Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 14 grudnia 2020

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVIII nr 328 (5562) poniedzialek – 14 Grudnia 2020 r.

Zbigniew Holdys:
Byl 13 grudnia 1981. Po polnocy do naszego pokoju w gdanskim Novotelu
wpadlo trzech zolnierzy, dwoch z kalachami w kominiarkach, jeden oficer tez
na bojowo, bylismy z Pontonem przerazeni, zazadali dokumentow, warczeli,
zagladali pod lozka, do szaf, lazienki, kogos szukali. Chwilami mieli nas
na muszce, zabronili sie ruszac, bylismy w szoku. Gdy wyszli –
deliberowalismy, ze pewnie szukali arabskich terrorystow – wtedy w modzie
bylo polowanie na skurwysyna o nazwisku Abu Daud (slynny „Szakal”, ktorego
Mosad probowal zastrzelic w hotelu „Victoria”, dostal 5 kul, ale przezyl,
wiec nie wyszlo; nasi go scigali i ukrywali na zmiane, od czasu do czasu).
Szukali jednak Geremka i Bujaka (jak sie potem okazalo). Geremka schwycili,
gdy zagraniczni dziennikarze wiezli go w bagazniku do Warszawy. Bujaka
ostrzegl konduktor – wyskoczyl z pociagu, dzieki czemu na najblizszej
stacji uniknal lapanki i ukrywal sie latami. Z hotelu wygarneli Kuronia, z
ktorym kilka godzin wczesniej gadalismy do poznej w nocy w barku.
Niewazne. A, Kaczynski wtedy chrapal spokojnie. Nikt go nie szukal ani nie
zaczepial, takie mial znaczenie. Byl nikim.__
Wazniejsze jest dzis. 39 lat po tamtej nocy szaleniec z Zolka postanowil
sobie zrekompensowac ubytki w CV. Wielki manipulator wytworzyl atmosfere
nienawisci, bodaj czy nie wieksza, niz komunistow Bieruta do Polakow i
odwrotnie. Zbudowal nowe plemie, pelne niespotykanej nienawisci do
polskiego spoleczenstwa. Duszenie narodu trwa. Wywlekane sa z domu
14-letnie dzieci, wleczone do sadu i straszone wiezieniem, lamane sa rece
dziewczyn, gazowane sa poslanki i dziennikarki, ludzie sa bici, sedziowie
kneblowani, autorytety poniewierane w ideologicznym gownie – czy to ma
znaczenie? Otoz w stanie wojennym Jaruzela tez nie strzelano do ludzi
codziennie, ale atmosfera byla taka, ze to sie moglo zdarzyc – i sie
zdarzylo. Postrzelono Jedynaka, strzelano do Bujaka, do gornikow w „Wujku”,
zamordowano Przemyka, zamordowano ks. Jerzego Popieluszke (w sposob niczym
nie odbiegajacy od bestialskich zbrodni w Auschwitz). Kilkadziesiat
tajemniczych smierci nigdy nie wyjasniono. Po prostu bylo takie samo
przyzwolenie na przemoc ze strony wladzy i „panowanie jednych nad drugimi”,
jak dzis. Narod wziac za morde i pod but. Komunistyczna milicja karmila sie
duma ze swej sily, nietykalnosci, z protekcji i tuszowania spraw przez
komunistycznych prokuratorow – zupelnie jak dzis.
Dzisiejsza policja/milicja jest zdemoralizowana do imentu, jest
odzwierciedleniem mentalu Blaszczaka, wyrywnego chama i tchorza w jednym,
ktory ma wszystkich, poza swoim prezesem, za nic. Pogarda plynaca z ust
Mazurek, Kempy, Terleckiego, Kowalskiego i innych nadludzi nie jest
chamstwem czy arogancja – jest ich glebokim przekonaniem. Jest boskim,
biologicznym, niemal rasowym przekonaniem o ich wyzszosci nad gorszym
sortem – reszta narodu. Sa sami wedlug siebie rasa panow. To sie niczym nie
rozni od faszyzmu, pozostaje jedynie kwestia najgorszych czynow, do ktorych
jeszcze nie doszlo, ale do ktorych mentalnie sa gotowi – i to sie stanie,
jesli ich nie powstrzymamy.
13 grudnia, niedziela, to zbieznosc nieco tylko symboliczna. Tu sie nie ma
co odwolywac do Jaruzela z 1981 – my tu dzisiaj mamy swoich zdrajcow,
zlodziei narodowego majatku, rusyfikatorow na miare Nowosilcowa,
politycznych szubrawcow w roku 2020. I przeciwko nim dzis musimy
zaprotestowac.
Mimo wszystko – LOVE. ☮️
—————–
Aktualne rozwazania Pezecietnego (no- moze Ponad) Polaka nadeslal:
Tomek ROSIAK

Mial 65 lat
PIOTR MACHALICA NIE ZYJE
Piotr Machalica nie zyje. O jego smierci poinformowala w mediach
spolecznosciowych Krystyna Janda. Aktor w weekend trafil do szpitala. Piotr
Machalica mial zagrac w najnowszej produkcji TVN „Tajemnica zawodowa” z
Magdalena Rozczka w roli glownej. 65-latek zrezygnowal z roli w ostatniej
chwili. Jak podaje „Super Express”, chcial poswiecic wiecej czasu rodzinie
i mlodszej o 21 lat zonie Aleksandrze, ktora poslubil we wrzesniu tego roku.
„Z wielkim smutkiem zawiadamiamy, ze odszedl tej nocy, nasz wielki
przyjaciel, kolega, wspanialy Czlowiek i cudowny Artysta Piotr Machalica.
Kochalismy i podziwialismy Go wszyscy. Byl w naszej Fundacji od samego
poczatku i zagral na naszych scenach przez ostatnie 15 lat setki spektakli,
ta
Zegnamy Go zaskoczeni Jego smiercia, w srodku naszej wspolnej zyciowej i
teatralnej drogi W naszych repertuarach zaplanowalismy na najblizsze
miesiace spektakle z Piotrem nie mozemy uwierzyc ze ich juz nie zagra.
Piotrusiu, kochanie, to pozegnanie, najczulsze z mozliwych, to
podziekowanie za Twoj talent, przyjazn, Twoje cieplo, czar, lojalnosc,
rzetelnosc, poczucie humoru, prawosc, wielkie Czlowieczenstwo.Zegnaj piekny
i czuly ksiaze, cieszymy sie ze byles ostatnie lata bardzo szczesliwy i
dzieliles sie z nami i publicznoscia Twoim szczesciem” – napisala Janda.

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

korespondencja
Kuba Szymanski
do Slawka Janusa
Chodzi mi o „gwiazdke dla Gargamela”
Slawku
Mamy juz chyba wystarczajaco pieniazkow aby moc zaczac wspierac tych
najbardziej potrzebujacych.
Poprosiles o 1.000 dla jakiegos dziecka (czytalem u Gargamela a nie mam
tutaj dostepu do nazwiska) wiec jak najbardziej – OGNIA! Plac im.
Podpowiedz tylko czy dajemy „mniej ale wiekszej ilosci dzieci” (tak bym
chyba wolal) czy raczej „wiecej ale tym najbardziej potrzebujacacym”??
Pozdrawiam
Brgds
Capt. Kuba Szymanski
Secretary General
InterManager

Pogoda w kraju
Oprocz wielu chmur na niebie, na niewielkie przejasnienia tez mozna liczyc.
Lokalnie na wschodzie niewykluczony jest slaby snieg lub mzawka. Termometry
pokaza maksymalnie od 0 stopni Celsjusza na Suwalszczyznie, przez 3 st. C w
centrum, do 6 st. C na Dolnym Slasku i Ziemi Lubuskiej

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
TRZYNASTEGO
W PRL-u walka trwala na calego.
Za poglady czlowiek zyciem ryzykowal.
Nadszedl grudzien. Stan wojenny. Trzynastego.
A mnie, k”, wtedy nikt nie internowal!

Dzis ciut taniej mozna strugac bohatera,
Pluc wystarczy, a taktyka wciaz ta sama:
Atakowac Prezydenta, lzyc Premiera,
To o spisek ich oskarzyc, to o zamach.

Ludzie wierza. W tym szalenstwie jest metoda!
Burzyc, niszczyc, potrafilem juz za mlodu,
Denerwuje mnie gdy gdzies panuje zgoda,
Juz udalo mi sie sklocic pol narodu!

Zawlaszczylem wszystkie daty, symbol krzyza,
Wygaduje to co zechce. Wolnosc slowa!
Lecz choc mace, choc oskarzam i ponizam,
Nikt mnie, k”, dotad nie chce internowac!

Musze rzadzic! Zbawic Polske! Stac na czele
Co mam robic! Wiem! Sprzeciwie sie wyborom!
Hej, frustraci, do was zwracam sie z apelem:
Chodzcie ze mna! Znow niektorzy sie nabiora.

Dzis podpadli mi sedziowie niezawisli.
Im nie wierzcie! Tylko mnie oddajcie wladze!
Albo bedzie demokracja” (po mej mysli),
Albo cizbe na ulice wyprowadze.

Krzyczmy glosno: sfalszowano nam wybory!
Demokracja zagrozona! Lud to kupi.
Nie udalo mi sie wygrac do tej pory,
Moze popra mnie kibole i biskupi?

Zamienimy sukces w kleske. Niech sie wali!
Mam nadzieje, ze ktos burde sprowokuje.
Moze wreszcie mi sie uda cos podpalic!
I mnie, k”, ktos nareszcie internuje!
————–
Wojciech DABROWSKI
—————-.
” Tutaj pan nie wejdzie. Moze pan isc do innego kosciola, albo przyjsc jak
ta msza sie skonczy” – uslyszal starszy mezczyzna od policjantow przed
kosciolem Seminaryjnym w Warszawie. Powod? W swiatyni przebywal prezes PiS
Jaroslaw Kaczynski.
Nie uwierze przed sprostowaniem,,,
Andrzej Lewandowski
————–
MARGINES- ktorys tam, ale wazny
Cytuje list:
„Powiem Wam ze jestem pod wrazeniem. Gargamel jak najbardziej poczytalny (a
przeciez po 2- gim udarze mozgu i COVIDZIE). Przyjechal do domu, mocno
szczesliwy, ze zakonczyla sie jego odyseja w Polskich szpitalach. Twierdzi,
ze lekarza nie widzial. Ja mysle, ze widzial, widzial tylko nie potrafil
odroznic w tlumie „ufo ludkow”. Pierwsze o co poprosil Anie, to o pierogi I
kielicha.
Pierogi dostal, a kielich zostal zamieniony na 2 kieliszki Kadarki. Wrocil
zarosniety jak zboj Madej. Zmeczony ale bardzo szczesliwy. Oczywiscie zaraz
pytal co u Was I jak gazetka. Ania go teraz doprowadza do „stanu
uzywalnosci”
„Gargamel” to Marek. Rownolatek, kumpel jeszcze z UW”. W sieci wydaje
gazetke dla rodakow- marynarzy.
Andrzej LEWANDOWSKI

Lisim tropem
P O L S K A B E Z G L O W Y
Strajk Kobiet chyba nawet nie zauwazyl swego znaczacego sukcesu. Okrzyk
„wyp”” niespodziewanie sie zmaterializowal i wladza najwyrazniej, takze ze
wzgledu na protest kobiet, „wyp””. Polska dzis nie rzadzi nikt. Jest to z
jednej strony sukces opozycji, z drugiej – przy calej niecheci do PiS –
sytuacja jednak niebezpieczna.
Niemal rownie niebezpieczna co wladza, ktora moze wszystko – jest bowiem
wladza, ktora nie moze nic, bo albo jest totalnie sparalizowana, albo nic
nie potrafi. Wiekszym problemem Polski, szczegolnie w epoce covidowej, niz
omnipotencja wladzy jest jej impotencja. Wszystkiego by chciala, ale gdy
trzeba stanac na wysokosci zadania, nic nie potrafi. Miewa zamaszyste
plany, ale gdy przychodzi co do czego, sa nieporadnosc, zawod i
niespelnienie.
Po kumulacji wladzy przeszlismy do fazy prozni. To tylko pozornie
nielogiczne. PiS jest bowiem jak zlodziej gromadzacy skradzione samochody,
ktory nie ma prawa jazdy i nie umie kierowac. Skutecznie zdobywa wladze i
ja powieksza, ale korzysta z niej wylacznie dla powiekszenia wladzy i
uderzenia w oponentow. Rzadzic nie potrafi. Premier po trzech latach od
objecia funkcji nadal jest jedynie figurantem i sluga prezesa. Nawet
polityke zagraniczna narzuca mu minister sprawiedliwosci. Prezes z kolei
rzadzi wszystkim, ale nie rzadzi niczym, bo nie ma realnych narzedzi
wladzy. Moze co najwyzej napuscic policjantow na demonstrujacych. Nawet
jego kontrola nad wlasnym ugrupowaniem jest bardziej iluzoryczna.
Dorobilismy sie nowego ukladu wladzy: premier, czyli szef rzadu, i prezes
Rady Ministrow, czyli prezes calego rzadu i premiera. Po trzech latach
Morawiecki nie ma planu rzadzenia. Oglasza tylko co kilka miesiecy jakies
nowe otwarcia, ktorych nawet jego PR-owcy nie biora powaznie. Nowe otwarcie
bardzo szybko konczy sie bardzo dobrze wszystkim znanym starym zamknieciem.
Nie moze rzadzic premier, ktory nie jest prawdziwym premierem i ktory
polowe czasu musi poswiecac na to, by nie stracic stanowiska. Nie moze tez
rzadzic prezes. Moze, owszem, na wszystko wplywac, wszystkiego sie czepiac
i do wszystkiego sie wtracac, ale to gwarantuje tylko paraliz. Powstaje
wiec pytanie jak z tytulu amerykanskiego serialu z polowy lat 80.: „Who’s
the boss”, „I kto tu rzadzi”. Nikt nie rzadzi.
Bywaly w Polsce okresy, gdy rzady bardzo slably. Tak bylo w epoce AWS i w
koncowce rzadow Platformy, gdy premierem byla Ewa Kopacz. W obu przypadkach
polityczna sytuacje mogl jednak stabilizowac prezydent. Dzisiaj jest on
niestety posmiewiskiem, a druga kadencja, zamiast dac prezydenturze nowy
impuls, zamienila sie w kolejny rozdzial komedii i omylek. Mamy wielki
kryzys, w czasie ktorego prezydent w ogole nie zabiera glosu. Najwyrazniej
nie ma nic do powiedzenia. Przerasta go nawet wyslanie do nowego przywodcy
najwazniejszego panstwa sojuszniczego depeszy gratulacyjnej po wyborczym
sukcesie. Pozostalo mu wiec interweniowanie w sprawie wyciagow narciarskich.
Duda jest jak Ignacy Moscicki naszych czasow. Moscicki minus tytul
profesorski, klasa, powaga i okazywany mu szacunek (jawnie szydza z niego
nawet szeregowi poslowie PiS). Politycznie jest zas bardzo podobny do
Moscickiego, o ktorym 90 lat temu mowiono: „Tyle znacy co Ignacy, a Ignacy
gowno znacy”.
PiS wie, jak poszerzac wladze, ale nie wie, jak rzadzic. Opozycja moze i
potrafilaby jej uzywac, ale nie ma pomyslu, jak ja zdobyc. Mamy wiec
totalny klincz. Sytuacje dobrze opisuje ukrainskie slowo „bezholowie”,
ktore na polski nalezaloby przetlumaczyc – bezglowie. 300 lat temu Polska
stala nierzadem, dzis stoi bezrzadem. Wladza stracila glowe i Polska
stracila glowe. Nie w tym sensie, ze zwariowala, ale w tym, ze zniknelo z
niej wszelkie przywodztwo. Obok niby-prezydenta, nad niby-premierem jest
niby-dyktator, bo i tej funkcji Kaczynski nie potrafi sprawowac. Partia nie
kieruje, rzad nie rzadzi, a dyktator markuje potege. Chce, zeby sie go
bano. Zeby sadzono, ze jest zdolny do wszystkiego, ale sam widzi, ze nie
jest zdolny do niczego poza uciekaniem przed demonstrujacym tlumem w
asyscie stada ochroniarzy.
W dzisiejszej Polsce pierwsza wladza – ustawodawcza – to atrapa, druga –
wykonawcza – to bezholowie, trzecia – sadownicza – ma przetracony
kregoslup, a czwarta – medialna – in gremio nie zdecydowala jeszcze, czy
chce bronic demokracji i praworzadnosci, czy chce byc w perwersyjnej
symbiozie z zamordystami i czerpac profity z uslug dla wladzy drugiej oraz
z przemilczania jej ekscesow i naduzyc.
Jest jeszcze wladza duchowa, koscielna, ale ta w swej odmianie
instytucjonalnej jest skompromitowana najbardziej. W piatym roku rzadow
PiS, rok po wyborach parlamentarnych i piec miesiecy po wyborach
prezydenckich najwazniejsza sila w Polsce jest wiec sila bezwladu. Efektem
moga byc regres, chaos albo jakas seria nieoczekiwanych wypadkow. Wladza i
panstwo gnija. Moze to potrwac jeszcze kilka miesiecy, ale moze niestety –
i to dzis bardziej prawdopodobne – potrwac lata.
Tomasz LIS

Prawo kozy
PiS NAPRAWDE NIE MUSI SIE MARTWIC
Jestem z tych, dla ktorych swiatelko w tunelu moze oznaczac nadjezdzajacy
pociag.
„Zima wasza, wiosna nasza” – zdaja sie mowic politycy opozycji i wieszcza
wiosenne przesilenie. Rozumowanie jest nastepujace: nieudolna walka rzadu z
pandemia plus powazne klopoty gospodarcze i budzetowe, ktore w przyszlym
roku na pewno wyjda na wierzch, musza doprowadzic do pekniec w obozie
wladzy i odplywu wyborcow od PiS. Najdalej w tych przewidywaniach idzie
Szymon Holownia, ktory uwaza, ze nie pozniej niz za rok, po ulicznych
demonstracjach, odbeda sie przedterminowe wybory. Ale ja – poniewaz jestem
z tych, dla ktorych swiatelko w tunelu moze oznaczac nadjezdzajacy pociag –
proponuje rozwazyc inny scenariusz, oparty na tzw. prawie kozy. Znacie je
wszyscy: wystarczy najpierw wprowadzic, a potem wyprowadzic z mieszkania
koze, a ci, co przed jej wprowadzeniem na wszystko narzekali, po pozbyciu
sie zwierzatka juz nie narzekaja na nic. Nasza koza, czyli koronawirus,
zacznie juz na przelomie kwietnia i maja zanikac, bo: po pierwsze, zdaniem
epidemiologow co najmniej 40 proc. doroslej ludnosci juz przechoruje
zakazenie (jawnie lub bezobjawowo); po drugie, wirus zostanie dobity
szczepieniami. I nagle sloneczko zaswieci nad umeczonym narodem. Zdejmiemy
maseczki, pojdziemy do kina, na silownie, impreze, mecz” Krotko mowiac,
swiat nagle wypieknieje, optymizm wleje sie do zyl i – uwaga! – nawet rzady
PiS nie beda juz tak dokuczliwe.
Dobrze, powie zwolennik oczekiwania na wiosenne przesilenie, ale jest
jeszcze gospodarka, a ta na pewno zacznie rzezic. O, swieta naiwnosci!
Gospodarka odzyje, a ze baza dla porownan beda martwe miesiace z 2020 r.,
przejsciowo moze sie pojawic nawet dwucyfrowe tempo wzrostu. Ale moze
przygniecie nas dlug publiczny, powstaly z rozrzucania pieniedzy z
helikoptera kilka miesiecy temu i jeszcze raz za 2 – 3 miesiace? Nic
podobnego! Przyrost dlugu jest rzeczywiscie spory, ale jest to dlug bardzo
tani, a wierzycielem jest NBP, ktory na pewno rzadowi krzywdy zrobic nie
pozwoli. Tak wiec bedziemy mieli powrot do normalnego zycia i dobre
wskazniki gospodarcze, napedzane srodkami unijnymi z Funduszu Odbudowy. Nad
tym wszystkim unosil sie bedzie sw. Mateusz, informujac przez swoje
medialne tuby o swoim niebywalym geniuszu oraz sukcesie, ktorego nam
wszyscy zazdroszcza.
Oczywiscie oszalaly prezes moze zawetowac budzet, a rzad spartolic
szczepienia, ale jesli nie, to przedstawiony scenariusz radze wziac pod
uwage i dopasowac do niego strategie. Tymczasem na opozycji dominuje
oczekiwanie, ze jablka same wpadna do koszyczka i trwa przepychanka, kto
lepiej ustawi sie pod drzewem. Zamiast wspolpracy, ciagle pretensje i dasy.
Dobra wspolpraca istnieje tylko w Senacie, ale i tu jest podwazana. „Szansa
na stworzenie w Senacie wspolnoty wartosci i celow zostala pogrzebana” –
stwierdzil wicemarszalek Zgorzelski z PSL. Te kuriozalna teze wywiodl z
roznicy pogladow w sprawie tzw. ustawy futerkowej, choc przeciez wlasnie
dzieki KO Senat przyjal poprawki, ktore przesadzily o jej niewejsciu w
zycie! W sprawie unijnego budzetu to koalicyjna wiekszosc w Senacie zdolala
przyjac ostra uchwale wzywajaca rzad do rezygnacji z weta, podczas gdy w
Sejmie trzy partie nie zdolaly nawet opracowac wspolnego projektu uchwaly i
kazda wniosla wlasny. Teraz PSL proponuje zaznaczyc jakos w konstytucji
czlonkostwo Polski w UE. Zamiast powolac zespol do oceny tej propozycji, w
pozostalych partiach juz zaczelo sie krecenie nosem. Byl taki rysunek w
„Angorze”, na ktorym zdumieni Krzyzacy patrza na walczacych miedzy soba
polskich rycerzy: „Jak to? Zaczeli bez nas?”. Naprawde, PiS nie musi sie
martwic.
Marek BOROWSKI

Wrozenie zde slupkow
DO WYBOROW DALEKO, ALE SONDAZOWNIE NIE PROZNUJA
Tradycyjne zycie polityczne wroci dopiero, gdy wygasnie epidemia. Przed
wyborami – kiedykolwiek sie one odbeda – mozliwe jest przesilenie w
koalicji oraz przetasowanie po stronie opozycji. W lodowce na Nowogrodzkiej
chlodza sie rozne pomysly.
Sondaze wystepuja w takiej obfitosci, jakby wybory do Sejmu byly tuz za
rogiem, a nie jesienia 2023 r. Co rusz pojawiaja sie informacje o
najnowszych pomiarach, spadkach i wzrostach, frekwencji i odsetkach
niezdecydowanych. Analiza kazdego z tych sondazy z osobna nie ma wiekszego
sensu. Mozna za to pokusic sie o kilka wnioskow ogolnych na temat kondycji
partii w koncowce tego nieciekawego dla Polski i swiata roku.
1.
PiS w kryzysie. Partia zaliczyla ok. 10-punktowy spadek notowan w
wiekszosci badan po aborcyjnym wyroku TK Julii Przylebskiej. Trudno jednak
powiedziec, na ile do tego spadku przyczynilo sie samo orzeczenie, a na ile
– sytuacja zdrowotna i narastajace zmeczenie Polakow epidemia, polaczone z
przekonaniem, ze rzad zawodzi w drugiej fali koronawirusa. Oslabieniu PiS
towarzysza spadki innych wskaznikow: zaufania do politykow obozu wladzy,
ocen pracy rzadu i prezydenta, nastrojow. Sklada sie to na najwiekszy
kryzys PiS w sondazach od 2015 r., a gdyby wybory odbyly sie teraz,
formacja Kaczynskiego nie obronilaby wiekszosci. Ta perspektywa sprzyja
dazeniom odsrodkowym w PiS i konfliktom z koalicjantami. Sa jednak i dobre
wiadomosci dla tego srodowiska – wyglada na to, ze spadek notowan
zahamowal, a kilka sondazy pokazalo nawet lekkie odbicie. Powrotu do ponad
40-proc. poparcia nie ma, ale PiS utrzymuje prowadzenie nad opozycja i – po
odsianiu wyborcow niezdecydowanych – moglby liczyc na ponad 35 proc. glosow.
2.
Tradycyjne partie wiele nie zyskuja. W wiekszosci badan druga jest
Platforma z wynikiem wyraznie ponad 20 proc. (czasem nawet w okolicach 30
proc.). Nie mozna jednak mowic o zadnym wyraznym trendzie wzrostowym PO.
Podobnie jest zreszta w przypadku innych „starych” ugrupowan opozycyjnych.
Poparcie dla Lewicy jest nieco mniejsze niz w zeszlorocznych wyborach
(troche ponizej 10 proc.), PSL i Konfederacja tradycyjnie musza sie martwic
progiem wyborczym. Zadne z tych ugrupowan nie wydaje sie atrakcyjnym
wyborem dla wyborcow rozczarowanych PiS.
3.
Holownia krzepnie. Na trzecia sile polityczna wyrasta Polska 2050 Szymona
Holowni – zdarzaja sie nawet sondaze (np. listopadowy CBOS), w ktorych
powstajaca partia remisuje z Platforma. Holownia moze liczyc na kilkanascie
procent wyborcow, czyli mniej wiecej tyle, ile mial w wyborach
prezydenckich (prawie 14 proc.). PL 2050 korzysta zapewne wciaz z uroku
nowosci i ogolnego zniechecenia wielu Polakow do tradycyjnej klasy
politycznej.
4.
Nie przywiazujmy sie do powyzszego obrazka. Tradycyjne zycie polityczne
wroci dopiero, gdy wygasnie epidemia. Przed wyborami – kiedykolwiek sie one
odbeda – mozliwe jest przesilenie w koalicji oraz przetasowanie po stronie
opozycji. W lodowce na Nowogrodzkiej chlodza sie rozne pomysly legislacyjne
(media, sady), ktore beda zarzewiem licznych konfliktow. Przed Holownia
jest trudne zadanie utrzymania poparcia w warunkach konkurencji z
silniejsza instytucjonalnie Platforma (klania sie Ryszard Petru, ktorego
Nowoczesna szybowala przez chwile wyzej niz PO). Jesienne zmiany w
sondazach to tylko pr
ocenty.
Wojciech SZACKI

Grypsy z Wyspy Zoliborz
NIECH SOBIE TO KRAKOWSKIE LICEUM OBOWIAZKOWY CELIBAT WPROWADZA
W cieniu wydarzen istotniejszych, w mediach (zwlaszcza spolecznosciowych)
doszlo w ostatnich dniach do osobliwego szitsztormu. Wywolalo go pewne
krakowskie liceum. Wpisalo ono sobie do statutu nie tylko obowiazkowa nauke
religii, zakaz picia alkoholu, palenia papierosow! I przynoszenia do szkoly
gadzetow erotycznych. Wprowadzilo takze obowiazkowy celibat dla wszystkich
uczniow.
Ten surowy regulamin wywolal protesty. Organizacja o nazwie Stowarzyszenie
Umarlych Statutow zlozylo nawet skarge do kuratorium – glownie pod haslem,
iz zawarte w tych przepisach regulacje sa sprzeczne z prawem i naruszaja
wolnosci obywatelskie. Otoz ja nie mam z istnieniem tej szkoly
najmniejszych problemow.
Choc oczywiscie dzieci ani wnukow bym do pobierania w niej nauk nie
zachecal. Jako wolnosciowiec prawdziwy problem mam jednak z tymi obroncami
wolnosci, chcacych zakazac istnienia takich szkol. Dlaczego – juz wyjasniam.
Rzeczona szkola nie jest pierwszym z brzegu liceum. Jest liceum katolickim,
ktorego organem zarzadzajacym jest de facto archidiecezja krakowska.
Pretensje, ze taka szkola wprowadza obowiazkowa nauke religii, wydaja mi
sie – mowiac lagodnie – ekscentryczne. Zas jesli idzie o zakaz uprawiania
seksu? Coz, to tez zgodne z katolicka doktryna religijna; pary malzenskie
przeciez do niej raczej nie chodza.
Przy czym cala sprawa rozgrywa sie w Krakowie. A to spore miasto i z tego,
co slyszalem, sa w nim takze inne licea – calkiem dobre i niewymagajace od
uczniow, by w okresie najwiekszej burzy hormonalnej powstrzymali sie od
aktywnosci seksualnej. Jest wiec – przynajmniej na razie, w koncu mamy
ministra Czarnka – wybor. Zapisanie sie do tej szkoly nie jest obowiazkowe,
nie trafia sie tez do niej z rozdzielnika. A wolnosc wyboru polega tez na
tym, ze wolno wybrac i taka szkole, ktora wolnosc ogranicza i wymaga
ascezy. Jesli jakies dzieciaki garna sie do liceum, fundujacemu im taki
sposob na dorastanie, czemu im tego zakazywac.
Pojawia sie wobec tego archidiecezjalnego liceum i taki zarzut, ze
wprowadza przepisy, ktorych nie jest w stanie wyegzekwowac. No pewnie, ze
nie! Jak w kazdej szkole, i w tej czesc uczniow zakosztuje inicjacji
alkoholowej, nikotynowej i seksualnej. Z tym wieksza przyjemnoscia, ze
kosztuja owoc surowo zakazany. I co wiecej przypuszczam, ze jesli sie wyda,
przynajmniej czesc pedagogow bedzie na to patrzec przez palce.
Malo tego: doswiadczenie zyciowe podpowiada mi, ze surowy rygor liceum
sprawi, ze okaze sie ono kuznia antyklerykalow. W czasach mojej mlodosci
niewiele bylo w Polsce szkol katolickich. Jednak wsrod ich starszych
uczniow i absolwentow plci obojga obowiazywala zelazna zasada: wiekszosc,
gdy tylko zerwala sie ze smyczy, rzucala sie w wir rozmaitych rozwiazlosci.
To oni byli pierwsi i do wypitki i seksu. Zas w wymiarze powazniejszym:
sprawdzcie prosze, ile znaczacych dzis feministek to absolwentki szkol
zakonnych.
To nie jakies katolickie liceum o egzotycznym statucie jest zagrozeniem dla
wolnosci. Zagrozeniem sa funkcjonariusze panstwowi, tacy jak minister
Czarnek czy malopolska kurator oswiaty Barbara Nowak. To oni, jesli
przetrwaja na swych stanowiskach dluzej niz jeszcze przez chwile, zepchna
polska oswiate w ciemnosc.
Warszawska siedemnastolatka, uczestniczaca w Strajku Kobiet zostala
oskarzona przez policje o demoralizacje. Jej ojciec skomentowal to:
„Glupota dotrzymuje kroku lajdactwu”. Taki wlasnie mamy klimat; szkoda
energii na walke z marginaliami.
Piotr BRATKOWSKI

KACIK KAPITANA SMERFA
Ja i partyjniactwo
————–
Witaj Gargamelu!
Nigdy nie bylem milosnikiem systemu partyjnego czy zwiazkow zawodowych,
zawsze podejrzewajac ze to siedlisko cwaniakow i obibokow. Ostatnie lata
bynajmniej nie powoduja zeby moje opinie sie zmienily na lepsze. Odnosze
wrazenie ze o ile obecna przewodniczka ma sie dobrze dojac kraj to ich
przeciwnicy bynajmniej nie spiesza sie zeby im te wladze odebrac, bowiem
maja wygodne posadki siedzac w opozycji i bedac oplacani z budzetu. Jedynym
ktory osmiela sie cos robic i prze do przedterminowych wyborow jest
obywatel Holownia. Mowi ladnie i nawet nieglupio, milo osmiesza obecna
ekipe nazywajas ich trafnie gangiem Olsena, ale ja mam niedosyt wizualny.
Juz nawet nie oczekuje zeby wodz Polakow mial wyksztalcenie bo jak widac
wyksztalciuchy do rzadenia nie maja jaj, no ale jego twarz mnie zniecheca.
Swego czasu pamientam jak na Okeciu Kwasniewski wital Kohla. Wygladalo to
humorystycznie Wielki Niemiec i obok dygajacy nasz wodz. No, ale niscy rwa
sie do wladzy wierzac ze beda Napoleonami, a niestety nasza ordynacja nie
przewiduje badan psychiatrycznych dla chetnych do polityki. Swoja droga, to
powazny niedostatek. Ubaw mam szopka w USA gdzie Trump probuje nie uznac
wyborow. Skoro chlopaki maja tak bliskie wyniki, ja widze jedno
rozwiazanie: postawic ich na arenie i niech lepszy rzadzi po trupie
konkurenta, Byloby uczciwiej. Z drugiej strony 4 lata temu, Hilary tez
miala wiecej glosow niz Trump i wygral dzieki ordynacji, a nie ilosci
glosow wyborcow. No coz, poki co nasi politycy nie wzbudzaja u mnie zadnych
pozytywnych odruchow, najwyzej wymiotne choc po obejrzeniu ich zdjec to i
tak Kamysz wyglada najlepiej, No ale laczac sie z Kukizem i umozliwiajac mu
ponowne wejscie do sejmu, dal ciala na calego i chyba to nawet zrozumial.
Ot polityczne bagienko. Churchil slusznie mawial ze Polacy to wspaniali
ludzie ale wybierac sobie wladzy za cholere nie umieja. Ot i takie
weekendowe mysli kraza mi po glowie. pozdrawiam serdecznie:
Smerf KAPITAN
…a gdyby ktos sie bral do pieczenia chleba to robienie chleba z samej
maki orkiszowej nie jest najlepszym pomyslem
Smerf KAPITAN

Przecherny Materna
B E Z O B A W, Z E Z A R A Z I
Zapytalem mojego madrego przyjaciela: jak to jest, ze ponad polowa Polakow
nie chce skorzystac z blogoslawienstwa, jakim ma byc szczepionka na
COVID-19? Nawet przez chwile sie nie zastanawial i dal prosta odpowiedz: a
jak to jest, ze ponad polowa polskiego spoleczenstwa glosowala na
prezydenta Dude, ktory powiedzial, ze sie nie szczepi, bo nie? Ta odpowiedz
jest logiczna, ale chcialbym zobaczyc badania, ktore pokaza mi, ilu ludzi w
Polsce jest glupich. Rozumiem, ze mozna miec inne poglady, rozumiem, ze
mozna byc innej wiary, ze mozna miec inne poczucie humoru, ale nigdy nie
rozumialem, jak mozna podwazac cos, co jest wynikiem dzialan naukowcow.
Znam wszystkie teorie spiskowe, mam nawet pewien rodzaj wspolczucia dla
ludzi, ktorzy je rozpowszechniaja, ale zawsze bede wierzyl w sile nauki i
powage autorytetow.
Jestesmy w tygodniu, ktory jest przelomowy dla opinii o Polsce. Jeszcze
pare lat temu w kazdym miejscu na swiecie mowilem z duma o tym, ze jestem
Polakiem, jak rozwija sie moj kraj, a slowo „Solidarnosc” laczylo mnie z
wieloma ludzmi na swiecie. Jesli Polska wystapi z wetem, to wstyd za tych,
ktorzy do niego doprowadzili – nie mowiac o stratach ewidentnych korzysci,
czyli ograniczeniu nam dostepu do unijnego budzetu – jest niewyobrazalny.
Nie wiem tez, czy to dobre okreslenie, ze powinienem sie wstydzic za
oczywistych szalencow. Dawno nie zajmowalem sie sprawami dotyczacymi
naszego czolowego alpejczyka, pana Dudy. Rozumiem jego decyzje i walke o
to, zeby mogl sobie pohasac na nartach. Wlasciwie zostaly mu tylko narty.
Na prawie sie nie zna, co podkreslil jego promotor, musi podpisywac to, co
mu podrzucaja, nie jest nawet w stanie zauwazyc, ze jego podpisy sa ze soba
sprzeczne. A na nartach jednak jezdzi tak, ze sie nie przewraca. To gdzie
on sie ma pokazywac, jak nie na nartach? Panie Prezydencie, zycze Panu
udanych szusow, a poniewaz akurat tak sie sklada, ze nie uprawiam Pana
ulubionego sportu, przynajmniej nie mam obaw, ze mnie Pan zarazi.
Krzysztof MATERNA
——————
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *