Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 14 czerwca 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 161 (6136) 14 czerwca 2021r.

Troche swiezych informacji o Romku.
Gargamel juz informowal ile pieniedzy rodzina Romka dotad wykorzystala z
zebranych dzieki. dobremu sercu Gargamela i Fundacji Liver,❤️❤️ wiec to co
swieze:
Romek ciagle rehabilituje sie w domu na koszt NFZ (ma jeszcze troche godzin
do wykorzystania).
Oprocz rehabilitacji ruchowej �z���z��‍♂️�z���z��‍♀️, 2 tygodnie temu Romek
rozpoczal rowniez prace z logopeda�z�L. Postepy widoczne na obu plaszczyznach
dzieki ciezkiej pracy Romka i wspanialym rehabilitantom�z��. Romek po domu
chodzi juz o kuli , nie trojnogu i zaczyna mowic proste slowka i
samogloski. Dali Mu do cwiczen jakas slomke ale nie wyjasnili , ze to do
cwiczen ” a nie do picia, w trakcie pierwszych zajec wypil caly napoj
�zA�pewnie nie zrobili najpierw przeszkolenia i takie tego skutki �z�s
Maria Aleksandra Obuchowicz
(corka)
————-
(Romek, to marynarz, ktorego dopadl udar mozgu i -na moja wiesc o tym
-Koledzy Marynarze szczodrze wsparli finansowo w przywracaniu do zdrowia.
Moja rola byla tu naprawde drugorzedna:
Gargamel)
PS. A z ta slomka i napojem, to ja tez- rehabilitujac sie po udarze-
zamiast dmuchac do szklanki z woda zeby trenowac oddech, slomke odrzucilem,
a wode… wypilem. Jak sie jest debiutantem…

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Ceny paliw w Polsce: Pb95-5.27 PLN Diesel-5.19 PLN LPG-2.35 PLN

Pogoda w kraju
Wszedzie pogodnie. Temperatura maksymalna od 21 stopni Celsjusza na
Suwalszczyznie do 26 st. C na Pomorzu Zachodnim.

O-k-R-u-C-h-Y
——-
13 czerwca: 20 lat temu (2001) powolano PiS. Swietujemy?
KIEDY TO WRESZCIE?
Sasiad, wpadajac niespodziewanie,
Zwlaszcza gdy sobie ciut golnie
Zawsze zadaje mi to pytanie:
Kiedy to wreszcie”? Tra la la la la.

Co dzien sie zmiany wprowadza nowe,
Czyniac to dosc nieudolnie.
Sasiad sie ciagle lapie za glowe:
Przeciez to zaraz” tra la la la la.

Ja mu tlumacze, ze taka wladze
Wybralismy dobrowolnie,
A on mi na to: Nic nie poradze,
Ale to wkrotce” tra la la la la.

Tak jak przed laty, proces odnowy
Musi sie zaczac oddolnie.
Narod po rozum pojdzie do glowy,
I w koncu wszystko” tra la la la la.

Z tego powodu logiczny wniosek
Nasuwa sie mimowolnie:
Gdy prawda dotrze do miast i wiosek,
Wtedy to z hukiem” tra la la la la.

Kola historii, jak ucza dzieje,
Tocza sie szybciej lub wolniej,
Lecz kazdy rezim, mam te nadzieje,
Wczesniej czy pozniej” tra la la la la.

Wybaczcie, prosze, ze poemacik
Zakoncze nieco frywolnie,
Ale pocieszyc pragne wspolbraci,
Ze to niebawem tez” tra la la la la.
———-
Wojciech DABROWSKI

En passant
POLSKA W RUINIE
Donald Trump runal, a wraz z nim w gruzach legl filar polskiej polityki
zagranicznej. „Polska w ruinie” – glowne haslo wyborcze PiS stalo sie
faktem. Niestety, bo nie ma sie z czego cieszyc, a jesli bedziemy sie
smiac, to tylko przez lzy.
Przez ostatnich szesc lat polska PiS byla calkowicie zorientowana na Stany
Zjednoczone. „Niezlomny” (jak sam siebie bezstronnie okreslil) Andrzej Duda
z satysfakcja liczyl kazde, nawet przelotne, na korytarzu, spotkanie z
Trumpem. Polski prezydent zostal nawet pilnie wezwany do Waszyngtonu, zeby
przed wyborami poprawic samopoczucie swoich wyborcow.
Za dobre samopoczucie Trumpa Polska suto placila – za samoloty najnowszej
generacji oraz inne cacka, ba, polskiemu prezydentowi marzyl sie Fort
Trump. Polityka republikanow Trumpa oraz rzadu PiS byla czesciowo zbiezna:
przede wszystkim niechec do Unii Europejskiej, „wyimaginowanej wspolnoty”
(Duda). Przynioslo to Polsce niepowetowane straty finansowe, polityczne i
prestizowe. Jezeli do tego dodamy spor o wartosci, narastajace zastrzezenia
Brukseli do autorytaryzmu w Polsce i na Wegrzech, to otrzymamy obraz
samoizolacji naszego kraju.
Po upadku naszego wodza i nauczyciela Trumpa widac Polske w ruinie: chlodne
stosunki z USA, z Niemcami, ktore od czasu do czasu straszymy powrotem do
odszkodowan wojennych. Konflikt z Czechami. Nie tylko o Turow, ale np. o
to, ze mimo naciskow za strony polskiej Czechy nie zmienia swojego
ustawodawstwa, zeby uniemozliwic turystyke aborcyjna z Polski, bo takie sa
ideologiczne zachcianki katoprawicy.
Jesli chodzi o stosunki z Bialorusia, to wystarczy zapytac liderke
tamtejszej opozycji p. Cichanouska, ktora wicemarszalek Terlecki
potraktowal ostatnio po swojemu, czyli z buta. O stosunkach z Rosja nie
warto nawet wspominac. Polska pociesza sie, ze mamy zolnierzy amerykanskich
i rosnaca obecnosc militarna USA na naszym terytorium. To wazne, ale bez
wspolpracy politycznej beda to slepe naboje.
Minister spraw zagranicznych prof. (!) Rau skarzy sie na lamach „Rz.”, ze o
wycofaniu sankcji wobec budowniczych Nord Stream 2 dowiedzial sie z
mediow!!! Po takim fakcie minister odwoluje w trybie pilnym ambasadora, a
sam sklada rezygnacje. Amerykanie dezinformuja Polske, ze nie rozmawiaja za
naszymi plecami, podczas gdy doradcy kanclerz Merkel rozmawiaja w Bialym
Domu. Polska „wstajaca z kolan” zostaje potraktowana jak petak, z ktorym
nie warto rozmawiac. „Nieodbieraniem telefonow zadnego kryzysu sie nie
rozwiaze”, mowi Rau, jak gdyby nie wiedzial, ze telefon odbiera sie
zaleznie od tego, kto dzwoni.
Warszawa nie moze doczekac sie na nowego ambasadora amerykanskiego, a sama
prawie rok nie wyslala swojego ambasadora do Czech. Moze minister Rau
zrozumie, jak to boli.
Prezydent Biden odbywa swoja pierwsza w tym charakterze podroz zagraniczna.
W odroznieniu od Trumpa wybral Europe – wizyta w Londynie, udzial w
spotkaniu G7, zadnego spotkania z krajami wschodniej flanki, nawet z
Andrzejem Duda, przywodca grupy wyszehradzkiej i miedzymorza.
A jak Duda zwlekal i zwlekal z gratulacjami dla Bidena – to co? Nikt tej
glupoty nie zauwazyl. Rau: „Dopatrywanie sie zrodel amerykanskiej polityki
w jakichs protokolarnych zawilosciach uwazam za infantylne”. Czym w takim
razie bylo ostentacyjne milczenie Belwederu?
Polski minister wymienia „kaskade bledow” Waszyngtonu wobec Polski i
regionu. Zmienili priorytety, nie wzieli udzialu, nie przybyli” Liczne sa
afronty i zaniedbania, ale zeby tak nie miec kontaktow, izby trzeba sie
publicznie wyplakiwac? To moze zrobic byly minister w pamietnikach, ale nie
czlowiek za ten stan rzeczy wspolodpowiedzialny i to jeszcze na stanowisku.
Daniel PASSENT
(Nad.Tomasz Rosik)

Samorzadowcy – sila, ktora uratuje lub pogrzebie Platforme
W R O C I D O N A L D I W Y R O W N A?
Jedno z najczesciej zadawanych pytan dotyczacych polskiej polityki brzmi:
kto jest liderem opozycji? Odpowiedzi uslyszymy wiele. Do tej funkcji od
dawna przymierza sie bowiem kilku politykow- od Szymona Holowni, przez
Borysa Budke po Rafala Trzaskowskiego. Po slabym wyniku w wyborach
prezydenckich na dalsze miejsce spadl Wladyslaw Kosiniak-Kamysz, ktory od
tego czasu wyraznie stracil na politycznym znaczeniu. Ostatnio jednak do
grupy potencjalnych liderow opozycji znow dolaczyl najwiekszy weteran tej
rywalizacji, czyli Donald Tusk. I nie jest to przypadek.
Kiedy w sondazach zyskuje Holownia a Trzaskowski przyspiesza proces
budowania swojego ruchu, kazdy kto mysli o byciu liderem opozycji wie, ze
nie ma juz na co czekac. Od dluzszego czasu rozgrywka o rzad dusz po
antyrzadowej stronie toczy sie bowiem wlasnie miedzy tymi dwoma politykami.
Jeden, oglaszajac kolejne transfery systematycznie buduje swoja formacje.
Drugi, probujac odkleic od siebie partyjny szyld coraz intensywniej
wspolpracuje z popularnymi samorzadowcami. Regionalnymi pelnomocnikami
„Wspolnej Polski”, czyli ruchu Trzaskowskiego sa przeciez m.in. prezydenci:
Lodzi- Hanna Zdanowska, Bialegostoku- Tadeusz Truskolaski, Poznania- Jacek
Jaskowiak, Gdanska- Aleksandra Dulkiewicz czy Wroclawia- Jacek Sutryk. I to
wlasnie moze byc najwieksza sila Trzaskowskiego i jezyczek uwagi w walce o
przetrwanie Platformy Obywatelskiej. Co zauwazyl rowniez Tusk.
Niedawno bliski wspolpracownik jednego z prezydentow duzego polskiego
miasta (wciaz oficjalnie czlonka PO) mowil mi, ze dzialania Trzaskowskiego
i kojarzonych z nim samorzadowcow musza przyspieszyc, zeby byc w gotowosci
do ewentualnych przyspieszonych wyborow. Moj rozmowca nie potwierdzil
wprost, ze samorzadowcy skupieni wokol prezydenta Warszawy opuszcza PO, ale
jednoznacznie dal do zrozumienia, ze zarowno on (rowniez wieloletni czlonek
PO), jak i jego szef, a obok niego i inni prezydenci miast, nie widza juz
przyszlosci w tej formacji. A to oznaczaloby, ze samorzadowcy, ktorzy przez
dlugi czas byli atutem Platformy, zasilajac nowy ruch zbudowany obok niej
lub wprost na jej politycznych zgliszczach, mogliby finalnie zadac tej
partii decydujacy cios.
Wielu prezydentow polskich miast wywodzacych sie z PO obecnie ma, mowiac
delikatnie, chlodne relacje z partyjna centrala. Co prawda, z jednej strony
Rafal Trzaskowski chwalil wczoraj w Gdansku PO, ktora wedlug niego „jest
najbardziej dojrzala partia”. Z drugiej jednak, kolejny raz wskazywal na
potrzebe otwarcia sie opozycji na nowe srodowiska a tym samym na potrzebe
wyjscia poza sama Platforme czy Koalicje Obywatelska. Ostrzejszy w slowach
jest wspolpracownik Trzaskowskiego i jednoczesnie polityk PO, prezydent
Poznania- Jacek Jaskowiak. W niedawnej rozmowie z „Glosem Wielkopolskim”
mowil on wprost, ze Platforma Obywatelska przezywa gleboki kryzys i nie ma
dzisiaj zdolnosci poprowadzenia opozycji do zwyciestwa.
Zapewne slyszac m.in. takie glosy i zdajac sobie sprawe z politycznej sily
samorzadowcow do akcji wkroczyl Tusk. Tylko on moze bowiem powstrzymac
prezydentow miast od coraz wyrazniejszego dystansowania sie od PO. A sam
przeciez przyznal ostatnio, ze jest gotow zrobic wszystko „by Platforma nie
przeszla do historii”. Od jednego z wplywowych samorzadowcow uslyszalem, ze
tak zle relacje i stosunki na linii wladze PO – prezydenci miast, za Tuska
bylyby niemozliwe. Pozycja bylego premiera oraz jego czesto bliskie relacje
z czescia samorzadowcow moga sprawic to, czego z pewnoscia nie bedzie w
stanie zrobic Borys Budka i jego wspolpracownicy, czyli utrzymac
samorzadowcow blizej Platformy.
Pytaniem wciaz otwartym pozostaje, czy samorzadowcy obecnie sa jeszcze w
stanie uwierzyc w skutecznosc projektu o nazwie Platforma Obywatelska?
Jesli Tusk bedzie sie jednak staral reanimowac PO, to stanie sie duzo
trudniejszym przeciwnikiem dla Trzaskowskiego niz Budka, Kierwinski czy
Schetyna. O wplywie dzialan Donalda Tuska na polityczna przyszlosc Rafal
Trzaskowskiego pisal na lamach Onetu Kamil Dziubka. Nie wiem, czy Donald
Tusk zdecyduje sie na czynne wejscie do polskiej polityki, pewne jest to,
ze jesli powaznie o tym mysli, to na dzialanie ma ostatnia szanse.
Symboliczny w calej sytuacji jest jednak fakt, ze obecny lider PO w
rozgrywce dotyczacej przyszlosci partii stoi w drugim rzedzie. A sama gra
toczy sie teraz glownie miedzy Tuskiem a Trzaskowskim i to coraz wyrazniej
ponad glowa Budki. Wazne bedzie to za kim stana samorzadowcy – bez nich
Trzaskowski zostanie pozbawiony wielkiego atutu a Platforma straci to, z
czym byla utozsamiana przez lata i co ostatnio stanowilo jej najwieksza
polityczna sile.
Warto rowniez pamietac, ze calej rozgrywce z dystansu przyglada sie Szymon
Holownia. I nie jest wykluczone, ze rowniez on wlaczy sie do walki o
wzgledy samorzadowcow a tym samym o wciaz wolny fotel lidera opozycji.
Marcin ZAWADA

Misiowe mruczanki
ZNOWU CZARNEK NA TAPECIE
Bedzie trudno poodkrecac to wszystko, co juz zepsul i jeszcze niewatpliwie
zepsuje, ale to jest absolutnie pierwsza rzecz do zrobienia po odsunieciu
mafii od wladzy, razem z reperacja praworzadnosci. Szkola, w ogole edukacja
i wychowanie, to najwazniejsza dzialka w naszym zyciu – a szkody tam
poczynione beda mialy wyjatkowa trwalosc.
Czarnek chce miec wszystko wedle jednego modelu, w ktorym jego ludzie –
kuratorzy – beda mieli wladze absolutna. Jeden program, jedno sluszne
(katolickie, naturalnie) widzenie swiata. Paciorek i siusiu na komende.
Zrealizuja to pala: na przyklad, bez uzasadnienia beda mogli wywalic z
posady dyrektora kazdej szkoly i powolac wlasnego – i to w ciagu roku
szkolnego.
Nic prostszego. Lubiacych dzieci ksiezy – nawet do przesady lubiacych –
mamy wszak pod dostatkiem; chetnie sobie zarobia.
Nie zdziwie sie, jesli wroca fartuszki, mundurki i fryzury na zapalke oraz
szkoly meskie i zenskie – zeby glupich mysli nie bylo.
Wszystko to zreszta bylo juz w uzyciu za czasow Wielkiego Jezykoznawcy.
Wiec da sie. Towarzysze z komitetu powiatowego pomoga jak wtedy.
Przypominam tylko, ze Jezykoznawca w koncu wykorkowal, a jego gorliwi
wyznawcy mieli potem troche przykrych wydarzen w zyciu. Nieprzesadnie, ale
dalo sie skrajnych idiotow wyeliminowac.
O ile znam sprawe – a cos tam czytalem – to caly cywilizowany swiat idzie
dzis w zupelnie przeciwnym kierunku: indywidualizowania procesu nauczania.
Panstwo przestaje sie wytracac do edukacji; okresla jedynie podstawe
programowa, pozostawiajac jej realizacje metodyczna i ewentualna rozbudowe
inwencji nauczyciela. Tylko egzamin koncowy ma byc w jakims sensie
identyczny dla wszystkich. Swiatopoglad jednakowy zas byc nie moze, bo to
zgroza.
Realizacja pomyslow Czarnka – to na przyklad koniec wielu szkol spolecznych
z ich czesto rewelacyjnie pomyslowymi rozwiazaniami dydaktycznymi.
Czarnek zmienia tez liste lektur szkolnych. Nawet mi sie nie chce opisywac
szczegolow, jego recepta jest banalna: bozia, zolnierze wykleci i Jan Pawel
II do oporu.
Tu rzeklbym zlosliwie: no i dobrze, nie ma lepszego sposobu, by obrzydzic
te tematyke mlodziezy; ale w tym wypadku nie ma miejsca na zwykle
zlosliwosci.
Czarn(k)o) to wszystko widze.
Bogdan MIS

A TO POLSKA WLASNIE
——–
– „Jestem zmeczony, zniechecony, zrozpaczony ta degrengolada, ktora sie
dzieje” – stwierdzil dominikanin o. Adam Szustak komentujac oswiadczenie
Episkopatu na temat tego, co jest najwazniejsza potrzeba Kosciola. „Tak
aktualnie, ze konczy sie pandemia, jak teraz Kosciol pownien zafunkcjonowac
i pierwszy punkt k***a, ktory podano, Gadecki go podal, to najwazniejsze
jest to, zeby teraz zrobic wszystko co sie da, zeby ludzie wrocili do
kosciola, czyli zeby zaczeli chodzic do kosciola. No do k***y nedzy, w
takim razie rece mi opadaja” – stwierdzil duchowny. Dla o. Szustaka
podstawowa odpowiedzia na takie pytanie powinien byc chociazby problem
pedofilii.
——–
– „Za dwa lata nikt nie bedzie pamietal o Polskim Ladzie (…) Oceniam
wiec, ze wybory wiosna przyszlego roku sa calkiem realna mozliwoscia i ten
nowy lad jest poczatkiem kampanii wyborczej” – powiedzial Aleksander
Kwasniewski. W jego ocenie robienie tak wielkiej kampanii dwa lata przed
wyborami nie mialoby sensu.
——–
– Rada Mediow Narodowych bedzie musiala dokonac wyboru wladz mediow
publicznych. Juliusz Braun zaproponowal, by zorganizowac otwarty konkurs,
jednakze Krzysztof Czabanski stwierdzil, ze „konkursy stwarzaja
niepotrzebne problemy, a nie sa wymagane przez ustawe”. Brak otwartego
konkursu oznacza, ze kandydaci sa zglaszani przez czlonkow Rady, a na
stanowisku obsadzana jest osoba, ktora uzyska wiekszosc glosow, czyli
wystarczy stosunek 3:2.
——–
– Zmian mialo nie byc. Ale sa. Nowym redaktorem naczelnym 'Gazety
Pomorskiej', 'Expressu Bydgoskiego' i 'Nowosci Dziennika Torunskiego'
zostal Marcin Hebel, dziennikarz dotychczas zwiazany – co za niespodzianka
– z TVP Bydgoszcz. Z koleji w „Gazecie Lubuskiej” dotyczasowego redaktora
naczelnego Szymona Kozice zastapi Janusz Zyczkowski, ktory nazywany jest
czasami „lubuskim Obajtkiem”. Mimo wielu zmian na stanowiskach redaktorow
naczelnych, Daniel Obajtek (czyli ten prawdziwy Obajtek) twierdzi, ze
pieniadze, jakie Orlen wyplaca na odprawy dziennikarzy Polska Press „to nie
sa publiczne pieniadze”. „My wplacamy do budzetu panstwa ok. 36 mld zl co
roku i nie mamy zadnych panstwowych pieniedzy. Nikt nie zostal od nas
wyrzucony” – zaznacza prezes Orlenu. Obajtek podkresla, ze celem firmy jest
„rozwoj i wzmocnienie warunkow pracy”, a nie bezsensowne wyrzucanie
dziennikarzy.
——–
– Chociaz Janusz Korwin-Mikke twierdzi, ze do pobierania emerytury byl
niemalze zmuszony, to w swoim oswiadczeniu majatkowym ujawnil kwote, ktorej
pozazdroscilby mu niejeden polski senior. Emerytura kontrowersyjnego
polityka to niemal 6500zl miesiecznie. Na sume wplywa m.in. to, ze polityk
byl poslem parlamentu europejskiego. Warto dodac, ze Korwin-Mikke jest
skonfliktowany z ZUS-em ze wzgledu na niezaplacone przed laty skladki na
ubezpieczenie emerytalne. W swoim oswiadczeniu majatkowym polityk
zaznaczyl, ze ZUS zada od niego kwoty 80 tys zl.
——–
– Wygloszone przed obrazem Matki Boskiej Piekarskiej podziekowania dla
Orlenu za przejecie kontroli nad mediami lokalnymi oburzyly nawet czesc
znanych ludzi Kosciola. „Pochwaly jednej z korporacji za zakup mediow to
nie jest temat na kazanie. Ewangelia nic na ten temat nie mowi, w tej
sprawie katolik moze miec swoje wlasne zdanie i zdaje sie, ze istnieja
wazniejsze tematy dla Kosciola” – napisal na Twitterze Tomasz Terlikowski.
——–
– Lada moment ma wystartowac projekt Agappe.pl, czyli „facebook dla
katolikow”. „Platforma ma pomoc wspolnotom, ktore juz sa w Kosciele, albo
ktore sie dopiero organizuja. Ma pomoc ludziom, ktorzy szukaja Boga, ktorzy
maja podobne wartosci i cele” – mowi autor ks. Artur Potrapeluk, duchowny
diecezji lubelskiej i czlonek Zespolu ds. Nowej Ewangelizacji przy
Konferencji Episkopatu Polski, a ktorego zespol pracuje nad projektem juz
kilka miesiecy. „Jestesmy czyms pomiedzy Facebookiem a Twitterem. Na pewno
bedzie wiecej funkcji niz na przyklad na Instagramie. Moge tez powiedziec,
ze narzedzia spolecznosciowe beda u nas nawet szerzej rozwiniete niz na
Facebooku” – mowi MAciej Morawski, rzecznik projektu. Nawet kiedy platforma
wystartuje, nie kazdy bedzie mogl z niej korzystac od razu. „Na pewno
bedzie weryfikacja SMS-owa i przez link od osoby juz zarejestrowanej (…)
chcemy zabezpieczyc sie przed botami i roznymi fake’owymi kontami” – dodaje
Morawski. „W pozniejszych etapach rozwoju aplikacji bedziemy chcieli
wprowadzic cos w rodzaju katolickiego Youtube’a oraz platforme edykacyjna”
– przekonuje rzecznik. Platforma ma byc utrzymywana ze srodkow Fundacji
Nowa Piecdziesiatnica, powolanej w Archidiecezji Lubelskiej trzy lata temu,
a ktorej prezesem jest ks. Potrapeluk.
——–
Zebral dla Was:
Michal BIELINOWICZ

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

I co Pan na to, Panie Stefanku?
REPREZENTACJA POLSKI Z ATUTAMI, BEZ KOMPLEKSOW
Reprezentacja Polski jedzie na czwarte finaly mistrzostw Europy z rzedu. A
jak do tych startow dodamy udzial w mistrzostwach swiata w Rosji, bedziemy
mieli obraz druzyny, ktora w ostatnich latach bierze udzial we wszystkich
najwazniejszych turniejach, musi wiec byc dobra.
Niby jest, bo gdyby bylo inaczej, dzis bylibysmy tylko biernymi
obserwatorami, a nie zaangazowanymi emocjonalnie kibicami. Tyle ze z trzech
turniejow finalowych Euro, w jakich Polacy brali udzial, dwa zakonczyly sie
rozczarowaniem, a jeden niedosytem.
Jak bedzie tym razem? Nie wiemy, na tym zreszta polega urok pilki. Faworyci
sa zawsze ci sami: Francja, Hiszpania, Niemcy, Anglia, Wlochy… Czasami
wygrywa mniejszy, ubozszy, mniej znany. My jestesmy gdzies w srodku –
miedzy potegami a kopciuszkami.
Leo Beenhakker po zwyciestwie Polski nad Belgia w Brukseli powiedzial do
tamtejszych dziennikarzy: „Gdyby brac pod uwage tylko talent pilkarzy z
Polski, to reprezentacja tego kraju powinna zajmowac zawsze miejsce w
pierwszej osemce najlepszych w Europie”. Belgowie z uznaniem kiwali
glowami, bo przeciez akurat przegrali z nami mecz, a w przeszlosci tez nie
bylo im z Polska latwo. Holenderski trener wypowiedzial te slowa w roku
2006. Czy cos sie od tamtej pory zmienilo? Poza nazwiskami pilkarzy
niewiele. Belgia zajela trzecie miejsce na mistrzostwach swiata, z ktorych
my szybko odpadlismy. I my mamy Roberta Lewandowskiego, a oni Kevina de
Bruyne.
Atmosfera optymizmu poprzedzajaca starty Polakow w waznych turniejach
przybiera czasami formy dalekie od zdrowego rozsadku. Zawsze znajdzie sie
jakis powod dajacy podstawy do myslenia o naszej reprezentacji, jakby
jechala po pierwsze miejsce lub co najmniej po medal. W roku 2012 byly to
wlasne stadiony, w latach 2016 i 2018 sympatyczny trener Adam Nawalka,
roztaczajacy swoj czar, mimo ze z jego wypowiedzi nie zachowaly sie zadne
glebsze mysli.
Tym razem podstawa, na ktorej budujemy optymizm, jest Robert Lewandowski.
Slusznie. Mamy najlepszego pilkarza na swiecie, wiec mamy tez prawo
oczekiwac gry i wynikow godnych jego i naszych ambicji.
Te rachuby sa logiczne. Oslabia je nieco fakt, ze Lewandowski byl juz
gwiazda, przyznawano mu kolejne tytuly i nagrody, a reprezentacja Polski
sukcesow nie odnosila, nawet majac jego w druzynie, nie zdolalismy zblizyc
sie do czolowki europejskiej i swiatowej.
Lewandowski strzelal bramki podczas Euro 2012 i 2016, ale zbyt malo. A
koledzy mu w tym za bardzo nie pomagali. Na tym miedzy innymi polega
problem. Jeden czlowiek w tym sporcie nie wygra wszystkich meczow.
Reprezentacja nie osiagnela sukcesu, nawet kiedy obok Lewandowskiego grali
w niej tak kreatywni zawodnicy jak Kuba Blaszczykowski i Lukasz Piszczek.
Czy druzyna bez nich jest lepsza?
Mysle, ze nie. Tym bardziej ze tak znaczacej w ostatnich latach postaci jak
Kamil Grosicki tez w niej juz nie ma. Na szczescie ponizej przyzwoitego
poziomu nie schodzi Grzegorz Krychowiak. Kamil Glik skonczyl 33 lata, a
jego druzyna spadla z Serie A. Piotr Zielinski jest tej ligi gwiazda.
Wygrywal juz mecze dla Napoli. Niestety w reprezentacji juz taki skuteczny
nie jest.
Idzie fala mlodych, ktorzy w naturalny sposob zastapia niedawne gwiazdy.
Ale czy z rownie dobrym skutkiem? Dla pomocnikow Jakuba Modera, Przemyslawa
Plachety, Kamila Jozwiaka, Kacpra Kozlowskiego, Przemyslawa Frankowskiego,
obroncow Kamila Piatkowskiego, Tymoteusza Puchacza, Pawla Dawidowicza,
Michala Helika czy napastnika Karola Swiderskiego turniej bedzie pierwsza
wazna proba, ktora moze zadecydowac o ich przyszlosci. Albo sie sprawdza,
osiagna sukces, ktory zapoczatkuje ich kariery miedzynarodowe, beda pisac
historie reprezentacji, ktora w jakims stopniu dzieki nim awansuje jesienia
na final mundialu, albo sie zatrzymaja. Na chwile lub na zawsze.
Na razie sa jeszcze na dorobku, a fakt, ze niektorzy z nich pracuja dla
zagranicznych klubow, nie swiadczy jeszcze o ich klasie. Takich jak oni sa
w Europie setki. Wlasnie w reprezentacji maja szanse pokazac, ze nie naleza
do szarej masy, tylko sie z niej wyrozniaja.
Duzo bedzie zalezec od selekcjonera. Paulo Sousa dopiero uczy sie polskiej
pilki i poznaje zawodnikow. Na razie wiemy o nim tyle, ze nie boi sie
stawiac na mlodych. Polaczenie rutyniarzy z mlodzieza jest normalna
praktyka. I dobrze wrozy. Polacy sa w stanie pokonac kazdego z trzech
grupowych przeciwnikow. Slowacja i Szwecja graja na poziomie podobnym do
naszego. Hiszpania jest teoretycznie poza zasiegiem, ale i z nia mozna
nawiazac walke.
Fakt, ze w 25-osobowej kadrze Polski prawie wszyscy zawodnicy wystepuja w
klubach zagranicznych (pierwszy raz od roku 1938 w reprezentacji na wielki
turniej nie znalazl sie gracz Legii Warszawa), sprawia, ze nie ma juz tego,
co dawniej stawialo Polakow w sytuacji ubogich krewnych. Pilkarze nie sa
biedniejsi od przeciwnikow, nie maja powodow do kompleksow, nawet jesli nie
wszyscy graja w swych klubach pierwszoplanowe role.

Pod wzgledem sportowym wszystko jest mozliwe. Skoro Dania w roku 1992
zdobyla mistrzostwo Europy bez przygotowan, zwolujac w ostatniej chwili
pilkarzy odpoczywajacych na urlopach, a Grecja 12 lat pozniej wygrala tylko
dlatego, ze konsekwentnie realizowala plan niemieckiego trenera, to znaczy,
ze Euro bywa turniejem niespodzianek, a nawet sensacji i moga znalezc sie
nasladowcy Dunczykow i Grekow. Trzeba tylko zaczac od zwyciestwa. To zwykle
jest kluczem do sukcesu.
Stefan SZCZEPLEK

SPORTU BLASKI, SPORTU TROSKI
-a wiec Boski Lewandowski
LEKCJE POKORY
Wiem, wypada zaczynac od pilki. Moda taka i zwyczaj, ze co futbolowe, a
nawet futbolowe zza autu podaje sie jako danie glowne. Bez sensu- to moje
niemodne zdanie- ale jest, jak jest” Przekornie wiec zaczne od tenisa i
siatkowki.
Panna Iga nie dala w Paryzu powtorki tego, co juz z kiedys tam dokonala,
ale w deblu doszla jednak do finalu, a w grach solowych tez pokazala sie z
dobrej strony. Znaczy- byla waleczna i dlugo wygrywala nim los zmusil ja do
przyjecia swego rodzaju „lekcji pokory”. Ktora tez przyjmowala nie bez
oporu. Gorsza karte starala sie odwracac.
Tym razem bardziej blyszczala Czeszka- w singlu oraz deblu, ale zlego slowa
na nasza mlodziutka gwiazdka powiedziec nie dam!
Pisalem wczesniej i podtrzymuje, ze drzwi do swiata wielkiego sportu juz
sobie otworzyla i na te droge smialo weszla. Bedzie – jak dotychczas-
zwyciezala, bedzie tez schodzila pokonana. Tenis na tym poziomie sklada sie
z wielu tak slawnych nazwisk, ze nikt nie ma przed startem gwarancji, ze
sukces zostanie przy nim. A jeszcze- jesli zaczyna swiecic nowa gwiazdka (
a za taka mam wciaz Panne Ige), granie z nia wyzwala u rywalek wiecej sil.
Gdy staja w obronie swej pozycji, albo- gdy chca byc bardziej zauwazone”
Panna z Raszyna tez uczestniczyla w graniu takiej roli, teraz porownania
sie zmienily.
Nizej podpisany jest wciaz pod wrazeniem. A niedostatki ujawnione w
przegranych spotkaniach biore za lekcje, wzbogacanie doswiadczenia i
impulsy do wzmagania sportowej zlosci- ja wam jeszcze pokaze! Pokora
przeciez nie jest tozsama z defensywa, ta – wierze- sie po Pannie Idze nie
pokaze”
Swego rodzaju lekcje pokory pobieraja tez siatkarze. W Pucharze Narodow,
czyli- w wielkiej probie przedolimpijskiej. Nie mysle ich krytykowac za to,
ze mowia, iz interesuje ich tylko zloto olimpijskie. Mistrzowie swiata maja
prawo- a moze i obowiazek- tak ustawiac poprzeczke. Nie z zarozumialosci,
lecz z pewnosci siebie.
Tradycja druzyny Huberta Wagnera ( przed Montrealem), kiedy to obowiazywala
doktryna glosnego mowienia o zlotym celu nie jest czyms nagannym.
Zwlaszcza, gdy sie ma zespol, z ktorego mozna zrobic ze dwie klasowe
druzyny. Ale poza slowami o aspiracjach jest tez proza zycia. I taka stawka
konkurentow, ze” Brazylijczycy dali naszym lekcje dosc bolesna, Slowency z
nami wygrali, a na igrzyska przeciez nie jada”
Fakt, w innej czesci serialu rodacy koncertowali, ale to nie znaczy, by
puscic w niepamiec wspomniane dwa slabe mecze. To prymitywizujace w
ocenianiu media moga sie nabrac i przy „koncertach” uzywac slow o
miazdzeniu, nokautach i w ogole, jakby inni nie istnieli, ale”
Wciaz marzenie o zlocie olimpijskim pozostaje w mocy, tak samo jak wiedza,
ze latwo to ono nie przyjdzie,
Teraz mistrzostwa pilkarzy. Przed ” naszym” pierwszym meczem. Zeby nie bylo
” za latwo”” UEFA tez pobiera lekcje. Wymyslili kiedys mistrzostwa Europy w
wielu krajach, teraz narzekaja, ze atmosfera imprezy jakby sie rozmyla. Do
tego wirus oraz regionalne przepisy spowodowaly kolejna zmiane, i ” sa
klopoty. Wyprawy kibicow utrudnione, temperatura nie taka; tym, ktorzy
przestali byc gospodarzami wypada jakos zwrocic czesc kosztow” Pomysl
Platiniego nie wygrywa” Moze z czasem emocje wymaza znaki zapytania, ale
teraz one w przewadze”
No i jeszcze ten poczatek. Zawal serca na boisku, na oczach milionow
telewidzow. Z jednej strony- dramatyczny banal, jakich tysiace w kazdym
dniu, z drugiej – ” COS” ze spektaklu, bo na scenie z wielomilionowa
widownia. Nie wdaje sie w medialne tlo, lepsi fachowcy juz je krytycznie
ocenili, zostane przy kilku tylko wlasnych odczuciach.

Pierwsze- to pokaz kolezenstwa i swego rodzaju solidarnosci. Widzialem te
gesty, proponuje je docenic.
Drugie to zobowiazanie do przemyslen i wnioskow. Bo, oczywiscie istnieje
cos takiego, jak prawo przypadku ( w domu, w pracy, za kierownica itp.), sa
dramatyczne skutki, ktorych nie poprzedzal sygnal o grozbie. Tak pozegnala
swiat nasza mlodziutka mistrzyni rzucania mlotem; podobnie swiatowy mistrz
roweru.
Tu jednak ryzyko wymyka sie normom tzw. dnia powszedniego. Sport, jako
zawod na swoj sposob ekstremalny ( dzis slysze, ze rekordzistka swiata w
mlocie od wiecej niz dziesieciu lat ma ok.6-godzinny dzien treningu!),
wymaga czujnosci szczegolnej. Kasa – kasa, fortuny-fortunami, ale bez
ciaglego odswiezania pamieci, ze sportowiec to czlowiek – z krwi, kosci, i
zaufania, iz zarabia
Swietnie, ale w ramach rozsadnego ryzyka. I te kwestie, a nie gola
fascynacje obrazem przyniesionym przez kamery i zalanym slowem proponuje
przemyslec”
A dzis- ze Slowacja. Komu kurka jajko zniesie?
Andrzej LEWANDOWSKI
————–
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”, „Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *