Dzien dobry – tu Polska – poniedziałek, 10 maja 2021

DZIEN DOBRY- TU POLSKA
Rok XIX nr 122 (6103) 10 maja 2021r.

I TAK TO W ZYCIU BYWA…
– Nie zatrudnie pana, chociaz bym bardzo chcial…
– Co jest przeszkoda? – pytam, zdziwiony szczeroscia szefa, u ktorego
wlasnie mam rozmowe o prace.
– Pana doswiadczenie i umiejetnosci sa warte wiecej, niz calego zespolu i
najchetniej zamienilbym caly zespol na pana osobe, ale wtedy nawet ja nie
bylbym potrzebny..
– Czy to jest jakas forma zartu?
Nie moglem wyczuc, czy gosc sie nabija z mojego CV czy mowi o nim powaznie.
– Przed chwila pokazalem panu jedno z zadan, z ktorym caly zespol meczyl
sie od tygodnia, i pan to zrobil w ile…? Trzy minuty?
– Bo to bylo proste…
– I wlasnie, prosze pana, jak pan zrobi cos w 3 minuty, to jak my, jako
firma, wystawimy fakture na 20 tysiecy? Nikt takich pieniedzy nie zaplaci
za kilka minut pracy.
Wyszedlem w pewien sposob dumny lecz takze skonfundowany ta rozmowa.
Piotr NOWALANY

STRONA INTERNETOWA: http://gazetka-gargamela.eu/
abujas12@gmail.com
http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/aa
http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci
http://www.maritime-security.eu/
http://MyShip.com

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac,
jak rowniez dokuczyc Gargamelowi – MAILUJ abujas12@gmail.com

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:
(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
Krakow, ul. Wyslouchow 30a/43.
BNP Baribas nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452
(format IBAN)
wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479
(format IBAN)
wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504
(format IBAN)
BIC(SWIFT) PPABPLPKXXX
Konieczny dopisek „MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA”
Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER,
numer KRS 0000124837
cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA
Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal
siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac
koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl
banner „wesprzyj nas”

Ceny paliw w Polsce: Pb 95- 525 PLN Diesel- 5.19 PLN LPG-2.39 PLN

Pogoda w kraju
Wszedzie slonecznie. Temperatura maksymalnie od 20 stopni Celsjusza na
Suwalszczyznie do 26 st. C na Dolnym Slasku i Ziemi Lubuskiej.

O-k-R-u-C-h-Y
——————-
Pisowska policja probuje odebrac prawa rodzicielskie protestujacym
przeciwko rzadowi
K O M U N A N A P R A W D E W R A C A!
Sad w Prudniku nie zgodzil sie na ograniczenie praw rodzicielskich ojca,
ktory z 17-letnim synem zostal zatrzymany w czasie demonstracji
przedsiebiorcow w Warszawie. Wnioskowala o to warszawska policja.
– Pojechalem do Warszawy zalatwiac swoje sprawy biznesowe – opowiada
Bartlomiej Lewandowski. – Okolo 16, spacerujac z synem po starowce,
zobaczylismy tlum ludzi zebranych przy Kolumnie Zygmunta i podeszlismy
zobaczyc, co sie dzieje. Nagle otoczyla nas policja. Padla komenda, zeby
wyjsc za kordon, wiec chcielismy stamtad spokojnie odejsc, ale policjanci
nas nie wypuscili. Znalezlismy sie tam przez przypadek, ale w tej chwili to
ja juz popieram akcje protestacyjne.
Policjanci zatrzymali syna i ojca. Razem z ok. 20 ludzmi wywieziono ich
skutych w kajdanki do komendy w Nowym Dworze Mazowieckim, 40 kilometrow od
Warszawy.
– Przesiedzielismy caly wieczor w tamtejszej komendzie, na sali zebran,
razem z 20 innymi ludzmi i 20 policjantami – opowiada Bartlomiej
Lewandowski. – Nie bylo zadnych rygorow sanitarnych. Nawet okna nie
moglismy otworzyc. Policjantka przyniosla jedna butelke wody i 4 kubki dla
wszystkich – dodaje.
Po dwoch tygodniach do domu Lewandowskich w Prudniku, niespodziewanie
przyszla kurator sadowa, zeby przeprowadzic wywiad na temat syna. Tydzien
pozniej dostali pismo z sadu, ze Sad Rodzinny w Prudniku na wniosek policji
wszczal im sprawe o ograniczenie praw rodzicielskich nad nieletnim Michalem
Lewandowskim.
W czwartek 4 lutego Sad umorzyl postepowanie.
Proba odbierania praw do dzieci osobom protestujacym przeciwko wladzy, to
patent komunistow i rzadow totalitarnych.
Hanna BURGIEL
(Nad. Tomasz Rosik)

GARSC INFORMACJI O ROMKU KARCZMARCZYKU
(To ten, na ktorego rehabilitacje skladali sie Koledzy Marynarze
-Czytelnicy gazetki)
Romek na majowke zostal wypisany z osrodka z kilku powodow, 4 miesiace w
szpitalu / osrodku zdala od Rodziny, bez mozliwosci kontaktu, w obecnej
sytuacji chyba wiekszosc z nas zaczelaby w pewnym momencie lapac dola.
Wiec i Romek zaczal sie buntowac. Kolejny powod, to taki, ze w naszym kraju
wszystko staje na majowke wiec i w osrodkach leczenia nie ma personelu i
lekarka obawiala sie, ze z minimalna opieka, Romek moze bardziej podupasc
psychicznie niz po tygodniowym pobycie w domu i to byl bardzo dobry ruch.
Romek jest czlowiekiem, ktory lubi rzeczy robic dobrze i szybko, efekty
pracy zawsze dzialaly na Niego budujaco. Ten, kto sam zmierzyl sie z udarem
wie, ze niestety, rehabilitacja to dlugi , zmudny proces i na efekty trzeba
troche poczekac, choc Romek moze byc i tak stawiany za przyklad. Lewa
strona jego ciala jest sprawna, ale prawa jeszcze troche kuleje. Zwlaszcza
reka, a Romek -raptus skupia sie wlasnie na prawej rece , a nie pozostalych
efektach Jego i rehabilitantow, pracy. Po prawie 3 miesiacach w osrodku, do
ktorego przyjechal na lozku, z pegiem, cewnikiem itp, dzisiaj Romek je juz
normalnie, PEG wyciagniety miesiac temu, sam zalatwia swoje potrzeby
fizjologiczne i sam z pomoca trojnoga (prawie jak Neptun z trojzebem�z�s) do
ukochanej zony �z��‍❤️‍�z��wyszedl na wlasnych nogach, wiec sukces naprawde
ogromny�z���zA�Wiadomo: czeka Go jeszcze dalsza rehabilitacja prawej strony i
ciezka praca z logopeda. Tutaj dostaje sprzeczne informacje , bo Julek
(wnuczek) sprzecza sie ze swoja Mama, ktora uwaza, ze Dziadek nie mowi , a
wedlug Julka, Dziadek super mowi : ‚tak, nie , mmmm’, a to w zupelnosci
wystarczy do komunikacji z wnukami. To chyba wynika z roznicy mezczyzni –
kobiety �z�s. Julek stwierdzil , ze wspolnie ogarna literki z Jego ksiazek.
Pobyt w domu dal Mu ogromnego kopa, bliskosc Rodziny , wnuczat, za ktorymi
szaleje. Mogl w koncu wziac pierwszy raz na rece najmlodsza wnuczke�z���z��‍�z�z
Lekarze kazali zrobic chwilowa przerwe w rehabilitacji�z�� (zona fortelem
wdraza rehabilitacje w postaci drobnych wspolnych domowych zadan, Marzena
ma �zA��z��) ale juz za tydzien rozpoczynamy kolejny prywatny etap, Romek moze
jeszcze wykorzystac z NFZ 80h rehabilitacji wiec, co sie jeszcze da z
funduszu, to wykorzystamy. Z dotychczasowo zebranych dzieki Waszym dobrym
❤️❤️funduszy, czesc zostala wykorzystana na konieczne dostosowanie lazienki
do potrzeb osoby niepelnosprawnej, reszte wkrotce zaczniemy pozytkowac na
prywatna rehabilitacje wiec jeszcze raz bardzo, bardzo mocno dziekujemy za
wszelkie wplaty❤️❤️ dziekujemy rowniez bardzo mocno Maynarskiemu Pogotowiu
Gargamela i fundacji Liver za pomoc i opieke�z��❤️
Corka:
Maria Aleksandra OBUCHOWICZ

Holdys w „Newsweeku”
PRZEKLETY KAPITALIZM
Gdyby w USA ministrem finansow zostal Zandberg, Musk nie polecialby na
Marsa, a co najwyzej po piwo za rog.
Autostrada 1&9 to wlasciwie dwie autostrady o numerach 1 i 9, zrosniete na
odcinku 80 kilometrow w jedna. Dwie szerokie wstegi, po piec pasow w kazda
strone, biegnace ramie w ramie przez caly niemal stan New Jersey. Po
kilkudziesieciu kilometrach rozchodza sie znowu, dalej kazda sunie w swoja
strone, ale w miescie Elizabeth tetnia wspolna struga samochodow.
Mieszkalem tuz przy niej. Przez okno widzialem skrzyzowanie, ktore
spokojnie moglo sie znalezc w Ksiedze rekordow Guinnessa. Wypadki
samochodowe zdarzaly sie tu bowiem kilka razy w tygodniu, niekiedy dwa razy
dziennie.
Na poczatku na odglos huku podbiegalismy do okna, potem juz nam sie nie
chcialo. Ale jedno nie dawalo mi spokoju: jak to mozliwe, ze w ciagu kilku
minut zjawialy sie na miejscu dwa-trzy radiowozy policyjne, chwile pozniej
stal woz strazacki i co najmniej jeden ambulans. Widok tej armady byl
bardziej atrakcyjny niz pukniecie dwoch aut.
Zastanowilo mnie wtedy, skad maja na to kase. Dlaczego na policje w Polsce
trzeba czekac dlugo, karetki nie dojezdzaja, straz tez jest wzywana w
ostatecznosci, a tu pyk – i jest pelna obsada, jakby samolot pasazerski
runal. Pominmy metodologie – w USA policja ma inne procedury, radiowozy sa
w ciaglym ruchu, w samym Nowym Jorku jest ich 11 tysiecy i najszybciej
zjawiaja sie najblizsze, policjanci powiadamiaja straz, bo tylko ona ma
prawo wydobywac ofiary wypadku, karetka je bada i reanimuje, zaklada
opatrunki i wiezie do szpitala. Potrzebna jest do tego obledna liczba
radiowozow, wozow strazackich, karetek, jakas niezliczona liczba
funkcjonariuszy, strazakow, lekarzy i ratownikow, paliwo, radiokomunikacja,
kazdy z tych ludzi ma kamerke na klacie, wszystko laduje na serwerach,
gdzie jakas ekipa technikow to obrabia. Logistyczny matrix. I to wszystko z
podatkow. Dzis mnie zastanawia, czy mowiacy o „szpitalu w kazdym powiecie”
Zandberg kiedykolwiek widzial takie sily ratunkowe w akcji.
Miliarder Elon Musk dorobil sie na rozbudowaniu systemu PayPal, dzieki
ktoremu zaczeto placic kartami platniczymi w internecie. System opanowal
swiat i gdy Musk uznal, ze go to nudzi, sprzedal za setki milionow dolarow
swoj udzial i uruchomil produkcje elektrycznego samochodu Tesla. Wraz z nim
wdarl sie na czubek listy najbogatszych ludzi swiata z setka miliardow na
koncie. Gdy produkcja aut zostala opanowana i z fabryk zaczely wyjezdzac
uwielbiane przez ludzi pojazdy, Musk ofiarowal swiatu za darmo patenty na
produkcje ogniw do tych pojazdow. I wystartowal z projektem kosmicznym
Space X. Zainwestowal setki milionow dolarow w prace nad nowymi typami
rakiet, ktore mogly niezniszczone wracac na Ziemie i miekko ladowac, po
czym startowac ponownie. Dzieki temu uslugi transportu kosmicznego
potanialy, staly sie powszechne, nad Ziemia kraza dzis setki nowych
satelitow. Rownoczesnie uruchomil globalna siec internetowa Starlink, ktora
dzieki tysiacom mikrosatelitow obejmie wszystkie zakatki globu. Ta ostatnia
usluga przyniesie mu kolejne miliardy dolarow zysku. I tak bez konca.
Czegokolwiek sie tknie, zamienia sie w zloto i bogactwo. Niedawno uruchomil
projekt lotu czlowieka na Marsa i wlasnie go realizuje.
Niespokojny umysl Muska analizuje wszystko, co widza jego oczy. Wszedzie
widzi udoskonalenia i zarobek. W korku ulicznym wykombinowal, ze mozna
budowac tunele, ktorymi samochody beda mogly jezdzic, omijajac korki z
ogromna predkoscia. Wszczal prace nad poruszajacymi sie w gigantycznych
tubach pociagami, ktore na poduszkach elektromagnetycznych i bez oporu
powietrza moga pedzic z predkoscia samolotu. Zapytany o dalsze plany,
powiedzial, ze ogromnym polem dla inwestycji i nowych wynalazkow jest
biotechnologia – wytwarzanie czesci zastepczych dla nieuleczalnie chorych
ludzi, poczawszy od bionicznych protez, po sterowanie mozgu ludzkiego
implantami, komputerow zas ludzkimi myslami. W planie jest budowa
niewielkiego sztucznego serca, pluca, oczu. Obled.
Otoz gdyby w USA ministrem finansow zostal Zandberg, Musk nie polecialby na
Marsa, a co najwyzej po piwo za rog. Podatki by go zabily, zostalby
sponiewierany w opinii publicznej jako obrzydliwy bogacz, policja skarbowa
nie wychodzilaby z sieni jego domu. Byc moze siedzialby z Nowakiem
miesiacami, poki nie powie, jak to wszystko ukradl. Bo tu mozna wyrzucic 70
mln na fanaberie wyborcza Sasina (koledze Zandberg nie podskoczy), ale nie
na telefon zaufania dla mlodych ludzi w depresji – wtedy okazuje sie, ze to
przekleta kapitalistka Dominika Kulczyk ofiarowuje miliony na jego
uruchomienie i uratowanie komus zycia.
Zbigniew HOLDYS

Ktokolwiek wie”
GDZIE JEST PFREZYDENT?
Prezydent Andrzej Duda zniknal. Wyglada na to, ze ma coraz mniejszy wplyw
na polityczna rzeczywistosc. Z jego glosem coraz mniej liczy sie nie tylko
opozycja, ale takze oboz rzadzacy, a jeszcze rok temu wygral wybory
prezydenckie z blisko 10,5-milionowym poparciem spolecznym.
Jest to sytuacja zadziwiajaca. W czasach trudnych, bo pandemicznych,
prezydent kraju usunal sie w cien. Na prozno szukac inicjatyw ze strony
jego obozu bedacych alternatywa dla rzadowych pomyslow.
Byc moze jednym z powodow takiego zachowania sa problemy w samym
prezydenckim obozie. W ostatnich miesiacach odeszla spora czesc
kierownictwa Kancelarii Prezydenta. Z Duda nie wspolpracuje juz jego dawny
przyjaciel Marcin Kedryna. Nowy kurs obiera takze Krzysztof Szczerski, w
kuluarach czesto nazywany „wiceprezydentem”.
Personalne roszady w Palacu Prezydenckim sprawiaja, ze nad wizerunkiem
glowy panstwa trudno zapanowac. „Najwazniejszym zadaniem prezydenckich
urzednikow stalo sie klaskanie i utwierdzanie szefa w przekonaniu o jego
doskonalosci. Mamy prezydenta, ktory po blisko szesciu latach rzadow
Zjednoczonej Prawicy tonie z nia coraz bardziej w arogancji oraz
samozachwycie” -Andrzej Duda jest dzisiaj jedynie cieniem glowy panstwa. Za
sprawa spektakularnych wpadek w sieci staje sie coraz czesciej obiektem
drwin i zartow, ktore tylko poteguja wrazenie, ze w Palacu Prezydenckim
nikt powazny nie urzeduje
Kamil TURECKI

Jakos to nie bedzie!
ZBOCZENIE ZAWODOWE
Dobrze, ze nie jestem szewcem (feminatyw: szewcowa?), bo idac ulica, nigdy
nie podnosilabym glowy. Setki tysiecy mijajacych mnie butow. Buty w metrze,
buty w autobusie. Ktora zelowka bardziej zniszczona, ktory obcas zdarty,
widac, ze koslawosc piet ma to dziewcze, bo po wewnetrznej stronie
wydeptane.
Maja Panstwo jakies „zboczenia zawodowe”? Na pewno stomatolodzy. Nawet ci,
ktorzy staraja sie byc dyskretni, czesto nie moga oprzec sie uwagom na
temat kamienia, tylozuchwia czy szczerby miedzy jedynkami. Przerwa miedzy
jedynkami wcale nie kojarzy mi sie z zabiegiem jej poprawiania, tylko z
„Przygodami Tomka Sawyera” i kara w postaci malowania parkanu.
Rowne sztachety, rowno na bialo. Jako studentka dorabialam sobie w redakcji
pisma „Ex libris” roznymi zajeciami, ktore zwala sie na zoltodzioby,
glownie odbieraniem telefonow i adresowaniem kopert, ale trafialy sie
czasem przysmaki z pisarskiego stolu w postaci redagowania i korekty.
Wstepnej, rzecz jasna. Wymagalo to uwaznej lektury, chirurgicznego
skupienia. Bardzo lubie skracac teksty. Oczywiscie najmilej tnie sie
wlasne, bo nie trzeba sie przed nikim tlumaczyc.
Z tamtych dni zostalo mi chorobliwie uwazne czytanie calej gazety. Od deski
do nekrologow i sportu. Byc moze wlasnie dlatego gazety czytam rzadko. Nie
potrafie wertowac, tylko przyssywam sie jak glonojad do calej szyby i po
milimetrze sune. Niechcacy trafiam na setki bledow, w tym ortograficznych.
Kilka dni temu maz z kiosku przyniosl „Gazete Wyborcza”. Wzielam sie do
czytania, mimo ze wiem, iz nie skonczy sie to polgodzinna nasiadowka przy
naparze z ostropestu, tylko sleczeniem, dopoki nie wylapie co najmniej
dziesieciu literowek. Niektorzy tak porzadnie sprawdzaja siersc psa po
spacerze w poszukiwaniu straconego kleszcza. I bum.
Rubryka „Kraj w skrocie”. Tekscik rozmiaru batona prince polo; nawet
krotszy. Tytul: „Jak wyciekly dane z kwarantanny”. Wynika z niego, ze w
Gnieznie z komendy policji wycieklo 300 adresow osob objetych kwarantanna.
I uwaga, tu cytat: „Sledztwo wykazalo, ze z komendy lista adresow dotarla
do jednej z firm zajmujacej sie wywozem smierci”. Co za ciekawy blad!
„Wywoz smierci” zamiast „wywoz smieci”.
Lata pandemii to jeden wielki wywoz smierci i dlatego autor tekstu,
podpisany jako „pz”, tak sie majtnal. Na marginesie spytam Panstwa:
dlaczego podpisuja nas w gazetach inicjalami? Ja np. nie czuje sie taka
firma czy geniuszka jak Albrecht Duerer, ktorego slynne AD znamy z
drzeworytow i grafik. W sensie scislym suche liczby zgonow podawane
codziennie to nasz sposob na to, by nie otwierac kazdego z tych workow
osobno. Bo wtedy widac, ze to moze mily mlody sasiad naszych rodzicow
umarl, moze pani, ktora sprzatala klasy i korytarze szkolne u mojego syna w
gimnazjum (tak sie u nas zdarzylo), albo dobrze rokujacy profesor
germanistyki, ktorego wyklad kiedys czytalismy.
Pokazywane czasem w mediach lub na profilach prywatnych fotografie czy
filmiki wycienczonych pracownikow sluzby zdrowia w „kosmicznych”
kombinezonach zadziwiajaco czesto generuja reakcje typu „rozesmiana do lez
buzka” albo hejt w stylu „co tak straszycie” lub „i jak tam doplaty
covidowe?”. Nasz mozg po prostu nie chce wiedziec i wywozi informacje,
zamiast je przyjmowac.
Obserwuje ten mechanizm u siebie. Unikam ostatnio znajomych pesymistow.
Uprawiam wywoz smierci – zle wiesci byle z dala ode mnie. Z przerazeniem
zauwazylam, ze juz nie tylko dziele znajomych na dzieciatych i
niedzieciatych. Lgne do rozmow z singlami, bo mam juz dosc takich mamusiek
jak ja – wiecznie opowiadajacych o depresji dzieci przy zdalnej nauce,
walce z nadwaga dzieci, koszmarem pracy zdalnej z dzieckiem na kolanach.
Milej posluchac, ze znajomy singiel pojechal zwiedzic „wreszcie pusty
Dubrownik” oraz zrobil z kolezankami i kolegami petle tatrzanska na
kolarzowce. Gdy znajomi hotelarze i restauratorzy naopowiadali mi o tym,
jak to u nich wyglada w zyciu i biznesie, zlapalam sie na tym, ze unikam
dzwonienia do nich”
O antyszczepionkowcach, a i takich znam, nie wspominam. Im wiecej osob
szczepi sie na swiecie, tym straszniejsza staje sie sytuacja wrogow
szczepionek. Jedna osoba zapytala mnie, czy wiem, gdzie mozna „kupic lewe
zaswiadczenie o szczepieniu”. Druga mowila cos o masowej depopulacji z
autentyczna trwoga w spojrzeniu. Lekow innych osob nie mozemy wykpiwac, bo
te leki sa autentyczne.
Lek udzielil sie podswiadomie nawet autorce/autorowi o inicjalach „pz”-
mysli o smierci nieustannie. Patrzylam wrogom szczepien wiele razy gleboko
w oczy i teraz nie ma w nich odwagi, tylko przerazenie rodem z piesni Jacka
Kaczmarskiego: „Oblawa, oblawa, skulony w jakiejs ciemnej jamie””. Czuja
sie chyba jak wilczki, ktore ma zaraz dorwac klusownik Pfizer, Johnson,
Zeneca.
W ramach wsluchiwania sie w optymistow na koniec podziele sie uwaga jednego
z nich. Czuje, ze zaraz wybuchnie taka zyczliwosc, takie spedzanie czasu
razem w „outdorze”. No, nie wiem” Jesli zaczniemy wywozic smieci z lasow,
bulwarow, plaz, lak, gor, rzek i jezior, to moze tak bedzie.
Agata PASSENT

KACIK KAPITANA SMERFA
Witaj Gargamelu!
Mam dzieci, znam kilka nauczycielek. Wszyscy narzekaja na zdalne nauczanie
ze ciezko i wogole, Prawda taka ze nauczyciele musza sie zmusic do wysilku
a nie traca czasu na odpytywanie przy tablicy jak im sie nie chce nauczac.
No i bariera technologiczna. Trzeba bylo opanowac troche sztuki obslugi
komputera co dla starszego pokolenia bylo wyzwaniem. Dzieciory tez
narzekaja bo chodzenie do szkoly to jednak tez socjalny ewent. mozna sie
bylo pochwalic ciuchami co kupili im starzy czy gadgetami wymuszonymi na
rodzicach prosba czy grozba. Ja wlasnie mialem okazje zetknac sie z
nauczaniem zdalnym bo mi sie kursy konczyly. Ratownik i ppoz wyzszy. No
poligonu uniknac sie nie dalo ale czesc robiona na sali o wiele lepiej
wyszla gdy siedzialem sobie w domku. Dla mnie rewelacja . Teraz spojrze w
dokumenty czy nie warto czegos jeszcze przedluzyc skoro mozna to zalatwic
tak bezproblemowo. Dokumenty wydaje urzad, firma je odbiera i przysle
inpostem, No to dzieki covidowi jestesmy w XXI-szym wieku. Dojazd do Gdyni
autem to 160 zl i 5 godzin za kolkiem. Niech zyje zdalne. Dla tych co sie
zastanawiaja po co przedluzam kwity siedzac w domu. Prawda jest okrotna,
siedze w domu, a kasa znika, wciaz jestem dosc mlody wiec jak wyniki badan
sie poprawia, to jeszcze sprobuje wyskoczyc poplywac. Wiec lepiej na
biezaco wymieniac kwity niz dopuscic do komasacji. A jak nie poplyne, to
trudno. Kazdemu sie zdarza chybiona inwestycja, pozdrawiam serdecznie:
Smerf KAPITAN

Przecherny Materna
K O N C E N T R A C J A P R E M I E R A
Chyba nie musze nikogo przekonywac, ze ostatnia debata sejmowa odbyla sie w
konwencji farsowej.
Miala byc dyskusja o tym, czy chcemy pareset miliardow na rozwoj Polski, a
skonczylo sie na dyskusji, czy lewica zdradzila opozycje. Osobiscie uwazam,
ze dopoki w miastach nie bedzie rogatek, to jak PiS wybuduje w jakiejs
gminie most, to ja bede rowniez mogl przez niego przejechac. Chyba ze przy
pomocy testow sprawdzane beda polityczne sympatie kierowcow.
Od pani sprzataczki sejmowej otrzymalem zgubiona przez premiera
Morawieckiego kartke, ktora widocznie skleila mu sie w czasie sejmowego
wystapienia, a jej tresc nie zostala podana do publicznej wiadomosci.
Cytuje: „Szanowni Panstwo. Zanim wyglosze moje przemowienie, ktore powinno
wszystkich zachecic do glosowania w sprawie przyjecia unijnego planu
Marshalla, chcialbym podkreslic i zaznaczyc, ze tym razem bede mowil
prawde. Jednoczesnie przepraszam za wszystkie klamstwa, ktore padly z moich
ust, czyli prawie za wszystko, o czym mowilem do tej pory. Wprawdzie
zostalem skazany za mowienie nieprawdy, ale dodam, ze nie wszystkie
klamstwa byly mojego autorstwa, mimo ze to ja je wypowiadalem. Zdecydowalem
sie na pelnienie roli premiera w scislym zwiazku z panem Jaroslawem
Kaczynskim. Bardzo czesto jest tak, ze po prostu nie mam wyjscia.
Przepraszam za odwolanie epidemii, ale sami rozumiecie, ze wybory
prezydenta musialy sie odbyc. Nie wiem, jak bedzie w przyszlosci, ale to,
co powiem za chwile, w stu procentach jest prawda: Polska potrzebuje
unijnych pieniedzy, bo wlasnie dzieki nim bedziemy mogli sfinansowac to, co
pozwoli nam (mam nadzieje, ze mnie tez) utrzymac wladze, mimo ze nie
wszystkim, nawet w naszej koalicji, to sie podoba. Jeszcze raz przepraszam.
Coraz trudniej mi jest klamac, bo doszly mnie sluchy, ze nawet nasi
zwolennicy juz mnie rozszyfrowali. Prywatnie dodam jednak, ze po prostu
(powiem to po ludzku): lubie klamac, a mowienie prawdy wymaga ode mnie
specjalnej koncentracji”.
Krzysztof MATERNA

A TO POLSKA WLASNIE!
——–
„Jestem zwolennikiem paszportow szczepionkowych. Tak wiem, ze oznaczaja one
dyskryminacje osob, ktore nie chca sie szczepic, ale powodem owej
dyskryminacji jest zdecydowana odmowa solidarnosci spolecznej owych osob, a
takze lekcewazenie praw innych. I tak jak przepisy ruchu drogowego moga i
powinny byc wymuszane, takze odbieraniem pewnych uprawnien (na przyklad
prawa jazdy), tak zbiorowe bezpieczenstwo moze byc regulowane przy pomocy
tego rodzaju rozporzadzen. Ale to nie wszystko. Warto sobie uswiadomic, ze
„chcacemu nie dzieje sie krzywda”. Jesli wiec ktos nie chce sie szczepic,
to jest jego akt wyboru, ktory moze wiazac sie z tym, ze nie bedzie on mial
dostepu do pewnych uslug czy mozliwosci wyjazdu. To jego wybor i nie
powinien od miec do nikogo pretensji. Nie istnieja ani finansowe, ani
religijne powody do odmawiania szczepien. Panstwo gwarantuje darmowe
szczepionki, a wszystkie powazne wyznania chrzescijanskie, a takze wielkie
religie swiata nie tylko akceptuja, ale i wspieraja szczepienia. Trudno tu
wiec mowic o dyskryminacji finansowej czy swiatopogladowej, a mozna mowic
jedynie o konsekwencjach swoich wyborow. Juz teraz zreszta, zeby wyjechac
do niektorych krajow trzeba sie zaszczepic przeciwko chorobom tropikalnym,
w pewnych zawodach sa konieczne odpowiednie badania, ktore umozliwiaja ich
wykonanie. Czy to dyskryminacja? Nie, po prostu egzekwowanie bezpiecznych
zachowan. I wreszcie kwestia ostatnia. Nikt nie mowi o przymusowym
szczepieniu, a jedynie o tym, ze ci, ktorzy sie nie zaszczepia, wzglednie
nie bede mieli swiadectwa o przejsciu choroby i/lub niemozliwosci z powodow
zdrowotnych szczepien, to nie beda mogli w rownym stopniu korzystac z
pewnych uslug, a takze mozliwosci podrozy zagranicznych. Nie beda mogli, bo
podjeli taka decyzje. Jest ona ich prawem, ale prawem panstwa jest ochrona
innych obywateli przed dzialaniami osob, ktore odmawiaja spolecznej
solidarnosci” – napisal Tomasz Terlikowski, katolicki publicysta. Nic
dodac, nic ujac.
——–
– Andrzej Sosnierz, posel Porozumienia, czesto krytykowal dzialania rzadu
PiS w walce z pandemia koronawirusa. Bronil rowniez prof. Wojciecha
Maksymowicza, ktoremu stawiano zarzuty nadzorowania „nieetycznych
eksperymentow”. W koncu Sosnierz odszedl z klubu Prawa i Sprawiedliwosci.
Za powod podal nie tylko sposob walki rzadu z pandemia, ale tez szukanie
hakow na Gowina, o tym ze media przejete przez Orlen staja sie kolejna tuba
propagandowa rzadu czy o legitymacji partyjnej otwierajacej drzwi.
„Naprawde juz nie moglem patrzec na to, kogo zatrudnia sie w panstwowych
firmach. Przeciez tam umieszczono tabuny rownego rodzaju Dyzmow,
karierowiczow, ludzi po prostu niekompetentnych” – wyznal Sosnierz. Teraz
razem z Agnieszka Scigaj (ex PSL) i Pawlem Szramka (ex Kukiz’15) zalozyli
nowe kolo poselskie „Polskie Sprawy”. Kolo ma wspolpracowac z Jaroslawem
Gowinem.
——–
– Jak wynika z raportu pokontrolnego NIK diety wyplacane nowej Krajowej
Radzie Sadownictwa za udzial w pracach komisji wzrosly w ubieglym roku az
45-kronie, z 2,7 tys do 122,9 tysiaca zlotych. Zdaniem NIK publiczne
pieniadze byly wydawane w sposob nie do konca zgodny z ustawa o finansach
publicznych. Niektorzy z sedziow zarobili nawet po kilkanascie tysiecy
zlotych. Przewodniczacy neo-KRS Pawel Styrna przyznal, ze wyniki raportu
NIK beda przyczynkiem do rozmowy na temat dalszych zmian w sposobie
organizacji pracy.
——–
– Gosciem „Debaty seniora” w TVP Info byl niedawno m.in. Oskar Sobolewski z
Instytutu Emerytalnego. Odcinek koncentrowal sie na 13-stej emeryturze.
Wszyscy goscie zachwycali sie rzadami PiS, jednak Sobolewski powiedzial
dosadnie jak wyglada system emerytalny w Polsce. „Jesli chodzi o trzynasta
emeryture, to trzeba ocenic ja negatywnie. System emerytalny nie zna tego
typu swiadczen i bonusow wyborczych, politycznych. Zarowno w tym roku, jak
i w latach ubieglych, byly one powiazane z wyborami.” – stwierdzil ekspert
Instytutu Emerytalnego. „Jesli chcemy zwiekszac emerytury, nalezy robic to
w waloryzacji rocznej. Jezeli rzad uwaza, ze nas stac – choc eksperci
uwazaja, ze caly czas sie zadluzamy i nie stac nas, aby w ten sposob te
swiadczenia finansowac – to powinnismy waloryzowac swiadczenia wszystkim
procentowo. W odpowiedniej wysokosci, a nie wyplacac tego typu polityczne
bonusy, ktore, jak wspomnialem, sa dla wielu osob niesprawiedliwe”.
Prowadzaca wtracila sie w wypowiedz Sobolewskiego i upomniala go, ze „nie
moga ze soba polemizowac”, bo nie bedzie to zrozumiale dla widzow (!).
Jako, ze program byl na zywo, nie udalo sie nic z niego wyciac. To byla
pewnie ostatnia wizyta Oskara Sobolewskiego w TVP w roli eksperta.
Przynajmniej poki rzadzi 'dobra zmiana'.
——–
– „Nie kazdy lubi sie uczyc, ale w tym przypadku nie chodzi o brak checi do
nauki. Chodzi o strach przed powrotem do szkol” – podkreslaja uczniowie,
ktorzy nie zgadzaja sie z decyzja o przywroceniu nauki stacjonarnej. 29
maja, czyli zaledwie 3 tygodnie przed koncem roku szkolnego, wszyscy
uczniowie mieliby juz zasiasc w szkolnych lawkach. „Chcemy powrotu do szkol
od nastepnego roku szkolnego” – czytamy w pierwszym zdaniu petycji
„Protestu Uczniowskiego”. Pod petycja podpisalo sie juz ponad pol miliona
osob. W petycji czytamy m.in. ze uczniowie chca sie skupic na nauce m.in.
do egzaminu osmioklasisty, a nie przejmowaniem sie liczba zgonow i
zachorowan w danym dniu. Uczniowie boja sie rowniez zapowiadanych
sprawdzianow i kartkowek. Co na to minister Czarnek? „Ten apel podpisany
jest glownie przez uczniow, wiec powiem jezykiem mlodziezowym: take it easy
(…) nie bojmy sie obowiazkow (…) a dyskusja, czy zostawac na edukacji
zdalnej, czy wracac dopiero we wrzesniu jest calkowicie bezzasadna” – mowil
na konferencji szef MEiN.
——–
Zebral dla Was:
Michal BIELINOWICZ

SPORT
( Teksty w tej rubryce sa prezentem Dzialu Sportowego „Rzeczpospolitej”
dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz wspierania Marynarskiego
Pogotowia Gargamela)

A N D R Z E J B A R G I E L
Zdobyl dziewiczy szczyt. I zjechal z niego na nartach!
Andrzej Bargiel jako pierwszy w historii czlowiek zdobyl dziewiczy szczyt
Yawash Sar II (6178 m n.p.m.) w Pakistanie, i zjechal z niego na nartach.
Wyprawa KARAKORAM SKI EXPEDITION rozpoczela sie 19 kwietnia, gdy Bargiel i
jego ekipa (Jedrzej Baranowski, Dariusz Zaluski, Kuba Gzela i Bartek
Pawlikowski) udali sie do Pakistanu. Jej celem bylo zdobycie oraz zjechanie
na nartach z dwoch szesciotysiecznikow. Jednym z nich jest polozony w
Dolinie Hushe szczytu Laila Peak (6 096 m n.p.m.). Drugi, to znajdujacy sie
w Dolinie Ghidims-Dur dziewiczy szczyt Yawash Sar II (6 178 m n.p.m.).
Szczyty te znajduja sie pakistanskim Karakorum, drugim pod wzgledem
wielkosci pasmie gorskim na Ziemi.
Po czterech dniach trekkingu, w srode Bargiel z zespolem dotarli do obozu.
W czwartek ruszyli dalej i zatrzymali sie u podnoza Yawash Sar II, gdzie na
wysokosci 5100 metrow spedzili noc. W piatek rano Bargiel rozpoczal atak
szczytowy. Jak donosi Everst Today, drugi cel wyprawy zostal juz
osiagniety. Dotychczas nikomu w historii nie udalo sie stanac na
wierzcholku Yawash Sar II. Polski himalaista i narciarz ekstremalny Andrzej
Bargiel nie tylko zdobyl gore, ale i zjechal z niej na nartach.
Andrzej Bargiel jest polskim himalaista, skialpinista oraz biegaczem
gorskim. Na swoim koncie ma wiele nagrod. Jest trzykrotnym mistrzem Polski
w skialpinizmie, trzecim w klasyfikacji generalnej pucharu swiata,
rekordzista swiata w biegu na Elbrus. Bargiel jako pierwszy narciarz na
swiecie zjechal na nartach ze szczytu Broad Peak. Jako pierwszy czlowiek w
historii zjechal rowniez na nartach ze szczytu K2. Spektakularnego wyczynu
dokonal 22 lipca ubieglego roku.
We wrzesniu ubieglego roku zrezygnowal z wyprawy, ktorej celem bylo wejscie
na Mount Everest i zjazd ze szczytu. Powodem decyzji bylo to, ze istnialo
zagrozenie oberwania sie seraka, ktory wisi nad lodowcem. Bargiel
podkreslal jednak, ze nie jest wykluczone, ze podejmie w przyszlosci
kolejna probe zdobycia Everestu i zjechania ze szczytu na nartach.
Kamil KOLSUT
———————-
(Dzien dobry -tu Polska” oprac. na podstawie „Gazety Wyborczej”, „Przegladu
Sportowego”, „Rzeczpospolitej”,”Polityki”,”Newsweeka”, TVN24, Obywateli
News i OnetPl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *