Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 13 maja 2019

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XVI nr 128 (5157) 13 maja 2019 r.

A TO POLSKA WLASNIE!
-czyli 7 najmocniejszych momentow z filmu „Tylko nie mow nikomu” o
pedofilach w sutannach
Tego filmu nie da sie obejrzec spokojnie. Uprzedzam – to sa dwie godziny ze
scisnietym zoladkiem i sercem w gardle. Dokument „Tylko nie mow nikomu” to
historie w sumie dziewieciu ksiezy-pedofilow. Poznajemy je najczesciej z
relacji samych ofiar. Ale i sami oprawcy w paru miejscach zabieraja glos. A
gdy juz mowia, to tak, ze nie sposob przyjac tego ze spokojem. Kazdy, kto
obejrzy film Tomasza Sekielskiego, na dlugo zapamieta wiele kadrow, wiele
slow. Na pewno wsrod nich bedzie tych siedem momentow.
1. Masturbowal sie ksiadz moimi rekami
Anne Misiewicz podziwiam za jej odwage. Za to, ze odwazyla sie opowiedziec
w filmie o tym, co spotkalo ja jako 7-letnia dziewczynke ze strony
owczesnego proboszcza parafii w swietokrzyskiej Topoli. Za to, ze
zdecydowala sie wrocic w to miejsce, gdzie zostala skrzywdzona na cale
zycie. Ale chyba przede wszystkim za to, ze w wieku 39 lat postanowila
spojrzec ksiedzu kanonikowi Janowi A. prosto w oczy.
Odwiedza starszego duchownego w Domu Ksiezy Emerytow w Kielcach, gdzie
oprawca spedza jesien swojego zycia otoczony troskliwa opieka siostr
zakonnych przynoszacych mu jabluszko. Okazuje sie, ze mimo uplywu ponad 30
lat ks. Jan doskonale pamieta Anne. Ze „byla grzeczna”.
Gdy zaczynaja padac trudne pytania, ksiadz jakby badal, ile Anna pamieta. A
gdy okazuje sie, ze pamieta wszystko, zaczyna sie tlumaczyc. „Czesto
odprawiam msze swiete za te osoby, ktore skrzywdzilem” – mowi ks. Jan,
potwierdzajac, ze ofiar bylo wiecej, a mnie az oblewa zimny pot. Tylko na
tyle go stac?! Jeszcze probuje tlumaczyc sam siebie, ze „diabel zebral
zniwo”!
2. Dlaczego ja?
W tej rozmowie mocnych momentow jest wiele wiecej. Gdy Anna probuje sie
dowiedziec, dlaczego to akurat ja duchowny obral na swoja ofiare, w
odpowiedzi slyszy, ze to „ojcowskie instynkty sie w nim odezwaly”.
A po chwili robi mi sie z wscieklosci goraco, jak slysze, iz szkoda, ze
Anna nie przyszla wczesniej, zanim trafil do Domu Ksiezy Emerytow, bo „moze
wtedy by jej to jakos wynagrodzil”. Ze co???
Anna jeszcze zachowuje spokoj. Wysluchuje utyskiwan ksiedza kanonika, ze
boi sie Bozej sprawiedliwosci. Peka w niej wszystko, gdy duchowny w ramach
przeprosin probuje pocalowac ja w reke. Wybucha krzykiem. Ucieka z pokoju.
Przed Domem Ksiezy Emerytow zaczyna szlochac. A widz placze razem z nia.
3. Czepia sie pan ksiedza, bo siedzial w wiezieniu
Historie w filmie Sekielskiego plynnie przechodza jedna w druga. Napisy w
lewym gornym rogu ekranu informuja, ze zmieniamy miasto, diecezje. Bo
opisane w dokumencie fakty mialy miejsce w roznych czesciach kraju.
Tym razem chodzi o Warszawe i ksiedza, ktory odsiedzial wyrok za
wykorzystywanie seksualne 7-letnich dziewczynek. W filmie wystepuja
nastolatki, ktore opowiadaja, gdzie ks. Dariusz Olejniczak je dotykal i za
co poszedl do wiezienia i za co dostal dozywotni zakaz pracy z dziecmi.
Wyszedl zza krat, a tymczasem… widzimy go na ekranie, jak – jako
misjonarz z Warszawy – odprawia rekolekcje dla dzieci w kosciele w Malborku.
Czyli, po pierwsze – nie zostal wydalony ze stanu kaplanskiego, a po drugie
– glosi Slowo Boze otoczony malymi dziecmi, choc powinien sie trzymac od
nich z daleka. Narzeka przy tym na kaplanski los w dzisiejszych czasach, ze
ksieza maja „przehukane”.
Tomasz Sekielski wraz z ekipa dopada ks. Olejniczaka pare dni pozniej, gdy
ten z kolejnymi rekolekcjami pojechal do Bialegostoku. Rekolekcjonista
zamyka sie przed dziennikarzami na klucz. A proboszcz bialostockiej parafii
ekipie nie ma do powiedzenia wlasciwie nic poza tym, ze „wy to straszne
hieny jestescie”, co „czepiaja sie ksiedza, bo siedzial w wiezieniu”. Piesc
mimowolnie sie zaciska…
4. Masz nie mowic mamie, bo urwie ci pisiolka
W filmie pojawia sie tez znana juz wczesniej sprawa ks. Andrzeja
Skarzynskiego, Marek Mielewczyk juz wczesniej podjal kroki prawne wobec
duchownego i o wszystkim poinformowal media. Ale ofiar jest wiecej – Tomasz
Sekielski dotarl do kolejnych osob, ktore z bolesnymi szczegolami
opowiadaja, jak duchowny mial je poczatkowo naklaniac, by je odwiedzily w
jego pokoju, co z nimi robil, a potem – jak je zastraszal.
Andrzeja Skrzypkowskiego duchowny mial straszyc, zeby nic czasem nie mowil
mamie, bo ta „urwie mu pisiolka”. Marka Mielewczyka cala sytuacja
doprowadzila do tego, ze targnal sie na swoje zycie. To byla druga polowa
lat 80. Marek mial wtedy 18 lat. Zostal odratowany w szpitalu w Kartuzach.
I tu kolejny szok. W filmie wypowiada sie starsza pani doktor Irena Drewla,
ktora lata temu uratowala chlopaka. Jako pierwsza wyciagnela z niego
informacje, co doprowadzilo do tego, ze zdecydowal sie na samobojstwo.
Postanowila interweniowac – napisala list do owczesnego biskupa diecezji
chelminskiej. Otrzymala odpowiedz podpisana przez hierarche, ze… ten o
wszystkim wie! I ze wlasnie przeniosl ks. Skarzynskiego do innej parafii.
Czarno na bialym. Z wlasnorecznym podpisem. Az robi sie slabo.
5. Zobacz, nie chce mi opasc, co mam zrobic?
I po chwili znow nie mozna uwierzyc wlasnym oczom, gdy na ekranie pojawia
sie zgarbiony starzec, poruszajacy sie o lasce. To ks. Franciszek Cybula,
duchowny bardzo znany i wplywowy, szczegolnie w pierwszej polowie lat 90.,
gdy byl kapelanem prezydenta Lecha Walesy. Zmienil sie przez te lata nie do
poznania.
Mimo uplywu czasu, poznaje swoja ofiare. Mezczyzna puka do drzwi jego domu
w kaszubskim Gowidlinie. I przypomina, co tez sie dzialo przed laty. A
ksiadz Cybula pamieta doskonale. Na nagranej rozmowie slychac, jak
wspomina, ze chlopak byl „taki meski”. A mial wtedy 12 lat.
„Pojechalismy na weekend sam na sam. Zawolal mnie: chodz, zobacz, co sie
stalo. Wiec ja z pokoju obok biegne zobaczyc, co sie dzieje. A on stoi z
opuszczonymi spodniami. Mowi: zobacz, nie chce mi opasc, co mam zrobic?
Mial penisa sterczacego na wierzchu. Smierdzacego. Sciagnal mi tez spodnie”
– wspomina mezczyzna, a slowa te budza odraze. Potem jest tylko jeszcze
straszniej.
Gdy dochodzi do konfrontacji, ks. Cybula probuje tlumaczyc, ze to bylo
tylko „dla humoru” i ze „nigdy nie przekroczylo miary takiej”. „Byla
chwilka pieszczenia i… wracalismy do swoich spraw” – bagatelizuje, po
czym oferuje swojej ofierze… „pieniedzy troche”. Odkupienie win. Za
pieniadze. Ks. Cybula zmarl w lutym tego roku. Na pogrzebie peany na jego
czesc wyglaszal abp. Slawoj Leszek Glodz, choc gdanska kuria juz doskonale
wiedziala o calej sprawie.
6. Dlaczego ta opowiesc jest dziwna?
To byl ksiadz-bohater. W czasach komunizmu podjal sie wielkiego dziela –
budowy najwiekszej swiatyni w Polsce, sanktuarium w Licheniu. Wsluchuje sie
w slowa listu ofiary i nie miesci mi sie w glowie, ze moze chodzic wlasnie
o tego ksiedza Eugeniusza M. Tego, ktoremu przysluguje dozywotni tytul
honorowego kustosza Lichenia. Tego, ktorego pomnik – jak kleka u stop Jana
Pawla II – stoi przed sanktuarium. A jednak. To on.
Ofiara ksiedza Eugeniusza to chlopak, ktory poruszony wezwaniem kustosza o
finansowa pomoc wyciagnal pieniadze ze swojej skarbonki i wyslal je do
Lichenia. Otrzymal list z podziekowaniem i zaproszeniem do sanktuarium.
„Jest wsrod nas pewna mloda osobka, ktora oddala swoje pieniazki dla Matki
Bozej” – powiedzial na mszy w Licheniu ks. M. „Szok! Wybitna postac mowi o
mnie od oltarza” – wspomina po latach ofiara.
Potem dostajemy opis wszystkiego najgorszego, czego mozna sie spodziewac.
Malo tego – okazuje sie, ze Watykan o wszystkim wie, ze podjal nawet jakas
decyzje w sprawie ks. kustosza, tyle ze decyzja ta jest tajna.
I szok najwiekszy. Moze troche dajacy maly plomyk nadziei, ze jednak w
Kosciele sa ludzie, ktorzy zrobia wiele, aby oczyscic te instytucje z
przestepcow. „Swoja historie opowiadam po wielu latach. Nie zrobilbym tego,
gdyby nie papiez Franciszek. (…) Dlaczego ta opowiesc jest dziwna? Jestem
dzisiaj ksiedzem”.
7. Pedofilia w Kosciele – haslo ukute ideologicznie
Zaden biskup, zaden przedstawiciel Episkopatu nie zdecydowal sie na
wypowiedz dla autorow filmu „Tylko nie mow nikomu”. Wszyscy albo odmowili,
albo zignorowali prosbe o rozmowe. Co nie oznacza, ze biskupi i
kardynalowie w tym dokumencie nie wystepuja. Wrecz przeciwnie.
W filmie prezentowane sa ich wypowiedzi czesto bardzo dobrze znane – z
konferencji Episkopatu, z roznych kazan, z wywiadow dla innych mediow. Ale
pomimo ze juz sie je wczesniej slyszalo, tu w filmie Sekielskiego brzmia
zupelnie inaczej.
Inaczej odbiera sie odpowiedz biskupa Rafala Markowskiego z diecezji
warszawskiej, zapewniajacego w radiu, ze istnieje „modelowa procedura” i
jest ona stosowana, jesli po chwili widzimy, ze z tej diecezji jako
rekolekcjonista wyjezdza ksiadz z wyrokiem za molestowanie 7-latek.
Wyjezdza i glosi kazania dla dzieci w kosciele w Malborku.
I pusty smiech bierze pozniej, gdy na ekranie pojawia sie abp Stanislaw
Gadecki, ubolewajacy: „Mysmy przyzwyczaili sie do tego hasla ukutego
ideologicznie, mianowicie – ‚pedofilia w Kosciele'”. No pewnie, to tylko
„haslo”. Zjawiska nie ma. I pewnie samo zniknie, jesli Kosciol nadal bedzie
udawac, ze problem nie istnieje.
Wstrzasajacych momentow w tym filmie oczywiscie jest o wiele, wiele wiecej.
Generalnie – dokument „Tylko nie mow nikomu” jest po prostu jednym wielkim
wstrzasem. Tylko czy wstrzasnie tymi, ktorymi wstrzasnac powinien
najbardziej?
EGON OLSEN: Przypominam, ze ten film zostal w calosci sfinansowany ze
zbiorki. W ciagu 1,5 doby zebral juz 6,6 mln odslon na YouTube. Bracia
Sekielscy chca nakrecic kontynuacje, gdyz dotarly do nich nowe, szokujace
dowody.
————————————————-
Chwala i wdziecznosc naleza sie Egonowi Olsenowi, ktory wynalazl i nadeslal
ten artykul Tomasza Lawnickiego, za czujnosc i wrazliwosc. To co zaczyna
sie w tej chwili dziac w Polsce ( przypominam: w obliczu zblizajacych sie
wyborow) zwiastuje…No wlasnie: co zwiastuje? Kaczynski, ktory zaslynal
kilka dni temu gromkim „Koto podnosi reke na Kosciol, ten podnosi reke na
Polske”, w miniona sobote obiecal w telewizji kazdemu ksiedzu
pedofilowi…30 lata wiezienia!. Biskupi, ktorzy przeklinali Sekielskich,
teraz przepraszaja Wiernych. Bede w najblizszych dniach starannie Was
informowal, co sie dzieje ” tym temacie”, bo to mi pachnie -jezeli nie
przewrotem politycznym- to przynajmniej tapnieciem spolecznym. Czasami gdy
sytuacja nabrzmieje, wystarczy iskra, jak w roku 1980 gdy wyrzucono z
roboty w stoczni Anne Walentynwicz. Film braci Sekielskich moze tu
zadzialac podobnie- przynajmniej w odniesieniu do Kosciola.
Zobaczymy…-Wasz:
Gargamel- Wstrzasniety, Jak Inni

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.
Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”.

Ceny paliw w Polsce: Pb 95 -5.11 PLN Diesel-5.18 PLN LPG-2.21 PLN

Pogoda w kraju
Na wschodzie chmury I zanikajacy deszcz. Na ogol pogodnie, ale po
poludniu na krancach zachodnich przelotny deszcz. Temperatura maksymalnie
od 11 st. C na Suwalszczyznie do 16 st. C na Lubelszczyznie.

Na dobry dnia poczatek
„Jedrus, gospodarz z Limanowej
zywnosci nie uznawal zdrowej.
Na domiar zlego nie byl swiety,
sypal do zupy detergenty
i niosl na stryszek do tesciowej”
——————————————-
Wislawa Szymborska
( Klub Seniora)

Marczulajtis zaprasza prezesa PiS do domu
CZEGO POTRZEBA NIEPELNOSPRAWNYM
Jagna Marczulajtis zaprasza Jaroslawa Kaczynskiego do swojego domu. Liczy
na to, ze dzieki temu prezes PiS zrozumie, na czym polega opieka nad
niepelnosprawnym dzieckiem.
Jagna Marczulajtis-Walczak, wybitna polska snowboardzistka, zdobywczyni
czterech zlotych medali w igrzyskach olimpijskich, na sportowej emeryturze
zajela sie polityka. Ponownie do Sejmu udalo jej sie wejsc kilka miesiecy
temu z listy PO. Objela mandat, ktory zlozyl Rafal Trzaskowski po
zwycieskich wyborach prezydenckich w Warszawie.
Po kolejnej wypowiedzi polityka PiS (tym razem byl to posel Zalek)
twierdzacego, ze rodzice dzieci niepelnosprawnych nie potrzebuja gotowki,
Marczulajtis nagrala filmik i umiescila go na Twitterze. Widac na nim jej
synka i sama poslanke, ktora zaprasza Jaroslawa Kaczynskiego do domu. Chce
mu osobiscie pokazac, na czym polega opieka nad niepelnosprawna osoba:
„Moze mnie wyreczy w opiece nad synem, moze go wlozy do pionizatora, moze
go nakarmi”. Marczulajtis chce zwrocic uwage na problem przed 23 maja –
wtedy planowana jest kolejna odslona protestu opiekunow osob
niepelnosprawnych.
Marczulajtis reprezentantka RON w Sejmie
Jagna Marczulajtis zmaga sie z powazna niepelnosprawnoscia swojego
najmlodszego dziecka. W wywiadach powtarza, ze syn wymaga calodobowej
opieki, stalej rehabilitacji. Nie przesypia nocy, podanie mu jednego
posilku trwa godzine. Poslanka juz podczas ubieglorocznego protestu
rodzicow osob niepelnosprawnych w Sejmie przedstawiala w mediach ich racje,
tlumaczyla, dlaczego wola gotowke niz specjalne przywileje w przychodniach
czy bony na leki i towary higieniczne. Zeby wykorzystac bon – mowila –
potrzeba wizyt w urzedach i stania w kolejkach. Ludzie, ktorzy opiekuja sie
niepelnosprawnymi, nie maja na to czasu.
Poslanka zapowiada udzial w majowym protescie. Zamierza tez walczyc o
dostosowanie Sejmu do potrzeb osob z niepelnosprawnosciami. Twierdzi, ze
wbrew zapewnieniom PiS po ubieglorocznej okupacji Sejmu sytuacja opiekunow
osob niepelnosprawnych nie poprawila sie ani troche. Postulaty sa
niezmienne – 500 zl miesiecznego swiadczenia w gotowce. Odpowiedz rzadu
takze sie nie zmienia. Politycy powtarzaja, ze w budzecie nie ma pieniedzy.
Oferuja dostep do dodatkowych swiadczen zdrowotnych.
Czego potrzebuja osoby z niepelnosprawnosciami?
500 zl miesiecznie to dopiero poczatek. Potrzebne jest o wiele wieksze
wsparcie i ono rowniez wymaga nakladow finansowych.
Niepelnosprawnosci sa rozne, a najpierw konieczne jest rozpoznanie potrzeb.
Kazda rodzina z osoba niepelnosprawna powinna pozostawac pod opieka
koordynatora, ktory odwiedzalby ja regularnie i proponowal rozwiazania.
Problemow sa setki: jaki sprzet rehabilitacyjny dobrac, ktory wozek, do
jakiej szkoly poslac dziecko majace specjalne potrzeby, na jaka pomoc mozna
liczyc. Poruszanie sie w gaszczu przepisow jest trudne, opiekunowie nie
maja czasu, by przedzierac sie przez strony dokumentow, czesto napisanych w
obcych jezykach (jak np. instrukcje do wozkow).
Niezbedny jest trwaly dostep do bezplatnej rehabilitacji i opieki
zdrowotnej. Sam dostep do swiadczen medycznych to za malo. W przypadku osob
lezacych lepiej sprawdzilyby sie wizyty domowe, w tym wizyty specjalistow
(np. dermatologow). Bezdyskusyjnie powinny byc zlikwidowane wszelkie
bariery w dostepie niepelnosprawnych dzieci do edukacji, a takze bariery
architektoniczne w przestrzeni publicznej.
Warto tez pamietac, ze dla niepelnosprawnych osob nie ma w zasadzie zadnej
oferty spedzania czasu poza czterema scianami domu. Niektorzy politycy
zauwazyli juz podczas samorzadowej kampanii potrzebe tzw. wytchnieniowego
dla rodzicow, czyli czasowej opieki nad osoba niepelnosprawna. Na razie
pozostaje to w sferze planow.
Jezyk ksztaltuje swiadomosc
Rownie wazna jest edukacja. W sferze publicznej trzeba mowic o osobach
niepelnosprawnych z szacunkiem, zwracac uwage na slowa. Nie wolno doroslych
nazywac „dziecmi”, decydowac o ich sprawach bez pytania o zdanie. Fatalne
jest okreslenie „danina solidarnosciowa”, czyli nazwa podatku, ktorym rzad
zamierza obciazyc najbogatszych Polakow, a uzyskane w ten sposob pieniadze
przeznaczyc na wsparcie dla niepelnosprawnych. „Danina” kojarzy sie z
jalmuzna, jest archaiczna, nie funkcjonuje we wspolczesnym, zywym jezyku. W
nowoczesnym panstwie wystarczyloby slowo „podatek”.
Tym wszystkim powinni sie zajac politycy w pierwszej kolejnosci i
niezwlocznie, skoro rodzice osob niepelnosprawnych sa bardzo
zdeterminowani, decyduja sie na protesty, okupowanie Sejmu. Co wiecej,
rzadzacy musza miec swiadomosc, ze niepelnosprawni to nie jest grupa, ktora
przyniesie im glosy. Wsparcie dla nich to nie jest ruch mniej czy bardziej
oplacalny z punktu widzenia arytmetyki przedwyborczej. Ale jest to ruch
niezbedny. Miara czlowieczenstwa.
Dominika BUCZAK

„Po prostu boje sie wzroku innych”
KSIADZ O FILMIE „TYLKO NIE MOW NIKOMU”
Obejrzalem film Tomasza Sekielskiego i Jest mi potwrnie wstyd za zlo, ktore
zrobili ksieza.
Dzis w naszej parafii dzieci po raz pierwszy spowiadaly sie. To sa takie
delikatne osoby, pelne ufnosci wobec doroslego. Pisze te slowa majac to
doswiadczenie, jeszcze bardzo mocno w pamieci.
Nie, ten film nie jest oskarzaniem Kosciola, nie jest- jak to ktos napisal
w komentarzach- stawianiem Kosciola pod ciosy kamieni. Nie jest, bo ten
film nie tyle zajmuje sie zbrodniarzami, co daje glos Ofiarom. Daje
przestrzen do tego, by Ci ktorzy zostali tak potwornie zniszczeni w swoim
czlowieczenstwie mogli opowiedziec o krzywdzie, mogli zlamac to straszne
zaklecie: nie mow nikomu, bo”
To, co zobaczylem, to straszny mechanizm wykorzystania, nie tylko
seksualnego, ale dobroci i niewinnosci dziecka. Widzielismy dziewczynki,
ktore sprzataja (sic!) ksiedzu plebanie; chlopaka, ktory oszczednosci
wysyla na budowe sanktuarium; chlopca, ktory ma prawo oczekiwac od ksiedza,
w swojej trudnej sytuacji zyciowej, wsparcia i ochrony.
To, co zobaczylem, to straszny obraz twierdzy, ktora broni swoich, ktora
chowa sie za prawem, poprawnoscia procedur, oficjalnymi listami i
pieczeciami.
Wiem, ze znajdzie sie wielu, ktorzy beda teraz szukac potkniec w tym
filmie, jak chocby tego, ze nie pokazano pozytywnie zalatwionych spraw, ale
nie o tym mial byc ten film. On pokazuje – w mojej opinii – wielka
bezczelnosc sprawcow, ktorzy w swoich zachowaniach maja tak rozbudowane
mechanizmy racjonalizacji, ze nie sa w stanie zobaczyc zla, ktore
wyrzadzaja. W kontekscie ksiezy, to kolejny przyklada na to, ze bycie
czlowiekiem religijnym, bycie ksiedzem, zakonnikiem nie czyni z nas
swietych, wrecz przeciwnie, bardzo czesto budzi w nas bezczelnosc, ktora
zaslania sie Bogiem i sacrum.
Sekielski, procz tego, ze dal glos Ofiarom, pokazal takze kilka
mechanizmow, chocby takich jak ten, ze trzeba kaplanstwa bronic za wszelka
cene. Na szczescie Franciszek pokazuje w ostatnich miesiacach, ze nie
trzeba, ze trzeba miec odwage usuwania ludzi z tej funkcji, jesli
wykorzystuja ja do czynienia zla. Kaplanstwo jest narzedziem, nie celem
samym w sobie.
Uwazam, ze nie mozemy od tego filmu uciec, musimy miec odwage, po takim
filmie stanac przed ludzmi, nie tylko wierzacymi, po to by odpowiadac na
pytania. A kiedy nie bedziemy znali odpowiedzi, przynajmniej stanac przed
nimi w milczeniu, ale nie mozemy juz zamykac drzwi i odkladac sluchawek. I
nie mozemy glupio krzyczec: atakujecie Kosciol. Juz naprawde nie mozemy.
Jest wstyd i jest mi zle z tym, ze w kazdej pracy z dzieciakami po prostu
boje sie wzroku innych. Tego chyba nie da sie juz zmienic.
Prosze, znajdzcie dwie godziny, by w milczeniu obejrzec ten film.
Ojciec Grzegorz KRAMER
(Nad.Tomasz R.)
PS. Gargamelu, gwoli scislosci: film jest dostepny dla kazdego na
platformie Youtube. Goraco polecam…

SEKIELSCY DO WIEZIENIA!
Najpierw „Kler” Smarzowskiego, potem Matka Boska Teczowa Elzbiety Podlesnej
(miliony telewidzow plus nalot policji i kilkugodzinne przesluchanie,
zaakceptowane przez „ministra policji” Joachima Brudzinskiego), wreszcie
film „Tylko nie mow nikomu”, ktory niczym pozar rozprzestrzenil sie na
miliony widzow w internecie. Galopujaca ogladalnosc filmu braci Sekielskich
to chyba rekord swiata w dziejach pozarnictwa.
Pytanie pierwsze: czy Sekielscy zostana aresztowani? Moim zdaniem – im
szybciej, tym lepiej. Niech zdejma biustonosze i rajstopy i na komende ich!
Panie Ministrze – blagam! Musi byc jakas sprawiedliwosc i wobec prawa
wszyscy sa rowni (zwlaszcza wspolnicy ze Srebrnej). Wiec skoro Podlesna za
jeden wizerunek trafila na przesluchanie, to Sekielscy za film powinni
trafic co najmniej na Rakowiecka.
Maja paradowac w aureoli (znow ta aureola) bojownikow o prawo i
sprawiedliwosc? Jezeli nie powiemy im non possumus dzis, to kiedy? Kto jest
za aresztowaniem i przesluchaniem braci Sekielskich? Dziekuje. Kto jest
przeciw? Nie widze, nie slysze.
Pytanie drugie: ile jest w stanie wytrzymac hierarchia? Najpierw przyjela
zdrowa postawe – abp Gadecki i prymas Polak odmowili udzielenia wypowiedzi
do filmu, a gdy ten film pojawil sie w milionach polskich domow –
niezwlocznie podziekowali Sekielskiemu i przeprosili.
Niezly pokaz obludy. Za co? Wiadomo: za to, o czym trabi caly swiat, za
pedofilie w Kosciele, za jej krycie i poblazanie. Kiedy lata temu wstecz
swiat zaczal mowic o pedofilii, w tym pedofilii duchownych, wydawalo sie to
kolejna ekstrawagancja liberalnego Zachodu. Kiedy sady w Europie i USA
zaczely wymierzac drakonskie wyroki, sadzono, ze do Polski to nie dotrze.
Kiedy za indywidualnych sprawcow i ich wspolnikow musiala na Zachodzie
odpowiadac (finansowo) instytucja, czyli Kosciol, myslano, ze u nas to jest
niemozliwe, to sie w Polsce nie przyjmie, bo KK jest przyzwyczajony, ze to
on trzyma kase, pieniadze plyna „do”, a nie „od” niego.
Po trzecie: Sekielscy zrobili film antypolski i trzeba jak najszybciej
ustalic, kim sa ich rodzice i dziadkowie.
Oczywiscie, sa w Polsce tysiace niewinnych slug Kosciola, ale nie o nich
jest ten film. To jest film o ludzkim nieszczesciu, o samotnosci i
cierpieniu jednych oraz o degeneracji, bezkarnosci, wspolnictwie i o
parasolu ochronnym, jaki potezna instytucja otwierala nad innymi. Jezeli
Kosciol to Polska, to znaczy, ze bracia Sekielscy dobrze przysluzyli sie
Polsce.
Jeszcze przed pojawieniem sie filmu prezes Kaczynski grozil, ze kto podnosi
reke na Kosciol, ten podnosi reke na Polske. Jesli tak, to bracia Sekielscy
moga spac spokojnie – wszak oni tylko przychodza Kosciolowi z pomoca.
Daniel PASSENT

Swieto 3 Maja musialo zadowolic kazdego.
BARDZO UDANE OBCHODY
Niespecjalnie udalo nam sie 100-lecie niepodleglosci, bo jak wiemy marsze
poszly w rozne strony, ale powiedzmy sobie szczerze, ze swieto 3 Maja
musialo zadowolic kazdego. Zadecydowala o tym roznorodnosc obchodow i ich
wydzwiek intelektualny. Niewatpliwie pierwsze skrzypce odegral pan
prezydent, ktory nagle okazal sie tak zwiazany z Unia Europejska, ze przez
caly dzien bila z jego lic „Oda do radosci” poparta czerwonymi rumiencami.
W nowym porzadku prezydenckim wszystko co europejskie bedziemy mieli
wpisane do konstytucji, i NATO, i Europe, i oscypki, i inne prawdziwie
polskie produkty.
3 maja Warszawa stala sie jednym wielkim deptakiem. Porzucilismy samochody
i przemierzalismy nasza stolice z defilady na defilade, nie pominelismy
wykladu na uniwersytecie, a skonczylismy na okolicznosciowych piknikach i
zabawach. Brawa naleza sie wojskowym mechanikom, ktorzy z okazji swieta
naprawili 200 pojazdow, a te nie zawiodly i bardzo zanieczyszczajac
atmosfere, przejechaly Wislostrada ku uciesze licznie zgromadzonych dzieci.
Drugi sort pokonal blokade paru staruszkow drwiacych ze sluchaczy wykladow
uniwersyteckich i zasiadl w historycznej uniwersyteckiej sali wykladowej,
aby posluchac dlugo oczekiwanego wykladu prezydenta Europy. Wstep do
wykladu wygloszony przez szefa „Liberté!” zdezorientowal sluchaczy i
wzbudzil niechec uniwersyteckich kol naukowych. Nikt bowiem nie
podejrzewal, ze pan Jazdzewski bedzie mowil o tym, o czym wszyscy wiedza,
ale czego na uniwersytecie robic nie wypada. Wyklad Donalda Tuska niestety
wymagal wysilku intelektualnego sluchaczy, na co z wiadomych przyczyn nie
wszyscy opozycyjni politycy mogli sobie pozwolic. Nowe tresci zaskakujace
dla wszystkich dotyczyly nawolywania do wspolnoty oraz wyobrazenia
znaczenia zupelnie nowych dla politykow slow i pojec, takich jak zmiany
klimatyczne, ochrona srodowiska i smog. Po wykladzie wielu
zdezorientowanych sluchaczy rzucilo sie do Wikipedii, azeby te pojecia
sobie rozszerzyc i wytlumaczyc. Piekne to byly obchody.
Krzysztof MATERNA

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

-Majka w kolarskim muzeum
Wyscig rozpoczal sie w sobote w Bolonii, zakonczy 2 czerwca w Weronie. W
roli lidera grupy Bora Hansgrohe jedzie Rafal Majka.
Kolarz z Zegartowic ruszyl w trase po Wloszech z wielkim animuszem.
Pierwszy etap – jazde indywidualna na czas w Bolonii – zakonczyl na szostym
miejscu. Na osmiokilometrowym odcinku do jednego z faworytow wyscigu,
Slowenca Primoza Rigolica, stracil 33 sekundy. Majka duzo lepiej pojechal w
koncowce – podjazd pod Wzgorze Swietego Lukasza. To znaczy, ze forma na
gory zostala przygotowana.
Forma budzi nadzieje
W tym sezonie Giro jest dla polskiego kolarza priorytetem. Jeszcze pod
koniec ubieglego roku dyrektor sportowy zespolu Ralph Denk rozpisal role na
ten sezon. Majka ma walczyc o czolowe miejsce w klasyfikacji generalnej we
Wloszech, a w Tour de France perspektywiczny niemiecki kolarz Emmanuel
Buchamann. Jednym z glownych pomocnikow Majki bedzie inny Polak – Pawel
Poljanski.
W niedawnej rozmowie z „Rzeczpospolita” brazowy medalista igrzysk
olimpijskich w Rio przyznal, ze taka sytuacja mu odpowiada. Lubi zmagania
we Wloszech przede wszystkim dlatego, ze gorskie etapy sa ciezsze niz we
Francji. Znaczenie ma tez inny charakter wyscigu, co podkreslal Poljanski.
– Pamietam, jak przed Tourem Rafal czul presje ze strony kibicow,
dziennikarzy, ekipy. Ale Tour to najbardziej popularny wyscig na swiecie. A
Rafal musi miec jak najmniej stresu. Teraz przed Giro podchodzi do
wszystkiego na luzie, a trenuje bardzo ostro – opowiadal Poljanski.
Majka w Giro startowal trzykrotnie i zajmowal kolejno siodme, szoste i
piate miejsce. W wielkich tourach lepiej pojechal tylko w Vuelcie, stajac –
jako trzeci kolarz w klasyfikacji generalnej – na podium hiszpanskiego
wyscigu. Tour de France to spektakularne trzy zwyciestwa etapowe w Alpach i
Pirenejach i dwa razy w klasyfikacji gorskiej, ale w ubieglym roku Majka
nie sprostal wyzwaniu lidera i byl dopiero 19.
Przed wystepem we Wloszech lider Bory trenowal nieco ciezej, wiecej tez
startowal niz przed ostatnia Wielka Petla. Nie mial spektakularnych
wynikow, ale tam, gdzie mialo byc juz dobrze, tak wlasnie bylo. Majka
zajmowal miejsca w pierwszej dziesiatce Wyscigu Dookola Katalonii i Tour of
the Alps. W tym ostatnim, gdyby nie upadek podczas finalowego etapu,
stanalby na podium. Tegoroczne rezultaty, wysoka forma, pozytywne
nastawienie budza nadzieje, ze polski kolarz moze w Giro wiele osiagnac.
Jak w ZOO
– Giro jest trudniejszym wyscigiem i mniej monotonnym, bo pozbawionym
supremacji druzyny Sky – tlumaczy dyrektor sportowy zespolu Bahrain-Merida
Mario Chiesa. Team Sky, ktory przeobrazil sie w Team Ineos, najbogatszy
zespol, od lat skupia sie na francuskim Tourze i bezwzglednie w nim
dominuje. Czyni to francuska rywalizacje przewidywalna i nudna.
We Wloszech trudniej wskazac faworyta. Dawny Sky, dzis Ineos, nie wystawia
w tym roku najlepszej druzyny – Chris Froome i Geraint Thomas szykuja sie
na lipiec i start we Francji. Brytyjczycy mieli jednak pecha. Upadek
podczas treningu wyeliminowal mlodego lidera grupy, zwyciezce Paryz – Nicea
Egana Bernala. Zastapi go w tej roli Rosjanin Pawel Siwakow. Ale poza
slaboscia Sky istnieja inne czynniki sprzyjajace ciekawszemu widowisku –
dluzsze etapy nierzadko liczace ponad 200 km (w tegorocznym programie jest
az ich dziewiec), bardziej wyczerpujace podjazdy i – ze wzgledu na pore
roku – zmienna pogoda w wysokich gorach. 102. edycja wyroznia sie tez
odwazna decyzja organizatorow, by przeprowadzic az trzy czasowki, z
konczaca wyscig proba na czas w Weronie. Jak w pilkarskiej Lidze Mistrzow
rozstrzygniecia zapadac moga w ostatnich minutach.
Giro ma inna atmosfere niz Tour. Kibice we Wloszech znaja sie na
kolarstwie. Wielka Petla to dzis bardziej przedsiewziecie komercyjne. – W
Tour de France odnosi sie wrazenie, ze jestesmy w zoo – kolarz jest
traktowany niczym zwierze, ktoremu rzuca sie orzeszki. W Giro jestesmy jak
w muzeum. Ludzie przychodza popatrzec na obraz – powiedzial szwajcarski
kolarz grupy Grouporama Steve Morabito.
Czy Majka odnajdzie sie w muzeum i stanie sie jedna z glownych atrakcji?
Olgierd KWIATKOWSKI
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,
„Polityki”,”Newsweeka” TVN24 i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *