietowal razem
ze swoimi fanami.
Wnioski wyciagnieto, bo oprocz meczu w Turynie odwolano takze pozostale
spotkania 1/8 finalu Champions League (Manchester City – Real, Bayern –
Chelsea i Barcelona – Napoli) oraz wszystkie rewanze w Lidze Europy. Final
tych rozgrywek mial goscic Gdansk. Co dalej, na razie nie wiadomo.
Tomasz WACLAWEK
————————————
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *